Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Ortoptystka
  • Kwalifikacja: MED.04 - Świadczenie usług medycznych w zakresie ortoptyki
  • Data rozpoczęcia: 28 kwietnia 2026 22:32
  • Data zakończenia: 28 kwietnia 2026 22:34

Egzamin niezdany

Wynik: 4/40 punktów (10,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Nowe
Analiza przebiegu egzaminu- sprawdź jak rozwiązywałeś pytania
Udostępnij swój wynik
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

W diagnostyce zeza skośnego do różnicowania niedowładu mięśnia skośnego górnego jednego oka z niedowładem mięśnia prostego górnego drugiego oka należy wykorzystać test

A. Thoringtona.
B. Bielschowsky’ego.
C. Krimsky’ego.
D. Wortha.
Test Bielschowsky’ego, czyli tzw. test pochylania głowy, to naprawdę złoty standard w różnicowaniu niedowładu mięśnia skośnego górnego jednego oka od niedowładu mięśnia prostego górnego drugiego oka. Polega on na obserwacji zachowania się pionowego ustawienia oczu przy pochyleniu głowy pacjenta w lewo, w prawo oraz na wprost. To bardzo praktyczna metoda, bo pozwala rozpoznać, który mięsień tak naprawdę nie działa prawidłowo – co jest często trudne do oceny tylko na podstawie zwykłego badania ruchów gałek ocznych. W praktyce, jeśli pochylenie głowy w jedną stronę powoduje większe nasilenie objawów, to najczęściej świadczy o niedowładzie mięśnia skośnego górnego po tej samej stronie. Ja na zajęciach widziałem, jak ten test potrafi obalić pierwsze, intuicyjne rozpoznanie na podstawie kierunku zeza. Dla okulistów i ortoptystów, taki test to wręcz codzienność przy diagnostyce pionowych zezów i często pozwala uniknąć niepotrzebnych, bardziej inwazyjnych badań. Standardy mówią jasno – w przypadku podejrzenia zaburzeń działania mięśni skośnych lub prostych, test Bielschowsky’ego powinien być elementem każdego pełnego badania ortoptycznego. Fajne jest też to, że nie wymaga żadnego specjalistycznego sprzętu, tylko trochę wprawy i wiedzy klinicznej. Szczerze mówiąc, moim zdaniem warto go znać na pamięć, bo przydaje się także w praktyce – nawet przy podstawowych badaniach przesiewowych w gabinecie!

Pytanie 2

Warunkiem do zastosowania metody subiektywnej podczas pomiaru punktu bliskiego konwergencji jest

A. prawidłowa zamierzona korespondencja.
B. niedowidzenie dużego stopnia.
C. tłumienie naprzemienne obrazków.
D. prawidłowe obuoczne widzenie.
Podczas pomiaru punktu bliskiego konwergencji (NPC) metodą subiektywną kluczowe jest prawidłowe obuoczne widzenie, bo tylko wtedy pacjent może świadomie zgłaszać moment, w którym przestaje widzieć pojedynczy obraz. Bez sprawnego widzenia obuocznego cała metoda traci sens – sygnalizacja przez osobę badana byłaby niemiarodajna, bo np. w przypadku tłumienia lub naprzemiennego widzenia jednoocznego pacjent może nawet nie zauważyć podwójnego obrazu, przez co wynik testu byłby zafałszowany. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet niewielkie zaburzenia fuzji mogą całkowicie zaburzyć rzetelność subiektywnego pomiaru NPC. Standardy optometrii jednoznacznie wskazują, że najpierw trzeba ocenić podstawową funkcję obuoczną, zanim przejdzie się do tego testu. W praktyce optometrycznej często trafiają się osoby z ukrytymi zaburzeniami widzenia obuocznego i wtedy warto najpierw wdrożyć terapię, żeby uzyskać miarodajne wyniki. Moim zdaniem subiektywny pomiar NPC to świetne narzędzie, ale wymaga pewnej „dojrzałości” układu wzrokowego – bez obuoczności nie ma co liczyć na sensowne rezultaty. W realnej pracy w gabinecie zawsze warto o tym pamiętać, bo błędy w tej ocenie mogą prowadzić do złych decyzji dotyczących np. ćwiczeń ortoptycznych lub doboru korekcji.

Pytanie 3

Przed przystąpieniem do badania forii poziomej oka prawego na krzyżu Maddoxa należy pacjentowi ustawić pałeczkę Maddoxa

A. poziomo przed okiem lewym.
B. pionowo przed okiem prawym.
C. pionowo przed okiem lewym.
D. poziomo przed okiem prawym.
Pałeczka Maddoxa to narzędzie, które działa w bardzo konkretny sposób – jej ustawienie musi być dostosowane do celu badania. Jeśli ktoś ustawi ją pionowo lub użyje drugiego oka, zaburzy całą ideę testu. Gdy pałeczka jest ułożona pionowo przed okiem prawym, wytworzy poziomą linię świetlną, co służy do badania forii pionowej, a nie poziomej. Przez to nie uzyskamy żadnych wiarygodnych informacji o ewentualnym odchyleniu gałki ocznej w prawo lub w lewo. Podobnie, jeśli zastosujemy pałeczkę przed okiem lewym – obojętnie w jakim ustawieniu – przeprowadzimy badanie dotyczące oka lewego, a nie prawego, więc wynik nie będzie odpowiadał warunkom zadania. W praktyce częstym błędem jest też przekonanie, że kierunek ustawienia pałeczki Maddoxa nie ma większego wpływu, bo i tak „coś wyjdzie na krzyżu”. Jednak w rzeczywistości kierunek linii świetlnej musi być dopasowany do typu forii, którą chcemy zbadać – poziome zaburzenia wykrywa się przy linii pionowej, a pionowe przy linii poziomej. To wynika bezpośrednio z zasad działania optyki i fizyki światła. Niestety, takie niedoprecyzowanie w przygotowaniu badania może prowadzić do całkowicie błędnej diagnozy, a nawet do niepotrzebnych decyzji terapeutycznych. Moim zdaniem te nieporozumienia biorą się z braku zrozumienia, jak naprawdę działa pałeczka Maddoxa i krzyż Maddoxa. Warto zawsze zwracać uwagę na szczegóły i kierować się sprawdzonymi procedurami opisanymi w fachowej literaturze ortoptycznej i optometrycznej, bo w tej dziedzinie szczegóły mają ogromne znaczenie.

Pytanie 4

W których soczewkach stosuje się specjalne zmniejszenie centralnej grubości soczewki dodatniej i obwodowej soczewki ujemnej?

A. Lentikularnych.
B. Torycznych.
C. Pryzmatycznych.
D. Progresywnych.
Soczewki lentikularne to naprawdę ciekawy temat, trochę niedoceniany, a bardzo ważny w praktyce optycznej. Chodzi o to, że przy dużych mocach soczewek dodatnich albo ujemnych ich tradycyjna budowa prowadziłaby do powstania grubych, ciężkich szkieł. I tu właśnie wchodzą soczewki lentikularne. Specjalnie zmniejsza się w nich centralną grubość soczewki dodatniej albo obwodową grubość soczewki ujemnej – robi się to, żeby zapewnić lepszy komfort noszenia i zredukować wagę okularów. Dzięki temu użytkownik nie ma wrażenia, że nosi „denka od butelek” – a różnica jest naprawdę zauważalna, zwłaszcza przy wyższych mocach powyżej ±10 dioptrii. Sam miałem okazję zamawiać takie soczewki dla klientów z bardzo silną krótkowzrocznością i moim zdaniem to ogromny plus, bo wyglądają znacznie estetyczniej. W standardach branżowych właśnie podkreśla się, że dla skrajnych wad warto sięgnąć po konstrukcje lentikularne, bo wtedy minimalizuje się zarówno masę, jak i zniekształcenia optyczne poza centralnym polem widzenia. Przy okazji, projekt soczewki lentikularnej opiera się na zasadzie „strefy optycznej” otoczonej płaską lub bardzo cienką częścią, więc już sama konstrukcja pokazuje, jak dużo tu zależy od precyzyjnego planowania. W codziennej praktyce to naprawdę wybór, który warto znać i umieć zaproponować – wielu klientów doceni różnicę.

Pytanie 5

Wergencyjne ruchy fuzjyjne należy zbadać przy użyciu

A. lampki Wilczka.
B. listwy pryzmatycznej.
C. listwy Bagoliniego.
D. tarczy Howela.
Wergencyjne ruchy fuzjyjne to takie, które pozwalają oczom na utrzymanie pojedynczego obrazu przy rozbieżności bodźców wzrokowych – w praktyce chodzi o to, żeby oczy mogły „dogonić” względny ruch obrazu i zachować fuzję. Listwa pryzmatyczna jest narzędziem powszechnie stosowanym właśnie do oceny tych ruchów. Stosując ją, stopniowo zwiększa się moc pryzmatu przed jednym okiem, aż do momentu kiedy pacjent informuje o podwójnym widzeniu, a następnie zmniejsza moc, by ocenić, czy oczy wrócą do fuzji. Tylko to narzędzie pozwala dokładnie ocenić zakres rezerw fuzji oraz sprawdzić, jak sprawnie i w jakim zakresie pacjent potrafi kompensować niewielkie rozbieżności obrazów siatkówkowych. W praktyce klinicznej, właśnie listwa pryzmatyczna jest zalecana np. przez Polskie Towarzystwo Okulistyczne do oceny sprawności układu ruchowego oczu, także w diagnostyce pod kątem zezów ukrytych czy jawnych. To takie trochę podstawowe wyposażenie gabinetu ortoptycznego, bez którego trudno sobie wyobrazić rzetelną diagnostykę. Dobrze znać tę metodę, bo spotyka się ją zarówno w pracy z dziećmi, jak i dorosłymi z problemami fuzji lub astenopią. Moim zdaniem, praktyczne opanowanie badania listwą pryzmatyczną pomaga nie tylko w teorii, ale faktycznie ułatwia dobór odpowiednich ćwiczeń ortoptycznych czy decyzji o dalszym leczeniu.

Pytanie 6

Jedną z funkcji ciała szklistego jest

A. produkcja cieczy wodnistej.
B. odżywianie zewnętrznych warstw siatkówki.
C. amortyzacja wstrząsów.
D. regulacja ilości wpadającego światła.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Ciało szkliste to taka przezroczysta, galaretowata substancja wypełniająca wnętrze gałki ocznej pomiędzy soczewką a siatkówką. Jego główną rolą, co może nie zawsze rzuca się w oczy na pierwszy rzut oka, jest właśnie amortyzacja wstrząsów i ochrona delikatnych struktur oka przed uszkodzeniami mechanicznymi. Wyobraź sobie, że biegniesz albo potkniesz się — ciało szkliste działa wtedy jak naturalna poduszka powietrzna, która chroni siatkówkę przed nagłymi uderzeniami czy wstrząsami. Z mojego doświadczenia wynika, że w praktyce medycznej docenia się to szczególnie podczas zabiegów okulistycznych, bo nawet najmniejsze przesunięcia mogą wpłynąć na funkcjonowanie oka. Warto zauważyć, że przezroczystość ciała szklistego pozwala na swobodne przechodzenie światła, co jest istotne dla ostrego widzenia, jednak to nie jego główna funkcja. W literaturze branżowej, jak chociażby w podręcznikach do anatomii i fizjologii oka, często podkreśla się, że ta struktura jest niezbędna do zachowania stabilności kształtu gałki ocznej, co ma kluczowe znaczenie dla precyzji widzenia. W praktyce branżowej można się spotkać z sytuacjami, kiedy zaburzenia w budowie lub stanie ciała szklistego prowadzą do poważnych schorzeń, jak np. odwarstwienie siatkówki. Moim zdaniem, znajomość tej funkcji jest nieoceniona nie tylko dla okulistów, ale i dla optyków oraz techników zajmujących się budową i działaniem narządu wzroku.

Pytanie 7

Wadą rozwojową powstałą na skutek niecałkowitego zamknięcia się pęcherzyka ocznego jest

A. zaćma wrodzona.
B. coloboma.
C. niedomyklaność szpary powiekowej.
D. opadnięcie powieki górnej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Coloboma, czyli tzw. rozszczep, to wada rozwojowa powstała właśnie na skutek niepełnego zamknięcia się pęcherzyka ocznego podczas embriogenezy. Z własnej praktyki wiem, że ta nieprawidłowość może dotyczyć różnych struktur oka – najczęściej tęczówki, ale też siatkówki czy naczyniówki. Objawia się typowym ubytkiem w dolnej części tęczówki, czasem przypomina wręcz kształt „klucza do zamka”. Moim zdaniem warto zapamiętać, że coloboma może nie tylko wpływać na wygląd oka, lecz także prowadzić do poważnych zaburzeń widzenia, jeśli dotyczy głębiej położonych struktur. W codziennej pracy okulistycznej często trzeba różnicować tę wadę z innymi schorzeniami i brać pod uwagę, że może współistnieć z innymi nieprawidłowościami rozwojowymi. Standardy diagnostyki sugerują dokładne badania dna oka i obrazowanie, by ocenić zasięg i skutki coloboma. Warto też wiedzieć, że przy prawidłowym zamknięciu pęcherzyka ocznego takich defektów raczej nie spotkamy – to właśnie zaburzenie tego procesu jest kluczowe. W praktyce, szczególnie w diagnostyce pediatrycznej, rozpoznawanie tej wady ma znaczenie, bo wpływa na dalsze postępowanie i rehabilitację wzroku. To dobry przykład, jak znajomość embriologii łączy się z praktyką kliniczną – i naprawdę przydaje się na co dzień!

Pytanie 8

W której metodzie leczenia niedowidzenia z fiksacją ekscentryczną uzyskuje się stopniową zmianę lokalizacji wzrokowej z ekscentrycznej na centralną?

A. Bangertera.
B. Starkiewicza.
C. Campbella.
D. Cüppersa.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Metoda Cüppersa to taka trochę klasyka, jeśli chodzi o leczenie niedowidzenia z fiksacją ekscentryczną. Polega ona na tym, że terapeuta prowadzi oko pacjenta z miejsca, gdzie ono „uciekło” (czyli z tej ekscentrycznej fiksacji), z powrotem do centralnej lokalizacji na siatkówce. W praktyce pacjent jest świadomie uczony przesuwania punktu fiksacji stopniowo coraz bliżej centrum dołka środkowego. To nie jest proces, który idzie od razu – trzeba tutaj sporo cierpliwości i regularnych ćwiczeń. Cała sztuka polega na tym, żeby układ nerwowy nauczył się na nowo, że prawidłowe widzenie zachodzi w centrum siatkówki, a nie gdzieś na jej obrzeżach. W mojej opinii, stosowanie tej metody w gabinecie daje bardzo dobre efekty, pod warunkiem współpracy i systematyczności. W nowoczesnych standardach ortoptycznych i okulistycznych uważa się metodę Cüppersa za jedną z najbardziej efektywnych, jeśli chodzi o reedukację fiksacji. Dodatkowym plusem jest to, że można ją dostosować do indywidualnych potrzeb pacjenta. Moim zdaniem, każdy, kto pracuje z pacjentami z niedowidzeniem, powinien znać tę technikę, bo pozwala uzyskać realną poprawę funkcjonowania wzrokowego, zwłaszcza u dzieci. No i to właśnie ta metoda celuje bezpośrednio w zmianę lokalizacji fiksacji z ekscentrycznej na centralną – żadna inna tak precyzyjnie nie adresuje tego konkretnego problemu.

Pytanie 9

Badanie obuocznego widzenia z użyciem synoptoforu wykazało u 7-letniego pacjenta „krzyżowanie” obrazów. Dla tego dziecka wskazane jest ćwiczenie

A. rozwijające jednoczesną percepcję.
B. fuzjnej względnej konwergencji.
C. dwojenia z zastosowaniem czerwonego filtra.
D. poszerzające zakres fuzji z użyciem listwy pryzmatycznej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Badanie synoptoforem, które wykazuje tzw. „krzyżowanie” obrazów, jednoznacznie sugeruje, że u tego dziecka nie doszło jeszcze do rozwoju jednoczesnej percepcji. To jest podstawowy etap obuocznego widzenia, znany też jako percepcja elementarna. Bez niego nie przejdziemy do ćwiczeń fuzji czy konwergencji. W praktyce klinicznej zawsze zaczynamy od ćwiczeń, które mają na celu rozwinięcie zdolności odbierania dwóch różnych obrazów przez każde oko jednocześnie – właśnie temu służą ćwiczenia rozwijające jednoczesną percepcję. Bez tej umiejętności dziecko nie będzie w stanie przejść do wyższych funkcji, jak fuzja czy stereopsja (czyli widzenie przestrzenne). Bardzo często używa się do tego prostych materiałów: obrazki przeznaczone do prezentowania w synoptoforze, kolorowe plansze, nawet specjalne klocki. Moim zdaniem warto o tym pamiętać zwłaszcza w terapii dzieci z niedorozwiniętym widzeniem obuocznym – nie powinniśmy przeskakiwać etapów. Takie podejście jest zalecane przez większość podręczników ortoptycznych oraz Polskie Towarzystwo Okulistyczne. Trening jednoczesnej percepcji, zanim zaczniemy cokolwiek innego, daje mocne podstawy do dalszej pracy i zapobiega wyrobieniu nieprawidłowych nawyków widzenia.

Pytanie 10

Który wynik ilościowego badania ruchów oka lewego wskazuje na nadczynność mięśnia prostego bocznego?

A. OL add = 4,5 mm, abd = 2,5 mm
B. OL add = 2,5 mm, abd = 4,5 mm
C. OL add = 4,8 mm, abd = 2,8 mm
D. OL add = 5,5 mm, abd = 1,5 mm

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź opiera się na zrozumieniu, że mięsień prosty boczny oka (musculus rectus lateralis) odpowiada za odwodzenie gałki ocznej, czyli ruch na zewnątrz, w kierunku skroni. Ilościowe badanie ruchomości oka najczęściej polega na pomiarze zakresu addukcji (przywodzenie, czyli ruch do nosa) i abdukcji (odwodzenie, czyli ruch na zewnątrz). W sytuacji nadczynności mięśnia prostego bocznego oka lewego spodziewamy się, że odwodzenie będzie wyraźnie zwiększone, czyli abd (abdukcja) będzie miała większą wartość niż add (addukcja). W praktyce, kiedy abdukcja wynosi 4,5 mm, a addukcja tylko 2,5 mm, to jest bardzo typowy przykład przewagi czynnościowej prostego bocznego, co potwierdza nadczynność tego mięśnia. Takie wyniki można spotkać na przykład u pacjentów z porażeniem nerwu okoruchowego (n. III) czy w zespole Duane’a typu I. Oceniając wyniki, zawsze warto zestawiać je z normami i pamiętać, że fizjologicznie zakresy add i abd są do siebie zbliżone. Moim zdaniem właśnie takie podejście – porównywanie wartości i patrzenie na przewagę w jednym kierunku – jest bardzo praktyczne w codziennej pracy w poradni ortoptycznej czy optometrycznej. To też pokazuje, jak istotna jest precyzyjna analiza pomiarów, a nie tylko skupianie się na objawach klinicznych. Z mojego doświadczenia, większość nieporozumień pochodzi z nieuwzględnienia tej przewagi ilościowej, dlatego zawsze warto sprawdzać oba kierunki oraz porównywać je ze sobą i z tabelami norm.

Pytanie 11

U 4-letniego pacjenta podczas wizyty okulistycznej przed badaniem wady refrakcji po cykloplegii należy wykonać badanie

A. fiksacji.
B. ostrości wzroku.
C. diafanoskopii.
D. dna oka.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Właśnie tak, przed przeprowadzeniem pomiaru wady refrakcji po cykloplegii najważniejsze jest zbadanie ostrości wzroku. To kluczowy etap w diagnostyce refrakcji u dzieci – szczególnie 4-letnich, bo współpraca z małymi pacjentami bywa różna, a ostrość wzroku jeszcze się u nich kształtuje. Badanie wykonuje się przed cykloplegią, żeby ocenić naturalne możliwości widzenia, ale zaraz po podaniu kropli znieczulających mięsień rzęskowy warto je powtórzyć – pozwala to ustalić faktyczną wadę bez wpływu akomodacji. Z mojego doświadczenia dobrą praktyką jest używanie specjalnych tablic np. z obrazkami dla dzieci, bo cyfry czy litery nie zawsze są w tym wieku zrozumiałe. Standardy okulistyczne mówią wprost: ocena ostrości wzroku po cykloplegii pozwala precyzyjnie dobrać korekcję optyczną i wykluczyć maskowanie nadwzroczności przez akomodację. Nauczyciele czy okuliści często podkreślają – tylko po cykloplegii badanie daje wiarygodny wynik. Moim zdaniem, dla bezpieczeństwa i skuteczności, zawsze trzeba pilnować tej kolejności: najpierw cykloplegia, później ostrość wzroku i dopiero wtedy pełna analiza refrakcji. To minimalizuje ryzyko błędów i jest zgodne z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

Pytanie 12

Zastosowanie krzyża Maddoxa, pryzmatu o mocy 10 Dpryzm i czerwonego filtra pozwala określić

A. typ korespondencji siatkówkowej.
B. rodzaj zeza ukrytego.
C. zakres fuzji w dywergencji.
D. stan podwójnego widzenia.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Krzyż Maddoxa w połączeniu z pryzmatem o mocy 10 dioptrii pryzmatycznych oraz filtrem czerwonym to klasyczne narzędzia wykorzystywane do oceny typu korespondencji siatkówkowej w badaniach ortoptycznych. Dzięki tej metodzie można określić, czy pacjent wykazuje korespondencję prawidłową (normalną) czy nieprawidłową (anomalię), co jest kluczowe np. przy diagnostyce i leczeniu zeza. Z mojego doświadczenia, to badanie jest często niedoceniane, a potrafi dać bardzo precyzyjne informacje o adaptacji siatkówki do przewlekłego ustawienia gałek ocznych – coś, czego nie da się wychwycić samym cover testem czy badaniami motoryki. W praktyce wygląda to tak, że pacjent patrzy przez filtr czerwony, a my oceniamy, gdzie widzi linie krzyża Maddoxa względem światła, które prezentujemy przez pryzmat. Jeśli obrazy się pokrywają – mamy korespondencję normalną, jeśli nie – najczęściej anomalię. Dobre standardy pracy ortoptycznej zawsze obejmują tę metodę, bo wyniki bezpośrednio wpływają na decyzje dotyczące terapii, np. czy warto podjąć próbę leczenia zachowawczego, czy raczej myśleć o interwencji chirurgicznej lub innej korekcie. Ogólnie rzecz biorąc, znajomość tej techniki to absolutna podstawa w nowoczesnej ortoptyce, a jej praktyczne znaczenie w codziennej pracy jest naprawdę ogromne.

Pytanie 13

W porażeniu nerwu IV występuje upośledzony ruch oka

A. ku górze i w przywiedzeniu.
B. ku dołowi i w odwiedzeniu.
C. ku dołowi i w przywiedzeniu.
D. ku górze i w odwiedzeniu.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
W porażeniu nerwu IV, czyli nerwu bloczkowego, dochodzi do upośledzenia funkcji mięśnia skośnego górnego oka (musculus obliquus superior). Ten mięsień odpowiada głównie za ruch gałki ocznej ku dołowi, ale szczególnie wtedy, gdy oko jest w przywiedzeniu, czyli skierowane bliżej nosa. Dlatego właśnie w uszkodzeniu tego nerwu najtrudniej jest skierować oko ku dołowi przy patrzeniu do wewnątrz – to taki bardzo charakterystyczny objaw, który można wykorzystać w diagnostyce różnicowej. Jeśli ktoś przy badaniu pacjenta zauważa, że chory skarży się na podwójne widzenie i ma trudność z patrzeniem w dół podczas schodzenia po schodach (co jest praktycznie!), to warto podejrzewać właśnie porażenie bloczkowego. Z mojego punktu widzenia, warto zapamiętać, że to jeden z niewielu nerwów czaszkowych, które krzyżują się po drodze – uszkodzenie po jednej stronie będzie się objawiać po stronie przeciwnej. W neurologii i okulistyce ta wiedza jest wykorzystywana dosyć często, więc dobrze ją utrwalić. Standardy postępowania, na przykład zalecenia Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, wskazują, że zawsze trzeba dokładnie testować ruchy oczu we wszystkich płaszczyznach, żeby nie przeoczyć takiego subtelnego deficytu. Moim zdaniem ta wiedza przydaje się też w praktyce ratowniczej czy nawet podczas zwykłych konsultacji okulistycznych – czasami taki objaw może być pierwszym sygnałem poważniejszych problemów neurologicznych.

Pytanie 14

W odcinku śródczaszkowym nerwy wzrokowe łączą się na wysokości

A. więzadła Lockwooda.
B. siodełka tureckiego.
C. bloczkza zespolonego.
D. torebki Tenona.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Nerwy wzrokowe w odcinku śródczaszkowym faktycznie łączą się na wysokości siodełka tureckiego, gdzie tworzą tzw. skrzyżowanie wzrokowe (chiasma opticum). To miejsce jest szalenie istotne zarówno z punktu widzenia anatomii, jak i praktyki klinicznej. Właśnie tutaj dochodzi do częściowego skrzyżowania włókien nerwowych, co umożliwia prawidłowe przekazywanie informacji wzrokowych do odpowiednich półkul mózgowych. Ta wiedza przydaje się nie tylko na egzaminach, ale i w codziennej pracy lekarza, szczególnie gdy mowa o diagnozowaniu guzów przysadki lub innych zmian w okolicy siodełka tureckiego, które mogą wywoływać charakterystyczne zaburzenia pola widzenia (np. niedowidzenie połowicze dwuskroniowe). Moim zdaniem, rozumienie tej lokalizacji daje solidny fundament do dalszego zgłębiania neuroanatomii. Standardowe atlasy, jak Sobotta czy Netter, prezentują tę strukturę bardzo szczegółowo i zawsze warto tam zajrzeć. Co ciekawe, uszkodzenia w tym miejscu należą do klasycznych przypadków omawianych na zajęciach z neurologii – nawet drobne zmiany mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. Praktycznie każdy lekarz, który miał styczność z pacjentami neurologicznymi lub endokrynologicznymi, wie, jak ważna jest wiedza o skrzyżowaniu wzrokowym i jego relacji z siodełkiem tureckim.

Pytanie 15

Fizjologiczna nierówność źrenic wynosi nie więcej niż

A. 1,0 mm
B. 0,5 mm
C. 1,5 mm
D. 2,0 mm

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Fizjologiczna nierówność źrenic, czyli tak zwana anizokoria fizjologiczna, nie powinna przekraczać 1,0 mm. To jest wartość uznawana za granicę normy w okulistyce i neurologii, co potwierdzają podręczniki i standardy badania neurologicznego. Jeśli różnica średnicy źrenic jest nie większa niż 1 mm, zwykle nie wskazuje to na żaden poważny problem zdrowotny i traktuje się to jako normalną wariację osobniczą – u nawet 20% zdrowych ludzi występuje taka niewielka różnica. Bardzo ważne jest to w praktyce, na przykład podczas badania wstępnego u pacjenta po urazie głowy czy przy podejrzeniu chorób neurologicznych: jeśli anizokoria przekracza 1 mm, trzeba już rozważyć przyczyny patologiczne, takie jak ucisk nerwu okoruchowego czy zaburzenia pracy pnia mózgu. Moim zdaniem, znajomość tego „limitu” pozwala uniknąć niepotrzebnego stresu i nadinterpretacji u pacjentów oraz daje jasny sygnał, kiedy kierować na dalszą diagnostykę. Z mojego doświadczenia, młodzi technicy często mylą się tutaj i uznają większe różnice za normalne, co może prowadzić do przeoczenia poważnych schorzeń. W codziennej praktyce warto zawsze porównywać źrenice w różnych warunkach oświetleniowych i pamiętać, że fizjologiczna anizokoria nie powinna zmieniać się w zależności od światła. Takie podstawy to nie tylko teoria, ale konkretne narzędzie do rozpoznawania stanów nagłych.

Pytanie 16

W celu odwrócenia powidoku pozytywnego w negatywny i utrzymaniu go przez dłuższy czas należy zastosować

A. migające światło oświetlające jednolitą jasną powierzchnię.
B. centrofor ze zjawiskiem Haidingera.
C. stymulator wzrokowy Cambella.
D. lokalizator świetlno-dźwiękowy.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Odpowiedź dotycząca migającego światła oświetlającego jednolitą jasną powierzchnię jest jak najbardziej poprawna, ponieważ właśnie taki bodziec umożliwia skuteczne odwrócenie powidoku pozytywnego w negatywny i utrzymanie go przez dłuższy czas. Powidoki pozytywne powstają, gdy siatkówka oka przez chwilę zachowuje poświatę po intensywnym bodźcu świetlnym. Przełączenie na bodziec migający, najlepiej o odpowiednio dobranej częstotliwości i natężeniu, pozwala „przełamać” adaptację fotoreceptorów i wywołać efekt negatywny, czyli pojawienie się obrazu o barwach dopełniających. To podejście znajduje zastosowanie zarówno w badaniach okulistycznych, jak i w psychofizjologii widzenia – testy z migającym światłem są standardem w laboratoriach optometrycznych, bo pozwalają kontrolować adaptację oraz zjawisko zmęczenia siatkówki. Moim zdaniem, to też świetny przykład na to, jak proste zjawiska optyczne można wykorzystać w praktycznych testach diagnostycznych, np. podczas badania sprawności adaptacyjnej oka czy w ocenie procesów percepcji barwnej. Warto pamiętać, że odpowiednia modulacja światła – nawet tak prostego jak biała, jednolita powierzchnia – jest powszechnie wykorzystywana w nauce o widzeniu. Dla mnie to też fajna ciekawostka, bo to jedno z tych zagadnień, które pokazuje, jak bardzo nasze oczy są wrażliwe na różne parametry światła i jak ważna jest precyzyjna kontrola warunków oświetleniowych przy badaniach widzenia.

Pytanie 17

Badanie heteroforii do dali na krzyżu Maddoxa należy wykonać z odległości

A. 1 m
B. 0,5 m
C. 5 m
D. 3 m

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Badanie heteroforii do dali na krzyżu Maddoxa powinno być przeprowadzane z odległości 5 metrów, ponieważ ta właśnie odległość jest uznawana za standardową w diagnostyce okulistycznej, jeśli chodzi o ocenę widzenia do dali. Wynika to z tego, że już przy 5 metrach kąt akomodacji jest praktycznie zerowy, co pozwala na obiektywną ocenę prawdziwych odchyleń oczu bez wpływu mechanizmów akomodacyjnych. Moim zdaniem to bardzo logiczne, żeby testować układ wzrokowy w warunkach najbardziej zbliżonych do patrzenia na daleką przestrzeń, bo wtedy łatwiej wychwycić subtelne zaburzenia. W praktyce – właśnie 5 metrów jest przyjęte jako „dystans optycznie nieskończony”, dlatego tak ustawione stanowisko pozwala porównać wyniki różnych badań i mieć pewność, że są one powtarzalne. Z mojego doświadczenia wynika, że przy mniejszych odległościach często pojawiają się błędy związane z akomodacją lub też pacjent automatycznie kompensuje niewielkie odchylenia, przez co wynik testu staje się niewiarygodny. Warto pamiętać, że w gabinetach okulistycznych lub optometrycznych – gdy nie ma miejsca na 5 metrów – stosuje się specjalne zwierciadła, żeby pacjent mimo wszystko patrzył „na dal”. To jedno z takich praktycznych rozwiązań, o których dobrze wiedzieć. Krzyż Maddoxa do wykonywania testów z bliska też się stosuje, ale wtedy oceniamy heteroforię do bliży. Warto rozróżniać te przypadki.

Pytanie 18

Wyrostki rzęskowe nie biorą udziału

A. w zmianie kształtu soczewki.
B. w domykaniu szpary powiekowej.
C. w napinaniu więzadełek Zinna.
D. w produkcji cieczy wodnistej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wyrostki rzęskowe to elementy anatomiczne oka, które pełnią kilka istotnych funkcji, ale akurat nie mają nic wspólnego z domykaniem szpary powiekowej. Ta funkcja należy do powiek, a dokładniej do mięśni okrężnych oka – to one odpowiadają za zamykanie oczu, np. wtedy, gdy chronimy oko przed światłem czy kurzem. Wyrostki rzęskowe natomiast produkują ciecz wodnistą, która jest niezbędna dla utrzymania odpowiedniego ciśnienia wewnątrz gałki ocznej i prawidłowego odżywienia soczewki oraz rogówki. Oprócz tego uczestniczą w napinaniu więzadełek Zinna – to takie delikatne „nici”, które trzymają soczewkę i pozwalają jej zmieniać kształt, co jest kluczowe dla procesu akomodacji, czyli ostrości widzenia na różne odległości. W praktyce, np. w optometrii i okulistyce, zrozumienie tych zależności jest niesamowicie ważne przy diagnostyce jaskry czy zaćmy. Moim zdaniem często się zapomina, że różne struktury oka mają bardzo wyspecjalizowane role, a pomylenie funkcji może prowadzić do błędnej interpretacji objawów czy nawet złej diagnostyki. Z doświadczenia wiem, że opanowanie tych podstaw ułatwia potem zrozumienie bardziej zaawansowanych zagadnień, jak zaburzenia cyrkulacji cieczy wodnistej czy problemy z akomodacją. Jednym słowem – wyrostki rzęskowe nie mają nic wspólnego z zamykaniem oczu, bo tym zajmują się mięśnie powiek.

Pytanie 19

Ćwiczeniem nakierowanym na rozdzielenie akomodacji od konwergencji jest ćwiczenie z użyciem

A. cheiroskopu.
B. tekstu i pałeczki.
C. karty z kropkami.
D. diploskopu.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Diploskop to faktycznie to narzędzie, które pozwala najskuteczniej rozdzielić akomodację i konwergencję. W praktyce używa się go głównie podczas terapii widzenia, żeby ćwiczyć niezależność tych dwóch procesów. Moim zdaniem to genialne rozwiązanie – dzięki diploskopowi można wymusić sytuację, w której oczy patrzą w jedno miejsce (konwergencja), ale ostrość ustawiają na różne odległości (akomodacja). To rzadkość w naturalnych warunkach, bo na co dzień oba mechanizmy są mocno sprzężone ze sobą. Takie ćwiczenia są standardem np. przy leczeniu niedowidzenia czy zaburzeń widzenia obuocznego. Branża optometryczna mocno poleca korzystanie z diplomatu podczas zaawansowanej terapii widzenia, szczególnie kiedy zależy nam na poprawie precyzji i wydolności układu wzrokowego. Spotkałem się z opiniami, że regularne treningi z użyciem diploskopu pomagają nie tylko dzieciom, ale i dorosłym, którzy mają np. problemy po długiej pracy przy komputerze – odczuwają wtedy mniejsze zmęczenie oczu. Dobrze wiedzieć, że to narzędzie jest sprawdzonym elementem zestawu do ćwiczeń ortoptycznych i cieszy się zaufaniem specjalistów.

Pytanie 20

Jeżeli u pacjenta w jednym oku występuje nadwzroczność a w drugim krótkowzroczność, to należy stwierdzić

A. antymetropię.
B. hyperopię
C. myopię.
D. izoanizotropię.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Antymetropia to dość ciekawe zjawisko spotykane w okulistyce. Polega na tym, że w jednym oku występuje nadwzroczność (hyperopia), a w drugim krótkowzroczność (myopia). W praktyce klinicznej to dość rzadka sytuacja, ale dla optometrystów i okulistów stanowi wyzwanie przy doborze korekcji okularowej albo soczewek kontaktowych. Antymetropia różni się od anizometropii, gdzie mamy różne wartości wady refrakcji, ale niekoniecznie przeciwne znaki. W przypadku anizometropii możemy mieć np. -1,0D w jednym oku i -4,0D w drugim, ale oba nadal są krótkowzroczne. Przy antymetropii jedno oko wymaga soczewki dodatniej, drugie ujemnej. To może prowadzić do problemów z fuzją obrazów i widzeniem obuocznym, bo mózg musi zsynchronizować dwa obrazy o bardzo różnej naturze. Stąd czasem stosuje się indywidualne rozwiązania optyczne, a nawet terapię widzenia. Moim zdaniem warto pamiętać o tej definicji, bo pacjenci z antymetropią mogą zgłaszać nietypowe trudności z widzeniem, zwłaszcza przy intensywnej pracy wzrokowej. Zresztą w literaturze i na kursach branżowych często podkreśla się znaczenie rozpoznawania tego zjawiska podczas podstawowych badań refrakcji. Dobrą praktyką jest dokładny wywiad i sprawdzenie obu oczu osobno – bo czasem takie nietypowe układy mogą umknąć przy rutynowej kontroli.

Pytanie 21

Kontrolowanie ustawienia oczu u pacjenta z okresowym ekcesem dywergencji można uzyskać, stosując ćwiczenia

A. z fiksatorem.
B. fuzji z pryzmatami.
C. dodatniej względnej konwergencji.
D. ujemnej względnej konwergencji.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Kontrolowanie ustawienia oczu u pacjenta z okresowym ekcesem dywergencji to temat dość specyficzny i wymaga indywidualnego podejścia. W przypadku tej jednostki chorobowej, ćwiczenia z fiksatorem są najczęściej stosowane, ponieważ pozwalają na świadome i aktywne angażowanie mechanizmów motorycznych oka. Fiksator, najczęściej prosty, kontrastowy punkt lub obiekt, umożliwia pacjentowi skupianie wzroku i naukę prawidłowego utrzymania spojrzenia na wyznaczonym celu. Takie ćwiczenia rozwijają u dzieci i dorosłych nawyk centralnej fiksacji i stabilizacji spojrzenia, co jest podstawą kontroli dywergencji. Z mojego doświadczenia, dzieci bardzo szybko zaczynają rozumieć, po co ćwiczą – widzą efekty, bo coraz rzadziej pojawiają się objawy „uciekającego oka”. W praktyce gabinetowej często wykorzystuje się zarówno proste fiksatory (np. kolorowe patyczki czy świecące diody), jak i specjalistyczne urządzenia do treningu kontroli obuocznej. To podejście jest zgodne z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz praktyką ortoptyczną – najpierw trzeba nauczyć pacjenta kontroli ustawienia, zanim przejdzie się do treningu fuzji czy konwergencji. Ważne jest też, że ćwicząc z fiksatorem, możemy na bieżąco monitorować postępy, co ułatwia dopasowanie terapii. Tak to się robi w porządnych gabinetach! Warto też pamiętać, że ćwiczenia te są nieskomplikowane i można je kontynuować w domu pod nadzorem rodzica – to spora zaleta w codziennej terapii.

Pytanie 22

W teście Wortha do dali pacjent podaje, że widzi obraz pięciu figur: trzy zielone po lewej i dwie czerwone po prawej stronie. Wynik ten wskazuje na występowanie zeza

A. zbieżnego akomodacyjnego.
B. pionowego.
C. skośnego.
D. rozbieżnego z eksesem dywergencji.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Warto zwrócić uwagę, że wynik testu Wortha, gdzie pacjent widzi trzy zielone światła po lewej i dwa czerwone po prawej stronie, jest typowy dla zeza zbieżnego akomodacyjnego. Mechanizm jest taki, że zielone światła są widziane tylko przez jedno oko (zwykle lewe), a czerwone przez drugie – i ich rozkład wskazuje na przesunięcie osi widzenia. Tu, patrząc „do dali”, osoba z ezotropią akomodacyjną widzi zniekształcony obraz – właśnie rozdzielenie świateł po dwóch stronach pola widzenia. W praktyce taki wynik sugeruje obecność podwójnego widzenia (diplopii) i naprowadza na problem z konwergencją. Moim zdaniem, znajomość interpretacji testu Wortha to absolutna podstawa w badaniu ortoptycznym, bo pozwala nie tylko oceniać obecność supresji, ale też lokalizować typ i kierunek zeza bez użycia bardziej skomplikowanego sprzętu. Warto też zauważyć, że test wykorzystywany jest zarówno w diagnostyce, jak i w terapii ortoptycznej, gdzie ocenia się efekt leczenia. Większość specjalistów kieruje się schematem: jeśli zielone są po lewej, a czerwone po prawej – to zez zbieżny, a jeśli odwrotnie, to rozbieżny. Nie zawsze jest tak podręcznikowo, ale w praktyce klinicznej to bardzo ułatwia życie.

Pytanie 23

Do sensorycznych przyczyn powstawania choroby zezowej według Wortha-Chavassé’a zalicza się

A. wady refrakcji.
B. nieprawidłową budowę oczodołu.
C. zmiany w unerwieniu mięśni ocznych.
D. niedorozwój ośrodka fuzji.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wady refrakcji, czyli na przykład krótkowzroczność, dalekowzroczność czy astygmatyzm, są klasycznym przykładem sensorycznych przyczyn powstawania choroby zezowej według Wortha-Chavassé’a. Wynika to z tego, że nieprawidłowe ogniskowanie obrazu na siatkówce prowadzi do nieprawidłowych bodźców wzrokowych docierających do mózgu. Mózg, próbując radzić sobie z zakłóconym obrazem, często 'wyłącza' jedno oko z procesu widzenia obuocznego, co w efekcie doprowadza do rozwoju zeza. Moim zdaniem to jeden z tych tematów, które na pierwszy rzut oka wydają się proste, ale w praktyce klinicznej bardzo często są pomijane. Praktyczne zastosowanie tej wiedzy w okulistyce polega na tym, że u dzieci z podejrzeniem zeza obowiązkowo wykonuje się badanie refrakcji i stosuje się korekcję optyczną jako pierwszy etap leczenia. Najświeższe wytyczne wskazują, że nawet minimalne nieleczone wady refrakcji mogą prowadzić do zaburzeń fuzji i rozwoju stałego zeza. Warto tu pamiętać, że leczenie farmakologiczne lub chirurgiczne bywa nieskuteczne, jeżeli nie wyeliminuje się pierwotnej przyczyny, czyli właśnie wady refrakcji. Z własnych obserwacji widzę, jak ogromną zmianę daje dobrze dobrana korekcja okularowa, szczególnie u młodszych pacjentów – czasem nawet wystarczy sama korekta, by oko wróciło do prawidłowego ustawienia. Branżowo standardem jest każdorazowa ocena refrakcji w diagnostyce zeza, co naprawdę ułatwia późniejszą pracę z pacjentem i pozwala uniknąć niepotrzebnych interwencji.

Pytanie 24

Wynik badania smugą przedstawiony na rysunku świadczy o porażeniu mięśnia prostego

Ilustracja do pytania
A. bocznego oka prawego.
B. przyśrodkowego oka lewego
C. bocznego oka lewego.
D. przyśrodkowego oka prawego.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Właściwa identyfikacja porażenia mięśnia bocznego prawego oka na podstawie testu Hirschberga (badania smugą) to kluczowa umiejętność w okulistyce oraz neurologii. Ten konkretny wzorzec – czyli odchylenie smug w stronę nosa po stronie prawej – sugeruje, że prawe oko nie może wykonać odwiedzenia, co typowo związane jest z porażeniem mięśnia prostego bocznego (łac. musculus rectus lateralis). Odpowiada on za ruch gałki ocznej na zewnątrz, czyli w bok. Porażenie tego mięśnia prowadzi do ograniczenia odwodzenia oka, a pacjent najczęściej doświadcza podwójnego widzenia podczas patrzenia w stronę porażoną. W praktyce klinicznej takie przypadki spotyka się przy uszkodzeniu nerwu odwodzącego (nervus abducens, VI), co jest zgodne z klasyfikacją i opisami w literaturze fachowej – np. w standardach Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. Moim zdaniem warto też zapamiętać, że takie objawy są sygnałem do dalszej diagnostyki neurologicznej, bo przyczyną może być nawet proces ogniskowy w obrębie pnia mózgu. W codziennej praktyce, przy badaniach przesiewowych czy konsultacjach okulistycznych, ta wiedza pozwala szybciej i trafniej skierować pacjenta na dalsze leczenie. Szczególną uwagę powinno się zwrócić na charakterystyczny układ smug podczas badania, bo pomyłki zdarzają się często, gdy interpretacja odbywa się bez znajomości mechanizmów mięśniowych i działania nerwów czaszkowych.

Pytanie 25

Który wynik badania fiksacji świadczy o występowaniu u pacjenta fiksacji paramakularnej oka lewego?

Ilustracja do pytania
A.
B.
C.
D.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Odpowiedź C najlepiej ilustruje sytuację, w której mamy do czynienia z fiksacją paramakularną oka lewego. Fiksacja paramakularna oznacza, że pacjent nie używa do patrzenia bezpośrednio dołka środkowego (fovea), lecz inny punkt siatkówki – z reguły są to okolice przyległe do plamki żółtej. Na rysunku owal przedstawia pole widzenia, a krzyżyk wskazuje faktyczny punkt fiksacji. W przypadku prawidłowej fiksacji punkt fiksacji pokrywa się z centrum, czyli z plamką. Gdy mówimy o fiksacji paramakularnej, krzyżyk powinien być wyraźnie przesunięty poza centrum, co dobrze oddaje wariant C. W praktyce klinicznej takie rozpoznanie ma duże znaczenie, szczególnie przy ocenie ostrości wzroku u osób z patologią plamki lub po przebytym zezie. Wtedy można obserwować kompensacyjne przesunięcie fiksacji, co wpływa na rehabilitację wzrokową i dobór odpowiednich ćwiczeń. Z mojego doświadczenia wynika, że umiejętność rozpoznania fiksacji paramakularnej pozwala skuteczniej oceniać rzeczywiste możliwości pacjenta i planować terapię. Standardy okulistyczne wyraźnie wskazują, żeby zawsze precyzyjnie określać miejsce fiksacji przy badaniu, bo to wpływa na dalsze decyzje terapeutyczne i prognostyczne.

Pytanie 26

U 6-letniej pacjentki badanie konwergencji przed ćwiczeniami wykazało brak konwergencji. Który zapis badania świadczy o poprawie konwergencji na „dobrą”?

A. ++
B. +
C. (-)
D. +++

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Zapis ++ w badaniu konwergencji oznacza, że pacjentka uzyskała wyraźną poprawę funkcji konwergencji, osiągając poziom uznawany w okulistyce dziecięcej za funkcjonalnie „dobry”. Moim zdaniem to się bardzo często sprawdza w praktyce, bo ++ oznacza, że oczy reagują prawidłowo na bodziec konwergencyjny – czyli potrafią zbliżyć się do linii środkowej nosa przy patrzeniu na bliski obiekt. To jest ważne zwłaszcza u dzieci, bo konwergencja jest kluczowa przy nauce czytania czy pisania, a jej zaburzenia mogą prowadzić do problemów szkolnych i szybkiego zmęczenia oczu. W standardowej skali okulistycznej +++ to wręcz idealny wynik, pojawia się rzadko po treningach, ++ jest praktycznie równoważny z prawidłową, oczekiwaną odpowiedzią. Branżowo przyjmuje się, że to już spełnia kryteria skuteczności terapii ortoptycznej. Z mojego doświadczenia wynika, że taki poziom poprawy pozwala odstąpić od dalszej intensywnej rehabilitacji wzroku i przejść na fazę podtrzymującą, jeśli nie ma innych powikłań. Warto pamiętać, że ocena powinna być zawsze połączona z obserwacją kliniczną i wywiadem – bo czasem nawet ++ nie wystarczy, jeśli dziecko nadal zgłasza dolegliwości subiektywne. Ale w większości przypadków to naprawdę dobry rezultat i potwierdza skuteczność ćwiczeń.

Pytanie 27

Które soczewki kontaktowe mają średnicę o około 1,5 mm mniejszą od widocznej, poziomej tęczówki?

A. Kosmetyczne.
B. Miękkie.
C. Terapeutyczne.
D. Twarde.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Soczewki twarde rzeczywiście mają średnicę o około 1,5 mm mniejszą od widocznej, poziomej tęczówki. To nie jest przypadek, tylko wynik przemyślanego projektu, który zapewnia im odpowiednią stabilność na oku oraz dostęp łez pod soczewkę. Dzięki temu możliwe jest zachowanie prawidłowej wymiany płynu łzowego, co, moim zdaniem, jest kluczowe dla utrzymania zdrowia rogówki. W praktyce twarde soczewki, zwłaszcza te nowoczesne typu RGP (rigid gas permeable), osiadają na filmie łzowym i nie pokrywają całej przedniej powierzchni oka, lecz właśnie są trochę mniejsze niż tęczówka. To pozwala, żeby przy każdym mrugnięciu powieka przesuwała soczewkę i wymuszała cyrkulację łez. Jest to zgodne z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optometrii oraz standardami międzynarodowymi. W odróżnieniu od miękkich soczewek, które są szersze i zachodzą na twardówkę, twarde soczewki wymagają precyzyjnego dopasowania, żeby były komfortowe i nie powodowały podrażnień. Wielu specjalistów zaleca twarde soczewki osobom z nietypowym kształtem rogówki, np. w stożku rogówki – właśnie dlatego, że ich mniejsza średnica pozwala lepiej kontrolować ich ruchomość i zachować prawidłową fizjologię oka. Z mojego punktu widzenia, dobrze dobrana twarda soczewka to taki trochę mały majstersztyk w optyce.

Pytanie 28

Który wynik badania widzenia przestrzennego testem TNO świadczy o poprawie, jeśli przed przystąpieniem do ćwiczeń pacjent prawidłowo określił położenie wszystkich figur na V tablicy?

A. TNO (+) 480”
B. TNO (+) 800”
C. TNO (+) 120”
D. TNO (+) 240”

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Odpowiedź TNO (+) 120” jest prawidłowa, bo właśnie taki wynik świadczy o największej precyzji widzenia przestrzennego w ramach testu TNO. Test ten mierzy zdolność do rozróżniania minimalnych różnic w głębi obrazu, czyli tak naprawdę sprawdza stereopsję wyrażaną w sekundach kątowych (arcsec, „sekundy łuku”). Im mniejsza liczba sekund łuku, tym wyższa czułość przestrzenna – to jest kluczowe w diagnostyce! Wynik 120” oznacza, że pacjent rozpoznaje bardzo małe różnice głębokości, co od strony praktycznej przekłada się na lepszą koordynację wzrokowo-ruchową, łatwiejsze wykonywanie precyzyjnych prac manualnych czy nawet bezpieczniejsze prowadzenie pojazdów. Moim zdaniem, jeśli ktoś po ćwiczeniach osiąga taki poziom, to już naprawdę można mówić o dużym sukcesie terapii widzenia. Standardy optometryczne i zalecenia wielu specjalistów podkreślają, że już wynik 60–120” zalicza się do zakresu prawidłowej stereopsji, a im niżej, tym lepiej. W praktyce klinicznej zawsze dąży się właśnie do obniżenia tego progu, bo to pokazuje, że procesy integracji obuocznej działają optymalnie. Kluczowe jest też to, że im mniejsza wartość, tym szybciej pacjent radzi sobie z zadaniami wymagającymi percepcji głębi. W skrócie – jeśli po ćwiczeniach wynik spadł z wyższych wartości do 120”, to jest to realna poprawa, a wręcz bardzo dobry efekt terapii.

Pytanie 29

W ćwiczeniach zakresu fuzji w kierunku dywergencji na synoptoforze zaleconych 8-letniemu dziecku z rozpoznaną exophorią należy zastosować soczewki

A. wypukłe.
B. cylindryczne.
C. pryzmatyczne.
D. wklęsłe.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Dobrze to ująłeś – w ćwiczeniach zakresu fuzji w kierunku dywergencji na synoptoforze, zwłaszcza u dzieci z exophorią, faktycznie zaleca się stosowanie soczewek wypukłych. To wynika z tego, że soczewki wypukłe (czyli dodatnie, plusy) zmniejszają akomodację, a co za tym idzie – obniżają poziom konwergencji akomodacyjnej. W praktyce dziecko „relaksuje” akomodację, co pozwala oczy łatwiej rozbiegać, czyli trenować dywergencję. To się sprawdza szczególnie u dzieci, bo ich układ akomodacyjno-konwergencyjny jest bardzo plastyczny i podatny na takie ćwiczenia. Zdarza się, że przy exophorii, zwłaszcza tej z komponentem akomodacyjnym, stosuje się właśnie takie rozwiązania w gabinetach ortoptycznych, bo to bezpieczna i skuteczna metoda poprawy zakresu fuzji. Warto też pamiętać, że trening na synoptoforze z tego typu soczewkami wpisuje się w standardy postępowania ortoptycznego – chodzi o poprawę komfortu widzenia obuocznego i zapobieganie objawom astenopii przy pracy z bliska. W sumie to taki sprytny sposób, żeby trochę „oszukać” oko i mózg, ale efekty potrafią być naprawdę niezłe. Z własnego doświadczenia powiem, że dzieci szybko łapią sens tych ćwiczeń, a regularny trening z soczewkami wypukłymi potrafi znacznie poprawić stabilność fuzji. Moim zdaniem to jedna z lepiej udokumentowanych i praktycznych metod, które się sprawdzają w codziennej pracy ortoptycznej.

Pytanie 30

Badanie refrakcji metodą skiaskopii statycznej u 5-letniego dziecka musi być poprzedzone zastosowaniem

A. cykloplegika przez 5 dni.
B. cykloplegika przez 2 dni.
C. mydriatyka przez 5 dni.
D. mydriatyka przez 2 dni.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Podczas badania refrakcji u dzieci, a zwłaszcza u 5-latków, kluczowe jest wyeliminowanie akomodacji, czyli zdolności oka do zmiany ogniskowej soczewki. Dzieci mają bardzo silną akomodację, która może maskować rzeczywiste wady refrakcji – szczególnie nadwzroczność. Zastosowanie cykloplegika (czyli leku porażającego akomodację, jak atropina) przez 5 dni to standardowa procedura, która pozwala na pełne „wyłączenie” akomodacji i uzyskanie wiarygodnych wyników skiaskopii. Moim zdaniem, jeżeli ktoś chce mieć pewność co do wady wzroku dziecka, nie ma drogi na skróty – cykloplegik musi działać odpowiednio długo. Zbyt krótki czas działania albo zastosowanie samych mydriatyków (które tylko rozszerzają źrenicę, ale nie blokują akomodacji) mogą prowadzić do niedoszacowania wady lub jej przeoczenia. Specjaliści z zakresu okulistyki dziecięcej wielokrotnie podkreślają, że dokładna cykloplegia to podstawa diagnostyki refrakcyjnej u najmłodszych. W praktyce – jeśli rodzic lub lekarz pominie ten etap, ryzykuje nieprawidłowym dobraniem okularów, co może mieć poważne konsekwencje dla rozwoju widzenia, zwłaszcza jeśli chodzi o ryzyko niedowidzenia czy zezów. Cykloplegia przez 5 dni, najczęściej atropiną w kroplach, to po prostu złoty standard, którego warto się trzymać. Dobrą praktyką jest też informowanie rodziców o tym, jak wygląda taki proces i że chwilowe pogorszenie widzenia z bliska po cykloplegii jest normalne – i całkowicie odwracalne.

Pytanie 31

Ćwiczenia z zastosowaniem kart stereogramowych mają na celu

A. kontrolowanie widzenia obuocznego bez bodźców fuzjynych.
B. rozdzielenie akomodacji od konwergencji.
C. utrwalenie widzenia obuocznego przez dwojenie fizjologiczne.
D. normalizację korespondencji siatkówkowej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Ćwiczenia z kartami stereogramowymi to jeden z tych tematów, które mogą wydawać się trudne na początku, ale z czasem naprawdę zaczyna się dostrzegać sens ich stosowania. Utrwalenie widzenia obuocznego przez dwojenie fizjologiczne jest kluczowe dla prawidłowej pracy narządu wzroku, zwłaszcza kiedy mówimy o rehabilitacji w zaburzeniach fuzji czy w profilaktyce zezów ukrytych. Takie ćwiczenia pozwalają na świadome wywoływanie i kontrolowanie dwojenia fizjologicznego, które z kolei aktywuje naturalne mechanizmy fuzji obrazów w mózgu. To trochę tak, jakbyśmy uczyli oczy „dogadywać się” ze sobą i unikać fałszywych sygnałów, które mogą prowadzić do utraty widzenia obuocznego. W praktyce, osoby ćwiczące z kartami stereogramowymi uczą się zauważać i rozpoznawać prawidłowe dwojenie jako zdrowy objaw obuoczności. Moim zdaniem to najlepszy sposób na praktyczną naukę kontroli fuzji i wzmacniania prawidłowych odruchów wzrokowych. W gabinetach ortoptycznych to jedno z podstawowych narzędzi, po które sięgają specjaliści, bazując na standardach optometrii i ortoptyki. Dobrą praktyką jest też regularne włączanie takich ćwiczeń w terapii domowej, bo dzięki temu efekty są trwalsze. Warto przy tym pamiętać, że poprawne rozumienie dwojenia fizjologicznego odróżnia specjalistę od laika, a sama umiejętność jego świadomej kontroli przez pacjenta to naprawdę ogromny krok do przodu w terapii widzenia obuocznego.

Pytanie 32

Trudności w nauce czytania i pisania wynikające z zaburzeń widzenia obuocznego oraz nieprawidłowej akomodacji i konwergencji są charakterystyczne dla

A. dysgrafii.
B. optodysleksji.
C. dysortografii.
D. dysleksji.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Optodysleksja to termin, który nie występuje w oficjalnych klasyfikacjach medycznych typu ICD-10 czy DSM-5, ale coraz częściej pojawia się w praktyce edukacyjnej i rehabilitacyjnej. W skrócie chodzi o szczególny rodzaj trudności w czytaniu i pisaniu, które są powiązane nie tyle z deficytami językowymi czy poznawczymi, ile z zaburzeniami widzenia obuocznego, nieprawidłową akomodacją lub konwergencją oka. Z mojego doświadczenia, spotkałem się z przypadkami, gdzie dzieci z tzw. optodysleksją miały poprawne rozumienie tekstu słyszanego, ale czytanie sprawiało im trudność wyłącznie ze względu na problemy wzrokowe. Nauczyciele często mylą to z klasyczną dysleksją, a efektywna pomoc wymaga tu nie typowej terapii pedagogicznej, tylko konsultacji z optometrystą czy ortoptystą. W praktyce, dzieci z optodysleksją mogą zlewać litery, przeskakiwać wiersze, gubić miejsce w tekście – mimo że ich poziom intelektualny i motywacja są w normie. Standardem w takich przypadkach jest ocena funkcji wzrokowych w poradni, a nie tylko testy psychologiczno-pedagogiczne. Moim zdaniem, warto pamiętać, że usprawnianie widzenia obuocznego czy ćwiczenia akomodacji mogą przynieść bardzo szybkie efekty i całkowicie odmienić sytuację szkolną dziecka. To naprawdę inny mechanizm niż w przypadku typowych specyficznych trudności w nauce.

Pytanie 33

Ćwiczenia z zastosowaniem przegrody wskazane są u pacjentów z zezem

A. porażennym.
B. akomodacyjnym.
C. jednostronnym zbieżnym.
D. rozbieżnym okresowym.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
W przypadku zeza rozbieżnego okresowego ćwiczenia z zastosowaniem przegrody mają szczególne znaczenie, bo pozwalają trenować konwergencję i koordynację ruchów gałek ocznych. Pacjent z tego typu zezem nie zawsze ma stałą wadę ustawienia oczu – oko ucieka tylko w niektórych sytuacjach, na przykład przy zmęczeniu czy patrzeniu w dal. Przegroda optyczna w ćwiczeniach umożliwia izolowanie widzenia obuocznego, co zmusza oczy do samodzielnej pracy i poprawia zdolność do wspólnego fiksowania obiektu. To efektywne narzędzie, bo dzięki regularnym ćwiczeniom można wzmocnić mięśnie okoruchowe i nauczyć oko powrotu do osi, gdy zaczyna uciekać. W praktyce, takie postępowanie jest szeroko rekomendowane przez optometrów i ortoptystów, chociaż nie jest uniwersalne dla każdego typu zeza. Moim zdaniem, jeśli ktoś pracuje z dziećmi czy dorosłymi, którzy mają okresowy rozbieżny zez, to takie ćwiczenia dają szansę naprawdę spowolnić progresję do zeza stałego. Branżowe wytyczne bardzo często podkreślają efekt uczenia się i neuroplastyczność układu wzrokowego właśnie w tym typie zaburzeń, dlatego warto umiejętnie korzystać z tej metody.

Pytanie 34

Który wynik badania przy użyciu krzyża Maddoxa i pałeczki Maddoxa przed okiem prawym świadczy o występowaniu u pacjenta esoforii OP?

A. Wynik badania 3
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Wynik badania 1
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Wynik badania 2
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Wynik badania 4
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wynik badania 2 jest zgodny z typowym obrazem esoforii oka prawego podczas testu z pałeczką Maddoxa. W praktyce, gdy przed okiem prawym umieszczamy pałeczkę Maddoxa, a pacjent widzi linię świetlną przesuniętą w prawo od osi pionowej (czyli poza zerem, w stronę dodatnich wartości), oznacza to, że obraz z oka prawego jest rzutowany bardziej nasalnie – mówiąc prościej, oko prawe ustawia się trochę do wewnątrz względem osi widzenia. To właśnie jest esoforia, czyli tendencja do zbieżnego ustawiania osi oka. Taką interpretację potwierdzają standardy okulistyczne i optometryczne, gdzie przyjęto, że obserwacja przesunięcia linii świetlnej w prawo (dla oka prawego) świadczy o esoforii. W codziennej pracy optometrysty ten test pozwala szybko odróżnić esoforię od egzoforii, a także ocenić wielkość odchylenia. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie takie rozumienie wyniku najczęściej sprawia trudności studentom i osobom uczącym się badania widzenia obuocznego. Dobrą praktyką jest zawsze notować, przed którym okiem umieszczamy pałeczkę Maddoxa, żeby nie pomylić kierunków przesunięcia. Dodatkowo, warto pamiętać, że prawidłowa interpretacja testu wymaga uwzględnienia ustawienia oka badanego i odniesienia się do teorii projekcji retinotopowej – czasem proste przesunięcie linii daje dużo wiedzy o kompensacji i możliwościach obuocznych pacjenta. To bardzo praktyczne narzędzie, które świetnie sprawdza się w gabinecie!

Pytanie 35

Której metody leczenia nie należy stosować w I typie zeza akomodacyjnego?

A. Ćwiczeń z użyciem diploskopu.
B. Operacyjnej korekty zeza.
C. Pełnego wyrównania wady refrakcji.
D. Ćwiczeń z użyciem stereoskopu.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Operacyjna korekta zeza w przypadku I typu zeza akomodacyjnego nie jest zalecana, bo ten typ zeza wynika głównie z niewyrównanej wady refrakcji, a nie z problemów anatomicznych czy mechanicznych w obrębie mięśni oka. Moim zdaniem, chirurgia w takim przypadku to trochę strzelanie z armaty do muchy – najpierw trzeba spróbować naprawić przyczynę, a nie od razu łapać za skalpel. Zgodnie z dobrymi praktykami okulistycznymi i zaleceniami Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, najważniejsze jest pełne skorygowanie istniejącej wady refrakcji odpowiednimi okularami. To bardzo często prowadzi do ustąpienia objawów zeza, bo dziecko zaczyna widzieć ostro i oko nie musi już tak mocno się akomodować. Ćwiczenia z diploskopem czy stereoskopem, choć nie zawsze są niezbędne, mogą poprawić fuzję i stereopsję, więc bywają przydatne w rehabilitacji. Chirurgia natomiast zostaje zarezerwowana na sytuacje, kiedy wyżej wymienione metody kompletnie zawodzą, a zez utrzymuje się pomimo pełnej korekcji wady. Praktyka pokazuje, że w typowych przypadkach I typu zeza akomodacyjnego, operacja to zupełnie niepotrzebne ryzyko i nie wpisuje się w nowoczesne, przyczynowe leczenie tej jednostki chorobowej.

Pytanie 36

W których soczewkach stosuje się specjalne zmniejszenie centralnej grubości soczewki dodatniej i obwodowej soczewki ujemnej?

A. Torycznych.
B. Pryzmatycznych.
C. Lentikularnych.
D. Progresywnych.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Soczewki lentikularne to taki trochę sprytny pomysł na obejście problemu zbyt dużej grubości soczewek, zwłaszcza przy wysokich mocach plusowych lub minusowych. W praktyce chodzi o to, żeby soczewka była wygodniejsza i lepiej wyglądała. W soczewkach dodatnich (plusowych) specjalnie zmniejsza się ich centralną grubość, żeby nie robiły się z nich przysłowiowe "denka od butelki". Odwrotnie, w soczewkach minusowych (ujemnych) redukuje się grubość na obrzeżach, bo to tam te szkła robią się najbardziej masywne i niewygodne. Z mojego doświadczenia wynika, że takie rozwiązania stosuje się szczególnie przy bardzo dużych wadach refrakcji, gdzie klasyczna soczewka byłaby po prostu za ciężka i mało estetyczna. Branżowe standardy mówią, żeby zawsze szukać kompromisu między optyką a komfortem użytkowania – lentikularne szkła są właśnie takim kompromisem. Często wykorzystywane są przy produkcji okularów dla osób z afakią (brak soczewki własnej w oku), gdzie wymagane są bardzo mocne moce dodatnie. Co ciekawe, lentikularne soczewki nie są już tak popularne jak kiedyś, bo pojawiły się nowe materiały i technologie, ale w niektórych przypadkach nadal są niezastąpione. Moim zdaniem, każdy technik optyk powinien znać tę budowę i wiedzieć, kiedy ją zastosować, bo wtedy realnie można poprawić komfort życia pacjenta.

Pytanie 37

Który wynik badania konwergencji u 8-letniego pacjenta po ćwiczeniach wskazuje na poprawę, jeśli przed ćwiczeniami konwergencja była dobra?

A. 6 cm
B. 10 cm
C. 4 cm
D. 8 cm

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wynik 4 cm w teście konwergencji u 8-letniego dziecka po ćwiczeniach oznacza, że punkt najbliższej konwergencji znajduje się blisko nosa i to świetnie świadczy o sprawności układu wzrokowego. Standardy okulistyczne i ortoptyczne zalecają, by u dzieci punkt konwergencji mieścił się w zakresie 4–6 cm od nasady nosa. Jeżeli przed ćwiczeniami konwergencja była już dobra, a po treningu utrzymuje się na poziomie 4 cm, to można uznać, że terapia nie pogorszyła funkcji, a wręcz utrwaliła prawidłową reakcję. W praktyce oznacza to, że oczy dziecka potrafią sprawnie „zbliżyć się” do siebie podczas np. czytania czy pracy z bliska, co przeciwdziała zmęczeniu wzroku oraz rozmazaniu obrazu. Często w gabinecie spotykam pacjentów z punktem konwergencji przekraczającym 8–10 cm, co skutkuje trudnościami w skupieniu na bliskich przedmiotach, a czasem nawet podwójnym widzeniem. Moim zdaniem warto pamiętać, że poprawa konwergencji nie zawsze oznacza przesunięcie punktu jeszcze bliżej – liczy się stabilność i brak regresji. Prawidłowy wynik, taki jak 4 cm, pozwala spokojnie zakończyć ćwiczenia i obserwować dziecko w codziennych sytuacjach, bo to najlepszy wskaźnik faktycznej poprawy. Trochę niedoceniana, ale bardzo praktyczna sprawa!

Pytanie 38

Przy nadmiernej konwergencji a prawidłowej akomodacji pacjent na diploskopie widzi litery

A. ONTO
B. TOON
C. TO
D. ON

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź to ONTO, bo przy nadmiernej konwergencji i jednocześnie prawidłowej akomodacji pacjent na diploskopie widzi właśnie taki układ liter. Wynika to bezpośrednio z mechaniki działania diploskopu – urządzenia, które służy do oceny współdziałania ruchów konwergencyjnych obu gałek ocznych przy danym poziomie akomodacji. Kiedy konwergencja jest nadmierna, osie widzenia oczu krzyżują się bliżej niż punkt fiksacji, co prowadzi do percepcji obrazu z przesunięciem. Z mojego doświadczenia klinicznego wynika, że właśnie litery ONTO układają się, gdy oczy "wchodzą za bardzo do środka" – każda linia wzroku "łapie" inny obrazek, co jest typowe dla pacjentów z egzoforią lub konwergencją przekraczającą wartość normatywną. W praktyce, takie rozpoznanie jest bardzo ważne, bo pozwala dobrać odpowiednią terapię ortoptyczną lub zalecić korekcję pryzmatyczną. W diagnostyce widzenia obuocznego uzyskanie wyniku ONTO na diploskopie często jest wyraźnym sygnałem do dalszej, szczegółowej analizy, np. oceny punktu bliży konwergencji, czy pomiaru heteroforii. Dobrym zwyczajem jest zawsze zweryfikować ten wynik z innymi testami, bo czasem pacjenci mylą litery przez stres albo nie do końca rozumieją instrukcję – tak przynajmniej mi się zdarzyło kilka razy na badaniach przesiewowych.

Pytanie 39

Guz przysadki mózgowej może spowodować

A. ubytek w centralnej części pola widzenia.
B. niedowidzenie korowe.
C. niedowidzenie połowicze części przynosowej.
D. niedowidzenie połowicze dwuskroniowe.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Guz przysadki mózgowej, zwłaszcza taki, który rośnie w okolicy skrzyżowania nerwów wzrokowych (chiasma opticum), najczęściej powoduje niedowidzenie połowicze dwuskroniowe. Wynika to z ucisku na włókna nerwowe odpowiedzialne za przewodzenie bodźców wzrokowych z części skroniowych siatkówki obu oczu. Jest to bardzo charakterystyczna zmiana w polu widzenia – pacjent traci zewnętrzne (skroniowe) połówki pola widzenia w obu oczach. W praktyce to wygląda tak, że pacjenci mają trudności z zauważaniem obiektów po bokach, co na przykład może utrudniać jazdę samochodem albo zwykłe poruszanie się po zatłoczonym miejscu. W codziennej pracy warto pamiętać, że takie objawy powinny zawsze skłonić do rozważenia diagnostyki obrazowej czaszki – bo właśnie zmiany w obrębie przysadki należą do najczęstszych przyczyn tej specyficznej postaci ubytków w polu widzenia. Moim zdaniem znajomość tej zależności jest istotna nie tylko dla okulistów, ale również dla ratowników medycznych czy osób pracujących w SOR-ach, bo pozwala szybko i skutecznie skierować pacjenta na dalszą diagnostykę. Część podręczników podkreśla, że przy podejrzeniu guza przysadki, poza badaniem neuroobrazowym, zawsze powinno się wykonać ocenę hormonów przysadki – to takie praktyczne podejście, które potwierdza, że patrzenie na pacjenta całościowo daje najlepsze efekty. Tak więc niedowidzenie połowicze dwuskroniowe jest klasycznym i typowym objawem guza przysadki, co potwierdzają zarówno standardy postępowania okulistycznego, jak i neurologicznego.

Pytanie 40

Który wynik uzyskany w badaniu ostrości wzroku metodą oczopląsu optokinetycznego należy uznać za najbliższy normy u 2-letniego dziecka?

A. 0,09
B. 0,32
C. 0,23
D. 0,03

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Ostrość wzroku mierzona metodą oczopląsu optokinetycznego jest jednym z najważniejszych parametrów oceny widzenia u małych dzieci, zwłaszcza gdy współpraca z maluchem jest ograniczona. Wynik 0,32 u 2-letniego dziecka jest uznawany za najbardziej zbliżony do normy zgodnie z obowiązującymi standardami okulistycznymi. W tym wieku spodziewamy się, że dziecko osiągnie właśnie takie wartości, co świadczy o prawidłowym rozwoju układu wzrokowego. Oczywiście, poziom 0,32 w skali Snellena nie jest jeszcze ostrością wzroku dorosłego, ale dla dwulatka to bardzo dobry wynik — potwierdza, że drogi wzrokowe rozwijają się prawidłowo i brak wyraźnych zaburzeń neurologicznych czy okulistycznych. W praktyce klinicznej, jeśli u 2-latka uzyskamy wynik powyżej 0,3, raczej nie musimy się specjalnie martwić. Gdyby wynik był znacznie niższy, mogłoby to sugerować opóźnienie rozwoju widzenia lub inne patologie wymagające dalszej diagnostyki. Warto pamiętać, że wyniki poniżej 0,1 zdecydowanie odbiegają od normy, a granica 0,32 jest przyjęta przez większość podręczników i wytycznych jako dolna norma funkcjonalna w tym wieku. Bardzo często, jeśli w badaniu przesiewowym wyjdzie taka wartość, lekarz uzna, że dziecko widzi adekwatnie do swojego wieku. Z mojego doświadczenia, przy ocenie wyników u dzieci zawsze trzeba brać pod uwagę także inne czynniki kliniczne, ale ten zakres jest jak najbardziej OK. Dobrze to wiedzieć, bo potem łatwiej się rozmawia z rodzicami i tłumaczy, co naprawdę oznacza taki wynik.