Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Technik renowacji elementów architektury
  • Kwalifikacja: BUD.24 - Prowadzenie prac renowatorskich elementów architektury
  • Data rozpoczęcia: 11 stycznia 2026 08:30
  • Data zakończenia: 11 stycznia 2026 08:36

Egzamin zdany!

Wynik: 29/40 punktów (72,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Pochwal się swoim wynikiem!
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Aby zmniejszyć nasiąkliwość zbyt chłonnego podłoża przed nałożeniem klejów, należy je zagruntować

A. gruntownikiem pokostowym
B. roztworem szarego mydła
C. roztworem szkła wodnego potasowego
D. gruntownikiem dyspersyjnym
Słuchaj, może pomysł z gruntownikami dyspersyjnymi wydaje się okej, ale w praktyce to nie zawsze działa. One są bardziej skuteczne na podłożach o mniejszej nasiąkliwości, bo ich działanie polega na tworzeniu warstwy, która nie wchłania wilgoci tak jak powinno w przypadku tych bardziej nasiąkliwych. Z kolei pokosty, mimo że mogą impregnować, potrafią zablokować pory, co nie jest fajne przy aplikacji klejów. Wiem, że niektórzy używają szkła wodnego potasowego, ale to też nie jest najlepszy wybór w kontekście nasiąkliwych podłoży, bo mogą być potem problemy z kruszeniem się wykończeń. Generalnie, to sporo osób ma błędne podejście i sięga po te środki nie rozumiejąc, co robią, co prowadzi do odklejania się powłok czy ich degradacji później.

Pytanie 2

Na rysunku przedstawiono schemat budowy powłoki malarskiej w technice

Ilustracja do pytania
A. krzemianowej.
B. emulsyjnej.
C. olejnej.
D. kazeinowej.
To właśnie taka budowa warstwowa, jak na tym schemacie, jest typowa dla techniki olejnej. W malarstwie olejnym stosuje się wieloetapowe nakładanie kolejnych warstw: gruntowanie, szpachlowanie, a potem podkłady oraz warstwę nawierzchniową. Grunt w tej technice zwykle zawiera klej skórny albo żelatynę i kredę lub gips, co powoduje, że podłoże staje się odpowiednio przyczepne dla farb olejnych. Szpachlowanie to etap wyrównywania powierzchni i maskowania drobnych uszkodzeń, zatem bardzo ważne w przypadku prac na drewnie czy płótnie. Podkłady mają pozwolić na lepsze związanie warstwy barwnej z podłożem i ograniczyć wchłanianie oleju przez grunt. I na końcu jest warstwa nawierzchniowa, czyli farba olejna, która charakteryzuje się wysoką trwałością, odpornością na ścieranie i głębokim nasyceniem barw. To podejście pozwala uzyskać zarówno bardzo estetyczne, jak i trwałe wykończenie. Takie rozwiązania są zgodne z wieloletnimi praktykami i normami branżowymi, jak chociażby PN-EN 1062 dla systemów farb i lakierów. Często widuję takie warstwowe podejście także w praktyce budowlanej – to po prostu się sprawdza i daje najlepsze efekty pod względem ochrony i estetyki.

Pytanie 3

Do barwienia farb zolowo-krzemianowych, które są używane w renowacji malowideł na ścianach obiektów zabytkowych, należy zastosować pigmenty

A. mineralne
B. metaliczne
C. świecące
D. węglowe
Pigmenty mineralne są idealnym wyborem do barwienia farb żółto-krzemianowych stosowanych w renowacji malowideł ściennych, szczególnie w obiektach zabytkowych. Ich główną zaletą jest wysoka trwałość oraz odporność na działanie czynników atmosferycznych i chemicznych, co jest kluczowe w kontekście ochrony dziedzictwa kulturowego. Pigmenty te, takie jak tlenki żelaza, są nie tylko stabilne, ale także oferują szeroki zakres kolorystyczny, co pozwala na precyzyjne odtworzenie oryginalnych barw malowideł. Dodatkowo, zastosowanie pigmentów mineralnych wpisuje się w standardy konserwatorskie, które promują używanie materiałów o niskiej reaktywności chemicznej, minimalizujących ryzyko uszkodzenia historycznych powłok malarskich. W praktyce, ich wykorzystanie w farbach zapewnia nie tylko estetykę, ale i długowieczność renowacji, co jest niezwykle ważne w kontekście ochrony zabytków.

Pytanie 4

Zaprawa stosowana do wypełniania fug w okładzinach kamiennych powinna charakteryzować się konsystencją

A. sypką
B. plastyczną
C. półciekłą
D. ciekłą
Odpowiedź 'plastyczna' jest jak najbardziej okej, bo zaprawa do spoinowania okładzin kamiennych musi być na tyle zwarta, żeby dobrze wypełniała miejsce między płytkami, a jednocześnie nie może być za sztywna. Plastyczna zaprawa ma tę fajną cechę, że można ją formować, co bardzo ułatwia wprowadzenie materiału w szczeliny. No i to jest naprawdę ważne, żeby wykończenie było trwałe i ładnie wyglądało. Przykład? W systemach posadzkowych plastyczna zaprawa sprawdza się super, bo nie tylko daje estetykę, ale też zapewnia szczelność i odporność na różne czynniki zewnętrzne. W normach branżowych, jak PN-EN 13888, mówią, że zaprawy muszą być dobrane do rodzaju materiału i warunków, w których będą używane, więc ta plastyczność ma naprawdę spore znaczenie w praktyce.

Pytanie 5

Jednym z powodów, dla których może dochodzić do łuszczenia się powłoki emulsyjnej, jest

A. nieusunięcie starej powłoki klejowej
B. niewłaściwy kierunek pociągnięć pędzla
C. malowanie zbyt rzadką farbą
D. malowanie na zbyt gładkiej powierzchni
Wiele osób sądzi, że malowanie zbyt rzadką farbą to główny powód łuszczenia się powłok emulsyjnych. Ale tak naprawdę, to nie jest jedyna rzecz, która wpływa na trwałość. Jasne, że rzadka farba może prowadzić do nierównego pokrycia, ale nie jest to kluczowe, jeśli dobrze przygotujesz powierzchnię. Powinno się pamiętać, że farby emulsyjne mają swoje parametry, których warto przestrzegać, a ich konsystencja musi być dostosowana do warunków, w jakich malujesz. Inna sprawa to to, że nie zawsze malowanie na gładkim podłożu prowadzi do problemów. Czasem takie powierzchnie, jak wcześniej pomalowane akrylową farbą, są całkiem okej, pod warunkiem, że dobrze ocenisz ich przyczepność. Z drugiej strony, kierunek pociągnięć pędzla może mieć wpływ na efekt końcowy, ale nie jest bezpośrednią przyczyną łuszczenia się farby. Kluczowe jest zawsze dobrze przygotować powierzchnię i zrozumieć, jak różne farby działają z podłożem. Zrozumienie tych relacji i unikanie zbyt prostych wniosków jest istotne, żeby uzyskać trwały i estetyczny efekt malowania.

Pytanie 6

Przyczyną powstania trwałych zacieków na okładzinie kamiennej przedstawionej na ilustracji najprawdopodobniej jest

Ilustracja do pytania
A. nieprawidłowe osadzenie okna.
B. zastosowanie nieodpowiednich łączników mechanicznych.
C. niezgodna z projektem grubość izolacji.
D. niewłaściwe odprowadzenie wody w pasie nadokiennym.
Niewłaściwe odprowadzenie wody w pasie nadokiennym jest kluczowym zagadnieniem w kontekście ochrony trwałości okładzin kamiennych. Na zdjęciu widoczne zacieki wskazują na problem z gromadzeniem się wody, co w praktyce prowadzi do przesiąkania i powstawania uszkodzeń, nie tylko estetycznych, ale także strukturalnych. Przykłady dobrych praktyk obejmują stosowanie odpowiednich systemów odwadniających, które powinny zostać zaplanowane na etapie projektowania budynku. Minimalizacja ryzyka gromadzenia się wody można osiągnąć przez zapewnienie prawidłowego nachylenia gzymsów i nadokienników, a także montaż rynien i rur spustowych, które skutecznie odprowadzają wodę z obszarów narażonych na jej kumulację. Zgodnie z normami budowlanymi, takie jak PN-EN 1991-1-3, kluczowe jest, aby projekt uwzględniał lokalne warunki klimatyczne oraz charakterystykę materiałów budowlanych, co pozwoli uniknąć problemów związanych z wodą deszczową i zapewni długotrwałość elewacji.

Pytanie 7

Przy malowaniu zwykłym techniką klejową powierzchnię sufitu pokrywa się farbą

A. trzykrotnie.
B. dwukrotnie.
C. czterokrotnie.
D. jednokrotnie.
Dokładnie tak – w technice malowania klejowego, stosowanej na sufitach i ścianach wewnętrznych, powierzchnię najczęściej maluje się właśnie dwukrotnie. To się sprawdza zarówno w praktyce, jak i w zaleceniach większości podręczników branżowych czy instrukcji producentów farb klejowych. Pierwsza warstwa – tzw. gruntująca – ma na celu wyrównać chłonność podłoża i pozwolić farbie lepiej się związać z powierzchnią. Druga warstwa zapewnia pełne krycie i daje jednolity, estetyczny rezultat. Gdyby malować tylko raz, efekt byłby słaby – prześwity, nierówności, a sama farba mogłaby się łuszczyć. Natomiast kolejne powłoki, czyli trzecia czy czwarta, to już raczej strata materiału i czasu – nie poprawią znacząco wyglądu, a mogą nawet spowodować łuszczenie się lub pękanie powłoki. Zwracam uwagę, że to dwukrotne malowanie jest takim złotym środkiem – praktyczne, ekonomiczne i zgodne z normami. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie dwa razy daje najbardziej przewidywalny efekt, nawet jeśli wydaje się, że można by raz. Dobrze jest też między warstwami poczekać odpowiednio długo na wyschnięcie, żeby wszystko się ładnie związało. Często spotykam się na budowie z próbami „oszczędzania” i malowania tylko jednej warstwy, ale niestety potem są reklamacje. Warto więc od razu robić to poprawnie – dwukrotnie i zgodnie z zasadami sztuki malarskiej. Przy technice klejowej ta zasada sprawdza się idealnie.

Pytanie 8

Przyczyną wady powłoki malarskiej przedstawionej na ilustracji jest

Ilustracja do pytania
A. zawilgocenie ściany.
B. zbyt grubo nałożona farba.
C. brak rozcieńczalnika.
D. źle przygotowane podłoże.
Zbyt gruba warstwa farby to jedna z najczęstszych przyczyn wad powłoki malarskiej, jak to widać na przedstawionym zdjęciu. Gdy farba jest nakładana w nadmiarze, nie ma możliwości równomiernego wyschnięcia, co prowadzi do pojawienia się spływów i zacieków. Standardowe procedury malarskie zalecają, aby stosować warstwy o grubości nieprzekraczającej 200-300 mikrometrów. W sytuacjach, gdy farba jest nakładana zbyt grubo, czas schnięcia się wydłuża, co skutkuje nie tylko estetycznymi defektami, ale również zmniejszoną trwałością powłoki. W praktyce najlepiej jest korzystać z rozcieńczalników lub odpowiednich preparatów, które pozwalają na uzyskanie optymalnej konsystencji farby, co z kolei zapewnia lepsze pokrycie oraz ochronę powierzchni malowanych. Dodatkowo, w przypadku nowego podłoża, konieczne jest jego odpowiednie przygotowanie, co również wpływa na jakość nałożonej farby. To zalecenie jest zgodne z normami, takimi jak PN-EN 13300, które określają wymagania dotyczące farb emulsyjnych.

Pytanie 9

Która z metod stosowanych do uzupełnienia ubytku w kamiennej kolumnie polega na wycięciu geometrycznego gniazda w kamieniu i wstawieniu w to miejsce łatki?

A. Fugowanie.
B. Flekowanie.
C. Sklejanie.
D. Kitowanie.
Wybór innej metody niż flekowanie do naprawy ubytków w kamiennej kolumnie najczęściej wynika z uproszczenia tematu lub mylenia terminologii technicznej. Sklejanie, choć czasem stosowane przy łączeniu odłamanych fragmentów, polega głównie na połączeniu dwóch części tego samego elementu przy użyciu odpowiedniego spoiwa. Nie rozwiązuje ono jednak problemu, gdy faktycznie brakuje części materiału – nie da się skleić czegoś, czego nie ma. Kitowanie natomiast to proces wypełniania niewielkich szczelin, pęknięć czy drobnych ubytków przy użyciu mas kitowych, często na bazie żywic lub cementów. Taka metoda sprawdza się przy drobnych naprawach, ale nie przy większych brakach, gdzie konieczne jest zapewnienie odpowiedniej wytrzymałości i zgodności materiałowej. Jeszcze częściej myli się fugowanie – w branży budowlanej to pojęcie odnosi się do uzupełniania spoin między elementami, na przykład kamieniami czy płytkami, przy użyciu specjalnej zaprawy do fug. Nie służy ani do rekonstruowania dużych ubytków, ani do wzmacniania konstrukcji. Z mojego doświadczenia wynika, że częstym błędem jest przekonanie, że kitowanie lub fugowanie można stosować zamiennie z flekowaniem – niestety, taka praktyka prowadzi do słabych, nietrwałych napraw. Standardy branżowe i zalecenia konserwatorskie jasno wskazują, że tylko flekowanie zapewnia trwałe i estetyczne uzupełnienie większych ubytków w kamieniu, przy zachowaniu spójności z oryginalnym materiałem. Ignorowanie tych wytycznych często kończy się koniecznością powtarzania napraw lub pogorszeniem stanu zabytku. Ważne jest, by rozumieć różnice między poszczególnymi technikami i stosować je zgodnie z przeznaczeniem – tylko wtedy efekt będzie zarówno trwały, jak i zgodny z zasadami ochrony dziedzictwa.

Pytanie 10

Renowację fragmentu tynku cementowo-wapiennego, znajdującego się na elewacji budynku, można wykonać zimą w temperaturze nie niższej niż

A. +5°C
B. +15°C
C. +20°C
D. +10°C
Temperatura otoczenia to podstawa, jeśli chodzi o wykonywanie prac renowacyjnych na elewacjach, szczególnie przy tynkach cementowo-wapiennych. Przepisy techniczno-budowlane, jak i wytyczne producentów, jasno mówią, że minimalna temperatura przy nakładaniu i wiązaniu tynków tego typu nie powinna być niższa niż +5°C. Chodzi o to, że w niższych temperaturach proces wiązania cementu i wapna jest zaburzony – woda zamarza, a tynk nie osiąga odpowiedniej wytrzymałości. Efektem mogą być rysy, odspojenia czy nawet odpadanie fragmentów tynku. Z mojego doświadczenia na budowie, nawet jeśli termometry pokazują lekko powyżej zera w dzień, ale w nocy spadają do minusów, to już jest ryzyko, że tynk źle się zawiąże. Dlatego te +5°C to taka absolutna granica bezpieczeństwa, choć warto jeszcze zadbać o brak przeciągów i wilgoci. Praktyka pokazuje, że nawet przy tej temperaturze dobrze jest stosować folie ochronne lub nagrzewnice, jeśli prace są pilne. Takie podejście potwierdzają też normy PN-B-10100 oraz zalecenia ITB. Warto o tym pamiętać, bo ewentualne naprawy źle wykonanego tynku są kosztowne i czasochłonne. Lepiej trzymać się tych +5°C i mieć spokój na lata.

Pytanie 11

Który z czynników jest główną przyczyną powstawania czarnej patyny na okładzinach kamiennych?

A. Podwyższona wilgotność podłoża.
B. Nieprawidłowo dobrana faktura.
C. Nieprawidłowo wykonane spoinowanie.
D. Zanieczyszczenie atmosfery.
Czarna patyna na okładzinach kamiennych to temat, który często przewija się w praktyce konserwatorskiej oraz podczas rutynowej obsługi elewacji. Główną przyczyną powstawania tej charakterystycznej warstwy jest zanieczyszczenie atmosfery – zwłaszcza w rejonach miejskich, gdzie natężenie ruchu czy emisja spalin jest wysokie. Z mojego doświadczenia wynika, że najwięcej problemów występuje w pobliżu dróg o dużym natężeniu ruchu oraz w sąsiedztwie zakładów przemysłowych. Związki siarki, azotu, a także pyły zawieszone osadzają się na powierzchni kamienia, a w kontakcie z wilgocią tworzą trwałą, ciemną powłokę – to właśnie ta patyna. W fachowym nazewnictwie często określa się ją mianem 'patyny miejskiej'. Praktyka pokazuje, że nawet przy prawidłowo wykonanych pracach kamieniarskich i dobrej jakości materiale, bez odpowiedniej ochrony oraz regularnej pielęgnacji, okładzina bardzo szybko ciemnieje i traci walory estetyczne. Stosowanie impregnatów hydrofobowych czy systematyczne czyszczenie zgodnie z zaleceniami producentów potrafi zahamować ten proces, ale całkowicie go nie wyeliminuje. Warto pamiętać, że według wytycznych ICOMOS czy PN-EN 13914-1:2017-03, jednym z kluczowych zagrożeń dla kamienia budowlanego są właśnie agresywne czynniki środowiskowe. Z tego powodu projektując i eksploatując okładziny kamienne, zawsze trzeba uwzględniać lokalne warunki atmosferyczne oraz stopień zanieczyszczenia powietrza.

Pytanie 12

Pastę z węgierowską wykorzystuje się do usunięcia z okładzin kamiennych zanieczyszczeń z farby

A. klejowej.
B. krzemianowej.
C. cementowej.
D. olejnej.
Pasta węgierowska faktycznie jest jednym z najbardziej skutecznych środków stosowanych przy czyszczeniu okładzin kamiennych z zabrudzeń po farbie olejnej. Wynika to z właściwości chemicznych tej pasty – jej formuła umożliwia rozpuszczenie i zmiękczenie starych, nawet mocno utwardzonych powłok olejnych, które często są bardzo trudne do usunięcia metodami mechanicznymi. Z mojego doświadczenia wynika, że przy konserwacji zabytkowych kamiennych elewacji, gdzie obecne są właśnie stare powłoki olejne, pasta węgierowska jest wręcz niezastąpiona. Stosując ją, trzeba jednak pamiętać, żeby nie dopuścić do nadmiernego przesycenia kamienia, bo to może prowadzić do niepożądanych zacieków. Moim zdaniem najważniejsze jest, by po usunięciu zanieczyszczeń dokładnie spłukać powierzchnię i przeprowadzić neutralizację. W branżowych podręcznikach oraz w zaleceniach konserwatorskich bardzo często pojawia się właśnie ta metoda w kontekście farb olejnych – dla innych typów zanieczyszczeń pasta ta nie jest już tak skuteczna. Dobrą praktyką jest też zawsze przeprowadzić próbę na małym fragmencie kamienia, bo niektóre rodzaje skał mogą reagować nieco inaczej. Także – wybór tej odpowiedzi to nie tylko znajomość teorii, ale i praktyki konserwatorskiej.

Pytanie 13

Którą z metod należy zastosować do usunięcia farby olejnej z metalowej powierzchni okuć na drzwiach podczas ich renowacji?

A. Zmiękczanie.
B. Piaskowanie.
C. Skrobanie.
D. Młotkowanie.
Często spotykam się z przekonaniem, że usunięcie starej farby najlepiej zrobić na siłę – młotkiem, poprzez piaskowanie czy ostre skrobanie. Niestety, te podejścia nie tylko są ryzykowne, ale mogą też wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Młotkowanie, choć brzmi stanowczo, jest całkowicie niepraktyczne przy usuwaniu powłok malarskich z metalu. Nawet niewielkie uderzenia mogą przecież trwale zdeformować okucia, zrobić wgniecenia czy mikrospękania, które potem trudno naprawić. Piaskowanie z kolei jest metodą skuteczną w przypadku grubych warstw korozji lub bardzo trwałych powłok na dużych elementach stalowych, ale do drobnych okuć drzwiowych kompletnie się nie nadaje. Strumień ścierniwa niszczy nie tylko farbę, ale często także sam metal, prowadząc do utraty detali, ostrych krawędzi czy nawet zmniejszenia dokładności spasowania elementów ruchomych. Co do skrobania, wielu ludzi uważa, że to szybka i łatwa metoda – niestety, skrobanie ostrą szpachelką na sucho zwykle kończy się porysowaniem metalu, szczególnie jeśli nie mamy doświadczenia albo używamy niewłaściwych narzędzi. Zresztą, przy twardych farbach olejnych efekt jest raczej mizerny – farba się kruszy, odpada fragmentami, a reszta mocno się trzyma podłoża. Z mojego doświadczenia wynika, że wybieranie takich siłowych rozwiązań bierze się z chęci szybkiego efektu, bez uwzględnienia specyfiki materiału i stanu okuć. Branżowe dobre praktyki oraz zalecenia konserwatorów zabytków zawsze podkreślają, żeby dobierać metodę do typu powłoki i podłoża. Zmiękczanie – czyli zastosowanie odpowiedniego środka chemicznego – pozwala uniknąć powyższych błędów, ponieważ nie narusza struktury metalu ani nie uszkadza detali. To naprawdę świadome i profesjonalne podejście, szczególnie jeśli chcemy osiągnąć efekt na poziomie renowacji muzealnej czy rzemieślniczej.

Pytanie 14

Który z systemów montażu okładziny z płyt kamiennych przedstawiono na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Zakotwień bezpośrednich.
B. Mocowania na zaprawie.
C. Zamocowań pośrednich.
D. Zamocowań dyblowych.
Zakotwienia bezpośrednie to rozwiązanie, które bardzo często stosuje się w przypadku montażu płyt kamiennych na fasadach budynków – szczególnie tam, gdzie liczy się bezpieczeństwo, trwałość i brak widocznych elementów mocujących. Na rysunku widać typowy detal, gdzie okładzina mocowana jest do podłoża za pomocą zakotwień umieszczonych bezpośrednio w płycie. Ten system polega na wykorzystaniu stalowych kotew, które przechodzą przez wywiercone otwory w kamieniu i są kotwione w konstrukcji nośnej budynku. Moim zdaniem największą zaletą tej metody jest to, że można ją stosować nawet przy bardzo ciężkich płytach i tam, gdzie nie ma miejsca na rozbudowane ruszty podkonstrukcji. W praktyce często widzi się to rozwiązanie w realizacjach biurowców czy urzędów, gdzie architektura wymaga solidnej, masywnej okładziny, a fasada musi pozostać równa i czysta wizualnie. Standardy branżowe, jak choćby ETAG 034 czy wytyczne ITB, jasno opisują ten sposób mocowania i wskazują na jego niezawodność przy prawidłowym montażu. Warto wiedzieć, że dobór odpowiednich kotew i zaplanowanie otworów to kluczowa sprawa – tu nie ma miejsca na przypadek, bo bezpieczeństwo użytkowników to podstawa. Osobiście uważam, że jeśli ktoś chce dobrze zrozumieć systemy mocowania płyt kamiennych, powinien koniecznie poznać szczegóły montażu właśnie zakotwień bezpośrednich, bo to taka absolutna klasyka w budownictwie fasadowym.

Pytanie 15

Wykorzystanie do sporządzania zaprawy tynkarskiej niewystarczająco zgaszonego wapna suchogaszonego prowadzi do pojawienia się na powierzchni tynku

A. przebarwień i cieni
B. pęcherzy i złuszczeń
C. brunatnych plam
D. rys skurczowych
Przebarwienia i cienie na powierzchni tynku są często mylone z problemami wynikającymi z użycia niedostatecznie zgaszonego wapna. W rzeczywistości, przebarwienia najczęściej są efektem niejednorodności w aplikacji lub różnic w składzie materiałów użytych do produkcji zaprawy, takich jak pigmenty czy dodatki mineralne. Często mylnie sądzimy, że to właśnie niedostateczne zgaszenie jest źródłem takich wad, podczas gdy w rzeczywistości mogą one wynikać z problemów z wilgotnością podłoża lub źle dobranych materiałów. Rys skurczowych na tynku najczęściej można się spodziewać w wyniku zbyt szybkiego schnięcia zaprawy, co jest spowodowane niewłaściwymi warunkami aplikacji, a nie brakiem odpowiedniego zgaszenia wapna. W przypadku brunatnych plam, ich pojawienie się zazwyczaj związane jest z reakcjami chemicznymi, jakie zachodzą pomiędzy składnikami tynku a zanieczyszczeniami atmosferycznymi lub podłożem, a nie z procesem gaszenia wapna. Aby uniknąć tych problemów, ważne jest, aby stosować materiały wysokiej jakości zgodne z normami budowlanymi oraz przestrzegać odpowiednich procedur aplikacyjnych, co pozwala na uzyskanie trwałego i estetycznego wykończenia. Właściwe przygotowanie i aplikacja tynku są kluczowe w zapobieganiu wszelkim defektom, a także w zapewnieniu trwałości i funkcjonalności powierzchni tynkarskich.

Pytanie 16

Tynki cementowo-wapienne, które uległy osłabieniu i degradacji pod wpływem warunków atmosferycznych, wzmacnia się poprzez nasycenie mlekiem wapiennym, a następnie dwukrotne nasycenie roztworem?

A. fluatu
B. wodorotlenku baru
C. żywicy silikonowej
D. żywicy poliakrylowej
Fluat, jako substancja stosowana do wzmacniania tynków cementowo-wapiennych, działa na zasadzie tworzenia stabilnych połączeń chemicznych z minerałami zawartymi w tynku. Po nasyceniu mlekiem wapiennym, które jest nośnikiem wapnia, fluat umożliwia lepsze wzmocnienie struktury tynku poprzez reakcje chemiczne, co prowadzi do zwiększenia jego odporności na czynniki atmosferyczne. Przykładem zastosowania fluatu jest renowacja zabytków budowlanych, gdzie zachowanie autentyczności materiałów jest kluczowe, a jego właściwości poprawiają trwałość i estetykę. W praktyce, dodatek fluatu do roztworów tynkarskich jest zgodny z zaleceniami norm europejskich dotyczących konserwacji budowli, które podkreślają użycie materiałów kompatybilnych z oryginalnymi składnikami tynków. Fluat przyczynia się również do zwiększenia paroprzepuszczalności, co jest istotne w kontekście zapewnienia odpowiedniej mikroklimatu wewnętrznego budynków.

Pytanie 17

Aby uniknąć negatywnych skutków oddziaływania nowej zaprawy, do uzupełnienia znacznych ubytków w starym tynku wapiennym należy zastosować

A. zaprawę cementową z dodatkiem 10÷15% ciasta wapiennego.
B. gips szpachlowy zarobiony rozrzedzonym ciastem wapiennym.
C. masę na bazie żywic epoksydowych.
D. zaprawę wapienną o parametrach zbliżonych do tynku.
To właśnie zaprawa wapienna o parametrach zbliżonych do tynku powinna być stosowana do uzupełniania znacznych ubytków w starych tynkach wapiennych. To nie jest przypadek czy kaprys konserwatora – chodzi o zgodność materiałową, którą zalecają praktycznie wszystkie normy dotyczące renowacji zabytkowych i tradycyjnych tynków (np. wytyczne ICOMOS czy polskie PN-EN o renowacji murów). Jak się głębiej zastanowić, to tynk wapienny oddycha, ma określoną paroprzepuszczalność i jest dość elastyczny w porównaniu do nowszych zapraw cementowych czy gipsowych. Użycie zaprawy o podobnych właściwościach minimalizuje ryzyko powstawania spękań, wysoleń czy odparzeń – co jest częstym problemem przy nieprawidłowo dobranych materiałach. W praktyce, jeśli masz do uzupełnienia większy ubytek, to najlepiej sporządzić zaprawę z tego samego wapna, jaki był wykorzystany pierwotnie, z dodatkiem piasku o podobnej granulacji. Taka zaprawa nie tylko wiąże się lepiej ze starym tynkiem, ale i współpracuje z nim mechanicznie i chemicznie. Sam miałem okazję widzieć sytuacje, gdzie źle dobrana zaprawa powodowała szybkie odspajanie się naprawianych fragmentów, a nawet przyspieszanie degradacji starego tynku. Moim zdaniem, jeśli chodzi o konserwację, to zgodność materiałowa to podstawa – a w przypadku tynków wapiennych to wręcz żelazna zasada.

Pytanie 18

Jak powinno się zreperować wapienny tynk wewnętrzny, który uległ uszkodzeniu powierzchniowemu w trakcie usuwania starej klejowej warstwy farby?

A. Pomalować całą powierzchnię gęstym mlekiem wapiennym
B. Zaimpregnować całą powierzchnię roztworem żywicy silikonowej
C. Uzupełnić zaprawą jedynie miejsca z dużymi dostrzegalnymi ubytkami
D. Wykonać przecierkę na całej powierzchni
Uzupełnianie zaprawą tylko tych miejsc, gdzie są duże widoczne ubytki, to nie najlepszy sposób na wapienny tynk. Takie podejście może sprawić, że na powierzchni tynku będą różnice w fakturze i kolorze, co wizualnie nie wygląda fajnie i później może skomplikować malowanie. Różne składniki zaprawy też mogą nie zgrywać się ze sobą, co osłabia cały tynk. Zastosowanie roztworu żywicy silikonowej na całej powierzchni to też błąd, bo żywice te mogą blokować parę wodną, co prowadzi do zatrzymywania wilgoci w tynku. W efekcie może to powodować rozwój pleśni i grzybów, a tynk będzie się sypał. A jeśli pomalujesz wszystko gęstym mlekiem wapiennym, to choć może to wyglądać na dobrą opcję, to tak naprawdę tylko zakrywa uszkodzenia, a nie naprawia ich. Mleko wapienne nie zastąpi mocnej struktury tynku i może prowadzić do dalszych problemów. W renowacji budynków ważne jest, żeby korzystać z sprawdzonych metod, które uwzględniają właściwości materiałów budowlanych oraz ich interakcje ze środowiskiem.

Pytanie 19

Pigmenty do farb używanych w technice fresku muszą charakteryzować się odpornością na działanie

A. fluatów
B. alkaliów
C. wody
D. kwasów
Barwniki stosowane w technice fresku muszą być odporne na działanie alkaliów, ponieważ freski są narażone na kontakt z różnymi substancjami chemicznymi oraz zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Alkaliczne pH, które występuje w świeżym tynku, może prowadzić do degradacji barwników, co skutkuje blaknięciem kolorów oraz naruszeniem struktury malowidła. Właściwy dobór barwników, takich jak naturalne pigmenty, które są stabilne w środowisku alkalicznym, jest kluczowy dla trwałości dzieła. W praktyce, artysta często wykorzystuje barwniki mineralne, takie jak ochra czy sienna, które wykazują wysoką odporność na działanie alkaliów, co zostało potwierdzone w badaniach i standardach konserwatorskich. Dobrze dobrane pigmenty zapewniają, że fresk przetrwa długie lata, zachowując swoje pierwotne walory estetyczne. Ponadto, stosowanie odpowiednich technik aplikacji oraz przestrzeganie zasad konserwacji fresków jest niezbędne dla ochrony kolorów i ich intensywności.

Pytanie 20

Bardzo gładką powierzchnię gipsową, która będzie służyć jako baza do wykonania tynku gipsowo-wapiennego, należy

A. zatrzeć niską zaprawą
B. porysować ostrym narzędziem
C. pokryć warstwą zaprawy cementowej
D. oszlifować
Porysowanie gładkiej powierzchni gipsowej jest naprawdę ważnym krokiem, który pomaga w przyczepności tynku gipsowo-wapiennego. Gładkie podłoża mogą sprawić, że tynk nie będzie się dobrze trzymał, i potem mogą wystąpić problemy z odspajaniem. Właśnie dlatego porysowanie powierzchni jest takie istotne – tworzy małe nierówności, które pozwalają zaprawie lepiej wniknąć w podłoże. Do tego można użyć takich narzędzi jak zdzierak czy gratka, które są zaprojektowane z myślą o tym. W materiałach budowlanych mówi się, że przygotowanie podłoża to kluczowy etap przed nałożeniem tynków, a normy jak PN-EN 13914-1 potwierdzają, jak ważne to jest dla jakości i trwałości wykończenia. Porysowanie podłoża powinno być zawsze traktowane jako istotny element procesu wykończeniowego, bo chodzi tutaj nie tylko o to, żeby ładnie wyglądało, ale też, żeby długo wytrzymało.

Pytanie 21

Zaprawy przeznaczone do renowacji zawilgoconych i zasolonych murów w obiektach zabytkowych powinny zawierać w swoim składzie

A. wapno hydratyzowane.
B. anhydryt.
C. cement wysokoglinowy.
D. tras reński.
Tras reński, czasem nazywany też popiołem trasowym, to specjalny dodatek mineralny stosowany w zaprawach renowacyjnych, szczególnie właśnie przy naprawach zabytkowych murów zawilgoconych i zasolonych. Jego główną zaletą jest to, że reaguje z wapnem i wodą, tworząc związki słabo rozpuszczalne, które blokują migrację soli i wilgoci. Dzięki temu zaprawa staje się mniej podatna na szkodliwe działanie soli budowlanych, które mogą krystalizować i powodować uszkodzenia powierzchni. W praktyce tras reński zmniejsza ryzyko powstawania wykwitów i odpadających tynków – moim zdaniem, to taki trochę "sekretny składnik" starych, ale skutecznych rozwiązań konserwatorskich. Warto zauważyć, że stosowanie trasu reńskiego jest zalecane przez wytyczne i normy branżowe, np. w normach PN-EN dotyczących zapraw do naprawy zabytków, bo poprawia zarówno trwałość, jak i kompatybilność z historycznym podłożem. Spotkasz go w tynkach i zaprawach tzw. tynkach renowacyjnych, szczególnie tam, gdzie jest sporo problemów z solami (np. siarczany, chlorki). To rozwiązanie sprawdzone przez lata – kiedyś trasu używano też do produkcji cementów naturalnych, a dziś docenia się go za te unikalne właściwości wiązania szkodliwych soli i poprawiania mikrostruktury zaprawy. No i nie bez powodu pojawia się w wytycznych konserwatorskich – spełnia wymagania trwałości i jest neutralny dla starej cegły czy kamienia.

Pytanie 22

Przed nałożeniem pierwszej warstwy farby, stalowe podłoże pokryte rdzą, powinno zostać odrdzewione przy użyciu kwasu

A. węglowego
B. fosforowego
C. octowego
D. szczawiowego
Kwas fosforowy jest skutecznym środkiem do odrdzewiania stali, ponieważ reaguje z tlenkiem żelaza, przekształcając go w fosforany żelaza, które są bardziej stabilne i mniej podatne na dalsze korozje. Odrdzewianie stali przed malowaniem jest kluczowe, aby zapewnić dobrą przyczepność farby, co ma istotne znaczenie w kontekście trwałości powłok malarskich. W praktyce, po zastosowaniu kwasu fosforowego, zaleca się dokładne spłukanie powierzchni wodą i wysuszenie jej przed nałożeniem farby. Ten proces nie tylko eliminuje rdzę, ale również przygotowuje podłoże, garantindo zminimalizowanie ryzyka łuszczenia się farby. W branży malarskiej stosowanie kwasu fosforowego jest zgodne z zaleceniami wielu producentów farb i standardami jakości, co podkreśla jego rolę jako kluczowego etapu w procesie konserwacji stali. Dodatkowo, kwas fosforowy jest często wykorzystywany w różnych aplikacjach przemysłowych, w tym w przemyśle spożywczym, co czyni go wszechstronnym narzędziem w arsenale specjalistów.

Pytanie 23

Który ze sposobów można zastosować do przygotowania podłoża z desek do wykonania na nim tynku wapiennego?

A. Mocowanie do desek mat trzcinowych.
B. Nacinanie desek w poprzek włókien.
C. Mocowanie do desek płyt pilśniowych.
D. Nacinanie desek wzdłuż włókien.
Mocowanie mat trzcinowych do desek to klasyczna, sprawdzona metoda przygotowania podłoża pod tynk wapienny – takie rozwiązanie można spotkać w wielu starszych budynkach, zwłaszcza tam, gdzie szkielet konstrukcji wykonany jest z drewna. Mata trzcinowa zapewnia bardzo dobre podparcie dla tynku, zwiększa przyczepność i sprawia, że warstwa tynku nie odpada z czasem. Trzcina ma świetne właściwości – po pierwsze nie chłonie zbyt dużo wilgoci, po drugie dobrze „trzyma” zaprawę wapienną, bo jej struktura i ułożenie włókien tworzą rodzaj rusztowania dla tynku. Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli ktoś próbuje tynkować bez takiej maty, to na deskach tynk bardzo źle się trzyma i łatwo pęka, zwłaszcza przy pracy drewna. Branżowo przyjmuje się, że maty trzcinowe to jedno z najlepszych rozwiązań, bo są ekologiczne, łatwe do zamontowania i zgodne z tradycyjnymi standardami renowacji. Często jeszcze przybija się te maty stalowymi gwoździami, żeby były naprawdę stabilne. W ogóle, przy pracy z tynkami wapiennymi bardzo się liczy to, żeby podłoże było jak najbardziej „chwytliwe”, a sama mata tworzy idealny mikroklimat między drewnem a tynkiem, minimalizując ryzyko powstawania pęknięć i odspojeń. Warto o tym pamiętać, bo to nie tylko konserwatorska tradycja, ale też praktyczna wiedza, która pozwala uzyskać trwały i estetyczny efekt.

Pytanie 24

Przedstawiony na rysunku układ cegieł w licu muru jest charakterystyczny dla wiązania

Ilustracja do pytania
A. wendyjskiego.
B. weneckiego.
C. śląskiego.
D. polskiego.
Wśród najczęściej popełnianych błędów przy rozpoznawaniu wiązań cegieł w murze dominuje mylenie układu weneckiego z innymi popularnymi systemami – jak śląskie, polskie czy wendyjskie. Wiązanie śląskie ogólnie charakteryzuje się przemiennością warstw główkowych i wozówkowych, z typową regularnością, ale nie posiada tak wyrazistego układu główek i wozówek w każdej warstwie jak w weneckim. Często spotykam się z przekonaniem, że to właśnie śląska metoda zapewnia najlepszy efekt wizualny, jednak w praktyce jej specyfika polega raczej na zwiększeniu wytrzymałości, a nie na estetyce elewacji. Wiązanie polskie natomiast, mimo swojej długiej tradycji w Polsce, charakteryzuje się innym rozplanowaniem główek – zwykle występują one tylko w co drugiej warstwie, co mocno odróżnia je od systemu weneckiego. Spotkałem się też z opiniami, że polskie daje największą swobodę projektową, ale to tylko częściowa prawda, bo jego wykorzystanie jest ograniczone do określonych typów muru. Wiązanie wendyjskie zaś, dość charakterystyczne dla regionów Pomorza czy Warmii, polega z kolei na naprzemiennym układzie główek i wozówek, lecz z główkami przesuniętymi względem siebie w sąsiednich warstwach – przez co efekt wizualny jest całkowicie odmienny od weneckiego. Typowym błędem jest przekonanie, że każde efektowne i uporządkowane wiązanie to wiązanie polskie lub śląskie. Tymczasem w praktyce zawodowej – i o tym warto pamiętać – rozpoznanie właściwego wzoru układania cegieł ma ogromne znaczenie przy realizacji czy remontach zabytków, gdzie wymagana jest zgodność z historycznymi metodami. Odpowiedni wybór wiązania ma wpływ nie tylko na wygląd, ale też na trwałość i bezpieczeństwo konstrukcji, co podkreślają aktualne normy budowlane PN-EN. Zła identyfikacja może prowadzić do poważnych problemów technicznych i estetycznych, zwłaszcza gdy mur pełni funkcję reprezentacyjną.

Pytanie 25

Jeśli wydajność środka do usuwania pleśni i grzybów z malowanej powierzchni wynosi od 0,05 do 0,20 l/m², zależnie od stopnia zanieczyszczenia, to ile maksymalnie środka jest konieczne do oczyszczenia 52 m² powierzchni?

A. 2,6 l
B. 7,8 l
C. 13,0 l
D. 10,4 l
Odpowiedź 10,4 l jest poprawna, ponieważ obliczamy maksymalną ilość preparatu potrzebnego do oczyszczenia powierzchni 52 m², przy założeniu najwyższej wydajności preparatu wynoszącej 0,20 l/m². Mnożąc 52 m² przez 0,20 l/m², otrzymujemy 10,4 l. Takie podejście jest zgodne z zasadami obliczeń w branży budowlanej i remontowej, gdzie precyzyjne określenie zapotrzebowania materiałowego jest kluczowe dla planowania kosztów oraz efektywności pracy. W praktyce użycie preparatów do oczyszczania powinno być dostosowane do rzeczywistego stanu powierzchni; w przypadku intensywnych porostów, maksymalne wartości wydajności powinny być uwzględnione, aby zapewnić skuteczność działań. Warto również pamiętać, że dobór odpowiedniego preparatu oraz jego właściwe nałożenie wpływa na dalszą trwałość i estetykę malowanej powierzchni. Zachowanie ostrożności podczas obliczeń i uwzględnienie maksymalnych wartości pozwala uniknąć nieprzewidzianych sytuacji podczas realizacji projektu, co jest zgodne z najlepszymi praktykami w branży.

Pytanie 26

Zanieczyszczenia biologiczne muru kamiennego przedstawione na ilustracji spowodowane są brakiem

Ilustracja do pytania
A. obróbek blacharskich.
B. wyprawy tynkarskiej.
C. izolacji poziomej fundamentów.
D. dostępu światła oraz wilgocią.
Zanieczyszczenia biologiczne, takie jak porosty, mchy czy pleśnie, są często wynikiem specyficznych warunków środowiskowych, które sprzyjają ich rozwojowi. W przypadku muru kamiennego, kluczowym czynnikiem jest brak dostępu światła oraz nadmiar wilgoci. Naturalne światło słoneczne działa jako środek dezynfekujący, redukując wilgotność i eliminując korzystne dla tych organizmów warunki. Stanowiska, w których dostęp światła jest ograniczony, jak np. mury w głębokich cieniach lub w miejscach o złej wentylacji, stają się idealnym środowiskiem dla rozwoju zanieczyszczeń biologicznych. Dodatkowo, wilgoć utrzymywana na powierzchni kamieni sprzyja powstawaniu biofilmu, co further przyczynia się do rozwoju organizmów. W kontekście ochrony murów kamiennych, istotne jest zapewnienie odpowiedniego dostępu światła oraz zapewnienie skutecznych systemów odprowadzania wody deszczowej, co jest zgodne z najlepszymi praktykami konserwatorskimi. Warto również stosować preparaty biobójcze w miejscach szczególnie narażonych na rozwój mikroorganizmów oraz regularnie przeprowadzać inspekcje stanu technicznego obiektów.

Pytanie 27

Podłoże dla okładziny kamiennej montowanej na pełnej zalewce powinno być

A. nieotynkowane
B. niezaimpregnowane
C. zaimpregnowane
D. otyńkowane
Podłoże pod okładzinę kamienną montowaną na pełną zalewkę powinno być nieotynkowane, ponieważ tynk może wpłynąć negatywnie na przyczepność kleju do kamienia. W przypadku tynkowanych powierzchni, istnieje ryzyko, że wilgoć z kleju nie będzie mogła swobodnie odparować, co prowadzi do obniżenia jakości montażu oraz może sprzyjać rozwojowi pleśni i grzybów. W praktyce, przy montażu okładzin kamiennych, zaleca się przygotowanie podłoża poprzez oczyszczenie go z luźnych zanieczyszczeń oraz zapewnienie odpowiedniej nośności. Powierzchnia powinna być równa i stabilna, co można osiągnąć poprzez odpowiednie wyrównanie podłoża. Przykładem zastosowania tej zasady są tereny o dużym obciążeniu, gdzie użycie nieotynkowanego podłoża zapewnia lepszą trwałość i odporność na degradację. W branży budowlanej standardy, takie jak normy PN-EN 12004, szczegółowo opisują wymagania dotyczące podłoży, co podkreśla znaczenie tego aspektu dla zapewnienia jakości wykładzin kamiennych.

Pytanie 28

Zamieszczony opis dotyczy wykonania faktury

Fakturowanie powierzchni kamiennych (fragment)
Uwidacznia powierzchnię naturalnego przełomu skały, bez widocznych na powierzchni śladów narzędzi, gładkość uzależniona od rodzaju skały, uzyskiwana w wyniku klinowania bloków kamiennych.
A. piłowanej.
B. krzesanej.
C. łupanej.
D. prążkowanej.
Odpowiedź "łupana" jest prawidłowa, ponieważ opis faktury odnosi się do charakterystyki materiału, który jest uzyskiwany poprzez łupanie kamienia. Faktura łupana to tekstura powierzchni, w której widoczne są naturalne przełomy skały, co jest efektem użycia klinów do rozłupywania bloków kamiennych. Tego typu faktura jest często stosowana w architekturze oraz w budownictwie, gdyż doskonale wpisuje się w estetykę surowych materiałów. W przypadku zastosowań kamienia łupanego, jego naturalne piękno oraz niepowtarzalność powierzchni wpływają na finalny efekt wizualny obiektów budowlanych. Warto zaznaczyć, że faktura łupana jest zgodna z zasadami zrównoważonego rozwoju, gdyż wykorzystuje naturalne materiały w ich pierwotnej formie, co jest cenione w nowoczesnym designie oraz architekturze ekologicznej.

Pytanie 29

Powierzchnię posadzki wykonanej z kamieni marmurowych, która utraciła połysk, głębię koloru i na której występują drobne rysy i nierówności, w celu przywrócenia jej pierwotnych cech należy poddać procesowi

A. polerowania.
B. flekowania.
C. impregnacji.
D. patynowania.
W praktyce branżowej do renowacji marmurowych posadzek stosuje się różne zabiegi, ale bardzo często pojawiają się błędne wyobrażenia co do ich funkcji. Flekowanie, choć brzmi fachowo, odnosi się wyłącznie do uzupełniania większych ubytków i dziur w kamieniu – np. specjalnymi masami na bazie żywic. Ten proces nie jest w stanie przywrócić połysku ani zniwelować drobnych rys i powierzchniowych nierówności, bo nie dotyczy całej płaszczyzny, tylko pojedynczych uszkodzeń. Impregnacja natomiast to zabezpieczanie kamienia przed wnikaniem wilgoci, zabrudzeń czy plam poprzez nanoszenie odpowiednich środków chemicznych. Impregnat nie wygładza powierzchni, nie usuwa rys ani nie przywraca głębi koloru, a jedynie chroni przed pogorszeniem stanu. To częsty błąd, gdy ludzie myślą, że impregnacja odnowi wygląd kamienia – w rzeczywistości zabezpiecza, ale nie poprawia estetyki. Patynowanie to z kolei proces celowego postarzania kamienia, nadawania mu szlachetnej, lekko zmatowionej struktury – zupełnie odwrotny efekt do tego, czego oczekujemy przy renowacji zniszczonego marmuru. Patynowanie może nawet dodatkowo zmatowić powierzchnię i wyeksponować rysy, co dla wielu użytkowników jest niepożądane. W mojej opinii, błędne przypisywanie tym procesom właściwości polerowania wynika z nieznajomości technologii obróbki kamienia oraz mylenia pojęć – często spotykam się z tym na budowie czy podczas rozmów z klientami. Każda z wymienionych metod ma swoje miejsce, ale tylko polerowanie pozwala przywrócić marmurowej podłodze dawny blask, głębię koloru i gładkość powierzchni, zgodnie z najlepszymi praktykami branży kamieniarskiej.

Pytanie 30

Na zdjęciu przedstawiono mechaniczne nakładanie

Ilustracja do pytania
A. gładzi.
B. szlichty.
C. obrzutki.
D. narzutu.
Temat nakładania warstw tynkarskich może budzić pewne wątpliwości, szczególnie gdy patrzymy na zdjęcia z różnych etapów prac. Wiele osób myli gładź czy narzut z obrzutką, co jest całkiem zrozumiałe, bo każda z tych warstw wygląda nieco inaczej i ma inną funkcję. Mechaniczne nakładanie gładzi w praktyce jest bardzo rzadkie – gładź to cienka, bardzo gładka warstwa, nakładana na samym końcu, raczej ręcznie lub specjalistycznym sprzętem do wykańczania powierzchni, a nie takimi narzędziami jak na zdjęciu. Narzut z kolei to druga, zdecydowanie grubsza warstwa zaprawy, którą również można nanosić mechanicznie, ale jego konsystencja i sposób rozprowadzania wyglądają zupełnie inaczej – narzut rozprowadza się równiej, tworząc właściwą powierzchnię pod kolejne wykończenia. Szlichta natomiast to zupełnie inny materiał – to warstwa wyrównawcza stosowana na podłogach, nie na ścianach, więc jej obecność w kontekście tynkowania ścian jest błędna merytorycznie. Typowym błędem jest też zakładanie, że każda warstwa zaprawy na ścianie to tynk właściwy, podczas gdy obrzutka pełni rolę właśnie tego pierwszego, "chropowatego" podłoża, zwiększającego przyczepność. Z mojego doświadczenia wynika, że rozróżnienie tych etapów ma kluczowe znaczenie dla trwałości wykończenia i zgodności z normami. Warto pamiętać, że każda z tych czynności ma swoje miejsce i określone procedury – i właśnie na zdjęciu widoczna jest obrzutka, a nie żaden z pozostałych etapów.

Pytanie 31

Masę uszczelniającą na bazie silikonu wprowadza się w spoinę przyłączeniową w okładzinie kamiennej za pomocą

A. kielni.
B. pistoletu.
C. pacy.
D. deski.
Profesjonalne nakładanie masy uszczelniającej na bazie silikonu w spoinach przyłączeniowych, szczególnie w okładzinach kamiennych, wymaga użycia odpowiedniego narzędzia. Pistolet do silikonu to absolutny standard na każdej budowie – nie tylko ułatwia równomierne dozowanie masy, ale także pozwala kontrolować jej ilość i dokładność aplikacji. Doświadczeni fachowcy wiedzą, że pistoletem można bez problemu wprowadzić silikon głęboko w szczelinę, nie brudząc przy tym brzegów okładziny. Mało tego, pistolet nadaje się zarówno do kartuszy, jak i do tub przemysłowych, więc jest bardzo uniwersalny. Z mojej praktyki wynika, że dobre opanowanie techniki aplikacji pistoletem pozwala uniknąć typowych błędów, takich jak pęcherzyki powietrza, nierównomierna warstwa czy zabrudzenia kamienia. Jest to też zgodne z zaleceniami producentów chemii budowlanej oraz normami dotyczącymi wykonywania szczelnych i trwałych połączeń. Przy okazji warto wspomnieć, że po wprowadzeniu masy pistoletem często wygładza się ją specjalną szpatułką lub palcem z wodą z mydłem, ale sam proces nakładania – tylko pistolet. Taka technika gwarantuje estetyczny wygląd i trwałość uszczelnienia na długie lata.

Pytanie 32

Jaki tynk powinno się wykorzystać, aby uzyskać powierzchnię gładką, równą, wodoszczelną, o ciemnym odcieniu i połysku?

A. Zacierany
B. Sgraffito
C. Wypalany
D. Cyklinowany
Wybór tynków nieodpowiednich do uzyskania gładkiej, wodoszczelnej powierzchni z połyskiem często wynika z niepełnego zrozumienia ich właściwości. Tynk zacierany, mimo że może dawać gładkie wykończenie, zazwyczaj nie osiąga poziomu połysku, który jest charakterystyczny dla tynku wypalanego. Ten typ tynku jest bardziej podatny na wchłanianie wody, co może prowadzić do problemów z wilgocią oraz trwałością. Z kolei tynk sgraffito, który jest techniką polegającą na wycinaniu wzorów w warstwie tynku, nie tylko wymaga specjalistycznych umiejętności, ale również nie spełnia kryteriów dotyczących wodoszczelności ani ciemnego zabarwienia, ponieważ jego estetyka opiera się na kontrastach kolorystycznych. Tynk cyklinowany, z kolei, to technika obróbki powierzchni, która polega na szlifowaniu i wygładzaniu, lecz także nie zapewnia oczekiwanego połysku i wodoszczelności. Zrozumienie, jakie właściwości ma każdy z tych tynków i ich odpowiednie zastosowanie, jest kluczowe w procesie tworzenia trwałych i estetycznych wykończeń. Często błędem jest kierowanie się jedynie estetycznymi walorami, a nie właściwościami technicznymi materiałów budowlanych, co prowadzi do frustracji oraz dodatkowych kosztów związanych z poprawkami i renowacjami.

Pytanie 33

Oblicz na podstawie danych w tabeli, ile farby potrzeba do dwukrotnego pomalowania ścian pomieszczenia o wymiarach w rzucie 4,0 × 5,0 m i o wysokości 3,0 m.

Akrylowa farba emulsyjna
Najważniejsze cechy: zapewnia prawidłową mikrowentylację podłoża, zapewnia trwałość koloru, wydajna, przyjazna dla ludzi i środowiska
Dane techniczne:
Wygląd powłokimat
Ilość warstw2
Nanoszenie drugiej warstwypo 2 h
Sposób nanoszeniapędzel, wałek lub natrysk
Wydajność przy jednej warstwieok. 12 m²/l
A. 5,0 l
B. 10,0 l
C. 4,5 l
D. 9,0 l
Prawidłowa odpowiedź wynika z dokładnych obliczeń powierzchni ścian oraz zastosowania właściwych parametrów technicznych farby z tabeli. Najpierw obliczamy obwód pomieszczenia: (4,0 + 5,0) × 2 = 18,0 m. Teraz mnożymy obwód przez wysokość, czyli 18,0 m × 3,0 m = 54,0 m² – to jest całkowita powierzchnia ścian do malowania. Ponieważ malujemy dwukrotnie, mnożymy tę wartość przez 2: 54,0 m² × 2 = 108,0 m². Wydajność farby to 12 m² z 1 litra na jedną warstwę, więc dzielimy 108,0 m² przez 12 m²/l, co daje nam dokładnie 9,0 litrów farby. Moim zdaniem przy tego typu zadaniach zawsze warto uwzględnić ewentualne straty czy zakamarki, ale tutaj działamy „na czysto”, zgodnie z tablicą i praktyką projektową. W branży budowlanej takie dokładne przeliczenie to podstawa podczas szacowania materiałów, żeby uniknąć przestojów i niespodzianek w trakcie pracy. Praktyka pokazuje, że lepiej nawet kupić o 0,5 litra więcej, bo czasem coś się rozleje albo ściana jest bardziej chłonna. Ale do celów egzaminacyjnych to rozwiązanie jest jak najbardziej zgodne z normami i dobrą praktyką. To też pokazuje, jak ważne jest czytanie dokumentacji technicznej i umiejętność jej interpretowania – bez tego można łatwo się pomylić.

Pytanie 34

Zniszczenie cegły w murze, którego fragment przedstawiono na fotografii, nastąpiło na skutek zastosowania

Ilustracja do pytania
A. niewłaściwej ilości wody do wykonania zaprawy.
B. zbyt mocnej zaprawy cementowej do spoinowania.
C. niewłaściwego wiązania cegieł w murze.
D. zbyt słabej zaprawy cementowej do spoinowania.
Tutaj sytuacja jest dość czytelna — zbyt mocna zaprawa cementowa rzeczywiście prowadzi do niszczenia cegły w murze. W praktyce, kiedy zaprawa jest twardsza i bardziej wytrzymała niż sama cegła, to pod wpływem zmian temperatury, wilgotności czy nawet zwykłego osiadania budynku, obciążenia nie są rozkładane równomiernie. No i wtedy cała siła idzie w cegłę, która jest słabsza – zaczyna się kruszyć, pękać czy po prostu wyłupywać fragmentami. W wielu starszych budynkach to typowy problem, kiedy ktoś naprawia fragmenty muru nowoczesną, zbyt mocną zaprawą cementową zamiast tradycyjnej wapiennej. Z moich obserwacji wynika, że najlepiej dobierać zaprawę o zbliżonej wytrzymałości do cegły – zgodnie z zasadami konserwacji i polskimi normami PN-B-03002. Dobrą praktyką jest stosowanie zapraw cementowo-wapiennych w starszym budownictwie. Wtedy mur pracuje równomiernie, a całość wytrzymuje dłużej. Trochę paradoksalnie, czasem „mocniejsze” nie znaczy „lepsze”. Warto o tym pamiętać przy każdej modernizacji czy remoncie starszych murów.

Pytanie 35

Narzędzie, które przedstawiono na rysunku, należy zastosować do renowacji powierzchni tynku

Ilustracja do pytania
A. kamieniarskiego o fakturze groszkowanej.
B. boniowanego.
C. cyklinowanego.
D. kamieniarskiego o fakturze gradzinowanej.
Wybór odpowiedzi dotyczącej tynku boniowanego, cyklinowanego lub kamieniarskiego o fakturze gradzinowanej wynika z nieporozumienia dotyczącego zastosowania narzędzi w obróbce kamienia. Tynk boniowany to typ tynku, który charakteryzuje się wyraźnie zaznaczonymi krawędziami i głębokimi wcięciami, co nie jest możliwe do osiągnięcia za pomocą młotka brukarskiego. Tego typu wykończenie wymaga innych narzędzi, takich jak formy czy dłuta, które umożliwiają precyzyjne modelowanie. Odpowiedź dotycząca tynku cyklinowanego również jest nietrafiona, ponieważ cyklinowanie odnosi się do procesu szlifowania drewna, co jest zupełnie odmiennym zastosowaniem narzędzi. Z kolei tynk kamieniarski o fakturze gradzinowanej nie jest właściwym wyborem, ponieważ faktura gradzinowana to zupełnie inny rodzaj wykończenia, które zakłada nieregularne struktury i jest osiągane przez inne techniki pracy z materiałem. Rozróżnienie między fakturą groszkowaną a innymi rodzajami wykończeń jest kluczowe w prawidłowym doborze narzędzi i technik. Stąd, błędne odpowiedzi wynikają z braku zrozumienia właściwości i zastosowań materiałów budowlanych oraz narzędzi służących do ich obróbki.

Pytanie 36

Które narzędzie do robót murarskich przedstawiono na ilustracji?

Ilustracja do pytania
A. Kątownik murarski.
B. Pion murarski.
C. Grubościomierz.
D. Poziomicę.
Grubościomierz to specjalistyczne narzędzie używane w budownictwie, zwłaszcza przy robotach murarskich, do precyzyjnego pomiaru grubości elementów takich jak mury, łuki czy słupy. Jego konstrukcja umożliwia szybkie i powtarzalne sprawdzenie, czy dana przegroda spełnia wymagania projektowe, co jest absolutnie kluczowe np. przy wznoszeniu ścian z cegły lub bloczków. Moim zdaniem, dobrze dobrany i skalibrowany grubościomierz potrafi zaoszczędzić mnóstwo czasu i nerwów na budowie – nie trzeba ciągle sięgać po miarę i kombinować, bo od razu widzimy, gdzie są odchyłki. W praktyce, taki sprzęt sprawdza się fenomenalnie w miejscach trudno dostępnych, gdzie klasyczna miarka by zawiodła. Branżowe standardy, jak np. wytyczne ITB czy normy PN-EN, zalecają stosowanie tego typu przyrządów właśnie dla zapewnienia powtarzalności i jakości robót murarskich. Często to narzędzie jest pomijane przez początkujących, a szkoda, bo bez niego łatwo o błąd, który potem ciężko naprawić. Warto zapamiętać, że grubościomierz to narzędzie nie tylko dla perfekcjonistów, ale dla każdego, kto ceni sobie porządny efekt końcowy i chce mieć pewność, że wszystko jest zgodne z projektem i sztuką budowlaną.

Pytanie 37

Jakiego rodzaju tynk szlachetny wytwarza się z gipsu modelowego lub gipsu zmieszanego z wapnem, a po związaniu wygładza metalową pacą, by uzyskać efekt połysku?

A. Sgraffito
B. Fresk
C. Sztablaturę
D. Sztukaterię
Sztablatura to taki rodzaj tynku, który wykonuje się z gipsu modelowego albo gipsu z ciastem wapiennym. Wygładza się go później metalową pacą, co daje mu ten charakterystyczny połysk. Takie tynki często są używane w architekturze wnętrz, szczególnie w stylach klasycznych czy barokowych, gdzie estetyka i jakość mają ogromne znaczenie. Dobrze zrobiona sztablatura to spoko opcja do ładnych pomieszczeń, jak sale balowe czy pałace – dodaje im elegancji. Wiesz, żeby poprawnie nałożyć sztablaturę, trzeba mieć naprawdę sporo umiejętności i znać techniki tynkarskie, bo to wpływa na finalny efekt. A jeszcze warto pamiętać, że według standardów w budownictwie, żeby sztablatura była trwała, musi być nałożona na dobrze przygotowane podłoże, inaczej może się uszkodzić.

Pytanie 38

Na podstawie danych zawartych w tabeli określ stopień zasolenia muru z uwagi na obecność azotanów oraz siarczanów, jeżeli poziom azotanów wynosi 0,4, a siarczanów 0,3.

Rodzaj
soli
Stopień zasolenia muru
niskiśredniwysoki
Azotany< 0,10,1 ÷ 0,3> 0,3
Siarczany< 0,50,5 ÷ 1,5> 1,5
Chlorki< 0,20,2 ÷ 0,5> 0,5
A. Wysoki (azotany) oraz niski (siarczany).
B. Średni (azotany) oraz niski (siarczany).
C. Średni (azotany) oraz wysoki (siarczany).
D. Niski (azotany) oraz wysoki (siarczany).
Prawidłowo rozpoznałeś stopień zasolenia dla obu typów soli według tabeli. Azotany na poziomie 0,4 oznaczają, że przekraczają próg 0,3, więc klasyfikuje się je jako wysoki stopień zasolenia – warto tu pamiętać, że nawet stosunkowo niewielkie przekroczenie tego progu może mieć istotny wpływ na trwałość murów, bo azotany są szczególnie agresywne i łatwo rozpuszczalne. Jeśli chodzi o siarczany, poziom 0,3 znajduje się poniżej granicy 0,5, co według tabeli oznacza niski stopień zasolenia. W praktyce oznacza to, że zagrożenie ze strony siarczanów jest w tym przypadku niewielkie, natomiast azotany już mogą powodować uszkodzenia typu wykwity czy przyspieszoną degradację spoiny. Z mojego doświadczenia wynika, że wielu wykonawców ignoruje pojedyncze wysokie stężenia jednej soli, koncentrując się tylko na ogólnej sumie – a to błąd, bo akurat przy azotanach nawet umiarkowany poziom bywa kłopotliwy. Branżowe wytyczne, np. ITB czy niemieckie WTA, zalecają traktować każdy składnik indywidualnie i stosować odpowiednie środki zaradcze – w tym przypadku na przykład bardziej specjalistyczne tynki renowacyjne odporne na azotany, ale mniej wyśrubowane pod kątem siarczanów. Warto też pamiętać, że dobór rozwiązań naprawczych zależy nie tylko od sumy zasolenia, ale od typu dominujących soli – i właśnie takie rozróżnienie jak w tym zadaniu jest praktycznie bardzo przydatne. Fajnie, że potrafisz takie rzeczy wyłapać, bo to się przydaje w codziennej pracy na budowie i przy nadzorach.

Pytanie 39

Co może być przyczyną pojawienia się rys na powierzchni tynku, widocznych na elewacji budynku przedstawionego na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Przeciążenia filarów międzyokiennych.
B. Skurcz powstały podczas wiązania zaprawy.
C. Liniowe zmiany tynku wywołane temperaturą.
D. Uszkodzenie muru spowodowane nierównomiernym osiadaniem podłoża.
Uszkodzenia muru spowodowane nierównomiernym osiadaniem gruntu to rzeczywiście najczęstsza przyczyna rys na elewacji. Gdy budynek osiada nierównomiernie, różne części mogą być narażone na różne poziomy naprężeń, co prowadzi do pęknięć w tynku. Przykład? Wyobraź sobie, że budynek stoi na gruncie o różnych właściwościach, co sprawia, że niektóre miejsca osiadają mocniej niż inne. Normy budowlane, jak Eurokod 7, mówią jasno – projektanci powinni sprawdzić warunki gruntowe przed budową, żeby ograniczyć ryzyko takich uszkodzeń. Ważne jest też, by monitorować osiadanie budynku, zwłaszcza w pierwszym roku po budowie, żeby szybko zauważyć i rozwiązać ewentualne problemy. Do dobrych praktyk należy użycie odpowiednich materiałów budowlanych i technik, które mogą pomóc w radzeniu sobie z naprężeniami, co zmniejsza ryzyko rys w przyszłości.

Pytanie 40

Do wzmocnienia i naprawy spękanego nadproża nadokiennego na wysokości 4 m od poziomu terenu należy zastosować rusztowanie

A. wiszące wspornikowe.
B. na wysuwnicach.
C. kołowe.
D. stolikowe.
Do wzmocnienia i naprawy spękanego nadproża nadokiennego na wysokości około 4 metrów od poziomu terenu, naprawdę najlepiej sprawdzają się rusztowania na wysuwnicach. Dlaczego? Bo pozwalają na łatwe dostosowanie wysokości roboczej do konkretnego miejsca pracy i minimalizują ingerencję w otoczenie budynku. Z mojego doświadczenia wynika, że tego typu rusztowania są szczególnie doceniane przy pracach naprawczych i konserwatorskich, gdzie liczy się szybki montaż, brak konieczności rozstawiania dużych konstrukcji oraz łatwość przemieszczania. W praktyce fachowcy często wybierają rusztowania na wysuwnicach, bo nie wymagają one specjalnego fundamentowania, a równocześnie dają solidne oparcie i zapewniają bezpieczeństwo – tu zgodnie z wytycznymi BHP. Takie rozwiązania są też zgodne z normami branżowymi, np. PN-EN 12810, gdzie podkreśla się kwestie bezpieczeństwa i stabilności podczas robót na wysokości. Moim zdaniem warto znać takie niuanse – przy typowych rusztowaniach kołowych czy stolikowych trzeba byłoby kombinować z ustawieniem i często nie da się ich wykorzystać przez ograniczoną przestrzeń lub brak możliwości bezpośredniego podparcia. Rusztowanie wiszące wspornikowe raczej się tu nie sprawdzi, bo byłoby zbyt skomplikowane technologicznie i kosztowne na taką wysokość. W sumie, jak się zajrzysz do praktycznych podręczników budowlanych, to właśnie rusztowania na wysuwnicach często są wskazywane jako najlepsze do szybkich i bezpiecznych napraw na takich wysokościach. Tak naprawdę to jest takie rozwiązanie, które daje maksimum wygody przy minimalnym chaosie na placu budowy.