Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Technik tyfloinformatyk
  • Kwalifikacja: INF.10 - Obsługa oprogramowania i sprzętu informatycznego wspomagających użytkownika z niepełnosprawnością wzrokową
  • Data rozpoczęcia: 7 maja 2026 13:05
  • Data zakończenia: 7 maja 2026 13:25

Egzamin zdany!

Wynik: 35/40 punktów (87,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Nowe
Analiza przebiegu egzaminu- sprawdź jak rozwiązywałeś pytania
Pochwal się swoim wynikiem!
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Książki mówione mające system nawigacyjny i pozwalające na oznaczenie rozdziałów, podrozdziałów, stron, przypisów, to książki w formacie

A. DAISY
B. MP3
C. MOBI
D. PDF
Format DAISY to prawdziwy gamechanger, jeśli chodzi o dostępność książek dla osób niewidomych i słabowidzących. W przeciwieństwie do zwykłych plików MP3 czy tekstów w PDF, właśnie DAISY (Digital Accessible Information System) pozwala na skomplikowaną nawigację wewnątrz książki – można łatwo przeskakiwać pomiędzy rozdziałami, podrozdziałami, a nawet konkretnymi stronami czy przypisami. To jest ogromna różnica, bo osoby korzystające z takiego rozwiązania nie muszą przewijać godzin nagrania, tylko po prostu wybierają interesujący ich fragment, zupełnie jakby miały w ręku zwykłą książkę z zakładkami. Z mojego doświadczenia w bibliotece cyfrowej DAISY jest jedynym formatem, który obsługuje tak rozbudowaną strukturę oraz pozwala na synchronizację tekstu i dźwięku, co jest mega pomocne w nauce języków albo przy czytaniu podręczników. Warto wiedzieć, że DAISY jest uznawany za standard międzynarodowy w środowisku dostępności (np. według konsorcjum DAISY czy rekomendacji Unii Europejskiej). Co ciekawe, coraz więcej bibliotek i wydawnictw w Polsce przerzuca się właśnie na ten format, bo spełnia wymagania prawne dotyczące dostępności cyfrowej. Praktycznie rzecz biorąc, jeśli chcesz tworzyć profesjonalne audiobooki dla osób z niepełnosprawnościami, to DAISY jest jedyną słuszną drogą. Moim zdaniem to nie jest tylko technologia – to narzędzie, które realnie wyrównuje szanse.

Pytanie 2

Użytkownik otrzymał wiadomość e-mail z informacją o konieczności zainstalowania załączonego programu w celu poprawy bezpieczeństwa korzystania z konta bankowego. W takim przypadku należy

A. autoryzować program wpisując swoje hasło do serwisu bankowego.
B. zainstalować program i skontaktować się z bankiem w celu autoryzacji.
C. usunąć wiadomość i zainstalować program.
D. usunąć wiadomość nie podejmując żadnych akcji.
W tego typu sytuacjach, kiedy ktoś otrzymuje e-mail z nieznanego źródła z załącznikiem i poleceniem instalacji programu dla „poprawy bezpieczeństwa”, należy zachować szczególną ostrożność. Praktyka branżowa i zalecenia instytucji takich jak CERT Polska jasno wskazują: nie otwieraj, nie instaluj, nie odpowiadaj. Dlaczego? Większość banków nigdy nie wysyła tego typu instrukcji czy programów przez e-mail, a już na pewno nie prosi o instalowanie czegokolwiek spoza oficjalnej strony. Instalacja takiego oprogramowania może prowadzić do przejęcia kontroli nad komputerem, wycieku danych czy nawet utraty pieniędzy. Osobiście spotkałem się z sytuacjami, gdzie nawet doświadczeni użytkownicy padali ofiarą takich ataków, bo e-mail wyglądał bardzo oficjalnie. Dobra praktyka mówi, że każdą nietypową prośbę najlepiej zignorować, a w razie wątpliwości zadzwonić na infolinię banku, korzystając z oficjalnych kontaktów ze strony internetowej. W środowisku IT mówimy o tzw. atakach phishingowych – najczęstszy sposób na zdobycie poufnych danych lub zainfekowanie komputera złośliwym oprogramowaniem. Z mojego doświadczenia wynika, że najsilniejszą obroną jest zdrowy rozsądek i niepodejmowanie żadnych działań na podstawie wiadomości z nieznanych źródeł. Tak po prostu jest najbezpieczniej.

Pytanie 3

Menedżera klawiatury z programu Magic nie używa się do

A. zmiany sposobu wypowiadania przez Magic słów, zwrotów, skrótów oraz symboli.
B. przejrzenia bieżącego przypisania skrótów klawiszowych.
C. oznaczenia akcji dostępnych dla Mowy na życzenie.
D. tworzenia skrótów i kojarzenia klawiszy z uruchamianiem programów, otwieraniem plików i stron WWW.
To jest właśnie sedno sprawy – menedżer klawiatury w Magic nie służy do zmiany sposobu wypowiadania słów, zwrotów, skrótów czy symboli. Z mojego doświadczenia wynika, że często użytkownicy mylą te dwa zupełnie różne obszary funkcjonowania programów udźwiękawiających. Menedżer klawiatury to narzędzie do zarządzania skrótami klawiszowymi, przypisywania akcji do konkretnych klawiszy albo podglądu już istniejących przypisań, co zdecydowanie ułatwia życie – nie trzeba wszystkiego pamiętać na pamięć, bo zawsze można sprawdzić ustawienia lub nawet zmodyfikować, jeśli coś nam nie pasuje. Natomiast sposób wypowiadania słów, zwrotów czy symboli to już zupełnie inna bajka – tym zwykle zajmują się funkcje związane z syntezą mowy, ustawieniami wymawiania i spersonalizowanymi słownikami fonetycznymi. Przykładowo, jeżeli Magic czyta skróty techniczne lub imiona w sposób niepoprawny, to wchodzimy wtedy w ustawienia wymowy, a nie do menedżera klawiatury. W praktyce, jeżeli chcesz przydzielić skrót do otwierania jakiegoś często używanego programu albo przypisać konkretnej funkcji klawisz, korzystasz z menedżera klawiatury. Ale jeśli np. polska nazwa programu jest źle wymawiana, trzeba wejść w zupełnie inny moduł programu, przeznaczony do edycji wymowy. To jest istotna różnica, o której warto pamiętać, bo pozwala zaoszczędzić sporo czasu i frustracji. W branży dostępności informatycznej takie rozgraniczenie jest nie tylko praktyczne, ale wręcz konieczne, bo umożliwia szybkie rozwiązywanie problemów użytkowników końcowych.

Pytanie 4

Którego z wymienionych urządzeń można użyć do wzmocnienia sygnału sieci WiFi?

A. Modemu DSL.
B. Regeneratora Ethernet.
C. Punktu dostępowego.
D. Przełącznika Ethernet.
Punkt dostępowy, czyli tzw. access point (AP), to w praktyce najczęściej używane urządzenie do wzmocnienia lub rozszerzenia zasięgu sieci WiFi. Jest to sprzęt, który pozwala na utworzenie dodatkowego miejsca dostępowego do sieci bezprzewodowej, a tym samym zwiększa zasięg sygnału i umożliwia podłączanie większej liczby urządzeń bezprzewodowych. Moim zdaniem warto wiedzieć, że access pointy stosuje się nie tylko w domach, ale i w dużych firmach, magazynach czy szkołach. Specjaliści sieciowi bardzo często dobierają je zgodnie ze standardami IEEE 802.11, żeby użytkownicy mieli pewność kompatybilności i odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. W praktyce, jeśli masz problem z zasięgiem WiFi w domu (np. w drugim pokoju albo na innym piętrze), to ustawienie access pointa między routerem a miejscem słabego sygnału potrafi naprawdę poprawić sytuację. Warto też pamiętać, że nowoczesne punkty dostępowe mogą obsługiwać mnóstwo zaawansowanych funkcji, takich jak roaming bezszwowy czy wiele pasm. W moim przekonaniu takie rozwiązanie jest lepsze niż kombinowanie z domowymi wzmacniaczami czy innymi półśrodkami – access point daje stabilność i przewidywalność działania.

Pytanie 5

Syntezator eSpeak jest domyślnym syntezatorem programu

A. ZoomText Magnifier
B. NVDA
C. VoiceOver
D. Zoom
Odpowiedź NVDA jest prawidłowa, bo to właśnie ten program domyślnie korzysta z syntezatora mowy eSpeak. NVDA (NonVisual Desktop Access) to otwartoźródłowy czytnik ekranu dla systemu Windows, bardzo często wykorzystywany przez osoby niewidome i niedowidzące. To ciekawe, bo eSpeak jest lekki, szybki, no i przede wszystkim świetnie radzi sobie z wieloma językami – to spore ułatwienie, szczególnie dla osób, które często zmieniają język systemu czy programów. W praktyce, z mojego doświadczenia, eSpeak pozwala na szybkie przemieszczanie się po interfejsie z odczytem tekstu praktycznie od razu po instalacji NVDA, bez konieczności dodatkowej konfiguracji – po prostu działa. To zgodne z filozofią dostępności, gdzie liczy się prostota uruchomienia i maksymalna liczba obsługiwanych platform językowych. Oczywiście, użytkownicy mogą później doinstalować inne syntezatory, jak polski Ivona czy Microsoft Speech Platform, ale eSpeak zostaje domyślny, bo jest bardzo stabilny i działa nawet na starszych, słabszych komputerach. W branży dostępnościowej taki wybór syntezatora to nie przypadek – chodzi o to, by narzędzia były gotowe do użycia od zaraz, bez bariery kosztów czy licencji. Moim zdaniem, takie rozwiązanie to świetny krok w kierunku równych szans dla wszystkich użytkowników technologii cyfrowych.

Pytanie 6

W programie JAWS, bieżący obiekt aplikacji wskazywany jest domyślnie przez kursor

A. niewidzialny.
B. JAWS.
C. PC.
D. dotykowy.
Kursor PC w programie JAWS to taki, który odpowiada faktycznemu kursorowi systemowemu Windows – czyli temu, co „widzi” przeciętny użytkownik komputera. Moim zdaniem to jeden z tych podstawowych elementów, które naprawdę warto dobrze zrozumieć, bo pozwala to sensowniej poruszać się po aplikacjach z użyciem JAWS-a. W praktyce – jeżeli operujesz na typowych programach, np. Word, przeglądarka internetowa czy Eksplorator plików, to właśnie kursor PC wskazuje miejsce, gdzie aktualnie jesteś. JAWS domyślnie „podąża” za tym kursorem, co pozwala na płynne czytanie treści, zaznaczanie tekstu czy nawet obsługę kombinacji klawiszy takich jak Ctrl+Tab czy Alt+F4. To zgodne z ogólnymi standardami dostępności Microsoftu, gdzie interfejs użytkownika powinien być możliwie spójny, także dla osób korzystających z czytników ekranu. Z mojego doświadczenia – jeśli kiedyś będziesz korzystać z innych kursów (np. kursor JAWS albo dotykowy, ale to raczej w specyficznych sytuacjach), zawsze warto wrócić do PC, żeby mieć punkt odniesienia i łatwiej się nie pogubić. Tak naprawdę PC to Twój podstawowy „nawigator” po Windowsie, więc dobrze jest pamiętać, że to on pokazuje bieżący obiekt aplikacji.

Pytanie 7

Aby przygotować nagrywanie książek mówionych w formacie DAISY, należy zastosować aplikację

A. Dolphin Publisher
B. Victor Reader Soft
C. DaisyReader
D. FineReader
Dolphin Publisher to bardzo zaawansowana aplikacja, która rzeczywiście służy do przygotowywania książek mówionych w standardzie DAISY. W praktyce, osoby zajmujące się produkcją dostępnych publikacji cyfrowych, czyli np. bibliotekarze czy realizatorzy nagrań dla osób niewidomych, często sięgają właśnie po ten program. DAISY (Digital Accessible Information SYstem) to międzynarodowy standard, który pozwala tworzyć publikacje nie tylko z synchronizowanym tekstem i dźwiękiem, ale też z podziałem na rozdziały czy strony – wszystko zgodnie z wymaganiami dostępności. Dolphin Publisher pozwala użytkownikowi nagrywać, synchronizować tekst z dźwiękiem oraz generować navigowalne struktury dla odbiorców, którzy korzystają ze specjalistycznych odtwarzaczy DAISY. Co ciekawe, wielu producentów sprzętu i oprogramowania dla osób z niepełnosprawnościami zaleca korzystanie właśnie z tego narzędzia, bo zapewnia ono pełną zgodność z normami i daje sporo elastyczności podczas pracy z materiałem źródłowym (np. import tekstu, obsługa różnych języków, integracja z syntezatorami mowy). Moim zdaniem, osoba chcąca profesjonalnie tworzyć książki DAISY powinna choć raz spróbować pracy w Dolphin Publisher, bo naprawdę dobrze pokazuje, jak wyglądają standardy dostępności w praktyce. W branży to właściwie taki must-have, jeśli ktoś podchodzi poważnie do tematu dostępnych publikacji cyfrowych.

Pytanie 8

W której sytuacji należy zastosować w programie NVDA metodę nawigacji przeglądem tekstu w aktualnym obiekcie?

A. Gdy kursor systemowy jest dostępny.
B. Gdy kursor systemowy jest nieobecny lub ma ograniczone możliwości.
C. Podczas pracy z dokumentem w formacie PDF.
D. Podczas pracy z dokumentem w formacie DOC.
Odpowiedź jest jak najbardziej trafiona, bo w praktyce właśnie wtedy, gdy kursor systemowy jest nieobecny albo nie daje sobie rady (np. nie można nim zaznaczyć tekstu, nie reaguje na strzałki), korzysta się z nawigacji przeglądem tekstu w NVDA. To jest taki tryb, który pozwala „obejść” ograniczenia środowiska i mimo wszystko, odczytać zawartość danego obiektu – na przykład przy niestandardowych kontrolkach, okienkach komunikatów, czy interfejsach programów, które nie są przystosowane pod standardowy kursor. Dla mnie, jako użytkownika screen readera, to jedna z ważniejszych funkcji, bo pomaga w sytuacjach, gdzie typowe metody po prostu nie działają. Przykładowo, bywają aplikacje, gdzie przyciski czy listy nie są poprawnie rozpoznawane przez system – wtedy przegląd tekstu pozwala „przejrzeć” zawartość linijka po linijce, wyraz po wyrazie, a nawet znak po znaku. To trochę jak lupa – można manualnie sprawdzić, co jest dostępne. W dokumentach PDF czy specjalnych aplikacjach, gdzie nawigacja strzałkami nie działa, ta funkcja ratuje życie. Warto pamiętać, że używanie nawigacji przeglądem tekstu to jedna z rekomendowanych praktyk zgodnie z wytycznymi dostępności oraz zaleceniami producenta NVDA. Pozwala to zwiększyć samodzielność osób niewidomych, zwłaszcza gdy trafiają na słabo dostępne lub niestandardowe interfejsy. Innymi słowy, to taki tryb awaryjny, który pozwala czytać i analizować tekst nawet tam, gdzie standardowe technologie wspierające są bezradne.

Pytanie 9

Służący do transferu danych adapter Powerline wykorzystuje

A. okablowanie Ethernet.
B. okablowanie elektroenergetyczne.
C. transfer bezprzewodowy bez wzmocnienia sygnału.
D. transfer bezprzewodowy ze wzmocnieniem sygnału.
Adaptery Powerline to fajne rozwiązanie tam, gdzie nie chcemy lub nie możemy ciągnąć kabli Ethernet i tam, gdzie Wi-Fi nie domaga. Te urządzenia korzystają z już istniejącego okablowania w ścianach, czyli z przewodów elektroenergetycznych – tych samych, które dostarczają prąd do gniazdek. Dzięki temu można przesyłać sygnał sieciowy pomiędzy pomieszczeniami bez kucia ścian czy rozwijania skrętki. Praktycznie rzecz biorąc, instalujesz jeden adapter Powerline przy routerze, drugi w gniazdku w dowolnym pokoju i już masz szybki dostęp do Internetu – bardzo często wykorzystywane w starych budynkach lub biurach o trudnej infrastrukturze. Opiera się to o standardy takie jak HomePlug AV2, który potrafi osiągać prędkości nawet rzędu kilkuset megabitów na sekundę, chociaż rzeczywistość bywa różna, bo jakość przewodów i liczba urządzeń w sieci energetycznej też grają rolę. Z mojego doświadczenia wynika, że Powerline bywa często niedoceniany, a w praktyce potrafi uratować sytuację, gdy Wi-Fi się gubi przez grube ściany czy zakłócenia. Warto pamiętać, że najlepszą jakość osiąga się, gdy oba adaptery są w tej samej fazie prądu, choć nie zawsze można to łatwo sprawdzić. Często polecam to rozwiązanie tam, gdzie sieć kablowa nie wchodzi w grę, ale zależy komuś na stabilnym połączeniu sieciowym. Taki adapter to naprawdę przydatna opcja w domach jednorodzinnych czy większych mieszkaniach – szczególnie jeśli zależy nam na prostocie instalacji zgodnej z zasadą plug-and-play.

Pytanie 10

Które z wymienionych znaków pisma Braille’a nie stanowią wzajemnie lustrzanych odbić?

A. ę oraz ł
B. d oraz f
C. u oraz ó
D. r oraz w
To ciekawe zagadnienie, bo na pierwszy rzut oka znaki Braille’a wydają się dość przypadkowe, ale tak naprawdę mają swoje logiczne powiązania. Odpowiedź „ę oraz ł” jest prawidłowa, ponieważ właśnie te dwa znaki nie tworzą wzajemnie lustrzanych odbić – ich układ punktów jest odrębny i nie da się ich uzyskać przez zwykłe odbicie w pionie czy poziomie. W praktyce takie niuanse mają ogromne znaczenie nie tylko dla osób uczących się Braille’a, ale także dla programistów czy techników projektujących narzędzia do automatycznego rozpoznawania lub drukowania tego pisma, na przykład w embosserach czy czytnikach ekranowych. Standardy, jak np. specyfikacja Unicode dla Braille Patterns, szczegółowo określają, jak powinny wyglądać konkretne znaki i jakie są między nimi relacje – właśnie po to, by zapobiegać nieporozumieniom. Dzięki znajomości tych zasad można bardziej świadomie projektować materiały edukacyjne dla osób niewidomych i uniknąć typowych „wpadek” związanych z zamianą znaków. Moim zdaniem warto też zwrócić uwagę, że niektóre znaki, jak np. „r” i „w”, rzeczywiście są lustrzanymi odbiciami, co jest wykorzystywane np. w metodach szybkiego uczenia – da się wtedy szybciej skojarzyć pewne pary liter. Jednak dla „ę” i „ł” tego się nie da zrobić, bo po prostu nie są powiązane w taki sposób. Fajnie jest to wiedzieć, nawet jeśli na co dzień nie masz kontaktu z Braille’em, bo to pokazuje, jak logicznie zostało zaprojektowane to pismo.

Pytanie 11

Funkcja programu NVDA Zdarzenia Wejścia, umożliwia

A. definiowanie i edycję skrótów klawiszowych programu.
B. tworzenie i edycję profilu konfiguracji programu.
C. przeglądanie zapisu wszystkich wewnętrznych zdarzeń programu.
D. określenie profilu konfiguracji, który ma zostać aktywowany automatycznie.
Funkcja <i>Zdarzenia Wejścia</i> w programie NVDA zdecydowanie odpowiada za definiowanie i edycję skrótów klawiszowych programu. To bardzo praktyczne narzędzie, zwłaszcza jeśli ktoś korzysta z czytnika ekranu na co dzień i musi dopasować obsługę do swoich indywidualnych potrzeb czy przyzwyczajeń. Z mojego doświadczenia, często użytkownicy NVDA mają swoje własne preferencje dotyczące skrótów, na przykład, żeby szybciej wyciszyć mowę albo łatwiej przełączać tryby czytania. Dzięki tej funkcji, można nie tylko zmienić istniejące skróty, ale też przypisać nowe akcje do kombinacji klawiszy, co jest mega przydatne w środowiskach pracy z różnymi urządzeniami czy aplikacjami. Takie rozwiązania wspierają ideę dostępności i indywidualizacji, zgodnie z najlepszymi praktykami branżowymi. Branża technologii asystujących bardzo mocno stawia na konfigurowalność, bo przecież każdy użytkownik ma inne potrzeby i ograniczenia. Warto tu też zwrócić uwagę, że dobrze zorganizowane skróty klawiszowe wpływają na ergonomię pracy i szybkość reakcji. Moim zdaniem, dla osób niewidomych czy słabowidzących, personalizacja skrótów to absolutna podstawa komfortowego korzystania z NVDA. Takie podejście jest zgodne z zasadą uniwersalnego projektowania (universal design), gdzie narzędzie jest elastyczne i można je dopasować do różnych sytuacji. Jeśli ktoś poważnie podchodzi do efektywnego korzystania z czytnika ekranu, to regularnie zagląda do tej funkcji i optymalizuje skróty pod siebie. Szczerze polecam eksperymentować i nie bać się modyfikacji – to naprawdę ułatwia życie.

Pytanie 12

Do nagrania i edytowania dźwięku stosowany jest program o nazwie

A. Skype
B. Windows Live Messenger
C. Winamp
D. GoldWave
GoldWave to naprawdę konkretne narzędzie, jeśli chodzi o nagrywanie i edytowanie dźwięku. Program ten od lat cieszy się uznaniem wśród osób pracujących z dźwiękiem na co dzień – zarówno w domowym studio, jak i w bardziej profesjonalnych zastosowaniach. Moim zdaniem, jego największą zaletą jest intuicyjny interfejs i mnogość funkcji – można tu nie tylko nagrać ścieżkę audio, ale też wycinać fragmenty, stosować różne efekty, usuwać szumy, kompresować czy konwertować pliki między różnymi formatami. W branży IT oraz wśród dźwiękowców panuje przekonanie, że GoldWave pozwala szybko ogarnąć rzeczy, do których potrzeba by wielu osobnych narzędzi. Standardowo używa się go też do przygotowania dźwięku pod podcasty, audiobooki, materiały do filmów czy nawet do obróbki nagrań lektorskich. Bardzo przydatne są takie opcje jak filtrowanie, normalizacja poziomów czy analiza spektrum – to już podchodzi pod półprofesjonalną produkcję. GoldWave jest zgodny z dobrymi praktykami branżowymi, bo pozwala pracować na wielu plikach naraz i daje pełną kontrolę nad edycją fal dźwiękowych. Fajnie, że można go użyć nawet na starszym sprzęcie – nie jest mocno zasobożerny. W sumie, jeśli ktoś poważnie myśli o pracy z dźwiękiem, powinien choć raz spróbować GoldWave – to taki klasyk, trochę jak Paint, ale do audio.

Pytanie 13

Który z wymienionych elementów zestawu komputerowego może charakteryzować się następującymi parametrami: pojemność - 128 GB, interfejs - PCIe M.2?

A. Karta graficzna.
B. Dysk SSD.
C. Pamięć RAM.
D. Procesor.
Dysk SSD o pojemności 128 GB z interfejsem PCIe M.2 to w dzisiejszych czasach dość powszechne rozwiązanie w komputerach, zwłaszcza tych nieco nowszych albo po modernizacji. W praktyce, PCIe M.2 oznacza bardzo szybkie połączenie dysku z płytą główną - takie dyski potrafią przesyłać dane wielokrotnie szybciej niż klasyczne SATA. To robi ogromną różnicę na co dzień, bo system operacyjny uruchamia się błyskawicznie, a programy ładują się praktycznie w mgnieniu oka. Według mnie, jeśli ktoś myśli o wydajności, to właśnie na SSD z takim interfejsem warto stawiać. Warto wiedzieć, że w standardzie branżowym PCI Express (PCIe) oraz złącze M.2 są już niemal oczywistością, szczególnie w laptopach i kompaktowych PC. Takie dyski mają różne pojemności, ale 128 GB to typowa wartość dla podstawowych konfiguracji – choć dla wymagających użytkowników to raczej dolna granica użyteczności. Często spotykam się ze zdziwieniem, że dysk SSD może mieć tak specyficzne oznaczenia, a to przecież nie procesor czy RAM. Moim zdaniem inwestycja w taki komponent to po prostu wygoda i oszczędność czasu, bo różnica w prędkości między HDD a SSD jest kolosalna. Warto też pamiętać, że interfejs PCIe M.2 jest standardem, który powinien być kompatybilny z większością nowych płyt głównych, ale przy starszym sprzęcie czasami pojawiają się „schody” z kompatybilnością.

Pytanie 14

Tablet pracujący pod kontrolą systemu iOS to

A. iPod
B. iPad
C. iPhone
D. Surface
iPad to urządzenie, które od początku było projektowane jako tablet właśnie pod kontrolą systemu iOS (a od wersji 13: iPadOS, który jest jego pochodną). Apple wprowadziło iPada w 2010 roku, odpowiadając na potrzeby użytkowników szukających mobilnego sprzętu do przeglądania internetu, pracy biurowej, grafiki cyfrowej czy rozrywki. Moim zdaniem, to świetny przykład urządzenia, które pokazuje, jak system operacyjny może być idealnie dopasowany do sprzętu – iPad korzysta z aplikacji stworzonych specjalnie pod ekosystem Apple, oferuje synchronizację z innymi urządzeniami tej marki, a także znakomitą optymalizację zasobów. Warto pamiętać, że iPad jest stosowany zarówno w edukacji, jak i w biznesie – coraz więcej szkół i firm wdraża właśnie tablety Apple do codziennej pracy, chociażby ze względu na bezpieczeństwo i dostępność profesjonalnych aplikacji (np. do rysunku, edycji zdjęć, czy obsługi dokumentów). W branży IT mówi się, że Apple wyznaczyło standardy jakości dla tabletów dzięki temu produktowi. Ze swojego doświadczenia wiem, że jeśli ktoś pracuje z grafiką, lub po prostu ceni stabilność i prostotę obsługi, wybór iPada jest bardzo rozsądny. To urządzenie cały czas się rozwija, a iPadOS daje coraz większe możliwości, zbliżając się funkcjonalnością do klasycznych komputerów. Zdecydowanie warto znać tę różnicę, bo w projektach informatycznych bardzo często spotkacie się z pytaniami o specyfikę sprzętu od Apple.

Pytanie 15

W niektórych programach można używać zwykłej klawiatury QWERTY jako 6-klawiszowej klawiatury brajlowskiej. Punktom 1-2-3-4-5-6 znaku brajlowskiego są przyporządkowane odpowiednio klawisze:

A. D-F-G-H-J-K
B. S-D-F-J-K-L
C. F-D-S-J-K-L
D. G-F-D-H-J-K
Przy wyborze klawiszy przyporządkowanych do punktów 1-6 w brajlu łatwo wpaść w pułapkę kierowania się intuicją albo przyzwyczajeniami z innych układów, ale niestety – większość innych rozwiązań nie jest zgodna z przyjętymi branżowymi konwencjami. Chociaż niektórzy mogą próbować ustawiać palce na klawiszach S-D-F-J-K-L, czy G-F-D-H-J-K, to jednak takie mapowania nie są ergonomiczne i w praktyce się nie sprawdzają. Częstym błędem jest szukanie symetrii po obu stronach klawiatury albo kierowanie się alfabetem, ale to prowadzi do niefunkcjonalnych rezultatów – na przykład układ G-F-D-H-J-K powoduje, że palce lądują w nienaturalnych pozycjach, co utrudnia szybkie wpisywanie znaków, zwłaszcza w dłuższych tekstach. Z kolei wybór klawiszy typu D-F-G-H-J-K wprowadza chaos, bo wykorzystuje środkowe klawisze, a przecież standard home row (czyli F-D-S z lewej, J-K-L z prawej) jest celowo dobrany pod kątem wygody i precyzji. Stosowanie nieprawidłowych układów może prowadzić do dezorientacji użytkowników, szczególnie osób niewidomych, które polegają na pamięci mięśniowej i muszą ufać, że układ jest powtarzalny i zgodny z tym, czego uczą się na kursach czy podczas nauki samodzielnej. Co więcej, oprogramowanie takie jak NVDA, JAWS czy edytory brajlowskie na ogół domyślnie wykorzystują właśnie układ F-D-S-J-K-L i praktycznie od niego się nie odchodzi. Przestawianie się na inny mapping wprowadza niepotrzebny chaos, a w realnej pracy non-stop pojawiałyby się błędy. Branżowe standardy wypracowano po to, żeby technologia była dostępna, przewidywalna i żeby każdy użytkownik miał równe szanse, niezależnie od sprzętu czy kraju. W praktyce warto zawsze trzymać się układów powszechnie przyjętych, bo to po prostu ułatwia życie i naukę.

Pytanie 16

Do przetworzenia pliku tekstowego na plik dźwiękowy używany jest program typu

A. edytor tekstu.
B. edytor audio.
C. syntezator mowy
D. biblioteka systemowa.
Syntezator mowy to właśnie to narzędzie, które służy do przetwarzania tekstu pisanego na mowę, czyli dźwiękowy odpowiednik tego, co widzisz na ekranie. Takie rozwiązania określa się skrótem TTS (Text-to-Speech). W branży bardzo często korzysta się z syntezatorów mowy w aplikacjach asystentów głosowych, systemach wsparcia dla osób niewidomych albo podczas automatycznego generowania nagrań lektorskich do filmów instruktażowych lub infolinii. Syntezatory mowy korzystają z algorytmów przetwarzania języka naturalnego, żeby tekst zabrzmiał jak najbardziej naturalnie, czasem wręcz nie do odróżnienia od prawdziwego człowieka – no, jeszcze nie zawsze, ale postęp jest ogromny! Warto zauważyć, że obecnie na rynku spotyka się zarówno rozwiązania sprzętowe, jak i programowe – takie jak np. Microsoft Azure Speech, Google Text-to-Speech czy open source’owy eSpeak. Moim zdaniem, umiejętność wykorzystania syntezatora mowy to już w tej chwili nie tylko ciekawostka, ale konkretna kompetencja. Jeśli będziesz rozwijać się w IT, często spotkasz się z TTS, zwłaszcza tam, gdzie liczy się dostępność i automatyzacja.

Pytanie 17

Urządzenie elektroniczne, które daje możliwość przeczytania na przykład ceny produktu w sklepie, to

A. Victor Reader Stream.
B. lupa elektroniczna.
C. czytak Plus.
D. lupa optyczna.
Lupa elektroniczna to rzeczywiście sprzęt, który w praktyce sprawdza się najlepiej, jeśli chodzi o odczytywanie cen produktów w sklepie czy chociażby szczegółów na etykietach. Urządzenia tego typu pozwalają na powiększenie obrazu, często nawet kilkanaście razy, i wyświetlenie go na własnym ekranie LCD. Dodatkowo, wiele nowoczesnych lup elektronicznych oferuje możliwość zmiany kontrastu, koloru tła czy tekstu, co znacznie ułatwia osobom niedowidzącym dopasowanie obrazu do własnych potrzeb. W sklepach czy aptekach, gdzie etykiety są malutkie i napisy często nieczytelne gołym okiem, taka lupa bywa po prostu nieoceniona. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby korzystające z takich urządzeń są dużo bardziej samodzielne i rzadziej muszą prosić o pomoc obsługę sklepu. Branżowym standardem jest, by urządzenia te były mobilne, lekkie i łatwe w obsłudze – coraz częściej spotyka się lupy kieszonkowe albo z funkcją zamrażania obrazu. Warto jeszcze wspomnieć, że dobre praktyki mówią o regularnym szkoleniu użytkowników takich sprzętów, bo odpowiednia konfiguracja parametrów potrafi znacznie podnieść komfort korzystania. Lupa elektroniczna to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie tam, gdzie trzeba szybko, wygodnie i samodzielnie przeczytać np. cenę czy skład produktu.

Pytanie 18

Które klawisze należy wykorzystać, aby odczytać adres fizyczny karty sieciowej w programie cmd.exe podczas korzystania z programu NVDA?

A. Strzałkę w lewo lub w prawo
B. Numeryczne 7 i 8
C. Strzałkę w górę lub w dół
D. NVDA + F9
Numeryczne 7 i 8 to klawisze, które w środowisku NVDA, szczególnie podczas pracy z konsolą cmd.exe, służą do czytania znaków pod kursorem. To jest bardzo przydatne, gdy przeglądasz wyniki takich poleceń jak ipconfig /all i musisz dokładnie odczytać adres fizyczny karty sieciowej (czyli tzw. MAC address). Z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób korzystających z NVDA nie wie o tej funkcji i zamiast tego próbują strzałkami „przeskoczyć” po całych liniach, co często prowadzi do pomijania istotnych szczegółów. Numeryczne 7 (czytaj poprzedni znak) i 8 (czytaj bieżący znak) pozwalają bardzo precyzyjnie nawigować po treści, zwłaszcza gdy musisz zanotować długi, trudny do zapamiętania ciąg znaków, jak adres MAC. To zgodne z dobrymi praktykami dostępności i korzystania z czytników ekranu. Warto też pamiętać, że takie polecenia i dokładne odczytywanie ich wyników to podstawa przy rozwiązywaniu problemów sieciowych lub podczas identyfikacji sprzętu w większych środowiskach IT. Standardem branżowym jest też umiejętność sprawnego poruszania się po tekstach w trybie wiersza poleceń – szczególnie że nie każda konsola czy aplikacja zapewnia wygodne kopiowanie czy wybieranie tekstu myszą. Dlatego moim zdaniem warto po prostu wyćwiczyć korzystanie z tych skrótów, bo to bardzo przyspiesza pracę.

Pytanie 19

W metodzie bezwzrokowej pisania na klawiaturze palec serdeczny prawej ręki obsługuje klawisze liter

A. U oraz J
B. I oraz K
C. M oraz N
D. O oraz L
Palec serdeczny prawej ręki w metodzie bezwzrokowej rzeczywiście obsługuje klawisze O oraz L. To jest zgodne z klasycznym układem palcowania, który wykorzystuje się w nauce szybkiego pisania na klawiaturze. W praktyce, jeśli prawidłowo ustawisz dłonie na klawiaturze, to palec serdeczny prawej ręki będzie naturalnie spoczywać na klawiszu L, a sięgając w górę – bez odrywania dłoni – łatwo trafisz na O. Tak jest zaprojektowany standardowy układ QWERTY, żeby minimalizować ruchy dłoni i skracać czas potrzebny na znalezienie konkretnego znaku. Z mojego doświadczenia wynika, że trzymanie się tej reguły pozwala nie tylko pisać szybciej, ale i unikać niepotrzebnych napięć w nadgarstkach. W środowisku profesjonalnym, szczególnie w pracy biurowej albo przy kodowaniu, stosowanie tej techniki to podstawa – w sumie każdy, kto chce pisać płynnie, powinien to opanować. Trochę jak jazda na rowerze – na początku się mylisz, ale potem palce same lądują na odpowiednich literach. Co ciekawe, niektóre programy do nauki pisania, np. Mistrz Klawiatury albo TypingClub, mocno kładą nacisk właśnie na poprawne przypisanie palców do klawiszy zgodnie z tą zasadą. Odpowiednia ergonomia pracy przy komputerze opiera się właśnie na takich drobiazgach – to one decydują o komforcie i efektywności. Moim zdaniem warto to praktykować, bo prędzej czy później zauważa się realną różnicę.

Pytanie 20

Słownik czytników ekranu daje możliwość

A. tłumaczenia słów z jednego języka na drugi przy pomocy głosu.
B. głosowego zgłaszania błędów ortograficznych.
C. definiowania wymowy nietypowych słów.
D. rozpoznawania wymowy użytkownika w funkcji sterowania urządzeniem przy pomocy głosu.
Słownik czytników ekranu to naprawdę bardzo przydatna funkcjonalność, szczególnie jeśli ktoś korzysta z czytnika na co dzień, np. w pracy czy podczas nauki. Chodzi w nim o to, że można zdefiniować wymowę nietypowych słów, nazw własnych albo skrótów, które standardowo czytnik wymawiałby totalnie nienaturalnie lub niezrozumiale. To szczególnie ważne w przypadku, gdy pracujemy z tekstem zawierającym dużo branżowych terminów, nazwisk albo zapożyczeń z innych języków – wtedy takie słowo można po prostu dodać do słownika i ustawić mu własną, poprawną wymowę. Moim zdaniem to jest wręcz konieczność w pracy np. tłumacza, informatyka czy nauczyciela, bo automatyczne syntezatory mowy często popełniają błędy, które mogą zamieszać użytkownikowi w głowie. W branży IT i dostępności standardem jest, by korzystać z tego narzędzia – są nawet gotowe pliki słowników dla NVDA czy JAWS, które można importować. Z mojego doświadczenia wynika, że regularne aktualizowanie słownika znacząco poprawia komfort pracy i pozwala uniknąć frustracji związanej z ciągłym "przekręcaniem" słów przez czytnik. Ciekawostka: czasami firmy, które tworzą duże systemy dostępności, mają wręcz całą politykę zarządzania słownikiem czytników, żeby zapewnić spójność komunikatu dla wszystkich użytkowników.

Pytanie 21

Dysk półprzewodnikowy charakteryzuje się szybszym zapisem i odczytem danych dzięki zastosowaniu

A. większej prędkości obrotowej talerzy.
B. tranzystorów oraz wyłącznie elementów nieruchomych.
C. tranzystorów oraz talerzy o większej prędkości obrotowej.
D. kabli o większej przepustowości danych.
Dysk półprzewodnikowy, czyli SSD, naprawdę wyróżnia się na tle tradycyjnych dysków twardych (HDD) właśnie dzięki temu, że zbudowany jest z tranzystorów i ma wyłącznie nieruchome elementy. To jest cała magia – brak jakichkolwiek ruchomych części, zero talerzy, głowic czy silniczków. W praktyce oznacza to, że SSD pracuje bezszelestnie, jest odporny na wstrząsy i wytrzymuje więcej cykli pracy, zwłaszcza tam, gdzie komputer jest często przenoszony. Z mojego doświadczenia wynika, że dla laptopów czy komputerów używanych w trudniejszych warunkach nie ma już powrotu do HDD – nawet stacje robocze branżowe idą wyłącznie w SSD. Takie rozwiązanie to nie tylko prędkość zapisu i odczytu danych (rzędu nawet kilku tysięcy MB/s przy NVMe), ale też znacznie krótszy czas dostępu do danych, bo nie czeka się aż głowica „dojedzie” do odpowiedniego miejsca. To się przekłada na praktykę – system szybciej się uruchamia, programy wczytują się błyskawicznie, a duże pliki kopiują się dosłownie w kilka sekund. W branży IT od lat już SSD to standard w nowych komputerach, bo realnie poprawia komfort i wydajność pracy. Warto znać tę różnicę i rozumieć, że technologia półprzewodnikowa robi robotę nie tylko na papierze, ale i w codziennym użytkowaniu.

Pytanie 22

Wskaż zalecane osobie słabo widzącej urządzenie do czytania drukowanych książek i gazet.

A. Program powiększający.
B. Powiększalnik stacjonarny.
C. Telewizor LCD.
D. Kamera internetowa.
Powiększalnik stacjonarny to taki trochę niepozorny, ale bardzo zaawansowany sprzęt, który naprawdę robi różnicę dla osób słabo widzących. To urządzenie, które pozwala na powiększanie tekstu drukowanego – książek, gazet, ulotek czy nawet drobnych rachunków – i wyświetlanie go na dużym ekranie. W praktyce wygląda to tak, że kładzie się książkę lub gazetę na specjalnej podstawie, a powyżej znajduje się kamera o wysokiej rozdzielczości. Obraz trafia na ekran LCD, gdzie można dowolnie powiększać litery, zmieniać kontrast, a nawet kolory tła i tekstu – mega wygodne przy różnym typie schorzeń wzroku. Tego typu rozwiązania są polecane przez specjalistów rehabilitacji wzroku i często spotyka się je np. w bibliotekach, szkołach czy centrach wsparcia. Z mojego doświadczenia wiele osób używa powiększalników także w domu, bo to sprzęt dopasowany do czytania przez dłuższy czas, bez męczenia oczu. W branży zawsze się zwraca uwagę na to, żeby dobierać narzędzia indywidualnie, ale tradycyjny powiększalnik to taki klasyk – praktyczny, wygodny i bardzo skuteczny dla osób, które mają jeszcze resztki wzroku, ale druk jest już dla nich za trudny. Oczywiście, są też wersje mobilne, ale stacjonarne mają większy ekran i stabilniejszą konstrukcję, więc do czytania w jednym miejscu są wręcz niezastąpione. To nie jest zwykły gadżet, tylko specjalistyczne narzędzie zgodne z wytycznymi Polskiego Związku Niewidomych i innych światowych organizacji.

Pytanie 23

Aby zainstalować program ZoomText w systemie macOS, należy wybrać plik instalacyjny z rozszerzeniem

A. .exe
B. .pkg
C. .flac
D. .mov
Plik instalacyjny z rozszerzeniem .pkg to w środowisku macOS taki trochę standard, jeśli chodzi o instalowanie aplikacji, które nie są pobierane bezpośrednio z App Store. Rozszerzenie .pkg oznacza paczkę instalacyjną przygotowaną specjalnie do systemów Apple, co gwarantuje, że instalator będzie miał odpowiednią strukturę, uprawnienia i będzie zgodny z mechanizmem instalacji macOS. W praktyce, kiedy pobierasz np. ZoomText czy inne zaawansowane oprogramowanie, bardzo często dostajesz dokładnie taki plik. Wystarczy go dwukrotnie kliknąć i system macOS prowadzi użytkownika przez kolejne kroki instalacji, pytając o hasło administratora czy zezwolenia dla aplikacji. Moim zdaniem to rozwiązanie jest mega praktyczne, bo ułatwia zarządzanie aplikacjami i automatyzuje wiele czynności, które na Windowsie trzeba robić ręcznie. Warto wiedzieć, że inne popularne formaty na Macu to .dmg (obraz dysku), ale wtedy zwykle musisz ręcznie przeciągnąć aplikację do katalogu Programy. .pkg to już całościowy instalator. Branżowo jest to uznawane za dobrą praktykę, bo pozwala na instalowanie aplikacji wymagających dodatkowych komponentów systemowych i integracji. Warto więc zapamiętać, że jeśli widzisz .pkg – to najpewniej jest to właściwy wybór do instalacji na macOS.

Pytanie 24

Aplikacją udźwiękawiającą środowisko systemowe Symbian jest

A. Narrator
B. TalkBack
C. VoiceOver
D. MobileSpeak
MobileSpeak to aplikacja, która została specjalnie zaprojektowana, by udźwiękawiać środowisko systemowe urządzeń z systemem Symbian. Z mojego doświadczenia wynika, że przez lata była praktycznie standardem dla osób niewidomych i słabowidzących korzystających z telefonów Nokii czy Sony Ericssonów właśnie na tej platformie. MobileSpeak pozwalał na obsługę menu, pisanie i czytanie wiadomości SMS, dostęp do kontaktów czy nawet korzystanie z niektórych aplikacji internetowych – wszystko to głosowo, co jest niezwykle ważne w kontekście dostępności cyfrowej. Co ciekawe, MobileSpeak wspierał obsługę wielu języków, w tym polskiego, co z perspektywy praktyki zawodowej bywało kluczowe. Sam interfejs był na tyle intuicyjny, że nawet osoby początkujące radziły sobie stosunkowo szybko po krótkim szkoleniu. W branży dostępność cyfrowa zawsze była i jest jednym z kluczowych standardów, a MobileSpeak stanowił świetną odpowiedź na wymagania WCAG (Web Content Accessibility Guidelines), choć w wersji mobilnej. Moim zdaniem warto znać tę aplikację, bo często podczas audytów czy szkoleń z dostępności jej przykład pokazuje, jak technologia może niwelować bariery. W praktyce MobileSpeak umożliwiał korzystanie ze smartfonów tym użytkownikom, którzy bez wsparcia głosowego byliby zupełnie wykluczeni cyfrowo. Tego typu rozwiązania wyznaczyły kierunek rozwoju mobilnej dostępności na lata.

Pytanie 25

Co można powiedzieć o zapisie zmian konfiguracji programu VoiceOver, jeżeli praca odbywa się na „obcym” komputerze z uruchomioną własną konfiguracją z dysku przenośnego?

A. Zmiana konfiguracji jest zapisywana na „obcym” komputerze.
B. Wprowadzanie zmian w konfiguracji jest możliwe przez sieć.
C. Zmiana konfiguracji jest zapisywana na pamięci przenośnej.
D. Zapisywanie zmian w konfiguracji nie jest możliwe.
Wiele osób zakłada, że skoro pracują na cudzym komputerze, to zmiany ustawień programu VoiceOver zostaną zapisane lokalnie albo że ich wprowadzanie jest jakoś ograniczone. To jednak mylne myślenie, jeśli korzysta się z własnej konfiguracji zapisanej na dysku przenośnym. Przede wszystkim, niemożność zapisu ustawień pojawia się tylko wtedy, gdy pracujemy bez uprawnień lub na mocno ograniczonym koncie gościa – tu jednak pytanie odnosi się do sytuacji, gdy uruchamiamy własny profil z zewnętrznego nośnika. Stąd nie ma przeciwwskazań, by wprowadzać zmiany i zapisywać je na tym właśnie dysku. Inny błąd to przekonanie, że zmiany zapisują się na cudzym komputerze; to niezgodne z zasadą separacji środowiska użytkownika od systemu gospodarza. W dobrych praktykach bezpieczeństwa oraz dostępności kładzie się nacisk na to, by dane użytkownika – w tym preferencje konfiguracyjne – nie były zapisywane na sprzęcie, do którego nie masz pełnego zaufania. Pomysł z zapisywaniem przez sieć również nie znajduje tutaj uzasadnienia: VoiceOver i większość aplikacji tego typu nie korzystają z sieciowych profili, a modyfikacje ustawień przez Internet to zupełnie inny model – stosowany raczej w środowiskach chmurowych lub korporacyjnych z centralnym zarządzaniem profilami. Typowym błędem jest też utożsamianie pracy na „obcym” komputerze z brakiem możliwości personalizacji – tu właśnie dysk przenośny jest kluczem do zachowania ciągłości własnych ustawień. Praktyka pokazuje, że coraz więcej użytkowników korzysta z takich rozwiązań, by nie być uzależnionym od jednego urządzenia, co wpisuje się w nowoczesne standardy mobilności i bezpieczeństwa cyfrowego. Jeśli więc masz swoje ustawienia na USB, to tylko na nim będą zapisywane wszelkie zmiany – i to jest najbezpieczniejsze i najbardziej praktyczne podejście.

Pytanie 26

Aby skonfigurować ruter należy podłączyć go z komputerem poprzez złącze

A. USB
B. RJ-45
C. IrDA
D. Centronics
Złącze RJ-45 to w zasadzie podstawa przy konfiguracji współczesnych ruterów. To jest standardowe gniazdo sieciowe stosowane w kablach Ethernet, które umożliwia przesyłanie danych z bardzo dużą prędkością i praktycznie bez opóźnień, co jest nie do przecenienia przy konfiguracji sprzętu sieciowego. W praktyce wygląda to tak: podłączasz komputer do rutera za pomocą kabla z końcówkami RJ-45 (takiego zwykłego, prostego przewodu sieciowego, najczęściej kategorii 5e lub 6) i masz bezpośredni dostęp do interfejsu konfiguracyjnego urządzenia. To rozwiązanie jest nie tylko szybkie, ale też bezpieczne, bo minimalizuje ryzyko przypadkowych przerw połączenia czy zakłóceń, które czasem występują przy Wi-Fi. W branży IT praktycznie nie spotyka się już innych metod do podstawowej konfiguracji rutera – RJ-45 jest po prostu uniwersalny. Co ciekawe, nawet jeśli później korzystasz z Wi-Fi, pierwsze uruchomienie i ustawianie najlepiej wykonać właśnie kablem – zdecydowanie mniej problemów z komunikacją i potencjalnymi błędami. Warto też wiedzieć, że RJ-45 jest zgodny z normami TIA/EIA, więc praktycznie każdy komputer i ruter mają takie gniazda. Moim zdaniem, jak ktoś ogarnia podstawy sieci, to zawsze sięgnie po kabel z RJ-45, zamiast szukać innych, mniej wygodnych opcji.

Pytanie 27

Aby w szybki sposób sformatować dysk D, wykorzystując system plików NTFS i nadając mu etykietę Dane, należy użyć polecenia

A. format D: /v:NTFS /FS:Dane /q
B. format D: /FS:NTFS /q:Dane /v
C. format D: /q:NTFS /v:Dane /FS
D. format D: /FS:NTFS /v:Dane /q
Polecenie format D: /FS:NTFS /v:Dane /q to jest właśnie to, co stosuje się w praktyce, gdy trzeba szybko sformatować dysk z przypisaniem konkretnej etykiety i systemu plików. Przełącznik /FS:NTFS określa, że formatowanie ma być wykonane w systemie plików NTFS, co jest dziś standardem dla dysków w Windows – szczególnie gdy zależy nam na bezpieczeństwie i obsłudze dużych plików. Parametr /v:Dane pozwala nadać woluminowi czytelną nazwę, co potem ułatwia jego identyfikację w systemie – przydaje się, gdy na komputerze mamy sporo dysków i partycji. Z kolei /q oznacza szybkie formatowanie – to oszczędza czas, bo nie sprawdza fizycznie każdego sektora, tylko usuwa wpisy w tablicach plików. W praktyce taki format jest bardzo często używany przez administratorów, np. podczas reinstalacji systemu albo przygotowania nowego dysku pod przechowywanie danych w firmie. Z mojego doświadczenia wynika, że warto zawsze pamiętać o tych przełącznikach – ich kolejność nie jest przypadkowa i zgodna z dokumentacją Microsoft, co pozwala uniknąć nieczytelnych lub odrzuconych poleceń. Takie podejście jest zgodne z dobrymi praktykami – minimalizuje czas operacji, daje pełną kontrolę nad tym, jak zostanie przygotowany nośnik, a przy okazji pozwala uniknąć błędów związanych np. z przypadkowym sformatowaniem niewłaściwego dysku. To jedno z tych poleceń, które naprawdę warto znać na pamięć.

Pytanie 28

Aby przetworzyć tekst na plik dźwiękowy, należy użyć programu

A. Speech1Go
B. Speech3Go
C. Speech4Go
D. Speech2Go
Speech2Go to narzędzie, które faktycznie pozwala na konwersję tekstu na mowę, czyli zamianę dowolnego tekstu pisanego w plik audio, który później można odtworzyć na komputerze, smartfonie albo innym urządzeniu. Z mojego doświadczenia wynika, że to jeden z najczęściej wykorzystywanych programów w tej kategorii, głównie dlatego, że obsługuje wiele popularnych syntezatorów mowy (np. głosy Nuance, IVONA, czy Acapela). Praktycznie sprawdza się zarówno przy przygotowywaniu nagrań lektorskich do filmów instruktażowych, jak i w pracy z osobami niewidomymi czy niedowidzącymi. W branży IT czy edukacji to praktycznie standard, żeby wyposażać stanowiska pracy w taki program, jeśli tylko istnieje potrzeba pracy z tekstem mówionym. Dobrą praktyką jest też zapisywanie plików w różnych formatach, np. MP3 czy WAV, ponieważ niektóre urządzenia czy aplikacje obsługują tylko wybrane rozszerzenia. Co ciekawe, Speech2Go umożliwia też edycję tempa mowy, wysokości głosu, a nawet interpunkcji, więc można naprawdę dostosować końcowy efekt do własnych potrzeb. Moim zdaniem warto znać ten program, bo automatyzacja przetwarzania tekstu na mowę coraz częściej pojawia się nawet w codziennych zastosowaniach, od powiadomień głosowych w aplikacjach, po narzędzia wspierające naukę języków obcych.

Pytanie 29

Odczuwalne przyspieszenie uruchamiania systemu operacyjnego można uzyskać poprzez wymianę

A. dysku z HDD na SSD.
B. procesora z czterordzeniowego na dwurdzeniowy.
C. karty graficznej na model o czterokrotnie większej wydajności.
D. pamięci RAM z 2 x 2 GB na 1 x 4 GB.
Największy wpływ na czas uruchamiania systemu operacyjnego w typowym komputerze osobistym ma wydajność dysku systemowego, a dokładniej – to, jak szybko potrafi on odczytywać i zapisywać dane. Przestarzałe dyski twarde HDD (Hard Disk Drive) opierają się na mechanice, przez co operują z prędkościami rzędu kilkudziesięciu, góra stu MB/s, a czasy dostępu do danych są relatywnie długie. Z kolei nowoczesne dyski SSD (Solid State Drive) korzystają z pamięci półprzewodnikowej, co pozwala im uzyskiwać nawet kilkanaście razy szybsze transfery i praktycznie błyskawiczny dostęp do plików. W praktyce, po wymianie HDD na SSD nawet stary komputer potrafi uruchomić się kilka razy szybciej – dosłownie w kilkanaście sekund zamiast minuty lub dłużej. Takie podejście jest zgodne z dobrymi praktykami branżowymi: niemal każdy serwis komputerowy, który modernizuje sprzęty, zaczyna właśnie od montażu SSD – bo efekty są od razu widoczne, nie tylko przy starcie systemu, ale też podczas wczytywania programów i ogólnej pracy. Z mojego doświadczenia to obecnie najtańszy sposób na "drugie życie" nawet dla starszych laptopów. Warto pamiętać, że nawet jeśli masz dużo RAM-u czy szybki procesor, to bez SSD komputer zawsze będzie zwalniał przy każdym odczycie danych z dysku. Co ciekawe, w laptopach biznesowych czy stacjach roboczych już od kilku lat SSD to standard, właśnie z uwagi na responsywność. Generalnie, jeśli komuś zależy na szybkim starcie Windowsa czy Linuxa, zmiana dysku HDD na SSD to najlepszy i najbardziej odczuwalny upgrade.

Pytanie 30

Urządzenie wejścia-wyjścia umożliwiające dotykowe odczytanie pisma Braille'a, to

A. monitor dotykowy.
B. monitor brajlowski.
C. maszyna brajlowska.
D. klawiatura brajlowska.
Monitor brajlowski to urządzenie, które naprawdę zmieniło świat osób niewidomych i słabowidzących. Jego podstawową funkcją jest wyświetlanie tekstu komputerowego w formie znaków Braille’a, które można odczytać dotykiem palców. To działa zupełnie inaczej niż klasyczny monitor – tutaj nie korzystamy ze wzroku, tylko z receptorów dotykowych. Kluczową technologią są tu tzw. piny brajlowskie, czyli małe, ruchome wypustki, które mechanicznie wysuwają się i układają w odpowiednie wzorce odpowiadające literom Braille’a. W praktyce taki monitor często współpracuje ze screen readerami, czyli oprogramowaniem zamieniającym tekst interfejsu na mowę lub właśnie na Braille’a. Dzięki temu osoba niewidoma może np. obsługiwać komputer, czytać e-maile, kodować, a nawet przeglądać tabele w Excelu. Moim zdaniem to jedno z najważniejszych narzędzi, jeśli chodzi o informatyczną dostępność. Branża IT bardzo mocno promuje standardy związane z accessibility, m.in. wytyczne WCAG (Web Content Accessibility Guidelines), które zalecają, by strony były kompatybilne z monitorami brajlowskimi. Ciekawostka: starsze monitory miały tylko jeden wiersz, ale teraz pojawiają się wersje dynamiczne, nawet z kilkoma wierszami. Warto pamiętać, że monitora brajlowskiego nie można utożsamiać z innymi urządzeniami, bo tylko on pozwala tak interaktywnie i na bieżąco odczytywać cyfrową treść dotykiem.

Pytanie 31

Co spowoduje gest przesunięcia po ekranie trzema palcami z dołu do góry po dotknięciu paska statusu w systemie iOS?

A. Otwarcie centrum powiadomień.
B. Przełączenie kurtyny na włączoną lub wyłączoną.
C. Przejście z jednego ekranu na kolejny.
D. Otwarcie centrum sterowania.
Wybrana odpowiedź idealnie oddaje działanie gestu przesunięcia trzema palcami z dołu do góry po dotknięciu paska statusu w iOS – to właśnie taki ruch otwiera centrum sterowania. Najczęściej korzysta się z niego, żeby szybko dostać się do najpotrzebniejszych funkcji, takich jak regulacja jasności, przełączniki Wi-Fi czy Bluetooth, a także sterowanie muzyką czy trybem samolotowym. Użytkownicy, szczególnie ci niewidomi lub słabowidzący, wykorzystują takie gesty właśnie do sprawniejszej obsługi urządzenia bez potrzeby precyzyjnego celowania w drobne ikony. System iOS od lat rozwija te skróty, żeby usprawnić dostępność – moim zdaniem to jest mega wygodne, bo można dosłownie w sekundę wszystko ustawić nawet jedną ręką. Warto jeszcze dodać, że gesty systemowe Apple są zgodne z wytycznymi z zakresu UX, dzięki czemu użytkownik praktycznie nie musi się ich uczyć – wszystko jest dość intuicyjne. Otwieranie centrum sterowania w ten sposób to nie tylko kwestia wygody, ale też zgodności z trendami projektowania mobilnych interfejsów, gdzie szybki dostęp do kluczowych ustawień jest kluczowy.

Pytanie 32

Najwyższą warstwą modelu TCP/IP jest warstwa

A. aplikacji.
B. dostępu do sieci.
C. internetowa.
D. transportowa.
Warstwa aplikacji w modelu TCP/IP to najwyższa warstwa, która ma kluczowe znaczenie w praktycznej pracy z sieciami komputerowymi. To właśnie tutaj działają programy użytkownika, takie jak przeglądarki internetowe, klienty poczty e-mail czy aplikacje FTP. Można powiedzieć, że wszystko, co użytkownik widzi i z czego bezpośrednio korzysta podczas pracy w sieci, funkcjonuje właśnie na tej warstwie. Co ciekawe, w modelu TCP/IP warstwa aplikacji obejmuje funkcjonalności kilku warstw z modelu OSI – głównie aplikacji, prezentacji i sesji. Z mojego doświadczenia wynika, że często pomija się to uproszczenie i myli się warstwy, ale praktycznie dla programisty czy administratora to właśnie warstwa aplikacji daje najwięcej możliwości do tworzenia usług i zarządzania nimi. Standardy takie jak RFC 2616 (HTTP) czy RFC 5321 (SMTP) jasno określają, jak działają protokoły właśnie na tej warstwie. To tutaj powstają odpowiedzi serwerów WWW czy komunikaty serwerów poczty, zanim trafią do niższych warstw i dalej do sieci. Moim zdaniem bez dobrej znajomości tej warstwy trudno jest projektować nowoczesne aplikacje internetowe i rozumieć, jak naprawdę działa komunikacja w Internecie. Zwracam uwagę, że większość błędów bezpieczeństwa też pojawia się właśnie na poziomie warstwy aplikacji – dlatego tak ważne jest zrozumienie jej roli.

Pytanie 33

Który skrót klawiszowy należy wybrać, aby szybko wyłączyć program Lupa?

A. Klawisz Windows + numeryczny minus
B. Insert + Q
C. Klawisz Windows + Esc
D. Insert + F4
Skrót klawiszowy Klawisz Windows + Esc to zdecydowanie najwygodniejszy sposób na szybkie wyłączenie programu Lupa w systemie Windows. Co ciekawe, ta kombinacja działa praktycznie natychmiast – nie musisz nawet szukać okna Lupy ani korzystać z myszy. Uważam, że to bardzo przydatna funkcja, szczególnie podczas pracy z narzędziami dostępności, gdy liczy się czas lub gdy ekran jest powiększony i trudno odnaleźć odpowiednie opcje. Microsoft ustalił ten skrót jako standardowy właśnie po to, żeby użytkownicy mogli w każdej chwili „uciąć” działanie powiększenia bez żadnych komplikacji. Spotkałem się w praktyce z wieloma osobami, które przez przypadek uruchamiały Lupę, a potem nie wiedziały, jak ją szybko zamknąć – wiedza o tym skrócie naprawdę ułatwia życie. Warto zapamiętać, że inne popularne skróty, takie jak Alt + F4 czy Ctrl + Q, działają w innych aplikacjach, ale akurat w przypadku Lupy to właśnie Windows + Esc jest jedyną uniwersalną kombinacją. Ciekawostka: w środowiskach biurowych, gdzie dostępność jest priorytetem, znajomość takich skrótów jest wręcz wymagana od osób administrujących stanowiskami pracy. Z mojego doświadczenia wynika, że regularne korzystanie ze skrótów klawiszowych znacząco przyspiesza obsługę komputera i wpływa na komfort pracy, zwłaszcza gdy pracujesz pod presją czasu lub prowadzisz prezentacje.

Pytanie 34

W zapisie brajlowskim podpis (tytuł) rysunku wypukłego jest umieszczony

A. pod rysunkiem, na dole strony.
B. z lewej strony rysunku.
C. z prawej strony rysunku.
D. nad rysunkiem, na górze strony.
Umieszczanie podpisu lub tytułu rysunku wypukłego w zapisie brajlowskim nad rysunkiem, na górze strony, to nie jest przypadek ani wygodnictwo – to wynika bezpośrednio z zasad dobrej praktyki tworzenia materiałów dostępnych dla osób niewidomych. Po pierwsze, użytkownicy posługujący się brajlem czytają tekst od lewej do prawej i od góry do dołu, dlatego naturalne jest, że najpierw natrafiają na tytuł lub podpis, który wprowadza do treści rysunku. To pozwala już na początku zorientować się, czego dotyczy dany wypukły obrazek – czy to wykres, mapa, czy schemat techniczny. Szczerze mówiąc, spotkałem się z kilkoma próbami umieszczania tytułów z boku lub na dole, ale dla większości użytkowników jest to po prostu niewygodne i utrudnia szybkie zrozumienie kontekstu. Standardy takie jak polskie normy PN-EN 17161 oraz wytyczne międzynarodowe (np. wytyczne ICEB czy zalecenia Perkins School for the Blind) jasno określają, by podpis umieszczać na górze nad rysunkiem. Dzięki temu osoba niewidoma, zanim zacznie analizować szczegóły wypukłego diagramu, wie już, do czego się odnosi. To ogromnie ułatwia naukę i pracę, szczególnie przy dużych, skomplikowanych materiałach edukacyjnych. Z praktyki wiem, że nawet w podręcznikach szkolnych czy specjalistycznych materiałach technicznych zawsze stosuje się tę zasadę, bo po prostu tak jest szybciej i efektywniej.

Pytanie 35

W programie VoiceOver gestem zatrzymania, a następnie wznowienia mowy, jest

A. dwukrotne stuknięcie trzema palcami.
B. dwukrotne stuknięcie dwoma palcami.
C. stuknięcie trzema palcami.
D. stuknięcie dwoma palcami.
W pytaniu chodziło o gest VoiceOver, który pozwala zatrzymać, a następnie wznowić odczytywanie tekstu przez lektora na urządzeniach Apple. Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo łatwo pomylić się, opierając się tylko na domysłach albo na tym, co widzieliśmy w innych aplikacjach czy systemach. Przykładowo, wiele osób zakłada, że stuknięcia trzema palcami to taki bardziej „zaawansowany” czy „ważniejszy” gest, więc powinien odpowiadać za ważniejsze funkcje jak pauza – ale w ekosystemie Apple to raczej gesty do przesuwania, przewijania albo wyświetlania dodatkowych informacji, jak np. czytanie całej zawartości ekranu czy przewijanie list. Dwukrotne stuknięcia (zarówno dwoma, jak i trzema palcami) kojarzą się z uruchamianiem specjalnych trybów lub otwieraniem elementów – np. dwukrotne stuknięcie trzema palcami w VoiceOver służy do przełączania czytania całego ekranu, co jest jednak bardziej złożoną akcją niż zwykłe zatrzymanie mowy. Często też użytkownicy mylą liczbę palców z liczbą stuknięć – a to niestety prowadzi do błędnych skojarzeń. Standardy dostępności Apple są tutaj jasne: gest zatrzymania/odtworzenia VoiceOver to zwykłe pojedyncze stuknięcie dwoma palcami. Tak rozwiązano to po to, żeby nie było zamieszania i żeby użytkownicy niewidomi albo słabowidzący mogli szybko reagować w codziennych sytuacjach, nie martwiąc się o złożoność gestów. W branży dostępności ważne jest upraszczanie interakcji – im mniej skomplikowany gest, tym lepiej dla użytkownika. To, że czasem inne aplikacje wykorzystują więcej palców czy stuknięć, nie znaczy, że VoiceOver działa tak samo – tam priorytetem jest prostota i powtarzalność. Moim zdaniem, warto po prostu zapamiętać ten gest, bo inne kombinacje nie mają zastosowania przy pauzowaniu i wznawianiu mowy VoiceOver i mogą tylko niepotrzebnie skomplikować obsługę urządzenia.

Pytanie 36

Który skrót klawiszowy należy zastosować, aby wymusić zamknięcie aplikacji na komputerze Mac, jeżeli ona nie odpowiada?

A. Option + Command + Esc
B. Ctrl + Command + F
C. Ctrl + Option + Q
D. Command + H
Option + Command + Esc to taki skrót, który zdecydowanie warto znać, jeśli korzystasz z Maca na co dzień. Pozwala on szybko wywołać okno „Wymuś zamknięcie programów”, co jest bardzo przydatne, gdy jakaś aplikacja przestaje odpowiadać lub zawiesza się na amen. Użytkownicy Windowsa często korzystają z Ctrl + Alt + Del, ale na Macu to właśnie Option + Command + Esc jest odpowiednikiem tej funkcjonalności. Z mojego doświadczenia, oszczędza to sporo nerwów w sytuacjach kryzysowych, zwłaszcza gdy komputer odmawia posłuszeństwa np. podczas pracy nad ważnym projektem albo podczas testowania nowych programów. Skrót ten działa zawsze, niezależnie od tego, w jakim oknie się znajdujesz, bo jest obsługiwany na poziomie systemu operacyjnego. Otwierając okno 'Force Quit Applications', możesz zakończyć działanie wybranej aplikacji bez restartowania całego komputera, co jest praktyczne i zgodne z dobrymi praktykami IT – unikasz niepotrzebnej utraty danych czy czasu. Warto zauważyć, że Apple bardzo dba o ergonomię pracy, dlatego ten skrót jest prosty do zapamiętania i stosowania nawet w stresujących momentach. Moim zdaniem, każdy użytkownik Maca powinien mieć ten skrót „w głowie”, bo wcześniej czy później się przydaje. Trochę jak gaśnica w samochodzie – może nie używasz na co dzień, ale jak już trzeba, to życie ratuje.

Pytanie 37

Który program służy do przetwarzania plików tekstowych na pliki dźwiękowe?

A. VLC
B. Windows Media Player
C. Speech2Go
D. QuickTime Player
Wybór programu Speech2Go jako narzędzia do przetwarzania plików tekstowych na pliki dźwiękowe jest w pełni uzasadniony i zgodny z praktyką branżową. Speech2Go to zaawansowane oprogramowanie typu TTS (Text-to-Speech), które korzysta z syntezatorów mowy, umożliwiając automatyczne odczytywanie tekstu na głos oraz generowanie z niego plików audio, najczęściej w formatach takich jak MP3 czy WAV. To rozwiązanie szczególnie przydatne dla osób niewidomych lub niedowidzących, ale też w edukacji, e-learningu czy przy produkcji audiobooków. Program pozwala na wybór głosu, tempa czy intonacji, co z mojego doświadczenia bardzo ułatwia dopasowanie efektów końcowych do konkretnych potrzeb użytkownika. Użycie takich narzędzi wpisuje się w światowe trendy automatyzacji contentu i dostępności cyfrowej – to ważny aspekt nie tylko w IT, ale i w szeroko rozumianej komunikacji. Co istotne, korzystanie z profesjonalnych rozwiązań TTS zapewnia wyższą jakość dźwięku i naturalność mowy niż proste narzędzia online. W codziennej pracy projektowej często korzysta się właśnie z narzędzi typu Speech2Go, bo zapewniają niezawodność i elastyczność w pracy z różnymi językami. Warto wiedzieć, że podobne funkcjonalności oferują też niektóre narzędzia chmurowe, ale w warunkach lokalnych, bez dostępu do internetu, Speech2Go sprawdza się naprawdę solidnie. Moim zdaniem, znajomość takich programów to podstawa dla każdego, kto myśli o nowoczesnej pracy z multimediami i cyfrową inkluzją.

Pytanie 38

Aby stworzyć folder przy pomocy wiersza poleceń należy użyć komendy

A. cd
B. md
C. rd
D. fc
Komenda md, czyli skrót od make directory, jest klasyką wiersza poleceń systemu Windows. Pozwala ona w prosty sposób tworzyć nowe katalogi (czyli foldery) bez konieczności używania eksploratora plików. Moim zdaniem to jedna z podstawowych komend, którą powinien znać każdy, kto chce sprawnie poruszać się po środowisku tekstowym, niezależnie czy korzysta z Windowsa, czy wersji PowerShell, bo tu też działa. Przykład? Wpisz md dokumenty i już masz nowy folder o nazwie dokumenty w bieżącej lokalizacji. Co ciekawe, md to tak naprawdę alias dla mkdir – ta druga forma wywodzi się z systemów Unixowych i Linuxowych, ale w Windowsie działają obie. W praktyce na większych projektach tworzenie folderów przez md potrafi znacznie przyspieszyć pracę, szczególnie wtedy, gdy trzeba przygotować strukturę katalogów do jakiegoś projektu czy skryptu. Warto wiedzieć, że możesz tworzyć całe ścieżki podfolderów naraz, na przykład md projekty\2024\czerwiec – system sam założy podkatalogi. Z mojego doświadczenia korzystanie z md uczy też logicznego planowania struktury plików, co jest mega ważne w pracy zespołowej. Standardem w branży IT, jeśli chodzi o pracę z systemem plików przez terminal, jest wykorzystywanie takich narzędzi tekstowych – i nie ma co się ich bać, bo po opanowaniu pierwszych komend naprawdę otwierają nowe możliwości automatyzacji.

Pytanie 39

Netykieta jest określeniem dotyczącym

A. części adresu WWW
B. rozszerzenia pliku z kodem PHP
C. nagłówka w kodzie HTML
D. zbioru zasad dobrego zachowania się w Internecie.
Netykieta bardzo łatwo pomylić z innymi pojęciami związanymi z technologią internetową, zwłaszcza jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę z informatyką. Część adresu WWW to fragment budowy adresu strony internetowej, na przykład domena czy ścieżka dostępu do konkretnego zasobu, ale nie ma to nic wspólnego ze społecznymi zasadami komunikacji w sieci. Z kolei nagłówek w kodzie HTML to elementy typu <head>, gdzie umieszczamy na przykład metadane, linki do arkuszy stylów czy skrypty – to czysto techniczna sprawa związana z budową strony, a nie z zachowaniem użytkowników. Rozszerzenie pliku z kodem PHP (.php) również odnosi się do programowania – systemy serwerowe rozpoznają po tym rozszerzeniu, jak mają obsłużyć dany plik, czy należy go przetworzyć jako skrypt, czy po prostu wysłać do przeglądarki. Tego typu zagadnienia są istotne dla webmasterów czy programistów, ale nie mają żadnego związku z dobrymi praktykami komunikacji online. Moim zdaniem największy błąd w rozumowaniu pojawia się wtedy, gdy utożsamiamy netykietę z technicznymi aspektami internetu, podczas gdy chodzi o relacje między ludźmi i kulturę wypowiedzi. W praktyce osoby mylące te pojęcia często pomijają fakt, że internet to nie tylko technologia, ale przede wszystkim przestrzeń do wymiany myśli, informacji i pracy w grupie. Właśnie dlatego netykieta jako zbiór zasad dobrego zachowania jest tak ważna, bo zapewnia minimalny poziom kultury i bezpieczeństwa w tej przestrzeni.

Pytanie 40

Przejście do trybu zadokowanego w programie Lupa następuje po użyciu klawiszy

A. Ctrl+Alt+K
B. Ctrl+Alt+D
C. Ctrl+Alt+P
D. Ctrl+Alt+L
Temat skrótów klawiszowych w narzędziach dostępności bywa mylący, zwłaszcza gdy różne aplikacje mają swoje własne kombinacje. W przypadku programu Lupa w Windows, błędne skojarzenia mogą wynikać z przyzwyczajeń z innych systemów lub z popularnych skrótów wykorzystywanych przez inne aplikacje czy nawet gry. Przykładowo, Ctrl+Alt+L czy Ctrl+Alt+K to skróty, które mogą się kojarzyć z logowaniem lub blokowaniem ekranu, bo często są wykorzystywane w innych programach do zupełnie innych czynności. Ctrl+Alt+P też nie jest tutaj dobrą opcją, bo często skrót z literą P służy do pauzowania lub drukowania (print). W środowisku Windows, a szczególnie jeśli chodzi o narzędzia wspierające osoby z niepełnosprawnościami, Microsoft stara się standaryzować skróty tak, aby były logiczne i łatwe do zapamiętania. Trochę mylące jest też to, że Lupa ma kilka trybów pracy – pełnoekranowy, zadokowany i soczewkę – i do każdego z nich przypisane są inne skróty. Jeżeli nie zna się oficjalnej dokumentacji, łatwo pomylić skróty, bo nie są one oczywiste na pierwszy rzut oka. Moim zdaniem, dobrze jest wyrobić sobie nawyk sprawdzania oficjalnych tabel skrótów klawiszowych, bo to może uchronić przed wieloma błędami i frustracją podczas pracy, szczególnie gdy ktoś na co dzień korzysta z różnych narzędzi dostępnościowych. Warto też pamiętać, że poprawne używanie skrótów bardzo przyspiesza obsługę komputera i poprawia komfort użytkowania, więc znajomość właściwego skrótu – w tym przypadku Ctrl+Alt+D do trybu zadokowanego – to po prostu praktyczna sprawa, a nie tylko teoria.