Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Ortoptystka
  • Kwalifikacja: MED.04 - Świadczenie usług medycznych w zakresie ortoptyki
  • Data rozpoczęcia: 8 czerwca 2026 08:08
  • Data zakończenia: 8 czerwca 2026 08:50

Egzamin zdany!

Wynik: 21/40 punktów (95,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Pochwal się swoim wynikiem!
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Korekcja szkłem o parametrach +3,00 Dsph -2,00 Dcyl oś 180° wskazuje na astygmatyzm

A. nadwzroczny zgodny z regułą.
B. nadwzroczny przeciwny regule.
C. krótkowzroczny zgodny z regułą.
D. krótkowzroczny przeciwny regule.
Korekcja +3,00 Dsph -2,00 Dcyl oś 180° faktycznie wskazuje na astygmatyzm nadwzroczny zgodny z regułą. Warto wiedzieć, że w praktyce optycznej za „zgodny z regułą” uznaje się astygmatyzm, gdzie moc cylindryczna jest ujemna (minus) ustawiona na oś 180° (czyli poziomo). To bardzo typowy przypadek, zwłaszcza u osób młodszych, gdzie rogówka jest bardziej stroma w przekroju pionowym niż poziomym. Sfera dodatnia (+3,00 Dsph) oznacza nadwzroczność, więc całościowo mamy do czynienia z kombinacją nadwzroczności i astygmatyzmu zgodnego z regułą. Takie szkła stosuje się często u pacjentów mających trudności z ostrym widzeniem na bliskie odległości, a dodatkowo u nich występuje rozmycie obrazu wynikające z różnic krzywizny rogówki. Z mojego doświadczenia, prawidłowe rozpoznanie typu astygmatyzmu jest kluczowe, bo wpływa na dobór odpowiedniej korekcji i komfort widzenia – szczególnie przy pracy z komputerem czy czytaniu. Właściwe ustawienie osi cylindra to nie jest tylko teoria, bo nieodpowiednia oś powoduje dyskomfort i szybkie zmęczenie oczu. Standardy branżowe, jak zalecenia Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, podkreślają zawsze analizę osi i wartości cylindra w kontekście doboru soczewek okularowych. Warto pamiętać, że astygmatyzm zgodny z regułą jest znacznie częstszy niż przeciwny, więc umiejętność rozpoznania tego w receptach to podstawa warsztatu optyka czy refrakcjonisty.

Pytanie 2

Twarde soczewki kontaktowe są szczególnie przydatne w korekcji niezborności

A. nieregularnej.
B. niezłożonej.
C. mieszanej.
D. złożonej.
Twarde soczewki kontaktowe, zwłaszcza te wykonane z materiałów przepuszczających gazy, są nieocenione w korygowaniu niezborności nieregularnej, czyli takiej, gdzie powierzchnia rogówki nie jest gładka i symetryczna, co bardzo utrudnia lub wręcz uniemożliwia skuteczną korekcję tradycyjnymi okularami albo miękkimi soczewkami kontaktowymi. W praktyce – najczęściej spotykamy się z tym problemem u pacjentów z np. stożkiem rogówki, po urazach, bliznach, czy po nieudanych zabiegach chirurgicznych oka. Twarda soczewka, dzięki swojej sztywności, niejako „wymusza” nową, regularną powierzchnię optyczną, bo łza wypełnia wszystkie nierówności między soczewką a rogówką. To daje pacjentowi dużo ostrzejszy obraz niż inne metody. Z mojego doświadczenia, twarde soczewki są czasami jedyną szansą na sensowną ostrość wzroku przy nieregularnym astygmatyzmie. Warto wiedzieć, że w branżowych zaleceniach, jak chociażby Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, twarde soczewki zaleca się właśnie w takich skomplikowanych przypadkach. Oczywiście, ich aplikacja jest trudniejsza i wymaga szczególnego dopasowania, ale efekty naprawdę potrafią być spektakularne. W praktyce optycznej, jeśli ktoś ma nieregularną powierzchnię rogówki – zaczynamy od rozważenia twardych soczewek.

Pytanie 3

Zapis szkła korekcyjnego +1,00 Dsph/-3,00 Dcyl oś 15° jest równoważny z zapisem

A. -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 15°
B. -1,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 275°
C. -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°
D. +4,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°
Zapisanie mocy soczewki korekcyjnej w różnych formach, czyli tzw. transpozycja cylindra, to podstawa pracy każdego optyka okularowego. W tym przypadku mamy do czynienia z typowym zapisem: +1,00 Dsph/-3,00 Dcyl oś 15°. Jeśli chcemy przepisać tę receptę w alternatywnej formie (transpozycja z minusa na plus), musimy pamiętać o kilku krokach: do sfery dodajemy wartość cylindra (-3,00), zmieniamy znak cylindra na przeciwny (+3,00), a oś przesuwamy o 90° (czyli 15°+90°=105°). Stąd otrzymujemy: +1,00 + (-3,00) = -2,00 Dsph, +3,00 Dcyl, oś 105°. To nie jest tylko teoria – w praktyce transpozycja przydaje się, gdy musisz dopasować szkło do konkretnego zamówienia klienta lub porównać recepty z różnych źródeł. Wielu lekarzy okulistów stosuje zapis z cylindrem ujemnym, natomiast zakłady optyczne często preferują cylinder dodatni. Moim zdaniem, znajomość tego mechanizmu pozwala uniknąć nieporozumień i przyspiesza obsługę klienta – szczególnie jak ktoś przynosi starą receptę z innym zapisem. Generalnie, to taki trochę żmudny, ale bardzo praktyczny kawałek wiedzy. Dobrą praktyką jest też zawsze sprawdzenie, czy suma mocy w głównych przekrojach (sfera + cylinder i sama sfera) zgadza się po transpozycji – to najprostszy test poprawności. Wg standardów ISO, obie formy są równoważne, jeśli dane liczbowe zostały poprawnie przeliczone – dokładnie jak w tym przykładzie.

Pytanie 4

Dodatek +3,00 Dsph w szkłach dwuogniskowych lub progresywnych jest stosowany w korekcji zezów akomodacyjnych

A. hypoakomodacyjnych.
B. nierefrakcyjnych.
C. refrakcyjnych.
D. atypowych.
Chociaż w zezie akomodacyjnym często stosuje się dodatki plusowe, to nie każdy rodzaj zeza akomodacyjnego będzie wymagał aż tak dużego dodatku jak +3,00 Dsph. W odniesieniu do określeń hypoakomodacyjny, nierefrakcyjny oraz refrakcyjny, warto precyzyjnie rozgraniczyć, co te terminy oznaczają w praktyce optometrycznej. Hypoakomodacyjny zez to sytuacja, gdy u pacjenta występuje niedostateczna akomodacja, czyli oko nie jest w stanie odpowiednio dostosować swojej mocy w odpowiedzi na zmianę odległości oglądanego obiektu. Jednak w takich przypadkach dodatki plusowe są dobierane indywidualnie i zazwyczaj zaczyna się od niższych wartości, np. +1,00 do +2,00 Dsph, by nie zaburzyć procesu adaptacji i nie pogłębić objawów astenopijnych. Zez refrakcyjny z kolei jest ściśle powiązany z wadą refrakcji, najczęściej nadwzrocznością. Tu również korekcja odbywa się głównie przez optymalne dopasowanie pełnej korekcji dalekowzroczności, a nie przez wysokie dodatki plusowe, które mogłyby wręcz nasilać inne problemy. Natomiast termin nierefrakcyjny odnosi się do takich form zeza, gdzie mechanizmy akomodacji lub wada refrakcji nie są główną przyczyną zaburzenia ustawienia oczu – w tych przypadkach dodatki nie mają zastosowania ani uzasadnienia merytorycznego. W praktyce klinicznej często spotyka się błędne przekonanie, że każdy zez akomodacyjny wymaga dodatku o wartości +3,00 Dsph, ale to nie jest podejście zgodne ze światowymi standardami. Najczęściej tak wysokie dodatki są zarezerwowane dla przypadków nietypowych, określanych właśnie jako „atypowe” – czyli takich, gdzie inne metody zawiodły lub mamy do czynienia z wyjątkowymi indywidualnymi potrzebami pacjenta. Stąd zarówno mylenie hypoakomodacyjnych, refrakcyjnych, jak i nierefrakcyjnych zezów jako wskazań do stosowania takiej korekcji, jest uproszczeniem i nie odpowiada aktualnej wiedzy branżowej. Warto zawsze kierować się szczegółową diagnostyką i dobrymi praktykami klinicznymi, a nie automatyzmami w doborze mocy dodatków.

Pytanie 5

Do pomiaru wartości szkieł okularowych stosuje się

A. frontofokometr.
B. egzoftalmometr.
C. oftalmometr.
D. foropter.
Frontofokometr to chyba jedno z podstawowych narzędzi, jakie spotyka się w każdym profesjonalnym gabinecie optycznym czy salonie optycznym. Jest dość charakterystyczny – czasami nawet wygląda jak taka niepozorna „maszyna”, a jednak jego rola jest nie do przecenienia. Przy pomiarze wartości szkieł okularowych frontofokometr pozwala bardzo precyzyjnie określić moc optyczną soczewki, a także wykryć cylindryczność czy oś cylindra w przypadku szkieł astygmatycznych. To urządzenie, dzięki specjalnej skali i układowi optycznemu, umożliwia szybkie i dokładne sprawdzenie czy szkła mają taką moc, jaką zadano przy produkcji lub czy zgadza się recepta. W branży optycznej korzystanie z frontofokometru to dosłownie codzienność, szczególnie gdy trzeba sprawdzić szkła klienta, zidentyfikować nieopisane soczewki lub po prostu skontrolować jakość produktu. Moim zdaniem, znajomość działania tego sprzętu to absolutna podstawa, jeżeli ktoś myśli poważnie o pracy w optyce – bez niego nie da się prawidłowo dobrać czy ocenić szkieł. Dobrą praktyką jest nie tylko znać teorię, ale też ćwiczyć obsługę frontofokometru w praktyce na różnych typach soczewek – od jednoogniskowych po progresy. Samo urządzenie bywa też nazywane lensometrem, co czasem pojawia się w literaturze anglojęzycznej, więc warto o tym pamiętać. Jeśli chodzi o standardy, to wszelkie pomiary mocy szkieł okularowych w procesie kontroli jakości czy podczas serwisu powinny być wykonywane właśnie frontofokometrem, zgodnie z zaleceniami ISO 8598.

Pytanie 6

Który zapis transpozycji niezborności jest prawidłowy dla korekcji +3,00 Dsph, -5,00 Dcyl oś 10°?

A. +2,00 Dsph -5,00 Dcyl oś 10°
B. -2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 10°
C. -2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 100°
D. +2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 100°
Transpozycja zapisu korekcji okularowej polega na zamianie cylindra z minusowego na plusowy (lub odwrotnie), przy jednoczesnej korekcie wartości sferycznej i zmianie osi o dokładnie 90°. Najbardziej poprawna i zgodna ze sztuką jest tu odpowiedź: -2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 100°. Wynika to z prostego wzoru: do wartości sferycznej dodaje się wartość cylindra (czyli 3,00 + (-5,00) = -2,00), zmienia się znak cylindra na przeciwny (+5,00), a oś przesuwa się o 90°, czyli z 10° na 100°. W praktyce, dobra znajomość tej zasady pozwala uniknąć wielu pomyłek podczas wpisywania recept do systemów i przy pracy z pacjentami – na przykład przy zamawianiu szkieł progresywnych, gdzie podanie cylindra w nieprawidłowej formie może skutkować złym wykonaniem okularów. Standardy branżowe (np. ISO 13666) jasno określają, jak powinna wyglądać transpozycja, by zapewnić bezpieczeństwo i komfort widzenia użytkownika. Moim zdaniem, warto wiedzieć także, że niektórzy producenci czy optometryści preferują zapis w określonej formie, zależnie od nawyków lub systemów informatycznych – ale zasada matematyczna jest zawsze ta sama. Przećwiczenie kilku przykładów z życia codziennego naprawdę pomaga utrwalić ten schemat i potem już w praktyce wszystko idzie płynniej, szczególnie przy trudniejszych receptach.

Pytanie 7

Jeżeli pomiar refrakcji wykaże różnicę w sile załamywania promieni w dwóch głównych południkach rogówki, to wadę tę należy skorygować soczewkami

A. skupiającymi.
B. multifokalnymi.
C. cylindrycznymi.
D. rozpraszającymi.
Soczewki cylindryczne to absolutna podstawa w korekcji astygmatyzmu, czyli sytuacji, gdy rogówka ma różną siłę załamywania promieni świetlnych w dwóch głównych południkach. W praktyce oznacza to, że oko zamiast skupiać światło w jednym punkcie, rozrzuca je wzdłuż linii, co prowadzi do rozmytego lub zniekształconego obrazu. Soczewki cylindryczne mają tę właściwość, że korygują refrakcję tylko w jednym określonym południku – dokładnie tam, gdzie oko tego najbardziej potrzebuje. To pozwala dopasować korekcję do indywidualnych potrzeb pacjenta, bo astygmatyzm nigdy nie jest taki sam u dwóch osób. Na co dzień, w pracy optyka czy okulisty, dobór odpowiedniej mocy i osi soczewki cylindrycznej to standardowa procedura – nierzadko wymaga precyzji i doświadczenia. Z mojego punktu widzenia, dobrze dobrana soczewka cylindryczna naprawdę potrafi zmienić komfort widzenia i życie pacjenta, zwłaszcza gdy wcześniej był przyzwyczajony do nieostrego obrazu. Co ciekawe, obecnie nawet okulary przeciwsłoneczne czy soczewki kontaktowe można wyposażyć w korekcję cylindryczną, więc technologia idzie mocno do przodu. Pamiętaj też, że pomiar osi i wartości cylindra wymaga bardzo dokładnych badań refrakcji, bo najmniejszy błąd ma potem realny wpływ na jakość widzenia.

Pytanie 8

Które soczewki kontaktowe mają średnicę o około 1,5 mm mniejszą od widocznej, poziomej tęczówki?

A. Twarde.
B. Miękkie.
C. Kosmetyczne.
D. Terapeutyczne.
Soczewki twarde rzeczywiście mają średnicę o około 1,5 mm mniejszą od widocznej, poziomej tęczówki. To nie jest przypadek, tylko wynik przemyślanego projektu, który zapewnia im odpowiednią stabilność na oku oraz dostęp łez pod soczewkę. Dzięki temu możliwe jest zachowanie prawidłowej wymiany płynu łzowego, co, moim zdaniem, jest kluczowe dla utrzymania zdrowia rogówki. W praktyce twarde soczewki, zwłaszcza te nowoczesne typu RGP (rigid gas permeable), osiadają na filmie łzowym i nie pokrywają całej przedniej powierzchni oka, lecz właśnie są trochę mniejsze niż tęczówka. To pozwala, żeby przy każdym mrugnięciu powieka przesuwała soczewkę i wymuszała cyrkulację łez. Jest to zgodne z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optometrii oraz standardami międzynarodowymi. W odróżnieniu od miękkich soczewek, które są szersze i zachodzą na twardówkę, twarde soczewki wymagają precyzyjnego dopasowania, żeby były komfortowe i nie powodowały podrażnień. Wielu specjalistów zaleca twarde soczewki osobom z nietypowym kształtem rogówki, np. w stożku rogówki – właśnie dlatego, że ich mniejsza średnica pozwala lepiej kontrolować ich ruchomość i zachować prawidłową fizjologię oka. Z mojego punktu widzenia, dobrze dobrana twarda soczewka to taki trochę mały majstersztyk w optyce.

Pytanie 9

Najslabsze szkła rozpraszające, w których pacjent widzi prawidłowo V=1.0 do dali, należy zastosować w korekcji zeza

A. akomodacyjnego z nadwzrocznością.
B. rozbieżnego z krótkowzrocznością.
C. zbieżnego z krótkowzrocznością.
D. zbieżnego z nadwzrocznością.
W przypadku zeza zbieżnego u osoby z krótkowzrocznością najważniejsze jest zastosowanie najsłabszych możliwych szkieł rozpraszających (czyli minusowych), przy których pacjent osiąga ostrość widzenia V = 1.0 do dali. To podejście wynika z faktu, że krótkowzroczność już sama w sobie zmniejsza konieczność akomodacji do patrzenia w dal, a więc i wysiłek konwergencji. Przy krótkowzroczności, jeśli użyjemy mocniejszych minusów niż potrzeba, możemy wręcz nasilać problem, bo pacjent będzie musiał bardziej konwergować. Dlatego praktyczne podejście (często spotykane w gabinetach okulistycznych i optycznych) polega na tym, by dobrać soczewki minusowe o jak najmniejszej mocy, które pozwalają na prawidłowe widzenie do dali. Pozwala to na minimalizację bodźca do konwergencji, a tym samym wspiera leczenie zeza zbieżnego. To jedna z tych zasad, które wydają się logiczne dopiero jak się je zobaczy w praktyce – spotkałem się z tym wielokrotnie i taka metoda naprawdę potrafi dać wymierne efekty. Zresztą, literatura branżowa oraz wytyczne Polskiego Towarzystwa Okulistycznego często podkreślają, jak istotne jest rozsądne, oszczędne dobieranie korekcji w takich przypadkach. Krótkowidz z ezotropią nie powinien mieć nadmiernej korekcji, bo przestymulowanie akomodacji tylko pogorszy sytuację. Jeśli pacjent widzi dobrze przy minimalnych minusach – to właśnie te soczewki należy zostawić.

Pytanie 10

Zapis mocy soczewki +2,50 Dsph, -1,50 Dcyl oś 180° jest równoważny zapisowi

A. -2,50 Dsph +1,50 Dcyl oś 180°
B. +1,00 Dsph +1,50 Dcyl oś 180°
C. -1,50 Dsph -1,50 Dcyl oś 90°
D. +1,00 Dsph +1,50 Dcyl oś 90°
Zapis soczewki +2,50 Dsph, -1,50 Dcyl oś 180° faktycznie jest równoważny zapisowi +1,00 Dsph +1,50 Dcyl oś 90°. Wynika to z tzw. transpozycji cylindrycznej, która jest nieodłącznym elementem pracy z receptami okularowymi. Praktyka pokazuje, że bardzo często trzeba przeliczać wartości, np. przy zamawianiu szkieł albo analizie recept wystawionych przez różnych specjalistów. Zasada jest taka: żeby dokonać transpozycji, do wartości sferycznej dodajemy wartość cylindryczną, zmieniamy znak cylindra na przeciwny i obracamy oś o 90°. Czyli w tym wypadku: +2,50 + (-1,50) daje +1,00 Dsph, cylinder -1,50 zmienia się na +1,50 Dcyl, a oś z 180° przesuwamy na 90°. Takie przekształcenie zapewnia, że moc optyczna soczewki się nie zmienia, tylko sposób jej zapisu. W salonach optycznych czy pracowniach optycznych często spotyka się oba typy zapisu, więc sprawna transpozycja to podstawa. Moim zdaniem, pewność w takich przeliczeniach jest nie tylko praktyczna, ale też znacznie skraca czas pracy i minimalizuje ryzyko pomyłki przy zamawianiu lub montażu soczewek. Warto też pamiętać, że większość producentów soczewek preferuje zamówienia z cylindrem dodatnim, więc umiejętność zamiany zapisu jest po prostu bardzo przydatna w codziennej pracy. Takie rzeczy naprawdę się przydają, bo nie ma nic gorszego niż zamówić komuś źle przeliczoną soczewkę!

Pytanie 11

W których soczewkach stosuje się specjalne zmniejszenie centralnej grubości soczewki dodatniej i obwodowej soczewki ujemnej?

A. Torycznych.
B. Lentikularnych.
C. Progresywnych.
D. Pryzmatycznych.
Soczewki lentikularne to naprawdę ciekawy temat, trochę niedoceniany, a bardzo ważny w praktyce optycznej. Chodzi o to, że przy dużych mocach soczewek dodatnich albo ujemnych ich tradycyjna budowa prowadziłaby do powstania grubych, ciężkich szkieł. I tu właśnie wchodzą soczewki lentikularne. Specjalnie zmniejsza się w nich centralną grubość soczewki dodatniej albo obwodową grubość soczewki ujemnej – robi się to, żeby zapewnić lepszy komfort noszenia i zredukować wagę okularów. Dzięki temu użytkownik nie ma wrażenia, że nosi „denka od butelek” – a różnica jest naprawdę zauważalna, zwłaszcza przy wyższych mocach powyżej ±10 dioptrii. Sam miałem okazję zamawiać takie soczewki dla klientów z bardzo silną krótkowzrocznością i moim zdaniem to ogromny plus, bo wyglądają znacznie estetyczniej. W standardach branżowych właśnie podkreśla się, że dla skrajnych wad warto sięgnąć po konstrukcje lentikularne, bo wtedy minimalizuje się zarówno masę, jak i zniekształcenia optyczne poza centralnym polem widzenia. Przy okazji, projekt soczewki lentikularnej opiera się na zasadzie „strefy optycznej” otoczonej płaską lub bardzo cienką częścią, więc już sama konstrukcja pokazuje, jak dużo tu zależy od precyzyjnego planowania. W codziennej praktyce to naprawdę wybór, który warto znać i umieć zaproponować – wielu klientów doceni różnicę.

Pytanie 12

U pacjenta z zezem rozbieżnym i krótkowzrocznością należy zastosować korekcję soczewkami

A. (-) pełna korekcja.
B. (+) pełna korekcja.
C. (-)1/2 wartości uzyskanej przy badaniu.
D. (-)1/3 wartości uzyskanej przy badaniu.
W przypadku pacjenta z zezem rozbieżnym i krótkowzrocznością pełna korekcja soczewkami minusowymi jest zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem i tak właśnie uczą na kursach refrakcji czy w podręcznikach optometrii i okulistyki. Przede wszystkim, pełna korekcja minusowa zmniejsza potrzebę akomodacji, co u krótkowidza jest i tak stosunkowo niskie, a dodatkowo pozwala skupić obraz dokładnie na siatkówce. To ma ogromny wpływ na kontrolę nad ruchem gałek ocznych i stabilizację fiksacji, bo obraz nie jest rozmyty ani przesunięty względem siatkówki. W praktyce klinicznej, jeśli u osoby z zezem rozbieżnym i krótkowzrocznością damy zbyt słabe minusy (czyli niedokorygujemy pełnej wady), to zamiast pomóc, możemy zwiększyć uciekanie oka, bo obraz będzie rozogniskowany, a mózg „odpuści” sobie utrzymywanie fuzji. Z mojego doświadczenia zawsze lepiej zacząć od pełnej korekcji, a później ewentualnie subtelnie modyfikować, jeśli pacjent źle toleruje szkła. Warto zapamiętać, że w takich przypadkach nie stosuje się „oszczędzania” mocy soczewki, bo to nie jest presbiopia czy inne sytuacje. Pełna minusowa korekcja daje szansę na poprawę obu funkcji: widzenia ostrego i kontroli ustawienia oczu, co jest zgodne z zaleceniami większości specjalistów. Takie podejście to po prostu podstawa w optometrii i okulistyce.

Pytanie 13

Który wynik badania wady refrakcji przy użyciu autorefraktometru wskazuje na konieczność zastosowania w korekcji szkła rozpraszającego?

A. OP sph +3,75
B. OP sph -3,25
C. OP sph +1,75 cyl -0,75 oś 90°
D. OP sph 0,00 cyl -0,25 oś 60°
Prawidłowa odpowiedź to OP sph -3,25, bo właśnie taki wynik na autorefraktometrze oznacza krótkowzroczność, czyli wadę, którą koryguje się szkłami rozpraszającymi (minusowymi). W praktyce, jeśli widzisz na wydruku autorefraktometru znak „-” przy wartości sferycznej (sph), to od razu powinna Ci się zapalić lampka: potrzeba soczewki rozpraszającej, żeby przesunąć punkt ogniskowania obrazu na siatkówkę. Szkła minusowe rozpraszają promienie świetlne, które w oku zbyt wcześnie skupiają się przed siatkówką – dzięki nim osoba z krótkowzrocznością widzi ostro obiekty odległe. Moim zdaniem w codziennej praktyce to jest bardzo częste wskazanie i łatwo je rozpoznać, jeśli tylko zna się podstawy optyki okularowej. Dodatkowo, pamiętaj, że zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Optometrii, zawsze należy dobierać soczewki rozpraszające, gdy wada sferyczna jest ujemna. Z mojego doświadczenia najbardziej kłopotliwe bywają przypadki mieszanych wad, ale tu sytuacja jest jasna. Warto też wiedzieć, że im większa wartość ujemna sfery, tym mocniejsza jest wada krótkowzroczna. W przypadku -3,25 mówimy już o średniej krótkowzroczności. Dobrą praktyką jest jeszcze raz potwierdzić wynik autorefraktometru badaniem subiektywnym, bo czasem u niektórych pacjentów wynik może być lekko zafałszowany przez akomodację czy zmęczenie oczu, ale ogólna zasada jest prosta – minusy to szkła rozpraszające.

Pytanie 14

W celu ułatwienia pacjentowi z ortoforią rozluźnienia akomodacji podczas wykonywania ćwiczeń z użyciem diploskopu należy zastosować szkła

A. skupiające.
B. cylindryczne.
C. rozpraszające.
D. pryzmatyczne.
Zastosowanie szkieł skupiających to taki trochę klasyk w pracy z pacjentami mającymi ortoforię, szczególnie gdy ćwiczy się na diploskopie. Szkła skupiające (czyli plusy) służą do „rozluźnienia” akomodacji, czyli obniżenia potrzeby nadmiernego wysiłku akomodacyjnego. Po prostu pacjent nie musi tak mocno koncentrować się na ostrzeniu obrazu, bo plusy wykonują część pracy za niego. Dzięki temu ćwiczenia z diploskopem są skuteczniejsze, bo pacjent może skupić się na fuzji obrazów, a nie na ciągłym napinaniu mięśnia rzęskowego oka. W praktyce to wygląda tak, że terapeuci często zaczynają ćwiczenia z niewielką mocą plusów, np. +1,00 D, i obserwują jak pacjent reaguje. To jest zgodne z zasadami ortoptyki i wytycznymi Polskiego Towarzystwa Optometrii. Co ciekawe, taki zabieg bywa stosowany też u dzieci przy nauce czytania, żeby odciążyć je od nadmiernej akomodacji, a tym samym zmniejszyć ryzyko powstawania astenopii. Ja zawsze powtarzam: nie chodzi o to, żeby robić z ćwiczeń wyzwanie siłowe dla akomodacji, tylko żeby uczyć widzenia obuocznego w komfortowych warunkach. Szkła skupiające dają właśnie ten komfort i pozwalają lepiej rozpracować prawidłową współpracę obu oczu bez niepotrzebnego przeciążania akomodacji.

Pytanie 15

U pacjenta stwierdzono wadę refrakcji OP +3,50 Dsph /+1,00 Dcyl oś 90°. U pacjenta w OP występuje astygmatyzm

A. nadwzroczny zgodny z regułą.
B. krótkowzroczny zgodny z regułą.
C. nadwzroczny niezgodny z regułą.
D. krótkowzroczny niezgodny z regułą.
Odpowiedź jest jak najbardziej słuszna, bo właśnie taki zapis jak +3,50 Dsph /+1,00 Dcyl oś 90° oznacza astygmatyzm nadwzroczny zgodny z regułą. Już tłumaczę: wartość dodatnia sfery (+3,50) świadczy o nadwzroczności, czyli oko ma za słabą moc skupiającą i promienie skupiają się za siatkówką. Cylindryczny składnik +1,00 o osi 90° mówi, że astygmatyzm występuje w osi pionowej. No i tu wchodzi pojęcie „zgodny z regułą” – oznacza to, że moc skupiająca w pionie (oś 90°) jest mniejsza niż w poziomie (oś 180°), co jest najczęstszym typem astygmatyzmu u ludzi młodych. W praktyce optometrycznej taki zapis jest spotykany bardzo często, szczególnie u osób, które uskarżają się na niewyraźne widzenie z bliska i szybkie męczenie wzroku. Moim zdaniem warto umieć rozpoznać taki przypadek, bo poprawnie dobrane okulary znacząco poprawiają komfort życia pacjenta. Dobrze wiedzieć, że według standardów branżowych, astygmatyzm zgodny z regułą to właśnie cylinder dodatni lub ujemny w osi 90°. W praktyce, przy doborze korekcji, taki przypadek rozpatrujemy priorytetowo, by zapewnić jak najlepszą ostrość i wygodę widzenia.

Pytanie 16

Który rodzaj szkieł optycznych należy zastosować, jeśli u pacjenta stwierdzono astygmatyzm złożony?

A. Sferyczne.
B. Cylindryczne.
C. Pryzmatyczne.
D. Sferyczno-cylindryczne.
Szkła sferyczno-cylindryczne to zdecydowanie najtrafniejszy wybór w przypadku astygmatyzmu złożonego. Wynika to z faktu, że taki astygmatyzm to kombinacja zarówno wady sferycznej (krótkowzroczność albo dalekowzroczność), jak i cylindrycznej, czyli różnicy mocy łamiącej w dwóch prostopadłych przekrojach oka. Szkła sferyczno-cylindryczne mają tę przewagę, że pozwalają jednocześnie korygować oba typy wad – moc sferyczna wyrównuje wadę ogniskowania, a cylindryczna kompensuje nierównomierną krzywiznę rogówki lub soczewki. W praktyce optyka okularowa bazuje na takich rozwiązaniach, bo są one zgodne z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki oraz zagranicznych standardów (np. ANSI, EN ISO). Z mojego doświadczenia wynika, że stosowanie tylko szkieł cylindrycznych lub sferycznych przy złożonych wadach prowadzi do niezadowalających rezultatów – ostrość widzenia ciągle jest nieoptymalna, pacjent czuje zamglenie albo podwójne kontury. Sferyczno-cylindryczne szkła wykonywane są na indywidualną receptę, uwzględnia się oś i wartość cylindra, co ma kolosalne znaczenie podczas dopasowywania okularów czy soczewek kontaktowych. Warto dodać, że poprawna korekcja astygmatyzmu złożonego wpływa na komfort życia, samopoczucie i nawet bezpieczeństwo, np. podczas prowadzenia auta. To jest już branżowy standard i ciężko wyobrazić sobie nowoczesną praktykę okulistyczno-optyczną bez tych rozwiązań.

Pytanie 17

Jeśli stwierdzono wadę refrakcji OP +1,50 Dsph/-0,50 Dcyl./180° ax., to u pacjenta występuje astygmatyzm

A. nadwzroczny zgodny z regułą.
B. krótkowzroczny zgodny z regułą.
C. nadwzroczny niezgodny z regułą.
D. krótkowzroczny niezgodny z regułą.
Warto zwrócić uwagę na interpretację zapisu refrakcji: +1,50 Dsph/-0,50 Dcyl./180° ax. Oznacza to, że mamy do czynienia z soczewką sferyczną o mocy +1,50 dioptrii oraz cylindryczną o mocy -0,50 dioptrii ustawioną w osi 180°. Dodatni składnik sferyczny świadczy o nadwzroczności (hipermetropii), natomiast obecność cylindra informuje o astygmatyzmie. Astygmatyzm zgodny z regułą występuje wtedy, gdy najsłabsza moc skupiająca znajduje się w osi 180° (horyzontalnie) lub blisko niej – czyli cylinder ustawiony jest w zakresie od 160° do 180° lub od 0° do 20°, co tutaj właśnie zachodzi. To klasyczny przykład. Branżowo przyjmuje się, że astygmatyzm zgodny z regułą to taki, w którym oś cylindra jest pozioma, bo powieka mocniej uciska rogówkę pionowo. W praktyce, pacjent z takim zapisem najczęściej będzie odczuwał lekkie zamglenie widzenia szczególnie przy patrzeniu na linie pionowe, ale przy odpowiedniej korekcji okularami lub soczewkami cylindrycznymi komfort widzenia wraca praktycznie do normy. Moim zdaniem taka interpretacja wynika wprost z praktyki optycznej i jest codziennością w gabinetach – właściwe rozpoznanie typu astygmatyzmu jest kluczowe choćby dla doboru odpowiedniej korekcji czy rekomendacji do dalszego badania. Warto też wiedzieć, że takie przypadki często spotyka się u młodych dorosłych i dzieci – nie zawsze wymagają pełnej korekcji, ale na pewno trzeba je monitorować.

Pytanie 18

Która korekcję okularową należy zastosować u pacjenta z egzotropią i krótkowzrocznością OP -6,00 Dsph OL -5,50 Dsph?

A. OP -7,00 Dsph OL -6,50 Dsph
B. OP -6,00 Dsph OL -5,50 Dsph
C. OP -5,00 Dsph OL -4,50 Dsph
D. OP -3,00 Dsph OL -2,75 Dsph
W tej sytuacji zastosowanie korekcji OP -6,00 Dsph OL -5,50 Dsph jest zdecydowanie najbardziej uzasadnione i zgodne z zasadami doboru okularów w krótkowzroczności, zwłaszcza gdy problem współistnieje z egzotropią, czyli rozbieżnym ustawieniem oczu. Moim zdaniem najważniejsze tutaj jest to, że nie powinno się ani nadmiernie korygować, ani niedokorygowywać krótkowzroczności bez konkretnego powodu klinicznego. Z mojego doświadczenia – i zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki oraz międzynarodowymi standardami – zawsze dążymy do pełnej korekcji wady, żeby zapewnić pacjentowi komfort widzenia i nie pogłębiać problemów związanych z fuzją wzrokową. Egzotropia dodatkowo wymaga pełnej korekcji, bo każda niedokorygowana krótkowzroczność jeszcze bardziej rozleniwia układ akomodacyjno-fuzjny i sprzyja ucieczce oka na zewnątrz. Praktycznie, jeśli zastosujesz pełną korekcję, to dajesz pacjentowi największą szansę na stabilizację ustawienia oczu, poprawę ostrości i szansę na wyćwiczenie konwergencji. Częste błędy to chęć „podkorygowania”, żeby oko się mniej męczyło – to mit! Prawidłowo dobrana pełna korekcja to nie tylko standard, ale też najlepsza ochrona zdrowia wzroku. Warto też pamiętać, że zmiana mocy powinna być zawsze konsultowana z pacjentem i podparta badaniem widzenia obuocznego.

Pytanie 19

W ćwiczeniach zakresu fuzji w kierunku dywergencji na synoptoforze zaleconych 8-letniemu dziecku z rozpoznaną exophorią należy zastosować soczewki

A. wklęsłe.
B. wypukłe.
C. cylindryczne.
D. pryzmatyczne.
Dobrze to ująłeś – w ćwiczeniach zakresu fuzji w kierunku dywergencji na synoptoforze, zwłaszcza u dzieci z exophorią, faktycznie zaleca się stosowanie soczewek wypukłych. To wynika z tego, że soczewki wypukłe (czyli dodatnie, plusy) zmniejszają akomodację, a co za tym idzie – obniżają poziom konwergencji akomodacyjnej. W praktyce dziecko „relaksuje” akomodację, co pozwala oczy łatwiej rozbiegać, czyli trenować dywergencję. To się sprawdza szczególnie u dzieci, bo ich układ akomodacyjno-konwergencyjny jest bardzo plastyczny i podatny na takie ćwiczenia. Zdarza się, że przy exophorii, zwłaszcza tej z komponentem akomodacyjnym, stosuje się właśnie takie rozwiązania w gabinetach ortoptycznych, bo to bezpieczna i skuteczna metoda poprawy zakresu fuzji. Warto też pamiętać, że trening na synoptoforze z tego typu soczewkami wpisuje się w standardy postępowania ortoptycznego – chodzi o poprawę komfortu widzenia obuocznego i zapobieganie objawom astenopii przy pracy z bliska. W sumie to taki sprytny sposób, żeby trochę „oszukać” oko i mózg, ale efekty potrafią być naprawdę niezłe. Z własnego doświadczenia powiem, że dzieci szybko łapią sens tych ćwiczeń, a regularny trening z soczewkami wypukłymi potrafi znacznie poprawić stabilność fuzji. Moim zdaniem to jedna z lepiej udokumentowanych i praktycznych metod, które się sprawdzają w codziennej pracy ortoptycznej.

Pytanie 20

Jeżeli pomiar refrakcji wykaże różnice w sile załamywania promieni w dwóch głównych południkach rogówki, to wadę tę należy skorygować soczewkami

A. skupiającymi.
B. multifokalnymi.
C. cylindrycznymi.
D. rozpraszającymi.
W sytuacji, gdy pomiar refrakcji wykazuje różnicę w sile załamywania światła w dwóch prostopadłych południkach rogówki, mamy do czynienia z astygmatyzmem. Tego typu wada wzroku polega na tym, że rogówka (albo soczewka oka) nie jest idealnie kulista, przez co promienie świetlne skupiają się w dwóch różnych ogniskach, zamiast w jednym punkcie. W praktyce osoba z astygmatyzmem widzi obraz zamazany zarówno z bliska, jak i z daleka, czasem wręcz podwójnie. Soczewki cylindryczne są specjalnie skonstruowane właśnie do korygowania astygmatyzmu – ich unikalny kształt pozwala kompensować różnice w załamywaniu światła w różnych południkach oka. Tu nie wystarczą zwykłe soczewki sferyczne, bo one korygują tylko krótkowzroczność lub nadwzroczność, a nie te złożone różnice kierunkowe. Z mojego doświadczenia, dobrze dobrana korekcja cylindryczna potrafi diametralnie poprawić komfort życia i ostrość wzroku osoby z astygmatyzmem. Co ciekawe, często na co dzień słyszy się od pacjentów, że nie wiedzieli, że można widzieć wyraźniej, dopóki nie założą takich soczewek. W praktyce optometrycznej zawsze, kiedy mamy do czynienia z astygmatyzmem, stosuje się właśnie soczewki cylindryczne zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz światowymi standardami. Dzięki temu można bardzo precyzyjnie skorygować tą specyficzną wadę i poprawić jakość widzenia nawet przy niewielkich wartościach cylindra.

Pytanie 21

U pacjenta z nadwzrocznością i zezem akomodacyjnym atypowym należy zastosować pełne wyrównane nadwzroczności

A. do dali.
B. do bliży.
C. do dali z nadkorekcją do bliży.
D. do bliży z nadkorekcją do dali.
W przypadku pacjentów z nadwzrocznością i zezem akomodacyjnym atypowym zastosowanie pełnej korekcji do dali z nadkorekcją do bliży to naprawdę podstawa. Wynika to z mechanizmu samego zeza akomodacyjnego – pacjent kompensuje swoją nadwzroczność przez nadmierną akomodację, co dodatkowo potęguje esotropię przy patrzeniu do bliży. Tylko pełna korekcja, często nawet z lekką nadkorekcją do bliży, pozwala zminimalizować bodziec do akomodacji podczas pracy w bliskiej odległości. W praktyce okulistycznej często stosuje się takie rozwiązanie, czasem wspierając się jeszcze np. pryzmatami albo zaleceniami ćwiczeń konwergencyjnych, ale podstawa to właśnie korekcja optyczna. Moim zdaniem to wręcz złoty standard – potwierdzają to zarówno polskie, jak i zachodnie wytyczne, na przykład zalecenia Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz praktyczne schematy leczenia w podręcznikach typu „Okulistyka” Jacka Kańskiego. W codziennej pracy często widzę, że nawet niewielka niedokorygowanie do dali, a tym bardziej do bliży, powoduje, że dzieci nadal mrużą oczy, skarżą się na bóle głowy i zez jest wyraźniejszy przy czytaniu. Dobrze dopasowana korekcja do bliży zapewnia komfort i poprawia wyniki terapii ortoptycznej. Warto o tym pamiętać zwłaszcza u młodszych dzieci, które intensywnie korzystają z elektroniki – pełna korekcja plus nadkorekcja do bliży naprawdę robi dużą różnicę.

Pytanie 22

Dodatek +3,00 D w szkłach dwuogniskowych lub progresywnych jest stosowany w korekcji zezów akomodacyjnych

A. atypowych.
B. refrakcyjnych.
C. nierefrakcyjnych.
D. hypoakomodacyjnych.
Dodatek +3,00 D w szkłach dwuogniskowych lub progresywnych stosuje się głównie wtedy, gdy mamy do czynienia z tzw. zezami akomodacyjnymi atypowymi. Chodzi tutaj o sytuacje, gdzie podstawowe korekcje refrakcyjne (np. na krótkowzroczność czy nadwzroczność) nie są wystarczające, żeby wyeliminować problem zezowania związanego ze zmianą akomodacji. W praktyce, okulista często stosuje właśnie taki dodatek w „plusach”, żeby zmniejszyć wysiłek akomodacyjny oka podczas patrzenia na bliską odległość. Z mojego doświadczenia – sporo osób nie docenia, jak bardzo taki prosty zabieg jak odpowiedni dobór addycji może poprawić komfort widzenia i zredukować objawy asthenopii. Ważne jest też to, że sama addycja +3,00 D powinna być dobrana indywidualnie i raczej nie stosuje się jej rutynowo – to raczej narzędzie do korekcji w konkretnych, nietypowych przypadkach, gdzie inne metody zawodzą. Standardy optometrii wyraźnie wskazują na ostrożność przy doborze tak wysokiego dodatku, bo może to zaburzyć normalne funkcjonowanie wzrokowe u osób bez deficytów akomodacji. U osób z typowym refrakcyjnym zezem akomodacyjnym zazwyczaj wystarcza sama korekcja wady podstawowej, natomiast w tych „dziwnych” przypadkach – właśnie addycja +3,00 D pomaga uzyskać prawidłowy kierunek osi widzenia. Takie postępowanie poparte jest praktyką kliniczną i zaleceniami stowarzyszeń optometrycznych.