Przejdź do głównej treści

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Opiekun medyczny
  • Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
  • Rozpoczęcie: 17 października 2026 04:08
  • Zakończenie: 17 października 2026 04:19 

Egzamin zdany!

Wynik: 37/40 punktów (92,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Twój wynik na tle innych

Twój wynik jest lepszy niż 86% podejść do kwalifikacji MED.14.

Porównanie z 2501 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).

Poprzednio 95,0%, teraz 92,5% (-2,5 p.p.).

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin trafi na Twoje konto, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Analiza przebiegu egzaminu - sprawdź przebieg rozwiązywania pytań Przebieg egzaminu

Analiza przebiegu egzaminu

Odtwarzaj przebieg egzaminu krok po kroku i ucz się na własnych błędach - kolejność rozwiązywania, czas nad każdym pytaniem, momenty zmiany odpowiedzi.

  • Suwak czasu - przeglądaj pytania w kolejności rozwiązywania.
  • Tryb nauki - poprawne odpowiedzi i wyjaśnienia.
  • Analiza czasu - ile czasu nad każdym pytaniem.
  • Monitoring focusu - momenty opuszczenia zakładki.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

Jedną z chorób, której można zapobiegać przez dokładne mycie warzyw i owoców przed spożyciem, jest
A. różyczka.
B. świerzb.
C. grzybica rąk.
D. owsica.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Owsica jest chorobą pasożytniczą wywoływaną przez owsika ludzkiego, czyli Enterobius vermicularis. Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową, najczęściej po połknięciu jaj pasożyta. Jaja mogą znajdować się na brudnych rękach, pod paznokciami, na pościeli, bieliźnie, zabawkach, ale też na zanieczyszczonych warzywach i owocach. Dlatego dokładne mycie produktów przed spożyciem ma realne znaczenie profilaktyczne. W praktyce opiekuńczej warto pilnować, żeby warzywa i owoce były myte pod bieżącą wodą, a u osób szczególnie narażonych, np. dzieci lub osób z obniżoną samodzielnością, także odpowiednio przygotowane do jedzenia. Moim zdaniem to jeden z tych prostych nawyków, który wygląda banalnie, ale mocno ogranicza ryzyko zakażeń przewodu pokarmowego. Dobre praktyki higieniczne obejmują też mycie rąk po skorzystaniu z toalety, przed przygotowaniem posiłku, krótkie obcinanie paznokci, częstą zmianę bielizny i pranie pościeli w odpowiedniej temperaturze. Samo mycie owoców nie zastąpi całej profilaktyki, ale jest jej ważnym elementem.

Pytanie 2

Pacjent chorujący na cukrzycę musi pamiętać o odpowiednim doborze obuwia w celu zapobiegania wystąpieniu w obrębie stóp
A. nagniotków.
B. martwicy.
Twoja odpowiedź
C. grzybicy.
D. zniekształceń.
Poprawna odpowiedź. W cukrzycy odpowiedni dobór obuwia ma ogromne znaczenie, bo chroni stopę przed urazami, otarciami, uciskiem i zaburzeniami krążenia, które mogą doprowadzić nawet do martwicy tkanek. U pacjenta z cukrzycą często rozwija się neuropatia cukrzycowa, czyli uszkodzenie nerwów. Chory może nie czuć bólu, pęcherza, kamyka w bucie albo zbyt ciasnego noska. Do tego dochodzą zaburzenia ukrwienia, przez co nawet mała ranka goi się słabo i może przejść w owrzodzenie, zakażenie, a w ciężkich przypadkach w martwicę. Moim zdaniem to jeden z tych tematów, które w opiece trzeba traktować bardzo praktycznie, nie tylko książkowo. Dobre obuwie powinno być wygodne, szerokie w palcach, bez twardych szwów wewnątrz, na stabilnej podeszwie i dobrane do kształtu stopy. Skarpety najlepiej bawełniane, bez uciskających ściągaczy. Zgodnie z dobrą praktyką pielęgnacyjną należy codziennie oglądać stopy pacjenta, sprawdzać przestrzenie międzypalcowe, kolor skóry, temperaturę, obecność pęknięć, pęcherzy i ran. Ważne jest też, żeby pacjent nie chodził boso, nawet po domu, bo drobny uraz może być początkiem zespołu stopy cukrzycowej. Właśnie dlatego odpowiedź martwicy jest tu najbardziej trafna.

Pytanie 3

Podczas wykonywania przez podopiecznych gimnastyki porannej opiekun zauważył, że jeden z nich chorujący na cukrzycę zbladł, jest przytomny, spocony na twarzy, ma chłodne, mokre i drżące dłonie, bełkotliwą mowę. W takim przypadku opiekun powinien
A. posadzić podopiecznego i podać mu glukozę rozpuszczoną w wodzie lub słodycze.
Twoja odpowiedź
B. zapewnić dopływ świeżego powietrza i rozpiąć garderobę pod szyją.
C. położyć lub posadzić podopiecznego i unieść wyżej jego kończyny dolne.
D. po krótkim odpoczynku zmniejszyć intensywność wykonywanych ćwiczeń.
Poprawna odpowiedź. Opisane objawy u osoby chorującej na cukrzycę bardzo mocno sugerują hipoglikemię, czyli zbyt niski poziom glukozy we krwi. Bladość, potliwość, chłodne i drżące dłonie, bełkotliwa mowa, osłabienie oraz wystąpienie dolegliwości podczas wysiłku fizycznego to klasyczny sygnał alarmowy. Dlatego właściwe postępowanie to posadzić podopiecznego, przerwać ćwiczenia i podać szybko wchłaniające się węglowodany: glukozę rozpuszczoną w wodzie, słodki napój, cukier, miód albo słodycze, jeśli osoba jest przytomna i może bezpiecznie połykać. Moim zdaniem to jedna z tych sytuacji, gdzie nie ma co czekać „aż przejdzie”, bo stan może szybko się pogorszyć. W dobrej praktyce opiekuńczej należy też obserwować podopiecznego, poinformować pielęgniarkę lub personel medyczny, a jeśli jest dostępny glukometr i mieści się to w procedurach placówki, sprawdzić glikemię. Po poprawie zwykle warto podać również coś bardziej trwałego, np. kanapkę, żeby cukier nie spadł ponownie. Bardzo ważne: nie podaje się nic doustnie osobie nieprzytomnej, bo grozi to zachłyśnięciem.

Pytanie 4

W celu umożliwienia spożycia posiłku pacjentowi, u którego występują nasilone zawroty głowy, osłabienie i nieznaczne drżenie rąk, należy na czas posiłku
A. pozostawić go w łóżku w pozycji neutralnej, karmić podając małe porcje posiłku.
B. pozostawić go w łóżku w pozycji półsiedzącej i zachęcić do samodzielnej konsumpcji.
Twoja odpowiedź
C. posadzić go na krześle przy stoliku w pokoju chorych i zachęcić do samodzielnej konsumpcji.
D. posadzić go na krześle przy stoliku w pokoju chorych, karmić podając małe porcje posiłku.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najbezpieczniejsze i najbardziej zgodne z dobrą praktyką jest pozostawienie pacjenta w łóżku w pozycji półsiedzącej oraz zachęcenie go do samodzielnej konsumpcji. Nasilone zawroty głowy i osłabienie zwiększają ryzyko upadku, zwłaszcza podczas sadzania na krześle, wstawania albo przechodzenia do stolika. Pozycja półsiedząca stabilizuje chorego, ułatwia połykanie i zmniejsza ryzyko zachłyśnięcia, bo tułów jest uniesiony, a głowa może być ustawiona dość naturalnie. Moim zdaniem to jest właśnie ten moment, gdzie trzeba połączyć bezpieczeństwo z aktywizacją pacjenta. Nie wyręczamy go od razu, jeśli mimo lekkiego drżenia rąk może jeść samodzielnie. Można podać sztućce z grubszą rączką, ustawić tackę blisko, pokroić posiłek na mniejsze kawałki i obserwować tempo jedzenia. Opiekun powinien być w pobliżu, reagować na nasilające się zawroty głowy, kaszel, męczenie się lub trudności w połykaniu. Takie postępowanie wspiera samodzielność, ale nie naraża pacjenta niepotrzebnie na pionizację i upadek.

Pytanie 5

Ułożenie pacjenta, który ma trudności w samodzielnej zmianie pozycji ciała, należy zmieniać przynajmniej co
A. 3 godziny.
B. 1 godzinę.
C. 4 godziny.
D. 2 godziny.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź 2 godziny jest właściwa, bo u osoby leżącej lub mającej duże trudności ze zmianą pozycji trzeba regularnie odciążać miejsca narażone na ucisk: kość krzyżową, pięty, łokcie, okolice krętarzy, łopatki i potylicę. W praktyce opiekuńczej przyjmuje się, że zmiana ułożenia powinna odbywać się przynajmniej co 2 godziny, chyba że indywidualny stan pacjenta wymaga częściej. Chodzi o to, żeby nie dopuścić do długotrwałego ucisku, niedokrwienia tkanek i rozwoju odleżyn. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które niby są proste, ale w pracy przy łóżku robią ogromną różnicę. Sama zmiana pozycji to nie tylko przekręcenie pacjenta na bok. Trzeba też poprawić ułożenie kończyn, zabezpieczyć pięty, użyć poduszek lub wałków, sprawdzić czy pościel nie jest pofałdowana i czy skóra nie jest zaczerwieniona. Dobra praktyka to prowadzenie obserwacji skóry i dokumentowanie zmian pozycji, szczególnie u osób z wysokim ryzykiem według skali Norton lub podobnych skal oceny ryzyka odleżyn. Materac przeciwodleżynowy pomaga, ale nie zwalnia z obowiązku zmiany ułożenia, to ważne.

Pytanie 6

Niewłaściwe przemieszczanie chorego w łóżku, typu przeciąganie chorego zamiast unoszenia, może
A. utrudnić właściwą pielęgnację chorego.
B. przyczynić się do powstania odleżyny.
Twoja odpowiedź
C. przyczynić się do powstania przykurczy.
D. spowodować niedokrwienie skóry.
Poprawna odpowiedź. Przeciąganie chorego po prześcieradle zamiast jego uniesienia lub przesunięcia z użyciem sprzętu ślizgowego może przyczynić się do powstania odleżyny, bo działa tu tarcie i siły ścinające. Skóra zostaje jakby przytrzymana na podłożu, a głębsze tkanki przesuwają się razem z ciałem. W efekcie drobne naczynia krwionośne są uciskane i uszkadzane, pogarsza się mikrokrążenie, pojawia się niedotlenienie tkanek, a potem łatwo o zaczerwienienie, pęcherz, nadżerkę albo głębszą ranę odleżynową. Szczególnie narażone są okolice kości krzyżowej, pięt, łopatek, bioder i łokci. W dobrej praktyce opiekuńczej chorego nie ciągniemy za ręce, barki ani po pościeli. Używa się podkładu, maty ślizgowej, prześcieradła transportowego, a najlepiej pracuje w dwie osoby, jeśli pacjent jest ciężki lub ma ograniczoną współpracę. Łóżko warto ustawić na odpowiedniej wysokości, zablokować kółka i zadbać o ergonomię. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale technika ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa chorego i opiekuna.

Pytanie 7

Wysokie spożycie tłuszczów, głównie nasyconych, zwiększa ryzyko zachorowania na
A. osteoporozę.
B. miażdżycę tętnic.
Twoja odpowiedź
C. marskość wątroby.
D. chorobę wrzodową żołądka.
Poprawna odpowiedź. Wysokie spożycie tłuszczów, szczególnie nasyconych, najbardziej wiąże się ze wzrostem ryzyka miażdżycy tętnic. Chodzi tu głównie o wpływ na profil lipidowy krwi: dieta bogata w tłuszcze nasycone może podnosić stężenie cholesterolu LDL, czyli frakcji odpowiedzialnej za transport cholesterolu do tkanek. Gdy LDL jest za dużo, cholesterol łatwiej odkłada się w ścianie naczyń krwionośnych, powstaje stan zapalny, blaszka miażdżycowa i z czasem tętnica robi się węższa oraz mniej elastyczna. W praktyce zwiększa to ryzyko zawału serca, udaru mózgu czy choroby niedokrwiennej kończyn. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które warto zapamiętać nie tylko do testu, ale normalnie do życia. Dobre praktyki żywieniowe, zgodne z zaleceniami WHO i kardiologicznymi standardami profilaktyki, mówią żeby ograniczać tłuszcze nasycone do mniej niż 10% energii z diety, a tłuszcze trans najlepiej prawie do zera. W praktyce oznacza to mniej tłustych mięs, smalcu, masła w dużej ilości, fast foodów i wyrobów cukierniczych, a więcej olejów roślinnych, orzechów, ryb, warzyw, produktów pełnoziarnistych i błonnika. Taka zamiana tłuszczu nasyconego na nienasycony realnie poprawia profil lipidowy, a nie jest tylko teorią z podręcznika.

Pytanie 8

Zdjęcie koszuli nocnej pacjentce, która ma bolesną i zasinioną prawą kończynę górną i prawy bok tułowia, należy rozpocząć od
A. głowy, potem kończyna górna lewa.
B. głowy, potem kończyna górna prawa.
C. prawej kończyny górnej, potem głowa.
D. lewej kończyny górnej, potem głowa.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Zdjęcie koszuli nocnej u pacjentki z bolesną i zasinioną prawą kończyną górną oraz prawym bokiem tułowia zaczynamy od strony zdrowej, czyli od lewej kończyny górnej, a następnie przeprowadzamy koszulę przez głowę. To jest zgodne z praktyczną zasadą pielęgnacyjną: przy rozbieraniu najpierw uwalnia się stronę sprawną lub mniej bolesną, a strona chora, urazowa albo niedowładna zostaje na końcu, żeby jak najmniej nią poruszać. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które warto sobie mocno zapamiętać, bo bardzo często pojawia się w pracy przy łóżku chorego. W praktyce trzeba działać spokojnie: wyjaśnić pacjentce, co robimy, zapewnić intymność, odsłaniać tylko potrzebną część ciała, podtrzymywać bolesną kończynę i nie ciągnąć materiału na siłę. Zasinienie i ból mogą sugerować uraz tkanek miękkich, stłuczenie, a czasem nawet złamanie, więc każda gwałtowna rotacja barku czy odwiedzenie ręki może nasilić ból. Dobrą praktyką jest też obserwacja skóry, obrzęku, ucieplenia i zgłoszenie niepokojących objawów pielęgniarce. Przy ubieraniu zasada jest odwrotna: najpierw wkłada się odzież na stronę chorą lub mniej sprawną, a dopiero potem na zdrową.

Pytanie 9

Przemianami psychicznymi człowieka zachodzącymi we wszystkich okresach jego życia zajmuje się psychologia
A. wychowawcza.
B. społeczna.
C. rozwojowa.
Twoja odpowiedź
D. ogólna.
Poprawna odpowiedź. Psychologia rozwojowa to dział psychologii, który bada przemiany psychiczne człowieka w ciągu całego życia: od okresu prenatalnego, przez dzieciństwo, dojrzewanie, dorosłość, aż po starość. Dlatego odpowiedź rozwojowa jest właściwa. Chodzi tu nie tylko o rozwój myślenia, pamięci czy emocji u dziecka, ale też o zmiany w potrzebach, motywacji, samodzielności, relacjach społecznych i sposobie radzenia sobie z chorobą u osób dorosłych i starszych. W pracy opiekuna medycznego ta wiedza jest bardzo praktyczna. Inaczej komunikuje się z osobą młodą po urazie, inaczej z seniorem z otępieniem, a jeszcze inaczej z pacjentem, który dopiero adaptuje się do niesamodzielności. Moim zdaniem to jedna z tych podstaw, które naprawdę pomagają w codziennej opiece, bo człowiek nie jest tylko zbiorem objawów medycznych. Dobre praktyki w opiece zakładają patrzenie na pacjenta całościowo: na jego stan somatyczny, psychiczny, społeczny i poziom rozwoju lub regresu funkcji. Psychologia rozwojowa pomaga przewidywać typowe reakcje, np. lęk przed zależnością, potrzebę autonomii, trudności adaptacyjne czy zmianę obrazu siebie w chorobie.

Pytanie 10

Chora z cukrzycą, po zmierzeniu poziomu cukru we krwi otrzymała wynik 50 mg/dl. Otrzymany wynik wskazuje, że jest to
A. hiperkaliemia.
B. hipokaliemia.
C. hiperglikemia.
D. hipoglikemia.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wynik 50 mg/dl oznacza hipoglikemię, czyli zbyt małe stężenie glukozy we krwi. U osoby chorej na cukrzycę za niepokojący uznaje się zwykle poziom poniżej 70 mg/dl, a 50 mg/dl to już stan, który wymaga szybkiej reakcji i obserwacji. Glukoza jest podstawowym paliwem dla mózgu, dlatego przy takim wyniku mogą pojawić się poty, drżenie rąk, głód, bladość, osłabienie, kołatanie serca, splątanie, a czasem nawet utrata przytomności. W praktyce opiekuńczej ważne jest, żeby nie zlekceważyć takiego pomiaru, tylko ocenić stan chorej, zgłosić wynik personelowi medycznemu i postępować zgodnie z procedurą placówki. Jeśli osoba jest przytomna i może bezpiecznie połykać, często stosuje się zasadę podania szybko wchłanialnych węglowodanów, np. słodkiego napoju lub glukozy, a potem ponowny pomiar po około 15 minutach. Moim zdaniem to jeden z tych wyników, które trzeba kojarzyć automatycznie, bo w cukrzycy szybka reakcja naprawdę ma znaczenie. Dobrą praktyką jest też zapisanie wyniku, godziny pomiaru, objawów i podjętych działań w dokumentacji.

Pytanie 11

Zakład opieki zdrowotnej ma obowiązek informowania pacjenta
A. o planowanych czynnościach pielęgnacyjnych.
Twoja odpowiedź
B. o zasadach dezynfekcji sprzętu.
C. o zasadach przechowywania leków.
D. o rodzaju dokumentacji prowadzonej w oddziale.
Poprawna odpowiedź. Zakład opieki zdrowotnej ma obowiązek informować pacjenta o planowanych czynnościach pielęgnacyjnych, bo pacjent nie jest tylko biernym odbiorcą opieki. Ma prawo wiedzieć, co będzie przy nim wykonywane, po co, w jakim zakresie i czego może się spodziewać. Dotyczy to np. toalety w łóżku, zmiany pozycji, karmienia, pomocy przy wydalaniu, profilaktyki odleżyn, pomiarów parametrów życiowych czy przygotowania do zabiegu pielęgnacyjnego. Z mojego doświadczenia, jasne wyjaśnienie nawet prostej czynności bardzo zmniejsza lęk pacjenta i poprawia współpracę. Dobra praktyka wygląda tak: opiekun lub pielęgniarka przedstawia się, informuje pacjenta o planowanym działaniu, pyta o zgodę albo przynajmniej akceptację, dba o intymność i bezpieczeństwo. To wynika z praw pacjenta, zasad komunikacji terapeutycznej oraz poszanowania godności chorego. Informacje o dokumentacji, lekach czy dezynfekcji są ważne organizacyjnie, ale nie są tym podstawowym obowiązkiem wobec pacjenta w tej sytuacji.

Pytanie 12

Sprzęt jednorazowego użytku o ostrych końcach lub krawędziach po użyciu należy umieścić
A. w metalowych pojemnikach wielorazowego użycia.
B. w grubych workach koloru żółtego.
C. w grubych workach koloru czerwonego umieszczonych na stelażach.
D. w sztywnych czerwonych pojemnikach.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Sprzęt jednorazowego użytku o ostrych końcach lub krawędziach, czyli np. igły, skalpele, lancety, ampułki po przełamaniu czy ostre końcówki zestawów medycznych, po użyciu powinien trafić do sztywnego czerwonego pojemnika. Chodzi tu przede wszystkim o bezpieczeństwo: taki pojemnik jest odporny na przekłucie, stabilny, zamykany i przeznaczony do odpadów medycznych zakaźnych o charakterze ostrym. W praktyce nie wolno wrzucać igieł ani ostrych elementów do worków, nawet grubych, bo worek można łatwo przebić i wtedy pojawia się ryzyko zakłucia oraz kontaktu z krwią lub innym materiałem biologicznym. Z mojego doświadczenia najważniejsza zasada jest prosta: po użyciu nie odkładać ostrego sprzętu na stolik, nie przenosić go w ręce po sali, tylko od razu wrzucić do właściwego pojemnika stojącego możliwie blisko miejsca wykonania czynności. To jest zgodne z zasadami zapobiegania zakażeniom, segregacji odpadów medycznych i BHP w placówkach ochrony zdrowia.

Pytanie 13

Opiekun asekurując pacjenta z niedowładem lewostronnym podczas spaceru po korytarzu, powinien znajdować się nieco
A. z przodu, po lewej stronie pacjenta.
B. z tyłu, po prawej stronie pacjenta.
C. z przodu, po prawej stronie pacjenta.
D. z tyłu, po lewej stronie pacjenta.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Przy asekuracji pacjenta z niedowładem lewostronnym opiekun powinien iść nieco z tyłu, po lewej stronie pacjenta, czyli po stronie słabszej. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: zabezpieczamy tę stronę ciała, która może gorzej reagować na obciążenie, ma mniejszą siłę mięśniową, gorszą kontrolę stawu kolanowego, biodra i stopy. Idąc lekko z tyłu, opiekun widzi sposób chodu, może zauważyć potknięcie, ugięcie kolana, zahaczenie stopą o podłoże albo utratę równowagi. Ma też możliwość szybkiego podtrzymania pacjenta w okolicy tułowia lub pasa asekuracyjnego, jeśli taki jest stosowany. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które w praktyce naprawdę robią różnicę, bo upadek po udarze czy przy niedowładzie może skończyć się złamaniem albo dużym lękiem przed chodzeniem. Pacjent powinien korzystać z pomocy po stronie sprawniejszej, np. laski trzymanej zwykle po stronie przeciwnej do niedowładu, a opiekun zabezpiecza stronę niedowładną. Ważne jest spokojne tempo, usunięcie przeszkód z korytarza, dobre obuwie, obserwacja zmęczenia i jasne polecenia typu: proszę iść powoli, teraz skręcamy, zatrzymujemy się.

Pytanie 14

W profilaktyce odleżyn u pacjenta z prawidłową masą ciała i przy braku przeciwwskazań należy uwzględnić stosowanie diety
A. wysokobiałkowej.
Twoja odpowiedź
B. niskotłuszczowej.
C. niskobiałkowej.
D. wysokotłuszczowej.
Poprawna odpowiedź. Dieta wysokobiałkowa jest właściwym elementem profilaktyki odleżyn, jeśli pacjent ma prawidłową masę ciała i nie ma przeciwwskazań, np. ciężkiej niewydolności nerek lub wątroby. Białko jest potrzebne do utrzymania prawidłowej struktury skóry, odbudowy tkanek, syntezy kolagenu i sprawnego działania układu odpornościowego. Przy ryzyku odleżyn skóra i tkanka podskórna są stale narażone na ucisk, tarcie i niedokrwienie, więc organizm musi mieć z czego naprawiać mikrouszkodzenia. W praktyce warto dbać o obecność w diecie chudego mięsa, ryb, jaj, nabiału, roślin strączkowych, a także odpowiedniej ilości płynów. Sama dieta nie wystarczy, jasne, ale jest ważnym kawałkiem całej profilaktyki. Standardowo łączy się ją ze zmianą pozycji, oceną skóry, stosowaniem materaca przeciwodleżynowego, utrzymaniem suchości skóry oraz oceną ryzyka, np. skalą Norton albo Braden. Moim zdaniem to jest jedna z tych rzeczy, które łatwo pominąć, bo wszyscy skupiają się na materacu i obracaniu pacjenta, a żywienie robi naprawdę dużą robotę.

Pytanie 15

W celu ułatwienia samodzielnego siadania w łóżku osobie chorej, leżącej, należy zastosować
A. stolik nałóżkowy.
B. drabinkę przyłóżkową.
Twoja odpowiedź
C. łatwoślizg.
D. podpórkę pod stopy.
Poprawna odpowiedź. Drabinka przyłóżkowa jest właściwym sprzętem, gdy chcemy ułatwić osobie leżącej samodzielne przejście z pozycji leżącej do siadu. Pacjent może chwytać kolejne szczeble i stopniowo podciągać tułów, bez gwałtownego szarpania opiekuna za ręce czy barki. To ważne, bo wspiera samodzielność, aktywizuje mięśnie kończyn górnych i tułowia, a jednocześnie zmniejsza obciążenie kręgosłupa opiekuna. Z mojego doświadczenia to jedno z prostszych, ale bardzo praktycznych udogodnień przy łóżku osoby przewlekle chorej. Trzeba tylko pamiętać, że drabinka musi być dobrze zamocowana, zwykle do ramy łóżka lub jego dolnej części, żeby nie przesuwała się podczas podciągania. Przed użyciem warto ocenić siłę rąk pacjenta, jego świadomość, ryzyko zawrotów głowy oraz bezpieczeństwo skóry dłoni. W dobrych praktykach opiekuńczych zawsze chodzi o to, żeby pomagać tyle, ile trzeba, ale nie wyręczać chorego całkowicie. Drabinka przyłóżkowa właśnie to umożliwia: pacjent ćwiczy zmianę pozycji, łatwiej przygotowuje się do karmienia, toalety w łóżku, pionizacji albo przesadzenia na wózek. Przy osobach osłabionych opiekun powinien asekurować siad z boku, obserwować oddech, kolor skóry i ewentualne objawy nietolerancji wysiłku.

Pytanie 16

Ocena stopnia samodzielności przy wykonywaniu prostych czynności życia codziennego przez pacjenta jest dokonywana w skali
A. Cincinnati.
B. Barthel.
Twoja odpowiedź
C. Norton.
D. Glasgow.
Poprawna odpowiedź. Skala Barthel służy do oceny stopnia samodzielności pacjenta w podstawowych czynnościach życia codziennego, czyli tzw. ADL. Ocenia się w niej między innymi spożywanie posiłków, przemieszczanie się z łóżka na krzesło, utrzymanie higieny osobistej, korzystanie z toalety, kąpiel, chodzenie po powierzchni płaskiej, wchodzenie po schodach oraz kontrolę oddawania moczu i stolca. Wynik pomaga określić, czy pacjent jest samodzielny, częściowo zależny, czy wymaga dużej pomocy opiekuna. W praktyce opiekuna medycznego to bardzo ważne, bo od tej oceny zależy plan pielęgnacji, dobór sprzętu pomocniczego, zakres asekuracji i organizacja dnia chorego. Moim zdaniem skala Barthel jest jedną z bardziej praktycznych skal, bo szybko pokazuje, w czym pacjent naprawdę potrzebuje wsparcia, a nie tylko jak wygląda jego rozpoznanie medyczne. W dobrych praktykach opiekuńczych wynik skali powinien być traktowany jako punkt wyjścia do obserwacji, a nie jako etykieta pacjenta na stałe, bo sprawność może się poprawiać albo pogarszać.

Pytanie 17

Przygotowując kąpiel pacjenta w wannie, przede wszystkim należy zadbać
A. o wyposażenie wanny w uchwyty i matę antypoślizgową.
Twoja odpowiedź
B. o zabezpieczenie odzieży opiekuna.
C. o dodanie do wody płynu do kąpieli.
D. o zabezpieczenie bielizny osobistej chorego.
Poprawna odpowiedź. Najważniejsze przy kąpieli pacjenta w wannie jest bezpieczeństwo, czyli ograniczenie ryzyka poślizgnięcia, upadku i urazu. Dlatego wyposażenie wanny w stabilne uchwyty oraz matę antypoślizgową jest działaniem podstawowym, zanim jeszcze zacznie się właściwa toaleta ciała. Pacjent mokry, osłabiony, z zawrotami głowy albo po dłuższym leżeniu ma dużo większe ryzyko utraty równowagi. Uchwyty pozwalają mu pewniej wejść do wanny, zmienić pozycję i wyjść z niej, a mata zwiększa tarcie pod stopami. W praktyce opiekun powinien też sprawdzić temperaturę wody, przygotować ręczniki, środki myjące, czystą bieliznę i zapewnić intymność, ale to wszystko nie zastępuje zabezpieczeń przeciwupadkowych. Z mojego doświadczenia takie drobiazgi jak mata czy poręcz naprawdę robią różnicę, bo w łazience wypadki zdarzają się bardzo szybko. Dobre praktyki opiekuńcze mówią jasno: najpierw ocena ryzyka i asekuracja pacjenta, potem komfort i kosmetyka.

Pytanie 18

Mycie kończyn dolnych u pacjenta opiekun powinien wykonać według kolejności:
A. podudzie, udo, pachwina, stopa.
B. pachwina, udo, podudzie, stopa.
C. udo, pachwina, stopa, podudzie.
D. stopa, podudzie, udo, pachwina.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Kolejność stopa, podudzie, udo, pachwina jest właściwa, bo przy toalecie kończyny dolnej idziemy od części dalszych do bliższych, czyli w stronę serca, a okolica pachwiny zostaje na koniec jako miejsce cieplejsze, wilgotne i bardziej narażone na obecność drobnoustrojów oraz podrażnienia skóry. Taki sposób mycia jest zgodny z dobrą praktyką pielęgnacyjną: zachowujemy porządek, nie przenosimy zanieczyszczeń z okolic bardziej brudnych na czystsze i przy okazji możemy ocenić stan skóry. Moim zdaniem to jest jeden z tych schematów, które warto mieć w głowie automatycznie, bo w pracy przy łóżku pacjenta oszczędza czas i zmniejsza ryzyko pomyłki. W praktyce opiekun odsłania tylko mytą część ciała, dba o intymność pacjenta, kontroluje temperaturę wody, używa rękawiczek i dokładnie osusza skórę, szczególnie między palcami stóp i w pachwinie. Przy stopie zwraca się uwagę na pęknięcia skóry, odciski, zaczerwienienia, obrzęki, paznokcie oraz przestrzenie międzypalcowe. U pacjenta z cukrzycą taka obserwacja jest bardzo ważna, bo drobna ranka może szybko zrobić się dużym problemem. Podczas mycia podudzia i uda nie wykonuje się mocnego tarcia, tylko delikatne ruchy, szczególnie u osób starszych, z cienką skórą albo zaburzeniami krążenia. Pachwinę myje się starannie i potem dobrze osusza, bo wilgoć sprzyja odparzeniom i zakażeniom grzybiczym.

Pytanie 19

Oklepywania ścian klatki piersiowej nie należy wykonywać u pacjentów, u których stwierdzono
A. zapalenie płuc.
B. cukrzycę.
C. parkinsonizm.
D. zawał serca.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Oklepywania ścian klatki piersiowej nie wykonuje się u pacjenta ze świeżym zawałem serca lub niestabilnym stanem krążeniowym, ponieważ jest to bodziec mechaniczny i fizjologiczny, który może zwiększyć obciążenie serca. Podczas oklepywania dochodzi do wibracji klatki piersiowej, zmiany rytmu oddychania, czasem kaszlu i krótkotrwałego wzrostu zapotrzebowania mięśnia sercowego na tlen. U chorego po zawale serca to może nasilić ból zamostkowy, wywołać duszność, zaburzenia rytmu, spadek ciśnienia albo ogólne pogorszenie stanu. Moim zdaniem to jest jedna z tych sytuacji, gdzie lepiej zapamiętać zasadę: najpierw bezpieczeństwo krążeniowe, dopiero potem zabiegi ułatwiające odkrztuszanie. W praktyce przed oklepywaniem trzeba sprawdzić zlecenie, stan pacjenta, tętno, ciśnienie, oddech, saturację, zgłaszane dolegliwości i tolerancję pozycji. Dobre praktyki mówią też, żeby nie oklepywać mostka, kręgosłupa, okolicy nerek, żeber bolesnych lub po urazie. U pacjentów z zapaleniem płuc czy zaleganiem wydzieliny oklepywanie może być pomocne, ale tylko jeśli nie ma przeciwwskazań i pacjent dobrze to znosi. Przy zawale serca ryzyko jest po prostu za duże.

Pytanie 20

Pacjent cierpiący na dysfagię w przebiegu choroby Parkinsona spożywa posiłki, pozostając w łóżku. Opiekun powinien zapewnić pacjentowi pozycję
A. neutralną, z głową przygiętą do klatki piersiowej.
B. neutralną, z głową lekko odgiętą do tyłu.
C. siedzącą, z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej.
Twoja odpowiedź
D. siedzącą, z głową odgiętą do tyłu.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najbezpieczniejsza jest pozycja siedząca, najlepiej z tułowiem uniesionym prawie do 90°, oraz głową lekko przygiętą do klatki piersiowej. U pacjentów z chorobą Parkinsona dysfagia wynika m.in. ze spowolnienia ruchów, sztywności mięśni, słabszej koordynacji połykania i opóźnionego odruchu kaszlowego. Lekkie przygięcie głowy, czyli tzw. chin tuck, pomaga lepiej chronić drogi oddechowe, bo zmniejsza ryzyko, że kęs lub płyn spłynie zbyt szybko w stronę krtani. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które realnie robią dużą różnicę przy karmieniu osoby niesamodzielnej. W praktyce opiekun powinien unieść wezgłowie łóżka, podeprzeć plecy i głowę poduszkami, pilnować ustawienia głowy w linii środkowej i podawać małe porcje. Trzeba obserwować kaszel, krztuszenie, zmianę głosu na mokry, zaleganie pokarmu w jamie ustnej oraz męczenie się chorego. Dobrą praktyką jest też pozostawienie pacjenta w pozycji siedzącej jeszcze około 30 minut po posiłku i wykonanie higieny jamy ustnej, bo resztki pokarmu mogą później zostać zaaspirowane.

Pytanie 21

Które z zachowań podopiecznego może wskazywać, że nie jest on zdolny do samoopieki?
A. Podopieczny z hiperglikemią nie spożywa produktów zawierających cukry proste.
B. Podopieczny często zapomina o zjedzeniu posiłku.
Twoja odpowiedź
C. Podopieczny często wychodzi na spacer, poruszając się przy pomocy laski.
D. Podopieczny kąpie się pod prysznicem, siedząc na krześle toaletowym.
Poprawna odpowiedź. Częste zapominanie o zjedzeniu posiłku jest ważnym sygnałem, że podopieczny może nie radzić sobie z samoopieką. Samoopieka to nie tylko umycie się czy ubranie, ale też planowanie dnia, jedzenie o właściwych porach, przyjmowanie leków, kontrola objawów i reagowanie na potrzeby organizmu. Jeżeli osoba regularnie pomija posiłki, może to świadczyć o zaburzeniach pamięci, obniżonej orientacji, depresji, otępieniu albo problemach z funkcjami wykonawczymi. W praktyce opiekun powinien wtedy obserwować masę ciała, nawodnienie, apetyt, stan skóry, poziom energii oraz ewentualne objawy hipoglikemii, np. potliwość, drżenie rąk, osłabienie czy splątanie. Moim zdaniem to jeden z takich objawów, których nie wolno bagatelizować, bo wygląda niewinnie, a może szybko prowadzić do niedożywienia, odwodnienia i pogorszenia stanu ogólnego. Dobra praktyka to zgłoszenie obserwacji pielęgniarce lub zespołowi terapeutycznemu, prowadzenie prostej dokumentacji spożycia posiłków i wspieranie podopiecznego w organizacji dnia, np. przez przypomnienia, stały rytm posiłków albo przygotowanie jedzenia w widocznym miejscu.

Pytanie 22

Środkiem stosowanym do pędzlowania jamy ustnej u ciężko chorego podopiecznego jest
A. Aphtin.
Twoja odpowiedź
B. napar z mięty.
C. Azulan.
D. napar z szałwii.
Poprawna odpowiedź. Aphtin jest właściwym środkiem do pędzlowania jamy ustnej u ciężko chorego podopiecznego, ponieważ jest preparatem przeznaczonym do stosowania miejscowego na błonę śluzową jamy ustnej. Zawiera boraks w glicerynie, dzięki czemu działa odkażająco, łagodząco i pomaga ograniczać rozwój zmian zapalnych, pleśniawek czy nadkażeń w jamie ustnej. W praktyce opiekuńczej ma to duże znaczenie, bo osoba ciężko chora często oddycha przez usta, ma zmniejszone wydzielanie śliny, gorzej połyka, przyjmuje mało płynów albo nie jest w stanie samodzielnie zadbać o higienę. Wtedy śluzówki szybko wysychają i łatwiej dochodzi do zakażeń. Pędzlowanie wykonuje się delikatnie, zwykle przy użyciu jałowego gazika na szpatułce lub peanie, po wcześniejszej toalecie jamy ustnej i z zachowaniem zasad aseptyki. Trzeba uważać, żeby nie wywołać odruchu wymiotnego i nie dopuścić do zachłyśnięcia. Moim zdaniem ważne jest też, żeby nie traktować tego jak zwykłego smarowania ust, tylko jako element pielęgnacji przeciwzapalnej i higienicznej. Opiekun powinien obserwować naloty, pęknięcia, krwawienie dziąseł, przykry zapach z ust i zgłaszać zmiany pielęgniarce lub lekarzowi.

Pytanie 23

W celu zmiany pacjentowi leżącemu w łóżku spodni od piżamy należy
A. przesunąć nogi pacjenta poza przykrycie wierzchnie i zdjąć mu spodnie.
B. odłożyć na krzesło przykrycie wierzchnie, a następnie przystąpić do zmiany spodni.
C. obluźnić przykrycie wierzchnie i zmienić spodnie, nie odkrywając pacjenta.
Twoja odpowiedź
D. zsunąć przykrycie wierzchnie w nogi łóżka i przystąpić do zmiany spodni.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest zachowanie intymności, komfortu cieplnego i bezpieczeństwa pacjenta leżącego. Dlatego właściwe postępowanie polega na obluźnieniu przykrycia wierzchniego i zmianie spodni od piżamy bez odkrywania pacjenta. Pacjent, zwłaszcza niesamodzielny, nie powinien być niepotrzebnie odsłaniany, bo narusza to jego godność, może powodować wstyd, stres oraz wychłodzenie. W praktyce robi się to spokojnie: informujemy pacjenta, co będziemy robić, zasłaniamy parawan jeśli trzeba, obluźniamy kołdrę lub koc, a spodnie zsuwamy i zakładamy pod przykryciem, pomagając pacjentowi unosić miednicę albo delikatnie obracając go na bok. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie technika jest ważna, ale równie ważne jest wyczucie. Należy pamiętać o ergonomii pracy, zabezpieczeniu łóżka, hamulcach przy łóżku, obserwacji skóry kończyn dolnych i okolicy krzyżowej oraz o tym, aby nie ciągnąć pacjenta za ubranie czy kończyny. Dobra praktyka opiekuńcza mówi jasno: czynność higieniczna ma być wykonana sprawnie, ale z poszanowaniem prawa pacjenta do intymności i godnego traktowania. Przy okazji zmiany spodni można też ocenić, czy odzież nie uciska, czy nie ma zabrudzeń, wilgoci, zaczerwienień skóry albo ryzyka powstania odleżyn.

Pytanie 24

Ortezy stosuje się pomocniczo w profilaktyce
A. zakażeń.
B. zapaleń.
C. przykurczów.
Twoja odpowiedź
D. odleżyn.
Poprawna odpowiedź. Ortezy stosuje się pomocniczo w profilaktyce przykurczów, czyli utrwalonego ograniczenia ruchomości stawu wynikającego ze skrócenia mięśni, ścięgien, więzadeł albo torebki stawowej. To ma duże znaczenie u osób unieruchomionych, po udarze, z niedowładami, porażeniami, spastycznością, RZS czy po urazach narządu ruchu. Orteza pomaga utrzymać kończynę w ustawieniu funkcjonalnym, np. stopę pod kątem zbliżonym do 90° w celu zapobiegania opadaniu stopy, albo dłoń w pozycji ograniczającej zaciśnięcie palców. W praktyce opiekun powinien pamiętać, że orteza nie zastępuje rehabilitacji, zmian pozycji i ćwiczeń zakresu ruchu, ale je uzupełnia. Moim zdaniem to ważne rozróżnienie, bo sama orteza założona na wiele godzin bez kontroli może nawet zaszkodzić. Dobra praktyka to sprawdzanie skóry pod ortezą, obserwacja zaczerwienienia, bólu, obrzęku, zaburzeń czucia oraz upewnienie się, że sprzęt jest dobrany przez specjalistę i stosowany zgodnie z zaleceniem fizjoterapeuty lub lekarza. Ortezy są więc elementem profilaktyki powikłań unieruchomienia, szczególnie przykurczów, a nie uniwersalnym środkiem na wszystkie problemy pielęgnacyjne.

Pytanie 25

Do pędzlowania jamy ustnej ciężko chorej pacjentki należy zastosować
A. Azulan.
B. Aphtin.
Twoja odpowiedź
C. napar z szałwii.
D. napar z mięty.
Poprawna odpowiedź. Do pędzlowania jamy ustnej ciężko chorej pacjentki właściwym wyborem jest Aphtin, czyli preparat stosowany miejscowo na błonę śluzową jamy ustnej, szczególnie przy zmianach typu pleśniawki, naloty, nadkażenia i podrażnienia. W praktyce pędzlowanie oznacza delikatne nanoszenie środka na zmienione miejsca, najczęściej jałowym gazikiem nawiniętym na szpatułkę albo specjalnym patyczkiem, oczywiście z zachowaniem zasad aseptyki. U pacjentki ciężko chorej trzeba bardzo uważać na ryzyko zachłyśnięcia, dlatego nie wlewamy płynu do ust i nie prosimy o intensywne płukanie, jeśli chora nie współpracuje. Moim zdaniem to jest kluczowe w tym pytaniu: chodzi nie tylko o środek, ale też o bezpieczną technikę. Przed zabiegiem należy umyć i zdezynfekować ręce, założyć rękawiczki, ocenić stan śluzówek, usunąć delikatnie zalegającą wydzielinę, a po zabiegu obserwować, czy nie ma krwawienia, bólu lub reakcji alergicznej. W standardach opieki pielęgnacyjnej higiena jamy ustnej u pacjentów leżących jest bardzo ważna, bo zmniejsza dyskomfort, przykry zapach, ryzyko zakażeń i powikłań, np. zachłystowego zapalenia płuc.

Pytanie 26

Podczas wymiany jednoczęściowego worka stomijnego pacjentce siedzącej na wózku inwalidzkim opiekun powinien przyklejać część przylepną worka, zaczynając od
A. prawego boku.
B. dołu.
Poprawna odpowiedź
C. góry.
Twoja odpowiedź
D. lewego boku.
Niepoprawna odpowiedź. Przy wymianie jednoczęściowego worka stomijnego łatwo pomyśleć, że najwygodniej zacząć od góry albo od jednego z boków, bo wtedy opiekun lepiej widzi pole pracy. W praktyce jednak taka technika nie jest najlepsza, szczególnie u osoby siedzącej na wózku inwalidzkim. Gdy przyklejanie zaczyna się od góry, dolna część przylepca może później ułożyć się nierówno, a właśnie tam najczęściej pojawia się problem z podciekaniem treści stomijnej. Treść jelitowa lub moczowa, zależnie od rodzaju stomii, naturalnie przemieszcza się w dół, więc dolny brzeg przylepca musi być bardzo dobrze uszczelniony. Z mojego doświadczenia wynika, że niedociśnięty dół worka to szybka droga do odparzeń i przykrego zapachu, a pacjent traci wtedy poczucie bezpieczeństwa. Rozpoczynanie od lewego albo prawego boku też nie jest zalecane jako podstawowa zasada. Może powodować krzywe napięcie przylepca, marszczenie się materiału i powstawanie małych kanalików, przez które treść będzie podchodziła pod płytkę. Typowy błąd myślowy polega na skupieniu się tylko na tym, żeby worek był przyklejony prosto, a nie na tym, gdzie powstaje największe ryzyko nieszczelności. W standardowej pielęgnacji stomii liczy się kolejność: przygotowanie skóry, dopasowanie otworu, przyklejenie od dołu, a potem stopniowe wygładzenie ku górze i na boki. To jest bardziej techniczne niż się wydaje, ale bardzo pomaga w ochronie skóry i komforcie podopiecznej.

Pytanie 27

W zestawie do wymiany worka na mocz, oprócz czystego worka na tacy, powinny znajdować się co najmniej:
A. pean, serweta jednorazowa, miska nerkowata, rękawiczki jednorazowe.
Twoja odpowiedź
B. miska nerkowata, 2 pary rękawiczek, serweta jednorazowa, gazik, miska.
C. 2 miski nerkowate, 3 pary rękawiczek jednorazowych, pean.
D. miska, gazik, 2 miski nerkowate, rękawiczki jednorazowe.
Poprawna odpowiedź. W tym zestawie kluczowe jest przygotowanie sprzętu, który pozwala wymienić worek na mocz bez niepotrzebnego skażenia układu i bez rozlewania moczu. Dlatego oprócz czystego worka na tacy powinny być: pean, serweta jednorazowa, miska nerkowata i rękawiczki jednorazowe. Pean służy do czasowego zaciśnięcia drenu, żeby mocz nie wypływał podczas odłączania starego worka. Serweta jednorazowa tworzy czyste pole pracy i chroni pościel oraz odzież pacjenta. Miska nerkowata przydaje się na końcówkę drenu, zużyty element albo ewentualne krople moczu. Rękawiczki jednorazowe to podstawowy środek ochrony indywidualnej, bo kontakt z moczem traktujemy jako kontakt z materiałem biologicznym. Moim zdaniem to jest dobry przykład pytania z praktyki, bo tu nie chodzi o zabranie jak największej liczby rzeczy, tylko o dobranie sprzętu celowo. Przy wymianie worka trzeba pamiętać o higienie rąk, zachowaniu czystości połączenia cewnik–worek, ułożeniu worka poniżej poziomu pęcherza i unikaniu dotykania końcówek drenu. Takie postępowanie zmniejsza ryzyko zakażenia układu moczowego, co u pacjentów z cewnikiem jest naprawdę częstym problemem.

Pytanie 28

U dziecka gaworzenie, czyli wydawanie dźwięków będących kombinacją różnych głosek, występuje
A. w 8 - 9 miesiącu życia.
B. w 2 - 3 miesiącu życia.
C. w 10 - 12 miesiącu życia.
D. w 5 - 6 miesiącu życia.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Gaworzenie pojawia się zwykle około 5 - 6 miesiąca życia i dlatego ta odpowiedź jest właściwa. W tym okresie dziecko zaczyna wydawać dźwięki bardziej złożone niż wcześniejsze gruchanie, łączy samogłoski i spółgłoski, np. „ba”, „ma”, „da”, czasem jeszcze bardzo niewyraźnie i przypadkowo. To ważny etap rozwoju mowy, bo świadczy o dojrzewaniu aparatu artykulacyjnego, słuchu, koordynacji oddechu oraz kontaktu społecznego. Moim zdaniem to jeden z tych objawów rozwojowych, które warto dobrze kojarzyć, bo opiekun albo personel medyczny może szybko zauważyć, czy dziecko rozwija komunikację w prawidłowym kierunku. W praktyce obserwuje się, czy niemowlę reaguje na głos, uśmiecha się, naśladuje dźwięki, próbuje „rozmawiać” z dorosłym. Dobre praktyki w opiece nad dzieckiem obejmują mówienie do niemowlęcia spokojnym głosem, śpiewanie, nazywanie czynności i utrzymywanie kontaktu wzrokowego. Jeśli po 6 miesiącu nie ma żadnych prób wokalizacji albo dziecko nie reaguje na dźwięki, warto zgłosić to lekarzowi lub pielęgniarce, bo może to wymagać oceny słuchu i rozwoju psychoruchowego.

Pytanie 29

Jaką funkcję pełni tarczyca w organizmie człowieka?
A. Obronną i termoregulacyjną.
B. Krwiotwórczą i odpornościową.
C. Oczyszczającą i odtruwającą.
D. Wewnątrzwydzielniczą i regulacyjną.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Tarczyca jest gruczołem dokrewnym, czyli wewnątrzwydzielniczym, bo swoje hormony wydziela bezpośrednio do krwi, a nie przez przewody na zewnątrz ciała. Jej główne hormony to tyroksyna T₄ i trijodotyronina T₃, które regulują tempo przemiany materii, zużycie tlenu przez komórki, wytwarzanie ciepła, pracę serca, jelit, układu nerwowego oraz ogólną aktywność organizmu. Wydziela też kalcytoninę, związaną z gospodarką wapniowo-fosforanową, choć w praktyce opiekuńczej częściej mówi się o TSH, T₃ i T₄. Dlatego określenie wewnątrzwydzielnicza i regulacyjna jest najbardziej trafne. Z mojego doświadczenia, warto kojarzyć tarczycę z takim regulatorem obrotów organizmu: gdy pracuje za wolno, pacjent bywa senny, marznie, tyje, ma zaparcia i suchą skórę; gdy za szybko, może chudnąć, pocić się, mieć kołatanie serca, drżenie rąk i niepokój. W dobrej praktyce opiekun medyczny nie diagnozuje chorób tarczycy samodzielnie, ale obserwuje objawy, zgłasza niepokojące zmiany pielęgniarce lub lekarzowi, pomaga w regularnym przyjmowaniu leków zgodnie ze zleceniem i zwraca uwagę np. na tętno, temperaturę, masę ciała oraz tolerancję wysiłku. To jest bardzo praktyczna wiedza, bo zaburzenia tarczycy u osób starszych potrafią wyglądać niejednoznacznie i łatwo je pomylić ze zwykłym osłabieniem albo stresem.

Pytanie 30

Opiekun medyczny wykorzystując skalę Lawtona może ocenić możliwości i ograniczenia podopiecznego między innymi w zakresie
A. ubierania się, rozbierania i spożywania posiłków.
Twoja odpowiedź
B. samodzielnego przyjmowania leków i korzystania z toalety.
C. wchodzenia, schodzenia po schodach i korzystania z telefonu.
D. gospodarowania pieniędzmi i samodzielnego przygotowywania posiłków.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić skalę Lawtona ze skalami oceniającymi podstawowe czynności życia codziennego, takimi jak Barthel albo Katz. Skala Lawtona dotyczy instrumentalnych czynności dnia codziennego, czyli takich, które pozwalają osobie funkcjonować względnie samodzielnie w środowisku domowym i społecznym. Chodzi tu o działania bardziej złożone: finanse, leki, telefon, transport, zakupy, gotowanie czy prowadzenie gospodarstwa domowego. Samo korzystanie z telefonu rzeczywiście należy do skali Lawtona, ale wchodzenie i schodzenie po schodach jest już oceną sprawności ruchowej typową raczej dla skal funkcjonalnych, np. indeksu Barthel. Podobnie samodzielne przyjmowanie leków pasuje do Lawtona, jednak korzystanie z toalety to podstawowa czynność samoobsługowa, a nie instrumentalna. Ubieranie się, rozbieranie i spożywanie posiłków także należą do podstawowych ADL, czyli czynności koniecznych do codziennej samoobsługi. Z mojego doświadczenia uczniowie często wybierają odpowiedź, w której znajduje się chociaż jeden element skali Lawtona, ale w testach trzeba patrzeć na cały zestaw czynności. Dobra praktyka jest taka, żeby odróżniać: ADL to mycie, jedzenie, toaleta, przemieszczanie się i ubieranie, a IADL według Lawtona to bardziej organizacyjne sprawy życia codziennego. Dlatego najlepszym wyborem jest zestaw obejmujący gospodarowanie pieniędzmi i przygotowywanie posiłków.

Pytanie 31

Która z wymienionych technik kąpieli nie jest zalecana u osób w podeszłym wieku?
A. Kąpiel pod natryskiem w pozycji siedzącej.
B. Mycie całego ciała w łóżku.
C. Kąpiel pod natryskiem w pozycji stojącej.
Twoja odpowiedź
D. Mycie w wannie na podnośniku wannowym.
Poprawna odpowiedź. Kąpiel pod natryskiem w pozycji stojącej nie jest zalecana u osób w podeszłym wieku, bo wiąże się z dużym ryzykiem upadku. I to nie jest tylko teoria z podręcznika. Starsza osoba może mieć gorszą równowagę, osłabione mięśnie, zawroty głowy, spadki ciśnienia przy zmianie pozycji, zaburzenia widzenia albo wolniejszą reakcję na poślizgnięcie. Do tego dochodzi mokra posadzka, para wodna, śliskie mydło, czasem brak uchwytów. Moim zdaniem właśnie w łazience najłatwiej zlekceważyć zagrożenie, bo kąpiel wydaje się czymś zwyczajnym. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, żeby dobierać technikę kąpieli do stanu funkcjonalnego podopiecznego: sprawności ruchowej, wydolności, świadomości, ryzyka upadku i poziomu samodzielności. Bezpieczniejsze rozwiązania to mycie całego ciała w łóżku u osoby leżącej, prysznic w pozycji siedzącej na stabilnym krzesełku kąpielowym albo kąpiel w wannie z użyciem podnośnika wannowego. W praktyce trzeba też zadbać o maty antypoślizgowe, poręcze, odpowiednią temperaturę wody, osuszenie skóry i stały kontakt słowny z podopiecznym. Bezpieczeństwo jest tu ważniejsze niż szybkie wykonanie czynności.

Pytanie 32

Co przede wszystkim należy zrobić, udzielając pierwszej pomocy pacjentowi, który upadł i złamał kość podudzia?
A. Nałożyć okład ochładzający w miejscu złamania.
B. Unieruchomić dwa, sąsiadujące z miejscem złamania, stawy.
Twoja odpowiedź
C. Ułożyć pacjenta w pozycji bocznej bezpiecznej.
D. Nastawić kości w miejscu złamania i unieruchomić kończynę.
Poprawna odpowiedź. W przypadku podejrzenia złamania kości podudzia najważniejsze jest unieruchomienie kończyny tak, aby objąć dwa stawy sąsiadujące z miejscem złamania, czyli zwykle staw kolanowy i skokowy. To jest zgodne z podstawową zasadą pierwszej pomocy przy złamaniach: ograniczyć ruch odłamów kostnych, zmniejszyć ból i ryzyko dalszego uszkodzenia tkanek, naczyń krwionośnych oraz nerwów. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które naprawdę trzeba mieć w głowie automatycznie, bo w stresie łatwo zrobić za dużo. W praktyce można użyć szyny, deski, zwiniętego koca, drugiej zdrowej kończyny jako podparcia, a potem delikatnie przymocować bandażami lub chustami. Nie wolno poruszać nogą bez potrzeby ani próbować sprawdzać, czy kość jest na pewno złamana. Trzeba też ocenić krążenie i czucie poniżej urazu, np. kolor skóry, temperaturę stopy, obecność tętna na tętnicy grzbietowej stopy, jeśli umiemy to zrobić. Dobrą praktyką jest wezwanie zespołu ratownictwa medycznego, obserwowanie poszkodowanego i zabezpieczenie go przed wychłodzeniem. Przy złamaniu otwartym dodatkowo osłania się ranę jałowym opatrunkiem, ale nadal nie nastawia się kości. Najpierw bezpieczeństwo, unieruchomienie i spokój.

Pytanie 33

Postęp cywilizacyjny wiąże się ze wzrastającą emisją do atmosfery związków siarki, azotu, szkodliwych pyłów. Przyczynia się to do wzrostu zachorowań głównie na choroby
A. nowotworowe i układu krążenia.
Twoja odpowiedź
B. weneryczne i układu pokarmowego.
C. zakaźne i układu nerwowego.
D. reumatyczne i układu oddechowego.
Poprawna odpowiedź. Zanieczyszczenie powietrza związkami siarki, tlenkami azotu i pyłami zawieszonymi ma dobrze udokumentowany wpływ na rozwój chorób nowotworowych oraz chorób układu krążenia. Chodzi tu między innymi o SO₂, NOₓ, PM₁₀, PM₂,₅ oraz substancje rakotwórcze osadzające się na pyłach, np. benzo(a)piren. Drobne cząstki pyłu mogą przenikać głęboko do pęcherzyków płucnych, a część nawet do krwiobiegu. To nasila stan zapalny, stres oksydacyjny, uszkodzenia śródbłonka naczyń i sprzyja miażdżycy, nadciśnieniu, zawałom serca czy udarom. Długotrwała ekspozycja zwiększa też ryzyko nowotworów, szczególnie raka płuca. W praktyce opiekuńczej ma to znaczenie bardzo konkretne: u osób starszych, z chorobą wieńcową, POChP albo po udarze warto obserwować duszność, ból w klatce piersiowej, nietypowe osłabienie i pogorszenie tolerancji wysiłku w dni smogowe. Dobrą praktyką jest sprawdzanie komunikatów jakości powietrza, ograniczanie spacerów przy wysokim stężeniu pyłów, wietrzenie pomieszczeń w odpowiednich godzinach i stosowanie zaleceń lekarza. Moim zdaniem to pytanie dobrze pokazuje, że środowisko nie jest czymś obok medycyny, tylko realnie wpływa na zdrowie pacjenta każdego dnia.

Pytanie 34

W kontakcie z osobą kompensującą niedosłuch aparatem słuchowym, przekazując komunikat werbalny, należy mówić
A. głośno, stojąc za pacjentem.
B. wyraźnie, stojąc od strony ucha słabiej słyszącego.
C. przyciszonym głosem, stojąc na wprost pacjenta.
D. wyraźnie, stojąc od strony ucha lepiej słyszącego.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W kontakcie z osobą z niedosłuchem, nawet jeśli używa aparatu słuchowego, najważniejsze jest mówienie wyraźnie i ustawienie się od strony ucha lepiej słyszącego. Aparat słuchowy nie przywraca słuchu do stanu idealnego, tylko wzmacnia dźwięki i pomaga je lepiej odbierać. Czasem wzmacnia też hałas z otoczenia, więc krzyk może bardziej przeszkadzać niż pomagać. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, żeby mówić spokojnie, w naturalnym tempie, z dobrą artykulacją, bez zasłaniania ust. Najlepiej stanąć tak, aby pacjent widział twarz opiekuna i jednocześnie odbierał głos od strony sprawniejszego ucha. Moim zdaniem to jedna z takich prostych zasad, które w pracy robią dużą różnicę. Przykład praktyczny: przed wykonaniem toalety, karmieniem albo zmianą pozycji najpierw podejdź od właściwej strony, nawiąż kontakt wzrokowy, powiedz krótko co będziesz robić i upewnij się, że pacjent zrozumiał. Warto też ograniczyć hałas, np. ściszyć telewizor czy zamknąć drzwi. To zwiększa bezpieczeństwo, zmniejsza lęk pacjenta i poprawia współpracę.

Pytanie 35

Dla pacjenta z nadciśnieniem tętniczym uciążliwym problemem może być
A. podrażnienie warg i języka.
B. nadmierna męczliwość i bóle głowy.
Twoja odpowiedź
C. drętwienie lewej ręki i bradykardia.
D. zapach acetonu z ust i nadmierna potliwość.
Poprawna odpowiedź. Nadmierna męczliwość i bóle głowy dobrze pasują do obrazu pacjenta z nadciśnieniem tętniczym. Nadciśnienie bardzo często przez długi czas nie daje wyraźnych objawów, ale gdy wartości ciśnienia są podwyższone albo źle kontrolowane, pacjent może skarżyć się właśnie na bóle głowy, uczucie ciężkości w głowie, osłabienie, szybsze męczenie się, czasem zawroty głowy czy kołatanie serca. Moim zdaniem to jest jedna z tych rzeczy, których w opiece nie wolno lekceważyć, bo pacjent czasem powie tylko: jakoś dziś nie mam siły, boli mnie głowa, a za tym może stać wysokie ciśnienie. W praktyce opiekun powinien obserwować stan chorego, zgłosić do pielęgniarki pogorszenie samopoczucia i, jeśli ma takie zadanie w organizacji pracy, pomóc w pomiarze ciśnienia tętniczego zgodnie z procedurą. Ważne jest spokojne otoczenie, odpoczynek przed pomiarem, właściwy mankiet i zapis wyniku. Dobre praktyki obejmują też zwracanie uwagi na objawy alarmowe: silny ból głowy, zaburzenia mowy, niedowład, ból w klatce piersiowej, duszność czy splątanie. Wtedy nie czeka się, tylko szybko informuje personel medyczny.

Pytanie 36

Kobieta przyjęta do szpitala z powodu bólu w klatce piersiowej i duszności, jest bardzo niespokojna, pomimo zakazu wstaje z łóżka, nie chce przebywać sama w sali szpitalnej. Zachowanie pacjentki może wynikać przede wszystkim z niezaspokojonej potrzeby
A. uznania.
B. samorealizacji.
C. bezpieczeństwa.
Twoja odpowiedź
D. odpoczynku.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź bezpieczeństwa jest właściwa, bo opis zachowania pacjentki bardzo mocno wskazuje na lęk i poczucie zagrożenia. Ból w klatce piersiowej oraz duszność są objawami, które pacjent często odbiera jako realne zagrożenie życia. Nic dziwnego, że kobieta jest niespokojna, wstaje z łóżka mimo zakazu i nie chce być sama. To nie jest zwykła niechęć do odpoczynku, tylko potrzeba obecności drugiego człowieka, kontroli sytuacji i poczucia, że ktoś zareaguje, gdy stan się pogorszy. W praktyce opiekun medyczny powinien taką pacjentkę uspokajać spokojnym głosem, zapewnić jej obecność personelu, poinformować pielęgniarkę o nasilonym niepokoju i zadbać o bezpieczne otoczenie, np. opuszczone łóżko, dzwonek w zasięgu ręki, brak przeszkód przy łóżku. Z mojego doświadczenia takie drobiazgi naprawdę robią różnicę. W standardach opieki ważna jest obserwacja stanu psychicznego i somatycznego pacjenta, komunikacja terapeutyczna oraz zapobieganie upadkom. Pacjent z dusznością i bólem w klatce piersiowej wymaga nie tylko pomiarów parametrów życiowych, ale też wsparcia emocjonalnego. Potrzeba bezpieczeństwa, według hierarchii potrzeb Maslowa, znajduje się bardzo nisko, zaraz po potrzebach fizjologicznych, więc w sytuacji ostrego stresu dominuje nad uznaniem czy samorealizacją.

Pytanie 37

Przytomnego chorego, po udarze mózgu, u którego występują obecnie znaczne zaburzenia połykania, najbezpieczniej jest poić w pozycji
A. bocznej, za pomocą strzykawki.
B. siedzącej, za pomocą kubka "pojniczka".
Twoja odpowiedź
C. półwysokiej, za pomocą łyżki.
D. półwysokiej, przez zgłębnik żołądkowy.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy znaczących zaburzeniach połykania po udarze mózgu nie należy zakładać, że wystarczy dobra pozycja i spokojne tempo podawania płynów doustnie. To częsty błąd myślowy: pacjent jest przytomny, więc wydaje się, że może pić z łyżki, strzykawki albo specjalnego kubka. W dysfagii poudarowej problem nie leży tylko w braku siły czy wygody, ale w zaburzonej koordynacji aktu połykania i ochrony dróg oddechowych. Płyn, zwłaszcza rzadki jak woda czy herbata, bardzo łatwo przedostaje się do krtani i tchawicy. Może wystąpić kaszel, świszczący oddech, łzawienie, zmiana głosu na mokry, ale bywa też aspiracja cicha, bez wyraźnego kaszlu. To jest podstępne i groźne. Pozycja boczna ze strzykawką nie jest bezpiecznym sposobem pojenia takiego chorego, bo strzykawka może wprowadzić płyn zbyt szybko i pod ciśnieniem, a pacjent nie zdąży go kontrolowanie połknąć. Podawanie łyżką w pozycji półwysokiej sprawdza się czasem przy niewielkich zaburzeniach połykania i po ocenie logopedycznej lub pielęgniarskiej, ale nie przy znacznej dysfagii. Kubek pojniczek w pozycji siedzącej też nie rozwiązuje problemu, bo nadal płyn trafia do jamy ustnej i gardła, czyli dokładnie tam, gdzie mechanizm połykania zawodzi. Dobra praktyka jest taka, aby u pacjentów po udarze ocenić połykanie przed karmieniem doustnym, stosować konsystencje zalecone przez specjalistę, a przy dużym ryzyku aspiracji korzystać ze zgłębnika żołądkowego zgodnie ze zleceniem. Z mojego doświadczenia najwięcej pomyłek wynika z chęci „żeby pacjent pił normalnie”, ale tu normalność musi ustąpić bezpieczeństwu.

Pytanie 38

Która kolejność powinna być zachowana podczas zmiany bielizny pościelowej?
A. Zmiana poszewek na poduszkach, prześcieradła, podkładu, poszwy na kocu.
Twoja odpowiedź
B. Zmiana poszewek na poduszkach, poszwy na kocu, prześcieradła, podkładu.
C. Zmiana prześcieradła, podkładu, poszewek na poduszkach, poszwy na kocu.
D. Zmiana poszwy na kocu, podkładu, prześcieradła, poszewek na poduszkach.
Poprawna odpowiedź. Najlepsza kolejność to: zmiana poszewek na poduszkach, potem prześcieradła, następnie podkładu i na końcu poszwy na kocu. Taki porządek jest zgodny z praktyką opiekuńczą, bo pozwala pracować od elementów najbliżej głowy i górnej części łóżka, a potem przechodzić do powierzchni, na której pacjent leży. Dzięki temu łatwiej utrzymać porządek, ograniczyć rozsypywanie drobnoustrojów i nie brudzić już założonych części pościeli. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wydają się banalne, ale w praktyce dużo mówią o organizacji pracy opiekuna. Przy zmianie bielizny pościelowej trzeba pamiętać o rękawiczkach, przygotowaniu czystego kompletu, koszu lub worku na brudną bieliznę oraz o tym, żeby nie potrząsać pościelą. Brudnej bielizny nie kładzie się na podłodze ani na krześle pacjenta, tylko od razu odkłada do przeznaczonego worka. Jeśli podopieczny leży w łóżku, pracuje się etapami, zabezpieczając jego prywatność, ciepło i bezpieczeństwo. Ważne jest też wygładzenie prześcieradła i podkładu, bo fałdy mogą uciskać skórę i sprzyjać odleżynom. W dobrych standardach pielęgnacyjnych liczy się nie tylko czystość, ale też komfort chorego, profilaktyka zakażeń i ochrona skóry.

Pytanie 39

Udzielając podopiecznemu pomocy przy przemieszczaniu się z łóżka na wózek opiekun powinien
A. jedno kolano położyć na łóżku, pochylając się do przodu.
B. na wyprostowanych nogach pochylić się do przodu.
C. lekko ugiąć kolana, zachowując prosty kręgosłup.
Twoja odpowiedź
D. jedną stopę ustawić za kołem wózka i wyprostować kręgosłup.
Poprawna odpowiedź. Najbezpieczniejsza pozycja przy pomocy w przesiadaniu z łóżka na wózek to lekkie ugięcie kolan przy zachowaniu prostego kręgosłupa. Chodzi tu o podstawową zasadę ergonomii pracy opiekuna: obciążenie powinno iść głównie przez nogi i biodra, a nie przez odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Mięśnie nóg są silniejsze i lepiej przygotowane do pracy z ciężarem, natomiast pochylanie się z zaokrąglonymi plecami szybko prowadzi do przeciążeń, bólu krzyża, a nawet urazów dysków międzykręgowych. W praktyce opiekun powinien stanąć stabilnie, najlepiej w lekkim rozkroku, blisko podopiecznego, zablokować hamulce wózka, ustawić wózek pod dobrym kątem do łóżka i wcześniej wyjaśnić choremu, co będzie robione. Moim zdaniem to jest jedna z tych zasad, które brzmią prosto, ale w pracy robią ogromną różnicę. Dobra technika transferu to nie siłowanie się z pacjentem, tylko bezpieczne prowadzenie ruchu, kontrola środka ciężkości i ochrona zarówno podopiecznego, jak i własnego ciała. W standardach opieki i rehabilitacji podkreśla się też, żeby wykorzystywać możliwości pacjenta: jeśli może odepchnąć się ręką, postawić stopę czy lekko przenieść ciężar ciała, należy go do tego zachęcić. Dzięki temu transfer jest płynniejszy, bardziej godny i mniej ryzykowny.

Pytanie 40

Którą z informacji opiekun powinien przekazać pielęgniarce?
A. Pacjentka śpi mimo podanego obiadu.
B. Pacjentka sprawnie się porusza.
C. Pacjentka obraziła się na sąsiadkę z sali.
D. Pacjentka po wstaniu z łóżka skarży się na zawroty głowy.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Informacja o zawrotach głowy po wstaniu z łóżka jest tą, którą opiekun powinien przekazać pielęgniarce jak najszybciej. To może świadczyć o spadku ciśnienia tętniczego przy pionizacji, czyli tzw. hipotensji ortostatycznej, ale też o odwodnieniu, osłabieniu, niedocukrzeniu, zaburzeniach rytmu serca albo działaniu leków. W praktyce taka pacjentka ma zwiększone ryzyko upadku, urazu głowy czy złamania, więc nie jest to zwykła skarga do odnotowania „na potem”. Dobra praktyka jest taka: opiekun zabezpiecza pacjentkę, prosi aby usiadła lub położyła się, nie zostawia jej samej przy łóżku, obserwuje kolor skóry, potliwość, kontakt słowny i zgłasza objaw pielęgniarce. Moim zdaniem to jeden z tych sygnałów, których nie wolno bagatelizować, bo często wyglądają niewinnie, a kończą się upadkiem. Pielęgniarka może wtedy ocenić parametry życiowe, np. ciśnienie i tętno, sprawdzić glikemię jeśli są wskazania, oraz zdecydować o dalszym postępowaniu. To mieści się w standardzie pracy zespołu terapeutycznego: opiekun obserwuje, reaguje w granicach swoich kompetencji i przekazuje istotne zmiany stanu pacjenta osobie uprawnionej.