Przejdź do głównej treści

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Opiekun medyczny
  • Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
  • Rozpoczęcie: 18 października 2026 00:24
  • Zakończenie: 18 października 2026 00:54  Rozwiązano w aplikacji mobilnej

Egzamin zdany!

Wynik: 32/40 punktów (80,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Pewność odpowiedzi

Żadna odpowiedź nie została oznaczona jako strzał.

Przy następnym egzaminie zaznaczaj niepewne odpowiedzi - zobaczysz wtedy, ile wyniku bierze się z wiedzy, a ile ze szczęścia.

Twój wynik na tle innych

Twój wynik jest lepszy niż 45% podejść do kwalifikacji MED.14.

Porównanie z 2064 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).

Poprawa! Poprzednio 67,5%, teraz 80,0% (+12,5 p.p.).

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

U chorej z rozpoznaną chorobą zwyrodnieniową stawów rąk wskazana jest
A. muzykoterapia.
B. biblioterapia.
C. hipoterapia.
D. kinezyterapia.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W chorobie zwyrodnieniowej stawów rąk najbardziej wskazana jest kinezyterapia, czyli leczenie ruchem. Chodzi tu o celowo dobrane ćwiczenia, które mają utrzymać zakres ruchu w stawach, zmniejszyć sztywność, poprawić siłę mięśni dłoni i ułatwić codzienne czynności, takie jak zapinanie guzików, trzymanie sztućców, pisanie czy odkręcanie butelki. W praktyce mogą to być ćwiczenia czynne palców, delikatne rozciąganie, ćwiczenia chwytu, toczenie piłeczki w dłoni, ściskanie miękkiej gąbki albo nauka oszczędzania stawów podczas pracy rękami. Ważne jest, żeby ćwiczenia nie były robione na siłę i nie nasilały bólu, bo wtedy efekt może być odwrotny. Zgodnie z dobrymi praktykami rehabilitacji w chorobach zwyrodnieniowych ruch powinien być regularny, łagodny i dopasowany do możliwości chorej. Moim zdaniem to jedna z tych metod, które wyglądają prosto, ale przy systematyczności naprawdę poprawiają sprawność. Opiekun medyczny nie planuje samodzielnie programu rehabilitacji, ale może zachęcać pacjentkę do wykonywania zaleconych ćwiczeń, obserwować ból, obrzęk, ograniczenie ruchu i zgłaszać niepokojące objawy zespołowi terapeutycznemu.

Pytanie 2

Postępowanie odkażające, mające na celu zniszczenie drobnoustrojów na skórze, błonach śluzowych i w zakażonych ranach, to
A. antyseptyka.
Twoja odpowiedź
B. sanityzacja.
C. aseptyka.
D. sterylizacja.
Poprawna odpowiedź. Antyseptyka to właśnie postępowanie odkażające wykonywane na żywych tkankach, czyli na skórze, błonach śluzowych oraz w zakażonych lub zagrożonych zakażeniem ranach. Jej celem jest zniszczenie albo przynajmniej znaczne ograniczenie liczby drobnoustrojów chorobotwórczych, takich jak bakterie, wirusy czy grzyby. W praktyce opiekuna i personelu medycznego będzie to np. przemycie skóry środkiem antyseptycznym przed iniekcją, odkażenie okolicy rany przed założeniem opatrunku albo stosowanie preparatu zaleconego do jamy ustnej przy zmianach zapalnych błony śluzowej. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: antyseptyk stosujemy na ciało człowieka, a nie na narzędzia czy blaty. Dobre praktyki wymagają też, żeby używać preparatu zgodnie z przeznaczeniem, zachować czas kontaktu środka ze skórą i nie dotykać ponownie odkażonego miejsca brudnymi rękawiczkami. To niby drobiazg, ale w profilaktyce zakażeń robi dużą różnicę.

Pytanie 3

Jaką czynność powinien wykonać opiekun u pacjentki po odebraniu basenu ze stolcem?
A. Umyć basen.
B. Podmyć chorą.
Twoja odpowiedź
C. Wypełnić dokumentację.
D. Prześcielić łóżko i zmienić poszwę.
Poprawna odpowiedź. Po odebraniu basenu ze stolcem najważniejszą czynnością jest podmycie chorej, czyli wykonanie toalety okolicy krocza i pośladków. Chodzi nie tylko o komfort, ale też o profilaktykę podrażnień skóry, zakażeń układu moczowego i odleżyn. Kał pozostawiony na skórze działa drażniąco, zawiera bakterie i enzymy, więc może szybko doprowadzić do zaczerwienienia, maceracji naskórka albo nieprzyjemnego zapachu. W praktyce opiekun powinien założyć rękawiczki, zapewnić intymność, ułożyć pacjentkę bezpiecznie, umyć okolicę krocza ruchem od przodu do tyłu, dokładnie osuszyć skórę i w razie potrzeby zastosować preparat ochronny, np. krem barierowy. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie widać prawdziwą jakość opieki: delikatność, spokojna komunikacja i dokładność są tak samo ważne jak sama technika. Dopiero po zabezpieczeniu pacjentki można zająć się basenem, uporządkowaniem stanowiska i ewentualną dokumentacją obserwacji stolca.

Pytanie 4

W przypadku uszkodzenia protezy zębowej największy problem stanowi
A. utrzymanie kontaktów werbalnych.
B. higiena jamy ustnej.
C. spożywanie posiłków płynnych.
D. spożywanie posiłków stałych.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Uszkodzenie protezy zębowej najczęściej najbardziej utrudnia spożywanie posiłków stałych, bo proteza bierze udział w odgryzaniu, rozdrabnianiu i prawidłowym żuciu pokarmu. Przy pękniętej, poluzowanej albo źle dopasowanej protezie pacjent może mieć ból dziąseł, otarcia błony śluzowej, trudność w dokładnym przeżuwaniu, a nawet ryzyko zakrztuszenia, gdy połyka zbyt duże kawałki. Z mojego doświadczenia to właśnie przy chlebie, mięsie, surowych warzywach czy owocach problem wychodzi najszybciej. Płyny zwykle da się przyjąć łatwiej, choć też trzeba obserwować komfort pacjenta. Dobra praktyka opiekuńcza polega na tym, żeby nie naprawiać protezy samodzielnie klejami domowymi, tylko zabezpieczyć ją i zgłosić potrzebę konsultacji stomatologicznej lub protetycznej. Do czasu naprawy warto zaproponować dietę miękką, rozdrobnioną, papkowatą, posiłki o odpowiedniej temperaturze i spokojne tempo jedzenia. Trzeba też kontrolować jamę ustną pod kątem ran, zaczerwienienia i bólu, bo uszkodzona proteza potrafi szybko narobić kłopotu.

Pytanie 5

U pacjenta z trudnościami w samodzielnym korzystaniu z toalety należy zastosować
A. wózek sanitarny.
Twoja odpowiedź
B. wysoki balkonik.
C. laskę wielopunktową.
D. wózek inwalidzki.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest wózek sanitarny, czyli sprzęt pomocniczy przeznaczony właśnie do załatwiania potrzeb fizjologicznych u osoby, która ma trudność z samodzielnym dojściem do toalety albo bezpiecznym siadaniem na muszli. Taki wózek ma zwykle siedzisko z otworem, pojemnik sanitarny, podłokietniki, podnóżki oraz hamulce. Dzięki temu pacjent może skorzystać z toalety przy łóżku albo zostać przewieziony do łazienki, bez nadmiernego ryzyka upadku. Moim zdaniem to jeden z tych sprzętów, które bardzo realnie poprawiają godność pacjenta, bo ograniczają konieczność korzystania z basenu w łóżku, jeśli pacjent może być bezpiecznie posadzony. W praktyce trzeba pamiętać o zablokowaniu kół, ustawieniu wózka stabilnie, zapewnieniu intymności, asekuracji podczas transferu oraz późniejszej dezynfekcji pojemnika i powierzchni kontaktowych. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: bezpieczeństwo, higiena, profilaktyka upadków i możliwie duża samodzielność podopiecznego.

Pytanie 6

72-letni podopieczny waży 148 kilogramów i większość czasu spędza w łóżku. Która z wymienionych czynności najskuteczniej przeciwdziała wystąpieniu odleżyn?
A. Drenaż ułożeniowy, oklepywanie pośladków.
B. Zmiana pozycji w łóżku co 4 godziny, nacieranie pleców.
Twoja odpowiedź
C. Zmiana bielizny pościelowej i oklepywanie klatki piersiowej.
D. Zmiana pozycji w łóżku co 2 godziny, stosowanie udogodnień.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W profilaktyce odleżyn łatwo pomylić czynności pielęgnacyjne z działaniami, które realnie zmniejszają ucisk na tkanki. Drenaż ułożeniowy i oklepywanie pośladków nie są standardową metodą zapobiegania odleżynom. Drenaż ułożeniowy dotyczy głównie układu oddechowego i ułatwiania odpływu wydzieliny z oskrzeli, a nie poprawy ukrwienia skóry w miejscach narażonych na ucisk. Oklepywanie pośladków może wręcz podrażniać tkanki, szczególnie u osoby starszej, z delikatną skórą i gorszym krążeniem. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem myślą, że każde pobudzenie skóry przez nacieranie lub oklepywanie poprawia sytuację, ale przy ryzyku odleżyn najważniejsze jest odciążenie, nie mechaniczne drażnienie. Zmiana pozycji co 4 godziny bywa zbyt rzadka u pacjenta leżącego, otyłego i starszego. Wysoki nacisk na skórę i tkanki podskórne działa cały czas, więc dłuższe pozostawanie w jednej pozycji zwiększa ryzyko niedokrwienia. Nacieranie pleców również nie zastąpi zmiany ułożenia, a energiczne masowanie zaczerwienionych miejsc jest niewskazane, bo może uszkodzić już osłabione naczynia włosowate. Zmiana bielizny pościelowej jest ważna dla higieny, komfortu i ograniczenia wilgoci, ale sama nie usuwa głównej przyczyny odleżyn, czyli długotrwałego ucisku. Oklepywanie klatki piersiowej ma zastosowanie przy problemach z zalegającą wydzieliną w drogach oddechowych, nie jako podstawowe działanie przeciwodleżynowe. W opiece trzeba więc rozróżniać zabiegi oddechowe, higieniczne i przeciwodleżynowe. Najbardziej sensowne postępowanie to systematyczna zmiana pozycji co 2 godziny, stosowanie udogodnień odciążających, kontrola skóry oraz dbanie o suchość i wygładzenie pościeli.

Pytanie 7

Opiekun przygotowuje chorego leżącego do spożycia posiłku. Która pozycja będzie dla pacjenta najwygodniejsza?
A. Wysokie ułożenie górnej części tułowia.
Twoja odpowiedź
B. Boczna z jaśkiem pod głową.
C. Trendelenburga.
D. Na plecach, z lekko uniesioną głową.
Poprawna odpowiedź. Wysokie ułożenie górnej części tułowia, czyli pozycja półwysoka lub wysoka, jest najwygodniejsza i najbezpieczniejsza dla chorego leżącego podczas jedzenia. W praktyce chodzi o uniesienie wezgłowia łóżka zwykle do około 60–90°, tak aby pacjent był możliwie zbliżony do pozycji siedzącej. Dzięki temu łatwiej połyka, lepiej kontroluje kęs pokarmu i płyny, a ryzyko zachłyśnięcia oraz aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych jest dużo mniejsze. To jest zgodne z podstawowymi zasadami karmienia osób niesamodzielnych i profilaktyki powikłań oddechowych. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale robią ogromną różnicę w bezpieczeństwie pacjenta. Przed podaniem posiłku warto też poprawić poduszki, zabezpieczyć pacjenta przed zsuwaniem się, założyć serwetę ochronną, sprawdzić protezy zębowe i upewnić się, że chory jest przytomny, spokojny i gotowy do jedzenia. Po posiłku dobrze jest pozostawić go jeszcze przez jakiś czas w pozycji siedzącej lub półsiedzącej, szczególnie gdy ma refluks, dysfagię, osłabienie po udarze albo kaszle przy połykaniu. To taka dobra praktyka opiekuńcza, niby drobiazg, a zmniejsza sporo ryzyk.

Pytanie 8

Podopieczna chora na stwardnienie rozsiane porusza się na wózku inwalidzkim, ale ma sprawne ręce. W jakim zakresie należy udzielić podopiecznej pomocy w przygotowaniu śniadania?
A. Poprosić o samodzielne wykonanie wszystkich czynności.
B. Pokroić pieczywo i położyć na talerzu.
C. Przygotować posiłek za podopieczną.
D. Położyć sprzęt w zasięgu rąk podopiecznej.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Najlepsze postępowanie to położyć sprzęt i produkty w zasięgu rąk podopiecznej, bo kobieta ma sprawne kończyny górne i może realnie uczestniczyć w przygotowaniu śniadania. W opiece nad osobą ze stwardnieniem rozsianym bardzo ważna jest zasada wspierania samodzielności, a nie wyręczania we wszystkim. Opiekun powinien dostosować otoczenie: ustawić deskę, nóż, talerz, pieczywo, masło, kubek czy sztućce tak, aby były stabilne, bezpieczne i łatwo dostępne z pozycji siedzącej na wózku. Moim zdaniem to jest właśnie sens dobrej opieki: pomóc tyle, ile trzeba, ale nie zabierać podopiecznej sprawczości. W praktyce można też sprawdzić, czy blat ma odpowiednią wysokość, czy wózek jest zahamowany, czy nie ma ryzyka poparzenia gorącą herbatą. Takie działanie jest zgodne z dobrymi praktykami aktywizacji, terapii zajęciowej i oceną możliwości funkcjonalnych pacjenta, np. w zakresie czynności dnia codziennego. Dzięki temu podopieczna ćwiczy koordynację, utrzymuje sprawność rąk i ma poczucie kontroli nad własnym życiem.

Pytanie 9

Zabieg pielęgnacyjny to
A. wykonanie iniekcji domięśniowej.
B. wykonanie toalety twarzy.
C. umycie włosów.
D. nasmarowanie skóry kremem.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Nasmarowanie skóry kremem jest przykładem zabiegu pielęgnacyjnego, bo jego głównym celem jest utrzymanie skóry w dobrym stanie, ochrona przed przesuszeniem, pękaniem, podrażnieniem i maceracją. W praktyce opiekun medyczny wykonuje takie czynności bardzo często, zwłaszcza u osób leżących, starszych, z cienką i wrażliwą skórą albo po kąpieli. Krem, balsam lub preparat ochronny dobiera się do stanu skóry i zaleceń personelu pielęgniarskiego, a nie tak całkiem przypadkowo. Moim zdaniem to niby prosta czynność, ale w pracy opiekuna ma duże znaczenie, bo dobra pielęgnacja skóry zmniejsza ryzyko otarć i odleżyn. Ważne jest też, żeby skórę wcześniej oczyścić i osuszyć, nakładać preparat delikatnie, bez mocnego tarcia, oraz obserwować zaczerwienienia, pęknięcia, wysypkę czy miejsca bolesne. Zgodnie z dobrą praktyką należy dbać o higienę rąk, używać rękawiczek gdy jest taka potrzeba, szanować intymność podopiecznego i dokumentować niepokojące zmiany, jeśli procedury placówki tego wymagają.

Pytanie 10

Którą formę aktywizacji należy zaproponować pacjentowi po przebytym zawale mięśnia sercowego we wczesnej fazie rehabilitacji, w celu poprawy jego wydolności krążeniowej?
A. Udział w grach elektronicznych.
B. Udział w grach zespołowych.
C. Spacerowanie na zewnątrz budynku.
Twoja odpowiedź
D. Spacerowanie po schodach.
Poprawna odpowiedź. Spacerowanie na zewnątrz budynku jest najlepszą formą aktywizacji we wczesnej fazie rehabilitacji po zawale mięśnia sercowego, bo jest to wysiłek tlenowy, spokojny, łatwy do dawkowania i możliwy do przerwania w każdej chwili. W rehabilitacji kardiologicznej obowiązuje zasada stopniowego zwiększania obciążenia, a nie gwałtownego forsowania pacjenta. Marsz po płaskim terenie poprawia tolerancję wysiłku, wspiera krążenie obwodowe, ułatwia oddychanie i pomaga pacjentowi wracać do samodzielności. Moim zdaniem to jedna z najprostszych, ale naprawdę sensownych metod aktywizacji, bo pacjent widzi realny postęp: dziś krótki spacer, za kilka dni trochę dłuższy. W praktyce trzeba jednak pamiętać o kontroli stanu chorego: obserwujemy duszność, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy, nadmierne zmęczenie, bladość, poty, a jeśli jest taka możliwość także tętno, ciśnienie tętnicze i saturację SpO₂. Dobra praktyka mówi, że aktywność powinna być uzgodniona z lekarzem lub fizjoterapeutą, szczególnie krótko po zawale. Spacer powinien odbywać się w spokojnym tempie, najlepiej po równym podłożu, bez pośpiechu i bez rywalizacji. Ważne jest też odpowiednie ubranie, unikanie mrozu, upału i silnego wiatru. Taka aktywizacja poprawia wydolność krążeniową, ale jednocześnie jest bezpieczna, bo nie daje nagłego, dużego obciążenia serca.

Pytanie 11

W celu zaktywizowania słabo widzącej pacjentki w podeszłym wieku, która ma założony opatrunek gipsowy z powodu złamania kończyny górnej, najlepiej zaproponować jej
A. gry planszowe.
Twoja odpowiedź
B. robótki ręczne.
C. rozwiązywanie krzyżówek.
D. czytanie.
Poprawna odpowiedź. Najlepszym wyborem są gry planszowe, bo można je dość łatwo dopasować do ograniczeń pacjentki: słabszego widzenia, wieku podeszłego oraz unieruchomienia kończyny górnej w opatrunku gipsowym. W aktywizacji podopiecznego chodzi nie tylko o zajęcie czasu, ale też o podtrzymanie sprawności poznawczej, kontaktu społecznego, poczucia sprawczości i dobrego nastroju. Gry planszowe mogą ćwiczyć pamięć, uwagę, orientację, liczenie, planowanie ruchu, a przy tym dają okazję do rozmowy. Moim zdaniem to bardzo praktyczne, bo aktywizacja nie powinna być dla pacjentki kolejnym zadaniem ponad siły. Można wybrać gry z dużymi pionkami, kontrastową planszą, większym drukiem albo elementami dotykowymi. Opiekun może pomóc przesuwać pionki, odczytywać napisy i zadbać o dobre oświetlenie oraz wygodną pozycję kończyny w gipsie. Zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą aktywność dobiera się indywidualnie: do możliwości wzrokowych, ruchowych, poziomu zmęczenia, bólu i zainteresowań pacjentki. Gry planszowe są więc bezpieczniejsze i bardziej dostępne niż czynności wymagające precyzyjnego widzenia albo sprawnej ręki.

Pytanie 12

Jakim terminem określa się proces poznawczy, który odpowiada za odbieranie informacji z otoczenia?
A. Koncentracja.
Twoja odpowiedź
B. Percepcja.
Poprawna odpowiedź
C. Asymilacja.
D. Racjonalizacja.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu kluczowe jest odróżnienie kilku pojęć psychologicznych, które czasem są używane potocznie jakby znaczyły to samo, a jednak w nauce i w praktyce opiekuńczej mają inne znaczenie. Koncentracja oznacza skupienie uwagi na określonym bodźcu, zadaniu albo czynności. Jest bardzo ważna, bo bez niej pacjent może nie wykonać polecenia lub szybko się rozpraszać, ale koncentracja nie jest samym odbieraniem informacji z otoczenia. To raczej mechanizm selekcji: człowiek wybiera, na czym się skupić, na przykład na głosie opiekuna, a nie na hałasie z korytarza. Asymilacja kojarzy się z przyswajaniem nowych treści do już posiadanych schematów poznawczych, czyli z uczeniem się i rozumieniem nowych doświadczeń. To pojęcie jest używane zwłaszcza w psychologii rozwoju i edukacji, ale nie opisuje podstawowego odbioru bodźców zmysłowych. Racjonalizacja to z kolei mechanizm obronny, polegający na logicznym tłumaczeniu sobie własnych zachowań, emocji lub decyzji, często po to, żeby zmniejszyć napięcie psychiczne. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi słowo związane z „myśleniem” i wybiera je bez sprawdzenia, czy chodzi o etap odbioru, przetwarzania czy uzasadniania informacji. Procesem odpowiedzialnym za odbieranie i interpretowanie bodźców jest percepcja. Z mojego doświadczenia, w opiece warto o tym pamiętać, bo zaburzona percepcja może być mylona z uporem, lękiem albo brakiem współpracy pacjenta, a to już prowadzi do gorszej komunikacji i niepotrzebnych konfliktów.

Pytanie 13

Cewnikowanie pęcherza moczowego jest zabiegiem
A. higienicznym.
B. pielęgniarskim.
Twoja odpowiedź
C. pielęgnacyjnym.
D. rehabilitacyjnym.
Poprawna odpowiedź. Cewnikowanie pęcherza moczowego jest zabiegiem pielęgniarskim, ponieważ polega na wprowadzeniu jałowego cewnika przez cewkę moczową do pęcherza w celu odprowadzenia moczu, pobrania jałowej próbki albo kontroli diurezy. To nie jest zwykła czynność pielęgnacyjna czy higieniczna, bo wymaga wiedzy z anatomii, zasad aseptyki, oceny wskazań i przeciwwskazań oraz umiejętności reagowania na powikłania, np. ból, krwawienie, opór przy zakładaniu cewnika czy objawy zakażenia układu moczowego. W praktyce taki zabieg wykonuje pielęgniarka lub położna zgodnie z procedurą medyczną i dokumentuje jego wykonanie. Opiekun medyczny może natomiast pomagać przy czynnościach po założeniu cewnika, np. obserwować ilość i wygląd moczu, dbać o prawidłowe ułożenie worka poniżej poziomu pęcherza, opróżniać worek zgodnie z zasadami higieny oraz zgłaszać niepokojące objawy. Moim zdaniem to pytanie dobrze sprawdza rozumienie granic kompetencji, bo samo słowo cewnik może się kojarzyć z codzienną pielęgnacją, ale założenie cewnika to już procedura inwazyjna. Bardzo ważne są tu jałowe rękawiczki, dezynfekcja okolicy ujścia cewki, jałowy sprzęt, zamknięty układ odpływu moczu i profilaktyka zakażeń szpitalnych. W dobrej praktyce nie cewnikuje się pacjenta bez potrzeby, a cewnik usuwa się tak szybko, jak to możliwe.

Pytanie 14

Opiekunowi zlecono dezynfekcję sprzętów w pomieszczeniu, w którym przebywał pacjent chory na gruźlicę. Jakie działanie powinien wykazywać środek dezynfekcyjny, który należy zastosować do wykonania tej pracy?
A. Sporobójcze.
B. Wirusobójcze.
C. Prątkobójcze.
Twoja odpowiedź
D. Bakteriobójcze.
Poprawna odpowiedź. Środek do dezynfekcji sprzętów po kontakcie z pacjentem chorym na gruźlicę powinien mieć działanie prątkobójcze, czyli skutecznie niszczyć prątki gruźlicy z rodzaju Mycobacterium. To ważne, bo prątki mają specyficzną, woskowo-lipidową ścianę komórkową, przez co są bardziej odporne na wiele zwykłych preparatów dezynfekcyjnych niż typowe bakterie. Samo określenie bakteriobójcze może być za mało precyzyjne, bo nie każdy preparat bakteriobójczy działa na prątki. W praktyce opiekun powinien sprawdzić etykietę, kartę charakterystyki albo instrukcję preparatu i upewnić się, że producent deklaruje działanie prątkobójcze, często opisane też jako tuberkulobójcze. Moim zdaniem to jeden z tych szczegółów, które naprawdę robią różnicę w pracy, bo dezynfekcja ma przerwać drogę szerzenia zakażenia, a nie tylko ładnie pachnieć i wyglądać na wykonaną. Należy też zachować właściwe stężenie roztworu, czas kontaktu z powierzchnią, założyć środki ochrony indywidualnej i nie skracać procedury, nawet jak jest pośpiech na oddziale.

Pytanie 15

Wysokie spożycie tłuszczów, głównie nasyconych, zwiększa ryzyko zachorowania na
A. miażdżycę tętnic.
Twoja odpowiedź
B. chorobę wrzodową żołądka.
C. osteoporozę.
D. marskość wątroby.
Poprawna odpowiedź. Wysokie spożycie tłuszczów, szczególnie nasyconych, najbardziej wiąże się ze wzrostem ryzyka miażdżycy tętnic. Chodzi tu głównie o wpływ na profil lipidowy krwi: dieta bogata w tłuszcze nasycone może podnosić stężenie cholesterolu LDL, czyli frakcji odpowiedzialnej za transport cholesterolu do tkanek. Gdy LDL jest za dużo, cholesterol łatwiej odkłada się w ścianie naczyń krwionośnych, powstaje stan zapalny, blaszka miażdżycowa i z czasem tętnica robi się węższa oraz mniej elastyczna. W praktyce zwiększa to ryzyko zawału serca, udaru mózgu czy choroby niedokrwiennej kończyn. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które warto zapamiętać nie tylko do testu, ale normalnie do życia. Dobre praktyki żywieniowe, zgodne z zaleceniami WHO i kardiologicznymi standardami profilaktyki, mówią żeby ograniczać tłuszcze nasycone do mniej niż 10% energii z diety, a tłuszcze trans najlepiej prawie do zera. W praktyce oznacza to mniej tłustych mięs, smalcu, masła w dużej ilości, fast foodów i wyrobów cukierniczych, a więcej olejów roślinnych, orzechów, ryb, warzyw, produktów pełnoziarnistych i błonnika. Taka zamiana tłuszczu nasyconego na nienasycony realnie poprawia profil lipidowy, a nie jest tylko teorią z podręcznika.

Pytanie 16

Jakie zastosowanie w rehabilitacji osób niepełnosprawnych ma sprzęt przedstawiony na rysunku?
Ilustracja do pytania
A. Podnoszenie pacjentów po przebytych urazach.
B. Pionizacja pacjentów z niedowładami kończyn dolnych i tułowia.
C. Wspomaganie pacjentów podczas nauki chodzenia.
Twoja odpowiedź
D. Obracanie pacjentów w łóżku.
Poprawna odpowiedź. Sprzęt pokazany na rysunku służy do wspomagania pacjentów podczas nauki chodzenia, czyli do reedukacji chodu i bezpiecznego zwiększania samodzielności ruchowej. W praktyce może to być np. balkonik, chodzik, poręcze lub inny przyrząd asekuracyjny, który daje pacjentowi dodatkowy punkt podparcia, zmniejsza ryzyko upadku i pozwala ćwiczyć prawidłowy wzorzec chodu. Stosuje się go u osób po udarze, po złamaniach, po długim unieruchomieniu, przy osłabieniu mięśni kończyn dolnych albo zaburzeniach równowagi. Ważne jest dopasowanie wysokości sprzętu, kontrola stanu technicznego, stabilne obuwie pacjenta i asekuracja przez personel od słabszej strony ciała. Moim zdaniem to jeden z tych sprzętów, który wygląda prosto, ale źle użyty może narobić kłopotu. Dobra praktyka rehabilitacyjna zakłada stopniowanie trudności: najpierw stanie i przenoszenie ciężaru ciała, potem krótkie kroki, skręty, zawracanie i dopiero dłuższy dystans.

Pytanie 17

Urządzenie elektroniczne przedstawione na rycinie służy do
Ilustracja do pytania
A. badania słuchu.
B. badania ostrości wzroku.
C. wykonywania inhalacji.
D. pomiaru ciepłoty ciała w uchu.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Na rycinie chodzi o termometr douszny, czyli elektroniczne urządzenie do pomiaru ciepłoty ciała w przewodzie słuchowym zewnętrznym. Taki termometr mierzy promieniowanie podczerwone emitowane głównie w okolicy błony bębenkowej, a wynik pokazuje w °C po kilku sekundach. To ma sens kliniczny, bo okolica błony bębenkowej jest dobrze unaczyniona i dość dobrze odzwierciedla temperaturę wewnętrzną organizmu. W praktyce opiekuna medycznego taki pomiar wykorzystuje się np. przy obserwacji gorączki, kontroli stanu pacjenta po zabiegu, infekcji, dreszczach albo nagłym pogorszeniu samopoczucia. Moim zdaniem ważne jest, żeby nie traktować tego jako zwykłego gadżetu, bo technika pomiaru naprawdę wpływa na wynik. Przed użyciem zakłada się jednorazową osłonkę na sondę, delikatnie odciąga małżowinę uszną, wprowadza końcówkę zgodnie z instrukcją producenta i czeka na sygnał pomiaru. Nie powinno się mierzyć temperatury w uchu bezpośrednio po leżeniu na tej stronie, po kąpieli, przy dużej ilości woskowiny albo przy bólu ucha, bo wynik może być zafałszowany. Dobra praktyka to także dezynfekcja elementów sprzętu zgodnie z procedurą, zapis wyniku w dokumentacji oraz zgłoszenie personelowi medycznemu wartości niepokojących, zwłaszcza gdy występują inne objawy, takie jak osłabienie, przyspieszony oddech czy zaburzenia świadomości.

Pytanie 18

Podopieczny przebywa w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Ma niewielkie kłopoty z pamięcią i orientacją, ale potrafi samodzielnie wrócić do placówki. Jest przyzwyczajony do codziennych spacerów w pobliskim parku i spotkań ze znajomymi. W jaki sposób, w czasie spacerów, opiekun medyczny powinien zapewnić podopiecznemu bezpieczeństwo?
A. Powiadomić najbliższą rodzinę o problemie.
B. Nakazać innym chorym opiekę nad nim.
C. Zaopatrzyć go w identyfikator.
Poprawna odpowiedź
D. Zawsze towarzyszyć podopiecznemu podczas wyjść z ośrodka.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W opiece nad osobą z niewielkimi zaburzeniami pamięci łatwo wpaść w skrajności: albo zbyt mocno ograniczać jej samodzielność, albo przerzucać odpowiedzialność na osoby, które nie powinny jej ponosić. Samo powiadomienie rodziny nie rozwiązuje bieżącego problemu bezpieczeństwa podczas spaceru. Rodzina może być ważnym źródłem informacji o przyzwyczajeniach podopiecznego, jego trasach, reakcjach na stres czy wcześniejszych epizodach dezorientacji, ale nie zastępuje konkretnych działań organizacyjnych po stronie placówki. Opiekun medyczny powinien działać tu i teraz, w ramach zespołu terapeutycznego i procedur zakładu. Nieprawidłowe jest także nakazywanie innym chorym opieki nad nim. Pacjenci nie są personelem, często sami wymagają wsparcia, a obciążanie ich odpowiedzialnością za bezpieczeństwo drugiej osoby jest nieetyczne i organizacyjnie ryzykowne. Z mojego doświadczenia takie myślenie bierze się czasem z chęci szybkiego znalezienia kogoś, kto ma oko na pacjenta, ale to nie jest profesjonalna opieka. Również stałe towarzyszenie podopiecznemu przy każdym wyjściu może być zbyt restrykcyjne, jeśli osoba jest w dużej mierze samodzielna i orientuje się w otoczeniu. Oczywiście są sytuacje, gdy asysta jest konieczna, na przykład przy znacznym otępieniu, ryzyku upadku, ucieczkach lub zagrożeniu życia, ale opis przypadku tego nie wskazuje. Standardem jest dobieranie zabezpieczeń proporcjonalnie do stanu pacjenta. Identyfikator pozwala zachować niezależność, a jednocześnie daje realną pomoc, gdyby podopieczny nie umiał podać danych albo trafił do obcej osoby, straży miejskiej czy zespołu ratownictwa medycznego.

Pytanie 19

Na oddziale ortopedii przebywa 40-letni praworęczny pacjent ze stłuczeniem lewej ręki oraz złamaniem lewej nogi; noga unieruchomiona jest na wyciągu. W wykonaniu której czynności opiekun ma obowiązek wyręczyć pacjenta?
A. W zmianie bielizny osobistej.
Twoja odpowiedź
B. W napisaniu listu.
C. W myciu zębów.
D. W myciu twarzy.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji czynnością, w której opiekun powinien wyręczyć pacjenta, jest zmiana bielizny osobistej. Pacjent ma złamaną lewą nogę unieruchomioną na wyciągu, więc nie może swobodnie unosić miednicy, obracać się, siadać ani manipulować ubraniem w okolicy kończyn dolnych. Przy wyciągu bardzo ważne jest utrzymanie prawidłowego ułożenia kończyny, nieprzesuwanie obciążenia i niewywoływanie ruchów, które mogłyby zwiększyć ból albo zaburzyć nastawienie odłamów kostnych. Moim zdaniem to jest właśnie sedno pytania: nie chodzi o to, żeby robić za pacjenta wszystko, tylko żeby przejąć czynność, która jest dla niego realnie niemożliwa lub niebezpieczna. Pacjent jest praworęczny, a uraz dotyczy lewej ręki, więc nadal może wykonać wiele czynności samoobsługowych prawą ręką, np. umyć twarz, umyć zęby czy napisać krótki tekst. Przy zmianie bielizny opiekun medyczny powinien zadbać o intymność, osłonięcie pacjenta, spokojne informowanie o kolejnych etapach, zabezpieczenie wyciągu oraz współpracę z pielęgniarką, jeśli sytuacja tego wymaga. Dobra praktyka to pomagać tyle, ile trzeba, ale nie odbierać pacjentowi samodzielności tam, gdzie sobie radzi.

Pytanie 20

Która kolejność powinna być zachowana podczas zmiany bielizny pościelowej?
A. Zmiana poszwy na kocu, podkładu, prześcieradła, poszewek na poduszkach.
B. Zmiana poszewek na poduszkach, prześcieradła, podkładu, poszwy na kocu.
Twoja odpowiedź
C. Zmiana poszewek na poduszkach, poszwy na kocu, prześcieradła, podkładu.
D. Zmiana prześcieradła, podkładu, poszewek na poduszkach, poszwy na kocu.
Poprawna odpowiedź. Najlepsza kolejność to: zmiana poszewek na poduszkach, potem prześcieradła, następnie podkładu i na końcu poszwy na kocu. Taki porządek jest zgodny z praktyką opiekuńczą, bo pozwala pracować od elementów najbliżej głowy i górnej części łóżka, a potem przechodzić do powierzchni, na której pacjent leży. Dzięki temu łatwiej utrzymać porządek, ograniczyć rozsypywanie drobnoustrojów i nie brudzić już założonych części pościeli. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wydają się banalne, ale w praktyce dużo mówią o organizacji pracy opiekuna. Przy zmianie bielizny pościelowej trzeba pamiętać o rękawiczkach, przygotowaniu czystego kompletu, koszu lub worku na brudną bieliznę oraz o tym, żeby nie potrząsać pościelą. Brudnej bielizny nie kładzie się na podłodze ani na krześle pacjenta, tylko od razu odkłada do przeznaczonego worka. Jeśli podopieczny leży w łóżku, pracuje się etapami, zabezpieczając jego prywatność, ciepło i bezpieczeństwo. Ważne jest też wygładzenie prześcieradła i podkładu, bo fałdy mogą uciskać skórę i sprzyjać odleżynom. W dobrych standardach pielęgnacyjnych liczy się nie tylko czystość, ale też komfort chorego, profilaktyka zakażeń i ochrona skóry.

Pytanie 21

Starszemu podopiecznemu, u którego występuje ograniczenie możliwości ruchowych, podczas wstawania z łóżka opiekun powinien udzielić pomocy, rozpoczynając działania od
A. obniżenia wezgłowia łóżka.
B. zastosowania podnośnika łóżkowego.
Twoja odpowiedź
C. upewnienia się co do możliwości podopiecznego.
Poprawna odpowiedź
D. upewnienia się, czy podopieczny zażył środki przeciwbólowe.
Niepoprawna odpowiedź. Przy pomaganiu osobie starszej we wstawaniu z łóżka łatwo pomyśleć, że najważniejsze jest od razu zmienienie ustawienia łóżka albo użycie sprzętu. To jednak nie jest właściwy początek. Obniżenie wezgłowia może być potrzebne w pewnych sytuacjach, ale samo w sobie nie mówi nam, czy podopieczny jest w stanie bezpiecznie usiąść, utrzymać równowagę i przejść do pozycji stojącej. Czasem wręcz wygodniej zaczyna się od uniesienia wezgłowia, żeby stopniowo przejść do siadu, więc automatyczne obniżanie nie jest dobrą zasadą. Zastosowanie podnośnika łóżkowego też nie powinno być pierwszym odruchem. Sprzęt dobiera się dopiero po ocenie stopnia niesamodzielności, masy ciała, współpracy pacjenta i ryzyka upadku. Inaczej można użyć za dużo pomocy, odebrać podopiecznemu samodzielność, albo przeciwnie, źle dobrać technikę transferu. Pytanie o środki przeciwbólowe bywa ważne, szczególnie przy chorobach zwyrodnieniowych, po urazach czy zabiegach, ale opiekun medyczny nie może opierać całej decyzji tylko na tym. Przyjęcie leku nie oznacza jeszcze, że osoba ma wystarczającą siłę, orientację i stabilność. Typowy błąd myślowy polega tu na skupieniu się na jednej czynności technicznej, zamiast na całościowej ocenie pacjenta. Standardowo najpierw sprawdza się możliwości i ograniczenia podopiecznego, a dopiero potem planuje bezpieczną pionizację oraz zakres pomocy.

Pytanie 22

Jednym z podstawowych celów zmiany bielizny pościelowej pacjentowi leżącemu w łóżku jest
A. dbanie o bezpieczeństwo i wygodę pacjenta.
B. zaspokojenie potrzeby czystości i wygody pacjenta.
Twoja odpowiedź
C. zapobieganie postępowi choroby pacjenta.
D. zaspokojenie potrzeby afiliacji pacjenta.
Poprawna odpowiedź. Zmiana bielizny pościelowej u pacjenta leżącego w łóżku służy przede wszystkim zaspokojeniu potrzeby czystości i wygody pacjenta. To jest bardzo praktyczna czynność opiekuńcza, ale nie taka „techniczna dla samej techniki”. Czysta, sucha i dobrze naciągnięta pościel poprawia komfort, ogranicza uczucie wilgoci, chłodu, świądu skóry oraz nieprzyjemnego zapachu. U osoby leżącej ma to duże znaczenie, bo pacjent często nie może sam poprawić prześcieradła, usunąć okruszków, fałd materiału albo wymienić zabrudzonej poszwy. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet drobna fałda pod plecami potrafi mocno przeszkadzać, a przy dłuższym leżeniu może też sprzyjać podrażnieniom skóry. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, żeby podczas zmiany pościeli dbać o intymność pacjenta, zabezpieczyć go przed wychłodzeniem, wykonywać ruchy spokojnie i bez szarpania oraz obserwować stan skóry, zwłaszcza okolice kości krzyżowej, łopatek, pięt i łokci. Ważne jest też zachowanie zasad higieny rąk, użycie rękawiczek przy kontakcie z materiałem biologicznym oraz właściwe postępowanie z brudną bielizną. Czyli najkrócej: chodzi o czystość, wygodę i godne warunki przebywania w łóżku, a przy okazji opiekun może zauważyć problemy wymagające dalszej reakcji.

Pytanie 23

Opiekun medyczny, na zlecenie lekarza, układa wyżej kończynę dolną pacjenta na szynie Browna w celu
A. zapobiegania odleżynom u pacjenta.
B. poprawy krążenia żylnego u pacjenta.
Twoja odpowiedź
C. poprawy pracy mięśni szkieletowych.
D. zapobiegania przykurczom w kończynie dolnej.
Poprawna odpowiedź. Ułożenie kończyny dolnej wyżej na szynie Browna ma przede wszystkim poprawić odpływ krwi żylnej i chłonki z kończyny. Gdy noga znajduje się powyżej poziomu serca albo przynajmniej jest wyraźnie uniesiona, siła ciężkości ułatwia powrót żylny, zmniejsza zastój krwi w naczyniach obwodowych i może ograniczać obrzęk. W praktyce ma to znaczenie np. po urazach, zabiegach ortopedycznych, przy obrzękach pourazowych albo przy unieruchomieniu, kiedy pompa mięśniowa łydki działa słabiej. Opiekun medyczny wykonuje takie ułożenie na zlecenie lekarza i musi zwrócić uwagę, czy kończyna leży stabilnie, czy nie ma ucisku w okolicy pięty, dołu podkolanowego i kostek oraz czy skóra nie sinieje, nie blednie i nie robi się zimna. Moim zdaniem to jedno z tych działań, które wygląda prosto, ale wymaga czujnej obserwacji. Dobra praktyka to kontrola komfortu pacjenta, ocena bólu, koloru skóry, temperatury kończyny i obecności obrzęku. Sama szyna nie jest po to, żeby ćwiczyć mięśnie, tylko żeby nadać kończynie odpowiednie ułożenie lecznicze i wspomóc krążenie żylne.

Pytanie 24

Którą z informacji opiekun powinien przekazać pielęgniarce?
A. Pacjentka po wstaniu z łóżka skarży się na zawroty głowy.
Twoja odpowiedź
B. Pacjentka obraziła się na sąsiadkę z sali.
C. Pacjentka sprawnie się porusza.
D. Pacjentka śpi mimo podanego obiadu.
Poprawna odpowiedź. Informacja o zawrotach głowy po wstaniu z łóżka jest tą, którą opiekun powinien przekazać pielęgniarce jak najszybciej. To może świadczyć o spadku ciśnienia tętniczego przy pionizacji, czyli tzw. hipotensji ortostatycznej, ale też o odwodnieniu, osłabieniu, niedocukrzeniu, zaburzeniach rytmu serca albo działaniu leków. W praktyce taka pacjentka ma zwiększone ryzyko upadku, urazu głowy czy złamania, więc nie jest to zwykła skarga do odnotowania „na potem”. Dobra praktyka jest taka: opiekun zabezpiecza pacjentkę, prosi aby usiadła lub położyła się, nie zostawia jej samej przy łóżku, obserwuje kolor skóry, potliwość, kontakt słowny i zgłasza objaw pielęgniarce. Moim zdaniem to jeden z tych sygnałów, których nie wolno bagatelizować, bo często wyglądają niewinnie, a kończą się upadkiem. Pielęgniarka może wtedy ocenić parametry życiowe, np. ciśnienie i tętno, sprawdzić glikemię jeśli są wskazania, oraz zdecydować o dalszym postępowaniu. To mieści się w standardzie pracy zespołu terapeutycznego: opiekun obserwuje, reaguje w granicach swoich kompetencji i przekazuje istotne zmiany stanu pacjenta osobie uprawnionej.

Pytanie 25

75-letnia podopieczna z demencją samodzielnie myje się, spożywa posiłki, przyjmuje leki. Wymaga przypominania o tych czynnościach. Opisane zachowanie podopiecznej świadczy
A. o braku umiejętności życiowych.
B. o braku sprawności manualnej.
C. o labilności emocjonalnej.
D. o zaburzeniach pamięci.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Opis pasuje do zaburzeń pamięci, bo podopieczna technicznie potrafi wykonać czynności dnia codziennego: umyć się, zjeść posiłek i przyjąć leki. Problem nie leży więc w samej sprawności wykonawczej, tylko w tym, że trzeba jej przypomnieć, co ma zrobić i kiedy. W demencji bardzo często najpierw pogarsza się pamięć świeża, orientacja w czasie oraz planowanie czynności. Osoba może mieć zachowane nawyki i automatyzmy, ale bez bodźca z zewnątrz nie rozpoczyna działania. W praktyce opiekuńczej stosuje się wtedy podpowiedzi słowne, plan dnia, etykiety, widoczne przypomnienia, pudełka na leki i stałą rutynę. Moim zdaniem to ważne, żeby nie wyręczać od razu takiej osoby, bo dobra praktyka mówi o wspieraniu samodzielności i zachowaniu godności pacjenta. Przypominanie jest formą nadzoru i kompensacji deficytów poznawczych, a nie dowodem, że podopieczna nic nie umie.

Pytanie 26

Kompletując zestaw do zmiany bielizny pościelowej u pacjenta po udarze mózgu z zaburzeniem funkcji zwieraczy unieruchomionego w łóżku, powinno się uwzględnić zamianę
A. podkładu nieprzemakalnego na podkład płócienny.
B. podkładu płóciennego na podkład chłonny.
Twoja odpowiedź
C. prześcieradła płóciennego na prześcieradło flizelinowe.
D. prześcieradła płóciennego na prześcieradło frotte z gumką.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji należy uwzględnić zamianę podkładu płóciennego na podkład chłonny, bo pacjent po udarze mózgu, unieruchomiony w łóżku i z zaburzoną kontrolą zwieraczy, jest szczególnie narażony na zawilgocenie pościeli, macerację skóry, odparzenia oraz odleżyny. Podkład chłonny ma za zadanie przyjąć mocz lub niewielkie ilości stolca, ograniczyć kontakt wilgoci ze skórą i ułatwić szybką wymianę zabrudzonej części zestawu bez konieczności każdorazowej zmiany całego łóżka. Z mojego doświadczenia to jest właśnie taka mała rzecz, która bardzo poprawia komfort pacjenta i organizację pracy opiekuna. W dobrej praktyce pielęgnacyjnej u osoby leżącej stosuje się rozwiązania chłonne dobrane do stopnia nietrzymania moczu, a skórę okolicy krzyżowej, pośladków i krocza trzeba regularnie obserwować. Sam podkład nie zastępuje toalety i zmiany pozycji, ale jest ważnym elementem profilaktyki powikłań. Przy kompletowaniu zestawu warto więc przygotować prześcieradło, poszewki, rękawiczki, worek na brudną bieliznę oraz właśnie podkład chłonny, a nie zwykły płócienny, który szybko przemaka i nie daje wystarczającej ochrony.

Pytanie 27

Po wykonaniu częściowej toalety chorego leżącego w łóżku opiekun powinien tacę użytą na przybory
A. umyć i osuszyć.
B. wytrzeć, zdezynfekować środkiem w sprayu, osuszyć.
C. umyć, osuszyć, zdezynfekować środkiem w sprayu, pozostawić do wyschnięcia.
Poprawna odpowiedź
D. włożyć do pojemnika ze środkiem dezynfekcyjnym na 45 minut, pozostawić do wyschnięcia.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu kluczowa jest kolejność czynności i zrozumienie różnicy między myciem, osuszaniem oraz dezynfekcją. Samo umycie i osuszenie tacy usuwa widoczne zabrudzenia, ale nie daje pewności ograniczenia liczby drobnoustrojów do bezpiecznego poziomu. Po toalecie chorego na tacy mogły znajdować się przybory mające kontakt ze skórą, wodą z mycia, rękawiczkami czy wilgotnymi materiałami, więc traktowanie jej jak zwykłej tacki kuchennej jest za mało bezpieczne. Z mojego doświadczenia właśnie tu często pojawia się błąd: ktoś myśli, że skoro powierzchnia wygląda czysto, to jest już higieniczna. A to nie zawsze prawda. Samo wytarcie i spryskanie środkiem dezynfekcyjnym też nie jest pełnym postępowaniem, bo przed dezynfekcją trzeba usunąć zanieczyszczenia organiczne. Brud, mydło i wilgoć mogą osłabiać działanie preparatu. Dodatkowo osuszanie zaraz po spryskaniu jest niekorzystne, bo preparat powinien pozostać na powierzchni przez określony czas kontaktu, zwykle podany na etykiecie lub w procedurze placówki. Natomiast wkładanie tacy do pojemnika ze środkiem dezynfekcyjnym na 45 minut jest przesadzone i nieadekwatne do typowej tacy używanej przy toalecie pacjenta, o ile procedura placówki nie mówi inaczej. Takie moczenie stosuje się raczej dla wybranych narzędzi lub sprzętu wymagającego dezynfekcji zanurzeniowej, a nie rutynowo dla każdej powierzchni użytkowej. Może to też uszkodzić materiał, zwiększyć zużycie środka chemicznego i niepotrzebnie narażać personel na kontakt z preparatem. Dobra praktyka to: usunąć zabrudzenia, umyć, osuszyć, zdezynfekować i zostawić do wyschnięcia, bez skracania czasu działania środka.

Pytanie 28

Po wykonaniu toalety całego ciała podopiecznego unieruchomionego w łóżku, basen użyty do toalety krocza należy
A. umyć i zdezynfekować alkoholowym środkiem w sprayu.
Twoja odpowiedź
B. postawić w brudowniku na półce z brudnymi basenami.
C. umieścić w maszynie czyszcząco-dezynfekującej.
Poprawna odpowiedź
D. postawić w brudowniku na podłodze.
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji łatwo pomyśleć, że wystarczy basen szybko umyć i spryskać preparatem alkoholowym, bo przecież alkohol kojarzy się z dezynfekcją. To jednak za mało i w dodatku nie jest to właściwa metoda dla sprzętu zabrudzonego materiałem organicznym. Alkohol działa dobrze na małe, czyste powierzchnie, ale obecność resztek moczu, kału, mydła czy wydzielin może znacząco obniżyć jego skuteczność. Najpierw potrzebne jest dokładne oczyszczenie, a potem skuteczna dezynfekcja w kontrolowanym procesie. Właśnie po to stosuje się maszyny czyszcząco-dezynfekujące. Z mojego doświadczenia wynika, że uczniowie często mylą dezynfekcję powierzchni z dekontaminacją sprzętu sanitarnego, a to nie jest to samo. Postawienie basenu w brudowniku na półce z brudnymi basenami nie rozwiązuje problemu, tylko odkłada go na później i zwiększa ryzyko pomyłki, rozprzestrzeniania drobnoustrojów oraz kontaktu personelu ze skażonym sprzętem. Jeszcze gorszym nawykiem jest stawianie basenu na podłodze. Podłoga w brudowniku nie jest miejscem do przechowywania sprzętu używanego przy pacjencie, bo sprzyja kontaminacji krzyżowej, utrudnia utrzymanie czystości i wygląda po prostu nieprofesjonalnie. Dobre praktyki mówią jasno: sprzęt wielorazowego użytku, który miał kontakt z okolicą krocza i wydalinami, powinien trafić do odpowiedniego procesu mycia i dezynfekcji, najlepiej automatycznego. Chodzi nie tylko o estetykę, ale o realne przerwanie drogi szerzenia zakażeń, ochronę kolejnych podopiecznych i samego opiekuna.

Pytanie 29

Przed założeniem czepca przeciwwszawiczego pacjentowi, u którego na skórze głowy występują zadrapania i strupy, chorobowo zmienione miejsca należy
A. posmarować maścią ochronną.
Twoja odpowiedź
B. posmarować środkiem przeciwwszawiczym.
C. przetrzeć gazikiem nasączonym roztworem octu spożywczego.
D. przetrzeć gazikiem nasączonym roztworem wody utlenionej.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji chorobowo zmienione miejsca na skórze głowy, czyli zadrapania, nadżerki i strupy, należy posmarować maścią ochronną. Chodzi o stworzenie bariery między uszkodzoną skórą a preparatem przeciwwszawiczym znajdującym się pod czepcem lub stosowanym w trakcie zabiegu. Skóra uszkodzona łatwiej piecze, szybciej się podrażnia i może wchłaniać więcej substancji chemicznych, co nie jest bezpieczne dla pacjenta. W praktyce przed zabiegiem opiekun powinien obejrzeć skórę głowy, założyć rękawiczki, zabezpieczyć widoczne ranki cienką warstwą maści ochronnej, a dopiero potem wykonywać dalsze czynności zgodnie z procedurą. Moim zdaniem to jest taki szczegół, który dobrze pokazuje myślenie opiekuńcze: nie tylko zwalczamy wszawicę, ale też chronimy pacjenta przed bólem i dodatkowym uszkodzeniem skóry. Dobra praktyka obejmuje też ochronę oczu, unikanie kontaktu preparatu z błonami śluzowymi, dokładne umycie rąk po zabiegu oraz właściwe postępowanie z pościelą, ręcznikami i grzebieniami, bo wszawica łatwo przenosi się przez kontakt pośredni.

Pytanie 30

Podczas wykonywania mycia głowy i włosów osobie chorej i niesamodzielnej należy na zmoczone włosy nanieść szampon
A. po uprzednim rozprowadzeniu we własnej dłoni, masować skórę głowy opuszkami palców i paznokciami, mycie wykonać jednokrotnie.
B. bezpośrednio z opakowania, masować skórę głowy opuszkami palców i paznokciami, mycie wykonać dwukrotnie.
C. bezpośrednio z opakowania, masować skórę głowy opuszkami palców, mycie wykonać jednokrotnie.
D. po uprzednim rozprowadzeniu we własnej dłoni, masować skórę głowy opuszkami palców, mycie wykonać dwukrotnie.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Szampon przy myciu głowy osoby chorej i niesamodzielnej najlepiej najpierw rozprowadzić we własnej dłoni, a dopiero potem nanieść na zmoczone włosy. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą, bo preparat nie trafia punktowo w jedno miejsce, nie spływa nagle do oczu i łatwiej kontrolować jego ilość. Moim zdaniem to taki drobiazg, który mocno wpływa na komfort pacjenta. Skórę głowy masuje się opuszkami palców, nie paznokciami, ponieważ paznokcie mogą zadrapać naskórek, szczególnie u osób starszych, z cienką skórą, cukrzycą albo osłabioną odpornością. Masaż opuszkami poprawia ukrwienie skóry, pomaga dokładnie usunąć pot, łój i zanieczyszczenia, ale jest bezpieczny. Mycie wykonuje się dwukrotnie: pierwsze mycie usuwa głównie zabrudzenia powierzchowne i sebum, a drugie pozwala właściwie oczyścić włosy i skórę głowy. W praktyce trzeba też pamiętać o dokładnym spłukaniu piany, zabezpieczeniu uszu i oczu oraz o utrzymaniu ciepła, żeby chory nie zmarzł podczas zabiegu.

Pytanie 31

Niesamodzielny pacjent po otrzymaniu insuliny, podczas spożywania śniadania przysypia i zatrzymuje posiłek w jamie ustnej. W tej sytuacji opiekun powinien
A. wybudzać pacjenta, mobilizować go do połykania posiłku.
Twoja odpowiedź
B. podawać pacjentowi małe porcje z regularną częstotliwością.
C. pozwolić pacjentowi spać, zrezygnować z karmienia.
D. podawać pacjentowi wyłącznie płyny niskoenergetyczne.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest bezpieczeństwo połykania i jednocześnie pamiętanie, że pacjent dostał insulinę, więc organizm będzie potrzebował dostarczenia węglowodanów z posiłku. Jeśli pacjent przysypia i trzyma kęs w jamie ustnej, opiekun powinien go delikatnie wybudzać, zachęcać do przeżucia i połknięcia, kontrolować czy jama ustna została opróżniona oraz utrzymywać prawidłową pozycję do karmienia, najlepiej siedzącą lub półwysoką. Moim zdaniem to jest taki klasyczny moment, gdzie trzeba działać spokojnie, ale bez zwlekania. Pozostawienie pokarmu w ustach grozi zachłyśnięciem, aspiracją treści pokarmowej do dróg oddechowych, kaszlem, dusznością, a nawet zachłystowym zapaleniem płuc. Z drugiej strony przerwanie jedzenia po podaniu insuliny może zwiększać ryzyko hipoglikemii, czyli spadku glukozy we krwi. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, żeby karmienie prowadzić pod stałą obserwacją, małymi kęsami, po upewnieniu się, że poprzedni kęs został połknięty. Gdy pacjenta nie da się skutecznie wybudzić, krztusi się, ma zaburzenia połykania albo robi się blady, spocony czy splątany, opiekun powinien przerwać karmienie w bezpieczny sposób, usunąć zalegający pokarm jeśli potrafi i niezwłocznie zgłosić sytuację pielęgniarce lub personelowi medycznemu.

Pytanie 32

Pacjentka ma założone opatrunki na oczy. Pomagając jej w samodzielnym spożywaniu posiłku, opiekun nie powinien
A. informować pacjentki, że posiłek i napój postawiono na stole.
B. pomagać pacjentce w zajmowaniu miejsca przy stole.
C. podawać pacjentce pokarmu do ust.
Poprawna odpowiedź
D. pokierować ręką pacjentki, aby wskazać ustawienie talerza i sztućców.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji trzeba pamiętać, że obecność opatrunków na oczach nie oznacza automatycznie całkowitej niesamodzielności pacjentki. Typowy błąd polega na tym, że opiekun widzi trudność w widzeniu i od razu przechodzi do pełnego karmienia. A tu celem jest pomoc w samodzielnym posiłku, czyli stworzenie takich warunków, żeby pacjentka mogła wykonać czynność sama, bez niepotrzebnego wyręczania. Informowanie, że posiłek i napój stoją na stole, jest jak najbardziej potrzebne, bo pacjentka nie widzi otoczenia i musi dostać jasny komunikat słowny. Pomoc w zajęciu miejsca przy stole też jest prawidłowa, ponieważ zmniejsza ryzyko potknięcia, uderzenia się o meble albo przyjęcia niewygodnej pozycji do jedzenia. Pokierowanie ręką pacjentki w celu wskazania talerza, kubka i sztućców to również dobra technika, o ile robi się to spokojnie i z uprzedzeniem, a nie szarpie nagle za rękę. W opiece nad osobą z czasowym ograniczeniem wzroku bardzo liczy się komunikacja, przewidywalność i poszanowanie granic. Nieprawidłowe jest natomiast podawanie pokarmu do ust, jeśli pacjentka może jeść sama. Takie zachowanie może wydawać się troskliwe, ale w praktyce odbiera samodzielność i może prowadzić do bierności. Lepsze jest opisanie układu posiłku, zapewnienie stabilnej pozycji, sprawdzenie temperatury potraw i pozostanie w pobliżu, żeby reagować tylko wtedy, gdy pacjentka faktycznie potrzebuje wsparcia.

Pytanie 33

W planie opieki nad pacjentem z gorączką, który intensywnie poci się, należy uwzględnić między innymi:
A. stosowanie okładów rozgrzewających, zmniejszenie podaży płynów do picia, obserwowanie ilości wydalanego moczu.
B. stosowanie okładów chłodzących, zwiększenie częstotliwości pomiarów temperatury ciała, zwiększenie podaży płynów do picia.
Twoja odpowiedź
C. stosowanie okładów rozgrzewających, zwiększenie podaży płynów do picia, obserwowanie ilości wydalanego moczu.
D. stosowanie okładów chłodzących, zwiększenie częstotliwości pomiarów temperatury ciała, zmniejszenie podaży płynów do picia.
Poprawna odpowiedź. W opiece nad pacjentem z gorączką i nasilonym poceniem najważniejsze jest wspieranie organizmu w bezpiecznym obniżaniu temperatury oraz zapobieganie odwodnieniu. Dlatego właściwe są okłady chłodzące, częstszy pomiar temperatury ciała i zwiększenie podaży płynów do picia. Okłady chłodzące stosuje się rozsądnie, najlepiej na okolice dużych naczyń, np. czoło, kark, pachwiny, doły pachowe, ale bez doprowadzania do dreszczy, bo dreszcze mogą paradoksalnie podnieść temperaturę przez wzmożoną pracę mięśni. Zwiększona kontrola temperatury pozwala ocenić, czy stan pacjenta się poprawia, czy wymaga szybkiego zgłoszenia pielęgniarce lub lekarzowi, zwłaszcza gdy gorączka jest wysoka, utrzymuje się lub pojawiają się zaburzenia świadomości. Intensywne pocenie oznacza utratę wody i elektrolitów, więc pacjent powinien być pojony częściej, małymi porcjami, jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych, np. ograniczeń płynów przy niewydolności serca lub nerek. Moim zdaniem to jedna z tych sytuacji, gdzie proste czynności opiekuna robią dużą różnicę: obserwacja skóry, wilgotnej bielizny, ilości oddawanego moczu, samopoczucia i regularne zgłaszanie zmian personelowi medycznemu. Dobra praktyka to także zmiana przepoconej pościeli i bielizny, zapewnienie przewiewu, ale bez wychładzania pacjenta.

Pytanie 34

Podczas wykonywania toalety całego ciała w łóżku wodę w misce należy zmienić zawsze, gdy jest ona brudna, chłodna i zawiera dużo mydlin oraz bezpośrednio przed rozpoczęciem mycia
A. krocza.
Twoja odpowiedź
B. szyi.
C. ramienia.
D. dłoni.
Poprawna odpowiedź. Wodę w misce podczas toalety całego ciała w łóżku zmienia się zawsze wtedy, gdy jest brudna, chłodna albo ma dużo mydlin, ale szczególnie ważne jest to bezpośrednio przed myciem krocza. To jest prawidłowa odpowiedź, bo okolica krocza należy do miejsc o największym ryzyku zanieczyszczenia drobnoustrojami pochodzącymi z moczu, kału i wydzielin. Mycie tej okolicy powinno być wykonane czystą, ciepłą wodą, najlepiej z użyciem oddzielnej myjki lub jednorazowych materiałów, zgodnie z zasadą zapobiegania przenoszeniu zakażeń. W praktyce najpierw myje się zwykle części ciała uznawane za czystsze, np. twarz, szyję, kończyny górne, klatkę piersiową, brzuch, plecy, a okolice intymne zostawia się na koniec. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się proste, ale bardzo wpływają na komfort i bezpieczeństwo pacjenta. Użycie tej samej, zabrudzonej lub wychłodzonej wody do krocza mogłoby podrażnić skórę, obniżyć komfort chorego i zwiększyć ryzyko zakażenia układu moczowego albo skóry. Dobra praktyka opiekuńcza mówi też o zachowaniu intymności: osłonięcie pacjenta, odsłanianie tylko mytej części ciała, używanie rękawiczek oraz mycie od okolicy czystszej do bardziej zanieczyszczonej, czyli u kobiet od spojenia łonowego w kierunku odbytu. To są małe rzeczy, ale w codziennej opiece robią dużą różnicę.

Pytanie 35

Na oddziale wewnętrznym materiały jednorazowego użytku po wykonaniu pacjentowi toalety jamy ustnej należy włożyć do worka koloru
A. czarnego.
B. czerwonego.
Twoja odpowiedź
C. żółtego.
D. niebieskiego.
Poprawna odpowiedź. Materiały jednorazowego użytku po toalecie jamy ustnej pacjenta należy wrzucić do worka czerwonego, bo są traktowane jako odpady medyczne potencjalnie zakaźne. Chodzi tu np. o gaziki, rękawiczki, patyczki, jednorazowe szczoteczki, kubeczki czy serwety, które miały kontakt ze śliną, wydzieliną z jamy ustnej, a czasem także z krwią z dziąseł. W praktyce na oddziale wewnętrznym nie zakładamy, że taki materiał jest całkiem bezpieczny, tylko postępujemy zgodnie z zasadą ostrożności epidemiologicznej. Czerwony worek jest przeznaczony dla odpadów zakaźnych, zgodnie z procedurami segregacji odpadów medycznych, często oznaczanych kodem 18 01 03*. Ważne jest też, żeby odpady wrzucać od razu po wykonaniu czynności, nie odkładać ich na stolik pacjenta i nie przenosić luzem po sali. Worek nie powinien być przepełniony, zwykle zamyka się go przy zapełnieniu około 2/3 objętości. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które naprawdę robią różnicę w profilaktyce zakażeń szpitalnych, choć czasem wydaje się to drobiazgiem.

Pytanie 36

Opiekun medyczny oceniając możliwości i ograniczenia pacjentki z afazją czuciową (sensoryczną) powinien wiedzieć, że osoba ta
A. nie rozumie pytań i poleceń.
Twoja odpowiedź
B. ma trudności w różnicowaniu barw.
C. nie może wykonać celowej czynności ruchowej.
D. ma zaburzenia orientacji w czasie i miejscu.
Poprawna odpowiedź. Afazja czuciowa, nazywana też sensoryczną albo afazją Wernickego, polega przede wszystkim na zaburzeniu rozumienia mowy. Pacjentka może słyszeć dźwięki prawidłowo, bo problem nie leży w samym narządzie słuchu, tylko w przetwarzaniu informacji językowej w mózgu. Dlatego osoba z takim typem afazji często nie rozumie pytań, poleceń, próśb opiekuna ani sensu rozmowy. Może mówić płynnie, czasem nawet dużo, ale wypowiedzi bywają nielogiczne, z przekręconymi słowami albo niezrozumiałe dla otoczenia. W praktyce opiekun medyczny nie powinien zakładać, że pacjentka „nie chce współpracować”. Ona może zwyczajnie nie rozumieć komunikatu. Dobrą praktyką jest mówienie krótkimi zdaniami, spokojnym tonem, używanie gestów, obrazków, pokazywanie czynności i obserwowanie reakcji. Moim zdaniem bardzo ważne jest też dawanie czasu na odpowiedź i nie poprawianie pacjentki co chwilę, bo to szybko ją frustruje. W opiece stosuje się zasady komunikacji wspomagającej: ograniczenie hałasu, kontakt wzrokowy, proste komunikaty, potwierdzanie zrozumienia przez pokazanie czynności, a w razie potrzeby współpraca z logopedą i zespołem terapeutycznym.

Pytanie 37

Pacjentkę hospitalizowaną z powodu zapalenia płuc, w czasie występującej dużej duszności, opiekun medyczny powinien ułożyć w pozycji
A. Trendelenburga.
B. bezpiecznej na boku Simsa.
C. wysokiej z pochyleniem do przodu.
Poprawna odpowiedź
D. z uniesieniem górnej części tułowia do 30°.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy nasilonej duszności najważniejsze jest takie ułożenie chorego, które zmniejsza wysiłek oddechowy i poprawia wentylację. Nie każda „specjalna” pozycja łóżkowa będzie tu dobra, mimo że nazwa może brzmieć medycznie. Pozycja Trendelenburga, czyli z obniżoną głową i uniesioną dolną częścią ciała, może wręcz nasilić duszność, bo narządy jamy brzusznej mocniej uciskają przeponę. Pacjentowi z zapaleniem płuc i trudnością w oddychaniu będzie wtedy ciężej nabrać powietrza. Tę pozycję kojarzy się raczej z wybranymi sytuacjami zabiegowymi lub krótkotrwałymi wskazaniami, a nie z poprawą komfortu oddechowego przy duszności. Pozycja bezpieczna na boku Simsa jest przydatna głównie u osób nieprzytomnych lub zagrożonych zachłyśnięciem, bo pomaga utrzymać drożność dróg oddechowych i odpływ wydzieliny z jamy ustnej. Jednak u przytomnej pacjentki z dużą dusznością może ograniczać ruchomość klatki piersiowej i nie daje takiej ulgi jak siad wysoki z podparciem. Z kolei samo uniesienie górnej części tułowia do 30° to raczej półwysoka pozycja, dobra np. w profilaktyce zachłyśnięcia albo jako kompromis u pacjentów osłabionych, ale przy dużej duszności zwykle jest za mało skuteczna. Typowy błąd polega na myśleniu, że każde uniesienie tułowia wystarczy. W praktyce, z mojego doświadczenia, pacjent duszący się najczęściej sam próbuje usiąść wyżej i oprzeć ręce, bo wtedy łatwiej mu oddychać. Dlatego opiekun powinien wybrać pozycję wysoką z pochyleniem do przodu, zadbać o stabilne podparcie, bezpieczeństwo pacjentki i jednocześnie obserwować objawy alarmowe, takie jak sinica, narastający niepokój, spłycony oddech czy spadek tolerancji wysiłku.

Pytanie 38

Podopieczny po raz pierwszy będzie samodzielnie wykonywał pomiar ciśnienia tętniczego krwi. Opiekun medyczny omówił z podopiecznym zasady obowiązujące podczas pomiaru i w ten sposób udzielił mu wsparcia
A. wartościującego.
B. rzeczowego.
C. emocjonalnego.
D. informacyjnego.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. To jest przykład wsparcia informacyjnego, bo opiekun medyczny przekazał podopiecznemu konkretne wiadomości i instrukcje potrzebne do samodzielnego wykonania pomiaru ciśnienia tętniczego. Nie wyręczał go, tylko wyjaśnił zasady: odpoczynek przed pomiarem, wygodna pozycja siedząca, oparcie pleców, ręka podparta na wysokości serca, właściwe założenie mankietu oraz unikanie rozmowy w trakcie badania. W praktyce to bardzo ważne, bo zły sposób pomiaru może dać wynik zawyżony albo zaniżony, a potem pacjent niepotrzebnie się stresuje lub lekceważy problem. Moim zdaniem przy takim pierwszym samodzielnym pomiarze najlepiej nie tylko powiedzieć zasady, ale też pokazać je na ciśnieniomierzu i poprosić podopiecznego, żeby powtórzył czynność własnymi słowami. To jest dobra praktyka edukacyjna w opiece medycznej. Wsparcie informacyjne obejmuje właśnie przekazywanie wiedzy, wyjaśnianie procedur, korygowanie błędów i przygotowanie pacjenta do bezpiecznego samoobserwowania stanu zdrowia.

Pytanie 39

W celu profilaktyki zapalenia płuc u podopiecznej unieruchomionej w łóżku opiekun powinien
A. oklepać jej klatkę piersiową i nakłonić ją do pozostawania w pozycji bocznej.
B. oklepać jej klatkę piersiową i zachęcić ją do wykonania ćwiczeń oddechowych.
Twoja odpowiedź
C. zmierzyć jej temperaturę ciała i zachęcać ją do zmiany pozycji w łóżku.
D. zmierzyć jej temperaturę ciała i nakłonić ją do wykonania gimnastyki oddechowej.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź z oklepywaniem klatki piersiowej i zachęceniem podopiecznej do ćwiczeń oddechowych jest najlepsza, bo bezpośrednio działa na główne przyczyny zapalenia płuc u osoby leżącej: zaleganie wydzieliny w drogach oddechowych, słabą wentylację dolnych pól płucnych i ryzyko niedodmy. U osoby unieruchomionej oddech często jest płytszy, przepona pracuje słabiej, a wydzielina nie przesuwa się tak sprawnie jak u osoby chodzącej. Oklepywanie, wykonane prawidłowo dłonią ułożoną w łódkę, pomaga oderwać wydzielinę od ścian oskrzeli, a ćwiczenia oddechowe ułatwiają jej odkrztuszenie i poprawiają wymianę gazową. W praktyce można poprosić podopieczną o spokojny głęboki wdech nosem, długi wydech ustami, kilka powtórzeń i potem efektywne odkaszlnięcie, oczywiście bez forsowania na siłę. Z mojego doświadczenia ważne jest też, żeby obserwować tolerancję wysiłku: duszność, sinienie ust, ból w klatce piersiowej czy zawroty głowy są sygnałem, że trzeba przerwać i zgłosić sprawę personelowi medycznemu. Dobra praktyka obejmuje także zmianę pozycji, wietrzenie sali, odpowiednie nawodnienie jeśli nie ma przeciwwskazań, higienę jamy ustnej i wykonywanie czynności zgodnie z planem opieki. Nie oklepuje się po kręgosłupie, nerkach, mostku ani w okolicy piersi; trzeba też uważać przy osteoporozie, świeżych urazach, krwiopluciu czy po zabiegach operacyjnych. Czyli sedno jest takie: profilaktyka zapalenia płuc to aktywne usprawnianie oddychania, a nie tylko bierna obserwacja.

Pytanie 40

W której kolejności należy zdjąć i założyć pacjentce z niedowładem lewej kończyny górnej koszulę nocną?
A. Zdejmowanie koszuli należy rozpocząć od kończyny lewej, a zakładanie od prawej.
B. Należy rozpocząć zdejmowanie i zakładanie koszuli od kończyny prawej.
C. Zdejmowanie koszuli należy rozpocząć od kończyny prawej, a zakładanie od lewej.
Twoja odpowiedź
D. Należy rozpocząć zdejmowanie i zakładanie koszuli od kończyny lewej.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji stosuje się prostą zasadę opiekuńczą: przy rozbieraniu zaczynamy od strony sprawnej, a przy ubieraniu od strony chorej, niedowładnej. Pacjentka ma niedowład lewej kończyny górnej, więc koszulę nocną zdejmujemy najpierw z prawej ręki, bo ta strona ma większą sprawność i łatwiej ją wysunąć z rękawa. Dopiero potem, bardzo delikatnie, uwalnia się lewą kończynę. Przy zakładaniu robimy odwrotnie: najpierw wkładamy rękaw na lewą, niedowładną rękę, a potem na prawą. Dzięki temu ograniczamy szarpanie, nadmierne odwodzenie barku, ból i ryzyko podwichnięcia w stawie ramiennym, co po udarze lub przy niedowładach niestety może się zdarzyć. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które w praktyce naprawdę ułatwiają pracę i zwiększają bezpieczeństwo pacjentki. Dobrą praktyką jest wcześniejsze przygotowanie koszuli, zapewnienie intymności, poinformowanie pacjentki co robimy, podtrzymywanie kończyny niedowładnej i obserwowanie mimiki, bo pacjent nie zawsze powie od razu, że coś boli. W opiece medycznej liczy się nie tylko samo przebranie, ale też komfort, poszanowanie godności i profilaktyka urazów skóry oraz stawów.

Sprawdź się w części praktycznej