Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 12 września 2026 08:48
Zakończenie: 12 września 2026 09:11
Egzamin zdany!
Wynik: 30/40 punktów (75,0%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 45% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 240 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
W oddziale chirurgicznym hospitalizowany jest pacjent po wypadku samochodowym. Do oceny jego stanu zastosowano skalę Norton, na której pacjent uzyskał 10 punktów. Wynik ten świadczy o
A. ryzyku powstawania odparzeń.
B. złej adaptacji pacjenta do warunków szpitalnych.
C. silnie odczuwanym bólu.Twoja odpowiedź
D. ryzyku powstawania odleżyn.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Skala Norton bywa mylona z różnymi narzędziami oceny pacjenta, ale jej podstawowe zastosowanie jest bardzo konkretne: ocenia ryzyko powstawania odleżyn, a nie adaptację psychiczną, natężenie bólu ani zwykłe odparzenia skóry. Adaptacja pacjenta do warunków szpitalnych należy bardziej do obszaru obserwacji psychologicznej i komunikacji terapeutycznej. Można ją oceniać rozmową, obserwacją zachowania, poziomu lęku, współpracy z personelem czy reakcji na hospitalizację, ale nie skalą Norton. Jeśli pacjent po wypadku jest niespokojny, przestraszony albo źle znosi pobyt w szpitalu, to jest ważna informacja dla zespołu, jednak nie wynika bezpośrednio z wyniku 10 punktów w tej skali.
Natężenie bólu również ocenia się innymi metodami, na przykład skalą NRS od 0 do 10, VAS albo skalami behawioralnymi u pacjentów z ograniczonym kontaktem. Sam fakt, że chory jest po wypadku samochodowym i może cierpieć, nie oznacza jeszcze, że każda skala zastosowana przy łóżku dotyczy bólu. To taki typowy skrót myślowy: pacjent chirurgiczny, uraz, więc pewnie ból. W praktyce trzeba czytać nazwę narzędzia i wiedzieć, co ono mierzy.
Odparzenia to powierzchowne podrażnienia skóry, często związane z wilgocią, tarciem, potem, nietrzymaniem moczu lub stolca. Są ważne w pielęgnacji, ale skala Norton nie służy głównie do ich oceny. Ona wskazuje ryzyko odleżyn, czyli zmian martwiczych spowodowanych długotrwałym uciskiem, często z udziałem sił ścinających i niedokrwienia tkanek. Wynik 10 punktów powinien uruchomić profilaktykę: zmianę pozycji, ocenę skóry, materac przeciwodleżynowy, zabezpieczenie miejsc narażonych i dokumentowanie obserwacji. Moim zdaniem to jedna z tych skal, które naprawdę mają sens tylko wtedy, gdy za wynikiem idzie konkretna opieka, a nie samo odhaczenie rubryki.
Pytanie 2
Ułożenie w pozycji Fowlera (siedzącej) należy zastosować u pacjenta, który uskarża się na
A. zawroty głowy.
B. osłabienie.
C. duszność.Twoja odpowiedź
D. szum w uszach.
Poprawna odpowiedź. Pozycja Fowlera, czyli ułożenie pacjenta w pozycji siedzącej lub półsiedzącej z uniesioną górną częścią tułowia, jest szczególnie wskazana przy duszności. W takim ułożeniu przepona ma więcej miejsca do pracy, klatka piersiowa łatwiej się rozszerza, a wentylacja płuc jest skuteczniejsza. Mówiąc prosto: pacjentowi zwykle łatwiej nabrać powietrza. W praktyce opiekuńczej stosuje się ją np. u osób z niewydolnością krążenia, POChP, zapaleniem płuc, po wysiłku albo w sytuacji nagłego uczucia braku powietrza. Dobrą praktyką jest podparcie pleców, ułożenie rąk na poduszkach i kontrola, czy pacjent nie zsuwa się w łóżku, bo wtedy rośnie ryzyko otarć i odleżyn. Warto też obserwować oddech: częstość, głębokość, sinicę, potliwość, niepokój, saturację SpO₂ jeśli jest pulsoksymetr. Moim zdaniem to jedno z tych ułożeń, które opiekun powinien mieć od razu w głowie, bo jest proste, a potrafi bardzo realnie poprawić komfort chorego.
Pytanie 3
Chora z powodu pogorszenia stanu zdrowia nie wstaje z łóżka i nie jest w stanie samodzielnie obracać się na boki. Wskaż działania, które w najwyższym stopniu zmniejszą możliwość wystąpienia powikłań związanych z długotrwałym unieruchomieniem w łóżku.
A. Zastosowanie opasek przeciwodleżynowych.
B. Zachęcanie chorej do samodzielnej zmiany pozycji.
C. Zastosowanie materaca przeciwodleżynowego i zmiany pozycji chorej.Twoja odpowiedź
D. Częste próby zmiany pozycji przez chorą.
Poprawna odpowiedź. Najlepszym działaniem jest połączenie materaca przeciwodleżynowego ze systematyczną zmianą pozycji chorej, bo tu mamy osobę leżącą, która nie wstaje i nie potrafi sama obrócić się na bok. To oznacza bardzo duże ryzyko odleżyn, przykurczów, zapalenia płuc, zakrzepicy żylnej, zaparć i ogólnego spadku wydolności organizmu. Materac przeciwodleżynowy zmniejsza długotrwały ucisk na tkanki, poprawia rozłożenie ciężaru ciała i ogranicza niedokrwienie skóry, zwłaszcza w okolicy kości krzyżowej, pięt, łokci, krętarzy i potylicy. Ale sam materac nie załatwia sprawy. Z mojego doświadczenia wynika, że największy błąd to myślenie, że jak jest materac, to już pacjent może leżeć cały dzień tak samo. Dobra praktyka opiekuńcza wymaga regularnej zmiany ułożenia, zwykle co około 2 godziny, zależnie od stanu chorej, oceny skóry i zaleceń zespołu terapeutycznego. Trzeba stosować pozycję na plecach, na boku pod kątem około 30°, odciążenie pięt, poduszki stabilizujące, kontrolę fałdów pościeli i wilgotności skóry. Ważna jest też obserwacja zaczerwienień, ocena ryzyka np. skalą Norton oraz dokumentowanie zmian pozycji. To jest kompleksowa profilaktyka, a nie pojedynczy gadżet.
Pytanie 4
Do mycia pacjenta w łóżku należy przygotować wodę o temperaturze
A. 57 - 67°C
B. 37 - 50°CPoprawna odpowiedź
C. 25 - 30°C
D. 32 - 36°CTwoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy myciu pacjenta w łóżku zbyt chłodna woda nie jest dobrym rozwiązaniem, nawet jeśli komuś wydaje się, że będzie delikatniejsza dla skóry. Zakres 32-36°C może już dawać odczucie chłodu, szczególnie u osoby leżącej, osłabionej, starszej albo z ograniczoną możliwością ruchu. Taki pacjent nie rozgrzeje się sam tak łatwo, a podczas toalety jest częściowo odsłaniany, więc wychłodzenie może pojawić się szybciej niż nam się wydaje. Jeszcze niższa temperatura, około 25-30°C, nadaje się raczej do kojarzenia z wodą chłodną, a nie z komfortową pielęgnacją całego ciała. Może powodować dreszcze, napięcie mięśni, niechęć do zabiegu i ogólny dyskomfort. Z mojego doświadczenia wynika, że uczniowie czasem mylą temperaturę przyjemnie letnią z temperaturą bezpieczną do toalety w łóżku, a to nie to samo. Z drugiej strony woda 57-67°C jest zdecydowanie za gorąca i stwarza realne ryzyko oparzenia skóry. To szczególnie ważne u pacjentów z zaburzeniami czucia, np. przy cukrzycy, po udarze, w neuropatiach albo u osób starszych z cienką, delikatną skórą. Nie wolno zakładać, że skoro opiekun wytrzymuje taką temperaturę dłonią, to pacjent też będzie bezpieczny. Dobra praktyka pielęgnacyjna wymaga przygotowania wody ciepłej, zwykle w zakresie 37-50°C, kontroli temperatury przed myciem oraz stałej obserwacji reakcji pacjenta.
Pytanie 5
Temperatura wody do wykonania toalety ciała chorego unieruchomionego w łóżku jest zależna od jego upodobań i potrzeb, ale powinna mieścić się w przedziale
A. 37°-50°CPoprawna odpowiedź
B. 18°-22°C
C. 23°-36°CTwoja odpowiedź
D. 51°-60°C
Niepoprawna odpowiedź. Przy toalecie ciała osoby unieruchomionej w łóżku nie wystarczy kierować się samym odczuciem, że woda jest jakoś ciepła albo chłodna. Zakres 51°-60°C jest zbyt wysoki do bezpiecznego mycia skóry. Taka temperatura może prowadzić do podrażnienia, zaczerwienienia, a nawet oparzenia, szczególnie u osób starszych, wyniszczonych, z cienką skórą, zaburzeniami krążenia lub neuropatią cukrzycową. Częsty błąd polega na myśleniu, że im cieplejsza woda, tym lepiej rozluźnia i dokładniej myje. W pielęgnacji to nie działa w ten sposób, bo bezpieczeństwo tkanek i komfort pacjenta są ważniejsze niż odczucie mocnego ciepła. Zakres 23°-36°C jest z kolei zbyt chłodny dla toalety całego ciała w łóżku. Może wywołać dreszcze, napięcie mięśni, niepokój chorego i ogólne wychłodzenie, bo pacjent leżący zwykle ma mniejszą aktywność ruchową i gorzej kompensuje utratę ciepła. Temperatura 18°-22°C odpowiada raczej chłodnej wodzie lub temperaturze otoczenia, a nie wodzie do mycia ciała. Użycie takiej wody byłoby niekomfortowe i niezgodne z zasadami dobrej praktyki opiekuńczej. Właściwy zakres to 37°-50°C, przy czym wodę trzeba kontrolować w czasie czynności, wymieniać gdy stygnie i zawsze brać pod uwagę stan skóry oraz reakcję chorego. Z mojego doświadczenia najwięcej pomyłek bierze się z nieuwzględnienia tego, że pacjent leżący szybciej marznie niż osoba samodzielna pod prysznicem.
Pytanie 6
Przemieszczenie pacjenta leżącego z łóżka na wózek leżący należy wykonać przy użyciu
A. drabinki przyłóżkowej.
B. krążka do obracania.
C. pionizatora medycznego.
D. maty ślizgowej.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Do przemieszczenia pacjenta leżącego z łóżka na wózek leżący stosuje się matę ślizgową, bo jest to sprzęt przeznaczony właśnie do transferu bocznego, czyli przesuwania pacjenta w pozycji leżącej z jednej powierzchni na drugą. Mata zmniejsza tarcie między ciałem pacjenta a podłożem, dzięki czemu nie trzeba go podnosić siłowo. To ważne dla bezpieczeństwa chorego, ale też dla kręgosłupa opiekuna. W praktyce łóżko i wózek powinny być ustawione na podobnej wysokości, hamulce muszą być zablokowane, a pacjenta trzeba poinformować, co będzie robione. Dobrą praktyką jest praca minimum w dwie osoby, szczególnie gdy pacjent jest ciężki, wiotki, po udarze albo nie współpracuje. Moim zdaniem mata ślizgowa to jedno z tych udogodnień, które naprawdę robi różnicę w codziennej opiece, bo zmniejsza ryzyko otarć skóry, przeciążeń mięśni i niekontrolowanego zsunięcia się pacjenta. Przy transferze trzeba też pilnować drenów, cewnika, wkłuć, pościeli i prawidłowego ułożenia głowy oraz kończyn.
Pytanie 7
Opiekun medyczny przed wykonywaniem mycia głowy w łóżku, zapytał pacjenta o zgodę na wykonanie czynności higienicznej. Tym samym opiekun zapewnił pacjentowi prawo do
A. dostępu do informacji o prawach pacjenta.
B. wyrażenia zgody lub odmowy na udzielanie świadczeń.Twoja odpowiedź
C. ochrony danych osobowych.
D. dostępu do informacji o stanie zdrowia.
Poprawna odpowiedź. Opiekun, pytając pacjenta o zgodę przed myciem głowy w łóżku, realizuje przede wszystkim prawo pacjenta do wyrażenia zgody albo odmowy na udzielanie świadczeń. To ważne, bo nawet czynność higieniczna, taka jak toaleta głowy, zmiana bielizny czy kąpiel w łóżku, dotyczy ciała pacjenta i jego intymności. Nie można zakładać, że pacjent na wszystko się zgadza tylko dlatego, że przebywa w szpitalu lub zakładzie opiekuńczym. Dobra praktyka wygląda tak: opiekun wyjaśnia, co chce zrobić, np. umyjemy dziś włosy w łóżku, zabezpieczę pościel i zapewnię Pani/Panu prywatność, a następnie czeka na zgodę. Moim zdaniem to jeden z podstawowych elementów profesjonalnej opieki, bo buduje zaufanie i zmniejsza stres pacjenta. Zgoda powinna być świadoma, dobrowolna i poprzedzona prostą informacją o przebiegu czynności. Jeśli pacjent odmawia, nie wolno go zmuszać, tylko trzeba ustalić przyczynę odmowy, zaproponować inny termin albo poinformować pielęgniarkę, gdy sytuacja może wpływać na stan higieniczny lub bezpieczeństwo chorego.
Pytanie 8
Podopiecznemu z chorobą zwyrodnieniową odcinka lędźwiowego kręgosłupa, który ma związane z tym problemy z samodzielnym wykonywaniem niektórych czynności dnia codziennego, opiekun powinien zaproponować używanie
A. przyrządu do zakładania skarpetek.Twoja odpowiedź
B. sztućców z pogrubioną rączką.
C. talerza z podwyższonym rantem.
D. przyrządu do zapinania guzików.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest przyrząd do zakładania skarpetek, bo choroba zwyrodnieniowa odcinka lędźwiowego kręgosłupa bardzo często ogranicza schylanie się, zginanie tułowia do przodu i skręty. Zakładanie skarpet wymaga właśnie pochylenia się do stóp, a to może nasilać ból lędźwi, powodować sztywność mięśni przykręgosłupowych albo nawet ryzyko utraty równowagi. Taki prosty przyrząd pozwala wsunąć skarpetkę na stopę bez głębokiego zgięcia kręgosłupa. Podopieczny siedzi stabilnie, najlepiej na krześle z oparciem, wkłada skarpetkę na plastikową lub materiałową prowadnicę i za pomocą pasków naciąga ją na stopę. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczne rozwiązanie, bo wspiera samodzielność, a jednocześnie nie przeciąża kręgosłupa. W dobrej praktyce opiekuńczej zawsze dobiera się pomoc techniczną do konkretnego ograniczenia funkcjonalnego, a nie tylko do rozpoznania choroby. Przy zmianach zwyrodnieniowych lędźwi ważna jest ergonomia, unikanie gwałtownego schylania, nauka bezpiecznych pozycji oraz zachęcanie do wykonywania czynności w granicach możliwości pacjenta.
Pytanie 9
Pacjent ma założony cewnik Foleya do pęcherza moczowego. W zestawie do wymiany worka na mocz, oprócz miski nerkowatej, podkładu higienicznego, jednorazowego fartucha, gazika i płynu antyseptycznego, na tacy opiekun powinien umieścić:
A. miskę, basen, jałowy worek na mocz.
B. rękawiczki jednorazowe, miskę, worek na mocz.
C. rękawiczki jednorazowe, pean, jałowy worek na mocz.Twoja odpowiedź
D. ligninę, wiadro, worek na mocz.
Poprawna odpowiedź. W tym zestawie kluczowe są rękawiczki jednorazowe, pean oraz jałowy worek na mocz, bo wymiana worka przy cewniku Foleya to czynność, w której bardzo łatwo przenieść drobnoustroje do układu moczowego. Rękawiczki chronią pacjenta i opiekuna, ale trzeba pamiętać, że same rękawiczki nie zastępują higienicznej dezynfekcji rąk. Pean służy do czasowego zaciśnięcia drenu cewnika lub przewodu, żeby nie dopuścić do wycieku moczu i cofania się treści z worka w stronę pęcherza. To ma znaczenie praktyczne, bo cofanie moczu zwiększa ryzyko zakażenia dróg moczowych. Jałowy worek jest potrzebny dlatego, że układ cewnik–dren–worek powinien być traktowany jak układ zamknięty i możliwie czysty mikrobiologicznie. Moim zdaniem to jeden z tych drobiazgów, które w pracy opiekuna robią dużą różnicę: worek musi być jałowy, końcówki nie wolno dotykać palcami, miejsce połączenia trzeba odkazić, a worek po założeniu powinien wisieć poniżej poziomu pęcherza, ale nie leżeć na podłodze. Dobra praktyka to też obserwacja ilości, barwy i zapachu moczu oraz zgłoszenie niepokojących zmian personelowi pielęgniarskiemu.
Pytanie 10
Pacjentka ze stomią krępuje się z powodu wydalania dużej ilości gazów. Opiekun medyczny w tej sytuacji powinien zaproponować jej ograniczenie spożywania pokarmów
A. wzdymających.Twoja odpowiedź
B. papkowatych.
C. płynnych.
D. lekkostrawnych.
Poprawna odpowiedź. Ograniczenie pokarmów wzdymających jest właściwą propozycją, bo u pacjentów ze stomią ilość gazów w worku stomijnym ma bardzo duże znaczenie praktyczne i psychiczne. Gazy powodują rozdęcie worka, ryzyko jego odklejenia, nieprzyjemny zapach oraz uczucie wstydu, szczególnie w sytuacjach społecznych. Do produktów wzdymających zalicza się między innymi kapustę, groch, fasolę, cebulę, kalafior, brokuły, napoje gazowane, czasem też świeże pieczywo i produkty mocno fermentujące. Opiekun medyczny nie powinien samodzielnie układać diety leczniczej, ale może zgodnie z dobrą praktyką edukować pacjentkę, obserwować reakcję organizmu i przekazać informacje pielęgniarce lub dietetykowi. Moim zdaniem warto tu mówić spokojnie i bez zawstydzania, bo dla osoby ze stomią temat gazów bywa naprawdę krępujący. Pomocne jest prowadzenie prostego dzienniczka: co pacjentka zjadła, kiedy pojawiło się więcej gazów, czy worek się nadmiernie napełniał. Trzeba też pamiętać o dokładnym żuciu, regularnych posiłkach, unikaniu połykania powietrza podczas szybkiego jedzenia oraz o prawidłowym doborze worka, np. z filtrem węglowym, jeśli jest dostępny. To łączy pielęgnację stomii, profilaktykę powikłań i wsparcie emocjonalne pacjentki.
Pytanie 11
Opiekun pomaga podopiecznej w przemieszczaniu się na wózek inwalidzki i korzystaniu z toalety. Foliowy fartuch ochronny, w który jest ubrany, po zakończeniu tych czynności powinien
A. odłożyć do wyschnięcia.
B. osuszyć i złożyć.
C. umieścić w czerwonym worku.Poprawna odpowiedź
D. umieścić w niebieskim worku.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest zrozumienie, że foliowy fartuch ochronny po kontakcie z czynnościami higieniczno-wydalniczymi nie jest zwykłym elementem wyposażenia, który można sobie odłożyć na bok. Podczas przemieszczania osoby na wózek i pomocy w toalecie istnieje duże ryzyko kontaktu z materiałem biologicznym: moczem, kałem, potem, wydzielinami, zabrudzoną odzieżą lub powierzchniami w łazience. Nawet jeśli fartuch wygląda „czysto”, to nie znaczy, że jest bezpieczny mikrobiologicznie. To częsty błąd myślowy: oceniamy zagrożenie wzrokiem, a drobnoustrojów przecież nie widać. Odkładanie fartucha do wyschnięcia jest nieprawidłowe, bo wilgoć i zabrudzenia mogą sprzyjać przenoszeniu zakażeń, a sam fartuch staje się źródłem skażenia otoczenia. Osuszanie i składanie również nie ma sensu w przypadku jednorazowej ochrony foliowej; takie manipulowanie zwiększa ryzyko zabrudzenia rąk i odzieży opiekuna. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie przy zdejmowaniu środków ochrony osobistej najłatwiej zrobić mały błąd, który potem ma duże znaczenie. Niebieski worek nie jest właściwym wyborem dla odpadu potencjalnie zakaźnego po czynnościach przy wydalaniu. Standard postępowania jest prosty: jednorazowy fartuch po użyciu, jeśli mógł zostać skażony materiałem biologicznym, trafia do czerwonego worka na odpady zakaźne, najlepiej od razu w miejscu wykonania czynności. Potem obowiązkowo higiena rąk, bo sam worek nie załatwia całej sprawy bezpieczeństwa.
Pytanie 12
Wśród przyczyn szerzenia się zakażeń wewnątrzszpitalnych na pierwsze miejsce wysuwa się nieprzestrzeganie
A. zasad antybiotykoterapii chorych zakaźnie.
B. izolowania chorych zakaźnie.Twoja odpowiedź
C. higienicznego mycia rąk personelu szpitalnego.Poprawna odpowiedź
D. zasad odwiedzania pacjentów w szpitalu.
Niepoprawna odpowiedź. W zakażeniach wewnątrzszpitalnych łatwo skupić się na izolacji, antybiotykach albo odwiedzinach, bo te sprawy brzmią bardzo poważnie i rzeczywiście mają znaczenie. Jednak nie są one najczęstszą przyczyną szerzenia się zakażeń w codziennej pracy oddziału. Izolowanie pacjentów zakaźnych jest konieczne przy określonych chorobach i drobnoustrojach alarmowych, ale nawet najlepsza sala izolacyjna nie zadziała, jeśli personel po kontakcie z pacjentem, jego łóżkiem, basenem czy opatrunkiem nie wykona higieny rąk. To taki prosty łańcuch zakażenia: źródło drobnoustrojów, droga przeniesienia i osoba podatna. Ręce bardzo często są właśnie tą drogą przeniesienia. Antybiotykoterapia również jest ważna, szczególnie racjonalny dobór leku, dawki i czasu leczenia, bo nadużywanie antybiotyków sprzyja lekooporności. Nie rozwiązuje jednak problemu mechanicznego przenoszenia bakterii z pacjenta na pacjenta. Zasady odwiedzin też pomagają ograniczać ryzyko, zwłaszcza gdy odwiedzający są chorzy lub nie stosują dezynfekcji rąk, ale w praktyce największy i najczęstszy kontakt z wieloma pacjentami ma personel. Typowy błąd myślowy polega na tym, że szuka się dużych procedur i skomplikowanych metod, a pomija podstawę: higieniczne mycie i dezynfekcję rąk. Z mojego doświadczenia w nauce zawodu właśnie te najprostsze czynności najłatwiej zaniedbać, bo robi się je wiele razy dziennie i człowiek zaczyna działać automatycznie.
Pytanie 13
Pacjentka w pierwszych tygodniach po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego powinna siadać
A. na taborecie.
B. na krześle.Twoja odpowiedź
C. na wózku inwalidzkim.
D. na fotelu.
Poprawna odpowiedź. W pierwszych tygodniach po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego najbezpieczniejsze jest siadanie na stabilnym, dość wysokim krześle, najlepiej z oparciem i podłokietnikami. Chodzi o to, żeby nie doprowadzać do nadmiernego zgięcia w stawie biodrowym, zwykle powyżej 90°, oraz nie wymuszać przywiedzenia i rotacji kończyny operowanej. Takie ruchy zwiększają ryzyko zwichnięcia endoprotezy, szczególnie świeżo po zabiegu, gdy tkanki miękkie jeszcze się goją. Dobre krzesło powinno być twarde, nie zapadać się, stać stabilnie na podłożu i umożliwiać pacjentce wstawanie przez oparcie rąk o podłokietniki albo siedzisko. W praktyce często podwyższa się siedzisko specjalną nakładką lub poduszką klinową. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się banalne, a realnie chronią pacjenta przed powikłaniami. Podczas siadania pacjentka powinna cofnąć się do krzesła, poczuć siedzisko pod kolanami, wysunąć lekko operowaną nogę do przodu i dopiero wtedy spokojnie usiąść, bez skręcania tułowia.
Pytanie 14
Pacjentce, która skarży się na występowanie zaparć atonicznych (wynikających ze zwolnienia perystaltyki jelit), opiekun powinien zaproponować przede wszystkim zwiększenie spożycia produktów
A. zbożowych nieprzetworzonych.Poprawna odpowiedź
B. z dużą zawartością witaminy A.
C. o niskim indeksie glikemicznym.
D. zawierających dużą ilość białka.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić ogólnie zdrowe żywienie z konkretnym postępowaniem przy zaparciach atonicznych. Produkty o niskim indeksie glikemicznym są bardzo ważne na przykład u osób z cukrzycą, insulinoopornością albo przy kontroli masy ciała, ale sam niski indeks glikemiczny nie oznacza automatycznie działania pobudzającego perystaltykę jelit. Czasem produkt ma niski indeks, a błonnika ma niewiele, więc w zaparciach nie będzie najlepszym rozwiązaniem. Duża ilość białka też nie rozwiązuje problemu zwolnionej perystaltyki. Dieta wysokobiałkowa, szczególnie uboga w warzywa, owoce i produkty pełnoziarniste, może wręcz sprzyjać twardszym stolcom, jeśli pacjent mało pije. To dość częsty błąd myślowy: skoro białko kojarzy się z regeneracją i siłą, to wydaje się dobre na wszystko, a tak nie jest. Produkty bogate w witaminę A są ważne dla nabłonków, skóry, odporności i wzroku, ale nie są podstawowym elementem leczenia dietetycznego zaparć atonicznych. W praktyce opiekuńczej przy takim problemie patrzymy przede wszystkim na błonnik, płyny, regularność posiłków, możliwość ruchu oraz komfort korzystania z toalety. Z mojego doświadczenia warto też pamiętać, że nagłe dosypanie dużej ilości otrębów bez zwiększenia picia może skończyć się wzdęciami i bólem brzucha, więc zalecenia trzeba wdrażać rozsądnie, krok po kroku.
Pytanie 15
Pacjent ze złamaniem obu kończyn górnych nie może sam przyjąć zleconych przez lekarza tabletek, których nie można rozdrabniać. Wskaż najbardziej właściwy sposób udzielenia pomocy w przyjęciu leku.
A. Polecenie podania leku przez innego chorego.
B. Położenie leku na nasadę języka i podanie wody do popicia.Twoja odpowiedź
C. Rozpuszczenie tabletki w przegotowanej wodzie.
D. Podzielenie leku na dwie części i podanie z wodą.
Poprawna odpowiedź. Wybrany sposób jest najbardziej właściwy, bo tabletki, której nie wolno rozdrabniać, nie należy dzielić, kruszyć ani rozpuszczać. Trzeba pomóc pacjentowi przyjąć lek w takiej postaci, w jakiej został zlecony, czyli w całości. W praktyce wygląda to tak: pacjent powinien być w pozycji siedzącej lub półsiedzącej, z głową stabilnie ułożoną, najlepiej lekko pochyloną do przodu. Po higienie rąk i upewnieniu się, że to właściwy pacjent oraz właściwy lek, tabletkę można położyć na nasadę języka i podać wodę do popicia. Potem trzeba chwilę obserwować, czy pacjent połknął lek i czy nie pojawia się kaszel, krztuszenie albo trudność w przełykaniu. Moim zdaniem to jest taki drobny zabieg, ale wymaga dużej uważności, bo łatwo zrobić coś automatycznie i naruszyć zasadę bezpiecznej farmakoterapii. Dobra praktyka mówi też, żeby nie dotykać tabletki gołą ręką, nie zostawiać leków przy pacjencie niesamodzielnym i nie zmieniać postaci leku bez decyzji lekarza albo farmaceuty. U pacjenta ze złamaniem obu kończyn górnych problemem nie jest połykanie, tylko brak możliwości samodzielnego podniesienia tabletki i szklanki. Pomoc polega więc na asyście technicznej, a nie na modyfikowaniu leku.
Pytanie 16
Niedobór witaminy C w pożywieniu może być przyczyną zachorowania na
A. anemię.
B. zapalenie wielonerwowe.
C. kurzą ślepotę.
D. szkorbut.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Niedobór witaminy C w diecie prowadzi klasycznie do szkorbutu. Witamina C, czyli kwas askorbinowy, jest potrzebna do prawidłowej syntezy kolagenu, a kolagen buduje m.in. skórę, dziąsła, naczynia krwionośne, więzadła i tkanki gojących się ran. Gdy tej witaminy brakuje, naczynia włosowate stają się kruche, pojawiają się wybroczyny, krwawienia z dziąseł, rozchwianie zębów, bóle stawów, osłabienie oraz bardzo wolne gojenie ran. W praktyce opiekuna medycznego taka wiedza jest ważna, bo u osób starszych, niedożywionych, po zabiegach, z dysfagią albo jedzących bardzo monotonnie objawy mogą narastać po cichu. Dobra praktyka to obserwować stan jamy ustnej, skóry i apetytu, zgłaszać niepokojące zmiany pielęgniarce oraz wspierać dietę bogatą w warzywa i owoce: paprykę, natkę pietruszki, kiszoną kapustę, cytrusy, porzeczki czy ziemniaki. Moim zdaniem warto pamiętać, że witamina C łatwo ulega stratom podczas długiego gotowania, więc sposób przygotowania posiłku też ma znaczenie, nie tylko sama lista produktów.
Pytanie 17
Za przewodzenie impulsów nerwowych pomiędzy receptorami, ośrodkowym układem nerwowym a mięśniami odpowiada
A. obwodowy układ nerwowy.Poprawna odpowiedź
B. ośrodkowy układ nerwowy.Twoja odpowiedź
C. układ limfatyczny.
D. układ hormonalny.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić pojęcia, bo wszystkie wymienione układy są ważne dla funkcjonowania organizmu, ale nie każdy z nich przewodzi impulsy nerwowe pomiędzy receptorami, ośrodkowym układem nerwowym i mięśniami. Układ limfatyczny odpowiada głównie za odpływ chłonki, udział w odporności oraz transport niektórych substancji, zwłaszcza związanych z gospodarką płynami i reakcjami immunologicznymi. Nie jest układem przewodzącym impulsy nerwowe, choć oczywiście stan zapalny czy obrzęk może pośrednio wpływać na komfort pacjenta i uciskać tkanki. To jednak inny mechanizm. Ośrodkowy układ nerwowy, czyli mózgowie i rdzeń kręgowy, przetwarza informacje, koordynuje reakcje i wydaje polecenia, ale same połączenia z receptorami oraz mięśniami realizują nerwy obwodowe. Typowy błąd myślowy polega na uznaniu, że skoro mózg steruje ruchem, to całe przewodzenie do mięśni należy przypisać tylko jemu. W rzeczywistości mózg bez nerwów obwodowych nie miałby jak odebrać informacji z ciała ani wysłać sygnału wykonawczego. Układ hormonalny działa jeszcze inaczej: przekazuje informacje za pomocą hormonów wydzielanych do krwi, na przykład insuliny, adrenaliny czy hormonów tarczycy. Jest to regulacja wolniejsza i bardziej chemiczna, a nie szybkie przewodzenie impulsów elektrycznych w neuronach. Z mojego doświadczenia w nauce anatomii pomaga proste skojarzenie: ośrodkowy układ nerwowy analizuje i decyduje, a obwodowy układ nerwowy doprowadza sygnały do centrum i odprowadza je do efektorów, czyli między innymi mięśni. W pracy opiekuńczej ta wiedza przydaje się przy obserwacji czucia, ruchomości, napięcia mięśniowego, asymetrii twarzy czy nagłego osłabienia kończyny. Takie objawy trzeba traktować poważnie i przekazywać zespołowi medycznemu, zgodnie z zasadami bezpiecznej opieki i dokumentowania zmian stanu pacjenta.
Pytanie 18
W profilaktyce odleżyn u pacjenta osłabionego unieruchomionego w łóżku istotne jest
A. stosowanie wysokobiałkowej diety.Twoja odpowiedź
B. podawanie dużej ilości wody do picia.
C. prowadzenie ćwiczeń oddechowych.
D. wykonywanie ćwiczeń biernych.
Poprawna odpowiedź. Stosowanie wysokobiałkowej diety jest tu odpowiedzią najlepiej trafiającą w profilaktykę odleżyn, bo skóra i tkanki podskórne potrzebują białka do regeneracji, utrzymania elastyczności i gojenia drobnych uszkodzeń. U osoby osłabionej, długo leżącej, ryzyko odleżyn rośnie nie tylko przez ucisk, ale też przez niedożywienie, spadek masy mięśniowej, gorsze ukrwienie i obniżoną odporność. Białko jest potrzebne do syntezy kolagenu, odbudowy naskórka, pracy układu immunologicznego oraz utrzymania prawidłowego poziomu albumin. W praktyce oznacza to np. podawanie produktów takich jak jaja, twaróg, jogurt naturalny, mięso, ryby, rośliny strączkowe, a przy wskazaniach także preparaty odżywcze zalecone przez lekarza lub dietetyka. Moim zdaniem w opiece łatwo o tym zapomnieć, bo dużo mówi się o zmianie pozycji, a dieta czasem schodzi na drugi plan. Dobre standardy profilaktyki odleżyn obejmują ocenę ryzyka, np. skalą Norton lub Braden, regularną zmianę ułożenia, kontrolę skóry, stosowanie materaca przeciwodleżynowego, ale też ocenę stanu odżywienia i nawodnienia. Sama dieta nie zastąpi odciążania miejsc narażonych na ucisk, jednak bez odpowiedniej podaży białka nawet najlepsza pielęgnacja skóry może nie dać oczekiwanego efektu.
Pytanie 19
Po umyciu oczu opiekun, wykonując toaletę twarzy pacjentce nieprzytomnej, powinien zacząć mycie od
A. czoła.Twoja odpowiedź
B. policzków.
C. ust.
D. nosa.
Poprawna odpowiedź. Po umyciu oczu toaletę twarzy pacjentki nieprzytomnej rozpoczyna się od czoła, ponieważ obowiązuje zasada mycia od okolic najczystszych do bardziej narażonych na zabrudzenie i skolonizowanie drobnoustrojami. Czoło jest zwykle mniej zanieczyszczone niż okolica nosa, ust czy brody, dlatego taki kierunek pracy zmniejsza ryzyko przenoszenia wydzielin i bakterii po twarzy. W praktyce opiekun powinien używać czystej myjki lub gazika, delikatnie zwilżonego wodą albo preparatem przeznaczonym do toalety, i wykonywać ruchy spokojne, bez mocnego tarcia skóry. U pacjentki nieprzytomnej trzeba też szczególnie uważać na bezpieczeństwo: obserwować reakcję skóry, zabezpieczyć pościel przed zamoczeniem, nie zalewać okolicy nosa i ust oraz cały czas kontrolować ułożenie głowy. Moim zdaniem to jest jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale pokazują profesjonalizm opiekuna. Dobra praktyka pielęgnacyjna mówi: oczy osobno, potem czoło, następnie pozostałe części twarzy, a okolice ust na końcu, bo tam najczęściej są ślina, resztki wydzieliny i większe ryzyko zakażenia.
Pytanie 20
Pielęgnacja przeciwodleżynowa pacjenta z paraplegią, leżącego w łóżku, powinna polegać między innymi na eliminowaniu ucisku w okolicy zagrożonej oraz myciu skóry
A. ciepłą wodą z mydłem o pH 4,5, osuszeniu, natarciu kremem odżywczym i pokryciu skóry talkiem.
B. ciepłą wodą z mydłem o pH 5,5, delikatnym osuszaniu i pokryciu skóry oliwką.Twoja odpowiedź
C. letnią wodą z mydłem o pH 5,5, delikatnym osuszaniu, pokryciu skóry oliwką i talkiem.
D. letnią wodą z mydłem o pH 4,5, energicznym osuszaniu i pokryciu skóry wazeliną.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszy jest wybór pielęgnacji skóry ciepłą wodą z mydłem o pH 5,5, z delikatnym osuszaniem i natłuszczeniem skóry oliwką. Skóra ma naturalny lekko kwaśny płaszcz ochronny, zwykle około pH 5,5, dlatego takie mydło mniej narusza barierę naskórkową i nie przesusza tak mocno skóry. U pacjenta z paraplegią ryzyko odleżyn jest duże, bo często nie czuje ucisku, bólu albo dyskomfortu i sam nie zmienia pozycji w odpowiednim momencie. Dlatego sama higiena to za mało, ale jest bardzo ważnym elementem profilaktyki. Ciepła, nie gorąca woda poprawia komfort i nie drażni skóry. Delikatne osuszanie, najlepiej przez przykładanie ręcznika, a nie tarcie, chroni naskórek przed mikrourazami. Oliwka pomaga natłuścić skórę i ograniczyć jej wysychanie, choć moim zdaniem trzeba pamiętać, żeby nie nakładać jej przesadnie dużo, bo skóra ma oddychać i nie może być stale wilgotna. W praktyce przy toalecie należy obejrzeć okolice kości krzyżowej, pięt, łokci, bioder i kostek. Jeśli widać zaczerwienienie, które nie blednie po odciążeniu, to jest już sygnał alarmowy. Dobre standardy opieki mówią też o regularnej zmianie pozycji, stosowaniu materaca przeciwodleżynowego, wygładzaniu prześcieradła, unikaniu fałd i okruszków oraz dbaniu o odżywienie i nawodnienie pacjenta.
Pytanie 21
W trakcie wykonywania toalety jamy ustnej u przytomnego, ale niesamodzielnego pacjenta należy
A. zabezpieczyć poduszkę przed zamoczeniem, rozkładając na niej ręcznik.
B. podłożyć pod brodę pacjenta ręcznik.Twoja odpowiedź
C. posadzić pacjenta z pochyleniem do przodu.
D. przytrzymywać głowę pacjenta w trakcie mycia zębów.
Poprawna odpowiedź. Podłożenie ręcznika pod brodę pacjenta jest właściwym elementem toalety jamy ustnej u osoby przytomnej, ale niesamodzielnej. Chodzi tu o ochronę odzieży, pościeli i skóry pacjenta przed zamoczeniem śliną, wodą, pastą lub płynem do płukania. W praktyce ręcznik układa się tak, żeby obejmował okolice szyi i górnej części klatki piersiowej, a nie uciskał krtani ani nie utrudniał oddychania. To drobna czynność, ale bardzo ważna dla komfortu i bezpieczeństwa. Moim zdaniem właśnie takie szczegóły pokazują dobrą jakość opieki, bo pacjent po zabiegu nie powinien leżeć w wilgotnej piżamie czy na mokrej pościeli. Zgodnie z dobrymi praktykami opiekun przygotowuje wcześniej szczoteczkę, pastę, kubek, nerkowatą miskę, rękawiczki jednorazowe i ręcznik, a pacjenta informuje, co będzie robił. Przy pacjencie niesamodzielnym trzeba działać spokojnie, obserwować połykanie, odruch kaszlowy i ryzyko zakrztuszenia. Ręcznik pod brodą jest więc nie tylko „dla porządku”, ale też elementem higieny, profilaktyki podrażnień skóry i utrzymania godności chorego.
Pytanie 22
Worek na odpady medyczne zakaźne powinien być zamknięty po wypełnieniu maksymalnie do
A. 1/2 pojemności.
B. 3/4 pojemności.Twoja odpowiedź
C. 2/3 pojemności.Poprawna odpowiedź
D. 4/5 pojemności.
Niepoprawna odpowiedź. Przy odpadach medycznych zakaźnych nie chodzi tylko o to, żeby worek jeszcze jakoś się zmieścił do pojemnika albo żeby wykorzystać go prawie do końca. Zasada maksymalnego wypełnienia do 2/3 pojemności wynika z bezpieczeństwa epidemiologicznego i organizacji pracy. Wypełnienie do 3/4 może wydawać się rozsądne, bo worek nie jest jeszcze całkiem pełny, ale w praktyce zostaje już za mało miejsca na pewne zamknięcie. Podczas przenoszenia taki worek łatwiej się rozciąga, może pęknąć albo zabrudzić zewnętrzną powierzchnię. Wypełnienie do 4/5 jest jeszcze bardziej ryzykowne, bo przypomina już upychanie odpadów, a tego absolutnie nie powinno się robić przy materiale potencjalnie zakaźnym. Typowy błąd myślowy polega tu na patrzeniu ekonomicznie: skoro worek kosztuje, to trzeba go zapełnić jak najbardziej. W ochronie zdrowia ważniejsze jest jednak ograniczenie ryzyka kontaktu z krwią, wydzielinami i skażonym materiałem. Z kolei zamykanie worka przy 1/2 pojemności jest zbyt wczesne w stosunku do przyjętego standardu. Nie jest to zwykle niebezpieczne dla personelu, ale powoduje niepotrzebne zwiększenie liczby worków, częstszy transport odpadów i większe koszty utylizacji. Najlepszą granicą organizacyjną jest więc 2/3 pojemności: wystarczająco dużo, żeby racjonalnie wykorzystać worek, ale jeszcze bezpiecznie, żeby go zamknąć i przekazać dalej zgodnie z procedurą.
Pytanie 23
Który przybór będzie pomocny pacjentowi po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego podczas wykonywania czynności samoobsługowych?
A. Ułatwiający przeciąganie guzików w ubraniach.
B. Do zakładania butów z krótką rączką.
C. Do zakładania skarpet.Twoja odpowiedź
D. Ułatwiający zasuwanie suwaków w spodniach.
Poprawna odpowiedź. Najbardziej przydatnym przyborem po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego jest pomoc do zakładania skarpet, czyli tzw. zakładacz do skarpet. Wynika to z ograniczeń pooperacyjnych, które mają chronić sztuczny staw przed zwichnięciem i przeciążeniem. Pacjent zwykle nie powinien nadmiernie zginać biodra, szczególnie powyżej około 90°, krzyżować nóg ani wykonywać gwałtownych skrętów kończyny do środka, oczywiście zgodnie z zaleceniami lekarza i fizjoterapeuty. Zakładanie skarpety normalnie wymaga pochylenia tułowia i przyciągnięcia stopy do ręki, a to właśnie może naruszyć zasady bezpieczeństwa po endoprotezoplastyce. Zakładacz pozwala wsunąć skarpetę na specjalną rynienkę, opuścić ją do stopy i naciągnąć bez głębokiego schylania się. W praktyce opiekun powinien nauczyć pacjenta spokojnego używania tego sprzętu, najlepiej w pozycji siedzącej na stabilnym krześle z podłokietnikami. Moim zdaniem to drobny przyrząd, ale bardzo poprawia samodzielność i daje pacjentowi poczucie kontroli nad codziennymi czynnościami. Dobrą praktyką jest też stosowanie podwyższonego siedziska, chwytaka oraz łyżki do butów z długą rączką, ale akurat w tym pytaniu chodzi o pomoc przy skarpetach.
Pytanie 24
Starszemu podopiecznemu, u którego występuje ograniczenie możliwości ruchowych, podczas wstawania z łóżka opiekun powinien udzielić pomocy, rozpoczynając działania od
A. upewnienia się, czy podopieczny zażył środki przeciwbólowe.
B. upewnienia się co do możliwości podopiecznego.Twoja odpowiedź
C. zastosowania podnośnika łóżkowego.
D. obniżenia wezgłowia łóżka.
Poprawna odpowiedź. Najpierw trzeba upewnić się, jakie są aktualne możliwości podopiecznego, bo bez tej oceny opiekun działa trochę „w ciemno”. Przy wstawaniu z łóżka u osoby starszej z ograniczoną sprawnością ruchową podstawą jest ocena stanu funkcjonalnego: czy podopieczny rozumie polecenia, czy ma siłę w kończynach, czy może usiąść na brzegu łóżka, czy występują zawroty głowy, ból, niedowład, duszność albo lęk przed ruchem. Dopiero po takiej krótkiej, praktycznej ocenie można dobrać sposób pomocy: asekurację, balkonik, laskę, pas transferowy, pomoc drugiej osoby albo sprzęt pomocniczy. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą i zasadą bezpieczeństwa: najpierw ocena, potem działanie. Moim zdaniem to jedna z najważniejszych zasad przy pionizacji, bo chroni i podopiecznego, i opiekuna przed upadkiem oraz przeciążeniem kręgosłupa. W praktyce opiekun powinien powiedzieć, co będzie robione, poprosić podopiecznego o współpracę, sprawdzić obuwie, stabilność podłoża, ustawienie łóżka i dopiero wtedy pomagać w przejściu do siadu, opuszczeniu nóg i wstaniu.
Pytanie 25
Dla pacjenta z nadciśnieniem tętniczym uciążliwym problemem może być
A. zapach acetonu z ust i nadmierna potliwość.
B. podrażnienie warg i języka.
C. nadmierna męczliwość i bóle głowy.Twoja odpowiedź
D. drętwienie lewej ręki i bradykardia.
Poprawna odpowiedź. Nadmierna męczliwość i bóle głowy dobrze pasują do obrazu pacjenta z nadciśnieniem tętniczym. Nadciśnienie bardzo często przez długi czas nie daje wyraźnych objawów, ale gdy wartości ciśnienia są podwyższone albo źle kontrolowane, pacjent może skarżyć się właśnie na bóle głowy, uczucie ciężkości w głowie, osłabienie, szybsze męczenie się, czasem zawroty głowy czy kołatanie serca. Moim zdaniem to jest jedna z tych rzeczy, których w opiece nie wolno lekceważyć, bo pacjent czasem powie tylko: jakoś dziś nie mam siły, boli mnie głowa, a za tym może stać wysokie ciśnienie. W praktyce opiekun powinien obserwować stan chorego, zgłosić do pielęgniarki pogorszenie samopoczucia i, jeśli ma takie zadanie w organizacji pracy, pomóc w pomiarze ciśnienia tętniczego zgodnie z procedurą. Ważne jest spokojne otoczenie, odpoczynek przed pomiarem, właściwy mankiet i zapis wyniku. Dobre praktyki obejmują też zwracanie uwagi na objawy alarmowe: silny ból głowy, zaburzenia mowy, niedowład, ból w klatce piersiowej, duszność czy splątanie. Wtedy nie czeka się, tylko szybko informuje personel medyczny.
Pytanie 26
Którą z informacji opiekun powinien przekazać pielęgniarce?
A. Pacjentka obraziła się na sąsiadkę z sali.
B. Pacjentka sprawnie się porusza.
C. Pacjentka po wstaniu z łóżka skarży się na zawroty głowy.Twoja odpowiedź
D. Pacjentka śpi mimo podanego obiadu.
Poprawna odpowiedź. Informacja o zawrotach głowy po wstaniu z łóżka jest tą, którą opiekun powinien przekazać pielęgniarce jak najszybciej. To może świadczyć o spadku ciśnienia tętniczego przy pionizacji, czyli tzw. hipotensji ortostatycznej, ale też o odwodnieniu, osłabieniu, niedocukrzeniu, zaburzeniach rytmu serca albo działaniu leków. W praktyce taka pacjentka ma zwiększone ryzyko upadku, urazu głowy czy złamania, więc nie jest to zwykła skarga do odnotowania „na potem”. Dobra praktyka jest taka: opiekun zabezpiecza pacjentkę, prosi aby usiadła lub położyła się, nie zostawia jej samej przy łóżku, obserwuje kolor skóry, potliwość, kontakt słowny i zgłasza objaw pielęgniarce. Moim zdaniem to jeden z tych sygnałów, których nie wolno bagatelizować, bo często wyglądają niewinnie, a kończą się upadkiem. Pielęgniarka może wtedy ocenić parametry życiowe, np. ciśnienie i tętno, sprawdzić glikemię jeśli są wskazania, oraz zdecydować o dalszym postępowaniu. To mieści się w standardzie pracy zespołu terapeutycznego: opiekun obserwuje, reaguje w granicach swoich kompetencji i przekazuje istotne zmiany stanu pacjenta osobie uprawnionej.
Pytanie 27
Opiekunowi zlecono dezynfekcję sprzętów w pomieszczeniu, w którym przebywał pacjent chory na gruźlicę. Jakie działanie powinien wykazywać środek dezynfekcyjny, który należy zastosować do wykonania tej pracy?
A. Bakteriobójcze.
B. Sporobójcze.
C. Wirusobójcze.Twoja odpowiedź
D. Prątkobójcze.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W przypadku gruźlicy kluczowe jest dobranie preparatu do rodzaju drobnoustroju, a nie wybranie środka o możliwie najszerszej nazwie działania. Gruźlicę wywołują prątki, czyli bakterie o szczególnej budowie ściany komórkowej, bogatej w lipidy i kwasy mykolowe. Dlatego wymagają preparatu o aktywności prątkobójczej, czasem określanej jako tuberkulobójcza. Mylenie tego z działaniem bakteriobójczym jest dość częste, bo prątki też należą do bakterii, ale w dezynfekcji praktycznej taka ogólna informacja nie wystarcza. Preparat bakteriobójczy może działać na bakterie wegetatywne, a jednocześnie nie mieć potwierdzonej skuteczności wobec Mycobacterium tuberculosis. Działanie wirusobójcze dotyczy wirusów, więc będzie istotne np. przy zakażeniach wirusowych, ale nie rozwiązuje problemu prątków gruźlicy. Z kolei działanie sporobójcze oznacza niszczenie form przetrwalnikowych, na przykład przetrwalników Clostridioides difficile, i jest bardzo wysokim poziomem skuteczności, lecz nie jest tym, o co konkretnie pytamy przy gruźlicy. Typowy błąd polega na myśleniu, że im bardziej groźnie brzmi nazwa działania, tym lepszy wybór. W procedurach epidemiologicznych liczy się dopasowanie środka do czynnika zakaźnego, prawidłowe stężenie, czas działania, dokładne pokrycie powierzchni oraz stosowanie rękawiczek, maseczki i innych środków ochrony. Bez tego nawet dobry preparat może nie zadziałać jak trzeba.
Pytanie 28
Których sprzętów ortopedycznych należy użyć w celu przemieszczenia osoby z porażeniem kończyn dolnych?
A. Podnośnika i wózka inwalidzkiego.Twoja odpowiedź
B. Laski i trójnogu.
C. Wózka inwalidzkiego i balkonika.
D. Kul łokciowych i chodzika.
Poprawna odpowiedź. Podnośnik i wózek inwalidzki to właściwy zestaw sprzętu przy przemieszczaniu osoby z porażeniem kończyn dolnych, szczególnie gdy nie ma ona czynnej kontroli nad nogami albo nie jest w stanie bezpiecznie stanąć. Podnośnik, np. jezdny lub sufitowy, służy do transferu z łóżka na wózek, z wózka na fotel, toaletę czy do kąpieli. Ogranicza dźwiganie pacjenta rękami, a więc chroni zarówno podopiecznego przed upadkiem i urazem, jak i opiekuna przed przeciążeniem kręgosłupa. Wózek inwalidzki natomiast umożliwia dalsze przemieszczanie osoby w pozycji siedzącej. W praktyce trzeba dobrać odpowiednie nosidło, sprawdzić hamulce wózka, podnóżki, ustawienie podopiecznego i stan skóry, bo przy porażeniach łatwo o otarcia oraz odleżyny. Z mojego doświadczenia najważniejsze jest spokojne tłumaczenie każdej czynności i kontrola stabilizacji tułowia, bo same nogi nie dadzą podparcia. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: minimalizujemy ręczne przenoszenie, używamy sprzętu pomocniczego i dbamy o ergonomię pracy.
Pytanie 29
W sytuacji, gdy pacjentka uskarżająca się na niesmak w ustach i ból gardła podczas połykania leków ma do przyjęcia drogą doustną dwie tabletki antybiotyku, powinna połknąć je
A. po jednej tabletce i opiekun powinien podać jej do popicia wodę niegazowaną.Twoja odpowiedź
B. po jednej tabletce i opiekun powinien podać jej do popicia sok pomarańczowy.
C. rozpuszczone w małej ilości wody gazowanej.
D. rozpuszczone w małej ilości soku pomarańczowego.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym postępowaniem jest podanie tabletek pojedynczo, każdej z odpowiednią ilością wody niegazowanej. To jest zgodne z dobrą praktyką przy doustnym przyjmowaniu leków: pacjent powinien siedzieć lub mieć uniesioną górną część ciała, połknąć jedną tabletkę, popić wodą, a dopiero potem przyjąć następną. Zmniejsza to ryzyko zakrztuszenia, utknięcia tabletki w przełyku i podrażnienia błony śluzowej. Moim zdaniem to taki prosty szczegół, który w praktyce robi dużą różnicę, szczególnie u osób osłabionych albo z bólem gardła. Woda niegazowana jest płynem najbardziej neutralnym: nie zmienia istotnie wchłaniania antybiotyku, nie drażni gardła tak jak napój gazowany i nie wchodzi w typowe interakcje jak niektóre soki. Tabletek antybiotyku nie należy samodzielnie rozpuszczać, kruszyć ani mieszać z sokiem, jeżeli nie ma takiego zalecenia w ulotce lub od lekarza. Otoczka tabletki może mieć znaczenie dla smaku, ochrony substancji czynnej albo miejsca wchłaniania. Opiekun powinien też obserwować, czy pacjentka połyka bez kaszlu, duszności i zalegania leku w jamie ustnej. Jeśli ból gardła lub trudności w połykaniu są duże, trzeba zgłosić to pielęgniarce albo lekarzowi, a nie kombinować samemu z formą leku.
Pytanie 30
Która grupa czynności wykonywanych podczas ścielenia łóżka z długotrwale unieruchomionym w łóżku pacjentem narażonym na powstawanie odleżyn ma zastosowanie w ich profilaktyce?
A. Powymiatanie z łóżka okruchów, wygładzenie, naciągnięcie i podłożenie pod materac dolnych warstw pościeli.Twoja odpowiedź
B. Powymiatanie z łóżka okruchów, podłożenie wierzchniego przykrycia pod materac od strony kończyn dolnych pacjenta.
C. Zastosowanie łatwoślizgów, podłożenie wierzchniego przykrycia pod materac od strony kończyn dolnych pacjenta.
D. Zastosowanie łatwoślizgów, naciągnięcie i podłożenie pod materac wykrochmalonych dolnych warstw pościeli.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest przygotowanie łóżka tak, żeby skóra pacjenta nie była uciskana przez drobne, ale bardzo dokuczliwe nierówności. Powymiatanie okruchów z łóżka, wygładzenie pościeli, jej naciągnięcie i prawidłowe podłożenie dolnych warstw pod materac ma bezpośrednie znaczenie w profilaktyce odleżyn. U pacjenta długotrwale unieruchomionego nawet mały fałd prześcieradła, okruch chleba albo zrolowany podkład może działać jak punkt stałego ucisku. A ucisk + wilgoć + tarcie bardzo szybko pogarszają ukrwienie skóry, szczególnie w okolicy kości krzyżowej, pięt, łopatek, łokci i krętarzy. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie takie drobiazgi przy łóżku często robią dużą różnicę. Dobra praktyka pielęgnacyjna mówi, że łóżko osoby leżącej powinno być czyste, suche, równe i bez zagnieceń. Podczas ścielenia trzeba też unikać przesuwania pacjenta po pościeli, bo siły ścinające uszkadzają głębsze warstwy skóry. W praktyce warto przy każdej zmianie pościeli obejrzeć skórę, poprawić ułożenie kończyn, zadbać o pięty i połączyć to z regularną zmianą pozycji oraz stosowaniem materaca przeciwodleżynowego, jeśli jest zalecony.
Pytanie 31
Wskaż prawidłową kolejność czynności przy myciu całego ciała w łóżku.
A. Mycie zębów, oczu, twarzy, uszu, szyi, klatki piersiowej, kończyn górnych, brzucha, pleców i pośladków, podmycie chorej, kończyn dolnych.
B. Mycie zębów, twarzy, oczu, uszu, klatki piersiowej, kończyn górnych, brzucha, pleców i pośladków, kończyn dolnych, podmycie chorej.
C. Mycie zębów, oczu, uszu, twarzy, klatki piersiowej, brzucha, kończyn górnych, pleców i pośladków, kończyn dolnych, podmycie chorej.
D. Mycie zębów, oczu, twarzy, uszu, szyi, klatki piersiowej, kończyn górnych, brzucha, pleców i pośladków, kończyn dolnych, podmycie chorej.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wybrana kolejność jest zgodna z zasadą wykonywania toalety całego ciała od okolic najczystszych do najbardziej narażonych na zanieczyszczenie drobnoustrojami. Najpierw wykonuje się higienę jamy ustnej, potem myje oczy, twarz, uszy i szyję, czyli okolice wymagające delikatności i zwykle najmniej zabrudzone. Dalej przechodzi się do klatki piersiowej, kończyn górnych, brzucha, pleców i pośladków, kończyn dolnych, a podmycie chorej zostawia się na sam koniec. To jest ważne, bo okolica krocza ma największe ryzyko kontaktu z florą bakteryjną, moczem, kałem albo wydzieliną. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które trzeba mieć w głowie automatycznie: czysto do brudnego, góra do dołu, intymne na końcu. W praktyce warto pamiętać o zmianie wody, rękawiczek lub myjki, jeżeli są zabrudzone, oraz o dokładnym osuszaniu fałdów skórnych, pach, pachwin i przestrzeni między palcami. Podczas mycia w łóżku nie chodzi tylko o czystość. To też moment obserwacji skóry: zaczerwienienia, odparzenia, obrzęki, otarcia, zmiany w okolicy kości krzyżowej czy pięt. Dobra praktyka opiekuńcza obejmuje także zapewnienie intymności, zamknięcie drzwi lub użycie parawanu, odsłanianie tylko mytej części ciała i utrzymywanie ciepła chorej, bo pacjent w łóżku szybko marznie.
Pytanie 32
W przypadku, gdy pacjent z powodu postępującego zwyrodnienia stawów ma zniekształcone i usztywnione stawy kończyn górnych, co utrudnia mu wykonywanie codziennych czynności, opiekun medyczny powinien
A. zaopatrzyć podopiecznego w sprzęt pomocniczy poprawiający jego samodzielność.Twoja odpowiedź
B. dopingować podopiecznego do wykonywania bardziej intensywnych ćwiczeń rąk.
C. starać się wyręczać podopiecznego we wszystkich czynnościach samoobsługowych.
D. zachęcać podopiecznego do ćwiczeń oddechowych podczas codziennych czynności.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym działaniem jest zapewnienie podopiecznemu sprzętu pomocniczego, który zwiększa jego samodzielność w czynnościach dnia codziennego. Przy zniekształconych i usztywnionych stawach kończyn górnych problemem nie jest lenistwo pacjenta, tylko realne ograniczenie chwytu, precyzji ruchu, zakresu ruchomości i siły mięśniowej. Dlatego dobre praktyki opiekuńcze zakładają wspieranie niezależności, a nie robienie wszystkiego za pacjenta. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych zasad w pracy opiekuna: pomagać tak, żeby człowiek mógł jeszcze coś zrobić sam, choćby wolniej. Przykłady sprzętu to sztućce z pogrubionymi uchwytami, kubek z dwoma uszami, otwieracze do słoików, szczotka do mycia z długą rączką, chwytak, nakładki na krany, zapinacze do guzików czy specjalne uchwyty do długopisu. Takie pomoce zmniejszają ból, oszczędzają stawy, poprawiają bezpieczeństwo i podtrzymują sprawność w zakresie ADL, czyli podstawowych czynności życiowych. Zgodnie ze standardami opieki dąży się do aktywizacji pacjenta, poszanowania jego autonomii i dopasowania środowiska do deficytów funkcjonalnych. Opiekun medyczny powinien też obserwować, co dokładnie sprawia trudność, zgłosić to zespołowi terapeutycznemu i współpracować np. z fizjoterapeutą lub terapeutą zajęciowym. To jest praktyczne i po prostu rozsądne podejście.
Pytanie 33
Wskaż cel toalety całego ciała w łóżku.
A. Zniwelowanie nieprzyjemnego zapachu na sali.
B. Zapewnienie czystości pościeli i otoczenia.
C. Zabezpieczenie skóry przed zmianami.Twoja odpowiedź
D. Zapobieganie zakażeniom wewnątrzoddziałowym.
Poprawna odpowiedź. Toaleta całego ciała wykonywana w łóżku ma przede wszystkim zabezpieczyć skórę pacjenta przed zmianami, szczególnie gdy osoba jest leżąca, osłabiona, spocona, ma nietrzymanie moczu albo kału, gorączkuje lub długo przebywa w jednej pozycji. Skóra u takiego pacjenta jest bardziej narażona na macerację, otarcia, odparzenia, pęknięcia naskórka i początki odleżyn. Podczas mycia nie chodzi więc tylko o to, żeby pacjent był czysty, ale żeby dokładnie obejrzeć skórę, zwłaszcza okolice kości krzyżowej, pięt, łopatek, łokci, fałdów skórnych, pachwin i okolic intymnych. Z mojego doświadczenia to właśnie przy zwykłej toalecie często najszybciej widać zaczerwienienie, którego wcześniej nikt nie zauważył. Dobra praktyka to mycie od miejsc czystszych do bardziej zanieczyszczonych, dokładne osuszanie skóry przez delikatne dotykanie ręcznikiem, nie tarcie, oraz stosowanie środków ochronnych zaleconych w placówce, np. kremów barierowych. Ważne jest też zapewnienie intymności, komfortu cieplnego i bezpieczeństwa chorego. Toaleta w łóżku jest częścią profilaktyki powikłań unieruchomienia, bo pozwala utrzymać prawidłowy stan skóry i wcześnie wykryć niepokojące zmiany.
Pytanie 34
W celu umycia krocza pacjentki chorej i niesamodzielnej należy przygotować basen, mydło, myjkę, wodę
A. w misce, wodę w dzbanku, ręcznik.Twoja odpowiedź
B. w dzbanku, dwa ręczniki.
C. w dzbanku.
D. w misce, dwa ręczniki.
Poprawna odpowiedź. Do umycia krocza pacjentki chorej i niesamodzielnej przygotowuje się basen, mydło, myjkę, wodę w misce, wodę w dzbanku oraz ręcznik. Taki zestaw ma sens praktyczny: miska służy do nabierania wody do mycia, dzbanek pozwala spokojnie spłukać okolice intymne czystą wodą, a ręcznik jest potrzebny do dokładnego osuszenia skóry. Basen zabezpiecza łóżko i zbiera wodę spływającą podczas toalety, szczególnie gdy pacjentka leży i nie może sama wstać do łazienki. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie porządek w przygotowaniu sprzętu naprawdę ułatwia pracę i zmniejsza stres pacjentki. W standardach opieki ważne jest zachowanie intymności, użycie rękawiczek, osłonięcie pacjentki parawanem lub prześcieradłem oraz mycie od spojenia łonowego w kierunku odbytu, czyli od miejsca czystszego do bardziej zanieczyszczonego. Dzięki temu ogranicza się ryzyko przeniesienia bakterii z okolicy odbytu do cewki moczowej i pochwy. Po umyciu skórę trzeba osuszyć delikatnie, bez tarcia, bo wilgoć sprzyja odparzeniom, maceracji naskórka i zakażeniom. W praktyce dobrze jest też sprawdzić stan skóry: zaczerwienienia, otarcia, upławy, nieprzyjemny zapach czy ból zgłasza się pielęgniarce.
Pytanie 35
W komunikowaniu się z osobą głuchoniewidomą nie stosuje się metody
A. alfabetu punktowego (białej rękawiczki).
B. werbalnej i komunikatów pisanych.Twoja odpowiedź
C. kreślenia na dłoni drukowanych liter.
D. opartej na dotyku i wibracji.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji chodzi o to, że u osoby głuchoniewidomej nie można zakładać skuteczności zwykłej mowy ani typowych komunikatów pisanych. Kanał słuchowy i wzrokowy są znacznie ograniczone albo niedostępne, więc samo powiedzenie czegoś głośniej, pokazanie kartki czy napisanie informacji na tablicy zwykle nie zapewni porozumienia. W opiece i komunikacji stosuje się metody oparte na dotyku, ruchu, wibracji i wyczuwaniu znaków dłonią. Przykładem jest kreślenie drukowanych liter na dłoni, alfabet punktowy, daktylografia do ręki, sygnały dotykowe albo ustalone znaki informujące np. o rozpoczęciu toalety, zmianie pozycji, podaniu posiłku czy wyjściu z pokoju. Dobra praktyka mówi, żeby najpierw nawiązać kontakt dotykowy, przedstawić się ustalonym znakiem, działać spokojnie i nie zaskakiwać podopiecznego. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo nagły dotyk bez informacji może wywołać lęk. Komunikacja musi być indywidualnie dobrana do możliwości osoby, ale nie opiera się rutynowo na mowie i piśmie widzianym wzrokiem.
Pytanie 36
Pacjentce wymieniono worek na mocz. W jaki sposób należy postąpić z workiem zanieczyszczonym moczem?
A. Umieścić w czarnym worku.
B. Umieścić w czerwonym worku.Twoja odpowiedź
C. Włożyć do kaczki.
D. Włożyć do basenu.
Poprawna odpowiedź. Worek na mocz zanieczyszczony moczem traktuje się jako odpad medyczny potencjalnie zakaźny, dlatego powinien trafić do czerwonego worka na odpady medyczne. Chodzi tu nie tylko o sam mocz, ale też o kontakt worka z cewnikiem, drenem, skórą pacjentki i florą bakteryjną środowiska szpitalnego lub opiekuńczego. W praktyce opiekun powinien założyć rękawiczki, nie rozchlapywać zawartości, nie odkładać worka na szafkę czy łóżko, tylko od razu umieścić go w przeznaczonym pojemniku lub czerwonym worku zgodnie z procedurą placówki. Po zakończeniu trzeba zdjąć rękawiczki i wykonać higieniczną dezynfekcję rąk. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się drobne, a realnie chronią pacjentów i personel przed zakażeniami. Czerwony kolor w segregacji odpadów medycznych jest kojarzony z odpadami zakaźnymi, np. materiałami skażonymi wydalinami lub wydzielinami. Dobrym nawykiem jest też sprawdzenie, czy worek nie przecieka i czy pojemnik na odpady nie jest przepełniony, bo wtedy łatwo o zabrudzenie otoczenia.
Pytanie 37
U chorego leżącego należy wykonać mycie całego ciała w łóżku. Przed wykonaniem czynności opiekun medyczny powinien zapoznać się
A. ze stanem chorego.Twoja odpowiedź
B. z dokumentacją na oddziale.
C. ze stanem chorych na sali.
D. ze zleconymi przez lekarza lekami.
Poprawna odpowiedź. Przed myciem całego ciała u chorego leżącego opiekun medyczny powinien przede wszystkim zapoznać się ze stanem konkretnego chorego. To jest podstawa bezpiecznej toalety w łóżku, bo ta czynność nie polega tylko na umyciu skóry. Trzeba ocenić wydolność pacjenta, poziom świadomości, możliwość współpracy, ból, duszność, zawroty głowy, ograniczenia ruchowe, obecność drenów, cewnika, opatrunków, wkłuć, stomii czy ryzyko odleżyn. Moim zdaniem to jeden z tych momentów, gdzie opiekun naprawdę pokazuje myślenie zawodowe, a nie tylko wykonuje zadanie mechanicznie. Przykład: pacjent po udarze może mieć niedowład i trzeba go obracać ostrożnie, a osoba z dusznością nie powinna leżeć całkiem płasko podczas toalety. U chorego z ranami lub zaczerwienieniem skóry należy dobrać delikatną technikę mycia i zgłosić niepokojące zmiany pielęgniarce. Dobra praktyka to także zapewnienie intymności, komfortu cieplnego, przygotowanie sprzętu i obserwacja pacjenta w trakcie czynności. Ocena stanu chorego przed rozpoczęciem pozwala zaplanować kolejność działań, uniknąć powikłań i zachować bezpieczeństwo.
Pytanie 38
Wózek zabiegowy po wykonanej toalecie ciała pacjenta opiekun medyczny powinien
A. umyć pod bieżącą wodą.
B. zdezynfekować preparatem do skóry.
C. zdezynfekować środkiem do sprzętu.Twoja odpowiedź
D. umyć wodą z detergentem.
Poprawna odpowiedź. Wózek zabiegowy po wykonanej toalecie ciała pacjenta należy zdezynfekować środkiem przeznaczonym do sprzętu i powierzchni medycznych. To jest właściwe postępowanie, bo wózek miał kontakt z otoczeniem pacjenta, przyborami higienicznymi, rękawiczkami, miską, ręcznikami czy pojemnikami na odpady. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wygląda czysto, może być skażony drobnoustrojami, np. bakteriami, wirusami albo grzybami przenoszonymi z rąk, skóry pacjenta lub materiałów użytych podczas toalety. W praktyce najpierw usuwa się widoczne zabrudzenia, jeśli są, a potem wykonuje dezynfekcję preparatem dopuszczonym do sprzętu medycznego, zgodnie z instrukcją producenta: odpowiednie stężenie, czas kontaktu i zakres działania biobójczego. Moim zdaniem to jeden z tych prostych nawyków, które naprawdę robią różnicę w profilaktyce zakażeń. Nie stosuje się preparatu do skóry, bo ma inne przeznaczenie i zwykle nie zapewnia właściwego działania na powierzchniach. Dobra praktyka to także praca w rękawiczkach, niedotykanie czystego sprzętu brudnymi rękami oraz pozostawienie powierzchni wilgotnej przez wymagany czas dezynfekcji, a nie szybkie wytarcie do sucha.
Pytanie 39
Pacjentkę hospitalizowaną z powodu zapalenia płuc, w czasie występującej dużej duszności, opiekun medyczny powinien ułożyć w pozycji
A. wysokiej z pochyleniem do przodu.Twoja odpowiedź
B. Trendelenburga.
C. z uniesieniem górnej części tułowia do 30°.
D. bezpiecznej na boku Simsa.
Poprawna odpowiedź. Pozycja wysoka z pochyleniem do przodu jest najlepszym wyborem u pacjentki z zapaleniem płuc i dużą dusznością, bo ułatwia pracę układu oddechowego. W takim ułożeniu przepona ma więcej miejsca do ruchu, klatka piersiowa może się lepiej rozszerzać, a pacjent łatwiej uruchamia dodatkowe mięśnie oddechowe, np. mięśnie obręczy barkowej. W praktyce często wygląda to tak, że pacjent siedzi wysoko w łóżku, ma podparte plecy, a przed sobą stolik z poduszką, na której może oprzeć ręce i lekko pochylić tułów do przodu. To zmniejsza uczucie „braku powietrza” i poprawia komfort oddychania. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które robią naprawdę dużą różnicę przy duszności. Opiekun medyczny powinien też obserwować oddech: częstość, głębokość, sinicę, potliwość, niepokój, kaszel i zgłaszać pogorszenie pielęgniarce. Dobrą praktyką jest zapewnienie spokoju, przewietrzenie sali jeśli można, rozluźnienie uciskającej odzieży, kontrola ułożenia drenów czy tlenu, ale oczywiście bez samodzielnej zmiany zleconej tlenoterapii. Przy zapaleniu płuc taka pozycja wspiera wentylację płuc i ułatwia odkrztuszanie wydzieliny, więc jest zgodna ze standardowym postępowaniem opiekuńczym przy nasilonej duszności.
Pytanie 40
Na podstawie zamieszczonego opisu pacjentki określ, w której z wymienionych czynności dnia codziennego występuje deficyt samoopieki pacjentki.
Pacjentka jest osobą chodzącą, niezorientowaną co do miejsca i czasu, samodzielną w zakresie zaspokajania potrzeby wydalania i spożywania posiłków. Niekiedy zakłada ubranie przodem do tyłu lub na lewą stronę. Zapomina, która szafka jest jej, jakich materiałów i środków powinna używać podczas mycia się lub kąpieli.
A. Podczas ubierania się.Poprawna odpowiedź
B. Podczas spożywania posiłków.
C. Podczas przemieszczania się na krzesło.
D. Podczas korzystania z WC.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji łatwo zasugerować się tym, że pacjentka jest niezorientowana co do miejsca i czasu, ale sama dezorientacja nie oznacza automatycznie deficytu w każdej czynności dnia codziennego. Trzeba czytać opis bardzo konkretnie: pacjentka jest osobą chodzącą, więc nie ma tu informacji o problemie z transferem, czyli przesiadaniem się na krzesło, wstawaniem czy przemieszczaniem. Gdyby występował taki deficyt, opis zwykle zawierałby wzmiankę o niedowładzie, zaburzeniach równowagi, konieczności asekuracji albo pomocy przy pionizacji. Podobnie ze spożywaniem posiłków: podano wprost, że pacjentka robi to samodzielnie, więc wybieranie tej czynności byłoby ignorowaniem danych z wywiadu. Korzystanie z WC również jest opisane jako samodzielne zaspokajanie potrzeby wydalania, dlatego nie należy dopisywać problemów, których w treści nie ma. Typowy błąd myślowy polega na tym, że jeśli pacjent ma zaburzenia pamięci, to zakłada się pełną niesamodzielność. A w opiece długoterminowej oceniamy funkcjonalność zadaniowo, czynność po czynności. Wskazówką rozstrzygającą jest nieprawidłowe zakładanie odzieży: przodem do tyłu lub na lewą stronę. To pokazuje trudność w organizacji i kontroli czynności ubierania się. Dodatkowo zapominanie, która szafka jest jej i jakich środków użyć do mycia, mówi o zaburzeniach poznawczych oraz potrzebie nadzoru, ale nie zmienia faktu, że główny deficyt wskazany w odpowiedziach dotyczy ubierania. W praktyce trzeba pomagać dyskretnie, krótkimi poleceniami i prostym przygotowaniem otoczenia, a nie przejmować całą aktywność za pacjentkę bez potrzeby.