Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 18 października 2026 05:29
Zakończenie: 18 października 2026 05:45 Rozwiązano w aplikacji mobilnej
Egzamin zdany!
Wynik: 27/40 punktów (67,5%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Pewność odpowiedzi
Jako strzał oznaczono 3 odpowiedzi - trafionych: 3.
Z odpowiedzi deklarowanych jako pewne poprawnych było 24 z 37. Trafiony strzał to nie jest wiedza - te pytania warto powtórzyć w pierwszej kolejności.
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 16% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 2070 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Poprawa! Poprzednio 62,5%, teraz 67,5% (+5,0 p.p.).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
Niepoprawna odpowiedź. Przy duszności najważniejsze jest takie ułożenie pacjenta, które ułatwia pracę układu oddechowego, a nie tylko wygląda bezpiecznie czy wygodnie. Pozycja boczna ustalona kojarzy się z pierwszą pomocą i rzeczywiście jest bardzo przydatna, ale głównie u osoby nieprzytomnej, która oddycha i wymaga zabezpieczenia drożności dróg oddechowych przed zachłyśnięciem. U chorego przytomnego z dusznością takie ułożenie może ograniczać swobodne ruchy klatki piersiowej i nie daje tak dobrego odciążenia przepony jak pozycja siedząca. Częsty błąd polega na tym, że ktoś pamięta zasadę bezpieczeństwa z resuscytacji, ale przenosi ją automatycznie na każdą sytuację oddechową. Pozycja półwysoka bywa pomocna, na przykład po zabiegach, przy karmieniu lub u pacjentów osłabionych, jednak przy wyraźnej duszności zwykle korzystniejsze jest większe uniesienie tułowia. Półwysokie ułożenie, czyli mniej więcej 30-45°, może być po prostu za małe, gdy pacjent ma uczucie braku powietrza i próbuje sam siadać. Pozycja Trendelenburga, z głową niżej niż tułów, jest tu szczególnie nietrafiona, ponieważ zwiększa napór trzewi na przeponę i może pogorszyć wentylację. Kojarzy się czasem z postępowaniem przeciwwstrząsowym, ale w duszności to myślenie może zaszkodzić. Z mojego doświadczenia najprostsza obserwacja dużo mówi: pacjent z dusznością instynktownie siada, podpiera się rękami i pochyla lekko do przodu, bo wtedy oddycha mu się łatwiej. Dlatego standardowo wybiera się pozycję wysoką, z kontrolą oddechu, saturacji i ogólnego stanu chorego.
Pytanie 2
Przeciwwskazaniem do ułożenia chorego w pozycji wysokiej jest uraz
A. kości piszczelowej.
B. obojczyków.
C. klatki piersiowej.
D. kręgosłupa.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Uraz kręgosłupa jest przeciwwskazaniem do ułożenia chorego w pozycji wysokiej, ponieważ każda niepotrzebna zmiana osi ciała może pogłębić uszkodzenie struktur kostnych, więzadeł albo rdzenia kręgowego. Pozycja wysoka, czyli z uniesionym tułowiem, wymaga zgięcia w obrębie kręgosłupa, szczególnie w odcinku szyjnym, piersiowym lub lędźwiowym. Przy podejrzeniu urazu kręgosłupa standardem jest stabilizacja w pozycji neutralnej, ograniczenie ruchów i oczekiwanie na decyzję personelu medycznego. W praktyce oznacza to: nie sadzamy pacjenta, nie podciągamy go za ręce, nie poprawiamy na siłę poduszek, tylko zabezpieczamy głowę i tułów, obserwujemy oddech, czucie, ruchomość kończyn oraz zgłaszamy objawy typu drętwienie, ból karku, niedowład. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, gdzie trzeba myśleć zasadą bezpieczeństwo najpierw. Uraz kości piszczelowej, obojczyków czy nawet klatki piersiowej może wymagać ostrożnego ułożenia, ale nie daje takiego ryzyka neurologicznego jak kręgosłup. Przy urazie klatki piersiowej pozycja wysoka bywa wręcz pomocna, bo ułatwia wentylację i zmniejsza duszność, o ile oczywiście nie ma podejrzenia urazu kręgosłupa.
Pytanie 3
Pacjent od 10 lat choruje na chorobę Parkinsona. Jest osobą leżącą. Ma trudności z utrzymaniem sztućców podczas posiłku, występują zaburzenia połykania. Wskaż sposób ułożenia pacjenta w łóżku w czasie posiłku.
A. Pozycja siedząca z lekkim pochyleniem do przodu.
B. Pozycja siedząca z opuszczonymi i podpartymi nogami.
C. Pozycja na boku z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej.
D. Pozycja siedząca lub półsiedząca z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Najbezpieczniejsze ułożenie przy karmieniu osoby leżącej z chorobą Parkinsona i zaburzeniami połykania to pozycja siedząca lub półsiedząca, z głową lekko przygiętą do klatki piersiowej. Chodzi tu nie tylko o wygodę, ale przede wszystkim o ochronę dróg oddechowych przed zachłyśnięciem. W chorobie Parkinsona często występuje spowolnienie ruchów, sztywność mięśni, drżenie, osłabiona koordynacja języka i gardła oraz dysfagia, czyli trudność w połykaniu. Lekko przygięta głowa, tak zwane ustawienie broda w kierunku mostka, pomaga zamknąć wejście do krtani i ułatwia bezpieczniejsze przesuwanie kęsa do przełyku. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które realnie zmniejszają ryzyko aspiracji pokarmu. W praktyce pacjenta trzeba dobrze podeprzeć poduszkami, ustawić tułów możliwie pionowo, nie odchylać głowy do tyłu, podawać małe porcje i obserwować kaszel, zmianę głosu, łzawienie czy zaleganie jedzenia w jamie ustnej. Po posiłku dobrze jest utrzymać pozycję półsiedzącą jeszcze około 30 minut. To jest zgodne z dobrą praktyką opieki nad pacjentem z dysfagią i ograniczoną samodzielnością.
Pytanie 4
Pacjentka chorująca na reumatoidalne zapalenie stawów z widocznymi zmianami w obrębie stawów rąk, ma największe problemy
A. z nawiązywaniem kontaktów interpersonalnych.
B. z organizowaniem czasu wolnego.
C. z wykonywaniem czynności samoobsługowych.
Twoja odpowiedź
D. z poruszaniem się.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszą odpowiedzią są trudności z wykonywaniem czynności samoobsługowych, bo reumatoidalne zapalenie stawów bardzo często zajmuje drobne stawy rąk: nadgarstki, stawy śródręczno-paliczkowe i międzypaliczkowe. Przy widocznych zmianach w obrębie rąk pacjentka może mieć ból, sztywność poranną, obrzęk, osłabienie chwytu i deformacje palców. To od razu przekłada się na codzienne czynności: zapinanie guzików, trzymanie szczoteczki do zębów, mycie włosów, krojenie jedzenia, odkręcanie butelki, zakładanie skarpet czy korzystanie z toalety. Moim zdaniem to jest jeden z najbardziej praktycznych przykładów, gdzie choroba przewlekła realnie odbiera samodzielność, nawet jeśli pacjentka chodzi całkiem dobrze. W dobrej praktyce opiekuńczej trzeba ocenić zakres samodzielności, np. obserwując czynności dnia codziennego albo korzystając ze skal takich jak Barthel czy Katz. Pomoc nie powinna polegać na wyręczaniu we wszystkim, tylko na wspieraniu: przygotować odzież z łatwymi zapięciami, zastosować pogrubione uchwyty sztućców, stabilne kubki, maty antypoślizgowe, szczotki z dłuższą rączką. Ważne jest też planowanie czynności wtedy, gdy ból i sztywność są mniejsze, zwykle po rozruszaniu się i po lekach zaleconych przez lekarza. Opiekun powinien chronić stawy pacjentki, zachęcać do oszczędzania energii, ale jednocześnie podtrzymywać jej niezależność i poczucie sprawczości. To jest zgodne z zasadą aktywizowania pacjenta, a nie robienia wszystkiego za niego.
Pytanie 5
W celu ćwiczenia pamięci podopiecznemu w początkowym okresie choroby Alzheimera opiekun powinien zaproponować
A. malowanie obrazów.
B. słuchanie muzyki.
C. rozwiązywanie krzyżówek.
Twoja odpowiedź
D. słuchanie radia.
Poprawna odpowiedź. Rozwiązywanie krzyżówek jest właściwą propozycją, bo w początkowym okresie choroby Alzheimera warto stosować ćwiczenia aktywizujące funkcje poznawcze: pamięć, uwagę, koncentrację, kojarzenie faktów, zasób słów i logiczne myślenie. Krzyżówka wymaga przypominania sobie nazw, pojęć, skojarzeń i znaczeń, więc nie jest tylko zabiciem czasu, ale realnym treningiem umysłowym. Moim zdaniem to jedna z prostszych i praktycznych metod, bo można ją łatwo dopasować do możliwości podopiecznego: zacząć od łatwych haseł, dużej czcionki, krótkiego czasu pracy i spokojnej atmosfery. W dobrej praktyce opiekun nie powinien robić tego za chorego, tylko delikatnie naprowadzać, chwalić wysiłek i unikać zawstydzania, gdy podopieczny czegoś nie pamięta. Ważne jest też, żeby ćwiczenie było regularne, ale nie męczące. Na przykład można zaproponować jedną małą krzyżówkę po śniadaniu albo wspólne odgadywanie haseł związanych z dawną pracą, rodziną, kuchnią czy miejscowością. U osób z otępieniem najlepiej działa aktywizacja łagodna, znana i dająca poczucie sukcesu. Krzyżówki wpisują się też w standard opieki niefarmakologicznej przy chorobie Alzheimera, gdzie obok bezpieczeństwa i wsparcia emocjonalnego ważna jest stymulacja poznawcza oraz organizacja czasu wolnego.
Pytanie 6
U dziecka gaworzenie, czyli wydawanie dźwięków będących kombinacją różnych głosek, występuje
A. w 8 - 9 miesiącu życia.
B. w 2 - 3 miesiącu życia.
C. w 5 - 6 miesiącu życia.
Twoja odpowiedź
D. w 10 - 12 miesiącu życia.
Poprawna odpowiedź. Gaworzenie pojawia się zwykle około 5 - 6 miesiąca życia i dlatego ta odpowiedź jest właściwa. W tym okresie dziecko zaczyna wydawać dźwięki bardziej złożone niż wcześniejsze gruchanie, łączy samogłoski i spółgłoski, np. „ba”, „ma”, „da”, czasem jeszcze bardzo niewyraźnie i przypadkowo. To ważny etap rozwoju mowy, bo świadczy o dojrzewaniu aparatu artykulacyjnego, słuchu, koordynacji oddechu oraz kontaktu społecznego. Moim zdaniem to jeden z tych objawów rozwojowych, które warto dobrze kojarzyć, bo opiekun albo personel medyczny może szybko zauważyć, czy dziecko rozwija komunikację w prawidłowym kierunku. W praktyce obserwuje się, czy niemowlę reaguje na głos, uśmiecha się, naśladuje dźwięki, próbuje „rozmawiać” z dorosłym. Dobre praktyki w opiece nad dzieckiem obejmują mówienie do niemowlęcia spokojnym głosem, śpiewanie, nazywanie czynności i utrzymywanie kontaktu wzrokowego. Jeśli po 6 miesiącu nie ma żadnych prób wokalizacji albo dziecko nie reaguje na dźwięki, warto zgłosić to lekarzowi lub pielęgniarce, bo może to wymagać oceny słuchu i rozwoju psychoruchowego.
Pytanie 7
Który z aktów prawnych określa prawa podopiecznych hospicjum stacjonarnego?
A. Kodeks pracy.
B. Karta praw pacjenta.
Twoja odpowiedź
C. Ustawa o pomocy społecznej.
D. Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź Karta praw pacjenta jest właściwa, bo prawa osoby przebywającej w hospicjum stacjonarnym rozpatrujemy przede wszystkim jako prawa pacjenta korzystającego ze świadczeń zdrowotnych, a nie tylko jako prawa mieszkańca placówki czy osoby wymagającej pomocy. Hospicjum stacjonarne udziela opieki paliatywnej, więc podopieczny ma prawo m.in. do poszanowania godności i intymności, informacji o stanie zdrowia, wyrażenia zgody na świadczenia, łagodzenia bólu, kontaktu z bliskimi, opieki duszpasterskiej, tajemnicy informacji medycznych oraz dostępu do dokumentacji. W praktyce oznacza to, że opiekun medyczny nie może traktować chorego przedmiotowo, nawet gdy pacjent jest bardzo niesamodzielny albo ma ograniczony kontakt. Moim zdaniem w hospicjum to widać szczególnie mocno: zasłanianie pacjenta podczas toalety, spokojne tłumaczenie czynności, pytanie o zgodę, pilnowanie dyskrecji przy rozmowach z rodziną - to nie są miłe dodatki, tylko standard opieki. Dobra praktyka wymaga też, aby personel znał prawa pacjenta i reagował, gdy są naruszane, na przykład gdy ktoś omawia stan chorego na korytarzu przy obcych osobach.
Pytanie 8
Które z wymienionych objawów wskazują na niedokrwienie kończyn dolnych, w przebiegu miażdżycy tętnic obwodowych?
A. Ból podczas spoczynku, blade zabarwienie skóry kończyn, podwyższenie ciepłoty kończyn.
B. Zanik owłosienia na kończynach, zaczerwienienie skóry kończyn, uczucie ziębnięcia stóp.
Twoja odpowiedź
C. Ból podczas chodzenia, blade zabarwienie skóry kończyn, uczucie ziębnięcia stóp.
Poprawna odpowiedź
D. Zanik owłosienia na kończynach, zaczerwienienie skóry kończyn, podwyższenie ciepłoty kończyn.
Niepoprawna odpowiedź. W niedokrwieniu tętniczym trzeba myśleć przede wszystkim o tym, że do tkanek dopływa za mało krwi bogatej w tlen. Dlatego kończyna częściej jest chłodna, blada, czasem z osłabionym tętnem i gorszym gojeniem skóry. Łatwo pomylić ten obraz z procesem zapalnym, bo w różnych chorobach nóg pojawia się ból, zaczerwienienie albo obrzęk. Jednak podwyższona ciepłota kończyny bardziej pasuje do stanu zapalnego, zakażenia, zakrzepicy żylnej lub miejscowego przekrwienia, a nie do typowego przewlekłego niedokrwienia tętniczego. Ból w spoczynku rzeczywiście może wystąpić przy bardzo zaawansowanym niedokrwieniu, ale zestawienie go z ciepłą kończyną jest mylące i nie oddaje klasycznego obrazu miażdżycy tętnic obwodowych. Zanik owłosienia na goleniach może być objawem przewlekłego niedokrwienia, bo skóra i jej przydatki są słabiej odżywione. Sam ten objaw nie wystarcza jednak, jeśli obok pojawia się zaczerwienienie i zwiększona ciepłota, bo to przesuwa rozpoznanie bardziej w stronę zapalenia lub problemów żylnych. Typowy błąd myślowy polega na traktowaniu każdego zaczerwienienia jako objawu złego krążenia tętniczego. W praktyce opiekuńczej lepiej patrzeć na cały obraz: ból przy chodzeniu, zimne stopy, bladość, osłabione tętno, zmiany troficzne skóry i paznokci. Taka obserwacja jest zgodna z dobrą praktyką oceny stanu pacjenta i pozwala szybciej zgłosić problem pielęgniarce lub lekarzowi.
Pytanie 9
Opiekun pracujący w oddziale zakaźnym szpitala wymienił pacjentowi pieluchomajtki. Zabieg wykonał w rękawiczkach ochronnych. Jakie czynności powinien kolejno wykonać po tym zabiegu?
A. Zdezynfekować i zdjąć rękawiczki, wyrzucić pieluchomajtki i rękawiczki do pojemnika na odpady zakaźne, umyć i zdezynfekować ręce.
B. Wyrzucić pieluchomajtki do pojemnika na odpady zakaźne, wyrzucić rękawiczki do pojemnika na odpady komunalne, umyć i zdezynfekować ręce.
Twoja odpowiedź
C. Zdezynfekować i zdjąć rękawiczki, wyrzucić pieluchomajtki do pojemnika na odpady zakaźne, umyć i zdezynfekować ręce, wyrzucić rękawiczki do worka na odpady komunalne.
D. Wyrzucić pieluchomajtki i rękawiczki do pojemnika na odpady zakaźne, zdezynfekować i umyć ręce.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Błędy w tym zadaniu wynikają głównie z pomieszania dwóch spraw: postępowania z odpadami zakaźnymi oraz higieny rąk po kontakcie z materiałem biologicznym. Zużyte pieluchomajtki po pacjencie z oddziału zakaźnego nie są zwykłym odpadem bytowym. Mogą być zanieczyszczone kałem, moczem, wydzielinami i drobnoustrojami, dlatego powinny trafić do odpadów medycznych zakaźnych. To samo dotyczy rękawiczek użytych podczas tej czynności, bo ich powierzchnia mogła mieć kontakt z materiałem zakaźnym. Wyrzucenie rękawiczek do odpadów komunalnych jest niebezpieczne i niezgodne z zasadą segregacji odpadów medycznych. Częsty błąd myślowy polega na tym, że ktoś traktuje rękawiczki jako zwykły plastik, a nie jako środek ochrony indywidualnej skażony po użyciu. Druga sprawa to dezynfekcja rękawiczek przed ich zdjęciem. W praktyce nie zastępuje ona prawidłowego zdjęcia rękawic i higieny rąk. Rękawiczki mogą mieć mikrouszkodzenia, a podczas ich zdejmowania łatwo przenieść drobnoustroje na skórę. Dlatego po zakończeniu czynności trzeba je bezpiecznie usunąć do odpadów zakaźnych, a następnie wykonać higienę rąk. Mycie i dezynfekcja rąk po zdjęciu rękawiczek to standard zapobiegania zakażeniom szpitalnym. Z mojego doświadczenia najgorsze są sytuacje, gdy ktoś w rękawiczkach poprawia pościel, dotyka dokumentacji albo klamki, bo wtedy zanieczyszczenie rozchodzi się po całym otoczeniu pacjenta.
Pytanie 10
Nerki w organizmie człowieka
A. usuwają z organizmu produkty przemiany materii, nadmiar płynów i elektrolitów.
Poprawna odpowiedź
B. gromadzą i okresowo wydalają mocz z organizmu przez cewkę moczową.
C. neutralizują toksyny, wytwarzają i magazynują enzymy.
Twoja odpowiedź
D. gromadzą i regulują ilość żelaza w organizmie, przekształcają związki organiczne w kwas moczowy.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić funkcje różnych narządów układu moczowego i narządów biorących udział w metabolizmie. Nerki nie są zbiornikiem na mocz. Mocz powstaje w nerkach, spływa moczowodami do pęcherza moczowego, a dopiero pęcherz go gromadzi i okresowo wydala przez cewkę moczową. To rozróżnienie jest ważne, bo w praktyce opiekuńczej inaczej obserwujemy problemy z oddawaniem moczu, a inaczej objawy zaburzonej filtracji nerkowej, takie jak skąpomocz, obrzęki czy wzrost ciśnienia. Częsty błąd polega na tym, że całość wydalania moczu wrzuca się do jednego worka i przypisuje nerką także rolę pęcherza, no a to już nie jest dokładne.
Neutralizowanie toksyn oraz gospodarka wieloma enzymami kojarzy się bardziej z wątrobą i układem pokarmowym, a nie z podstawową czynnością nerek. Oczywiście nerki usuwają z krwi niektóre substancje szkodliwe i leki, ale nie są głównym narządem detoksykacyjnym w sensie metabolicznego unieszkodliwiania toksyn. Podobnie regulacja żelaza w organizmie to głównie zadanie jelit, wątroby, śledziony i szpiku, z udziałem białek transportujących i magazynujących żelazo, takich jak ferrytyna czy transferryna. Kwas moczowy też nie powstaje dlatego, że nerki przekształcają związki organiczne w kwas moczowy; nerki raczej filtrują i wydalają część kwasu moczowego z krwi. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać: nerki filtrują krew, regulują wodę i elektrolity oraz wytwarzają mocz, a pęcherz ten mocz przechowuje. Takie uporządkowanie bardzo pomaga przy obserwacji pacjenta i zgłaszaniu objawów personelowi medycznemu.
Pytanie 11Strzał
Homeostaza to pojęcie, które oznacza
A. przemianę materii.
B. równowagę środowiska wewnętrznego organizmu człowieka.
Twoja odpowiedź
C. tamowanie krwawienia.
D. elementy środowiska zewnętrznego organizmu człowieka.
Poprawna odpowiedź. Homeostaza oznacza utrzymywanie względnie stałych warunków środowiska wewnętrznego organizmu, mimo że na człowieka cały czas działają zmiany z zewnątrz: temperatura otoczenia, wysiłek, stres, infekcja, brak płynów czy posiłek. Chodzi m.in. o stabilizację temperatury ciała, ciśnienia tętniczego, tętna, stężenia glukozy we krwi, gospodarki wodno-elektrolitowej, pH krwi oraz poziomu tlenu i CO₂. Organizm robi to przez mechanizmy regulacyjne, najczęściej na zasadzie sprzężenia zwrotnego ujemnego, czyli „wykryj odchylenie i przywróć normę”. Praktycznie w opiece medycznej widać to przy pomiarach parametrów życiowych: gorączka, odwodnienie, hipoglikemia, duszność albo nagły spadek ciśnienia pokazują, że równowaga może być zaburzona. Moim zdaniem to jedno z tych pojęć, które warto dobrze kojarzyć, bo potem łatwiej zrozumieć obserwację pacjenta. Dobra praktyka opiekuna to regularna kontrola stanu podopiecznego, zgłaszanie niepokojących odchyleń personelowi medycznemu i dbanie o podstawy: nawodnienie, komfort cieplny, właściwe żywienie, odpoczynek i bezpieczeństwo.
Pytanie 12
Który z opisanych w tabeli preparatów należy zastosować do dezynfekcji zacisków zgłębnika żołądkowego?
Nazwa i opis preparatu
Bakta
Preparat w tabletkach o działaniu dezynfekcyjnym do sanitariatów, basenów kąpielowych. Zawiera aktywny chlor, jest łatwy w zastosowaniu, ma szybkie i skuteczne działanie dezynfekujące obejmujące bakterie, wirusy, grzyby.
Incidin Liquid Spray
Szybko działający alkoholowy preparat do dezynfekcji powierzchni sprzętu medycznego i innych powierzchni odpornych na działanie alkoholu. Ma szerokie spektrum działania obejmujące bakterie, grzyby i wirusy.
Sekusept Plus
Preparat do dezynfekcji narzędzi. Jest aktywny w stosunku do bakterii, grzybów i wirusów. Ma zastosowanie do dezynfekcji i mycia instrumentów medycznych oraz endoskopów.
Skinsept Pur
Preparat do odkażania skóry przed infekcjami, punkcjami i zabiegami. Ma szeroki zakres działania wobec mikroorganizmów występujących na powierzchni skóry: bakterii, grzybów i wirusów.
A. Skinsept Pur
B. Incidin Liquid Spray
Twoja odpowiedź
C. Bakta
D. Sekusept Plus
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić preparaty, bo wszystkie mają działanie dezynfekcyjne, ale nie każdy środek dezynfekcyjny nadaje się do każdego zastosowania. To jest właśnie typowy błąd w praktyce: ktoś widzi informację „działa na bakterie, grzyby i wirusy” i uznaje, że preparat będzie dobry do wszystkiego. A tak nie jest. O przeznaczeniu decyduje nie tylko spektrum działania, ale też rodzaj powierzchni lub materiału, bezpieczeństwo użycia, sposób aplikacji, czas kontaktu oraz zgodność z procedurami higienicznymi. Skinsept Pur jest preparatem do odkażania skóry przed iniekcjami, punkcjami i zabiegami. Nie powinno się go wybierać do dezynfekcji zacisków zgłębnika, bo jego przeznaczeniem jest skóra pacjenta, a nie narzędzia medyczne. Incidin Liquid Spray jest środkiem alkoholowym do powierzchni sprzętu medycznego i powierzchni odpornych na alkohol. Może kojarzyć się ze sprzętem, ale zaciski zgłębnika wymagają podejścia jak do drobnego instrumentarium, często z koniecznością dokładnego mycia i dezynfekcji zgodnie z procedurą, a nie tylko szybkiego spryskania. Bakta zawiera aktywny chlor i jest opisana jako preparat do sanitariatów oraz basenów kąpielowych, więc jej użycie przy sprzęcie związanym z żywieniem pacjenta byłoby niezgodne z przeznaczeniem i mogłoby uszkodzić materiał albo pozostawić niepożądane pozostałości chemiczne. Prawidłowe myślenie jest takie: najpierw ustalamy, z czym mamy do czynienia, czyli z elementem sprzętu medycznego używanego przy zgłębniku żołądkowym, a potem dobieramy preparat przeznaczony do instrumentów medycznych. Dlatego odpowiednim wyborem jest Sekusept Plus, bo wprost służy do dezynfekcji i mycia narzędzi medycznych oraz endoskopów. Moim zdaniem to pytanie dobrze pokazuje, że w dezynfekcji nie chodzi o „najmocniejszy” środek, tylko o właściwy środek do konkretnego zadania.
Pytanie 13
Jaka kolejność czynności obowiązuje podczas wykonywania karmienia chorego przez zgłębnik?
A. Założenie rękawiczek, przygotowanie przyborów, przepłukanie zgłębnika, odessanie zalegającej treści żołądkowej, sprawdzenie położenia zgłębnika, podanie pokarmu, udokumentowanie zabiegu, dezynfekcja i mycie rąk, uporządkowanie przyborów.
B. Założenie rękawiczek, przygotowanie przyborów, odessanie zalegającej treści żołądkowej, podanie pokarmu, sprawdzenie położenia zgłębnika, przepłukanie zgłębnika, udokumentowanie zabiegu, dezynfekcja i mycie rąk, uporządkowanie przyborów.
C. Przygotowanie przyborów, założenie rękawiczek, sprawdzenie położenia zgłębnika, odessanie zalegającej treści żołądkowej, przepłukanie zgłębnika, podanie pokarmu, udokumentowanie zabiegu, uporządkowanie przyborów, dezynfekcja i mycie rąk.
Twoja odpowiedź
D. Przygotowanie przyborów, założenie rękawiczek, sprawdzenie położenia zgłębnika, odessanie zalegającej treści żołądkowej, podanie pokarmu, przepłukanie zgłębnika, uporządkowanie przyborów, dezynfekcja i mycie rąk, udokumentowanie zabiegu.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić kolejność, bo wszystkie odpowiedzi zawierają podobne czynności, ale w procedurach opiekuńczych sama obecność czynności nie wystarcza. Liczy się ich następstwo. Zakładanie rękawiczek przed przygotowaniem przyborów nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo rękawiczki mogą zostać niepotrzebnie zabrudzone lub skontaminowane podczas szukania sprzętu. W praktyce najpierw organizuje się stanowisko, sprawdza pokarm, strzykawkę, pojemnik, wodę do przepłukania i zabezpiecza chorego, a dopiero potem przechodzi do czynności wymagających ochrony osobistej. Szczególnie niebezpieczne jest podanie pokarmu przed sprawdzeniem położenia zgłębnika. To nie jest drobny błąd formalny, tylko realne ryzyko aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych, duszności, zapalenia płuc i zagrożenia życia. Również przepłukiwanie zgłębnika przed kontrolą położenia i oceną zalegania nie ma sensu klinicznego, bo może zaburzyć ocenę treści żołądkowej i nie rozwiązuje najważniejszego problemu, czyli upewnienia się, gdzie znajduje się końcówka zgłębnika. Częsty błąd myślowy polega na tym, że ktoś zapamiętuje hasło przepłukać zgłębnik, ale nie kojarzy, że po karmieniu płukanie służy głównie utrzymaniu drożności przewodu. Nieprawidłowe jest też dokumentowanie zabiegu zanim uporządkuje się stanowisko i wykona higienę rąk. Dokumentacja ma być rzetelna i wykonana po zakończeniu czynności, kiedy wiadomo, jaka ilość pokarmu została podana, czy pacjent dobrze tolerował karmienie, czy wystąpiły nudności, kaszel, ból brzucha albo zaleganie. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać tę procedurę jako ciąg: przygotuj, zabezpiecz, sprawdź, oceń, nakarm, przepłucz, posprzątaj, umyj ręce, zapisz. Taka kolejność jest zgodna z dobrą praktyką, zasadami profilaktyki zakażeń i zdrowym rozsądkiem przy pracy z pacjentem niesamodzielnym.
Pytanie 14
W jaki sposób należy rozmawiać z podopiecznym z upośledzeniem słuchu, który używa tylko jednego aparatu słuchowego?
A. Bardzo głośno i wyraźnie, stojąc z lewej strony.
B. Artykułując wolno, stojąc z prawej strony podopiecznego.
C. Stojąc po stronie założonego aparatu z normalną siłą głosu.
Poprawna odpowiedź
D. Stojąc z przodu przy dobrym oświetleniu, by mógł obserwować usta.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W kontakcie z osobą niedosłyszącą łatwo wpaść w schemat, że trzeba po prostu mówić bardzo głośno. To niestety częsty błąd. Aparat słuchowy wzmacnia dźwięki, więc krzyk może powodować przesterowanie, szumy, nieprzyjemne odczucia i gorsze rozumienie mowy. Wyraźna artykulacja jest potrzebna, ale powinna być naturalna, bez przesadnego sylabizowania i bez teatralnego poruszania ustami. Podopieczny ma usłyszeć komunikat, a nie domyślać się go z chaotycznych sygnałów.
Nie można też zakładać, że zawsze trzeba stanąć po lewej albo po prawej stronie. Strona ma znaczenie tylko wtedy, gdy wiemy, gdzie znajduje się aparat słuchowy. Jeśli aparat jest w lewym uchu, ustawiamy się bardziej z lewej, jeśli w prawym, z prawej. Wybór przypadkowej strony, nawet przy wolnej mowie, może sprawić, że dźwięk będzie docierał głównie do ucha słabszego, czyli praktycznie tracimy sens ułatwienia.
Ustawienie się z przodu i dobre oświetlenie to ogólnie bardzo pomocna zasada komunikacji, zwłaszcza gdy osoba wspiera się czytaniem z ruchu warg i obserwacją mimiki. Jednak przy jednym aparacie słuchowym samo stanie naprzeciwko nie rozwiązuje najważniejszego problemu, czyli kierunku odbioru dźwięku. Najlepiej połączyć zasady: stanąć po stronie aparatu, mówić normalnym głosem, utrzymywać kontakt wzrokowy i ograniczyć hałas. Z mojego doświadczenia takie proste rzeczy są skuteczniejsze niż mówienie głośniej i głośniej, bo komunikacja staje się bardziej komfortowa dla obu stron.
Pytanie 15
Drobnoustroje chorobotwórcze znajdujące się w kurzu i wydzielinach odkrztuszanych przez pacjentów, mogą dostać się do organizmu drogą
A. kropelkową.
Twoja odpowiedź
B. przez krew.
C. pokarmową.
D. kontaktową.
Poprawna odpowiedź. Droga kropelkowa jest tu właściwą odpowiedzią, bo chodzi o drobnoustroje obecne w wydzielinach z dróg oddechowych, np. w plwocinie, ślinie, aerozolu powstającym podczas kaszlu, kichania albo głośnego mówienia. Takie cząsteczki mogą unosić się w powietrzu lub osiadać w kurzu, a potem zostać wdychane i trafić na błony śluzowe nosa, jamy ustnej, gardła czy spojówek. W praktyce opiekuna medycznego ma to duże znaczenie, szczególnie przy pacjentach kaszlących, z infekcją dróg oddechowych, gruźlicą, grypą czy COVID-19. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które trzeba mieć cały czas z tyłu głowy, bo zakażenie może rozprzestrzeniać się bardzo łatwo, nawet przy zwykłej toalecie pacjenta czy zmianie pościeli. Dobre praktyki to stosowanie maseczki ochronnej, higiena rąk, wietrzenie sali, zachowanie dystansu, właściwe postępowanie z chusteczkami i odpadami oraz dezynfekcja powierzchni. Ważne jest też, żeby nie strzepywać gwałtownie pościeli, bo wtedy kurz i zaschnięte wydzieliny mogą się unosić w powietrzu. To jest mały szczegół, ale w pracy naprawdę robi różnicę.
Pytanie 16
Zamieszczona rycina przedstawia
A. łóżko szpitalne dla ciężko chorego.
B. aparaturę do diagnostyki medycznej.
C. stół do wykonywania zabiegów pielęgniarskich.
D. wannę z podnośnikiem dla niepełnosprawnych ruchowo.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Na rycinie przedstawiono wannę z podnośnikiem dla osób z niepełnosprawnością ruchową, czyli sprzęt pomocniczy używany głównie do kąpieli pacjentów, którzy nie są w stanie samodzielnie wejść do zwykłej wanny albo bezpiecznie z niej wyjść. Charakterystyczne są tu elementy ułatwiające transfer: siedzisko, mechanizm podnoszący, stabilna konstrukcja, często także pasy zabezpieczające, uchwyty i możliwość regulacji wysokości. Taki sprzęt nie służy do diagnostyki ani do zabiegów pielęgniarskich, tylko do bezpiecznego wykonania czynności higienicznych przy osobie niesamodzielnej. W praktyce opiekun powinien najpierw ocenić stan podopiecznego, zabezpieczyć hamulce, sprawdzić temperaturę wody, przygotować ręczniki, środki myjące i odzież na zmianę. Bardzo ważna jest intymność, spokojna komunikacja i asekuracja podczas przenoszenia. Moim zdaniem to jeden z tych sprzętów, które naprawdę zmniejszają ryzyko upadku i przeciążenia kręgosłupa opiekuna, jeśli używa się go zgodnie z instrukcją i zasadami BHP. Dobra praktyka obejmuje też dezynfekcję powierzchni po użyciu oraz obserwację skóry pacjenta, zwłaszcza u osób leżących, z niedowładami albo zaburzeniami czucia.
Pytanie 17
W celu wykonania mycia głowy choremu w łóżku opiekun medyczny powinien przygotować zestaw składający się z następujących elementów:
A. szampon, dwa ręczniki, rynienka, suszarka, grzebień, dwa wiadra, dzbanek, folia.
B. szampon, gruby ręcznik, rynienka, suszarka, grzebień, dwa wiadra, dwa dzbanki, folia.
C. szampon, dwa ręczniki, rynienka, suszarka, grzebień, wiadro, dwa dzbanki, folia.
Twoja odpowiedź
D. szampon, dwa ręczniki, rynienka, suszarka, grzebień, dwa wiadra, dwa dzbanki, folia.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy myciu głowy choremu w łóżku najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś kojarzy zabieg z normalnym myciem włosów przy umywalce i przygotowuje za mało sprzętu. W warunkach łóżkowych trzeba myśleć nie tylko o szamponie i wodzie, ale też o odpływie wody, zabezpieczeniu pościeli, osuszeniu chorego oraz zachowaniu komfortu termicznego. Jeden dzbanek może okazać się niewystarczający, bo podczas spłukiwania szamponu potrzebna jest odpowiednia ilość ciepłej wody, najlepiej przygotowana wcześniej. Jeśli opiekun musi w trakcie zabiegu odchodzić po wodę, pacjent leży z mokrymi włosami, może zmarznąć, a dodatkowo rośnie ryzyko zalania łóżka. Podobnie jedno wiadro nie daje takiej kontroli nad czystą i zużytą wodą. Rynienka ma odprowadzać wodę do pojemnika, ale dobrze zorganizowany zestaw przewiduje też miejsce na wodę czystą lub zapasową, zależnie od organizacji stanowiska. Zastąpienie dwóch ręczników jednym grubym ręcznikiem też nie jest dobrym pomysłem. Grubość nie rozwiązuje problemu, bo jeden ręcznik szybko staje się mokry i nie spełnia jednocześnie funkcji ochronnej oraz osuszającej. W praktyce jeden ręcznik zabezpiecza okolice głowy, szyi, barków albo pościel, a drugi zostaje do dokładnego osuszenia włosów. Brak któregoś z tych elementów zwiększa ryzyko dyskomfortu, przemoczenia bielizny pościelowej i niepotrzebnego przedłużenia czynności. Z mojego doświadczenia najważniejsze jest przygotowanie całego stanowiska przed rozpoczęciem zabiegu, bo później trudno improwizować bez szkody dla chorego. Dobre wykonanie mycia głowy w łóżku to nie tylko czystość włosów, ale też bezpieczeństwo, poszanowanie intymności i sprawna technika pracy.
Pytanie 18
Do zachowań prozdrowotnych nie należą:
A. racjonalne odżywianie, szczepienia ochronne, higiena ciała.
B. wykonywanie badań profilaktycznych, higiena osobista, unikanie używek.
C. aktywność fizyczna, higiena, unikanie używek, zdrowa dieta.
D. stosowanie używek, szybka jazda samochodem, brak aktywności fizycznej.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Ta odpowiedź jest właściwa, bo stosowanie używek, szybka jazda samochodem i brak aktywności fizycznej to zachowania antyzdrowotne, czyli takie, które zwiększają ryzyko chorób, urazów i pogorszenia ogólnej sprawności organizmu. Zachowania prozdrowotne mają wspierać zdrowie: zmniejszać ryzyko chorób przewlekłych, poprawiać odporność, utrzymywać sprawność fizyczną i psychiczną oraz zapobiegać wypadkom. Używki, takie jak papierosy, alkohol czy narkotyki, obciążają układ krążenia, oddechowy i nerwowy, a w praktyce opiekuńczej często widzimy ich skutki: duszność, nadciśnienie, gorsze gojenie ran, upadki czy problemy z pamięcią. Szybka jazda samochodem nie jest tylko „stylem jazdy”, ale realnym czynnikiem ryzyka urazu, niepełnosprawności albo śmierci. Brak aktywności fizycznej sprzyja otyłości, cukrzycy typu 2, nadciśnieniu, osteoporozie i spadkowi samodzielności. Z mojego doświadczenia najprościej zapamiętać to tak: zachowanie prozdrowotne ma organizm chronić albo wzmacniać, a nie narażać go na dodatkowe szkody. Dobre praktyki w ochronie zdrowia obejmują edukację pacjenta, motywowanie do ruchu dostosowanego do wieku i możliwości, ograniczanie używek, stosowanie zasad bezpieczeństwa oraz regularną profilaktykę. W pracy opiekuna warto więc nie tylko wykonać czynność pielęgnacyjną, ale też spokojnie zachęcać podopiecznego do bezpiecznych wyborów, nawet małymi krokami.
Pytanie 19
Podczas karmienia opiekun poczuł nieprzyjemny zapach z ust chorego. Powinien zalecić choremu przede wszystkim
A. zmianę pasty do mycia zębów.
B. mycie zębów po każdym posiłku.
Poprawna odpowiedź
C. płukanie jamy ustnej.
Twoja odpowiedź
D. zmianę szczoteczki do mycia zębów.
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji trzeba myśleć przede wszystkim o przyczynie problemu, a nie tylko o szybkim zamaskowaniu zapachu. Sama zmiana pasty do zębów może poprawić smak i chwilowo odświeżyć oddech, ale nie usuwa zasadniczego problemu, którym zwykle są resztki pokarmowe, płytka bakteryjna, nalot na języku lub niedokładna higiena po jedzeniu. Podobnie zmiana szczoteczki jest ważna, gdy szczoteczka jest zużyta, zanieczyszczona albo używana zbyt długo, jednak nie zastąpi regularnego oczyszczania jamy ustnej. Nowa szczoteczka nic nie da, jeśli chory nadal nie myje zębów po posiłkach albo robi to bardzo pobieżnie. Płukanie jamy ustnej też bywa pomocne, zwłaszcza u osób z suchością śluzówek, protezami lub trudnością w dokładnym szczotkowaniu, ale płyn nie usuwa mechanicznie płytki nazębnej tak skutecznie jak szczotkowanie. Moim zdaniem częsty błąd polega na tym, że nieprzyjemny zapach traktuje się jak problem kosmetyczny, a w opiece medycznej to jest sygnał do oceny higieny, stanu śluzówek i ryzyka zakażenia. Standardem dobrej opieki jest wspieranie chorego w toalecie jamy ustnej po posiłkach, z zachowaniem bezpieczeństwa, delikatności i poszanowania godności pacjenta. Dopiero jako uzupełnienie można dobrać pastę, płukankę lub wymienić szczoteczkę.
Pytanie 20
Mycie głowy zapewnia pacjentowi czystość skóry i włosów, a poza tym, w odniesieniu do pacjenta służy
A. kształtowaniu nawyków higienicznych.
Twoja odpowiedź
B. kształtowaniu postaw prospołecznych.
C. organizowaniu czasu wolnego.
D. poprawianiu sprawności fizycznej.
Poprawna odpowiedź. Mycie głowy u pacjenta to nie tylko usunięcie brudu, potu, łoju i złuszczonego naskórka ze skóry głowy oraz włosów. W opiece medycznej ta czynność ma też znaczenie wychowawcze i pielęgnacyjne, bo pomaga utrwalać prawidłowe nawyki higieniczne. Pacjent, szczególnie osoba starsza, przewlekle chora albo czasowo niesamodzielna, uczy się lub przypomina sobie, że regularna higiena wpływa na komfort, samopoczucie, zapobieganie świądowi, podrażnieniom i zakażeniom skóry. Z mojego doświadczenia takie zwykłe czynności jak mycie włosów często bardzo poprawiają poczucie godności pacjenta. Dobra praktyka opiekuna polega na przygotowaniu stanowiska, sprawdzeniu temperatury wody, zabezpieczeniu pościeli, obserwacji skóry głowy i zachowaniu intymności. Warto też angażować pacjenta na tyle, na ile może, np. zachęcić do samodzielnego rozczesania włosów czy wyboru szamponu. To wspiera samoopiekę, a nie wyręczanie na siłę.
Pytanie 21
Opiekun pomaga podopiecznej w przemieszczaniu się na wózek inwalidzki i korzystaniu z toalety. Foliowy fartuch ochronny, w który jest ubrany, po zakończeniu tych czynności powinien
A. umieścić w czerwonym worku.
Twoja odpowiedź
B. odłożyć do wyschnięcia.
C. osuszyć i złożyć.
D. umieścić w niebieskim worku.
Poprawna odpowiedź. Foliowy fartuch ochronny użyty podczas pomocy w korzystaniu z toalety należy potraktować jako odpad potencjalnie zakaźny, szczególnie jeśli mógł mieć kontakt z moczem, kałem, wydzielinami, wilgotną bielizną, środkami chłonnymi albo zabrudzoną skórą podopiecznej. Dlatego po zakończeniu czynności powinien trafić do czerwonego worka przeznaczonego na odpady medyczne zakaźne. To jest zgodne z zasadą segregacji odpadów w miejscu ich powstania, a nie „później się zobaczy”. Moim zdaniem to jedna z tych prostych procedur, które bardzo realnie chronią opiekuna, pacjenta i inne osoby z zespołu. Fartucha nie suszy się, nie składa i nie odkłada do ponownego użycia, bo przy zdejmowaniu i manipulowaniu nim łatwo przenieść drobnoustroje na dłonie, odzież roboczą albo otoczenie. W praktyce po pomocy przy toalecie zdejmujemy fartuch tak, aby część zabrudzona była zawinięta do środka, wyrzucamy go bezpośrednio do właściwego worka, a potem wykonujemy higieniczną dezynfekcję rąk. Dobra praktyka to też nie przepełniać worków i zamykać je zgodnie z procedurą placówki.
Pytanie 22
Przyjęty na oddział rehabilitacji pacjent z chorobą zwyrodnieniową stawów zadaje dużo pytań dotyczących oddziału i planów rehabilitacji. Jego zachowanie świadczy o występowaniu potrzeby
A. bezpieczeństwa.
Twoja odpowiedź
B. akceptacji.
C. prestiżu.
D. samorealizacji.
Poprawna odpowiedź. Zachowanie pacjenta najlepiej wskazuje na potrzebę bezpieczeństwa. Osoba przyjęta na oddział rehabilitacji znajduje się w nowym środowisku: nie zna personelu, rytmu dnia, zasad oddziału ani tego, jak będzie wyglądał plan usprawniania. Duża liczba pytań zwykle nie oznacza „marudzenia”, tylko próbę odzyskania poczucia kontroli i przewidywalności. W praktyce opiekun medyczny, pielęgniarka czy fizjoterapeuta powinni spokojnie wyjaśniać pacjentowi, co będzie robione, kiedy, po co i jakie mogą być odczucia podczas ćwiczeń. To jest zgodne z dobrą praktyką opieki: informowanie pacjenta, respektowanie jego praw oraz zmniejszanie lęku przed nieznanym. Moim zdaniem to jeden z ważniejszych elementów pracy na rehabilitacji, bo pacjent spokojniejszy zwykle lepiej współpracuje. W chorobie zwyrodnieniowej stawów rehabilitacja bywa bolesna albo męcząca, więc jasny plan dnia, omówienie celów terapii i zasad bezpieczeństwa przy poruszaniu się naprawdę ma znaczenie.
Pytanie 23
W przypadku zgłoszenia przez podopieczną, zamieszkałą w DPS, pobolewania i pieczenia w trakcie oddawania moczu, opiekun powinien
A. zapisać ją na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu.
Twoja odpowiedź
B. skierować ją na badanie moczu.
C. zaproponować jej zimne okłady na okolicę krocza i pęcherza moczowego.
D. zwiększyć objętość podawanych jej płynów i witaminy A.
Poprawna odpowiedź. W takiej sytuacji najbezpieczniejsze i zgodne z zakresem kompetencji opiekuna jest zgłoszenie problemu personelowi medycznemu i zapisanie podopiecznej na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu. Pobolewanie oraz pieczenie przy oddawaniu moczu to typowe objawy dyzuryczne, często spotykane przy zakażeniu układu moczowego, ale przyczyna może być też inna: podrażnienie okolicy krocza, odwodnienie, kamica, działania niepożądane leków albo problemy ginekologiczne. Opiekun medyczny nie powinien sam stawiać rozpoznania ani wdrażać leczenia „na oko”. Moim zdaniem to jest właśnie ważne w pracy w DPS: zauważyć objaw, potraktować go poważnie i uruchomić właściwą ścieżkę pomocy. W praktyce należy zapytać podopieczną o nasilenie dolegliwości, częstotliwość mikcji, wygląd moczu, gorączkę, ból podbrzusza lub okolicy lędźwiowej, a potem przekazać informacje pielęgniarce/lekarzowi i odnotować obserwacje zgodnie z procedurą placówki. Lekarz może zdecydować o badaniu ogólnym moczu, posiewie, leczeniu przeciwbakteryjnym lub innych działaniach. Szybka konsultacja jest szczególnie istotna u osób starszych, bo zakażenie może dawać nietypowe objawy, np. osłabienie, splątanie, upadki czy pogorszenie samopoczucia, a nie tylko ból przy mikcji.
Pytanie 24
Co powinien zrobić opiekun medyczny, jeśli zauważy, że jego podopieczna czasami nie reaguje na jego słowa, zaczęła dużo głośniej mówić i nastawiać telewizor na wysoką głośność?
A. Zasugerować podopiecznej, że powinna siadać w pobliżu głośników.
B. Zaproponować podopiecznej wizytę u laryngologa.
Twoja odpowiedź
C. Starać się mówić przy podopiecznej dużo i głośno.
D. W rozmowie posługiwać się fonogestami.
Poprawna odpowiedź. Opisane zachowania bardzo typowo sugerują pogorszenie słuchu: podopieczna nie zawsze reaguje na słowa, sama zaczyna mówić głośniej i ustawia telewizor na wysoką głośność. W takiej sytuacji opiekun medyczny powinien przede wszystkim zaobserwować problem, taktownie porozmawiać z podopieczną i zaproponować konsultację u laryngologa, ewentualnie poinformować pielęgniarkę lub rodzinę zgodnie z organizacją pracy. To jest dobra praktyka, bo opiekun nie diagnozuje samodzielnie niedosłuchu, nie dobiera aparatu słuchowego i nie leczy przyczyny. Może natomiast rozpoznać niepokojące objawy w codziennej opiece. Laryngolog oceni przewód słuchowy, błonę bębenkową, możliwy czop woskowinowy, stan zapalny albo skieruje na badanie audiologiczne. Z mojego doświadczenia takie drobne obserwacje są bardzo ważne, bo seniorzy czasem wstydzą się powiedzieć, że gorzej słyszą. W praktyce warto mówić spokojnie, twarzą do podopiecznej, w dobrze oświetlonym miejscu, bez krzyczenia. Trzeba też ograniczyć hałas w tle, np. wyłączyć radio podczas rozmowy. To wspiera komunikację do czasu diagnostyki, ale nie zastępuje wizyty specjalistycznej.
Pytanie 25
Podczas zmiany pozycji ciała chorego leżącego na wznak, na pozycję leżącą na boku należy pamiętać, aby głowę chorego odwracać na bok równocześnie z jego tułowiem w celu
A. zapewnienia pacjentowi komfortu i dobrego samopoczucia.
B. ułatwienia pracy osobie opiekującej się chorym.
C. uniknięcia zawrotów głowy i nudności u podopiecznego.
D. profilaktyki urazów kręgosłupa szyjnego.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Przy zmianie pozycji z leżenia na wznak do leżenia na boku głowę trzeba obracać razem z tułowiem, ponieważ chodzi przede wszystkim o profilaktykę urazów kręgosłupa szyjnego. Odcinek szyjny jest bardzo ruchomy, ale przez to też wrażliwy na skręcenia, gwałtowne rotacje i naciągnięcie tkanek miękkich. Jeżeli tułów pacjenta obracamy w jedną stronę, a głowa zostanie z tyłu albo przekręci się później, może dojść do niekorzystnego ustawienia szyi, bólu, napięcia mięśni, a u osób po urazach, udarach czy z osteoporozą nawet do poważniejszych powikłań. W praktyce stosuje się zasadę obracania ciała jako jednej osi: głowa, barki, miednica i kończyny powinny być przemieszczane w sposób skoordynowany. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, która wygląda prosto, ale wymaga dużej uważności. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, żeby przed zmianą pozycji wyjaśnić choremu, co robimy, zabezpieczyć łóżko, ocenić dreny, cewniki i wkłucia, a potem wykonać ruch spokojnie, bez szarpania. Jeśli pacjent jest ciężki albo ma ograniczoną sprawność, warto pracować w dwie osoby i użyć podkładu ślizgowego. Takie postępowanie chroni nie tylko szyję, ale też barki, biodra i skórę przed tarciem oraz urazami.
Pytanie 26
Głównym zadaniem opiekuna medycznego w opiece nad 62-letnią kobietą po udarze niedokrwiennym mózgu z niedowładem połowiczym prawostronnym jest
A. wystąpienie o określenie stopnia niepełnosprawności.
B. wystąpienie o przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy.
C. pomoc w wykonywaniu czynności dnia codziennego.
Twoja odpowiedź
D. organizowanie podopiecznej życia towarzyskiego.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest wsparcie podopiecznej w czynnościach dnia codziennego, bo po udarze niedokrwiennym z niedowładem połowiczym prawostronnym pacjentka może mieć duże trudności z samoobsługą. Chodzi o realną, praktyczną pomoc przy myciu, ubieraniu, zmianie pozycji, przemieszczaniu się, jedzeniu, korzystaniu z toalety czy utrzymaniu bezpieczeństwa w łóżku i przy wstawaniu. Opiekun medyczny działa tutaj zgodnie ze swoim zakresem kompetencji: pomaga, obserwuje stan chorej, zgłasza pielęgniarce niepokojące objawy i wspiera rehabilitację przez zachęcanie do możliwie samodzielnego wykonywania prostych czynności. Moim zdaniem to jest sedno tej pracy, bo nie chodzi tylko o zrobienie czegoś za pacjentkę, ale o mądre pomaganie tak, żeby nie pogłębiać niesamodzielności. Przy niedowładzie prawostronnym trzeba np. zabezpieczać kończynę porażoną, nie ciągnąć za rękę, pilnować prawidłowego ułożenia ciała i zapobiegać odleżynom. Dobrą praktyką jest też cierpliwa komunikacja, obserwacja połykania, nastroju i poziomu sprawności, bo po udarze mogą pojawić się afazja, zaburzenia równowagi albo obniżenie nastroju.
Pytanie 27
Podopieczny przez wiele lat palący papierosy, zawsze aktywny w pracy zawodowej i w środowisku lokalnym, obecnie ma nasilone objawy rozedmy płuc szczególnie w czasie dłuższego chodzenia, a nawet wykonywania niektórych czynności dnia codziennego. Jego stan fizyczny spowodował pogorszenie nastroju i niechęć do aktywności. W tej sytuacji opiekun powinien mu zaproponować ćwiczenia
A. bierne kończyn górnych i dolnych oraz czytanie literatury fachowej.
B. czynno-bierne kończyn oraz udział w spotkaniach koła emerytów.
C. oddechowe oraz poruszanie się przy pomocy wózka lub chodzika.
Poprawna odpowiedź
D. oddechowe oraz codzienne ćwiczenia izokinetyczne.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym przypadku łatwo pomylić ogólną aktywizację z działaniem naprawdę dopasowanym do choroby układu oddechowego. U podopiecznego problemem nie jest przede wszystkim niedowład kończyn ani brak wiedzy teoretycznej, tylko duszność wysiłkowa wynikająca z rozedmy płuc. Dlatego same ćwiczenia bierne kończyn górnych i dolnych nie rozwiążą głównego kłopotu. Ćwiczenia bierne stosuje się raczej u osób, które nie są w stanie samodzielnie wykonać ruchu, np. przy porażeniach, ciężkich niedowładach albo w profilaktyce przykurczów. Czytanie literatury fachowej też nie jest typową interwencją opiekuńczą poprawiającą tolerancję wysiłku; może być edukacja zdrowotna, ale podana prosto i praktycznie, a nie przerzucanie na chorego specjalistycznych tekstów. Udział w spotkaniach koła emerytów może wspierać nastrój i kontakty społeczne, jednak bez opanowania duszności i bez odpowiedniego sprzętu pomocniczego taka aktywność może być dla niego zbyt obciążająca. Ćwiczenia czynno-bierne również nie są tu sednem, bo pacjent był aktywny i problem pojawia się przy wysiłku oddechowym. Z kolei codzienne ćwiczenia izokinetyczne brzmią bardzo profesjonalnie, ale w praktyce wymagają specjalistycznego sprzętu, nadzoru i nie są podstawową propozycją opiekuna dla osoby z nasilonymi objawami rozedmy. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się ćwiczenia ogólnie usprawniające, zamiast połączyć rehabilitację oddechową z bezpiecznym przemieszczaniem się i oszczędzaniem energii. Najrozsądniejsze jest więc wspieranie oddechu, stopniowanie wysiłku, planowanie odpoczynku i dobranie chodzika lub wózka, żeby pacjent mógł funkcjonować możliwie samodzielnie, ale bez niepotrzebnego przeciążania organizmu.
Pytanie 28
Które z zachowań podopiecznego może wskazywać, że nie jest on zdolny do samoopieki?
A. Podopieczny kąpie się pod prysznicem, siedząc na krześle toaletowym.
B. Podopieczny często wychodzi na spacer, poruszając się przy pomocy laski.
C. Podopieczny często zapomina o zjedzeniu posiłku.
Poprawna odpowiedź
D. Podopieczny z hiperglikemią nie spożywa produktów zawierających cukry proste.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy ocenie zdolności do samoopieki łatwo pomylić samodzielność z pełną sprawnością fizyczną, a to nie jest to samo. Osoba, która kąpie się pod prysznicem, siedząc na krześle toaletowym, może właśnie dobrze wykorzystywać sprzęt pomocniczy i zachowywać bezpieczeństwo. W opiece długoterminowej takie udogodnienia są standardem: zmniejszają ryzyko upadku, oszczędzają siły i pozwalają wykonać czynność higieniczną z większą niezależnością. Podobnie spacerowanie z laską nie oznacza automatycznie braku samoopieki. Laska jest pomocą ortopedyczną, a nie dowodem niesamodzielności. Jeśli podopieczny potrafi zaplanować wyjście, bezpiecznie się porusza, orientuje się w otoczeniu i wraca bez problemu, to raczej świadczy o zachowanej aktywności i dobrej adaptacji do ograniczeń. Również unikanie cukrów prostych przy hiperglikemii jest zachowaniem prawidłowym, zgodnym z zasadami diety w cukrzycy i kontroli glikemii. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widzimy laskę, krzesło pod prysznicem albo specjalną dietę i od razu uznajemy osobę za niesamodzielną. Tymczasem w ocenie opiekuna liczy się przede wszystkim, czy podopieczny rozumie swoje potrzeby, potrafi je zaspokoić, przewiduje skutki zaniedbań i korzysta z pomocy w sposób bezpieczny. Zapominanie o posiłkach dotyczy właśnie tej części funkcjonowania poznawczego i organizacyjnego, dlatego jest dużo bardziej niepokojące niż rozsądne używanie pomocy technicznych.
Pytanie 29
Planując czynności higieniczne i pielęgnacyjne unieruchomionej podopiecznej z niewydolnością krążenia, u której występują obrzęki kończyn dolnych, opiekun powinien uwzględnić
A. mycie kończyn dolnych podopiecznej w ciepłej wodzie.
Poprawna odpowiedź
B. sadzanie podopiecznej na łóżku ze spuszczonymi nogami.
C. zakładanie podopiecznej skarpetek elastycznych.
D. moczenie kończyn dolnych podopiecznej w ciepłej wodzie.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy obrzękach kończyn dolnych u osoby z niewydolnością krążenia łatwo pomylić zwykłą higienę z działaniami, które pozornie wyglądają pomocnie, ale w praktyce mogą pogorszyć stan podopiecznej. Sadzanie osoby na łóżku ze spuszczonymi nogami nie jest dobrym rozwiązaniem, bo taka pozycja nasila zaleganie krwi żylnej i płynu w tkankach kończyn dolnych. Grawitacja działa wtedy na niekorzyść pacjentki, obrzęk może się zwiększać, a skóra staje się bardziej napięta i podatna na pęknięcia oraz otarcia. Z mojego doświadczenia w nauce opieki wynika, że wiele osób myśli: skoro podopieczna siedzi, to jest wygodniej do toalety. Niby tak, ale nie zawsze bezpieczniej dla krążenia. Zakładanie skarpetek elastycznych też nie powinno być traktowane jako rutynowa decyzja opiekuna. Wyroby uciskowe, takie jak pończochy lub podkolanówki kompresyjne, muszą być dobrane pod względem rozmiaru, klasy ucisku i wskazań medycznych. Źle dobrany ucisk może zaburzyć ukrwienie, spowodować otarcia, ból, a nawet pogorszyć stan skóry. Opiekun może pomagać w założeniu zaleconego wyrobu, ale nie powinien sam decydować, że to najlepsza metoda. Równie ryzykowne jest moczenie nóg w ciepłej wodzie. Długotrwałe działanie ciepła rozszerza naczynia krwionośne, może zwiększać przekrwienie i obrzęk, a dodatkowo rozmacza naskórek. Taka skóra łatwiej ulega uszkodzeniom, szczególnie u osoby leżącej, u której i tak występuje ryzyko odleżyn oraz zakażeń. Bezpieczną czynnością jest krótkie, delikatne mycie i dokładne osuszenie kończyn, a nie ich przegrzewanie, opuszczanie czy stosowanie ucisku bez zlecenia.
Pytanie 30
Zdjęcie koszuli nocnej pacjentce, która ma bolesną i zasinioną prawą kończynę górną i prawy bok tułowia, należy rozpocząć od
A. głowy, potem kończyna górna lewa.
B. głowy, potem kończyna górna prawa.
C. prawej kończyny górnej, potem głowa.
D. lewej kończyny górnej, potem głowa.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Zdjęcie koszuli nocnej u pacjentki z bolesną i zasinioną prawą kończyną górną oraz prawym bokiem tułowia zaczynamy od strony zdrowej, czyli od lewej kończyny górnej, a następnie przeprowadzamy koszulę przez głowę. To jest zgodne z praktyczną zasadą pielęgnacyjną: przy rozbieraniu najpierw uwalnia się stronę sprawną lub mniej bolesną, a strona chora, urazowa albo niedowładna zostaje na końcu, żeby jak najmniej nią poruszać. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które warto sobie mocno zapamiętać, bo bardzo często pojawia się w pracy przy łóżku chorego. W praktyce trzeba działać spokojnie: wyjaśnić pacjentce, co robimy, zapewnić intymność, odsłaniać tylko potrzebną część ciała, podtrzymywać bolesną kończynę i nie ciągnąć materiału na siłę. Zasinienie i ból mogą sugerować uraz tkanek miękkich, stłuczenie, a czasem nawet złamanie, więc każda gwałtowna rotacja barku czy odwiedzenie ręki może nasilić ból. Dobrą praktyką jest też obserwacja skóry, obrzęku, ucieplenia i zgłoszenie niepokojących objawów pielęgniarce. Przy ubieraniu zasada jest odwrotna: najpierw wkłada się odzież na stronę chorą lub mniej sprawną, a dopiero potem na zdrową.
Pytanie 31
Opiekun zaplanował zmianę pieluchomajtek 87-letniemu pacjentowi. Po zdjęciu spodni od piżamy pacjent zaczął krzyczeć, kurczowo chwycił się drabinek. Co w tej sytuacji powinien zrobić opiekun?
A. Odciągnąć ręce pacjenta od drabinek i zacząć wykonywać zaplanowane czynności.
B. Uspokoić pacjenta i rozpocząć czynności po wyciszeniu jego emocji.
Twoja odpowiedź
C. Zastosować wobec pacjenta środki przymusu bezpośredniego.
D. Zrezygnować z wykonywania zaplanowanych czynności.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest zatrzymanie się, uspokojenie pacjenta i dopiero po wyciszeniu emocji kontynuowanie zmiany pieluchomajtek. Krzyk, kurczowe trzymanie się drabinek i opór ciała to jasny sygnał, że pacjent czuje lęk, wstyd, ból albo nie rozumie, co się dzieje. U osoby 87-letniej może to wynikać też z otępienia, dezorientacji, wcześniejszych złych doświadczeń lub zwykłego naruszenia intymności. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, że czynności higieniczne i związane z wydalaniem wykonuje się z poszanowaniem godności, prawa do informacji i poczucia bezpieczeństwa pacjenta. Opiekun powinien spokojnym głosem powiedzieć, co chce zrobić, np. proszę pana, zmienimy teraz pieluchomajtki, będzie panu sucho i wygodniej, nic na siłę. Warto zasłonić parawan, przykryć pacjenta prześcieradłem, ograniczyć odsłanianie ciała i dać chwilę na oddech. Moim zdaniem w takich sytuacjach cierpliwość działa lepiej niż pośpiech, choć w praktyce czasem jest trudno. Po uspokojeniu można powoli wrócić do czynności, obserwując mimikę, napięcie mięśni, ból i poziom współpracy.
Pytanie 32
U nowoprzyjętej pacjentki zaobserwowano wszy głowowe. Przed założeniem czepca przeciwwszawiczego należy
A. wykonać próbę uczuleniową na płyn owadobójczy.
Twoja odpowiedź
B. spłukać włosy ciepłą wodą z dodatkiem octu.
C. skrócić włosy pacjentce.
D. sczesać gnidy szczotką do włosów.
Poprawna odpowiedź. Przed zastosowaniem czepca przeciwwszawiczego z płynem owadobójczym trzeba wykonać próbę uczuleniową, bo preparaty przeciw wszawicy mogą podrażniać skórę albo wywołać reakcję alergiczną. Dotyczy to zwłaszcza pacjentek starszych, osłabionych, z chorobami skóry, ranami na owłosionej skórze głowy albo z nieznaną historią alergii. W praktyce niewielką ilość preparatu nanosi się na mały fragment skóry, zgodnie z instrukcją producenta i procedurą placówki, a potem obserwuje się, czy nie pojawia się zaczerwienienie, świąd, pieczenie, obrzęk lub wysypka. Moim zdaniem to jest taki etap, którego nie wolno traktować jako formalność, bo reakcja skórna może być naprawdę nieprzyjemna dla pacjentki. Dopiero gdy próba jest ujemna i nie ma przeciwwskazań, można przystąpić do zabiegu. Należy założyć rękawiczki, zabezpieczyć oczy pacjentki, pracować w dobrze wentylowanym miejscu i stosować czas działania preparatu dokładnie tak, jak podano w ulotce. Po zabiegu ważne jest dokładne wyczesanie włosów gęstym grzebieniem, zmiana bielizny pościelowej i osobistej oraz postępowanie przeciwepidemiczne, żeby nie doszło do przeniesienia pasożytów na inne osoby.
Pytanie 33Strzał
W celu monitorowania samodzielności podopiecznego w zakresie wykonywania złożonych czynności życia codziennego należy posłużyć się skalą
A. Tinetti.
B. Lawtona.
Twoja odpowiedź
C. Katza.
D. Torerance'a.
Poprawna odpowiedź. Skala Lawtona jest właściwym narzędziem, gdy chcemy ocenić samodzielność podopiecznego w zakresie złożonych czynności życia codziennego, czyli IADL. Chodzi tu nie tylko o to, czy osoba umie się umyć albo zjeść posiłek, ale czy radzi sobie z bardziej skomplikowanym funkcjonowaniem w domu i środowisku. W skali Lawtona ocenia się m.in. korzystanie z telefonu, robienie zakupów, przygotowywanie posiłków, prowadzenie gospodarstwa domowego, pranie, korzystanie z transportu, przyjmowanie leków oraz gospodarowanie pieniędzmi. W praktyce opiekuna medycznego taka ocena bardzo pomaga w planowaniu opieki: wiadomo wtedy, czy podopieczny potrzebuje tylko nadzoru, czy realnej pomocy przy organizacji dnia. Moim zdaniem to jedna z bardziej praktycznych skal, bo pokazuje, jak człowiek faktycznie funkcjonuje poza samym łóżkiem czy łazienką. Zgodnie z dobrą praktyką wynik skali warto zestawić z obserwacją, rozmową z pacjentem i informacjami od rodziny, bo czasem podopieczny deklaruje samodzielność, ale w codziennych sytuacjach wychodzi trochę inaczej.
Pytanie 34
W sytuacji, gdy pacjentka uskarżająca się na niesmak w ustach i ból gardła podczas połykania leków, ma do przyjęcia drogą doustną dwie tabletki antybiotyku, powinna połknąć je
A. po jednej tabletce i opiekun powinien zapewnić jej do popicia wodę niegazowaną.
Twoja odpowiedź
B. po jednej tabletce i opiekun powinien zapewnić jej do popicia sok pomarańczowy.
C. rozpuszczone w małej ilości wody gazowanej.
D. rozpuszczone w małej ilości soku pomarańczowego.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym postępowaniem jest podanie tabletek pojedynczo, czyli najpierw jedna tabletka, popicie wodą niegazowaną, a dopiero potem druga. Ma to znaczenie praktyczne, bo pacjentka zgłasza ból gardła przy połykaniu leków oraz niesmak w ustach, więc połknięcie dwóch tabletek naraz mogłoby zwiększyć ryzyko zakrztuszenia, zalegania tabletki w przełyku albo odruchu wymiotnego. Woda niegazowana jest standardowym płynem do popijania większości leków doustnych, ponieważ zwykle nie wchodzi w istotne interakcje z substancją leczniczą i nie zmienia tak bardzo wchłaniania leku. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które w pracy opiekuna naprawdę robią różnicę. Soki, mleko, napoje gazowane czy kawa mogą wpływać na działanie różnych leków, zwłaszcza antybiotyków. Opiekun powinien też zadbać, aby pacjentka siedziała lub była ułożona wysoko, najlepiej w pozycji półsiedzącej albo siedzącej, i obserwować, czy lek został połknięty bez kaszlu, duszności czy krztuszenia. Dobrą praktyką jest podanie odpowiedniej ilości wody, nie tylko symbolicznego łyczka, bo tabletka musi swobodnie przejść przez przełyk. Jeśli pacjentka ma nasilony ból przy połykaniu, trudności z przełykaniem albo odmawia przyjęcia leku, należy zgłosić to pielęgniarce lub lekarzowi, a nie samodzielnie kruszyć, rozpuszczać czy zmieniać postaci leku.
Pytanie 35
U 80-letniej kobiety występuje średni stopień nietrzymania moczu. Opiekun powinien zaproponować jej, aby wychodząc z domu
A. stosowała wkładki urologiczne.
B. zakładała tylko grubą bieliznę.
C. stosowała majtki chłonne.
Twoja odpowiedź
D. wybierała tylko miejsca z dostępem do toalety.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem są majtki chłonne, bo przy średnim stopniu nietrzymania moczu dają zwykle lepsze zabezpieczenie niż zwykłe wkładki urologiczne. Majtki chłonne obejmują większą powierzchnię, mają warstwę chłonną i barierki boczne, dzięki czemu zmniejszają ryzyko przeciekania podczas chodzenia, wstawania, jazdy autobusem czy dłuższego pobytu poza domem. U osoby starszej ważna jest nie tylko sama chłonność, ale też komfort, dyskrecja i poczucie bezpieczeństwa. Moim zdaniem to bardzo praktyczne podejście, bo podopieczna nie musi cały czas myśleć, czy zdąży do toalety. Zgodnie z dobrą praktyką opiekun powinien dobrać właściwy rozmiar, sprawdzić chłonność oznaczoną przez producenta, zadbać o regularną zmianę wyrobu oraz obserwować skórę krocza i pośladków pod kątem podrażnień, odparzeń i maceracji. Przy wyjściu z domu warto też zabrać zapasowe majtki chłonne, woreczek na zużyty wyrób i chusteczki lub środki do higieny intymnej. To wspiera higienę, samodzielność i godność pacjentki, a nie zamyka jej w domu z powodu nietrzymania moczu.
Pytanie 36
W przypadku, gdy pacjent z powodu postępującego zwyrodnienia stawów ma zniekształcone i usztywnione stawy kończyn górnych, co utrudnia mu wykonywanie codziennych czynności, opiekun medyczny powinien
A. starać się wyręczać podopiecznego we wszystkich czynnościach samoobsługowych.
Twoja odpowiedź
B. dopingować podopiecznego do wykonywania bardziej intensywnych ćwiczeń rąk.
C. zaopatrzyć podopiecznego w sprzęt pomocniczy poprawiający jego samodzielność.
Poprawna odpowiedź
D. zachęcać podopiecznego do ćwiczeń oddechowych podczas codziennych czynności.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że skoro pacjent ma zniekształcone i sztywne stawy, to trzeba go całkowicie wyręczać. W opiece długoterminowej takie podejście zwykle przynosi więcej szkody niż pożytku. Nadmierne wyręczanie prowadzi do spadku samodzielności, utrwalania bierności, obniżenia poczucia własnej wartości i szybszej utraty sprawności. Pacjent może potrzebować pomocy, ale pomoc powinna być dawkowana, czyli tyle wsparcia, ile trzeba, a nie tyle, ile opiekunowi jest szybciej wykonać. Z mojego doświadczenia to częsty błąd: robi się za podopiecznego, bo tak jest sprawniej, ale edukacyjnie i terapeutycznie to słabe rozwiązanie. Zachęcanie do bardziej intensywnych ćwiczeń rąk też nie jest właściwe bez oceny specjalisty. Przy chorobach zwyrodnieniowych stawów zbyt mocne ćwiczenia mogą nasilić ból, przeciążyć stawy, zwiększyć stan zapalny i pogorszyć komfort funkcjonowania. Ćwiczenia powinny być dobrane indywidualnie, najlepiej przez fizjoterapeutę, z uwzględnieniem zakresu ruchu, bólu i aktualnej wydolności pacjenta. Nie chodzi o dopingowanie na siłę, tylko o bezpieczną aktywizację. Ćwiczenia oddechowe są przydatne w wielu sytuacjach, na przykład u osób leżących, z chorobami układu oddechowego albo po zabiegach, ale nie rozwiązują głównego problemu, jakim jest ograniczona sprawność dłoni i stawów kończyn górnych. Tutaj kluczowe jest zastosowanie udogodnień i sprzętu adaptacyjnego, który pozwala pacjentowi jeść, myć się, ubierać czy pisać z mniejszym wysiłkiem. To wspiera autonomię, bezpieczeństwo i zachowanie resztek sprawności, a właśnie o to chodzi w nowoczesnej opiece medycznej.
Pytanie 37
Opiekun asekurując pacjenta z niedowładem lewostronnym podczas spaceru po korytarzu, powinien znajdować się nieco
A. z przodu, po prawej stronie pacjenta.
B. z tyłu, po prawej stronie pacjenta.
C. z przodu, po lewej stronie pacjenta.
D. z tyłu, po lewej stronie pacjenta.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Przy asekuracji pacjenta z niedowładem lewostronnym opiekun powinien iść nieco z tyłu, po lewej stronie pacjenta, czyli po stronie słabszej. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: zabezpieczamy tę stronę ciała, która może gorzej reagować na obciążenie, ma mniejszą siłę mięśniową, gorszą kontrolę stawu kolanowego, biodra i stopy. Idąc lekko z tyłu, opiekun widzi sposób chodu, może zauważyć potknięcie, ugięcie kolana, zahaczenie stopą o podłoże albo utratę równowagi. Ma też możliwość szybkiego podtrzymania pacjenta w okolicy tułowia lub pasa asekuracyjnego, jeśli taki jest stosowany. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które w praktyce naprawdę robią różnicę, bo upadek po udarze czy przy niedowładzie może skończyć się złamaniem albo dużym lękiem przed chodzeniem. Pacjent powinien korzystać z pomocy po stronie sprawniejszej, np. laski trzymanej zwykle po stronie przeciwnej do niedowładu, a opiekun zabezpiecza stronę niedowładną. Ważne jest spokojne tempo, usunięcie przeszkód z korytarza, dobre obuwie, obserwacja zmęczenia i jasne polecenia typu: proszę iść powoli, teraz skręcamy, zatrzymujemy się.
Pytanie 38
Bezpośrednio po zakończeniu podawania przytomnemu pacjentowi pokarmu przez zgłębnik założony do żołądka należy ułożyć pacjenta w pozycji
A. bocznej na minimum 15 minut.
B. bocznej na minimum 30 minut.
C. półsiedzącej na minimum 15 minut.
D. półsiedzącej na minimum 30 minut.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Bezpośrednio po zakończeniu karmienia przez zgłębnik do żołądka pacjent przytomny powinien pozostać w pozycji półsiedzącej przez minimum 30 minut. Chodzi głównie o zmniejszenie ryzyka cofania się treści pokarmowej z żołądka do przełyku i zachłyśnięcia, czyli aspiracji do dróg oddechowych. W praktyce oznacza to uniesienie wezgłowia łóżka zwykle około 30-45°, czasem więcej, jeśli stan pacjenta na to pozwala. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wyglądają prosto, ale realnie bardzo poprawiają bezpieczeństwo chorego. Po karmieniu żołądek jest wypełniony mieszaniną pokarmową, a zgłębnik może sprzyjać refluksowi, dlatego nie kładziemy pacjenta płasko ani tylko na bok. Dobre praktyki pielęgniarskie mówią też, żeby przed podaniem pokarmu sprawdzić położenie zgłębnika zgodnie z procedurą oddziału, ocenić tolerancję żywienia, obserwować nudności, kaszel, duszność, wzdęcia oraz przepłukać zgłębnik odpowiednią ilością wody, jeśli nie ma przeciwwskazań. Pozycja półsiedząca przez 30 minut wspiera opróżnianie żołądka i zabezpiecza drogi oddechowe. To taki mały szczegół, a potrafi zapobiec naprawdę poważnym powikłaniom, np. zachłystowemu zapaleniu płuc.
Pytanie 39Strzał
Jeżeli osoba chora osiągnęła 15 punktów w ocenie samodzielności według skali Barthel, oznacza to, że
A. wymaga stałego wsparcia, ale jest zdolna do samoopieki.
B. jest niezdolna do samoopieki i wymaga pomocy innych osób.
Twoja odpowiedź
C. jest samodzielna i zdolna do samoopieki.
D. może funkcjonować samodzielnie przy niewielkiej pomocy innych.
Poprawna odpowiedź. W skali Barthel wynik 15 punktów oznacza bardzo dużą niesamodzielność pacjenta. Ta skala służy do oceny podstawowych czynności życia codziennego, takich jak jedzenie, przemieszczanie się, korzystanie z toalety, kąpiel, ubieranie, kontrola moczu i stolca czy chodzenie po schodach. Maksymalnie można uzyskać zwykle 100 punktów, więc 15 punktów to wynik bardzo niski. W praktyce oznacza to, że chory nie jest zdolny do samoopieki i wymaga pomocy innych osób w większości albo prawie wszystkich czynnościach. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: im mniej punktów w Barthel, tym większa zależność od opiekuna. Taki pacjent będzie potrzebował planowej opieki, asekuracji przy zmianie pozycji, pomocy w higienie, karmieniu lub korzystaniu ze sprzętu pomocniczego. Dobra praktyka to nie tylko wpisać wynik do dokumentacji, ale też przełożyć go na realny plan opieki, bo sama liczba bez działania niewiele daje.
Pytanie 40
U podopiecznego, który uskarża się na występowanie zaparć, wzdęć i duszności oraz sygnalizuje lęk o życie, występują deficyty potrzeb:
A. wydalania, oddychania, bezpieczeństwa.
Twoja odpowiedź
B. odżywiania, ruchu, nawodnienia.
C. nawodnienia, oddychania, bezpieczeństwa.
D. wydalania, odżywiania, ruchu.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepiej rozpoznane są deficyty potrzeb: wydalania, oddychania i bezpieczeństwa. Zaparcia oraz wzdęcia bezpośrednio wskazują na problem z wydalaniem stolca i pracą przewodu pokarmowego. U podopiecznego trzeba wtedy obserwować częstość wypróżnień, konsystencję stolca, napięcie brzucha, ból, ilość przyjmowanych płynów oraz poziom aktywności. Duszność oznacza deficyt potrzeby oddychania, czyli problem znacznie pilniejszy, bo może szybko pogorszyć stan chorego. Dobra praktyka to ułożenie w pozycji ułatwiającej oddychanie, najczęściej wysokiej lub półwysokiej, zapewnienie dostępu świeżego powietrza, obserwacja toru oddechowego, zabarwienia skóry i zgłoszenie objawu pielęgniarce. Lęk o życie dotyczy potrzeby bezpieczeństwa, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Moim zdaniem to bardzo ważny element, bo pacjent z dusznością często wpada w panikę, a panika dodatkowo nasila odczucie braku powietrza. Opiekun powinien mówić spokojnie, zostać przy podopiecznym, nie bagatelizować objawów i przekazać informacje personelowi medycznemu. Takie podejście jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: najpierw obserwacja, zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa, a potem szybkie zgłoszenie niepokojących objawów w zespole terapeutycznym.