W tej sytuacji prawidłowo wskazano uszkodzenia błotnika przedniego, reflektora i zderzaka przedniego. Patrząc na zdjęcie, można zauważyć charakterystyczne pęknięcia i wygięcia na krawędzi błotnika, co jest typowym efektem uderzenia w boczną część auta. Dodatkowo reflektor jest ewidentnie rozbity – to często się zdarza nawet przy niezbyt wielkiej kolizji, bo tworzywo lub szkło reflektora łatwo pęka pod wpływem siły. No i zderzak przedni – odkształcenia oraz rysy są dość wyraźne w dolnej partii. W branży motoryzacyjnej przyjęło się, że nawet drobne uderzenie w tym rejonie samochodu zwykle skutkuje jednoczesnym uszkodzeniem tych trzech elementów, bo sąsiadują ze sobą i przejmują impakt. Praktycznie zawsze przy szkodach parkingowych czy w miejskich stłuczkach takie zestawienie uszkodzeń nie powinno dziwić. Moim zdaniem warto pamiętać, że naprawa błotnika często wymaga demontażu lampy i czasem części zderzaka, więc wiedza o tej triadzie jest naprawdę przydatna, nawet przy wycenie szkód czy rozmowie z ubezpieczycielem. Zresztą w katalogach części zamiennych te elementy są często wymieniane razem, co pokazuje, że branża jest na takie sytuacje przygotowana.
Przy analizie uszkodzeń karoserii samochodowej łatwo popełnić błąd polegający na myleniu elementów sąsiadujących ze sobą lub tych, które ulegają uszkodzeniu jednocześnie tylko przy bardzo specyficznych zdarzeniach drogowych. Wiele osób błędnie zakłada, że najbardziej narażone na uszkodzenia są wyłącznie pokrywa silnika i zderzak, bo to elementy o największej powierzchni na froncie auta. Tymczasem w typowych kolizjach parkingowych, zwłaszcza pod lekkim kątem, uszkodzeniu ulegają raczej elementy boczne strefy przedniej – czyli błotnik, reflektor oraz zderzak. Warto zwrócić uwagę, że pokrywa silnika przy tego typu uderzeniach zazwyczaj pozostaje nienaruszona, chyba że impakt był bardzo silny i centralny, co na fotografii zdecydowanie nie ma miejsca. Równie często spotykanym błędem jest ignorowanie reflektora jako bardzo wrażliwego komponentu – nawet niewielkie odkształcenie błotnika może spowodować pęknięcie jego obudowy. Wreszcie, utożsamianie uszkodzeń wyłącznie z jednym lub dwoma elementami bez uwzględnienia ich wzajemnej relacji prowadzi do błędnych wniosków. Moim zdaniem takie pomyłki wynikają często z pośpiechu przy ocenie lub nieznajomości praktycznych przypadków z warsztatu. Dobre praktyki branżowe uczą, by patrzeć na cały układ elementów nadwozia i sprawdzać nie tylko powierzchowne uszkodzenia, ale również to, jak oddziałują one na sąsiadujące części. W praktyce rzeczoznawcy i blacharze zawsze sprawdzają cały obszar kolizji: błotnik, reflektor i zderzak przedni, bo to one razem najczęściej ulegają zniszczeniu przy takich zdarzeniach, jak widoczne na zdjęciu.