Pytanie 1
W produkcji mleka zagęszczonego słodzonego nie występuje proces
Normalizacja jest tu procesem absolutnie podstawowym. Pozwala ustawić odpowiedni stosunek tłuszczu do białka i suchej masy, żeby produkt miał powtarzalną jakość, właściwą lepkość i spełniał normy zakładowe oraz wymagania rynku. Bez normalizacji trudno mówić o stabilnej technologii, szczególnie gdy surowiec mleczny ma zmienny skład sezonowy. Dlatego twierdzenie, że normalizacja nie występuje, wynika zwykle z mylenia jej z innymi operacjami, np. z homogenizacją czy standaryzacją gotowego wyrobu.
Zagęszczanie to sedno całego procesu – usuwanie wody w wyparkach próżniowych, tak aby podnieść stężenie suchej masy, a później wraz z dodatkiem cukru uzyskać odpowiednio wysoki ekstrakt. Gdy ktoś uważa, że zagęszczanie nie występuje, to w praktyce myli mleko zagęszczone słodzone z innymi produktami mleczarskimi, np. napojami mlecznymi czy mlekiem UHT, gdzie nie dochodzi do tak intensywnego odparowania.
Krystalizacja z kolei nie jest „zbędnym dodatkiem”, tylko świadomie sterowanym etapem, który decyduje o teksturze i odczuciu w ustach. Chodzi o kontrolę powstawania kryształów laktozy: jeśli są zbyt duże, produkt ma nieprzyjemnie „piaskową” strukturę. Dobre praktyki technologiczne zalecają chłodzenie i mieszanie w określonych warunkach, żeby uzyskać drobne, równomiernie rozproszone kryształki. Błąd polegający na odrzuceniu krystalizacji jako etapu wynika często z tego, że kojarzy się ją tylko z cukiernictwem, a nie z mleczarstwem. Podsumowując, to właśnie sterylizacji tutaj nie ma, a pozostałe procesy są dla tego wyrobu jak najbardziej typowe i kluczowe.

