Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 17 października 2026 03:38
Zakończenie: 17 października 2026 03:51
Egzamin zdany!
Wynik: 37/40 punktów (92,5%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 86% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 2501 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Poprzednio 95,0%, teraz 92,5% (-2,5 p.p.).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin trafi na Twoje konto, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
Do następujących po sobie etapów procesu pielęgnowania zalicza się
A. planowanie opieki, realizację planu, ocenę realizacji i ocenę stanu zdrowia.
B. ocenę stanu zdrowia, planowanie opieki, realizację planu opieki i ocenę realizacji.
Twoja odpowiedź
C. planowanie opieki, ocenę realizacji, ocenę stanu zdrowia i realizację planu.
D. realizację planu, planowanie opieki, ocenę stanu zdrowia i ocenę realizacji.
Poprawna odpowiedź. Proces pielęgnowania ma swoją logiczną kolejność: najpierw ocena stanu zdrowia, potem planowanie opieki, następnie realizacja planu opieki i na końcu ocena realizacji. To jest poprawny układ, bo bez rozpoznania sytuacji pacjenta nie da się sensownie zaplanować działań. Najpierw zbiera się dane: obserwuje skórę, oddech, poziom samodzielności, ból, ryzyko odleżyn, stan odżywienia, kontakt z pacjentem, wyniki pomiarów i informacje z dokumentacji. Dopiero na tej podstawie ustala się potrzeby i problemy opiekuńcze. Plan opieki powinien być konkretny: co robimy, jak często, w jakim celu i kto za to odpowiada. Potem przychodzi realizacja, czyli wykonanie zaplanowanych czynności, np. pomoc w toalecie, zmiana pozycji, karmienie, obserwacja objawów, aktywizacja albo zgłoszenie niepokojących zmian pielęgniarce. Ostatni etap to ocena realizacji, czyli sprawdzenie, czy działania przyniosły efekt. Moim zdaniem to jest jeden z ważniejszych schematów w opiece, bo porządkuje pracę i zmniejsza ryzyko działania „na wyczucie”. W praktyce standard dobrej opieki wymaga, żeby obserwacje, interwencje i efekty były dokumentowane, a plan modyfikowany, jeśli stan pacjenta się zmienia.
Pytanie 2
Do skutków długotrwałego unieruchomienia pacjenta w łóżku zalicza się
A. porażenie.
B. wielomocz.
C. obrzęk.
D. zapalenie płuc.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Długotrwałe leżenie w łóżku sprzyja rozwojowi zapalenia płuc, szczególnie tzw. zapalenia zastoinowego. Gdy pacjent mało się rusza, oddycha płycej, gorzej wentyluje dolne partie płuc, a wydzielina zalega w drogach oddechowych. To tworzy dobre warunki do namnażania drobnoustrojów. W praktyce opiekuńczej trzeba więc pilnować zmiany pozycji, sadzania pacjenta, jeśli nie ma przeciwwskazań, zachęcania do głębszego oddychania i kaszlu oraz dbania o odpowiednie nawodnienie. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które łatwo przeoczyć, bo pacjent po prostu leży spokojnie, a problem narasta po cichu. Dobrą praktyką jest obserwowanie oddechu, temperatury, koloru skóry, ilości i charakteru odkrztuszanej wydzieliny oraz zgłaszanie personelowi medycznemu duszności, kaszlu, gorączki czy spadku tolerancji wysiłku. U pacjentów leżących ważne są też oklepywanie klatki piersiowej, ćwiczenia oddechowe i pionizacja, ale oczywiście zgodnie z zaleceniami zespołu terapeutycznego.
Pytanie 3
Głównym zadaniem opiekuna medycznego w opiece nad 62-letnią kobietą po udarze niedokrwiennym mózgu z niedowładem połowiczym prawostronnym jest
A. organizowanie podopiecznej życia towarzyskiego.
B. pomoc w wykonywaniu czynności dnia codziennego.
Twoja odpowiedź
C. wystąpienie o przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy.
D. wystąpienie o określenie stopnia niepełnosprawności.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest wsparcie podopiecznej w czynnościach dnia codziennego, bo po udarze niedokrwiennym z niedowładem połowiczym prawostronnym pacjentka może mieć duże trudności z samoobsługą. Chodzi o realną, praktyczną pomoc przy myciu, ubieraniu, zmianie pozycji, przemieszczaniu się, jedzeniu, korzystaniu z toalety czy utrzymaniu bezpieczeństwa w łóżku i przy wstawaniu. Opiekun medyczny działa tutaj zgodnie ze swoim zakresem kompetencji: pomaga, obserwuje stan chorej, zgłasza pielęgniarce niepokojące objawy i wspiera rehabilitację przez zachęcanie do możliwie samodzielnego wykonywania prostych czynności. Moim zdaniem to jest sedno tej pracy, bo nie chodzi tylko o zrobienie czegoś za pacjentkę, ale o mądre pomaganie tak, żeby nie pogłębiać niesamodzielności. Przy niedowładzie prawostronnym trzeba np. zabezpieczać kończynę porażoną, nie ciągnąć za rękę, pilnować prawidłowego ułożenia ciała i zapobiegać odleżynom. Dobrą praktyką jest też cierpliwa komunikacja, obserwacja połykania, nastroju i poziomu sprawności, bo po udarze mogą pojawić się afazja, zaburzenia równowagi albo obniżenie nastroju.
Pytanie 4
Wraz ze starzeniem się organizmu bardzo często następuje
A. zmniejszenie ruchomości w stawach.
Twoja odpowiedź
B. zwiększenie masy mięśni.
C. gorsze widzenie z oddali niż z bliska.
D. poprawa pamięci krótkotrwałej.
Poprawna odpowiedź. Wraz z wiekiem bardzo często dochodzi do zmniejszenia ruchomości w stawach i to jest typowa, fizjologiczna zmiana starzenia się organizmu. Wynika to m.in. z mniejszej elastyczności więzadeł i ścięgien, zużywania chrząstki stawowej, słabszego smarowania powierzchni stawowych przez płyn maziowy oraz z ogólnego spadku aktywności ruchowej. U wielu osób dochodzą też zmiany zwyrodnieniowe, ból, sztywność poranna albo lęk przed upadkiem, co jeszcze bardziej ogranicza ruch. W praktyce opiekuna medycznego ma to duże znaczenie: przy wstawaniu z łóżka, przesadzaniu na wózek, toalecie całego ciała czy ubieraniu trzeba uwzględnić wolniejsze tempo i mniejszy zakres ruchu. Dobrą praktyką jest obserwacja bólu, obrzęku, zaczerwienienia stawu, asymetrii ruchów oraz zgłaszanie niepokojących objawów pielęgniarce lub fizjoterapeucie. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które widać od razu przy opiece: osoba starsza często nie podniesie ręki tak wysoko, nie zegnie kolana tak sprawnie, więc nie wolno jej szarpać ani poganiać. Pomagają ćwiczenia bierne i czynne w bezpiecznym zakresie, prawidłowe ułożenie, asekuracja przy chodzeniu, sprzęt pomocniczy i profilaktyka upadków.
Pytanie 5
Przeciwwskazaniem do karmienia pacjenta przy pomocy łyżki stołowej jest
A. brak w uzębieniu.
B. próchnica zębów trzonowych.
C. brak odruchu połykania.
Twoja odpowiedź
D. wolne połykanie.
Poprawna odpowiedź. Brak odruchu połykania jest rzeczywistym przeciwwskazaniem do karmienia pacjenta łyżką stołową, bo wtedy pokarm lub płyn może bardzo łatwo dostać się do dróg oddechowych zamiast do przełyku. W praktyce oznacza to duże ryzyko zachłyśnięcia, aspiracji treści pokarmowej, duszności, a później nawet zachłystowego zapalenia płuc. Przy karmieniu doustnym opiekun musi ocenić, czy pacjent jest przytomny, współpracuje, utrzymuje pozycję siedzącą lub półsiedzącą i czy potrafi bezpiecznie przełknąć małą porcję. Z mojego doświadczenia to jest taki moment, gdzie lepiej zatrzymać się na chwilę, niż działać automatycznie, bo łyżka włożona do ust pacjentowi bez odruchu połykania może zrobić więcej szkody niż pożytku. Dobre praktyki mówią, żeby przy podejrzeniu dysfagii zgłosić problem pielęgniarce lub lekarzowi, nie podawać jedzenia na siłę, obserwować kaszel, zmianę głosu na mokry, ślinotok, zaleganie pokarmu w jamie ustnej i spadek saturacji. W takiej sytuacji zespół może zdecydować o innej metodzie żywienia, np. diecie o zmienionej konsystencji, karmieniu przez zgłębnik albo konsultacji neurologopedycznej. Braki w uzębieniu, próchnica czy wolne połykanie wymagają ostrożności i dostosowania sposobu karmienia, ale sam brak odruchu połykania to już sygnał stop dla karmienia łyżką.
Pytanie 6
Największe deficyty w samodzielnym zaspokajaniu potrzeby odżywiania i wydalania występują u pacjenta, który
A. posiłki zjada samodzielnie, a potrzebę wydalania zaspokaja w łóżku na basenie.
Twoja odpowiedź
B. posiłki zjada samodzielnie, a potrzebę wydalania zaspokaja w toalecie na krześle toaletowym.
C. jest karmiony łyżką, a potrzebę wydalania zaspokaja w toalecie na krześle toaletowym.
D. jest karmiony łyżką, a potrzebę wydalania zaspokaja w łóżku na basenie.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić częściową niesamodzielność z największym deficytem. Samodzielne zjadanie posiłków oznacza, że pacjent zachował ważną sprawność w zakresie odżywiania: potrafi chwycić sztućce, koordynować ruchy, doprowadzić pokarm do ust i zwykle kontroluje połykanie. Nawet jeśli potrzebuje pomocy przy wydalaniu, na przykład korzysta z krzesła toaletowego albo z basenu w łóżku, nie jest to jeszcze największy możliwy deficyt w obu ocenianych potrzebach. Podobnie karmienie łyżką wskazuje na dużą zależność w odżywianiu, ale jeżeli pacjent korzysta z toalety na krześle toaletowym, to nadal ma pewien poziom mobilności, toleruje pozycję siedzącą i może współpracować przy transferze. To sporo mówi o jego zachowanej sprawności. Częsty błąd polega na skupieniu się tylko na jednym elemencie, na przykład na tym, że pacjent jest karmiony, i pominięciu sposobu zaspokajania potrzeby wydalania. A w opiece liczy się suma deficytów. Największa zależność występuje wtedy, gdy pacjent nie je samodzielnie i nie korzysta z toalety ani krzesła toaletowego, tylko wymaga podania basenu w łóżku. Taka sytuacja wymaga pełniejszej pomocy opiekuna, zachowania zasad ergonomii pracy, ochrony intymności, kontroli skóry okolicy krzyżowej oraz obserwacji ryzyka zaparć, nietrzymania moczu czy odleżyn. Z mojego doświadczenia takie pytania najlepiej rozwiązywać przez porównanie poziomu samodzielności w każdej potrzebie osobno, a potem dopiero wybrać wariant z największą zależnością od personelu.
Pytanie 7
Po zmianie bielizny pościelowej u pacjenta zakażonego Clostridium difficile, opiekun medyczny powinien zdjąć rękawiczki i przeprowadzić higienę swoich rąk. W pierwszej kolejności należy zastosować technikę mycia rąk, która nakłada na opiekuna konieczność
A. zmoczenia rąk ciepłą wodą, nałożenia mydła, umycia ich wg schematu Ayliffe'a, spłukania, wysuszenia ręcznikiem jednorazowym.
Twoja odpowiedź
B. nałożenia na ręce mydła, umycia ich wg schematu Ayliffe'a, wysuszenia poprzez pocieranie ręcznikiem wielorazowym.
C. nałożenia na ręce mydła lub pianki, umycia ich wg schematu Ayliffe'a, pozostawienia do wyschnięcia.
D. zmoczenia rąk gorącą wodą, nałożenia mydła lub pianki, umycia ich wg schematu Ayliffe'a, spłukania, pozostawienia do wyschnięcia.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest to, że Clostridium difficile tworzy przetrwalniki, czyli formy bardzo odporne na środowisko i wiele typowych preparatów dezynfekcyjnych. Dlatego po zdjęciu rękawiczek nie wystarczy samo odkażenie rąk preparatem alkoholowym. Najpierw trzeba ręce umyć mechanicznie: zmoczyć je ciepłą wodą, nałożyć mydło, dokładnie wykonać mycie według schematu Ayliffe'a, spłukać i osuszyć ręcznikiem jednorazowym. Ciepła woda ułatwia rozprowadzenie mydła i usunięcie zanieczyszczeń, ale nie podrażnia skóry tak jak gorąca. Schemat Ayliffe'a obejmuje wszystkie powierzchnie dłoni: wewnętrzne części rąk, grzbiety, przestrzenie międzypalcowe, kciuki, opuszki palców i okolice nadgarstków. To nie jest ozdobny rytuał, tylko praktyczny sposób, żeby nie pominąć miejsc, gdzie drobnoustroje lubią zostawać. Po pracy przy pościeli pacjenta z biegunką infekcyjną ryzyko skażenia jest spore, nawet jeśli rękawiczki były założone poprawnie. Ręcznik jednorazowy ogranicza ponowne zanieczyszczenie rąk i zwykle nim zakręca się też kran, jeżeli nie jest bezdotykowy. Moim zdaniem to jedna z tych procedur, które warto ćwiczyć aż do automatyzmu, bo w praktyce oddziałowej pośpiech bardzo łatwo psuje jakość higieny rąk.
Pytanie 8
Chora przebywa od kilku dni w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. W nocy często się budzi, rano czuje się zmęczona. Jaką potrzebę, w pierwszej kolejności, należy zaspokoić u chorej?
A. Wypoczynku.
Twoja odpowiedź
B. Termoregulacji.
C. Ruchu.
D. Odżywiania.
Poprawna odpowiedź. Najważniejszą potrzebą do zaspokojenia u tej chorej jest potrzeba wypoczynku. Opis wskazuje wprost na zaburzony sen: pacjentka często budzi się w nocy, a rano czuje się zmęczona. W opiece nad osobą przebywającą w zakładzie opiekuńczo-leczniczym trzeba patrzeć nie tylko na czynności fizyczne, ale też na regenerację organizmu. Sen wpływa na odporność, gojenie tkanek, nastrój, orientację, apetyt i współpracę z personelem. Moim zdaniem to jest taki objaw, którego nie warto bagatelizować, bo niewyspany pacjent szybciej się irytuje, może gorzej znosić rehabilitację i częściej zgłaszać dolegliwości bólowe. W praktyce opiekun powinien zadbać o spokojne warunki nocne: ograniczyć hałas, przyciemnić światło, zapewnić wygodne ułożenie, przewietrzyć salę, sprawdzić czy pacjentce nie jest za zimno albo za ciepło, pomóc w toalecie przed snem i zgłosić pielęgniarce utrzymujące się problemy ze snem. Dobrą praktyką jest też obserwacja, czy wybudzenia nie są związane z bólem, lękiem, nietrzymaniem moczu, dusznością albo trudną adaptacją do nowego miejsca.
Pytanie 9
Pacjent leżący poprosił o podanie basenu w celu oddania stolca. Ustal kolejność czynności przy podawaniu basenu.
A. Ułożenie pacjenta na plecach, podłożenie basenu, pozostawienie papieru toaletowego, wietrzenie sali.
B. Podłożenie basenu, pozostawienie papieru toaletowego i dzwonka alarmowego, umycie rąk pacjenta, wyniesienie basenu.
C. Podłożenie basenu, pozostawienie papieru toaletowego i dzwonka alarmowego w zasięgu ręki, wyniesienie basenu, podmycie i umycie rąk pacjenta, wietrzenie sali.
Twoja odpowiedź
D. Podłożenie basenu, pozostawienie papieru toaletowego i dzwonka alarmowego w zasięgu ręki, umycie rąk pacjenta, wietrzenie sali.
Poprawna odpowiedź. W tej procedurze najważniejsza jest logiczna kolejność: najpierw trzeba bezpiecznie podłożyć basen, potem zapewnić pacjentowi możliwość samodzielnego dokończenia czynności i wezwania pomocy, a dopiero po oddaniu stolca usunąć basen, wykonać higienę oraz zadbać o komfort w sali. Pozostawienie papieru toaletowego i dzwonka alarmowego w zasięgu ręki to bardzo ważny element dobrej praktyki, bo pacjent leżący nie może po prostu wstać i zawołać kogoś z korytarza. Moim zdaniem to jeden z tych szczegółów, które w realnej pracy mocno wpływają na poczucie bezpieczeństwa chorego. Po skorzystaniu z basenu należy go wynieść, najlepiej przykryty i zgodnie z zasadami higieny, a następnie wykonać podmycie okolicy krocza oraz umyć ręce pacjenta. Chodzi nie tylko o wygodę, ale też o profilaktykę zakażeń, odparzeń i podrażnień skóry. W praktyce opiekun powinien dodatkowo zadbać o intymność, np. zasłonić parawan, założyć rękawiczki jednorazowe, ocenić ogólnie wygląd stolca, jeśli jest taka potrzeba, oraz zgłosić niepokojące objawy personelowi pielęgniarskiemu. Wietrzenie sali wykonuje się na końcu, po zakończeniu czynności higienicznych, żeby poprawić komfort pacjenta i innych osób w pomieszczeniu.
Pytanie 10
W opiece nad otyłą podopieczną z rozpoznanym nadciśnieniem tętniczym w zaleceniach dietetycznych należy uwzględnić między innymi stosowanie posiłków
A. niskokalorycznych z ograniczeniem spożycia soli kuchennej.
Poprawna odpowiedź
B. niskokalorycznych z ograniczeniem podaży wody do 1 litra na dobę.
C. wysokokalorycznych z ograniczeniem podaży wody do 1 litra na dobę.
D. wysokokalorycznych z ograniczeniem spożycia soli kuchennej.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić dwa różne zagadnienia: ograniczanie kalorii i ograniczanie płynów. U osoby otyłej z nadciśnieniem celem jest przede wszystkim zmniejszenie masy ciała oraz redukcja podaży sodu, a nie rutynowe zmniejszanie ilości wypijanej wody do 1 litra na dobę. Tak silne ograniczenie płynów może być uzasadnione tylko w wybranych sytuacjach, na przykład przy zaawansowanej niewydolności serca lub chorobach nerek, i zawsze powinno wynikać z decyzji lekarza. W zwykłych zaleceniach dietetycznych przy nadciśnieniu nie wprowadza się tego automatycznie, bo może to prowadzić do odwodnienia, zaparć, pogorszenia samopoczucia i zaburzeń elektrolitowych. Równie niekorzystne jest myślenie, że posiłki wysokokaloryczne mogą być właściwe tylko dlatego, że ogranicza się sól. Nadmiar energii w diecie nasila otyłość, a ta jest jednym z głównych czynników ryzyka utrzymywania się nadciśnienia tętniczego. Sama redukcja soli, choć ważna, nie naprawi problemu, jeśli dieta nadal będzie sprzyjała przybieraniu na wadze. Wysokokaloryczne posiłki połączone z ograniczeniem wody to już szczególnie zły kierunek, bo nie uwzględnia ani leczenia otyłości, ani zasad bezpiecznego żywienia. Typowy błąd polega na przekonaniu, że skoro nadciśnienie kojarzy się z zatrzymywaniem wody, to trzeba po prostu mniej pić. W praktyce standardy opieki kładą nacisk na dietę niskokaloryczną, ograniczenie soli, regularność posiłków, unikanie żywności wysoko przetworzonej oraz kontrolę ciśnienia i masy ciała.
Pytanie 11
Jeżeli podczas wymiany worka na mocz u pacjentki opiekun zauważył w drenie worka krew, powinien
A. pobrać próbkę moczu i zanieść ją do laboratorium w celu wykonania badań.
B. podłączyć czysty worek, a brudny wyrzucić do pojemnika na odpady zakaźne.
C. podłożyć pod uda pacjentki poduszeczkę, aby ułatwić wypływ moczu z cewnika.
D. powiadomić pielęgniarkę i czekać z wymianą worka na jej decyzję.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Widoczna krew w drenie worka na mocz to objaw, którego opiekun medyczny nie powinien traktować jak zwykłej sytuacji technicznej przy wymianie worka. Najbezpieczniejsze postępowanie to powiadomienie pielęgniarki i wstrzymanie się z dalszą wymianą do czasu jej decyzji. Krew może świadczyć o podrażnieniu cewki moczowej, urazie przy cewniku, zakażeniu układu moczowego, kamicy, krwawieniu z pęcherza albo o tym, że cewnik jest źle ułożony lub został przypadkowo pociągnięty. Opiekun ma obowiązek obserwować stan pacjentki i zgłaszać niepokojące objawy, ale nie podejmuje samodzielnie decyzji diagnostycznych ani leczniczych. W praktyce należy zabezpieczyć sytuację: nie ciągnąć za dren, sprawdzić czy worek jest poniżej poziomu pęcherza, zachować zasady aseptyki, nie manipulować niepotrzebnie przy układzie i spokojnie poinformować pielęgniarkę, co dokładnie zauważono. Moim zdaniem to jest dobry przykład, gdzie rozsądek jest ważniejszy niż szybkie dokończenie czynności. Standard pracy w zespole terapeutycznym mówi jasno: objawy nagłe lub nietypowe, szczególnie krew w moczu, zgłasza się personelowi odpowiedzialnemu za ocenę kliniczną pacjenta.
Pytanie 12
Kompletując zestaw do wykonania toalety wieczornej u starszego, otyłego pacjenta leżącego w łóżku opiekun powinien uwzględnić poszerzenie zestawu
A. o olejek kamforowy.
B. o Aphtin.
C. o 70% alkohol etylowy.
D. o Sudocrem.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tym przypadku poszerzenie zestawu o Sudocrem ma bardzo praktyczne uzasadnienie. Starszy, otyły pacjent leżący w łóżku jest szczególnie narażony na macerację skóry, otarcia, odparzenia oraz początki odleżyn, zwłaszcza w fałdach skórnych, okolicy pośladków, pachwin, pod piersiami, na brzuchu i w okolicy krocza. Sudocrem działa ochronnie i barierowo, bo zawiera m.in. tlenek cynku, który pomaga zabezpieczyć skórę przed wilgocią, drażnieniem przez pot, mocz czy kał oraz tarciem. Nie chodzi o smarowanie wszystkiego grubą warstwą, tylko o cienkie nałożenie preparatu na czystą i dokładnie osuszoną skórę, tam gdzie jest ryzyko odparzenia. Z mojego doświadczenia to właśnie dokładne osuszenie fałdów skórnych jest czasem ważniejsze niż samo mycie, bo wilgoć zostawiona pod fałdem szybko robi problem. Dobra praktyka opiekuna obejmuje też ocenę skóry podczas toalety wieczornej: zaczerwienienia, pęknięcia, wysięk, nieprzyjemny zapach czy bolesność trzeba zgłosić pielęgniarce. U pacjenta leżącego higiena łączy się z profilaktyką odleżyn, więc poza preparatem ochronnym ważna jest zmiana pozycji, wygładzenie pościeli, ochrona intymności i delikatne techniki pielęgnacji.
Pytanie 13
Które z twierdzeń na temat osteoporozy jest zgodne z aktualną wiedzą medyczną?
A. Osteoporoza polega na nieprawidłowej przemianie wapnia.
B. Jedynym sposobem na zapobieganie osteoporozie jest picie mleka.
C. Częstotliwość zachorowania na osteoporozę zwiększa się u kobiet po menopauzie.
Twoja odpowiedź
D. Osteoporoza występuje wyłącznie u kobiet po 70 roku życia.
Poprawna odpowiedź. To twierdzenie jest zgodne z aktualną wiedzą medyczną: po menopauzie ryzyko osteoporozy wyraźnie rośnie, głównie z powodu spadku stężenia estrogenów. Estrogeny hamują nadmierną resorpcję kości, czyli proces rozkładania tkanki kostnej przez osteoklasty. Gdy ich poziom spada, przebudowa kości robi się mniej korzystna: ubytek masy kostnej może być szybszy niż jej odbudowa. W praktyce oznacza to większą kruchość kości i większe ryzyko złamań, szczególnie szyjki kości udowej, kręgów i kości przedramienia. Moim zdaniem to jedna z tych chorób, które długo „nie robią hałasu”, a potem pierwszy objaw bywa poważny, np. złamanie po zwykłym potknięciu. Dobre praktyki obejmują ocenę ryzyka upadków, zachęcanie do bezpiecznej aktywności fizycznej, ćwiczeń oporowych i równoważnych, odpowiednią podaż wapnia, witaminy D₃, białka oraz diagnostykę densytometryczną DXA, gdy są wskazania. W opiece nad osobą starszą warto też zwracać uwagę na obuwie, oświetlenie mieszkania, dywaniki, podpórki w łazience i działania niepożądane leków zwiększających ryzyko upadku. To jest bardzo praktyczna wiedza, bo profilaktyka złamań często zaczyna się od prostych rzeczy wykonywanych codziennie.
Pytanie 14
Która grupa problemów może wystąpić u podopiecznego chorego na niewyrównaną cukrzycę typu 1?
A. Skąpomocz, otyłość, zmniejszone pragnienie.
B. Skąpomocz, wzmożone pragnienie, pocenie się.
C. Wielomocz, wzmożone pragnienie, suchość skóry.
Twoja odpowiedź
D. Wielomocz, nadwaga, zmniejszone pragnienie.
Poprawna odpowiedź. W niewyrównanej cukrzycy typu 1 bardzo typowe są: wielomocz, wzmożone pragnienie i suchość skóry. Wynika to głównie z hiperglikemii, czyli zbyt wysokiego stężenia glukozy we krwi. Gdy glukozy jest za dużo, nerki próbują ją wydalić z moczem, a razem z nią ucieka woda i elektrolity. To nazywamy diurezą osmotyczną. Podopieczny częściej oddaje mocz, może wstawać w nocy do toalety, zgłaszać silne pragnienie, mieć suche usta, suchą skórę i ogólne osłabienie. Moim zdaniem to są objawy, które opiekun powinien kojarzyć od razu, bo mogą zapowiadać groźne odwodnienie albo kwasicę ketonową. W praktyce trzeba obserwować ilość wypijanych płynów, częstość mikcji, stan skóry i błon śluzowych, zapach oddechu, poziom świadomości oraz zgłaszać niepokojące objawy pielęgniarce lub lekarzowi. Dobra praktyka to też kontrola glikemii zgodnie ze zleceniem, pilnowanie diety cukrzycowej i niebagatelizowanie skarg typu ciągle chce mi się pić.
Pytanie 15
Jak często należy zmieniać ciepły okład przeciwzapalny u pacjenta?
A. Co 2-4 godziny.
B. Co 9-12 godzin.
C. Co 6-8 godzin.
Twoja odpowiedź
D. Co 0,5-1 godzinę.
Poprawna odpowiedź. Ciepły okład przeciwzapalny zmienia się zwykle co 6-8 godzin, ponieważ taki czas pozwala utrzymać jego działanie miejscowe, a jednocześnie ogranicza ryzyko podrażnienia skóry, przegrzania tkanek albo maceracji naskórka. W praktyce chodzi o to, żeby okład nie był ani za krótko, ani zbyt długo pozostawiony na ciele. Ciepło poprawia ukrwienie, rozluźnia tkanki, może zmniejszać ból i wspierać wchłanianie nacieku zapalnego, ale musi być stosowane rozsądnie. Moim zdaniem najważniejsze jest nie samo zapamiętanie liczby, tylko obserwacja pacjenta: kolor skóry, uczucie pieczenia, ból, nadmierne zaczerwienienie, wilgotność opatrunku. U osób starszych, z cukrzycą, zaburzeniami czucia albo słabym krążeniem trzeba zachować szczególną ostrożność, bo łatwo o oparzenie nawet przy temperaturze, która nam wydaje się normalna. Dobra praktyka to sprawdzić zlecenie, przygotować czysty materiał, zabezpieczyć pościel i po zmianie ocenić miejsce przyłożenia okładu oraz odnotować reakcję pacjenta.
Pytanie 16
75-letnia podopieczna z demencją samodzielnie myje się, spożywa posiłki, przyjmuje leki. Wymaga przypominania o tych czynnościach. Opisane zachowanie podopiecznej świadczy
A. o zaburzeniach pamięci.
Twoja odpowiedź
B. o braku umiejętności życiowych.
C. o braku sprawności manualnej.
D. o labilności emocjonalnej.
Poprawna odpowiedź. Opis pasuje do zaburzeń pamięci, bo podopieczna technicznie potrafi wykonać czynności dnia codziennego: umyć się, zjeść posiłek i przyjąć leki. Problem nie leży więc w samej sprawności wykonawczej, tylko w tym, że trzeba jej przypomnieć, co ma zrobić i kiedy. W demencji bardzo często najpierw pogarsza się pamięć świeża, orientacja w czasie oraz planowanie czynności. Osoba może mieć zachowane nawyki i automatyzmy, ale bez bodźca z zewnątrz nie rozpoczyna działania. W praktyce opiekuńczej stosuje się wtedy podpowiedzi słowne, plan dnia, etykiety, widoczne przypomnienia, pudełka na leki i stałą rutynę. Moim zdaniem to ważne, żeby nie wyręczać od razu takiej osoby, bo dobra praktyka mówi o wspieraniu samodzielności i zachowaniu godności pacjenta. Przypominanie jest formą nadzoru i kompensacji deficytów poznawczych, a nie dowodem, że podopieczna nic nie umie.
Pytanie 17
Które czynności wykonywane podczas ścielenia łóżka z obłożnie chorym narażonym na powstawanie odleżyn mają zastosowanie w ich profilaktyce?
A. Zastosowanie łatwoślizgów, podłożenie wierzchniego przykrycia i koca pod materac od strony nóg pacjenta.
B. Powymiatanie z łóżka okruchów, wygładzenie, naciągnięcie i podłożenie pod materac dolnych warstw pościeli.
Twoja odpowiedź
C. Zastosowanie łatwoślizgów, naciągnięcie i podłożenie pod materac wykrochmalonych dolnych warstw pościeli.
D. Powymiatanie z łóżka okruchów, podłożenie wierzchniego przykrycia i koca pod materac od strony nóg pacjenta.
Poprawna odpowiedź. Najważniejsze w tej sytuacji jest usunięcie wszystkiego, co może uciskać skórę albo powodować tarcie. Okruchy w łóżku, fałdy prześcieradła, zagięta podkładka czy nierówno naciągnięta pościel działają trochę jak drobne „punkty nacisku”. U osoby obłożnie chorej, szczególnie z ograniczonym czuciem, niedożywieniem, nietrzymaniem moczu albo słabym krążeniem, taki mały szczegół może po kilku godzinach doprowadzić do zaczerwienienia, maceracji skóry, a potem odleżyny. Dlatego prawidłowe jest powymiatanie okruchów, wygładzenie, naciągnięcie i podłożenie pod materac dolnych warstw pościeli. Chodzi głównie o prześcieradło i podkłady mające bezpośredni kontakt z ciałem pacjenta. W dobrej praktyce pościel powinna być czysta, sucha, równa, bez zagnieceń i bez twardych szwów pod miejscami narażonymi, czyli pod kością krzyżową, piętami, łopatkami, łokciami czy krętarzami. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wydają się „tylko ścieleniem”, a realnie są elementem profilaktyki przeciwodleżynowej. Przy okazji warto obserwować skórę pacjenta, zmieniać jego pozycję zgodnie z planem opieki, nie przesuwać go po prześcieradle na siłę i stosować udogodnienia odciążające, np. poduszki, wałki lub materac przeciwodleżynowy.
Pytanie 18
Najskuteczniejszą formą zapobiegania wystąpieniu odleżyn u osób leżących lub poruszających się na wózku inwalidzkim jest
A. stosowanie diety ubogokalorycznej.
B. częsta zmiana ułożenia ciała.
Twoja odpowiedź
C. stosowanie diety ubogobiałkowej.
D. wykonywanie ćwiczeń biernych.
Poprawna odpowiedź. Najważniejszy mechanizm powstawania odleżyn to długotrwały ucisk tkanek między podłożem a wyniosłością kostną, np. kością krzyżową, piętami, łokciami czy krętarzami. Ucisk zamyka drobne naczynia krwionośne, pogarsza mikrokrążenie i prowadzi do niedotlenienia skóry oraz tkanek głębszych. Dlatego częsta zmiana ułożenia ciała jest podstawową i najskuteczniejszą metodą profilaktyki. W praktyce oznacza to regularne przekładanie osoby leżącej, zwykle co około 2 godziny, jeśli stan pacjenta na to pozwala, oraz odciążanie punktów narażonych na ucisk. U osoby na wózku ważne jest unoszenie pośladków, zmiana nacisku, poduszka przeciwodleżynowa i kontrola skóry. Moim zdaniem to jedna z tych czynności opiekuńczych, które wyglądają prosto, ale robią ogromną różnicę. Dobre praktyki obejmują też ocenę ryzyka, np. skalą Norton, utrzymanie skóry w czystości i suchości, stosowanie materaca przeciwodleżynowego, prawidłowe nawodnienie i dietę bogatą w białko. Sama zmiana pozycji nie zwalnia z obserwacji skóry, bo zaczerwienienie nieblednące pod uciskiem może być już pierwszym sygnałem odleżyny.
Pytanie 19
Opiekun medyczny zauważa, że nowoprzyjęta do domu pomocy społecznej kobieta nie wychodzi z pokoju, odmawia spożywania posiłków, całe noce płacze, nie chce z nikim rozmawiać. W tej sytuacji opiekun powinien
A. zmusić podopieczną do powiedzenia mu, dlaczego zachowuje się w ten sposób.
B. zostawić kobietę w spokoju, gdyż ma prawo sama decydować o sobie.
C. nie zwracać uwagi na zachowanie kobiety.
D. skontaktować podopieczną z psychologiem.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W opisanej sytuacji najlepszym działaniem jest skontaktowanie podopiecznej z psychologiem, oczywiście zgodnie z procedurami placówki i najlepiej przez poinformowanie pielęgniarki, przełożonego lub członka zespołu terapeutycznego. Kobieta prezentuje niepokojące objawy: izolowanie się, odmowę jedzenia, płacz w nocy, brak kontaktu słownego. To może świadczyć o silnym kryzysie adaptacyjnym po przyjęciu do domu pomocy społecznej, nasilonym lęku, depresji, żałobie, poczuciu utraty samodzielności, a czasem nawet o ryzyku autoagresji. Opiekun medyczny nie stawia diagnozy psychologicznej, ale ma obowiązek obserwować stan podopiecznego, reagować na zmiany zachowania i przekazywać informacje zespołowi. Moim zdaniem to właśnie czujność opiekuna często decyduje, czy pomoc przyjdzie szybko, czy problem będzie się pogłębiał. W praktyce należy spokojnie podejść do kobiety, zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa, nie naciskać, zaproponować rozmowę, obserwować przyjmowanie płynów i posiłków, odnotować zachowanie w dokumentacji oraz zgłosić sytuację. Kontakt z psychologiem jest zgodny z dobrą praktyką opiekuńczą, bo wspiera adaptację do placówki, pomaga nazwać emocje i zaplanować dalsze wsparcie.
Pytanie 20
Chora z cukrzycą, po zmierzeniu poziomu cukru we krwi otrzymała wynik 50 mg/dl. Otrzymany wynik wskazuje, że jest to
A. hipoglikemia.
Twoja odpowiedź
B. hipokaliemia.
C. hiperglikemia.
D. hiperkaliemia.
Poprawna odpowiedź. Wynik 50 mg/dl oznacza hipoglikemię, czyli zbyt małe stężenie glukozy we krwi. U osoby chorej na cukrzycę za niepokojący uznaje się zwykle poziom poniżej 70 mg/dl, a 50 mg/dl to już stan, który wymaga szybkiej reakcji i obserwacji. Glukoza jest podstawowym paliwem dla mózgu, dlatego przy takim wyniku mogą pojawić się poty, drżenie rąk, głód, bladość, osłabienie, kołatanie serca, splątanie, a czasem nawet utrata przytomności. W praktyce opiekuńczej ważne jest, żeby nie zlekceważyć takiego pomiaru, tylko ocenić stan chorej, zgłosić wynik personelowi medycznemu i postępować zgodnie z procedurą placówki. Jeśli osoba jest przytomna i może bezpiecznie połykać, często stosuje się zasadę podania szybko wchłanialnych węglowodanów, np. słodkiego napoju lub glukozy, a potem ponowny pomiar po około 15 minutach. Moim zdaniem to jeden z tych wyników, które trzeba kojarzyć automatycznie, bo w cukrzycy szybka reakcja naprawdę ma znaczenie. Dobrą praktyką jest też zapisanie wyniku, godziny pomiaru, objawów i podjętych działań w dokumentacji.
Pytanie 21
Przed wykonaniem karmienia pacjenta przez zgłębnik opiekun powinien ułożyć chorego
A. na prawym boku.
B. w pozycji płaskiej.
C. w pozycji siedzącej.
Twoja odpowiedź
D. na lewym boku.
Poprawna odpowiedź. Ułożenie pacjenta w pozycji siedzącej jest najlepszym i najbezpieczniejszym wyborem przed karmieniem przez zgłębnik. Chodzi głównie o zmniejszenie ryzyka cofania się treści pokarmowej i zachłyśnięcia, czyli aspiracji do dróg oddechowych. W praktyce pacjent powinien być posadzony możliwie wysoko, zwykle z uniesieniem tułowia co najmniej 30-45°, a najlepiej prawie do pozycji siedzącej, jeśli jego stan na to pozwala. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które robią ogromną różnicę w bezpieczeństwie chorego. Przed karmieniem trzeba też sprawdzić komfort pacjenta, drożność zgłębnika zgodnie z procedurą placówki, przygotować sprzęt, zadbać o higienę rąk i obserwować objawy nietolerancji karmienia, np. nudności, kaszel, duszność, ból brzucha czy ulewanie treści. Po karmieniu nie kładzie się chorego od razu płasko; standardowo utrzymuje się podwyższenie tułowia jeszcze przez pewien czas, często około 30-60 minut, zależnie od zaleceń. To jest dobra praktyka w opiece długoterminowej, szpitalnej i domowej, bo chroni przed powikłaniami oddechowymi, w tym zachłystowym zapaleniem płuc.
Pytanie 22
W którym z wymienionych gruczołów dokrewnych organizmu człowieka wytwarzana jest adrenalina?
A. Śledzionie.
B. Trzustce.
Twoja odpowiedź
C. Grasicy.
D. Nadnerczu.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Adrenalina nie jest produkowana ani w grasicy, ani w śledzionie, ani w trzustce, choć te narządy też mogą kojarzyć się z ważnymi funkcjami organizmu. Grasica jest związana głównie z układem odpornościowym, szczególnie z dojrzewaniem limfocytów T. U dzieci jest bardziej aktywna, a z wiekiem ulega stopniowemu zanikowi. Nie jest typowym miejscem wydzielania hormonów stresu, więc łączenie jej z adrenaliną wynika zwykle z tego, że leży w klatce piersiowej i bywa omawiana przy narządach wewnętrznych. Śledziona także nie wytwarza adrenaliny. Jej zadania dotyczą filtrowania krwi, usuwania starych krwinek czerwonych oraz udziału w odpowiedzi immunologicznej. To nie jest gruczoł dokrewny w klasycznym sensie. Trzustka natomiast rzeczywiście ma część dokrewną, ale wydziela przede wszystkim insulinę i glukagon, czyli hormony regulujące glikemię. Tu łatwo się pomylić, bo adrenalina też podnosi poziom glukozy we krwi, ale robi to jako hormon stresu pochodzący z rdzenia nadnerczy. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd polega na wrzucaniu wszystkich hormonów do jednego worka. W praktyce trzeba kojarzyć narząd z konkretną funkcją: nadnercza - stres i katecholaminy, trzustka - gospodarka cukrowa, grasica i śledziona - odporność. Taka mapa skojarzeń bardzo pomaga przy obserwacji pacjenta, pomiarach parametrów i rozumieniu objawów, nawet jeśli temat wydaje się trochę teoretyczny.
Pytanie 23
Lęk to charakterystyczny objaw
A. zaburzeń myślenia.
B. natręctw.
C. fobii.
Twoja odpowiedź
D. zaburzeń osobowości.
Poprawna odpowiedź. Lęk jest objawem szczególnie charakterystycznym dla fobii, bo właśnie fobia polega na silnym, uporczywym i zwykle nieadekwatnym lęku przed określonym bodźcem, sytuacją albo miejscem. Może to być np. lęk przed pająkami, wysokością, zamkniętymi pomieszczeniami, jazdą windą czy kontaktem z ludźmi. Osoba z fobią często wie, że zagrożenie nie jest aż tak duże, ale reakcja organizmu i tak bywa bardzo silna: przyspieszone tętno, pocenie się, drżenie rąk, duszność, napięcie mięśni, chęć ucieczki. W praktyce opiekuńczej ważne jest, żeby takiego lęku nie wyśmiewać i nie mówić: proszę się nie bać, bo to nic nie daje. Lepsze jest spokojne mówienie, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa, ograniczenie bodźca lękowego i obserwacja reakcji podopiecznego. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, gdzie empatia jest tak samo ważna jak wiedza teoretyczna. Dobre praktyki obejmują cierpliwą komunikację, informowanie pacjenta co się będzie działo, nieprzymuszanie do gwałtownej konfrontacji z bodźcem oraz zgłoszenie nasilonych objawów personelowi medycznemu lub psychologowi.
Pytanie 24
W warunkach szpitalnych miskę nerkowatą wielorazowego użytku bezpośrednio po opróżnieniu z zawartości opiekun powinien
A. opłukać wodą.
B. zdezynfekować.
Twoja odpowiedź
C. wytrzeć do sucha.
D. umyć wodą z mydłem.
Poprawna odpowiedź. Miskę nerkowatą wielorazowego użytku po opróżnieniu z zawartości należy zdezynfekować, bo miała kontakt z materiałem potencjalnie zakaźnym, np. śliną, wymiocinami, wydzieliną, krwią albo innymi płynami ustrojowymi. W warunkach szpitalnych nie traktuje się takiego sprzętu jak zwykłego naczynia domowego. Tutaj obowiązuje zasada przerwania drogi szerzenia zakażeń. Dezynfekcja zmniejsza liczbę drobnoustrojów do poziomu bezpiecznego i chroni następnego pacjenta, personel oraz środowisko oddziału. W praktyce opiekun powinien najpierw postępować zgodnie z procedurą oddziałową: użyć rękawiczek, opróżnić zawartość w odpowiednim miejscu, unikać rozchlapywania, a następnie przekazać miskę do dezynfekcji albo wykonać ją środkiem dopuszczonym do stosowania w placówce. Moim zdaniem to jest jedna z tych prostych czynności, które bardzo mocno wpływają na bezpieczeństwo całego oddziału. Samo opłukanie czy wytarcie wygląda na szybkie, ale nie usuwa ryzyka biologicznego. Dobra praktyka to też pilnowanie właściwego stężenia preparatu, czasu kontaktu oraz tego, żeby sprzęt po dezynfekcji był czysty, suchy i przechowywany w sposób zapobiegający ponownemu skażeniu.
Pytanie 25
Do wykonania toalety jamy ustnej u osoby nieprzytomnej należy użyć
A. altacetu.
B. aphtinu.
Twoja odpowiedź
C. naparu z rumianku.
D. naparu z liści szałwii.
Poprawna odpowiedź. Do toalety jamy ustnej u osoby nieprzytomnej właściwym wyborem jest aphtin, czyli preparat stosowany miejscowo na błonę śluzową jamy ustnej, m.in. przy zmianach zapalnych i drożdżakowych. W praktyce opiekuńczej ważne jest tu nie tylko czym przemywamy, ale też jak to robimy. Osoba nieprzytomna nie współpracuje, nie wypłucze ust i ma osłabiony albo zniesiony odruch połykania, więc istnieje realne ryzyko zachłyśnięcia. Dlatego preparat nanosi się w małej ilości na gazik, patyczek lub specjalny aplikator, a nie wlewa do ust. Głowę pacjenta układa się na bok, zabezpiecza ręcznikiem, obserwuje błonę śluzową, język, dziąsła i kąciki ust. Moim zdaniem to jeden z tych zabiegów, gdzie spokojna technika ma większe znaczenie niż pośpiech. Dobra praktyka obejmuje użycie rękawiczek, delikatne usuwanie nalotu, nawilżenie warg oraz zgłoszenie pielęgniarce krwawienia, owrzodzeń, pleśniawek czy nieprzyjemnego zapachu z ust. Aphtin jest bezpieczniejszy w tym kontekście niż domowe napary, bo jest przeznaczony do stosowania na śluzówki jamy ustnej i łatwiej kontrolować jego ilość.
Pytanie 26
Jedną z podstawowych zasad obowiązujących przy słaniu łóżka, w którym leży chory, jest
A. wietrzenie sali przed przystąpieniem do zabiegu.
B. nawiązywanie i utrzymywanie kontaktu z chorym.
Twoja odpowiedź
C. przygotowywanie i używanie czystego podkładu.
D. stosowanie sprzętu ułatwiającego przesuwanie chorego.
Poprawna odpowiedź. Nawiązywanie i utrzymywanie kontaktu z chorym jest podstawową zasadą przy słaniu łóżka, w którym pacjent leży, bo ta czynność odbywa się bezpośrednio przy osobie niesamodzielnej i wpływa na jej bezpieczeństwo, komfort oraz poczucie godności. Opiekun powinien przed zabiegiem wyjaśnić, co będzie robił, zapytać o samopoczucie, ból, zawroty głowy czy duszność, a w trakcie informować o zmianie pozycji, podnoszeniu kończyn lub przesuwaniu pościeli. Moim zdaniem to jest jedna z tych rzeczy, które wyglądają prosto, ale w praktyce robią ogromną różnicę. Pacjent mniej się boi, łatwiej współpracuje i szybciej zgłasza dyskomfort. Zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą trzeba dbać o intymność, asekurację, ergonomię pracy i zapobieganie urazom skóry. Kontakt słowny pozwala też ocenić stan chorego: czy jest przytomny, logicznie odpowiada, czy nagle nie pojawił się ból albo osłabienie. Sprzęt pomocniczy, czysty podkład i przygotowanie sali są ważne, ale nie zastępują komunikacji. Przy łóżku chorego najpierw jest człowiek, potem technika wykonania zabiegu.
Pytanie 27
Niewłaściwe przemieszczanie chorego w łóżku, typu przeciąganie chorego zamiast unoszenia, może
A. przyczynić się do powstania odleżyny.
Twoja odpowiedź
B. przyczynić się do powstania przykurczy.
C. utrudnić właściwą pielęgnację chorego.
D. spowodować niedokrwienie skóry.
Poprawna odpowiedź. Przeciąganie chorego po prześcieradle zamiast jego uniesienia lub przesunięcia z użyciem sprzętu ślizgowego może przyczynić się do powstania odleżyny, bo działa tu tarcie i siły ścinające. Skóra zostaje jakby przytrzymana na podłożu, a głębsze tkanki przesuwają się razem z ciałem. W efekcie drobne naczynia krwionośne są uciskane i uszkadzane, pogarsza się mikrokrążenie, pojawia się niedotlenienie tkanek, a potem łatwo o zaczerwienienie, pęcherz, nadżerkę albo głębszą ranę odleżynową. Szczególnie narażone są okolice kości krzyżowej, pięt, łopatek, bioder i łokci. W dobrej praktyce opiekuńczej chorego nie ciągniemy za ręce, barki ani po pościeli. Używa się podkładu, maty ślizgowej, prześcieradła transportowego, a najlepiej pracuje w dwie osoby, jeśli pacjent jest ciężki lub ma ograniczoną współpracę. Łóżko warto ustawić na odpowiedniej wysokości, zablokować kółka i zadbać o ergonomię. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale technika ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa chorego i opiekuna.
Pytanie 28
W profilaktyce odleżyn u pacjenta osłabionego unieruchomionego w łóżku istotne jest
A. podawanie dużej ilości wody do picia.
B. prowadzenie ćwiczeń oddechowych.
C. wykonywanie ćwiczeń biernych.
D. stosowanie wysokobiałkowej diety.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Stosowanie wysokobiałkowej diety jest tu odpowiedzią najlepiej trafiającą w profilaktykę odleżyn, bo skóra i tkanki podskórne potrzebują białka do regeneracji, utrzymania elastyczności i gojenia drobnych uszkodzeń. U osoby osłabionej, długo leżącej, ryzyko odleżyn rośnie nie tylko przez ucisk, ale też przez niedożywienie, spadek masy mięśniowej, gorsze ukrwienie i obniżoną odporność. Białko jest potrzebne do syntezy kolagenu, odbudowy naskórka, pracy układu immunologicznego oraz utrzymania prawidłowego poziomu albumin. W praktyce oznacza to np. podawanie produktów takich jak jaja, twaróg, jogurt naturalny, mięso, ryby, rośliny strączkowe, a przy wskazaniach także preparaty odżywcze zalecone przez lekarza lub dietetyka. Moim zdaniem w opiece łatwo o tym zapomnieć, bo dużo mówi się o zmianie pozycji, a dieta czasem schodzi na drugi plan. Dobre standardy profilaktyki odleżyn obejmują ocenę ryzyka, np. skalą Norton lub Braden, regularną zmianę ułożenia, kontrolę skóry, stosowanie materaca przeciwodleżynowego, ale też ocenę stanu odżywienia i nawodnienia. Sama dieta nie zastąpi odciążania miejsc narażonych na ucisk, jednak bez odpowiedniej podaży białka nawet najlepsza pielęgnacja skóry może nie dać oczekiwanego efektu.
Pytanie 29
Temperatura wody do wykonania toalety ciała chorego unieruchomionego w łóżku jest zależna od jego upodobań i potrzeb, ale powinna mieścić się w przedziale
A. 37°-50°C
Twoja odpowiedź
B. 18°-22°C
C. 51°-60°C
D. 23°-36°C
Poprawna odpowiedź. Temperatura 37°-50°C jest właściwa, bo przy toalecie ciała osoby leżącej w łóżku woda ma być ciepła, przyjemna i bezpieczna dla skóry. W praktyce najczęściej używa się wody zbliżonej do temperatury ciała lub trochę cieplejszej, ponieważ podczas mycia w łóżku pacjent szybko traci ciepło: odkrywamy fragmenty ciała, skóra jest wilgotna, a czynność trwa kilka lub kilkanaście minut. Zakres 37°-50°C pozwala dostosować wodę do upodobań chorego, ale nie powinno się iść wyżej bez kontroli, bo łatwo o oparzenie, szczególnie u osób starszych, z cukrzycą, zaburzeniami czucia albo po udarze. Dobra praktyka jest taka, żeby temperaturę sprawdzić termometrem kąpielowym albo przynajmniej wewnętrzną stroną nadgarstka, choć moim zdaniem termometr daje większą pewność. Trzeba też pamiętać, że woda w misce stygnie, więc czasem trzeba ją wymienić. Komfort termiczny, intymność, odsłanianie tylko mytej części ciała i dokładne osuszanie skóry to standard w toalecie chorego unieruchomionego.
Pytanie 30
Niewłaściwy sposób wykonania przez opiekuna toalety jamy ustnej może spowodować u pacjenta
A. uszkodzenie śluzówki jamy ustnej.
Twoja odpowiedź
B. próchnicę zębów.
C. grzybicę jamy ustnej.
D. zaburzenie połykania śliny.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź: uszkodzenie śluzówki jamy ustnej jest właściwa, bo nieprawidłowo wykonana toaleta jamy ustnej najczęściej daje skutek mechaniczny, czyli otarcie, zadrapanie albo podrażnienie delikatnej błony śluzowej policzków, dziąseł, języka czy podniebienia. U pacjenta leżącego, starszego, odwodnionego albo z protezą śluzówka bywa cienka, sucha i łatwo pęka. Jeśli opiekun użyje zbyt twardej szczoteczki, będzie szorował za mocno, nie zwilży gazika lub nie zabezpieczy protezy, może dojść do krwawienia i bólu. Moim zdaniem to jest jeden z tych zabiegów, które wyglądają prosto, a wymagają naprawdę dużo delikatności. Dobra praktyka to stosowanie miękkiej szczoteczki, wilgotnych gazików lub specjalnych pałeczek, obserwacja jamy ustnej, praca przy dobrym oświetleniu oraz wykonywanie ruchów spokojnych, bez wciskania narzędzi na siłę. Trzeba też pamiętać o rękawiczkach, higienie sprzętu i zgłoszeniu pielęgniarce zmian takich jak nadżerki, krwawienie, naloty, przykry zapach czy ból. Uszkodzona śluzówka to nie tylko dyskomfort, ale też wrota zakażenia, więc technika ma tu duże znaczenie praktyczne.
Pytanie 31
Aby sprawdzić położenie zgłębnika w żołądku, należy przyłożyć stetoskop w okolice nadbrzusza i wprowadzić
A. 90 mililitrów pokarmu.
B. 20 mililitrów powietrza.
Twoja odpowiedź
C. 50 mililitrów wody.
D. 50 mililitrów pokarmu.
Poprawna odpowiedź. W tej procedurze chodzi o klasyczną metodę osłuchową sprawdzania położenia zgłębnika żołądkowego. Stetoskop przykłada się w okolicy nadbrzusza, czyli mniej więcej nad żołądkiem, a do zgłębnika wprowadza się około 20 ml powietrza strzykawką. Jeśli końcówka zgłębnika znajduje się w żołądku, zwykle słyszy się charakterystyczny bulgot albo szmer powietrza. To potwierdza, że powietrze trafia do jamy żołądka, a nie np. do dróg oddechowych. Moim zdaniem warto jednak pamiętać, że w nowoczesnych standardach sama osłuchowa próba powietrzna nie jest metodą najpewniejszą. W dobrej praktyce klinicznej położenie zgłębnika potwierdza się też przez ocenę aspiratu żołądkowego, pomiar pH, a w sytuacjach wątpliwych przez badanie radiologiczne. Praktycznie: zanim poda się pokarm, wodę albo lek przez zgłębnik, trzeba upewnić się, że pacjent jest bezpieczny. Podanie czegokolwiek do źle położonego zgłębnika może skończyć się zachłyśnięciem, aspiracją do płuc i poważnym powikłaniem. Dlatego 20 ml powietrza to objętość używana do kontroli osłuchowej, a nie do żywienia.
Pytanie 32
Podczas wykonywania toalety krocza pacjentki należy zachować kolejność
A. od spojenia łonowego do odbytu.
Twoja odpowiedź
B. od pachwin do odbytu.
C. od pachwin do spojenia łonowego.
D. od odbytu do spojenia łonowego.
Poprawna odpowiedź. Kierunek od spojenia łonowego do odbytu jest właściwy, bo w toalecie krocza pacjentki zawsze pracujemy od okolicy czystszej do bardziej zanieczyszczonej. W praktyce oznacza to ruch z przodu ku tyłowi, czyli od wzgórka łonowego i ujścia cewki moczowej w stronę odbytu. Chodzi głównie o to, żeby nie przenieść drobnoustrojów jelitowych, np. Escherichia coli, z okolicy odbytu do cewki moczowej lub pochwy. To jedna z podstawowych zasad profilaktyki zakażeń układu moczowego i zakażeń intymnych. Moim zdaniem to jest taki drobiazg techniczny, który mocno pokazuje profesjonalizm opiekuna. Wykonując tę czynność, należy założyć rękawiczki, zapewnić pacjentce intymność, odsłaniać tylko mytą okolicę i używać osobnych gazików lub części myjki do kolejnych pociągnięć. Nie wracamy tym samym materiałem z okolicy odbytu do przodu. Najpierw można umyć pachwiny i wargi sromowe większe, potem okolice ujścia cewki i krocza, a na końcu okolice odbytu. Po umyciu ważne jest dokładne osuszenie skóry, szczególnie w fałdach, bo wilgoć sprzyja maceracji naskórka, odparzeniom i namnażaniu bakterii. To zgodne z dobrą praktyką pielęgnacyjną i zasadami aseptyki praktycznej, nawet jeśli sama toaleta krocza nie jest zabiegiem jałowym.
Pytanie 33
Jakie obuwie należy zalecić osobie z płaskostopiem?
A. Ortopedyczne.
Twoja odpowiedź
B. Przewiewne.
C. Tekstylne.
D. Skórzane.
Poprawna odpowiedź. Obuwie ortopedyczne jest najlepszym wyborem przy płaskostopiu, bo jego zadaniem nie jest tylko zakrycie stopy, ale realne korygowanie lub odciążanie nieprawidłowego ustawienia łuku stopy. Przy płaskostopiu dochodzi do obniżenia sklepienia podłużnego, a czasem też poprzecznego, przez co stopa gorzej amortyzuje ciężar ciała. Dobrze dobrane buty ortopedyczne mogą mieć usztywniony zapiętek, odpowiednio wyprofilowaną podeszwę, miejsce na wkładkę ortopedyczną oraz stabilizację pięty. W praktyce opiekun powinien zwrócić uwagę, czy obuwie nie uciska, czy stopa nie przesuwa się na boki i czy podopieczny chodzi stabilniej. Moim zdaniem to ważne, bo źle dobrane buty szybko powodują ból stóp, kolan, bioder, a nawet kręgosłupa. Zgodnie z dobrą praktyką takie obuwie powinno być dobrane po konsultacji z lekarzem, fizjoterapeutą albo technikiem ortopedą, szczególnie u dzieci, seniorów i osób z ograniczoną sprawnością ruchową.
Pytanie 34
Podopiecznej po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego podczas wykonywania czynności samoobsługowych pomocny będzie przybór
A. z krótką rączką do zakładania butów.
B. ułatwiający przeciąganie guzików w ubraniach.
C. ułatwiający zasuwanie suwaków w spodniach.
D. do zakładania skarpet.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najbardziej przydatny jest przybór do zakładania skarpet, czyli tzw. pomocnik do skarpet. Po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego pacjentka przez pewien czas musi unikać nadmiernego zgięcia w stawie biodrowym, zwykle nie zaleca się przekraczania kąta około 90°, a także zakładania nogi na nogę, gwałtownego skręcania kończyny do środka i głębokiego pochylania się. Zakładanie skarpet bez przyboru właśnie prowokuje takie ruchy: schylanie tułowia, przyciąganie stopy do siebie albo rotację biodra. Przybór do skarpet pozwala wsunąć skarpetę na specjalną rynienkę i za pomocą pasków naciągnąć ją na stopę bez niebezpiecznego pochylania. To jest zgodne z zasadami bezpiecznej samoobsługi po endoprotezoplastyce biodra i z praktyką rehabilitacyjną. Moim zdaniem to jeden z tych prostych sprzętów, które realnie zwiększają samodzielność pacjenta, a przy okazji zmniejszają ryzyko zwichnięcia endoprotezy. W opiece warto też pamiętać o podwyższeniu siedziska, stabilnym krześle, chodziku lub kulach według zaleceń fizjoterapeuty oraz o edukacji, żeby pacjentka nie spieszyła się przy ubieraniu.
Pytanie 35
Po umyciu skóry pacjenta wokół stomii opiekun powinien
A. osuszyć skórę.
Twoja odpowiedź
B. zastosować puder.
C. schłodzić skórę.
D. przemyć spirytusem skórę.
Poprawna odpowiedź. Po umyciu skóry pacjenta wokół stomii należy ją dokładnie osuszyć, bo sucha skóra jest podstawą prawidłowego przylegania płytki stomijnej albo worka stomijnego. Wilgoć pod sprzętem stomijnym może powodować odklejanie się przylepca, przeciekanie treści jelitowej lub moczu, a potem podrażnienia, macerację naskórka i bolesne nadżerki. W praktyce najlepiej osuszać skórę delikatnie, przez przykładanie miękkiego ręcznika, gazika lub ligniny, bez mocnego tarcia. To ważne szczególnie u osób starszych, bo ich skóra bywa cienka, sucha i łatwo ją uszkodzić. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które realnie decydują o komforcie pacjenta. Dobra praktyka w pielęgnacji stomii mówi: umyć skórę letnią wodą, ewentualnie łagodnym środkiem bez tłustych dodatków, dokładnie osuszyć, ocenić stan skóry i dopiero potem założyć czysty sprzęt stomijny. Jeśli skóra jest zaczerwieniona, sączy się albo boli, opiekun powinien zgłosić to pielęgniarce, bo może być potrzebna specjalistyczna ochrona skóry, np. preparat barierowy lub zmiana rodzaju sprzętu.
Pytanie 36
80-letnia pacjentka przebywa na oddziale ortopedycznym ze względu na złamanie miednicy. Z powodu unieruchomienia w łóżku jest szczególnie narażona na
A. stany zapalne w jamie ustnej.
B. zmniejszenie wydalania moczu.
C. przyspieszenie perystaltyki jelit.
D. zaleganie śluzu w drogach oddechowych.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Unieruchomienie w łóżku u 80-letniej pacjentki po złamaniu miednicy bardzo wyraźnie zwiększa ryzyko zalegania śluzu w drogach oddechowych. Gdy chory leży długo, oddycha zwykle płycej, słabiej pracuje przepona i mięśnie międzyżebrowe, a wentylacja dolnych partii płuc jest gorsza. Do tego dochodzi mniejsza siła kaszlu, ból przy zmianie pozycji i często lęk przed poruszaniem się. W praktyce śluz nie jest wtedy dobrze odkrztuszany, zalega w oskrzelach i może prowadzić do niedodmy, duszności, spadku saturacji, a nawet zapalenia płuc. Moim zdaniem to jeden z tych problemów, które łatwo przeoczyć, bo pacjent po złamaniu miednicy kojarzy się głównie z bólem i ryzykiem odleżyn, a układ oddechowy też mocno cierpi. Dobra opieka obejmuje obserwację oddechu, toru oddychania, kaszlu, zabarwienia skóry, ewentualnie saturacji SpO₂, jeśli jest monitorowana. Ważne są zmiany pozycji, wysokie ułożenie tułowia, zachęcanie do głębszych oddechów, ćwiczenia oddechowe zgodnie z zaleceniem personelu, odpowiednie nawodnienie oraz toaleta drzewa oskrzelowego, np. oklepywanie tylko wtedy, gdy nie ma przeciwwskazań i jest to zgodne z procedurą oddziału. Standardem dobrej praktyki jest też szybka, bezpieczna pionizacja w granicach zaleceń lekarskich i fizjoterapeutycznych, bo ruch najlepiej poprawia wentylację płuc.
Pytanie 37
W której pozycji należy ułożyć przytomnego pacjenta do karmienia przez zgłębnik?
A. Półsiedzącej.
Twoja odpowiedź
B. Płaskiej na plecach.
C. Płaskiej na boku.
D. Bezpiecznej.
Poprawna odpowiedź. Pacjenta przytomnego do karmienia przez zgłębnik układa się w pozycji półsiedzącej, najczęściej z uniesieniem wezgłowia łóżka mniej więcej pod kątem 30–45°, a jeśli stan chorego pozwala, nawet bliżej pozycji siedzącej. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie ryzyka zachłyśnięcia i aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych. Przy karmieniu przez zgłębnik pokarm omija jamę ustną, ale nadal może dojść do cofania treści z żołądka, refluksu, kaszlu, nudności albo wymiotów. Pozycja półsiedząca wspiera naturalne działanie grawitacji i ułatwia przesuwanie pokarmu w kierunku żołądka. W praktyce przed podaniem diety trzeba sprawdzić komfort pacjenta, drożność zgłębnika zgodnie z procedurą obowiązującą w placówce, ułożenie głowy i tułowia oraz obserwować, czy nie pojawia się duszność, sinienie, kaszel, ból brzucha albo niepokój. Z mojego doświadczenia to właśnie ułożenie pacjenta jest jedną z tych prostych czynności, które mocno wpływają na bezpieczeństwo. Dobrą praktyką jest też pozostawienie chorego w pozycji półsiedzącej jeszcze przez pewien czas po karmieniu, zwykle około 30 minut, o ile nie ma przeciwwskazań. To zmniejsza ryzyko cofania pokarmu i powikłań oddechowych, w tym zachłystowego zapalenia płuc.
Pytanie 38
Pacjentowi leżącemu na plecach jednoczęściowy worek stomijny należy odklejać od
A. lewej strony.
B. góry.
Twoja odpowiedź
C. prawej strony.
D. dołu.
Poprawna odpowiedź. Jednoczęściowy worek stomijny u pacjenta leżącego na plecach odkleja się od góry, czyli prowadząc odklejanie ku dołowi, spokojnie i bez szarpania. To jest zgodne z dobrą praktyką pielęgnacji stomii, bo pozwala lepiej kontrolować odklejany sprzęt, ogranicza ryzyko zabrudzenia skóry, bielizny pościelowej i otoczenia oraz zmniejsza ciągnięcie delikatnej skóry wokół stomii. Przy worku jednoczęściowym odkleja się jednocześnie przylepiec i worek, więc trzeba szczególnie uważać na naskórek. Jedną ręką odklejamy płytkę, a drugą przytrzymujemy skórę, lekko ją napinając. Moim zdaniem to jeden z tych drobnych szczegółów technicznych, które bardzo wpływają na komfort pacjenta. Przed zdjęciem worka warto go opróżnić, założyć rękawiczki, przygotować worek na odpady, gaziki, wodę lub preparat do skóry oraz nowy sprzęt stomijny. Po zdjęciu należy ocenić kolor stomii, stan skóry okołostomijnej, obecność zaczerwienienia, nadżerek czy podciekania treści jelitowej. Skóra ma być czysta i sucha przed założeniem nowego worka.
Pytanie 39
Chory z niedowładem po udarze mózgu został spionizowany przez rehabilitanta. Może chodzić przy asekuracji opiekuna medycznego. W jaki sposób opiekun powinien asekurować pacjenta?
A. Podać rękę pacjentowi.
B. Stanąć po stronie zdrowej.
C. Stanąć z tyłu pacjenta.
D. Stanąć po stronie niedowładu.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien stanąć po stronie niedowładu, bo właśnie ta strona jest mniej stabilna i bardziej narażona na ugięcie kolana, opadanie stopy, potknięcie albo utratę równowagi. Po udarze pacjent często ma osłabioną kontrolę tułowia, zaburzone czucie głębokie i gorszą koordynację po stronie porażonej lub niedowładnej. Asekurując od tej strony, opiekun może szybciej zareagować: podeprzeć pacjenta w okolicy tułowia lub miednicy, skorygować przechylenie, zabezpieczyć przed upadkiem i dopilnować prawidłowego ustawienia kończyny dolnej. W praktyce dobrze jest iść blisko pacjenta, lekko z boku i minimalnie z tyłu po stronie niedowładu, bez szarpania za rękę. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które trzeba mieć mocno w głowie, bo upadek chorego po udarze może skończyć się złamaniem, urazem głowy i dużym cofnięciem postępów rehabilitacji. Dobrą praktyką jest też sprawdzenie obuwia, usunięcie przeszkód z podłogi, ustalenie tempa marszu z rehabilitantem oraz stosowanie balkonika, laski albo pasa transferowego, jeśli takie zalecenie jest w planie opieki.
Pytanie 40
Pacjent z hipercholesterolemią jest przygotowany do samoopieki, jeżeli w jadłospisie uwzględnia ograniczenia w spożywaniu
A. oleju rzepakowego.
B. oliwy z oliwek.
C. mleka 2%.
D. masła 82%.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W hipercholesterolemii najważniejsze jest ograniczanie tłuszczów nasyconych i izomerów trans, bo one wyraźnie podnoszą stężenie cholesterolu LDL, czyli tej frakcji najbardziej związanej z miażdżycą. Masło 82% zawiera dużo tłuszczu mlecznego, a więc sporo nasyconych kwasów tłuszczowych. Dlatego pacjent przygotowany do samoopieki powinien umieć rozpoznać, że takie produkty trzeba ograniczać w codziennym jadłospisie. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczna wiedza, bo masło łatwo „ucieka” w diecie: na pieczywie, w jajecznicy, do ziemniaków, do ciast. Dobre praktyki dietetyczne zalecają zamianę części tłuszczów zwierzęcych na tłuszcze roślinne, np. olej rzepakowy albo oliwę z oliwek, oczywiście w rozsądnej ilości, bo każdy tłuszcz ma wysoką wartość energetyczną. W edukacji pacjenta warto podkreślać też czytanie etykiet, wybieranie produktów chudszych, zwiększenie podaży warzyw, błonnika pokarmowego, ryb oraz ograniczenie żywności wysoko przetworzonej. To realnie wspiera leczenie i profilaktykę chorób sercowo-naczyniowych.