Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Technik elektroniki i informatyki medycznej
  • Kwalifikacja: MED.07 - Montaż i eksploatacja urządzeń elektronicznych i systemów informatyki medycznej
  • Data rozpoczęcia: 10 lutego 2026 15:38
  • Data zakończenia: 10 lutego 2026 15:40

Egzamin niezdany

Wynik: 1/40 punktów (2,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Udostępnij swój wynik
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Aby zapobiec utracie danych w programie obsługi przychodni, należy codziennie wykonywać

A. kopię zapasową danych.
B. punkt przywracania systemu operacyjnego.
C. aktualizację programu.
D. aktualizację systemu operacyjnego.
Wiele osób uważa, że ochrona danych w programie medycznym to przede wszystkim sprawa aktualizacji albo przywracania systemu, ale to jednak trochę błędne myślenie. Aktualizacja programu obsługi przychodni oczywiście jest ważna – pozwala korzystać z nowych funkcji, poprawia błędy i łata luki, ale absolutnie nie gwarantuje zachowania danych w przypadku awarii, np. fizycznego uszkodzenia dysku czy ataku ransomware. To raczej środek prewencyjny na zupełnie innym poziomie. Tak samo aktualizacja systemu operacyjnego – ona zabezpiecza przed niektórymi zagrożeniami, ale nie sprawi, że dane magicznie przetrwają utratę sprzętu czy przypadkowe skasowanie pliku. To trochę jakby myśleć, że po wymalowaniu mieszkania nie grozi Ci zalanie – pewne rzeczy po prostu wymagają innego podejścia. Punkt przywracania systemu operacyjnego jest często przeceniany – przywraca ustawienia systemu, sterowniki, rejestr, ale najczęściej nie obejmuje rzeczywistych plików z bazą danych programu medycznego. Znam przypadki, gdzie ludzie byli święcie przekonani, że punkt przywracania ich ratuje, a potem okazywało się, że utracili miesiące pracy. To typowy błąd myślowy – mylenie przywracania systemu z backupem danych. Słowem, tylko regularna kopia zapasowa danych daje realne zabezpieczenie na wypadek awarii czy cyberataku. Takie są współczesne standardy bezpieczeństwa, zarówno jeśli chodzi o prawo, jak i praktykę zawodową – bez backupu ryzykujemy dużo więcej, niż nam się wydaje.

Pytanie 2

Pierwszym krokiem podczas prac serwisowych wymagających modyfikowania rejestru w systemie Windows jest wykonanie

A. oczyszczania rejestru.
B. podłączenia rejestru sieciowego.
C. importu rejestru.
D. kopii rejestru.
Modyfikowanie rejestru w systemie Windows to jeden z tych tematów, które przez wielu są pomijane, a to błąd, bo potrafi narobić sporo zamieszania. Zawsze, zanim zaczniesz jakiekolwiek zmiany w rejestrze – nawet te wydające się banalne – najpierw wykonaj kopię rejestru. To praktyka, której trzymają się doświadczeni administratorzy oraz serwisanci sprzętu komputerowego. Chodzi o to, że rejestr przechowuje fundamentalne ustawienia systemu i aplikacji, i każda nieprawidłowa edycja może po prostu unieruchomić system albo wygenerować trudne do rozwiązania błędy. Moim zdaniem lepiej poświęcić te dwie minuty więcej na backup, niż później spędzić godziny na przywracaniu systemu. Kopię rejestru możesz zrobić przez eksport wybranego klucza lub całości z poziomu edytora regedit – jest to bardzo przydatne, bo w razie problemów możesz wrócić do poprzedniego stanu. Microsoft także w swoich oficjalnych dokumentacjach podkreśla ten krok jako obowiązkowy przed jakimikolwiek pracami serwisowymi. Warto pamiętać, że kopiowanie rejestru chroni nie tylko przed własnymi błędami, ale też przed skutkami nieprzewidzianych awarii, np. wyłączenia zasilania podczas edycji. Z mojego doświadczenia, każda poważniejsza awaria po zmianach w rejestrze u osób pomijających backup kończyła się reinstalacją systemu, a tego raczej nikt nie lubi. Podsumowując, kopiowanie rejestru to po prostu zdrowy rozsądek i minimum profesjonalizmu w informatyce.

Pytanie 3

Które polecenie SQL pozwoli na utworzenie tabeli pacjentów w bazie przychodnia?

A. CREATE DATABASE przychodnia TAB pacjenci.
B. CREATE TABLE pacjenci.
C. CREATE przychodnia, pacjenci.
D. CREATE DB przychodnia TABLE pacjenci.
Wiele osób, zaczynając pracę z SQL, myli konstrukcje poleceń do tworzenia baz, tabel i czasem próbuje je łączyć w jeden krok – to dość powszechna pułapka. Przyglądając się tym odpowiedziom, łatwo zauważyć brak zrozumienia, jak SQL rozdziela operacje administracyjne od operacji na strukturach danych. Na przykład zapis CREATE DB przychodnia TABLE pacjenci sugeruje, że można jednocześnie tworzyć bazę i tabelę w jednym poleceniu, jednak SQL nie przewiduje takiej składni – każda operacja musi być wykonana osobno, najpierw CREATE DATABASE, potem dopiero CREATE TABLE już po przełączeniu się na tę bazę. Użycie skrótu DB nie jest zgodne z żadnym oficjalnym standardem SQL i nie zostanie rozpoznane przez silniki bazodanowe. Z kolei CREATE przychodnia, pacjenci jest wręcz kompletnie błędne – nie ma takiego polecenia SQL, które pozwalałoby tworzyć naraz różne obiekty w jednej komendzie w takiej formie. Pomieszanie przecinków i składni przypomina raczej składnię innych języków programowania, nie SQL. CREATE DATABASE przychodnia TAB pacjenci to znowu próba skrótu lub łączenia poleceń, która nie występuje w standardzie. Schematy tego typu zwykle wynikają z chęci uproszczenia pracy lub złego zrozumienia dokumentacji. Moim zdaniem to pokazuje, jak ważne jest czytanie oficjalnych źródeł i testowanie poleceń na prawdziwych bazach. W SQL każda operacja ma jasno określoną składnię: najpierw tworzysz bazę (jeśli jej nie ma), potem przełączasz się na nią (np. komendą USE), a dopiero potem tworzysz tabelę. Brak rozdzielenia tych kroków to typowy błąd początkujących. Warto zwracać uwagę na oficjalną dokumentację każdego silnika bazodanowego, bo czasem są drobne różnice, ale podstawowa logika jest taka sama. Jeśli nie trzymać się tej hierarchii, łatwo o błędne myślenie typu: "to pewnie działa na skróty" – a SQL nie wybacza takich pomyłek.

Pytanie 4

Który z przedstawionych przyrządów służy do testowania połączeń w sieci LAN?

A. Przyrząd 2
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Przyrząd 1
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Przyrząd 3
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Przyrząd 4
Ilustracja do odpowiedzi D
Do testowania połączeń w sieci LAN nie wystarczy zwykły miernik uniwersalny ani detektor napięcia czy miernik cęgowy. Tego typu przyrządy mają zupełnie inne zastosowania i przez to często powodują zamieszanie u mniej doświadczonych osób. Multimetr cyfrowy, choć bardzo wszechstronny, służy raczej do sprawdzania napięcia, rezystancji czy ciągłości przewodów, ale nie ma możliwości jednoczesnego sprawdzenia wszystkich par w kablu sieciowym. Często spotykałem się z sytuacją, gdzie ktoś próbował przejść skrętkę multimetrem i po długim kombinowaniu i tak nie mógł wykryć problemu typu skrzyżowane pary czy zamienione żyły – a to są najczęstsze błędy przy zarabianiu RJ-45. Próbnik napięcia to już zupełna pomyłka w kontekście sieci komputerowych – on przydaje się raczej przy instalacjach elektrycznych, a nie tam, gdzie działają sygnały cyfrowe na niskim napięciu. Miernik cęgowy typowo służy do pomiaru prądu (najczęściej w instalacjach elektrycznych) i kompletnie nie nadaje się do diagnozy przewodów LAN, bo te przewodzą bardzo małe prądy. Moim zdaniem, takie błędne wybory biorą się z mylenia pojęć i chęci zrobienia wszystkiego jednym narzędziem, a niestety – przy sieciach komputerowych trzeba używać sprzętu dedykowanego. Tester LAN został zaprojektowany z myślą o szybkim i jednoznacznym sprawdzaniu poprawności połączeń według branżowych standardów, takich jak TIA/EIA, co pozwala uniknąć wielu późniejszych problemów z transmisją danych. Z doświadczenia wiem, że używanie innych narzędzi do weryfikacji okablowania sieciowego jest nieskuteczne i może prowadzić do błędnych wniosków, a często także do niepotrzebnej frustracji.

Pytanie 5

W instrukcji systemu do skanowania dokumentacji medycznej zapisano, że umożliwia wykorzystanie systemu OCR, który służy do

A. skanowania obu stron w jednym przelocie.
B. skanowania wprost do systemu HIS.
C. rozpoznawania tekstu w pliku graficznym.
D. pomijania białych stron.
Sprawa z funkcjami systemów skanujących dokumentację medyczną nie jest taka oczywista, jak czasem się wydaje. Pomijanie białych stron to funkcja, która faktycznie bardzo się przydaje przy digitalizacji dokumentów – zmniejsza rozmiar plików, nie zaśmieca archiwum pustymi stronami i odciąża pracę operatora. Jednak ta opcja nie ma nic wspólnego z OCR – ona po prostu ignoruje puste kartki, a nie rozpoznaje treści na tych, które coś zawierają. Często ludzie mylą się, bo kojarzą inteligentne funkcje skanera z rozpoznawaniem treści, ale to są zupełnie inne mechanizmy. Skanowanie wprost do systemu HIS brzmi bardzo technicznie, ale tak naprawdę odnosi się do integracji workflow, czyli przesyłania plików do systemu zarządzającego danymi medycznymi, a nie do analizy zawartości tych plików. Tutaj OCR nie odgrywa głównej roli – on dopiero umożliwia konwersję obrazu na tekst, który ewentualnie można potem wrzucić do HIS-a. No i jeszcze kwestia skanowania obu stron w jednym przelocie – to zwykła funkcja sprzętowa, czyli tzw. dupleks, dostępna w lepszych skanerach, ale absolutnie nie związana z rozpoznawaniem tekstu. Wydaje mi się, że często ludzie wrzucają wszystkie nowinki skanerowe do jednego worka, przez co dochodzą do takich wniosków. Tymczasem prawdziwa rola OCR polega tylko i wyłącznie na tym, że system potrafi "przeczytać" tekst ze skanu lub obrazu i zamienić go na normalne znaki, które można dalej przetwarzać cyfrowo. To jest kluczowe przy elektronicznej dokumentacji, bo żaden inny mechanizm nie umożliwia automatycznego wydobycia treści z graficznego pliku dokumentu.

Pytanie 6

W dokumentacji testera aparatury medycznej podano następujące informacje:

  • Kompatybilny z technologiami: Lown, Edmark, trapezową, dwufazową oraz impulsową-dwufazową
  • Kompatybilny z technologią AED
  • Dokładność pomiarowa ±1% plus 0,1 J

Tester ten służy do sprawdzania parametrów pracy
A. manometru.
B. elektroencefalografu.
C. elektrokardiografu.
D. defibrylatora.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wybór defibrylatora jako poprawnej odpowiedzi wynika bezpośrednio z opisanych cech testera. W dokumentacji wymieniono kompatybilność z różnymi technologiami defibrylacji, takimi jak Lown, Edmark, trapezowa, dwufazowa i impulsowa-dwufazowa oraz AED. To typowe określenia stosowane właśnie w technologii defibrylatorów – w praktyce nie spotyka się ich przy innych urządzeniach medycznych jak manometry czy EKG. Współczesne defibrylatory wykorzystują rozmaite przebiegi impulsów, a tester musi precyzyjnie mierzyć energię wyładowania, by zapewnić bezpieczeństwo pacjenta i skuteczność terapii. Informacja o dokładności pomiaru energii (±1% oraz 0,1 J) też jest jednoznacznie powiązana z testowaniem sprzętu do defibrylacji – zgodnie z normą PN-EN 60601-2-4, która dotyczy defibrylatorów medycznych, kalibracja i kontrola energii wyładowań to kluczowy element rutynowej obsługi technicznej. Moim zdaniem taka wiedza jest nie do przecenienia w pracy technika i serwisanta medycznego, bo od rzetelnej kontroli defibrylatorów zależy bezpieczeństwo pacjentów w nagłych sytuacjach. W zakładach opieki zdrowotnej regularność i jakość testów defibrylatorów jest przedmiotem licznych audytów i przeglądów. Co ciekawe, same testery bywają też używane podczas szkoleń dla personelu – można na nich symulować różne typy wyładowań. Z mojego doświadczenia warto zapamiętać, że prawidłowa eksploatacja i okresowa weryfikacja parametrów defibrylatora jest podstawą skutecznej resuscytacji i minimalizuje ryzyko awarii sprzętu w krytycznych momentach.

Pytanie 7

Które polecenie SQL nie modyfikuje tabeli bazy danych?

A. DELETE
B. SELECT
C. UPDATE
D. INSERT

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Polecenie SELECT w języku SQL służy wyłącznie do pobierania danych z bazy, nie wpływa na strukturę ani zawartość tabeli. To takie narzędzie, które pozwala wyciągnąć konkretne informacje, np. listę wszystkich pracowników albo produkty droższe niż 100 zł – wszystko bez jakiejkolwiek ingerencji w istniejące dane. To jest zgodne z zasadą rozdzielenia operacji odczytu od zapisu, co jest szczególnie doceniane w środowiskach produkcyjnych, gdzie bezpieczeństwo i integralność danych mają pierwszorzędne znaczenie. W praktyce programista, który chce tylko sprawdzić, ile rekordów spełnia dany warunek, nie powinien polegać na UPDATE, DELETE czy INSERT – te polecenia są przeznaczone do faktycznej modyfikacji bazy. Moim zdaniem to właśnie SELECT stanowi podstawę analizy danych i raportowania – spotkałem się z tym nawet w projektach, gdzie dostęp do tabeli ograniczał się tylko do SELECT dla większości użytkowników, żeby nie dopuścić do przypadkowych zmian. Co ciekawe, w standardzie SQL bardzo wyraźnie rozdziela się instrukcje DML (Data Manipulation Language, czyli UPDATE, INSERT, DELETE) od instrukcji tylko do odczytu, takich jak SELECT. Warto też pamiętać, że SELECT sam w sobie nie blokuje rekordów na czas odczytu, co zapewnia wydajność nawet przy wielu jednoczesnych zapytaniach – to duża zaleta w dynamicznych systemach.

Pytanie 8

Który rozdzielacz sygnału należy zastosować w celu wykorzystania jednego przewodu U/UTP5e do podłączenia dwóch urządzeń do sieci LAN?

A. Rozdzielacz 3
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rozdzielacz 2
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rozdzielacz 4
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rozdzielacz 1
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Rozdzielacz 2 to tzw. pasywny rozdzielacz sygnału RJ-45, który pozwala fizycznie rozdzielić przewody U/UTP5e tak, by przesłać dwa niezależne sygnały Ethernet przez jeden przewód czteroparowy. Ten trik jest wykorzystywany głównie w starszych instalacjach, gdzie urządzenia pracują w standardzie Fast Ethernet 100 Mb/s, bo wtedy używane są tylko dwie pary przewodów na jedno połączenie. Rozdzielacz 2 daje możliwość podłączenia dwóch urządzeń do sieci LAN przez jeden przewód, oczywiście pod warunkiem, że na obu końcach instalacji zastosujemy ten sam typ rozdzielacza i nie stosujemy przełącznika (switcha) po drodze – bo wtedy sygnały się nie "zmieszają". Moim zdaniem to bardzo praktyczne rozwiązanie, gdy trzeba nagle dołączyć drugie urządzenie a nie ma jak przeciągnąć kolejnego kabla – czasem ratuje to sytuację w biurach czy mieszkaniach. Warto wiedzieć, że takie rozwiązanie nie jest zgodne z najnowszymi standardami (np. dla gigabita trzeba już wszystkich czterech par), ale dla starszych sieci sprawdza się świetnie. W praktyce, jeśli ktoś zna topologię sieci, wie jakie są ograniczenia sprzętowe i nie wymaga się gigabitów, to taki rozdzielacz jest naprawdę użyteczny. Dobre praktyki branżowe mówią, żeby informować użytkownika o możliwych ograniczeniach przepustowości i nie stosować tego w nowoczesnych instalacjach, ale czasem nie ma wyjścia. Sam kiedyś musiałem ratować się takim rozwiązaniem w starej szkole – działało całkiem spoko, byle by nie oczekiwać cudów z prędkościami.

Pytanie 9

Który zasilacz pozwala na tymczasowe utrzymanie zasilania akumulatorowego w razie braku zasilania sieciowego?

A. UPS
B. UDP
C. ATX
D. CTX

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
UPS, czyli Uninterruptible Power Supply, to urządzenie, które w praktyce jest absolutnym must-have w każdej serwerowni, a nawet w domowych instalacjach, gdzie zależy nam na ciągłości pracy sprzętu komputerowego. Moim zdaniem, bardzo często niedoceniany, a to właśnie UPS zabezpiecza urządzenia w czasie zaniku napięcia sieciowego, pozwalając na bezpieczne zapisanie danych czy też kontrolowane wyłączenie komputerów. Działa to tak, że w momencie wykrycia braku napięcia w sieci zasilającej, automatycznie przełącza zasilanie na akumulatory i sprzęt działa dalej bez przerwy – nie raz uratowało mi to sporo pracy podczas burzy czy awarii w bloku. W firmach standardem jest, aby każdy ważniejszy sprzęt był podłączony do UPS-a. Są różne typy – line-interactive, off-line, on-line – to już zależy od wymagań, ale zasada działania pozostaje podobna. Czas podtrzymania zależy oczywiście od pojemności akumulatora i obciążenia, więc czasem kilka minut, czasem kilkadziesiąt – wystarczająco, żeby zareagować. Warto też wspomnieć, że profesjonalne UPS-y potrafią filtrować napięcie i chronić przed przepięciami oraz wahaniami napięcia, co z mojego doświadczenia, przy dzisiejszych niestabilnych sieciach jest dużą zaletą. Dlatego właśnie, jeśli chodzi o ochronę przed skutkami zaniku zasilania sieciowego i zapewnienie ciągłej pracy urządzeń elektronicznych, to UPS nie ma sobie równych. Według najlepszych praktyk, zaleca się nawet regularne testowanie sprawności UPS-ów, żeby nie okazało się w krytycznym momencie, że akumulator już nie trzyma. Reasumując – wybór jak najbardziej trafiony, a wiedza na ten temat zdecydowanie przydaje się w praktyce.

Pytanie 10

Na którym rysunku przedstawiony jest interfejs zapewniający najwyższą prędkość transferu urządzeń elektroniki medycznej?

A. Rysunek 1
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rysunek 2
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rysunek 4
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rysunek 3
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Rysunek 2 przedstawia symbol USB SuperSpeed, czyli USB 3.0 lub wyższe. Moim zdaniem to właśnie ten standard wprowadził ogromny skok technologiczny, bo umożliwił transfery rzędu nawet do 5 Gbit/s (a w nowszych wersjach jeszcze więcej). To przełom w zastosowaniach profesjonalnych, gdzie często pracuje się z dużymi plikami – na przykład w medycynie, gdzie przesył obrazów czy wyników badań musi być nie tylko szybki, ale też niezawodny. Jeżeli ktoś kiedykolwiek przenosił duże pliki MRI przez zwykłe USB 2.0, to wie, jak długo to potrafi trwać… Standard SS (SuperSpeed) został specjalnie zaprojektowany, by sprostać wymaganiom nowoczesnych urządzeń, także tych z zakresu elektroniki medycznej. Co ciekawe, coraz częściej spotyka się jeszcze szybsze wersje, jak USB 3.1 czy 3.2, ale już sam symbol SS gwarantuje wielokrotnie wyższą przepustowość niż wcześniejsze technologie USB. Dla mnie – i też według branżowych norm – to obecnie absolutna podstawa w sprzęcie wymagającym niezawodnego i szybkiego transferu danych.

Pytanie 11

Na rysunku przedstawiono kartę rozszerzeń umożliwiającą

Ilustracja do pytania
A. odczytanie kodów POST.
B. określenie użycia procesora.
C. sprawdzenie czasu systemowego.
D. sprawdzenie temperatury pamięci RAM.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Karta rozszerzeń widoczna na zdjęciu to tzw. karta diagnostyczna POST, zwana też kartą debugującą. Służy głównie do odczytywania kodów POST (Power-On Self-Test), które są generowane podczas inicjalizacji komputera, zanim jeszcze system operacyjny zacznie się ładować. Kody te pojawiają się na wyświetlaczu LED i pozwalają technikowi od razu rozpoznać, na którym etapie startu sprzętu wystąpił problem, nawet jeśli komputer nie wyświetla obrazu na monitorze. Moim zdaniem taka karta to absolutny must-have dla każdego serwisanta, bo pozwala na szybkie diagnozowanie usterek płyty głównej, pamięci RAM czy procesora. Standardy branżowe, na przykład wytyczne ATX, przewidują stosowanie procedur POST i związanych z nimi kodów do wykrywania problemów sprzętowych. Kartę wystarczy wpiąć w slot PCI lub ISA (zależnie od wersji), a podczas uruchamiania komputera na jej wyświetlaczu pojawi się kod szesnastkowy – później wystarczy sprawdzić w dokumentacji, co oznacza dany kod. Z mojego doświadczenia wynika, że taka karta potrafi skrócić czas diagnozy nawet o połowę. Pozwala to unikać żmudnego sprawdzania każdego podzespołu osobno, więc to naprawdę praktyczne narzędzie w każdej pracowni serwisowej.

Pytanie 12

Jeżeli węzeł zatokowo–przedsionkowy będzie pobudzał serce generując bodźce elektryczne z częstotliwością 1 Hz, to wartość rytmu serca będzie wynosiła

A. 60 uderzeń na minutę.
B. 50 uderzeń na minutę.
C. 80 uderzeń na minutę.
D. 100 uderzeń na minutę.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wartość 60 uderzeń na minutę wynika bezpośrednio z przeliczenia częstotliwości generowanej przez węzeł zatokowo–przedsionkowy. Jeśli ten naturalny rozrusznik serca wysyła impuls elektryczny z częstotliwością 1 Hz, oznacza to, że na każdą sekundę przypada jedno pobudzenie. W ciągu minuty jest 60 sekund, więc 1 impuls na sekundę daje dokładnie 60 impulsów na minutę, czyli 60 uderzeń serca na minutę. Takie tempo to typowy, prawidłowy rytm serca u dorosłego człowieka w spoczynku, zgodny z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i międzynarodowych organizacji, jak AHA. W praktyce, wiedza o tej zależności jest ważna np. przy analizie EKG albo w programowaniu sztucznych rozruszników – ustawiając urządzenie na 1 Hz, uzyskujemy właśnie 60/min. Spotkałem się nie raz z sytuacją, gdzie błędne przeliczenie tej częstotliwości prowadziło do niepotrzebnych niepokojów czy nawet złych decyzji klinicznych. Jest to moim zdaniem jedna z tych podstaw, które choć wydają się proste, to bywają pomijane. Dobrze wiedzieć, że granica normy tętna w spoczynku zaczyna się właśnie od 60/min – poniżej tego mówimy już o bradykardii. W diagnostyce bardzo ważne jest rozumienie takich podstawowych przełożeń, bo pomagają uniknąć podstawowych błędów podczas interpretacji pracy serca.

Pytanie 13

Podstawowym elementem sztucznej nerki jest pompa do przetłaczania krwi, zwana

A. jonową.
B. śrubową.
C. tłokową.
D. perystaltyczną.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Pompa perystaltyczna to absolutna podstawa w konstrukcji sztucznej nerki. To właśnie dzięki niej da się bezpiecznie i w precyzyjny sposób przetaczać krew pacjenta przez aparat do hemodializy. Z jej pomocą krew przesuwa się przez rurki silikonowe, które są dociskane przez obracające się rolki – i, co ważne, nie ma kontaktu z ruchomymi częściami samej pompy. Moim zdaniem taki sposób działania jest genialny w swojej prostocie, a przy tym szalenie skuteczny, bo minimalizuje ryzyko zanieczyszczenia czy uszkodzenia elementów krwi. W praktyce klinicznej, w szpitalach i stacjach dializ, pompy perystaltyczne są stosowane praktycznie wszędzie tam, gdzie trzeba dokładnie dozować płyny ustrojowe, zwłaszcza właśnie krew. Branżowe wytyczne – zarówno Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego, jak i międzynarodowe normy ISO dotyczące aparatury medycznej – podkreślają, że taki rodzaj pompy pozwala na zachowanie najwyższej sterylności, co w przypadku zabiegów hemodializy jest naprawdę kluczowe. Z mojego doświadczenia wynika, że operatorzy chwalą te pompy za niezawodność i łatwość obsługi. Co ciekawe, taka technologia jest stosowana również w niektórych laboratoriach analitycznych, gdzie ważne jest, żeby próbka płynu nie miała kontaktu z mechaniką urządzenia. Bez pompy perystaltycznej nie byłoby nowoczesnej, bezpiecznej dializy – to taki cichy bohater codziennej pracy ze sztuczną nerką.

Pytanie 14

Najważniejszą cechą pamięci operacyjnych serwerowych jest ich niezawodność, dlatego powinny być wyposażone w mechanizm kontroli błędów określany skrótem

A. RAS
B. CAS
C. EPP
D. ECC

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź to ECC, czyli Error-Correcting Code. To jest obecnie absolutny standard w serwerowych pamięciach RAM, nie tylko dlatego, że ktoś sobie wymyślił, ale dlatego, że bez tego w dużych systemach po prostu nie ma szans na niezawodność. ECC umożliwia wykrywanie i automatyczne korygowanie pojedynczych błędów bitowych, które mogą się pojawiać podczas pracy pamięci – szczególnie ważne przy 24/7, bo w serwerach każda, nawet minimalna, utrata danych może mieć poważne konsekwencje. Moim zdaniem, jeśli ktoś myśli o budowie infrastruktury, na którą ma spaść jakakolwiek odpowiedzialność, to wybór pamięci z ECC jest podstawą. Sam kiedyś widziałem przypadki, gdzie jedna kość bez ECC potrafiła powodować bardzo dziwne, trudne do zdiagnozowania awarie systemu. ECC to nie tylko większy spokój, ale też zgodność ze standardami branżowymi – praktycznie każda poważna serwerownia, data center czy nawet mniejszy system NAS korzysta z tej technologii, bo nikt nie chce tracić danych przez pojedynczy zakłócony bit. Dodatkowo pamięci ECC są często wymagane przez producentów serwerów, żeby gwarancja czy wsparcie serwisowe w ogóle obowiązywało. W praktyce, jeśli planujesz serwery, to ECC absolutnie musi być na liście wymagań, nawet jeśli koszt jest trochę wyższy – to po prostu się opłaca w dłuższej perspektywie.

Pytanie 15

Pod wpływem bodźca świetlnego, dźwiękowego lub czuciowego mózg generuje elektryczne potencjały wywołane rejestrowane przez

A. EOG
B. ERG
C. EKG
D. EEG

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Podanie, że EEG rejestruje potencjały wywołane generowane przez mózg pod wpływem bodźców, to naprawdę solidna odpowiedź. Elektroencefalografia (EEG) jest podstawowym narzędziem w neurofizjologii, pozwalającym obserwować zmiany elektryczne aktywności mózgu, szczególnie w odpowiedzi na bodźce świetlne, dźwiękowe czy czuciowe. W praktyce klinicznej i badawczej EEG wykorzystuje się przy diagnostyce padaczki, zaburzeń snu, czy nawet podczas oceny funkcji mózgu u pacjentów nieprzytomnych. Z mojego doświadczenia w laboratoriach EEG najważniejszym standardem jest stosowanie międzynarodowego układu 10-20 do rozmieszczania elektrod na czaszce – to podstawa, żeby pomiary były powtarzalne i porównywalne. Potencjały wywołane (ang. evoked potentials, EP) to konkretna część sygnału EEG – wyodrębnia się je przez wielokrotne powtarzanie bodźca i uśrednianie odpowiedzi, co pozwala wyłapać subtelne zmiany elektryczne układu nerwowego. To naprawdę ciekawe, jak wyraźnie można zobaczyć reakcję mózgu np. na błysk światła czy krótki dźwięk, a takie pomiary są dziś standardem nie tylko w neurologii, ale także w psychologii eksperymentalnej i medycynie pracy. Moim zdaniem warto umieć rozróżniać te techniki – na rynku pracy to ogromny atut, bo EEG z potencjałami wywołanymi jest wręcz codziennym narzędziem w wielu laboratoriach i szpitalach.

Pytanie 16

Pojęcie „Architektura Harvardska” odnosi się do

A. komunikacji komputera z ploterem.
B. pracy procesora.
C. topologii sieci komputerowej.
D. programów współpracujących z maszynami CNC.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Architektura Harvardska to jedno z podstawowych pojęć w obszarze projektowania procesorów oraz mikroprocesorów. Generalnie chodzi w niej o to, że pamięć programu i pamięć danych są fizycznie rozdzielone — procesor ma osobne magistrale do komunikacji z każdą z nich. Z mojego doświadczenia wynika, że takie rozwiązanie daje dużą przewagę w szybkości przetwarzania. Dla przykładu, jeśli mamy mikrokontroler oparty na architekturze Harvardskiej, może on w jednym cyklu pobrać dane z jednej pamięci i instrukcję z drugiej, praktycznie równocześnie. Brzmi jak magia, ale to po prostu przemyślana inżynieria. Jest to szczególnie popularne w systemach embedded, np. w rodzinie AVR czy PIC, które często używa się chociażby w automatyce przemysłowej lub elektronice użytkowej. W odróżnieniu od architektury von Neumanna, gdzie jest jedna magistrala i pamięć, co może prowadzić do tzw. wąskiego gardła, tak zwany bottleneck. Moim zdaniem to rozdzielenie jest świetnym przykładem praktycznego wykorzystania teorii w realnych urządzeniach. Warto też wiedzieć, że w nowoczesnych procesorach hybrydowe podejście bywa stosowane, ale sama zasada architektury Harvardskiej to właśnie praca procesora, a nie topologia sieci czy komunikacja z ploterem. W praktyce często spotykam się z pomyłkami w tym zakresie, dlatego uważam, że warto dobrze rozróżniać te pojęcia.

Pytanie 17

Programowanie obiektowe wykorzystuje dziedziczenie, które polega na

A. uogólnieniu pewnych cech w klasie bazowej.
B. tworzeniu nowych obiektów za pomocą konstruktorów.
C. budowie nowych klas na podstawie już istniejących.
D. ochronie danych w klasie przed bezpośrednim dostępem spoza klasy.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Dziedziczenie w programowaniu obiektowym to naprawdę mocny mechanizm – moim zdaniem jeden z najważniejszych, jakie daje OOP. Pozwala na tworzenie nowych klas (czyli tzw. klas pochodnych) na bazie już istniejących (klas bazowych). W praktyce wygląda to tak, że klasa dziedzicząca przejmuje pola i metody po klasie bazowej, ale może je też rozszerzyć lub zmienić według potrzeb. To jest bardzo wygodne, gdy chcemy uniknąć powielania kodu – raz zdefiniowane cechy, np. w klasie 'Pojazd', mogą być potem wykorzystane przez klasy takie jak 'Samochód' czy 'Motocykl'. Co ciekawe, różne języki programowania podchodzą do tego trochę inaczej – na przykład w Javie nie ma wielodziedziczenia klas, ale są interfejsy, a w C++ już można dziedziczyć po wielu klasach naraz, choć to bywa ryzykowne. Branżowe praktyki zalecają, żeby nie przesadzać z głębokością dziedziczenia, bo to może zaciemniać kod i utrudnić jego utrzymanie. Lepiej wykorzystywać kompozycję, gdy tylko się da, ale dziedziczenie świetnie się sprawdza do modelowania hierarchii i wspólnych zachowań. W realnych projektach bardzo często widać, jak dziedziczenie oszczędza czas i pozwala programistom skupić się na nowych cechach, a nie przepisywaniu tego samego od zera.

Pytanie 18

Do badań ultrasonograficznych struktur płytko położonych (np. tarczycy) stosuje się głowicę

A. rektalną.
B. liniową.
C. sektorową.
D. konweksową.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
W badaniach ultrasonograficznych struktur płytko położonych, takich jak tarczyca, zdecydowanie najlepiej sprawdza się głowica liniowa. Wynika to przede wszystkim z jej specyficznej konstrukcji – liniowy układ piezoelektryczny umożliwia uzyskanie bardzo wysokiej rozdzielczości obrazowania w zakresie kilku centymetrów od powierzchni skóry. Moim zdaniem, to właśnie ta precyzja jest kluczowa, bo tarczyca czy naczynia powierzchowne wymagają dokładnych pomiarów i detekcji nawet drobnych zmian strukturalnych. Liniowa głowica emituje fale ultradźwiękowe pod kątem prostym do powierzchni skóry, co pozwala na uzyskanie szczegółowego obrazu przekroju poprzecznego badanej tkanki. Standardem w diagnostyce chorób tarczycy oraz w ocenie węzłów chłonnych szyi jest właśnie użycie głowicy liniowej o częstotliwości minimum 7,5 MHz, choć często stosuje się nawet wyższe, bo powyżej 10 MHz, jeśli sprzęt pozwala. Z mojego doświadczenia – jeśli tylko operator korzysta z wysokiej klasy głowicy liniowej, łatwiej mu wykryć nawet bardzo niewielkie guzki czy mikrozwapnienia. Warto też pamiętać, że ta sama głowica bywa wykorzystywana w diagnostyce zmian skórnych, naczyniowych czy nawet w ocenie mięśni i ścięgien. To taka uniwersalna głowica do płytko położonych struktur – praktycznie nieoceniona w gabinecie USG. Przykładowo, większość zaleceń Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego jasno wskazuje głowicę liniową jako bazową w tych zastosowaniach. Takie rozwiązanie pozwala na uzyskanie obrazu o najwyższej dostępnej jakości powierzchniowej, co finalnie przekłada się na lepszą diagnostykę i komfort pracy.

Pytanie 19

Na zdjęciu RTG najjaśniejsze pole stanowi tkanka kostna, przez którą promieniowanie rentgenowskie jest

Ilustracja do pytania
A. absorbowane.
B. odbijane.
C. przenikane.
D. rozpraszane.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Odpowiedź dotycząca absorpcji promieniowania rentgenowskiego przez tkankę kostną w zdjęciu RTG jest jak najbardziej trafna. W praktyce medycznej jasne pola na zdjęciu oznaczają miejsca, gdzie promieniowanie zostało silnie pochłonięte, a nie przeniknęło do kliszy czy detektora cyfrowego. Kość, ze względu na wysoką zawartość wapnia i gęstość, skutecznie blokuje przechodzenie promieniowania, co sprawia, że na obrazie RTG te obszary są wyraźnie jaśniejsze w porównaniu do tkanek miękkich czy powietrza. To właśnie absorpcja jest kluczowym zjawiskiem, które umożliwia lekarzom ocenę stanu układu kostnego, wykrywanie złamań, zmian zwyrodnieniowych czy innych patologii. Moim zdaniem, zrozumienie tego mechanizmu jest absolutnie podstawą dla każdego, kto chce pracować w radiologii – bez tej wiedzy trudno o skuteczną analizę zdjęć. Standardy światowe, jak chociażby zalecenia Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego, podkreślają znaczenie interpretacji różnic pochłaniania promieniowania. Często spotyka się sytuacje, gdzie osoby początkujące mylą absorpcję z odbiciem lub rozproszeniem, co prowadzi do nieprawidłowych wniosków diagnostycznych. W praktyce każdy technik czy lekarz radiolog powinien zwracać uwagę na gęstość i strukturę danego obszaru zdjęcia, żeby uniknąć pomyłek i zapewnić pacjentowi najwyższy standard diagnostyki.

Pytanie 20

Największą zdolność pochłaniania promieniowania rentgenowskiego o energii 60–160 keV wykazuje tkanka

A. tłuszczowa.
B. nerwowa.
C. mięśniowa.
D. kostna.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Tkanka kostna rzeczywiście wykazuje największą zdolność pochłaniania promieniowania rentgenowskiego w zakresie energii 60–160 keV. Wynika to przede wszystkim z jej dużej gęstości oraz zawartości pierwiastków o wysokiej liczbie atomowej, jak wapń i fosfor. To właśnie dzięki temu kości na zdjęciach RTG są tak wyraźnie widoczne jako białe struktury – pochłaniają bardzo dużo promieniowania, które nie przechodzi przez nie do detektora. Moim zdaniem właśnie ta cecha jest jednym z kluczowych powodów, dla których badania radiologiczne są tak pomocne w diagnostyce złamań czy zmian zwyrodnieniowych. W praktyce radiologicznej zawsze zwraca się uwagę na kontrast tkanek – im większa różnica w pochłanianiu promieniowania, tym łatwiej wykryć zmiany patologiczne. Często też podczas planowania ekspozycji ustawiamy odpowiednie parametry energii lampy rentgenowskiej właśnie pod kątem uzyskania jak najlepszego obrazu kości. Standardy branżowe, np. zalecenia Polskiego Towarzystwa Radiologicznego, wyraźnie opisują, że energia promieniowania powinna być dobrana do badanej okolicy anatomicznej. Co ciekawe, w stomatologii czy ortopedii wykorzystuje się tę właściwość, żeby dokładniej ocenić stan mineralizacji kości, a nawet wykrywać bardzo drobne urazy. Z mojego doświadczenia wynika, że zrozumienie tej zasady ułatwia większość typowych zadań praktycznych związanych z obsługą aparatu RTG.

Pytanie 21

Która tkanka najsilniej pochłania fale ultradźwiękowe?

A. Nabłonkowa.
B. Nerwowa.
C. Mięśniowa.
D. Kostna.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Tkanka kostna wyróżnia się na tle innych tkanek bardzo dużą zdolnością pochłaniania fal ultradźwiękowych. Wynika to głównie z jej gęstości oraz znacznej zawartości minerałów, przede wszystkim hydroksyapatytu, który jest wyjątkowo skuteczny w tłumieniu energii akustycznej. To właśnie dlatego podczas badań ultrasonograficznych lekarze napotykają trudności z oceną struktur znajdujących się bezpośrednio za kością — ultradźwięki są bowiem przez nią w dużej mierze pochłaniane i rozpraszane. W praktyce medycznej wiedza o właściwościach pochłaniania ultradźwięków przez tkanki jest bardzo istotna, na przykład przy planowaniu diagnoz czy zabiegów obrazowania. Z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób myli tkankę mięśniową z kostną, bo mięśnie też wydają się dość solidne, ale jednak to kość jest najbardziej nieprzenikalna dla ultradźwięków. Nie bez powodu w fizyce medycznej przyjmuje się, że kość stanowi naturalną barierę dla fal ultradźwiękowych, co zresztą wykorzystywane jest np. w leczeniu urazów za pomocą terapii ultradźwiękowej — parametry urządzeń dobiera się, mając na uwadze silne tłumienie przez kości. Warto pamiętać, że ta cecha tkanki kostnej wyraźnie wpływa na dobór technik obrazowania w medycynie i jest wskazywana w literaturze jako kluczowa przy interpretacji wyników USG. Takie zjawisko tłumienia to nie jest tylko ciekawostka — to konkretna wiedza operacyjna, która pozwala na uniknięcie błędów diagnostycznych w codziennej pracy.

Pytanie 22

Przedstawione na rysunku i opisane w ramce narzędzie służy do ściągania izolacji

Stripper posiada trzy otwory. Pierwszy pozwala na ściągnięcie płaszcza 250 μm do 125 μm. Drugi otwór przeznaczony jest do ściągania powłoki 900 μm do płaszcza o średnicy 250 μm. Trzeci służy do ściągania powłoki z kabli o średnicy 2 mm ÷ 3 mm do ścisłej tuby o średnicy 900 μm.
Ilustracja do pytania
A. skrętki ekranowanej.
B. kabli światłowodowych.
C. kabli koncentrycznych.
D. skrętki nieekranowanej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
To narzędzie na zdjęciu to specjalny stripper do kabli światłowodowych. Moim zdaniem, to absolutna podstawa, jeżeli ktoś chce profesjonalnie przygotować włókno do spawania lub zakończeń. W praktyce chodzi o to, żeby bardzo precyzyjnie usunąć powłoki ochronne na różnych etapach: najpierw z płaszcza 250 μm do rdzenia 125 μm, potem z powłoki 900 μm, a w końcu z większej tuby 2-3 mm do tej właśnie powłoki 900 μm. Nie jest to zwykłe narzędzie do drutów czy przewodów miedzianych – tu liczy się każdy mikrometr, bo światłowód jest bardzo delikatny. Dobre standardy branżowe, np. TIA/EIA-568 czy zalecenia producentów spawarek światłowodowych, wręcz wymuszają stosowanie wyspecjalizowanych stripperów, żeby nie uszkodzić włókna i nie wprowadzić mikropęknięć. Takie narzędzie bardzo przyspiesza pracę, no i – z mojego doświadczenia – daje dużo większą powtarzalność efektów niż kombinowanie z uniwersalnymi ściągaczami. Warto pamiętać, że nawet niewidoczne gołym okiem uszkodzenia na powierzchni włókna mogą potem powodować ogromne straty sygnału czy nawet całkowite zerwanie transmisji. Dlatego inżynierowie telekomunikacji, światłowodowcy czy monterzy sieci FTTH traktują tego typu sprzęt jak podstawowe narzędzie pracy – i w sumie trudno się dziwić.

Pytanie 23

W celu rejestracji promieniowania radioizotopu nagromadzonego w narządach stosowana jest

A. lampa kwarcowa.
B. lampa rentgenowska.
C. kamera gamma.
D. bomba kobaltowa.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Kamera gamma to naprawdę kluczowe narzędzie w medycynie nuklearnej, zwłaszcza jeśli chodzi o obrazowanie narządów po podaniu pacjentowi radioizotopu. Z jej pomocą można doskonale obserwować rozkład substancji promieniotwórczej w ciele, co daje lekarzom bardzo precyzyjny obraz funkcji narządów, na przykład serca, tarczycy albo nerek. Z moich obserwacji wynika, że kamera gamma to wręcz standard w diagnostyce scyntygraficznej – bez niej nie byłoby możliwe wykonanie takich badań jak scyntygrafia kości czy perfuzyjna scyntygrafia mięśnia sercowego. Fachowo rzecz biorąc, kamera gamma rejestruje promieniowanie gamma emitowane przez izotopy (na przykład technet-99m), które zostały wprowadzone do organizmu. Pozwala to na nieinwazyjne wykrywanie zmian chorobowych, takich jak ogniska zapalne czy guzy, często dużo wcześniej niż tradycyjne metody obrazowe. Praktyka pokazuje, że to rozwiązanie jest nie tylko skuteczne, ale też stosunkowo bezpieczne dla pacjenta, bo dawki promieniowania są optymalizowane zgodnie z normami i zaleceniami międzynarodowymi (np. IAEA, EANM). Moim zdaniem, umiejętność rozpoznania sprzętu wykorzystywanego do takiej diagnostyki to absolutna podstawa dla każdego, kto chce pracować w dziedzinie technik medycznych lub biomedycznych. Nawet jeśli ktoś nie widział jeszcze takiej kamery na żywo, warto już teraz wiedzieć, jak kluczowe są jej możliwości.

Pytanie 24

Katalog /dev w Linuxie zawiera pliki

A. binarne narzędzi systemowych.
B. niezbędne do uruchamiania systemu.
C. do komunikacji systemu z urządzeniami.
D. konfiguracyjne, systemowe.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Katalog /dev w systemach Linux to zdecydowanie jedno z ciekawszych miejsc w strukturze plików. Moim zdaniem często bywa niedoceniany przez początkujących, a przecież to tutaj znajdziesz pliki urządzeń, które pozwalają systemowi komunikować się bezpośrednio ze sprzętem. Pliki te, nazywane plikami urządzeń (device files), nie są zwykłymi plikami z danymi – w rzeczywistości reprezentują interfejsy do fizycznych lub wirtualnych urządzeń, takich jak dyski twarde (/dev/sda), terminale (/dev/tty), czy pamięć RAM (/dev/mem). To jest genialne rozwiązanie: każde urządzenie jest dostępne jak plik – można je czytać, zapisywać, a nawet przekierowywać do nich strumienie. Z mojego doświadczenia, jeśli chcesz np. sklonować cały dysk, wystarczy użyć komendy dd na /dev/sda – żaden magiczny interfejs, po prostu plik! Standard Filesystem Hierarchy Standard (FHS) wyraźnie określa, że /dev służy właśnie do tego celu. Warto pamiętać, że pliki te są tworzone dynamicznie – często przez udev – więc na nowoczesnych systemach zawartość tego katalogu może się zmieniać wraz z podłączaniem i odłączaniem sprzętu. W praktyce, rozumienie działania /dev bardzo pomaga np. przy diagnozowaniu problemów sprzętowych, konfiguracji RAID czy nawet wirtualizacji. To taka baza wypadowa dla każdego, kto poważnie podchodzi do administracji Linuksem.

Pytanie 25

Na rysunku przedstawiono badanie za pomocą

Ilustracja do pytania
A. manometru.
B. densytometru.
C. pulsoksymetru.
D. higrometru.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Na zdjęciu widzimy pulsoksymetr – to niewielkie urządzenie, które w praktyce medycznej jest absolutnym standardem do nieinwazyjnego pomiaru saturacji krwi (czyli nasycenia hemoglobiny tlenem) oraz tętna pacjenta. Bardzo często spotyka się go nie tylko na oddziałach szpitalnych, ale i w ambulansach czy nawet w domowej opiece nad pacjentami przewlekle chorymi. Pulsoksymetr działa na zasadzie analizy pochłaniania fal świetlnych o dwóch długościach – podczerwieni i czerwieni – przechodzących przez naczynia włosowate w palcu. Stężenie tlenu w hemoglobinie wpływa na sposób pochłaniania światła, a precyzyjna elektronika zamienia te różnice na łatwą do odczytania wartość procentową. To w zasadzie niezbędne narzędzie w monitoringu osób z chorobami układu oddechowego, przy COVID-19, w anestezjologii, a również w ratownictwie. Moim zdaniem każdy, kto choć trochę interesuje się praktyczną medycyną albo pracuje w branży zdrowotnej, powinien nawet taki sprzęt mieć pod ręką – szczególnie że pomiar jest szybki, bezbolesny i pozwala na błyskawiczną reakcję w przypadku pogorszenia stanu pacjenta. Dobre praktyki sugerują, by zawsze sprawdzić poprawność działania urządzenia i prawidłowe założenie na palec – źle umieszczony pulsoksymetr może dać błędne odczyty, a to już poważny problem w diagnostyce.

Pytanie 26

Operacje stałoprzecinkowe w procesorze wykonuje jednostka oznaczona jako

A. ALU
B. DSP
C. GPU
D. FPU

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Jednostka ALU, czyli Arithmetic Logic Unit, to absolutna podstawa każdego procesora. To właśnie tutaj odbywają się wszystkie operacje stałoprzecinkowe: dodawanie, odejmowanie, przesunięcia bitowe, porównania czy proste operacje logiczne typu AND, OR. W praktyce, jak piszemy nawet najprostszy kawałek kodu w C czy assemblerze, to praktycznie każda instrukcja arytmetyczna przechodzi przez ALU. Moim zdaniem warto pamiętać, że ALU działa na liczbach całkowitych, a nie zmiennoprzecinkowych. W komputerach PC, ale też w mikrokontrolerach typu AVR czy ARM Cortex-M, ALU obsługuje praktycznie wszystkie codzienne operacje matematyczne. W sumie to podstawa np. przy obsłudze liczników, timerów, adresacji pamięci, operacjach na portach I/O. Standardy projektowania procesorów wyraźnie rozgraniczają ALU od innych jednostek, które odpowiadają za specjalistyczne zadania, np. FPU do operacji zmiennoprzecinkowych. Praktyczna rada: jak pracujecie z niskopoziomowym kodem, warto zaglądać do dokumentacji i zobaczyć, które instrukcje korzystają z ALU. Z mojego doświadczenia, zrozumienie działania ALU bardzo przydaje się przy optymalizowaniu szybkości programów i debugowaniu problemów sprzętowych. W wielu systemach embedded, gdzie liczy się każdy cykl zegara, znajomość możliwości ALU potrafi uratować projekt.

Pytanie 27

Które polecenie SQL służy do utworzenia bazy danych?

A. RUN DATABASE
B. DO DATABASE
C. CREATE DATABASE
D. MAKE DATABASE

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Polecenie CREATE DATABASE jest uniwersalnym i oficjalnym standardem SQL do tworzenia nowych baz danych w systemach zarządzania bazami danych takich jak MySQL, PostgreSQL, czy SQL Server. Użycie tej komendy jest zalecane zawsze, gdy chcesz zainicjować nową przestrzeń do przechowywania danych – bez względu na to, czy tworzysz środowisko testowe, czy produkcyjne. W praktyce, jeśli chcesz założyć bazę o nazwie np. 'sklep', wystarczy wpisać: CREATE DATABASE sklep;. Co ciekawe, większość nowoczesnych silników baz danych wspiera dodatkowe opcje, np. określenie kodowania znaków czy lokalizacji plików, choć to już zależy od konkretnego systemu. Z mojego doświadczenia wynika, że znajomość tej komendy jest absolutną podstawą w pracy nawet początkującego administratora baz danych – praktycznie nie da się zacząć pracy z SQL bez niej. Warto też pamiętać, że CREATE DATABASE jest zgodny z normą ANSI SQL, co oznacza, że polecenie to działa w wielu różnych systemach, z niewielkimi wyjątkami. Stosowanie polecenia w formie CREATE DATABASE gwarantuje największą przenośność Twoich skryptów SQL między różnymi bazami danych. Moim zdaniem, nawet jeśli ktoś korzysta z narzędzi graficznych, dobrze znać właśnie tę składnię – w końcu każda poważniejsza automatyzacja czy migracja danych opiera się na tego typu poleceniach. Branżowe dobre praktyki zalecają, aby przed wykonaniem CREATE DATABASE mieć przygotowany plan nazw i struktur, unikając kolizji nazw oraz wdrażając odpowiednie uprawnienia dostępu.

Pytanie 28

Które ustawienie należy wybrać na multimetrze w celu pomiaru napięcia 12 V w obwodzie prądu stałego?

A. DCV
B. ACV
C. ACA
D. DCA

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wybierając opcję DCV na multimetrze, od razu ustawiasz się na właściwy tor do bezpiecznego i precyzyjnego pomiaru napięcia 12 V w obwodzie prądu stałego. Skrót DCV oznacza dosłownie „Direct Current Voltage”, czyli napięcie prądu stałego. To jest dokładnie to, co spotkasz chociażby w instalacjach samochodowych, zasilaczach czy popularnych układach elektronicznych. Dobrą praktyką jest przed pomiarem ocenić spodziewaną wartość napięcia i – jeśli multimetr nie jest automatyczny – wybrać zakres minimalnie wyższy od spodziewanego. To zabezpiecza zarówno miernik, jak i wynik przed błędami. Z mojego doświadczenia wynika, że wielu początkujących myli DCV z DCA, bo oba mają „DC”, ale przy napięciu zawsze chodzi o V jak „Voltage”. W przewodnikach i instrukcjach do multimetrów zawsze podkreśla się, żeby nie mierzyć napięcia na ustawieniu do prądu, bo można spalić bezpiecznik w mierniku – niby oczywiste, ale w praktyce zdarza się często. DCV to podstawa pracy z klasycznymi bateriami, akumulatorami i wszędzie tam, gdzie nie ma zmiany kierunku przepływu prądu. W branży elektronicznej i energetycznej takie podejście jest standardem i świadczy o profesjonalizmie obsługi narzędzi.

Pytanie 29

Ile dysków i z jakim interfejsem zostało wykazanych na zrzucie programu GParted?

Ilustracja do pytania
A. 2 dyski z interfejsem SATA
B. 1 dysk z interfejsem SATA
C. 1 dysk z interfejsem SAS
D. 2 dyski z interfejsem SAS

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Na zrzucie ekranu programu GParted widać wyraźnie tylko jeden dysk oznaczony jako /dev/sda. To jest standardowe oznaczenie dla pierwszego dysku w systemie Linux, najczęściej podłączonego przez interfejs SATA. Program GParted nie pokazuje tu żadnych innych nośników, więc nie ma mowy o dwóch dyskach czy innych interfejsach, typu SAS. W praktyce, SATA to obecnie najczęściej spotykany interfejs w komputerach osobistych i laptopach, szczególnie jeśli mówimy o dyskach HDD lub SSD 2,5 cala. Jak ktoś pracuje w serwisie komputerowym lub po prostu lubi grzebać w sprzęcie, to od razu rozpozna te oznaczenia. Z mojego doświadczenia większość domowych użytkowników nawet nie zdaje sobie sprawy, że istnieje coś takiego jak SAS – to raczej domena serwerów i stacji roboczych. Warto zwrócić uwagę, że GParted pokazuje także partycje i ich typy, ale nie sugeruje w żadnym miejscu obecności innego interfejsu niż SATA. To jest zgodne ze standardami branżowymi – Linux rozróżnia dyski po prefiksie: sda, sdb, itd., gdzie "sd" oznacza urządzenie dyskowe typu SCSI, co obecnie obejmuje również SATA, bo oba interfejsy są obsługiwane przez ten sam sterownik w jądrze systemu. Tak naprawdę dobra praktyka przy analizie dysków w systemie to zawsze sprawdzać nie tylko podział na partycje, ale i faktyczną fizyczną obecność urządzeń sprzętowych oraz ich typ. Moim zdaniem, umiejętność odróżniania takich rzeczy jest naprawdę kluczowa dla każdego informatyka.

Pytanie 30

Zmienne definiowane w programie głównym na zewnątrz wszystkich funkcji i procedur lub innych bloków programu określamy jako zmienne

A. lokalne.
B. statyczne.
C. dynamiczne.
D. globalne.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Zmienne globalne to taki typ zmiennych, które są deklarowane poza wszystkimi funkcjami, procedurami czy innymi blokami programu – zazwyczaj na samym początku pliku źródłowego. Dzięki temu mają one zasięg obejmujący cały program, czyli mogą być używane i modyfikowane w dowolnej funkcji czy procedurze, o ile nie zostaną przesłonięte przez zmienne lokalne o tej samej nazwie. Moim zdaniem bardzo ważne jest, żeby rozumieć konsekwencje używania zmiennych globalnych. Owszem, często ułatwiają dostęp do wspólnych danych w większych projektach czy przy szybkim prototypowaniu, ale dobre praktyki branżowe (np. Clean Code, wzorce projektowe) zalecają ograniczać ich stosowanie. To dlatego, że nadmierne poleganie na globalnych zmiennych utrudnia debugowanie i testowanie kodu – szczególnie w większych projektach, gdzie kilka funkcji może jednocześnie modyfikować tę samą zmienną, przez co łatwiej o błędy trudne do znalezienia. Przykład z życia: gdy w programie potrzebujesz mieć licznik dostępny w różnych częściach kodu, możesz zadeklarować go globalnie. Jednak lepszym rozwiązaniem jest przekazywanie wartości przez argumenty funkcji lub korzystanie z struktur czy klas, jeśli język na to pozwala. To jedna z podstawowych zasad programowania – wiedzieć, kiedy stosować zmienne globalne, a kiedy lepiej ich unikać. Warto też pamiętać, że w niektórych językach (np. C/C++, Python) słowo kluczowe global lub inna składnia wyraźnie wskazuje, że dana zmienna jest dostępna wszędzie. Praktykując programowanie, dobrze jest ćwiczyć rozróżnianie zasięgu zmiennych, bo to często pojawia się na rozmowach kwalifikacyjnych i w zadaniach rekrutacyjnych.

Pytanie 31

Który z nośników danych umożliwia wielokrotny zapis i ma największą pojemność?

A. Nośnik 3
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Nośnik 4
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Nośnik 2
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Nośnik 1
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Nośnik 2 to płyta DVD-RW, czyli nośnik optyczny umożliwiający wielokrotny zapis i kasowanie danych. Moim zdaniem, to dość praktyczne rozwiązanie, zwłaszcza jeśli ktoś często potrzebuje przenosić dane albo je aktualizować bez konieczności kupowania nowych płyt. Standard DVD-RW (Digital Versatile Disc ReWritable) pozwala na zapisanie do 4,7 GB danych, co w środowisku domowym i biurowym długo wystarczało na backupy, archiwizację czy kopiowanie filmów i dużych plików. W praktyce DVD-RW były polecane tam, gdzie elastyczność była ważniejsza niż np. długowieczność zapisu – branża polecała je do testowania instalek, kompilacji czy nawet do transportu projektów graficznych między stanowiskami. Warto wiedzieć, że nośniki typu RW spełniają standardy branżowe jeśli chodzi o wielokrotność zapisu, są też kompatybilne z większością napędów DVD od lat 2000. Dla porównania, tradycyjny CD-RW ma pojemność zaledwie 700 MB, a choć Blu-ray oferuje większą pojemność, to wersja BD-R pozwala wyłącznie na jednokrotny zapis. Gdybyś chciał sięgnąć po coś o większej pojemności i wielokrotnego zapisu, to w praktyce poza DVD-RW przychodzą do głowy już raczej tylko profesjonalne rozwiązania typu BD-RE, które jednak rzadko były wykorzystywane domowo – są drogie i wymagają specjalistycznych napędów. Tak więc DVD-RW to moim zdaniem sensowny kompromis między pojemnością, ceną i dostępnością urządzeń, zgodny z dobrymi praktykami branży informatycznej.

Pytanie 32

Która konsola MMC pozwala na zmianę ważności hasła i ustawienie blokady hasła po określonej liczbie logowań?

A. Certyfikaty.
B. Zasady zabezpieczeń lokalnych.
C. Szablony zabezpieczeń.
D. Użytkownicy i grupy lokalne.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Zasady zabezpieczeń lokalnych w Windows to narzędzie, które daje naprawdę spore możliwości w zakresie zarządzania bezpieczeństwem na pojedynczym komputerze. To właśnie w tej konsoli MMC ustawiasz takie rzeczy jak czas ważności hasła, wymuszanie zmiany hasła po określonym okresie czy blokadę konta po kilku nieudanych próbach logowania. Praktycznie, jeśli adminujesz stacją roboczą albo małym serwerem w sieci bez domeny, to właśnie tutaj ustawisz politykę dotyczącą długości, złożoności i cyklu życia hasła. Z mojego doświadczenia, korzystanie z "Zasad zabezpieczeń lokalnych" pozwala nie tylko podnieść poziom bezpieczeństwa, ale też wdrażać standardy zgodne z dobrymi praktykami, np. rekomendacjami CIS czy wytycznymi NIST. To narzędzie przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy nie korzystasz z Active Directory i wszystkimi ustawieniami musisz zarządzać lokalnie. Co ciekawe, niektórzy administratorzy zapominają, że w tej samej konsoli można ustawić także blokadę konta po np. 5 nieudanych próbach logowania, a to przecież podstawa ochrony przed atakami typu brute-force. Generalnie, jeżeli chodzi o indywidualne stanowiska robocze, to praktycznie cała polityka haseł i blokad powinna być skonfigurowana właśnie w tej konsoli. Zasady zabezpieczeń lokalnych nie są może tak rozbudowane jak GPO w domenie, ale pozwalają na naprawdę sporo, jeśli chodzi o bezpieczeństwo pojedynczego komputera. Moim zdaniem, to absolutna podstawa wiedzy każdego, kto chce efektywnie zarządzać systemami Windows w małej skali.

Pytanie 33

Podczas uruchamiania komputera procedura POST testuje poprawność działania

A. tylko karty graficznej oraz karty sieciowej.
B. tylko pamięci RAM i kart pamięci.
C. procesora, pamięci RAM, karty graficznej oraz dysków twardych.
D. dysków, napędów optycznych i kart pamięci.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Procedura POST (Power-On Self Test) to taki pierwszy etap uruchamiania komputera, który sprawdza, czy najważniejsze podzespoły działają poprawnie. Moim zdaniem to jeden z tych procesów, o których często się zapomina, a bez niego komputer nawet nie ruszy dalej! POST weryfikuje przede wszystkim, czy procesor, pamięć RAM, karta graficzna oraz dyski twarde są sprawne i prawidłowo podłączone. Bez tych elementów nie da się zainicjować systemu operacyjnego ani nawet wyświetlić komunikatów o błędach. W praktyce, jeśli np. pamięć RAM jest uszkodzona, komputer wyda sygnał dźwiękowy lub pokaże odpowiedni komunikat na ekranie (jeśli karta graficzna działa). Z mojego doświadczenia, najczęściej spotykanymi problemami podczas POST są właśnie źle włożone pamięci RAM lub brak sygnału z karty graficznej. Branżowe dobre praktyki podkreślają, żeby zawsze zacząć diagnostykę komputera od tych podstawowych komponentów, zanim przejdzie się do drobniejszych usterek. Procedura POST jest częścią standardu BIOS/UEFI i to dzięki niej użytkownik od razu wie, że coś jest nie tak, zanim system operacyjny w ogóle zacznie się ładować. Dodatkowo, POST nie sprawdza urządzeń peryferyjnych typu drukarki czy skanery, tylko skupia się na tym, bez czego komputer nie ruszy. To naprawdę ułatwia życie każdemu, kto zajmuje się serwisem komputerowym – po dźwiękach beep można od razu zorientować się, gdzie jest błąd. Taką diagnostykę można znaleźć w każdym nowoczesnym pececie i to jest absolutny standard branżowy.

Pytanie 34

Który przyrząd należy wybrać celem sprawdzenia poprawnej prędkości transmisji danych na łączu RS232 urządzenia elektroniki medycznej?

A. Amperomierz.
B. Oscyloskop.
C. Woltomierz.
D. Multimetr.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Oscyloskop to chyba jeden z tych przyrządów, których nie da się niczym zastąpić, jeśli chodzi o analizę sygnałów cyfrowych na łączach takich jak RS232. Dlaczego właśnie on? Bo tylko oscyloskop pokaże nam rzeczywisty przebieg sygnału na linii: zobaczysz na żywo impulsy, czasy trwania bitów, a nawet zakłócenia czy odbicia na przewodach. To jest mega przydatne, bo sama deklarowana prędkość transmisji (np. 9600 bps) nie zawsze zgadza się z faktycznym sygnałem – zdarzają się uszkodzenia linii lub źle skonfigurowany sprzęt. Moim zdaniem, w branży medycznej, gdzie dokładność i niezawodność transmisji danych jest kluczowa, oscyloskop daje pewność, że wszystko działa jak trzeba. Często nawet na szkoleniach technicznych podkreśla się, żeby nie ufać tylko ustawieniom software’owym czy deklaracjom producenta, tylko faktycznie mierzyć sygnał na wyjściu. Spotkałem się z sytuacjami, gdzie urządzenie deklarowało 115200 bps, a na oscyloskopie widać było, że długości bitów „pływają” – komputer gubił komunikaty i nikt nie wiedział dlaczego, dopóki nie podpięliśmy oscyloskopu. Oprócz tego, oscyloskop pozwala na szybkie wykrycie zakłóceń, które potrafią być zgubne dla transmisji – szczególnie w środowisku szpitalnym pełnym różnych zakłócaczy elektromagnetycznych. Dodatkowo, zgodnie ze standardem RS232, poziomy napięć i czas trwania impulsów muszą być w określonych granicach. Oscyloskop pozwala to wszystko zweryfikować dosłownie w kilka minut, czego nie da się zrobić innym sprzętem pomiarowym. Z mojego doświadczenia, dobra praktyka to zawsze sprawdzić przebieg przed pierwszym uruchomieniem systemu lub po naprawach.

Pytanie 35

Z ekranu urządzenia wynika, że pełni ono między innymi funkcję

Ilustracja do pytania
A. elektroencefalografu.
B. elektromiografu.
C. kardiotokografu.
D. kapnografu.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Odpowiedź wskazująca na kapnograf jest absolutnie prawidłowa. Kapnograf to urządzenie medyczne służące do monitorowania stężenia dwutlenku węgla (CO2) w wydychanym powietrzu pacjenta. Na ekranie bardzo wyraźnie widać charakterystyczną krzywą kapnograficzną (oznaczoną jako CO2), która odzwierciedla zmiany poziomu CO2 podczas cyklu oddechowego. W praktyce klinicznej, kapnografia jest używana przede wszystkim na oddziałach intensywnej terapii, podczas zabiegów anestezjologicznych czy nawet ratownictwie medycznym do oceny wentylacji pacjenta. Jest to standard monitorowania podczas znieczulenia ogólnego – zgodnie z wytycznymi chociażby European Society of Anaesthesiology. Moim zdaniem, znajomość działania kapnografu to ogromny atut, bo pozwala szybciej wychwycić groźne sytuacje, jak np. niedrożność dróg oddechowych albo nieprawidłową wentylację. Dla mnie osobiście to jedno z najbardziej praktycznych narzędzi codziennej pracy bloku operacyjnego. Warto też wiedzieć, że parametry takie jak EtCO2 (końcowo-wydechowe stężenie CO2) są kluczowe dla oceny jakości resuscytacji czy skuteczności intubacji.

Pytanie 36

Dla sieci o adresie 192.150.160.0/26 pula adresów IP dla urządzeń w tej sieci zawiera się w zakresie

A. 192.150.160.0 – 192.150.160.63
B. 192.150.160.0 – 192.150.160.127
C. 192.150.160.1 – 192.150.160.62
D. 192.150.160.1 – 192.150.160.128

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Adresacja sieciowa to coś, co potrafi naprawdę namieszać na początku, ale w praktyce to podstawa przy konfiguracji sieci – zwłaszcza jak zaczynasz bawić się maskami podsieci. W przypadku adresu 192.150.160.0/26 mamy maskę 255.255.255.192, czyli 6 bitów na hosty w ostatnim oktecie. To daje w sumie 64 adresy IP w tej podsieci (od 0 do 63). Ale tylko adresy od 192.150.160.1 do 192.150.160.62 nadają się na urządzenia, bo pierwszy (z końcówką .0) to adres sieci, a ostatni (z końcówką .63) to adres rozgłoszeniowy (broadcastowy). To standardowo przyjęte we wszystkich sieciach IPv4. Moim zdaniem dobrze to sobie rozrysować na kartce, szczególnie jeśli chcesz uniknąć wpadki przy większych projektach. W praktyce, np. jak konfigurujesz routery, serwery DHCP czy firewalle – zawsze pilnuj, żeby nie przypisać urządzeniom adresu sieci ani broadcast, bo wtedy mogą pojawić się trudne do wyłapania błędy. Często spotykam się z sytuacją, gdzie ktoś korzysta z całego zakresu, nie zwraca uwagi na te dwa specjalne adresy i potem coś nie działa. Z mojej perspektywy to taka podstawowa wiedza, którą każdy administrator czy technik IT powinien mieć w małym palcu. Warto też pamiętać, że takie podejście jest zgodne z RFC 950, gdzie określono te zasady. Praktyka pokazuje, że dobrze znać te reguły chociażby po to, żeby automatycznie wiedzieć, jaki zakres możesz wpisać np. w konfiguracji serwera DHCP, bez ryzyka, że coś przestanie działać.

Pytanie 37

Płyta jednostronna dwuwarstwowa DVD pozwala na przechowanie danych o pojemności około

A. 4,7 GB
B. 12 GB
C. 17 GB
D. 8,5 GB

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Dokładnie, płyta jednostronna dwuwarstwowa DVD (czyli tzw. DVD+R DL lub DVD-R DL) pozwala na zapisanie około 8,5 GB danych. To jest naprawdę spora różnica względem zwykłej płyty DVD, która mieści tylko 4,7 GB, bo tutaj mamy aż dwie warstwy zapisu na jednej stronie. Takie rozwiązanie od lat stosowane jest np. w dystrybucji filmów pełnometrażowych albo dużych kopii zapasowych, gdzie standardowa pojemność byłaby po prostu za mała. Spotkałem się z tym często podczas archiwizacji zdjęć czy dużych projektów multimedialnych – zamiast dzielić dane na kilka płyt, wszystko mieściło się na jednej. Warto wiedzieć, że zgodnie ze standardami branżowymi DL (double layer) to już praktycznie maksimum dla jednostronnych płyt DVD, bo więcej się zwyczajnie nie zmieści bez zwiększania rozmiaru nośnika albo stosowania dwustronnych płyt. Takie płyty są czytane najczęściej przez napędy komputerowe i domowe odtwarzacze DVD, które muszą wspierać technologię DL. Moim zdaniem to ciągle ciekawa opcja do archiwizacji, mimo że dzisiaj królują pendrive’y czy dyski zewnętrzne. Warto zapamiętać tę wartość – 8,5 GB – bo pojawia się często w praktyce, zwłaszcza przy pracy ze starszym sprzętem lub archiwami.

Pytanie 38

W dokumentacji Medycznego Systemu Informatycznego zapisano, że „przed użyciem programów instalacyjnych należy się upewnić, że niektóre porty w środowisku są dostępne do użycia z instalowanym oprogramowaniem pośrednim.” W celu sprawdzenia dostępności portu należy użyć programu narzędziowego

A. ping
B. ipconfig
C. tracert
D. netstat

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Netstat to jedno z tych narzędzi, które naprawdę warto znać, jeśli chodzi o sprawdzanie dostępności portów w systemie operacyjnym. Moim zdaniem, bez niego ciężko byłoby szybko ogarnąć, co się dzieje na poziomie komunikacji sieciowej. Netstat pozwala zobaczyć, które porty są obecnie otwarte, jakie programy ich używają oraz na jakie adresy nasłuchują. W praktyce wygląda to tak, że jeśli masz zainstalować jakieś oprogramowanie pośrednie (np. serwer bazodanowy albo aplikację middleware), to najpierw sprawdzasz, czy wymagany port nie jest już zajęty przez inny proces. Wpisujesz „netstat -a” albo „netstat -an” w konsoli i widzisz pełną listę aktywnych portów, zarówno TCP, jak i UDP. To bardzo pomaga uniknąć konfliktów, które później mogą prowadzić do dziwnych błędów czy braku komunikacji między usługami. Branżowe dobre praktyki wyraźnie mówią, że należy się upewnić, iż porty wymagane do działania nowego oprogramowania są wolne lub odpowiednio przekonfigurowane. Z mojego doświadczenia wynika, że netstat jest też niezastąpiony podczas analizy problemów z nieautoryzowanymi połączeniami albo diagnostyki wydajności. W wielu firmach to podstawa przy wdrażaniu i utrzymaniu systemów medycznych czy innych środowisk krytycznych. Warto też wiedzieć, że netstat jest dostępny niezależnie od wersji systemu Windows, a podobne narzędzia działają na Linuxie, więc ta wiedza przydaje się praktycznie wszędzie.

Pytanie 39

Który system plików zapewnia największe bezpieczeństwo danych w systemie Windows?

A. ext4
B. FAT 32
C. NTFS
D. FAT 16

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
NTFS to zdecydowanie najlepszy wybór, jeśli chodzi o bezpieczeństwo danych w systemie Windows. Po pierwsze, ten system plików pozwala na zaawansowane zarządzanie uprawnieniami – można bardzo precyzyjnie ustawiać, kto ma dostęp do jakiego pliku czy folderu, a to w praktyce daje ogromne możliwości kontroli. Jedną z najważniejszych cech NTFS jest obsługa szyfrowania plików (EFS), co wrażliwych danych zabezpiecza przed dostępem niepowołanych użytkowników. No i oczywiście, NTFS ma wbudowane mechanizmy odzyskiwania po awarii – na przykład dziennikowanie operacji (tzw. journaling), dzięki czemu podczas nagłego zaniku zasilania system jest w stanie automatycznie naprawić uszkodzone struktury plików. W przedsiębiorstwach NTFS to standard, bo pozwala na stosowanie polityk bezpieczeństwa zgodnych z wymaganiami ISO/IEC 27001 czy politykami RODO. Moim zdaniem, dla każdego, kto chociaż trochę dba o integralność i bezpieczeństwo danych, inne opcje nie mają nawet podejścia. Co ciekawe, NTFS obsługuje także limity pojemności, kompresję plików czy tworzenie kopii zapasowych typu shadow copy. I jeszcze taka ciekawostka – większość zaawansowanych narzędzi Windows nawet nie pozwala korzystać z dysków FAT, jeśli trzeba ustawić uprawnienia albo szyfrować katalogi. W sumie, dziś to już absolutna podstawa w każdej firmowej sieci.

Pytanie 40

Jeżeli procesor graficzny wykonuje także operacje arytmetyczne, oznacza to, że pracuje w architekturze

A. CUDA
B. RISC
C. CISC
D. VLIW

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
CUDA to specjalna architektura oraz platforma programistyczna zaprojektowana przez firmę NVIDIA, pozwalająca procesorom graficznym (GPU) nie tylko na renderowanie grafiki, ale także na wykonywanie złożonych operacji arytmetycznych i obliczeń ogólnego przeznaczenia (GPGPU – General Purpose computing on Graphics Processing Units). Co ciekawe, właśnie dzięki CUDA programiści mogą pisać własne algorytmy w językach takich jak C/C++ czy Python i uruchamiać je na GPU, co znacznie przyspiesza przetwarzanie danych tam, gdzie CPU po prostu by się nie wyrobił. Typowe zastosowania to uczenie maszynowe, symulacje naukowe, renderowanie 3D, czy obróbka wideo w czasie rzeczywistym. Z mojego doświadczenia wynika, że bez CUDA trudno byłoby wdrożyć algorytmy AI na masową skalę. Praktycy często doceniają wysoką równoległość GPU i to, że architektura CUDA wykorzystuje setki, a nawet tysiące rdzeni do równoczesnych obliczeń, co jest nieosiągalne dla klasycznych procesorów CPU. Moim zdaniem znajomość CUDA to już właściwie standard w branży IT, jeśli ktoś chce działać z grafiką czy przetwarzaniem dużych zbiorów danych.