Odpowiedź dotycząca dni likwidacji planu zdjęciowego jest prawidłowa i to nie jest przypadek. W praktyce produkcji filmowej bilans okresu zdjęciowego, czyli harmonogram faktycznych dni zdjęciowych oraz to, co podlega rozliczeniu z inwestorem lub producentem, koncentruje się wyłącznie na dniach mających bezpośredni wpływ na realizację zdjęć oraz koszty produkcji wynikające z obecności ekipy i sprzętu. Likwidacja planu, czyli demontaż dekoracji, wywóz sprzętu czy porządki po zakończeniu zdjęć, to działania techniczne, najczęściej wykonywane już po zakończeniu zdjęć głównych i nie zalicza się ich do oficjalnego bilansu dni zdjęciowych. Wynika to z tego, że te czynności nie są związane z realizacją materiału filmowego, a jedynie z logistyką oraz zamknięciem lokacji. Moim zdaniem, w branży panuje przekonanie, żeby oddzielać działania artystyczne od czysto porządkowych i technicznych, przez co np. w zestawieniach harmonogramów produkcji oraz rozliczeniach z finansującym nie znajdziesz dnia likwidacji planu w rubryce „dni zdjęciowe”. W praktyce, gdy robisz harmonogram dla producenta czy raportujesz koszty, nigdy nie wrzuca się tych dni do puli „oficjalnych” dni zdjęciowych – one pojawiają się w planie produkcji, ale już nie w bilansie okresu zdjęć, który jest podstawą rozliczeń z inwestorem czy ubezpieczycielem. To taka drobna, ale istotna różnica, którą docenia się dopiero w praktyce.
Wiele osób na początku przygody z produkcją filmową myli pojęcia związane z raportowaniem dni zdjęciowych, przez co w bilansie okresu zdjęciowego próbują uwzględniać takie dni jak święta, dni prób czy rezerwę plenerową. W rzeczywistości, zgodnie ze standardami branżowymi oraz praktyką większości ekip filmowych, harmonogram zdjęć uwzględnia wszystkie dni, które mogą mieć wpływ na kompletność realizacji oraz bezpieczeństwo projektu. Dni świąteczne, mimo że formalnie są wolne, często muszą być zaplanowane w harmonogramie, bo mogą wpłynąć na przesunięcia i koszty – ekipa może mieć wolne, ale to wolne musi być przewidziane i ujęte w bilansie, bo wpływa na cały okres zdjęciowy. Próby i oswojenia z kolei to czas, gdy aktorzy i ekipa przygotowują się do zdjęć – tu również obowiązuje zasada, że jeśli dzień jest przewidziany w harmonogramie, to podlega rozliczeniu. Rezerwa plenerowa to kolejny ważny element, bo pogoda bywa kapryśna i takie dni są wręcz obowiązkowe przy zdjęciach plenerowych, a niestety często się o nich zapomina – bez nich harmonogram nie jest realny. Najczęstszy błąd polega na tym, że traktuje się te dni jako „zbędne”, a w praktyce brak ich uwzględnienia powoduje poważne problemy z realizacją i rozliczeniem zdjęć. Osobiście uważam, że dobrzy kierownicy produkcji zawsze wpisują te dni do bilansu okresu zdjęciowego, bo to pozwala uniknąć późniejszych nieporozumień oraz ułatwia kontrolę budżetu. Czynności związane z likwidacją planu zdjęciowego mają inny charakter – to czysta logistyka po zakończeniu zdjęć i nie wchodzą do bilansu okresu zdjęciowego, co jasno wynika ze standardów branżowych.