Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Wyniki egzaminu

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Opiekun medyczny
  • Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
  • Rozpoczęcie: 6 września 2026 20:20
  • Zakończenie: 6 września 2026 20:41  Rozwiązano w aplikacji mobilnej

Egzamin zdany!

Wynik: 26/40 punktów (65,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Twój wynik na tle innych

Twój wynik jest lepszy niż 22% podejść do kwalifikacji MED.14.

Porównanie z 579 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).

Poprzednio 67,5%, teraz 65,0% (-2,5 p.p.).

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

Przeciwwskazaniem do oklepywania pleców jest

A. płatowe zapalenie płuc.Twoja odpowiedź
B. dychawica oskrzelowa.
C. zawał mięśnia sercowego.Poprawna odpowiedź
D. miażdżyca tętnic.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić wskazania do oklepywania z przeciwwskazaniami, bo wszystkie wymienione choroby brzmią poważnie i kojarzą się z pacjentem wymagającym ostrożnej opieki. Płatowe zapalenie płuc samo w sobie nie jest typowym przeciwwskazaniem do oklepywania. Wręcz przeciwnie, przy zaleganiu wydzieliny w drogach oddechowych, po ocenie stanu chorego i zgodnie z zaleceniem personelu medycznego, oklepywanie klatki piersiowej może ułatwiać odkrztuszanie. Trzeba jednak pamiętać, że nie wykonuje się go bezmyślnie przy wysokiej gorączce, silnym bólu, krwiopluciu czy bardzo ciężkiej duszności. Dychawica oskrzelowa, czyli astma oskrzelowa, również nie jest automatycznym zakazem. U części chorych techniki wspomagające oczyszczanie oskrzeli bywają pomocne, ale w ostrym napadzie astmy priorytetem jest ułatwienie oddychania, podanie leków zgodnie z procedurą i obserwacja. Typowy błąd polega na tym, że uczeń widzi chorobę płuc i od razu zakłada przeciwwskazanie, a tu trzeba patrzeć na mechanizm zabiegu. Miażdżyca tętnic jest czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, ale sama nazwa miażdżycy nie oznacza bezwzględnego zakazu oklepywania pleców. Oczywiście pacjent z zaawansowaną miażdżycą może mieć chorobę wieńcową, nadciśnienie czy niewydolność serca, więc wymaga obserwacji, ale kluczowym przeciwwskazaniem w podanych odpowiedziach jest zawał mięśnia sercowego. Po zawale nie prowokujemy dodatkowego wysiłku, kaszlu i stresu dla serca, bo może to pogorszyć stan krążeniowy. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej zapamiętać zasadę: oklepywanie jest zabiegiem oddechowym, ale jego wpływ odczuwa cały organizm, szczególnie serce.

Pytanie 2

Który wynik pomiaru tętna u osoby dorosłej jest nieprawidłowy i powinien być zgłoszony pielęgniarce?

A. 70 uderzeń/min.
B. 75 uderzeń/min.
C. 80 uderzeń/min.
D. 100 uderzeń/min.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wynik 100 uderzeń/min u osoby dorosłej, szczególnie mierzony w spoczynku, należy potraktować jako nieprawidłowy albo co najmniej graniczny i zgłosić pielęgniarce. W praktyce opiekuńczej przyjmuje się, że prawidłowe tętno spoczynkowe u dorosłego najczęściej mieści się mniej więcej w zakresie 60–90 uderzeń/min, a 100 uderzeń/min może już sugerować przyspieszenie akcji serca, czyli tendencję do tachykardii. Moim zdaniem ważne jest tu jedno: opiekun medyczny nie stawia rozpoznania, ale obserwuje, mierzy i przekazuje informację osobie uprawnionej. Taki wynik może pojawić się po wysiłku, stresie, bólu, gorączce, odwodnieniu, duszności albo przy zaburzeniach krążenia. Dobra praktyka to powtórzyć pomiar po kilku minutach odpoczynku, ocenić miarowość i napięcie tętna, zwrócić uwagę na bladość skóry, potliwość, zawroty głowy, ból w klatce piersiowej czy osłabienie. Jeśli tętno nadal wynosi około 100/min lub pacjent wygląda gorzej niż zwykle, informacja powinna trafić do pielęgniarki i być odnotowana zgodnie z zasadami dokumentacji obserwacji.

Pytanie 3

Asekurując chorego, u którego występują zaburzenia równowagi podczas chodzenia, należy

A. polecić choremu trzymać się ręki opiekuna.
B. stanąć obok chorego.
C. stanąć za chorym.
D. podtrzymywać przedramię chorego.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Podtrzymywanie przedramienia chorego jest najbezpieczniejszym sposobem asekuracji osoby z zaburzeniami równowagi podczas chodzenia, bo daje opiekunowi realną kontrolę nad ruchem kończyny górnej i tułowia pacjenta. Chodzi o to, żeby nie „ciągnąć” chorego za rękę, tylko stabilnie prowadzić go, najlepiej stojąc blisko, lekko z boku i obserwując jego krok, tempo oraz reakcję na zmęczenie. Przedramię daje pewniejszy punkt podparcia niż sama dłoń, a w razie zachwiania łatwiej szybko zareagować i zmniejszyć ryzyko upadku. Moim zdaniem to jedna z tych technik, które wyglądają prosto, ale w praktyce robią ogromną różnicę. Dobre praktyki opiekuńcze mówią też o wcześniejszej ocenie ryzyka upadku: sprawdzeniu obuwia, podłoża, przeszkód, oświetlenia, użyciu balkonika lub laski, jeśli pacjent ma takie zalecenie. Ważna jest komunikacja: krótkie polecenia, spokojne tempo, informowanie chorego, kiedy ruszamy, skręcamy albo siadamy. Opiekun powinien dbać również o własną ergonomię pracy, czyli nie pochylać się gwałtownie i nie blokować pacjenta całym ciałem bez potrzeby.

Pytanie 4

Przemieszczenie podopiecznego z czterokończynowym porażeniem kończyn z łóżka na wózek inwalidzki ułatwi

A. trójnóg.
B. łatwoślizg.Twoja odpowiedź
C. balkonik.
D. mata.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź łatwoślizg jest właściwa, bo przy czterokończynowym porażeniu podopieczny zwykle nie jest w stanie aktywnie podeprzeć się rękami ani stabilnie pracować nogami podczas transferu z łóżka na wózek inwalidzki. Łatwoślizg, czyli śliska tkanina lub rękaw poślizgowy, zmniejsza tarcie między ciałem a podłożem. Dzięki temu opiekun nie ciągnie chorego po prześcieradle, tylko wykonuje kontrolowane przesunięcie z mniejszym wysiłkiem i mniejszym ryzykiem urazu skóry, otarć oraz przeciążenia własnego kręgosłupa. W praktyce najpierw zabezpiecza się wózek, blokuje hamulce, ustawia go możliwie blisko łóżka, usuwa podnóżki i ocenia stan pacjenta. Potem stosuje się łatwoślizg zgodnie z instrukcją i zasadami ergonomii pracy. Moim zdaniem to bardzo ważny sprzęt, bo przy osobie z dużą niesamodzielnością liczy się nie siła opiekuna, ale technika. Dobra praktyka mówi też, żeby nie wykonywać transferu samemu, jeśli pacjent jest ciężki, wiotki, spastyczny albo niestabilny krążeniowo. Wtedy potrzebna jest pomoc drugiej osoby lub podnośnik.

Pytanie 5

Chora ze zwyrodnieniem stawów ma trudności w poruszaniu się. Codzienne czynności wykonuje z wysiłkiem. Jak powinien zachować się opiekun podczas zabiegu mycia głowy?

A. Wykonać czynność za chorą.Poprawna odpowiedź
B. Pomóc chorej przy myciu głowy.Twoja odpowiedź
C. Udzielać wskazówek podczas mycia głowy przez chorą.
D. Pozwolić chorej umyć głowę samodzielnie.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo wpaść w myślenie, że zawsze trzeba jak najbardziej aktywizować podopiecznego i zostawić mu samodzielność. Ogólnie to jest dobra zasada w opiece, bo podtrzymywanie sprawności zapobiega bierności, obniżeniu nastroju i utracie niezależności. Ale zasada aktywizacji nie oznacza, że chory ma wykonywać każdą czynność mimo bólu, dużego wysiłku albo ryzyka urazu. Przy zwyrodnieniu stawów ruchy potrzebne do mycia głowy są szczególnie obciążające: uniesienie kończyn górnych, tarcie skóry głowy, pochylanie tułowia, utrzymanie równowagi w łazience. Jeżeli codzienne czynności są wykonywane z dużym wysiłkiem, samo udzielanie wskazówek może być za małe i w praktyce niewiele pomoże. Taka osoba może wiedzieć, jak umyć głowę, ale jej problemem nie jest brak instrukcji, tylko ograniczenie fizyczne. Pozostawienie chorej całkowicie samej również nie jest właściwe, bo może prowadzić do bólu, przemęczenia, niedokładnej higieny albo niebezpiecznej sytuacji, szczególnie przy mokrej podłodze i śliskich powierzchniach. Z kolei częściowa pomoc byłaby dobra u osoby, która ma zachowaną wydolność i może bezpiecznie wykonać większość etapów. Tutaj opis sugeruje większą niesamodzielność w tej konkretnej czynności. W opiece medycznej trzeba oceniać realne możliwości pacjenta, a nie tylko kierować się hasłem samodzielności. Z mojego doświadczenia najlepiej sprawdza się podejście elastyczne: jeśli czynność jest zbyt obciążająca, opiekun ją wykonuje, ale nadal angażuje chorą w decyzje, pyta o temperaturę wody, tempo i komfort.

Pytanie 6

90-letni pacjent codziennie domaga się śniadania w niedługim czasie po jego spożyciu. Takie zachowanie wynika z zaburzeń

A. pamięci krótkotrwałej.Twoja odpowiedź
B. spostrzegania.
C. wzroku.
D. pamięci długotrwałej.
Poprawna odpowiedź. Takie zachowanie najtrafniej wskazuje na zaburzenia pamięci krótkotrwałej, czyli trudność w zapamiętaniu świeżych informacji i niedawnych zdarzeń. Pacjent zjadł śniadanie, ale po krótkim czasie nie potrafi odtworzyć tego faktu, dlatego ponownie domaga się posiłku. W praktyce opiekuńczej jest to bardzo typowe u osób starszych z otępieniem, np. w przebiegu choroby Alzheimera, ale może też występować przy innych zaburzeniach poznawczych. Moim zdaniem ważne jest, żeby nie traktować takiego zachowania jako złośliwości czy „marudzenia”, bo pacjent naprawdę może być przekonany, że jeszcze nie jadł. Dobra praktyka to spokojna komunikacja, krótkie komunikaty, niekłócenie się z chorym, a także stosowanie pomocy orientujących: plan dnia, tablica z informacją „śniadanie było o 8:00”, zaznaczanie posiłków w harmonogramie. Opiekun powinien też obserwować, czy pacjent nie odczuwa faktycznego głodu, pragnienia albo niepokoju, bo czasem prośba o jedzenie jest sposobem wyrażenia innej potrzeby. Standard opieki nad osobą z otępieniem opiera się na bezpieczeństwie, cierpliwości, powtarzalności czynności i poszanowaniu godności pacjenta.

Pytanie 7

Pacjentka ma przykurcze w stawach rąk i dolegliwości bólowe z powodu reumatoidalnego zapalenia stawów. Opiekun medyczny, przy wykonywaniu czynności higienicznych całego ciała, powinien

A. wykonać mycie ciała za pacjentkę.
B. pomóc pacjentce przy wykonaniu mycia ciała.Twoja odpowiedź
C. poprosić pacjentkę, aby samodzielnie się umyła.
D. wykonać mycie ciała po ustąpieniu wszystkich dolegliwości.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze postępowanie to pomoc pacjentce przy wykonaniu mycia ciała, a nie wyręczanie jej we wszystkim. Reumatoidalne zapalenie stawów często powoduje ból, sztywność poranną, obrzęki i przykurcze w drobnych stawach rąk, więc pacjentka może mieć trudność z trzymaniem gąbki, odkręceniem kranu, umyciem pleców, stóp czy dokładnym wytarciem skóry. Jednocześnie zachowanie możliwie największej samodzielności jest bardzo ważne, bo podtrzymuje sprawność, poczucie godności i wpływu na własne ciało. Opiekun medyczny powinien więc ocenić, co pacjentka potrafi zrobić sama, a przy czym potrzebuje wsparcia. W praktyce można przygotować wodę o odpowiedniej temperaturze, ułożyć przybory w zasięgu ręki, podać myjkę z grubszym uchwytem, pomóc przy trudniejszych okolicach ciała i zadbać o bezpieczeństwo, intymność oraz komfort bólowy. Moim zdaniem to jest właśnie dobre podejście opiekuńcze: nie robić za pacjenta tego, co jeszcze może wykonać, ale też nie zostawiać go samego z czynnością, która przez chorobę jest realnie trudna.

Pytanie 8

Opiekun medyczny zdjął ciepły okład. Warstwę suchą powinien pozostawić na

A. 60 minut.
B. 10 minut.
C. 30 minut.Twoja odpowiedź
D. 90 minut.
Poprawna odpowiedź. Warstwę suchą po zdjęciu ciepłego okładu pozostawia się na 30 minut, bo jej zadaniem jest utrzymanie łagodnego efektu cieplnego i zabezpieczenie skóry przed gwałtownym wychłodzeniem. W praktyce wygląda to tak, że po zakończeniu działania właściwego okładu, zwykle wilgotnej warstwy ogrzewającej, nie odsłania się od razu całego miejsca zabiegowego. Zostawia się suchy ręcznik, flanelę albo inną suchą osłonę, żeby tkanki stopniowo wracały do temperatury otoczenia. Moim zdaniem to drobny szczegół, ale bardzo ważny, bo pacjent po ciepłym zabiegu może łatwo odczuć dyskomfort, dreszcze albo miejscowe wychłodzenie. Dobra praktyka obejmuje też kontrolę skóry: czy nie ma nadmiernego zaczerwienienia, pęcherzy, bólu, pieczenia albo objawów podrażnienia. Opiekun medyczny powinien obserwować pacjenta, zapytać o odczucia i zadbać o jego wygodne ułożenie. Ciepłe okłady stosuje się m.in. w celu poprawy ukrwienia, rozluźnienia tkanek i zmniejszenia napięcia bólowego, ale zawsze zgodnie ze zleceniem i zasadami bezpieczeństwa.

Pytanie 9

Pacjent jest osobą samodzielnie poruszającą się, ale od niedawna ma silne zawroty głowy i zaburzenia koordynacji, przez co większość czasu spędza w łóżku. Mężczyzna bardzo chce uczestniczyć w zajęciach terapii zajęciowej. W tej sytuacji opiekun powinien

A. zaproponować korzystanie z balkonika.Twoja odpowiedź
B. zawieźć go na zajęcia na wózku inwalidzkim.
C. zaproponować mu kule.
D. stanowczo odradzić mu udział w zajęciach i polecić, aby lepiej nie opuszczał łóżka.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest zaproponowanie balkonika, bo daje pacjentowi dodatkowe punkty podparcia i zwiększa stabilność chodu, a jednocześnie nie odbiera mu samodzielności. Przy silnych zawrotach głowy i zaburzeniach koordynacji największym zagrożeniem jest upadek, dlatego opiekun powinien myśleć praktycznie: zabezpieczyć przemieszczanie, ale też wspierać aktywność pacjenta. Balkonik jest szczególnie przydatny wtedy, gdy osoba potrafi chodzić, ale jej równowaga jest niepewna. Moim zdaniem to bardzo rozsądne rozwiązanie, bo łączy bezpieczeństwo z aktywizacją. W praktyce trzeba jeszcze sprawdzić, czy balkonik ma odpowiednią wysokość, czy pacjent ma stabilne obuwie, a droga na zajęcia jest wolna od przeszkód, np. dywaników, progów czy mokrej podłogi. Dobrą praktyką jest też asekuracja podczas pierwszego przejścia i obserwacja objawów: nasilenia zawrotów głowy, bladości, potliwości, osłabienia czy chwiejnego chodu. Jeśli objawy są nowe i silne, należy zgłosić to pielęgniarce lub lekarzowi, bo mogą wymagać diagnostyki. Samo uczestnictwo w terapii zajęciowej jest korzystne, ponieważ zapobiega izolacji, spadkowi nastroju i dalszemu pogorszeniu sprawności.

Pytanie 10

Po umyciu skóry pacjenta wokół stomii należy ją

A. oklepać.
B. natłuścić.
C. nawilżyć.
D. osuszyć.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Po umyciu skóry wokół stomii najważniejsze jest jej dokładne, ale delikatne osuszenie. To nie jest drobiazg, bo płytka stomijna albo przylepiec worka dobrze trzymają się tylko na czystej i suchej skórze. Wilgoć zostawiona pod sprzętem stomijnym sprzyja maceracji naskórka, czyli takiemu rozmiękczeniu skóry, a potem łatwiej o zaczerwienienie, pieczenie, nadżerki i odklejanie się worka. W praktyce najlepiej użyć miękkiego ręcznika, jałowej lub czystej gazy i przykładać ją do skóry bez tarcia. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które bardzo wpływają na komfort pacjenta. Dobra praktyka pielęgnacji stomii mówi: skórę umyć letnią wodą, ewentualnie łagodnym środkiem bez tłuszczu i substancji zapachowych, potem dokładnie osuszyć i dopiero zakładać sprzęt stomijny. Jeśli skóra jest podrażniona, stosuje się specjalne preparaty ochronne, np. puder stomijny lub barierę ochronną, ale zgodnie z zaleceniem i po odparowaniu preparatu. Zwykłe kremy, oliwki czy balsamy mogą pogorszyć przyleganie płytki, więc tu łatwo sobie narobić kłopotu.

Pytanie 11

Jakim terminem określa się proces poznawczy, który odpowiada za odbieranie informacji z otoczenia?

A. Koncentracja.Twoja odpowiedź
B. Percepcja.Poprawna odpowiedź
C. Asymilacja.
D. Racjonalizacja.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu kluczowe jest odróżnienie kilku pojęć psychologicznych, które czasem są używane potocznie jakby znaczyły to samo, a jednak w nauce i w praktyce opiekuńczej mają inne znaczenie. Koncentracja oznacza skupienie uwagi na określonym bodźcu, zadaniu albo czynności. Jest bardzo ważna, bo bez niej pacjent może nie wykonać polecenia lub szybko się rozpraszać, ale koncentracja nie jest samym odbieraniem informacji z otoczenia. To raczej mechanizm selekcji: człowiek wybiera, na czym się skupić, na przykład na głosie opiekuna, a nie na hałasie z korytarza. Asymilacja kojarzy się z przyswajaniem nowych treści do już posiadanych schematów poznawczych, czyli z uczeniem się i rozumieniem nowych doświadczeń. To pojęcie jest używane zwłaszcza w psychologii rozwoju i edukacji, ale nie opisuje podstawowego odbioru bodźców zmysłowych. Racjonalizacja to z kolei mechanizm obronny, polegający na logicznym tłumaczeniu sobie własnych zachowań, emocji lub decyzji, często po to, żeby zmniejszyć napięcie psychiczne. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi słowo związane z „myśleniem” i wybiera je bez sprawdzenia, czy chodzi o etap odbioru, przetwarzania czy uzasadniania informacji. Procesem odpowiedzialnym za odbieranie i interpretowanie bodźców jest percepcja. Z mojego doświadczenia, w opiece warto o tym pamiętać, bo zaburzona percepcja może być mylona z uporem, lękiem albo brakiem współpracy pacjenta, a to już prowadzi do gorszej komunikacji i niepotrzebnych konfliktów.

Pytanie 12

Początkowy odcinek jelita cienkiego, łączący się z odźwiernikiem żołądka, do którego uchodzą przewody wyprowadzające wątroby i trzustki, to

A. okrężnica.
B. dwunastnica.Twoja odpowiedź
C. jelito ślepe.
D. jelito czcze.
Poprawna odpowiedź. Dwunastnica to właściwa odpowiedź, bo jest początkowym odcinkiem jelita cienkiego i leży bezpośrednio za odźwiernikiem żołądka. To właśnie do niej przechodzi treść pokarmowa po wstępnym trawieniu w żołądku. Bardzo ważna cecha dwunastnicy jest taka, że uchodzą do niej przewody wyprowadzające z wątroby i trzustki: przewód żółciowy wspólny doprowadza żółć, a przewód trzustkowy doprowadza sok trzustkowy. Żółć pomaga emulgować tłuszcze, czyli rozbija je na drobniejsze krople, a enzymy trzustkowe trawią białka, tłuszcze i węglowodany. Moim zdaniem to jedno z tych miejsc w anatomii, które warto dobrze zapamiętać, bo łączy się z praktyką opieki: nudności, bóle nadbrzusza, wymioty, nietolerancja tłustych posiłków czy zmiana zabarwienia stolca mogą sugerować problemy w obrębie dróg żółciowych, trzustki albo właśnie dwunastnicy. W dobrej praktyce opiekun medyczny nie diagnozuje samodzielnie, ale obserwuje pacjenta, dokumentuje objawy, zgłasza je pielęgniarce lub lekarzowi i wspiera prawidłowe odżywianie zgodne z zaleceniami.

Pytanie 13

Które z podanych zachowań zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworów skóry?

A. Usuwanie przebarwień skóry z wykorzystaniem ultradźwięków.
B. Częsta ekspozycja skóry na intensywne działanie promieni słonecznych.Twoja odpowiedź
C. Smarowanie skóry maściami zawierającymi sterydy.
D. Częsty kontakt skóry z wodą zawierającą detergenty.
Poprawna odpowiedź. Największe znaczenie w tym pytaniu ma promieniowanie ultrafioletowe, czyli UV, pochodzące ze słońca. Częsta ekspozycja skóry na intensywne promienie słoneczne zwiększa ryzyko nowotworów skóry, bo UV uszkadza DNA komórek naskórka i melanocytów. Organizm potrafi część takich uszkodzeń naprawić, ale przy powtarzanym opalaniu, szczególnie bez ochrony, mogą utrwalić się mutacje prowadzące do raka podstawnokomórkowego, kolczystokomórkowego albo czerniaka. Moim zdaniem to jest jedna z tych informacji, które warto naprawdę zapamiętać praktycznie, a nie tylko na test. W opiece nad pacjentem dobrze jest przypominać o unikaniu słońca w godzinach największego nasłonecznienia, noszeniu nakrycia głowy, odzieży ochronnej i stosowaniu kremów z filtrem SPF 30 lub SPF 50. Ważna jest też obserwacja znamion: asymetria, nieregularny brzeg, nierówny kolor, powiększanie się lub krwawienie to sygnały do konsultacji lekarskiej. Takie postępowanie jest zgodne z zasadami profilaktyki onkologicznej i dobrą praktyką w pielęgnacji skóry.

Pytanie 14

Które z wymienionych objawów świadczą o chorobie wrzodowej żołądka?

A. Silne bóle w środkowej i górnej części brzucha, podwyższenie temperatury ciała, wzdęcie brzucha.
B. Leukocytoza, wzmożone napięcie powłok brzusznych, zatrzymanie gazów i stolca.
C. Ból w prawym podżebrzu, nudności i wymioty, bóle mięśniowe.
D. Ból w nadbrzuszu, pieczenie występujące za mostkiem, kwaśne lub gorzkie odbijanie.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W chorobie wrzodowej żołądka najbardziej typowy jest ból w nadbrzuszu, czyli w górnej części brzucha, mniej więcej pod mostkiem. Często pacjent opisuje go jako pieczenie, gniecenie, ssanie albo dyskomfort po jedzeniu. Do tego mogą dochodzić objawy dyspeptyczne: pieczenie za mostkiem, kwaśne lub gorzkie odbijanie, nudności, uczucie pełności po małym posiłku. Ta odpowiedź pasuje najlepiej, bo pokazuje obraz przewlekłego podrażnienia błony śluzowej żołądka i refluksowych dolegliwości, które często współistnieją. W praktyce opiekun medyczny nie stawia rozpoznania, ale powinien umieć zauważyć takie sygnały i przekazać je pielęgniarce lub lekarzowi. Moim zdaniem ważne jest też dopytanie, kiedy ból się pojawia: po posiłku, na czczo, w nocy, po lekach przeciwbólowych typu NLPZ. Dobre praktyki obejmują obserwację stolca pod kątem smolistego zabarwienia, wymiotów z domieszką krwi, spadku masy ciała oraz nasilenia bólu. Takie objawy alarmowe wymagają pilnej reakcji, bo mogą świadczyć o krwawieniu albo powikłaniu wrzodu.

Pytanie 15

Homeostaza to pojęcie, które oznacza

A. przemianę materii.
B. równowagę środowiska wewnętrznego organizmu człowieka.Poprawna odpowiedź
C. tamowanie krwawienia.
D. elementy środowiska zewnętrznego organizmu człowieka.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Homeostazy nie należy utożsamiać po prostu z przemianą materii, chociaż metabolizm ma z nią ścisły związek. Przemiana materii obejmuje reakcje anaboliczne i kataboliczne, czyli budowanie oraz rozkład związków chemicznych w komórkach. To ważny element funkcjonowania organizmu, ale nie jest definicją homeostazy. Typowy błąd polega na tym, że skoro organizm „coś reguluje” i „coś przetwarza”, to uznaje się te pojęcia za to samo. A tu chodzi szerzej o utrzymanie stabilnego środowiska wewnętrznego, np. temperatury, glikemii, ciśnienia, pH czy ilości płynów. Tamowanie krwawienia to z kolei hemostaza, bardzo podobnie brzmiące słowo, przez co łatwo się pomylić. Hemostaza dotyczy zatrzymania krwawienia przez skurcz naczynia, płytki krwi i układ krzepnięcia. Homeostaza jest pojęciem szerszym i fizjologicznym, dotyczącym równowagi całego organizmu. Elementy środowiska zewnętrznego, takie jak temperatura otoczenia, wilgotność, hałas czy dostęp do jedzenia, mogą wpływać na organizm, ale same nie są homeostazą. W praktyce opiekuńczej ta różnica ma znaczenie: obserwując pacjenta, nie patrzymy tylko na ranę czy pojedynczy proces, ale na całość stanu zdrowia. Z mojego doświadczenia najprościej zapamiętać: homeostaza = wewnętrzna równowaga organizmu, hemostaza = zatrzymanie krwawienia.

Pytanie 16

Który z wymienionych czynników w największym stopniu przyczynia się do powstawania obturacyjnej choroby płuc?

A. Nałogowe palenie tytoniu.Twoja odpowiedź
B. Intensywny wysiłek fizyczny.
C. Stosowanie leków antyhistaminowych.
D. Nieprawidłowe odżywianie.
Poprawna odpowiedź. Nałogowe palenie tytoniu jest najważniejszym czynnikiem ryzyka rozwoju obturacyjnej choroby płuc, szczególnie POChP, czyli przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Dym tytoniowy zawiera substancje drażniące i toksyczne, które przez lata uszkadzają nabłonek dróg oddechowych, upośledzają ruch rzęsek, nasilają przewlekły stan zapalny i zwiększają produkcję gęstej wydzieliny. W efekcie oskrzela zwężają się, powietrze trudniej wydostaje się z płuc, a chory ma duszność, kaszel i mniejszą tolerancję wysiłku. W badaniu spirometrycznym typowo obserwuje się obniżenie wskaźnika FEV₁/FVC, co potwierdza obturację. W praktyce opiekuńczej warto pamiętać, że u osoby palącej trzeba zwracać uwagę na przewlekły kaszel, świsty, sinienie ust, spadek saturacji i szybsze męczenie się przy zwykłych czynnościach. Dobre standardy postępowania obejmują edukację antynikotynową, zachęcanie do rzucenia palenia, unikanie dymu biernego, szczepienia ochronne zgodnie z zaleceniami oraz wspieranie prawidłowej techniki inhalacji, jeśli pacjent ma leki wziewne. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, które warto zapamiętać bardzo praktycznie: papierosy nie tylko drażnią gardło, ale realnie niszczą mechanikę oddychania na lata.

Pytanie 17

Pacjent, lat 28, jest po amputacji kończyny dolnej na poziomie stawu skokowego z powodu raka kości. Jest niepogodzony z tą sytuacją, ma pretensję do losu, jest skryty, zamknięty w sobie, kontakt nawiązuje niechętnie, odpowiada na pytania niechętnie, zdawkowo. Pacjent w opisanej sytuacji wymaga w ramach aktywizowania przede wszystkim

A. zapewnienia spotkań z przyjaciółmi w celu pokonania niechęci do kontaktu z ludźmi.
B. skierowania na zajęcia doskonalące technikę chodzenia o kulach.
C. skierowania na terapię psychologiczną, zorganizowania spotkania w grupie wsparcia.Poprawna odpowiedź
D. zwiększenia liczby zabiegów rehabilitacyjnych i ćwiczeń usprawniających.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym przypadku łatwo pomyśleć, że skoro pacjent jest po amputacji, to trzeba od razu skupić się głównie na chodzeniu, kulach, rehabilitacji albo spotkaniach towarzyskich. To jest dość typowy błąd myślowy: widzimy problem fizyczny, więc automatycznie dobieramy rozwiązanie fizyczne. Tymczasem opis pacjenta bardzo mocno wskazuje na kryzys emocjonalny i trudności adaptacyjne. Niepogodzenie się z amputacją, pretensje do losu, wycofanie, zamknięcie w sobie i niechęć do kontaktu są sygnałem, że najpierw trzeba zadbać o wsparcie psychiczne. Spotkania z przyjaciółmi mogą być wartościowe, ale nie powinny być traktowane jako główna forma pomocy, szczególnie gdy pacjent aktualnie unika kontaktu. Zmuszanie do relacji społecznych może nawet zwiększyć opór, poczucie presji i zawstydzenie. Lepiej działa spokojne budowanie zaufania, rozmowa terapeutyczna, akceptacja tempa pacjenta i dopiero potem rozszerzanie kontaktów. Nauka chodzenia o kulach oraz zwiększenie liczby zabiegów rehabilitacyjnych są ważnymi elementami usprawniania, ale nie rozwiązują sedna tej sytuacji. Jeśli pacjent psychicznie nie akceptuje leczenia i nie widzi sensu działania, może nie współpracować z rehabilitantem, wykonywać ćwiczenia byle jak albo całkiem się wycofać. W standardach dobrej opieki mówi się o rehabilitacji kompleksowej: medycznej, psychologicznej, społecznej i zawodowej. Samo dokładanie ćwiczeń bez pracy nad motywacją i emocjami jest trochę jak naprawianie tylko jednej części większego mechanizmu. Najbardziej adekwatne jest więc wsparcie psychologa i grupa wsparcia, a działania ruchowe powinny być prowadzone równolegle lub stopniowo, kiedy pacjent będzie na to bardziej gotowy.

Pytanie 18

Po śmierci w ciele zmarłego zachodzą zmiany, które nazywa się znamionami śmierci. Zalicza się do nich:

A. oziębienie ciała, sine kończyny dolne, zmiany w oku
B. stężenie pośmiertne, plamy opadowe, oziębienie zwłokTwoja odpowiedź
C. stężenie pośmiertne, sine kończyny górne, temperatura ciała 36,6 °C
D. nienaturalne ułożenie ciała, czerwone plamy na twarzy, oziębienie zwłok
Poprawna odpowiedź. Znamiona śmierci to obiektywne zmiany zachodzące w organizmie po ustaniu czynności życiowych. Do klasycznych i najczęściej omawianych należą: stężenie pośmiertne, plamy opadowe oraz oziębienie zwłok. Stężenie pośmiertne wynika ze zmian biochemicznych w mięśniach po zatrzymaniu krążenia i oddychania, dlatego ciało stopniowo sztywnieje. Plamy opadowe powstają przez przemieszczanie się krwi pod wpływem grawitacji do najniżej położonych części ciała; ich lokalizacja zależy od ułożenia zwłok. Oziębienie zwłok, czyli algor mortis, to stopniowy spadek temperatury ciała do temperatury otoczenia. W praktyce opiekun medyczny nie stwierdza formalnie zgonu, bo to należy do lekarza, ale powinien umieć rozpoznać takie zmiany, zachować spokój, zapewnić intymność, niepotrzebnie nie przemieszczać ciała i powiadomić pielęgniarkę lub lekarza zgodnie z procedurą placówki. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które trzeba znać nie tylko do testu, ale też żeby w realnej pracy nie działać chaotycznie.

Pytanie 19

Pacjent uskarża się na silne swędzenie w okolicy odbytu, zwłaszcza w nocy. Przyczyną tego może być

A. tasiemczyca.
B. źle zaścielone łóżko.
C. owsica.Twoja odpowiedź
D. niewygodny materac.
Poprawna odpowiedź. Silne swędzenie okolicy odbytu, szczególnie nasilające się w nocy, jest bardzo charakterystyczne dla owsicy, czyli zakażenia pasożytem Enterobius vermicularis. Samice owsików wędrują nocą w okolice odbytu i tam składają jaja, co powoduje świąd, pieczenie, podrażnienie skóry, czasem też drapanie aż do przeczosów. W praktyce opiekuńczej taki objaw trzeba potraktować poważnie, a nie tylko jako zwykły dyskomfort. Moim zdaniem to jeden z tych objawów, które łatwo zbagatelizować, a potem zakażenie szybko rozchodzi się wśród domowników lub pacjentów. Dobre postępowanie obejmuje zgłoszenie objawu pielęgniarce lub lekarzowi, obserwację skóry okolicy odbytu, dopilnowanie higieny rąk, krótkich paznokci, codziennej zmiany bielizny osobistej oraz częstej zmiany pościeli. Ważne jest pranie bielizny i pościeli w wyższej temperaturze oraz dokładne sprzątanie, bo jaja pasożyta mogą utrzymywać się w otoczeniu. Leczenie zwykle obejmuje lek przeciwpasożytniczy, często dla całej rodziny lub grupy bliskiego kontaktu, ale decyzję zawsze podejmuje lekarz. W standardach opieki duży nacisk kładzie się na profilaktykę zakażeń kontaktowych, edukację pacjenta i niedopuszczanie do przenoszenia jaj owsików przez brudne ręce, ręczniki czy pościel.

Pytanie 20

U pacjentki występują przykurcze kończyn dolnych. W celu zmniejszenia napięcia mięśniowego i zwiększenia ruchomości w stawach miejscowo należy zastosować

A. żel chłodzący.
B. okład wysychający.
C. poduszkę elektryczną.Twoja odpowiedź
D. bańki lekarskie bezogniowe.
Poprawna odpowiedź. Poduszka elektryczna jest właściwym wyborem, ponieważ miejscowe ciepło działa rozluźniająco na mięśnie, zmniejsza ich nadmierne napięcie i ułatwia wykonanie ruchu w stawie. Przy przykurczach kończyn dolnych często chodzi właśnie o to, żeby przed ćwiczeniami biernymi, zmianą pozycji albo próbą pionizacji przygotować tkanki: mięśnie, ścięgna i torebki stawowe. Ciepło powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, poprawia ukrwienie, zwiększa elastyczność tkanek miękkich i może zmniejszać dolegliwości bólowe. W praktyce opiekuńczej poduszkę elektryczną stosuje się miejscowo, przez warstwę ochronną, nigdy bezpośrednio na gołą skórę, i zawsze kontroluje się stan skóry oraz odczucia pacjentki. Moim zdaniem to jest bardzo ważny szczegół, bo u osób starszych, z zaburzeniami czucia, po udarze albo z neuropatią łatwo o oparzenie. Dobra praktyka to ustawienie łagodnej temperatury, ograniczony czas zabiegu oraz obserwacja, czy nie pojawia się zaczerwienienie, pieczenie, zawroty głowy czy dyskomfort. Takie ogrzanie najlepiej łączyć z delikatnymi ćwiczeniami zakresu ruchu zaleconymi przez fizjoterapeutę. Samo ciepło nie zlikwiduje utrwalonego przykurczu, ale może bardzo pomóc w pielęgnacji i rehabilitacji, bo pacjentka jest mniej spięta i łatwiej współpracuje.

Pytanie 21

Narzędzia, które były używane do zmiany opatrunku, bezpośrednio po użyciu należy

A. odłożyć na półkę z narzędziami.
B. umyć pod bieżącą wodą.
C. włożyć do pojemnika ze środkiem dezynfekcyjnym.Twoja odpowiedź
D. wyrzucić do kosza.
Poprawna odpowiedź. Narzędzia użyte przy zmianie opatrunku należy od razu włożyć do pojemnika ze środkiem dezynfekcyjnym, bo po kontakcie z raną, krwią, wysiękiem albo skażonym opatrunkiem traktuje się je jako potencjalnie zakaźne. Chodzi o przerwanie drogi szerzenia drobnoustrojów i zabezpieczenie personelu oraz innych pacjentów. W praktyce po zakończeniu czynności narzędzia wielorazowego użytku trafiają do roztworu dezynfekcyjnego o odpowiednim stężeniu i czasie działania, zgodnie z instrukcją producenta preparatu. Dopiero potem można je myć, suszyć, kontrolować stan techniczny i kierować do sterylizacji, jeżeli są to narzędzia wymagające jałowości. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które warto mieć naprawdę w nawyku, bo chwila nieuwagi potrafi narobić sporo problemów epidemiologicznych. Nie odkładamy brudnych narzędzi na blat czy półkę, nawet na moment. Standardy higieny pracy mówią jasno: najpierw dekontaminacja, czyli unieszkodliwienie materiału zakaźnego, a dopiero później dalsza obróbka sprzętu.

Pytanie 22

Najwięcej informacji o zdiagnozowanych schorzeniach pacjenta dostarcza

A. karta gorączkowa.
B. historia pielęgnowania.
C. historia choroby pacjenta.Twoja odpowiedź
D. indywidualna karta pielęgnacji chorego.
Poprawna odpowiedź. Najwięcej informacji o zdiagnozowanych schorzeniach pacjenta znajduje się w historii choroby pacjenta, ponieważ jest to podstawowa dokumentacja medyczna prowadzona przez lekarza i zespół terapeutyczny. To właśnie tam wpisuje się rozpoznania, wyniki badań diagnostycznych, przebieg hospitalizacji, zastosowane leczenie, konsultacje specjalistyczne, zlecenia lekarskie oraz istotne informacje o chorobach współistniejących. Dla opiekuna medycznego taka wiedza jest bardzo ważna, nawet jeśli nie stawia on diagnoz i nie interpretuje badań samodzielnie. Moim zdaniem to jeden z tych dokumentów, które trzeba umieć odróżnić od dokumentacji typowo pielęgnacyjnej, bo w praktyce łatwo się tu pomylić. Przykład: jeżeli pacjent ma cukrzycę, niewydolność krążenia i przebyty udar, najpełniejszy obraz tych schorzeń będzie właśnie w historii choroby, a nie w karcie gorączkowej. Dobre praktyki mówią, że informacje z dokumentacji należy wykorzystywać zgodnie z kompetencjami, z poszanowaniem tajemnicy zawodowej i praw pacjenta. Opiekun może dzięki temu lepiej rozumieć zalecenia, obserwować objawy alarmowe i bezpiecznie wykonywać czynności pielęgnacyjne.

Pytanie 23

Używany przez opiekuna (przygotowany w odpowiednim stężeniu) preparat chemiczny, dezynfekujący niektóre przybory lub sprzęt wykorzystany podczas wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych u osoby chorej i niesamodzielnej,

A. powinien być rozpuszczany w wodzie destylowanej.
B. powinien eliminować niepożądane drobnoustroje.Poprawna odpowiedź
C. nie powinien być rozpuszczalny w wodzie wodociągowej.Twoja odpowiedź
D. nie powinien być aktywny w obecności substancji organicznych.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić cechy techniczne roztworu z jego zasadniczym zadaniem. Preparat dezynfekcyjny nie jest oceniany głównie po tym, czy rozpuszcza się akurat w wodzie destylowanej, tylko po tym, czy skutecznie niszczy albo inaktywuje drobnoustroje w określonych warunkach. W wielu procedurach środki robocze przygotowuje się w wodzie wodociągowej, jeżeli producent na to pozwala. Woda destylowana bywa potrzebna przy niektórych preparatach, urządzeniach lub badaniach, ale nie jest uniwersalnym wymogiem dla każdej dezynfekcji sprzętu pielęgnacyjnego. Myślenie, że środek nie powinien być rozpuszczalny w wodzie wodociągowej, też jest nietrafione, bo w praktyce placówek opiekuńczych i medycznych bardzo często przygotowuje się roztwory użytkowe właśnie z dostępnej wody, zachowując podane stężenie i czas działania. Ważna jest instrukcja producenta oraz procedura stanowiskowa, a nie własne domysły. Podobnie z substancjami organicznymi: krew, wydzieliny, kał, mocz czy resztki kosmetyków mogą osłabiać działanie części środków dezynfekcyjnych. Dlatego standardowo najpierw usuwa się widoczne zabrudzenia, a potem wykonuje dezynfekcję. Nie oznacza to jednak, że dobry preparat ma być nieaktywny w obecności substancji organicznych. Wręcz przeciwnie, im lepiej zachowuje skuteczność w trudnych warunkach, tym praktycznie bywa bardziej wartościowy, choć nadal nie zwalnia to z mycia wstępnego. Typowy błąd polega na skupieniu się na rozpuszczalniku albo jednej właściwości chemicznej, a pominięciu celu epidemiologicznego, czyli przerwania drogi szerzenia zakażeń. W opiece nad osobą chorą najważniejsze jest bezpieczeństwo i ograniczenie przenoszenia patogenów między sprzętem, opiekunem i podopiecznym.

Pytanie 24

Po zamknięciu worka na odpady medyczne należy umieścić na nim naklejkę zawierającą informację

A. o kodzie odpadów i miejscu ich pochodzenia oraz datę zamknięcia worka.Poprawna odpowiedź
B. o miejscu powstania odpadów oraz nazwisko osoby zamykającej worek.
C. o miejscu przechowywania i kodzie odpadów oraz nazwisko osoby zamykającej worek.
D. o rodzaju odpadów oraz o miejscu ich przechowywania.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W oznakowaniu worka z odpadami medycznymi nie chodzi tylko o to, żeby ktoś wiedział, gdzie worek leży albo kto go zamknął. Najważniejsza jest możliwość bezpiecznej identyfikacji odpadu od momentu jego powstania aż do odbioru i unieszkodliwienia. Dlatego podstawowe dane na naklejce obejmują kod odpadu, miejsce jego pochodzenia oraz datę zamknięcia worka. Samo podanie miejsca powstania i nazwiska osoby zamykającej worek nie wystarcza, bo nie mówi, z jakim rodzajem odpadu mamy do czynienia. Nazwisko pracownika może być czasem wymagane przez wewnętrzną procedurę placówki, ale nie zastępuje kodu odpadu ani daty zamknięcia. Podobnie informacja o miejscu przechowywania jest myląca. Odpady mogą być przenoszone do pomieszczenia magazynowania, ale etykieta ma wskazywać przede wszystkim źródło ich wytworzenia, czyli skąd pochodzą. To ważne przy kontroli sanitarnej, ewidencji i wyjaśnianiu ewentualnych nieprawidłowości. Sam opis rodzaju odpadów też jest za mało precyzyjny, bo w ochronie zdrowia stosuje się kody odpadów, a nie luźne określenia typu zakaźne czy opatrunkowe. Typowy błąd polega na myleniu informacji pomocniczych z informacjami wymaganymi. Z mojego doświadczenia warto zapamiętać prosty schemat: kod, miejsce pochodzenia, data zamknięcia. Taki opis porządkuje pracę i zmniejsza ryzyko niebezpiecznego obchodzenia się z odpadami.

Pytanie 25

Które ze zmian w układzie oddechowym towarzyszą procesowi starzenia się człowieka?

A. Zwiększenie sprężystości tkanki płucnej.
B. Zmniejszenie siły mięśni oddechowych.Twoja odpowiedź
C. Zmniejszenie sztywności klatki piersiowej.
D. Zwiększenie przestrzeni międzyżebrowych.
Poprawna odpowiedź. Zmniejszenie siły mięśni oddechowych jest typową zmianą związaną ze starzeniem się organizmu. Dotyczy to głównie przepony, mięśni międzyżebrowych oraz mięśni pomocniczych oddychania. W praktyce oznacza to, że osoba starsza może szybciej się męczyć przy wysiłku, mieć słabszy kaszel i trudniej odkrztuszać wydzielinę. Moim zdaniem to jedna z tych informacji, które naprawdę warto zapamiętać, bo od razu przekłada się na opiekę: obserwujemy tor oddychania, duszność, sinicę, częstość oddechów, tolerancję wysiłku i skuteczność kaszlu. Z wiekiem zmniejsza się też elastyczność płuc, klatka piersiowa robi się raczej sztywniejsza, a wentylacja staje się mniej efektywna. Dobre praktyki w opiece obejmują układanie pacjenta w pozycji ułatwiającej oddychanie, zachęcanie do spokojnych ćwiczeń oddechowych, odpowiednie nawodnienie, wietrzenie pomieszczenia i szybką reakcję, gdy pojawia się nagła duszność albo spadek wydolności. To nie jest tylko teoria z anatomii, tylko codzienna obserwacja pacjenta.

Pytanie 26

W celu ułatwienia samodzielności w wykonywaniu czynności dnia codziennego podopiecznej po niedawnej utracie wzroku należy w pierwszej kolejności

A. nauczyć ją alfabetu Braille'a.
B. ustalić stałe miejsce dla sprzętów oraz rzeczy osobistych.Twoja odpowiedź
C. przeprowadzić trening poruszania się z psem przewodnikiem.
D. zakupić sztućce i szczotki do zębów z pogrubionymi trzonami.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest szybkie uporządkowanie otoczenia, czyli ustalenie stałego miejsca dla sprzętów oraz rzeczy osobistych. Osoba po niedawnej utracie wzroku traci możliwość kontrolowania przestrzeni wzrokiem, więc bezpieczeństwo i samodzielność opierają się głównie na pamięci, dotyku, słuchu i powtarzalności. Jeśli kubek, telefon, leki, szczotka do zębów, ubrania czy pilot zawsze leżą w tym samym miejscu, podopieczna może stopniowo odzyskiwać poczucie kontroli i wykonywać proste czynności dnia codziennego bez ciągłego proszenia o pomoc. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: najpierw eliminujemy chaos, ryzyko upadku i dezorientację, a dopiero potem wprowadzamy bardziej zaawansowane formy rehabilitacji. W praktyce warto opisać układ pokoju, nie przestawiać mebli bez uprzedzenia, usuwać przeszkody z ciągów komunikacyjnych, odkładać przedmioty zawsze na jedno miejsce i informować podopieczną o każdej zmianie. Moim zdaniem to jedna z tych prostych rzeczy, które naprawdę robią dużą różnicę, bo dają osobie niewidomej więcej niezależności już od pierwszych dni adaptacji.

Pytanie 27

Które ze zdań wskazuje na brak zaspokojenia potrzeby autonomii?

A. Bardzo mi brak mojej zmarłej żony.Twoja odpowiedź
B. Denerwuję się, że nie mogę sam wyjść do znajomych.Poprawna odpowiedź
C. Żałuję, że nie chciałem wziąć udziału w tej wycieczce.
D. Nie mogę spać z powodu skomplikowanej sytuacji w rodzinie.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić różne potrzeby psychiczne i społeczne, bo wszystkie wypowiedzi są emocjonalne i pokazują jakiś dyskomfort. Brak zaspokojenia potrzeby autonomii rozpoznajemy jednak wtedy, gdy osoba sygnalizuje ograniczenie samodzielnego wyboru, decydowania o sobie albo swobodnego działania. Najlepiej widać to w zdaniu o zdenerwowaniu z powodu tego, że nie można samemu wyjść do znajomych. Tu występuje frustracja wynikająca z zależności od innych i braku wpływu na własną aktywność społeczną. Wypowiedź o tęsknocie za zmarłą żoną dotyczy raczej żałoby, więzi emocjonalnej, osamotnienia i potrzeby bliskości. To bardzo ważny sygnał dla opiekuna, ale nie jest typowym przykładem niezaspokojonej autonomii. Żal związany z odmową udziału w wycieczce pokazuje raczej refleksję nad wcześniejszą decyzją, poczucie straty okazji albo niezadowolenie z własnego wyboru. Paradoksalnie tam autonomia była obecna, bo osoba mogła zdecydować, tylko później tego żałuje. Bezsenność spowodowana skomplikowaną sytuacją rodzinną wskazuje bardziej na stres, napięcie psychiczne, przeciążenie emocjonalne i potrzebę bezpieczeństwa. Typowy błąd myślowy polega na tym, że każde zdanie z negatywną emocją traktuje się jako brak autonomii. W praktyce opiekun medyczny powinien rozróżniać potrzeby: społeczne, emocjonalne, bezpieczeństwa i samostanowienia. Z mojego doświadczenia, takie rozróżnienie pomaga dobrać właściwą reakcję: rozmowę wspierającą przy żałobie, pomoc w rozwiązaniu konfliktu rodzinnego przy stresie, a przy ograniczeniu autonomii organizowanie wyboru i możliwie największej samodzielności pacjenta.

Pytanie 28

Do następstw długotrwałego unieruchomienia pacjenta w łóżku nie zalicza się

A. zaparć.Twoja odpowiedź
B. zapalenia płuc.
C. przykurczów w stawach.
D. porażeń.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić skutki długotrwałego unieruchomienia z chorobami, które mogą być przyczyną tego unieruchomienia. Zaparcia są bardzo częstym następstwem leżenia, ponieważ zmniejsza się aktywność jelit, pacjent mniej się rusza, często pije mniej płynów, czasem przyjmuje leki przeciwbólowe albo uspokajające, które dodatkowo spowalniają perystaltykę. Dlatego w opiece ważna jest obserwacja rytmu wypróżnień, podaż płynów jeśli nie ma przeciwwskazań, dieta z błonnikiem oraz mobilizacja w granicach możliwości chorego. Zapalenie płuc też należy do typowych powikłań unieruchomienia. Przy długim leżeniu oddech bywa płytszy, zalega wydzielina w drogach oddechowych, a wentylacja dolnych partii płuc jest słabsza. Stąd znaczenie zmiany pozycji, ćwiczeń oddechowych, oklepywania gdy jest zalecone oraz obserwacji kaszlu, duszności i temperatury. Przykurcze w stawach powstają wtedy, gdy kończyny długo pozostają w jednej pozycji, mięśnie i ścięgna skracają się, a zakres ruchu maleje. Zapobiega się temu przez prawidłowe ułożenie, udogodnienia, ćwiczenia bierne i czynne oraz współpracę z fizjoterapeutą. Porażenie natomiast ma najczęściej podłoże neurologiczne i zwykle jest przyczyną niesamodzielności, a nie zwykłym skutkiem samego leżenia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro pacjent po długim pobycie w łóżku jest bardzo słaby i prawie się nie rusza, to nazywa się to porażeniem. Technicznie to jednak raczej osłabienie, zanik mięśni albo ograniczenie ruchomości, a nie porażenie.

Pytanie 29

Kompletując zestaw do zmiany bielizny pościelowej u pacjenta po udarze mózgu z zaburzeniem funkcji zwieraczy unieruchomionego w łóżku, powinno się uwzględnić zamianę

A. podkładu nieprzemakalnego na podkład płócienny.
B. podkładu płóciennego na podkład chłonny.Poprawna odpowiedź
C. prześcieradła płóciennego na prześcieradło flizelinowe.Twoja odpowiedź
D. prześcieradła płóciennego na prześcieradło frotte z gumką.
Niepoprawna odpowiedź. Przy takim pacjencie łatwo pomyśleć tylko o wygodzie ścielenia łóżka albo o tym, żeby pościel była miękka, ale główny problem jest tu inny: nietrzymanie moczu lub stolca oraz długie przebywanie w pozycji leżącej. Zamiana podkładu nieprzemakalnego na płócienny nie jest dobrym kierunkiem, bo usuwa się wtedy barierę ochronną przed wilgocią. Płótno samo w sobie może być przyjemniejsze dla skóry, ale nie zatrzyma skutecznie płynów i po krótkim czasie materac oraz prześcieradło mogą być mokre. To zwiększa ryzyko nieprzyjemnego zapachu, zakażeń skóry, odparzeń i odleżyn, zwłaszcza w okolicy krzyżowej. Z kolei prześcieradło flizelinowe bywa używane jako jednorazowy element pomocniczy, ale nie jest zasadniczą odpowiedzią na problem zaburzeń funkcji zwieraczy. Sama zmiana materiału prześcieradła nie zapewnia odpowiedniej chłonności w miejscu, gdzie kontakt z wydalinami jest największy. Prześcieradło frotte z gumką może dobrze trzymać się materaca i nie marszczyć tak łatwo, co ma znaczenie dla komfortu oraz profilaktyki ucisku, jednak również nie rozwiązuje problemu wchłaniania wilgoci. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się materiał kojarzony z wygodą albo stabilnym ułożeniem na materacu, a pomija się funkcję pielęgnacyjną. U chorego po udarze, leżącego i niesamodzielnego, trzeba myśleć praktycznie: ochrona skóry, szybka wymiana zabrudzonego elementu, utrzymanie suchości i higieny. Dlatego najlepszym wyborem jest podkład chłonny zamiast podkładu płóciennego.

Pytanie 30

Podstawowym prawem pacjenta korzystającego ze świadczeń zdrowotnych jest prawo do

A. ulg na płatne procedury medyczne i pobytu w sanatorium.
B. informacji o planowanym leczeniu i pielęgnacji.Poprawna odpowiedź
C. zniżki na wszystkie leki przepisane przez lekarza prowadzącego.
D. pobytu w szpitalu w przypadku każdej choroby.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić prawa pacjenta z różnymi uprawnieniami socjalnymi albo organizacyjnymi, ale to nie jest to samo. Ulgi na płatne procedury medyczne czy pobyt w sanatorium nie są podstawowym, powszechnym prawem każdego pacjenta wynikającym z samego faktu korzystania ze świadczeń zdrowotnych. Takie świadczenia mogą zależeć od ubezpieczenia, skierowania, wskazań medycznych, decyzji NFZ albo konkretnych przepisów. Nie można więc zakładać, że każdemu pacjentowi należy się zniżka czy sanatorium na żądanie. Podobnie zniżka na wszystkie leki przepisane przez lekarza prowadzącego nie jest zasadą ogólną. Refundacja leków zależy od list refundacyjnych, rozpoznania, wskazań oraz poziomu odpłatności. Częsty błąd polega na myśleniu, że skoro lekarz coś przepisał, to państwo automatycznie za to dopłaca. No niestety, w praktyce tak to nie działa. Pobyt w szpitalu w przypadku każdej choroby także nie jest podstawowym prawem pacjenta. Hospitalizacja jest uzasadniona wtedy, gdy stan zdrowia wymaga leczenia szpitalnego, obserwacji, zabiegu albo intensywniejszej diagnostyki. Wiele chorób leczy się ambulatoryjnie, w poradni lub w domu. Podstawowe prawo pacjenta dotyczy przede wszystkim informacji, świadomej zgody, poszanowania godności, intymności, tajemnicy medycznej i właściwego dostępu do świadczeń. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie brak jasnej informacji najczęściej powoduje stres i konflikty, dlatego trzeba mówić pacjentowi prostym językiem, co planujemy zrobić i dlaczego.

Pytanie 31

Do wykonania u podopiecznej mycia głowy w łóżku, oprócz wanienki pneumatycznej, należy przygotować:

A. szampon, folię, dwa ręczniki, dwa dzbanki, wiadro, suszarkę, grzebień.Twoja odpowiedź
B. odżywkę, dwa ręczniki, dwa dzbanki, dwa wiadra, grzebień.
C. duży ręcznik, szampon, odżywkę, dwa dzbanki, wiadro, suszarkę, grzebień.
D. szampon, folię, dzbanek, suszarkę, grzebień.
Poprawna odpowiedź. Ta odpowiedź jest właściwa, bo zawiera kompletny i praktyczny zestaw przyborów potrzebnych do umycia głowy osobie leżącej w łóżku z użyciem wanienki pneumatycznej. Samą wanienkę trzeba jeszcze uzupełnić o rzeczy, które zabezpieczą łóżko, pozwolą umyć włosy, spłukać pianę i na końcu wysuszyć oraz uczesać podopieczną. Szampon jest środkiem myjącym, folia chroni materac, podkład i pościel przed zamoczeniem, a dwa ręczniki są potrzebne np. do osłonięcia szyi i ramion oraz do dokładnego osuszenia włosów. Dwa dzbanki ułatwiają organizację pracy: jeden może służyć do polewania włosów czystą ciepłą wodą, drugi jako zapas do dokładnego spłukania szamponu. Wiadro jest potrzebne na wodę zużytą, żeby nie robić bałaganu i nie przenosić pełnej wanienki przez salę. Suszarka i grzebień pozwalają zakończyć czynność zgodnie z zasadami pielęgnacji, czyli nie zostawić mokrych włosów i skóry głowy, bo to zwiększa dyskomfort, wychłodzenie i ryzyko podrażnień. Z mojego doświadczenia najczęstszy problem przy tej czynności to właśnie niedobre przygotowanie stanowiska. Potem opiekun szuka ręcznika albo naczynia z wodą, a podopieczna leży z mokrą głową. Dobra praktyka jest taka, żeby wszystko przygotować przed rozpoczęciem, sprawdzić temperaturę wody, zapewnić intymność, zabezpieczyć uszy i oczy przed wodą z szamponem oraz uważać na przewody suszarki, bo sprzęt elektryczny nie może mieć kontaktu z wodą.

Pytanie 32

W celu niedopuszczenia do powstania odleżyn na pośladkach młodej wysportowanej, poruszającej się na wózku inwalidzkim kobiety, u której na skutek wypadku nastąpiło uszkodzenie rdzenia kręgowego w odcinku lędźwiowym, najlepszym sposobem będzie

A. przebywanie na wózku nie dłużej niż 3 godziny dziennie.
B. dostosowanie rozmiarów wózka do wymiarów podopiecznej.
C. częste unoszenie się podopiecznej na rękach w czasie przebywania na wózku.Poprawna odpowiedź
D. stosowanie poduszki z pierza na siedzisko wózka.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W profilaktyce odleżyn łatwo pomylić działania pomocnicze z tym, co rzeczywiście najszybciej zmniejsza ryzyko uszkodzenia skóry. Ograniczenie przebywania na wózku do kilku godzin dziennie brzmi ostrożnie, ale nie jest najlepszym rozwiązaniem dla młodej, aktywnej osoby. Takie podejście mogłoby wręcz niepotrzebnie ograniczać samodzielność, rehabilitację i udział w życiu społecznym. Standard opieki nie polega na unikaniu wózka za wszelką cenę, tylko na nauce bezpiecznego korzystania z niego, regularnym odciążaniu pośladków, obserwacji skóry i doborze odpowiedniego sprzętu. Dostosowanie rozmiarów wózka do wymiarów podopiecznej jest bardzo ważne, bo zbyt wąskie lub zbyt głębokie siedzisko może zwiększać ucisk, powodować otarcia i pogarszać postawę. Jednak samo dopasowanie wózka nie zastąpi aktywnego zmniejszania nacisku na guzy kulszowe podczas siedzenia. To trochę jak z dobrymi butami: pomagają, ale jeśli ktoś ma ranę, sam model buta nie rozwiąże całego problemu. Poduszka z pierza również nie jest właściwym rozwiązaniem przeciwodleżynowym. Pierze łatwo się ugniata, nie rozkłada równomiernie nacisku, może się przesuwać i nie daje stabilnego podparcia miednicy. W profesjonalnej opiece stosuje się raczej poduszki przeciwodleżynowe piankowe, żelowe, pneumatyczne lub mieszane, dobrane do masy ciała, aktywności i ryzyka odleżyn. Typowy błąd myślowy polega tu na przekonaniu, że miękkie zawsze znaczy bezpieczne. W profilaktyce odleżyn ważniejsze jest odciążenie, stabilizacja, rozproszenie nacisku i kontrola wilgotności skóry, a nie po prostu miękkość siedziska. Najbardziej bezpośrednim działaniem jest więc regularne unoszenie się na rękach albo wykonywanie innych technik odciążających zaleconych przez fizjoterapeutę.

Pytanie 33

Sprzętem, który ułatwi pacjentowi z zaburzeniami równowagi bezpieczne przemieszczenie się, jest

A. kula pachowa.
B. kula łokciowa.
C. chodzik.Twoja odpowiedź
D. laska.
Poprawna odpowiedź. Chodzik jest najlepszym wyborem u pacjenta z zaburzeniami równowagi, bo daje najszerszą i najbardziej stabilną podstawę podparcia. Pacjent nie opiera się tylko na jednym punkcie, jak przy lasce, ani na dwóch wąskich punktach, jak przy kulach, tylko ma przed sobą konstrukcję, która pomaga utrzymać środek ciężkości ciała w bezpiecznym zakresie. W praktyce ma to ogromne znaczenie, zwłaszcza u osób po udarze, z chorobą Parkinsona, osłabieniem mięśniowym, zawrotami głowy albo po dłuższym leżeniu w łóżku. Chodzik zmniejsza ryzyko upadku, ułatwia pionizację i pozwala pacjentowi poruszać się wolniej, ale pewniej. Zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą sprzęt trzeba dopasować do wzrostu pacjenta, sprawdzić gumowe nasadki, hamulce jeśli są, oraz nauczyć chorego, żeby nie wysuwał chodzika za daleko przed siebie. Moim zdaniem to jest jeden z tych sprzętów, które wyglądają prosto, ale naprawdę robią dużą różnicę w bezpieczeństwie. Opiekun powinien iść blisko pacjenta, najlepiej po stronie słabszej, obserwować zmęczenie, tor chodu i reakcję na zmianę pozycji. Chodzik nie zastępuje asekuracji, ale bardzo ją ułatwia.

Pytanie 34

Afazja powoduje u pacjenta zaburzenia w zakresie

A. funkcjonowania zmysłu słuchu.
B. zapamiętywania.Twoja odpowiedź
C. komunikowania się.Poprawna odpowiedź
D. funkcjonowania zmysłu równowagi.
Niepoprawna odpowiedź. Afazji nie należy mylić z zaburzeniem słuchu, pamięci ani równowagi, choć u jednego pacjenta różne objawy neurologiczne mogą oczywiście występować razem. Sedno afazji leży w uszkodzeniu funkcji językowych mózgu, a nie w samym narządzie słuchu. Pacjent może słyszeć dźwięki prawidłowo, ale nie rozumieć sensu wypowiadanych słów albo nie potrafić odpowiedzieć w sposób zrozumiały. To częsty błąd myślowy: skoro chory nie reaguje na polecenie, to pewnie nie słyszy. W opiece trzeba najpierw pomyśleć, że problem może dotyczyć rozumienia mowy, a nie ucha.

Zapamiętywanie jest funkcją poznawczą związaną między innymi z pamięcią krótkotrwałą i długotrwałą. W otępieniu, po urazach mózgu czy w chorobie Alzheimera zaburzenia pamięci są bardzo istotne, ale afazja sama w sobie oznacza głównie problem językowy. Pacjent może pamiętać osobę, sytuację albo czynność, tylko nie umie tego nazwać. Z mojego doświadczenia to bywa frustrujące dla chorego, bo otoczenie czasem uznaje go za zdezorientowanego, a on po prostu nie może się wypowiedzieć.

Równowaga to funkcja związana z układem przedsionkowym, móżdżkiem, czuciem głębokim i narządem wzroku. Jej zaburzenia mogą powodować zawroty głowy, chwiejny chód i ryzyko upadku, ale nie definiują afazji. W dobrej praktyce opiekun powinien rozróżniać te objawy, bo od tego zależy pomoc: przy afazji wspieramy komunikację, przy zaburzeniach równowagi zabezpieczamy przemieszczanie i profilaktykę upadków, a przy problemach pamięci stosujemy orientację w czasie, plan dnia i powtarzalne schematy.

Pytanie 35

Pacjent korzystający z wózka inwalidzkiego samodzielnie przesiada się z łóżka na wózek przy pomocy łatwoślizgu. W celu zapewnienia bezpiecznego i sprawnego wykonania czynności opiekun wspomagający pacjenta powinien dopilnować, aby

A. mata ślizgowa leżała tylko na wózku.
B. wózek stał bokiem jak najbliżej łóżka.Twoja odpowiedź
C. mata ślizgowa leżała tylko na łóżku.
D. wózek stał przodem naprzeciwko łóżka.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest ustawienie wózka bokiem, możliwie jak najbliżej łóżka. Dzięki temu droga przemieszczenia jest krótka, bardziej kontrolowana i pacjent nie musi wykonywać dużego skrętu tułowia ani przesuwać się przez wolną przestrzeń. To jest zgodne z zasadami ergonomii pracy opiekuna oraz bezpiecznego transferu osoby z ograniczoną sprawnością ruchową. Moim zdaniem to jedna z tych małych rzeczy, które w praktyce robią ogromną różnicę, bo kilka centymetrów za dużej odległości potrafi zwiększyć ryzyko zsunięcia się pacjenta albo utraty równowagi. Opiekun powinien też dopilnować, żeby wózek miał zablokowane hamulce, podniesione lub odsunięte podnóżki, a jeśli konstrukcja pozwala, także zdjęty lub odchylony podłokietnik od strony łóżka. Łóżko najlepiej ustawić na wysokości zbliżonej do siedziska wózka. Łatwoślizg ma zmniejszać tarcie i ułatwiać przesunięcie ciała, ale sam nie zastępuje prawidłowego ustawienia sprzętu. W dobrych praktykach opiekuńczych przed transferem zawsze sprawdza się stabilność podłoża, obuwie pacjenta, jego gotowość do współpracy i to, czy rozumie polecenia. Krótka komenda typu: przesuwamy się w stronę wózka, ręce proszę oprzeć tutaj, działa lepiej niż pośpiech i ciągnięcie za pacjenta.

Pytanie 36

Pacjent cierpiący na dysfagię w przebiegu choroby Parkinsona spożywa posiłki, pozostając w łóżku. W trakcie spożywania posiłku opiekun powinien zapewnić pacjentowi pozycję

A. siedzącą, z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej.Twoja odpowiedź
B. neutralną, z głową lekko odgiętą do tyłu.
C. siedzącą, z głową odgiętą do tyłu.
D. neutralną, z głową przygiętą do klatki piersiowej.
Poprawna odpowiedź. Najbezpieczniejszym ustawieniem przy karmieniu pacjenta z dysfagią w przebiegu choroby Parkinsona jest pozycja siedząca, najlepiej możliwie blisko 90°, z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej. Takie ustawienie nazywa się często manewrem „chin tuck”, czyli lekkie cofnięcie brody. Pomaga ono chronić drogi oddechowe, bo ułatwia zamknięcie wejścia do krtani i zmniejsza ryzyko zachłyśnięcia pokarmem lub płynem. W chorobie Parkinsona dysfagia wynika m.in. ze spowolnienia ruchów, sztywności mięśni, gorszej koordynacji połykania i zalegania pokarmu w jamie ustnej lub gardle. Z mojego doświadczenia, samo „podniesienie poduszek” to często za mało — pacjent powinien mieć stabilne podparcie pleców, stopy w miarę oparte, głowę kontrolowaną, a posiłek podawany powoli, małymi porcjami. Dobrą praktyką jest obserwacja kaszlu, mokrego głosu, duszności, łzawienia oczu i zalegania jedzenia w policzkach. Po jedzeniu pacjent powinien pozostać w pozycji siedzącej jeszcze około 30 minut, bo to ogranicza cofanie treści pokarmowej i aspirację. W opiece medycznej to jest bardzo praktyczna zasada: najpierw bezpieczeństwo połykania, potem tempo karmienia.

Pytanie 37

W celu zmiany pacjentowi leżącemu w łóżku spodni od piżamy należy

A. zsunąć przykrycie wierzchnie w nogi łóżka i przystąpić do zmiany spodni.
B. odłożyć na krzesło przykrycie wierzchnie, a następnie przystąpić do zmiany spodni.
C. obluźnić przykrycie wierzchnie i zmienić spodnie, nie odkrywając pacjenta.Twoja odpowiedź
D. przesunąć nogi pacjenta poza przykrycie wierzchnie i zdjąć mu spodnie.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest zachowanie intymności, komfortu cieplnego i bezpieczeństwa pacjenta leżącego. Dlatego właściwe postępowanie polega na obluźnieniu przykrycia wierzchniego i zmianie spodni od piżamy bez odkrywania pacjenta. Pacjent, zwłaszcza niesamodzielny, nie powinien być niepotrzebnie odsłaniany, bo narusza to jego godność, może powodować wstyd, stres oraz wychłodzenie. W praktyce robi się to spokojnie: informujemy pacjenta, co będziemy robić, zasłaniamy parawan jeśli trzeba, obluźniamy kołdrę lub koc, a spodnie zsuwamy i zakładamy pod przykryciem, pomagając pacjentowi unosić miednicę albo delikatnie obracając go na bok. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie technika jest ważna, ale równie ważne jest wyczucie. Należy pamiętać o ergonomii pracy, zabezpieczeniu łóżka, hamulcach przy łóżku, obserwacji skóry kończyn dolnych i okolicy krzyżowej oraz o tym, aby nie ciągnąć pacjenta za ubranie czy kończyny. Dobra praktyka opiekuńcza mówi jasno: czynność higieniczna ma być wykonana sprawnie, ale z poszanowaniem prawa pacjenta do intymności i godnego traktowania. Przy okazji zmiany spodni można też ocenić, czy odzież nie uciska, czy nie ma zabrudzeń, wilgoci, zaczerwienień skóry albo ryzyka powstania odleżyn.

Pytanie 38

Największym problemem pacjenta po amputacji lewego podudzia, który nie chce korzystać z kul, wózka inwalidzkiego, ani uczestniczyć w zajęciach rehabilitacyjnych przygotowujących do założenia protezy, jest brak

A. akceptacji własnej niepełnosprawności.Twoja odpowiedź
B. dostatecznego wsparcia rodzinnego.
C. odpowiedniego zabezpieczenia ortopedycznego.
D. środków finansowych.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji kluczowym problemem jest brak akceptacji własnej niepełnosprawności. Pacjent po amputacji podudzia znajduje się nie tylko w trudnej sytuacji fizycznej, ale też psychicznej. Odmowa korzystania z kul, wózka inwalidzkiego oraz udziału w rehabilitacji przygotowującej do protezowania świadczy przede wszystkim o nieprzyjęciu nowej sytuacji życiowej. To może być reakcja obronna: zaprzeczanie, złość, lęk, wstyd albo poczucie utraty samodzielności. Moim zdaniem w praktyce opiekuńczej łatwo wtedy skupić się tylko na sprzęcie, a trzeba zobaczyć człowieka i jego emocje.

Dobre postępowanie polega na spokojnej rozmowie, okazywaniu szacunku, wzmacnianiu poczucia sprawczości pacjenta i zachęcaniu go małymi krokami do aktywności. Nie wolno go wyśmiewać ani zmuszać na siłę, bo to zwykle pogarsza współpracę. Zgodnie z dobrą praktyką zespołu terapeutycznego warto włączyć psychologa, fizjoterapeutę, pielęgniarkę, lekarza i rodzinę. Opiekun medyczny powinien obserwować nastrój, motywację, reakcje pacjenta na pomoc oraz wspierać go w codziennych czynnościach, ale bez odbierania mu samodzielności. Przykład praktyczny: zamiast mówić musi pan chodzić o kulach, lepiej powiedzieć spróbujmy dziś tylko wstać przy łóżku, zobaczymy jak się pan czuje. Taka komunikacja jest bardziej ludzka i często skuteczniejsza.

Pytanie 39

Nowoprzyjęta pacjentka po nocy spędzonej w szpitalu skarży się na to, że nie może spać z powodu chrapania osoby leżącej na łóżku obok. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien

A. zasugerować pacjentce wykonanie letniej kąpieli przed snem.
B. przekonać pacjentkę, żeby nie roztrząsała problemu.
C. umożliwić pacjentce przeniesienie do innej sali.Poprawna odpowiedź
D. podać pacjentce doustne leki nasenne.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji łatwo pójść w stronę rozwiązań pozornie prostych, ale one nie usuwają właściwej przyczyny problemu. Letnia kąpiel przed snem może czasem pomóc w wyciszeniu i jest elementem higieny snu, ale tutaj pacjentka jasno wskazuje, że nie śpi z powodu chrapania osoby obok. Jeśli bodziec hałasowy dalej będzie obecny, sama kąpiel raczej nie rozwiąże sprawy. To byłoby trochę przerzucenie odpowiedzialności na pacjentkę, zamiast poprawienia warunków pobytu. Jeszcze gorsze jest przekonywanie pacjentki, żeby nie roztrząsała problemu. Taka reakcja bagatelizuje jej potrzeby, może zwiększyć napięcie i poczucie osamotnienia, szczególnie u osoby nowoprzyjętej, która dopiero adaptuje się do oddziału. W dobrej komunikacji medycznej ważne jest aktywne słuchanie, uznanie trudności pacjenta i szukanie realnego rozwiązania. Podanie doustnych leków nasennych również nie jest właściwe. Opiekun medyczny nie ma kompetencji do samodzielnego zlecania ani podawania leków nasennych bez zlecenia lekarskiego i procedur obowiązujących w oddziale. Poza tym leki mogą powodować senność poranną, splątanie, ryzyko upadku, zaburzenia oddychania czy interakcje z innymi preparatami. Typowy błąd myślowy polega tu na tym, że skoro pacjent nie śpi, to trzeba dać coś na sen. A najpierw trzeba usunąć przyczynę: hałas i brak komfortu w sali. Najbardziej profesjonalne jest zgłoszenie sprawy personelowi pielęgniarskiemu i, jeśli organizacyjnie możliwe, przeniesienie pacjentki do innej sali.

Pytanie 40

Podopieczną z utrudnionym połykaniem i tendencją do krztuszenia się podczas podawania płynów należy

A. ułożyć w pozycji siedzącej z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej, poić przy pomocy pojniczka.Twoja odpowiedź
B. ułożyć w pozycji półsiedzącej z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej, poić bezpośrednio ze szklanki.
C. ułożyć w pozycji półsiedzącej z głową lekko odchyloną do tyłu, poić przy pomocy pojniczka.
D. ułożyć w pozycji siedzącej, z głową lekko odchyloną do tyłu, poić bezpośrednio ze szklanki.
Poprawna odpowiedź. Przy dysfagii, czyli utrudnionym połykaniu, najważniejsze jest zmniejszenie ryzyka zachłyśnięcia i aspiracji płynu do dróg oddechowych. Dlatego najlepszym postępowaniem jest ułożenie podopiecznej w pozycji siedzącej, możliwie stabilnej, z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej. Taka pozycja, często określana jako przygięcie brody do mostka, pomaga lepiej chronić wejście do krtani i ułatwia kontrolowane przełykanie. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które w praktyce robią ogromną różnicę. Pojniczek pozwala podawać płyn powoli, małymi porcjami, bez pośpiechu i bez wlewania dużej ilości do ust. Opiekun powinien obserwować kaszel, zmianę głosu na mokry, duszność, łzawienie oczu, zaleganie płynu w jamie ustnej oraz zmęczenie podczas pojenia. Dobrą praktyką jest podawanie małych łyków, robienie przerw, sprawdzanie czy podopieczna przełknęła poprzednią porcję i utrzymanie pozycji siedzącej jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu pojenia. W opiece nad osobą po udarze, z chorobą Parkinsona albo otępieniem takie zasady są szczególnie ważne, bo zaburzenia połykania często są wtedy mniej widoczne, a konsekwencje mogą być poważne, np. zachłystowe zapalenie płuc.