Obróbka materiałów dziennej produkcji to bardzo ważna czynność w okresie zdjęciowym filmu. Każdego dnia po zakończonych zdjęciach zdejmuje się materiał z kamer i przystępuje do tzw. zgrywania, wstępnej selekcji, a czasami nawet robienia szybkiego montażu podglądowego. Praktyka ta pozwala zorientować się, czy udało się zrealizować wszystkie wymagane ujęcia, czy może konieczne są dokrętki. W dużych produkcjach branżowych to już standard, bo bez tego etap montażowy by się wydłużał albo – co gorsza – mogłyby zaginąć czy uszkodzić się kluczowe ujęcia. Z mojego doświadczenia wynika, że ekipa techniczna, zwłaszcza data manager czy asystent montażysty, codziennie wieczorem sprawdzają i opisują pliki, robią backup i przygotowują tzw. raport dnia. Dzięki temu reżyser i operator mają szybki podgląd na efekty i mogą jeszcze w trakcie trwania zdjęć coś poprawić lub zmienić. To jest właśnie ta codzienna kontrola jakości, o której w branży filmowej nie można zapomnieć. Bez obróbki materiałów dziennych cały proces zdjęciowy byłby wręcz hazardem – nie miałbyś pewności, czy wszystko działa, czy sprzęt nie zawiódł, a to przecież ogromne ryzyko finansowe i organizacyjne na planie. Branżowe standardy mówią wprost: obróbka i archiwizacja dziennych materiałów to podstawa profesjonalnego planu filmowego.
Często spotyka się przekonanie, że pewne czynności, jak nagrywanie postsynchronów, montaż kopii reżyserskiej czy nawet przygotowanie harmonogramu zdjęć, należą do okresu zdjęciowego. Jednak w praktyce branżowej te elementy realizuje się w zupełnie innych fazach produkcji filmowej. Postsynchrony to nic innego jak dogrywanie dialogów czy efektów dźwiękowych już po zakończeniu zdjęć, gdy materiał filmowy jest gotowy i można precyzyjnie dopasować dźwięk do obrazu. Montaż kopii reżyserskiej, czyli wstępnego układu filmu zgodnie z wizją reżysera, również następuje dopiero po zakończeniu zdjęć, kiedy cały materiał jest już zebrany i można swobodnie nim żonglować na etapie postprodukcji. Sporządzanie kalendarzowego planu zdjęć to z kolei typowa czynność wykonywana jeszcze przed wejściem na plan – to etap preprodukcji, podczas którego produkcja ustala, gdzie i kiedy kręcone będą poszczególne sceny. Moim zdaniem to całkiem logiczne, bo bez takiego harmonogramu nikt nie wiedziałby, co robić na planie i kiedy. Typowym błędem jest mylenie tych faz – czasem wydaje się, że wszystko dzieje się naraz, ale w rzeczywistości proces produkcji filmowej jest mocno podzielony na konkretne etapy i każda czynność ma swoje miejsce w harmonogramie. Jeśli już jesteś na zdjęciach, to Twoim priorytetem jest praca z materiałem, który powstaje tu i teraz, czyli właśnie obróbka materiałów dziennych. Pozostałe czynności, choć równie ważne dla całości projektu, nie przystają do realiów codziennej pracy na planie zdjęciowym i są typowymi zadaniami dla innych etapów pracy nad filmem.