Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Technik technologii żywności
  • Kwalifikacja: SPC.07 - Organizacja i nadzorowanie produkcji wyrobów spożywczych
  • Data rozpoczęcia: 12 czerwca 2026 01:21
  • Data zakończenia: 12 czerwca 2026 01:21

Egzamin niezdany

Wynik: 0/40 punktów (0,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Nowe
Analiza przebiegu egzaminu- sprawdź jak rozwiązywałeś pytania
Udostępnij swój wynik
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Plan monitoringu CCP na etapie przyjęcia surowca w procesie produkcji soku jabłkowego

CCP nr 1KontrolaCzęstotliwośćWartość dopuszczalna
Przyjęcie surowcaBadania zawartości patulinyKażda partia produktu≤ 25 μg/kg

Wskaż przy której zawartości patuliny przyjęty surowiec nie może zostać przeznaczony do dalszego przerobu.
A. 20 µg/kg
B. 15 µg/kg
C. 30 µg/kg
D. 25 µg/kg

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – surowiec o zawartości patuliny 30 µg/kg nie może zostać dopuszczony do dalszego przerobu, bo przekracza ustaloną w planie HACCP wartość krytyczną ≤ 25 µg/kg. W CCP na etapie przyjęcia surowca granica krytyczna jest absolutna: wszystko, co jest równe lub niższe od 25 µg/kg, uznaje się za akceptowalne, natomiast każda wartość powyżej tego poziomu oznacza konieczność odrzucenia partii lub jej przekierowania do innego, odpowiednio kontrolowanego zastosowania (jeśli procedury zakładowe w ogóle coś takiego dopuszczają). W produkcji soku jabłkowego patulina jest typowym zagrożeniem chemicznym, związanym z porażeniem jabłek przez pleśnie (głównie Penicillium expansum). Z mojego doświadczenia wielu uczniów kojarzy patulinę tylko z „jakąś pleśnią”, a to jest konkretny mikotoksyn, który jest stosunkowo stabilny termicznie, więc zwykła pasteryzacja go nie usuwa. Dlatego tak duży nacisk kładzie się na kontrolę na wejściu, czyli na surowcu. W praktyce oznacza to, że laboratorium zakładowe lub zewnętrzne bada każdą partię jabłek lub moszczu pod kątem zawartości patuliny, a wyniki są porównywane właśnie z tym limitem 25 µg/kg. Jeżeli wynik wynosi np. 15, 20 czy 25 µg/kg – surowiec może być przyjęty, oczywiście przy spełnieniu innych wymagań jakościowych. Przy 30 µg/kg dochodzi do przekroczenia krytycznego limitu, co zgodnie z zasadami HACCP wymaga zastosowania działań korygujących: najczęściej odrzucenia partii, wstrzymania dostawy, poinformowania dostawcy, czasem przeglądu upraw i magazynowania u producenta. Moim zdaniem kluczowe jest tu zrozumienie, że CCP to nie „luźna sugestia”, tylko twarda granica bezpieczeństwa żywności – jej przekroczenie z automatu eliminuje surowiec z procesu.

Pytanie 2

Resztki pozostałe po pakowaniu sera podpuszczkowego, są wykorzystywane do produkcji sera

A. twarogowego
B. feta
C. ziarnistego
D. topionego

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Sery topione są produktem, który powstaje z przetworzonych okrawków sera, w tym także z sera podpuszczkowego. Proces produkcji sera topionego polega na podgrzewaniu i emulgowaniu składników, co pozwala uzyskać gładką konsystencję i długi okres przydatności do spożycia. W przypadku okrawków pozostałych po konfekcjonowaniu sera podpuszczkowego, ich właściwości chemiczne i fizyczne idealnie nadają się do tego procesu. Sery te, po przetworzeniu, mogą być wzbogacone o różne dodatki, takie jak przyprawy, zioła czy inne smaki, co czyni je bardzo uniwersalnym produktem. Dzięki zastosowaniu okrawków, proces ten przyczynia się do minimalizacji odpadów w produkcji serów, co jest zgodne z ideą zrównoważonego rozwoju i dobrymi praktykami w branży mleczarskiej. Warto również zauważyć, że sery topione są często stosowane w gastronomii, jako składnik dań ciepłych, sosów, a także w formie przekąsek, co pokazuje ich wszechstronność i praktyczne zastosowanie.

Pytanie 3

Znaki umieszczane na opakowaniach, przedstawione na rysunku, należą do grupy znaków

Ilustracja do pytania
A. informacyjnych.
B. niebezpieczeństwa.
C. zasadniczych.
D. manipulacyjnych.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazano, że znaki pokazane na rysunku to znaki manipulacyjne. Są to graficzne oznaczenia umieszczane na opakowaniach transportowych, które informują, jak obchodzić się z ładunkiem podczas załadunku, rozładunku, składowania i transportu. Strzałki „góra–dół” wskazują właściwe położenie opakowania, łańcuch może oznaczać miejsce podwieszenia lub sposób mocowania, symbol zagiętej strzałki – zakaz toczenia czy obracania, a inne piktogramy z tej grupy informują np. o konieczności ostrożnego obchodzenia się z ładunkiem. W normach i dobrych praktykach branżowych (np. PN‑EN ISO dotyczących oznakowania opakowań transportowych, wytyczne przewoźników, instrukcje magazynowe) podkreśla się, że znaki manipulacyjne służą ochronie zarówno towaru, jak i pracowników oraz urządzeń. Moim zdaniem w praktyce magazynowej to jedne z najważniejszych symboli, bo od ich poprawnego odczytania zależy, czy produkt dotrze do klienta w stanie nieuszkodzonym. Przykład z życia: na kartonach z delikatnymi wyrobami cukierniczymi, przetworami w szkle czy produktami mlecznymi UHT zawsze znajdziesz strzałki „góra” oraz często symbol „nie piętrować” lub „ostrożnie, kruche”. Pracownik wózka widłowego widząc takie oznaczenia wie, że nie może postawić palety jedna na drugiej, nie powinien gwałtownie hamować ani przechylać ładunku. W transporcie międzynarodowym stosowanie ujednoliconych znaków manipulacyjnych jest standardem – niezależnie od języka, operator w Niemczech, Polsce czy we Włoszech rozumie te same piktogramy. W zakładach spożywczych poprawne użycie takich znaków jest elementem systemów jakości i bezpieczeństwa, bo ogranicza uszkodzenia opakowań jednostkowych, wycieki, zanieczyszczenia krzyżowe i straty produktu. Dlatego tak ważne jest, żeby je dobrze kojarzyć i automatycznie rozpoznawać.

Pytanie 4

Który zestaw urządzeń służy do produkcji marmolady?

A. Kalibrownica, blanszownik, pasteryzator.
B. Krajalnica, wyparka, autoklaw.
C. Drylownica, prasa, kocioł warzelny.
D. Rozparzacz, przecieraczka, wyparka.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowy zestaw urządzeń do produkcji marmolady to rozparzacz, przecieraczka i wyparka, bo dokładnie odpowiada on kolejnym etapom technologii przetworów owocowych typu marmolada. Najpierw surowiec owocowy jest rozparzany – w rozparzaczu dochodzi do obróbki termicznej parą wodną. Ten etap ma kilka celów: zmiękczenie tkanek owoców, inaktywację części enzymów utleniających, wstępne odkażenie mikrobiologiczne oraz ułatwienie oddzielenia skórek i pestek. W praktyce przemysłowej rozparzacze tunelowe lub komorowe pracują często w sposób ciągły, co pozwala utrzymać stabilne parametry czasu i temperatury, co jest zgodne z zaleceniami dobrej praktyki produkcyjnej (GMP). Następnie masa owocowa trafia do przecieraczki. To urządzenie mechanicznie oddziela miąższ od skórek, gniazd nasiennych, ogonków czy pestek, dając jednorodny przecier owocowy o określonej granulacji. Właśnie przecier jest podstawą do dalszego zagęszczania i dosładzania w kierunku marmolady. Przecieraczki mogą być jedno- lub wielostopniowe, dobiera się je do rodzaju surowca (inne parametry dla truskawek, inne dla porzeczek). Ostatni kluczowy etap to wyparka, czyli urządzenie do zagęszczania przecieru przez odparowanie wody. W wyparce, często próżniowej, można obniżyć temperaturę wrzenia, co ogranicza degradację barwników, aromatów i witaminy C. To jest standard w nowocześniejszych zakładach, bo pozwala uzyskać marmoladę o lepszej jakości sensorycznej i stabilniejszej strukturze żelowej. W wyparce kontroluje się ekstrakt (°Brix), lepkość i czas procesu, aby osiągnąć odpowiednią konsystencję i aktywność wody, zgodnie z wymaganiami jakościowymi dla przetworów wysokosłodzonych. Moim zdaniem, znajomość takiego ciągu urządzeń to podstawa rozumienia całej linii do przetworów owocowych – w praktyce na hali produkcyjnej dokładnie tak to wygląda: rozparzacz → przecieraczka → wyparka, a później dopiero ewentualne mieszanie z cukrem, dozowanie i pasteryzacja.

Pytanie 5

Do oznaczenia kwasowości mąki pracownik laboratorium używa roztworu NaOH o stężeniu 0,1mol/dm³. Który opis charakteryzuje sposób otrzymania odczynnika?

A. Odważenie 40 g NaOH, przeniesienie do kolby miarowej o pojemności 0,1 dm³, rozpuszczenie w małej ilości wody i dopełnienie wodą destylowaną do kreski według menisku dolnego.
B. Odważenie 4 g NaOH, przeniesienie do kolby miarowej o pojemności 500 cm³, rozpuszczenie w małej ilości wody i dopełnienie wodą destylowaną do kreski według menisku dolnego.
C. Odważenie 4 g NaOH, przeniesienie do kolby miarowej o pojemności 1dm³, rozpuszczenie w małej ilości wody i dopełnienie wodą destylowaną do kreski według menisku dolnego.
D. Odważenie 40 g NaOH, przeniesienie do kolby miarowej o pojemności 250 cm³, rozpuszczenie w małej ilości wody i dopełnienie wodą destylowaną do kreski według menisku dolnego.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Poprawnie wybrałeś sposób przygotowania roztworu 0,1 mol/dm³ NaOH – odważenie 4 g NaOH i rozpuszczenie w kolbie miarowej o pojemności 1 dm³ dokładnie do kreski. Wynika to bezpośrednio z obliczeń stechiometrycznych. Molarna masa NaOH wynosi w przybliżeniu 40 g/mol. Roztwór o stężeniu 0,1 mol/dm³ oznacza, że w 1 dm³ roztworu ma się znajdować 0,1 mola substancji. 0,1 mola × 40 g/mol = 4 g. Czyli: 4 g NaOH w dokładnie 1 dm³ roztworu daje stężenie 0,1 mol/dm³. To jest klasyczny przykład przygotowania roztworu mianowanego w laboratorium analitycznym. W praktyce najpierw odważa się NaOH na wadze analitycznej, następnie przenosi ilościowo do czystej kolby miarowej, spłukując lejek i ścianki kolby niewielkimi porcjami wody destylowanej, aż cała substancja się rozpuści. Dopiero potem dopełnia się wodą destylowaną do kreski, patrząc na menisk dolny na wysokości oczu. Takie postępowanie jest zgodne z dobrą praktyką laboratoryjną (GLP) i standardami analiz fizykochemicznych stosowanych w laboratoriach kontroli jakości żywności. Moim zdaniem ważne jest też, żeby kojarzyć to zadanie z realnym zastosowaniem: ten roztwór NaOH będzie służył do miareczkowania kwasowości mąki, więc jego stężenie musi być znane i stabilne, inaczej wynik analizy będzie fałszywy. Dlatego stosuje się kolby miarowe o odpowiedniej pojemności, dokładne odważki i wodę destylowaną, a roztwór przechowuje się w dobrze zamkniętej butelce, najlepiej z polietylenu, bo NaOH reaguje z CO₂ z powietrza i może zmieniać stężenie. W praktyce przemysłowej takie roztwory często są okresowo standaryzowane, np. za pomocą kwaśnego ftalanu potasu, żeby mieć pewność, że miano roztworu używanego do kontroli jakości jest prawidłowe.

Pytanie 6

Który z podanych produktów ubocznych może być wykorzystany jako nawóz alkalizujący glebę?

A. Młóto z browaru.
B. Wycierka z krochmalni.
C. Śruta poekstrakcyjna z olejarni.
D. Błoto defekosaturacyjne z cukrowni.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłową odpowiedzią jest błoto defekosaturacyjne z cukrowni, ponieważ jest to produkt uboczny o wyraźnie zasadowym, czyli alkalicznym charakterze. Powstaje ono w procesie oczyszczania soku buraczanego metodą defekacji i saturacji, gdzie stosuje się wapno palone lub gaszone (CaO/Ca(OH)₂), a następnie przepuszcza się dwutlenek węgla. W efekcie tworzą się osady zawierające głównie węglan wapnia CaCO₃, a także pewne ilości związków magnezu oraz resztki substancji organicznych. Taki skład powoduje, że błoto defekosaturacyjne działa podobnie do nawozów wapniowych – podnosi pH kwaśnych gleb, zmniejsza ich kwasowość wymienną i hydrolityczną oraz poprawia strukturę agregatową. W praktyce rolniczej wykorzystuje się je jako tańszą alternatywę dla tradycyjnych nawozów wapnujących, oczywiście z zachowaniem zasad dobrej praktyki rolniczej i przepisów dotyczących nawozów naturalnych i produktów ubocznych. Moim zdaniem bardzo ważne jest, żeby pamiętać o dawkowaniu – nadmierne wapnowanie może pogorszyć przyswajalność niektórych mikroelementów, np. żelaza czy manganu. Dlatego zaleca się, aby przed zastosowaniem wykonać analizę gleby i dobrać dawkę do aktualnego pH oraz kategorii agronomicznej gleby. W nowoczesnych gospodarstwach często sporządza się mapy zasobności gleb i na tej podstawie planuje się zabiegi wapnowania, również z użyciem błota z cukrowni. Dobrą praktyką jest też równomierne rozprowadzenie materiału i jego wymieszanie z wierzchnią warstwą profilu glebowego, najlepiej podczas zabiegów uprawowych jesienią. Wtedy proces odkwaszania przebiega stopniowo, a gleba ma czas na stabilizację odczynu przed następnym sezonem wegetacyjnym.

Pytanie 7

Liofilizacja to metoda stosowana w produkcji

A. nektarów i soków owocowych w kartonikach
B. dżemów z owoców świeżych
C. koktajli mleczno-owocowych w kubeczkach
D. suszy owocowych i warzywnych

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Liofilizacja to zaawansowany proces suszenia, który polega na odparowaniu wody z materiałów biologicznych poprzez sublimację, czyli przejście wody z fazy stałej (lodu) bezpośrednio w fazę gazową. Dzięki temu procesowi, owoce i warzywa zachowują swoje walory odżywcze, smakowe oraz aromatyczne, co czyni je idealnym rozwiązaniem dla przemysłu spożywczego. Na przykład liofilizowane owoce są wykorzystywane w produkcji granoli, mixów do smoothie oraz stanowią składnik wielu zdrowych przekąsek. W przeciwieństwie do tradycyjnego suszenia, które może prowadzić do utraty niektórych wartości odżywczych, liofilizacja minimalizuje te straty, a także pozwala na dłuższe przechowywanie produktów bez konieczności użycia konserwantów. Standardy jakości w branży, takie jak ISO 22000, podkreślają znaczenie liofilizacji jako metody, która nie tylko poprawia trwałość, ale także zachowuje bezpieczeństwo żywności.

Pytanie 8

Wskaż brakujący etap oznaczony znakiem ? we fragmencie schematu technologicznego produkcji kiełbasy białej surowej.

Wykrawanie?NapełnianieOsadzanieChłodzenie
A. Peklowanie.
B. Kutrowanie.
C. Wędzenie.
D. Suszenie.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Brakujący etap to kutrowanie, bo właśnie na tym odcinku procesu technologicznego z wykrojonego mięsa powstaje właściwa masa farszowa do kiełbasy białej surowej. Po wykrawaniu mamy już podzielone i odtłuszczone elementy mięsa, ale to wciąż są kawałki surowca, a nie jednorodny farsz. Zadaniem kutrowania jest bardzo drobne rozdrobnienie mięsa w kutrze, wymieszanie go z solą, przyprawami i ewentualnymi dodatkami funkcjonalnymi (np. woda, lód, białka, fosforany – zależnie od receptury) oraz wytworzenie odpowiedniej struktury farszu. W praktyce technologicznej przyjmuje się, że dobrze przeprowadzone kutrowanie decyduje o kleistości farszu, soczystości gotowego wyrobu i o tym, czy kiełbasa będzie miała ładny, równy przekrój bez ubytków i kieszeni powietrznych. Z mojego doświadczenia to właśnie na tym etapie najłatwiej „zepsuć” strukturę, jeśli np. przegrzeje się farsz przez zbyt długie kutrowanie albo zbyt wysoką prędkość noży. Dlatego kontroluje się temperaturę farszu (najczęściej utrzymuje się ją poniżej ok. 12 °C), czas obróbki i kolejność dodawania składników. W standardach branżowych podkreśla się też znaczenie ostrości noży kutra i prawidłowego załadunku, bo wpływa to na równomierność rozdrobnienia. Po zakończonym kutrowaniu otrzymujemy gotowy farsz o odpowiedniej konsystencji, który można od razu kierować na napełnianie osłonek, zgodnie ze schematem: wykrawanie – kutrowanie – napełnianie – osadzanie – chłodzenie. Dla kiełbasy białej surowej to typowy, książkowy ciąg operacji.

Pytanie 9

Zgodnie z procedurami HACCP za bezpośrednią kontrolę parametrów sterylizacji konserw mięsnych w autoklawie odpowiada

A. inspektor ds. bhp.
B. pełnomocnik ds. jakości.
C. kierownik laboratorium.
D. operator maszyn i urządzeń.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – w systemie HACCP bezpośrednia kontrola parametrów sterylizacji w autoklawie należy do operatora maszyn i urządzeń. To właśnie ta osoba stoi „przy procesie” i ma realny wpływ na jego przebieg w czasie rzeczywistym. W praktyce oznacza to, że operator odpowiada za ustawienie i bieżące monitorowanie temperatury, ciśnienia, czasu cyklu, prawidłowego załadunku autoklawu, zamknięcia drzwi, odpowietrzenia, a potem też za prawidłowe wyładowanie konserw. W planie HACCP etap sterylizacji konserw mięsnych jest najczęściej zdefiniowany jako CCP (Critical Control Point – krytyczny punkt kontrolny), bo tu decyduje się bezpieczeństwo mikrobiologiczne produktu. A skoro CCP, to ktoś musi fizycznie kontrolować parametry i reagować, gdy coś odbiega od ustalonych limitów krytycznych. I to jest właśnie rola operatora. Inspektorzy, pełnomocnicy ds. jakości czy kierownik laboratorium bardziej nadzorują, analizują i weryfikują, ale nie stoją przy panelu sterowania autoklawu. Z mojego doświadczenia w zakładach mięsnych dobre praktyki mówią jasno: operator musi być przeszkolony z HACCP, znać instrukcje stanowiskowe, schemat technologiczny i procedury awaryjne. To on wypełnia karty kontroli procesu, zapisuje rzeczywiste parametry sterylizacji, sprawdza, czy wskaźniki sterylizacji (np. termometry kontrolne, rejestratory) działają poprawnie. W przypadku odchylenia (za niska temperatura, zbyt krótki czas) operator ma obowiązek natychmiast przerwać cykl, zgłosić problem przełożonemu i postępować zgodnie z instrukcją – np. powtórzyć proces, odizolować partię, oznaczyć ją jako „do decyzji”. Tak to wygląda w dobrze działającym systemie HACCP i zgodnie z zasadami GHP/GMP: odpowiedzialność za kluczowe parametry procesu jest na poziomie stanowiska produkcyjnego, a nie tylko „w papierach” działu jakości.

Pytanie 10

Aby ze spirytusu surowego otrzymać spirytus rektyfikowany, należy wielokrotnie przeprowadzić proces

A. dyfuzji.
B. destylacji.
C. absorpcji.
D. ekstrakcji.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – aby ze spirytusu surowego otrzymać spirytus rektyfikowany, trzeba wielokrotnie przeprowadzić proces destylacji, a dokładniej rektyfikacji, czyli destylacji frakcyjnej prowadzonej w specjalnych kolumnach rektyfikacyjnych. Spirytus surowy po fermentacji i pierwszej destylacji zawiera sporo zanieczyszczeń: wyższe alkohole (tzw. fuzle), aldehydy, estry, metanol, a także wodę. Samo jednorazowe odparowanie i skroplenie mieszaniny nie wystarczy, żeby uzyskać spirytus o mocy około 96% obj. i odpowiedniej czystości, więc w technologii przemysłowej stosuje się wielostopniową destylację na kolumnach. W kolumnie rektyfikacyjnej zachodzi wielokrotne, powtarzające się w każdym półce teoretycznej zjawisko parowania i skraplania. Dzięki temu mieszanina etanol–woda rozdziela się zgodnie z różnicami w lotności składników. Etanol, jako bardziej lotny od wody, koncentruje się w górnych partiach kolumny, a woda oraz cięższe zanieczyszczenia pozostają niżej lub są odprowadzane jako pogony. W praktyce przemysłu spirytusowego przestrzega się bardzo ścisłych parametrów procesu: stabilnego ciśnienia, odpowiedniej temperatury na poszczególnych półkach, właściwego refluksu (czyli zawracania części kondensatu do kolumny). To właśnie kontrola refluksu pozwala na precyzyjne „doczyszczenie” par etanolu. Z mojego doświadczenia z opisów technologicznych wynika, że dobrze prowadzona rektyfikacja to klucz do spełnienia wymagań norm jakościowych, np. co do zawartości metanolu, aldehydu octowego i związków wyższych. W gorzelniach przemysłowych linia rektyfikacyjna jest tak zaprojektowana, aby w sposób ciągły odbierać spirytus rektyfikowany o stałych parametrach jakościowych, który potem może być użyty do produkcji wódek, nalewek, aromatów czy zastosowań spożywczych i farmaceutycznych. Bez tego wielokrotnego, precyzyjnie kontrolowanego procesu destylacji nie uzyskamy surowca o wymaganej czystości i bezpieczeństwie dla konsumenta.

Pytanie 11

Określ zgodnie z technologią obowiązującą kolejność wybranych etapów produkcji piwa.

A. Warzenie brzeczki, przygotowanie słodu, fermentacja piwa, filtracja, rozlew piwa.
B. Przygotowanie słodu, warzenie brzeczki, fermentacja piwa, filtracja, rozlew piwa.
C. Przygotowanie słodu, fermentacja piwa, filtracja, warzenie brzeczki, rozlew piwa.
D. Przygotowanie słodu, fermentacja piwa, warzenie brzeczki, filtracja, rozlew piwa.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa kolejność etapów: przygotowanie słodu → warzenie brzeczki → fermentacja piwa → filtracja → rozlew piwa odzwierciedla klasyczną technologię browarniczą stosowaną w nowoczesnych browarach. Najpierw przygotowuje się słód, czyli głównie słód jęczmienny: ziarno się namacza, kiełkuje, a potem suszy (słodowanie). Na etapie śrutowania i zacierania słodu uwalniane są enzymy (amylazy), które rozkładają skrobię do cukrów fermentujących. To jest fundament, bez dobrze przygotowanego słodu nie będzie poprawnej brzeczki. Następnie przechodzi się do warzenia brzeczki. Zacier filtruje się, otrzymując brzeczkę przednią, potem gotuje się ją z chmielem. W tym momencie kształtuje się goryczka, aromat chmielowy, odbywa się koagulacja białek, odparowanie niepożądanych związków lotnych (np. DMS). Po ochłodzeniu brzeczki do odpowiedniej temperatury zadawane są drożdże i rozpoczyna się fermentacja piwa – najpierw burzliwa, potem cicha. To tutaj cukry z brzeczki przekształcane są w alkohol etylowy i dwutlenek węgla, tworzą się też estry, wyższe alkohole i inne związki wpływające na profil smakowo-zapachowy. Po zakończeniu fermentacji piwo poddaje się klarowaniu i filtracji, aby usunąć drożdże, zawiesiny białkowo-polifenolowe i osady. W browarach przemysłowych stosuje się filtry ziemowe, membranowe lub płytowe, tak żeby uzyskać stabilną, klarowną ciecz o odpowiednich parametrach jakościowych. Na końcu następuje rozlew piwa do butelek, puszek lub kegów z zachowaniem zasad higieny, kontroli ciśnienia CO₂ i często z pasteryzacją tunelową lub sterylnością mikrobiologiczną przy rozlewie aseptycznym. Moim zdaniem znajomość tej kolejności jest kluczowa, bo pozwala potem łatwiej ogarnąć, na którym etapie można modyfikować parametry technologiczne, np. czas gotowania brzeczki, schemat chmielenia czy temperaturę fermentacji, żeby świadomie kształtować cechy gotowego piwa. W praktyce produkcyjnej każdy z tych etapów ma swoją dokumentację technologiczną, a dobra browarnia trzyma się ustalonych standardów i procedur, bo to gwarantuje powtarzalność wyrobu.

Pytanie 12

Które z poniższych opakowań nie zapewnia ochrony przed wilgocią?

A. Butelka szklana
B. Torba papierowa
C. Butelka PET
D. Torba polietylenowa

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Torba papierowa jest materiałem, który nie stanowi skutecznej bariery dla wilgoci. Ten typ opakowania jest porowaty i ma zdolność do absorpcji wilgoci, co może prowadzić do jego osłabienia i degradacji. W praktyce oznacza to, że produkty pakowane w torby papierowe mogą być narażone na utratę jakości w warunkach wysokiej wilgotności, co jest istotne w kontekście przechowywania i transportu. Na przykład, artykuły spożywcze, takie jak cukier czy mąka, mogą szybko wchłaniać wilgoć z otoczenia, co skutkuje ich zbrylaniem lub psuciem. Dlatego w przypadku produktów wrażliwych na wilgoć, zaleca się stosowanie bardziej hermetycznych opakowań, takich jak torby polietylenowe lub butelki PET i szklane, które zapewniają lepszą ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. W przemyśle spożywczym oraz farmaceutycznym, gdzie kontrola wilgotności jest kluczowa, stosowanie odpowiednich materiałów opakowaniowych jest zgodne z normami HACCP oraz innymi standardami jakości, co pozwala na zachowanie trwałości i bezpieczeństwa produktów.

Pytanie 13

Urządzenie przedstawione na ilustracji w procesie produkcji polędwicy sopockiej jest stosowane do wykonania operacji

Ilustracja do pytania
A. wędzenia mięsa.
B. plastyfikacji mięsa.
C. peklowania mięsa.
D. rozdrabniania mięsa.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Na zdjęciu widzisz nowoczesny bębnowy masownico–mieszalnik do mięsa, czyli typowe urządzenie używane właśnie do plastyfikacji mięsa w przemyśle mięsnym. W produkcji polędwicy sopockiej mięso wcześniej jest zapeklowane, a dopiero potem trafia do masownicy, gdzie odbywa się intensywna mechaniczna obróbka – obracanie, ugniatanie, podbijanie płatów mięsa w bębnie, często w warunkach podciśnienia. Właśnie ten etap nazywamy plastyfikacją. Polega on na mechanicznym rozluźnieniu struktury mięśnia, zwiększeniu jego elastyczności i zdolności wiązania wody oraz solanki peklującej. Dzięki plastyfikacji dochodzi do częściowego uwolnienia białek miofibrylarnych (głównie miozyny), które potem odpowiadają za dobrą kleistość, jędrność i równomierną strukturę przekroju gotowej wędliny. W praktyce zakładowej ustawia się czas masowania, prędkość obrotową bębna, ewentualnie cykle praca/pauza oraz temperaturę masowania (zwykle ok. 0–4°C), bo to wszystko wpływa na końcowe cechy polędwicy: soczystość, kruchość, brak ubytków cieplnych. Moim zdaniem to jedno z kluczowych urządzeń w nowoczesnej technologii wędlin wysokowydajnych – bez prawidłowej plastyfikacji trudno uzyskać typowy, równy przekrój polędwicy sopockiej, tak jak wymagają tego normy zakładowe i dobre praktyki produkcyjne. Warto też pamiętać, że takie masownice są przystosowane do mycia CIP i spełniają wymagania higieniczne zgodne z zasadami HACCP i GHP, ale ich główna funkcja technologiczna w tej operacji to właśnie plastyfikacja mięsa, a nie samo peklowanie czy rozdrabnianie.

Pytanie 14

Naczynia przedstawione na rysunkach stosuje się do oznaczania

Ilustracja do pytania
A. objętości roztworów.
B. gęstości roztworów.
C. kwasowości roztworów.
D. temperatury roztworów.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – naczynia pokazane na rysunku to klasyczne piknometry i areometry, czyli szkło laboratoryjne używane właśnie do oznaczania gęstości cieczy i roztworów. W praktyce laboratoryjnej, także w kontroli jakości żywności, gęstość jest jednym z podstawowych parametrów fizykochemicznych. Pozwala pośrednio ocenić stężenie substancji rozpuszczonej, a więc np. zawartość cukru w syropach, ekstrakt w piwie czy stężenie solanki. W piknometrii objętość naczynia jest stała i bardzo dokładnie znana, a ważymy masę naczynia pustego i napełnionego badaną cieczą. Zależnie od temperatury, którą kontroluje się najczęściej w 20 °C zgodnie z normami PN-EN lub ISO, obliczamy gęstość jako stosunek masy do objętości. Moim zdaniem to jedna z prostszych, ale bardzo dokładnych metod, jeśli tylko zachowa się dobrą praktykę laboratoryjną: termostatowanie, brak pęcherzyków powietrza, czyste i suche szkło. W przemyśle spożywczym stosuje się też areometry wyskalowane w g/cm³, °Brix, °Ballinga czy °Blg – one też opierają się na pomiarze gęstości. Dzięki temu można szybko sprawdzić, czy roztwór ma wymagane parametry technologiczne i spełnia specyfikację. Takie podejście jest zgodne z typowymi procedurami w laboratoriach kontroli jakości, gdzie gęstość jest rutynowo oznaczana dla syropów, koncentratów soków, mleka zagęszczonego, a nawet olejów.

Pytanie 15

Laborant wykonał oznaczenia dotyczące wodochłonności, wydajności, elastyczności i rozpływalności pewnego składnika produktu spożywczego. Oznaczenia te dotyczą

A. skrobi w ziarnach jęczmienia.
B. tłuszczu w mięsie mielonym.
C. glutenu w mące pszennej.
D. kazeiny w mleku spożywczym.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – takie oznaczenia jak wodochłonność, wydajność, elastyczność i rozpływalność odnoszą się w technologii żywności przede wszystkim do glutenu w mące pszennej. To właśnie gluten, czyli kompleks białek gluteninowych i gliadynowych, odpowiada za zdolność mąki do tworzenia sprężystego, elastycznego ciasta po uwodnieniu i wyrobieniu. Wodochłonność mąki pszennej ocenia się po to, żeby wiedzieć, ile wody można dodać do ciasta, aby uzyskać odpowiednią konsystencję. Im silniejszy gluten, tym większa zdolność wiązania wody, co w praktyce przekłada się na wyższą wydajność pieczywa, czyli większą ilość gotowego produktu z tej samej ilości mąki. Elastyczność i rozpływalność są badane np. za pomocą aparatu alveograficznego czy farinografu – to standardowe urządzenia w laboratoriach młynarskich i piekarskich. Na podstawie tych parametrów technolog wybiera mąkę do pieczywa pszennego, bułek, pizz czy ciast drożdżowych. Moim zdaniem to jedno z kluczowych badań, bo od jakości glutenu zależy objętość bochenka, struktura miękiszu, porowatość i nawet odczuwalna świeżość pieczywa. W dobrych praktykach branżowych zawsze przed opracowaniem receptury przemysłowej sprawdza się parametry glutenu, żeby uniknąć problemów typu: rozlewające się ciasto, niska objętość wypieku albo zbyt zbity miękisz. W zakładach stosuje się też klasyfikację mąk pszennej właśnie według siły glutenu i jego właściwości reologicznych, bo to podstawa stabilnej jakości produkcji.

Pytanie 16

Za goryczkę i pienistość piwa produkowanego w Polsce odpowiada

A. chmiel.
B. karmel.
C. laktoza.
D. etanol.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazany został chmiel, bo to właśnie ten surowiec odpowiada za charakterystyczną goryczkę i znaczną część pienistości piwa warzonego w Polsce i generalnie w browarnictwie europejskim. Z technicznego punktu widzenia kluczowe są alfa-kwasy zawarte w szyszkach lub granulacie chmielowym. Podczas gotowania brzeczki następuje ich izomeryzacja do izo-alfa-kwasów, które nadają piwu trwałą, szlachetną goryczkę. To parametr bardzo dokładnie kontrolowany – w browarach przemysłowych mierzy się go jako jednostki IBU (International Bitterness Units), a receptura piwa jest tak dobierana, żeby utrzymać goryczkę w określonym, powtarzalnym przedziale. Dodatkowo chmiel wnosi olejki eteryczne, które odpowiadają za aromaty żywiczne, cytrusowe, ziołowe, kwiatowe – zależnie od odmiany. Jeśli chodzi o pienistość, to chmiel wpływa na stabilność piany pośrednio: zawarte w nim polifenole oraz żywice wchodzą w interakcje z białkami pochodzącymi ze słodu jęczmiennego. Tworzą się wtedy kompleksy białkowo-polifenolowe, które wzmacniają strukturę piany i poprawiają jej trwałość, czyli to, jak długo utrzymuje się na powierzchni piwa. W dobrze prowadzonym procesie technologicznym browar ściśle kontroluje moment i ilość dodania chmielu: część do gotowania dla goryczki, część na aromat pod koniec gotowania, a czasem na zimno (tzw. dry hopping) już po fermentacji. W praktyce technolog piwny, projektując recepturę, dobiera nie tylko ilość chmielu, ale także jego odmiany, formę (szyszka, granulat, ekstrakty CO2) i czas kontaktu z brzeczką lub piwem. Moim zdaniem to świetny przykład, jak jeden surowiec potrafi jednocześnie wpływać na kilka cech sensorycznych: smak, zapach i wygląd (piana), a wszystko to da się opisać i kontrolować w sposób bardzo precyzyjny, zgodnie z dobrą praktyką produkcyjną w browarze.

Pytanie 17

Które z wymienionych opakowań nie stanowi bariery dla wilgoci?

A. Torba polietylenowa.
B. Butelka szklana.
C. Torba papierowa.
D. Butelka PET.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazana została torba papierowa, bo właśnie ona w standardowym wydaniu nie stanowi skutecznej bariery dla wilgoci. Papier jest materiałem silnie higroskopijnym – chłonie parę wodną z otoczenia, łatwo się nawilża i traci swoje właściwości mechaniczne. W praktyce oznacza to, że zwykła, niepowlekana torba papierowa przepuszcza wilgoć zarówno z zewnątrz do środka, jak i odwrotnie. Dlatego w technice opakowaniowej traktuje się ją jako opakowanie o bardzo słabej barierowości względem pary wodnej. Z mojego doświadczenia, w magazynach spożywczych szybko widać różnicę: mąka, cukier czy pieczywo w gołym papierze dużo mocniej reagują na zmianę wilgotności powietrza. Żeby papier był barierą dla wilgoci, trzeba go specjalnie modyfikować – np. laminować folią PE, powlekać woskiem albo lakierami barierowymi. To już jednak zupełnie inne, złożone opakowanie, a nie zwykła „torba papierowa”. W przeciwieństwie do tego, butelka szklana jest praktycznie całkowicie nieprzepuszczalna dla wody i pary wodnej, dlatego świetnie chroni napoje, piwo czy przetwory. Podobnie butelka PET czy torba polietylenowa – tworzywa sztuczne są projektowane tak, żeby mieć określony współczynnik przenikania pary wodnej (tzw. WVTR), zazwyczaj dużo niższy niż papier. W normach i dobrych praktykach magazynowania przyjmuje się, że dla produktów wrażliwych na wilgoć należy stosować opakowania z tworzyw sztucznych, szkła lub metalu, a papier tylko jako opakowanie pomocnicze lub w połączeniu z barierą foliową. Dlatego wybór torby papierowej jako materiału, który nie stanowi bariery dla wilgoci, jest jak najbardziej zgodny z technologią opakowań i realiami przemysłu spożywczego.

Pytanie 18

Do pomiaru gęstości cieczy służy

A. higrometr.
B. manometr.
C. psychrometr.
D. areometr.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – do pomiaru gęstości cieczy w praktyce laboratoryjnej i przemysłowej używa się areometru. Areometr to wyskalowane urządzenie pływakowe, które zanurza się w cieczy i na podstawie poziomu zanurzenia odczytuje się gęstość lub ciężar właściwy. Działa to w oparciu o prawo Archimedesa: im większa gęstość cieczy, tym silniejsza siła wyporu i tym płyciej areometr się zanurza. Moim zdaniem to jedno z prostszych, ale bardzo sprytnych narzędzi pomiarowych. W przemyśle spożywczym areometry stosuje się np. do kontroli ekstraktu brzeczki piwnej, gęstości syropów cukrowych, soków zagęszczonych, solanek czy zalew. W praktyce często używa się areometrów wyskalowanych w °Brix, °Ballinga, °Plato albo w g/cm³, zależnie od standardu przyjętego w danym zakładzie i dokumentacji jakościowej. Bardzo ważne jest, żeby pomiar wykonywać w odpowiedniej temperaturze, zwykle 20 °C, albo stosować poprawkę temperaturową – tak wymagają dobre praktyki laboratoryjne (GLP) i procedury systemów jakości, np. ISO 9001 czy HACCP. W zakładach produkcyjnych wpisuje się wyniki z areometru do kart kontroli procesu i na tej podstawie koryguje się np. ilość dodawanej wody albo cukru, żeby utrzymać stałe parametry produktu. Z mojego doświadczenia w wielu firmach spożywczych to jest jedno z podstawowych narzędzi w dziale kontroli jakości, bo jest tanie, szybkie i wystarczająco dokładne do codziennej kontroli procesów technologicznych.

Pytanie 19

Proces produkcji obejmuje wykorzystywanie parowania ziarna zbóż

A. mąki razowej
B. kaszy manny
C. kasz łamanych
D. płatków owsianych

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Parowanie ziarna zbóż jest kluczowym procesem w produkcji płatków owsianych, który polega na wstępnym podgrzewaniu ziarna w celu zmiękczenia jego struktury oraz ułatwienia dalszych etapów obróbki. Dzięki temu ziarno staje się bardziej podatne na działanie pary wodnej, co prowadzi do jego odpowiedniego nawilżenia i aktywacji enzymów. W przypadku płatków owsianych, proces ten nie tylko poprawia ich smak i teksturę, ale także zwiększa wartość odżywczą, ponieważ umożliwia lepsze przyswajanie składników odżywczych. Praktycznie, podczas produkcji płatków owsianych, parowanie pozwala na uzyskanie różnorodnych produktów, od tradycyjnych płatków po bardziej przetworzone wersje, które wymagają krótszego czasu gotowania. Zastosowanie parowania jest zgodne z najlepszymi praktykami branżowymi, które podkreślają znaczenie przetwarzania ziarna w sposób, który podnosi jego jakość oraz walory zdrowotne.

Pytanie 20

Do konserwowania napojów gazowanych wykorzystuje się

A. kwas benzoesowy.
B. azotan(V) sodu.
C. kwas askorbinowy.
D. wodorowęglan sodu.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłową substancją konserwującą w napojach gazowanych jest kwas benzoesowy i jego sole (np. benzoesan sodu). To bardzo typowy konserwant w przemyśle napojowym, szczególnie w napojach bezalkoholowych o kwaśnym pH: oranżadach, napojach typu cola, lemoniadach, napojach smakowych. Jego działanie polega głównie na hamowaniu wzrostu drożdży, pleśni i części bakterii, które mogłyby powodować psucie się produktu, gazowanie niekontrolowane, zmętnienia czy nieprzyjemne posmaki. Najlepiej działa właśnie w środowisku kwaśnym (mniej więcej poniżej pH 4,5), a takie pH mają typowe napoje gazowane zakwaszane kwasem cytrynowym czy fosforowym. Z mojego doświadczenia w technologii żywności kwas benzoesowy traktuje się jako taki podstawowy „bezpiecznik” mikrobiologiczny w napojach, oczywiście obok pasteryzacji, filtracji i zachowania higieny linii rozlewniczej. W praktyce stosuje się głównie benzoesan sodu, bo jest lepiej rozpuszczalny w wodzie niż sam kwas benzoesowy. Jego użycie jest regulowane przepisami – w UE opisują to m.in. rozporządzenia dotyczące dodatków do żywności (np. grupy E2xx). Trzeba pilnować dopuszczalnych dawek (ADI, maksymalne poziomy w gotowym produkcie), prawidłowego oznakowania na etykiecie (np. „benzoesan sodu – konserwant”) oraz kompatybilności z innymi składnikami, np. z witaminą C, bo przy niewłaściwych warunkach może dochodzić do niepożądanych reakcji. W dobrze prowadzonej produkcji napojów gazowanych dobór konserwantu zawsze łączy się z pH produktu, rodzajem opakowania, planowanym czasem przydatności do spożycia i warunkami dystrybucji. Dlatego wybór kwasu benzoesowego i jego soli w tej grupie wyrobów jest po prostu najbardziej racjonalny technologicznie i ekonomicznie, a przy tym zgodny ze standardami branżowymi i wymaganiami bezpieczeństwa żywności.

Pytanie 21

Ryby mrożone należy magazynować w temperaturze około

A. -15°C
B. -6°C
C. -1°C
D. -20°C

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa temperatura magazynowania ryb mrożonych to około -20°C, bo dopiero tak niska temperatura realnie zatrzymuje rozwój większości drobnoustrojów i silnie spowalnia reakcje enzymatyczne w mięsie ryb. Tkanki ryb są bardzo delikatne, zawierają sporo wody i tłuszczów podatnych na jełczenie, dlatego wymagają niższej temperatury niż wiele innych produktów spożywczych. W praktyce branżowej przyjmuje się, że dla ryb i owoców morza temperatura magazynu mroźniczego powinna wynosić -18°C lub niżej, a -20°C jest bezpiecznym standardem roboczym, który uwzględnia wahania temperatury przy załadunku, otwieraniu drzwi komór i transporcie wewnętrznym. Z mojego doświadczenia wynika, że zakłady, które konsekwentnie trzymają się poziomu około -20°C, mają zdecydowanie mniej reklamacji związanych z zapachem zjełczałego tłuszczu, wysychaniem powierzchni (tzw. oparzelina mrozowa) czy utratą jędrności po rozmrożeniu. Ta temperatura jest też spójna z wymaganiami systemów HACCP i dobrych praktyk higienicznych – pozwala utrzymać stabilną jakość przez deklarowany okres przydatności do spożycia. W logistyce chłodniczej przy planowaniu łańcucha dostaw zakłada się, że produkty rybne powinny być przechowywane i transportowane w tzw. ciągłym łańcuchu mroźniczym, właśnie w okolicy -20°C. Dzięki temu ograniczamy szoki temperaturowe, krystalizację i rekystalizację lodu w tkankach, co ma ogromny wpływ na strukturę mięsa po rozmrożeniu. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: dla ryb mrożonych i owoców morza zawsze myślimy o temperaturach niższych niż -18°C, a -20°C to taki bezpieczny, praktyczny standard w przemyśle i profesjonalnej gastronomii.

Pytanie 22

Który etap produkcji jogurtu naturalnego metodą zbiornikową występuje w miejscu oznaczonym symbolem X?

Pasteryzacja mleka 90°CChłodzenie mleka do 43°CZaszczepianie bakteriami fermentacji mlekowejxRozlewanie do opakowań jednostkowych
A. Sterylizacja.
B. Wirowanie.
C. Fermentacja.
D. Homogenizacja.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – w miejscu oznaczonym symbolem X w technologii jogurtu naturalnego metodą zbiornikową występuje fermentacja. Po pasteryzacji mleka w wysokiej temperaturze (np. 90°C) i jego schłodzeniu do ok. 43°C oraz dodaniu odpowiedniej kultury starterowej bakterii fermentacji mlekowej (Lactobacillus delbrueckii subsp. bulgaricus i Streptococcus thermophilus), mleko musi przejść właśnie etap fermentacji. To wtedy bakterie przekształcają laktozę w kwas mlekowy, obniża się pH, a białka mleka ulegają koagulacji – tworzy się charakterystyczny skrzep jogurtowy. Moim zdaniem to jest kluczowy moment całej produkcji, bo wtedy powstaje tekstura, smak i zapach typowy dla jogurtu. W metodzie zbiornikowej fermentacja przebiega w dużym tanku, w kontrolowanej temperaturze (zwykle 42–45°C) aż do osiągnięcia docelowego pH, najczęściej w zakresie 4,4–4,6. Dopiero po zakończeniu fermentacji produkt jest mieszany (jeśli to jogurt mieszany) i rozlewany do opakowań jednostkowych. W praktyce przemysłowej bardzo pilnuje się czasu i temperatury fermentacji, bo zbyt długa fermentacja lub zbyt wysoka temperatura mogą spowodować nadmierne zakwaszenie, zbyt gęstą lub nawet grudkowatą konsystencję oraz ostry, nieprzyjemny smak. Z kolei za krótka fermentacja daje jogurt zbyt rzadki, o słabo wyczuwalnym smaku kwaśnym i wyższym pH, co może być problemem z punktu widzenia bezpieczeństwa mikrobiologicznego i trwałości. W dobrze prowadzonym zakładzie stosuje się standardy i procedury HACCP, karty technologiczne, monitoring pH online oraz rejestrację temperatury, żeby fermentacja przebiegała powtarzalnie i dawała stabilny produkt. Warto też pamiętać, że ten etap decyduje o aktywności żywych kultur bakterii w gotowym jogurcie, co jest ważne z punktu widzenia wartości prozdrowotnych i wymagań deklaracji na etykiecie zgodnie z normami branżowymi.

Pytanie 23

Na podstawie informacji zawartych w tabeli, wskaż barwę lakmusu w środowisku zasadowym.

WskaźnikZakres pH środowiska
Barwa dla pH < 7Barwa dla pH > 7
Fenoloftaleinabezbarwnaczerwono-fioletowa
Lakmusczerwononiebieska
Oranż metylowyczerwono - różoważółto-pomarańczowa
A. Czerwona.
B. Bezbarwna.
C. Niebieska.
D. Żółta.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Poprawnie wskazana barwa lakmusu w środowisku zasadowym to niebieska. Wynika to bezpośrednio z tabeli: przy pH > 7 (czyli w środowisku zasadowym) lakmus ma barwę niebieską, a przy pH < 7 (środowisko kwasowe) – czerwoną. W praktyce oznacza to, że jeśli dodamy pasek papierka lakmusowego do roztworu o odczynie zasadowym, np. roztworu wodorotlenku sodu NaOH albo roztworu mydła, papierek powinien wyraźnie zabarwić się na niebiesko. Z mojego doświadczenia w laboratorium to jest jeden z najbardziej klasycznych testów, jaki robi się na początku nauki chemii i analizy. W technikum, w pracowniach analizy żywności, lakmus bywa używany raczej poglądowo, bo do dokładniejszych oznaczeń pH stosuje się pH-metry lub papierki uniwersalne, ale zasada jest ta sama – niebieski = zasadowy, czerwony = kwasowy. W kontroli jakości żywności czy środowiska, znajomość wskaźników pH jest ważna, bo odczyn wpływa na trwałość mikrobiologiczną, smak, barwę i przebieg wielu procesów technologicznych (np. fermentacja, peklowanie, koagulacja białek). Fenoloftaleina, która też jest w tabeli, stosowana jest w miareczkowaniu alkacymetrycznym – tam przy przejściu z roztworu obojętnego/lekko kwaśnego w zasadowy pojawia się barwa czerwono‑fioletowa, co sygnalizuje punkt końcowy miareczkowania. Oranż metylowy z kolei zmienia barwę w innym zakresie pH (kwasowe–słabo zasadowe) i jest używany głównie w analizie roztworów o niższym pH. Dobra praktyka laboratoryjna wymaga, żeby przed użyciem wskaźnika zawsze sprawdzić jego zakres działania i sposób zmiany barwy – dokładnie tak, jak to pokazuje tabela w zadaniu. Takie proste ćwiczenia z lakmusem uczą też logicznego kojarzenia: zasada → pH > 7 → lakmus niebieski.

Pytanie 24

Gdzie znajduje się instrukcja bezpieczeństwa dotycząca użytkowania maszyny?

A. w normie technicznej
B. w instrukcji technologicznej
C. w dokumentacji technicznej
D. w specyfikacji materiałowej

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Dokumentacja techniczna jest kluczowym elementem, który dostarcza niezbędnych informacji dotyczących obsługi maszyny, w tym także instrukcji bezpieczeństwa. W każdej dokumentacji technicznej powinny być zawarte zasady bezpiecznej pracy, które mają na celu minimalizowanie ryzyka wypadków i zapewnienie bezpiecznego użytkowania maszyny. Przykładowo, w przypadku maszyn przemysłowych, dokumentacja techniczna może zawierać szczegółowe procedury dotyczące konserwacji, użytkowania oraz niebezpieczeństw związanych z pracą z danym urządzeniem. W praktyce, znajomość tych dokumentów jest niezbędna dla operatorów, aby móc w sposób odpowiedzialny i bezpieczny korzystać z maszyn. Ponadto, różne normy, takie jak ISO 9001, wskazują na obowiązek posiadania szczegółowej dokumentacji technicznej, co podkreśla jej znaczenie w kontekście jakości i bezpieczeństwa w miejscu pracy. Brak takiej dokumentacji może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych oraz zagrożeń zdrowotnych dla pracowników.

Pytanie 25

Procesem występującym bezpośrednio po defekacji surowego soku podczas produkcji cukru buraczanego jest

A. krystalizacja.
B. segregacja.
C. saturacja.
D. ekstrakcja.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – po defekacji surowego soku w technologii cukru buraczanego następuje saturacja. Defekacja polega na dodaniu mleka wapiennego (Ca(OH)₂), które wiąże część zanieczyszczeń niesacharydowych. Jednak po samym dodaniu wapna w soku nadal pozostaje nadmiar jonów wapniowych i koloidalne zanieczyszczenia, dlatego w następnym etapie prowadzi się saturację, czyli przepuszczanie przez sok dwutlenku węgla. W wyniku reakcji Ca(OH)₂ z CO₂ powstaje węglan wapnia CaCO₃ w postaci drobnej zawiesiny. Ten świeżo wytrącony osad działa jak nośnik, adsorbując barwniki, substancje pektynowe, białka i inne związki niesacharydowe, które obniżają jakość cukru i utrudniają krystalizację. Z mojego doświadczenia, w dobrze prowadzonej stacji saturacji kluczowe jest utrzymanie odpowiedniej temperatury (zwykle ok. 80–90°C), właściwego pH oraz intensywnego mieszania, bo to wpływa na wielkość kryształków CaCO₃ i efektywność klarowania soku. W praktyce przemysłowej stosuje się często dwuetapową saturację (I i II saturacja), żeby lepiej usunąć zanieczyszczenia i ustabilizować skład soku rzadkiego. Jest to zgodne z klasyczną technologią cukrowniczą opisaną w podręcznikach i normach branżowych. Dobrze przeprowadzona saturacja przekłada się później na mniejsze zużycie energii na wyparce, stabilniejszy proces krystalizacji i wyższą polaryzację gotowego cukru. Można powiedzieć, że jeśli saturacja „kuleje”, to cała reszta linii produkcyjnej też zaczyna się sypać, bo rośnie lepkość soku, pojawiają się problemy z barwą i powstaje więcej melasu, a mniej cukru handlowego.

Pytanie 26

Do czyszczenia mleka surowego należy zastosować

A. homogenizator.
B. pasteryzator.
C. wirówkę.
D. suszarkę.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – do czyszczenia mleka surowego w praktyce przemysłowej stosuje się wirówkę, czyli separator mleczarski. To urządzenie wykorzystuje siłę odśrodkową do oddzielania zanieczyszczeń mechanicznych (piasek, resztki ściółki, drobne cząstki organiczne), a przy okazji może też rozdzielać mleko i śmietankę. W separatorze mleko jest wprowadzane do szybko obracającego się bębna z pakietem talerzy. Różne frakcje mają różną gęstość, więc pod wpływem siły odśrodkowej „układają się warstwami”: cięższe zanieczyszczenia idą na zewnątrz, a oczyszczone mleko płynie inną drogą. Moim zdaniem to jeden z kluczowych etapów wstępnej obróbki, bo od jakości czyszczenia zależy dalsza stabilność mikrobiologiczna i mniejsze obciążenie kolejnych urządzeń, np. pasteryzatora. W nowoczesnych liniach mleczarskich wirówki są zintegrowane z systemami CIP i pracują praktycznie w sposób ciągły, zgodnie z wymaganiami dobrych praktyk produkcyjnych GMP i systemu HACCP. W wielu zakładach stosuje się też tzw. klarowniki – specjalny typ wirówek nastawionych właśnie na usuwanie zanieczyszczeń. Warto pamiętać, że samo filtrowanie przez sita czy filtry workowe często nie wystarcza, zwłaszcza przy dużych wydajnościach, dlatego separacja odśrodkowa jest standardem w profesjonalnej technologii mleka. W praktyce technik mleczarski powinien umieć dobrać parametry pracy wirówki (prędkość obrotowa, temperatura mleka, przepływ) tak, żeby uzyskać optymalny efekt czyszczenia bez nadmiernych strat tłuszczu. To jest po prostu podstawowe urządzenie do klarowania mleka surowego.

Pytanie 27

Receptura na 1 kg ciasta drożdżowego

SurowceIlość
Mąka pszenna [g]500
Mleko 2% [ml]200
Drożdże [g]50
Jaja [szt.]3
Margaryna [g]160
Cukier [g]72
Sól [g]2

Do wyprodukowania 250 kg ciasta drożdżowego wg podanej receptury należy użyć następujących ilości wybranych surowców:

RecepturaMąka
[kg]
Mleko
[l]
Margaryna
[kg]
Cukier
[kg]
A.12554018
B.125504018
C.125050400180
D.1250500400180
A. Receptura C
B. Receptura B
C. Receptura D
D. Receptura A

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Poprawnie wybrana została receptura B, bo jako jedyna zachowuje prawidłowe przeliczenie składników z porcji na 1 kg ciasta na dużą partię 250 kg. Klucz jest prosty: z przepisu bazowego wiemy, że na 1 kg ciasta przypada 500 g mąki, 200 ml mleka, 160 g margaryny i 72 g cukru. Żeby policzyć ilości na 250 kg, trzeba pomnożyć każdy składnik przez 250. Dla mąki: 500 g × 250 = 125 000 g, czyli 125 kg. Dla mleka: 200 ml × 250 = 50 000 ml, czyli 50 l. Dla margaryny: 160 g × 250 = 40 000 g, czyli 40 kg. Dla cukru: 72 g × 250 = 18 000 g, czyli 18 kg. I dokładnie takie wartości pojawiają się w odpowiedzi B: 125 kg mąki, 50 l mleka, 40 kg margaryny, 18 kg cukru. Moim zdaniem to jedno z typowych zadań, które świetnie pokazuje, że w technologii żywności bardzo ważne jest poprawne skalowanie receptur. W praktyce zakładowej robi się to non stop: z prób laboratoryjnych (np. 1–2 kg ciasta) przechodzi się na produkcję rzędu setek kilogramów czy ton. Jeżeli pomylimy się w jednym współczynniku, np. damy za mało mleka albo za dużo tłuszczu, to konsystencja ciasta drożdżowego się zmieni: będzie zbyt twarde, zbyt luźne, źle się będzie formować, może się też gorzej wypiekać (np. słaby rozrost, zbity miękisz). Dobrą praktyką jest zawsze sprawdzanie: 1) czy zachowaliśmy te same proporcje składników, 2) czy prawidłowo przeliczyliśmy jednostki (g → kg, ml → l), 3) czy suma składników mniej więcej odpowiada zaplanowanej masie ciasta (uwzględniając, że część wody może się wchłonąć lub odparować w dalszym procesie). W zakładach często korzysta się z arkuszy kalkulacyjnych albo programów do zarządzania recepturami, ale zasada, którą tu przećwiczyłeś, pozostaje dokładnie taka sama.

Pytanie 28

Na rysunku przedstawiono schemat budowy

Ilustracja do pytania
A. sortownika ramowego.
B. odsiewacza płaskiego.
C. wialni zbożowej.
D. młynka zbożowego.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazano, że na rysunku przedstawiono schemat budowy młynka zbożowego, a dokładniej młyna walcowego stosowanego w przemiale zbóż. Charakterystycznym elementem takiego urządzenia są pary walców roboczych, ustawionych najczęściej poziomo, pomiędzy którymi przechodzi ziarno. Na rysunku widać kilka par walców ułożonych kaskadowo – ziarno po zsypaniu z leja zasypowego przechodzi kolejno przez szczeliny między walcami, gdzie jest stopniowo rozdrabniane: najpierw na śrutę, potem na coraz drobniejsze frakcje, aż do postaci mąki i otrąb. To właśnie wielostopniowy przemiał walcowy jest typowy dla nowoczesnych młynów zbożowych. W praktyce przemysłowej takie młynki stanowią podstawowy element linii technologicznej w młynach pszennych i żytnich. Dobre praktyki branżowe wymagają precyzyjnej regulacji szczeliny między walcami, prędkości obrotowej oraz różnicy obrotów (tzw. poślizgu), żeby uzyskać odpowiedni stopień rozdrobnienia i nie przegrzewać surowca. Z mojego doświadczenia wynika, że operator młyna więcej czasu spędza na regulacji i kontroli walców niż na samej obsłudze podajników. Kluczowe jest też prawidłowe przygotowanie ziarna przed wejściem do młynka: dokładne oczyszczenie, kondycjonowanie wodą i wyrównanie wilgotności, bo od tego zależy jakość otrzymanej mąki i stabilność procesu. Z punktu widzenia norm jakościowych i zasad dobrej praktyki produkcyjnej GMP ważne jest utrzymanie czystości powierzchni roboczych walców, kontrola zużycia rowków na walcach łuszczących oraz systematyczna konserwacja łożysk i uszczelnień. W nowoczesnych zakładach stosuje się dodatkowo monitoring temperatury i wibracji, żeby zapobiegać awariom i ryzyku zapłonu pyłu zbożowego. Młynek zbożowy w takiej konstrukcji pracuje zwykle w układzie z odsiewaczami i aspiracją, ale sam rysunek wyraźnie pokazuje, że jego główną funkcją jest rozdrabnianie, a nie czyszczenie czy sortowanie ziarna.

Pytanie 29

Hydrotransport jest stosowany w zakładach spożywczych przerabiających

A. drób i jaja.
B. rzepak i słonecznik.
C. pszenicę i jęczmień.
D. ziemniaki i buraki.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – hydrotransport w przemyśle spożywczym kojarzymy głównie z surowcami bulwiastymi i korzeniowymi, takimi jak ziemniaki i buraki. W tego typu zakładach wykorzystuje się mieszaninę wody i surowca, która płynie rurociągami z przyjęcia surowca do dalszych węzłów technologicznych, np. mycia, sortowania, obierania czy wstępnego magazynowania w silosach wodnych. Woda pełni tu jednocześnie funkcję medium transportowego i wstępnie myjącego – usuwa część zanieczyszczeń mineralnych (piasek, ziemię, drobne kamienie) oraz ogranicza uszkodzenia mechaniczne bulw, bo amortyzuje uderzenia. Jest to zgodne z dobrą praktyką inżynierii procesowej: surowiec o nieregularnym kształcie, stosunkowo dużej gęstości i wrażliwy na obicia lepiej przemieszczać „miękko”, w strumieniu wody, niż na przenośnikach taśmowych czy ślimakowych na długich odcinkach. W zakładach przetwórstwa ziemniaczanego (chipsy, frytki, skrobia ziemniaczana) oraz w cukrowniach hydrotransport jest praktycznie standardem na odcinku od przyjęcia surowca aż do stacji wstępnego mycia. Oczywiście wymaga to odpowiedniego systemu obiegu wody: stosuje się obiegi zamknięte, osadniki piasku, kraty i sita, a także okresowe odmulanie, żeby nie marnować wody i spełniać wymagania środowiskowe. Z mojego doświadczenia to rozwiązanie jest też bardzo wygodne organizacyjnie – łatwiej zautomatyzować podawanie dużej ilości bulw czy korzeni, kontrolować przepływ oraz integrować transport z kolejnymi operacjami jednostkowymi. Co ważne, poprawnie zaprojektowany hydrotransport ogranicza straty surowca, zmniejsza ilość uszkodzonych ziemniaków i buraków, a przy tym poprawia czystość linii produkcyjnej, co jest zgodne z zasadami higienicznego projektowania linii spożywczych.

Pytanie 30

W przypadku stwierdzenia skażenia chemicznego mleka na etapie dostawy do zakładu przetwórstwa należy

A. zastosować wstępną pasteryzację.
B. odrzucić daną partię surowca.
C. podać neutralizacji odpowiednim środkiem chemicznym.
D. przeprowadzić dodatkowe oczyszczanie.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – w przypadku stwierdzenia skażenia chemicznego mleka na etapie dostawy jedynym akceptowalnym działaniem z punktu widzenia bezpieczeństwa żywności jest odrzucenie całej partii surowca. Wynika to z podstawowych zasad systemów HACCP, GHP i GMP oraz z przepisów prawa żywnościowego UE i krajowego: żywność, która może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumenta, nie może być wprowadzona do obrotu ani dalej przetwarzana. Skażenie chemiczne (np. pozostałości środków myjących, środków dezynfekcyjnych, olejów technicznych, toksycznych związków z paszy, nadmierne pozostałości antybiotyków czy pestycydów) jest w praktyce niemożliwe do „naprawienia” w zakładzie. Moim zdaniem to jest kluczowa rzecz: zakład mleczarski nie jest laboratorium chemicznym do ratowania niebezpiecznej żywności, tylko miejscem, gdzie musi być zachowana pełna zgodność z wymaganiami bezpieczeństwa. W dobrze działającym systemie jakości przy przyjęciu mleka robi się szereg kontroli: szybkie testy na antybiotyki, pomiar pH, przewodności, ocena organoleptyczna, czasem badanie na obecność inhibitorów czy niektórych zanieczyszczeń chemicznych. Jeśli wyniki odbiegają od norm lub jeśli jest podejrzenie skażenia (np. nietypowy zapach detergentów, pianowanie, nienaturalny kolor), cała cysterna lub partia jest dyskwalifikowana. Z mojego doświadczenia z branży wynika, że dużo taniej i bezpieczniej jest od razu odrzucić surowiec, niż ryzykować potężne koszty wycofania gotowych produktów z rynku, utratę zaufania klientów i konsekwencje prawne. W praktyce oznacza to też konieczność udokumentowania zdarzenia, powiadomienia dostawcy, często zablokowania kolejnych dostaw od tego rolnika czy grupy producentów, dopóki nie zostanie wyjaśniona przyczyna skażenia. Dobre zakłady idą dalej: robią analizę przyczyn źródłowych (np. niewłaściwe płukanie instalacji myjących na fermie, zły dobór środków chemicznych, nieszczelna instalacja), aktualizują plan HACCP i instrukcje przyjęcia surowca, żeby zminimalizować ryzyko powtórki. To nie jest tylko suchy przepis, ale bardzo praktyczna zasada: lepiej stracić jedną partię mleka niż narazić zdrowie setek czy tysięcy konsumentów.

Pytanie 31

Co jest produktem ubocznym w trakcie wytwarzania oleju?

A. melasa
B. maślanka
C. lecytyna
D. serwatka

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Lecytyna jest ważnym produktem ubocznym powstającym w procesie produkcji oleju, szczególnie w kontekście przemysłu spożywczego oraz farmaceutycznego. Jest ona naturalnym fosfolipidem, który odgrywa kluczową rolę w emulgacji tłuszczów, co czyni ją cennym składnikiem w produkcji margaryny, sosów oraz różnych produktów mlecznych. W kontekście dobrych praktyk branżowych, lecytyna stosowana jest jako środek stabilizujący, poprawiający teksturę i trwałość produktów spożywczych. Warto również zauważyć, że lecytyna jest źródłem choliny, składnika odżywczego, który wspomaga funkcje życiowe, w tym funkcjonowanie mózgu. Zastosowanie lecytyny w przemyśle farmaceutycznym dotyczy również produkcji suplementów diety oraz leków, gdzie pełni funkcję nośnika dla substancji czynnych. Podsumowując, lecytyna nie tylko stanowi produkt uboczny, ale także wartościowy składnik w wielu branżach.

Pytanie 32

Wskaż grupę wyróżników oceny sensorycznej.

A. Elastyczność, wilgotność, masa.
B. Konsystencja, zapach, barwa.
C. Wilgotność, gęstość, twardość.
D. Kwasowość, barwa, objętość.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazana grupa wyróżników: konsystencja, zapach i barwa to klasyczne podstawowe cechy oceniane w analizie sensorycznej żywności. W praktyce zawodowej, np. w zakładach produkcyjnych, laboratoriach kontroli jakości czy pracowniach technologicznych, właśnie te trzy parametry pojawiają się praktycznie w każdej karcie oceny sensorycznej. Konsystencja opisuje wrażenia dotykowe i mechaniczne – czy produkt jest kruchy, mazisty, kremowy, ziarnisty, twardy, elastyczny itd. To się ocenia zarówno wzrokiem, jak i dotykiem czy podczas gryzienia. Zapach (czyli wrażenie węchowe) pozwala bardzo szybko wychwycić wady, np. zapach zjełczałego tłuszczu, fermentacji niekontrolowanej, przypalenia albo obcych zanieczyszczeń. Barwa z kolei jest jednym z pierwszych sygnałów dla konsumenta – odchylenia od typowej barwy dla danego produktu często wskazują na błędy technologiczne, zbyt długie przechowywanie, utlenienie, niedostateczną obróbkę cieplną itp. W normach i wytycznych dotyczących oceny sensorycznej (np. arkusze oceny wewnętrznej w zakładach, zalecenia zgodne z ISO 8586 i pokrewnymi normami z zakresu analizy sensorycznej) wymienia się właśnie podstawowe grupy cech: wygląd (w tym barwa), zapach, smak oraz konsystencja/tekstura. Moim zdaniem warto zapamiętać, że są to wyróżniki „odczuwalne zmysłami”, a nie parametry mierzone przyrządami. W praktyce technolog żywności najpierw patrzy, wącha i ocenia konsystencję, a dopiero potem sięga po analizę fizykochemiczną. Dobrą praktyką jest łączenie tych wyróżników z opisem wzorców jakości – np. „barwa jednolita, typowa dla danego rodzaju pieczywa”, „zapach charakterystyczny, bez nut obcych”, „konsystencja miękiszu sprężysta, lekko wilgotna”. Dzięki temu ocena jest powtarzalna i możliwa do nauczenia w zespole produkcyjnym.

Pytanie 33

Środkiem konserwującym wyroby mięsne, nazywanym potocznie solą peklującą, jest

A. azotan potasu.
B. propionian sodu.
C. mleczan wapnia.
D. chlorek wapnia.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazany środek konserwujący to azotan potasu, czyli klasyczna saletra potasowa, potocznie nazywana właśnie solą peklującą. W przetwórstwie mięsa stosuje się ją do peklowania mięsa surowego przed dalszą obróbką – wędzeniem, parzeniem, pieczeniem. Jej główna rola technologiczna to hamowanie rozwoju niebezpiecznych drobnoustrojów, zwłaszcza Clostridium botulinum, czyli bakterii odpowiedzialnych za jady kiełbasiane. Dodatkowo azotan potasu wpływa na utrwalenie różowej barwy mięsa poprzez tworzenie trwałych kompleksów barwników (nitrozomioglobina), co w praktyce daje ten charakterystyczny, apetyczny kolor szynki, boczku czy kiełbas. Moim zdaniem w zawodzie technologa żywności znajomość działania saletry to absolutna podstawa, bo bez niej trudno sensownie zaprojektować recepturę na wyrób wędliniarski. W zakładach stosuje się saletrę zgodnie z rozporządzeniami UE i krajowymi przepisami dotyczącymi dodatków do żywności, gdzie określone są maksymalne dawki i warunki użycia. W praktyce produkcyjnej sól peklująca często występuje jako mieszanka chlorku sodu z azotanem/azotynem, co ułatwia dozowanie i zapewnia równomierne działanie konserwujące. Dobrą praktyką jest ścisłe ważenie tych dodatków na wagach kontrolowanych i prowadzenie dokumentacji HACCP, ponieważ azotany i azotyny są dodatkami o ściśle regulowanych limitach. Warto też pamiętać, że oprócz zabezpieczenia mikrobiologicznego i barwy, sól peklująca wpływa na smak i trwałość przechowalniczą, co ma znaczenie przy magazynowaniu, transporcie i sprzedaży wyrobów mięsnych.

Pytanie 34

Planując produkcję konfitury, należy uwzględnić zamówienie owoców oraz

A. kwasu octowego.
B. glutaminianu sodu.
C. karagenu.
D. cukru.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – planując produkcję konfitury, oprócz zamówienia owoców trzeba bezwzględnie uwzględnić cukier jako podstawowy surowiec. W technologii przetworów owocowych cukier nie jest tylko „dosładzaczem”. Pełni kilka kluczowych funkcji technologicznych: konserwującą, teksturotwórczą i smakową. Wysokie stężenie cukru obniża aktywność wody w produkcie, co ogranicza rozwój drobnoustrojów i wydłuża trwałość konfitury bez konieczności stosowania agresywnych środków konserwujących. To jest klasyczna, podręcznikowa zasada przy przetworach typu dżem wysokosłodzony czy konfitura. Z mojego doświadczenia wynika, że w praktyce zakłady bardzo dokładnie planują zużycie cukru: oblicza się proporcję owoc : cukier (np. 1:1 lub 2:1, zależnie od receptury), bierze się pod uwagę zawartość naturalnych cukrów w owocach (Brix surowca), a także normy wewnętrzne i wymagania klienta co do słodkości i konsystencji. Cukier wpływa też na żelowanie pektyn zawartych w owocach – przy odpowiednim pH i stężeniu suchej masy uzyskujemy właściwą strukturę smarowną, bez wycieku syropu czy zbyt twardego żelu. W dobrych praktykach produkcyjnych (GMP) planowanie surowców obejmuje zawsze podstawowe składniki recepturowe: w przypadku konfitur są to owoce, cukier, ewentualnie dodatki korygujące kwasowość lub barwę, ale cukier jest absolutną bazą. W praktyce produkcyjnej, jeśli w harmonogramie dostaw zabraknie cukru, linia do konfitur po prostu stoi, nawet jeśli magazyn jest pełen owoców. Dlatego w planowaniu produkcji i logistyce surowcowej cukier traktuje się jako kluczowy składnik technologiczny, a nie drobny dodatek. W nowoczesnych zakładach przetwórczych często stosuje się też cukier w formie sypkiej lub płynnej (syrop cukrowy), ale niezależnie od formy – jego obecność w planie zamówień jest obowiązkowa.

Pytanie 35

Warunki konserwacji wilka wykorzystywanego w produkcji kiełbasy, są zawarte

A. w instrukcji obsługi maszyn i urządzeń.
B. w instrukcji technologicznej.
C. w blokowym schemacie technologicznym.
D. w księdze skarg i wniosków.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazana została instrukcja obsługi maszyn i urządzeń, bo to właśnie w tym dokumencie producent wilka (maszyny do rozdrabniania mięsa) określa szczegółowe warunki jego użytkowania, czyszczenia, smarowania, przeglądów i konserwacji. Instrukcja obsługi jest dokumentem technicznym, który musi być dostarczony z każdą maszyną zgodnie z wymaganiami prawa oraz normami branżowymi. Zawiera ona m.in. informacje o dopuszczalnym czasie pracy ciągłej, zalecanych przerwach, rodzaju smarów, częstotliwości wymiany części eksploatacyjnych, a także o tym, w jakich warunkach środowiskowych (temperatura, wilgotność, zapylenie) urządzenie może bezpiecznie pracować. W praktyce zakładu mięsnego to właśnie na podstawie instrukcji obsługi tworzy się harmonogramy przeglądów, karty kontroli stanu technicznego oraz procedury mycia i dezynfekcji wilka. Moim zdaniem dobra znajomość tej instrukcji to podstawa, bo przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo pracy, jakość wyrobu i trwałość samej maszyny. W wielu systemach jakości, np. HACCP, ISO 22000 czy w zasadach GMP, wymaga się udokumentowanej konserwacji urządzeń, a podstawą do opracowania takich procedur jest właśnie dokumentacja producenta. Jeśli pracownik ignoruje zapisy z instrukcji, łatwo doprowadzić do przegrzania silnika, zużycia ślimaka czy noży, a w skrajnym przypadku nawet do zanieczyszczenia produktu opiłkami metalu. W produkcji kiełbasy, gdzie wilk pracuje często w trybie ciągłym, właściwa konserwacja ma kluczowe znaczenie dla utrzymania stałej wydajności rozdrabniania i jednorodnej struktury farszu. Dlatego w realnym zakładzie technik technologii żywności powinien zawsze umieć sięgnąć do instrukcji obsługi i odczytać z niej nie tylko podstawy sterowania maszyną, ale też wszystkie zalecenia dotyczące jej utrzymania w ruchu.

Pytanie 36

Cena detaliczna 1 kostki masła o masie netto 250 g z uwzględnieniem 20% marży wynosi 6 zł. Oblicz cenę produkcji 1 kg masła.

A. 7,20 zł
B. 28,80 zł
C. 24,00 zł
D. 20,00 zł

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wyciągnięty wniosek polega na tym, że skoro cena detaliczna 250 g masła z 20% marżą wynosi 6 zł, to najpierw trzeba „zdjąć” marżę, a dopiero potem przeliczyć cenę na 1 kg. Cena 6 zł to 120% ceny produkcji (100% koszt + 20% marża). Czyli 1,20 · cena produkcji = 6 zł. Stąd cena produkcji jednej kostki: 6 zł ÷ 1,2 = 5 zł. To jest koszt wytworzenia 250 g. Ponieważ 1 kg to cztery takie kostki (4 × 250 g = 1000 g), cenę produkcji 1 kg liczymy: 4 × 5 zł = 20 zł. I stąd poprawna odpowiedź 20,00 zł. W praktyce w zakładzie przetwórstwa mleczarskiego takie obliczenia robi się przy kalkulacji kosztów jednostkowych: uwzględnia się koszt surowca (mleka), energii, pracy, opakowania, amortyzacji maszyn, a dopiero potem narzuca się marżę handlową. Ważne jest też, żeby zawsze rozdzielać etap produkcji od etapu sprzedaży. Cena produkcji to nie to samo, co cena detaliczna na półce. Moim zdaniem dobrze jest przyzwyczaić się do myślenia w procentach: jeśli znamy cenę z marżą, to musimy podzielić przez (1 + marża), a nie odejmować „na oko”. W technice spożywczej, szczególnie przy większych partiach, takie drobne błędy procentowe mogą dać spore różnice w kalkulacji kosztów, a w efekcie w opłacalności całej partii produkcyjnej. To jest właśnie dobra praktyka branżowa – zawsze jasno rozdzielać procent marży, stawkę narzutu i koszt własny produktu, a potem przeliczać wszystko konsekwentnie na 1 kg lub inne jednostki referencyjne.

Pytanie 37

Fermentacja mlekowa jest niezbędnym procesem w produkcji

A. piwa pszenicznego.
B. octu winnego.
C. jogurtu naturalnego.
D. bułki drożdżowej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazany został jogurt naturalny, bo właśnie w jego produkcji fermentacja mlekowa jest procesem kluczowym, wręcz podstawowym. Jogurt powstaje z mleka pasteryzowanego, do którego wprowadza się czyste kultury bakterii fermentacji mlekowej, najczęściej Lactobacillus delbrueckii subsp. bulgaricus i Streptococcus thermophilus. Te bakterie przetwarzają laktozę (cukier mleczny) na kwas mlekowy. Wzrost stężenia kwasu obniża pH, powoduje koagulację białek mleka (głównie kazeiny) i nadaje jogurtowi charakterystyczną, gęstą konsystencję oraz lekko kwaśny smak. Z technologicznego punktu widzenia kontrola fermentacji mlekowej – czasu, temperatury (zwykle 40–45°C) i rodzaju kultur starterowych – decyduje o jakości wyrobu: lepkości, trwałości mikrobiologicznej, aromacie. W dobrych praktykach produkcyjnych bardzo pilnuje się czystości mikrobiologicznej, żeby w fermentacji brały udział tylko pożądane szczepy bakterii, zgodne ze specyfikacją produktu i wymaganiami norm (np. odpowiednia minimalna liczba żywych komórek bakterii jogurtowych w 1 g produktu). W praktyce przemysłowej często modyfikuje się skład mleka (np. standaryzacja tłuszczu, dodatek mleka w proszku) po to, żeby fermentacja mlekowa dawała stabilną strukturę żelu. Moim zdaniem fajne w tym temacie jest to, że niewielkie zmiany parametrów fermentacji potrafią mocno zmienić cechy sensoryczne jogurtu – i to jest już typowa „robota technologa”. Fermentacja mlekowa jest też wykorzystywana w produkcji kefiru, maślanki, serów, ale w pytaniu wyraźnie chodzi o jogurt jako najbardziej klasyczny przykład kontrolowanej fermentacji mlekowej w technologii mleczarskiej.

Pytanie 38

Konszowanie to proces wytwarzania

A. karmelków
B. sezamków
C. galaretek
D. czekolady

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Konszowanie to kluczowy etap w produkcji czekolady, który ma na celu poprawę jej smaku i tekstury. Proces ten polega na długotrwałym mieszaniu masy czekoladowej z dodatkami, takimi jak cukier, tłuszcze czy aromaty. W trakcie konszowania, dzięki działaniu ciepła i mechanicznego mieszania, usuwane są nieprzyjemne smaki oraz nadmiar kwasów, co prowadzi do uzyskania gładkiej i aksamitnej konsystencji. Dodatkowo, proces ten umożliwia przejrzystość i intensywność aromatów czekoladowych, co jest niezwykle istotne w wysokiej jakości produktach czekoladowych. Typowe praktyki w branży wskazują, że optymalny czas konszowania dla czekolady wynosi od kilku godzin do nawet kilkunastu godzin, w zależności od pożądanych cech organoleptycznych. Zastosowanie odpowiednich urządzeń, takich jak konszownice, pozwala na precyzyjną kontrolę parametrów procesu, co jest niezbędne do uzyskania produktu o wysokiej jakości. Konszowanie jest więc nie tylko techniką, ale również sztuką, która wpływa na finalny odbiór czekolady przez konsumentów.

Pytanie 39

Ile butelek o pojemności 250 ml należy użyć do zapakowania 650 litrów soku pomarańczowego?

A. 1625 butelek
B. 2600 butelek.
C. 800 butelek.
D. 163 butelki.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Poprawnie – żeby policzyć potrzebną liczbę butelek, najpierw trzeba sprowadzić wszystko do tych samych jednostek. Mamy 650 litrów soku. Wiemy, że 1 litr to 1000 ml, więc 650 l = 650 × 1000 ml = 650 000 ml. Jedna butelka ma 250 ml, więc liczbę butelek obliczamy ze wzoru: liczba butelek = całkowita objętość / objętość jednej butelki. Podstawiamy: 650 000 ml / 250 ml = 2600 butelek. To jest dokładne dzielenie, bez reszty, więc nie trzeba nic zaokrąglać ani dodawać dodatkowych opakowań. W praktyce technologicznej takie obliczenie to klasyczny przykład z działu obliczeń technologicznych: planowanie ilości opakowań do partii produkcyjnej. W zakładzie, gdy planuje się rozlew napoju, soków, piwa czy mleka, zawsze przelicza się planowaną objętość produkcji na liczbę jednostkowych opakowań: butelek, kartonów, puszek. Dzięki temu można zamówić odpowiednią liczbę opakowań, etykiet, kapsli czy zakrętek, a także zaplanować pracę linii rozlewniczej i magazynu. Moim zdaniem warto też od razu myśleć o logistyce: jeśli mamy 2600 butelek po 250 ml, to można dalej policzyć, ile będzie z tego zgrzewek (np. po 6 lub 12 sztuk) i ile palet potrzeba do wysyłki. Tak właśnie wygląda typowe podejście w dobrej praktyce produkcyjnej – zaczynamy od prostego działania matematycznego, a kończymy na konkretnym planowaniu produkcji i magazynowania. Tego typu przeliczenia pojawiają się w kartach technologicznych, harmonogramach produkcji i kalkulacjach kosztów jednostkowych.

Pytanie 40

Korzystając z informacji określonych w normie PN-86/A-74032 wskaż partię mąki żytniej, która nie spełnia wymagań w zakresie kwasowości.
Tabela 1. Wymagania jakościowe – fragment PN-86/A-74032

CechyWymagania
Typ mąki
580650800Sitkowa
1400
Starogardzka
1850
Razowa
2000
Kwasowość, stopnie,
nie więcej niż
5678
A. Mąka żytnia typ 650, kwasowość 8.
B. Mąka żytnia typ 1400, kwasowość 7.
C. Mąka żytnia typ 580, kwasowość 4.
D. Mąka żytnia typ 2000, kwasowość 7.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazana została partia mąki żytniej typ 650 o kwasowości 8°, ponieważ zgodnie z normą PN-86/A-74032 dla tego typu mąki dopuszczalna kwasowość wynosi „nie więcej niż 6°”. Oznacza to wartość graniczną – każda próbka o kwasowości powyżej 6 stopni nie spełnia wymagań normy. Mąka o kwasowości 8° przekracza więc wyraźnie dopuszczalny limit i z punktu widzenia kontroli jakości powinna zostać zakwalifikowana jako niezgodna z normą. W praktyce technologicznej podwyższona kwasowość mąki może świadczyć o dłuższym lub niewłaściwym przechowywaniu, większym udziale składników pobocznych z okrywy ziarna albo o intensywniejszych procesach enzymatycznych i mikrobiologicznych. Ma to wpływ nie tylko na smak i zapach gotowych wyrobów, ale też na przebieg fermentacji ciasta. Moim zdaniem dobrze jest kojarzyć od razu typ mąki z jej maksymalną kwasowością: typ 580 – do 5°, typ 650 i 800 – do 6°, sitkowa 1400 i starogardzka 1850 – do 7°, razowa 2000 – do 8°. Dzięki temu łatwiej podczas ćwiczeń laboratoryjnych ocenić, czy wynik mieści się w normie. W zakładzie produkcyjnym takie proste porównanie wyniku z tabelą normy decyduje, czy partia mąki zostanie przyjęta do produkcji, czy np. skierowana do reklamacji albo przeznaczona do innych, mniej wymagających zastosowań. W systemach jakości, zgodnych z dobrą praktyką produkcyjną (GMP) i systemami HACCP, kontrola kwasowości mąki jest jednym z typowych punktów kontroli surowca, bo bez stabilnego, powtarzalnego surowca trudno uzyskać wyrównaną jakość pieczywa. Dlatego poprawne rozpoznanie, która partia nie spełnia normy, jest bardzo praktyczną umiejętnością, a nie tylko suchą teorią z tablicy norm.