Zamówienie zestawu montażowego to zdecydowanie najważniejszy pierwszy krok, jeśli chodzi o przygotowanie się do montażu materiałów zarejestrowanego programu rozrywkowego. Wynika to z tego, że zestaw montażowy zawiera wszystkie niezbędne materiały: wyselekcjonowane ujęcia, zsynchronizowane obrazy i dźwięki, czasami też notatki reżyserskie czy podkłady czasowe. Bez niego montażysta marnowałby mnóstwo czasu na szukanie odpowiednich fragmentów w surowych nagraniach, a często nawet nie miałby dostępu do wszystkiego, co istotne dla projektu. W praktyce, w pracy telewizyjnej albo szerzej – w produkcji audiowizualnej – zamówienie zestawu montażowego to tak naprawdę standard, bo pozwala zachować porządek, uniknąć zamieszania i przede wszystkim zabezpieczyć proces twórczy przed stratą czasu. Moim zdaniem, wiele osób nie docenia tego etapu, traktując go jako techniczną formalność, a to duży błąd – dobrze przygotowany zestaw montażowy to podstawa efektywnej pracy w montażowni. Gdyby go zabrakło, łatwo o chaos i nieporozumienia, co w produkcji telewizyjnej praktycznie zawsze kończy się opóźnieniami. Warto zwrócić uwagę, że profesjonalne studia montażowe i stacje telewizyjne od lat pracują właśnie w ten sposób, bo to po prostu działa najlepiej.
Często zdarza się, że osoby zaczynające przygodę z produkcją telewizyjną czy filmową, mylą kolejność i znaczenie poszczególnych etapów pracy z materiałem wideo. Wynajęcie ekipy zdjęciowej ze sprzętem to czynność typowa dla etapu produkcji, czyli kręcenia zupełnie nowych zdjęć – a nie wtedy, gdy mamy już zarejestrowany materiał i chcemy go zmontować. To taki typowy błąd, gdy myślimy, że do każdego zadania potrzebujemy nowych nagrań, a przecież w montażu pracujemy na już istniejących ujęciach. Z kolei zamówienie zgrania ścieżek dźwiękowych najczęściej robi się wtedy, gdy chcemy wykorzystać osobno nagrany dźwięk lub przygotować wersje dźwiękowe do miksowania, ale bez odpowiedniej selekcji i przygotowania wszystkich materiałów w postaci zestawu montażowego – samo zgranie dźwięku jest niewystarczające. To trochę jakby kupić tylko koła do auta, zapominając o reszcie pojazdu. Zamówienie telekina to z kolei kwestia przeniesienia taśmy filmowej na postać cyfrową – czyli digitalizacja. Ta operacja jest przydatna, gdy pracujemy ze starymi materiałami nagranymi na taśmie filmowej, a nie z materiałem już zarejestrowanym cyfrowo, jak to zwykle bywa w produkcjach rozrywkowych ostatnich lat. W praktyce, wiele osób myli digitalizację z montażem, przez co tracą mnóstwo czasu na niepotrzebne operacje. Moim zdaniem, najczęstszym powodem wyboru tych błędnych odpowiedzi jest niezrozumienie, że montaż nie polega na tworzeniu nowych materiałów czy wstępnej obróbce technicznej, ale na kreatywnej pracy z tym, co już zarejestrowane, dlatego absolutnym fundamentem jest zamówienie i przygotowanie zestawu montażowego, który daje montażystom pełną kontrolę nad projektem i klarowną strukturę do dalszej pracy.