Właśnie taki sposób łączenia jak rąbek leżący pojedynczy jest stosowany przy wykonywaniu poszycia dachowego z kwadratów blachy, takich jak na tym zdjęciu. Moim zdaniem jest to jedno z bardziej praktycznych rozwiązań, szczególnie gdy zależy nam na szczelności i trwałości pokrycia. Rąbek leżący pojedynczy, zwany też czasem felcem, pozwala na szybkie i stosunkowo proste łączenie niewielkich elementów blachy, a przy tym zapewnia odporność na podciekanie wody czy śniegu. W tej technologii brzegi są zaginane na płasko, jeden na drugi, co minimalizuje ryzyko przecieków. To rozwiązanie spotyka się zwłaszcza w starszym budownictwie i na drobniejszych połaciach dachowych, gdzie nie ma sensu stosować zbyt skomplikowanych zamków. Z mojego doświadczenia wynika, że przy dobrze wykonanym rąbku leżącym pojedynczym poszycie jest stabilne nawet po wielu latach eksploatacji – pod warunkiem, że blacha ocynkowana jest dobrej jakości, a montaż nie został wykonany "na szybko". Warto dodać, że takie połączenia są zgodne z polskimi normami dotyczącymi robót blacharskich na dachach, a ich zastosowanie ogranicza ilość śrub czy wkrętów, co ułatwia konserwację i ewentualne naprawy.
Niektóre pomysły na łączenie blachy dachowej wynikają raczej z przyzwyczajenia lub błędnych skojarzeń, niż z faktycznych potrzeb konstrukcji. Na przykład zwój odbity i zwój pojedynczy to sposoby wykorzystywane głównie w starszych, klasycznych technikach blacharskich, np. przy łączeniu rur spustowych lub elementów o przekroju okrągłym, a nie przy płaskim poszyciu z kwadratów blachy. Zresztą, przy takich połączeniach bardzo szybko pojawiają się problemy ze szczelnością – nie ma tam odpowiedniego docisku, a nawet niewielka ilość wody potrafi wniknąć pod poszycie. Co do rąbka stojącego podwójnego, to jest on świetny, ale głównie dla długich, wąskich paneli blachy – takich typowych dla nowoczesnych dachów na rąbek. Tutaj jednak mamy do czynienia z małymi, kwadratowymi elementami, które po prostu nie wymagają aż tak zaawansowanego systemu łączenia. Stosowanie rąbka stojącego podwójnego byłoby przerostem formy nad treścią, a dodatkowo znacznie skomplikowałoby montaż na małych połaciach. Spotykałem się z sytuacjami, gdzie wybierano takie rozwiązania "na wyrost" i później trzeba było poprawiać całość, bo nie współgrało to z geometrią pokrycia. Kluczową sprawą jest zawsze dobór technologii do konkretnego zastosowania – nie każde połączenie sprawdzi się wszędzie, a rąbek leżący pojedynczy według wielu wykonawców (i zgodnie z normami branżowymi) jest najlepszym rozwiązaniem właśnie do tego typu kwadratowych, niewielkich płyt blachy. Warto też pamiętać o aspekcie ekonomicznym i łatwości konserwacji, które często są pomijane przy pochopnym wyborze bardziej skomplikowanych rozwiązań.