Przejdź do głównej treści

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Opiekun medyczny
  • Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
  • Rozpoczęcie: 18 października 2026 05:10
  • Zakończenie: 18 października 2026 05:25  Rozwiązano w aplikacji mobilnej

Egzamin zdany!

Wynik: 25/40 punktów (62,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Pewność odpowiedzi

Jako strzał oznaczono 2 odpowiedzi - trafionych: 0.

Z odpowiedzi deklarowanych jako pewne poprawnych było 25 z 38. Trafiony strzał to nie jest wiedza - te pytania warto powtórzyć w pierwszej kolejności.

Twój wynik na tle innych

Twój wynik jest lepszy niż 13% podejść do kwalifikacji MED.14.

Porównanie z 2070 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

Postępowanie odkażające, mające na celu zniszczenie drobnoustrojów na skórze, błonach śluzowych i w zakażonych ranach, to
A. antyseptyka.
Poprawna odpowiedź
B. sanityzacja.
C. aseptyka.
D. sterylizacja.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić pojęcia, bo wszystkie dotyczą ograniczania drobnoustrojów, ale każde odnosi się do trochę innej sytuacji. Sanityzacja oznacza działania higieniczne zmniejszające liczbę drobnoustrojów do poziomu uznawanego za bezpieczny, najczęściej przez mycie, sprzątanie, usuwanie zabrudzeń i poprawę warunków sanitarnych. Dotyczy raczej środowiska, powierzchni, naczyń czy rąk w sensie ogólnej czystości, ale nie jest precyzyjną nazwą dla odkażania rany lub błon śluzowych. Aseptyka to z kolei zapobieganie wprowadzeniu drobnoustrojów do jałowego pola, rany albo organizmu pacjenta. Obejmuje pracę w rękawiczkach, używanie jałowych gazików, niedotykanie końcówki cewnika czy zachowanie zasad przy zmianie opatrunku. Aseptyka bardziej chroni przed zakażeniem, niż niszczy drobnoustroje już obecne na skórze. Sterylizacja oznacza całkowite zniszczenie wszystkich form mikroorganizmów, łącznie z przetrwalnikami bakterii, i dotyczy głównie narzędzi, sprzętu medycznego, materiałów opatrunkowych czy wyrobów wielorazowego użycia. Nie sterylizuje się skóry ani błon śluzowych, bo takie działanie uszkodziłoby tkanki. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś kojarzy słowo sterylizacja z największą czystością i wybiera je automatycznie. W opiece trzeba jednak myśleć praktycznie: żywe tkanki odkaża się przez antyseptykę, sprzęt poddaje się dezynfekcji lub sterylizacji, a zakażeniom zapobiega się przez aseptykę i higienę pracy.

Pytanie 2

Pacjent, który od 2 lat choruje na nadciśnienie, nie może często korzystać z poradni. Jak opiekun medyczny może pomóc pacjentowi w stałej kontroli ciśnienia tętniczego?
A. Zapewnić transport do poradni.
B. Nauczyć pacjenta obsługi aparatu do pomiaru ciśnienia.
Poprawna odpowiedź
C. Poprosić sąsiadów o pomoc.
D. Zawiadomić pielęgniarkę środowiskową o konieczności pomiarów.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji głównym problemem nie jest samo dotarcie pacjenta do poradni, tylko brak możliwości częstego korzystania z niej przy chorobie, która wymaga systematycznej obserwacji. Zapewnienie transportu może być pomocne przy wizytach kontrolnych, ale nie rozwiązuje codziennej potrzeby monitorowania ciśnienia tętniczego. Nadciśnienie często przebiega skrycie, bez wyraźnych objawów, więc opieranie się wyłącznie na okresowych wizytach w poradni jest po prostu mało praktyczne. Pacjent powinien mieć możliwość wykonywania pomiarów w domu i umieć robić to poprawnie technicznie. Poproszenie sąsiadów o pomoc też nie jest właściwym rozwiązaniem. Sąsiedzi zwykle nie są personelem medycznym, nie obowiązuje ich dokumentacja, standardy pomiaru ani odpowiedzialność zawodowa. Dochodzi też kwestia prywatności i danych o stanie zdrowia. Z mojego doświadczenia takie rozwiązania bywają chaotyczne: raz ktoś pomoże, raz nie, a wynik może być źle odczytany albo w ogóle niezapisany. Zawiadomienie pielęgniarki środowiskowej może mieć sens, gdy pacjent wymaga fachowego nadzoru, ma trudności manualne, zaburzenia poznawcze albo nie radzi sobie z samoopieką. Jednak przy pytaniu o stałą kontrolę ciśnienia najbardziej właściwe jest usamodzielnienie pacjenta poprzez edukację. Typowy błąd myślowy polega tu na tym, że od razu szukamy osoby, która wykona czynność za pacjenta. W opiece medycznej często lepsze jest nauczenie chorego bezpiecznego działania, bo wzmacnia samodzielność, systematyczność i pozwala szybciej wychwycić niepokojące wartości, np. bardzo wysokie ciśnienie z bólem głowy, dusznością czy bólem w klatce piersiowej.

Pytanie 3

U pacjenta z trudnościami w samodzielnym korzystaniu z toalety należy zastosować
A. wózek sanitarny.
Poprawna odpowiedź
B. wysoki balkonik.
Twoja odpowiedź
C. laskę wielopunktową.
D. wózek inwalidzki.
Niepoprawna odpowiedź. Przy takim pytaniu łatwo pomylić sprzęt ułatwiający poruszanie się ze sprzętem przeznaczonym bezpośrednio do korzystania z toalety. Wysoki balkonik pomaga w pionizacji i chodzeniu, szczególnie u osób z osłabieniem kończyn dolnych, zaburzeniami równowagi albo po dłuższym unieruchomieniu. Nie rozwiązuje jednak problemu samego oddawania moczu czy stolca, bo nie zapewnia siedziska sanitarnego, pojemnika ani bezpiecznej pozycji do defekacji. Laska wielopunktowa również zwiększa stabilność chodu, ale jest przeznaczona raczej dla pacjenta, który może już w miarę samodzielnie się przemieszczać. Nie wystarczy u osoby, która ma trudności z samodzielnym korzystaniem z toalety, bo tu chodzi nie tylko o dojście, ale też o siadanie, wstawanie, asekurację i zachowanie higieny. Wózek inwalidzki bywa potrzebny do transportu pacjenta, ale sam w sobie nie jest sprzętem sanitarnym. Pacjent nadal musiałby zostać przeniesiony na sedes albo na inne urządzenie, co zwiększa liczbę transferów i ryzyko upadku. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się sprzęt do przemieszczania, a nie do czynności wydalania. W opiece trzeba patrzeć praktycznie: czego pacjent realnie nie może zrobić i jaki sprzęt usuwa tę konkretną barierę. Tutaj barierą jest bezpieczne skorzystanie z toalety, dlatego właściwy jest wózek sanitarny.

Pytanie 4

90-letni pacjent codziennie domaga się śniadania w niedługim czasie po jego spożyciu. Takie zachowanie wynika z zaburzeń
A. pamięci krótkotrwałej.
Twoja odpowiedź
B. spostrzegania.
C. wzroku.
D. pamięci długotrwałej.
Poprawna odpowiedź. Takie zachowanie najtrafniej wskazuje na zaburzenia pamięci krótkotrwałej, czyli trudność w zapamiętaniu świeżych informacji i niedawnych zdarzeń. Pacjent zjadł śniadanie, ale po krótkim czasie nie potrafi odtworzyć tego faktu, dlatego ponownie domaga się posiłku. W praktyce opiekuńczej jest to bardzo typowe u osób starszych z otępieniem, np. w przebiegu choroby Alzheimera, ale może też występować przy innych zaburzeniach poznawczych. Moim zdaniem ważne jest, żeby nie traktować takiego zachowania jako złośliwości czy „marudzenia”, bo pacjent naprawdę może być przekonany, że jeszcze nie jadł. Dobra praktyka to spokojna komunikacja, krótkie komunikaty, niekłócenie się z chorym, a także stosowanie pomocy orientujących: plan dnia, tablica z informacją „śniadanie było o 8:00”, zaznaczanie posiłków w harmonogramie. Opiekun powinien też obserwować, czy pacjent nie odczuwa faktycznego głodu, pragnienia albo niepokoju, bo czasem prośba o jedzenie jest sposobem wyrażenia innej potrzeby. Standard opieki nad osobą z otępieniem opiera się na bezpieczeństwie, cierpliwości, powtarzalności czynności i poszanowaniu godności pacjenta.

Pytanie 5

Podczas wykonywania toalety krocza kobiety należy zachować kolejność
A. od pachwin do odbytu.
B. od odbytu do spojenia łonowego.
C. od spojenia łonowego do odbytu.
Twoja odpowiedź
D. od pachwin do spojenia łonowego.
Poprawna odpowiedź. W toalecie krocza kobiety obowiązuje kierunek od spojenia łonowego do odbytu, czyli potocznie mówiąc: od przodu do tyłu. To jest bardzo ważna zasada higieniczna, bo okolica odbytu jest najbardziej zanieczyszczona florą bakteryjną jelitową. Jeśli przesuwamy gazik, myjkę albo chusteczkę w stronę odbytu, zmniejszamy ryzyko przeniesienia drobnoustrojów w okolice cewki moczowej i pochwy. Ma to znaczenie zwłaszcza u osób starszych, leżących, z nietrzymaniem moczu, po porodach, z cewnikiem lub obniżoną odpornością. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które naprawdę robią dużą różnicę w praktyce opiekuńczej. Dobrą praktyką jest używanie rękawiczek, zapewnienie intymności, odsłonięcie tylko mytej okolicy oraz stosowanie czystego gazika lub fragmentu myjki do każdego pociągnięcia. Mycie wykonuje się delikatnie, bez tarcia, a po zakończeniu skórę trzeba dokładnie osuszyć, szczególnie w fałdach skórnych. Warto też obserwować zaczerwienienia, macerację, upławy, nieprzyjemny zapach czy ból, bo mogą świadczyć o zakażeniu albo podrażnieniu.

Pytanie 6

Pacjentka chorująca na reumatoidalne zapalenie stawów ponownie została przyjęta na oddział z powodu zaostrzenia choroby. Ma obniżony nastrój, jest pesymistycznie nastawiona do leczenia, płacze, nie ma apetytu. Można podejrzewać, że u pacjentki występuje
A. psychoza.
B. regresja.
C. mania.
D. depresja.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. U pacjentki najbardziej pasuje depresja, ponieważ opisane objawy tworzą dość typowy obraz obniżonego nastroju w przebiegu choroby przewlekłej. Mamy tu smutek, płaczliwość, pesymistyczne nastawienie do leczenia, brak apetytu i ogólne wycofanie. U osób z reumatoidalnym zapaleniem stawów takie reakcje nie są rzadkie, bo RZS wiąże się z bólem, ograniczeniem sprawności, nawrotami zaostrzeń i poczuciem utraty kontroli nad własnym ciałem. Moim zdaniem w praktyce opiekuna medycznego bardzo ważne jest, żeby nie zbywać tego tekstem typu proszę się nie martwić, tylko spokojnie obserwować, wspierać i przekazać informację pielęgniarce lub lekarzowi. Dobra praktyka to rozmowa z pacjentką z empatią, zachęcanie do jedzenia małymi porcjami, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa oraz zwrócenie uwagi, czy nie pojawiają się myśli rezygnacyjne albo samobójcze. Opiekun nie stawia rozpoznania psychiatrycznego, ale może zauważyć objawy i zgłosić je zespołowi terapeutycznemu. To jest bardzo konkretna i potrzebna obserwacja kliniczna.

Pytanie 7

Opiekun medyczny opiekuje się starszą osobą. Pomaga w utrzymaniu czystości w otoczeniu, realizuje recepty. Jakiego wsparcia udziela opiekun?
A. Instrumentalnego.
B. Emocjonalnego.
Twoja odpowiedź
C. Świadczenia usług.
Poprawna odpowiedź
D. Materialnego.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić kilka pojęć, bo opiekun faktycznie wykonuje działania praktyczne, a słowo instrumentalne też kojarzy się z pomocą w załatwianiu spraw. Jednak w podanym kluczu chodzi o świadczenie usług, czyli bezpośrednie wykonywanie czynności opiekuńczych na rzecz podopiecznego. Utrzymywanie czystości w otoczeniu i realizowanie recept to konkretna usługa, którą opiekun wykonuje w ramach organizacji codziennego funkcjonowania osoby starszej. Wsparcie instrumentalne bywa rozumiane szerzej jako pomoc w rozwiązaniu problemu, udostępnienie narzędzi albo praktyczne wsparcie w działaniu, ale tutaj odpowiedź bardziej precyzyjnie wskazuje na usługowy charakter czynności. I to jest ten haczyk, niestety dość typowy w testach zawodowych. Wsparcie emocjonalne dotyczyłoby rozmowy, okazywania empatii, zmniejszania lęku, budowania poczucia bezpieczeństwa czy motywowania pacjenta. Jest bardzo ważne, szczególnie u osób starszych, samotnych lub z otępieniem, ale samo sprzątanie otoczenia i wykupienie recept nie jest przede wszystkim działaniem emocjonalnym. Wsparcie materialne oznacza przekazanie środków finansowych, rzeczy, sprzętu lub innych dóbr, na przykład zakupienie środków higienicznych z własnych funduszy instytucji albo zapewnienie pacjentowi łóżka rehabilitacyjnego. Realizacja recepty jako czynność organizacyjna nie oznacza automatycznie wsparcia materialnego, bo opiekun nie finansuje leczenia, tylko pomaga w wykonaniu zadania. Z mojego doświadczenia najlepiej patrzeć na czasownik w treści pytania: pomaga, realizuje, utrzymuje czystość. To są czynności wykonywane, więc najbliżej im do świadczenia usług w ramach profesjonalnej opieki.

Pytanie 8

Pacjent jest osobą samodzielnie poruszającą się, ale od niedawna ma silne zawroty głowy i zaburzenia koordynacji, przez co większość czasu spędza w łóżku. Mężczyzna bardzo chce uczestniczyć w zajęciach terapii zajęciowej. W tej sytuacji opiekun powinien
A. zaproponować korzystanie z balkonika.
Twoja odpowiedź
B. zawieźć go na zajęcia na wózku inwalidzkim.
C. zaproponować mu kule.
D. stanowczo odradzić mu udział w zajęciach i polecić, aby lepiej nie opuszczał łóżka.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest zaproponowanie balkonika, bo daje pacjentowi dodatkowe punkty podparcia i zwiększa stabilność chodu, a jednocześnie nie odbiera mu samodzielności. Przy silnych zawrotach głowy i zaburzeniach koordynacji największym zagrożeniem jest upadek, dlatego opiekun powinien myśleć praktycznie: zabezpieczyć przemieszczanie, ale też wspierać aktywność pacjenta. Balkonik jest szczególnie przydatny wtedy, gdy osoba potrafi chodzić, ale jej równowaga jest niepewna. Moim zdaniem to bardzo rozsądne rozwiązanie, bo łączy bezpieczeństwo z aktywizacją. W praktyce trzeba jeszcze sprawdzić, czy balkonik ma odpowiednią wysokość, czy pacjent ma stabilne obuwie, a droga na zajęcia jest wolna od przeszkód, np. dywaników, progów czy mokrej podłogi. Dobrą praktyką jest też asekuracja podczas pierwszego przejścia i obserwacja objawów: nasilenia zawrotów głowy, bladości, potliwości, osłabienia czy chwiejnego chodu. Jeśli objawy są nowe i silne, należy zgłosić to pielęgniarce lub lekarzowi, bo mogą wymagać diagnostyki. Samo uczestnictwo w terapii zajęciowej jest korzystne, ponieważ zapobiega izolacji, spadkowi nastroju i dalszemu pogorszeniu sprawności.

Pytanie 9

Należy obniżyć temperaturę ciała u gorączkującego, intensywnie pocącego się pacjenta. Które z wymienionych działań powinien w tym celu zastosować opiekun medyczny?
A. Zmniejszyć podaż płynów.
B. Intensywnie wietrzyć salę chorych.
C. Nałożyć zimne okłady na okolicę pachową i pachwinową pacjenta.
Twoja odpowiedź
D. Często zmieniać bieliznę osobistą i pościelową.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym działaniem jest nałożenie zimnych okładów na okolicę pachową i pachwinową, bo właśnie tam przebiegają duże naczynia krwionośne położone dość powierzchownie. Ochładzając te miejsca, można wspomóc obniżanie temperatury krwi krążącej, a przez to całego organizmu. To jest typowy, praktyczny sposób fizykalnego obniżania gorączki, oczywiście wykonywany rozsądnie i z obserwacją reakcji pacjenta. Okłady nie powinny być lodowate „na siłę”, bo mogą wywołać dreszcze, skurcz naczyń i paradoksalnie utrudnić oddawanie ciepła. Z mojego doświadczenia wynika, że warto kontrolować skórę pod okładem, komfort chorego oraz regularnie mierzyć temperaturę, żeby nie przesadzić z wychładzaniem. Opiekun medyczny powinien też pamiętać o poinformowaniu pielęgniarki lub lekarza, zwłaszcza gdy gorączka jest wysoka, narasta albo pacjent jest osłabiony, splątany czy odwodniony. Dobrą praktyką jest łączenie takiego postępowania z zapewnieniem odpowiedniej podaży płynów, lekkiej odzieży i suchej pościeli. Same zimne okłady są działaniem miejscowym, ale bardzo sensownym, bo mają konkretny cel terapeutyczny: zwiększyć utratę ciepła przez organizm i poprawić stan chorego.

Pytanie 10

Który z przedstawionych na rysunkach przyborów należy stosować do czesania i rozdzielania mokrych, długich włosów pacjentki?
A.
Ilustracja do odpowiedzi A
B.
Twoja odpowiedźIlustracja do odpowiedzi B
C.
Ilustracja do odpowiedzi C
D.
Ilustracja do odpowiedzi D
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź B jest właściwa, ponieważ do czesania i rozdzielania mokrych, długich włosów stosuje się grzebień o szeroko rozstawionych zębach, ewentualnie specjalny grzebień do rozczesywania na mokro. Mokry włos jest bardziej podatny na rozciąganie i uszkodzenia mechaniczne, bo jego struktura jest wtedy osłabiona przez wodę. Dlatego narzędzie nie może mocno szarpać, haczyć ani zbyt ciasno przechodzić przez pasma. Szerokie zęby pozwalają spokojnie rozdzielić kosmyki, zmniejszają ryzyko łamania włosów i są wygodniejsze dla pacjentki. W praktyce zaczyna się od końcówek, potem przechodzi stopniowo wyżej, w stronę nasady. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, która naprawdę robi różnicę w komforcie zabiegu. Przy długich włosach warto też przytrzymywać pasmo ręką, żeby nie ciągnąć skóry głowy. Dobre praktyki branżowe mówią też o higienie przyborów: grzebień powinien być czysty, zdezynfekowany i dobrany do stanu włosów oraz skóry głowy. Jeśli włosy są bardzo splątane, można użyć odżywki bez spłukiwania albo preparatu ułatwiającego rozczesywanie, ale nadal podstawowym przyborem będzie szeroki grzebień, nie drobna szczotka czy cienki grzebień techniczny.

Pytanie 11

Który z opisanych sposobów transportowania zakaźnych odpadów medycznych z miejsca powstawania do miejsca ich magazynowania jest zgodny z obowiązującymi przepisami?
A. Odpady należy transportować w czerwonych pojemnikach wielokrotnego użytku, które należy dezynfekować i myć po każdej zmianie.
B. Do transportu odpadów gromadzonych w pojemnikach i workach należy używać wózków zamykanych. Wózki należy myć po każdym użyciu.
Twoja odpowiedź
C. Do transportu należy używać wózków z niebieskimi workami. Wózki należy dezynfekować i myć raz dziennie.
D. Do transportu odpadów gromadzonych w pojemnikach i workach należy używać wózków otwartych. Wózki i pojemniki należy myć po każdym użyciu.
Poprawna odpowiedź. Wybrana odpowiedź jest zgodna z zasadami bezpiecznego postępowania z zakaźnymi odpadami medycznymi, bo takie odpady nie mogą być przenoszone byle jak, w otwartych koszach czy workach niesionych w ręku przez korytarz. Odpady zgromadzone w workach i pojemnikach powinny być transportowane w sposób zabezpieczający przed rozsypaniem, rozlaniem, uszkodzeniem opakowania oraz kontaktem osób postronnych z materiałem potencjalnie zakaźnym. Dlatego używa się wózków zamykanych, łatwych do mycia i dezynfekcji, przeznaczonych tylko do tego celu. Mycie po każdym użyciu jest bardzo ważne, bo na powierzchni wózka mogą pozostać drobnoustroje, płyny biologiczne albo niewidoczne zabrudzenia. Z mojego doświadczenia wynika, że w praktyce największe ryzyko pojawia się właśnie przy transporcie, kiedy ktoś się spieszy i traktuje worek z odpadami jak zwykły worek komunalny. A to nie jest to samo. Dobra praktyka to zamknięty wózek, wyznaczona trasa transportu, brak kontaktu z czystą bielizną, żywnością i pacjentami oraz regularne czyszczenie sprzętu. Trzeba też pamiętać o środkach ochrony indywidualnej, np. rękawicach, oraz o tym, żeby nie ugniatać worków i nie przepełniać pojemników. Takie postępowanie ogranicza ryzyko ekspozycji zawodowej, zakłucia, skażenia środowiska i szerzenia zakażeń w placówce medycznej.

Pytanie 12

Odpowiednią pozycją dla pacjenta z astmą oskrzelową jest
A. pozycja na brzuchu.
B. pozycja na boku.
C. pozycja wysoka.
Twoja odpowiedź
D. leżenie na plecach z małą poduszką pod głową.
Poprawna odpowiedź. Pozycja wysoka jest najlepszym ułożeniem dla pacjenta z astmą oskrzelową, szczególnie gdy występuje duszność, świsty oddechowe albo uczucie ucisku w klatce piersiowej. W tej pozycji tułów jest uniesiony, często pacjent siedzi lub półsiedzi, a kończyny górne może oprzeć o stolik, poręcz łóżka albo poduszki. Takie ułożenie ułatwia pracę przepony i dodatkowych mięśni oddechowych, zwiększa ruchomość klatki piersiowej i zmniejsza uczucie braku powietrza. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności opiekuńczych, które realnie robią różnicę zanim jeszcze zadziała lek wziewny. W praktyce należy zadbać, aby pacjent nie zsuwał się w łóżku, miał podparte plecy, dostęp do inhalatora oraz spokojne otoczenie. Dobrą praktyką jest obserwacja częstości oddechów, koloru skóry, sinicy wokół ust, saturacji SpO₂ jeśli jest pulsoksymetr, oraz zgłoszenie pogorszenia pielęgniarce lub lekarzowi. W standardach opieki nad osobą z dusznością ważne jest też rozluźnienie ciasnej odzieży, zapewnienie dopływu świeżego powietrza, ale bez wychładzania chorego, i zachęcanie do spokojnego, kontrolowanego oddychania.

Pytanie 13

W wyniku unieruchomienia po złamaniu kości promieniowej prawej podopieczna może mieć problemy
A. z porozumiewaniem się z opiekunem.
B. z samodzielnym poruszaniem się.
Twoja odpowiedź
C. z wykonywaniem czynności higienicznych.
Poprawna odpowiedź
D. z prawidłową postawą ciała.
Niepoprawna odpowiedź. Przy tym pytaniu łatwo pomylić ograniczenie jednej kończyny z ogólną niesamodzielnością całego organizmu. Złamanie kości promieniowej dotyczy przedramienia, czyli części kończyny górnej, a nie narządu mowy, nóg czy kręgosłupa. Samo unieruchomienie ręki w gipsie albo ortezie nie powinno powodować problemów z porozumiewaniem się z opiekunem. Komunikacja może być utrudniona przy afazji, otępieniu, zaburzeniach słuchu, stanie po udarze czy silnym splątaniu, ale nie jest typowym skutkiem złamania kości promieniowej. Podobnie samodzielne poruszanie się zwykle pozostaje możliwe, bo chód zależy głównie od sprawności kończyn dolnych, równowagi i ogólnej wydolności. Oczywiście osoba starsza może być ostrożniejsza, może bać się upadku albo potrzebować asekuracji, ale to nie jest najbardziej bezpośredni problem wynikający z unieruchomienia prawego przedramienia. Również prawidłowa postawa ciała nie jest tu główną trudnością. Temblak może chwilowo zmieniać ustawienie barku i powodować napięcie mięśni, ale standardowo nie traktuje się tego jako podstawowego ograniczenia po złamaniu kości promieniowej. Najbardziej logiczne i zgodne z praktyką opiekuńczą jest myślenie o czynnościach samoobsługowych, zwłaszcza higienicznych, bo wymagają chwytu, precyzji, unoszenia ręki i koordynacji obu kończyn. Typowy błąd polega na tym, że słowo unieruchomienie kojarzy się z leżeniem w łóżku, a tu chodzi o unieruchomienie konkretnej części ciała.

Pytanie 14

Najlepszą formą usprawnienia ruchowego dla pacjenta, który przed trzema tygodniami stracił w wypadku samochodowym obie kończyny dolne i obecnie porusza się na wózku, są
A. intensywne ćwiczenia z odciążeniem kikutów.
B. często powtarzane ćwiczenia oddechowe.
C. ćwiczenia wzmacniające obręcz barkową.
Twoja odpowiedź
D. ćwiczenia poprawiające ruchomość głowy i szyi.
Poprawna odpowiedź. Najlepszym wyborem są ćwiczenia wzmacniające obręcz barkową, bo pacjent po obustronnej amputacji kończyn dolnych będzie w ogromnym stopniu korzystał z rąk, barków, łopatek i tułowia podczas codziennego funkcjonowania. Chodzi nie tylko o samo napędzanie wózka, ale też o przesiadanie się z łóżka na wózek, unoszenie pośladków w celu odciążenia skóry, zmianę pozycji, sięganie po przedmioty czy wykonywanie czynności higienicznych. W praktyce wzmacnia się mięśnie stabilizujące łopatkę, mięśnie obręczy barkowej, tricepsy, mięśnie grzbietu i mięśnie tułowia. Przykładowo mogą to być ćwiczenia z taśmą oporową, ściąganie łopatek, ćwiczenia rotatorów barku, pompki na poręczach wózka w wersji bezpiecznej oraz nauka prawidłowego transferu. Oczywiście wszystko powinno być dobrane przez fizjoterapeutę i prowadzone z kontrolą bólu, gojenia ran oraz ogólnej wydolności pacjenta. Moim zdaniem to bardzo praktyczne pytanie, bo pokazuje, że usprawnianie nie polega na ćwiczeniu czegokolwiek, tylko na przygotowaniu pacjenta do realnych czynności dnia codziennego. Dobre praktyki rehabilitacyjne po amputacji obejmują też profilaktykę przeciążeń barków, naukę ergonomii jazdy wózkiem, dbanie o skórę i stopniowanie wysiłku, a nie forsowanie organizmu za wszelką cenę.

Pytanie 15

Podopieczny przez wiele lat palący papierosy, zawsze aktywny w pracy zawodowej i w środowisku lokalnym, obecnie ma nasilone objawy rozedmy płuc szczególnie w czasie dłuższego chodzenia, a nawet wykonywania niektórych czynności dnia codziennego. Jego stan fizyczny spowodował pogorszenie nastroju i niechęć do aktywności. W tej sytuacji opiekun powinien mu zaproponować ćwiczenia
A. bierne kończyn górnych i dolnych oraz czytanie literatury fachowej.
B. czynno-bierne kończyn oraz udział w spotkaniach koła emerytów.
C. oddechowe oraz poruszanie się przy pomocy wózka lub chodzika.
Poprawna odpowiedź
D. oddechowe oraz codzienne ćwiczenia izokinetyczne.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym przypadku łatwo pomylić ogólną aktywizację z działaniem naprawdę dopasowanym do choroby układu oddechowego. U podopiecznego problemem nie jest przede wszystkim niedowład kończyn ani brak wiedzy teoretycznej, tylko duszność wysiłkowa wynikająca z rozedmy płuc. Dlatego same ćwiczenia bierne kończyn górnych i dolnych nie rozwiążą głównego kłopotu. Ćwiczenia bierne stosuje się raczej u osób, które nie są w stanie samodzielnie wykonać ruchu, np. przy porażeniach, ciężkich niedowładach albo w profilaktyce przykurczów. Czytanie literatury fachowej też nie jest typową interwencją opiekuńczą poprawiającą tolerancję wysiłku; może być edukacja zdrowotna, ale podana prosto i praktycznie, a nie przerzucanie na chorego specjalistycznych tekstów. Udział w spotkaniach koła emerytów może wspierać nastrój i kontakty społeczne, jednak bez opanowania duszności i bez odpowiedniego sprzętu pomocniczego taka aktywność może być dla niego zbyt obciążająca. Ćwiczenia czynno-bierne również nie są tu sednem, bo pacjent był aktywny i problem pojawia się przy wysiłku oddechowym. Z kolei codzienne ćwiczenia izokinetyczne brzmią bardzo profesjonalnie, ale w praktyce wymagają specjalistycznego sprzętu, nadzoru i nie są podstawową propozycją opiekuna dla osoby z nasilonymi objawami rozedmy. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się ćwiczenia ogólnie usprawniające, zamiast połączyć rehabilitację oddechową z bezpiecznym przemieszczaniem się i oszczędzaniem energii. Najrozsądniejsze jest więc wspieranie oddechu, stopniowanie wysiłku, planowanie odpoczynku i dobranie chodzika lub wózka, żeby pacjent mógł funkcjonować możliwie samodzielnie, ale bez niepotrzebnego przeciążania organizmu.

Pytanie 16

Pacjent z objawami demencji przebywa w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym w pokoju dwuosobowym. W celu podtrzymania jego sprawności intelektualnej opiekun powinien mu zaproponować
A. przygotowanie kolorowych kanapek razem ze współlokatorem.
B. wspólny spacer po okolicy.
C. obejrzenie programu rozrywkowego z innymi podopiecznymi.
D. wspólne rozwiązywanie łamigłówek.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wspólne rozwiązywanie łamigłówek najlepiej odpowiada celowi, czyli podtrzymaniu sprawności intelektualnej u osoby z objawami demencji. Taka aktywność pobudza pamięć, uwagę, kojarzenie, orientację, myślenie przyczynowo-skutkowe i funkcje językowe. W praktyce nie chodzi o trudne zadania jak w szkole, tylko o ćwiczenia dobrane do możliwości pacjenta: proste krzyżówki, dopasowywanie obrazków, układanie sekwencji, sudoku na łatwym poziomie, zagadki słowne, memory albo rozmowę na podstawie zdjęć. Moim zdaniem najważniejsze jest, żeby pacjent miał poczucie sukcesu, a nie frustracji. W opiece nad osobą z otępieniem stosuje się aktywizację poznawczą, terapię reminiscencyjną i elementy treningu funkcji poznawczych. Dobrą praktyką jest praca spokojna, bez pośpiechu, w znanym otoczeniu, z krótkimi poleceniami i pochwałą za wysiłek. Opiekun powinien obserwować zmęczenie, rozdrażnienie albo zagubienie i wtedy uprościć zadanie. Łamigłówki wykonywane wspólnie mają też wartość komunikacyjną, bo pacjent nie jest zostawiony sam z trudnością.

Pytanie 17

Jak nazywa się sprzęt ortopedyczny przedstawiony na ilustracji?
Ilustracja do pytania
A. Kształtka.
B. Rotor.
C. Orteza.
Twoja odpowiedź
D. Separator.
Poprawna odpowiedź. Na ilustracji widać ortezę, najprawdopodobniej ortezę stawu skokowego, czyli wyrób ortopedyczny zakładany na kończynę w celu stabilizacji, odciążenia albo kontroli ruchu. Charakterystyczne są tu pasy obejmujące okolicę kostki i stopy oraz materiałowa konstrukcja, która ogranicza niepożądane ruchy, na przykład skręcanie stawu do boku. W praktyce taka orteza bywa stosowana po skręceniu kostki, przy niestabilności więzadłowej, po zdjęciu gipsu albo w czasie powrotu do aktywności sportowej. Moim zdaniem łatwo ją rozpoznać właśnie po tym, że nie jest tylko wkładką czy elementem dystansującym, ale obejmuje konkretny staw i ma realnie prowadzić jego pracę. Dobra praktyka branżowa mówi, że ortezę dobiera się do rozmiaru, rodzaju urazu i zaleceń lekarza lub fizjoterapeuty, a nie tylko „na oko”. Ważne jest też prawidłowe zapięcie pasów: za luźno nie stabilizuje, za ciasno może uciskać naczynia i nerwy. W wyrobach medycznych zwraca się uwagę na oznakowanie CE, instrukcję użytkowania, higienę materiału oraz zgodność z wymaganiami dla wyrobów medycznych, np. w ramach rozporządzenia MDR 2017/745. To niby prosty sprzęt, ale źle dobrany potrafi więcej przeszkadzać niż pomagać.

Pytanie 18

Wykonując ćwiczenia oddechowe u chorego na astmę, należy zwrócić uwagę na zwiększenie ruchomości przepony. Można to uzyskać poprzez wykonywanie
A. głębokiego wdechu z uwypukleniem mięśni brzucha.
Twoja odpowiedź
B. wolnego wydechu przez nos z równoczesnym kaszlem.
C. wydechu przez nos z równoczesnym pochyleniem do przodu.
D. wdechu przez usta z równoczesnym krzyżowaniem ramion.
Poprawna odpowiedź. W tym ćwiczeniu chodzi o tzw. oddychanie przeponowe, czyli tor brzuszny oddychania. Głęboki wdech z uwypukleniem mięśni brzucha powoduje, że przepona obniża się i pracuje w większym zakresie. Brzuch wysuwa się do przodu nie dlatego, że pacjent ma napinać mięśnie na siłę, tylko dlatego, że narządy jamy brzusznej są delikatnie przemieszczane przez obniżającą się przeponę. To jest właśnie praktyczny znak, że oddech nie idzie głównie „górą klatki piersiowej”, tylko bardziej efektywnie, spokojniej i głębiej. U chorego na astmę ma to duże znaczenie, bo duszność często prowokuje szybkie, płytkie oddychanie i nadmierną pracę mięśni dodatkowych oddechowych. Moim zdaniem warto zawsze obserwować barki pacjenta: jeśli unoszą się przy każdym wdechu, to oddech jest mało ekonomiczny. Dobra praktyka to ułożyć chorego w pozycji siedzącej lub półwysokiej, położyć jedną dłoń na brzuchu, drugą na klatce piersiowej i poprosić, aby przy wdechu bardziej unosiła się ręka na brzuchu. Ćwiczenia wykonuje się spokojnie, bez forsowania, najlepiej poza ostrym napadem duszności. Trzeba kontrolować tolerancję wysiłku, kolor skóry, nasilenie świstów, kaszel i zmęczenie. W standardowej opiece oddechowej ważna jest też nauka wydłużonego, spokojnego wydechu, ale zwiększenie ruchomości przepony uzyskujemy właśnie przez świadomy, głębszy wdech z uwypukleniem brzucha.

Pytanie 19

W worku koloru czerwonego należy umieścić
A. odpady komunalne.
B. bieliznę osobistą.
C. odpady zakaźne.
Twoja odpowiedź
D. bieliznę pościelową.
Poprawna odpowiedź. W worku koloru czerwonego umieszcza się odpady zakaźne, czyli takie, które mogą zawierać drobnoustroje chorobotwórcze i stanowić realne ryzyko przeniesienia zakażenia. Chodzi np. o materiały opatrunkowe zabrudzone krwią, wydzielinami lub wydalinami, jednorazowe rękawiczki użyte przy czynnościach z kontaktem z materiałem biologicznym, podkłady jednorazowe po kontakcie z zakażonym pacjentem, gaziki, ligninę czy inne skażone materiały medyczne. W praktyce najważniejsze jest to, żeby nie mieszać takich odpadów z komunalnymi ani z bielizną przeznaczoną do prania, bo wtedy zwiększamy ryzyko zakażenia personelu, pacjentów i osób zajmujących się transportem odpadów. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać prosto: czerwony worek = zagrożenie biologiczne i odpady zakaźne. W placówkach medycznych obowiązuje segregacja odpadów zgodnie z procedurami wewnętrznymi oraz przepisami dotyczącymi odpadów medycznych. Worek powinien być odpowiednio oznaczony, nie wolno go przepełniać, a po zamknięciu nie powinno się go ponownie otwierać ani ugniatać rękami. To niby drobiazg, ale w pracy opiekuna medycznego ma duże znaczenie dla bezpieczeństwa epidemiologicznego.

Pytanie 20

Które z wymienionych sprzętów należy zastosować w celu zabezpieczenia chorego przed wypadnięciem z łóżka?
A. Barierki.
Twoja odpowiedź
B. Lejce.
C. Parawany.
D. Drabinki.
Poprawna odpowiedź. Barierki są właściwym sprzętem do zabezpieczenia chorego przed wypadnięciem z łóżka, bo tworzą boczną ochronę przy materacu i zmniejszają ryzyko zsunięcia się lub przetoczenia poza łóżko. Stosuje się je szczególnie u pacjentów osłabionych, po zabiegach, z niedowładem, zaburzeniami równowagi, splątaniem albo u osób starszych, które w nocy mogą próbować wstać bez pomocy. Moim zdaniem to jedna z tych prostych rzeczy, które naprawdę robią dużą różnicę w bezpieczeństwie, ale tylko wtedy, gdy są używane rozsądnie. Barierki trzeba prawidłowo zablokować, sprawdzić czy nie ma dużych szczelin między materacem a ramą łóżka, ustawić łóżko nisko, zaciągnąć hamulce i zostawić dzwonek lub przycisk przywoławczy w zasięgu ręki chorego. Dobra praktyka mówi też, żeby wyjaśnić pacjentowi, po co barierki są podniesione, bo inaczej może się przestraszyć albo próbować przez nie przechodzić, co bywa jeszcze groźniejsze. Barierki nie zastępują obserwacji pacjenta i oceny ryzyka upadku, ale są podstawowym udogodnieniem ochronnym przy łóżku.

Pytanie 21

Zapewnienie osobie samotnej kontaktu z koleżankami z byłej pracy służy zaspokajaniu potrzeb
A. sukcesu.
B. zainteresowań.
C. przynależności.
Twoja odpowiedź
D. transcendencji.
Poprawna odpowiedź. Zapewnienie osobie samotnej kontaktu z koleżankami z byłej pracy służy przede wszystkim zaspokajaniu potrzeby przynależności. Chodzi tu o więzi społeczne, poczucie bycia częścią grupy, możliwość rozmowy z osobami, które znały jej wcześniejsze życie zawodowe i rozumieją wspólne doświadczenia. W praktyce opiekuńczej jest to bardzo ważne, bo samotność może nasilać smutek, lęk, wycofanie, a czasem też pogarszać współpracę z personelem. Moim zdaniem w opiece często za mało docenia się takie zwykłe kontakty, a one potrafią naprawdę poprawić funkcjonowanie podopiecznego. Dobrą praktyką jest wspieranie relacji, ale z poszanowaniem zgody, prywatności i możliwości osoby chorej. Można pomóc w wykonaniu telefonu, zorganizować odwiedziny, przypomnieć o spotkaniu klasowym czy zawodowym, albo zachęcić do rozmowy o dawnych obowiązkach. To element aktywizacji społecznej i wsparcia emocjonalnego, zgodny z holistycznym podejściem do opieki.

Pytanie 22

W zestawie do wymiany worka na mocz, oprócz czystego worka na tacy, powinny znajdować się co najmniej:
A. miska nerkowata, 2 pary rękawiczek, serweta jednorazowa, gazik, miska.
B. 2 miski nerkowate, 3 pary rękawiczek jednorazowych, pean.
C. miska, gazik, 2 miski nerkowate, rękawiczki jednorazowe.
D. pean, serweta jednorazowa, miska nerkowata, rękawiczki jednorazowe.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tym zestawie kluczowe jest przygotowanie sprzętu, który pozwala wymienić worek na mocz bez niepotrzebnego skażenia układu i bez rozlewania moczu. Dlatego oprócz czystego worka na tacy powinny być: pean, serweta jednorazowa, miska nerkowata i rękawiczki jednorazowe. Pean służy do czasowego zaciśnięcia drenu, żeby mocz nie wypływał podczas odłączania starego worka. Serweta jednorazowa tworzy czyste pole pracy i chroni pościel oraz odzież pacjenta. Miska nerkowata przydaje się na końcówkę drenu, zużyty element albo ewentualne krople moczu. Rękawiczki jednorazowe to podstawowy środek ochrony indywidualnej, bo kontakt z moczem traktujemy jako kontakt z materiałem biologicznym. Moim zdaniem to jest dobry przykład pytania z praktyki, bo tu nie chodzi o zabranie jak największej liczby rzeczy, tylko o dobranie sprzętu celowo. Przy wymianie worka trzeba pamiętać o higienie rąk, zachowaniu czystości połączenia cewnik–worek, ułożeniu worka poniżej poziomu pęcherza i unikaniu dotykania końcówek drenu. Takie postępowanie zmniejsza ryzyko zakażenia układu moczowego, co u pacjentów z cewnikiem jest naprawdę częstym problemem.

Pytanie 23

Pacjent z niedowładem lewostronnym i niewielkimi trudnościami samoobsługowymi jest spocony. Najlepszym sposobem utrzymania skóry w czystości będzie
A. samodzielne umycie się pacjenta przy umywalce.
B. pomoc pacjentowi podczas kąpieli pod prysznicem.
Twoja odpowiedź
C. zachęcenie go do samodzielnej kąpieli w wannie.
D. toaleta ciała pacjenta w łóżku wykonana przez opiekuna.
Poprawna odpowiedź. Najlepszym wyborem jest pomoc pacjentowi podczas kąpieli pod prysznicem, bo łączy dokładne utrzymanie higieny z zachowaniem możliwie dużej samodzielności chorego. Pacjent ma niedowład lewostronny i tylko niewielkie trudności samoobsługowe, więc nie powinno się od razu wyręczać go we wszystkim. W opiece obowiązuje zasada aktywizowania podopiecznego: pomagamy tam, gdzie jest realna potrzeba, a resztę czynności pacjent wykonuje sam. Prysznic pozwala dobrze usunąć pot, zabrudzenia i wydzieliny ze skóry, a jednocześnie jest bezpieczniejszy niż wanna, szczególnie przy osłabionej jednej stronie ciała. W praktyce opiekun powinien przygotować łazienkę: sprawdzić temperaturę wody, położyć matę antypoślizgową, zapewnić krzesło prysznicowe, uchwyty, ręcznik w zasięgu ręki i środki myjące. Trzeba też asekurować stronę niedowładną, obserwować zmęczenie, zawroty głowy, kolor skóry i komfort pacjenta. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo dobra higiena to nie tylko czysta skóra, ale też profilaktyka podrażnień, odparzeń, infekcji i poprawa samopoczucia chorego.

Pytanie 24

Drewniane szpatułki użyte podczas wykonywania toalety jamy ustnej u pacjenta obłożnie chorego opiekun powinien
A. wrzucić do czarnego worka.
B. wyrzucić do czerwonego worka.
Twoja odpowiedź
C. umyć, moczyć w środku dezynfekcyjnym, wysuszyć.
D. spryskać środkiem dezynfekcyjnym, umyć i wysuszyć.
Poprawna odpowiedź. Drewniana szpatułka użyta przy toalecie jamy ustnej pacjenta obłożnie chorego jest traktowana jako odpad medyczny zakaźny, bo miała kontakt ze śliną, błonami śluzowymi, a czasem też z krwią, nalotem, wydzieliną ropną albo resztkami leków. Dlatego należy ją wyrzucić do czerwonego worka, zgodnie z zasadami segregacji odpadów medycznych zakaźnych, zwykle klasyfikowanych jako 18 01 03*. To nie jest zwykły śmieć komunalny i nie jest to sprzęt do ponownego użycia. W praktyce opiekun po zakończeniu toalety jamy ustnej powinien zdjąć szpatułkę z zestawu w sposób bezpieczny, nie dotykać zanieczyszczonej części gołą ręką, wyrzucić ją bezpośrednio do właściwego pojemnika lub worka, a następnie przeprowadzić higienę rąk. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które naprawdę chronią personel i innych pacjentów. Drewno jest materiałem porowatym, chłonie wilgoć i drobnoustroje, więc nawet porządna dezynfekcja nie daje pewności bezpieczeństwa. Dobra praktyka jest taka: wszystko jednorazowe i skażone materiałem biologicznym po użyciu trafia do odpowiedniego odpadu, bez kombinowania i bez odkładania na potem.

Pytanie 25

Największe deficyty w samodzielnym zaspokajaniu potrzeby odżywiania i wydalania występują u pacjenta, który
A. jest karmiony łyżką, potrzebę wydalania zaspokaja w łóżku na basenie.
Twoja odpowiedź
B. posiłki zjada samodzielnie, potrzebę wydalania zaspokaja w łóżku na basenie.
C. posiłki zjada samodzielnie, potrzebę wydalania zaspokaja w toalecie na krześle toaletowym.
D. jest karmiony łyżką, potrzebę wydalania zaspokaja w toalecie na krześle toaletowym.
Poprawna odpowiedź. Ta odpowiedź najlepiej pokazuje największy deficyt samoopieki, bo pacjent wymaga pomocy zarówno przy odżywianiu, jak i przy wydalaniu. Karmienie łyżką oznacza, że chory nie jest w stanie samodzielnie przygotować kęsa, podnieść sztućców do ust, kontrolować tempa jedzenia albo bezpiecznie połykać. To już jest duża zależność od opiekuna. Do tego dochodzi zaspokajanie potrzeby wydalania w łóżku na basenie, czyli pacjent nie przemieszcza się do toalety ani na krzesło toaletowe. W praktyce wymaga przygotowania stanowiska, zapewnienia intymności, ułożenia na basenie, obserwacji skóry, pomocy w higienie krocza i bezpiecznej zmiany pozycji. Moim zdaniem to bardzo ważny sygnał, że taki pacjent ma ograniczoną mobilność i duże ryzyko powikłań, np. odleżyn, zaparć, zakażeń układu moczowego czy zachłyśnięcia przy karmieniu. Zgodnie z dobrymi praktykami opiekun powinien działać tak, żeby pomagać, ale nie wyręczać tam, gdzie pacjent jeszcze coś potrafi. Czyli zachęcamy do samodzielności, dobieramy udogodnienia, dbamy o bezpieczeństwo, higienę rąk, pozycję wysoką lub półwysoką przy posiłku oraz o poszanowanie godności podczas czynności intymnych.

Pytanie 26

W celu zmniejszenia obrzęku pacjentowi, bezpośrednio po stłuczeniu stawu skokowego ze zleconym przez lekarza zastosowaniem środka przeciwzapalnego zimnego i suchego o działaniu miejscowym, opiekun powinien zastosować
A. worek z lodem.
Poprawna odpowiedź
B. okład parafinowy.
C. okład zimny.
D. kataplazm z gorczycy.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy świeżym stłuczeniu stawu skokowego łatwo pomylić różne zabiegi przeciwzapalne, bo wszystkie brzmią trochę podobnie: okład, kataplazm, parafina, zimno, ciepło. Kluczowe w pytaniu są jednak słowa: bezpośrednio po stłuczeniu, zmniejszenie obrzęku oraz środek zimny i suchy. W takim momencie nie chodzi o rozgrzewanie tkanek ani o poprawianie ukrwienia, tylko raczej o ograniczenie reakcji zapalnej i zmniejszenie przesięku do tkanek. Dlatego zabiegi ciepłe są nieodpowiednie na świeży uraz, bo mogą rozszerzać naczynia krwionośne, nasilać przekrwienie i w praktyce zwiększyć obrzęk. Okład parafinowy jest typowym zabiegiem ciepłoleczniczym, stosowanym raczej przy przewlekłych dolegliwościach, sztywności stawów czy potrzebie rozluźnienia tkanek, a nie zaraz po urazie z obrzękiem. Kataplazm z gorczycy także działa drażniąco i rozgrzewająco, może powodować silne przekrwienie skóry, pieczenie, a nawet podrażnienie, więc przy świeżym stłuczeniu byłby pomysłem ryzykownym. Zimny okład brzmi blisko prawidłowej odpowiedzi, ale w klasycznym rozumieniu bywa okładem wilgotnym, czyli nie spełnia warunku środka suchego. W pytaniu ten szczegół jest bardzo ważny. Dobrym rozwiązaniem jest worek z lodem, oczywiście zabezpieczony tkaniną i stosowany z kontrolą skóry oraz czucia. Z mojego doświadczenia uczniowie często wybierają po prostu hasło zimny, nie doczytując słowa suchy, i tu właśnie powstaje błąd.

Pytanie 27

Pacjenta po udarze mózgu, z wiotkim niedowładem połowiczym prawostronnym, należy posadzić na wózku inwalidzkim, pamiętając aby
A. na podłodze umieścić prawą stopę, a prawą kończynę górną ułożyć z przodu i nieco wyżej.
B. na podnóżku wózka postawić całą prawą stopę, a prawą kończynę górną pozostawić w swobodnym zwisie.
C. na podnóżku wózka postawić całą prawą stopę, a prawą kończynę górną ułożyć z przodu i nieco wyżej.
Poprawna odpowiedź
D. na podłodze oprzeć piętę prawej stopy, a prawą kończynę górną zawiesić na temblaku.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W opiece nad pacjentem po udarze z wiotkim niedowładem nie chodzi tylko o to, żeby „jakoś” posadzić go na wózku. Chodzi o bezpieczne ustawienie segmentów ciała, ochronę stawów i zapobieganie powikłaniom. Pozostawienie prawej stopy na podłodze jest ryzykowne, bo kończyna po stronie niedowładu może się zsunąć, podwinąć, zostać przygnieciona kołem wózka albo zahaczyć o podłoże przy ruszaniu. Oparcie samej pięty też nie daje stabilnego podparcia. Stopa powinna być ułożona całą powierzchnią na podnóżku, ponieważ wtedy staw skokowy i kolano mają bardziej kontrolowaną pozycję, a pacjent nie „ucieka” tułowiem na bok. Równie ważna jest kończyna górna. Swobodny zwis ręki po stronie porażonej to częsty błąd, wynikający z myślenia, że skoro pacjent nią nie rusza, to można ją zostawić bez kontroli. Przy wiotkości bark jest szczególnie narażony na rozciąganie torebki stawowej i podwichnięcie, a dłoń na obrzęk. Temblak bywa używany w wybranych sytuacjach, na przykład podczas krótkiego przemieszczania, ale nie jest najlepszym standardowym rozwiązaniem do prawidłowego siedzenia w wózku. Może utrwalać niekorzystne ustawienie, ograniczać bodźcowanie kończyny i sprzyjać pomijaniu strony niedowładnej. Lepsze jest aktywne zabezpieczenie ręki z przodu, lekko wyżej, na podparciu. Z mojego doświadczenia takie szczegóły mocno wpływają na komfort pacjenta i zmniejszają ryzyko bólu barku, a ból barku po udarze potrafi potem bardzo utrudniać rehabilitację.

Pytanie 28Strzał

Środkiem stosowanym do pędzlowania jamy ustnej u ciężko chorego podopiecznego jest
A. napar z mięty.
B. Aphtin.
Poprawna odpowiedź
C. Azulan.
Twoja odpowiedź
D. napar z szałwii.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić środki używane do płukania lub łagodnego przemywania jamy ustnej z preparatem typowo stosowanym do pędzlowania. Napary z mięty albo szałwii kojarzą się z higieną jamy ustnej, świeżym oddechem i działaniem przeciwzapalnym, ale u ciężko chorego podopiecznego nie są najlepszym wyborem do pędzlowania błon śluzowych. Ich skład i stężenie zależą od sposobu przygotowania, czasu parzenia i czystości naczynia. To niby drobiazg, ale przy pacjencie osłabionym, odwodnionym, z obniżoną odpornością albo zaburzeniami połykania ma to znaczenie praktyczne. Taki napar może być stosowany pomocniczo, jeśli jest zalecony, ale nie zastępuje preparatu leczniczego przeznaczonego do miejscowego działania w jamie ustnej. Azulan również bywa kojarzony z działaniem przeciwzapalnym, bo jest preparatem roślinnym na bazie rumianku, używanym raczej do płukań, przemywań czy okładów. Nie jest jednak standardowym środkiem wskazywanym w tym kontekście jako preparat do pędzlowania jamy ustnej ciężko chorego. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro coś jest ziołowe i działa łagodząco, to automatycznie nadaje się do każdej formy pielęgnacji jamy ustnej. A tu liczy się forma podania, bezpieczeństwo śluzówki, ryzyko aspiracji oraz skuteczność działania miejscowego. W opiece nad osobą niesamodzielną trzeba też pamiętać o rękawiczkach, jałowym materiale, osobnym sprzęcie i dokładnej obserwacji błon śluzowych, bo zaniedbania w jamie ustnej szybko prowadzą do bólu, niechęci do jedzenia i zakażeń.

Pytanie 29

80-letnia pacjentka przebywa na oddziale ortopedycznym ze względu na złamanie miednicy. Z powodu unieruchomienia w łóżku jest szczególnie narażona na
A. przyspieszenie perystaltyki jelit.
B. zmniejszenie wydalania moczu.
Twoja odpowiedź
C. zaleganie śluzu w drogach oddechowych.
Poprawna odpowiedź
D. stany zapalne w jamie ustnej.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pójść za skojarzeniem, że skoro pacjent leży, to każdy układ organizmu po prostu zwalnia w podobny sposób. To jednak trochę za duże uproszczenie. Długotrwałe unieruchomienie zwykle nie przyspiesza perystaltyki jelit, tylko raczej ją osłabia. U osoby starszej leżącej, często przyjmującej leki przeciwbólowe, pijącej mniej płynów i mającej ograniczoną aktywność, typowym problemem są zaparcia, wzdęcia i zaleganie mas kałowych. Dlatego w opiece zwraca się uwagę na dietę, płyny, obserwację wypróżnień i bezpieczną aktywizację.

Zmniejszenie wydalania moczu też nie jest najbardziej charakterystycznym skutkiem samego leżenia. Oczywiście u pacjentów unieruchomionych mogą pojawić się problemy z oddawaniem moczu, zakażenia układu moczowego, zaleganie moczu w pęcherzu albo odwodnienie, ale nie jest to tak bezpośrednia i typowa konsekwencja jak zaburzenia wentylacji płuc i zaleganie wydzieliny w oskrzelach. Trzeba odróżnić małą ilość moczu spowodowaną np. niewydolnością nerek, odwodnieniem lub lekami od powikłań typowo wynikających z pozycji leżącej.

Stany zapalne w jamie ustnej częściej wynikają z niedostatecznej higieny, suchości śluzówek, protez, odwodnienia czy obniżonej odporności. U pacjentki leżącej higiena jamy ustnej jest oczywiście bardzo ważna, bo zaniedbania mogą sprzyjać infekcjom i przykremu zapachowi z ust, ale pytanie dotyczy szczególnego narażenia związanego z unieruchomieniem. Najbardziej pasuje tu zaleganie śluzu w drogach oddechowych, ponieważ pozycja leżąca, płytki oddech i ograniczony kaszel sprzyjają gromadzeniu wydzieliny. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się objaw ogólnie możliwy u osoby starszej, zamiast tego, który najściślej wynika z długiego leżenia i ma znaczenie w profilaktyce powikłań oddechowych.

Pytanie 30

Podczas przyjęcia pacjentki do szpitala jej wskaźnik BMI wynosił 20. Jego wartość informuje, że u kobiety występuje
A. wychudzenie organizmu.
Twoja odpowiedź
B. prawidłowa masa ciała.
Poprawna odpowiedź
C. nadwaga.
D. otyłość.
Niepoprawna odpowiedź. Warto nie oceniać BMI „na oko”, bo wtedy łatwo pomylić wynik 20 z niedoborem albo nadmiarem masy ciała. Wychudzenie organizmu wiąże się z wyraźnie obniżonym wskaźnikiem BMI, zwykle poniżej granicy niedowagi, czyli poniżej 18,5 kg/m², a przy cięższych postaciach jeszcze niżej. Sam fakt, że liczba 20 wydaje się komuś mała, nie oznacza jeszcze stanu wyniszczenia. To częsty błąd myślowy, zwłaszcza gdy porównuje się BMI z masą ciała podaną w kilogramach, a przecież BMI uwzględnia też wzrost pacjenta.

Nadwaga i otyłość również nie pasują do tego wyniku. Nadwaga zaczyna się od BMI 25 kg/m², a otyłość od 30 kg/m². Wynik 20 jest więc wyraźnie poniżej tych progów. W opiece medycznej takie klasyfikacje mają znaczenie praktyczne: pomagają dobrać dietę, ocenić ryzyko metaboliczne, zaplanować obserwację pacjenta i zauważyć ewentualne niedożywienie. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej jest zapamiętać trzy główne progi: 18,5, 25 i 30. Trzeba jednak dodać, że BMI nie jest badaniem idealnym. Nie rozróżnia tkanki tłuszczowej od mięśni, bywa zafałszowane przez obrzęki, ciążę albo znaczne odwodnienie. Mimo to przy przyjęciu do szpitala jest podstawowym, szybkim elementem oceny stanu odżywienia i powinien być interpretowany zgodnie z przyjętymi normami, a nie intuicyjnie.

Pytanie 31

Opiekun medyczny wykonując zmianę worka stomijnego, powinien umyć skórę wokół stomii oraz
A. delikatnie i dokładnie osuszyć ją.
Poprawna odpowiedź
B. delikatnie przetrzeć ją benzyną medyczną.
C. dokładnie i delikatnie zwilżyć ją spirytusem.
D. dokładnie zabezpieczyć ją maścią.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy zmianie worka stomijnego łatwo pomyśleć, że skórę trzeba czymś mocno odtłuścić, zdezynfekować albo zabezpieczyć grubą warstwą preparatu. W pielęgnacji stomii takie podejście jednak często bardziej szkodzi niż pomaga. Benzyna medyczna może kojarzyć się z odtłuszczaniem skóry przed przylepieniem sprzętu, ale okolica stomii jest wrażliwa i narażona na stały kontakt z treścią jelitową lub moczem. Silne środki odtłuszczające mogą ją przesuszać, drażnić, powodować pieczenie i mikrouszkodzenia. Spirytus również nie jest dobrym wyborem, bo działa wysuszająco i drażniąco, a przy nawet niewielkich nadżerkach wywołuje ból. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem mylą dezynfekcję skóry przed zabiegiem inwazyjnym z codzienną pielęgnacją stomii, a to są różne sytuacje. Skóra wokół stomii ma być przede wszystkim czysta, sucha i możliwie nieuszkodzona. Nakładanie maści na całą okolicę także nie jest standardem, bo tłusta warstwa pogarsza przyleganie płytki lub worka stomijnego. Worek może wtedy szybciej się odklejać, a podciekanie treści prowadzi do maceracji i odparzeń. Preparaty ochronne, pasty, pudry czy bariery stosuje się tylko wtedy, gdy są wskazania i zwykle zgodnie z zaleceniem pielęgniarki stomijnej. Najbezpieczniejsza zasada jest prosta: delikatnie umyć skórę, dokładnie osuszyć, ocenić jej stan i dopiero na suchą powierzchnię przykleić sprzęt stomijny.

Pytanie 32

Płukanie włosów roztworem wody z octem spirytusowym u pacjentów po zdjęciu czepca przeciwwszawiczego i umyciu głowy należy zastosować w celu
A. ułatwienia usunięcia jaj pasożytów.
Twoja odpowiedź
B. odtłuszczenia włosów.
C. ułatwienia usunięcia płynu przeciwwszawiczego.
D. nawilżenia włosów.
Poprawna odpowiedź. Roztwór wody z octem spirytusowym stosuje się po leczeniu przeciwwszawiczym głównie po to, żeby ułatwić usunięcie jaj pasożytów, czyli gnid, przyczepionych do włosów. Gnidy są przyklejone do łodygi włosa specjalną, dość odporną wydzieliną wszy. Kwaśne środowisko octu pomaga osłabić to połączenie, dzięki czemu późniejsze wyczesywanie gęstym grzebieniem jest skuteczniejsze. W praktyce wygląda to tak: po zdjęciu czepca, umyciu głowy i spłukaniu preparatu można zastosować płukankę octową w odpowiednim rozcieńczeniu, a potem dokładnie wyczesać włosy pasmo po paśmie. Moim zdaniem to jest ten etap, którego nie wolno robić „na szybko”, bo samo zabicie dorosłych pasożytów nie zawsze rozwiązuje problem. Jeśli zostaną gnidy, wszawica może wrócić. Zgodnie z dobrą praktyką higieniczną trzeba też zadbać o rękawiczki, osobny grzebień, dezynfekcję lub właściwe zabezpieczenie użytych przyborów oraz wypranie pościeli, ręczników i czapek w wysokiej temperaturze, jeżeli zaleca to procedura placówki. Płukanka octowa nie jest więc kosmetycznym dodatkiem dla ładniejszego wyglądu włosów, tylko elementem postępowania pomocniczego przy mechanicznym usuwaniu jaj pasożytów.

Pytanie 33Strzał

W przypadku stosowania worka z lodem, między kolejnymi zabiegami należy zachować przerwę trwającą minimum
A. 60 minut.
Poprawna odpowiedź
B. 30 minut.
C. 15 minut.
D. 45 minut.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy worku z lodem najważniejsze nie jest tylko to, żeby schłodzić bolące miejsce, ale żeby zrobić to bezpiecznie dla skóry, naczyń krwionośnych i nerwów. Zbyt krótka przerwa między zabiegami, taka jak 15, 30 czy nawet 45 minut, może wydawać się rozsądna, bo pacjent często mówi, że zimno mu pomaga i chce powtórzyć okład szybciej. To jest jednak typowy błąd myślowy: skoro coś zmniejsza ból, to więcej i częściej będzie lepiej. W zabiegach fizykalnych tak to nie działa. Zimno wywołuje skurcz naczyń, spowalnia miejscowy metabolizm tkanek i zmniejsza przewodnictwo nerwowe. Organizm musi mieć czas, aby przywrócić prawidłowe ukrwienie, inaczej rośnie ryzyko wychłodzenia tkanek, odmrożenia powierzchownego, podrażnienia skóry albo zaburzeń czucia. Minimalna przerwa powinna wynosić 60 minut. Krótsze odstępy są szczególnie ryzykowne u pacjentów z cukrzycą, miażdżycą, niedowładami, obniżonym kontaktem logicznym czy zaburzeniami czucia, bo taka osoba może za późno zgłosić ból, pieczenie albo drętwienie. Z mojego doświadczenia, w opiece łatwo skupić się na samym czasie trzymania worka z lodem, a zapomina się o obserwacji skóry przed, w trakcie i po zabiegu. Dobra praktyka to zabezpieczenie skóry materiałem, sprawdzanie reakcji miejscowej i zachowanie pełnej godzinnej przerwy przed następnym chłodzeniem.

Pytanie 34

Krocze pacjentki leżącej w łóżku opiekun medyczny powinien myć w kierunku
A. od odbytu do spojenia łonowego.
B. od spojenia łonowego do odbytu.
Twoja odpowiedź
C. od lewej pachwiny do warg sromowych.
D. od prawej pachwiny do warg sromowych.
Poprawna odpowiedź. Krocze pacjentki leżącej w łóżku myje się w kierunku od spojenia łonowego do odbytu, czyli z przodu ku tyłowi. To jest podstawowa zasada higieny intymnej u kobiet: pracujemy od okolicy czystszej do bardziej zanieczyszczonej. W praktyce chodzi głównie o to, żeby nie przenieść drobnoustrojów z okolicy odbytu w stronę ujścia cewki moczowej i pochwy. Flora jelitowa, np. bakterie Escherichia coli, może łatwo wywołać zakażenie układu moczowego, podrażnienie skóry albo stan zapalny okolic intymnych. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które trzeba mieć odruchowo w głowie, bo ma duże znaczenie w codziennej opiece. Opiekun medyczny powinien założyć rękawiczki, zapewnić intymność, odsłonić tylko mytą okolicę i używać osobnych fragmentów myjki lub gazików do kolejnych ruchów. Mycie wykonuje się delikatnie, bez szorowania, z obserwacją skóry, zaczerwienienia, upławów, nieprzyjemnego zapachu czy otarć. Po umyciu skórę trzeba dokładnie osuszyć, również w fałdach skórnych. To zgodne z dobrą praktyką pielęgnacyjną i profilaktyką zakażeń.

Pytanie 35

W przypadku pacjenta symulującego objawy chorobowe, oceny częstotliwości oddechu opiekun powinien dokonać po
A. odwróceniu uwagi pacjenta od badania i liczyć oddechy przez 15 sekund.
B. uprzedzeniu pacjenta o badaniu i liczyć oddechy przez 15 sekund.
C. uprzedzeniu pacjenta o badaniu i liczyć oddechy przez 1 minutę.
D. odwróceniu uwagi pacjenta od badania i liczyć oddechy przez 1 minutę.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Ocena oddechu u pacjenta, który może świadomie zmieniać swoje zachowanie, powinna być wykonana po odwróceniu jego uwagi od samego badania i przez pełną 1 minutę. To jest ważne, bo oddech bardzo łatwo podlega kontroli wolicjonalnej. Jeśli pacjent wie, że liczysz oddechy, może oddychać szybciej, wolniej, głębiej albo bardziej teatralnie, zwłaszcza gdy symuluje objawy chorobowe. W praktyce często robi się to tak, że opiekun udaje, że nadal ocenia tętno na tętnicy promieniowej, a jednocześnie obserwuje unoszenie klatki piersiowej lub brzucha. Liczenie przez 60 sekund daje bardziej wiarygodny wynik, szczególnie gdy oddech jest nieregularny. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wyglądają banalnie, ale łatwo je zepsuć przez pośpiech. Dobra praktyka obejmuje ocenę nie tylko częstości oddechów, ale też rytmu, głębokości, toru oddychania, obecności duszności, sinicy, świstów czy używania dodatkowych mięśni oddechowych. Wynik zapisuje się jako liczba oddechów na minutę, np. 18/min, razem z ewentualnymi obserwacjami.

Pytanie 36

Do którego worka opiekun medyczny powinien wyrzucić zużyte pieluchomajtki pacjenta z zakażeniem układu moczowego, przebywającego w szpitalu na oddziale wewnętrznym?
A. Niebieskiego.
B. Czerwonego.
Twoja odpowiedź
C. Czarnego.
D. Żółtego.
Poprawna odpowiedź. Zużyte pieluchomajtki pacjenta z zakażeniem układu moczowego należy wyrzucić do czerwonego worka, ponieważ są odpadem medycznym zakaźnym. Taki odpad jest zanieczyszczony materiałem biologicznym, w tym przypadku moczem, który może zawierać drobnoustroje chorobotwórcze. W praktyce opiekun medyczny musi myśleć nie tylko o samym komforcie pacjenta, ale też o bezpieczeństwie innych chorych, personelu sprzątającego i całego oddziału. Czerwony worek jest przeznaczony właśnie na odpady zakaźne, zgodnie z zasadami segregacji odpadów medycznych stosowanymi w placówkach ochrony zdrowia. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, które bardzo dobrze sprawdza praktyczne podejście do pracy na oddziale, bo przy zmianie pieluchomajtek łatwo działać automatycznie. Warto zapamiętać prostą zasadę: jeżeli odpad chłonny, opatrunkowy lub higieniczny pochodzi od pacjenta z rozpoznanym zakażeniem i jest zanieczyszczony wydalinami albo wydzielinami, traktujemy go jako potencjalnie zakaźny. Opiekun powinien założyć rękawiczki, ewentualnie fartuch ochronny zgodnie z procedurą oddziału, szczelnie umieścić pieluchomajtki w worku czerwonym, nie ugniatać go rękami i wykonać higieniczną dezynfekcję rąk po zakończeniu czynności. To ogranicza ryzyko transmisji zakażeń szpitalnych.

Pytanie 37

W sytuacji, gdy pacjentka uskarżająca się na niesmak w ustach i ból gardła podczas połykania leków ma do przyjęcia drogą doustną dwie tabletki antybiotyku, powinna połknąć je
A. po jednej tabletce i opiekun powinien podać jej do popicia sok pomarańczowy.
B. po jednej tabletce i opiekun powinien podać jej do popicia wodę niegazowaną.
Twoja odpowiedź
C. rozpuszczone w małej ilości soku pomarańczowego.
D. rozpuszczone w małej ilości wody gazowanej.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym postępowaniem jest podanie tabletek pojedynczo, każdej z odpowiednią ilością wody niegazowanej. To jest zgodne z dobrą praktyką przy doustnym przyjmowaniu leków: pacjent powinien siedzieć lub mieć uniesioną górną część ciała, połknąć jedną tabletkę, popić wodą, a dopiero potem przyjąć następną. Zmniejsza to ryzyko zakrztuszenia, utknięcia tabletki w przełyku i podrażnienia błony śluzowej. Moim zdaniem to taki prosty szczegół, który w praktyce robi dużą różnicę, szczególnie u osób osłabionych albo z bólem gardła. Woda niegazowana jest płynem najbardziej neutralnym: nie zmienia istotnie wchłaniania antybiotyku, nie drażni gardła tak jak napój gazowany i nie wchodzi w typowe interakcje jak niektóre soki. Tabletek antybiotyku nie należy samodzielnie rozpuszczać, kruszyć ani mieszać z sokiem, jeżeli nie ma takiego zalecenia w ulotce lub od lekarza. Otoczka tabletki może mieć znaczenie dla smaku, ochrony substancji czynnej albo miejsca wchłaniania. Opiekun powinien też obserwować, czy pacjentka połyka bez kaszlu, duszności i zalegania leku w jamie ustnej. Jeśli ból gardła lub trudności w połykaniu są duże, trzeba zgłosić to pielęgniarce albo lekarzowi, a nie kombinować samemu z formą leku.

Pytanie 38

Która grupa czynności wykonywanych podczas ścielenia łóżka z obłożnie chorym narażonym na powstawanie odleżyn ma zastosowanie w ich profilaktyce?
A. Zastosowanie łatwoślizgów, naciągnięcie i podłożenie pod materac wykrochmalonych dolnych warstw pościeli.
B. Zastosowanie łatwoślizgów, podłożenie wierzchniego przykrycia i koca pod materac od strony nóg pacjenta.
Twoja odpowiedź
C. Powymiatanie z łóżka okruchów, wygładzenie, naciągnięcie i podłożenie pod materac dolnych warstw pościeli.
Poprawna odpowiedź
D. Powymiatanie z łóżka okruchów, podłożenie wierzchniego przykrycia i koca pod materac od strony nóg pacjenta.
Niepoprawna odpowiedź. W profilaktyce odleżyn nie wystarczy zrobić łóżka ładnie z wyglądu. Liczy się to, co dzieje się ze skórą pacjenta pod wpływem ucisku, tarcia, wilgoci i sił ścinających. Łatwoślizgi mogą być bardzo pomocne podczas przemieszczania chorego, bo zmniejszają tarcie przy przesuwaniu i obracaniu. Jednak samo wymienienie łatwoślizgu nie rozwiązuje problemu, jeśli dolne warstwy pościeli są sztywne, krochmalone albo niedokładnie wygładzone. Wykrochmalona pościel jest twardsza, mniej elastyczna i może drażnić skórę, a u osoby obłożnie chorej to naprawdę nie jest drobiazg. Moim zdaniem to częsty błąd myślowy: coś wygląda czysto i schludnie, więc automatycznie uznajemy, że jest dobre dla pacjenta. A nie zawsze tak jest. Podkładanie wierzchniego przykrycia i koca pod materac od strony nóg także nie jest typowym działaniem przeciwodleżynowym. Zbyt mocno napięta kołdra może ograniczać ruch stóp, uciskać palce, pięty i sprzyjać niewygodnemu ustawieniu kończyn. U chorego leżącego długo może to zwiększać dyskomfort, a czasem nawet ryzyko przykurczów czy ucisku w okolicy pięt. Samo powymiatanie okruchów jest dobrym kierunkiem, ale jeśli łączy się je tylko z podkładaniem górnego przykrycia pod materac, brakuje najważniejszego elementu: wygładzenia i napięcia dolnych warstw, czyli tych, które mają bezpośredni kontakt z ciałem pacjenta. W praktyce trzeba myśleć o powierzchni leżenia jak o czymś terapeutycznym: ma być czysta, sucha, gładka, bez fałd i bez punktów ucisku.

Pytanie 39

W przypadku zgłoszenia przez podopieczną, zamieszkałą w domu pomocy społecznej, pobolewania oraz pieczenia w trakcie oddawania moczu, opiekun powinien
A. zwiększyć objętość podawanych jej płynów i witamin.
B. zapisać ją na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu.
Poprawna odpowiedź
C. zaproponować jej zimne okłady na okolicę krocza i pęcherza moczowego.
D. skierować ją na bezpłatne badanie moczu.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Dolegliwości takie jak pieczenie i ból przy oddawaniu moczu trzeba traktować jako sygnał wymagający oceny medycznej, a nie jako zwykły dyskomfort, który można załatwić domowym sposobem. Zwiększenie ilości płynów może czasem wspierać profilaktykę zakażeń układu moczowego, ale samo w sobie nie jest wystarczającym postępowaniem, gdy objawy już występują. U osoby starszej lub przewlekle chorej zakażenie może szybko dawać powikłania, a objawy bywają nietypowe, np. osłabienie, splątanie, spadek apetytu. Witaminy również nie zastępują diagnostyki ani leczenia. Zimne okłady na okolice krocza czy pęcherza nie są standardowym postępowaniem przy podejrzeniu zakażenia układu moczowego i mogą wręcz opóźnić właściwą pomoc. Opiekun nie powinien proponować zabiegów przeciwzapalnych bez jasnego wskazania i bez decyzji personelu uprawnionego, bo to łatwo wychodzi poza jego kompetencje. Skierowanie podopiecznej na badanie moczu też nie jest decyzją opiekuna, jeśli mówimy o formalnym zleceniu diagnostycznym. Badanie moczu powinno być zlecone przez lekarza albo zgodnie z procedurą obowiązującą w placówce. Typowy błąd myślowy polega tu na tym, że ktoś widzi objaw z układu moczowego i od razu chce wykonać najbardziej oczywiste działanie: więcej pić, zrobić badanie, przyłożyć okład. Tyle że w opiece instytucjonalnej liczą się procedury, zakres kompetencji i bezpieczeństwo mieszkańca. Najlepsze postępowanie to zgłosić problem, zapewnić obserwację, zadbać o komfort i doprowadzić do konsultacji z lekarzem pierwszego kontaktu.

Pytanie 40

Pozycję ułożeniową pacjenta narażonego na wystąpienie odleżyn należy zmieniać w ciągu dnia co
A. 4 godziny.
B. 6 godzin.
C. 2 godziny.
Twoja odpowiedź
D. 8 godzin.
Poprawna odpowiedź. Zmiana pozycji pacjenta narażonego na odleżyny co 2 godziny to klasyczna i bardzo ważna zasada profilaktyki przeciwodleżynowej. Chodzi o to, żeby nie dopuścić do długotrwałego ucisku na te same okolice ciała, szczególnie na kość krzyżową, pięty, łopatki, łokcie, krętarze kości udowych i potylicę. Ucisk pogarsza mikrokrążenie, tkanki są słabiej dotlenione, a po pewnym czasie może dojść do niedokrwienia, martwicy i powstania odleżyny. W praktyce opiekun medyczny powinien nie tylko zmieniać ułożenie, ale też obserwować skórę, stosować udogodnienia, np. wałki, kliny, poduszki, materac przeciwodleżynowy, oraz pilnować, żeby pościel była sucha i bez zagnieceń. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się proste, ale w opiece robią ogromną różnicę. Dobre praktyki mówią też o dokumentowaniu zmiany pozycji i dostosowaniu planu do stanu pacjenta, wyniku skali Norton lub Braden, masy ciała, bólu i tolerancji chorego.

Sprawdź się w części praktycznej