Impregnacja drewna konstrukcyjnego to jeden z tych etapów, których nie można pomijać, jeśli mamy na myśli długą żywotność i bezpieczeństwo konstrukcji, zwłaszcza np. dachów czy więźby. Głównym celem stosowania impregnacji jest zabezpieczenie drewna przed różnego rodzaju zagrożeniami – jednym z najpoważniejszych jest właśnie ogień. Stosuje się specjalne środki chemiczne, które ograniczają palność drewna, spowalniają rozprzestrzenianie się płomieni i wydzielanie dymu. To bardzo ważne, szczególnie w obiektach użyteczności publicznej, gdzie wymagania ochrony przeciwpożarowej są wyśrubowane. Moim zdaniem warto podkreślić, że impregnacja ogniochronna nie tylko realnie wpływa na bezpieczeństwo konstrukcji, ale i pozwala spełnić normy budowlane – choćby PN-EN 13501 czy wymagania warunków technicznych (WT). Branża budowlana już dawno uznała, że bez odpowiedniego zabezpieczenia drewno jest po prostu zbyt podatne na szybkie zajęcie się ogniem, a to potrafi doprowadzić do tragedii. Przykładowo – w przypadku pożaru czas na ewakuację wydłuża się, jeśli konstrukcja została poprawnie zaimpregnowana. Uważam, że w praktyce zawsze warto stosować preparaty ogniochronne, nawet jeśli nie jest to wymagane przepisami, bo bezpieczeństwo ludzi i mienia powinno być priorytetem.
Wielu osobom impregnacja drewna kojarzy się z poprawą jego wyglądu albo cech mechanicznych – i to trochę rozumiem, bo na rynku jest wiele preparatów do zabezpieczania drewna, niektóre nawet nadają różne kolory. Jednak impregnacja konstrukcyjna to zupełnie inna bajka. Jeśli chodzi o uzyskanie jednolitego koloru, to raczej zadanie dla bejc czy lazurów, a nie dla środków impregnujących, które najczęściej zmieniają barwę drewna tylko nieznacznie (czasem wręcz je matowią). Zwiększenie wytrzymałości drewna przez samą impregnację to też mit – środki impregnujące nie wzmacniają struktury drewna, lecz chronią je przed biokorozją, grzybami, owadami albo właśnie ogniem. Wytrzymałość konstrukcyjna zależy głównie od gatunku drewna, stopnia jego wysuszenia, klasy sortowniczej i jakości obróbki, a nie od impregnatu. Jeśli ktoś myśli, że impregnat przyspiesza suszenie, to jest to nieporozumienie – czasem wręcz przeciwnie, impregnacja na mokro wymaga, aby drewno miało specyficzną wilgotność, a niekiedy dodatkowo wydłuża czas schnięcia na etapie magazynowania. W rzeczywistości impregnacja, szczególnie ta ogniochronna, to zabieg mający zabezpieczyć drewno przed działaniem wysokich temperatur i ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się ognia. Moim zdaniem łatwo się pomylić, bo preparatów jest mnóstwo, ale zawsze warto pamiętać, że tylko specjalistyczne środki spełniają wymagania norm i przepisów budowlanych. Wciąż podstawową funkcją impregnacji konstrukcyjnej jest ochrona przeciwpożarowa, a nie żadne upiększanie czy wzmacnianie fizyczne materiału.