Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Asystent kierownika produkcji filmowej i telewizyjnej
  3. AUD.01
  4. Pytanie

Kwalifikacja: AUD.01 - Przygotowanie i organizacja produkcji audiowizualnej

Zawód: Asystent kierownika produkcji filmowej i telewizyjnej

Kategorie: Organizacja produkcji Postprodukcja

Słowa kluczowe: Dźwięk synchroniczny Efekty dźwiękowe niesynchroniczne Efekty dźwiękowe synchroniczne Imitator dźwięków Miksowanie ścieżek dźwiękowych Postprodukcja filmu

Kiedy należy nagrać dźwiękowe efekty niesynchroniczne?

Dźwiękowe efekty niesynchroniczne, czyli tzw. efekty typu wild track albo efekty poza obrazem, nagrywa się zawsze przed zgraniem dźwięku, czyli na etapie, gdy film jest już zmontowany obrazowo, ale ścieżki dźwiękowe można jeszcze swobodnie uzupełniać. To jest taki moment, kiedy montażyści dźwięku mają już pogląd na ostateczny kształt filmu, wiedzą gdzie będą potrzebne np. odgłosy kroków, szeleszczenie papieru, trzask zamka czy inne takie detale, które nie były rejestrowane na planie albo trzeba je poprawić. Przed zgraniem dźwięku można jeszcze dokładać lub poprawiać efekty, miksować je z dialogami i muzyką, tak by całość brzmiała spójnie i profesjonalnie. Według branżowych standardów (nawet w dużych studiach filmowych czy telewizyjnych) nie zostawia się takich rzeczy na ostatnią chwilę, bo potem, podczas zgrywania dźwięku, praktycznie nic nie da się już zmienić bez ponownego otwierania całego projektu. Z mojego doświadczenia wynika, że im lepiej zaplanuje się ten etap, tym mniej niespodzianek na końcu. Dobrą praktyką jest mieć przygotowaną listę potrzebnych efektów i współpracować blisko z reżyserem dźwięku na tym etapie. W produkcji profesjonalnej to naprawdę robi różnicę – efekt końcowy brzmi po prostu o wiele lepiej.
Moim zdaniem to pytanie dobrze pokazuje, jak łatwo pomylić etapy pracy z dźwiękiem w filmie. Wiele osób myśli na przykład, że efekty niesynchroniczne nagrywa się przed zdjęciami albo tuż przed nagrywaniem playbacków – to się wydaje logiczne, bo przecież można wszystko przygotować wcześniej. Jednak w praktyce taki sposób pracy mocno komplikuje cały proces. Przed zdjęciami nie wiadomo jeszcze, jakie dokładnie efekty będą potrzebne, bo scenariusz to jedno, a to co ostatecznie trafi do montażu, to zupełnie inna sprawa. Wcześniejsze nagrywanie efektów, zanim powstanie zamknięty montaż obrazowy, często skutkuje koniecznością powtarzania pracy, bo okazuje się, że niektóre dźwięki nie pasują do rytmu sceny albo są zbędne. Podobnie jest z nagrywaniem efektów w trakcie montażu – to brzmi sensownie, ale wtedy montażysta obrazu i dźwięku nie mają jeszcze pełnej wizji całego filmu, a zmiany są na porządku dziennym. Największą pułapką jest chyba przekonanie, że takie efekty trzeba nagrać przed nagraniem playbacków – playbacki to przecież osobny temat, dotyczący synchronizacji ruchu ust do podkładanego dźwięku, a te dwie rzeczy nie mają ze sobą bezpośredniego związku. Tu naprawdę chodzi o to, by efekty niesynchroniczne nagrywać już na etapie praktycznie gotowego montażu, ale jeszcze zanim wszystko zostanie finalnie zgrane do jednej ścieżki. Takie podejście pozwala pracować zgodnie ze standardami branżowymi oraz daje większą kontrolę nad jakością, bo można wtedy precyzyjnie dopasować efekty do obrazu i reszty dźwięku, bez ryzyka, że coś się rozjedzie w końcowej wersji.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.