Dokładnie taka odpowiedź jest prawidłowa, bo podczas obliczania ilości drewna zawsze trzeba wziąć pod uwagę zarówno geometrię elementu, jak i zapas na odpady. Tu pas górny kratownicy ma wymiar 5×20×400 cm, co po przeliczeniu na metry daje 0,05×0,2×4 = 0,04 m³. I teraz ważny moment – w praktyce, czy na budowie, czy w warsztacie, nikt nie zamawia drewna „na styk”, bo zawsze coś się może uszkodzić, źle przyciąć, czasem po prostu trzeba odciąć sęk czy wygięty fragment deski. Dlatego standardowo dolicza się ok. 10% na odpady. To nie jest tylko widzimisię, ale wymóg zgodny z normami branżowymi – np. w kosztorysowaniu robót budowlanych czy podczas zamawiania materiałów. Mnożymy więc 0,04 m³ × 1,1 = 0,044 m³, i to jest właśnie prawidłowy wynik. Moim zdaniem, takie podejście nie tylko zabezpiecza przed nieprzyjemnościami podczas realizacji projektu, ale też świadczy o profesjonalizmie. Zawsze lepiej mieć troszkę więcej materiału niż potem biegać i szukać pojedynczej deski. Zwracam też uwagę, że w przemyśle drzewnym i budownictwie praktycznie każda specyfikacja materiałowa uwzględnia właśnie te straty, a osoby, które o nich zapominają, często mają potem problem z realizacją projektu na czas i z zachowaniem jakości. Warto tę metodę stosować zawsze, nie tylko przy kratownicach – bo zapotrzebowanie na drewno przy projektach stolarskich, konstrukcyjnych czy nawet przy meblach zawsze wymaga doliczenia zapasu. Takie nawyki procentują w pracy technicznej i zawodowej.
Często spotykam się z tym, że podczas szacowania ilości drewna pomija się doliczenie zapasu na odpady, co niestety jest sporym błędem praktycznym. Gdy ktoś wybiera na przykład wartość 0,040 m³, sugeruje to, że policzył tylko objętość geometryczną pasa górnego (czyli 0,05×0,2×4 = 0,04 m³), ale zupełnie nie uwzględnił typowych strat materiałowych, które zawsze pojawiają się w realnych warunkach, np. podczas cięcia, docinania czy selekcji jakościowej drewna. W rzeczywistości, jak się zamawia drewno do budowy, to nawet do najprostszych elementów – tak jak tu, do pasa górnego kratownicy – minimalny zapas to około 10%, bo różne sytuacje się zdarzają: od sęków przez krzywizny po uszkodzenia podczas transportu. Jeśli ktoś zaznaczył np. 0,050 m³ albo 0,055 m³, pewnie źle przeliczył jednostki albo zaokrąglił wynik, nie analizując dokładnie geometrii elementu i nie stosując poprawnej kolejności działań. Bywa też, że ktoś sumuje wymiary innych elementów kratownicy (np. pasa dolnego czy słupków), choć pytanie dotyczyło tylko pasa górnego – to taki typowy błąd wynikający z pośpiechu lub nieuwagi przy czytaniu treści zadania. Uczniowie czasem dodają wszystkie liczby z tabeli, nie zwracając uwagi na konkretny opis. Moim zdaniem, warto pamiętać, że w branży budowlanej i stolarskiej obowiązują pewne standardy i nikt nie zamawia materiału bez marginesu błędu. Dobre praktyki wymagają, by każdą ilość drewna powiększyć o zapas na odpady – i to nie jest tylko teoria, ale wymóg przy odbiorach i rozliczeniach. Pominięcie tego kroku prowadzi najczęściej do opóźnień, konieczności ponownego zamawiania i marnowania czasu całej ekipy. Lepiej więc raz dobrze policzyć, niż potem żałować niewielkiej oszczędności, bo w praktyce na budowie liczy się nie tylko matematyka, ale i zdrowy rozsądek oraz doświadczenie.