Pytanie 1
Termotransfer można wykorzystać w celu wykonania nadruku na
Podobnie w przypadku okładek papierowych – zwłaszcza tych do książek, katalogów czy zeszytów – wykorzystuje się techniki takie jak offset, druk cyfrowy, lakierowanie UV, foliowanie na gorąco (folia błysk, mat, soft touch) czy hot-stamping. Tutaj pojawia się czasem zamieszanie, bo foliowanie na gorąco i hot-stamping też używają temperatury i nacisku, ale to nie jest termotransfer w rozumieniu nadruku z papieru transferowego na przedmiot. To są procesy uszlachetniania powierzchni, z własną technologią, materiałami i maszynami. Mylenie tych pojęć to dość typowy błąd: wszystko, co „gorące”, wrzuca się do jednego worka.
Jeśli chodzi o klawiaturę komputerową, nadruki na klawiszach najczęściej wykonuje się metodą sitodruku, tampondruku albo grawerowania laserowego z podświetleniem. Stosuje się też technikę double-shot (dwukomponentowe formowanie klawiszy z dwóch kolorów plastiku), gdzie litera nie jest nadrukiem, tylko osobnym tworzywem. Termotransfer jest tu mało praktyczny, bo powierzchnia jest nierówna, małe elementy są ruchome, a klawisze intensywnie się zużywają pod palcami. Z mojego doświadczenia projektowego wynika, że takie zastosowanie byłoby po prostu zbyt mało trwałe i mało ergonomiczne.
Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro w nazwie jest „termo”, to można tę technikę zastosować do wszystkiego, co da się nagrzać. W rzeczywistości termotransfer jest optymalny głównie dla gadżetów reklamowych z odpowiednią powłoką (ceramika, tekstylia, niektóre tworzywa sztuczne), a nie dla zwykłego papieru czy skomplikowanych elementów jak klawiatura. Dlatego w tym pytaniu jedynie filiżanka pasuje do realnych, praktycznych zastosowań termotransferu.










