Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 5 września 2026 08:26
Zakończenie: 5 września 2026 08:46 Rozwiązano w aplikacji mobilnej
Egzamin zdany!
Wynik: 27/40 punktów (67,5%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Twój wynik na tle innych
Za mało zakończonych podejść do kwalifikacji MED.14, żeby rzetelnie porównać wynik. Wróć tu, gdy baza podejść urośnie.
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
Pacjent lat 68 przebywa w oddziale wewnętrznym z powodu nadciśnienia tętniczego. Chętnie nawiązuje kontakt z otoczeniem. Którą metodę należy wykorzystać w celu ustalenia zakresu samodzielności przy wykonywaniu czynności higienicznych?
A. Obserwacja.Twoja odpowiedź
B. Wywiad.Poprawna odpowiedź
C. Analiza dokumentów.
D. Analiza historii choroby.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić ocenę samodzielności z ogólnym zbieraniem informacji o stanie zdrowia. Obserwacja jest w pracy opiekuna medycznego bardzo cenna, ale sama w sobie nie jest najlepszym pierwszym wyborem u pacjenta, który chętnie nawiązuje kontakt. Patrząc na pacjenta można zauważyć, czy chodzi stabilnie, czy ma drżenie rąk, duszność, ograniczenie ruchomości albo czy męczy się przy siadaniu. Jednak obserwacja pokazuje tylko fragment sytuacji, często w danym momencie. Nie mówi dokładnie, jak pacjent wykonuje poranną toaletę w zwykłych warunkach, czego się krępuje, przy czym potrzebuje asekuracji i jakie ma swoje nawyki higieniczne. Analiza dokumentów oraz analiza historii choroby też nie wystarczą do ustalenia aktualnego zakresu samodzielności przy czynnościach higienicznych. Dokumentacja może zawierać rozpoznanie nadciśnienia tętniczego, wyniki pomiarów, zalecenia lekarskie czy informacje o leczeniu, ale nie zawsze opisuje praktycznie, czy pacjent sam zmieni piżamę, umyje plecy albo bezpiecznie skorzysta z łazienki. Typowy błąd polega na założeniu, że skoro coś jest w historii choroby, to automatycznie daje pełną wiedzę o funkcjonowaniu pacjenta. A tak nie jest. W opiece liczy się aktualna sprawność i potrzeby dnia codziennego. Dlatego u osoby komunikatywnej podstawą jest rozmowa, najlepiej spokojna, rzeczowa i taktowana z szacunkiem, a dopiero potem można ją uzupełnić obserwacją i dokumentacją.
Pytanie 2
Pacjent z chorobą Parkinsona bardzo wolno wykonuje czynności higieniczne, czasem upuszcza przedmioty trzymane w rękach podczas mycia ciała, mimo to chce sam się myć. W jakim zakresie opiekun powinien udzielić pacjentowi pomocy przy myciu ciała?
A. Poprosić pacjenta o umycie twarzy i kończyn górnych.
B. Poprosić pacjenta o samodzielne umycie twarzy.
C. Wykonać wszystkie czynności za pacjenta.
D. Pomóc przy wykonywaniu wszystkich czynności.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze jest pomaganie pacjentowi przy wykonywaniu wszystkich czynności, ale nie wyręczanie go bez potrzeby. Pacjent z chorobą Parkinsona ma zwykle bradykinezję, czyli spowolnienie ruchowe, może mieć drżenie, sztywność mięśniową i gorszą koordynację. To tłumaczy, dlaczego myje się bardzo wolno i czasem upuszcza przedmioty. Jednocześnie bardzo ważne jest, że chce sam się myć. W dobrej praktyce opiekuńczej trzeba wspierać samodzielność, godność i poczucie sprawczości pacjenta. Opiekun powinien więc być przy nim, asekurować, podawać myjkę, mydło, ręcznik, pomagać przy trudniejszych etapach, np. plecach, stopach, okolicy krocza, oraz pilnować bezpieczeństwa. Moim zdaniem to jest właśnie sedno opieki: nie zrobić za pacjenta wszystkiego szybciej, tylko pomóc mu zrobić tyle, ile realnie może. Praktycznie oznacza to przygotowanie łazienki, maty antypoślizgowej, stabilnego krzesła, ciepłej wody, kosmetyków w zasięgu ręki i spokojnego tempa pracy. Pacjent może wykonywać ruchy samodzielnie, a opiekun koryguje, dopomaga i chroni przed upadkiem lub wychłodzeniem. Takie postępowanie jest zgodne z zasadą aktywizacji, indywidualizacji opieki i utrzymywania jak największej niezależności podopiecznego.
Pytanie 3
Pacjent po wypadku komunikacyjnym ma zalecone leżenie na plecach, bez możliwości zmiany pozycji. Które z podanych działań należy podjąć, aby w najwyższym stopniu zapobiec powstawaniu odleżyn?
A. Wykonywać nacieranie pleców co 2 godziny i zastosować kółka pod pośladki, pięty.
B. Wykonać nacieranie i oklepywanie pleców, podłożyć kółko pod pośladki.
C. Podłożyć krążek pod pośladki i ochraniacze na pięty.
D. Zastosować materac przeciwodleżynowy i wykonać nacieranie pleców i pośladków.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Najlepszym wyborem jest zastosowanie materaca przeciwodleżynowego połączone z regularną pielęgnacją skóry, czyli w tym pytaniu z nacieraniem pleców i pośladków. U pacjenta leżącego stale na plecach największy problem to długotrwały ucisk na okolice kości krzyżowej, pośladki, łopatki, potylicę i pięty. Materac przeciwodleżynowy zmniejsza nacisk punktowy, poprawia rozłożenie ciężaru ciała i ogranicza niedokrwienie tkanek. To jest zgodne z dobrą praktyką: najpierw redukujemy ucisk, potem dbamy o skórę, suchość pościeli, brak fałd i obserwację zaczerwienień. Nacieranie może poprawiać ukrwienie skóry, ale powinno być delikatne i wykonywane tylko na skórze nieuszkodzonej, bez intensywnego masowania miejsc zaczerwienionych. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: sama pielęgnacja nie zastąpi odciążenia. W praktyce opiekun sprawdza stan skóry przy każdej toalecie, wygładza prześcieradło, usuwa okruszki, dba o suchą bieliznę i zgłasza pielęgniarce każde trwałe zaczerwienienie. Przy braku możliwości zmiany pozycji materac przeciwodleżynowy robi największą robotę, bo działa cały czas, a nie tylko przez chwilę podczas zabiegu.
Pytanie 4
Pacjent odżywiany jest przez sondę żołądkową założoną przez usta. Która część ciała wymaga częstej higieny?
A. Wargi.
B. Jama ustna.Twoja odpowiedź
C. Język.
D. Jama nosowa.
Poprawna odpowiedź. Jama ustna wymaga częstej i dokładnej higieny, ponieważ sonda żołądkowa założona przez usta stale przechodzi przez tę okolicę i może podrażniać błonę śluzową, dziąsła, policzki oraz okolice gardła. U pacjenta karmionego przez zgłębnik często nie ma normalnego żucia i połykania pokarmu, więc naturalne samooczyszczanie jamy ustnej jest dużo słabsze. Ślina może gęstnieć, pojawia się nalot, przykry zapach z ust, pęknięcia śluzówki, a nawet ryzyko zakażeń grzybiczych lub bakteryjnych. Z mojego doświadczenia to jest jedna z tych czynności, które niby wyglądają drobno, a bardzo wpływają na komfort chorego. Dobra praktyka to regularne oczyszczanie jamy ustnej wilgotnymi gazikami, szczoteczką lub specjalnymi pałeczkami, nawilżanie śluzówek i obserwacja, czy sonda nie powoduje otarć. Trzeba też zwracać uwagę na ułożenie sondy, stan warg i języka, ale pielęgnacja obejmuje całą jamę ustną, nie tylko jeden jej fragment. Takie postępowanie jest zgodne z zasadami higieny pacjenta niesamodzielnego i profilaktyki zakażeń.
Pytanie 5
Który z wymienionych sprzętów pomoże pacjentowi przy samodzielnym siadaniu w łóżku?
A. Balkonik.
B. Czworonóg.
C. Barierka ochronna.
D. Drabinka przyłóżkowa.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Drabinka przyłóżkowa to właściwy sprzęt, ponieważ służy właśnie do aktywnego podciągania się pacjenta z pozycji leżącej do siadu. Najczęściej jest mocowana do ramy łóżka albo ustawiana przy łóżku w taki sposób, żeby chory mógł chwytać kolejne szczebelki i stopniowo unosić tułów. To bardzo praktyczne rozwiązanie u osób osłabionych, po dłuższym leżeniu, z ograniczoną siłą mięśni brzucha i kończyn dolnych, ale z zachowaną sprawnością rąk. Moim zdaniem to jeden z prostszych, a jednocześnie bardzo pomocnych sprzętów w opiece, bo wspiera samodzielność pacjenta i zmniejsza obciążenie opiekuna. W dobrej praktyce trzeba sprawdzić stabilność drabinki, jej zamocowanie, zasięg rąk pacjenta oraz to, czy pacjent rozumie polecenia i ma dość siły, żeby z niej korzystać bez ryzyka upadku. Przy siadaniu warto zabezpieczyć łóżko, ustawić odpowiednią wysokość, zadbać o obuwie lub stabilne oparcie stóp, a w razie potrzeby asekurować barki i tułów. Drabinka przyłóżkowa nie zastępuje pełnej pomocy przy pionizacji, ale świetnie wspiera zmianę pozycji, profilaktykę powikłań unieruchomienia i trening samoobsługi.
Pytanie 6
Osobie lubiącej taniec i zabawy ruchowe przy muzyce należy zalecić w ramach organizacji czasu wolnego
A. silwoterapię.
B. talasoterapię.
C. choreoterapię.Poprawna odpowiedź
D. muzykoterapię receptywną.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu kluczowe jest rozpoznanie, że osoba lubi taniec i zabawy ruchowe przy muzyce, więc forma organizacji czasu wolnego powinna wykorzystywać jednocześnie ruch, rytm i ekspresję. Silwoterapia, czyli oddziaływanie środowiska leśnego, spacerów, kontaktu z przyrodą i mikroklimatu lasu, może być bardzo korzystna dla relaksu, wyciszenia czy poprawy ogólnego dobrostanu, ale nie odpowiada bezpośrednio na potrzebę tańca i aktywności przy muzyce. Talasoterapia opiera się na wykorzystaniu klimatu morskiego, wody morskiej, aerozolu, kąpieli czy bodźców związanych z morzem. To też może mieć wartość prozdrowotną, ale raczej w rehabilitacji, rekreacji uzdrowiskowej albo wypoczynku, a nie jako typowa metoda dla osoby lubiącej taneczne formy ruchu. Muzykoterapia receptywna bywa myląca, bo pojawia się tu muzyka. Jednak receptywna oznacza głównie słuchanie muzyki, analizowanie doznań, wyciszanie lub pobudzanie nastroju bez koniecznego wykonywania ruchu. Częsty błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi słowo muzyka i od razu wybiera muzykoterapię, pomijając informację o tańcu i zabawach ruchowych. W dobrej opiece i aktywizacji patrzymy na całego człowieka: jego zainteresowania, możliwości ruchowe, bezpieczeństwo oraz cel zajęć. Dlatego właściwa jest choreoterapia, bo najlepiej łączy muzykę z ruchem, ekspresją i integracją społeczną.
Pytanie 7
Pacjentka chorująca na reumatoidalne zapalenie stawów ponownie została przyjęta na oddział z powodu zaostrzenia choroby. Ma obniżony nastrój, jest pesymistycznie nastawiona do leczenia, płacze, nie ma apetytu. Można podejrzewać, że u pacjentki występuje
A. psychoza.
B. regresja.
C. mania.
D. depresja.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. U pacjentki najbardziej pasuje depresja, ponieważ opisane objawy tworzą dość typowy obraz obniżonego nastroju w przebiegu choroby przewlekłej. Mamy tu smutek, płaczliwość, pesymistyczne nastawienie do leczenia, brak apetytu i ogólne wycofanie. U osób z reumatoidalnym zapaleniem stawów takie reakcje nie są rzadkie, bo RZS wiąże się z bólem, ograniczeniem sprawności, nawrotami zaostrzeń i poczuciem utraty kontroli nad własnym ciałem. Moim zdaniem w praktyce opiekuna medycznego bardzo ważne jest, żeby nie zbywać tego tekstem typu proszę się nie martwić, tylko spokojnie obserwować, wspierać i przekazać informację pielęgniarce lub lekarzowi. Dobra praktyka to rozmowa z pacjentką z empatią, zachęcanie do jedzenia małymi porcjami, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa oraz zwrócenie uwagi, czy nie pojawiają się myśli rezygnacyjne albo samobójcze. Opiekun nie stawia rozpoznania psychiatrycznego, ale może zauważyć objawy i zgłosić je zespołowi terapeutycznemu. To jest bardzo konkretna i potrzebna obserwacja kliniczna.
Pytanie 8
Ile czasu musi upłynąć po zjedzeniu przez chorego posiłku, aby opiekun mógł go wykąpać w wannie?
A. 2 godziny.Twoja odpowiedź
B. pół godziny.
C. 6 godzin.
D. 4 godziny.
Poprawna odpowiedź. Po zjedzeniu posiłku najlepiej odczekać około 2 godziny, zanim chory zostanie wykąpany w wannie. To jest dobra praktyka opiekuńcza, bo po jedzeniu organizm intensywnie pracuje nad trawieniem: więcej krwi kierowane jest do przewodu pokarmowego, może pojawić się senność, uczucie ciężkości, spadek tolerancji wysiłku. Kąpiel w wannie, zwłaszcza w ciepłej wodzie, dodatkowo rozszerza naczynia krwionośne i może obniżyć ciśnienie tętnicze. U osoby starszej, osłabionej albo przewlekle chorej łatwo wtedy o zawroty głowy, nudności, zasłabnięcie czy nawet upadek przy wychodzeniu z wanny. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się proste, ale realnie poprawiają bezpieczeństwo. W praktyce opiekun powinien planować kąpiel między posiłkami, najlepiej po odpoczynku, sprawdzić samopoczucie chorego, temperaturę wody i łazienki oraz nie zostawiać podopiecznego samego. Dwie godziny to rozsądny czas, który pozwala uniknąć niepotrzebnego obciążenia układu krążenia i pokarmowego.
Pytanie 9
Pacjent jest osobą samodzielnie poruszającą się, ale od niedawna ma silne zawroty głowy i zaburzenia koordynacji, przez co większość czasu spędza w łóżku. Mężczyzna bardzo chce uczestniczyć w zajęciach terapii zajęciowej. W tej sytuacji opiekun powinien
A. zaproponować korzystanie z balkonika.Poprawna odpowiedź
B. zawieźć go na zajęcia na wózku inwalidzkim.Twoja odpowiedź
C. zaproponować mu kule.
D. stanowczo odradzić mu udział w zajęciach i polecić, aby lepiej nie opuszczał łóżka.
Niepoprawna odpowiedź. Wybór wózka inwalidzkiego może wydawać się bezpieczny, ale w opisanej sytuacji nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo pacjent nadal jest osobą chodzącą. Jeśli od razu sadzamy go na wózek, to trochę za szybko odbieramy mu możliwość samodzielnego poruszania się. W opiece długoterminowej i rehabilitacyjnej obowiązuje zasada wspierania zachowanej sprawności, a nie wyręczania tam, gdzie nie jest to konieczne. Oczywiście wózek może być potrzebny, gdy pacjent ma bardzo duże osłabienie, omdlenia, zakaz chodzenia albo nie jest w stanie przejść bezpiecznie nawet z asekuracją, ale tu lepszym pierwszym wsparciem jest balkonik. Kule także nie są trafnym wyborem, bo wymagają dobrej koordynacji, siły kończyn górnych i umiejętności utrzymania równowagi. Przy zawrotach głowy łatwo wtedy o potknięcie, skrzyżowanie kul, zły rytm chodu i upadek. Częsty błąd myślowy polega na tym, że każdy sprzęt do chodzenia traktuje się tak samo, a to nieprawda. Balkonik daje szerszą i stabilniejszą podstawę podparcia niż kule. Całkowite odradzanie udziału w zajęciach też jest złe, bo prowadzi do bierności, lęku przed ruchem, osłabienia mięśni i większego ryzyka odleżyn czy przykurczów. Pacjent ma potrzebę aktywności i kontaktu z innymi, więc opiekun powinien ją bezpiecznie umożliwić, a nie zamykać chorego w łóżku. Trzeba tylko zachować rozsądek: asekuracja, obserwacja objawów, zgłoszenie pogorszenia stanu personelowi medycznemu i dobór właściwego sprzętu.
Pytanie 10
Nieprawidłowości w fizjologii i budowie mięśni to
A. miopatie.Poprawna odpowiedź
B. neuropatie.Twoja odpowiedź
C. neurofibryle.
D. miofibryle.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić pojęcia, bo kilka odpowiedzi brzmi podobnie i ma związek z układem ruchu albo układem nerwowym. Trzeba jednak rozróżnić, czego dokładnie dotyczy dane słowo. Neuropatie oznaczają zaburzenia nerwów, najczęściej obwodowych. Mogą dawać objawy podobne do problemów mięśniowych, na przykład osłabienie kończyn, zaburzenia czucia, mrowienie, pieczenie, ból neuropatyczny czy niepewny chód. Przyczyna leży jednak w przewodzeniu impulsów nerwowych, a nie bezpośrednio w budowie włókna mięśniowego. Dlatego neuropatia nie jest najlepszym określeniem na nieprawidłowości fizjologii i budowy mięśni. Neurofibryle to z kolei struktury związane z komórkami nerwowymi, dawniej opisywane jako włókienka w neuronach. To element budowy komórki nerwowej, a nie nazwa choroby mięśni. Miofibryle brzmią bardzo kusząco, bo przedrostek mio- faktycznie kojarzy się z mięśniami. Tyle że miofibryle są prawidłowymi elementami włókna mięśniowego, odpowiedzialnymi za skurcz dzięki białkom takim jak aktyna i miozyna. Nie oznaczają same w sobie choroby. Typowy błąd polega na wybieraniu słowa, które tylko kojarzy się z mięśniem, zamiast terminu opisującego patologię. W języku medycznym końcówka -patia oznacza chorobę lub zaburzenie, więc miopatia dosłownie wskazuje na chorobę mięśnia. Z mojego doświadczenia w nauce anatomii najlepiej zapamiętać to przez kontrast: miopatia dotyczy mięśnia, neuropatia nerwu, miofibryla jest częścią mięśnia, a neurofibryla wiąże się z neuronem.
Pytanie 11
Niedobór witaminy C w pożywieniu może być przyczyną zachorowania na
A. kurzą ślepotę.
B. anemię.Twoja odpowiedź
C. szkorbut.Poprawna odpowiedź
D. zapalenie wielonerwowe.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić różne choroby niedoborowe, bo wszystkie kojarzą się ogólnie z brakiem witamin lub składników odżywczych. Kurza ślepota nie wynika jednak z niedoboru witaminy C, tylko najczęściej z niedoboru witaminy A, która jest potrzebna do prawidłowego widzenia o zmierzchu i pracy siatkówki. Jeżeli podopieczny skarży się, że gorzej widzi po ciemku, to nie jest typowy obraz szkorbutu, tylko raczej problem okulistyczny lub związany z witaminą A. Anemia także nie jest podstawową chorobą z niedoboru witaminy C. Najczęściej wiąże się z niedoborem żelaza, witaminy B₁₂, kwasu foliowego albo chorobami przewlekłymi. Trzeba jednak dodać mały niuans: witamina C poprawia wchłanianie żelaza niehemowego, więc jej brak może pośrednio pogarszać gospodarkę żelazem, ale sama klasyczna odpowiedź egzaminacyjna to szkorbut. Zapalenie wielonerwowe kojarzy się głównie z niedoborem witamin z grupy B, zwłaszcza tiaminy, czyli witaminy B₁, a nie z kwasem askorbinowym. Typowy błąd myślowy polega na tym, że uczymy się hasła niedobór witamin = choroba i potem mieszamy objawy. W praktyce trzeba łączyć konkretną witaminę z konkretnymi funkcjami organizmu: witamina C to kolagen, naczynia, dziąsła i gojenie ran. Dlatego przy jej braku myślimy przede wszystkim o szkorbucie, krwawieniach, wybroczynach i osłabieniu tkanek.
Pytanie 12
Pacjentce wymieniono worek na mocz. W jaki sposób należy postąpić z workiem zanieczyszczonym moczem?
A. Umieścić w czarnym worku.
B. Włożyć do basenu.
C. Umieścić w czerwonym worku.Twoja odpowiedź
D. Włożyć do kaczki.
Poprawna odpowiedź. Worek na mocz zanieczyszczony moczem traktuje się jako odpad medyczny potencjalnie zakaźny, dlatego powinien trafić do czerwonego worka na odpady medyczne. Chodzi tu nie tylko o sam mocz, ale też o kontakt worka z cewnikiem, drenem, skórą pacjentki i florą bakteryjną środowiska szpitalnego lub opiekuńczego. W praktyce opiekun powinien założyć rękawiczki, nie rozchlapywać zawartości, nie odkładać worka na szafkę czy łóżko, tylko od razu umieścić go w przeznaczonym pojemniku lub czerwonym worku zgodnie z procedurą placówki. Po zakończeniu trzeba zdjąć rękawiczki i wykonać higieniczną dezynfekcję rąk. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się drobne, a realnie chronią pacjentów i personel przed zakażeniami. Czerwony kolor w segregacji odpadów medycznych jest kojarzony z odpadami zakaźnymi, np. materiałami skażonymi wydalinami lub wydzielinami. Dobrym nawykiem jest też sprawdzenie, czy worek nie przecieka i czy pojemnik na odpady nie jest przepełniony, bo wtedy łatwo o zabrudzenie otoczenia.
Pytanie 13
Który z aktów prawnych określa prawa podopiecznych hospicjum stacjonarnego?
A. Kodeks pracy.
B. Karta praw pacjenta.Twoja odpowiedź
C. Ustawa o pomocy społecznej.
D. Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź Karta praw pacjenta jest właściwa, bo prawa osoby przebywającej w hospicjum stacjonarnym rozpatrujemy przede wszystkim jako prawa pacjenta korzystającego ze świadczeń zdrowotnych, a nie tylko jako prawa mieszkańca placówki czy osoby wymagającej pomocy. Hospicjum stacjonarne udziela opieki paliatywnej, więc podopieczny ma prawo m.in. do poszanowania godności i intymności, informacji o stanie zdrowia, wyrażenia zgody na świadczenia, łagodzenia bólu, kontaktu z bliskimi, opieki duszpasterskiej, tajemnicy informacji medycznych oraz dostępu do dokumentacji. W praktyce oznacza to, że opiekun medyczny nie może traktować chorego przedmiotowo, nawet gdy pacjent jest bardzo niesamodzielny albo ma ograniczony kontakt. Moim zdaniem w hospicjum to widać szczególnie mocno: zasłanianie pacjenta podczas toalety, spokojne tłumaczenie czynności, pytanie o zgodę, pilnowanie dyskrecji przy rozmowach z rodziną - to nie są miłe dodatki, tylko standard opieki. Dobra praktyka wymaga też, aby personel znał prawa pacjenta i reagował, gdy są naruszane, na przykład gdy ktoś omawia stan chorego na korytarzu przy obcych osobach.
Pytanie 14
Jakim terminem określa się proces poznawczy, który odpowiada za odbieranie informacji z otoczenia?
A. Koncentracja.Twoja odpowiedź
B. Percepcja.Poprawna odpowiedź
C. Asymilacja.
D. Racjonalizacja.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu kluczowe jest odróżnienie kilku pojęć psychologicznych, które czasem są używane potocznie jakby znaczyły to samo, a jednak w nauce i w praktyce opiekuńczej mają inne znaczenie. Koncentracja oznacza skupienie uwagi na określonym bodźcu, zadaniu albo czynności. Jest bardzo ważna, bo bez niej pacjent może nie wykonać polecenia lub szybko się rozpraszać, ale koncentracja nie jest samym odbieraniem informacji z otoczenia. To raczej mechanizm selekcji: człowiek wybiera, na czym się skupić, na przykład na głosie opiekuna, a nie na hałasie z korytarza. Asymilacja kojarzy się z przyswajaniem nowych treści do już posiadanych schematów poznawczych, czyli z uczeniem się i rozumieniem nowych doświadczeń. To pojęcie jest używane zwłaszcza w psychologii rozwoju i edukacji, ale nie opisuje podstawowego odbioru bodźców zmysłowych. Racjonalizacja to z kolei mechanizm obronny, polegający na logicznym tłumaczeniu sobie własnych zachowań, emocji lub decyzji, często po to, żeby zmniejszyć napięcie psychiczne. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi słowo związane z „myśleniem” i wybiera je bez sprawdzenia, czy chodzi o etap odbioru, przetwarzania czy uzasadniania informacji. Procesem odpowiedzialnym za odbieranie i interpretowanie bodźców jest percepcja. Z mojego doświadczenia, w opiece warto o tym pamiętać, bo zaburzona percepcja może być mylona z uporem, lękiem albo brakiem współpracy pacjenta, a to już prowadzi do gorszej komunikacji i niepotrzebnych konfliktów.
Pytanie 15
Która z podanych dróg przenoszenia zakażeń jest podstawową drogą szerzenia się chorób grzybiczych skóry?
A. Kontakt z zakażoną krwią.
B. Bezpośredni kontakt fizyczny z zakażoną osobą.Twoja odpowiedź
C. Droga fekalno-oralna.
D. Droga kropelkowa.
Poprawna odpowiedź. Podstawową drogą szerzenia się grzybic skóry jest bezpośredni kontakt fizyczny z osobą zakażoną, bo dermatofity i inne grzyby chorobotwórcze bardzo dobrze przenoszą się przez złuszczony naskórek, kontakt skóra do skóry oraz wspólne używanie przedmiotów mających kontakt ze skórą. W praktyce dotyczy to np. dotykania zmian grzybiczych na stopach, dłoniach, pachwinach czy skórze głowy, ale też korzystania z tego samego ręcznika, obuwia, skarpet, grzebienia albo maty łazienkowej. Moim zdaniem to jedno z tych zagadnień, które łatwo zapamiętać, jeśli pomyśli się o grzybicy stóp na basenie albo w domu opieki, gdzie jedna osoba może zarazić drugą przez bliski kontakt i niewłaściwą higienę. Dobre praktyki obejmują dokładne mycie i osuszanie skóry, szczególnie przestrzeni międzypalcowych, używanie własnych przyborów higienicznych, rękawiczek ochronnych przy kontakcie ze zmianami skórnymi oraz dezynfekcję powierzchni i sprzętu. W opiece medycznej ważne jest też szybkie zgłaszanie podejrzanych zmian: zaczerwienienia, świądu, łuszczenia, pęknięć skóry czy okrągłych ognisk zapalnych. Standardowo pamięta się o higienie rąk przed i po kontakcie z pacjentem, stosowaniu środków ochrony indywidualnej i przerwaniu łańcucha zakażenia. To niby proste, ale w codziennej pracy bardzo istotne.
Pytanie 16
Opiekunowi medycznemu zlecono wykonanie zabiegu karmienia przez zgłębnik nieprzytomnego chorego. Jaka jest prawidłowa kolejność czynności podczas tego zabiegu?
A. Umycie rąk, przygotowanie zestawu do karmienia, zapewnienie warunków intymności, założenie rękawiczek, zabezpieczenie chorego ręcznikiem, ułożenie chorego na boku, ocena położenia zgłębnika, podanie posiłku.Poprawna odpowiedź
B. Przygotowanie zestawu do karmienia, umycie rąk, ocena położenia zgłębnika, założenie rękawiczek, zapewnienie warunków intymności, zabezpieczenie chorego ręcznikiem, ułożenie chorego na boku, podanie posiłku.
C. Przygotowanie zestawu do karmienia, umycie rąk, założenie rękawiczek, zapewnienie warunków intymności, zabezpieczenie chorego ręcznikiem, ułożenie chorego na boku, podanie posiłku, ocena położenia zgłębnika.
D. Umycie rąk, zabezpieczenie chorego ręcznikiem, ułożenie go na boku, założenie rękawiczek, przygotowanie zestawu do karmienia, zapewnienie warunków intymności, ocena położenia zgłębnika, podanie posiłku.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W nieprawidłowych wariantach pojawiają się błędy, które mogą wyglądać drobno, ale w zabiegu karmienia przez zgłębnik mają duże znaczenie praktyczne. Samo przygotowanie sprzętu przed higieną rąk jest niewłaściwe, bo zestaw do karmienia powinien być kompletowany już po umyciu lub zdezynfekowaniu rąk. Inaczej zwiększa się ryzyko skażenia elementów mających kontakt ze zgłębnikiem i pokarmem. Częsty błąd myślowy polega na tym, że ktoś traktuje przygotowanie zestawu jako czynność „techniczną”, niezwiązaną z aseptyką, a to przecież też element procedury medyczno-opiekuńczej. Nieprawidłowe jest także ocenianie położenia zgłębnika przed założeniem rękawiczek i przed właściwym przygotowaniem chorego. Kontakt ze zgłębnikiem wymaga ochrony osobistej, a pacjent powinien mieć zapewnioną intymność i bezpieczne ułożenie. Jeszcze poważniejszym błędem jest sprawdzanie położenia zgłębnika dopiero po podaniu posiłku. To odwrócenie logiki całego zabiegu. Najpierw trzeba upewnić się, że zgłębnik znajduje się tam, gdzie powinien, a dopiero potem wolno podawać pokarm. W przeciwnym razie istnieje ryzyko zachłyśnięcia, aspiracyjnego zapalenia płuc, a nawet nagłego pogorszenia stanu chorego. Nie jest też poprawne rozpoczynanie od zabezpieczania pacjenta ręcznikiem i układania go, gdy nie przygotowano jeszcze zestawu oraz nie zapewniono warunków intymności. Taka kolejność wprowadza chaos, wydłuża czas zabiegu i może powodować niepotrzebne manipulowanie przy chorym. Dobra praktyka mówi: najpierw higiena rąk, organizacja stanowiska, poszanowanie godności pacjenta, środki ochrony, przygotowanie chorego, kontrola zgłębnika i dopiero karmienie. To prosta zasada, ale bardzo ważna.
Pytanie 17
Jeśli opiekun nie stosuje się do zaleceń dotyczących czasu wykonania okładu zimnego i przerw między okładami z lodu to takie postępowanie sprzyja
A. miejscowemu odmrożeniu, wychłodzeniu, podrażnieniu skóry.Poprawna odpowiedź
B. maceracji naskórka i stanom zapalnym stawów sąsiadujących z miejscem okładu.
C. martwicy skóry i stanom zapalnym skóry.
D. powstawaniu wybroczyn, krwawień, podrażnień skóry w okolicy okładu.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy zimnych okładach najważniejszy problem wynika z nadmiernego działania niskiej temperatury na skórę i tkanki podskórne. Błędne jest więc skupianie się głównie na maceracji naskórka, stanach zapalnych stawów, martwicy skóry czy wybroczynach jako typowych skutkach nieprzestrzegania czasu i przerw. Maceracja kojarzy się bardziej z długotrwałym zawilgoceniem skóry, na przykład przy mokrych opatrunkach, pieluchomajtkach, nadmiernym poceniu lub braku właściwej pielęgnacji. Sam zimny okład z lodu, wykonany nieprawidłowo, nie prowadzi typowo do zapalenia sąsiednich stawów. To jest raczej pomieszanie pojęć: stan zapalny stawu ma inne przyczyny i nie jest podstawowym powikłaniem zbyt długiego chłodzenia. Martwica skóry może wystąpić w skrajnych sytuacjach ciężkiego uszkodzenia tkanek, ale w pytaniu chodzi o najbardziej typowe i bezpośrednie zagrożenie, czyli odmrożenie miejscowe, wychłodzenie oraz podrażnienie skóry. Podobnie wybroczyny i krwawienia częściej wiążą się z kruchością naczyń, zaburzeniami krzepnięcia, urazem mechanicznym albo leczeniem przeciwzakrzepowym, a nie z prawidłowo rozumianym efektem zimna. Zimno zasadniczo zwęża naczynia, więc nie jest logiczne wskazywanie krwawień jako głównego skutku. Typowy błąd myślowy polega tutaj na tym, że ktoś kojarzy każdy nieprawidłowy zabieg miejscowy z dowolnym uszkodzeniem skóry. W opiece trzeba jednak myśleć mechanizmem działania: niska temperatura plus zbyt długi czas równa się ryzyko uszkodzenia przez zimno.
Pytanie 18
Pacjent przebywający na oddziale kardiologicznym po przebytym zawale serca, dla poprawy kondycji fizycznej powinien mieć zlecone
A. biegi w terenie.
B. rozwiązywanie krzyżówek.
C. ćwiczenia w siłowni.
D. ćwiczenia ogólnoustrojowe.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź ćwiczenia ogólnoustrojowe jest właściwa, bo pacjent po zawale serca wymaga kontrolowanej, stopniowanej aktywizacji ruchowej, a nie wysiłku przypadkowego albo zbyt intensywnego. W rehabilitacji kardiologicznej zaczyna się zwykle od prostych ćwiczeń czynnych kończyn, ćwiczeń oddechowych, krótkich spacerów po sali lub korytarzu, a dopiero później zwiększa się obciążenie. Wszystko powinno być zgodne ze zleceniem lekarza i planem fizjoterapeuty, z obserwacją tętna, ciśnienia tętniczego, duszności, bólu w klatce piersiowej i ogólnej tolerancji wysiłku. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczna zasada: po zawale nie chodzi o to, żeby pacjenta zmęczyć, tylko bezpiecznie przywracać mu sprawność. Ćwiczenia ogólnoustrojowe poprawiają krążenie obwodowe, wentylację płuc, zapobiegają osłabieniu mięśni i powikłaniom unieruchomienia. W dobrej praktyce personel nie zostawia pacjenta samego z aktywnością, tylko instruuje, kontroluje reakcję organizmu i przerywa wysiłek przy niepokojących objawach, np. zawrotach głowy, zimnych potach, kołataniu serca czy bólu zamostkowym.
Pytanie 19
Drżenia mięśniowe, zawroty głowy, niepokój i nadmierna potliwość u chorej na cukrzycę mogą świadczyć
A. o infekcji.
B. o hipoglikemii.Twoja odpowiedź
C. o hiperglikemii.
D. o odwodnieniu.
Poprawna odpowiedź. Takie objawy u osoby chorującej na cukrzycę najbardziej pasują do hipoglikemii, czyli zbyt niskiego stężenia glukozy we krwi, najczęściej < 70 mg/dl. Drżenia mięśniowe, zawroty głowy, niepokój, bladość, kołatanie serca i zimne poty to typowe objawy pobudzenia układu współczulnego, bo organizm próbuje szybko podnieść poziom cukru. W praktyce opiekuńczej to jest sytuacja, której nie wolno bagatelizować. Dobra praktyka mówi: zapewnić chorej bezpieczeństwo, posadzić lub położyć, ocenić przytomność, jeśli jest możliwość wykonać pomiar glikemii glukometrem i natychmiast powiadomić pielęgniarkę albo lekarza zgodnie z procedurą placówki. Jeśli pacjentka jest przytomna i może bezpiecznie połykać, zwykle podaje się szybko wchłanialne węglowodany, np. słodki napój, glukozę w żelu lub kostki cukru, ale zawsze według zaleceń i zakresu kompetencji. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą rzecz: poty + drżenie + nagły niepokój u diabetyka to najpierw myśl o niedocukrzeniu, bo ono może szybko przejść w zaburzenia świadomości, drgawki, a nawet stan zagrożenia życia.
Pytanie 20
Bieliznę pościelową zabrudzoną fekaliami, bezpośrednio po zdjęciu z łóżka, należy umieścić w worku foliowym koloru
A. czarnego.Twoja odpowiedź
B. czerwonego.Poprawna odpowiedź
C. niebieskiego.
D. żółtego.
Niepoprawna odpowiedź. Wybór innego koloru worka wynika najczęściej z pomylenia zasad postępowania z bielizną skażoną z zasadami segregacji zwykłych odpadów albo odpadów medycznych. Bielizna pościelowa zabrudzona fekaliami nie jest zwykłym śmieciem komunalnym, więc nie powinna trafić do worka czarnego. Czarny kolor kojarzy się w wielu placówkach z odpadami bytowymi, a tutaj mamy materiał wielorazowego użytku, który ma zostać bezpiecznie przetransportowany do pralni, a nie wyrzucony razem z odpadami. To ważna różnica, bo złe oznaczenie może narazić personel na kontakt z materiałem zakaźnym. Kolor niebieski bywa łączony z innymi kategoriami bielizny lub transportem rzeczy mniej ryzykownych, ale nie z pościelą zabrudzoną kałem. Takie oznaczenie mogłoby sprawić, że osoba odbierająca worek potraktuje go jak mniej skażony, bez właściwej ostrożności. Z kolei żółty często kojarzy się z odpadami medycznymi zakaźnymi, np. materiałami jednorazowymi skażonymi krwią lub wydzielinami, ale pościel szpitalna to nadal bielizna przeznaczona do prania według procedury, nie typowy odpad do unieszkodliwienia. Typowym błędem jest myślenie: skoro fekalia są zakaźne, to na pewno żółty. W tym pytaniu chodzi jednak o kodowanie brudnej bielizny pościelowej, a standardowo właściwym wyborem jest worek czerwony. Najbezpieczniej zapamiętać zasadę praktyczną: zabrudzona fekaliami pościel od razu do czerwonego worka, bez potrząsania i bez odkładania gdzie popadnie.
Pytanie 21
Jaka jest fizjologiczna przyczyna braku stabilności chodu u osoby w wieku podeszłym?
A. Zwiększenie masy mięśniowej.Twoja odpowiedź
B. Utrata sprężystości tkanki kostnej.
C. Zmniejszenie masy mięśniowej.Poprawna odpowiedź
D. Zwiększenie masy kostnej.
Niepoprawna odpowiedź. Brak stabilności chodu u osoby w wieku podeszłym łatwo pomylić z problemem dotyczącym głównie kości, ale w codziennej opiece najważniejsza jest sprawność układu mięśniowo-nerwowego. Zwiększenie masy mięśniowej nie powoduje typowo chwiejnego chodu, wręcz przeciwnie, odpowiednia siła mięśni kończyn dolnych i tułowia pomaga utrzymać równowagę, wstać z krzesła, zatrzymać się po zachwianiu i bezpiecznie przenieść ciężar ciała z jednej nogi na drugą. U osób starszych zwykle obserwuje się proces odwrotny, czyli sarkopenię, a nie przyrost mięśni. To jest częsty błąd myślowy: ktoś widzi starszą osobę idącą niepewnie i zakłada, że chodzi o sam szkielet, a nie o mięśnie, koordynację i reakcje posturalne. Utrata sprężystości tkanki kostnej może mieć znaczenie dla ryzyka złamań, osteoporozy czy bólu, ale nie jest podstawową fizjologiczną przyczyną niestabilnego chodu. Kość może być bardziej krucha, lecz sama kruchość nie tłumaczy wolniejszego kroku, słabszego odbicia stopy czy problemu z utrzymaniem równowagi przy zmianie kierunku. Zwiększenie masy kostnej także nie pasuje do procesu starzenia, bo u wielu seniorów dochodzi raczej do spadku gęstości mineralnej kości. Poza tym większa masa kostna nie byłaby typową przyczyną chwiejności. W praktyce opiekun powinien myśleć o całości: sile mięśni, równowadze, wzroku, lekach, nawodnieniu, obuwiu i przeszkodach w otoczeniu. Z mojego doświadczenia takie szerokie spojrzenie lepiej chroni przed upadkiem niż skupienie się tylko na kościach.
Pytanie 22
Bieliznę pościelową i osobistą chorego zmienia się w celu
A. zapobiegania otarciu naskórka.
B. zapewnienia mu czystości.Twoja odpowiedź
C. zapewnienia komfortu cieplnego.
D. zapobiegania odparzeniom skóry.
Poprawna odpowiedź. Zmiana bielizny pościelowej i osobistej chorego ma przede wszystkim zapewnić mu czystość, czyli utrzymać higienę skóry i najbliższego otoczenia pacjenta. Bielizna zbiera pot, łój skórny, złuszczony naskórek, resztki wydzielin, czasem mocz, kał albo krew, więc szybko staje się środowiskiem nieprzyjemnym i potencjalnie zanieczyszczonym biologicznie. W praktyce opiekun medyczny powinien dbać, żeby chory leżał w suchej, czystej i dobrze naciągniętej pościeli, a bielizna osobista była zmieniana po zabrudzeniu, przepoceniu oraz zgodnie z planem higieny. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale bardzo dużo mówią o jakości opieki. Przy zmianie trzeba zachować intymność pacjenta, higienę rąk, użyć rękawiczek przy kontakcie z materiałem skażonym, nie strzepywać brudnej pościeli i odkładać ją od razu do właściwego worka. Dodatkowo przy okazji można obejrzeć skórę pacjenta, zwłaszcza okolice narażone na ucisk i wilgoć, ale głównym celem pozostaje czystość chorego.
Pytanie 23
Do wykonania okładu ciepłego (rozgrzewającego) u pacjenta należy użyć wazeliny, wody o temperaturze pokojowej, 70% alkoholu etylowego oraz
A. dwóch gazików, flaneli, opaski elastycznej.
B. dwóch flaneli, gazy, bandaża dzianego.
C. dwóch flaneli, ceratki, opaski elastycznej.Poprawna odpowiedź
D. dwóch gazików, ceratki, bandaża dzianego.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić zwykły materiał opatrunkowy z materiałem potrzebnym do wykonania okładu rozgrzewającego. Gaziki i gaza kojarzą się z zabiegami pielęgnacyjnymi, dezynfekcją albo opatrywaniem skóry, ale nie są najlepszym wyborem do okładu ciepłego. Są cienkie, szybko oddają wilgoć, słabo izolują i zwykle obejmują małą powierzchnię. Przez to efekt rozgrzania tkanek byłby krótki i nierówny, a pacjent mógłby odczuwać raczej chłód po odparowaniu alkoholu niż właściwe, łagodne ciepło. Brak ceratki to poważny błąd, bo właśnie ta nieprzemakalna warstwa zatrzymuje wilgoć i ogranicza parowanie. Bez niej okład nie działa jak okład rozgrzewający, tylko jak mokry kompres, który szybko stygnie. Bandaż dziany może coś przytrzymać, ale nie daje tak stabilnego i kontrolowanego przylegania jak opaska elastyczna; oczywiście ona też musi być założona z wyczuciem, nie na zasadzie mocniej znaczy lepiej. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś skupia się tylko na tym, czym nasączyć okład, a pomija budowę warstw: materiał chłonny, warstwa izolacyjna i mocowanie. Z mojego doświadczenia w nauce tych procedur wynika, że najlepiej zapamiętać to praktycznie: skóra zabezpieczona wazeliną, flanela jako warstwa pracująca, ceratka jako izolacja, a opaska elastyczna jako bezpieczne unieruchomienie całości.
Pytanie 24
Do wykonania czepca przeciwwszawiczego u przytomnego pacjenta niezbędne jest
A. zlecenie pisemne pielęgniarki.
B. zlecenie pisemne lekarza.Twoja odpowiedź
C. uzyskanie zgody pacjenta.Poprawna odpowiedź
D. uzyskanie zgody rodziny pacjenta.
Niepoprawna odpowiedź. Mylenie zgody pacjenta ze zleceniem personelu to dość częsty błąd, szczególnie przy czynnościach higienicznych wykonywanych w placówce medycznej. Sam fakt, że pielęgniarka organizuje opiekę albo nadzoruje wykonanie zabiegu, nie oznacza jeszcze, że jej pisemne zlecenie zastępuje decyzję przytomnego pacjenta. Czepiec przeciwwszawiczy jest czynnością dotyczącą ciała pacjenta, jego włosów, skóry głowy i poczucia prywatności. Dlatego najpierw trzeba osobie chorej wyjaśnić cel postępowania i uzyskać zgodę, a nie traktować zabieg jak czynność czysto techniczną do odhaczenia w grafiku. Podobnie zlecenie lekarza nie jest podstawowym warunkiem w tym pytaniu. Oczywiście w praktyce mogą istnieć procedury oddziałowe, zalecenia sanitarne albo decyzja lekarza dotycząca leczenia wszawicy, zwłaszcza gdy używa się konkretnego preparatu leczniczego. To jednak nie znosi prawa pacjenta do informacji i do wyrażenia zgody, jeśli pacjent jest przytomny i ma zachowaną świadomość. Błędne jest też automatyczne pytanie rodziny o zgodę, gdy pacjent sam może ją wyrazić. Rodzina może pomóc, uspokoić, przekazać informacje o alergiach czy wcześniejszych reakcjach skórnych, ale nie podejmuje decyzji za osobę kompetentną. Zgoda rodziny staje się istotna dopiero przy pacjencie niezdolnym do świadomego decydowania, a i wtedy zwykle chodzi o przedstawiciela ustawowego lub odpowiednie procedury prawne, nie po prostu dowolnego krewnego. Dobra praktyka w opiece polega więc na połączeniu higieny, zasad przeciwepidemicznych i poszanowania autonomii pacjenta. Bez tego łatwo wejść w rutynę, a rutyna przy pacjencie bywa niestety kiepskim doradcą.
Pytanie 25
Jak powinien postąpić opiekun, aby podtrzymać aktywność ruchową 63-letniej podopiecznej, która ma trudności z samodzielnym chodzeniem z powodu zmian zwyrodnieniowych stawów biodrowych?
A. Zaproponować podopiecznej używanie balkonika do chodzenia.Twoja odpowiedź
B. Namówić podopieczną do ćwiczenia kończyn górnych w pozycji siedzącej.
C. Zasugerować podopiecznej wykonywanie ćwiczeń wzmacniających stawy skokowe.
D. Przekonać podopieczną do częstego wychodzenia na wspólne spacery.
Poprawna odpowiedź. Najlepszym działaniem jest zaproponowanie podopiecznej używania balkonika do chodzenia, ponieważ ten sprzęt bezpośrednio wspiera lokomocję i pomaga utrzymać aktywność ruchową mimo zmian zwyrodnieniowych stawów biodrowych. Przy koksartrozie często pojawia się ból, ograniczenie zakresu ruchu, osłabienie mięśni obręczy biodrowej i lęk przed upadkiem. Balkonik zwiększa płaszczyznę podparcia, poprawia stabilność postawy i pozwala odciążyć bolesne stawy w czasie chodu. Moim zdaniem to bardzo praktyczne rozwiązanie, bo nie wyręcza całkowicie podopiecznej, tylko daje jej bezpieczne warunki do samodzielniejszego poruszania się. W dobrej praktyce opiekun powinien sprawdzić, czy balkonik jest dobrany do wzrostu, czy końcówki antypoślizgowe są całe, a droga przejścia jest wolna od dywaników, progów i kabli. Warto też przypominać o stabilnym obuwiu, spokojnym tempie, patrzeniu przed siebie i robieniu przerw. Jeśli pacjentka ma silny ból albo nagle gorzej chodzi, opiekun nie powinien sam zmieniać planu usprawniania, tylko zgłosić to pielęgniarce, fizjoterapeucie albo lekarzowi. Standardem jest podtrzymywanie możliwie największej samodzielności, ale bez narażania osoby na upadek.
Pytanie 26
Które ze zmian w układzie oddechowym towarzyszą procesowi starzenia się człowieka?
A. Zwiększenie sprężystości tkanki płucnej.
B. Zmniejszenie siły mięśni oddechowych.Poprawna odpowiedź
C. Zmniejszenie sztywności klatki piersiowej.Twoja odpowiedź
D. Zwiększenie przestrzeni międzyżebrowych.
Niepoprawna odpowiedź. W układzie oddechowym osoby starszej nie dochodzi do zwiększenia sprężystości tkanki płucnej w takim sensie, że płuca pracują lepiej i sprawniej się kurczą. Jest raczej odwrotnie: z wiekiem tkanka płucna traci część swojej elastyczności, a pęcherzyki płucne i drobne drogi oddechowe gorzej utrzymują prawidłowe napięcie. Skutkiem może być większa objętość zalegająca, słabsza wymiana gazowa i większa podatność na duszność przy infekcji albo wysiłku. Częsty błąd polega na myleniu pojęcia sprężystości z podatnością płuc, a to nie zawsze znaczy to samo w praktyce klinicznej.
Nieprawidłowe jest też założenie, że klatka piersiowa staje się mniej sztywna. U osób starszych zwykle obserwuje się zwiększenie sztywności ściany klatki piersiowej, m.in. przez zmiany zwyrodnieniowe stawów żebrowo-kręgowych, zwapnienia chrząstek żebrowych i częstszą kifozę piersiową. Klatka piersiowa gorzej się rozszerza, więc mięśnie oddechowe muszą wykonać większą pracę, a one same są już słabsze. Z mojego doświadczenia uczniowie często wybierają odwrotnie, bo kojarzą starzenie z ogólnym rozluźnieniem tkanek, ale w narządzie ruchu i klatce piersiowej bywa właśnie więcej sztywności.
Zwiększenie przestrzeni międzyżebrowych nie jest typową, fizjologiczną zmianą starzenia. Może kojarzyć się z rozedmą i klatką piersiową beczkowatą, ale to już obraz chorobowy, najczęściej związany z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, a nie normalny element starzenia. W opiece lepiej więc skupiać się na realnych konsekwencjach: słabszym kaszlu, mniejszej rezerwie oddechowej, większym ryzyku zalegania wydzieliny i konieczności dokładnej obserwacji oddechu.
Pytanie 27
Opiekując się w domu podopiecznym, który do przemieszczania się używa wózka inwalidzkiego, opiekun powinien w pierwszej kolejności
A. usunąć wszelkie dywaniki z podłogi.Twoja odpowiedź
B. ułatwić podopiecznemu wchodzenie do wanny.
C. zastosować podnośnik do przenoszenia podopiecznego.
D. zabezpieczyć ściany przed uszkodzeniem przez wózek.
Poprawna odpowiedź. Usunięcie dywaników z podłogi jest działaniem pierwszego wyboru, bo bezpośrednio zmniejsza ryzyko wypadku podczas poruszania się wózkiem inwalidzkim. Luźne dywaniki, chodniki i maty mogą się zwijać, przesuwać albo klinować pod przednimi kółkami wózka. W praktyce kończy się to czasem nagłym zatrzymaniem wózka, utratą równowagi przy przesiadaniu albo nawet upadkiem podopiecznego. Moim zdaniem to jedna z tych prostych rzeczy, które wyglądają mało efektownie, a realnie robią największą różnicę w bezpieczeństwie domowym. Dobra praktyka w opiece środowiskowej mówi, że najpierw usuwa się bariery i zagrożenia z otoczenia: śliskie powierzchnie, progi, kable, wąskie przejścia, niestabilne meble. Dopiero potem myśli się o droższym sprzęcie czy większych przeróbkach. Opiekun powinien zapewnić szerokie ciągi komunikacyjne, stabilne podłoże, dostęp do łóżka, toalety i stołu oraz możliwość bezpiecznego manewrowania wózkiem. Taka profilaktyka zapobiega urazom, przeciążeniu opiekuna i daje podopiecznemu więcej samodzielności, a o to przecież chodzi w dobrej opiece.
Pytanie 28
Które ze zdań wskazuje na brak zaspokojenia potrzeby autonomii?
A. Bardzo mi brak mojej zmarłej żony.
B. Denerwuję się, że nie mogę sam wyjść do znajomych.Twoja odpowiedź
C. Żałuję, że nie chciałem wziąć udziału w tej wycieczce.
D. Nie mogę spać z powodu skomplikowanej sytuacji w rodzinie.
Poprawna odpowiedź. To zdanie najlepiej pokazuje brak zaspokojenia potrzeby autonomii, bo osoba mówi wprost, że nie może samodzielnie zdecydować o wyjściu i zrealizować własnego planu. Autonomia to nie tylko robienie wszystkiego bez pomocy, ale możliwość wyboru, wpływu na swoje życie, poczucia sprawczości i decydowania o sprawach osobistych. W opiece nad osobą starszą, chorą albo niesamodzielną jest to bardzo ważne, bo nadmierne wyręczanie lub ograniczanie może prowadzić do frustracji, buntu, obniżenia nastroju, a nawet wycofania społecznego. Moim zdaniem to jedna z tych potrzeb, o których łatwo zapomnieć, bo opiekun chce dobrze i dba o bezpieczeństwo, ale czasem niechcący zabiera podopiecznemu wpływ na codzienne życie. Dobra praktyka to zapytać: z kim chce się Pan spotkać, kiedy, jak możemy to bezpiecznie zorganizować, czy potrzebuje Pan asekuracji, transportu albo telefonu przy sobie. Standard opieki zakłada poszanowanie godności, samostanowienia i praw pacjenta, oczywiście z oceną ryzyka. Czyli nie chodzi o pozwalanie na wszystko bez refleksji, tylko o wspólne szukanie bezpiecznego rozwiązania.
Pytanie 29
Celem zabiegu oklepywania klatki piersiowej u pacjenta jest
A. ułatwienie odkrztuszania zalegającej wydzieliny z oskrzeli.Twoja odpowiedź
B. upłynnienie wydzieliny w obrębie górnych dróg oddechowych.
C. poprawa drożności górnych dróg oddechowych.
D. rozpoczęcie wymiany gazowej w pęcherzykach płucnych.
Poprawna odpowiedź. Celem oklepywania klatki piersiowej jest ułatwienie odkrztuszania zalegającej wydzieliny z oskrzeli. Ten zabieg działa mechanicznie: delikatne, rytmiczne uderzenia dłonią ułożoną w łódkę powodują drgania ściany klatki piersiowej, a te pomagają odrywać gęstą wydzielinę od ścian oskrzeli. Potem pacjentowi łatwiej ją przesunąć w kierunku większych dróg oddechowych i wykrztusić. W praktyce stosuje się to np. u osób leżących, osłabionych, po infekcjach dróg oddechowych, przy przewlekłym zapaleniu oskrzeli czy wtedy, gdy pacjent ma mokry kaszel, ale słabo odkrztusza. Moim zdaniem ważne jest zapamiętać, że oklepywanie nie jest przypadkowym klepaniem po plecach. Powinno być wykonane zgodnie z dobrą praktyką: po ocenie stanu pacjenta, najlepiej po nawodnieniu lub inhalacji, w odpowiedniej pozycji drenażowej, z omijaniem kręgosłupa, mostka, nerek, łopatek i u kobiet okolicy piersi. Trzeba obserwować oddech, kolor skóry, duszność, ból, saturację SpO₂ jeśli jest mierzona, oraz reakcję chorego. Nie wykonuje się tego zabiegu przy świeżych urazach klatki piersiowej, krwiopluciu, silnej duszności, złamaniach żeber, zaostrzeniu bólu czy bez zgody albo zlecenia, jeśli takie jest wymagane w danej placówce. Dobrze wykonane oklepywanie wspiera toaletę drzewa oskrzelowego i zmniejsza ryzyko zalegania wydzieliny, a przez to także powikłań, np. zapalenia płuc u pacjentów unieruchomionych.
Pytanie 30
Które z wymienionych sprzętów należy zastosować w celu zabezpieczenia chorego przed wypadnięciem z łóżka?
A. Barierki.Twoja odpowiedź
B. Lejce.
C. Parawany.
D. Drabinki.
Poprawna odpowiedź. Barierki są właściwym sprzętem do zabezpieczenia chorego przed wypadnięciem z łóżka, bo tworzą boczną ochronę przy materacu i zmniejszają ryzyko zsunięcia się lub przetoczenia poza łóżko. Stosuje się je szczególnie u pacjentów osłabionych, po zabiegach, z niedowładem, zaburzeniami równowagi, splątaniem albo u osób starszych, które w nocy mogą próbować wstać bez pomocy. Moim zdaniem to jedna z tych prostych rzeczy, które naprawdę robią dużą różnicę w bezpieczeństwie, ale tylko wtedy, gdy są używane rozsądnie. Barierki trzeba prawidłowo zablokować, sprawdzić czy nie ma dużych szczelin między materacem a ramą łóżka, ustawić łóżko nisko, zaciągnąć hamulce i zostawić dzwonek lub przycisk przywoławczy w zasięgu ręki chorego. Dobra praktyka mówi też, żeby wyjaśnić pacjentowi, po co barierki są podniesione, bo inaczej może się przestraszyć albo próbować przez nie przechodzić, co bywa jeszcze groźniejsze. Barierki nie zastępują obserwacji pacjenta i oceny ryzyka upadku, ale są podstawowym udogodnieniem ochronnym przy łóżku.
Pytanie 31
Celem toalety całego ciała pacjenta leżącego w łóżku nie jest
A. wyrabianie nawyków higienicznych.
B. zapewnienie czystości bielizny osobistej.Twoja odpowiedź
C. poprawienie samopoczucia.
D. poprawienie funkcji skóry.
Poprawna odpowiedź. W tym pytaniu kluczowe jest słowo nie jest. Toaleta całego ciała pacjenta leżącego w łóżku ma na celu przede wszystkim utrzymanie czystości skóry, poprawę komfortu, pobudzenie krążenia obwodowego, wspieranie funkcji ochronnej skóry oraz obserwację jej stanu. Podczas mycia można zauważyć zaczerwienienia, otarcia, macerację naskórka, odparzenia czy pierwsze objawy odleżyn, więc jest to też ważny element profilaktyki. Moim zdaniem w praktyce opiekuna to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale wymagają dużo uważności i taktu. Zapewnienie czystości bielizny osobistej nie jest bezpośrednim celem toalety całego ciała, tylko celem zmiany bielizny osobistej. Oczywiście po umyciu pacjenta zwykle zakłada się czystą koszulę, piżamę czy bieliznę, ale to jest osobna czynność higieniczna, wykonywana przy okazji. Dobra praktyka mówi, żeby podczas toalety dbać o intymność pacjenta, osłaniać nieumywane części ciała, używać rękawiczek, zmieniać wodę w razie potrzeby i myć ciało od miejsc czystszych do bardziej zabrudzonych. Dzięki temu pacjent czuje się bezpieczniej, a skóra lepiej spełnia swoją funkcję ochronną.
Pytanie 32
Pacjentka będzie miała nazajutrz wykonaną planową operację usunięcia pęcherzyka żółciowego. Opiekun medyczny w trakcie rozmowy z pacjentką powinien
A. zadbać o bezpieczeństwo psychiczne pacjentki.Twoja odpowiedź
B. dowiedzieć się czy nie jest uczulona na leki.
C. ustalić sposoby i zakres wykonywania czynności higienicznych po zabiegu.
D. omówić zagrożenia związane z wykonywanym zabiegiem.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze w rozmowie opiekuna medycznego z pacjentką jest zadbanie o jej bezpieczeństwo psychiczne, czyli zmniejszenie lęku, napięcia i poczucia zagubienia przed planowanym zabiegiem. Operacja usunięcia pęcherzyka żółciowego, nawet jeśli jest planowa i często wykonywana, dla pacjentki może być dużym stresem. Opiekun medyczny powinien spokojnie wysłuchać obaw, okazać empatię, mówić prostym językiem, zapewnić warunki intymności rozmowy i w razie potrzeby poinformować pielęgniarkę lub lekarza o nasilonym lęku pacjentki. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczna rzecz, bo pacjent spokojniejszy zwykle lepiej współpracuje przy przygotowaniu do zabiegu, np. przy toalecie, zmianie bielizny, pozostaniu na czczo czy wykonaniu poleceń personelu. Dobra praktyka polega na tym, żeby nie straszyć, nie oceniać, nie obiecywać rzeczy, które nie zależą od opiekuna, ale być obecnym i wspierającym. To mieści się w zakresie kompetencji opiekuna medycznego: komunikacja, wsparcie emocjonalne, obserwacja reakcji pacjenta i przekazywanie istotnych informacji zespołowi terapeutycznemu.
Pytanie 33
Pacjent z chorobą Parkinsona chodzi szurając nogami, sylwetka ciała jest pochylona do przodu. Dla podopiecznego podczas chodu wskazane jest założenie
A. klapek i splecenie rąk na plecach.
B. butów sięgających za kostkę i opuszczenie rąk wzdłuż tułowia.
C. klapek i opuszczenie rąk wzdłuż tułowia.
D. butów sięgających za kostkę i splecenie rąk na plecach.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź z butami sięgającymi za kostkę i spleceniem rąk na plecach jest właściwa, bo odnosi się do dwóch ważnych problemów w chorobie Parkinsona: zaburzeń chodu oraz pochylonej sylwetki. U pacjenta parkinsonowskiego często występuje chód drobnymi krokami, szuranie stopami, trudność w rozpoczęciu ruchu, a czasem tzw. zamrożenie chodu. Buty sięgające za kostkę stabilizują staw skokowy, lepiej trzymają stopę i zmniejszają ryzyko potknięcia się o własne obuwie. Powinny mieć też antypoślizgową podeszwę i dobrze dopasowany zapiętek. Splecenie rąk na plecach pomaga wyprostować tułów i przeciwdziała typowej postawie zgięciowej, czyli pochyleniu do przodu. Moim zdaniem to drobny szczegół, ale w praktyce potrafi naprawdę poprawić bezpieczeństwo chodu. Oczywiście opiekun powinien asekurować pacjenta, dobrać tempo marszu, usuwać przeszkody z podłogi i obserwować, czy nie pojawia się zawroty głowy albo nagłe przyspieszanie kroków.
Pytanie 34
Jaki nastrój występuje u 60-letniego pacjenta, przebywającego na oddziale ortopedycznym po zabiegu amputacji kończyny dolnej, który w zaistniałej sytuacji obawia się utraty samodzielności, jest drażliwy, przygnębiony i odmawia współpracy w rehabilitacji?
A. Wyrównany.
B. Labilny.
C. Obniżony.Twoja odpowiedź
D. Podwyższony.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź „obniżony” jest właściwa, bo opis pacjenta wskazuje na typowe cechy nastroju obniżonego: przygnębienie, lęk o przyszłość, drażliwość, wycofanie oraz odmowę współpracy w rehabilitacji. Po amputacji kończyny dolnej pacjent może przeżywać silny kryzys psychiczny, związany z utratą sprawności, zmianą obrazu własnego ciała i obawą przed zależnością od innych. To nie jest zwykłe „gorsze samopoczucie”, tylko stan, który realnie wpływa na leczenie, motywację i bezpieczeństwo chorego. W praktyce opiekun medyczny powinien obserwować zachowanie pacjenta, zgłaszać zespołowi terapeutycznemu pogorszenie nastroju, nie oceniać chorego jako „leniwego” oraz wspierać go prostą, spokojną komunikacją. Dobrą praktyką jest zachęcanie małymi krokami, np. do krótkiego udziału w ćwiczeniach, pochwalenie nawet drobnego postępu i umożliwienie pacjentowi mówienia o lęku. Moim zdaniem w takich sytuacjach najważniejsze jest nie pchać pacjenta na siłę, tylko dać mu poczucie wpływu: zapytać, co dziś jest dla niego najtrudniejsze, co może zrobić samodzielnie, a przy czym potrzebuje pomocy. Standard opieki zakłada podejście holistyczne, czyli ocenę nie tylko rany pooperacyjnej czy mobilności, ale też emocji, adaptacji do niepełnosprawności i ryzyka depresji.
Pytanie 35
Pacjentka ma założony wyciąg bezpośredni na kończynie dolnej. W celu umożliwienia jej wypróżnienia należy
A. podać jej basen do łóżka.Twoja odpowiedź
B. zawieźć ją do łazienki na wózku leżącym.
C. zawieźć ją do łazienki na wózku inwalidzkim.
D. posadzić ją na krześle sanitarnym przy łóżku.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym i bezpiecznym postępowaniem jest podanie pacjentce basenu do łóżka. Wyciąg bezpośredni na kończynie dolnej, czyli taki wprowadzony przez element kostny, wymaga stałego utrzymania osi kończyny, odpowiedniego napięcia linek i obciążenia oraz unikania niepotrzebnego przemieszczania chorej. Każde sadzanie, przenoszenie na wózek albo obracanie bez kontroli może zaburzyć działanie wyciągu, nasilić ból, spowodować przemieszczenie odłamów kostnych albo uszkodzenie tkanek w miejscu założenia drutu czy śruby. Dlatego przy potrzebie wypróżnienia pacjentka powinna pozostać w łóżku, a opiekun podaje basen w sposób delikatny, z zachowaniem intymności i aseptyki. W praktyce warto wcześniej zabezpieczyć pościel podkładem, założyć rękawiczki, poinformować pacjentkę co będzie robione i pomóc jej unieść miednicę tylko w takim zakresie, na jaki pozwala stan kończyny. Moim zdaniem tu bardzo ważny jest spokój i dokładność, bo pacjent w wyciągu często boi się ruchu. Po wypróżnieniu należy wykonać toaletę krocza, ocenić skórę narażoną na ucisk oraz zgłosić personelowi medycznemu ewentualny ból, trudności z oddaniem stolca czy zabrudzenie opatrunku.
Pytanie 36
Oklepywanie pleców pacjentowi unieruchomionemu w łóżku z powodu infekcji układu oddechowego, opiekun medyczny powinien przeprowadzić dłonią złożoną w łódkę, w kierunku
A. od kręgosłupa w stronę pach.
B. od szczytu płuc do ich podstawy.
C. od podstawy płuc do ich szczytu.Twoja odpowiedź
D. od pach w stronę kręgosłupa.
Poprawna odpowiedź. Oklepywanie pleców przy infekcji dróg oddechowych wykonuje się dłonią ułożoną w łódkę, czyli tak, aby między dłonią a skórą powstawała mała poduszka powietrzna. Kierunek od podstawy płuc do ich szczytu jest właściwy, bo pomaga przesuwać zalegającą wydzielinę z niższych, bardziej obwodowych części drzewa oskrzelowego ku większym oskrzelom, skąd pacjent może ją łatwiej odkrztusić. W praktyce zaczyna się zwykle od dolnych partii pleców, omijając kręgosłup, łopatki, nerki i wystające kości, a ruch prowadzi się ku górze. Moim zdaniem to jeden z tych zabiegów, gdzie technika ma naprawdę duże znaczenie, bo samo klepanie bez kierunku niewiele daje. Dobrą praktyką jest połączenie oklepywania z ułożeniem drenażowym, spokojnym oddychaniem, zachętą do kaszlu i obserwacją tolerancji pacjenta. Opiekun powinien też zwrócić uwagę na przeciwwskazania, np. świeże urazy żeber, krwioplucie, silną duszność, znaczne osłabienie, osteoporozę czy stan bezpośrednio po posiłku. Zabieg ma wspierać oczyszczanie oskrzeli, a nie męczyć chorego na siłę.
Pytanie 37
80-letniemu podopiecznemu z zaburzeniami równowagi, do przemieszczania się po mieszkaniu, opiekun powinien zaproponować
A. kule łokciowe.
B. laskę.
C. balkonik.Twoja odpowiedź
D. kule pachowe.
Poprawna odpowiedź. Balkonik jest najlepszym wyborem u 80-letniego podopiecznego z zaburzeniami równowagi, bo daje największą stabilizację spośród podanych pomocy do chodzenia. Ma szeroką podstawę podparcia, pozwala oprzeć się obiema rękami i zmniejsza ryzyko upadku podczas przemieszczania się po mieszkaniu. W praktyce jest to szczególnie ważne u osoby starszej, u której mogą występować wolniejsze reakcje obronne, osłabienie mięśni kończyn dolnych, zawroty głowy albo lęk przed upadkiem. Moim zdaniem w opiece domowej balkonik często jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem, o ile jest dobrze dobrany i pacjent został nauczony jego używania. Dobra praktyka to ustawienie wysokości uchwytów mniej więcej na poziomie nadgarstków przy swobodnie opuszczonych rękach, sprawdzenie stabilności sprzętu oraz usunięcie dywaników, progów i luźnych kabli z trasy chodzenia. Opiekun powinien także zwrócić uwagę na pełne obuwie antypoślizgowe, dobre oświetlenie i asekurację przy pierwszych próbach. Balkonik nie jest tylko sprzętem, ale elementem profilaktyki upadków, pionizacji i bezpiecznego przemieszczania pacjenta.
Pytanie 38
Opiekun medyczny edukując pacjenta w zakresie samodzielnej wymiany worka stomijnego jednoczęściowego powinien poinformować go, że po odklejeniu worka i usunięciu resztek kału, skórę wokół przetoki jelitowej powinien umyć
A. ciepłą wodą z mydłem o pH 5,5.Twoja odpowiedź
B. ciepłą wodą z mydłem o pH 4,5.
C. roztworem nadmanganianu potasu.
D. naparem z rumianku.
Poprawna odpowiedź. Skórę wokół przetoki jelitowej po odklejeniu worka stomijnego należy umyć ciepłą wodą z delikatnym mydłem o pH 5,5, bo jest to wartość zbliżona do naturalnego, lekko kwaśnego odczynu skóry. Taki płaszcz hydrolipidowy chroni skórę przed podrażnieniem, nadmiernym wysuszeniem i namnażaniem drobnoustrojów. W praktyce chodzi o prostą, ale bardzo ważną czynność: po usunięciu resztek kału skórę myje się łagodnie, bez szorowania, następnie dokładnie spłukuje i osusza przez delikatne przykładanie gazika lub ręcznika. Dopiero na suchą, czystą i nieuszkodzoną skórę przykleja się nowy worek jednoczęściowy. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie drobiazg robi dużą różnicę, bo źle przygotowana skóra szybko zaczyna piec, robi się zaczerwieniona, a płytka worka gorzej się trzyma. Dobra praktyka stomijna zakłada też obserwację skóry wokół stomii: czy nie ma maceracji, nadżerek, wysypki, krwawienia albo wycieku treści jelitowej pod przylepcem. Nie powinno się rutynowo używać środków drażniących, tłustych maści ani domowych naparów, bo mogą pogarszać przyczepność sprzętu stomijnego i zwiększać ryzyko powikłań skórnych.
Pytanie 39
Nowoprzyjęta pacjentka po nocy spędzonej w szpitalu skarży się na to, że nie może spać z powodu chrapania osoby leżącej na łóżku obok. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien
A. zasugerować pacjentce wykonanie letniej kąpieli przed snem.
B. przekonać pacjentkę, żeby nie roztrząsała problemu.
C. umożliwić pacjentce przeniesienie do innej sali.Twoja odpowiedź
D. podać pacjentce doustne leki nasenne.
Poprawna odpowiedź. Najlepszym działaniem jest umożliwienie pacjentce przeniesienia do innej sali, oczywiście po uzgodnieniu tego z pielęgniarką lub osobą odpowiedzialną za organizację oddziału. Problem pacjentki nie wynika z braku higieny snu czy z choroby wymagającej natychmiast leków, tylko z realnej przeszkody środowiskowej: hałasu w sali chorych. Sen jest podstawową potrzebą biologiczną, a w szpitalu ma duże znaczenie dla regeneracji, odporności, gojenia ran, nastroju i adaptacji do pobytu. Opiekun medyczny powinien reagować na takie zgłoszenie spokojnie, z empatią i praktycznie. Moim zdaniem to jest właśnie dobra opieka: nie bagatelizować, tylko poszukać rozwiązania w granicach kompetencji. W praktyce opiekun może wysłuchać pacjentki, ocenić sytuację, poinformować pielęgniarkę dyżurną i pomóc w bezpiecznym przeniesieniu rzeczy oraz pacjentki, jeśli zapadnie taka decyzja. Takie postępowanie jest zgodne z prawem pacjenta do poszanowania godności, komfortu i odpoczynku oraz z zasadami organizacji opieki w zespole terapeutycznym. Ważne też, że opiekun nie rozwiązuje sprawy lekami na własną rękę, bo to nie należy do jego kompetencji.
Pytanie 40
Którą czynność powinien wykonać opiekun bezpośrednio po umyciu ciała podopiecznej, aby zapobiec wystąpieniu u niej odparzeń?
A. Wykonać masaż stykających się powierzchni i fałdów skóry.
B. Dokładnie osuszyć stykające się powierzchnie i fałdy skóry.Twoja odpowiedź
C. Przetrzeć środkiem dezynfekcyjnym miejsca narażone na odparzenia.
D. Posmarować oliwką miejsca narażone na odparzenia.
Poprawna odpowiedź. Bezpośrednio po umyciu ciała najważniejsze jest bardzo dokładne osuszenie skóry, szczególnie w miejscach, gdzie powierzchnie skóry się stykają: pod piersiami, w pachwinach, pod fałdami brzucha, między pośladkami, w okolicy pach oraz między palcami. To właśnie wilgoć, ciepło i tarcie tworzą idealne warunki do powstawania odparzeń, czyli uszkodzeń naskórka z zaczerwienieniem, pieczeniem, bólem, a czasem też nadkażeniem bakteryjnym lub grzybiczym. W dobrej praktyce opiekuńczej nie trze się skóry mocno ręcznikiem, tylko delikatnie ją przykłada i osusza ruchem dotykowym. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które robią ogromną różnicę w codziennej pielęgnacji. Po osuszeniu można dopiero ocenić stan skóry i ewentualnie zastosować odpowiedni preparat ochronny, np. krem barierowy, jeśli jest zalecony lub stosowany w danej placówce. Samo mycie bez dokładnego osuszenia może wręcz zwiększyć ryzyko maceracji naskórka. Standard pielęgnacji mówi jasno: czysta, sucha i obserwowana skóra to podstawa profilaktyki odparzeń i innych zmian skórnych u osoby niesamodzielnej.