Kosztorys planowanej produkcji to narzędzie, bez którego w zasadzie nie da się racjonalnie zaplanować ani poprowadzić żadnej poważniejszej działalności produkcyjnej. Jego głównym celem jest właśnie określenie wszystkich kosztów, które pojawią się w trakcie realizacji zaplanowanej produkcji – od kosztów materiałów, przez robociznę, aż po energię, transport czy amortyzację maszyn. Moim zdaniem to jest fundament efektywnego zarządzania produkcją, bo tylko wtedy, gdy znamy pełny obraz wydatków, możemy dobrze skalkulować cenę produktu i przewidzieć, czy przedsięwzięcie będzie w ogóle opłacalne. W branży produkcyjnej stosuje się różne metody kosztorysowania, ale praktycznie zawsze chodzi o całość kosztów – nie tylko te najbardziej oczywiste, lecz także tzw. koszty pośrednie czy przewidywalne rezerwy na nieprzewidziane sytuacje. Przykładowo, firma produkująca meble zanim ruszy z nową linią, już na etapie projektowania musi wiedzieć, ile wyniosą wszystkie koszty – od drewna, przez płace stolarzy, aż po prąd i serwis maszyn. Standardy, na przykład według polskiej normy PN-ISO 15686, wskazują, że kosztorys powinien być kompletny, szczegółowy i rzetelnie przygotowany, bo tylko taki daje realny obraz przyszłych wydatków i pozwala unikać nieprzyjemnych niespodzianek. Z mojego doświadczenia, nawet najmniejsze pominięcie jakiejś kategorii kosztów może potem mocno odbić się na wyniku finansowym całego projektu.
Kosztorysowanie w produkcji to sprawa dosyć złożona i niestety często spotyka się błędne rozumienie tego, czym taki kosztorys naprawdę jest. Część osób uważa, że wystarczy oszacować tylko koszty postprodukcyjne albo wyłącznie te montażowe, czasem nawet mówi się o kosztach nieprzewidywalnych jako kluczowym aspekcie kalkulacji. W praktyce jednak takie podejście mocno zubaża obraz rzeczywistości i nie pozwala na odpowiedzialne podejmowanie decyzji biznesowych. Koszty postprodukcyjne, czyli np. pakowanie, magazynowanie czy transport gotowych wyrobów to oczywiście ważny element, ale stanowią jedynie fragment całości kosztów związanych z produkcją. Z kolei skupienie się tylko na kosztach montażowych zupełnie pomija wydatki na surowce, przygotowanie produkcji, kontrolę jakości czy utrzymanie ruchu. Z technicznego punktu widzenia kosztorys produkcji musi być kompletny i objąć wszystkie etapy – od zamówienia surowców, przez proces produkcyjny, aż po wyjście produktu z zakładu. Myślenie, że kosztorys dotyczy tylko nieprzewidywalnych kosztów to typowy błąd, bo profesjonalna kalkulacja polega właśnie na przewidzeniu jak największej liczby wydatków i uwzględnieniu ich w planie finansowym. Oczywiście, zawsze zostaje pewien margines na nieoczekiwane sytuacje, ale nie mogą one być jedyną kategorią kosztów. Z mojego doświadczenia wynika, że takie uproszczenia najczęściej prowadzą do niedoszacowań, a to potem odbija się na rentowności projektu. W branży przyjęło się, że kosztorysowanie musi być całościowe i szczegółowe – zgodnie z normami ISO oraz branżowymi dobrymi praktykami – bo tylko wtedy zarządzanie produkcją jest naprawdę profesjonalne.