Dobrze rozpoznana sytuacja – taśma filmowa do nakręcenia filmu zdecydowanie nie powinna być uwzględniana w zamówieniu na rekwizyty. W branży filmowo-teatralnej wyraźnie rozróżnia się elementy techniczne produkcji (czyli np. sprzęt do rejestracji obrazu, montażu, oświetlenia czy właśnie taśmy filmowej) od typowych rekwizytów, których głównym zadaniem jest występowanie w kadrze lub na scenie jako element dekoracyjny lub użytkowy przez aktorów. Taśma filmowa to medium, na którym zapisuje się obraz, więc należy do zasobów technicznych i produkcyjnych, nie rekwizytów. To trochę tak, jakby do zamawiania rekwizytów zaliczać baterie do lamp oświetleniowych – niby potrzebne, ale to zupełnie inny dział budżetu i odpowiedzialności. W praktyce rekwizyty zamawia się uwzględniając wyłącznie to, co pojawia się w rękach aktorów lub jest widoczne w kadrze jako element scenografii, np. rowery, szklanki, telewizory. Z mojego doświadczenia wynika, że mieszanie tych kategorii prowadzi do chaosu w zarządzaniu produkcją i niepotrzebnych nieporozumień pomiędzy zespołami produkcyjnymi a rekwizytorami. Warto trzymać się tej zasady, bo ułatwia rozliczanie budżetu i usprawnia komunikację na planie. Praktycy branży zawsze podkreślają znaczenie precyzyjnego rozdziału pracy – każdy wie za co odpowiada, rekwizytorzy nie zajmują się rzeczami produkcyjnymi, a technicy nie szukają szklanek czy rowerów. Takie podejście jest po prostu wygodne i skuteczne.
W zamówieniach na rekwizyty niektóre elementy, takie jak telewizory, rowery czy szklanki, często są źródłem nieporozumień, bo nie wszyscy dobrze rozumieją, co faktycznie zalicza się do kategorii rekwizytów. Praktyka branżowa jasno wskazuje, że każda rzecz, która pojawia się w rękach aktora lub służy jako widoczny element scenografii, powinna być zamawiana jako rekwizyt. Telewizor – nawet jeśli jest dużym sprzętem elektronicznym – z perspektywy rekwizytora to po prostu przedmiot, który nadaje realizm scenie i jest potrzebny tam, gdzie przewiduje go scenariusz. Rower? Klasyka – jeśli postać ma na nim jechać, rekwizytor musi go zapewnić, podobnie jak szklanki do sceny w kuchni czy restauracji. Typowym błędem jest myślenie, że te rzeczy są zbyt 'duże' czy 'drogie', żeby były rekwizytami, ale to nie wynika z żadnych standardów branżowych, tylko z nieporozumień lub braku doświadczenia. O wiele poważniejszym błędem jest zamieszczanie w zamówieniu na rekwizyty elementów technicznych, takich jak taśma filmowa. Taśma filmowa stanowi materiał eksploatacyjny niezbędny do rejestracji obrazu i jej zamawianie leży całkowicie po stronie działu technicznego, a nie rekwizytorów. Z mojego punktu widzenia, mieszanie tych kategorii prowadzi do bałaganu w produkcji i może powodować opóźnienia, jeśli rekwizytorzy muszą martwić się o techniczne aspekty realizacji filmu. Chociaż logiczne wydaje się, że wszystko powinno być w jednym zamówieniu, doświadczeni praktycy wiedzą, że taki podział obowiązków oszczędza czas i nerwy. Warto zapamiętać tę zasadę, bo pozwala jasno rozdzielić odpowiedzialności i uniknąć typowych pułapek na planie.