Wybrałeś prawidłową odpowiedź – 5,502 m³ drewna konstrukcyjnego, czyli dokładnie tyle, ile trzeba zamówić, uwzględniając 10% zapasu na straty. To jest bardzo ważne, bo w praktyce zawsze się coś zmarnuje – obcięcia, pęknięcia, różnice w wymiarach czy np. jakieś nieprzewidziane uszkodzenia podczas montażu. W branży budowlanej przyjmuje się taki zapas jako standard – to zalecenie pojawia się i w normach, i w podręcznikach dla cieśli, i z mojego doświadczenia wynika, że lepiej nie liczyć idealnie "na styk". Dla konstrukcji więźby dachu objętość elementów podstawowych wynosi 5,002 m³ (to wynika bezpośrednio z tabeli), a po doliczeniu 10% (czyli 0,5002 m³) daje właśnie 5,502 m³. Zamawiając taką ilość, zabezpieczasz się przed niespodziankami i nie ryzykujesz przestojów, gdyby zabrakło kilku kantówek. Warto pamiętać, że oddzielnie liczy się drewno na elementy konstrukcyjne (czyli te, które przenoszą obciążenia – słupy, płatwie, krokwie itd.), a osobno na poszycie lub łaty. Takie podejście to dobry nawyk i pokazuje profesjonalizm na budowie.
Wybór innej odpowiedzi niż 5,502 m³ wynika często z błędnej interpretacji pojęcia drewna konstrukcyjnego lub nieuwzględnienia zapasu na straty. Częstym błędem jest pomylenie objętości samej więźby z sumą drewna na całość pokrycia i konstrukcji, co prowadzi do wyboru np. wartości 7,911 m³ – ta liczba dotyczy całości drewna, razem z łatami i deskowaniem, a nie tylko elementów konstrukcyjnych. Zdarza się również, że ktoś bierze pod uwagę tylko wartość bez zapasu (czyli 5,002 m³), zapominając, że branża budowlana wymaga dodania zapasu na straty – to wynika z praktyki i norm, bo przecież zawsze coś się potnie nie tak, pojawią się sęki, uszkodzenia albo po prostu nie wszystko da się wykorzystać w 100%. Jeszcze inni mogą nie zauważyć, że pytanie dotyczy właśnie konstrukcji więźby, a nie np. samych krokwi albo jednego z elementów – wtedy biorą pod uwagę dużo niższe wartości, jak 2,343 czy 3,201 m³, które nijak się mają do rzeczywistego zapotrzebowania na drewno dla całego dachu. Moim zdaniem warto zawsze dokładnie czytać zestawienia i patrzeć, które objętości do czego się odnoszą. Wielu wykonawców wciąż zaniża zamówienia, a potem kończy się to improvizacją na budowie i zamawianiem na ostatnią chwilę, co podnosi koszty i wydłuża prace. Dobrą praktyką, popartą branżowymi standardami, jest zawsze doliczanie odpowiedniego zapasu, bo to oszczędza czas, nerwy i pieniądze. Pamiętaj – liczymy drewno konstrukcyjne osobno, zawsze plus 10%.