Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 30 września 2026 01:15
Zakończenie: 30 września 2026 01:35 Rozwiązano w aplikacji mobilnej
Egzamin zdany!
Wynik: 29/40 punktów (72,5%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Pewność odpowiedzi
Żadna odpowiedź nie została oznaczona jako strzał.
Przy następnym egzaminie zaznaczaj niepewne odpowiedzi - zobaczysz wtedy, ile wyniku bierze się z wiedzy, a ile ze szczęścia.
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 39% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 1030 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Poprzednio 75,0%, teraz 72,5% (-2,5 p.p.).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
Zmieniając bieliznę osobistą pacjentowi długotrwale unieruchomionemu w łóżku, opiekun medyczny zapobiega wystąpieniu u niego powikłań, takich jak:
A. nietrzymanie moczu, nadciśnienie tętnicze.
B. choroby krwi i układu limfatycznego.
C. choroby zakaźne, choroby serca.
D. infekcje układu moczowego, odparzenia.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Zmiana bielizny osobistej u pacjenta długotrwale unieruchomionego w łóżku ma bardzo praktyczne znaczenie profilaktyczne. Czysta, sucha i dobrze dobrana bielizna ogranicza namnażanie drobnoustrojów w okolicy krocza, pośladków i fałdów skórnych, a przez to zmniejsza ryzyko infekcji układu moczowego. Jest to szczególnie ważne u osób leżących, z ograniczoną samoobsługą, często korzystających z pieluchomajtek, wkładów chłonnych, basenu albo cewnika. Wilgoć, pot, resztki moczu i kału działają drażniąco na skórę, zmieniają jej pH i prowadzą do maceracji naskórka, czyli takiego rozmiękczenia skóry. Stąd już krótka droga do odparzeń, otarć, a czasem nawet zakażeń skóry. W dobrej praktyce opiekun medyczny przy zmianie bielizny ocenia stan skóry, zwłaszcza okolice krocza, pachwin, pośladków i kości krzyżowej, wykonuje toaletę miejsc intymnych od przodu do tyłu, dokładnie osusza skórę i w razie potrzeby stosuje preparaty ochronne zalecone w placówce. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wyglądają zwyczajnie, ale realnie chronią pacjenta przed powikłaniami i dyskomfortem.
Pytanie 2
Która część ciała u pacjenta odżywianego przez sondę żołądkową założoną przez usta wymaga częstej higieny?
A. Wargi.
B. Jama ustna.Twoja odpowiedź
C. Język.
D. Jama nosowa.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsza jest częsta higiena jamy ustnej, bo sonda żołądkowa założona przez usta, czyli zgłębnik ustno-żołądkowy, cały czas przebiega przez usta i utrudnia naturalne oczyszczanie śluzówki. Pacjent zwykle nie je normalnie, często mniej mówi, ma ograniczone połykanie śliny, a błona śluzowa szybciej wysycha. To sprzyja odkładaniu nalotu, namnażaniu bakterii, powstawaniu nieprzyjemnego zapachu z ust, pęknięciom śluzówki, stanom zapalnym, a nawet zakażeniom. Moim zdaniem to jeden z tych drobnych zabiegów, które realnie wpływają na komfort chorego, choć bywa trochę niedoceniany. W praktyce higiena obejmuje nie tylko zęby, ale też dziąsła, policzki od środka, podniebienie, język i okolice przebiegu sondy. Stosuje się miękką szczoteczkę, gaziki, preparaty do nawilżania śluzówki, płyny zalecone przez personel medyczny oraz ochronę warg przed pękaniem. Trzeba uważać, żeby nie pociągnąć sondy i nie zmienić jej położenia. Zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą regularna toaleta jamy ustnej u pacjenta karmionego przez zgłębnik jest elementem profilaktyki zakażeń, zachowania integralności błon śluzowych i zapewnienia godnego komfortu choremu.
Pytanie 3
Przy obracaniu ciężko chorego na bok opiekun powinien podłożyć ręce pod
A. pośladki i łopatki.
B. łopatki i uda.
C. plecy i uda.
D. plecy i pośladki.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Przy obracaniu ciężko chorego na bok opiekun powinien podłożyć ręce pod plecy i pośladki, ponieważ są to dwa kluczowe punkty podparcia tułowia i miednicy. Dzięki temu ruch jest kontrolowany, a pacjent nie jest ciągnięty za kończyny ani nie wykonuje gwałtownego skrętu kręgosłupa. W praktyce wygląda to tak, że najpierw informujemy chorego, co będziemy robić, nawet jeśli kontakt jest ograniczony, zabezpieczamy łóżko, uginamy dalszą kończynę dolną pacjenta albo układamy ją zgodnie z techniką obracania, a potem jedną ręką stabilizujemy plecy, drugą okolicę pośladków i miednicy. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie spokojne tempo jest ważniejsze niż siła. Dobra praktyka opiekuńcza mówi też o ochronie skóry przed tarciem i siłami ścinającymi, bo u osoby leżącej bardzo łatwo o odleżyny, zwłaszcza w okolicy kości krzyżowej, bioder i łopatek. Przy ciężko chorym warto korzystać z podkładu ślizgowego lub pomocy drugiej osoby, jeśli stan pacjenta tego wymaga. Po obróceniu trzeba sprawdzić ułożenie barku, biodra, kolan oraz podłożyć poduszki stabilizujące, żeby pacjent nie zsunął się z powrotem na plecy.
Pytanie 4
Przeciwwskazaniem do ułożenia chorego w pozycji wysokiej jest uraz
A. kości piszczelowej.
B. obojczyków.
C. klatki piersiowej.
D. kręgosłupa.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Uraz kręgosłupa jest przeciwwskazaniem do ułożenia chorego w pozycji wysokiej, ponieważ każda niepotrzebna zmiana osi ciała może pogłębić uszkodzenie struktur kostnych, więzadeł albo rdzenia kręgowego. Pozycja wysoka, czyli z uniesionym tułowiem, wymaga zgięcia w obrębie kręgosłupa, szczególnie w odcinku szyjnym, piersiowym lub lędźwiowym. Przy podejrzeniu urazu kręgosłupa standardem jest stabilizacja w pozycji neutralnej, ograniczenie ruchów i oczekiwanie na decyzję personelu medycznego. W praktyce oznacza to: nie sadzamy pacjenta, nie podciągamy go za ręce, nie poprawiamy na siłę poduszek, tylko zabezpieczamy głowę i tułów, obserwujemy oddech, czucie, ruchomość kończyn oraz zgłaszamy objawy typu drętwienie, ból karku, niedowład. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, gdzie trzeba myśleć zasadą bezpieczeństwo najpierw. Uraz kości piszczelowej, obojczyków czy nawet klatki piersiowej może wymagać ostrożnego ułożenia, ale nie daje takiego ryzyka neurologicznego jak kręgosłup. Przy urazie klatki piersiowej pozycja wysoka bywa wręcz pomocna, bo ułatwia wentylację i zmniejsza duszność, o ile oczywiście nie ma podejrzenia urazu kręgosłupa.
Pytanie 5
Chora z powodu pogorszenia stanu zdrowia nie wstaje z łóżka i nie jest w stanie samodzielnie obracać się na boki. Wskaż działania, które w najwyższym stopniu zmniejszą możliwość wystąpienia powikłań związanych z długotrwałym unieruchomieniem w łóżku.
A. Zachęcanie chorej do samodzielnej zmiany pozycji.
B. Zastosowanie opasek przeciwodleżynowych.
C. Zastosowanie materaca przeciwodleżynowego i zmiany pozycji chorej.Twoja odpowiedź
D. Częste próby zmiany pozycji przez chorą.
Poprawna odpowiedź. Najlepszym działaniem jest połączenie materaca przeciwodleżynowego ze systematyczną zmianą pozycji chorej, bo tu mamy osobę leżącą, która nie wstaje i nie potrafi sama obrócić się na bok. To oznacza bardzo duże ryzyko odleżyn, przykurczów, zapalenia płuc, zakrzepicy żylnej, zaparć i ogólnego spadku wydolności organizmu. Materac przeciwodleżynowy zmniejsza długotrwały ucisk na tkanki, poprawia rozłożenie ciężaru ciała i ogranicza niedokrwienie skóry, zwłaszcza w okolicy kości krzyżowej, pięt, łokci, krętarzy i potylicy. Ale sam materac nie załatwia sprawy. Z mojego doświadczenia wynika, że największy błąd to myślenie, że jak jest materac, to już pacjent może leżeć cały dzień tak samo. Dobra praktyka opiekuńcza wymaga regularnej zmiany ułożenia, zwykle co około 2 godziny, zależnie od stanu chorej, oceny skóry i zaleceń zespołu terapeutycznego. Trzeba stosować pozycję na plecach, na boku pod kątem około 30°, odciążenie pięt, poduszki stabilizujące, kontrolę fałdów pościeli i wilgotności skóry. Ważna jest też obserwacja zaczerwienień, ocena ryzyka np. skalą Norton oraz dokumentowanie zmian pozycji. To jest kompleksowa profilaktyka, a nie pojedynczy gadżet.
Pytanie 6
Która z wymienionych technik kąpieli nie jest zalecana u osób w podeszłym wieku?
A. Mycie całego ciała w łóżku.
B. Kąpiel pod natryskiem w pozycji stojącej.Twoja odpowiedź
C. Kąpiel pod natryskiem w pozycji siedzącej.
D. Mycie w wannie na podnośniku wannowym.
Poprawna odpowiedź. Kąpiel pod natryskiem w pozycji stojącej nie jest zalecana u osób w podeszłym wieku, bo wiąże się z dużym ryzykiem upadku. I to nie jest tylko teoria z podręcznika. Starsza osoba może mieć gorszą równowagę, osłabione mięśnie, zawroty głowy, spadki ciśnienia przy zmianie pozycji, zaburzenia widzenia albo wolniejszą reakcję na poślizgnięcie. Do tego dochodzi mokra posadzka, para wodna, śliskie mydło, czasem brak uchwytów. Moim zdaniem właśnie w łazience najłatwiej zlekceważyć zagrożenie, bo kąpiel wydaje się czymś zwyczajnym. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, żeby dobierać technikę kąpieli do stanu funkcjonalnego podopiecznego: sprawności ruchowej, wydolności, świadomości, ryzyka upadku i poziomu samodzielności. Bezpieczniejsze rozwiązania to mycie całego ciała w łóżku u osoby leżącej, prysznic w pozycji siedzącej na stabilnym krzesełku kąpielowym albo kąpiel w wannie z użyciem podnośnika wannowego. W praktyce trzeba też zadbać o maty antypoślizgowe, poręcze, odpowiednią temperaturę wody, osuszenie skóry i stały kontakt słowny z podopiecznym. Bezpieczeństwo jest tu ważniejsze niż szybkie wykonanie czynności.
Pytanie 7
W jaki sposób należy postępować podczas obcinania paznokci u nóg podopiecznego?
A. Obcinać brzegi paznokci od lewej strony i opiłować.
B. Obcinać brzegi paznokci od prawej strony i opiłować.
C. Obcinać paznokcie, zaokrąglając ich brzegi, i opiłować.
D. Obcinać paznokcie, nie zaokrąglając brzegów, i opiłować.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Paznokcie u nóg u podopiecznego obcina się na prosto, czyli nie zaokrągla się ich brzegów, a potem delikatnie opiłowuje ostre krawędzie. To jest dobra praktyka, bo zmniejsza ryzyko wrastania paznokcia w wał paznokciowy, bolesnego stanu zapalnego, zaczerwienienia, obrzęku, a czasem nawet zakażenia. U osób starszych płytka paznokciowa bywa gruba, krucha albo zdeformowana, więc trzeba działać spokojnie, przy dobrym oświetleniu i czystymi, najlepiej zdezynfekowanymi narzędziami. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej robić to po umyciu stóp, gdy paznokcie są trochę bardziej miękkie, ale skóra musi być potem dokładnie osuszona, szczególnie między palcami. Nie wolno obcinać zbyt krótko ani wycinać boków paznokcia głęboko przy skórze. Po obcięciu warto obejrzeć stopy: czy nie ma pęknięć, ranek, odcisków, zmian koloru, nadmiernego ocieplenia albo bólu. U chorego na cukrzycę, z zaburzeniami krążenia lub czucia, trzeba być szczególnie ostrożnym i często lepiej zgłosić sprawę pielęgniarce albo specjaliście podologowi, zamiast samemu ryzykować skaleczenie.
Pytanie 8
Oklepywanie klatki piersiowej w celu profilaktyki powikłań płucnych należy wykonać
A. od boków klatki piersiowej i zakończyć w okolicy krzyżowej.Twoja odpowiedź
B. od szczytu płuc do podstawy klatki piersiowej.
C. od podstawy klatki piersiowej do szczytu płuc.Poprawna odpowiedź
D. od boków klatki piersiowej i zakończyć w okolicy lędźwiowej.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić oklepywanie klatki piersiowej z masażem pleców albo ogólnym rozcieraniem ciała, a to są jednak inne czynności i mają inny cel. Przy profilaktyce powikłań płucnych chodzi głównie o uruchomienie wydzieliny zalegającej w drogach oddechowych oraz poprawę wentylacji płuc. Dlatego kierunek powinien prowadzić od podstawy klatki piersiowej ku szczytom płuc, czyli od niżej położonych pól płucnych w stronę większych oskrzeli i tchawicy. Wariant od szczytu płuc do podstawy klatki piersiowej brzmi logicznie tylko wtedy, gdy ktoś myśli o zwykłym masażu wykonywanym od góry do dołu. W oklepywaniu takie działanie może być mało skuteczne, bo nie wspiera przesuwania wydzieliny w kierunku, w którym pacjent może ją odkrztusić.
Kierowanie ruchów od boków klatki piersiowej do okolicy krzyżowej albo lędźwiowej też nie odpowiada anatomii układu oddechowego. Okolica krzyżowa i lędźwiowa nie jest miejscem, do którego chcemy przemieszczać wydzielinę oskrzelową. Co więcej, okolica lędźwiowa wymaga ostrożności, bo znajdują się tam nerki i nie powinno się jej energicznie oklepywać. Taki błąd często wynika z kojarzenia zabiegu z profilaktyką odleżyn albo pobudzaniem krążenia skóry, a nie z drenażem drzewa oskrzelowego. W dobrej praktyce opiekun pamięta o ułożeniu pacjenta, obserwacji oddechu, przeciwwskazaniach i komforcie chorego. Oklepywanie nie ma boleć ani być przypadkowym klepaniem po plecach, tylko przemyślaną techniką wspierającą oczyszczanie dróg oddechowych.
Pytanie 9
78-letnia samotna podopieczna choruje na cukrzycę i nadciśnienie tętnicze. Nie zawsze przyjmuje leki o właściwych godzinach. Jak w takiej sytuacji powinien postąpić opiekun?
A. Przypominać codziennie telefonicznie o przyjmowaniu leków.
B. Powiadomić lekarza rodzinnego.
C. Poprosić sąsiadów o pomoc.
D. Przygotować leki w opisanych pojemnikach.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Przygotowanie leków w opisanych pojemnikach jest najlepszym rozwiązaniem, bo porządkuje terapię i zmniejsza ryzyko pomyłki u osoby starszej, która ma kilka chorób przewlekłych. Przy cukrzycy i nadciśnieniu regularność przyjmowania leków ma ogromne znaczenie: nieregularne dawki mogą powodować wahania glikemii, skoki ciśnienia, osłabienie, zawroty głowy, a nawet groźne powikłania. Dobre praktyki opiekuńcze polegają na tym, żeby ułatwiać podopiecznej samodzielne i bezpieczne funkcjonowanie, a nie tylko reagować dopiero wtedy, gdy pojawi się problem. Pojemnik typu kasetka tygodniowa, opisany dniami tygodnia i porami dnia, np. rano, południe, wieczór, bardzo pomaga w kontroli. Moim zdaniem to jedno z prostszych, a jednocześnie bardzo skutecznych udogodnień w domu seniora. Trzeba jednak pamiętać o ważnej rzeczy: opiekun nie zmienia dawek, nie odstawia leków i nie decyduje, który lek jest potrzebny. Leki powinny być rozłożone zgodnie z aktualnym zaleceniem lekarza, najlepiej na podstawie czytelnej rozpiski. W praktyce warto też sprawdzić daty ważności, sposób przechowywania, zabezpieczyć leki przed dziećmi i opisać pojemnik dużą, wyraźną czcionką. Przy osobie samotnej można dodatkowo prowadzić prostą kartę kontroli przyjęcia leków, ale bez robienia z tego przesadnej biurokracji.
Pytanie 10
Na oddziale gastrologii przebywa 75-letnia kobieta. Po przebyciu badania kolonoskopii z niepomyślną diagnozą, zachowanie pacjentki zmieniło się. Stała się smutna, małomówna, apatyczna. Jak należy określić stan emocjonalny, który pojawił się u pacjentki?
A. Oburzenie.
B. Niepokój.
C. Przygnębienie.Twoja odpowiedź
D. Irytacja.
Poprawna odpowiedź. Określenie stanu pacjentki jako przygnębienie jest trafne, bo opis wskazuje na obniżenie nastroju po trudnej informacji zdrowotnej. Smutek, małomówność, apatia i wycofanie są typowymi objawami reakcji emocjonalnej na niepomyślną diagnozę, szczególnie u osoby starszej hospitalizowanej na oddziale gastrologii. W praktyce opiekuńczej ważne jest, żeby nie traktować takiego zachowania jako zwykłego kaprysu albo braku współpracy. To może być naturalna reakcja psychiczna na lęk o zdrowie, utratę poczucia bezpieczeństwa i niepewność co do dalszego leczenia. Moim zdaniem tu najważniejsza jest spokojna obserwacja i życzliwa obecność. Opiekun medyczny powinien mówić prostym językiem, nie naciskać na rozmowę, ale dać pacjentce sygnał, że może powiedzieć, czego potrzebuje. Dobre praktyki obejmują obserwację nastroju, apetytu, snu, kontaktu z otoczeniem oraz zgłaszanie niepokojących zmian pielęgniarce. Przygnębienie może być przejściowe, ale jeśli się pogłębia, wymaga wsparcia zespołu terapeutycznego, czasem psychologa. W standardzie opieki liczy się empatia, poszanowanie godności pacjenta i uważna komunikacja.
Pytanie 11
Jakie obuwie należy przygotować dla podopiecznego z chorobą Parkinsona, w celu zapewnienia bezpieczeństwa przy chodzeniu?
A. Ortopedyczne.Twoja odpowiedź
B. Pełne i przewiewne.
C. Zapewniające stabilność w obrębie kostki.Poprawna odpowiedź
D. Miękkie, zapewniające wygodę podczas chodzenia.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić ogólną wygodę obuwia z jego funkcją zabezpieczającą. U osoby z chorobą Parkinsona najważniejsze jest ograniczenie ryzyka upadku, bo zaburzenia chodu wynikają z objawów neurologicznych: sztywności, bradykinezji, pochylonej sylwetki, krótkich kroków i problemów z równowagą. Samo określenie „ortopedyczne” brzmi fachowo, ale nie zawsze oznacza najlepszy wybór. Obuwie ortopedyczne stosuje się przy konkretnych deformacjach, wadach ustawienia stóp, skrótach kończyn czy zaleceniach lekarza lub fizjoterapeuty. Bez takiego wskazania może być zbyt sztywne, ciężkie albo po prostu niepotrzebne. Pełne i przewiewne buty są lepsze niż klapki czy luźne kapcie, ale przewiewność dotyczy bardziej komfortu skóry, higieny i zapobiegania otarciom, a nie bezpośrednio stabilizacji podczas chodu. Miękkie obuwie również bywa kuszące, bo kojarzy się z wygodą, jednak zbyt miękki but może gorzej kontrolować ustawienie stopy. Podopieczny może wtedy tracić pewne podparcie, szczególnie przy skrętach, wstawaniu z krzesła albo przy nagłym zatrzymaniu. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się but „najprzyjemniejszy” w dotyku, a nie najbezpieczniejszy biomechanicznie. W opiece nad osobą z Parkinsonem trzeba myśleć praktycznie: stabilny zapiętek, dobre trzymanie kostki, antypoślizgowa podeszwa, brak luźnych elementów i właściwy rozmiar. Właśnie to realnie wspiera bezpieczne przemieszczanie.
Pytanie 12
Toaletę krocza u pacjentki leżącej należy wykonywać
A. w zależności od potrzeby.Twoja odpowiedź
B. dwa razy na dobę.
C. po każdym oddaniu przez pacjentkę moczu.
D. raz dziennie.
Poprawna odpowiedź. Toaleta krocza u pacjentki leżącej powinna być wykonywana w zależności od potrzeby, bo najważniejsza jest bieżąca ocena stanu skóry, stopnia zabrudzenia, wilgotności oraz komfortu pacjentki. Nie da się ustalić jednej sztywnej liczby dla każdej osoby. Inaczej będzie u pacjentki z nietrzymaniem moczu, inaczej u osoby z biegunką, miesiączką, upławami, cewnikiem lub skłonnością do odparzeń. Z mojego doświadczenia takie podejście jest najbardziej praktyczne: patrzymy na pacjentkę, a nie tylko na zegarek. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, że okolice intymne trzeba utrzymywać w czystości i suchości, ale jednocześnie nie wolno przesadzać z częstym myciem agresywnymi środkami, bo można naruszyć naturalną barierę ochronną skóry i błon śluzowych. Toaleta krocza powinna być wykonana delikatnie, z zachowaniem intymności, rękawiczek jednorazowych i zasady mycia od spojenia łonowego w kierunku odbytu, czyli od czystszego do brudniejszego obszaru. U kobiet jest to szczególnie ważne, ponieważ zmniejsza ryzyko przeniesienia drobnoustrojów z okolicy odbytu w stronę cewki moczowej i pochwy. W praktyce toaletę wykonuje się np. po zabrudzeniu kałem, przy wymianie pieluchomajtek, po epizodzie nietrzymania moczu, przed założeniem czystej bielizny, przy nieprzyjemnym zapachu lub gdy pacjentka zgłasza dyskomfort, pieczenie czy świąd. Ważna jest też obserwacja skóry: zaczerwienienie, maceracja, pęknięcia naskórka czy wydzielina powinny być zgłoszone pielęgniarce. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, gdzie trzeba myśleć opiekuńczo, a nie schematycznie.
Pytanie 13
Cewnikowanie pęcherza moczowego jest zabiegiem
A. higienicznym.
B. pielęgniarskim.Twoja odpowiedź
C. pielęgnacyjnym.
D. rehabilitacyjnym.
Poprawna odpowiedź. Cewnikowanie pęcherza moczowego jest zabiegiem pielęgniarskim, ponieważ polega na wprowadzeniu jałowego cewnika przez cewkę moczową do pęcherza w celu odprowadzenia moczu, pobrania jałowej próbki albo kontroli diurezy. To nie jest zwykła czynność pielęgnacyjna czy higieniczna, bo wymaga wiedzy z anatomii, zasad aseptyki, oceny wskazań i przeciwwskazań oraz umiejętności reagowania na powikłania, np. ból, krwawienie, opór przy zakładaniu cewnika czy objawy zakażenia układu moczowego. W praktyce taki zabieg wykonuje pielęgniarka lub położna zgodnie z procedurą medyczną i dokumentuje jego wykonanie. Opiekun medyczny może natomiast pomagać przy czynnościach po założeniu cewnika, np. obserwować ilość i wygląd moczu, dbać o prawidłowe ułożenie worka poniżej poziomu pęcherza, opróżniać worek zgodnie z zasadami higieny oraz zgłaszać niepokojące objawy. Moim zdaniem to pytanie dobrze sprawdza rozumienie granic kompetencji, bo samo słowo cewnik może się kojarzyć z codzienną pielęgnacją, ale założenie cewnika to już procedura inwazyjna. Bardzo ważne są tu jałowe rękawiczki, dezynfekcja okolicy ujścia cewki, jałowy sprzęt, zamknięty układ odpływu moczu i profilaktyka zakażeń szpitalnych. W dobrej praktyce nie cewnikuje się pacjenta bez potrzeby, a cewnik usuwa się tak szybko, jak to możliwe.
Pytanie 14
U 62-letniej podopiecznej po przebytym udarze mózgu utrzymuje się niedowład prawej kończyny dolnej. Który z przedstawionych sprzętów powinno zastosować się w celu ułatwienia jej poruszania się w obrębie mieszkania?
A.Twoja odpowiedź
B.
C.Poprawna odpowiedź
D.
Niepoprawna odpowiedź. Wybór innego sprzętu najczęściej wynika z pomylenia samego ułatwienia przemieszczania się z realnym zabezpieczeniem chodu osoby po udarze. U pacjentki z niedowładem prawej kończyny dolnej problemem nie jest tylko zmęczenie, ale przede wszystkim zaburzona kontrola obciążania nogi, gorsza stabilizacja stawu kolanowego i skokowego oraz większe ryzyko zachwiania przy skręcie, wstawaniu z krzesła czy przechodzeniu przez próg. Sprzęt o zbyt małej powierzchni podparcia, na przykład zwykła laska albo pojedyncza kula, może nie dać wystarczającej stabilizacji, zwłaszcza na początku usprawniania. Z kolei sprzęt wymagający dobrej koordynacji obu kończyn górnych bywa trudny dla osoby po udarze, bo często współistnieje osłabienie, spastyczność albo gorsze czucie po jednej stronie ciała. Wózek inwalidzki też nie jest najlepszą odpowiedzią, jeśli celem jest ułatwienie chodzenia w mieszkaniu, a nie całkowite zastąpienie lokomocji. Oczywiście są sytuacje, gdy wózek lub balkonik są potrzebne, ale wtedy zwykle mówimy o znacznie większej niesamodzielności, dużych zaburzeniach równowagi albo braku bezpiecznego chodu. W tym pytaniu chodzi o praktyczne wsparcie mobilności przy jednostronnym niedowładzie, a nie o unieruchomienie pacjentki. Z mojego doświadczenia uczniowie często wybierają największy albo najbardziej „medycznie wyglądający” sprzęt, a tu kluczowe jest dopasowanie pomocy do konkretnego deficytu funkcjonalnego i warunków domowych.
Pytanie 15
Które z wymienionych czynności mają podstawowe znaczenie w zapobieganiu powstawaniu odleżyn?
A. Stosowanie gimnastyki oddechowej oraz wysokie ułożenie pacjenta.
B. Pobudzanie krążenia w tkankach i likwidacja ucisku w miejscach stykających się z podłożem.Poprawna odpowiedź
C. Uruchamianie chorego oraz częsta zmiana bielizny osobistej pacjenta.
D. Stosowanie wysokiego ułożenia i pielęgnacja skóry chorego.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić działania pomocnicze z działaniem podstawowym. Gimnastyka oddechowa jest cenna, zwłaszcza u osoby leżącej, bo poprawia wentylację płuc i zmniejsza ryzyko powikłań oddechowych, ale sama nie zapobiega odleżynom. Wysokie ułożenie pacjenta też nie jest uniwersalnym rozwiązaniem. Przy zbyt wysokim ułożeniu, szczególnie w pozycji półsiedzącej, ciało może zsuwać się w dół, a w okolicy kości krzyżowej pojawiają się siły ścinające. To często przyspiesza uszkodzenie skóry, zamiast jej pomagać. Uruchamianie chorego jest bardzo ważne i moim zdaniem powinno być wykorzystywane zawsze, gdy tylko stan pacjenta na to pozwala, ale częsta zmiana bielizny osobistej nie usuwa głównej przyczyny odleżyn, czyli długotrwałego ucisku. Higiena ogranicza wilgoć, macerację skóry i zakażenia, jednak nie zastąpi odciążenia miejsc narażonych. Podobnie pielęgnacja skóry jest potrzebna, ale krem czy mycie nie przywrócą prawidłowego przepływu krwi w tkankach, jeśli pacjent nadal leży kilka godzin na piętach albo na kości krzyżowej. Typowy błąd myślowy polega na tym, że profilaktykę odleżyn sprowadza się do czystości i wygodnego ułożenia. A sedno jest bardziej techniczne: trzeba przerwać ucisk, zmniejszyć tarcie i siły ścinające, poprawić mikrokrążenie oraz regularnie kontrolować skórę. Dopiero połączenie tych działań daje realną ochronę.
Pytanie 16
Do następujących po sobie etapów procesu pielęgnowania zalicza się
A. planowanie opieki, realizację planu, ocenę realizacji i ocenę stanu zdrowia.
B. ocenę stanu zdrowia, planowanie opieki, realizację planu opieki i ocenę realizacji.Twoja odpowiedź
C. planowanie opieki, ocenę realizacji, ocenę stanu zdrowia i realizację planu.
D. realizację planu, planowanie opieki, ocenę stanu zdrowia i ocenę realizacji.
Poprawna odpowiedź. Proces pielęgnowania ma swoją logiczną kolejność: najpierw ocena stanu zdrowia, potem planowanie opieki, następnie realizacja planu opieki i na końcu ocena realizacji. To jest poprawny układ, bo bez rozpoznania sytuacji pacjenta nie da się sensownie zaplanować działań. Najpierw zbiera się dane: obserwuje skórę, oddech, poziom samodzielności, ból, ryzyko odleżyn, stan odżywienia, kontakt z pacjentem, wyniki pomiarów i informacje z dokumentacji. Dopiero na tej podstawie ustala się potrzeby i problemy opiekuńcze. Plan opieki powinien być konkretny: co robimy, jak często, w jakim celu i kto za to odpowiada. Potem przychodzi realizacja, czyli wykonanie zaplanowanych czynności, np. pomoc w toalecie, zmiana pozycji, karmienie, obserwacja objawów, aktywizacja albo zgłoszenie niepokojących zmian pielęgniarce. Ostatni etap to ocena realizacji, czyli sprawdzenie, czy działania przyniosły efekt. Moim zdaniem to jest jeden z ważniejszych schematów w opiece, bo porządkuje pracę i zmniejsza ryzyko działania „na wyczucie”. W praktyce standard dobrej opieki wymaga, żeby obserwacje, interwencje i efekty były dokumentowane, a plan modyfikowany, jeśli stan pacjenta się zmienia.
Pytanie 17
Mężczyzna po amputacji urazowej kończyny prawej dolnej uskarża się na bezsenność i brak apetytu. Trudności te najbardziej świadczą o zaburzeniach
A. trawienia.
B. aktywności.
C. osobowości.
D. adaptacyjnych.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Bezsenność i brak apetytu u mężczyzny po urazowej amputacji kończyny najtrafniej wskazują na zaburzenia adaptacyjne, czyli trudności w psychicznym przystosowaniu się do nagłej, bardzo obciążającej zmiany życiowej. Amputacja to nie tylko problem chirurgiczny czy ruchowy. To utrata części ciała, zmiana obrazu siebie, lęk o przyszłość, pracę, samodzielność, relacje rodzinne i seksualność. Organizm może reagować właśnie zaburzeniami snu, spadkiem łaknienia, drażliwością, płaczliwością, wycofaniem, napięciem albo obniżonym nastrojem. Moim zdaniem w praktyce opiekun łatwo może to przeoczyć, bo skupia się na kikucie, opatrunku i pionizacji, a pacjent psychicznie „nie nadąża” za sytuacją. Dobra praktyka to spokojna obserwacja, rozmowa bez oceniania, zachęcanie do wyrażania emocji, wzmacnianie samodzielności małymi krokami oraz zgłaszanie niepokojących objawów pielęgniarce, psychologowi lub lekarzowi. W standardzie opieki ważne jest podejście holistyczne: ciało, psychika i funkcjonowanie społeczne idą razem. Brak apetytu nie musi od razu oznaczać choroby przewodu pokarmowego, a bezsenność nie jest tylko „kaprysem”. U pacjenta po amputacji są to bardzo typowe sygnały stresu pourazowego i trudności adaptacyjnych.
Pytanie 18
Podczas karmienia opiekun poczuł nieprzyjemny zapach z ust chorego. Powinien zalecić choremu przede wszystkim
A. zmianę pasty do mycia zębów.
B. mycie zębów po każdym posiłku.Twoja odpowiedź
C. płukanie jamy ustnej.
D. zmianę szczoteczki do mycia zębów.
Poprawna odpowiedź. Nieprzyjemny zapach z ust chorego podczas karmienia najczęściej wskazuje na niedostateczną higienę jamy ustnej, zaleganie resztek pokarmowych, nalot na języku albo rozwój bakterii w płytce nazębnej. Dlatego podstawowym zaleceniem jest mycie zębów po każdym posiłku. To działanie usuwa resztki jedzenia, ogranicza namnażanie drobnoustrojów, zmniejsza ryzyko próchnicy, stanów zapalnych dziąseł i infekcji jamy ustnej. W opiece nad osobą chorą ma to duże znaczenie, bo pacjent osłabiony, leżący albo karmiony przez opiekuna często nie oczyszcza jamy ustnej tak dokładnie jak osoba samodzielna. Z mojego doświadczenia wynika, że regularność jest tu ważniejsza niż sama „lepsza” pasta czy drogi płyn. Dobra praktyka to pomoc choremu w umyciu zębów po jedzeniu, oczyszczenie języka, wypłukanie ust, a u osób z protezą także jej wyjęcie i umycie. Trzeba też obserwować śluzówki: zaczerwienienie, afty, nalot, krwawienie dziąseł czy suchość w ustach mogą wymagać zgłoszenia pielęgniarce lub lekarzowi.
Pytanie 19
Podopieczny przebywa drugą noc w zakładzie opiekuńczo-pielęgnacyjnym, w pokoju trzyosobowym. Ponieważ boi się ciemności, w celu zapewnienia mu w nocy poczucia bezpieczeństwa, należy
A. włączyć oświetlenie górne.
B. włączyć oświetlenie nocne.Twoja odpowiedź
C. podać mu lek nasenny.
D. siedzieć obok niego.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym działaniem jest włączenie oświetlenia nocnego, bo odpowiada ono dokładnie na zgłaszaną potrzebę podopiecznego: lęk przed ciemnością. Osoba jest dopiero drugą noc w zakładzie opiekuńczo-pielęgnacyjnym, więc może przeżywać stres adaptacyjny, dezorientację, niepewność i poczucie utraty kontroli. Delikatne światło nocne poprawia orientację w pomieszczeniu, zmniejsza napięcie emocjonalne i jednocześnie nie zakłóca snu innych osób w pokoju trzyosobowym. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: zapewniamy bezpieczeństwo, ale robimy to w sposób możliwie najmniej uciążliwy dla pacjenta i otoczenia. Moim zdaniem to też pokazuje szacunek do wszystkich mieszkańców sali, nie tylko do jednej osoby. W praktyce warto dodatkowo podejść do podopiecznego, spokojnie wyjaśnić, gdzie jest dzwonek przyzywowy, toaleta, stolik nocny, i upewnić się, że ma pod ręką okulary czy balkonik, jeśli ich używa. Oświetlenie nocne ogranicza też ryzyko upadku przy nocnym wstawaniu. Nie jest to tylko kwestia komfortu psychicznego, ale też realnej profilaktyki zdarzeń niepożądanych.
Pytanie 20
Pieluchomajtki od pacjentki z infekcją dróg moczowych należy umieścić w pojemniku przeznaczonym na odpady
A. zakaźne, bezpośrednio po użyciu.Twoja odpowiedź
B. komunalne, bezpośrednio po użyciu.
C. medyczne, w ciągu godziny po użyciu.
D. specjalne, w ciągu godziny po użyciu.
Poprawna odpowiedź. Pieluchomajtki użyte u pacjentki z infekcją dróg moczowych traktuje się jako odpad zakaźny, bo są zanieczyszczone materiałem biologicznym, czyli moczem mogącym zawierać drobnoustroje chorobotwórcze. W praktyce oznacza to, że taki odpad powinien trafić od razu po zdjęciu do właściwego pojemnika lub worka na odpady zakaźne, zgodnie z procedurą placówki. Nie odkłada się ich na stolik, nie wynosi luzem przez korytarz i nie wrzuca do zwykłego kosza. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się proste, ale bardzo mocno wpływają na bezpieczeństwo całego oddziału. Opiekun powinien pracować w rękawiczkach jednorazowych, a przy ryzyku zachlapania także w fartuchu ochronnym. Po zakończeniu czynności trzeba zdjąć środki ochrony w odpowiedniej kolejności i wykonać higienę rąk. Dobra praktyka branżowa mówi też o segregacji odpadów w miejscu ich powstania, czyli przy pacjencie, a nie dopiero później w brudowniku. Chodzi o ograniczenie transmisji zakażeń, ochronę personelu sprzątającego i zachowanie czystości epidemiologicznej.
Pytanie 21
U chorego z niedoczynnością tarczycy należy spodziewać się występowania
A. przewlekłego zmęczenia, przyrostu masy ciała.Twoja odpowiedź
B. ciągłego uczucia gorąca, nerwowości.
C. spadku masy ciała, wielomoczu.
D. hipoglikemii, zaburzeń równowagi.
Poprawna odpowiedź. Niedoczynność tarczycy najczęściej daje obraz ogólnego spowolnienia organizmu, dlatego przewlekłe zmęczenie i przyrost masy ciała są bardzo typowe. Tarczyca produkuje hormony T₃ i T₄, które regulują tempo przemiany materii, pracę serca, temperaturę ciała, aktywność jelit i poziom energii. Gdy tych hormonów jest za mało, metabolizm zwalnia. Chory może być senny, apatyczny, wolniej reagować, skarżyć się na marznięcie, zaparcia, suchą skórę, obrzęki twarzy, łamliwe włosy i właśnie stopniowy wzrost masy ciała, nawet jeśli nie je dużo więcej niż wcześniej. W praktyce opiekuna medycznego ważna jest obserwacja takich objawów i przekazywanie ich pielęgniarce lub lekarzowi, zwłaszcza gdy pacjent mówi, że ciągle jest zmęczony i nie ma siły na codzienne czynności. Moim zdaniem to jeden z tych tematów, gdzie trzeba patrzeć na całego pacjenta, a nie tylko na pojedynczą dolegliwość. Dobra praktyka to monitorowanie masy ciała, temperatury, tętna, nastroju, rytmu wypróżnień oraz tolerancji wysiłku. U pacjentów leczonych lewotyroksyną warto też pamiętać, że lek zwykle przyjmuje się rano na czczo, popijając wodą, a posiłek dopiero po pewnym czasie, zgodnie z zaleceniem lekarza. Nie wolno samodzielnie zmieniać dawki, bo zbyt mała lub zbyt duża ilość hormonu może pogorszyć stan chorego.
Pytanie 22
Wykonując toaletę jamy ustnej z wykorzystaniem Aphtinu, należy przed zabiegiem
A. przelać zawartość buteleczki z Aphtinem do czystej miseczki.
B. umieścić buteleczkę z Aphtinem w misce z ciepłą wodą.Poprawna odpowiedź
C. wymieszać Aphtin z wcześniej przygotowanym naparem z szałwii.
D. rozcieńczyć Aphtin wodą o temperaturze pokojowej.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy toalecie jamy ustnej z użyciem Aphtinu łatwo pomylić przygotowanie preparatu z przygotowaniem płukanki, a to nie jest to samo. Aphtin jest preparatem gotowym do miejscowego zastosowania na śluzówkę, zwykle o gęstej, glicerynowej konsystencji. Nie powinno się przelewać całej zawartości buteleczki do miseczki tylko po to, żeby było wygodniej. Taki manewr zwiększa ryzyko kontaminacji, czyli zanieczyszczenia mikroorganizmami z otoczenia, rąk, gazików albo powierzchni roboczej. W opiece nad pacjentem niesamodzielnym zasada jest prosta: im mniej niepotrzebnego przelewania i dotykania preparatu, tym bezpieczniej. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczna zasada, choć czasem w pośpiechu się o niej zapomina.
Nie należy też mieszać Aphtinu z naparem z szałwii. Szałwia może być stosowana w higienie jamy ustnej w określonych sytuacjach, ale jako osobny środek i zgodnie z zaleceniem. Mieszanie preparatów na własną rękę zmienia stężenie, właściwości i przewidywalność działania. Podobny problem dotyczy rozcieńczania wodą o temperaturze pokojowej. Aphtin ma działać miejscowo w odpowiednim stężeniu, a rozcieńczanie może osłabić efekt i utrudnić prawidłowe pokrycie śluzówki. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że każdy preparat do jamy ustnej trzeba rozrobić jak płyn do płukania. Tutaj chodzi raczej o miejscowe naniesienie i delikatne rozprowadzenie. Dlatego prawidłowym przygotowaniem jest ogrzanie zamkniętej buteleczki w ciepłej wodzie, bez przelewania, bez mieszania i bez rozcieńczania.
Pytanie 23
W jaki sposób najlepiej pomóc w adaptacji do warunków w domu pomocy społecznej nowo przyjętemu 28-letniemu podopiecznemu z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym, który ma trudności z nawiązywaniem kontaktów społecznych?
A. Zaproponować mu wspólny spacer wokół domu.
B. Zapoznać go z jego rówieśnikami mieszkającymi w tej placówce.Twoja odpowiedź
C. Zaprosić go na organizowaną zabawę taneczną.
D. Zezwolić mu na unikanie kontaktów społecznych przez pewien czas.
Poprawna odpowiedź. Najlepszym działaniem jest zapoznanie nowo przyjętego podopiecznego z rówieśnikami mieszkającymi w placówce, bo odpowiada to na jego główną trudność: problem w nawiązywaniu kontaktów społecznych. U osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym adaptacja powinna być stopniowa, konkretna i oparta na bezpiecznych, przewidywalnych sytuacjach. Kontakt z osobami w podobnym wieku może ułatwić poczucie przynależności, zmniejszyć lęk przed nowym środowiskiem i dać okazję do prostych relacji koleżeńskich. Moim zdaniem to bardzo praktyczne, bo nie chodzi tylko o pokazanie pokoju czy regulaminu, ale o włączenie człowieka w życie domu. Dobra praktyka opiekuńcza zakłada indywidualne podejście, wzmacnianie samodzielności, aktywizację społeczną i przeciwdziałanie izolacji. W praktyce opiekun może przedstawić podopiecznemu jedną lub dwie spokojne osoby, zaproponować wspólne zajęcia plastyczne, grę planszową, oglądanie zdjęć z wydarzeń w DPS albo krótką rozmowę przy herbacie. Ważne jest, żeby nie robić tego na siłę i obserwować reakcje: napięcie, wycofanie, zainteresowanie, kontakt wzrokowy, sposób komunikacji. Takie działanie jest zgodne ze standardami wsparcia psychospołecznego, bo pomaga budować relację, poczucie bezpieczeństwa i adaptację do placówki krok po kroku.
Pytanie 24
Worek na odpady medyczne zakaźne powinien być zamknięty po wypełnieniu maksymalnie do
A. 3/4 pojemności.Twoja odpowiedź
B. 1/2 pojemności.
C. 2/3 pojemności.Poprawna odpowiedź
D. 4/5 pojemności.
Niepoprawna odpowiedź. Przy odpadach medycznych zakaźnych nie chodzi tylko o to, żeby worek jeszcze jakoś się zmieścił do pojemnika albo żeby wykorzystać go prawie do końca. Zasada maksymalnego wypełnienia do 2/3 pojemności wynika z bezpieczeństwa epidemiologicznego i organizacji pracy. Wypełnienie do 3/4 może wydawać się rozsądne, bo worek nie jest jeszcze całkiem pełny, ale w praktyce zostaje już za mało miejsca na pewne zamknięcie. Podczas przenoszenia taki worek łatwiej się rozciąga, może pęknąć albo zabrudzić zewnętrzną powierzchnię. Wypełnienie do 4/5 jest jeszcze bardziej ryzykowne, bo przypomina już upychanie odpadów, a tego absolutnie nie powinno się robić przy materiale potencjalnie zakaźnym. Typowy błąd myślowy polega tu na patrzeniu ekonomicznie: skoro worek kosztuje, to trzeba go zapełnić jak najbardziej. W ochronie zdrowia ważniejsze jest jednak ograniczenie ryzyka kontaktu z krwią, wydzielinami i skażonym materiałem. Z kolei zamykanie worka przy 1/2 pojemności jest zbyt wczesne w stosunku do przyjętego standardu. Nie jest to zwykle niebezpieczne dla personelu, ale powoduje niepotrzebne zwiększenie liczby worków, częstszy transport odpadów i większe koszty utylizacji. Najlepszą granicą organizacyjną jest więc 2/3 pojemności: wystarczająco dużo, żeby racjonalnie wykorzystać worek, ale jeszcze bezpiecznie, żeby go zamknąć i przekazać dalej zgodnie z procedurą.
Pytanie 25
W okresie rzutu stwardnienia rozsianego u pacjenta często występuje
A. zaburzenie funkcjonowania mięśnia sercowego.
B. uszkodzenie chrząstki stawowej.
C. zapalenie wielonerwowe.Twoja odpowiedź
D. osłabienie siły mięśni szkieletowych.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W stwardnieniu rozsianym łatwo pomylić objawy, bo choroba daje bardzo różny obraz kliniczny, ale jej istota dotyczy przede wszystkim ośrodkowego układu nerwowego, czyli mózgu i rdzenia kręgowego. Zaburzenie funkcjonowania mięśnia sercowego nie jest typowym objawem rzutu SM. Serce może być oczywiście chore u tej samej osoby z innych powodów, na przykład przy chorobie wieńcowej czy zaburzeniach rytmu, ale nie jest to charakterystyczny mechanizm rzutu demielinizacyjnego. Podobnie uszkodzenie chrząstki stawowej kojarzy się raczej ze zmianami zwyrodnieniowymi, przeciążeniem stawów albo chorobami reumatologicznymi, a nie z ostrym pogorszeniem neurologicznym w SM. Zapalenie wielonerwowe dotyczy nerwów obwodowych i częściej pasuje do polineuropatii, na przykład cukrzycowej, toksycznej lub pozapalnej. W SM problem leży wyżej, w drogach nerwowych centralnych, dlatego objawy to niedowłady, zaburzenia czucia, widzenia, równowagi, koordynacji, czasem problemy z mikcją i wyraźna męczliwość. Typowy błąd myślowy polega na tym, że każde osłabienie pacjenta traktuje się ogólnie, bez rozróżnienia układu nerwowego, mięśni, serca i stawów. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać to praktycznie: przy rzucie SM opiekun obserwuje, czy pacjent gorzej chodzi, słabiej chwyta, ma większe ryzyko upadku i czy potrzebuje szybkiego przekazania informacji zespołowi medycznemu. To ma realne znaczenie dla bezpieczeństwa chorego.
Pytanie 26
Najskuteczniejszą formą zapobiegania wystąpieniu odleżyn u osób leżących lub poruszających się na wózku inwalidzkim jest
A. stosowanie diety ubogokalorycznej.
B. wykonywanie ćwiczeń biernych.
C. stosowanie diety ubogobiałkowej.
D. częsta zmiana ułożenia ciała.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Najważniejszy mechanizm powstawania odleżyn to długotrwały ucisk tkanek między podłożem a wyniosłością kostną, np. kością krzyżową, piętami, łokciami czy krętarzami. Ucisk zamyka drobne naczynia krwionośne, pogarsza mikrokrążenie i prowadzi do niedotlenienia skóry oraz tkanek głębszych. Dlatego częsta zmiana ułożenia ciała jest podstawową i najskuteczniejszą metodą profilaktyki. W praktyce oznacza to regularne przekładanie osoby leżącej, zwykle co około 2 godziny, jeśli stan pacjenta na to pozwala, oraz odciążanie punktów narażonych na ucisk. U osoby na wózku ważne jest unoszenie pośladków, zmiana nacisku, poduszka przeciwodleżynowa i kontrola skóry. Moim zdaniem to jedna z tych czynności opiekuńczych, które wyglądają prosto, ale robią ogromną różnicę. Dobre praktyki obejmują też ocenę ryzyka, np. skalą Norton, utrzymanie skóry w czystości i suchości, stosowanie materaca przeciwodleżynowego, prawidłowe nawodnienie i dietę bogatą w białko. Sama zmiana pozycji nie zwalnia z obserwacji skóry, bo zaczerwienienie nieblednące pod uciskiem może być już pierwszym sygnałem odleżyny.
Pytanie 27
O deficycie wiedzy w zakresie samoopieki lub ignorowaniu zasad żywienia przez podopiecznego z nadciśnieniem tętniczym świadczy nadmierne spożycie przez podopiecznego
A. masła i nabiału.
B. produktów mięsnych i witaminy A.
C. witaminy D i przetworów mlecznych.
D. soli kuchennej i alkoholu.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Nadmierne spożycie soli kuchennej i alkoholu bardzo wyraźnie pokazuje, że podopieczny z nadciśnieniem tętniczym może nie rozumieć zasad samoopieki albo je lekceważy. Sól, a dokładniej sód, sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie, zwiększa objętość krwi krążącej i przez to może podnosić ciśnienie tętnicze. W praktyce zaleca się ograniczanie soli, często przyjmuje się zasadę do około 5 g soli dziennie, zgodnie z ogólnymi zaleceniami profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych. Alkohol również nie jest obojętny: może podnosić ciśnienie, osłabiać skuteczność leczenia, zwiększać ryzyko zaburzeń rytmu serca i pogarszać samokontrolę pacjenta. Moim zdaniem w opiece domowej to jest jeden z najczęstszych problemów, bo pacjent mówi, że „mało soli”, a potem okazuje się, że je wędliny, konserwy, kostki rosołowe, chipsy i dosala zupę. Dobra praktyka opiekuna to obserwować nawyki żywieniowe, zachęcać do czytania etykiet, wybierania produktów niskosodowych, stosowania ziół zamiast soli oraz zgłaszania niepokojących zachowań pielęgniarce lub dietetykowi. Ważne są też regularne pomiary ciśnienia, bo dieta i styl życia mają bezpośredni wpływ na wyniki.
Pytanie 28
W warunkach szpitalnych miskę nerkowatą wielorazowego użytku bezpośrednio po opróżnieniu z zawartości opiekun powinien
A. umyć wodą z mydłem.
B. opłukać wodą.
C. wytrzeć do sucha.
D. zdezynfekować.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Miskę nerkowatą wielorazowego użytku po opróżnieniu z zawartości należy zdezynfekować, bo miała kontakt z materiałem potencjalnie zakaźnym, np. śliną, wymiocinami, wydzieliną, krwią albo innymi płynami ustrojowymi. W warunkach szpitalnych nie traktuje się takiego sprzętu jak zwykłego naczynia domowego. Tutaj obowiązuje zasada przerwania drogi szerzenia zakażeń. Dezynfekcja zmniejsza liczbę drobnoustrojów do poziomu bezpiecznego i chroni następnego pacjenta, personel oraz środowisko oddziału. W praktyce opiekun powinien najpierw postępować zgodnie z procedurą oddziałową: użyć rękawiczek, opróżnić zawartość w odpowiednim miejscu, unikać rozchlapywania, a następnie przekazać miskę do dezynfekcji albo wykonać ją środkiem dopuszczonym do stosowania w placówce. Moim zdaniem to jest jedna z tych prostych czynności, które bardzo mocno wpływają na bezpieczeństwo całego oddziału. Samo opłukanie czy wytarcie wygląda na szybkie, ale nie usuwa ryzyka biologicznego. Dobra praktyka to też pilnowanie właściwego stężenia preparatu, czasu kontaktu oraz tego, żeby sprzęt po dezynfekcji był czysty, suchy i przechowywany w sposób zapobiegający ponownemu skażeniu.
Pytanie 29
Zapewnienie osobie samotnej kontaktu z koleżankami z byłej pracy służy zaspokajaniu potrzeb
A. sukcesu.
B. zainteresowań.
C. przynależności.Twoja odpowiedź
D. transcendencji.
Poprawna odpowiedź. Zapewnienie osobie samotnej kontaktu z koleżankami z byłej pracy służy przede wszystkim zaspokajaniu potrzeby przynależności. Chodzi tu o więzi społeczne, poczucie bycia częścią grupy, możliwość rozmowy z osobami, które znały jej wcześniejsze życie zawodowe i rozumieją wspólne doświadczenia. W praktyce opiekuńczej jest to bardzo ważne, bo samotność może nasilać smutek, lęk, wycofanie, a czasem też pogarszać współpracę z personelem. Moim zdaniem w opiece często za mało docenia się takie zwykłe kontakty, a one potrafią naprawdę poprawić funkcjonowanie podopiecznego. Dobrą praktyką jest wspieranie relacji, ale z poszanowaniem zgody, prywatności i możliwości osoby chorej. Można pomóc w wykonaniu telefonu, zorganizować odwiedziny, przypomnieć o spotkaniu klasowym czy zawodowym, albo zachęcić do rozmowy o dawnych obowiązkach. To element aktywizacji społecznej i wsparcia emocjonalnego, zgodny z holistycznym podejściem do opieki.
Pytanie 30
Pacjentowi, który po zatruciu pokarmowym jest bardzo osłabiony i ma problemy z samoobsługą, zalecono dietę lekkostrawną. W tej sytuacji opiekun powinien
A. omówić w zespole interdyscyplinarnym problemy pacjenta.
B. porozmawiać o problemach pacjenta z jego rodziną.
C. pomóc pacjentowi w czasie spożywania posiłku.Poprawna odpowiedź
D. przygotować posiłek w formie płynnej i podać go pacjentowi.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji łatwo pomylić organizowanie opieki z wykonaniem konkretnej czynności opiekuńczej. Omówienie problemów pacjenta w zespole interdyscyplinarnym może być potrzebne, gdy trudności są długotrwałe, złożone albo wymagają decyzji lekarza, dietetyka, pielęgniarki czy fizjoterapeuty. Tutaj jednak pacjent ma aktualną, praktyczną trudność: jest osłabiony po zatruciu pokarmowym i ma problem z samoobsługą podczas jedzenia. Z mojego doświadczenia takie odkładanie prostej pomocy na rozmowy zespołowe bywa błędem, bo pacjent potrzebuje wsparcia przy posiłku od razu, a nie dopiero po ustaleniach. Rozmowa z rodziną też nie rozwiązuje bezpośrednio problemu karmienia i nie powinna zastępować działań opiekuna w ramach jego kompetencji. Rodzina może dostarczyć informacji o nawykach żywieniowych, apetycie czy nietolerancjach, ale to personel odpowiada za bezpieczne podanie posiłku w placówce. Przygotowanie posiłku w formie płynnej jest również nieuzasadnione, bo dieta lekkostrawna nie jest tym samym co dieta płynna. Zmiana konsystencji posiłku powinna wynikać z zaleceń medycznych, np. przy dysfagii, po zabiegach w obrębie jamy ustnej albo przy dużym ryzyku zachłyśnięcia. Podanie płynnego posiłku bez wskazań może pogorszyć wartość odżywczą diety, zmienić tolerancję pokarmową, a czasem nawet zwiększyć ryzyko zakrztuszenia. Najważniejsze jest więc rozpoznanie realnej potrzeby: pacjent nie wymaga zmiany diety na płynną ani konsultacji rodzinnej jako pierwszego kroku, tylko wsparcia w bezpiecznym spożyciu zaleconego posiłku lekkostrawnego.
Pytanie 31
Niewłaściwe przemieszczanie chorego w łóżku, typu przeciąganie chorego zamiast unoszenia, może
A. utrudnić właściwą pielęgnację chorego.
B. spowodować niedokrwienie skóry.
C. przyczynić się do powstania odleżyny.Twoja odpowiedź
D. przyczynić się do powstania przykurczy.
Poprawna odpowiedź. Przeciąganie chorego po prześcieradle zamiast jego uniesienia lub przesunięcia z użyciem sprzętu ślizgowego może przyczynić się do powstania odleżyny, bo działa tu tarcie i siły ścinające. Skóra zostaje jakby przytrzymana na podłożu, a głębsze tkanki przesuwają się razem z ciałem. W efekcie drobne naczynia krwionośne są uciskane i uszkadzane, pogarsza się mikrokrążenie, pojawia się niedotlenienie tkanek, a potem łatwo o zaczerwienienie, pęcherz, nadżerkę albo głębszą ranę odleżynową. Szczególnie narażone są okolice kości krzyżowej, pięt, łopatek, bioder i łokci. W dobrej praktyce opiekuńczej chorego nie ciągniemy za ręce, barki ani po pościeli. Używa się podkładu, maty ślizgowej, prześcieradła transportowego, a najlepiej pracuje w dwie osoby, jeśli pacjent jest ciężki lub ma ograniczoną współpracę. Łóżko warto ustawić na odpowiedniej wysokości, zablokować kółka i zadbać o ergonomię. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale technika ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa chorego i opiekuna.
Pytanie 32
Pacjentowi, u którego zdiagnozowano grzybicę stóp i zastosowano leczenie, opiekun medyczny powinien zasugerować
A. noszenie gumowego obuwia.
B. używanie bawełnianych skarpet.Twoja odpowiedź
C. dokładne nawilżanie skóry.
D. zwiększenie w diecie ilości płynów.
Poprawna odpowiedź. Używanie bawełnianych skarpet jest właściwą sugestią, bo w grzybicy stóp bardzo ważne jest ograniczenie wilgoci i poprawa wentylacji skóry. Grzyby najlepiej rozwijają się w środowisku ciepłym, wilgotnym i słabo przewiewnym, czyli dokładnie takim, jakie powstaje w nieoddychającym obuwiu i syntetycznych skarpetach. Bawełna dobrze wchłania pot, zmniejsza macerację naskórka i ogranicza ryzyko dalszego namnażania drobnoustrojów. W praktyce opiekun medyczny powinien przypomnieć pacjentowi, żeby codziennie zmieniał skarpety, prał je w odpowiedniej temperaturze, dokładnie osuszał przestrzenie międzypalcowe po myciu oraz nie chodził boso w miejscach wspólnych, np. pod prysznicem w placówce. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zaleceń, które robią dużą różnicę, choć pacjenci czasem je lekceważą. Dobrą praktyką jest też noszenie przewiewnego obuwia, stosowanie zaleconych leków przeciwgrzybiczych zgodnie z ordynacją oraz obserwowanie skóry pod kątem pęknięć, zaczerwienienia, sączenia czy nadkażenia bakteryjnego.
Pytanie 33
Do kąpieli pacjenta z porażeniem czterokończynowym należy użyć wody o temperaturze
A. 30°CPoprawna odpowiedź
B. 35°CTwoja odpowiedź
C. 45°C
D. 40°C
Niepoprawna odpowiedź. Wybór cieplejszej wody zwykle wynika z prostego skojarzenia, że kąpiel ma być przyjemna, rozluźniająca i zbliżona do temperatury ciała. U osoby sprawnej takie myślenie często się sprawdza, ale przy porażeniu czterokończynowym sytuacja wygląda inaczej. Pacjent może mieć zaburzone czucie temperatury, ograniczone ruchy obronne, spastyczność, problemy z komunikacją albo po prostu nie zdąży zareagować, gdy skóra jest narażona na zbyt duże ciepło. Woda o temperaturze 35°C może wydawać się jeszcze łagodna, ale w tym konkretnym kontekście testowym nie jest uznana za najbezpieczniejszy wybór, bo nie daje tak dużego marginesu bezpieczeństwa jak 30°C. Temperatury 40°C i 45°C są szczególnie ryzykowne. 40°C to już wyraźnie ciepła woda, a 45°C może prowadzić do oparzeń, zwłaszcza przy dłuższym kontakcie i słabszym ukrwieniu skóry. Typowy błąd polega na ocenianiu temperatury według własnego komfortu opiekuna, a nie według stanu neurologicznego pacjenta. Z mojego doświadczenia w nauce procedur opiekuńczych najważniejsza zasada brzmi: jeśli pacjent nie może wiarygodnie ocenić bodźca albo sam się od niego odsunąć, opiekun musi działać bardziej ostrożnie niż zwykle. Dlatego konieczne jest użycie termometru, kontrola skóry podczas mycia, unikanie dolewania gorącej wody przy pacjencie i skracanie ekspozycji na wodę, żeby nie doprowadzić ani do oparzenia, ani do wychłodzenia. To nie jest tylko kwestia wygody, ale element bezpieczeństwa i profesjonalnej toalety całego ciała.
Pytanie 34
Podczas wykonywania mycia głowy i włosów osobie chorej i niesamodzielnej należy na zmoczone włosy nanieść szampon
A. po uprzednim rozprowadzeniu we własnej dłoni, masować skórę głowy opuszkami palców i paznokciami, mycie wykonać jednokrotnie.
B. bezpośrednio z opakowania, masować skórę głowy opuszkami palców i paznokciami, mycie wykonać dwukrotnie.
C. bezpośrednio z opakowania, masować skórę głowy opuszkami palców, mycie wykonać jednokrotnie.
D. po uprzednim rozprowadzeniu we własnej dłoni, masować skórę głowy opuszkami palców, mycie wykonać dwukrotnie.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Szampon przy myciu głowy osoby chorej i niesamodzielnej najlepiej najpierw rozprowadzić we własnej dłoni, a dopiero potem nanieść na zmoczone włosy. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą, bo preparat nie trafia punktowo w jedno miejsce, nie spływa nagle do oczu i łatwiej kontrolować jego ilość. Moim zdaniem to taki drobiazg, który mocno wpływa na komfort pacjenta. Skórę głowy masuje się opuszkami palców, nie paznokciami, ponieważ paznokcie mogą zadrapać naskórek, szczególnie u osób starszych, z cienką skórą, cukrzycą albo osłabioną odpornością. Masaż opuszkami poprawia ukrwienie skóry, pomaga dokładnie usunąć pot, łój i zanieczyszczenia, ale jest bezpieczny. Mycie wykonuje się dwukrotnie: pierwsze mycie usuwa głównie zabrudzenia powierzchowne i sebum, a drugie pozwala właściwie oczyścić włosy i skórę głowy. W praktyce trzeba też pamiętać o dokładnym spłukaniu piany, zabezpieczeniu uszu i oczu oraz o utrzymaniu ciepła, żeby chory nie zmarzł podczas zabiegu.
Pytanie 35
Opiekun zaplanował zmianę pieluchomajtek 87-letniemu pacjentowi. Po zdjęciu spodni od piżamy pacjent zaczął krzyczeć, kurczowo chwycił się drabinek. Co w tej sytuacji powinien zrobić opiekun?
A. Odciągnąć ręce pacjenta od drabinek i zacząć wykonywać zaplanowane czynności.
B. Uspokoić pacjenta i rozpocząć czynności po wyciszeniu jego emocji.Twoja odpowiedź
C. Zastosować wobec pacjenta środki przymusu bezpośredniego.
D. Zrezygnować z wykonywania zaplanowanych czynności.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest zatrzymanie się, uspokojenie pacjenta i dopiero po wyciszeniu emocji kontynuowanie zmiany pieluchomajtek. Krzyk, kurczowe trzymanie się drabinek i opór ciała to jasny sygnał, że pacjent czuje lęk, wstyd, ból albo nie rozumie, co się dzieje. U osoby 87-letniej może to wynikać też z otępienia, dezorientacji, wcześniejszych złych doświadczeń lub zwykłego naruszenia intymności. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, że czynności higieniczne i związane z wydalaniem wykonuje się z poszanowaniem godności, prawa do informacji i poczucia bezpieczeństwa pacjenta. Opiekun powinien spokojnym głosem powiedzieć, co chce zrobić, np. proszę pana, zmienimy teraz pieluchomajtki, będzie panu sucho i wygodniej, nic na siłę. Warto zasłonić parawan, przykryć pacjenta prześcieradłem, ograniczyć odsłanianie ciała i dać chwilę na oddech. Moim zdaniem w takich sytuacjach cierpliwość działa lepiej niż pośpiech, choć w praktyce czasem jest trudno. Po uspokojeniu można powoli wrócić do czynności, obserwując mimikę, napięcie mięśni, ból i poziom współpracy.
Pytanie 36
Której wskazówki powinien udzielić opiekun medyczny podopiecznej z przewlekłą niewydolnością żylną kończyn dolnych?
A. Podczas wykonywania czynności zalecane jest jak najczęstsze przyjmowanie pozycji stojącej.
B. Rano, przed wstaniem z łóżka, zalecane jest zakładanie pończoch przeciwzakrzepowych.Twoja odpowiedź
C. Podczas siedzenia wskazane jest zakładanie kolana jednej kończyny na kolano drugiej kończyny.
D. Rano, po wstaniu z łóżka, wskazane jest bandażowanie kończyn dolnych.
Poprawna odpowiedź. W przewlekłej niewydolności żylnej kończyn dolnych bardzo ważna jest kompresjoterapia, czyli ucisk zewnętrzny na żyły powierzchowne i tkanki. Dlatego pończochy przeciwzakrzepowe lub uciskowe najlepiej zakładać rano, jeszcze przed wstaniem z łóżka. Wtedy nogi są najmniej obrzęknięte, bo przez noc były w pozycji poziomej i krew oraz płyn tkankowy nie zdążyły jeszcze nagromadzić się w okolicy kostek i podudzi. Po pionizacji ciśnienie hydrostatyczne rośnie, żyły łatwiej się przepełniają, a obrzęk narasta, więc założenie pończoch później bywa trudniejsze i mniej skuteczne. W praktyce opiekun powinien pomóc podopiecznej założyć pończochy gładko, bez fałd i rolowania brzegu, bo miejscowy ucisk może uszkodzić skórę. Warto też obserwować kolor skóry, temperaturę stóp, ból, mrowienie i ewentualne otarcia. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które naprawdę robią różnicę w codziennym komforcie chorej. Zgodnie z dobrą praktyką opiekun nie dobiera sam stopnia ucisku, tylko stosuje wyrób zalecony przez lekarza lub pielęgniarkę i zgłasza niepokojące objawy, np. nagły ból łydki, duszność albo szybko narastający obrzęk jednej nogi.
Pytanie 37
Zgodnie z algorytmem, toaletę całego ciała niesamodzielnego pacjenta przebywającego w łóżku należy rozpocząć od mycia
A. szyi.
B. uszu.
C. zębów.Poprawna odpowiedź
D. twarzy.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomyśleć, że skoro wykonujemy toaletę całego ciała, to należy zacząć od twarzy, szyi albo uszu, bo są to okolice położone najwyżej i kojarzą się z zasadą mycia od części czystszych do bardziej zabrudzonych. Taka zasada rzeczywiście ma znaczenie w pielęgnacji, ale nie oznacza, że można pominąć kolejność przyjętą w algorytmie. W przypadku pacjenta niesamodzielnego przebywającego w łóżku pierwszym etapem jest higiena jamy ustnej, czyli mycie zębów lub oczyszczanie jamy ustnej, jeśli pacjent nie ma własnego uzębienia albo nie współpracuje w pełni. Twarz jest myta później, choć w wielu prostych opisach toalety częściowej pojawia się jako początek zabiegu. To właśnie może mieszać się w głowie. Uszy i szyja również należą do początkowych okolic ciała, ale wykonuje się je po uporządkowaniu higieny jamy ustnej i twarzy, zgodnie z logicznym przebiegiem czynności. Rozpoczynanie od szyi byłoby zbyt późnym wejściem w sekwencję, a od uszu zbyt wybiórczym podejściem do pielęgnacji. W dobrej praktyce opiekun przygotowuje sprzęt, zapewnia intymność, ocenia stan pacjenta, zabezpiecza pościel i dopiero potem prowadzi czynności w ustalonej kolejności. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś zapamiętuje tylko zasadę od góry do dołu, ale zapomina, że jama ustna jest osobnym, bardzo ważnym elementem toalety porannej i całkowitej.
Pytanie 38
W opiece nad pacjentem, u którego podczas wstawania z łóżka występują nagłe spadki ciśnienia, należy zadbać, aby po przebudzeniu pacjent
A. wstawał powoli z zachowaniem trzech etapów: wykonanie głębokich wdechów, siadanie ze spuszczonymi nogami, stanie przy łóżku.Twoja odpowiedź
B. wstawał szybko z zachowaniem trzech etapów: siadanie w łóżku, siadanie ze spuszczonymi nogami, stanie przy łóżku.
C. wstawał powoli z zachowaniem trzech etapów: siadanie w łóżku, siadanie ze spuszczonymi nogami, stanie przy łóżku.Poprawna odpowiedź
D. wstawał szybko z zachowaniem trzech etapów: wykonanie głębokich wdechów, siadanie ze spuszczonymi nogami, stanie przy łóżku.
Niepoprawna odpowiedź. W przypadku pacjenta, u którego przy wstawaniu pojawiają się nagłe spadki ciśnienia, kluczowe jest tempo i kolejność pionizacji. Błędem jest zakładanie, że pacjent powinien wstać szybko, nawet jeśli robi to etapami. Szybka zmiana pozycji powoduje gwałtowne przemieszczenie krwi do dolnych partii ciała, a układ krążenia nie zawsze zdąży wyrównać ciśnienie. Szczególnie dotyczy to osób starszych, odwodnionych, po długim leżeniu, przyjmujących leki hipotensyjne, moczopędne albo z chorobami neurologicznymi. Skutek może być bardzo praktyczny i niestety groźny: zawroty głowy, osunięcie się na podłogę, omdlenie, uraz. Myślenie typu „niech szybko wstanie, to będzie miał to za sobą” jest w opiece po prostu niebezpieczne. Nie wystarczy też zastąpić pierwszego etapu głębokimi wdechami. Oddychanie może trochę uspokoić pacjenta i poprawić komfort, ale nie jest właściwym etapem pionizacji. Najpierw pacjent powinien usiąść w łóżku, bo to pozwala stopniowo przejść z pozycji leżącej do bardziej pionowej i ocenić reakcję organizmu. Dopiero potem siada ze spuszczonymi nogami, a następnie staje przy łóżku, najlepiej z asekuracją opiekuna. Typowy błąd polega na skupieniu się tylko na samej czynności wstawania, a nie na obserwacji objawów. W dobrej praktyce patrzymy na kolor skóry, potliwość, kontakt słowny, chwiejność, zgłaszane mroczki przed oczami i ogólne samopoczucie. Moim zdaniem lepiej poświęcić dwie minuty więcej niż potem tłumaczyć upadek, którego dało się uniknąć.
Pytanie 39
Opiekun medyczny edukując pacjenta w zakresie samodzielnej wymiany worka stomijnego jednoczęściowego powinien poinformować go, że po odklejeniu worka i usunięciu resztek kału, skórę wokół przetoki jelitowej powinien umyć
A. ciepłą wodą z mydłem o pH 5,5.Twoja odpowiedź
B. ciepłą wodą z mydłem o pH 4,5.
C. roztworem nadmanganianu potasu.
D. naparem z rumianku.
Poprawna odpowiedź. Skórę wokół przetoki jelitowej po odklejeniu worka stomijnego należy umyć ciepłą wodą z delikatnym mydłem o pH 5,5, bo jest to wartość zbliżona do naturalnego, lekko kwaśnego odczynu skóry. Taki płaszcz hydrolipidowy chroni skórę przed podrażnieniem, nadmiernym wysuszeniem i namnażaniem drobnoustrojów. W praktyce chodzi o prostą, ale bardzo ważną czynność: po usunięciu resztek kału skórę myje się łagodnie, bez szorowania, następnie dokładnie spłukuje i osusza przez delikatne przykładanie gazika lub ręcznika. Dopiero na suchą, czystą i nieuszkodzoną skórę przykleja się nowy worek jednoczęściowy. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie drobiazg robi dużą różnicę, bo źle przygotowana skóra szybko zaczyna piec, robi się zaczerwieniona, a płytka worka gorzej się trzyma. Dobra praktyka stomijna zakłada też obserwację skóry wokół stomii: czy nie ma maceracji, nadżerek, wysypki, krwawienia albo wycieku treści jelitowej pod przylepcem. Nie powinno się rutynowo używać środków drażniących, tłustych maści ani domowych naparów, bo mogą pogarszać przyczepność sprzętu stomijnego i zwiększać ryzyko powikłań skórnych.
Pytanie 40
Przebywająca w środowisku domowym samotna podopieczna z wyłonioną przetoką jelita grubego izoluje się od znajomych, większość dnia spędza oglądając programy telewizyjne i uważa, że korzystanie z worka kolostomijnego wyłącza ją z życia towarzyskiego. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien
A. zaprzeczyć przekonaniom podopiecznej na temat jej sytuacji i poinformować o jej problemie znajomych.
B. zmotywować podopieczną do zmiany przekonań na temat jej sytuacji i zaproponować kontakt ze stowarzyszeniem osób z kolostomią.Twoja odpowiedź
C. przemilczeć przekonania podopiecznej na temat jej sytuacji i zaprosić do jej domu znajomych.
D. podtrzymać przekonania podopiecznej na temat jej sytuacji i zaakceptować jej styl życia.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest wsparcie psychiczne i aktywizacja podopiecznej, a nie samo techniczne skupienie się na worku kolostomijnym. Osoba z wyłonioną kolostomią może normalnie funkcjonować społecznie, ale często potrzebuje czasu, edukacji i poczucia bezpieczeństwa. Dlatego dobre postępowanie opiekuna medycznego polega na spokojnym motywowaniu podopiecznej do zmiany przekonań, pokazaniu jej, że stomia nie musi oznaczać izolacji oraz zaproponowaniu kontaktu ze stowarzyszeniem osób z kolostomią. Taka grupa daje praktyczne wsparcie: jak dobierać sprzęt stomijny, jak zapobiegać podciekaniu treści jelitowej, jak radzić sobie z zapachem, dietą, ubraniem czy wyjściem z domu. Z mojego doświadczenia takie rozmowy z osobami, które same mają stomię, bywają bardziej przekonujące niż sama teoria. Opiekun powinien okazać empatię, nie oceniać, zachęcać małymi krokami, np. najpierw krótki spacer, potem telefon do znajomej, później udział w spotkaniu grupy wsparcia. Jest to zgodne z dobrą praktyką opieki: wzmacnianie samodzielności, poszanowanie godności, wspieranie adaptacji do choroby i przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu.