Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Wyniki egzaminu

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Technik chłodnictwa i klimatyzacji
  • Kwalifikacja: ELE.03 - Wykonywanie robót związanych z montażem instalacji i urządzeń chłodniczych, klimatyzacyjnych oraz pomp ciepła
  • Rozpoczęcie: 7 czerwca 2026 22:44
  • Zakończenie: 7 czerwca 2026 22:55

Egzamin zdany!

Wynik: 36/40 punktów (90,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Twój wynik na tle innych

Twój wynik jest lepszy niż 78% podejść do kwalifikacji ELE.03.

Porównanie z 2719 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).

Poprzednio 92,5%, teraz 90,0% (-2,5 p.p.).

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Analiza przebiegu egzaminu - sprawdź jak rozwiązywałeś pytania Przebieg egzaminu

Analiza przebiegu egzaminu

Odtwarzaj przebieg egzaminu krok po kroku i ucz się na własnych błędach - kolejność rozwiązywania, czas nad każdym pytaniem, momenty zmiany odpowiedzi.

  • Suwak czasu - przeglądaj pytania w kolejności rozwiązywania.
  • Tryb nauki - poprawne odpowiedzi i wyjaśnienia.
  • Analiza czasu - ile czasu nad każdym pytaniem.
  • Monitoring focusu - momenty opuszczenia zakładki.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

Podczas montażu elektrycznego układu zasilającego urządzeń w instalacji chłodniczej, instalator używa narzędzi, w których uchwyty pokryte są izolacją w celu ochrony przed

A. wysoką wilgotnością.
B. urazami mechanicznymi.
C. porażeniem prądem elektrycznym.
D. wysoką temperaturą.
To prawda, uchwyty narzędzi pokryte izolacją stosuje się przede wszystkim jako zabezpieczenie przed porażeniem prądem elektrycznym. W praktyce zawodowej, szczególnie przy pracy z instalacjami chłodniczymi czy ogólnie z urządzeniami zasilanymi prądem, ryzyko kontaktu z napięciem jest realne – czasami człowiek nawet nie zdąży się zorientować, a już dotknie nieosłoniętego zacisku. Izolacja uchwytów, zwykle wykonana z tworzywa sztucznego o odpowiedniej grubości, zgodnie z normami PN-EN 60900, skutecznie chroni dłonie przed przewodzeniem prądu. Warto dodać, że tego typu narzędzia muszą być regularnie kontrolowane pod kątem uszkodzeń izolacji, bo nawet niewielka rysa może zniweczyć cały efekt ochronny. Z mojego doświadczenia wynika, że wielu instalatorów nierzadko lekceważy ten element i używa zwykłych kombinerków „bo przecież nic się nie stanie”, a potem są wypadki. Dla własnego bezpieczeństwa zawsze trzeba sięgać po odpowiednio izolowane narzędzia, szczególnie gdy nie mamy 100% pewności, że obwód jest wyłączony. Takie podejście to podstawa profesjonalizmu i zgodność z przepisami BHP. Nie chodzi tylko o same przewody pod napięciem – czasami na skutek błędu ktoś może przypadkowo załączyć zasilanie podczas pracy. Stosowanie narzędzi z izolowanymi uchwytami to po prostu zdrowy rozsądek i dobra praktyka, którą cenię najbardziej.

Pytanie 2

W przypadku stwierdzenia drobnego pęknięcia korbowodu wykonanego w technologii odlewu, korbowód ten

A. lutuje się lutem twardym.
B. wymienia się na nowy.
C. zszywa się wkręcanymi kołkami śrubowymi.
D. spawa się elektrycznie lub gazowo.
Wymiana korbowodu na nowy to jedyne prawidłowe i bezpieczne rozwiązanie, jeśli zauważymy nawet niewielkie pęknięcie w korbowodzie wykonanym metodą odlewu. Element ten pracuje w ekstremalnie trudnych warunkach – jest cały czas narażony na ogromne siły rozciągające i ściskające oraz naprężenia zmienne podczas pracy silnika. Z doświadczenia wiem, że jakiekolwiek próby naprawy, zwłaszcza na odlewach, są ryzykowne i mogą prowadzić do bardzo poważnych awarii, nawet zniszczenia silnika. Branżowe standardy, jak np. zalecenia producentów pojazdów czy podręczniki do mechaniki pojazdowej, jasno mówią: korbowód z pęknięciem bezdyskusyjnie wymienia się na nowy. Każde minimalne uszkodzenie znacząco osłabia strukturę materiału odlewu, który z natury nie wybacza błędów – w odróżnieniu od elementów kutych, które są bardziej odporne na pękanie. Nawet jeśli pęknięcie wydaje się małe, to może się ono błyskawicznie powiększyć podczas pracy silnika. Osobiście nie wyobrażam sobie ryzykowania bezpieczeństwa silnika przez próbę jakiejkolwiek naprawy tego elementu. Dobrą praktyką jest zawsze stosowanie się do zasady, że elementy kluczowe dla bezpieczeństwa i niezawodności muszą być w idealnym stanie. Takie podejście spotyka się w każdym profesjonalnym warsztacie i moim zdaniem to podstawa uczciwej roboty mechanika.

Pytanie 3

Element przedstawiony na rysunku w instalacji klimatyzacji spełnia funkcję

Ilustracja do pytania
A. czerpni powietrza.
B. zasuwy przeciwpożarowej.
C. miejscowego nawilżacza powietrza.
D. kanałowego osuszacza powietrza.
Element pokazany na zdjęciu to klasyczna zasuwa przeciwpożarowa, często spotykana w instalacjach wentylacyjnych i klimatyzacyjnych w budynkach użyteczności publicznej i przemysłowych. Jej głównym zadaniem jest odcięcie przepływu powietrza w przypadku wykrycia pożaru – dzięki temu ogień i dym nie rozprzestrzeniają się przez kanały wentylacyjne do innych części obiektu. No i właśnie, zasuwy te działają automatycznie, zwykle po zadziałaniu czujnika temperatury lub systemu sygnalizacji pożaru – specjalny napęd zamyka klapę, uszczelniając kanał. W mojej ocenie to jeden z kluczowych elementów bezpieczeństwa pożarowego budynku, bez którego odbiór techniczny instalacji HVAC praktycznie się nie odbywa. Są twarde wymagania branżowe, np. zgodność z normą PN-EN 1366-2 czy certyfikaty CNBOP, które musi spełniać taki produkt. Z praktycznego punktu widzenia, dobrze dobrana i prawidłowo zamontowana zasuwa minimalizuje ryzyko katastrofy budowlanej spowodowanej rozprzestrzenianiem się pożaru. W codziennej eksploatacji, serwisanci regularnie sprawdzają ich sprawność, bo to naprawdę nie są żarty – od ich działania zależy życie i bezpieczeństwo ludzi. Moim zdaniem, każdy technik powinien znać zasady działania i kontroli zasuw przeciwpożarowych, bo to podstawa nowoczesnych instalacji HVAC.

Pytanie 4

Do pomiaru długości zainstalowanego rurociągu należy użyć

A. średnicówki mikrometrycznej.
B. suwmiarki uniwersalnej.
C. mikrometru.
D. liniału pomiarowego.
Wybór liniału pomiarowego do pomiaru długości zainstalowanego rurociągu to naprawdę praktyczna i zgodna z rzeczywistością decyzja. Liniał pomiarowy, znany też zwyczajnie jako łata lub łatka, jest wygodny w użyciu na dłuższych odcinkach, gdzie inne narzędzia się po prostu nie sprawdzają. Trudno sobie wyobrazić mierzenie kilku metrów rurociągu mikrometrem czy suwmiarką – to niewykonalne, nawet jeśli ktoś lubi eksperymenty. Liniały występują najczęściej w wersjach stalowych lub aluminiowych, mają precyzyjne podziałki i świetnie sprawdzają się w codziennej pracy instalatora, hydraulika czy montera. W praktyce, czy to na budowie, czy w zakładzie przemysłowym, liniał to podstawowe narzędzie do szybkiego i wiarygodnego pomiaru odcinków instalacji. Warto pamiętać, że normy branżowe, jak chociażby PN-EN ISO 406, zalecają stosowanie narzędzi dopasowanych do długości mierzonego obiektu, a liniał, zwłaszcza taki 2-3 metrowy, jest optymalnym wyborem. Moim zdaniem, osoby, które faktycznie pracują przy montażu rurociągów, od razu sięgają po liniał, bo wiedzą, że daje on nie tylko wygodę, ale i odpowiednią dokładność w tego typu zadaniach. Co ciekawe, spotykałem się z praktyką używania specjalnych taśm mierniczych do bardzo długich instalacji, niemniej w większości przypadków liniał w zupełności wystarcza i jest zgodny z dobrymi praktykami zawodowymi.

Pytanie 5

Które styki należy zewrzeć w puszce łączeniowej silnika trójfazowego asynchronicznego w celu połączenia uzwojeń w gwiazdę „Y” ?

Ilustracja do pytania
A. U1 z U2, V1 z V2 oraz W1 z W2
B. U1 z W2, V1 z U2 oraz W1 z V2
C. W2 z U2 oraz U2 z V2
D. W1 z W2 oraz U2 z V2
Połączenie uzwojeń silnika trójfazowego w gwiazdę, czyli tzw. „Y”, polega na tym, że końce wszystkich trzech uzwojeń (czyli W2, U2, V2) łączy się razem w jeden punkt neutralny. Do zacisków początkowych (U1, V1, W1) podłączamy odpowiednio fazy L1, L2, L3 zasilania. Praktycznie – wystarczy zewrzeć W2 z U2, a potem U2 z V2 i mamy klasyczną gwiazdę. Moim zdaniem to rozwiązanie jest szczególnie przydatne podczas rozruchu silników zasilanych z sieci 400/230 V, gdzie często startuje się w „Y”, a potem przełącza na „Δ”. Takie połączenie ogranicza prąd rozruchowy, co jest zalecane w większości nowoczesnych układów sterowania – zgodnie z normą PN-EN 60445 zaleca się poprawne oznaczanie i łączenie zacisków. Z mojego doświadczenia wynika, że błędne zwarcie innych końcówek wywoła nieprawidłową pracę silnika, a nawet uszkodzenie uzwojeń czy zabezpieczeń. Często w praktyce spotyka się silniki, które mają wyraźnie oznaczone miejsca do zwierania – stosowanie się do schematu w puszce to absolutna podstawa dobrej roboty elektrycznej. Warto też zawsze sprawdzać instrukcje producenta, bo bywają wyjątki, chociaż zasada gwiazdy pozostaje niezmienna od lat.

Pytanie 6

Ile wynosi temperatura i wilgotność względna powietrza w punkcie oznaczonym na wykresie Moliera cyfrą 1?

Ilustracja do pytania
A. Temp. 21°C, wilgotność 40%
B. Temp. 0°C, wilgotność 60%
C. Temp. –5°C, wilgotność 90%
D. Temp. 40°C, wilgotność 20%
Odpowiedź wskazująca na temperaturę 21°C i wilgotność względną 40% jest jak najbardziej trafiona. Na wykresie Moliera taki punkt dokładnie odpowiada warunkom powietrza typowo spotykanym w klimatyzowanych pomieszczeniach latem. W praktyce branża HVACR (ogrzewnictwo, wentylacja, klimatyzacja i chłodnictwo) często operuje właśnie na takich parametrach, bo zapewniają one komfort cieplny większości ludzi przebywających w budynkach użyteczności publicznej. Dobre praktyki zalecają utrzymywanie wilgotności względnej na poziomie 40-60%, a temperatura ok. 21°C jest uznawana za szczególnie komfortową, szczególnie podczas pracy umysłowej. Moim zdaniem, nawet jeżeli ktoś nie miał dużego doświadczenia z psychrometrią, takie punkty warto zapamiętać – bo są też wyjściową bazą do dalszych obliczeń przy projektowaniu systemów klimatyzacji czy analizowaniu bilansu cieplno-wilgotnościowego. W wielu normach branżowych (np. PN-EN 15251, PN-EN ISO 7730) te zakresy pojawiają się jako rekomendowane dla zdrowia i dobrego samopoczucia użytkowników. Z mojego doświadczenia praca z wykresem Moliera potrafi być na początku trochę myląca, ale kiedy już się złapie o co chodzi z przecięciem izotermy i izohumy, to cały temat staje się dużo bardziej przystępny. W codziennej praktyce technicznej umiejętność szybkiego odczytu takich parametrów z wykresu to podstawa do efektywnego planowania i serwisowania instalacji.

Pytanie 7

Jakiego rodzaju zawory zastosowano w przedstawionej na rysunku płycie zaworowej sprężarki tłokowej?

Ilustracja do pytania
A. Grzybkowe.
B. Języczkowe.
C. Listwowe.
D. Pierścieniowe.
Na fotografii widoczna jest płyta zaworowa sprężarki tłokowej wyposażona w zawory listwowe. To rozwiązanie jest powszechnie stosowane w średnich i większych sprężarkach przemysłowych. Moim zdaniem to jeden z najlepszych patentów na prostotę i niezawodność – listwowe zawory mają postać sprężystej listwy, która ugina się pod wpływem ciśnienia gazu, otwierając lub zamykając przepływ. Takie zawory świetnie znoszą pracę przy dużych obciążeniach i są raczej odporne na zanieczyszczenia. W praktyce, warsztaty utrzymania ruchu doceniają te konstrukcje, bo wymiana lub czyszczenie jest szybkie i nie wymaga specjalistycznych narzędzi, a sam element jest tani i łatwo dostępny. W branży powszechnie przyjmuje się, że zawory listwowe są mniej wrażliwe na zużycie niż zawory pierścieniowe lub grzybkowe – to potwierdzają choćby normy dotyczące konserwacji (np. PN-EN ISO 8573). Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli komuś zależy na trwałości i łatwej obsłudze, powinien zwrócić uwagę właśnie na to rozwiązanie. Warto pamiętać, że listwowe zawory mają swoje ograniczenia – nie nadają się do sprężarek o bardzo małej wydajności, ale w zastosowaniach przemysłowych sprawdzają się znakomicie, szczególnie w sprężarkach wielostopniowych.

Pytanie 8

Na rysunku przedstawiono sprężarkę

Ilustracja do pytania
A. tłokową.
B. spiralną.
C. śrubową.
D. rotacyjną.
To jest zdecydowanie sprężarka tłokowa, co widać już po samym gabarycie i budowie – charakterystyczne cylindry oraz obecność widocznych głowic sugerują konstrukcję z tłokami poruszającymi się ruchem posuwisto-zwrotnym. Tłokowe sprężarki są jednymi z najstarszych i nadal najczęściej stosowanych typów sprężarek w przemyśle, szczególnie tam, gdzie potrzebne są wysokie ciśnienia i relatywnie niewielka, przerywana dostawa sprężonego powietrza. Przykłady zastosowań? Chociażby warsztaty samochodowe, przemysł spożywczy, linie produkcyjne, ale też systemy hamulcowe pociągów. Wyróżnia je duża trwałość i łatwość konserwacji, choć hałas jest zwykle większy niż przy sprężarkach śrubowych czy spiralnych. Warto wiedzieć, że centralny układ smarowania i solidna chłodnica oleju – te elementy to już niemal standard w nowoczesnych wersjach, zgodnie z normami ISO 8573 zapewniającymi jakość sprężonego powietrza. Moim zdaniem, znajomość tej budowy to podstawa, bo sprężarki tłokowe spotyka się właściwie wszędzie – są trochę jak maluch w motoryzacji: potrafią wiele i łatwo je rozpoznać po typowych cechach konstrukcyjnych.

Pytanie 9

Na rysunku przedstawiono

Ilustracja do pytania
A. podłączanie silnika elektrycznego wentylatora.
B. montaż silnika elektrycznego do fundamentu.
C. osiowanie silnika elektrycznego względem osi wentylatora.
D. regulację naciągu paska klinowego napędu wentylatora.
To jest klasyczny przykład czynności serwisowej przy układzie napędowym z paskiem klinowym. Na rysunku wyraźnie widać, że ktoś używa klucza do regulacji położenia silnika elektrycznego względem podstawy, co pozwala na zmianę napięcia pasków klinowych. W mojej opinii właśnie regulacja naciągu pasków jest jednym z najważniejszych etapów utrzymania tego typu napędu wentylatora. Jeśli pasek jest zbyt luźny, zaczyna się ślizgać, co powoduje spadek wydajności, przegrzewanie i szybkie zużycie zarówno paska, jak i kół pasowych. Z kolei zbyt mocne napięcie prowadzi do nadmiernego obciążenia łożysk, a nawet do uszkodzenia wałów. W praktyce zawsze warto po każdej wymianie lub naprawie sprawdzać napięcie paska według wytycznych producenta – często są to konkretne wartości siły lub ugięcia paska przy określonym nacisku. W branży wentylacyjnej i ogólnie mechanicznej ta czynność uchodzi za absolutną podstawę serwisową, o której nie wolno zapominać. Każdy szanujący się technik wie, że dobrze wyregulowany napęd paskowy to gwarancja stabilnej i bezawaryjnej pracy urządzenia.

Pytanie 10

Po wymianie w urządzeniu chłodniczym rurki kapilarnej należy w pierwszej kolejności sprawdzić

A. szczelność układu.
B. zawartość czynnika w układzie.
C. napięcie w sieci zasilającej.
D. średnicę rurki kapilarnej.
Sprawdzenie szczelności układu po wymianie rurki kapilarnej to absolutna podstawa w chłodnictwie. Z mojego doświadczenia wynika, że większość kłopotów po serwisie wynika właśnie z niedokładnej kontroli szczelności – jak gdzieś jest mikroskopijny nieszczelny punkt, to później cały wysiłek idzie na marne, bo czynnik chłodniczy szybko ucieka i urządzenie przestaje działać prawidłowo. Branżowe normy i instrukcje serwisowe (np. PN-EN 378) jasno podkreślają, że szczelność to rzecz pierwsza do sprawdzenia po jakiejkolwiek ingerencji w układ chłodniczy – niezależnie, czy wymieniasz kapilarę, filtr czy nawet tylko rozkręcasz złączkę. Praktyka pokazuje, że nawet najmniejsze nieszczelności, które początkowo mogą wydawać się nieistotne, z czasem prowadzą do poważnych awarii lub ubytków czynnika. Zresztą, zanim w ogóle zabierzesz się za nabijanie czynnika czy sprawdzanie innych parametrów, lepiej być na 100% pewnym, że układ jest zamknięty hermetycznie. Moim zdaniem nie ma tu dróg na skróty – robisz próbę ciśnieniową, najlepiej azotem, czasem z dodatkiem środka pianotwórczego, żeby wyłapać nawet najdrobniejsze nieszczelności. To jest taka rutyna, która po prostu wchodzi w krew każdemu technikowi chłodnictwa. Dobrze pamiętać, że tylko szczelny układ gwarantuje długie i bezproblemowe działanie urządzenia.

Pytanie 11

Rurociągi klimatyzacyjne typu Spiro należy łączyć ze sobą,

A. owijając styk rurociągów samoprzylepną taśmą aluminiową.
B. spawając czołowo oba rurociągi.
C. stosując łączniki o wymiarze nominalnym rurociągów.
D. nakładając na oba rurociągi laminat z żywicy epoksydowej.
Rurociągi klimatyzacyjne typu Spiro to bardzo popularne rozwiązanie w wentylacji i klimatyzacji – głównie dzięki szybkiemu montażowi i szczelności. Łączniki o wymiarze nominalnym rurociągów to, można powiedzieć, taki branżowy standard: ich średnica jest idealnie dopasowana do rury, przez co wchodzi ona z lekkim oporem i daje się dobrze uszczelnić (najczęściej uszczelką gumową lub specjalnym silikonem). Takie łączenie gwarantuje nie tylko szybki montaż, ale też łatwą inspekcję, demontaż i – to ważne – zgodność z normami, np. PN-EN 1506 czy PN-EN 12237, gdzie wyraźnie mówi się o stosowaniu dedykowanych złączek systemowych. Praktyka na budowie pokazuje, że jeśli ktoś próbuje na siłę coś kombinować, zawsze kończy się to nieszczelnością albo problemami przy odbiorze technicznym. Z mojego doświadczenia: łączniki to podstawa, bo nawet najlepsza taśma czy inne patenty nie dają takiej trwałości i szczelności, jak poprawnie zamocowany łącznik. Warto pamiętać, że w systemach Spiro często stosuje się też dodatkowe obejmy lub klamry, żeby zabezpieczyć połączenie przed zsunięciem. To naprawdę sprawdzony patent, a przy rozbudowie instalacji wszystko się trzyma kupy i można swobodnie modyfikować trasę przewodów.

Pytanie 12

Na rysunku przedstawiono schemat podłączenia elementów instalacji chłodniczej do zacisków elektrycznych. Do których zacisków należy podłączyć układ napędu silnika sprężarki?

Ilustracja do pytania
A. 12 i 13
B. 14 i 15
C. 11 i 12
D. 16 i 17
Podłączenie układu napędu silnika sprężarki do zacisków 14 i 15 to zdecydowanie najlepszy wybór. Na schemacie widać wyraźnie symbol silnika sprężarki właśnie przy tych zaciskach – moim zdaniem to najważniejsza wskazówka, bo operator na obiekcie często nie ma czasu na rozważania i musi działać intuicyjnie. Z mojego doświadczenia wynika, że zachowanie porządku w szafie sterowniczej i stosowanie się do konwencji oznaczeń zapobiega późniejszym awariom i ułatwia serwis. W branży chłodniczej przyjęło się, że wyjścia dla elementów wykonawczych, takich jak sprężarka, podłączamy do wyjść przekaźnikowych sterownika – i dokładnie to jest tu pokazane. Dodatkowo, zgodnie z normą PN-EN 60204-1, zawsze należy pamiętać o odpowiednim zabezpieczeniu elektrycznym oraz optymalnym rozmieszczeniu przewodów, żeby uniknąć zwarć czy niepożądanych zakłóceń. Często zdarza się, że nawet doświadczeni instalatorzy mylą wyjścia do wentylatora ze sprężarką – wystarczy chwila nieuwagi. Dobrze znać ten schemat, bo potem, przy starcie instalacji, unika się stresu i niepotrzebnych przestojów. Zawsze lepiej dwa razy sprawdzić, czy nie podłączamy czegoś „w ciemno” – to oszczędza czas i pieniądze. Podsumowując, wybierając zaciski 14 i 15, działasz zgodnie z praktyką serwisową i zasadami bezpiecznej eksploatacji instalacji chłodniczych.

Pytanie 13

Który z opisanych w tabeli klimatyzatorów typu Split ma funkcję grzania i chłodzenia?

KlimatyzatorElementy jednostki wewnętrznejElementy jednostki zewnętrznej
I.wymiennik ciepła, wentylatorwymiennik ciepła, wentylator, sprężarka, element rozprężny, zawór czterodrogowy
II.wymiennik ciepła, wentylatorwymiennik ciepła, wentylator, sprężarka, element rozprężny, zawór trójdrogowy
III.wymiennik ciepła, wentylator, element rozprężnysprężarka, wymiennik ciepła, wentylator
IV.wymiennik ciepła, wentylator, element rozprężny, zawór trójdrogowysprężarka, wymiennik ciepła, wentylator
A. II.
B. III.
C. I.
D. IV.
Przy analizie tabeli łatwo przeoczyć kluczowe szczegóły dotyczące możliwości grzania i chłodzenia w klimatyzatorach typu Split. Najczęstszy błąd pojawia się wtedy, gdy patrzymy tylko na listę elementów i nie zwracamy uwagi na obecność zaworu czterodrogowego. Klimatyzatory z zaworem trójdrogowym, jak w przykładach II i IV, nie są w stanie odwrócić obiegu czynnika chłodniczego w taki sposób, by działać jako pompa ciepła – one mogą co najwyżej rozdzielać czynnik na różne obwody, ale nie zapewniają pełnej funkcji grzania i chłodzenia w jednej jednostce. Model III nie ma nawet zaworu sterującego kierunkiem przepływu, więc to klasyczne rozwiązanie wyłącznie do chłodzenia. Mylenie zaworu trójdrogowego z czterodrogowym to typowy problem osób zaczynających naukę branży HVAC – trójdrogowy często pojawia się w prostych układach hydraulicznych, ale nie zapewnia przełączania funkcji grzania/chłodzenia w klimatyzatorach. Zawór czterodrogowy jest wyznacznikiem urządzenia dwufunkcyjnego i to jest zgodne z praktyką inżynierską oraz standardami firm instalujących tego typu systemy. Wybierając niewłaściwy model, można przez pomyłkę kupić urządzenie, które nie spełni oczekiwań użytkowników – to sytuacja, z którą się spotkałem nie raz podczas przeglądu dokumentacji technicznej lub na etapie projektowania. Dobre rozeznanie w oznaczeniach i funkcjach zaworów to podstawa doboru odpowiedniego klimatyzatora, szczególnie jeżeli zależy nam na uniwersalnym zastosowaniu zarówno latem, jak i zimą. Warto więc wyrobić sobie nawyk dokładnego sprawdzania specyfikacji technicznej, a nie sugerować się tylko nazwą czy ogólnym opisem urządzenia.

Pytanie 14

Na przedstawionym schemacie automatyki instalacji klimatyzacyjnej strzałką oznaczono presostat

Ilustracja do pytania
A. filtra na nawiewie powietrza.
B. wentylatora wywiewu powietrza.
C. wentylatora nawiewu powietrza.
D. filtra na wywiewie powietrza.
Presostat zaznaczony na tym schemacie znajduje się tuż przy wentylatorze nawiewu powietrza, co jest zgodne z dobrymi praktykami automatyki HVAC. Moim zdaniem, to jedno z najważniejszych zabezpieczeń – zarówno dla bezpieczeństwa instalacji, jak i kontroli pracy urządzeń. Presostat różnicowy w tym miejscu pozwala monitorować, czy wentylator rzeczywiście tłoczy powietrze do pomieszczenia. Gdy nie ma odpowiedniego spadku ciśnienia, sterownik może natychmiast zareagować – na przykład zatrzymać nagrzewnicę lub schładzacz, żeby nie przegrzewać lub nie zamrażać wymienników. W praktyce takie rozwiązanie spotyka się praktycznie w każdej większej centrali wentylacyjnej, bo po prostu się sprawdza. Warto wiedzieć, że zgodnie z normą PN-EN 60204-1 oraz wytycznymi VDI 6022 stosowanie presostatów przy wentylatorach zwiększa niezawodność systemu i bezpieczeństwo użytkowników. W przypadku awarii wentylatora można też szybciej zdiagnozować problem. Z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie presostat przy nawiewie jest najczęściej ustawiany jako priorytetowy czujnik zabezpieczający w automatyce budynków.

Pytanie 15

Przedstawiony na rysunku element sterujący klimatyzatora służy do regulacji

Ilustracja do pytania
A. wilgotności bezwzględnej powietrza.
B. wilgotności względnej powietrza.
C. ciśnienia powietrza.
D. temperatury powietrza.
Element sterujący widoczny na zdjęciu to klasyczny higrostat, czyli urządzenie służące do regulacji wilgotności względnej powietrza. Skala przedstawiona w procentach (%) jednoznacznie wskazuje, że chodzi właśnie o wilgotność względną, a nie bezwzględną czy temperaturę. Wilgotność względna to stosunek aktualnej ilości pary wodnej w powietrzu do maksymalnej ilości, jaką powietrze może pomieścić w danej temperaturze, wyrażony w procentach. Utrzymanie odpowiedniej wilgotności względnej jest kluczowe zarówno w pomieszczeniach mieszkalnych, jak i w miejscach pracy oraz serwerowniach. Z mojego doświadczenia wiem, że niska wilgotność może powodować uczucie suchości w gardle i problemy ze skórą, za to zbyt wysoka sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów. W nowoczesnych systemach klimatyzacji i wentylacji ustawienie właściwej wartości higrostatem zapewnia komfort użytkowników i chroni urządzenia przed niekorzystnymi warunkami mikroklimatu. Branżowe normy, jak PN-EN 13779, podkreślają, jak istotne jest dbanie o właściwą wilgotność – zwykle przyjmuje się 40-60% jako optymalne dla ludzi. Warto pamiętać, że mechaniczna regulacja higrostatem jest prostą, ale bardzo skuteczną metodą osiągnięcia tych parametrów.

Pytanie 16

W celu zmniejszenia wydajności wentylatora napędzanego przez przekładnię paska klinowego należy

A. na wale silnika zamontować koło pasowe o większej średnicy bez wymiany paska klinowego.
B. wymienić pasek klinowy na nowy o większej długości bez wymiany kół pasowych.
C. na wale silnika zamontować koło pasowe o mniejszej średnicy bez wymiany paska klinowego.
D. wymienić pasek klinowy na nowy o mniejszej długości bez wymiany kół pasowych.
W tym pytaniu kluczowe jest zrozumienie, jak przekładnia pasowa wpływa na prędkość i wydajność obrotową urządzenia napędzanego. Jeżeli chcemy zmniejszyć wydajność wentylatora, chodzi nam o to, żeby obracał się wolniej, a nie szybciej. Montując na wale silnika koło pasowe o mniejszej średnicy (przy zachowaniu tego samego paska), uzyskujemy właśnie taki efekt – silnik będzie musiał szybciej się obracać, aby uzyskać tę samą prędkość obrotową wentylatora, lecz w praktyce wentylator „dostaje” mniej obrotów, bo przekładnia zmienia przełożenie na mniej korzystne dla jego szybkości. Tak to działa w większości urządzeń napędzanych paskiem klinowym. Taki zabieg często spotyka się w praktyce, np. w wentylatorach przemysłowych czy maszynach rolniczych, gdzie chcemy dostosować prędkość do aktualnych warunków pracy lub wymogów bezpieczeństwa (np. zmniejszenie hałasu, zużycia energii czy przedłużenie trwałości elementów). Z mojego doświadczenia – czasem wymiana tylko koła pasowego bywa szybsza i tańsza niż kombinowanie z paskiem czy innymi przeróbkami. No i nie powoduje niepotrzebnych napięć ani zużycia paska, jeśli dobrze dobierzemy średnicę. To rozwiązanie uznawane jest za zgodne z branżową praktyką, bo nie wymaga ingerencji w resztę mechanizmu, a jednocześnie daje łatwą kontrolę nad parametrami pracy.

Pytanie 17

Na której ilustracji przedstawiono chłodniczy agregat skraplający ze sprężarką półhermetyczną?

A. Agregat I.Ilustracja do odpowiedzi A
B. Agregat III.Ilustracja do odpowiedzi B
C. Agregat IV.Ilustracja do odpowiedzi C
D. Agregat II.Ilustracja do odpowiedzi D
Wśród przedstawionych ilustracji łatwo o pomyłkę, szczególnie jeśli nie zwraca się uwagi na szczegóły budowy sprężarki oraz sposób zabudowy urządzenia. Błędne rozpoznanie agregatu skraplającego ze sprężarką półhermetyczną wynika często z utożsamiania samych sprężarek (bez pozostałych komponentów) lub mylenia typów sprężarek na podstawie kształtu obudowy. Przykładowo, agregat z hermetyczną sprężarką tłokową lub spiralną będzie wizualnie bardziej „zaokrąglony”, a całość obudowy jest szczelnie zamknięta, bez możliwości dostępu do wnętrza – to typowe rozwiązania dla mniejszych instalacji, np. w klimatyzatorach czy małych ladach chłodniczych. Z kolei sama sprężarka półhermetyczna, bez osprzętu skraplającego czy wentylatora, nie stanowi kompletnego agregatu – to tylko jeden z głównych elementów układu. W praktyce, półhermetyczne sprężarki stosuje się tam, gdzie ważna jest możliwość serwisowania bez konieczności wymiany całego podzespołu, co jest zgodne z dobrymi praktykami branżowymi według norm EN 378 lub F-Gaz. W branży często powtarza się, że wybierając agregat chłodniczy, należy patrzeć nie tylko na rodzaj sprężarki, ale też na sposób montażu i integracji z pozostałymi elementami (skraplacz, wentylator, automatyka). Typowym błędem jest też zakładanie, że większy czy bardziej „skomplikowany” wizualnie agregat zawsze jest tym półhermetycznym, podczas gdy liczy się przede wszystkim możliwość serwisowania i odpowiednie oznaczenia producenta. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej nauczyć się rozróżniać typy po detalach takich jak kształt korpusu, dostępność śrub montażowych i obecność pokryw serwisowych – to od razu wskazuje, z jakim rodzajem sprężarki mamy do czynienia. Pamiętaj, że poprawna identyfikacja to podstawa skutecznego serwisowania i eksploatacji układów chłodniczych.

Pytanie 18

Napełnianie instalacji czynnikiem chłodniczym należy przeprowadzać, doprowadzając

A. ciekły czynnik wraz z parą czynnika na stronę ssawną sprężarki.
B. ciekły czynnik wraz z olejem na stronę ssawną sprężarki.
C. parę czynnika na stronę ssawną lub ciekły czynnik na stronę tłoczną.
D. parę czynnika na stronę tłoczną lub ciekły czynnik na stronę ssawną.
W tej sytuacji najważniejsze jest zrozumienie, jak zachowuje się czynnik chłodniczy w różnych częściach układu. Ogólnie uznaje się, że czynnikiem w fazie parowej należy zasilać stronę ssawną sprężarki, natomiast ciekłym – stronę tłoczną, na przykład poprzez zawór serwisowy na zbiorniku cieczy. Dlaczego? Bo parę na ssaniu sprężarka bez problemu skompresuje, nie uszkadzając się, a ciecz podana na tłoczenie, gdzie panuje wyższe ciśnienie, szybko się rozpręży i nie zagrozi sprężarce uderzeniem hydraulicznym. W praktyce, szczególnie podczas pierwszego rozruchu czy uzupełniania czynnika, technicy bardzo pilnują tej zasady, bo choć uzupełnienie cieczy przez ssawanie jest dość szybkie, to bardzo ryzykowne – może skończyć się zalaniem sprężarki, a wtedy kosztowna naprawa gwarantowana. Co do standardów – normy branżowe (np. PN-EN 378) jasno zalecają, żeby nie dopuścić do przedostania się dużych ilości cieczy do sprężarki podczas napełniania. Z mojego doświadczenia to często powtarzany błąd osób początkujących, które chcą „oszukać” czas i napełnić instalację szybciej, wpuszczając ciecz na ssanie. Lepiej jednak robić wszystko spokojnie i zgodnie ze sztuką, bo później to się opłaca. Takie podejście pozwala bezpiecznie i skutecznie uzupełnić czynnik, nie ryzykując awarii sprzętu ani jakości pracy całego układu. Warto zapamiętać tę zasadę, bo to fundament każdego poprawnego serwisu urządzeń chłodniczych.

Pytanie 19

W urządzeniu chłodniczym ciśnienie czynnika R290 na ssaniu wynosi 2,91 bara przy temperaturze na wypływie z parownika równej -7ºC. Na podstawie zamieszczonych w tabeli właściwości termodynamicznych czynnika R290, określ temperaturę przegrzania tego czynnika.

Tabela własności termodynamicznych R290
TemperaturaCiśnienie nasycenia
°Cbar
-252,03
-202,44
-152,91
-103,45
-54,06
A. -8ºC
B. -15ºC
C. 7ºC
D. 8ºC
Temperatura przegrzania to bardzo ważna rzecz w praktyce chłodniczej. Jej prawidłowe wyznaczenie zapobiega poważnym awariom sprężarki i pozwala lepiej ocenić sprawność całego układu. W tym pytaniu chodziło o to, żeby zrozumieć, jak korzystać z tabeli właściwości czynnika R290. Przy ciśnieniu ssania równym 2,91 bara trzeba było odnaleźć w tabeli temperaturę odpowiadającą temu ciśnieniu – wychodzi na to, że jest to -15ºC (po prostu czytasz z tabeli). Następnie wystarczyło porównać tę temperaturę nasycenia z temperaturą na wyjściu z parownika, która wynosi -7ºC. Przegrzanie to różnica: -7ºC minus (-15ºC), czyli 8ºC – i właśnie taką wartość trzeba było wskazać. Moim zdaniem, w praktyce serwisowej takie zadania robi się niemal na każdej pracy przy układzie chłodniczym, bo bez tego nie da się poprawnie dobrać dyszy czy zaworu rozprężnego. Warto wiedzieć, że standardowe przegrzania w układach z R290 zwykle mieszczą się w przedziale 5-10ºC, więc Twój wynik zgadza się z dobrymi praktykami branżowymi. Znając ten mechanizm, łatwiej zauważyć odchylenia świadczące o problemach z napełnieniem czy zabrudzeniach w parowniku. Szczerze mówiąc, jeśli ktoś myśli o pracy w serwisie chłodniczym, musi takie obliczenia opanować do perfekcji – tu nie ma miejsca na zgadywanie.

Pytanie 20

Wskaż dolne źródło ciepła, które nie jest oparte na naturalnych zasobach energii.

A. Zbiornik ścieków.
B. Wody powierzchniowe.
C. Powietrze atmosferyczne.
D. Warstwa gruntowa.
Warstwa gruntowa, wody powierzchniowe oraz powietrze atmosferyczne stanowią klasyczne dolne źródła ciepła wykorzystywane w energetyce i technice grzewczej, zwłaszcza w systemach pomp ciepła. Są one określane jako źródła naturalne, ponieważ ich energia pochodzi bezpośrednio z otoczenia i nie wymaga wcześniejszej ingerencji człowieka ani żadnych procesów wytwarzania. Grunt ma tę przewagę, że przez cały rok zachowuje względnie stałą temperaturę na odpowiednich głębokościach, co sprawia, że wymienniki gruntowe są bardzo popularne przy ogrzewaniu domów jednorodzinnych. Wody powierzchniowe, jak rzeki czy jeziora, również są wykorzystywane, zwłaszcza tam, gdzie ich temperatura jest umiarkowana i stabilna w skali sezonu. Powietrze atmosferyczne natomiast jest najbardziej dostępne, choć niestety jego temperatura mocno się waha, co może obniżać efektywność urządzeń w niektórych okresach roku. Typowym błędem myślowym przy wyborze dolnego źródła jest utożsamianie wszystkich cieczy lub substancji o temperaturze wyższej niż powietrze z zasobami naturalnymi – co nie jest prawdą. Zbiorniki ścieków to źródła sztuczne, wymagające specjalistycznych zabezpieczeń i nadzoru, bo ich parametry są bardzo zmienne i zależne od działalności człowieka. Użycie ścieków jako dolnego źródła ciepła nie jest standardem branżowym w typowych, domowych instalacjach, a raczej eksperymentalnym lub przemysłowym rozwiązaniem dla dużych obiektów, gdzie dostęp do ścieków jest gwarantowany, a instalacja – odpowiednio zabezpieczona. Branżowe normy i praktyka wyraźnie rozgraniczają źródła naturalne (powietrze, grunt, woda) od tych opartych na działalności człowieka.

Pytanie 21

W przedstawionej na ilustracji pompie ciepła zastosowano kolektor gruntowy

Ilustracja do pytania
A. spiralny poziomy.
B. spiralny pionowy.
C. z sondami pionowymi.
D. ze studniami czerpalnymi i zrzutowymi.
Na ilustracji widzimy przykład zastosowania spiralnego pionowego kolektora gruntowego w instalacji pompy ciepła. Ten typ kolektora w praktyce jest dość często stosowany, szczególnie tam, gdzie działka nie pozwala na rozłożenie długich, poziomych rur. Spiralny pionowy kolektor to nic innego jak zakręcona w formie spirali rura, która umieszczana jest pionowo w wykopie na głębokości sięgającej nawet kilku metrów. Pozwala to na efektywne wykorzystanie ciepła z głębszych warstw gruntu, gdzie temperatura jest bardziej stabilna przez cały rok. Z mojego doświadczenia wynika, że taka konstrukcja jest świetna na mniejszych posesjach, bo nie wymaga dużej powierzchni – wystarczy wykopać kilka głębszych otworów. Dobór tego rozwiązania jest zgodny z dobrymi praktykami branżowymi, a także z wytycznymi producentów pomp ciepła, którzy często rekomendują właśnie spiralne pionowe kolektory tam, gdzie warunki gruntowe i wielkość działki są ograniczone. Warto też pamiętać, że taki kolektor, mimo mniejszej powierzchni chłonnej względem poziomych rozkładów, potrafi zapewnić bardzo dobrą efektywność energetyczną systemu, szczególnie przy wysokim poziomie wód gruntowych. Branża docenia to rozwiązanie za prostotę montażu i przewidywalność parametrów pracy przez cały rok. Moim zdaniem, znajomość różnych typów kolektorów i ich zastosowań to klucz, żeby dobrze dobrać system do konkretnej inwestycji.

Pytanie 22

Po zakończeniu robót montażowych i uruchomieniu instalacji chłodniczej należy sporządzić

A. instrukcję konserwacji i smarowania.
B. protokół zdawczo-odbiorczy.
C. kartę naprawy maszyny.
D. roczny plan naprawy i przeglądów.
Sporządzenie protokołu zdawczo-odbiorczego po zakończeniu robót montażowych i uruchomieniu instalacji chłodniczej to absolutna podstawa w branży chłodniczej i ogólnie budowlanej. Moim zdaniem, właśnie ten dokument jest kluczowy, bo potwierdza, że instalacja została poprawnie wykonana, przetestowana oraz przekazana do użytkowania zgodnie z wymaganiami projektu i obowiązującymi przepisami. W protokole zapisuje się nie tylko informację o odbiorze, ale też ewentualne uwagi, zalecenia czy wykaz usterek, które mają być usunięte. Bardzo często inspektor nadzoru albo inwestor żąda takiego dokumentu, zanim zatwierdzi rozliczenie inwestycji. Protokół stanowi też później podstawę do gwarancji, a bez niego trudno udowodnić, że instalacja była sprawna w momencie oddania. Przykładowo, jeśli pojawi się jakaś awaria po kilku miesiącach, to właśnie do protokołu wraca się jako do punktu odniesienia. W praktyce, w firmach wykonawczych sporządzenie i podpisanie protokołu to dzień, kiedy „wychodzimy z budowy”. Dokument powinien spełniać wymagania polskich norm, np. PN-EN 378 dotyczącej instalacji chłodniczych, oraz być zgodny z wytycznymi inwestora czy projektanta. Warto pamiętać, że bez protokołu nikt rozsądny nie przejmie odpowiedzialności za dalszą eksploatację urządzenia. To taki techniczny akt notarialny w naszej branży – bez niego ani rusz.

Pytanie 23

Który odcinek na wykresie obiegu czynnika chłodniczego w układzie chłodniczym odpowiada przebiegowi sprężania?

Ilustracja do pytania
A. 4-1
B. 3-4
C. 1-2
D. 2-3
Odcinek 1-2 na wykresie obiegu czynnika chłodniczego przedstawia proces sprężania, czyli podnoszenia ciśnienia i temperatury czynnika przez sprężarkę. To jest kluczowy etap w każdej instalacji chłodniczej – od domowych lodówek po profesjonalne agregaty chłodnicze stosowane w przemyśle spożywczym. Moim zdaniem dobrze jest zapamiętać, że w praktyce sprężanie odpowiada właśnie dynamicznemu wzrostowi ciśnienia po stronie niskiego ciśnienia (ssawnej) do wysokiego (tłocznej) i na wykresie log p-h zawsze to będzie pionowy lub lekko skośny odcinek w górę. W standardach branżowych, takich jak PN-EN 378 czy wytyczne ASHRAE, wyraźnie opisuje się ten etap jako niezbędny do zapewnienia obiegu czynnika i osiągnięcia odpowiednio wysokich parametrów pracy skraplacza. Doświadczenie pokazuje, że nieprawidłowe działanie sprężarki od razu widać właśnie na tym fragmencie wykresu – jak odcinek 1-2 jest inny niż 'książkowy', można podejrzewać awarię sprężarki czy zanieczyszczenie układu. W praktyce technik serwisu często analizuje właśnie ten fragment wykresu, żeby ocenić kondycję układu. Dobrze też wiedzieć, że od tego etapu zależy efektywność energetyczna całego procesu chłodzenia, bo sprężarka zużywa najwięcej prądu. Jeśli się nauczysz rozpoznawać ten odcinek i rozumieć, co się w nim dzieje, to naprawdę o połowę łatwiej zdiagnozujesz większość typowych usterek w chłodnictwie.

Pytanie 24

Na której ilustracji umieszczono narzędzie do ściągania łożysk z silnika elektrycznego sprężarki chłodniczej?

A. Na ilustracji 4.Ilustracja do odpowiedzi A
B. Na ilustracji 3.Ilustracja do odpowiedzi B
C. Na ilustracji 2.Ilustracja do odpowiedzi C
D. Na ilustracji 1.Ilustracja do odpowiedzi D
Na ilustracji numer 3 znajduje się klasyczny ściągacz do łożysk, który jest podstawowym narzędziem przy serwisowaniu silników elektrycznych, zwłaszcza w sprężarkach chłodniczych. To narzędzie działa na zasadzie mechanicznego nacisku: ramiona ściągacza obejmują łożysko, a centralna śruba – poprzez obracanie – wywiera siłę na wał, stopniowo zdejmując łożysko z osi. Moim zdaniem, bez tego sprzętu praktycznie nie da się wykonać demontażu łożysk bez ryzyka uszkodzenia zarówno wału, jak i samego łożyska. To narzędzie jest zgodne z dobrymi praktykami branżowymi – zawsze lepiej użyć ściągacza niż np. młotka czy przecinaka, które mogą poważnie uszkodzić elementy. W branży chłodniczej, szczególnie przy pracy z droższymi sprężarkami, stosowanie specjalistycznych narzędzi jest nie tylko zalecane, ale wręcz wymagane. Na szkoleniach często powtarza się, że poprawnie dobrany ściągacz wydłuża żywotność pozostałych komponentów. W praktyce – korzystając z takiego narzędzia – cała operacja jest bezpieczniejsza, szybsza i po prostu bardziej profesjonalna. Sam miałem okazję przekonać się, jak łatwo można uszkodzić wał silnika, nie stosując dedykowanego ściągacza. Warto pamiętać, że zgodnie z normami PN-EN dotyczących serwisowania urządzeń elektrycznych i mechanicznych, użycie odpowiednich narzędzi jest konieczne do zachowania gwarancji. Takie narzędzia znajdziemy praktycznie w każdym profesjonalnym warsztacie mechanicznym czy serwisie chłodniczym.

Pytanie 25

Podczas demontażu sprężarkowego, hermetycznego agregatu chłodniczego, z którego odessano czynnik chłodniczy R22 oraz olej sprężarkowy, bezwzględnie należy

A. pozostawić dalsze czynności firmie serwisowej posiadającej odpowiedni certyfikat.
B. przestrzegać przepisów bhp i ppoż. oraz ochrony przeciwporażeniowej.
C. wykonać najpierw demontaż rurociągów, a następnie sprężarki.
D. zastosować acetylenowo-tlenowy palnik gazowy.
Wybrałeś właściwą odpowiedź – podczas demontażu sprężarkowego, hermetycznego agregatu chłodniczego trzeba bezwzględnie przestrzegać przepisów bhp, ppoż. i ochrony przeciwporażeniowej. W praktyce to nie tylko formalność czy papierologia, ale po prostu podstawa bezpieczeństwa każdego pracownika branży chłodniczej. Demontaż takiego urządzenia wiąże się z ryzykiem porażenia prądem, możliwością wystąpienia pożaru czy nawet eksplozji, jeśli w układzie pozostały resztki czynnika lub oleju. Moim zdaniem kluczowe jest, żeby przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac zawsze upewnić się, że urządzenie jest odłączone od zasilania, miejsce pracy jest dobrze wentylowane, a w pobliżu dostępne są odpowiednie środki gaśnicze. W branży chłodniczej często spotyka się sytuacje, gdy ktoś lekceważy te zasady – skutki bywają opłakane, a nieszczęście potrafi wydarzyć się w ułamku sekundy. Dobre praktyki zalecają stosowanie rękawic elektroizolacyjnych, okularów ochronnych oraz analizę ryzyka miejsca pracy. Dodatkowo, nawet jeśli czynnik i olej zostały już odessane, to zawsze może wystąpić nieoczekiwane uwolnienie resztek substancji – dlatego tak ważna jest czujność i konsekwentne stosowanie się do procedur. Tu nie ma miejsca na improwizację! Warto też pamiętać, że nieprzestrzeganie przepisów to nie tylko narażenie życia i zdrowia, ale też groźba sankcji prawnych i utraty uprawnień zawodowych. Według polskich i unijnych norm (np. PN-EN ISO 5149 oraz przepisów UDT) każda praca przy urządzeniach chłodniczych musi odbywać się zgodnie z aktualnymi wymaganiami bezpieczeństwa. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej stracić pięć minut na dokładne przygotowanie niż potem żałować.

Pytanie 26

W przypadku montażu termostatycznego zaworu rozprężnego czujnik zaworu montuje się na

A. wypływie z parownika.
B. dopływie do skraplacza.
C. wypływie ze sprężarki.
D. dopływie do dochładzacza.
Wiele osób błędnie zakłada, że miejsce montażu czujnika termostatycznego zaworu rozprężnego nie ma dużego znaczenia i wystarczy, by był on w pobliżu któregoś z głównych elementów układu chłodniczego. To poważny błąd, który może skutkować nieprawidłową pracą całego systemu. Umieszczanie czujnika na wypływie ze sprężarki jest bezzasadne, bo temperatura czynnika w tym miejscu jest już znacząco podniesiona przez proces sprężania, a nie odzwierciedla rzeczywistego przegrzania par z parownika. Równie nietrafionym pomysłem jest montaż na dopływie do skraplacza – tutaj czynnik jest w zupełnie innym stanie skupienia (wysokotemperaturowa para), a pomiar tego parametru w żaden sposób nie pozwala regulować ilości cieczy wpływającej do parownika. Jeszcze jednym często spotykanym błędnym myśleniem jest umieszczanie czujnika na dopływie do dochładzacza – to miejsce nie daje żadnej informacji o przegrzaniu czynnika opuszczającego parownik, a więc nie pozwala na sensowną regulację zaworu. Z mojego doświadczenia wynika, że te pomyłki biorą się często z nieznajomości zasady działania zaworów termostatycznych: one muszą „widzieć” przegrzanie par za parownikiem, by mogły prawidłowo dozować ciecz i chronić sprężarkę przed ewentualnym zalaniem cieczą. Praktyka oraz instrukcje producentów jasno wskazują, że tylko pomiar bezpośrednio za parownikiem jest właściwy. Warto zawsze pamiętać, że każda inna lokalizacja tego czujnika to spore ryzyko awarii lub znacznego pogorszenia wydajności układu chłodniczego.

Pytanie 27

Na ilustracji przedstawiono łączenie rur miedzianych z wykorzystaniem

Ilustracja do pytania
A. zgrzewania złączy.
B. lutowania twardego.
C. lutowania elektrycznego.
D. systemu Lokring.
Na zdjęciu widzimy narzędzie do zaciskania złączek Lokring na rurach miedzianych. To rozwiązanie jest coraz popularniejsze zwłaszcza w branży klimatyzacji, chłodnictwa czy nawet w instalacjach sanitarnych, gdzie zależy nam na szybkim i czystym montażu. System Lokring polega na mechanicznym łączeniu rur poprzez ściskanie specjalnej złączki – dzięki temu nie trzeba stosować wysokiej temperatury ani otwartego ognia, co znacznie zwiększa bezpieczeństwo prac montażowych, zwłaszcza w miejscach, gdzie ogień byłby ryzykowny lub niedopuszczalny. W praktyce takie połączenie zapewnia gazoszczelność i wytrzymałość mechaniczną porównywalną z tradycyjnym lutowaniem, ale eliminuje ryzyko przepaleń, przegrzania elementów czy uszkodzeń izolacji. Spotkałem się z tym rozwiązaniem na kilku budowach i naprawdę doceniają je monterzy – nie tylko za szybkość, ale też czystość pracy. Według standardów producentów klimatyzatorów (np. Daikin czy Mitsubishi Electric), Lokring jest dopuszczany do stosowania w układach chłodniczych, jeżeli zachowane są normy szczelności i poprawnie wykonany jest montaż. Warto wiedzieć, że to rozwiązanie jest coraz częściej wymagane w nowych inwestycjach, gdzie liczy się czas i minimalizacja ryzyka pożarowego.

Pytanie 28

Presostat niskiego ciśnienia wyłączy sprężarkę w przypadku nadmiernego

A. spadku ciśnienia ssania.
B. wzrostu ciśnienia skraplania.
C. wzrostu ciśnienia parowania.
D. spadku ciśnienia skraplania.
Presostat niskiego ciśnienia to bardzo ważny element układu chłodniczego i klimatyzacyjnego. Jego głównym zadaniem jest ochrona sprężarki przed pracą w niekorzystnych warunkach, a dokładniej – przed zbyt niskim ciśnieniem na ssaniu. Jeśli ciśnienie ssania spada poniżej ustalonego progu, presostat natychmiast odcina zasilanie sprężarki, żeby nie dopuścić do sytuacji, gdzie może dojść do jej "suchobiegu" lub zassania zbyt małej ilości czynnika. Z praktyki wiem, że takie zabezpieczenie świetnie się sprawdza, gdy wystąpi nieszczelność lub niedobór czynnika chłodniczego. Wszystko po to, by nie dopuścić do przegrzania sprężarki lub nawet jej zatarcia, co niestety nierzadko kończy się drogimi naprawami. Również normy branżowe, np. PN-EN 378, wyraźnie wskazują konieczność stosowania tego typu zabezpieczeń w automatyce chłodniczej. Moim zdaniem, w każdym nowoczesnym układzie presostat niskiego ciśnienia powinien być traktowany jako standard, a nie opcja. Dla przykładu – w lodówkach przemysłowych, gdy pojawi się rozszczelnienie, presostat nie pozwoli na dalszą pracę pustego układu. To też dobra praktyka serwisowa: jeśli presostat regularnie wyłącza sprężarkę, to sygnał, że warto się przyjrzeć szczelności instalacji lub stanowi czynnika. Tak więc, spadek ciśnienia ssania to właśnie powód, dla którego presostat zabezpiecza układ.

Pytanie 29

Ile wynosi sezonowy współczynnik efektywności energetycznej w trybie chłodzenia dla klimatyzatora oznaczonego w tabeli Dane techniczne klimatyzatorów symbolem A12LL?

Dane techniczne klimatyzatorów
WYDAJNOŚĆjednostka miaryA09LLA12LLA18RL
chłodzeniekW0,89-3,70,89-4,040,9-6
grzaniekW0,89-50,89-60,9-9
Zasilanie[V/Hz/Ø]220~240 / 50 / 1220~240 / 50 / 1220~240 / 50 / 1
SEER[W/W]4,553,983,47
SCOP[W/W]4,604,173,82
Przepływ powietrza jednostek wew./zew.[m3/min]210-720/1980210-720/1980510-1170/3000
Poziom hałasu jednostek wew./zew.[dB(A),odl.1m]19 - 38 / 4519 - 38 / 4529-42/51
A. 3,98 W/W
B. 3,47 W/W
C. 4,60 W/W
D. 4,17 W/W
Prawidłowo wskazałeś, że sezonowy współczynnik efektywności energetycznej w trybie chłodzenia dla klimatyzatora A12LL wynosi 3,98 W/W. Ten parametr, czyli SEER (z ang. Seasonal Energy Efficiency Ratio), jest obecnie jednym z najważniejszych wskaźników przy wyborze klimatyzatora, bo pokazuje jak efektywnie urządzenie przetwarza energię elektryczną na chłodzenie podczas całego sezonu, a nie tylko w idealnych, laboratoryjnych warunkach. Z mojego doświadczenia wynika, że klienci coraz częściej zwracają uwagę właśnie na SEER, bo to potem przekłada się na rachunki za prąd – im wyższy SEER, tym niższe koszty eksploatacji. Chociaż 3,98 W/W to nie jest najwyższy wynik na rynku, to jednak w tym segmencie cenowym i przy tych mocach jest to wciąż wartość akceptowalna. Branżowe dobre praktyki (m.in. według wytycznych UE oraz norm EN 14825) sugerują, że dla zastosowań domowych warto celować w SEER powyżej 4, ale nie zawsze jest to możliwe. W praktyce często spotyka się jednostki właśnie na tym poziomie. Pamiętaj też, że SEER to wartość uśredniona, obejmująca różne warunki pracy klimatyzatora, więc czasem urządzenie może pracować efektywniej lub mniej wydajnie w konkretnej sytuacji. W praktycznej eksploatacji dobrze jest też regularnie serwisować urządzenie – nawet najlepszy SEER nie pomoże, jeśli filtr będzie zapchany albo układ rozszczelniony. Moim zdaniem taka wiedza przydaje się każdemu monterowi i użytkownikowi, bo pozwala realistycznie oceniać koszty i działanie sprzętu w codziennym użytkowaniu.

Pytanie 30

Co zawiera przedstawiony na rysunku pojemnik?

Ilustracja do pytania
A. Czynnik chłodniczy do instalacji zawierającej inne czynniki chłodnicze niż r134a, R507A, R404A, R407C.
B. Czynnik chłodniczy do instalacji zawierającej czynniki chłodnicze r134a, R507A, R404A, R407C.
C. Olej do sprężarki chłodniczej instalacji zawierającej czynniki chłodnicze r134a, R507A, R404A, R407C.
D. Olej do chłodniczej instalacji absorpcyjnej zawierającej czynniki chłodnicze r134a, R507A, R404A, R407C.
To jest typowy pojemnik z olejem poliestrowym (POE), konkretnie 160 PZ, przeznaczonym do smarowania sprężarek chłodniczych w instalacjach pracujących na czynnikach takich jak R134a, R507A, R404A czy R407C. Moim zdaniem, wybór właściwego oleju to podstawa długowieczności i efektywności sprężarki. Na etykiecie wyraźnie jest napisane „Polyester Lubricant” oraz podane konkretne czynniki chłodnicze, z którymi ten olej jest kompatybilny. Stosowanie odpowiedniego oleju zapewnia nie tylko smarowanie, ale też prawidłowe odprowadzanie ciepła, ochronę przed zużyciem oraz utrzymanie szczelności układu. Praktyka pokazuje, że stosowanie oleju innego typu, np. mineralnego do nowoczesnych czynników HFC (takich jak wyżej wymienione), kończy się często poważnymi awariami. Oleje POE są higroskopijne, co oznacza, że bardzo łatwo chłoną wilgoć z powietrza – to kolejny powód, dla którego trzeba je przechowywać i stosować zgodnie z zaleceniami branżowymi. Warto pamiętać, że producenci zalecają stosowanie tylko dedykowanych olejów do danego typu czynnika – dokładnie tak jak pokazane na opakowaniu tutaj. Według norm branżowych i wytycznych producentów, nie ma kompromisów w tym zakresie, bo ryzykujemy kosztowną awarię całego układu chłodniczego.

Pytanie 31

Na podstawie zamieszczonego w tabeli fragmentu instrukcji montażu klimatyzatora określ ilość czynnika chłodniczego, o którą należy uzupełnić układ chłodniczy o długości rurociągów 10 m.

Ilustracja do pytania
A. 250 g
B. 50 g
C. 150 g
D. 100 g
W tym pytaniu najważniejsze było poprawne odczytanie tabeli i zastosowanie praktycznej wiedzy z montażu klimatyzatorów. Dla długości rurociągu 10 m, zwraca się uwagę, że do 5 m czynnika nie trzeba uzupełniać (zgodnie z punktem E instrukcji). Liczymy więc nadmiar, czyli 10 m - 5 m = 5 m rurociągu do uzupełnienia. Dla rur cieczowych 1/4 cala (czyli 6,35 mm), co jest standardem w wielu klimatyzatorach typu split, stosuje się wartość 50 g czynnika chłodniczego na każdy metr (ostatnia kolumna: grzanie i chłodzenie). 5 m × 50 g = 250 g – i to jest ilość, którą należy uzupełnić. W praktyce taki sposób wyliczania nie tylko wynika z instrukcji producenta, ale to również dobra praktyka branżowa. Przeliczanie ilości czynnika chłodniczego na podstawie długości rurociągu zapobiega problemom z wydajnością oraz awariom układu. Moim zdaniem często popełnianym błędem przez początkujących monterów jest nieuwzględnianie tej nadwyżki powyżej 5 metrów, co prowadzi później do słabszego chłodzenia lub przegrzewania sprężarki. Warto zawsze korzystać z wytycznych producenta – różne modele mogą mieć różne wymagania, ale zasada jest bardzo podobna: najpierw sprawdzamy długość przekraczającą bazowe 5 m, potem mnożymy przez wartość z tabeli. Często w praktyce spotyka się przypadki, gdy układ nie działa poprawnie właśnie przez niedobór czynnika. Prawidłowe uzupełnienie przekłada się więc nie tylko na sprawność, ale też na trwałość urządzenia i bezpieczeństwo pracy serwisanta. No i – jak dla mnie – takie podejście to podstawa profesjonalizmu w tym zawodzie.

Pytanie 32

Ladę chłodniczą przedstawiono

A. na ilustracji 1.Ilustracja do odpowiedzi A
B. na ilustracji 2.Ilustracja do odpowiedzi B
C. na ilustracji 3.Ilustracja do odpowiedzi C
D. na ilustracji 4.Ilustracja do odpowiedzi D
Odpowiedź wskazująca na ilustrację 3 jako przedstawiającą ladę chłodniczą jest jak najbardziej trafna. Lada chłodnicza to specjalistyczne urządzenie wykorzystywane głównie w sklepach spożywczych, supermarketach, punktach gastronomicznych czy cukierniach. Służy do eksponowania i przechowywania w odpowiedniej temperaturze produktów spożywczych wymagających chłodzenia, takich jak wędliny, sery, nabiał, mięso czy wyroby cukiernicze. Charakterystyczne cechy takiej lady to przeszklona część frontowa, która umożliwia klientom oglądanie towaru bez kontaktu z nim, a jednocześnie chroni produkty przed czynnikami zewnętrznymi i utrzymuje stabilną temperaturę. Moim zdaniem, dobre praktyki branżowe wymagają, by lady chłodnicze były regularnie serwisowane, odpowiednio rozmrażane i czyszczone, bo to bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo żywności i komfort pracy obsługi. Z praktycznego punktu widzenia, lada chłodnicza pozwala nie tylko zachować świeżość produktów, ale też atrakcyjnie je wyeksponować, co zdecydowanie zwiększa szansę na sprzedaż. Warto jeszcze pamiętać, że zgodnie z normami HACCP oraz wytycznymi sanepidu ekspozycja żywności w ladach powinna odbywać się w określonych przedziałach temperatur – zazwyczaj od 0°C do +4°C. Taki sprzęt jest nieodzowny w każdym nowoczesnym sklepie spożywczym.

Pytanie 33

Podstawowym celem stosowania tzw. „pułapek olejowych” jest zapewnienie

A. prawidłowego powrotu oleju do skraplacza.
B. prawidłowego powrotu oleju do sprężarki.
C. zatrzymanie oleju i odprowadzenie go do parownika.
D. zatrzymania oleju i odprowadzenie go do kanalizacji.
Właśnie o to chodzi w pułapkach olejowych – ich głównym zadaniem jest zapewnienie prawidłowego powrotu oleju do sprężarki. To bardzo istotna sprawa w układach chłodniczych, zwłaszcza kiedy rurociągi mają duże długości, występują zmiany wysokości czy różne prędkości przepływu czynnika chłodniczego. Jeżeli olej nie wraca do sprężarki, może dojść do jej zatarcia, a to już kosztowna sprawa i nieprzyjemna w serwisie. Pułapki olejowe (tzw. oil traps) montuje się najczęściej na pionowych odcinkach przewodów ssawnych. Dzięki nim olej, który normalnie mógłby się odkładać w różnych miejscach instalacji, jest „złapany” i transportowany z powrotem do sprężarki razem z czynnikiem chłodniczym. Moim zdaniem wiele osób lekceważy ten aspekt, a przecież zgodnie z najlepszymi praktykami branżowymi (np. wytycznymi ASHRAE czy producentów sprężarek Copeland lub Bitzer), zachowanie ciągłego smarowania sprężarki to podstawa długowieczności i bezawaryjności układów chłodniczych. Przykładowo, w instalacjach supermarketowych, gdzie różnice wysokości potrafią być znaczne, dobrze zaprojektowane pułapki olejowe są kluczowe. Dobrze jest też pamiętać, że nieprawidłowy powrót oleju odbija się na wydajności całego układu, a nawet może prowadzić do niepotrzebnych przerw w pracy. W skrócie – pułapki olejowe to taki cichy strażnik serca układu, czyli sprężarki.

Pytanie 34

Element przedstawiony na rysunku montowany jest na instalacji w celu

Ilustracja do pytania
A. połączenia w instalacji rurociągów wykonanych w systemie metrycznym i calowym.
B. stłumienia pochodzących od sprężarki drgań instalacji chłodniczej.
C. wykonania w instalacji połączenia rozłącznego rurociągów.
D. połączenia rurociągów instalacji pod kątem mniejszym niż 90°.
To jest klasyczny przykład tłumika drgań montowanego w instalacjach chłodniczych, tuż za sprężarką. Element na zdjęciu, znany fachowo jako elastyczne sprzęgło antywibracyjne, jest wręcz obowiązkowy w dobrze zaprojektowanej instalacji, szczególnie jeśli w systemie pracują mocne sprężarki lub urządzenia o dużej dynamice pracy. Sprężarki generują drgania oraz pulsacje ciśnienia, które bezpośrednio przenoszą się na rurociągi. Przez to mogą powstawać nieszczelności, pęknięcia lutów albo nawet awarie urządzeń towarzyszących – miałem okazję widzieć, jak bez takiego elementu pękały spawy na kolanach rurociągu, bo wszystko pracowało jak żywe. W praktyce montuje się taki tłumik zaraz za sprężarką na odcinku ssawnym i tłocznym, zgodnie z wytycznymi np. normy PN-EN 378 czy zaleceniami producentów agregatów chłodniczych. Co ciekawe, dobre tłumiki mają specjalną konstrukcję – w środku siatka stalowa i specjalny oplot, który nie tylko niweluje drgania, ale też częściowo redukuje hałas. Wszystko po to, by cały układ działał ciszej i bezpieczniej. Osobiście uważam, że lekceważenie tłumików drgań to jeden z najczęstszych błędów młodych instalatorów – a potem pojawiają się trudne do zdiagnozowania awarie.

Pytanie 35

W układzie chłodniczym, w którym agregat jest zamontowany zdecydowanie powyżej parownika (np. 5 m) w przypadku występujących problemów z powrotem oleju do sprężarki, należy

A. zamontować separator oleju za jednostką wewnętrzną.
B. wykonać syfon olejowy na rurociągu gazowym pomiędzy sprężarką a parownikiem.
C. zamontować separator oleju na rurociągu cieczowym za agregatem.
D. wykonać syfon olejowy na rurociągu cieczowym za agregatem.
Syfon olejowy na rurociągu gazowym między sprężarką a parownikiem to klasyka, jeśli chodzi o układy z przewyższeniem agregatu. Wysokość montażu agregatu powyżej parownika sprawia, że olej, który normalnie razem z czynnikiem powinien wracać do sprężarki, gromadzi się w najniższych punktach instalacji. Syfon, czyli specjalne wygięcie rury, pomaga zgarnąć olej i zabrać go do góry przy każdym cyklu pracy sprężarki. Bez tego zabiegu olej może zalegać w rurach, a sprężarka zostaje sucha – a to już prosta droga do jej szybkiego zużycia. W praktyce na większych przewyższeniach czasem robi się nawet kilka syfonów, co parę metrów, żeby mieć pewność, że olej nie zostanie po drodze. Takie podejście to nie tylko standard branżowy, ale wręcz konieczność przy większych wysokościach – spójrz sobie chociażby do podręczników Danfoss czy dokumentacji producentów sprężarek. Moim zdaniem, bez syfonu, nawet najlepszy separator nie zawsze pomoże, a koszty naprawy sprężarki są spore. Warto też wiedzieć, że w dużych instalacjach spotyka się nawet specjalne zestawy do budowy syfonów, żeby całość była szczelna i trwała. To jest detal, który ratuje całą instalację i naprawdę nie warto na nim oszczędzać. Przy okazji – zawsze dobrze jest sprawdzić stan izolacji na syfonach, bo tam najłatwiej o kondensację i późniejsze przecieki.

Pytanie 36

Którego gazu używa się do wykonania próby szczelności instalacji chłodniczej?

A. Azotu.
B. Fluoru.
C. Tlenu.
D. Chloru.
Prawidłowo, do próby szczelności instalacji chłodniczych standardowo wykorzystuje się azot. To jest taki gaz obojętny – nie wchodzi w reakcje chemiczne z elementami instalacji, dzięki czemu nie powoduje korozji ani żadnych innych niepożądanych skutków. Azot nie zawiera wilgoci, co bardzo ogranicza ryzyko powstawania lodu czy kwasów w układzie. W rzeczywistości, praktycznie w każdej firmie serwisującej chłodnictwo, znajdziesz butlę z azotem i reduktor do wykonywania testu na szczelność. To jest podstawa, bo gazy reaktywne czy utleniające (jak np. tlen) mogłyby doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji, czasem wręcz eksplozji. Branżowe standardy, takie jak PN-EN 378, mówią wprost o używaniu gazu obojętnego – i azot to właśnie ten wybór. Moim zdaniem to najlepszy możliwy sposób, bo nie tylko daje wiarygodny wynik (jeśli jest nieszczelność, to azot ją ujawni), ale też nie ryzykujesz uszkodzenia instalacji. Pamiętaj też, żeby używać czystego azotu technicznego, a nie np. powietrza z kompresora – bo w powietrzu zawsze jest wilgoć i olej. Często po próbie azotem można też wypłukać układ, jeśli masz wątpliwości co do jego czystości. Tak czy inaczej, azot to podstawa każdej solidnej roboty w chłodnictwie.

Pytanie 37

Określ natężenie wypływu powietrza z anemostatu o przekroju 10×10 cm, jeżeli prędkość powietrza zmierzona anemometrem skrzydełkowym wynosi 2 m/s.

A. 20 m³/h
B. 94 m³/h
C. 36 m³/h
D. 72 m³/h
W tym zadaniu dobrze policzyłeś natężenie wypływu powietrza przez anemostat. Najważniejsze jest prawidłowe przeliczenie jednostek i zastosowanie wzoru Q = v × A, gdzie Q to strumień objętościowy powietrza, v to prędkość, a A to pole powierzchni wylotu. Przekrój 10×10 cm to 0,1 × 0,1 = 0,01 m². Prędkość wynosi 2 m/s, więc Q = 2 × 0,01 = 0,02 m³/s. Potem trzeba przeliczyć z sekund na godzinę, czyli pomnożyć przez 3600, bo tyle sekund ma godzina – 0,02 × 3600 = 72 m³/h. Takie obliczenia są podstawą przy projektowaniu wentylacji czy przy odbiorach instalacji HVAC, gdzie inżynierowie dosłownie codziennie muszą sprawdzać czy powietrza jest dostarczane tyle, ile trzeba. Moim zdaniem warto zapamiętać ten schemat działania, bo w praktyce często będziesz mieć pod ręką tylko anemometr i miarkę. W normach – na przykład PN-EN 12599 – podkreśla się konieczność dokładnego pomiaru powierzchni i prawidłowego przeliczania jednostek. Często ludzie mylą się przy przeliczaniu centymetrów na metry albo godzin na sekundy i wtedy wyniki lecą w kulki. Z życia – zawsze podwójnie sprawdzaj pole przekroju i nie bój się liczyć na kalkulatorze, bo jak się pomylisz w tym punkcie, to cała instalacja może działać źle. Takie wyliczenia potem służą do ustawiania równoważenia sieci wentylacyjnych, więc warto mieć je w małym palcu.

Pytanie 38

Którym przewodem należy wykonać połączenie pomiędzy przetwornikiem częstotliwości a silnikiem elektrycznym?

A. Jednożyłowym.
B. Światłowodowym.
C. Koncentrycznym.
D. Ekranowanym.
Prawidłowe zastosowanie przewodu ekranowanego między przetwornikiem częstotliwości a silnikiem elektrycznym to w sumie podstawa w każdej porządnej instalacji przemysłowej. Ten typ przewodu jest specjalnie zaprojektowany, żeby ograniczyć emisję zakłóceń elektromagnetycznych (EMI), które w układach zasilanych przez falowniki potrafią naprawdę narobić bałaganu. W praktyce, jeśli połączysz falownik z silnikiem zwykłym przewodem, to możesz mieć później problem z zakłóceniami w sterowaniu, błędami w elektronice czy nawet nieprawidłową pracą urządzeń w pobliżu – to się tyczy zwłaszcza nowoczesnych hal produkcyjnych, gdzie wszystko jest połączone siecią i sterowane automatycznie. Moim zdaniem przewód ekranowany to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale po prostu zdrowego rozsądku – jego koszty są pomijalne w porównaniu do potencjalnych strat czy przestojów. Warto dodać, że według normy PN-EN 61800-5-1 czy wytycznych producentów napędów, stosowanie przewodów ekranowanych jest wręcz wymagane, żeby zachować kompatybilność elektromagnetyczną (EMC). Sam widziałem przypadki, gdzie brak ekranowania kończył się nieplanowanymi restartami sterowników PLC – to nie jest ani miłe, ani tanie w obsłudze. Przewód ekranowany podłączony z jednej lub obu stron do uziemienia działa trochę jak tarcza ochronna, która zbiera i odprowadza niepożądane sygnały do ziemi. W skrócie – jeśli zależy Ci na niezawodności, nie kombinuj i zawsze wybieraj przewód ekranowany do takich połączeń.

Pytanie 39

Mieszaniny azeotropowe są

A. mieszaninami czynnika chłodniczego z olejami, które podczas wrzenia i skraplania zachowują się jak czynniki jednoskładnikowe.
B. substancjami, które podczas wrzenia i skraplania zachowują się jak czynniki wieloskładnikowe.
C. mieszaninami kilku substancji, które podczas wrzenia i skraplania zachowują się jak czynniki niejednorodne.
D. mieszaninami kilku substancji, które podczas wrzenia i skraplania zachowują się jak czynniki jednorodne.
Azeotropy to w ogóle bardzo ciekawe zjawisko w chemii i technice chłodniczej. Takie mieszaniny składają się z co najmniej dwóch składników, ale zachowują się, jakby były jedną, spójną substancją – zwłaszcza podczas wrzenia i skraplania. Co istotne, w punkcie azeotropowym zarówno skład pary, jak i cieczy jest taki sam, więc podczas destylacji tej mieszaniny nie da się rozdzielić na czyste składniki konwencjonalnymi metodami. W praktyce, moim zdaniem, największą zaletą azeotropów jest właśnie to, że można ich używać w instalacjach chłodniczych tak jak czynników jednoskładnikowych – czyli nie trzeba się martwić o zmiany składu mieszaniny podczas pracy układu. Branża chłodnicza wykorzystuje takie mieszaniny, na przykład R507A czy R502 (stare czasy, ale dużo osób jeszcze o tym mówi), bo łatwiej się nimi zarządza, nie trzeba się przejmować frakcjonowaniem i są przewidywalne w eksploatacji. Z mojego doświadczenia wynika, że na egzaminach i w praktyce bardzo często myli się azeotropy z mieszaninami zeotropowymi, które już nie mają tych właściwości i zmieniają skład podczas fazowych przemian. No i warto jeszcze dodać, że użycie azeotropów jest zgodne z zaleceniami wielu norm branżowych, bo zapewniają stabilność parametrów pracy, np. ciśnień czy temperatur. Takie rzeczy się liczą, szczególnie w systemach komercyjnych czy przemysłowych, gdzie przewidywalność układu to podstawa.

Pytanie 40

Podstawowym celem stosowania tzw. „pułapek olejowych” jest

A. prawidłowy powrót oleju do skraplacza.
B. prawidłowy powrót oleju do sprężarki.
C. zatrzymania oleju i odprowadzenie go do kanalizacji.
D. zatrzymanie oleju i odprowadzenie go do parownika.
Pułapki olejowe to naprawdę kluczowy element każdej instalacji chłodniczej czy klimatyzacyjnej, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z długimi czy pionowymi odcinkami rurociągów. Ich najważniejszym zadaniem jest właśnie umożliwienie powrotu oleju ze wszystkich zakamarków instalacji z powrotem do sprężarki. Olej krąży razem z czynnikiem chłodniczym, ale bywa, że z powodu grawitacji lub niewłaściwej prędkości przepływu, może się osadzać w niektórych miejscach instalacji – szczególnie na łukach czy w pionowych odcinkach. Właśnie w tych miejscach fachowcy montują pułapki olejowe, żeby gromadzący się tam olej mógł być z powrotem zassany przez sprężarkę. Bez tego mogą pojawić się poważne problemy – sprężarka bez odpowiedniej ilości oleju szybko się zatrze. Z mojej praktyki wynika, że wielu początkujących instalatorów bagatelizuje ten temat, ale wystarczy jedna poważna awaria, żeby się przekonać, że dobrze zaprojektowane i zamontowane pułapki olejowe to absolutna podstawa. Zresztą w wytycznych branżowych, na przykład w normach EN 378 czy zaleceniach producentów sprężarek, zawsze podkreśla się konieczność zapewnienia właściwego powrotu oleju. Odpowiednie rozmieszczenie pułapek i ich liczba zależą m.in. od wysokości podnoszenia i prędkości przepływu czynnika. Warto pamiętać, że w systemach z kilkoma sprężarkami czy dłuższymi pionami, pułapki powinno się wykonywać na każdym pionie powyżej 2-3 metrów. To takie typowo praktyczne rozwiązanie, które naprawdę ratuje skórę w codziennej pracy. Moim zdaniem każdy kto zajmuje się chłodnictwem, powinien mieć to w małym palcu.