Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Wyniki egzaminu

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Opiekun medyczny
  • Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
  • Rozpoczęcie: 29 września 2026 00:58
  • Zakończenie: 29 września 2026 01:17 

Egzamin zdany!

Wynik: 30/40 punktów (75,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Twój wynik na tle innych

Twój wynik jest lepszy niż 40% podejść do kwalifikacji MED.14.

Porównanie z 974 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Analiza przebiegu egzaminu - sprawdź jak rozwiązywałeś pytania Przebieg egzaminu

Analiza przebiegu egzaminu

Odtwarzaj przebieg egzaminu krok po kroku i ucz się na własnych błędach - kolejność rozwiązywania, czas nad każdym pytaniem, momenty zmiany odpowiedzi.

  • Suwak czasu - przeglądaj pytania w kolejności rozwiązywania.
  • Tryb nauki - poprawne odpowiedzi i wyjaśnienia.
  • Analiza czasu - ile czasu nad każdym pytaniem.
  • Monitoring focusu - momenty opuszczenia zakładki.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

W celu bezpiecznego przemieszczania się na zakupy podopiecznego, który niedawno utracił wzrok, opiekun powinien iść pół kroku

A. przed podopiecznym, trzymać go za ramię i uprzedzać o przeszkodach.
B. za podopiecznym, podać mu swoje ramię do trzymania i głośno opowiadać, co dzieje się dokoła.
C. przed podopiecznym, podać mu swoje ramię do trzymania i uprzedzać o przeszkodach.Twoja odpowiedź
D. za podopiecznym, trzymać go za ramię i głośno opowiadać, co dzieje się dokoła.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsza jest klasyczna technika przewodnika osoby niewidomej: opiekun idzie około pół kroku przed podopiecznym, podaje mu swoje ramię do trzymania i spokojnie uprzedza o przeszkodach. Podopieczny zwykle chwyta przewodnika za ramię nieco powyżej łokcia, dzięki czemu wyczuwa zmianę kierunku, tempo marszu, zatrzymanie czy wejście na schody. To daje mu większe poczucie kontroli, a nie wrażenie, że ktoś go ciągnie jak przedmiot. Moim zdaniem to bardzo ważne zwłaszcza u osoby, która niedawno utraciła wzrok, bo ona dopiero uczy się orientacji i może być mocno zestresowana. W praktyce opiekun powinien mówić krótko i konkretnie: teraz krawężnik w dół, za chwilę drzwi, zwężenie przejścia, schody w górę. W sklepie warto opisać układ przestrzeni, ale bez zasypywania informacjami. Dobra praktyka to też dostosowanie tempa marszu, zatrzymywanie się przed przeszkodą, informowanie o zmianie nawierzchni oraz zostawienie podopiecznemu możliwie dużej samodzielności.

Pytanie 2

Drżenie rąk, silnie pocenie się, niepokój, wytrzeszcz gałek ocznych i chudnięcie, mogą świadczyć o problemach osoby chorej i niesamodzielnej związanych z funkcjonowaniem układu

A. pokarmowego.
B. oddechowego.
C. dokrewnego.Twoja odpowiedź
D. moczowego.
Poprawna odpowiedź. Objawy opisane w pytaniu najbardziej pasują do zaburzeń układu dokrewnego, czyli hormonalnego, szczególnie do nadczynności tarczycy. Drżenie rąk, silne pocenie się, niepokój, chudnięcie mimo zachowanego apetytu oraz wytrzeszcz gałek ocznych to klasyczny zestaw sygnałów, który powinien zapalić lampkę ostrzegawczą. Tarczyca wydziela hormony, które regulują tempo przemiany materii, pracę serca, temperaturę ciała i ogólną pobudliwość organizmu. Gdy hormonów jest za dużo, organizm działa jakby na zbyt wysokich obrotach. W praktyce opiekun nie diagnozuje choroby, ale obserwuje i zgłasza takie objawy pielęgniarce lub lekarzowi. Dobrą praktyką jest zwrócenie uwagi na tętno, ciśnienie, masę ciała, tolerancję wysiłku, sen, apetyt i zachowanie podopiecznego. Moim zdaniem to jeden z tych przykładów, gdzie dokładna obserwacja naprawdę ma znaczenie, bo osoba starsza lub niesamodzielna może nie umieć jasno opisać, co się z nią dzieje.

Pytanie 3

W celu ułatwienia samodzielności w wykonywaniu czynności dnia codziennego podopiecznej po niedawnej utracie wzroku należy w pierwszej kolejności

A. nauczyć ją alfabetu Braille'a.
B. ustalić stałe miejsce dla sprzętów oraz rzeczy osobistych.Twoja odpowiedź
C. zakupić sztućce i szczotki do zębów z pogrubionymi trzonami.
D. przeprowadzić trening poruszania się z psem przewodnikiem.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest szybkie uporządkowanie otoczenia, czyli ustalenie stałego miejsca dla sprzętów oraz rzeczy osobistych. Osoba po niedawnej utracie wzroku traci możliwość kontrolowania przestrzeni wzrokiem, więc bezpieczeństwo i samodzielność opierają się głównie na pamięci, dotyku, słuchu i powtarzalności. Jeśli kubek, telefon, leki, szczotka do zębów, ubrania czy pilot zawsze leżą w tym samym miejscu, podopieczna może stopniowo odzyskiwać poczucie kontroli i wykonywać proste czynności dnia codziennego bez ciągłego proszenia o pomoc. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: najpierw eliminujemy chaos, ryzyko upadku i dezorientację, a dopiero potem wprowadzamy bardziej zaawansowane formy rehabilitacji. W praktyce warto opisać układ pokoju, nie przestawiać mebli bez uprzedzenia, usuwać przeszkody z ciągów komunikacyjnych, odkładać przedmioty zawsze na jedno miejsce i informować podopieczną o każdej zmianie. Moim zdaniem to jedna z tych prostych rzeczy, które naprawdę robią dużą różnicę, bo dają osobie niewidomej więcej niezależności już od pierwszych dni adaptacji.

Pytanie 4

Opiekun medyczny podczas karmienia pacjenta zauważył owrzodzenie błony śluzowej jamy ustnej, suchą skórę na rękach, zasinienia po iniekcjach na przedramieniu, zniekształcenie stawów rąk i przygnębienie. Jaką najistotniejszą informację o stanie zdrowia pacjenta należy przekazać pielęgniarce?

A. Sucha skóra na rękach.
B. Owrzodzenia błony śluzowej jamy ustnej.Twoja odpowiedź
C. Zniekształcone stawy rąk.
D. Zasinienia po iniekcjach na przedramieniu.
Poprawna odpowiedź. Najistotniejszą informacją do przekazania pielęgniarce są owrzodzenia błony śluzowej jamy ustnej, bo jest to objaw mogący bezpośrednio wpływać na karmienie, pojenie, przyjmowanie leków i ogólny stan pacjenta. Taka zmiana może powodować ból, pieczenie, niechęć do jedzenia, trudności w połykaniu, a czasem krwawienie. Może też świadczyć o zakażeniu grzybiczym lub bakteryjnym, podrażnieniu protezą, niedoborach pokarmowych, odwodnieniu, spadku odporności albo działaniach niepożądanych leczenia. W praktyce opiekun medyczny nie stawia rozpoznania, ale ma obowiązek uważnie obserwować pacjenta i szybko zgłaszać niepokojące objawy pielęgniarce. Moim zdaniem to właśnie tu widać dobrą pracę zespołową: opiekun zauważa problem przy karmieniu, a pielęgniarka może ocenić jamę ustną, wdrożyć pielęgnację, zgłosić lekarzowi lub zmienić sposób podawania posiłków. Warto przekazać konkrety: gdzie jest owrzodzenie, jak wygląda, czy pacjent zgłasza ból, czy odmawia jedzenia, czy występuje przykry zapach z ust, nalot, krwawienie lub gorączka. To jest zgodne z dobrą praktyką obserwacji stanu pacjenta i bezpiecznego karmienia osoby niesamodzielnej.

Pytanie 5

Którą z wymienionych informacji o chorym należy bezwzględnie przekazać pielęgniarce?

A. Na piętach pojawiło się zaczerwienienie skóry.Twoja odpowiedź
B. Łatwo nawiązuje kontakt z personelem.
C. Ma zabrudzoną bieliznę osobistą.
D. Chętnie spożywa wszystkie posiłki.
Poprawna odpowiedź. Zaczerwienienie skóry na piętach trzeba bezwzględnie przekazać pielęgniarce, bo może to być wczesny objaw tworzącej się odleżyny, najczęściej w stopniu I. Pięty są miejscem szczególnie narażonym na ucisk, zwłaszcza u chorego leżącego, słabo poruszającego nogami, odwodnionego, niedożywionego albo z zaburzeniami krążenia. W praktyce taka zmiana nie powinna być traktowana jako zwykłe otarcie. Trzeba odciążyć pięty, sprawdzić ułożenie chorego, stan skóry w innych punktach ucisku, np. kość krzyżowa, łopatki, łokcie, oraz zgłosić obserwację osobie uprawnionej do oceny stanu pacjenta. Z mojego doświadczenia takie małe zaczerwienienie bywa lekceważone, a potem robi się problem, bo uszkodzenie skóry pogłębia się bardzo szybko. Dobra praktyka to szybka informacja dla pielęgniarki, dokumentowanie obserwacji zgodnie z zasadami placówki, zmiana pozycji, stosowanie udogodnień przeciwodleżynowych i unikanie masowania zaczerwienionego miejsca, bo można dodatkowo uszkodzić tkanki.

Pytanie 6

Jeżeli u podopiecznej występują: obniżenie nastroju, niska samoocena, niezdolność do przeżywania przyjemności, zaburzenia rytmu dobowego, można przypuszczać, że cierpi ona na

A. hipomanię.
B. depresję.Twoja odpowiedź
C. zaburzenia histrioniczne.
D. zaburzenia obsesyjno-kompulsywne.
Poprawna odpowiedź. Zestaw objawów opisany w pytaniu najbardziej pasuje do depresji. Obniżenie nastroju, niska samoocena, anhedonia, czyli niezdolność do odczuwania przyjemności, oraz zaburzenia rytmu dobowego, np. bezsenność, bardzo wczesne budzenie się albo nadmierna senność, to typowe sygnały zaburzeń depresyjnych. W praktyce opiekuna medycznego ważne jest nie tylko rozpoznanie nazwy problemu, ale też uważna obserwacja podopiecznej: czy mniej je, wycofuje się z kontaktów, zaniedbuje higienę, mówi o bezsensie życia, płacze bez wyraźnej przyczyny albo ma spowolnione ruchy i mowę. Moim zdaniem to jedna z tych sytuacji, gdzie czujność opiekuna naprawdę ma znaczenie, bo depresja u osób starszych bywa mylona ze zmęczeniem, otępieniem albo zwykłym smutkiem. Zgodnie z dobrą praktyką nie należy oceniać pacjentki ani mówić jej, żeby się wzięła w garść. Lepiej zapewnić spokojną rozmowę, wsparcie emocjonalne, zachęcać do małych aktywności i zgłosić zauważone objawy pielęgniarce lub lekarzowi. Szczególnie ważne jest reagowanie na wypowiedzi o śmierci, poczuciu winy czy braku sensu, bo mogą wskazywać na ryzyko samobójcze. Opiekun nie diagnozuje samodzielnie, ale obserwuje, dokumentuje i przekazuje informacje zespołowi terapeutycznemu, i to jest bardzo konkretna część profesjonalnej opieki.

Pytanie 7

Jak często należy zmieniać pozycję ułożeniową choremu, który ma trudności w poruszaniu się w obrębie łóżka?

A. Co 2 godziny.Twoja odpowiedź
B. Co 6 godzin.
C. Co 4 godziny.
D. Co 8 godzin.
Poprawna odpowiedź. Zmiana pozycji u chorego, który sam nie potrafi swobodnie przesuwać się w łóżku, powinna być wykonywana standardowo co 2 godziny. Chodzi głównie o profilaktykę odleżyn, czyli uszkodzeń skóry i tkanek głębszych powstających przez długotrwały ucisk, tarcie i niedokrwienie. Najbardziej narażone są okolice kości krzyżowej, pięt, łopatek, łokci, krętarzy biodrowych i potylicy. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które w opiece trzeba mieć po prostu w głowie, bo zaniedbanie kilku godzin może później oznaczać dużą ranę i długie leczenie. W praktyce zmiana pozycji to nie tylko przełożenie pacjenta z boku na plecy. Trzeba też ocenić skórę, wygładzić prześcieradło, usunąć okruszki, zastosować poduszki, wałki albo kliny, odciążyć pięty i zadbać o stabilne, wygodne ułożenie. Dobrą praktyką jest układanie na boku pod kątem około 30°, bo zmniejsza to ucisk na krętarz większy kości udowej. W dokumentacji warto odnotować godzinę zmiany pozycji i stan skóry, szczególnie u osób z wysokim ryzykiem według skali Norton albo podobnej. Materac przeciwodleżynowy pomaga, ale nie zwalnia całkiem z obserwacji i zmiany ułożenia, chyba że zespół terapeutyczny ustali inaczej dla konkretnego pacjenta.

Pytanie 8

Który z przedstawionych na rysunkach przyborów należy stosować do czesania i rozdzielania mokrych, długich włosów pacjentki?

B.Twoja odpowiedźIlustracja do odpowiedzi A
A.Ilustracja do odpowiedzi B
C.Ilustracja do odpowiedzi C
D.Ilustracja do odpowiedzi D
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź B jest właściwa, ponieważ do czesania i rozdzielania mokrych, długich włosów stosuje się grzebień o szeroko rozstawionych zębach, ewentualnie specjalny grzebień do rozczesywania na mokro. Mokry włos jest bardziej podatny na rozciąganie i uszkodzenia mechaniczne, bo jego struktura jest wtedy osłabiona przez wodę. Dlatego narzędzie nie może mocno szarpać, haczyć ani zbyt ciasno przechodzić przez pasma. Szerokie zęby pozwalają spokojnie rozdzielić kosmyki, zmniejszają ryzyko łamania włosów i są wygodniejsze dla pacjentki. W praktyce zaczyna się od końcówek, potem przechodzi stopniowo wyżej, w stronę nasady. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, która naprawdę robi różnicę w komforcie zabiegu. Przy długich włosach warto też przytrzymywać pasmo ręką, żeby nie ciągnąć skóry głowy. Dobre praktyki branżowe mówią też o higienie przyborów: grzebień powinien być czysty, zdezynfekowany i dobrany do stanu włosów oraz skóry głowy. Jeśli włosy są bardzo splątane, można użyć odżywki bez spłukiwania albo preparatu ułatwiającego rozczesywanie, ale nadal podstawowym przyborem będzie szeroki grzebień, nie drobna szczotka czy cienki grzebień techniczny.

Pytanie 9

Jakie obuwie należy zalecić osobie z płaskostopiem?

A. Przewiewne.
B. Ortopedyczne.Twoja odpowiedź
C. Skórzane.
D. Tekstylne.
Poprawna odpowiedź. Obuwie ortopedyczne jest najlepszym wyborem przy płaskostopiu, bo jego zadaniem nie jest tylko zakrycie stopy, ale realne korygowanie lub odciążanie nieprawidłowego ustawienia łuku stopy. Przy płaskostopiu dochodzi do obniżenia sklepienia podłużnego, a czasem też poprzecznego, przez co stopa gorzej amortyzuje ciężar ciała. Dobrze dobrane buty ortopedyczne mogą mieć usztywniony zapiętek, odpowiednio wyprofilowaną podeszwę, miejsce na wkładkę ortopedyczną oraz stabilizację pięty. W praktyce opiekun powinien zwrócić uwagę, czy obuwie nie uciska, czy stopa nie przesuwa się na boki i czy podopieczny chodzi stabilniej. Moim zdaniem to ważne, bo źle dobrane buty szybko powodują ból stóp, kolan, bioder, a nawet kręgosłupa. Zgodnie z dobrą praktyką takie obuwie powinno być dobrane po konsultacji z lekarzem, fizjoterapeutą albo technikiem ortopedą, szczególnie u dzieci, seniorów i osób z ograniczoną sprawnością ruchową.

Pytanie 10

Worek na odpady medyczne zakaźne powinien być zamknięty po wypełnieniu maksymalnie do

A. 2/3 pojemności.Poprawna odpowiedź
B. 4/5 pojemności.
C. 3/4 pojemności.Twoja odpowiedź
D. 1/2 pojemności.
Niepoprawna odpowiedź. Przy odpadach medycznych zakaźnych nie chodzi tylko o to, żeby worek jeszcze jakoś się zmieścił do pojemnika albo żeby wykorzystać go prawie do końca. Zasada maksymalnego wypełnienia do 2/3 pojemności wynika z bezpieczeństwa epidemiologicznego i organizacji pracy. Wypełnienie do 3/4 może wydawać się rozsądne, bo worek nie jest jeszcze całkiem pełny, ale w praktyce zostaje już za mało miejsca na pewne zamknięcie. Podczas przenoszenia taki worek łatwiej się rozciąga, może pęknąć albo zabrudzić zewnętrzną powierzchnię. Wypełnienie do 4/5 jest jeszcze bardziej ryzykowne, bo przypomina już upychanie odpadów, a tego absolutnie nie powinno się robić przy materiale potencjalnie zakaźnym. Typowy błąd myślowy polega tu na patrzeniu ekonomicznie: skoro worek kosztuje, to trzeba go zapełnić jak najbardziej. W ochronie zdrowia ważniejsze jest jednak ograniczenie ryzyka kontaktu z krwią, wydzielinami i skażonym materiałem. Z kolei zamykanie worka przy 1/2 pojemności jest zbyt wczesne w stosunku do przyjętego standardu. Nie jest to zwykle niebezpieczne dla personelu, ale powoduje niepotrzebne zwiększenie liczby worków, częstszy transport odpadów i większe koszty utylizacji. Najlepszą granicą organizacyjną jest więc 2/3 pojemności: wystarczająco dużo, żeby racjonalnie wykorzystać worek, ale jeszcze bezpiecznie, żeby go zamknąć i przekazać dalej zgodnie z procedurą.

Pytanie 11

Wskaż cel toalety całego ciała w łóżku.

A. Zapobieganie zakażeniom wewnątrzoddziałowym.
B. Zapewnienie czystości pościeli i otoczenia.
C. Zabezpieczenie skóry przed zmianami.Twoja odpowiedź
D. Zniwelowanie nieprzyjemnego zapachu na sali.
Poprawna odpowiedź. Toaleta całego ciała wykonywana w łóżku ma przede wszystkim zabezpieczyć skórę pacjenta przed zmianami, szczególnie gdy osoba jest leżąca, osłabiona, spocona, ma nietrzymanie moczu albo kału, gorączkuje lub długo przebywa w jednej pozycji. Skóra u takiego pacjenta jest bardziej narażona na macerację, otarcia, odparzenia, pęknięcia naskórka i początki odleżyn. Podczas mycia nie chodzi więc tylko o to, żeby pacjent był czysty, ale żeby dokładnie obejrzeć skórę, zwłaszcza okolice kości krzyżowej, pięt, łopatek, łokci, fałdów skórnych, pachwin i okolic intymnych. Z mojego doświadczenia to właśnie przy zwykłej toalecie często najszybciej widać zaczerwienienie, którego wcześniej nikt nie zauważył. Dobra praktyka to mycie od miejsc czystszych do bardziej zanieczyszczonych, dokładne osuszanie skóry przez delikatne dotykanie ręcznikiem, nie tarcie, oraz stosowanie środków ochronnych zaleconych w placówce, np. kremów barierowych. Ważne jest też zapewnienie intymności, komfortu cieplnego i bezpieczeństwa chorego. Toaleta w łóżku jest częścią profilaktyki powikłań unieruchomienia, bo pozwala utrzymać prawidłowy stan skóry i wcześnie wykryć niepokojące zmiany.

Pytanie 12

W planie opieki nad pacjentem z gorączką, który intensywnie poci się, należy uwzględnić między innymi stosowanie:

A. okładów rozgrzewających, zwiększenie podaży płynów do picia, obserwowanie ilości wydalanego moczu.
B. okładów chłodzących, zwiększenie częstotliwości pomiarów temperatury ciała, zwiększenie podaży płynów do picia.Twoja odpowiedź
C. okładów chłodzących, zwiększenie częstotliwości pomiarów temperatury ciała, zmniejszenie podaży płynów do picia.
D. okładów rozgrzewających, zmniejszenie podaży płynów do picia, obserwowanie ilości wydalanego moczu.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji właściwe jest zastosowanie okładów chłodzących, częstszy pomiar temperatury ciała oraz zwiększenie podaży płynów. Pacjent z gorączką i nasilonym poceniem traci dużo wody oraz elektrolitów, więc łatwo może dojść do odwodnienia, osłabienia, spadku ciśnienia, zagęszczenia moczu i pogorszenia ogólnego stanu. Z mojego doświadczenia, przy takim pacjencie samo „zbicie temperatury” to za mało, trzeba patrzeć na całość: skórę, pragnienie, ilość moczu, świadomość, tętno i samopoczucie. Okłady chłodzące pomagają oddać nadmiar ciepła, ale powinny być wykonywane rozsądnie, nie lodowate i nie tak, żeby wywołać dreszcze, bo dreszcze mogą jeszcze podnosić produkcję ciepła. Częstsze pomiary temperatury są zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą, bo pozwalają ocenić, czy działania są skuteczne i czy trzeba zgłosić pogorszenie pielęgniarce lub lekarzowi. W praktyce warto też zmieniać przepoconą bieliznę i pościel, dbać o komfort cieplny, wietrzyć pomieszczenie bez przeciągu oraz podawać płyny małymi porcjami, jeśli pacjent nie ma przeciwwskazań, np. ograniczeń płynowych przy niewydolności serca lub nerek.

Pytanie 13

Na oddziale urazowym przebywa pacjentka ze złamaną miednicą. Przy słaniu łóżka opiekun medyczny powinien zrezygnować

A. z wyjęcia poduszki spod głowy pacjentki.
B. z założenia dodatkowego koca na nogi pacjentki.
C. z naciągnięcia prześcieradła.
D. z obracania pacjentki na boki.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W przypadku pacjentki ze złamaną miednicą należy zrezygnować z obracania jej na boki podczas słania łóżka. To jest najważniejszy element bezpieczeństwa. Złamanie miednicy może być niestabilne, a niekontrolowana zmiana pozycji może nasilić ból, przemieścić odłamy kostne, uszkodzić naczynia krwionośne lub nerwy, a nawet zwiększyć ryzyko krwawienia wewnętrznego. Moim zdaniem przy takich urazach lepiej wykonać czynność wolniej, ale bardzo ostrożnie, niż robić klasyczne słanie łóżka tak, jak u osoby sprawnej. W praktyce opiekun medyczny powinien ograniczyć ruchy pacjentki do minimum, pracować zgodnie z zaleceniami pielęgniarki lub lekarza i nie podejmować samodzielnie manewrów typu obracanie na bok. Pościel poprawia się przez delikatne podkładanie i wygładzanie, najlepiej z pomocą drugiej osoby, bez ciągnięcia pacjentki za biodra czy kończyny. Ważne jest też obserwowanie reakcji pacjentki: bólu, bladości, potliwości, zawrotów głowy, niepokoju. Dobre praktyki mówią jasno: przy urazach miednicy priorytetem jest stabilizacja, komfort, zapobieganie dodatkowym urazom oraz zachowanie osi ciała. Dopiero potem myślimy o estetyce łóżka.

Pytanie 14

Pacjent z chorobą Parkinsona chodzi szurając nogami, sylwetka ciała jest pochylona do przodu. Dla podopiecznego podczas chodu wskazane jest założenie

A. butów sięgających za kostkę i opuszczenie rąk wzdłuż tułowia.Twoja odpowiedź
B. klapek i opuszczenie rąk wzdłuż tułowia.
C. klapek i splecenie rąk na plecach.
D. butów sięgających za kostkę i splecenie rąk na plecach.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić wygodę z bezpieczeństwem. Klapki mogą wydawać się praktyczne, bo szybko się je zakłada i nie trzeba wiązać sznurowadeł, ale u osoby z chorobą Parkinsona są one bardzo ryzykowne. Przy szurającym chodzie stopa nie unosi się prawidłowo, więc luźne obuwie może zahaczyć o podłoże, zsunąć się ze stopy albo spowodować potknięcie. Brak stabilizacji pięty i stawu skokowego zwiększa ryzyko upadku, szczególnie gdy pacjent ma zaburzenia równowagi, spowolnienie ruchowe i trudności z nagłą zmianą kierunku. Opuszczenie rąk wzdłuż tułowia też nie rozwiązuje głównego problemu postawy. U chorego na Parkinsona sylwetka często jest pochylona do przodu, barki są wysunięte, a środek ciężkości przesuwa się, co sprzyja utracie równowagi i tzw. pędzeniu do przodu. Splecenie rąk na plecach pomaga otworzyć klatkę piersiową, cofnąć barki i delikatnie wymusić bardziej wyprostowaną pozycję. Oczywiście nie chodzi o sztywne unieruchomienie pacjenta, tylko o prostą technikę wspierającą prawidłową postawę podczas asekurowanego chodu. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że skoro pacjent chodzi wolno i drobnymi krokami, to wystarczy dać mu lekkie obuwie. W opiece ważniejsze jest stabilne, pełne obuwie, kontrola otoczenia, spokojne komendy i czujna asekuracja.

Pytanie 15

W przypadku wykonywania pacjentce okładu zimnego (wysychającego) należy gazik zamoczyć

A. w wodzie o temperaturze pokojowej i skropić 70% alkoholem etylowym.Twoja odpowiedź
B. w roztworze 1:1 40% alkoholu etylowego z wodą o temperaturze pokojowej.
C. w roztworze 1:1 70% alkoholu etylowego z wodą o temperaturze pokojowej.
D. w wodzie o temperaturze pokojowej i skropić 40% alkoholem etylowym.
Poprawna odpowiedź. W okładzie zimnym wysychającym gazik moczy się w wodzie o temperaturze pokojowej, a następnie skrapia 70% alkoholem etylowym. Sens tego zabiegu polega na tym, że woda zwilża materiał i skórę, a alkohol szybciej paruje, więc daje dodatkowy efekt chłodzenia i wysychania. To nie jest zwykły okład mokry ani dezynfekcja skóry, tylko prosty zabieg przeciwzapalny, stosowany miejscowo, np. przy niewielkim obrzęku, stłuczeniu, miejscowym stanie zapalnym czy po zaleceniu personelu medycznego. W praktyce ważne jest, żeby nie lać alkoholu bez kontroli i nie przykładać gazika ociekającego płynem. Skóra ma być obserwowana: czy nie robi się zbyt blada, sina, mocno zaczerwieniona albo podrażniona. Moim zdaniem to taki zabieg, przy którym łatwo przesadzić, bo wydaje się banalny. Dobra praktyka to przygotować materiał, wodę o temperaturze pokojowej, 70% alkohol etylowy, zabezpieczyć bieliznę pacjentki i sprawdzać komfort chorej w trakcie. Nie wykonuje się takiego okładu na uszkodzoną skórę, przy uczuleniu na alkohol, znacznych zaburzeniach krążenia czy gdy pacjentka skarży się na pieczenie.

Pytanie 16

Jednym z podstawowych celów zmiany bielizny pościelowej pacjentowi leżącemu w łóżku jest

A. dbanie o bezpieczeństwo i wygodę pacjenta.
B. zapobieganie postępowi choroby pacjenta.
C. zaspokojenie potrzeby czystości i wygody pacjenta.Twoja odpowiedź
D. zaspokojenie potrzeby afiliacji pacjenta.
Poprawna odpowiedź. Zmiana bielizny pościelowej u pacjenta leżącego w łóżku służy przede wszystkim zaspokojeniu potrzeby czystości i wygody pacjenta. To jest bardzo praktyczna czynność opiekuńcza, ale nie taka „techniczna dla samej techniki”. Czysta, sucha i dobrze naciągnięta pościel poprawia komfort, ogranicza uczucie wilgoci, chłodu, świądu skóry oraz nieprzyjemnego zapachu. U osoby leżącej ma to duże znaczenie, bo pacjent często nie może sam poprawić prześcieradła, usunąć okruszków, fałd materiału albo wymienić zabrudzonej poszwy. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet drobna fałda pod plecami potrafi mocno przeszkadzać, a przy dłuższym leżeniu może też sprzyjać podrażnieniom skóry. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, żeby podczas zmiany pościeli dbać o intymność pacjenta, zabezpieczyć go przed wychłodzeniem, wykonywać ruchy spokojnie i bez szarpania oraz obserwować stan skóry, zwłaszcza okolice kości krzyżowej, łopatek, pięt i łokci. Ważne jest też zachowanie zasad higieny rąk, użycie rękawiczek przy kontakcie z materiałem biologicznym oraz właściwe postępowanie z brudną bielizną. Czyli najkrócej: chodzi o czystość, wygodę i godne warunki przebywania w łóżku, a przy okazji opiekun może zauważyć problemy wymagające dalszej reakcji.

Pytanie 17

Do codziennego mycia skóry pacjenta leżącego należy używać mydła o pH

A. 5,8.
B. 6,0.
C. 6,2.
D. 5,5.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Mydło o pH 5,5 jest najlepszym wyborem do codziennego mycia skóry pacjenta leżącego, bo jest zbliżone do naturalnego, lekko kwaśnego odczynu skóry. Taki odczyn wspiera tzw. kwaśny płaszcz hydrolipidowy, czyli naturalną barierę ochronną naskórka. U osoby leżącej skóra jest szczególnie narażona na macerację, przesuszenie, mikrourazy, kontakt z potem, moczem, kałem oraz ucisk. Dlatego nie chodzi tylko o to, żeby pacjenta umyć, ale żeby przy okazji nie osłabić bariery skórnej. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które realnie zmniejszają ryzyko podrażnień i odleżyn. W praktyce wybiera się preparaty łagodne, najlepiej dermatologiczne, bez intensywnych substancji zapachowych, dobrze spłukiwane i stosowane z delikatnym osuszaniem skóry przez przykładanie ręcznika, a nie mocne tarcie. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na fałdy skórne, okolice krocza, pośladki, łokcie, pięty i plecy. Dobre praktyki pielęgnacyjne mówią też o obserwacji zaczerwienienia, pęknięć, wysuszenia i miejsc narażonych na ucisk podczas każdej toalety.

Pytanie 18

Przeciwwskazaniem do stosowania fizycznych środków przeciwzapalnych zimnych są

A. poparzenia pierwszego stopnia.
B. częste migreny.
C. obrzęki.
D. odmrożenia.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odmrożenia są przeciwwskazaniem do stosowania zimnych fizycznych środków przeciwzapalnych, bo tkanki były już uszkodzone przez niską temperaturę. W odmrożonym miejscu dochodzi do skurczu naczyń, niedokrwienia, zaburzeń czucia, a czasem nawet martwicy. Dołożenie kolejnego bodźca zimna, np. okładu z lodu albo zimnego kompresu, mogłoby pogłębić uszkodzenie skóry i tkanek głębszych. Moim zdaniem to jest jedna z tych zasad, które trzeba zapamiętać bardzo praktycznie: zimno nie zawsze leczy, czasem może realnie zaszkodzić. Przy zabiegach zimnych zawsze ocenia się wygląd skóry, temperaturę miejscową, czucie, ukrwienie oraz komfort pacjenta. Dobra praktyka mówi też, żeby nie przykładać lodu bezpośrednio do skóry, stosować osłonę z materiału i kontrolować czas zabiegu, zwykle krótko, np. kilkanaście minut zależnie od procedury. Zimne okłady mogą być pomocne przy świeżych urazach, bólu i obrzęku pourazowym, ale przy odmrożeniu podstawą jest ochrona przed dalszym wychłodzeniem i postępowanie zgodne z zaleceniami medycznymi.

Pytanie 19

W celu ułatwienia rozpoczęcia mikcji pacjentowi unieruchomionemu w łóżku opiekun powinien

A. w ułożeniu na basenie polać krocze zimną wodą i wykonać opukiwanie okolicy nadłonowej.
B. podać basen z ciepłą wodą i wykonać opukiwanie okolicy nadłonowej.Poprawna odpowiedź
C. podać basen z zimną wodą i wykonać opukiwanie okolicy łonowej.
D. w ułożeniu na basenie polać krocze ciepłą wodą i wykonać opukiwanie okolicy łonowej.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić dwa pojęcia: okolicę łonową i nadłonową oraz działanie ciepła i zimna na mikcję. Pęcherz moczowy znajduje się za spojeniem łonowym, a jego wypełnienie oceniamy i stymulujemy właśnie w okolicy nadłonowej, czyli trochę powyżej kości łonowej. Opukiwanie samej okolicy łonowej nie jest tak celowane i może być po prostu nieskuteczne, bo nie trafia w właściwy obszar anatomiczny. Z mojego doświadczenia uczniowie często wybierają odpowiedź z okolicą łonową, bo brzmi podobnie, ale w pielęgnacji takie szczegóły mają znaczenie.

Zimna woda nie jest dobrym sposobem na ułatwienie oddania moczu u osoby leżącej. Może wywołać dyskomfort, napięcie mięśni, a nawet nasilić odruchowe zaciskanie zwieraczy. Pacjent unieruchomiony w łóżku i tak często czuje skrępowanie, jest w nienaturalnej pozycji, czasem boi się zabrudzić pościel, więc zimno tylko pogarsza sprawę. Ciepło działa odwrotnie: rozluźnia, poprawia komfort i może pobudzić odruch mikcji. Polewanie krocza ciepłą wodą bywa stosowane jako metoda pomocnicza, ale w podanej odpowiedzi poprawne i najbardziej klasyczne zestawienie to ciepły basen oraz opukiwanie okolicy nadłonowej. Trzeba też pamiętać, że opiekun nie powinien uciskać brzucha ani forsować oddania moczu. Jeżeli metody niefarmakologiczne nie pomagają, należy zgłosić problem pielęgniarce, ponieważ zatrzymanie moczu może wymagać dalszej oceny i interwencji medycznej.

Pytanie 20

Mężczyzna aktywny zawodowo uległ wypadkowi, w wyniku którego stał się w dużej mierze zależny od osób opiekujących się nim. Często, gdy opiekun proponuje mu wykonanie określonych działań czy zabiegów, podopieczny odmawia twierdząc, że nie ma w tej chwili ochoty na daną czynność. Czasem próbuje ją wykonać samodzielnie, a przy niepowodzeniu złości się. Takie postępowanie wiąże się z niezaspokojoną potrzebą

A. bezpieczeństwa fizycznego.
B. autonomii.Poprawna odpowiedź
C. rozwoju zainteresowań.
D. dominacji.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji łatwo pomylić kilka potrzeb, bo zachowanie podopiecznego jest emocjonalne i może wyglądać jak zwykły sprzeciw albo upór. Jednak sedno problemu tkwi w utracie niezależności po wypadku. Potrzeba bezpieczeństwa fizycznego dotyczyłaby przede wszystkim ochrony przed urazem, bólem, upadkiem, zakażeniem czy innym zagrożeniem dla zdrowia. Gdyby mężczyzna odmawiał zabiegów, bo bałby się bólu, nie ufał sprzętowi albo obawiał się upadku podczas pionizacji, wtedy można by mocniej rozważać bezpieczeństwo. Tutaj jednak akcent jest inny: on chce decydować, kiedy coś zrobi, i próbuje robić rzeczy samodzielnie. To bardziej wskazuje na potrzebę autonomii. Rozwój zainteresowań też nie pasuje, ponieważ opis nie mówi o nudzie, braku zajęć, pasji czy organizacji czasu wolnego. Oczywiście aktywizacja jest ważna, szczególnie u osób po nagłej niepełnosprawności, ale nie ona tłumaczy złość przy niepowodzeniu czynności samoobsługowych. Mylenie autonomii z dominacją to dość częsty błąd. Dominacja oznaczałaby potrzebę podporządkowania sobie innych, narzucania im swojej woli i kontroli nad opiekunem jako osobą. W opisie nie chodzi o „rządzenie” personelem, tylko o odzyskanie wpływu na własne czynności dnia codziennego. Z mojego doświadczenia, jeśli opiekun uzna takie zachowanie za złośliwość albo chęć dominacji, zaczyna niepotrzebnie walczyć z pacjentem. Lepsze jest spokojne ustalanie granic, proponowanie wyboru, wzmacnianie samodzielności i cierpliwe asekurowanie. To pomaga zachować godność podopiecznego i jednocześnie zapewnia bezpieczną opiekę.

Pytanie 21

Podczas wykonywania mycia głowy i włosów osobie chorej i niesamodzielnej należy na zmoczone włosy nanieść szampon

A. bezpośrednio z opakowania, masować skórę głowy opuszkami palców i paznokciami, mycie wykonać dwukrotnie.
B. bezpośrednio z opakowania, masować skórę głowy opuszkami palców, mycie wykonać jednokrotnie.
C. po uprzednim rozprowadzeniu we własnej dłoni, masować skórę głowy opuszkami palców i paznokciami, mycie wykonać jednokrotnie.
D. po uprzednim rozprowadzeniu we własnej dłoni, masować skórę głowy opuszkami palców, mycie wykonać dwukrotnie.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Szampon przy myciu głowy osoby chorej i niesamodzielnej najlepiej najpierw rozprowadzić we własnej dłoni, a dopiero potem nanieść na zmoczone włosy. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą, bo preparat nie trafia punktowo w jedno miejsce, nie spływa nagle do oczu i łatwiej kontrolować jego ilość. Moim zdaniem to taki drobiazg, który mocno wpływa na komfort pacjenta. Skórę głowy masuje się opuszkami palców, nie paznokciami, ponieważ paznokcie mogą zadrapać naskórek, szczególnie u osób starszych, z cienką skórą, cukrzycą albo osłabioną odpornością. Masaż opuszkami poprawia ukrwienie skóry, pomaga dokładnie usunąć pot, łój i zanieczyszczenia, ale jest bezpieczny. Mycie wykonuje się dwukrotnie: pierwsze mycie usuwa głównie zabrudzenia powierzchowne i sebum, a drugie pozwala właściwie oczyścić włosy i skórę głowy. W praktyce trzeba też pamiętać o dokładnym spłukaniu piany, zabezpieczeniu uszu i oczu oraz o utrzymaniu ciepła, żeby chory nie zmarzł podczas zabiegu.

Pytanie 22

Pacjentkę hospitalizowaną z powodu zapalenia płuc, w czasie występującej dużej duszności, opiekun medyczny powinien ułożyć w pozycji

A. bezpiecznej na boku Simsa.
B. z uniesieniem górnej części tułowia do 30°.Twoja odpowiedź
C. wysokiej z pochyleniem do przodu.Poprawna odpowiedź
D. Trendelenburga.
Niepoprawna odpowiedź. Przy nasilonej duszności najważniejsze jest takie ułożenie chorego, które zmniejsza wysiłek oddechowy i poprawia wentylację. Nie każda „specjalna” pozycja łóżkowa będzie tu dobra, mimo że nazwa może brzmieć medycznie. Pozycja Trendelenburga, czyli z obniżoną głową i uniesioną dolną częścią ciała, może wręcz nasilić duszność, bo narządy jamy brzusznej mocniej uciskają przeponę. Pacjentowi z zapaleniem płuc i trudnością w oddychaniu będzie wtedy ciężej nabrać powietrza. Tę pozycję kojarzy się raczej z wybranymi sytuacjami zabiegowymi lub krótkotrwałymi wskazaniami, a nie z poprawą komfortu oddechowego przy duszności. Pozycja bezpieczna na boku Simsa jest przydatna głównie u osób nieprzytomnych lub zagrożonych zachłyśnięciem, bo pomaga utrzymać drożność dróg oddechowych i odpływ wydzieliny z jamy ustnej. Jednak u przytomnej pacjentki z dużą dusznością może ograniczać ruchomość klatki piersiowej i nie daje takiej ulgi jak siad wysoki z podparciem. Z kolei samo uniesienie górnej części tułowia do 30° to raczej półwysoka pozycja, dobra np. w profilaktyce zachłyśnięcia albo jako kompromis u pacjentów osłabionych, ale przy dużej duszności zwykle jest za mało skuteczna. Typowy błąd polega na myśleniu, że każde uniesienie tułowia wystarczy. W praktyce, z mojego doświadczenia, pacjent duszący się najczęściej sam próbuje usiąść wyżej i oprzeć ręce, bo wtedy łatwiej mu oddychać. Dlatego opiekun powinien wybrać pozycję wysoką z pochyleniem do przodu, zadbać o stabilne podparcie, bezpieczeństwo pacjentki i jednocześnie obserwować objawy alarmowe, takie jak sinica, narastający niepokój, spłycony oddech czy spadek tolerancji wysiłku.

Pytanie 23

Opiekun zakładając okład rozgrzewający (ciepły), bezpośrednio po posmarowaniu miejsca zabiegu wazeliną, powinien na chorobowo zmienioną skórę w kolejności przyłożyć warstwę

A. mokrą, przykryć ceratką, położyć warstwę suchą oraz okład zamocować opaską elastyczną.Twoja odpowiedź
B. suchą, przykryć warstwą mokrą, położyć ceratkę oraz okład zamocować elastyczną siatką opatrunkową.
C. mokrą, przykryć warstwą suchą, położyć ceratkę oraz okład zamocować bandażem dzianym.
D. suchą, przykryć ceratką, położyć warstwę mokrą oraz okład zamocować elastyczną siatką opatrunkową.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź jest prawidłowa, bo w okładzie rozgrzewającym warstwy układa się tak, aby najpierw zadziałała wilgoć i ciepło, a potem żeby to ciepło zostało zatrzymane w miejscu zabiegu. Po posmarowaniu skóry wazeliną na chorobowo zmienione miejsce przykłada się warstwę mokrą, zwykle gazę lub płótno zwilżone ciepłą wodą albo zaleconym roztworem. Wazelina chroni skórę przed maceracją, czyli rozmiękaniem naskórka od wilgoci. Następnie daje się ceratkę, folię lub inny materiał nieprzemakalny, który ogranicza parowanie. Dopiero na to układa się warstwę suchą, najczęściej watę, flanelę albo ręcznik, bo ona izoluje termicznie. Całość mocuje się opaską elastyczną, ale bez zbyt mocnego ucisku, żeby nie zaburzyć krążenia. Moim zdaniem najłatwiej zapamiętać zasadę: mokre przy skórze, ceratka jako bariera, suche na zewnątrz jako ocieplenie. W praktyce opiekun powinien też obserwować skórę: czy nie pojawia się pieczenie, silne zaczerwienienie, ból albo uczucie drętwienia. Okład rozgrzewający stosuje się zgodnie ze zleceniem i zasadami bezpieczeństwa, zwłaszcza u osób starszych, z zaburzeniami czucia, cukrzycą lub delikatną skórą, bo łatwo wtedy o podrażnienie albo nawet oparzenie.

Pytanie 24

W celu zapewnienia intymności podczas zakładania czepca przeciwwszawiczego chodzącej pacjentce, która przebywa w wieloosobowym pokoju chorych, należy zabieg wykonać

A. w pokoju chorych na krześle osłoniętym parawanem, pouczyć o zasadach higieny, pozostawić czepiec przykryty folią.
B. w łazience, założyć na czepiec ozdobną chustkę z materiału i skierować pacjentkę do pokoju chorych.Poprawna odpowiedź
C. w pokoju chorych na łóżku osłoniętym parawanem, pouczyć o zasadach higieny, założyć na czepiec ozdobną chustkę z materiału.Twoja odpowiedź
D. w łazience, pozostawić czepiec przykryty folią i skierować pacjentkę do pokoju chorych.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić samo zapewnienie osłony z realnym poszanowaniem intymności pacjentki. Parawan w pokoju chorych daje tylko częściową prywatność. Inni pacjenci nadal mogą słyszeć rozmowę, zauważyć przygotowywany sprzęt albo domyślić się rodzaju zabiegu. Przy wszawicy ma to duże znaczenie, ponieważ temat jest wstydliwy i może prowadzić do stygmatyzacji chorej. Dlatego u pacjentki chodzącej lepszym miejscem jest łazienka, gdzie można spokojnie założyć czepiec, ograniczyć ekspozycję i zachować bardziej dyskretny charakter czynności. Samo pozostawienie czepca przykrytego folią nie rozwiązuje problemu w pełni. Folia kojarzy się ze sprzętem zabiegowym, jest widoczna i raczej nie poprawia komfortu psychicznego pacjentki podczas powrotu do sali. Ozdobna chustka z materiału pełni funkcję estetycznego zakrycia, czyli pozwala pacjentce wyglądać bardziej naturalnie i mniej zwracać uwagę otoczenia. Oczywiście trzeba pamiętać o zasadach higieny i późniejszym postępowaniu z materiałem, bo przy wszawicy istnieje ryzyko przeniesienia pasożytów przez rzeczy osobiste. Błędem bywa też skupienie się tylko na edukacji higienicznej, a pominięcie miejsca wykonania zabiegu. Pouczanie jest potrzebne, ale nie zastępuje dyskrecji. Z mojego doświadczenia takie sytuacje wymagają taktu: nie komentujemy głośno problemu, nie wykonujemy czynności na oczach innych i nie zostawiamy pacjentki z widocznym czepcem, jeśli można temu prosto zapobiec.

Pytanie 25

Pacjentka po udarze mózgu i intensywnej, kilkutygodniowej rehabilitacji na oddziale szpitalnym wróciła do Domu Pomocy Społecznej. Utrzymuje prawidłową postawę ciała, chodzi powoli, zdarzają jej się jednak zaburzenia równowagi. Który z przedstawionych na rysunkach sprzętów rehabilitacyjnych należy zaproponować pacjentce, aby ułatwić jej samodzielne poruszanie się po małym pokoju?

A.Ilustracja do odpowiedzi A
D.Ilustracja do odpowiedzi B
C.Ilustracja do odpowiedzi C
B.Twoja odpowiedźIlustracja do odpowiedzi D
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź B jest właściwa, ponieważ pacjentka po udarze chodzi samodzielnie, ale wolno i z okresowymi zaburzeniami równowagi, więc potrzebuje sprzętu, który zwiększy podstawę podparcia i da jej poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie nie będzie zbyt ciężki ani niewygodny w małym pokoju. Sprzęt pokazany jako B, czyli stabilna pomoc do chodu typu laska wielopunktowa/czwórnóg albo podobna podpórka o poszerzonej podstawie, dobrze pasuje do takiej sytuacji. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczny wybór, bo nie „unieruchamia” pacjentki jak wózek i nie wymaga aż tak dużej przestrzeni jak większy balkonik. Po udarze często występuje osłabienie jednej strony ciała, gorsza koordynacja i niepewność przy skrętach. Taki sprzęt pomaga przenieść część ciężaru ciała na kończynę górną, poprawia stabilizację i zmniejsza ryzyko upadku. W dobrej praktyce rehabilitacyjnej dobiera się pomoc do aktualnych możliwości chorego: jeśli pacjent utrzymuje postawę, potrafi chodzić, ale ma problem z równowagą, wybiera się rozwiązanie wspierające chód, a nie zastępujące go. Ważne jest też ustawienie odpowiedniej wysokości uchwytu, zwykle na poziomie nadgarstka przy swobodnie opuszczonej ręce, oraz nauczenie pacjentki prawidłowej sekwencji: najpierw sprzęt, potem słabsza kończyna, następnie kończyna sprawniejsza. W pokoju trzeba usunąć dywaniki, progi i luźne kable, bo nawet najlepszy sprzęt nie pomoże, jeżeli otoczenie będzie źle przygotowane.

Pytanie 26

U pacjentki zaistniała konieczność umycia głowy. Na podstawie zamieszczonego fragmentu Karty pacjenta opiekun powinien wykonać mycie głowy pacjentce

Karta pacjenta
Helena Kowalska, lat 72
Pacjentka przebywa na oddziale chirurgii drugą dobę, po zabiegu usunięcia wyrostka robaczkowego. W dniu dzisiejszym pacjentka uskarża się na dolegliwości bólowe w ranie pooperacyjnej i osłabienie.
A. w pozycji stojącej pod prysznicem.
B. w pozycji siedzącej pod prysznicem.
C. w łóżku, przy ewentualnej współpracy z jej strony.Twoja odpowiedź
D. podczas kąpieli w wannie.
Poprawna odpowiedź. Wybrana odpowiedź jest zgodna z zasadami bezpiecznej opieki nad pacjentką po zabiegu operacyjnym. Helena Kowalska jest dopiero w drugiej dobie po usunięciu wyrostka robaczkowego, zgłasza ból rany pooperacyjnej i osłabienie, więc nie należy jej niepotrzebnie pionizować ani prowadzić pod prysznic. Mycie głowy w łóżku, przy ewentualnej współpracy pacjentki, ogranicza ryzyko upadku, nasilenia bólu, zawrotów głowy oraz przeciążenia powłok brzucha. W praktyce opiekun powinien przygotować stanowisko: zabezpieczyć łóżko podkładem wodoodpornym, zastosować wanienkę lub rynienkę do mycia głowy, zadbać o temperaturę wody i pomieszczenia, osłonić pacjentkę parawanem oraz chronić opatrunek przed zamoczeniem. Ważna jest też obserwacja stanu pacjentki: bladość, osłabienie, zawroty głowy, zgłaszany ból. Moim zdaniem w takich sytuacjach najważniejsze jest nie samo umycie włosów, ale wykonanie tej czynności tak, żeby nie pogorszyć stanu chorej. Dobra praktyka mówi też, że pacjentkę warto zachęcać do drobnej współpracy, np. odchylenia głowy czy przytrzymania ręcznika, ale tylko w granicach jej aktualnych możliwości.

Pytanie 27

U pacjentki po udarze mózgu rozpoznano afazję czuciową, w wyniku której występuje

A. zaburzenie równowagi.
B. czucie opaczne w niedowładnych kończynach.Twoja odpowiedź
C. problem ze zrozumieniem mowy.Poprawna odpowiedź
D. utrudnione poruszanie się.
Niepoprawna odpowiedź. W udarze mózgu może wystąpić bardzo dużo różnych objawów neurologicznych, dlatego łatwo wrzucić wszystko do jednego worka. Jednak afazja czuciowa dotyczy funkcji językowych, a dokładniej rozumienia mowy, nie równowagi, chodzenia ani czucia w kończynach. Zaburzenie równowagi częściej kojarzy się z uszkodzeniem móżdżku, układu przedsionkowego albo z ogólnymi następstwami neurologicznymi po udarze, ale nie jest istotą afazji. Utrudnione poruszanie się może wynikać z niedowładu, porażenia, spastyczności, zaburzeń koordynacji lub osłabienia mięśni. To bardzo typowe po udarze, ale jest to problem ruchowy, a nie zaburzenie rozumienia języka. Czucie opaczne w niedowładnych kończynach, czyli np. mrowienie, pieczenie, dziwne odbieranie bodźców, dotyczy zaburzeń czucia powierzchownego albo głębokiego. Tu często myli się samo słowo czuciowa. W afazji czuciowej nie chodzi o czucie skóry czy kończyn, tylko o odbiór i rozumienie wypowiedzi. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś zapamiętuje udar jako niedowład i problemy z chodzeniem, a potem automatycznie wybiera objawy ruchowe. W opiece trzeba więc rozróżniać: niedowład to funkcja ruchowa, parestezje to czucie ciała, a afazja to komunikacja i język.

Pytanie 28

Podopieczny z chorobą Parkinsona pozostający w łóżku, który ma trudności z przełykaniem, powinien podczas spożywania posiłku przebywać w pozycji wysokiej, z głową lekko

A. przygiętą w stronę klatki piersiowej i spożywać posiłki z ograniczeniem węglowodanów.
B. odgiętą do tyłu i spożywać posiłki z ograniczeniem soli mineralnych.Twoja odpowiedź
C. odgiętą do tyłu i spożywać posiłki o konsystencji stałej.
D. przygiętą w stronę klatki piersiowej i spożywać posiłki o konsystencji papkowatej.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy trudnościach w połykaniu nie chodzi tylko o wygodę podopiecznego, ale przede wszystkim o ochronę dróg oddechowych. Odgięcie głowy do tyłu wydaje się czasem intuicyjne, bo kojarzy się z udrażnianiem oddechu, ale podczas jedzenia działa odwrotnie niż trzeba. Taka pozycja ułatwia spływanie pokarmu w kierunku gardła, zanim chory zdąży prawidłowo uruchomić odruch połykania. U osoby z Parkinsonem, u której występuje bradykinezja, sztywność mięśniowa i zaburzona koordynacja mięśni jamy ustnej oraz gardła, mocno zwiększa to ryzyko zachłyśnięcia, aspiracyjnego zapalenia płuc i niedotlenienia. Również wybór pokarmów stałych nie jest najlepszy, bo twarde, suche lub kruche jedzenie trudniej rozdrobnić, uformować w kęs i bezpiecznie połknąć. Może zalegać w policzkach, pod językiem albo w gardle. Ograniczanie węglowodanów czy soli mineralnych nie wynika z samej dysfagii w chorobie Parkinsona. Takie modyfikacje diety stosuje się przy innych wskazaniach, na przykład cukrzycy, niewydolności nerek, nadciśnieniu lub zaleceniach lekarza i dietetyka, ale nie rozwiązują problemu połykania. Typowy błąd myślowy polega na mieszaniu zasad diet leczniczych z zasadami bezpiecznego karmienia. Tutaj kluczowe są: wysoka pozycja, głowa lekko przygięta do klatki piersiowej, konsystencja papkowata lub odpowiednio zagęszczona oraz spokojne podawanie małych porcji. Moim zdaniem warto to zapamiętać praktycznie: najpierw bezpieczeństwo połykania, dopiero potem szczegółowe ograniczenia dietetyczne, jeśli faktycznie są zalecone.

Pytanie 29

Opiekun medyczny wykonuje zmianę worka stomijnego jednoczęściowego. Po odklejeniu woreczka i usunięciu resztek kału, skórę wokół przetoki jelitowej powinien umyć

A. ciepłą wodą z mydłem o pH 4,5.
B. nadmanganianem potasu.
C. ciepłą wodą z mydłem o pH 5,5.Twoja odpowiedź
D. naparem rumianku.
Poprawna odpowiedź. Skórę wokół przetoki jelitowej należy umyć ciepłą wodą z delikatnym mydłem o pH 5,5, ponieważ takie pH jest najbardziej zbliżone do naturalnego, lekko kwaśnego odczynu skóry. Dzięki temu nie narusza się tak mocno płaszcza hydrolipidowego, który chroni skórę przed maceracją, podrażnieniem i namnażaniem drobnoustrojów. W pielęgnacji stomii to naprawdę ważne, bo okolica przetoki jest stale narażona na kontakt z treścią jelitową, wilgoć oraz mechaniczne odklejanie przylepca. Z mojego doświadczenia wynika, że największy problem przy stomii to nie samo założenie worka, tylko właśnie zadbanie, żeby skóra była czysta, sucha i nieuszkodzona. Po umyciu trzeba skórę dokładnie osuszyć, najlepiej delikatnie przykładając gaziki lub miękki ręcznik, bez mocnego tarcia. Nie powinno się zostawiać tłustej warstwy po kosmetykach, bo płytka lub przylepiec mogą się gorzej trzymać. W praktyce opiekun medyczny powinien też ocenić kolor skóry, obecność zaczerwienienia, nadżerek, wysięku, obrzęku czy bólu zgłaszanego przez pacjenta. Dobre praktyki mówią: łagodne oczyszczanie, dokładne osuszanie, dopasowanie otworu w sprzęcie stomijnym do wielkości stomii i ochrona skóry preparatem barierowym, jeśli jest taka potrzeba i zgodnie z procedurą placówki.

Pytanie 30

Które z wymienionych zachowań pacjenta chorego na kamicę żółciową w największym stopniu może przyczynić się do wystąpienia ataku kolki żółciowej?

A. Zażycie zbyt dużej dawki leków rozkurczowych.
B. Wypicie dużej ilości słodkiego soku lub mocnej herbaty.
C. Zjedzenie ciężkostrawnego posiłku.Twoja odpowiedź
D. Spożycie surowych warzyw lub owoców.
Poprawna odpowiedź. W kamicy żółciowej największe znaczenie ma to, co pacjent zje i jak mocno posiłek pobudzi pęcherzyk żółciowy do skurczu. Ciężkostrawny posiłek, szczególnie tłusty, smażony, z dużą ilością sosu, śmietany, jajek czy tłustego mięsa, powoduje wydzielanie cholecystokininy. Ten hormon nasila skurcz pęcherzyka żółciowego, żeby żółć mogła trafić do dwunastnicy i pomóc w trawieniu tłuszczów. Jeśli w pęcherzyku lub przewodach żółciowych są złogi, taki silny skurcz może przesunąć kamień i czasowo zablokować odpływ żółci. Wtedy pojawia się typowy napad kolki żółciowej: ból w prawym podżebrzu, czasem promieniujący pod prawą łopatkę, nudności, wymioty, niepokój chorego. W praktyce opiekuńczej bardzo ważne jest przypominanie o diecie lekkostrawnej z ograniczeniem tłuszczu, podawanie mniejszych porcji, obserwacja reakcji po posiłkach i zgłaszanie personelowi bólu, gorączki, zażółcenia skóry albo ciemnego moczu. Moim zdaniem to jedna z tych sytuacji, gdzie dobra edukacja dietetyczna naprawdę zmniejsza ryzyko cierpienia pacjenta, a nie jest tylko teorią z podręcznika.

Pytanie 31

Zgodnie z zasadami ergonomii, opiekun medyczny podczas wykonywania słania łóżka z chorym powinien

A. pracować, siedząc na taborecie lub zawsze używać podnóżka.
B. jeżeli to możliwe, ustawić poziom łóżka chorego do własnego wzrostu.Twoja odpowiedź
C. pracować na wyprostowanych nogach, nosić obuwie na wyższej podeszwie.
D. pracować w pozycji zasadniczej, pozycja nie ma wpływu na jego zdrowie.
Poprawna odpowiedź. Ustawienie wysokości łóżka chorego do własnego wzrostu, jeżeli sprzęt na to pozwala, jest zgodne z podstawową zasadą ergonomii pracy opiekuna medycznego: pracujemy tak, żeby nie przeciążać kręgosłupa, barków i stawów kolanowych. Podczas słania łóżka z pacjentem opiekun często pochyla się, przesuwa prześcieradło, podkłada podkład, obraca chorego na bok i wykonuje ruchy powtarzalne. Jeśli łóżko jest za nisko, bardzo łatwo o długotrwałe zgięcie tułowia, napięcie mięśni przykręgosłupowych i ból odcinka lędźwiowego. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się proste, ale naprawdę ratują plecy po kilku dyżurach. W dobrej praktyce przed rozpoczęciem czynności należy zablokować kółka łóżka, zapewnić bezpieczeństwo pacjentowi, podnieść łóżko do wygodnej wysokości roboczej, a po zakończeniu opuścić je do poziomu bezpiecznego dla chorego. Warto też stać blisko łóżka, pracować na lekko ugiętych nogach, przenosić ciężar ciała z nogi na nogę i nie skręcać gwałtownie tułowia. To standard profilaktyki urazów układu mięśniowo-szkieletowego w pracy opiekuńczej.

Pytanie 32

Brudną bieliznę pościelową pacjenta hospitalizowanego w oddziale chorób wewnętrznych z powodu zapalenia płuc należy bezpośrednio po zdjęciu

A. umieścić w worku jednorazowego użycia z folii polietylenowej koloru żółtego, a następnie odnieść do brudownika.
B. odnieść do brudownika, a następnie umieścić w worku jednorazowego użycia z folii polietylenowej koloru czerwonego.
C. umieścić w worku jednorazowego użycia z folii polietylenowej koloru innego niż czerwony i żółty, a następnie odnieść do brudownika.Twoja odpowiedź
D. odnieść do brudownika, a następnie umieścić w worku jednorazowego użycia z folii polietylenowej koloru innego niż czerwony i żółty.
Poprawna odpowiedź. Wybrana odpowiedź jest właściwa, bo brudną bieliznę pościelową po zdjęciu z łóżka trzeba od razu zabezpieczyć w miejscu jej powstania, czyli przy pacjencie. Nie powinno się jej nieść luzem przez salę czy korytarz do brudownika, bo wtedy łatwo rozsiewać drobnoustroje, pył, złuszczony naskórek i wydzieliny. W praktyce wygląda to tak: zdejmujesz pościel spokojnie, bez energicznego strzepywania, ograniczasz kontakt z fartuchem i skórą, wkładasz ją bezpośrednio do jednorazowego worka z folii polietylenowej w kolorze innym niż czerwony i żółty, zamykasz worek, a dopiero potem odnosisz do brudownika lub miejsca składowania brudnej bielizny. Kolory czerwony i żółty kojarzą się z segregacją odpadów medycznych o określonym zagrożeniu, dlatego nie stosuje się ich do zwykłej brudnej bielizny szpitalnej. Pacjent ma zapalenie płuc, więc tym bardziej warto zachować ostrożność epidemiologiczną, ale sama pościel nie staje się automatycznie odpadem medycznym. Ona nadal jest bielizną przeznaczoną do prania i dezynfekcji w pralni. Moim zdaniem to jedna z tych procedur, które wydają się drobiazgiem, a realnie ograniczają zakażenia szpitalne. Dobra praktyka to także użycie rękawiczek, higiena rąk po zakończeniu czynności oraz niedotykanie czystych powierzchni workiem z brudną pościelą.

Pytanie 33

Pacjent przebywa w szpitalu z powodu zapalenia płuc. Jest osobą leżącą, bardzo się poci. Którą potrzebę w pierwszej kolejności należy zaspokoić u pacjenta?

A. Ruchu.
B. Czystości.Twoja odpowiedź
C. Odżywiania.
D. Wypoczynku.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji w pierwszej kolejności należy zaspokoić potrzebę czystości, bo pacjent jest leżący i bardzo się poci. Pot pozostający na skórze powoduje dyskomfort, wychłodzenie po odparowaniu, nieprzyjemny zapach, a przede wszystkim macerację naskórka. U osoby unieruchomionej to szybko zwiększa ryzyko odparzeń i odleżyn, szczególnie w okolicy pleców, pośladków, pachwin i fałdów skórnych. W praktyce opiekun powinien wykonać toaletę ciała lub przynajmniej dokładne odświeżenie skóry, osuszyć ją bez tarcia, zmienić wilgotną bieliznę osobistą i pościelową oraz zadbać o wygodne, suche ułożenie. Przy zapaleniu płuc pacjent może mieć gorączkę i zlewne poty, więc higiena ma też znaczenie obserwacyjne: można ocenić stan skóry, temperaturę ciała, duszność, osłabienie i ogólne samopoczucie. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczne pytanie, bo w sali chorych łatwo skupić się na jedzeniu albo odpoczynku, a mokra skóra i mokra pościel realnie pogarszają stan chorego. Dobra praktyka opiekuńcza mówi: zapewnij suchość, czystość, komfort i profilaktykę powikłań unieruchomienia.

Pytanie 34

Opiekun medyczny zauważył, że podopieczny dostał krwotoku z nosa. Co powinien zrobić w pierwszej kolejności udzielając mu pierwszej pomocy?

A. Położyć podopiecznego na boku i zastosować zimny okład na okolicę nasady nosa i kark.
B. Położyć podopiecznego płasko i ucisnąć skrzydełka nosa.
C. Posadzić podopiecznego z głową pochyloną do przodu, przytrzymać luźno opatrunek i zastosować zimny okład na okolicę nasady nosa i kark.Twoja odpowiedź
D. Posadzić podopiecznego z głową odchyloną do tyłu i założyć opatrunek na nos.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest takie ułożenie podopiecznego, żeby krew mogła swobodnie wypływać na zewnątrz, a nie spływała do gardła. Posadzenie osoby z głową pochyloną do przodu ogranicza ryzyko zachłyśnięcia, połykania krwi, nudności i wymiotów. To jest bardzo praktyczna zasada, często podkreślana w pierwszej pomocy: przy krwawieniu z nosa nie odchylamy głowy do tyłu. Luźno przytrzymany opatrunek pozwala kontrolować krwawienie i chroni ubranie oraz otoczenie, ale nie wolno głęboko upychać materiału w nozdrzach, bo można uszkodzić śluzówkę. Zimny okład na nasadę nosa i kark działa obkurczająco na naczynia krwionośne, więc może zmniejszyć intensywność krwawienia. Moim zdaniem warto też pamiętać o rękawiczkach ochronnych, bo kontakt z krwią zawsze traktujemy jako potencjalnie zakaźny. Trzeba obserwować stan podopiecznego: kolor skóry, zawroty głowy, osłabienie, tętno, ilość utraconej krwi. Jeśli krwawienie nie ustępuje po kilkunastu minutach, jest bardzo obfite, wystąpiło po urazie albo osoba przyjmuje leki przeciwkrzepliwe, należy wezwać pomoc medyczną lub powiadomić pielęgniarkę/lekarza zgodnie z procedurą placówki.

Pytanie 35

Bieliznę pościelową, która jest zanieczyszczona wydalinami pacjenta, opiekun powinien umieścić w worku koloru

A. czarnego.
B. żółtego.
C. niebieskiego.Twoja odpowiedź
D. czerwonego.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Wybór worka niebieskiego, czarnego albo żółtego zwykle wynika z pomylenia różnych systemów segregacji. W opiece medycznej kolory nie są dekoracją, tylko informacją dla personelu, pralni i osób odbierających materiał skażony. Bielizna pościelowa zabrudzona wydalinami pacjenta nie jest zwykłą bielizną do prania, bo może zawierać bakterie, wirusy, grzyby oraz pasożyty. Właśnie dlatego nie powinna trafić do worka przeznaczonego na materiał czysty, standardowy lub komunalny. Czarny kolor kojarzy się często z odpadami bytowymi, ale pościel zabrudzona kałem czy moczem nie może być traktowana jak zwykłe śmieci, bo nadal jest bielizną do procesu pralniczo-dezynfekcyjnego, a nie odpadem komunalnym. Żółty worek bywa kojarzony z odpadami medycznymi zakaźnymi, i tu łatwo się złapać na skrócie myślowym: skażone znaczy żółte. Jednak pytanie dotyczy bielizny pościelowej, a nie igieł, opatrunków czy odpadów medycznych. Niebieski kolor w wielu procedurach dotyczy innego rodzaju bielizny albo materiałów nieskażonych, więc zastosowanie go przy wydalinach stworzyłoby ryzyko błędnego transportu i niewłaściwego postępowania w pralni. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać zasadę praktycznie: jeśli bielizna jest zabrudzona materiałem biologicznym pacjenta, opiekun działa jak przy potencjalnym źródle zakażenia, czyli używa środków ochrony osobistej, nie strzepuje pościeli i wkłada ją do czerwonego worka. To jest proste, ale bardzo ważne dla kontroli zakażeń.

Pytanie 36

Podczas wykonywania toalety całego ciała w łóżku wodę w misce należy zmienić zawsze, gdy jest ona brudna, chłodna i zawiera dużo mydlin oraz bezpośrednio przed umyciem

A. brzucha.
B. pośladków.
C. krocza.Twoja odpowiedź
D. szyi.
Poprawna odpowiedź. Wodę w misce podczas toalety całego ciała w łóżku zmienia się nie tylko wtedy, gdy jest brudna, chłodna albo mocno spieniona, ale także bezpośrednio przed umyciem krocza. To jest bardzo ważna zasada higieniczna, bo okolica krocza wymaga szczególnej czystości ze względu na bliskość ujścia cewki moczowej, narządów płciowych i odbytu. Użycie wcześniej zabrudzonej wody mogłoby przenieść drobnoustroje z innych części ciała w miejsca bardziej narażone na zakażenie, np. zakażenie układu moczowego albo podrażnienie skóry. W praktyce najpierw myje się zwykle partie czystsze, na przykład twarz, szyję, klatkę piersiową, brzuch, kończyny, a okolice intymne zostawia się na końcowy etap, z zachowaniem intymności pacjenta i zasad aseptyki. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się drobne, ale w opiece robią dużą różnicę. Należy też pamiętać o kierunku mycia krocza, szczególnie u kobiet: od spojenia łonowego w stronę odbytu, nigdy odwrotnie. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko przeniesienia bakterii kałowych w okolice cewki moczowej. Dobrą praktyką jest użycie czystej myjki lub jednorazowych materiałów oraz dokładne osuszenie skóry, bo wilgoć sprzyja maceracji i odparzeniom.

Pytanie 37

Przed przystąpieniem do wykonania toalety jamy ustnej u chorego leżącego, u którego występują zmiany w obrębie błony śluzowej policzków, opiekun powinien

A. zdezynfekować kwaczyki i szpatułki.Twoja odpowiedź
B. przygotować wyciąg z lipy do płukania jamy ustnej.
C. sprawdzić zlecenie lekarskie/pielęgniarskie.Poprawna odpowiedź
D. wyparzyć szczoteczkę do zębów.
Niepoprawna odpowiedź. Przy zmianach w obrębie błony śluzowej jamy ustnej łatwo pomyśleć, że najważniejsze będzie od razu przygotowanie sprzętu albo środka do płukania. To częsty błąd, bo czynność wygląda pozornie prosto: szczoteczka, kwaczyki, płyn i można działać. W opiece nad chorym leżącym trzeba jednak najpierw ustalić, czy toaleta jamy ustnej ma być wykonana standardowo, czy według szczególnego zlecenia. Wyparzanie szczoteczki nie rozwiązuje problemu zmian chorobowych. Szczoteczka może nawet nasilić ból, spowodować krwawienie albo uszkodzić nadżerki, jeśli śluzówka jest bardzo delikatna. Dezynfekowanie kwaczyków i szpatułek też nie jest właściwym głównym działaniem przed zabiegiem, bo w praktyce powinno się używać sprzętu czystego, jednorazowego albo przygotowanego zgodnie z procedurą placówki. Nie wolno samodzielnie zakładać, że samo odkażenie narzędzi wystarczy. Podobnie z wyciągiem z lipy: brzmi łagodnie i domowo, ale preparaty roślinne mogą uczulać, podrażniać, a przede wszystkim nie są automatycznie wskazane przy każdej zmianie w jamie ustnej. Z mojego doświadczenia takie „naturalne” rozwiązania bywają przeceniane. Standard pracy opiekuna polega na działaniu w ramach kompetencji, zgodnie ze zleceniem i planem opieki, szczególnie gdy są objawy chorobowe. Najbezpieczniej jest sprawdzić zalecenia, zgłosić niepokojące zmiany personelowi pielęgniarskiemu i dopiero wtedy dobrać technikę oraz środki do toalety jamy ustnej.

Pytanie 38

Pacjent ma podwyższoną temperaturę ciała do 39°C. Które z wymienionych okładów powinien w tej sytuacji zastosować opiekun medyczny?

A. Wysychające.
B. Rozgrzewające.
C. Parujące.
D. Ochładzające.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Przy temperaturze ciała 39°C właściwym wyborem są okłady ochładzające, bo ich zadaniem jest wspomaganie obniżenia temperatury poprzez odbieranie nadmiaru ciepła z powierzchni skóry. W praktyce opiekun medyczny może zastosować chłodne, ale nie lodowate kompresy, najczęściej na okolice czoła, karku, pachwin lub dołów pachowych, czyli tam, gdzie przebiegają większe naczynia krwionośne. To pomaga delikatnie schładzać organizm. Ważne jest, żeby nie doprowadzić do dreszczy, bo dreszcze paradoksalnie zwiększają produkcję ciepła i pacjent może czuć się gorzej. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd to przykładanie zbyt zimnych okładów albo trzymanie ich za długo bez kontroli skóry. Dobra praktyka mówi, że trzeba obserwować kolor skóry, komfort pacjenta, reakcję organizmu i regularnie kontrolować temperaturę. Opiekun medyczny działa też w granicach swoich kompetencji, czyli wykonuje takie czynności zgodnie ze zleceniem, procedurą placówki lub poleceniem pielęgniarki. Przy gorączce warto pamiętać też o przewiewnym ubraniu, odpowiednim nawodnieniu, zmianie przepoconej bielizny i obserwacji objawów alarmowych, np. splątania, duszności, drgawek czy sztywności karku. Moim zdaniem to prosta czynność, ale wymaga rozsądku, bo pacjent z wysoką gorączką bywa osłabiony i łatwo go dodatkowo wychłodzić albo zestresować.

Pytanie 39

Jednym ze wskazań do zastosowania środków przeciwzapalnych zimnych jest

A. przykurcz.
B. nerwoból.
C. obrzęk pourazowy.Twoja odpowiedź
D. utrudnione gojenie się ran.
Poprawna odpowiedź. Obrzęk pourazowy jest klasycznym wskazaniem do zastosowania zimnych środków przeciwzapalnych, czyli np. zimnego okładu, kompresu żelowego, worka z lodem owiniętego w tkaninę albo miejscowego schładzania zgodnie z procedurą. Po urazie dochodzi do uszkodzenia drobnych naczyń, miejscowego stanu zapalnego, bólu i przesięku płynu do tkanek. Zimno powoduje skurcz naczyń krwionośnych, zmniejsza przepuszczalność naczyń, ogranicza narastanie obrzęku i działa przeciwbólowo przez spowolnienie przewodzenia bodźców nerwowych. W praktyce stosuje się je szczególnie w pierwszej fazie po urazie, np. po stłuczeniu, skręceniu stawu czy uderzeniu kończyny. Trzeba pamiętać o bezpieczeństwie: nie przykłada się lodu bezpośrednio na skórę, kontroluje się kolor skóry, czucie, komfort pacjenta i czas zabiegu. Moim zdaniem to ważny detal, bo za długie chłodzenie może dać efekt odwrotny albo nawet uszkodzić skórę. Dobra praktyka to obserwacja miejsca urazu, zabezpieczenie skóry cienką warstwą materiału i przerwanie zabiegu, jeśli pojawi się silne zblednięcie, drętwienie, pieczenie lub nasilony ból.

Pytanie 40

W przypadku, gdy pacjent z powodu postępującego zwyrodnienia stawów ma zniekształcone i usztywnione stawy kończyn górnych, co utrudnia mu wykonywanie codziennych czynności, opiekun medyczny powinien

A. starać się wyręczać podopiecznego we wszystkich czynnościach samoobsługowych.
B. zachęcać podopiecznego do ćwiczeń oddechowych podczas codziennych czynności.
C. dopingować podopiecznego do wykonywania bardziej intensywnych ćwiczeń rąk.
D. zaopatrzyć podopiecznego w sprzęt pomocniczy poprawiający jego samodzielność.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym działaniem jest zapewnienie podopiecznemu sprzętu pomocniczego, który zwiększa jego samodzielność w czynnościach dnia codziennego. Przy zniekształconych i usztywnionych stawach kończyn górnych problemem nie jest lenistwo pacjenta, tylko realne ograniczenie chwytu, precyzji ruchu, zakresu ruchomości i siły mięśniowej. Dlatego dobre praktyki opiekuńcze zakładają wspieranie niezależności, a nie robienie wszystkiego za pacjenta. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych zasad w pracy opiekuna: pomagać tak, żeby człowiek mógł jeszcze coś zrobić sam, choćby wolniej. Przykłady sprzętu to sztućce z pogrubionymi uchwytami, kubek z dwoma uszami, otwieracze do słoików, szczotka do mycia z długą rączką, chwytak, nakładki na krany, zapinacze do guzików czy specjalne uchwyty do długopisu. Takie pomoce zmniejszają ból, oszczędzają stawy, poprawiają bezpieczeństwo i podtrzymują sprawność w zakresie ADL, czyli podstawowych czynności życiowych. Zgodnie ze standardami opieki dąży się do aktywizacji pacjenta, poszanowania jego autonomii i dopasowania środowiska do deficytów funkcjonalnych. Opiekun medyczny powinien też obserwować, co dokładnie sprawia trudność, zgłosić to zespołowi terapeutycznemu i współpracować np. z fizjoterapeutą lub terapeutą zajęciowym. To jest praktyczne i po prostu rozsądne podejście.