Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Technik chłodnictwa i klimatyzacji
  • Kwalifikacja: ELE.03 - Wykonywanie robót związanych z montażem instalacji i urządzeń chłodniczych, klimatyzacyjnych oraz pomp ciepła
  • Data rozpoczęcia: 9 czerwca 2026 08:01
  • Data zakończenia: 9 czerwca 2026 08:04

Egzamin zdany!

Wynik: 39/40 punktów (97,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Nowe
Analiza przebiegu egzaminu- sprawdź jak rozwiązywałeś pytania
Pochwal się swoim wynikiem!
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Na zamieszczonym schemacie element oznaczony cyfrą 1 to

Ilustracja do pytania
A. zawór.
B. sprężarka.
C. skraplacz.
D. parownik.
Element oznaczony cyfrą 1 to sprężarka, która pełni kluczową rolę w obiegu chłodniczym. Sprężarka zasysa czynnik chłodniczy ze strony niskiego ciśnienia (po wyjściu z parownika) w postaci pary o niskim ciśnieniu i niskiej temperaturze, a następnie spręża go, podnosząc jego ciśnienie i temperaturę. Dzięki temu czynnik może oddać ciepło w skraplaczu, gdzie następuje jego skroplenie. Moim zdaniem, znajomość zasady działania sprężarki to absolutna podstawa każdego technika chłodnictwa – bez tej wiedzy trudno cokolwiek sensownie podłączyć czy zdiagnozować w instalacji. W praktyce sprężarki są sercem układu, odpowiadając za wymuszenie obiegu czynnika chłodniczego oraz utrzymanie odpowiednich różnic ciśnień w systemie. W standardach branżowych (np. PN-EN 378) wyraźnie podkreśla się konieczność regularnej kontroli i konserwacji sprężarek, bo ich awaria praktycznie zawsze oznacza zatrzymanie całego układu chłodniczego. Sprężarki stosuje się m.in. w lodówkach, zamrażarkach, klimatyzatorach i pompach ciepła – praktycznie wszędzie tam, gdzie trzeba wymusić obieg czynnika roboczego między parownikiem a skraplaczem. Często spotyka się też różne typy sprężarek, np. tłokowe, śrubowe czy spiralne – każdy z nich ma swoje plusy i minusy w zależności od konkretnego zastosowania. W sumie, jeśli ktoś chce dobrze rozumieć, jak działa lodówka albo klimatyzator, powinien zacząć właśnie od sprężarki – to trochę taki napęd całego układu, bez którego cała reszta po prostu nie zadziała.

Pytanie 2

Na schemacie przedstawiono podłączenie silnika

Ilustracja do pytania
A. jednofazowego z rozruchem kondensatorowym.
B. jednofazowego z rozruchem rezystorowym.
C. trójfazowego w gwiazdę.
D. trójfazowego w trójkąt.
To podłączenie silnika jednofazowego z rozruchem kondensatorowym to naprawdę klasyka w warsztatach i na wielu maszynach domowych. Schemat wyraźnie pokazuje dwa uzwojenia: główne i pomocnicze, a pomiędzy nimi kondensator rozruchowy. Kondensator ten jest kluczowy, bo tworzy przesunięcie fazowe, dzięki czemu wytwarza się wirujące pole magnetyczne nawet z jednej fazy – a bez tego silnik by po prostu buczał i nie wystartował. Taki sposób rozruchu stosuje się bardzo często w urządzeniach domowych, typu sprężarki, hydrofory czy nawet niektóre pralki starszego typu. Moim zdaniem, największa zaleta tych układów to ich prostota i niezawodność – nie wymagają skomplikowanych układów elektronicznych. Norma PN-EN 60034-1 jasno określa takie rozwiązania jako standard w przypadku silników jednofazowych małej mocy. Warto pamiętać, że kondensator dobiera się odpowiednio do mocy silnika – za mały nie uruchomi silnika, za duży może doprowadzić do przegrzania. W praktyce często spotykałem się z sytuacjami, że wymiana zużytego kondensatora przywracała życie pozornie uszkodzonemu silnikowi. Naprawdę przydatna wiedza w codziennej pracy elektryka czy technika!

Pytanie 3

W celu zapewnienia niezawodności działania zaworu wodnego w układzie chłodniczym należy zamontować

A. filtr mechaniczny.
B. zawór bezpieczeństwa.
C. filtr chemiczny.
D. zawór zwrotny.
Instalacja filtra mechanicznego przed zaworem wodnym w układzie chłodniczym to podstawa, nie tylko według podręczników, ale też według praktyków z branży. Filtr ten zatrzymuje wszelkie zanieczyszczenia stałe, takie jak piasek, opiłki rdzy czy inne drobne cząstki, które mogą pojawiać się w instalacji wodnej, szczególnie w starszych budynkach lub przy nie do końca pewnym źródle wody. Jeśli takie zanieczyszczenia dostaną się do zaworu, mogą spowodować jego zacinanie się, nieszczelności, a nawet trwałe uszkodzenie. Według mnie, w praktyce serwisowej bardzo często spotyka się awarie właśnie przez pominięcie lub zaniedbanie filtra mechanicznego. Branżowe normy – choćby zalecenia producentów zaworów czy wytyczne Polskiego Komitetu Normalizacyjnego – zawsze podkreślają, żeby przed każdym delikatniejszym elementem automatyki montować filtr mechaniczny. Co ciekawe, poprawnie dobrany filtr niewiele ogranicza przepływ wody, a wydłuża żywotność nie tylko samego zaworu, ale i całego układu. Fajnie, że to była prawidłowa odpowiedź, bo takie niby drobiazgi robią ogromną różnicę w codziennej pracy chłodnictwa. Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda zużyty filtr po kilku miesiącach pracy, to naprawdę otwiera oczy na skalę problemu zanieczyszczeń mechanicznych.

Pytanie 4

Którego przyrządu należy użyć w celu określenia ilości czynnika wprowadzonego do układu chłodniczego podczas jego napełniania?

A. Manometru różnicowego.
B. Wagi elektronicznej.
C. Tachometru indukcyjnego.
D. Manometru membranowego.
Waga elektroniczna to absolutny standard, jeśli chodzi o precyzyjne określenie ilości czynnika chłodniczego dodawanego do układu podczas jego napełniania. Cały sens polega na tym, że tylko przez ważenie butli przed i po napełnieniu, można z dokładnością do kilku gramów ustalić, ile czynnika faktycznie zostało wprowadzone do instalacji. To bardzo ważne, bo zarówno przeładowanie, jak i niedobór czynnika mogą prowadzić do poważnych problemów z wydajnością i bezpieczeństwem systemu – sam się o tym kiedyś przekonałem podczas praktyk, gdzie źle dobrana ilość czynnika rozwaliła cały cykl pracy klimatyzatora. Wiele serwisów stosuje dziś wagi cyfrowe z funkcją tarowania, co ułatwia sprawę, a niektóre wagi mają też wbudowane alarmy, gdy zbliżamy się do docelowej ilości. Zresztą praca zgodnie z wytycznymi producenta i normami F-gazowymi narzuca stosowanie właśnie tego typu urządzeń pomiarowych, bo tylko one gwarantują powtarzalność i zgodność z dokumentacją. Osobiście uważam, że bez dobrej wagi można zapomnieć o profesjonalnym serwisie chłodniczym, bo wszystko inne to już trochę zgadywanie. Warto pamiętać, że manometry pokazują tylko ciśnienie, które wcale nie zawsze idealnie przekłada się na ilość czynnika, zwłaszcza w nowoczesnych układach. Dlatego precyzyjne ważenie to podstawa dobrych praktyk branżowych.

Pytanie 5

Elektroniczny anemometr skrzydełkowy przedstawiono

A. na ilustracji 4.
Ilustracja do odpowiedzi A
B. na ilustracji 2.
Ilustracja do odpowiedzi B
C. na ilustracji 3.
Ilustracja do odpowiedzi C
D. na ilustracji 1.
Ilustracja do odpowiedzi D
Na ilustracji 1 faktycznie przedstawiono elektroniczny anemometr skrzydełkowy. To urządzenie jest bardzo charakterystyczne – posiada duży wirnik (skrzydełko) i wyświetlacz cyfrowy, który pokazuje m.in. prędkość przepływu powietrza. W praktyce taki anemometr służy do pomiaru prędkości powietrza w kanałach wentylacyjnych, otwartych przestrzeniach czy w laboratoriach. Moim zdaniem, to jedno z podstawowych narzędzi przy wszelkich pracach związanych z wentylacją czy klimatyzacją. Skrzydełkowy mechanizm anemometru jest bardzo czuły i zapewnia dokładność pomiarów, zwłaszcza przy niskich prędkościach powietrza. Z mojego doświadczenia wynika, że w branży HVACR (Heating, Ventilation, Air Conditioning, Refrigeration) taki sprzęt jest nieoceniony – pozwala na szybkie sprawdzenie, czy system pracuje zgodnie z projektem i czy przepływy są właściwe. Standardy branżowe, np. PN-EN 12599, wyraźnie wskazują na potrzebę stosowania profesjonalnych mierników przepływu, a elektroniczny anemometr skrzydełkowy doskonale wpisuje się w te wymagania. Warto też pamiętać, że cyfrowy wyświetlacz nie tylko ułatwia odczyt, ale też często umożliwia zapisywanie wyników, co jest dodatkowym plusem przy dokumentacji pomiarowej. Generalnie, to sprzęt niezastąpiony w nowoczesnej diagnostyce technicznej.

Pytanie 6

Na ilustracji przedstawiono

Ilustracja do pytania
A. wentylator osiowy.
B. sprężarkę łopatkową.
C. dmuchawę Rootsa.
D. wentylator promieniowy.
To jest klasyczny przykład wentylatora promieniowego, czasem potocznie zwanego bębnowym. Moim zdaniem taki wentylator to jedna z najbardziej uniwersalnych konstrukcji spotykanych w technice wentylacyjnej i klimatyzacyjnej. Zasada działania opiera się na tym, że powietrze jest zasysane osiowo do wnętrza wirnika, a następnie wypychane promieniowo na zewnątrz, co daje stosunkowo wysokie ciśnienie przy umiarkowanym przepływie. Typowe zastosowania to centrale wentylacyjne, nagrzewnice, klimatyzatory przemysłowe czy układy odpylania. W przemyśle bardzo ceni się je za dużą wydajność w transporcie powietrza przez długie kanały wentylacyjne, gdzie opory przepływu są spore. Co ciekawe, wentylatory promieniowe mogą mieć różne kształty i ustawienia łopatek – proste, zakrzywione do tyłu lub do przodu, co umożliwia precyzyjne dobranie do konkretnej aplikacji. Według norm takich jak PN-EN 13779 czy wytycznych REHVA, stosowanie wentylatorów promieniowych jest zalecane tam, gdzie wymagana jest stabilność ciśnienia i niezawodność przy pracy ciągłej. Dodatkowo, z mojego doświadczenia, te wentylatory są łatwe w serwisie i dostępne w szerokim zakresie mocy, co czyni je bardzo popularnymi zarówno w nowych, jak i modernizowanych instalacjach.

Pytanie 7

W przedstawionej tabeli zamieszczono dane techniczne

Ilustracja do pytania
A. bezprzewodowego termo-barometru.
B. przewodowego termo-barometru.
C. przewodowego termo-higrometru.
D. bezprzewodowego termo-higrometru.
To jest właśnie przykład urządzenia, które łączy pomiar temperatury i wilgotności, a do tego działa bezprzewodowo. Takie rozwiązania są dziś bardzo popularne zarówno w automatyce budynkowej, jak i w kontroli warunków magazynowania czy transporcie. Zwróć uwagę, że w danych technicznych nie znajdziesz informacji o pomiarze ciśnienia, więc barometr odpada — to byłby typowy błąd. BLE, czyli Bluetooth Low Energy o częstotliwości 2,4 GHz, pozwala na komunikację bezprzewodową na całkiem sensowną odległość (do 55 m w otwartym terenie, co jest standardem przy zastosowaniach IoT). Dodatkowo rejestracja do 15 tysięcy rekordów ułatwia archiwizację danych w dłuższym czasie, a to kluczowe np. podczas certyfikacji systemów klimatyzacyjnych albo monitoringu wrażliwych produktów, jak leki czy żywność. Takie urządzenia spełniają normy branżowe dotyczące precyzji i zakresu pracy (0,1°C i 0,1%RH to wartości spotykane na rynku profesjonalnym), a kompaktowa obudowa ABS z IP30 jest typowa do zastosowań wewnętrznych. Z mojego doświadczenia: taki zestaw parametrów to dziś praktyczny minimum w każdym nowoczesnym laboratorium albo magazynie wysokiego składowania. Powiązanie danych z aplikacją przez Bluetooth pozwala na szybkie reagowanie na zmiany warunków. Moim zdaniem, tak powinien wyglądać sprzęt do monitorowania parametrów środowiskowych XXI wieku.

Pytanie 8

W celu zmniejszenia wydajności wentylatora napędzanego przez przekładnię paska klinowego należy

A. wymienić pasek klinowy na nowy o mniejszej długości bez wymiany kół pasowych.
B. na wale silnika zamontować koło pasowe o mniejszej średnicy bez wymiany paska klinowego.
C. na wale silnika zamontować koło pasowe o większej średnicy bez wymiany paska klinowego.
D. wymienić pasek klinowy na nowy o większej długości bez wymiany kół pasowych.
To pytanie wymaga bardzo konkretnej wiedzy o mechanice napędów pasowych. Często w praktyce można się pomylić przy ocenie, jak zmiana elementów przekładni wpływa na prędkość i wydajność urządzenia. Przykładowo, zamontowanie na silniku koła pasowego o większej średnicy nie spowoduje zmniejszenia wydajności wentylatora – wręcz przeciwnie, wentylator zacznie obracać się szybciej, bo większe koło pasowe napędza koło odbiorcze z większą prędkością obrotową. To typowy błąd myślowy: wielu osobom wydaje się, że większe koło to automatycznie wolniejsza praca, a jest dokładnie odwrotnie. Z kolei wymiana paska klinowego na krótszy lub dłuższy bez zmiany kół pasowych praktycznie nie wpływa na samo przełożenie, a wręcz może prowadzić do problemów technicznych, takich jak niewłaściwe napięcie paska, jego szybkie zużycie lub nawet uszkodzenie łożysk i wałów. Wydajność wentylatora zależy bowiem od stosunku średnic kół pasowych, a nie od długości czy napięcia paska. Długość paska dobiera się głównie pod kątem właściwego montażu i napięcia, żeby zapewnić pewne przeniesienie napędu – sama zmiana długości nie daje kontroli nad prędkością. W praktyce, jeśli chcemy zmodyfikować prędkość wentylatora, to zawsze powinniśmy operować na średnicach kół – zgodnie z zasadą mechaniki przekładni pasowej. To właśnie przełożenie decyduje o końcowym efekcie. Przeoczenie tej zależności to częsty błąd, nawet wśród uczniów technikum, bo intuicja często podpowiada coś innego niż teoria i praktyka. Dlatego tak ważne jest rozumienie, że w przekładniach pasowych główną rolę odgrywają średnice kół pasowych, a nie parametry samego paska.

Pytanie 9

Na podstawie danych zamieszczonych w tabeli oblicz ilość ciepła odprowadzonego z 1 t wołowiny zamrażanej od temperatury 20°C do temperatury -20°C.

Ilustracja do pytania
A. 353 MJ
B. 398 MJ
C. 243 MJ
D. 310 MJ
Prawidłowo wybrano 310 MJ, bo właśnie tyle ciepła trzeba odprowadzić, żeby schłodzić i zamrozić 1 tonę wołowiny z 20°C do -20°C. Wynik bierze się z różnicy entalpii na początku i na końcu tego procesu. Najpierw trzeba spojrzeć na wartości entalpii wołowiny z tabeli: dla 20°C jest 353 kJ/kg, a dla -20°C tylko 43 kJ/kg. Odejmując te wartości (353 – 43 = 310 kJ/kg), dostajemy ilość ciepła, którą trzeba wyprowadzić z 1 kg produktu. Skoro pytanie dotyczy 1 tony, czyli 1000 kg, to po prostu wynik w kJ/kg zamieniamy na MJ (bo 1 MJ to 1000 kJ), więc 310 kJ/kg × 1000 kg = 310 000 kJ = 310 MJ. Stosuje się to w chłodnictwie przemysłowym, gdzie precyzyjne obliczenia energii są kluczowe, żeby dobrać właściwe urządzenia i zoptymalizować koszty. Takie podejście rekomendują różne branżowe normy, np. PN-EN ISO 22041. Moim zdaniem, to jedno z kluczowych zagadnień praktycznych, które warto umieć, bo pozwala lepiej zrozumieć jak realnie przebiega proces zamrażania żywności – zwłaszcza w dużej skali, gdzie każdy MJ ma znaczenie dla efektywności i kosztów całego procesu.

Pytanie 10

Który z wymienionych zestawów czynności należy wykonać podczas czyszczenia i dezynfekcji jednostki wewnętrznej klimatyzatora?

A. Wyjąć i wyczyścić filtr siatkowy, parownik i wentylator spłukać preparatem chemicznym od góry po tackę ociekową, następnie całość opłukać ciepłą wodą, osuszyć i spryskać środkiem grzybobójczym.
B. Odłączyć przewody elektryczne i rurki czynnika chłodniczego, całą jednostkę wewnętrzną zdjąć z uchwytów i umyć w wannience ciepłą wodą z mydłem, osuszyć w strudze ciepłego powietrza, podłączyć rurki czynnika chłodniczego.
C. Wymyć filtr siatkowy w ciepłej wodzie ze środkami pieniącymi, parownik i wentylator spryskać środkiem dezynfekującym w aerozolu, następnie przedmuchać sprężonym powietrzem, wymienić rurkę odprowadzającą skropliny.
D. Wymienić filtr siatkowy na nowy, parownik i wentylator przedmuchać strumieniem z wytwornicy ozonowej, rurkę odprowadzającą skropliny i tackę ociekową przepłukać roztworem denaturatu z wodą.
Ta odpowiedź dobrze oddaje prawidłową i bezpieczną procedurę czyszczenia oraz dezynfekcji jednostki wewnętrznej klimatyzatora. Usuwając filtr siatkowy i dokładnie go myjąc, eliminujemy największe skupiska kurzu i zanieczyszczeń, które w praktyce zbierają się najczęściej na tym elemencie. Następnie ważne jest zastosowanie preparatu chemicznego na parownik i wentylator – tylko specjalistyczne środki są w stanie skutecznie rozpuścić i usunąć osady biologiczne, np. pleśnie czy bakterie. Spłukiwanie od góry po tackę ociekową to nie jest przypadek – to pomaga, by środki czyszczące i zanieczyszczenia spływały naturalnie, nie pozostawiając ognisk zanieczyszczeń w trudno dostępnych miejscach. Ciepła woda ułatwia usunięcie resztek preparatu i zanieczyszczeń, nie powodując szoku termicznego materiałom. Dodatkowe spryskanie środkiem grzybobójczym zapewnia długotrwałą ochronę przed rozwojem mikroorganizmów, co z mojego doświadczenia bywa często pomijane, a później klienci narzekają na zapach i złe samopoczucie. Takie podejście zgodne jest ze standardami serwisowymi renomowanych producentów i rzeczywiście wydłuża trwałość sprzętu oraz poprawia jakość powietrza. W praktyce, jeśli czegoś się nie wyczyści dokładnie, to szybko to czuć i widać – zwłaszcza podczas upałów, kiedy klimatyzatory pracują na pełnych obrotach.

Pytanie 11

W urządzeniu chłodniczym ciśnienie czynnika R290 na ssaniu wynosi 2,91 bara przy temperaturze na wypływie z parownika równej -7ºC. Na podstawie zamieszczonych w tabeli właściwości termodynamicznych czynnika R290, określ temperaturę przegrzania tego czynnika.

Tabela własności termodynamicznych R290
TemperaturaCiśnienie nasycenia
°Cbar
-252,03
-202,44
-152,91
-103,45
-54,06
A. 7ºC
B. -8ºC
C. -15ºC
D. 8ºC
Temperatura przegrzania to bardzo ważna rzecz w praktyce chłodniczej. Jej prawidłowe wyznaczenie zapobiega poważnym awariom sprężarki i pozwala lepiej ocenić sprawność całego układu. W tym pytaniu chodziło o to, żeby zrozumieć, jak korzystać z tabeli właściwości czynnika R290. Przy ciśnieniu ssania równym 2,91 bara trzeba było odnaleźć w tabeli temperaturę odpowiadającą temu ciśnieniu – wychodzi na to, że jest to -15ºC (po prostu czytasz z tabeli). Następnie wystarczyło porównać tę temperaturę nasycenia z temperaturą na wyjściu z parownika, która wynosi -7ºC. Przegrzanie to różnica: -7ºC minus (-15ºC), czyli 8ºC – i właśnie taką wartość trzeba było wskazać. Moim zdaniem, w praktyce serwisowej takie zadania robi się niemal na każdej pracy przy układzie chłodniczym, bo bez tego nie da się poprawnie dobrać dyszy czy zaworu rozprężnego. Warto wiedzieć, że standardowe przegrzania w układach z R290 zwykle mieszczą się w przedziale 5-10ºC, więc Twój wynik zgadza się z dobrymi praktykami branżowymi. Znając ten mechanizm, łatwiej zauważyć odchylenia świadczące o problemach z napełnieniem czy zabrudzeniach w parowniku. Szczerze mówiąc, jeśli ktoś myśli o pracy w serwisie chłodniczym, musi takie obliczenia opanować do perfekcji – tu nie ma miejsca na zgadywanie.

Pytanie 12

Podczas czyszczenia odcinka kanału wentylacyjnego, pozostałe nieczyszczone kanały należy zabezpieczyć

A. balonami ograniczającymi czyszczony odcinek kanału.
B. wytwarzając nadciśnienie w kanałach niepodlegających czyszczeniu.
C. demontując ich połączenia z odcinkiem czyszczonym.
D. filtrami klasy HP montowanymi na łącznikach rurociągów.
Balony ograniczające czyszczony odcinek kanału to takie sprytne, proste urządzenie, które faktycznie robi ogromną różnicę podczas profesjonalnego czyszczenia wentylacji. Chodzi o to, żeby skutecznie odseparować ten fragment, nad którym akurat pracujesz, od reszty instalacji. Dzięki temu nie musisz się martwić, że zanieczyszczenia, kurz czy nawet resztki chemikaliów dostaną się do tych kanałów, których nie planowałeś czyścić w danym momencie. Używanie takich balonów to standard w branży HVAC – zresztą bardzo często przewidują to nawet przepisy BHP i zalecenia producentów systemów wentylacyjnych. Z mojego doświadczenia – bez tych balonów czyszczenie jest ryzykowne, bo potem możesz mieć bałagan w całym układzie, a nie tylko w jednym miejscu. Balony są wygodne, szczelne, nie rysują kanałów i da się je zamontować bardzo szybko, nawet w trudno dostępnych miejscach. Warto dodać, że stosowanie tego rozwiązania minimalizuje przenoszenie zanieczyszczeń do pomieszczeń użytkowanych przez ludzi, co jest mega ważne np. w szpitalach, laboratoriach czy biurowcach. Ogólnie rzecz biorąc, balony to sprawdzona metoda, która podnosi poziom bezpieczeństwa pracy i skuteczność całego procesu czyszczenia. To nie tylko teoria – naprawdę na co dzień to się sprawdza.

Pytanie 13

Głównym celem stosowania izolacji przeciwwibracyjnej w instalacjach chłodniczych jest

A. zabezpieczenie przed wilgocią.
B. wypoziomowanie agregatu.
C. przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się wibracji.
D. przeciwdziałanie powstawaniu pleśni i grzybów.
Izolacja przeciwwibracyjna w instalacjach chłodniczych to w zasadzie absolutna podstawa, jeśli chodzi o długą i bezawaryjną pracę takich układów. Chodzi tutaj o to, żeby drgania mechaniczne, które powstają na przykład podczas pracy sprężarki czy wentylatorów, nie przenosiły się na resztę konstrukcji – rurociągi, ściany czy obudowy urządzeń. Bez tego izolowania wibracje potrafią rozchodzić się po całym budynku i powodować nie tylko nieprzyjemny hałas, ale też prawdziwe szkody – pęknięcia lutów, uszkodzenia połączeń czy nawet szybsze zużywanie się uszczelek. Z mojego doświadczenia wynika, że szczególnie w większych instalacjach, np. w supermarketach albo w chłodniach przemysłowych, zaniedbanie tego tematu to prosta droga do kosztownych usterek. Stosuje się różne formy tej izolacji: gumowe podkładki pod agregatami, elastyczne wstawki w rurociągach czy amortyzatory sprężynowe. To są rozwiązania zalecane przez producentów i opisane w wielu normach branżowych, np. PN-EN 378-2. No i jeszcze jedna rzecz – w dobrze zaprojektowanej instalacji chłodniczej te wibracje są praktycznie nieodczuwalne dla użytkowników. Jeśli ktoś myśli poważnie o profesjonalnym montażu, nie może tego aspektu zignorować.

Pytanie 14

Na której ilustracji przedstawiono filtr powietrza stosowany w urządzeniach klimatyzacyjnych o budowie kieszeniowej?

A. Na ilustracji 2.
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Na ilustracji 1.
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Na ilustracji 3.
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Na ilustracji 4.
Ilustracja do odpowiedzi D
Na ilustracji numer 2 widoczny jest tzw. filtr kieszeniowy, który jest bardzo charakterystyczny dla systemów klimatyzacyjnych i wentylacyjnych, szczególnie w większych budynkach czy obiektach przemysłowych. Filtry kieszeniowe mają budowę modułową, składają się z kilku równoległych „kieszeni” wykonanych z włókniny syntetycznej lub szklanej, co pozwala im na dużą powierzchnię filtracyjną zamkniętą w stosunkowo małej obudowie. Dzięki temu mogą zatrzymywać większe ilości pyłów, a jednocześnie zapewniają niskie opory przepływu powietrza. Stosuje się je jako filtry wstępne lub dokładne, zgodnie z normą PN-EN 779, gdzie występują pod oznaczeniem F5–F9 (obecnie ISO ePM10–ePM1). W klimatyzacji centralnej są praktycznie standardem, bo po prostu świetnie radzą sobie z zanieczyszczeniami powietrza miejskiego, kurzem czy pyłkami roślin. Moim zdaniem to jedno z najbardziej praktycznych rozwiązań – wymiana jest dość prosta, a żywotność przy właściwej konserwacji całkiem przyzwoita. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że konstrukcja tych filtrów zapewnia równomierne rozłożenie zabrudzeń na całej powierzchni kieszeni, co znacznie wydłuża czas efektywnej pracy. W praktyce, jak ktoś pracował przy centralach wentylacyjnych, na pewno zetknął się z takim typem filtra – są niemal nie do pomylenia z klasycznymi płaskimi filtrami ramkowymi.

Pytanie 15

Na którym rysunku przedstawiono prawidłowe wykonanie odprowadzenia skroplin z jednostki wewnętrznej klimatyzatora?

A. Rysunek 3
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rysunek 4
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rysunek 2
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rysunek 1
Ilustracja do odpowiedzi D
Rysunek 3 najlepiej ilustruje prawidłowe wykonanie odprowadzenia skroplin z jednostki wewnętrznej klimatyzatora. Przede wszystkim, rura spustowa powinna być poprowadzona ze stałym spadkiem, bez żadnych syfonów czy zbiorników po drodze, które mogłyby powodować cofanie się wody lub powstawanie nieprzyjemnych zapachów. Moim zdaniem, taki sposób prowadzenia rury to najprostsza i zarazem najskuteczniejsza metoda – grawitacja robi tutaj całą robotę. Skropliny mają swobodny odpływ, nie gromadzą się nigdzie po drodze, więc minimalizuje się ryzyko wycieków czy wywoływania wilgoci w pomieszczeniach. W branży HVACR takie rozwiązanie uznawane jest za standard wynikający z wytycznych producentów oraz norm (np. PN-EN 378). Praktyka pokazuje też, że próby stosowania zbiorników czy rozwiązań z syfonami bez potrzeby kończą się awariami i dodatkowymi serwisami. Dobrze jest pamiętać, żeby nie umieszczać końcówki rury bezpośrednio przy ścianie czy w miejscu narażonym na zamarzanie – to też częsty błąd na budowie. Warto stosować lekkie nachylenie, np. 2-3% spadku, i unikać zagięć, bo nawet niewielkie załamania na rurze potrafią zatrzymać wodę. Rysunek 3, moim zdaniem, pokazuje taki właśnie poprawny, praktyczny i zgodny ze sztuką sposób wykonania.

Pytanie 16

Na schemacie przedstawiono podłączenie silnika

Ilustracja do pytania
A. jednofazowego z rozruchem kondensatorowym.
B. jednofazowego z rozruchem rezystorowym.
C. trójfazowego w trójkąt.
D. trójfazowego w gwiazdę.
Na tym schemacie widzimy klasyczne podłączenie silnika jednofazowego z rozruchem kondensatorowym. W praktyce, to właśnie taki układ pozwala na uruchamianie silników jednofazowych w instalacjach domowych czy warsztatowych. Kondensator rozruchowy, podłączony szeregowo z uzwojeniem pomocniczym, wytwarza przesunięcie fazowe, dzięki czemu powstaje odpowiedni moment rozruchowy – coś, czego zwykły silnik jednofazowy bez kondensatora nie byłby w stanie osiągnąć. Takie rozwiązanie jest powszechnie stosowane np. w pompach wodnych, niewielkich sprężarkach, wentylatorach, czy prostych narzędziach warsztatowych. Warto tu zauważyć, że zgodnie z dobrymi praktykami elektrycznymi i normami (np. PN-EN 60204-1), zawsze stosuje się odpowiednie zabezpieczenia, a kondensator dobiera się do konkretnego silnika – najczęściej na podstawie danych z tabliczki znamionowej lub dokumentacji technicznej. Moim zdaniem, znajomość tego typu podłączeń to taka podstawa dla każdego, kto chce poważniej zajmować się automatyką czy napędami elektrycznymi. Często młodzi instalatorzy mylą ten układ z układami trójfazowymi, ale jak się dobrze przyjrzeć – brak tu rozdziału faz i wszystko jest zasilane z jednej linii L1. Dodatkowo, występowanie kondensatora i dwóch uzwojeń to od razu sygnał, że mamy do czynienia z popularnym rozwiązaniem jednofazowym.

Pytanie 17

Na podstawie danych z zamieszczonej tablicy określ temperaturę krzepnięcia roztworu solanki NaCl o gęstości 1,14 kg/dm³.

Tabela. Parametry NaCl
GęstośćStężenie masoweTemperatura krzepnięcia
kg/m³%°C
108011-7,5
110013,6-9,6
112016,2-12,2
114018,8-15,1
116021,2-18,2
A. -18,8°C
B. -12,2°C
C. -9,6°C
D. -15,1°C
Wybierając temperaturę krzepnięcia -15,1°C, udowodniłeś, że potrafisz prawidłowo korzystać z danych tabelarycznych i rozumiesz, jak gęstość roztworu przekłada się na jego właściwości fizyczne. Analizując podaną tabelę, łatwo zauważyć, że dla gęstości 1,14 kg/dm³ (czyli 1140 kg/m³ po przeliczeniu jednostek) odpowiada dokładnie temperatura krzepnięcia -15,1°C. To bardzo ważna informacja w codziennej pracy technika – szczególnie np. podczas przygotowywania solanki do odladzania nawierzchni czy w procesach chłodniczych. Wiedza na temat zależności gęstości i temperatury krzepnięcia pozwala zoptymalizować skład mieszaniny, aby zapewnić skuteczność działania nawet przy bardzo niskich temperaturach. W praktyce operatorzy często posługują się właśnie tabelami lub gotowymi wykresami, bo wyliczenia „na piechotę” są czasochłonne i podatne na błędy. Branżowe normy, np. PN-EN 16811 dotyczące materiałów do zimowego utrzymania dróg, wyraźnie podkreślają znaczenie poprawnego doboru stężenia roztworu soli. Moim zdaniem, znajomość takich zależności bardzo ułatwia codzienną pracę i pozwala unikać kosztownych pomyłek. Warto też pamiętać, że zbyt wysokie stężenie solanki nie zawsze zwiększa jej skuteczność – czasem może nawet prowadzić do niepożądanych skutków, jak korozja czy uszkodzenie nawierzchni. Dobrze, że umiesz czytać takie tabele – to naprawdę się przydaje!

Pytanie 18

Który przekrój kanału wentylacyjnego ma najmniejsze jednostkowe opory przepływu powietrza, jeżeli pola przekroju poprzecznego i wydatki powietrza w każdym wariancie są takie same?

A. II.
Ilustracja do odpowiedzi A
B. IV.
Ilustracja do odpowiedzi B
C. I.
Ilustracja do odpowiedzi C
D. III.
Ilustracja do odpowiedzi D
Kanał o przekroju kołowym (czyli odpowiedź III) rzeczywiście charakteryzuje się najmniejszymi jednostkowymi oporami przepływu powietrza spośród podanych opcji. To wynika bezpośrednio z fizyki przepływu — opory zależą od stosunku obwodu do pola przekroju. Przekrój kołowy ma najmniejszy obwód przy danej powierzchni, co oznacza, że powierzchnia ścierania przepływającego powietrza o ścianki kanału jest najmniejsza. Moim zdaniem, spotykasz to w praktyce przy projektowaniu instalacji wentylacyjnych – zawsze, gdy możesz, wybierasz kanały okrągłe, bo są po prostu najwydajniejsze i cichsze. Standardy takie jak PN-EN 1506 czy zalecenia Ventilation and Air Conditioning Guide jasno pokazują, że kanały okrągłe zaleca się jako podstawowy wybór dla głównych ciągów, a prostokątne tylko tam, gdzie brakuje miejsca. Dodatkowo, kanały okrągłe są łatwiejsze w czyszczeniu i mniej podatne na gromadzenie się zanieczyszczeń. Warto też dodać, że opory przepływu mają ogromny wpływ na zużycie energii przez wentylatory – a przy obecnych cenach energii każda oszczędność się liczy. Stosowanie kołowych kanałów pozwala projektować instalacje bardziej energooszczędne i trwałe. To po prostu czysta praktyka – mniej strat, niższe rachunki, lepsza wydajność.

Pytanie 19

W domowej chłodziarce absorpcyjnej z gazem wyrównawczym do przetłoczenia czynnika do desorbera stosuje się

A. termosyfon.
B. deflegmator.
C. pompę próżniową.
D. pompę zębatą.
Termosyfon to rozwiązanie, które w domowych chłodziarkach absorpcyjnych z gazem wyrównawczym naprawdę się sprawdza. Zasada działania polega na naturalnym przepływie cieczy i gazów pod wpływem różnicy temperatur, bez potrzeby stosowania jakichkolwiek elementów mechanicznych, jak pompy czy sprężarki. Dzięki temu układ jest bezawaryjny i bardzo cichy – właściwie, jeśli chłodziarka absorpcyjna wydaje z siebie jakieś dźwięki, to raczej przez inne elementy, a nie przez przepływ czynnika. Termosyfony są też zalecane w branżowych wytycznych, bo minimalizują zużycie energii, nie wymagają zewnętrznego zasilania i upraszczają budowę całego urządzenia. W praktyce, takie rozwiązanie pozwala na długoletnią, praktycznie bezobsługową eksploatację chłodziarki – wystarczy, że układ rur jest poprawnie zaprojektowany i odpowiednio zaizolowany, a wszystko dzieje się samo. Moim zdaniem to jedno z bardziej eleganckich rozwiązań w technice chłodniczej, bo łączy prostotę z efektywnością. Stosowanie termosyfonu jest typowe nie tylko w chłodziarkach, ale i tam, gdzie trzeba zapewnić cyrkulację cieczy w systemach grzewczych i chłodniczych bez udziału mechanicznych pomp. Warto pamiętać, że naturalna konwekcja i grawitacja są tutaj kluczem do sukcesu.

Pytanie 20

Który schemat odpowiada układowi sieci TN-S?

A. Schemat 1
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Schemat 2
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Schemat 4
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Schemat 3
Ilustracja do odpowiedzi D
To jest właśnie klasyczny przykład układu sieci TN-S. W tym schemacie, przewód neutralny (N) oraz przewód ochronny (PE) są całkowicie rozdzielone już od punktu rozdziału, czyli praktycznie od transformatora lub głównej rozdzielnicy. W praktyce oznacza to dużo wyższy poziom bezpieczeństwa – prąd roboczy i prąd ochronny nie mieszają się, więc ryzyko pojawienia się niebezpiecznego napięcia na obudowie urządzenia czy metalowych częściach instalacji jest minimalizowane. Standardy takie jak PN-HD 60364 czy wytyczne SEP bardzo wyraźnie zalecają TN-S w nowych instalacjach, właśnie ze względu na tę separację i możliwość łatwego rozbudowania systemu o nowoczesne zabezpieczenia różnicowo-prądowe. Z doświadczenia powiem, że przy układach TN-S dużo łatwiej wykrywać usterki – nie ma zamieszania z przewodem PEN, wszystko jest czytelne i zgodne z dobrą praktyką. TN-S jest podstawą w większych instalacjach przemysłowych, ale coraz częściej widuje się go też w domach, szczególnie tam, gdzie stawia się na bezpieczeństwo i unika się kompromisów. Naprawdę warto znać ten układ, bo od niego zaczyna się porządnie wykonana elektryka!

Pytanie 21

Który z wymienionych czynników jest bezpośrednim skutkiem zanieczyszczenia skraplacza?

A. Wzrost temperatury skraplania.
B. Nadmierne oszronienie parownika.
C. Obniżenie temperatury skraplania.
D. Wzrost temperatury ssania.
W przypadku zanieczyszczenia skraplacza jednym z pierwszych i najważniejszych objawów, które można zaobserwować podczas pracy układu chłodniczego, jest wzrost temperatury skraplania. Wynika to z faktu, że osadzające się zabrudzenia – czy to kurz, pył, olej czy nawet owady na lamelach skraplacza – ograniczają powierzchnię wymiany ciepła. W efekcie czynnik chłodniczy oddaje mniej ciepła do otoczenia, musi więc osiągać wyższą temperaturę, żeby wymusić przekazanie tej samej ilości energii. Moim zdaniem, to właśnie podniesienie temperatury skraplania jest często pierwszym sygnałem alarmowym dla serwisanta, że z wymiennikiem jest coś nie tak. Praktyka pokazuje, że regularne czyszczenie skraplacza zgodnie z wytycznymi producentów (np. raz na sezon w warunkach przemysłowych, częściej w środowiskach zapylonych) znacznie wydłuża żywotność agregatu i pozwala uniknąć awarii. Warto też pamiętać, że długo utrzymująca się wysoka temperatura skraplania prowadzi do przeciążenia sprężarki, wzrostu poboru prądu i w skrajnych przypadkach nawet do uszkodzenia instalacji. Branżowe normy, takie jak PN-EN 378, wyraźnie wskazują, że utrzymanie prawidłowej temperatury skraplania to nie tylko kwestia efektywności, ale i bezpieczeństwa całego systemu chłodniczego. Odpowiednia diagnostyka oraz systematyczna konserwacja są więc kluczem do stabilnej pracy urządzeń, a podwyższona temperatura skraplania to sygnał, którego nie można lekceważyć.

Pytanie 22

Który rodzaj pompy ciepła przedstawiono na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Grunt - woda.
B. Solanka - woda.
C. Woda - woda.
D. Powietrze - woda.
Na tym schemacie widzimy typową instalację pompy ciepła woda-woda. Ta technologia wykorzystuje energię zawartą w wodach gruntowych, pobierając ją ze studni zasilającej (czasem mówi się też: studnia czerpna), a potem odprowadza ochłodzoną wodę do studni chłonnej. Moim zdaniem, to jedno z najwydajniejszych rozwiązań, jeśli chodzi o źródła ciepła dla pomp – oczywiście pod warunkiem, że na działce jest dobre źródło wód gruntowych o stabilnej temperaturze, nie za małej wydajności i jakości. Woda gruntowa, jako medium robocze, ma stosunkowo stałą temperaturę przez cały rok – najczęściej w granicach 7-12°C. Pozwala to osiągać bardzo wysokie współczynniki sprawności COP, często lepsze niż w przypadku pomp typu powietrze-woda czy nawet grunt-woda (sondy pionowe albo kolektory poziome). W praktyce, pompy woda-woda stosuje się w nowych, ale też modernizowanych budynkach, gdzie właściciele chcą mieć tanią i ekologiczną energię. Warto jednak pamiętać, że taka instalacja wymaga pozwoleń wodnoprawnych. Branżowe standardy wyraźnie sugerują regularną kontrolę jakości wody (żeby nie zniszczyć wymiennika!), a także dbałość o odległości studni i ochronę środowiska. Wydaje mi się, że kto raz widział taki układ na budowie, ten od razu pozna, z czym ma do czynienia. To rozwiązanie bardzo popularne w regionach o wysokim poziomie wód gruntowych, np. na północy Polski.

Pytanie 23

Na którym rysunku zilustrowano prawidłowy sposób posługiwania się palnikiem podczas montażu zaworu rozprężnego w technologii lutowania?

A. Rysunek III.
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rysunek I.
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rysunek II.
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rysunek IV.
Ilustracja do odpowiedzi D
Prawidłowy sposób posługiwania się palnikiem podczas montażu zaworu rozprężnego w technologii lutowania został właśnie pokazany na rysunku IV. Co tu jest istotne? Przede wszystkim chodzi o równomierne i jednoczesne rozgrzewanie zarówno króćców, jak i korpusu zaworu. Dzięki temu można uniknąć lokalnego przegrzania jednego elementu, co często skutkuje uszkodzeniem uszczelnień, deformacją czy nawet zniszczeniem całego zaworu – a to już potrafi nieźle popsuć dzień. Branżowe standardy, np. wg normy PN-EN ISO 13585, nakazują kontrolę rozprowadzania ciepła przy lutowaniu elementów miedzianych i mosiężnych, szczególnie w instalacjach chłodniczych i klimatyzacyjnych. No i fajnie jest wiedzieć, że takie podejście zapobiega też wewnętrznemu utlenianiu rury, bo nie przegrzewasz miejscowo materiału. Praktyka pokazuje, że lutowanie kilku końcówek równocześnie, tak jak tu, daje największą szansę na szczelność i trwałość połączeń. Lutowanie to nie wyścigi – tu liczy się precyzja i cierpliwość, bo naprawa błędów bywa kosztowna i czasochłonna. Moim zdaniem, jeżeli ktoś zamierza pracować w branży HVACR, powinien od razu wyrabiać sobie takie dobre nawyki. Takie detale robią różnicę, zwłaszcza gdy wszystko musi być zgodne z dokumentacją techniczną i wymaganiami producenta zaworów. W skrócie: lepiej poświęcić chwilę na właściwe rozgrzanie całości niż potem szukać nieszczelności pod presją czasu.

Pytanie 24

Na którym rysunku przedstawiono zawór zwrotny?

A. Rysunek 4
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rysunek 3
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rysunek 1
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rysunek 2
Ilustracja do odpowiedzi D
Rysunek 2 przedstawia zawór zwrotny, czyli element armatury, który przepuszcza medium tylko w jednym kierunku i blokuje przepływ w przeciwną stronę. Taka konstrukcja świetnie sprawdza się w instalacjach wodnych, grzewczych, a także w chłodnictwie czy pneumatyce – wszędzie tam, gdzie nie dopuszcza się cofania się czynnika roboczego. Zawory zwrotne mają charakterystyczną strzałkę kierunkową na obudowie, co pomaga prawidłowo je zamontować (zawsze zgodnie z kierunkiem przepływu). Jeśli chodzi o dobre praktyki, to montując taki zawór trzeba uważać na czystość medium oraz nie dopuszczać do zanieczyszczeń, bo mogą uniemożliwić prawidłowe zamykanie się zaworu. Z mojego doświadczenia wynika, że zawory te są nieodzowne np. przy ochronie pomp przed zassaniem medium z powrotem do instalacji po jej wyłączeniu – oszczędza to sporo nerwów i sprzęt. W normach branżowych (np. PN-EN 1074-3) znajdziesz potwierdzenie, że stosowanie zaworów zwrotnych to standard tam, gdzie bezpieczeństwo i niezawodność instalacji są priorytetem. Warto zwracać uwagę na materiał wykonania i regularnie sprawdzać ich stan w trakcie przeglądów.

Pytanie 25

W przedstawionym na rysunku termostatycznym zaworze wodnym czujnik temperatury montuje się na

Ilustracja do pytania
A. dopływie wody do dochładzacza.
B. dopływie czynnika do sprężarki.
C. wypływie wody ze skraplacza.
D. wypływie czynnika ze sprężarki.
Czujnik temperatury w termostatycznym zaworze wodnym montuje się właśnie na wypływie wody ze skraplacza, bo to jest miejsce, gdzie najprecyzyjniej monitorujemy efektywność chłodzenia skraplacza. Jeśli temperatura wody opuszczającej skraplacz rośnie powyżej zadanej wartości, zawór automatycznie zaczyna otwierać się bardziej, wpuszczając więcej chłodnej wody. To pozwala utrzymywać stabilne i optymalne warunki pracy całego układu chłodniczego. W praktyce, taka lokalizacja czujnika odpowiada za bezpośrednią kontrolę parametrów cieplnych, które mają największy wpływ na sprawność skraplania czynnika chłodniczego. W branży HVACR (ogrzewanie, wentylacja, klimatyzacja, chłodnictwo) stosowanie tego rozwiązania jest praktycznie standardem, bo pozwala na szybką reakcję systemu na nawet niewielkie zmiany temperatury. Z mojego doświadczenia wynika, że błędne umieszczenie czujnika, np. po stronie dopływu albo na rurze czynnika chłodniczego, powoduje opóźnienia w reakcjach zaworu i może prowadzić do przegrzewania albo zbyt dużego zużycia wody. To z kolei wpływa na wyższe koszty eksploatacji i mniejszą trwałość instalacji. Warto także pamiętać, że dobrym nawykiem jest stosowanie czujników renomowanych producentów i regularna kontrola ich poprawnej pracy, bo awarie czujników mogą być przyczyną dość poważnych problemów całego układu.

Pytanie 26

Moduł instalacji klimatyzacyjnej przedstawiony na ilustracji przeznaczony jest do

Ilustracja do pytania
A. dezynfekcji powietrza.
B. osuszania powietrza.
C. nawilżania parowego powietrza.
D. jonizacji powietrza.
To urządzenie naprawdę świetnie nadaje się do nawilżania parowego powietrza – dokładnie na tym polega jego rola w instalacjach klimatyzacyjnych. Z punktu widzenia techniki HVAC, nawilżacze parowe to często stosowany element central wentylacyjnych, zwłaszcza w biurach, szpitalach czy obiektach wymagających precyzyjnej kontroli wilgotności. Moim zdaniem, w praktyce bardzo łatwo przeoczyć jak ważna jest odpowiednia wilgotność – przesuszone powietrze potrafi być naprawdę uciążliwe, zarówno dla ludzi jak i maszyn. Nawilżanie parowe jest wydajne, bo para wodna nie powoduje spadku temperatury powietrza, a przy okazji można ją łatwo kontrolować przez zawory i czujniki. Wzorcowe instalacje opierają się na standardach takich jak PN-EN 13779 czy zaleceniach VDI 6022 dotyczących higieny klimatyzacji – tam zawsze zwraca się uwagę na jakość powietrza i stabilność parametrów mikroklimatu. Warto pamiętać, że takie moduły najlepiej sprawdzają się tam, gdzie są duże zmiany temperatur czy sezonowe wahania wilgotności. Z mojego doświadczenia wynika, że prawidłowo dobrany i utrzymany moduł nawilżania pozwala uniknąć problemów z komfortem cieplnym, elektryzowaniem się materiałów, a nawet poprawia kondycję roślin w biurze – co ciekawe, w nowoczesnych budynkach coraz częściej stosuje się również systemy automatycznego monitorowania i regulacji wilgotności, co zdecydowanie podnosi jakość eksploatacji.

Pytanie 27

Element oznaczony na schemacie cyfrą 3 to

Ilustracja do pytania
A. zbiornik cyrkulacji w obiegu wody użytkowej.
B. wymiennik ciepła.
C. zasobnik wody dolnego źródła ciepła.
D. rekuperator powietrza.
Element oznaczony cyfrą 3 to wymiennik ciepła i naprawdę warto wiedzieć, jaką rolę odgrywa w takich układach. Wymiennik ciepła to urządzenie, które umożliwia przekazywanie energii cieplnej pomiędzy dwoma mediami, które nie mieszają się bezpośrednio – w tym przypadku najczęściej pomiędzy obiegiem dolnego źródła ciepła a obiegiem pompy ciepła. W praktyce taki wymiennik zapewnia nie tylko efektywność przekazywania energii, ale też bezpieczeństwo całego procesu – media są od siebie odseparowane i nie istnieje ryzyko ich wymieszania, co mogłoby prowadzić do awarii czy zanieczyszczenia systemu. Z mojego doświadczenia wynika, że w nowoczesnych instalacjach, zwłaszcza tych wykorzystujących odnawialne źródła energii, wymienniki ciepła są już absolutnym standardem. Bez wymiennika ciepła system nie byłby w stanie skutecznie przekazywać energii, a efektywność pompy ciepła spadłaby drastycznie. Warto na to zwrócić uwagę przy projektowaniu i eksploatacji instalacji – dobór odpowiedniego wymiennika, jego powierzchni wymiany, materiału wykonania oraz parametrów pracy zgodnie z normami, np. PN-EN 1148, to podstawa długiej i bezawaryjnej pracy systemu. Każdy technik instalacji c.o. powinien to mieć w małym palcu!

Pytanie 28

Podstawowym materiałem konstrukcyjnym w instalacjach chłodniczych zawierających amoniak jest

A. stal.
B. brąz.
C. miedź.
D. mosiądz.
Stal to faktycznie podstawowy materiał konstrukcyjny w instalacjach chłodniczych wykorzystujących amoniak, co wynika głównie z właściwości chemicznych samego czynnika chłodniczego. Amoniak jest związkiem bardzo agresywnym dla wielu metali kolorowych, zwłaszcza miedzi i jej stopów, przez co rurociągi, armaturę i inne elementy instalacji wykonuje się ze stali. Tak właściwie, w praktyce spotyka się zarówno stal węglową jak i czasem stal nierdzewną, w zależności od specyfiki systemu. Z mojego doświadczenia wynika, że w dużych zakładach przemysłowych, czy w chłodniach składowych, stal dominuje od lat, bo daje pewność, że nie dojdzie do niepożądanych reakcji chemicznych. Stal jest też materiałem łatwo dostępnym, odpornym na wysokie ciśnienia i temperatury – a to przecież kluczowe w chłodnictwie. Dodatkowo, stalowe rury można stosunkowo łatwo spawać, co jest dużą zaletą przy montażu i remontach. W normach branżowych, takich jak PN-EN 378 czy wytycznych UDT, wyraźnie jest podkreślone, że przy pracy z amoniakiem należy wykluczyć miedź, mosiądz czy brąz właśnie na rzecz stali. Warto też pamiętać, że prawidłowy dobór materiałów ma wpływ na bezpieczeństwo całej instalacji i jej trwałość. Każdy technik chłodnictwa powinien mieć to zawsze z tyłu głowy.

Pytanie 29

Określ natężenie wypływu powietrza z anemostatu o przekroju 10×10 cm, jeżeli prędkość powietrza zmierzona anemometrem skrzydełkowym wynosi 2 m/s.

A. 36 m³/h
B. 94 m³/h
C. 20 m³/h
D. 72 m³/h
W tym zadaniu dobrze policzyłeś natężenie wypływu powietrza przez anemostat. Najważniejsze jest prawidłowe przeliczenie jednostek i zastosowanie wzoru Q = v × A, gdzie Q to strumień objętościowy powietrza, v to prędkość, a A to pole powierzchni wylotu. Przekrój 10×10 cm to 0,1 × 0,1 = 0,01 m². Prędkość wynosi 2 m/s, więc Q = 2 × 0,01 = 0,02 m³/s. Potem trzeba przeliczyć z sekund na godzinę, czyli pomnożyć przez 3600, bo tyle sekund ma godzina – 0,02 × 3600 = 72 m³/h. Takie obliczenia są podstawą przy projektowaniu wentylacji czy przy odbiorach instalacji HVAC, gdzie inżynierowie dosłownie codziennie muszą sprawdzać czy powietrza jest dostarczane tyle, ile trzeba. Moim zdaniem warto zapamiętać ten schemat działania, bo w praktyce często będziesz mieć pod ręką tylko anemometr i miarkę. W normach – na przykład PN-EN 12599 – podkreśla się konieczność dokładnego pomiaru powierzchni i prawidłowego przeliczania jednostek. Często ludzie mylą się przy przeliczaniu centymetrów na metry albo godzin na sekundy i wtedy wyniki lecą w kulki. Z życia – zawsze podwójnie sprawdzaj pole przekroju i nie bój się liczyć na kalkulatorze, bo jak się pomylisz w tym punkcie, to cała instalacja może działać źle. Takie wyliczenia potem służą do ustawiania równoważenia sieci wentylacyjnych, więc warto mieć je w małym palcu.

Pytanie 30

Na którym rysunku przedstawiono połączenie w gwiazdę trójfazowego, klatkowego silnika elektrycznego?

A. Rysunek 1
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rysunek 2
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rysunek 4
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rysunek 3
Ilustracja do odpowiedzi D
Połączenie w gwiazdę (symbol Y) w trójfazowym, klatkowym silniku elektrycznym zawsze polega na złączeniu końcówek wszystkich trzech uzwojeń silnika w jeden wspólny punkt – tzw. punkt zerowy (neutralny). To właśnie przedstawia Rysunek 1, gdzie widać, że W2, U2 i V2 są połączone razem. Dzięki temu napięcie fazowe na uzwojeniach jest mniejsze niż napięcie międzyfazowe, co pozwala chronić silnik przed zbyt dużym prądem rozruchowym, zwłaszcza gdy zasilany jest napięciem 400 V. Moim zdaniem dla osób zaczynających przygodę z elektryką to najbezpieczniejszy i najbardziej uniwersalny sposób uruchamiania silników. W praktyce przemysłowej połączenie w gwiazdę jest często wykorzystywane podczas rozruchu silnika przy pomocy przełącznika gwiazda-trójkąt, gdzie na początku uruchamia się go w gwiazdę, a po uzyskaniu odpowiednich obrotów przełącza w trójkąt, żeby silnik mógł pracować pełną mocą. Z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku starszych instalacji i maszyn połączenie w gwiazdę minimalizuje ryzyko uszkodzenia uzwojeń. Warto pamiętać, że zgodnie z normami IEC i wytycznymi producentów urządzeń elektrycznych, połączenie w gwiazdę zapewnia też wyższą niezawodność podczas rozruchu oraz chroni przed nierównomiernym obciążeniem faz. Dobrą praktyką jest zawsze upewnienie się, że silnik jest przystosowany do pracy w tym układzie – dane te znajdują się na tabliczce znamionowej silnika. Niektórzy mogą lekceważyć to połączenie, ale moim zdaniem to podstawa bezpiecznej eksploatacji w wielu zastosowaniach przemysłowych.

Pytanie 31

W centrali klimatyzacyjnej przedstawionej na ilustracji stosowany jest filtr

Ilustracja do pytania
A. absolutny.
B. kasetonowy.
C. kieszeniowy.
D. warstwowy.
Filtr kieszeniowy to taki typ filtra, który można bardzo często spotkać w centralach klimatyzacyjnych – zarówno w mniejszych urządzeniach do biur, jak i w dużych instalacjach przemysłowych. Jego charakterystyczną cechą jest budowa składająca się z szeregu „kieszeni” z włókniny filtracyjnej, co pozwala na uzyskanie dużej powierzchni filtrującej w stosunkowo niewielkiej przestrzeni. To przekłada się na lepszą wydajność filtrowania przy niskich oporach przepływu powietrza. W praktyce filtry kieszeniowe świetnie wyłapują pyłki, kurz i inne zanieczyszczenia, co jest szczególnie ważne przy wentylacji pomieszczeń, gdzie zależy nam na dobrej jakości powietrza. Zgodnie z normą EN 779 (obecnie zastępowaną przez ISO 16890), filtry kieszeniowe są stosowane najczęściej jako filtry wstępne lub średniej klasy, czyli G4-M5-F7. Osobiście uważam, że ich elastyczność montażu oraz możliwość szybkiej wymiany to ogromna zaleta, szczególnie w dużych budynkach, gdzie serwis musi być sprawny. Warto wiedzieć, że kieszeniowe filtry mogą być wykonane z różnych materiałów – od syntetycznych po szklane włókna. W centralach klimatyzacyjnych, takich jak ta na ilustracji, to po prostu branżowy standard, bo zapewnia równowagę między kosztami eksploatacji a skutecznością filtracji. Z mojego doświadczenia wynika, że to najrozsądniejszy wybór w większości zastosowań komercyjnych i przemysłowych.

Pytanie 32

Który czynnik jest stosowany w absorpcyjnym urządzeniu chłodniczym?

A. Propan-butan.
B. Nadtlenek wodoru.
C. Podtlenek azotu.
D. Amoniak.
Amoniak to zdecydowanie jeden z najważniejszych czynników stosowanych w absorpcyjnych urządzeniach chłodniczych, zwłaszcza w tych, które znajdziemy np. w hotelowych minibarkach, niektórych klimatyzacjach przemysłowych czy nawet dużych chłodniach. Główną zaletą amoniaku jako czynnika roboczego jest jego doskonała zdolność do pochłaniania ciepła i bardzo wysoka wydajność chłodnicza, a także możliwość wykorzystania go w szerokim zakresie temperatur, co faktycznie jest doceniane od dziesięcioleci. Moim zdaniem, kolejną nieocenioną cechą amoniaku jest to, że nie niszczy warstwy ozonowej, w przeciwieństwie do popularnych kiedyś freonów, więc coraz częściej wraca do łask. Warto wiedzieć, że w układzie absorpcyjnym amoniak najczęściej współpracuje z wodą – woda pełni rolę absorbentu, a amoniak jest czynnikiem chłodniczym. To rozwiązanie stosowane jest zgodnie z normami branżowymi, np. PN-EN 378 dotycząca bezpieczeństwa systemów chłodniczych, i jest całkiem powszechne wszędzie tam, gdzie ceni się bezobsługową, bezgłośną pracę i niezawodność. Z praktyki wiem, że taki układ absorpcyjny dobrze sprawdza się, gdy dostępna jest tania energia cieplna, np. odpadowa, bo cała magia polega na tym, że zamiast sprężarki, do napędu procesu wystarcza podgrzewanie. Warto jeszcze pamiętać, że obsługa urządzeń z amoniakiem wymaga pewnych środków ostrożności, bo mimo że jest on ekologiczny, to jednak dość drażniący i toksyczny przy wysokich stężeniach. Myślę, że to super przykład, jak klasyczne rozwiązania nadal mają zastosowanie w nowoczesnych instalacjach chłodniczych.

Pytanie 33

Inhibitorami nazywa się substancje dodawane do chłodziw w celu

A. ochrony przed przegrzaniem.
B. ochrony przed korozją.
C. zmiany temperatury skraplania.
D. obniżenia temperatury parowania.
Inhibitory dodawane do chłodziw silnikowych mają konkretną i bardzo ważną rolę – chronią układ chłodzenia przed korozją. To właśnie dzięki nim metalowe elementy, takie jak chłodnica, blok silnika czy przewody, nie ulegają szybkiemu niszczeniu pod wpływem działania wody i tlenu, a także różnych związków chemicznych obecnych w płynie chłodzącym. Moim zdaniem, bez inhibitorów układ szybko by się rozszczelnił – korozja potrafi zjeść nawet gruby kawałek żeliwa w kilka lat, szczególnie przy obecności prądów błądzących czy zanieczyszczeń. Producenci płynów chłodzących, zarówno w motoryzacji, jak i w przemyśle, zawsze podkreślają, że płyny te muszą zawierać skuteczne inhibitory, bo w przeciwnym razie naprawy będą kosztowne i czasochłonne. Fajnym przykładem jest choćby G12 czy G13 stosowane w autach grupy VW – tam zawsze znajdziesz dodatki antykorozyjne, które chronią zarówno aluminium, jak i miedź. Na co dzień rzadko się o tym myśli, ale jak ktoś widział rozszczelniony układ po paru latach bez odpowiedniego płynu, to wie, z czym się to wiąże. Zgodnie z normami, na przykład ASTM D3306 czy PN-C-40007, płyny chłodzące muszą wykazywać odpowiednią skuteczność antykorozyjną – bez tego nie nadają się do użytku. W skrócie: inhibitory są absolutnie niezbędne, żeby układ chłodzenia działał długo i bezawaryjnie, a mechanik nie miał niepotrzebnej roboty.

Pytanie 34

Napełnianie instalacji czynnikiem chłodniczym należy przeprowadzać, doprowadzając

A. ciekły czynnik wraz z parą czynnika na stronę ssawną sprężarki.
B. parę czynnika na stronę ssawną lub ciekły czynnik na stronę tłoczną.
C. parę czynnika na stronę tłoczną lub ciekły czynnik na stronę ssawną.
D. ciekły czynnik wraz z olejem na stronę ssawną sprężarki.
W tej sytuacji najważniejsze jest zrozumienie, jak zachowuje się czynnik chłodniczy w różnych częściach układu. Ogólnie uznaje się, że czynnikiem w fazie parowej należy zasilać stronę ssawną sprężarki, natomiast ciekłym – stronę tłoczną, na przykład poprzez zawór serwisowy na zbiorniku cieczy. Dlaczego? Bo parę na ssaniu sprężarka bez problemu skompresuje, nie uszkadzając się, a ciecz podana na tłoczenie, gdzie panuje wyższe ciśnienie, szybko się rozpręży i nie zagrozi sprężarce uderzeniem hydraulicznym. W praktyce, szczególnie podczas pierwszego rozruchu czy uzupełniania czynnika, technicy bardzo pilnują tej zasady, bo choć uzupełnienie cieczy przez ssawanie jest dość szybkie, to bardzo ryzykowne – może skończyć się zalaniem sprężarki, a wtedy kosztowna naprawa gwarantowana. Co do standardów – normy branżowe (np. PN-EN 378) jasno zalecają, żeby nie dopuścić do przedostania się dużych ilości cieczy do sprężarki podczas napełniania. Z mojego doświadczenia to często powtarzany błąd osób początkujących, które chcą „oszukać” czas i napełnić instalację szybciej, wpuszczając ciecz na ssanie. Lepiej jednak robić wszystko spokojnie i zgodnie ze sztuką, bo później to się opłaca. Takie podejście pozwala bezpiecznie i skutecznie uzupełnić czynnik, nie ryzykując awarii sprzętu ani jakości pracy całego układu. Warto zapamiętać tę zasadę, bo to fundament każdego poprawnego serwisu urządzeń chłodniczych.

Pytanie 35

Którego gazu używa się do wykonania próby szczelności instalacji chłodniczej?

A. Tlenu.
B. Chloru.
C. Fluoru.
D. Azotu.
Do próby szczelności instalacji chłodniczych zawsze stosuje się azot techniczny. To rozwiązanie jest nie tylko zgodne z normami branżowymi, ale też po prostu najbezpieczniejsze i najpraktyczniejsze w codziennej pracy. Azot jest gazem obojętnym, więc nie wchodzi w reakcje z materiałami, z których wykonane są przewody czy armatura chłodnicza. W praktyce oznacza to, że nie ma ryzyka powstania niepożądanych reakcji chemicznych, korozji czy nawet wybuchu. Sam widziałem już kilka razy instalacje, gdzie ktoś próbował użyć czegoś innego i kończyło się to dość kiepsko – czasem uszkodzeniem sprzętu, czasem niebezpieczną sytuacją. Azot jest łatwo dostępny w butlach, raczej tani i prosty w stosowaniu, a do tego nie wspiera spalania. Właściwie obecnie nikt poważny nie testuje szczelności innym gazem – nawet normy, takie jak PN-EN 378, wyraźnie podkreślają użycie azotu. Dobrym zwyczajem jest też podłączanie manometru oraz stosowanie odpowiedniego ciśnienia testowego, zazwyczaj większego niż robocze, ale bez przesady, żeby nie uszkodzić instalacji. Warto zapamiętać, że gaz ten pozwala na bardzo precyzyjne wykrycie nawet najmniejszych nieszczelności, zwłaszcza jeśli stosujemy go razem z czynnikiem śladowym do detekcji, np. wodorem. Ale azot to podstawa, bez żadnych kombinacji.

Pytanie 36

Element przedstawiony na rysunku montowany jest na instalacji w celu

Ilustracja do pytania
A. wykonania w instalacji połączenia rozłącznego rurociągów.
B. połączenia rurociągów instalacji pod kątem mniejszym niż 90°.
C. stłumienia pochodzących od sprężarki drgań instalacji chłodniczej.
D. połączenia w instalacji rurociągów wykonanych w systemie metrycznym i calowym.
To jest klasyczny przykład tłumika drgań montowanego w instalacjach chłodniczych, tuż za sprężarką. Element na zdjęciu, znany fachowo jako elastyczne sprzęgło antywibracyjne, jest wręcz obowiązkowy w dobrze zaprojektowanej instalacji, szczególnie jeśli w systemie pracują mocne sprężarki lub urządzenia o dużej dynamice pracy. Sprężarki generują drgania oraz pulsacje ciśnienia, które bezpośrednio przenoszą się na rurociągi. Przez to mogą powstawać nieszczelności, pęknięcia lutów albo nawet awarie urządzeń towarzyszących – miałem okazję widzieć, jak bez takiego elementu pękały spawy na kolanach rurociągu, bo wszystko pracowało jak żywe. W praktyce montuje się taki tłumik zaraz za sprężarką na odcinku ssawnym i tłocznym, zgodnie z wytycznymi np. normy PN-EN 378 czy zaleceniami producentów agregatów chłodniczych. Co ciekawe, dobre tłumiki mają specjalną konstrukcję – w środku siatka stalowa i specjalny oplot, który nie tylko niweluje drgania, ale też częściowo redukuje hałas. Wszystko po to, by cały układ działał ciszej i bezpieczniej. Osobiście uważam, że lekceważenie tłumików drgań to jeden z najczęstszych błędów młodych instalatorów – a potem pojawiają się trudne do zdiagnozowania awarie.

Pytanie 37

Na rysunku przedstawiono agregat wody lodowej

Ilustracja do pytania
A. z parownikiem chłodzonym powietrzem.
B. ze skraplaczem chłodzonym powietrzem.
C. ze skraplaczem chłodzonym wodą.
D. z parownikiem chłodzonym wodą.
Super, dobrze to rozpoznałeś – właśnie tak wygląda agregat wody lodowej (czyli chiller) ze skraplaczem chłodzonym powietrzem. Zwróć uwagę na te duże wentylatory na górze urządzenia – to one odpowiadają za wymianę ciepła ze skraplacza do otoczenia. Powietrze opływa wężownice skraplacza, odbierając ciepło skraplania czynnika chłodniczego. To bardzo popularne rozwiązanie w instalacjach klimatyzacyjnych i procesowych, szczególnie tam, gdzie nie ma dostępu do wody w dużych ilościach albo jej zużycie jest kosztowne czy trudne do uzasadnienia ekonomicznie. W praktyce takie chillery stawia się na dachach lub na zewnątrz budynków – nie trzeba wtedy prowadzić dodatkowych instalacji wodnych. Moim zdaniem to świetny wybór do central klimatyzacyjnych dla biurowców, hoteli, serwerowni, a nawet większych sklepów. Branżowe normy, na przykład PN-EN 378 czy zalecenia Eurovent, jasno wskazują, że dobór chłodzenia powietrzem minimalizuje ryzyko korozji i ogranicza serwis – choć oczywiście efektywność zależy mocno od warunków zewnętrznych. Z mojego doświadczenia wynika, że te agregaty są prostsze w eksploatacji niż te z chłodzeniem wodnym, bo nie grozi im osadzanie się kamienia czy problemy z wodą lodową.

Pytanie 38

Wypływ oleju ze sprężarki do obiegu chłodniczego może spowodować

A. nadmierne dochłodzenie czynnika chłodniczego.
B. spadek ciśnienia parowania czynnika chłodniczego.
C. wzrost ciśnienia skraplania czynnika chłodniczego.
D. obniżenie temperatury skraplania czynnika chłodniczego.
Dobrze wychwyciłeś, że wypływ oleju ze sprężarki do obiegu chłodniczego może prowadzić do wzrostu ciśnienia skraplania czynnika chłodniczego. To jest dość powszechna sytuacja w praktyce serwisowej, szczególnie gdy sprężarka jest nieszczelna lub ma uszkodzone uszczelnienia. Olej, który przedostanie się do obiegu, gromadzi się w wymienniku ciepła po stronie skraplacza i parownika. Taki film olejowy mocno ogranicza wymianę ciepła, co w konsekwencji powoduje, że skraplacz nie jest w stanie skutecznie oddawać ciepła do otoczenia. Efekt? Sprężarka musi podnieść ciśnienie, żeby wymusić skroplenie czynnika, więc ciśnienie skraplania rośnie. To zjawisko jest opisane w literaturze branżowej, m.in. w normach PN-EN dotyczących konstrukcji i eksploatacji urządzeń chłodniczych. W praktyce serwisowej często się zdarza, że niewłaściwe dobranie separatora oleju albo zły stan techniczny sprężarki powoduje właśnie takie skutki. Dla systemu to poważny problem, bo rosnąca temperatura i ciśnienie mogą prowadzić do przeciążeń i nawet awarii. Z mojego doświadczenia wynika, że takie objawy są często bagatelizowane przez początkujących techników, którzy skupiają się na ciśnieniu parowania, a tymczasem klucz tkwi właśnie w analizie obiegu oleju i jego wpływu na wymianę ciepła. Dlatego tak ważna jest regularna kontrola ilości oleju w sprężarce i stosowanie dobrej jakości separatorów zgodnie z wytycznymi producentów.

Pytanie 39

Najbardziej prawdopodobną przyczyną oszronienia przedstawionej na rysunku sprężarki jest

Ilustracja do pytania
A. zalanie sprężarki ciekłym czynnikiem.
B. zanieczyszczenie instalacji opiłkami miedzianymi.
C. uszkodzenie silnika sprężarki.
D. zbyt częste załączanie się sprężarki.
Zalanie sprężarki ciekłym czynnikiem to jedna z najbardziej typowych i groźnych usterek w chłodnictwie. Moim zdaniem, w praktyce serwisowej to najczęstsza przyczyna oszronienia obudowy sprężarki, szczególnie w okolicach ssania. W takiej sytuacji czynnik chłodniczy nie odparowuje w całości w parowniku i przedostaje się do sprężarki w formie cieczy. To bardzo niebezpieczne, bo ciecz nie jest ściśliwa, przez co może uszkodzić mechanicznie zawory czy tłoki kompresora. Z mojego doświadczenia wynika, że często dochodzi do tego przez źle dobrany zawór rozprężny, zbyt niską temperaturę parowania lub nieprawidłowo wyregulowaną instalację. W praktyce standardy branżowe wymagają, żeby na ssaniu do sprężarki trafiał wyłącznie gazowy czynnik – tylko wtedy smarowanie i praca są prawidłowe. Oszronienie, a nawet lód na sprężarce, jest wyraźnym sygnałem, że ciecz przepływa przez sprężarkę. Powinno się wtedy natychmiast sprawdzić nastawy układu, przejrzeć stan filtra, zaworu rozprężnego czy nawet izolację parownika. Dobre praktyki zalecają także inspekcję przewodów oraz pomiar przegrzania na ssaniu, żeby mieć pewność, że ciecz nie wraca do sprężarki. Często spotykam się z przypadkami, gdzie technicy nie zwracają na to uwagi, co potem kończy się kosztowną awarią.

Pytanie 40

Termostatyczny zawór rozprężny utrzymuje

A. stałe ciśnienie parowania.
B. stałe przegrzanie par.
C. stałą ilość cieczy w parowniku.
D. stałą temperaturę w komorze.
Termostatyczny zawór rozprężny faktycznie utrzymuje stałe przegrzanie par na wyjściu z parownika. To jest kluczowy aspekt jego działania w każdej instalacji chłodniczej czy klimatyzacyjnej. Ten przegrzanie to różnica temperatury pomiędzy czynnikiem chłodniczym opuszczającym parownik w postaci pary a temperaturą wrzenia tego czynnika przy danym ciśnieniu. Z praktyki wynika, że odpowiednio dobrane przegrzanie pozwala zapobiec przedostawaniu się cieczy do sprężarki, co jest jednym z najgroźniejszych zjawisk – prowadzi do uszkodzenia urządzenia. Branżowe standardy, takie jak zalecenia producentów zaworów, podkreślają, aby właśnie na przegrzanie zwracać największą uwagę podczas regulacji i serwisowania instalacji. Gdy utrzymujesz stałe przegrzanie, zapewniasz zarówno optymalną wydajność chłodniczą, jak i bezpieczeństwo całego układu. Moim zdaniem, bez zrozumienia tej funkcji zaworu rozprężnego, trudno dobrze diagnozować i obsługiwać układy chłodnicze – szczególnie gdy chodzi o przepływy i dynamikę zmian obciążenia. Co ciekawe, różni producenci określają zalecane przegrzanie np. na poziomie 5–7 K, ale zawsze chodzi o to samo: ochronę sprężarki i efektywną pracę parownika. W codziennej praktyce serwisowej zawsze sprawdzam nie tylko temperaturę, ale i ciśnienie, bo tylko wtedy wiadomo na sto procent, że ustawienie zaworu jest właściwe.