Czyszczenie i pranie kostiumów to klasyczny przykład usługi obcej ujmowanej w kosztorysie produkcji filmowej czy telewizyjnej. Tego typu zadania są najczęściej realizowane przez podmioty zewnętrzne, czyli nie przez pracowników zatrudnionych w firmie produkcyjnej, tylko przez wyspecjalizowane pralnie lub firmy usługowe. W praktyce, jeżeli np. podczas zdjęć w teatrze czy na planie filmowym stroje ulegają zabrudzeniu, przedsiębiorstwo produkcyjne zleca pranie i czyszczenie kostiumów w zewnętrznej pralni, a następnie otrzymuje fakturę za usługę. Z mojego doświadczenia wynika, że w kosztorysie taka pozycja trafia właśnie do rubryki „usługi obce”, bo jest to stricte zakup usługi poza strukturą firmy. Standardy branżowe oraz wytyczne księgowe, np. Krajowego Standardu Rachunkowości nr 13, wyraźnie rozdzielają koszty usług obcych od kosztów własnych (jak płace czy materiały). Dzięki temu łatwiej kontrolować wydatki i analizować, które elementy produkcji są zlecane na zewnątrz. Warto też pamiętać, że prawidłowa klasyfikacja takich kosztów jest wymagana podczas rozliczeń podatkowych i audytów. W branży audiowizualnej praktycznie każda większa produkcja korzysta z tej kategorii kosztów, bo pozwala to na elastyczne i ekonomiczne zarządzanie zapleczem technicznym. Gdyby próbować realizować czyszczenie i pranie własnymi siłami, to po prostu się nie opłaca – lepiej zlecić to firmie zewnętrznej.
Wiele osób intuicyjnie myli, które pozycje kosztorysu powinny trafić do rubryki „usługi obce przedsiębiorstwa”, zwłaszcza gdy chodzi o zadania często zlecane podmiotom z zewnątrz, ale nie wszystkie się tam kwalifikują. Wynajem taśmy filmowej i wynajem obiektów zdjęciowych to typowe przykłady kosztów związanych z użytkowaniem cudzych zasobów, lecz w praktyce nie są one księgowane jako usługi obce w sensie technicznym. Są to raczej opłaty za korzystanie z majątku czy też prawa do używania określonych przedmiotów, a nie zakup wykonanej usługi. Wynajem taśmy filmowej można by wpisać w koszty materiałowe lub licencyjne, a obiektów zdjęciowych – w koszty najmu, które są osobną kategorią. Bardzo często mylnie uznaje się je za usługę, bo pieniądze płyną do podmiotu zewnętrznego, ale według przyjętych standardów rachunkowości (np. KSR 13 czy MSR 2) wynajem to nie to samo co usługa w rozumieniu kosztorysowania. Honoraria kierownika produkcji to z kolei typowy koszt osobowy, czyli wynagrodzenia dla pracowników lub współpracowników realizujących określone zadania w ramach projektu. To nie jest usługa obca, bo taki koszt wiąże się z pracą człowieka, nie z zamówieniem usługi u wyspecjalizowanej firmy. W branży filmowej i telewizyjnej bardzo ważne jest, żeby poprawnie klasyfikować rodzaje kosztów, bo od tego zależy prawidłowe prowadzenie budżetu, rozliczenia podatkowe i możliwość późniejszej kontroli przez audytora. Najczęstszym błędem jest wrzucanie wszystkiego, co zlecamy na zewnątrz, do jednej szuflady „usługi obce”, co potem komplikuje rozliczenia i prowadzi do niepotrzebnych problemów z dokumentacją. Dobrą praktyką jest zawsze sprawdzić, czy dana pozycja oznacza wykonanie konkretnej usługi przez firmę zewnętrzną (jak właśnie czyszczenie i pranie kostiumów), czy tylko korzystanie z wynajętych zasobów lub płacenie za pracę człowieka.