Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Technik chłodnictwa i klimatyzacji
  • Kwalifikacja: ELE.03 - Wykonywanie robót związanych z montażem instalacji i urządzeń chłodniczych, klimatyzacyjnych oraz pomp ciepła
  • Data rozpoczęcia: 27 maja 2026 01:22
  • Data zakończenia: 27 maja 2026 01:27

Egzamin zdany!

Wynik: 27/40 punktów (67,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Nowe
Analiza przebiegu egzaminu- sprawdź jak rozwiązywałeś pytania
Pochwal się swoim wynikiem!
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Przy napełnianiu chłodziarek ilość czynnika chłodniczego należy szczególnie dokładnie odmierzyć, jeżeli dopływ czynnika do parownika regulowany jest przez

A. termostatyczny zawór rozprężny.
B. elektroniczny przekaźnik pływakowy.
C. rurkę kapilarną.
D. zawór pływakowy niskiego ciśnienia.
W instalacjach chłodniczych bardzo ważne jest zrozumienie, jak działa układ rozprężania czynnika i od czego zależy jego ilość. W przypadku elektronicznego przekaźnika pływakowego, jego głównym zadaniem jest zazwyczaj sterowanie poziomem cieczy w zbiorniku lub systemie, ale nie odpowiada on bezpośrednio za dokładną regulację dopływu czynnika do parownika w kontekście procesu rozprężania. Tutaj ilość czynnika jest regulowana w sposób automatyczny i nie wymaga aż takiej precyzji podczas napełniania, bo urządzenia tego typu mają wbudowane mechanizmy kompensujące drobne wahania. Zawór pływakowy niskiego ciśnienia działa bardzo podobnie – steruje on poziomem cieczy na bazie zmiany ciśnienia i też potrafi w praktyce poradzić sobie z pewnymi odchyleniami ilości czynnika. Termostatyczny zawór rozprężny to już dość zaawansowany element – on reguluje ilość czynnika trafiającego do parownika na podstawie temperatury i ciśnienia, więc sam „pilnuje”, by dawka była optymalna. W tych wszystkich przypadkach napełnianie układu czynnikiem nie wymaga aż takiej dokładności, bo system potrafi sam się zaadaptować do małych błędów serwisowych. Często spotykam się z opinią, że skoro zawór cokolwiek reguluje, to popełnienie błędu przy napełnianiu nie ma większego znaczenia, ale to tylko częściowo prawda – są granice tolerancji, lecz nie są one aż tak wąskie, jak w przypadku kapilary. Typowym błędem jest mylenie słowa „regulacja” z „automatyczną korektą”, ale rurka kapilarna jej nie zapewnia. To jest tylko przewężenie, które nie reaguje na warunki pracy, więc wszelkie nieprawidłowości w ilości czynnika od razu odbijają się na efektywności chłodzenia. Zawory i pływaki są o wiele bardziej wyrozumiałe, ale to rurka kapilarna jest tym elementem, gdzie precyzja nabiera zupełnie innego znaczenia i praktycznie decyduje o sprawności całego układu.

Pytanie 2

Otwory rewizyjne w kanałach instalacji klimatyzacyjno-wentylacyjnej wykorzystuje się do

A. zabezpieczenia rurociągów przed nagłym wzrostem ciśnienia powietrza.
B. montowania czujników pożarowych.
C. czyszczenia kanałów, dokonywania pomiarów i ich przeglądów.
D. doraźnego poprowadzenia przewodów niskonapięciowych.
Otwory rewizyjne w kanałach instalacji klimatyzacyjno-wentylacyjnej pełnią bardzo istotną rolę w całym systemie. Chodzi tutaj przede wszystkim o to, żeby zapewnić wygodny dostęp do wnętrza kanałów wentylacyjnych podczas eksploatacji. Umożliwiają one czyszczenie kanałów, co ma ogromne znaczenie z punktu widzenia higieny oraz sprawności instalacji – różne zanieczyszczenia i kurz lubią się tam gromadzić, szczególnie gdy system pracuje przez dłuższy czas bez przerwy. Z mojego doświadczenia wynika, że bez tych otworów regularna konserwacja i pomiary przepływu powietrza byłyby prawie niemożliwe, a już na pewno pochłaniałyby dużo więcej czasu i nerwów. W praktyce technicznej otwory rewizyjne wykorzystuje się także do kontroli stanu przewodów oraz do montowania przyrządów pomiarowych, gdy trzeba sprawdzić np. prędkość przepływu czy czystość powietrza. Polskie normy, chociażby PN-EN 12097:2007, jasno mówią o konieczności stosowania otworów rewizyjnych w miejscach, gdzie przewiduje się czyszczenie lub pomiary. Dobra praktyka inżynierska podpowiada, żeby rozmieszczać je w miejscach strategicznych i łatwo dostępnych. W skrócie – bez rewizji nie ma co myśleć o prawidłowej konserwacji i utrzymaniu systemów wentylacji na wysokim poziomie sprawności. To podstawa, którą każdy monter czy serwisant powinien mieć na uwadze.

Pytanie 3

Określ natężenie wypływu powietrza z anemostatu o przekroju 10×10 cm, jeżeli prędkość powietrza zmierzona anemometrem skrzydełkowym wynosi 2 m/s.

A. 36 m³/h
B. 72 m³/h
C. 94 m³/h
D. 20 m³/h
Dokładnie w tym zadaniu chodziło o policzenie wydatku powietrza przez anemostat na podstawie znanej prędkości oraz przekroju. Skoro anemostat ma wymiary 10×10 cm, jego pole przekroju wynosi 0,1 m × 0,1 m, czyli 0,01 m². Prędkość powietrza to 2 m/s. Strumień objętości, czyli tzw. natężenie przepływu, liczymy jako Q = A × v, gdzie Q to natężenie (w m³/s), A to pole przekroju (w m²), a v – prędkość (w m/s). Szybko liczymy: Q = 0,01 m² × 2 m/s = 0,02 m³/s. Teraz wystarczy przeliczyć na m³/h, czyli pomnożyć przez 3600 (liczba sekund w godzinie): 0,02 × 3600 = 72 m³/h. Taki wynik jest właśnie typowy dla małych anemostatów w wentylacji mechanicznej, np. w mieszkaniach czy domach. Moim zdaniem umiejętność takiego przeliczania jest kluczowa w praktyce, bo często po prostu trzeba „na oko” sprawdzić, czy wentylacja działa zgodnie z projektem. Warto przypomnieć, że standardy branżowe, takie jak PN-EN 16798, zalecają kontrolę wywiewu czy nawiewu właśnie w m³/h, a nie w m³/s. Przy okazji – pamiętaj, by zawsze uwzględniać jednostki i nie zapominać o przeliczaniu na godziny, bo to bardzo częsty błąd młodych instalatorów.

Pytanie 4

Ciśnieniową próbę szczelności instalacji sprężarkowej pompy ciepła wykonuje się

A. suchym azotem.
B. skroplonym azotem.
C. suchym wodorem.
D. skroplonym wodorem.
Do ciśnieniowych prób szczelności instalacji sprężarkowych, w tym układów pomp ciepła, zawsze wykorzystuje się suchy azot. To rozwiązanie jest nie tylko bezpieczne, ale też zgodne z normami branżowymi, np. PN-EN 378 czy wytycznymi producentów urządzeń chłodniczych i grzewczych. Azot jest gazem obojętnym – nie reaguje z materiałami instalacji, nie wywołuje utleniania, korozji ani innych reakcji chemicznych, które mogłyby osłabić strukturę rur czy armatury. Praktyka pokazuje, że suchy azot pozwala bardzo precyzyjnie wykrywać nawet minimalne nieszczelności – dzięki jego właściwościom nie ma ryzyka kondensacji wilgoci wewnątrz rur. Na co dzień, kiedy serwisuje się pompy ciepła czy klimatyzatory, właśnie suchy azot jest standardem – łatwo dostępny, tani i bezpieczny dla ludzi oraz środowiska. Moim zdaniem, wykorzystanie azotu w próbach ciśnieniowych to absolutna podstawa – każda poważna firma chłodnicza korzysta z tej metody. Dla ciekawości: niektórzy technicy łączą go z detektorem elektronicznym, aby jeszcze skuteczniej wykrywać drobne ubytki. Pamiętaj, że stosowanie innych gazów, zwłaszcza reaktywnych czy łatwopalnych, jest po prostu niedopuszczalne – to wręcz grozi katastrofą. Ten wybór ma więc spore uzasadnienie praktyczne i formalne.

Pytanie 5

Na schemacie przedstawiono podłączenie silnika

Ilustracja do pytania
A. jednofazowego z rozruchem rezystorowym.
B. trójfazowego w gwiazdę.
C. jednofazowego z rozruchem kondensatorowym.
D. trójfazowego w trójkąt.
Schemat przedstawiony na rysunku bardzo często bywa mylony z układami trójfazowymi, szczególnie gdy ktoś widzi dwa uzwojenia. Jednak w rzeczywistości chodzi tu o silnik jednofazowy, który potrzebuje specjalnego sposobu rozruchu. W przypadku układu trójfazowego w trójkąt lub gwiazdę, mamy do czynienia z trzema uzwojeniami i trzyfazowym zasilaniem – co od razu wyklucza tę sytuację, bo na schemacie widoczne są tylko dwa uzwojenia i jednofazowe zasilanie (230V). Typowym błędem jest też utożsamianie każdego rysunku z kondensatorem z rozruchem rezystorowym, tymczasem rezystor w takim układzie zastępuje kondensator, co daje zupełnie inne przesunięcie fazowe i gorszą charakterystykę rozruchu. Dla silników jednofazowych z rozruchem rezystorowym uzwojenie pomocnicze podłączone jest przez rezystor, nie kondensator – to całkiem inny przypadek, obecnie raczej rzadziej spotykany, ze względu na słabszą sprawność i gorszy moment rozruchowy. Moim zdaniem wiele osób myli te układy, bo polegają na pobieżnym rzucie oka na symbol dodatkowego elementu – a przecież w praktyce, to właśnie kondensator zapewnia odpowiednie warunki rozruchu w codziennych silnikach jednofazowych. Warto zapamiętać, że trójkąt i gwiazda wymagają trzech faz, a obecność kondensatora (nie rezystora) to praktycznie zawsze rozruch kondensatorowy. Branżowe standardy, jak chociażby PN-EN 60034, również to jasno opisują, więc przy analizie schematów warto zawsze sprawdzać liczbę uzwojeń i obecność charakterystycznych elementów, zamiast sugerować się pierwszym skojarzeniem.

Pytanie 6

Mieszaniny azeotropowe są

A. mieszaninami kilku substancji, które podczas wrzenia i skraplania zachowują się jak czynniki jednorodne.
B. mieszaninami czynnika chłodniczego z olejami, które podczas wrzenia i skraplania zachowują się jak czynniki jednoskładnikowe.
C. mieszaninami kilku substancji, które podczas wrzenia i skraplania zachowują się jak czynniki niejednorodne.
D. substancjami, które podczas wrzenia i skraplania zachowują się jak czynniki wieloskładnikowe.
W temacie mieszanin azeotropowych łatwo o nieporozumienia, bo sama nazwa brzmi dość tajemniczo i można się pogubić w szczegółach. Przede wszystkim azeotrop nie jest mieszaniną olejów i czynnika chłodniczego – to zupełnie inne zagadnienie. Oleje to po prostu środek smarny i nie mają wpływu na skład wrzącej mieszaniny czynnika, a już na pewno nie tworzą azeotropu. Jeśli chodzi o mylenie azeotropów z mieszaninami niejednorodnymi, to to jest klasyczny błąd – azeotrop to mieszanina kilku substancji, które mieszają się ze sobą bardzo dokładnie, do tego stopnia, że podczas wrzenia zachowują się jakby były jednorodne. Niejednorodność to raczej temat emulsji czy zawiesin, nie dotyczy tego zjawiska. Mimo, że wiele osób utożsamia pojęcie czynnika wieloskładnikowego z brakiem azeotropii, to jednak w praktyce to nie o ilość składników chodzi, lecz o ich zachowanie w trakcie przemian fazowych. Częsty błąd to także postrzeganie wszelkich mieszanin jako azeotropów, podczas gdy większość mieszanin chłodniczych to zeotropy i one zmieniają swój skład podczas wrzenia i skraplania, co jest problemem chociażby przy uzupełnianiu instalacji. Takie podejście prowadzi do niedocenienia zalet azeotropów, którymi są stabilność parametrów i brak frakcjonowania. Z mojego doświadczenia wynika, że kluczowe jest zrozumienie, iż azeotrop to mieszanka, która zachowuje się podczas przemian fazowych jak jednorodny czynnik – co jest dużym atutem przy projektowaniu i serwisowaniu instalacji chłodniczych zgodnie z branżowymi normami, np. ISO 817 czy EN 378. Pomylenie tych zagadnień może skutkować błędnym doborem czynników i problemami eksploatacyjnymi, dlatego warto naprawdę dobrze znać temat.

Pytanie 7

Podczas demontażu sprężarkowego, hermetycznego agregatu chłodniczego, z którego odessano czynnik chłodniczy R22 oraz olej sprężarkowy, bezwzględnie należy

A. zastosować acetylenowo-tlenowy palnik gazowy.
B. przestrzegać przepisów bhp i ppoż. oraz ochrony przeciwporażeniowej.
C. pozostawić dalsze czynności firmie serwisowej posiadającej odpowiedni certyfikat.
D. wykonać najpierw demontaż rurociągów, a następnie sprężarki.
Wybrałeś właściwą odpowiedź – podczas demontażu sprężarkowego, hermetycznego agregatu chłodniczego trzeba bezwzględnie przestrzegać przepisów bhp, ppoż. i ochrony przeciwporażeniowej. W praktyce to nie tylko formalność czy papierologia, ale po prostu podstawa bezpieczeństwa każdego pracownika branży chłodniczej. Demontaż takiego urządzenia wiąże się z ryzykiem porażenia prądem, możliwością wystąpienia pożaru czy nawet eksplozji, jeśli w układzie pozostały resztki czynnika lub oleju. Moim zdaniem kluczowe jest, żeby przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac zawsze upewnić się, że urządzenie jest odłączone od zasilania, miejsce pracy jest dobrze wentylowane, a w pobliżu dostępne są odpowiednie środki gaśnicze. W branży chłodniczej często spotyka się sytuacje, gdy ktoś lekceważy te zasady – skutki bywają opłakane, a nieszczęście potrafi wydarzyć się w ułamku sekundy. Dobre praktyki zalecają stosowanie rękawic elektroizolacyjnych, okularów ochronnych oraz analizę ryzyka miejsca pracy. Dodatkowo, nawet jeśli czynnik i olej zostały już odessane, to zawsze może wystąpić nieoczekiwane uwolnienie resztek substancji – dlatego tak ważna jest czujność i konsekwentne stosowanie się do procedur. Tu nie ma miejsca na improwizację! Warto też pamiętać, że nieprzestrzeganie przepisów to nie tylko narażenie życia i zdrowia, ale też groźba sankcji prawnych i utraty uprawnień zawodowych. Według polskich i unijnych norm (np. PN-EN ISO 5149 oraz przepisów UDT) każda praca przy urządzeniach chłodniczych musi odbywać się zgodnie z aktualnymi wymaganiami bezpieczeństwa. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej stracić pięć minut na dokładne przygotowanie niż potem żałować.

Pytanie 8

Rozruch i obsługę urządzenia chłodniczego przeprowadza się w oparciu o

A. rysunek złożeniowy.
B. schemat montażowy.
C. dokumentację techniczno-ruchową.
D. kartę technologiczną.
Dokumentacja techniczno-ruchowa (DTR) to fundament przy rozruchu i obsłudze każdego urządzenia chłodniczego – nie bez powodu zresztą. Moim zdaniem to trochę taki „przewodnik” po całym życiu maszyny. Zawiera nie tylko wytyczne producenta dotyczące uruchamiania, ale też szczegółowe informacje o parametrach pracy, sposobach kontroli, zaleceniach serwisowych czy przeglądach okresowych. Bez tego dokumentu, nawet doświadczony technik może się pogubić – szczególnie przy nowoczesnych układach, gdzie każdy błąd potrafi słono kosztować. Praktyka pokazuje, że DTR-ka opisuje krok po kroku czynności przy pierwszym uruchomieniu, podaje rodzaje i częstotliwość smarowań, kalibracji, czyszczenia czy wymianę określonych podzespołów. Branżowe normy, jak PN-EN 378, wyraźnie akcentują konieczność korzystania z dokumentacji techniczno-ruchowej podczas eksploatacji i rozruchu urządzeń chłodniczych – to trochę takie „prawo jazdy” dla operatora. Jeśli przykładowo podłączasz sprężarkę chłodniczą w nowym układzie, zawsze zaczynasz od sprawdzenia DTR, bo tylko tam znajdziesz pełny wykaz czynności oraz wartości nastaw i zabezpieczeń. W praktyce widziałem sytuacje, że bagatelizowanie tego dokumentu kończyło się poważnymi awariami. W skrócie: DTR to Twoje podstawowe narzędzie pracy w chłodnictwie i nie ma co kombinować.

Pytanie 9

Wszystkie zespoły i części niezbędne do montażu agregatu powinny być dostarczone czyste, zaślepione oraz

A. wysuszone.
B. zalane olejem maszynowym.
C. wypełnione wodą destylowaną.
D. wypełnione czynnikiem chłodniczym.
Właściwie wskazałeś, że przed montażem agregatu wszystkie zespoły i części powinny być dostarczone czyste, zaślepione oraz wysuszone. To jest naprawdę ważna sprawa – w praktyce warsztatowej i na budowie nie raz widziałem, jakie szkody może zrobić nawet niewielka ilość wilgoci w podzespołach. Woda czy inne zanieczyszczenia mogą powodować korozję, powstawanie osadów albo nawet awarie urządzeń tuż po uruchomieniu. Dlatego standardy branżowe, jak np. normy EN czy procedury F-Gaz, jasno wskazują, żeby unikać zawilgocenia elementów układów chłodniczych czy klimatyzacyjnych. Wysychanie części to nie jest prosta formalność – często przed pakowaniem stosuje się nawet kontrolowane warunki magazynowania, żeby nie dopuścić do kontaktu z wilgocią z powietrza. Z mojego doświadczenia warto też pamiętać o czymś takim jak azot techniczny – czasem podzespoły są nim przedmuchiwane, żeby usunąć resztki wilgoci ze środka. Poza tym, jeśli części są dobrze wysuszone i zabezpieczone, znacznie łatwiej i szybciej przebiega późniejszy montaż oraz pierwsze uruchomienie. To po prostu jeden z tych drobnych szczegółów, które robią dużą różnicę dla trwałości i niezawodności agregatu.

Pytanie 10

Na którym rysunku przedstawiono połączenie w gwiazdę trójfazowego, klatkowego silnika elektrycznego?

A. Rysunek 4
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rysunek 2
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rysunek 3
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rysunek 1
Ilustracja do odpowiedzi D
Połączenie w gwiazdę (symbol Y) w trójfazowym, klatkowym silniku elektrycznym zawsze polega na złączeniu końcówek wszystkich trzech uzwojeń silnika w jeden wspólny punkt – tzw. punkt zerowy (neutralny). To właśnie przedstawia Rysunek 1, gdzie widać, że W2, U2 i V2 są połączone razem. Dzięki temu napięcie fazowe na uzwojeniach jest mniejsze niż napięcie międzyfazowe, co pozwala chronić silnik przed zbyt dużym prądem rozruchowym, zwłaszcza gdy zasilany jest napięciem 400 V. Moim zdaniem dla osób zaczynających przygodę z elektryką to najbezpieczniejszy i najbardziej uniwersalny sposób uruchamiania silników. W praktyce przemysłowej połączenie w gwiazdę jest często wykorzystywane podczas rozruchu silnika przy pomocy przełącznika gwiazda-trójkąt, gdzie na początku uruchamia się go w gwiazdę, a po uzyskaniu odpowiednich obrotów przełącza w trójkąt, żeby silnik mógł pracować pełną mocą. Z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku starszych instalacji i maszyn połączenie w gwiazdę minimalizuje ryzyko uszkodzenia uzwojeń. Warto pamiętać, że zgodnie z normami IEC i wytycznymi producentów urządzeń elektrycznych, połączenie w gwiazdę zapewnia też wyższą niezawodność podczas rozruchu oraz chroni przed nierównomiernym obciążeniem faz. Dobrą praktyką jest zawsze upewnienie się, że silnik jest przystosowany do pracy w tym układzie – dane te znajdują się na tabliczce znamionowej silnika. Niektórzy mogą lekceważyć to połączenie, ale moim zdaniem to podstawa bezpiecznej eksploatacji w wielu zastosowaniach przemysłowych.

Pytanie 11

Wskaż właściwą kolejność otwierania i zamykania zaworów w celu opróżnienia zbiornika oleju pod odo­lejaczem w urządzeniu chłodniczym amoniakalnym przedstawionym na rysunku.

Ilustracja do pytania
A. Otworzyć zawory 2 i 3, zamknąć zawory 1 i 4
B. Otworzyć zawory 1 i 2, zamknąć zawory 3 i 4
C. Zamknąć zawory 2 i 3, otworzyć zawory 1 i 4
D. Zamknąć zawory 1 i 2, otworzyć zawory 3 i 4
W praktyce chłodnictwa amoniakalnego błędne operowanie zaworami podczas odprowadzania oleju spod odolejacza może prowadzić do poważnych problemów eksploatacyjnych i nawet zagrożenia dla bezpieczeństwa. Często spotykanym błędem jest założenie, że wystarczy otworzyć te zawory, które wyglądają na najbliższe zbiornikowi lub że kolejność otwierania i zamykania nie ma większego znaczenia. Tymczasem ważne jest zrozumienie, które zawory oddzielają zbiornik od reszty instalacji, a które umożliwiają rzeczywisty spust oleju. Propozycje, by otworzyć zawory prowadzące do przewodu ssawnego lub na główną linię czynnika, prowadzą do mieszania się oleju z czynnikiem chłodniczym, co może spowodować przedostanie się amoniaku do zbiornika spustowego – to już jest ryzykowne nie tylko z punktu widzenia technicznego, ale i BHP. Z mojego doświadczenia wynika, że takie pomyłki często biorą się z braku uwagi lub rutyny: ktoś zakłada, że skoro zawór jest bliżej zbiornika, to na pewno trzeba go otworzyć. Druga sprawa to zamykanie zaworów łączących zbiornik z układem, co jest kluczowe dla uniknięcia przedmuchu i strat czynnika. Kolejną pułapką logiczną bywa przekonanie, że wszystkie zawory powinny być otwarte naraz, co wprowadza chaos i naraża instalację na niekontrolowane przepływy. W branży chłodniczej bardzo mocno kładzie się nacisk na procedury i jasne schematy działań – to wynika z doświadczeń i wielu lat praktyki. Zawsze chodzi o to, by ściśle kontrolować, gdzie znajduje się olej i gdzie może potencjalnie uciec amoniak. Złe ustawienie zaworów to nie tylko zagrożenie wyciekiem, ale i możliwość uszkodzenia samego odolejacza czy nawet całej instalacji. Dlatego tak ważne jest, by każda operacja była przemyślana, oparta na schemacie i zgodna z wytycznymi producenta oraz branżowymi standardami.

Pytanie 12

Na podstawie podanego cennika w tabeli oblicz całkowity koszt ekspresowej naprawy (z wymianą sprężarki) lodówki wolnostojącej, jeżeli odległość do miejsca wykonania usługi wynosiła 3 km, ilość czynnika zużyta podczas napełniania lodówki jest równa 0,15 kg, a po wykonaniu naprawy dokonano gruntownego czyszczenia lodówki. Uwzględnij 23% podatek VAT.

Cennik
WyszczególnienieCena nettoJ.m.
usługa
naprawa zwykła60,00
naprawa ekspresowa90,00
dojazd2,00zł/km
lodówka w zabudowie50,00
lodówka wolnostojąca0,00
czyszczenie15,00
zużyte materiały
sprężarka220,00
czynnik chłodniczy120,00zł/kg
filtr odwadniacz60,00
A. 503,07 zł
B. 702,33 zł
C. 712,17 zł
D. 571,00 zł
W analizie takiego kosztorysu łatwo wpaść w pułapkę pominięcia jednego ze składników rachunku lub niewłaściwego przemnożenia ilości przez cenę jednostkową. Najczęstszy błąd to nieuwzględnienie wymiany filtra odwadniacza – z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że przy każdej wymianie sprężarki, zgodnie z dobrymi praktykami chłodniczymi, filtr ten należy bezwzględnie wymienić. Jego brak w kalkulacji zaniża wartość. Kolejna pułapka to nieuwzględnienie podatku VAT w końcowej sumie – niektórzy liczą tylko netto lub zapominają przemnożyć całości przez 1,23. Można też przypadkowo doliczyć koszt zabudowy, mimo że lodówka była wolnostojąca, albo nie zastosować ceny ekspresowej naprawy, wybierając zwykłą. Część odpowiedzi bazuje też na błędnym założeniu dotyczących ilości czynnika chłodniczego – jeśli ktoś pomnożył 120 zł przez 1 kg zamiast przez 0,15 kg, to wynik będzie zbyt wysoki. Bywa też, że ktoś dubluje niektóre pozycje lub liczy czyszczenie dwa razy, przez co suma jest zawyżona. Prawidłowa kalkulacja polega na zsumowaniu: ekspresowa naprawa, dojazd liczony za każdy kilometr, czyszczenie, koszt sprężarki, ilość czynnika razy cena za kilogram oraz filtr odwadniacz. Całość sumuje się netto, a na końcu całość razy 1,23, bo serwisy zwykle rozliczają się brutto. Niedokładność w tych rachunkach prowadzi do odpowiedzi zbyt niskich albo za wysokich. W praktyce warto pamiętać, że pominięcie filtra odwadniacza to nie tylko błąd rachunkowy, ale i ryzyko reklamacji, bo stary filtr może zanieczyścić nową sprężarkę. Dlatego prawidłowe obliczenie kosztu naprawy w branży chłodniczej wymaga nie tylko znajomości cennika, ale i realiów serwisowych.

Pytanie 13

Określ moc sprężarki L, jeśli moc chłodnicza urządzenia chłodniczego wynosi Qc = 60 kW, a współczynnik wydajności chłodniczej jest równy EERc = 3.

A. L= 40 kW
B. L= 10 kW
C. L= 90 kW
D. L= 20 kW
Dobrze wybrana odpowiedź. W tej sytuacji mamy do czynienia z klasycznym wyznaczaniem mocy sprężarki na podstawie mocy chłodniczej i współczynnika wydajności chłodniczej (EERc). Wzór jest bardzo prosty: EERc = Qc / L, czyli moc chłodnicza podzielona przez moc pobieraną przez sprężarkę. Przekształcając wzór, otrzymujemy L = Qc / EERc. Po podstawieniu liczb: L = 60 kW / 3 = 20 kW. Ta zależność pojawia się w praktycznie każdej instalacji chłodniczej – od klimatyzacji w biurze po wielkie przemysłowe agregaty. Moim zdaniem, zrozumienie tej zależności to podstawa pracy każdego chłodnika. Często podczas doboru urządzeń lub przy analizie efektywności energetycznej trzeba szybko policzyć, ile prądu rzeczywiście pobierze sprężarka. Firmy, które dbają o energooszczędność, zawsze zwracają uwagę na ten parametr, bo to wpływa bezpośrednio na koszty eksploatacji. Dla mnie to taki fundament – jak nie znasz tego i nie umiesz tego policzyć, to trudno rozmawiać o optymalizacji systemów chłodniczych. Warto zapamiętać, że im wyższy EERc, tym mniej energii potrzeba do uzyskania tej samej mocy chłodniczej – coś jak taka złota zasada w branży chłodniczej.

Pytanie 14

Na podstawie tabeli wskaż wykonawcę, który zaoferował usługę montażu chłodnicy powietrza i przygotowania jej do pracy z najniższym kosztem robocizny.

Zestawienie kosztów montażu chłodnicy powietrza przez różnych wykonawców
Lp.Elementy kosztorysuKosztorys (ceny w PLN)
Wykonawca IWykonawca IIWykonawca IIIWykonawca IV
1.Cena chłodnicy powietrza1250,001310,001420,001310,00
Nakrętki/narzutki mosiężne GAR gwint 3/8", rura 3/8"12,009,0010,0011,00
2.Czynnik chłodniczy60,0050,0070,0060,00
3.Wykonanie połączeń10,0015,0010,0020,00
4.Wykonanie ciśnieniowej próby szczelności45,0030,0020,0020,00
5.Wykonanie próżniowej próby szczelności20,0015,0020,0015,00
6.Napełnienie instalacji czynnikiem chłodniczym60,0050,0045,0040,00
7.Regulacja i uruchomienie25,0020,0015,0010,00
A. Wykonawca I.
B. Wykonawca IV.
C. Wykonawca II.
D. Wykonawca III.
Analizując przedstawioną tabelę, można łatwo zauważyć, że błędne odpowiedzi wynikają najczęściej z mylnego rozumienia, które pozycje kosztorysu należy wziąć pod uwagę przy szacowaniu kosztów robocizny. Częstym błędem jest sumowanie wszystkich kosztów w kolumnie wykonawcy, w tym kosztów materiałów takich jak cena samej chłodnicy powietrza czy nakrętek, które przecież nie mają nic wspólnego z nakładem pracy, a jedynie z zakupem sprzętu. Moim zdaniem sporo osób wpada też w pułapkę sugerowania się najniższą ceną końcową bez głębszego zastanowienia się, które elementy kosztorysu faktycznie składają się na robociznę. Branżowe standardy jasno wyodrębniają koszty materiałowe i robociznę, bo tylko wtedy można uczciwie porównywać oferty. W praktyce koszt pracy obejmuje czynności takie jak wykonanie połączeń, próby szczelności, napełnienie czynnikiem, regulacja i uruchomienie – te pozycje trzeba zsumować, żeby uzyskać prawdziwy obraz kosztów robocizny. Wybierając Wykonawcę I, II lub III, przeoczyło się fakt, że Wykonawca IV zaproponował wyraźnie niższą stawkę za te właśnie czynności. Często zdarza się, że ktoś patrzy tylko na pojedyncze wartości, np. koszt próby szczelności, i na tej podstawie podejmuje decyzję, nie sumując wszystkich pozycji razem. Sugerowanie się całością kosztorysu zamiast analizowania jego struktury jest typowym błędem przy ocenie takich ofert. Z mojego doświadczenia wynika, że w realnych inwestycjach takie niuanse często decydują o sukcesie projektu, bo pozwalają wybrać najbardziej opłacalną ofertę bez strat na jakości wykonania. Warto więc nauczyć się rozróżniać koszty robocizny od materiałów i zawsze dokładnie analizować składniki kosztorysu, bo tylko wtedy można świadomie podejmować decyzje ekonomiczne.

Pytanie 15

Do których zacisków kontrolera chłodniczego należy zgodnie z rysunkiem instruktażowym podłączyć przewody zasilania elektrycznego?

Ilustracja do pytania
A. Neutralny do zacisku 1, fazowy prądu przemiennego o napięciu 230 V do zacisku 5.
B. Ochronny do zacisku 1, fazowy prądu przemiennego o napięciu 230 V do zacisku 5.
C. Neutralny do zacisku 1, dodatni prądu stałego o napięciu 230 V do zacisku 5.
D. Ujemny do zacisku 1, dodatni prądu stałego o napięciu 230 V do zacisku 5.
Podłączenie przewodów zasilających do zacisków 1 oraz 5 zgodnie ze schematem to absolutna podstawa poprawnej i bezpiecznej pracy tego typu kontrolera chłodniczego. Zacisk 1 jest przewidziany wyraźnie dla przewodu neutralnego (N), natomiast zacisk 5 służy do podłączenia przewodu fazowego (L) o napięciu 230 V prądu przemiennego. Takie rozwiązanie umożliwia prawidłowe zasilenie całego urządzenia i zachowanie zgodności z branżowymi standardami, np. normą PN-IEC 60364 dotycząca instalacji elektrycznych. Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo wielu początkujących instalatorów próbuje podłączać przewód ochronny w miejsce neutralnego lub odwrotnie, co prowadzi albo do wyzwolenia zabezpieczeń nadprądowych, albo nawet do uszkodzenia sprzętu. Prawidłowe rozpoznanie tych zacisków to nie tylko teoria — w praktyce, przy serwisie czy montażu, właściwe podłączenie decyduje o bezpieczeństwie ludzi i sprzętu. Warto pamiętać, że przewód ochronny – o zielono-żółtej izolacji – nie jest prowadzony na tym schemacie do kontrolera, a neutralny (najczęściej niebieski) zawsze do zacisku 1. Upewnij się, że zawsze korzystasz z homologowanych przewodów i narzędzi, a także sprawdzasz napięcie przed pracą – to niby banał, ale w tej branży takie szczegóły potrafią uratować nie tylko urządzenie, ale i zdrowie.

Pytanie 16

Na którym rysunku przedstawiono prawidłowe wykonanie odprowadzenia skroplin z jednostki wewnętrznej klimatyzatora?

A. Rysunek 2
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rysunek 3
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rysunek 1
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rysunek 4
Ilustracja do odpowiedzi D
Rysunek 3 najlepiej ilustruje prawidłowe wykonanie odprowadzenia skroplin z jednostki wewnętrznej klimatyzatora. Przede wszystkim, rura spustowa powinna być poprowadzona ze stałym spadkiem, bez żadnych syfonów czy zbiorników po drodze, które mogłyby powodować cofanie się wody lub powstawanie nieprzyjemnych zapachów. Moim zdaniem, taki sposób prowadzenia rury to najprostsza i zarazem najskuteczniejsza metoda – grawitacja robi tutaj całą robotę. Skropliny mają swobodny odpływ, nie gromadzą się nigdzie po drodze, więc minimalizuje się ryzyko wycieków czy wywoływania wilgoci w pomieszczeniach. W branży HVACR takie rozwiązanie uznawane jest za standard wynikający z wytycznych producentów oraz norm (np. PN-EN 378). Praktyka pokazuje też, że próby stosowania zbiorników czy rozwiązań z syfonami bez potrzeby kończą się awariami i dodatkowymi serwisami. Dobrze jest pamiętać, żeby nie umieszczać końcówki rury bezpośrednio przy ścianie czy w miejscu narażonym na zamarzanie – to też częsty błąd na budowie. Warto stosować lekkie nachylenie, np. 2-3% spadku, i unikać zagięć, bo nawet niewielkie załamania na rurze potrafią zatrzymać wodę. Rysunek 3, moim zdaniem, pokazuje taki właśnie poprawny, praktyczny i zgodny ze sztuką sposób wykonania.

Pytanie 17

Na schemacie przedstawiono zasilanie i sterowanie silnikiem indukcyjnym trójfazowym w układzie połączeń

Ilustracja do pytania
A. gwiazda – podwójna gwiazda.
B. Dahlandera.
C. trójkąt – gwiazda.
D. gwiazda – trójkąt.
Wybrałeś opcję gwiazda – trójkąt i bardzo dobrze, bo właśnie ten układ widać na tym schemacie. To klasyczny sposób rozruchu silnika indukcyjnego trójfazowego, stosowany praktycznie we wszystkich zakładach przemysłowych, gdzie trzeba ograniczyć prąd rozruchowy. Najpierw silnik jest podłączony w układzie gwiazdy, co powoduje, że napięcie na każdej fazie uzwojenia jest mniejsze i prąd rozruchowy spada nawet trzykrotnie w porównaniu z rozruchem bezpośrednim. Kiedy silnik się rozpędzi, styczniki przełączają uzwojenia w trójkąt, żeby mógł on pracować z pełną mocą. Schemat pokazuje typowe połączenia trzech styczników: Q11 do gwiazdy, Q13 do trójkąta i Q15 do zasilania głównego. Z mojego doświadczenia ten sposób rozruchu sprawdza się świetnie w wentylatorach, pompach czy sprężarkach – tam, gdzie niepotrzebne są skoki prądu przy starcie. Warto wiedzieć, że takie rozwiązanie jest zgodne ze standardami branżowymi, jak np. normy PN-EN 60947-4-1 dotyczące łączenia i sterowania silnikami. Poza tym ten układ wydłuża żywotność silnika i aparatury łączeniowej, bo ogranicza zużycie mechaniczne i cieplne podczas startu. Moim zdaniem każdy elektryk powinien umieć taki schemat czytać i montować – bo to absolutna podstawa w wielu aplikacjach.

Pytanie 18

W sprężarkowym układzie chłodniczym ciepło oddawane przez produkty zgromadzone w komorze chłodniczej pochłaniane jest przez

A. czynnik chłodniczy przepływający przez parownik.
B. mieszaninę wody i amoniaku przepływającą przez skraplacz.
C. powietrze schładzające skraplacz.
D. wodę schładzającą parownik.
Wydaje się, że często myli się, który element układu chłodniczego odpowiada za faktyczne pochłanianie ciepła od produktów chłodzonych. Niektórzy zakładają, że jeśli skraplacz jest chłodzony przez powietrze lub wodę, to tam zachodzi odbiór ciepła – w rzeczywistości w skraplaczu ciepło jest już oddawane do otoczenia, a nie pochłaniane od chłodzonych produktów. Mieszanina wody i amoniaku to coś charakterystycznego dla absorpcyjnych układów chłodniczych, które w praktyce działają zupełnie inaczej niż sprężarkowe, dlatego to nie ma zastosowania w klasycznej chłodziarce czy chłodni. Często też pojawia się przekonanie, że powietrze chłodzące skraplacz albo woda chłodząca parownik są odpowiedzialne za odbiór ciepła od produktów. Tak naprawdę ich rola ogranicza się tylko do pomocniczego schładzania elementów układu – powietrze odbiera ciepło od gorącego skraplacza, żeby czynnik mógł się tam skroplić, ale to już jest energia wyniesiona z komory przez czynnik. Woda schładzająca parownik to raczej rzadko spotykany przypadek i jest to rozwiązanie stosowane tylko w specyficznych układach, a nie w typowych chłodziarkach czy komorach magazynowych. Główny błąd polega na pomyleniu miejsca, gdzie zachodzi zasadnicza wymiana ciepła z produktami – tym miejscem zawsze jest parownik, ponieważ tam czynnik chłodniczy odparowuje, pobierając energię cieplną z wnętrza komory. To podstawowa zasada, którą warto wykuć na blachę, bo od niej zależy cała logika działania chłodnictwa sprężarkowego. W praktyce, jeśli nie rozumiemy tej kolejności, łatwo potem popełnić błędy przy projektowaniu czy serwisowaniu instalacji.

Pytanie 19

Którego narzędzia należy użyć do ściągnięcia łożysk z silnika elektrycznego sprężarki chłodniczej?

A. Narzędzie 3
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Narzędzie 4
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Narzędzie 1
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Narzędzie 2
Ilustracja do odpowiedzi D
Do zdejmowania łożysk z silnika elektrycznego sprężarki chłodniczej zdecydowanie najlepiej sprawdza się ściągacz do łożysk, czyli narzędzie pokazane na trzecim zdjęciu. Moim zdaniem to absolutna podstawa w każdym warsztacie, który ma cokolwiek wspólnego z naprawą maszyn. Ściągacz umożliwia równomierne i kontrolowane zdjęcie łożyska z wału, bez ryzyka uszkodzenia zarówno samego wału, jak i łożyska – oczywiście, jeśli ktoś ma zamiar ponownie użyć to łożysko, choć w praktyce często wymieniamy je na nowe. Ściągacz jest zgodny z zaleceniami producentów sprzętu oraz standardami serwisowymi (np. wg norm PN-EN ISO), a także faktycznie pozwala działać szybko i bezpiecznie – nie trzeba nic podważać, dobijać czy siłować się z elementami. Praktyka pokazuje, że stosowanie innych narzędzi, które nie są przeznaczone do tego celu, zwiększa ryzyko powstawania uszkodzeń, a czasem nawet prowadzi do nieodwracalnych zniszczeń. Warto zapamiętać, że korzystając ze ściągacza, zawsze trzeba dobrać odpowiednią wielkość i ilość ramion, żeby docisk rozkładał się równomiernie – to właśnie ta dbałość o detale odróżnia profesjonalistów od amatorów.

Pytanie 20

Połączenia rozłączne w układach chłodniczych powinny być stosowane

A. w miejscach uzasadnionych technologicznie.
B. dla wszystkich połączeń elementów.
C. w miejscach występowania zwiększonych drgań.
D. w przypadkach wrażliwych na nieszczelność układu.
Odpowiedź jest trafna, bo w układach chłodniczych stosowanie połączeń rozłącznych ma sens wyłącznie tam, gdzie jest to rzeczywiście uzasadnione technologicznie. Standardy branżowe, jak choćby PN-EN 378 czy wytyczne producentów, jasno to podkreślają. Chodzi o to, że każde dodatkowe połączenie rozłączne zwiększa ryzyko nieszczelności, a w konsekwencji – wycieków czynnika chłodniczego, co jest nie tylko niebezpieczne dla instalacji, ale i środowiska. Przykładem uzasadnionego miejsca jest montaż armatury serwisowej, wymiany filtrów czy króćców serwisowych. W tych punktach dostęp techniczny jest potrzebny podczas eksploatacji lub serwisowania – tam taki typ połączenia faktycznie się przydaje. Z mojego doświadczenia wynika, że im mniej rozłącznych złącz, tym mniej kłopotów podczas eksploatacji – mniej potencjalnych przecieków i mniej pracy przy szukaniu przyczyn awarii. Warto też pamiętać, że zgodnie z dobrymi praktykami projektowania, minimalizuje się ilość łączeń, a już szczególnie rozłącznych, bo każda nieszczelność to potencjalny problem. Moim zdaniem, czasem młodsi technicy mają pokusę, by montować rozłączki wszędzie „na wszelki wypadek”, ale to błąd. Najlepiej montować je tam, gdzie naprawdę trzeba i gdzie wynika to z logiki układu – nie więcej.

Pytanie 21

Na podstawie zamieszczonego rysunku wskaż poprawną kolejność wkręcania śrub mocujących głowicę sprężarki chłodniczej, tłokowej, dwucylindrowej po wymianie uszczelki pod głowicą.

Ilustracja do pytania
A. 4, 1, 5, 2, 6, 3
B. 1, 2, 3, 6, 5, 4
C. 2, 5, 4, 1, 3, 6
D. 3, 5, 2, 4, 1, 6
Wiele osób podchodzi do dokręcania śrub głowicy w sposób intuicyjny, myśląc, że wystarczy po prostu przykręcić każdą śrubę po kolei, na przykład dookoła głowicy lub „tak jak leci”. Niestety, takie podejście prowadzi do poważnych problemów eksploatacyjnych. Kolejność dokręcania śrub nie jest przypadkowa. Niewłaściwe sekwencje, jakie pojawiły się w odpowiedziach, np. zaczynanie od narożników lub okrężne przykręcanie, sprawiają, że cała siła docisku skupia się w jednym punkcie, potem przesuwa się stopniowo dalej, przez co uszczelka zostaje miejscowo zgnieciona albo przeciążona. To bardzo często prowadzi do nieszczelności, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wszystko wygląda OK. W praktyce po montażu i pierwszym uruchomieniu pojawiają się przecieki, a potem trzeba wszystko rozbierać od nowa. Z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób nie ma świadomości, że sprężarka tłokowa jest poddawana bardzo dużym cyklicznym obciążeniom, a najmniejsze odkształcenia głowicy spowodowane niewłaściwym dokręceniem mogą generować mikrouszkodzenia uszczelki – czego później nie widać od razu, ale skutki wychodzą po czasie. Branżowe standardy, zarówno producentów urządzeń chłodniczych, jak i ogólnych norm montażowych (np. PN-EN, ISO), zawsze podkreślają konieczność dokręcania śrub naprzemiennie, od środka do zewnątrz, żeby zapewnić równomierny nacisk na całą powierzchnię uszczelki. Niestety, odpowiedzi wybierane bez tej świadomości pokazują, że wciąż pokutuje mylne przekonanie o prostocie tej czynności. Warto więc pamiętać, że prawidłowa kolejność ma realny wpływ na bezawaryjną pracę sprężarki, a bagatelizowanie jej skutkuje niepotrzebnymi kosztami i stratami czasu.

Pytanie 22

Na rysunku elementy służące do regulacji natężenia przepływu wody grzewczej w poszczególnych pętlach ogrzewania podłogowego oznaczono cyfrą

Ilustracja do pytania
A. 5
B. 6
C. 4
D. 3
Właściwie rozpoznałeś, że elementy oznaczone cyfrą 3 to rotametry. To właśnie one służą do regulacji natężenia przepływu wody grzewczej w poszczególnych pętlach ogrzewania podłogowego. Rotametr działa na zasadzie pływaka unoszącego się w rurce – im większy przepływ, tym wyżej podnosi się pływak, co pozwala łatwo odczytać aktualne natężenie. W praktyce, przy montażu ogrzewania podłogowego, precyzyjna regulacja przepływu w każdej pętli jest kluczowa dla równomiernego rozkładu ciepła – jeśli gdzieś będzie za mały przepływ, podłoga zrobi się chłodniejsza. Moim zdaniem w codziennej pracy rotametry mega ułatwiają serwis czy uruchamianie instalacji, bo od razu widać wizualnie, czy wszystko działa jak należy i czy nie trzeba skorygować ustawień. Branża od lat stosuje takie rozwiązania, bo są proste i skuteczne, zgodne z wytycznymi producentów i projektantów instalacji wodnych. Dodatkowo, prawidłowe wyregulowanie przepływów przez rotametry pozwala uniknąć niepotrzebnego zużycia energii i poprawia komfort użytkowników – żadnych zimnych stref na podłodze! Tak więc, znajomość funkcji rotametrów to absolutna podstawa w hydraulice nowoczesnych systemów grzewczych.

Pytanie 23

Miejsce montowania wziernika w urządzeniu chłodniczym oznaczono na schemacie cyfrą

Ilustracja do pytania
A. 1
B. 2
C. 3
D. 4
Moim zdaniem, błędy w rozpoznaniu miejsca montażu wziernika wynikają najczęściej z mylenia funkcji poszczególnych punktów instalacji chłodniczej. Często początkujący instalatorzy zakładają, że obserwacja czynnika powinna odbywać się bliżej sprężarki lub skraplacza, bo tam zaczyna się obieg, jednak to prowadzi do nieprawidłowych wniosków. Wziernik nie będzie użyteczny przy sprężarce, bo tam czynnik jest w stanie gazowym i nie zobaczymy przez niego ani pęcherzyków, ani nie ocenimy przejrzystości cieczy. Podobnie przy skraplaczu czy zbiorniku cieczy — jeszcze za wcześnie, by ocenić, czy do zaworu rozprężnego trafia czysty, jednofazowy czynnik. Montaż wziernika za filtrem chemicznym, ale przed zaworem rozprężnym, pozwala na najdokładniejszą kontrolę jakości czynnika tuż przed jego rozprężeniem i wejściem do parownika. Typowym błędem myślowym jest także przekonanie, że miejsce montażu nie ma znaczenia — a prawda jest taka, że tylko umieszczenie wziernika w linii cieczowej, tuż przed zaworem, daje realną możliwość oceny, czy instalacja działa poprawnie. Warto pamiętać, że tylko wtedy obserwacja obecności bąbelków czy zmętnienia ma sens diagnostyczny. Z mojego doświadczenia wynika, że nieprawidłowe usytuowanie wziernika prowadzi do błędnych diagnoz i niepotrzebnych interwencji serwisowych. Dlatego polecam podejście zgodne ze standardami branżowymi i zawsze kierowanie się funkcjonalnością, nie intuicją czy przypadkiem.

Pytanie 24

Przedstawiony na rysunku przyrząd przeznaczony jest do pomiaru

Ilustracja do pytania
A. temperatury czynnika chłodniczego w butli.
B. objętości czynnika chłodniczego i butli.
C. masy czynnika chłodniczego i butli.
D. ciśnienia czynnika chłodniczego w butli.
Dużo osób patrząc na takie urządzenie, ma wrażenie, że może ono mierzyć prawie wszystko, co wiąże się z czynnikiem chłodniczym – temperaturę, ciśnienie, objętość... To dość częsty błąd, zwłaszcza gdy na pierwszy rzut oka sprzęt wygląda na skomplikowany i elektroniczny. Jednak elektronika w tym przypadku służy precyzyjnemu pomiarowi masy, a nie temperatury czy ciśnienia. Temperaturę czynnika chłodniczego mierzymy termometrem (najlepiej z końcówką kontaktową lub sondą), natomiast ciśnienie – za pomocą manometrów czy zestawów serwisowych z manometrami. Z kolei objętość czynnika nie jest bezpośrednio mierzona praktycznie żadnym przenośnym sprzętem w terenie, bo to wartość zależna od temperatury i ciśnienia oraz właściwości fizycznych substancji. Waga elektroniczna służy jedynie do pomiaru ciężaru – czyli masy czynnika chłodniczego i butli razem, lub samego czynnika jeśli znamy masę pustej butli. Moim zdaniem, każdy kto na poważnie myśli o pracy w chłodnictwie, powinien znać te podstawy i nie mylić narzędzi. Tego typu nieporozumienia często prowadzą do nieprawidłowego serwisu lub nawet uszkodzenia sprzętu, bo np. nieodpowiednia ilość czynnika wpływa na sprawność i bezpieczeństwo układów chłodniczych. Dobre praktyki branżowe i wytyczne techniczne jasno rozdzielają funkcje narzędzi: ciśnieniomierze do ciśnienia, termometry do temperatury, a wagi – tylko i wyłącznie do masy.

Pytanie 25

Który zestaw wyposażenia jest niezbędny do właściwego zdemontowania niesprawnego klimatyzatora ściennego typu Split, napełnionego czynnikiem chłodniczym?

A. Pompa próżniowa, zestaw manometrów, butla na czynnik chłodniczy, zestaw narzędzi monterskich.
B. Stacja do odzysku czynnika chłodniczego, butla na czynnik chłodniczy, którym jest napełniony klimatyzator, zestaw narzędzi monterskich.
C. Przecinarka do rurek miedzianych, zestaw narzędzi monterskich, giętarka do rur, zestaw manometrów.
D. Palnik gazowy do demontażu miedzianych rurociągów chłodniczych, przecinarka do rur miedzianych, zestaw narzędzi monterskich.
Odpowiedź jest prawidłowa, bo zgodnie z przepisami oraz branżowymi standardami demontaż klimatyzatora typu Split napełnionego czynnikiem chłodniczym musi być przeprowadzony w sposób bezpieczny i ekologiczny. Najważniejsza jest ochrona środowiska przed emisją gazów cieplarnianych – a tego nie zrobisz bez stacji do odzysku czynnika chłodniczego oraz odpowiedniej butli. Stacja pozwala odessać czynnik z całego układu i przekazać go do specjalnej butli, w której można go bezpiecznie przechować lub oddać do utylizacji, zgodnie z ustawą F-gazową. Bez tego sprzętu czynnik mógłby się po prostu wydostać do atmosfery, co jest nie tylko niezgodne z prawem, ale i po prostu niebezpieczne dla wszystkich. Zestaw narzędzi monterskich jest oczywiście niezbędny do samego demontażu jednostki – tego nie da się przeskoczyć. W praktyce, montując lub demontując klimatyzacje, zawsze używam stacji nawet wtedy, gdy wydaje się, że gazu jest mało – to nie jest coś, co można zbagatelizować. No i nie każdy wie, że różne czynniki chłodnicze wymagają różnych butli – nie można ich mieszać. To jest taki szczegół, na który wielu początkujących nie zwraca uwagi, a potem są kłopoty w serwisie lub przy odbiorze odpadów. Moim zdaniem każdy, kto chce być profesjonalistą w branży, powinien mieć ten proces w małym palcu i nie kombinować z półśrodkami.

Pytanie 26

Na zamieszczonym rysunku centrali klimatyzacyjnej element służący do odzysku ciepła oznaczono cyfrą

Ilustracja do pytania
A. 2
B. 1
C. 7
D. 6
Na tym rysunku łatwo się pomylić patrząc na inne komponenty centrali klimatyzacyjnej, bo każdy z nich pełni ważną funkcję. Jednak nie wszystkie te elementy odpowiadają za odzysk ciepła. Przykładowo, element oznaczony cyfrą 1 to najczęściej tłumik akustyczny albo czerpnia, czyli część, przez którą powietrze wchodzi do centrali – skupia się wyłącznie na ograniczaniu hałasu lub wstępnym oczyszczeniu powietrza, a nie na przekazywaniu ciepła. Z kolei 6 i 7 na ogół odpowiadają za filtrację lub są to wymienniki wodne (grzewcze lub chłodnicze), gdzie rzeczywiście dochodzi do wymiany energii, ale nie pomiędzy strumieniami powietrza wywiewanego i nawiewanego – tutaj mamy do czynienia z oddzielnymi obiegami, często zasilanymi przez centralne ogrzewanie lub agregat chłodniczy. Typowy błąd w myśleniu wynika tu zwykle z utożsamiania każdego wymiennika z odzyskiem ciepła, a to nie jest prawda – tylko wymiennik powietrze-powietrze bezpośrednio przekazuje energię z powietrza wywiewanego do nawiewu, tak jak wymiennik krzyżowy oznaczony cyfrą 2. W praktyce, jeśli chodzi o standardy branżowe, wymienniki do odzysku ciepła muszą spełniać wymagania dotyczące sprawności temperaturowej i higieniczności (np. brak mieszania się strumieni powietrza), czego nie zapewnią zwykłe nagrzewnice czy filtry. Warto o tym pamiętać, bo w projektowaniu HVAC chodzi głównie o skuteczne zarządzanie energią, a odzysk ciepła to podstawa ekonomicznej eksploatacji budynku. Często zdarza się, że osoby początkujące w branży mylą pojęcia i skupiają się na innych wymiennikach, ale to właśnie wymiennik krzyżowy – jak ten pod numerem 2 – jest sednem odzysku ciepła w centrali.

Pytanie 27

Na podstawie zamieszczonego w tabeli fragmentu instrukcji montażu klimatyzatora określ ilość czynnika chłodniczego, o którą należy uzupełnić układ chłodniczy o długości rurociągów 10 m.

Ilustracja do pytania
A. 50 g
B. 150 g
C. 100 g
D. 250 g
W tym pytaniu najważniejsze było poprawne odczytanie tabeli i zastosowanie praktycznej wiedzy z montażu klimatyzatorów. Dla długości rurociągu 10 m, zwraca się uwagę, że do 5 m czynnika nie trzeba uzupełniać (zgodnie z punktem E instrukcji). Liczymy więc nadmiar, czyli 10 m - 5 m = 5 m rurociągu do uzupełnienia. Dla rur cieczowych 1/4 cala (czyli 6,35 mm), co jest standardem w wielu klimatyzatorach typu split, stosuje się wartość 50 g czynnika chłodniczego na każdy metr (ostatnia kolumna: grzanie i chłodzenie). 5 m × 50 g = 250 g – i to jest ilość, którą należy uzupełnić. W praktyce taki sposób wyliczania nie tylko wynika z instrukcji producenta, ale to również dobra praktyka branżowa. Przeliczanie ilości czynnika chłodniczego na podstawie długości rurociągu zapobiega problemom z wydajnością oraz awariom układu. Moim zdaniem często popełnianym błędem przez początkujących monterów jest nieuwzględnianie tej nadwyżki powyżej 5 metrów, co prowadzi później do słabszego chłodzenia lub przegrzewania sprężarki. Warto zawsze korzystać z wytycznych producenta – różne modele mogą mieć różne wymagania, ale zasada jest bardzo podobna: najpierw sprawdzamy długość przekraczającą bazowe 5 m, potem mnożymy przez wartość z tabeli. Często w praktyce spotyka się przypadki, gdy układ nie działa poprawnie właśnie przez niedobór czynnika. Prawidłowe uzupełnienie przekłada się więc nie tylko na sprawność, ale też na trwałość urządzenia i bezpieczeństwo pracy serwisanta. No i – jak dla mnie – takie podejście to podstawa profesjonalizmu w tym zawodzie.

Pytanie 28

Którego przyrządu należy użyć do pomiaru prędkości obrotowej silnika wentylatora?

A. Tachometru.
B. Tensometru.
C. Pirometru.
D. Higrometru.
Tachometr to przyrząd, który służy właśnie do pomiaru prędkości obrotowej elementów wirujących, takich jak silniki czy wentylatory. Bez niego trudno sobie wyobrazić prawidłową diagnostykę urządzeń wirujących w warsztacie czy na produkcji. Na przykład, w wentylatorach przemysłowych bardzo ważne jest, żeby prędkość obrotowa była zgodna z zaleceniami producenta – zbyt niska może oznaczać problemy z wydajnością, a zbyt wysoka grozi awarią łożysk czy nadmiernym zużyciem silnika. W praktyce korzysta się z tachometrów mechanicznych (na przykład kontaktowych) i bezkontaktowych (optycznych czy laserowych), które pozwalają precyzyjnie mierzyć obroty nawet w trudnych warunkach. Moim zdaniem, taka kontrola jest absolutnie podstawą utrzymania ruchu i serwisu, bo pozwala wcześnie wychwycić odchylenia od normy. Ważne, żeby stosować pomiary zgodnie z instrukcjami producenta danego urządzenia i dbać o kalibrację tachometru. Często spotykam się z sytuacją, gdzie ktoś próbuje ocenić prędkość „na oko” – to zupełnie nieprofesjonalne i prowadzi do błędnych wniosków. Wspomnę też, że w nowoczesnych systemach automatyki często tachometry są zintegrowane z systemami monitoringu, co umożliwia ciągły nadzór nad stanem maszyn zgodnie z wytycznymi norm, np. PN-EN 60034 dla maszyn elektrycznych obracających się.

Pytanie 29

Na rysunku elementy służące do regulacji natężenia przepływu wody grzewczej w poszczególnych pętlach ogrzewania podłogowego oznaczono cyfrą

Ilustracja do pytania
A. 3
B. 5
C. 6
D. 4
Rotametry, oznaczone na schemacie cyfrą 3, to elementy, które w praktyce służą właśnie do regulacji natężenia przepływu wody grzewczej w poszczególnych pętlach ogrzewania podłogowego. To takie przezroczyste tuby z pływakiem w środku – bardzo czytelne w obsłudze i naprawdę przydatne przy eksploatacji instalacji. Dzięki rotametrom można dokładnie ustawić, ile wody przechodzi przez każdą pętlę, co jest kluczowe, żeby każda strefa pomieszczenia była równomiernie ogrzewana. Moim zdaniem, to jeden z najważniejszych elementów rozdzielacza w podłogówkach, bo bez odpowiedniej regulacji jedne pomieszczenia byłyby przegrzane, a inne niedogrzane. Fachowcy zawsze powtarzają, żeby nie bagatelizować rotametrów – ja też tak uważam. Ustawianie ich odbywa się zwykle na etapie rozruchu systemu albo po każdej większej modernizacji. Warto wiedzieć, że rotametry można też łatwo kontrolować wizualnie – od razu widać, czy jest przepływ i jak duży. To zgodne z dobrymi praktykami z PN-EN 1264, gdzie wskazuje się na potrzebę precyzyjnej regulacji hydraulicznej w systemach płaszczyznowych. W nowoczesnych instalacjach praktycznie się nie spotyka rozdzielaczy bez rotametrów, bo po prostu się nie da ich dobrze wyregulować. Także jak dla mnie – super sprawa i dobrze, że się to rozpoznaje na schematach.

Pytanie 30

Na której ilustracji przedstawiono prawidłowe wykonanie odprowadzenia skroplin z jednostki wewnętrznej klimatyzatora?

A. Na ilustracji 4.
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Na ilustracji 2.
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Na ilustracji 3.
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Na ilustracji 1.
Ilustracja do odpowiedzi D
Na ilustracji 3 przedstawiono prawidłowe wykonanie odprowadzenia skroplin z jednostki wewnętrznej klimatyzatora, ponieważ rura spustowa ma zapewniony swobodny spadek grawitacyjny na całej swojej długości. To właśnie ten ciągły, nieprzerwany spadek jest najważniejszy – bez niego woda może się cofać, a w najgorszym razie nawet wlewać z powrotem do urządzenia, prowadząc do groźnych awarii. W praktyce, jeśli rura nie jest poprawnie poprowadzona, bardzo łatwo o przecieki w mieszkaniu czy zalanie ściany. Z mojej praktyki wynika, że fachowcy często lekceważą ten detal, a przecież według standardów F-Gazowych i dobrych praktyk branży HVAC, spadek rury powinien wynosić minimum 1–2% na całej długości. Dodatkowo, końcówka rury powinna być wysunięta na zewnątrz budynku, nie zanurzona w wodzie i nie podniesiona do góry. W ten sposób nie tylko zapewniamy skuteczne odprowadzenie skroplin, ale też minimalizujemy ryzyko cofki i powstawania nieprzyjemnych zapachów. Warto pamiętać, że prawidłowy spadek to podstawa długotrwałej i bezproblemowej eksploatacji systemu klimatyzacji. Lepiej poświęcić chwilę na przemyślenie trasy rury niż potem borykać się z wilgocią na ścianie czy uszkodzonym sprzętem.

Pytanie 31

Do montażu klimatyzatora przygotowano 10 m rurociągu chłodniczego izolowanego o wymiarach 1/4” i 3/8”. Na podstawie zamieszczonego cennika określ, w którym wariancie koszt rurociągu będzie najmniejszy.

Cennik materiałów do instalacji chłodniczych
Lp.Materiały dla chłodnictwa i klimatyzacjiJednostka miaryCena [zł]
1.izolacja kauczukowa na rurki miedziane 1/4"1 m7,10
2.izolacja kauczukowa na rurki miedziane 3/8"1 m9,25
3.samoprzylepna mata kauczukowa g=13 mm1 m²36,00
4.rurka miedziana 1/4" w otulinie kauczukowej1 m12,50
5.rurka miedziana 3/8" w otulinie kauczukowej1 m20,10
6.rurka miedziana 1/4"1 m9,20
7.rurka miedziana 3/8"1 m15,25
A. Rurka miedziana w otulinie kauczukowej.
B. Rurka miedziana w otulinie kauczukowej owinięta samoprzylepną matą kauczukową.
C. Rurka miedziana z nałożoną na nią izolacją kauczukową i owinięta samoprzylepną matą kauczukową.
D. Rurka miedziana w izolacji kauczukowej.
Wybierając rurkę miedzianą w otulinie kauczukowej, kierujesz się zasadą optymalizacji kosztów oraz efektywności pracy przy montażu klimatyzacji. Takie rozwiązanie jest nie tylko najtańsze według podanego cennika, ale też bardzo wygodne w praktyce – masz od razu gotowy element instalacji, który odpowiada wymaganiom technicznym i normom branżowym. Moim zdaniem, to wręcz klasyczny przykład, jak w chłodnictwie i klimatyzacji liczy się nie tylko sam materiał, ale też czas montażu i bezpieczeństwo pracy. Otulina kauczukowa fabrycznie nałożona na rurkę gwarantuje jednolitą warstwę izolacji, ogranicza ryzyko błędów wykonawczych oraz minimalizuje mostki termiczne. Wiadomo, można próbować składać zestaw z samych rurek i osobno izolacji, ale wtedy rośnie ryzyko nieszczelności oraz wydłuża się czas pracy. No i, co tu dużo mówić, cena gotowej rurki z izolacją jest według cennika niższa niż suma pojedynczych komponentów oraz ich montażu. Standardy branżowe (np. wytyczne PZITS czy rekomendacje Daikin, LG) też wskazują takie rozwiązania jako optymalne dla małych i średnich instalacji split. W praktyce – jeśli tylko nie masz specyficznych wymagań dotyczących np. grubości izolacji czy nietypowych tras prowadzenia przewodów – wybór gotowej rurki z otuliną kauczukową to po prostu sensowna decyzja. Dodatkowo, mniejsze jest ryzyko uszkodzenia izolacji podczas transportu i montażu. Takie rozwiązanie zalecane jest praktycznie na każdej budowie, gdzie liczy się czas i jakość. Trochę nudne, ale skuteczne.

Pytanie 32

Na rysunku przedstawiono

Ilustracja do pytania
A. podłączanie silnika elektrycznego wentylatora.
B. osiowanie silnika elektrycznego względem osi wentylatora.
C. montaż silnika elektrycznego do fundamentu.
D. regulację naciągu paska klinowego napędu wentylatora.
Na tym rysunku faktycznie pokazano proces regulacji naciągu paska klinowego napędu wentylatora. To bardzo ważna czynność serwisowa w układach napędowych maszyn, szczególnie takich jak wentylatory czy sprężarki, gdzie napęd z silnika elektrycznego przekazywany jest za pomocą pasków klinowych. Jeśli pasek jest zbyt luźny, może ślizgać się po kołach pasowych, co nie tylko powoduje spadek efektywności pracy, ale i przyspiesza zużycie zarówno paska, jak i kół pasowych. Przy zbyt mocnym naciągu natomiast łatwo o przeciążenie łożysk czy nawet zerwanie paska. Z mojego doświadczenia wynika, że prawidłowy naciąg paska to podstawa bezawaryjnej pracy całego układu. W praktyce stosuje się zwykle specjalne narzędzia i mierniki napięcia paska, ale czasem do szybkiej regulacji wystarczy odpowiedni klucz i trochę wprawy. Takie czynności są opisane w instrukcjach producentów maszyn oraz zgodnie z normami, np. PN-EN 12966, gdzie dokładnie określone są wymagania dotyczące napędów pasowych. Regularna kontrola i regulacja naciągu pasków to dobra praktyka serwisowa, która znacząco wydłuża żywotność urządzeń i minimalizuje ryzyko awarii.

Pytanie 33

Którym przewodem należy wykonać połączenie pomiędzy przetwornikiem częstotliwości a silnikiem elektrycznym?

A. Ekranowanym.
B. Koncentrycznym.
C. Światłowodowym.
D. Jednożyłowym.
Dobór przewodu do połączenia przetwornika częstotliwości z silnikiem elektrycznym to temat, który bywa bagatelizowany, a ma ogromny wpływ na niezawodność całej instalacji. Zaskakująco często w praktyce spotykam się z próbami używania przewodów jednożyłowych, czasem nawet argumentując to oszczędnością miejsca czy niższym kosztem materiałów. Niestety, takie podejście jest mylące – zwykły przewód jednożyłowy w ogóle nie zapewnia żadnej ochrony przed zaburzeniami elektromagnetycznymi. W efekcie mogą pojawiać się zakłócenia w pracy falownika, ale też w działaniu innych urządzeń elektronicznych w pobliżu, a czasem nawet nieprzewidziane resetowanie sterowników PLC. Przewody koncentryczne są fajne do przesyłania sygnałów wysokiej częstotliwości (np. telewizja, pomiary, czujniki), ale zupełnie nie nadają się do przesyłu mocy. Ich konstrukcja nie jest przewidziana do przenoszenia dużych prądów typowych dla silników elektrycznych, a stosowanie ich w takim zastosowaniu nie tylko nic nie daje, ale jest ryzykowne ze względów bezpieczeństwa. Co do światłowodów – to już totalne nieporozumienie w tej roli. Światłowód nie przewodzi prądu elektrycznego, tylko służy do transmisji danych optycznych. Próba podłączenia takiego przewodu do silnika brzmi wręcz absurdalnie, ale niestety takie pomyłki się czasem zdarzają przy braku doświadczenia. Typowym błędem myślowym jest niedocenianie roli zakłóceń elektromagnetycznych generowanych przez przetwornik, bo one nie są widoczne „gołym okiem” – a wpływają na sprzęt bardzo mocno. Dobre praktyki branżowe oraz normy, jak PN-EN 61800-5-1, wyraźnie wymagają stosowania przewodów ekranowanych w tej sytuacji, bo tylko takie rozwiązanie zapewnia kompatybilność elektromagnetyczną, bezpieczeństwo pracy i niezawodność systemu. Warto pamiętać, że oszczędności na okablowaniu kończą się później dużo większymi stratami – zarówno czasowymi, jak i finansowymi – podczas diagnozowania i usuwania problemów z zakłóceniami.

Pytanie 34

Którą czynność związaną z wymianą uszkodzonej sprężarki w klimatyzatorze typu Split należy wykonać jako pierwszą?

A. Próbę szczelności.
B. Rozłączenie przewodów czynnika chłodniczego.
C. Osuszenie instalacji.
D. Zamknięcie zaworów czynnika chłodniczego w agregacie.
Zamknięcie zaworów czynnika chłodniczego w agregacie to taki trochę fundament, jeśli chodzi o bezpieczną i poprawną wymianę sprężarki w klimatyzatorach typu Split. Bez tego absolutnie nie wolno zaczynać żadnych dalszych prac. Standardy branżowe (na przykład zalecenia producentów Daikin, LG czy Mitsubishi) jasno mówią, że zabezpieczenie układu chłodniczego przed niekontrolowanym wyciekiem czynnika to podstawa. Chodzi przecież nie tylko o ochronę środowiska, bo niektóre czynniki są szkodliwe dla atmosfery, ale także o bezpieczeństwo osoby wykonującej serwis. Z mojego doświadczenia wynika, że mechanik, który najpierw zamknie zawory, po prostu oszczędza sobie późniejszych problemów – mniej czynnika ucieka, nie robi się bałagan na stanowisku, a i późniejsze odpowietrzanie czy ponowne napełnianie przebiega sprawniej. Poza tym, zamknięcie zaworów pozwala odizolować agregat od reszty instalacji, dzięki czemu można spokojnie wykonać kolejne czynności, takie jak odłączenie przewodów czy próba szczelności po zakończonym montażu. To taka rutyna, która w praktyce bardzo się opłaca i odpowiada zasadom tzw. dobrej praktyki chłodniczej. Warto pamiętać, że czasami nawet doświadczeni serwisanci o tym zapominają i potem pojawiają się niepotrzebne komplikacje. Lepiej więc od razu ogarnąć zawory i dopiero później przechodzić dalej.

Pytanie 35

Co zawiera przedstawiony na rysunku pojemnik?

Ilustracja do pytania
A. Czynnik chłodniczy do instalacji zawierającej czynniki chłodnicze r134a, R507A, R404A, R407C.
B. Czynnik chłodniczy do instalacji zawierającej inne czynniki chłodnicze niż r134a, R507A, R404A, R407C.
C. Olej do sprężarki chłodniczej instalacji zawierającej czynniki chłodnicze r134a, R507A, R404A, R407C.
D. Olej do chłodniczej instalacji absorpcyjnej zawierającej czynniki chłodnicze r134a, R507A, R404A, R407C.
To jest typowy pojemnik z olejem poliestrowym (POE), konkretnie 160 PZ, przeznaczonym do smarowania sprężarek chłodniczych w instalacjach pracujących na czynnikach takich jak R134a, R507A, R404A czy R407C. Moim zdaniem, wybór właściwego oleju to podstawa długowieczności i efektywności sprężarki. Na etykiecie wyraźnie jest napisane „Polyester Lubricant” oraz podane konkretne czynniki chłodnicze, z którymi ten olej jest kompatybilny. Stosowanie odpowiedniego oleju zapewnia nie tylko smarowanie, ale też prawidłowe odprowadzanie ciepła, ochronę przed zużyciem oraz utrzymanie szczelności układu. Praktyka pokazuje, że stosowanie oleju innego typu, np. mineralnego do nowoczesnych czynników HFC (takich jak wyżej wymienione), kończy się często poważnymi awariami. Oleje POE są higroskopijne, co oznacza, że bardzo łatwo chłoną wilgoć z powietrza – to kolejny powód, dla którego trzeba je przechowywać i stosować zgodnie z zaleceniami branżowymi. Warto pamiętać, że producenci zalecają stosowanie tylko dedykowanych olejów do danego typu czynnika – dokładnie tak jak pokazane na opakowaniu tutaj. Według norm branżowych i wytycznych producentów, nie ma kompromisów w tym zakresie, bo ryzykujemy kosztowną awarię całego układu chłodniczego.

Pytanie 36

Czym należy wypełnić swobodną przestrzeń między sondą gruntowej pompy ciepła a ścianami odwiertu?

A. Mieszaniną żwirowo-gipsowo-wapienną.
B. Granulowanym żużlem paleniskowym.
C. Rozdrobnionym materiałem wypłukanym z odwiertu.
D. Zaprawą cementowo-wapienną.
Podczas instalacji sondy gruntowej pompy ciepła bardzo ważne jest, żeby szczelnie wypełnić przestrzeń między sondą a ścianą odwiertu właśnie rozdrobnionym materiałem wypłukanym z odwiertu. To nie jest przypadkowe – ten materiał najlepiej oddaje specyficzne warunki geologiczne danego miejsca i pozwala zachować naturalny układ warstw gruntu. Dzięki temu nie zaburzamy przewodności cieplnej otoczenia sondy, co przekłada się na sprawność całego układu pompy ciepła. Z praktyki wiem, że wypełnienie odwiertu tym właśnie materiałem minimalizuje ryzyko powstawania pustek powietrznych, które bardzo mocno obniżają wydajność wymiany ciepła. W wielu instrukcjach producentów i polskich normach branżowych (np. wytyczne PORT PC czy normy PN-EN 14199) podkreśla się, że nie należy stosować materiałów obcych, które mogą mieć inną przewodność cieplną lub stwarzać zagrożenie dla środowiska. Taki sposób postępowania jest też korzystny dla samej sondy – zmniejsza ryzyko jej uszkodzenia podczas eksploatacji, ponieważ naturalny, drobny materiał dobrze się układa wokół rur i nie powoduje żadnych naprężeń. Moim zdaniem to najrozsądniejsze rozwiązanie, choć czasem na budowach próbuje się iść na skróty i wsypywać "czym popadnie" – ale potem są tylko kłopoty z wydajnością i reklamacjami.

Pytanie 37

Ile wynosi temperatura i wilgotność względna powietrza w punkcie oznaczonym na wykresie Moliera cyfrą 1?

Ilustracja do pytania
A. Temp. 40°C, wilgotność 20%
B. Temp. 21°C, wilgotność 40%
C. Temp. –5°C, wilgotność 90%
D. Temp. 0°C, wilgotność 60%
Odpowiedź wskazująca na temperaturę 21°C i wilgotność względną 40% jest jak najbardziej trafiona. Na wykresie Moliera taki punkt dokładnie odpowiada warunkom powietrza typowo spotykanym w klimatyzowanych pomieszczeniach latem. W praktyce branża HVACR (ogrzewnictwo, wentylacja, klimatyzacja i chłodnictwo) często operuje właśnie na takich parametrach, bo zapewniają one komfort cieplny większości ludzi przebywających w budynkach użyteczności publicznej. Dobre praktyki zalecają utrzymywanie wilgotności względnej na poziomie 40-60%, a temperatura ok. 21°C jest uznawana za szczególnie komfortową, szczególnie podczas pracy umysłowej. Moim zdaniem, nawet jeżeli ktoś nie miał dużego doświadczenia z psychrometrią, takie punkty warto zapamiętać – bo są też wyjściową bazą do dalszych obliczeń przy projektowaniu systemów klimatyzacji czy analizowaniu bilansu cieplno-wilgotnościowego. W wielu normach branżowych (np. PN-EN 15251, PN-EN ISO 7730) te zakresy pojawiają się jako rekomendowane dla zdrowia i dobrego samopoczucia użytkowników. Z mojego doświadczenia praca z wykresem Moliera potrafi być na początku trochę myląca, ale kiedy już się złapie o co chodzi z przecięciem izotermy i izohumy, to cały temat staje się dużo bardziej przystępny. W codziennej praktyce technicznej umiejętność szybkiego odczytu takich parametrów z wykresu to podstawa do efektywnego planowania i serwisowania instalacji.

Pytanie 38

Uszkodzony element sprężarki chłodniczej, oznaczony na rysunku cyfrą 1, to

Ilustracja do pytania
A. tłok.
B. cylinder.
C. korbowód.
D. wodzik.
W tej sytuacji łatwo pomylić poszczególne elementy sprężarki tłokowej, zwłaszcza jeśli nie miało się jeszcze okazji rozbierać takiego urządzenia na części pierwsze. Często pojawia się pokusa, żeby wskazać tłok lub cylinder – w końcu to najbardziej oczywiste i rozpoznawalne części mechanizmu. Jednak tłok to ten element, który porusza się w cylindrze i zwykle ma mniejszą powierzchnię styku z wałem korbowym, a cylinder natomiast stanowi obudowę, w której tłok wykonuje ruch posuwisto-zwrotny. Są też tacy, którzy dają się zmylić i wybierają wodzik, ale w branży chłodniczej wodzik praktycznie w ogóle nie występuje jako osobny element w sprężarkach tłokowych – jest to raczej część mechanizmu rozrządu w innych maszynach. W rzeczywistości największa ilość uszkodzeń tego typu, jak na zdjęciu, dotyczy właśnie korbowodu, bo to on przenosi wszystkie siły i jest mocno narażony na zużycie powierzchni panewki. Typowy błąd myślowy polega na utożsamianiu dużych, masywnych części z cylindrem lub tłokiem, zamiast zwrócić uwagę na funkcję i miejsce montażu elementu. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby uczące się zawodu często nie odróżniają korbowodu od innych części, bo po prostu rzadko widzą go osobno – najczęściej jest schowany wewnątrz obudowy sprężarki. Dobre praktyki serwisowe wymagają, żeby nie tylko znać nazwy elementów, ale umieć wskazać je na zdjęciach i schematach technicznych oraz zrozumieć, jakie konsekwencje niesie uszkodzenie każdego z nich. Prawidłowe rozpoznanie uszkodzonego korbowodu pozwala szybciej podjąć właściwe działania naprawcze i uniknąć poważniejszych awarii całego systemu chłodniczego.

Pytanie 39

Na ilustracji przedstawiono połączenie rur miedzianych wykonane metodą

Ilustracja do pytania
A. zaprasowywania.
B. gwintowania.
C. lutowania miękkiego.
D. lutowania twardego.
To połączenie rur miedzianych to klasyczny przykład zastosowania technologii zaprasowywania, czyli tzw. press systemów. Na zdjęciu widać narzędzie zaciskowe – to właśnie ono jest kluczowe w tej metodzie. Moim zdaniem zaprasowywanie staje się coraz popularniejsze, bo jest szybkie, czyste i praktycznie eliminuje ryzyko przecieków pod warunkiem dobrego wykonania. W odróżnieniu od lutowania nie potrzeba otwartego ognia, więc jest bezpieczniejsze w miejscach o podwyższonym zagrożeniu pożarowym. No i co ważne, połączenia zaprasowywane można stosować zarówno w instalacjach wody pitnej, jak i w ogrzewaniu – spełniają dość rygorystyczne normy PN-EN 1057 i PN-EN 1254-7. Dla mnie ogromną zaletą jest także szybkość montażu, bo z doświadczenia wiem, że remont czy instalację można zrobić znacznie szybciej niż klasycznie, bez ryzyka przypalenia czy zabrudzenia. Praktyka pokazuje, że jeśli tylko dobrze się oczyści końcówki rur i użyje oryginalnych złączek, to takie połączenia są naprawdę bardzo trwałe i szczelne. Warto pamiętać, że coraz więcej firm w Polsce wymaga właśnie tej technologii w nowych budynkach.

Pytanie 40

Ile wynosi objętość właściwa gazu, jeżeli 5 kg gazu znajduje się w zbiorniku o pojemności 20 l?

A. 4 m³/kg
B. 0,004 kg/m³
C. 0,004 m³/kg
D. 0,4 m³/kg
Objętość właściwa to bardzo ważny parametr wykorzystywany zarówno w technice cieplnej, jak i w gazownictwie czy mechanice płynów. Mówiąc najprościej – określa, jaką objętość zajmuje jednostka masy danego gazu, czyli ile metrów sześciennych przypada na 1 kilogram. W praktyce objętość właściwą oznaczamy symbolem 'v', a jej jednostką jest m³/kg. Gdy masz podane masę (m) i objętość (V), wystarczy podzielić V przez m (v = V/m). Uważaj na jednostki – tutaj pojemność zbiornika była w litrach, więc trzeba to przeliczyć na metry sześcienne (20 l = 0,02 m³). Podstawiając do wzoru: v = 0,02 m³ / 5 kg = 0,004 m³/kg. Dokładnie taka wartość pojawia się w poprawnej odpowiedzi. W technice bardzo często korzystamy właśnie z tej relacji – czy to analizując parametry powietrza w klimatyzacji, czy sprawdzając charakterystyki gazów stosowanych w przemysłowych instalacjach. Moim zdaniem ludzie często mylą objętość właściwą z gęstością – warto to sobie jasno rozróżnić: gęstość to masa na objętość, a objętość właściwa to objętość na masę. W wielu normach, np. PN-EN 13445 dotyczącej projektowania zbiorników ciśnieniowych, takie przeliczenia są wręcz codziennością. Opanowanie tego pomaga uniknąć wielu pomyłek np. przy projektowaniu sprężarek czy podczas analizy zużycia gazu w zakładach. Z mojego doświadczenia wynika, że ćwiczenie na realnych przykładach najbardziej pomaga utrwalić ten temat.