Bardzo dobrze, właśnie taki współczynnik dla taśmy 35 mm jest najczęściej stosowany w praktyce branżowej. Chodzi tu o proporcję długości materiału wyjściowego, który trafia na taśmę negatywową, do długości gotowego materiału finalnego. Współczynnik 1:3 oznacza, że na każdą minutę filmu finalnego zużywa się średnio trzy minuty taśmy surowej. To uwzględnia nie tylko ostateczny materiał, ale też wszelkie duble, odpady, fragmenty próbne i tzw. naddatki technologiczne, które po prostu są nieuniknione w trakcie zdjęć oraz montażu. Moim zdaniem, ta wiedza jest wręcz kluczowa podczas planowania produkcji – zarówno pod kątem szacowania kosztów, jak i do raportowania oraz rozliczania zużycia materiałów. Warto pamiętać, że standardy te zostały wypracowane przez lata przez polskie i światowe studia filmowe, bo pozwalają w miarę precyzyjnie przewidywać zapotrzebowanie na materiały. Oczywiście, im lepsza organizacja pracy i wyższa świadomość zespołu, tym ten współczynnik może się poprawić, ale w praktyce właśnie 1:3 uznaje się za rozsądny punkt odniesienia. Często na egzaminach i w praktyce zawodowej to pytanie wraca – dobrze je mieć w małym palcu.
Wbrew pozorom, określenie właściwego współczynnika zużycia taśmy nie jest tylko prostą matematyką, a wynikiem wieloletnich obserwacji procesu produkcji filmowej. Warianty takie jak 1:2, 1:4 czy 1:5 mogą wydawać się logiczne, ale nie oddają realnych warunków pracy na planie zdjęciowym. Przykładowo, współczynnik 1:2 zaniża rzeczywiste zapotrzebowanie na taśmę – zakłada on, że prawie każdy metr nagranej taśmy trafia do filmu, co po prostu nie ma prawa się zdarzyć przy ilości dubli, próbnych ujęć i nieprzewidzianych sytuacji. Z drugiej strony, wartości typu 1:4 czy 1:5 sugerują bardzo dużą ilość odpadu względem materiału finalnego. To raczej spotykane w przypadkach ekstremalnie eksperymentalnych produkcji albo na planach z wyjątkowo nieprzewidywalnym przebiegiem lub u nowicjuszy, którzy nie dbają o ekonomię materiałową. W praktyce branżowej, zarówno w Polsce, jak i na świecie, przyjmuje się, że dla taśmy 35 mm optymalny i zarazem realny współczynnik wynosi 1:3. Jest to kompromis między efektywnym wykorzystaniem materiału a koniecznością uwzględnienia rezerwy na tzw. techniczne straty. Wiele osób myli się, bo intuicyjnie chce ograniczyć koszty i zakłada mniejszy współczynnik, albo odwrotnie – woli się zabezpieczyć i szacuje wartości zbyt wysokie. Z mojego doświadczenia wynika, że warto zaufać branżowym standardom, bo one naprawdę powstały na bazie tysięcy produkcji i setek analiz raportów produkcyjnych. Taka wiedza jest szczególnie cenna przy planowaniu budżetu, zamawianiu materiałów oraz rozliczaniu produkcji – a przecież na tym bazuje profesjonalna praca operatora czy kierownika produkcji. Dlatego błędne oszacowanie prowadzi po prostu do strat finansowych albo niepotrzebnych rezerw, które mogą zablokować środki na inne etapy realizacji filmu.