W agencji reklamowej różne działy mają dość jasno podzielone role i zamieszanie zaczyna się wtedy, gdy wszystko wrzuca się do jednego worka pod hasłem „reklama”. Przyjęcie zamówienia od klienta, czyli kontakt z klientem, zebranie briefu, ustalenie budżetu, terminów i zakresu prac, to typowe zadanie działu obsługi klienta (account management). Ten dział jest pomostem między klientem a resztą agencji, ale sam nie tworzy treści reklamowych, tylko koordynuje proces. To częsty błąd myślowy: skoro ktoś rozmawia z klientem o kampanii, to pewnie też ją wymyśla. W praktyce w profesjonalnych agencjach te funkcje są rozdzielone, żeby zachować specjalizację i jakość pracy. Stworzenie planu komunikacji marketingowej z kolei to domena działu strategii lub plannerów. Oni analizują rynek, grupę docelową, konkurencję, dobierają kanały komunikacji, określają cele kampanii i kluczowe przesłania. To jest poziom strategiczny, a nie stricte kreatywny. Kreacja korzysta z tego planu jako z wytycznych, na bazie których dopiero tworzy hasło i całą oprawę kreatywną. Mylenie strategii z kreacją prowadzi do tego, że ktoś oczekuje od jednego działu „wszystkiego naraz”, co zwykle kończy się chaosem i słabym efektem. Analiza skuteczności kampanii to natomiast obszar działu mediów, digital performance albo badań i analiz. Tam liczy się dane: wskaźniki zasięgu, częstotliwości, CTR, konwersji, ROI, wyniki badań post-testowych. To już etap po kampanii, gdzie sprawdza się, czy założone cele zostały zrealizowane. Kreacja może być w to włączona pośrednio, np. przy optymalizacji komunikatów, ale nie jest to jej główne, charakterystyczne zadanie. Typowy błąd polega na utożsamianiu całego procesu – od przyjęcia zlecenia, przez planowanie, tworzenie, aż po analizę – z jednym działem „reklamy”. W rzeczywistości branżowym standardem jest specjalizacja: obsługa klienta zajmuje się relacją i briefem, strategia – planem, media i analityka – wynikami, a dział kreacji – opracowaniem haseł, koncepcji i form wizualnych.