Podopieczny z zaburzeniami afektywnymi dwubiegunowymi od jakiegoś czasu rozważa otwarcie własnego biznesu, zaciąga pożyczki w bankach, staje się drażliwy na sugestie, by nie wpłacał zaliczki na zakup 20 aut, ma nieregularne posiłki, nie sypia, a nocami uczestniczy w dyskotekach, gdzie często się bije. Jaki stan może to wskazywać u tego mężczyzny?
Mania to taki stan, kiedy czujesz się na maxa energetyczny i wszystkiego chcesz zrobić więcej. To uczucie euforii, które często sprawia, że robisz różne szalone rzeczy, jak na przykład zakupy na kredyt czy nieprzespane noce. Widziałem to u ludzi, którzy mieli problem z nawykami żywieniowymi, a czasami zdarzało im się nawet wpaść w kłopoty przez impulsywne decyzje. Ważne jest też to, że jak ktoś chce ich powstrzymać, to potrafią być mega rozdrażnieni. W takich sytuacjach naprawdę ważna jest pomoc specjalistów, bo sama chęć poprawy może nie wystarczyć. Z tego, co wiem, terapeuci stosują różne metody, żeby pomóc w ustabilizowaniu nastroju. Jak się rozmawia o manii w klinikach, warto zapoznać się z DSM-5, bo tam znajdziesz konkretne objawy, które mogą pomóc w diagnozie.
Jak myślisz o innych odpowiedziach, to depresja endogenna to głównie smutek, brak energii i utrata zainteresowania, co jest zupełnie innym stanem niż mania. U ludzi z depresją nie widzi się tej nadaktywności, która często idzie w parze z manią. Dystymia to z kolei przewlekła depresja, ale nie taka z wybuchem energii, tylko raczej ciągnąca się w czasie. Co do zaburzeń schizoidalnych, to są bardziej związane z izolacją, a nie z szaleńczym tempem życia. Czasami ludzie mylą te różne stany, co prowadzi do błędnej diagnozy. W klinice ważne jest, żeby patrzeć na cały kontekst, bo inaczej łatwo można się pomylić w ocenie i nie zastosować odpowiednich metod leczenia.