Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Ortoptystka
  • Kwalifikacja: MED.04 - Świadczenie usług medycznych w zakresie ortoptyki
  • Data rozpoczęcia: 8 czerwca 2026 10:57
  • Data zakończenia: 8 czerwca 2026 11:11

Egzamin zdany!

Wynik: 38/40 punktów (95,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Nowe
Analiza przebiegu egzaminu- sprawdź jak rozwiązywałeś pytania
Pochwal się swoim wynikiem!
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Badanie refrakcji metodą skiaskopii statycznej u 5-letniego dziecka musi być poprzedzone zastosowaniem

A. cykloplegika przez 5 dni.
B. mydriatyka przez 5 dni.
C. mydriatyka przez 2 dni.
D. cykloplegika przez 2 dni.
Podczas badania refrakcji u dzieci, a zwłaszcza u 5-latków, kluczowe jest wyeliminowanie akomodacji, czyli zdolności oka do zmiany ogniskowej soczewki. Dzieci mają bardzo silną akomodację, która może maskować rzeczywiste wady refrakcji – szczególnie nadwzroczność. Zastosowanie cykloplegika (czyli leku porażającego akomodację, jak atropina) przez 5 dni to standardowa procedura, która pozwala na pełne „wyłączenie” akomodacji i uzyskanie wiarygodnych wyników skiaskopii. Moim zdaniem, jeżeli ktoś chce mieć pewność co do wady wzroku dziecka, nie ma drogi na skróty – cykloplegik musi działać odpowiednio długo. Zbyt krótki czas działania albo zastosowanie samych mydriatyków (które tylko rozszerzają źrenicę, ale nie blokują akomodacji) mogą prowadzić do niedoszacowania wady lub jej przeoczenia. Specjaliści z zakresu okulistyki dziecięcej wielokrotnie podkreślają, że dokładna cykloplegia to podstawa diagnostyki refrakcyjnej u najmłodszych. W praktyce – jeśli rodzic lub lekarz pominie ten etap, ryzykuje nieprawidłowym dobraniem okularów, co może mieć poważne konsekwencje dla rozwoju widzenia, zwłaszcza jeśli chodzi o ryzyko niedowidzenia czy zezów. Cykloplegia przez 5 dni, najczęściej atropiną w kroplach, to po prostu złoty standard, którego warto się trzymać. Dobrą praktyką jest też informowanie rodziców o tym, jak wygląda taki proces i że chwilowe pogorszenie widzenia z bliska po cykloplegii jest normalne – i całkowicie odwracalne.

Pytanie 2

Jeżeli u pacjenta w jednym oku występuje nadwzroczność a w drugim krótkowzroczność, to należy stwierdzić

A. myopię.
B. izoanizometropię.
C. antymetropię.
D. hyperopię.
Antymetropia to dość nietypowa sytuacja refrakcyjna, gdzie jedno oko wykazuje nadwzroczność (hyperopię), a drugie krótkowzroczność (myopię). To wcale nie jest taka rzadka sprawa, jak się czasem wydaje – zwłaszcza u dzieci w wieku szkolnym często można to wypatrzyć, zanim jeszcze zacznie mocno przeszkadzać. W praktyce optometrycznej i okulistycznej, rozpoznanie antymetropii jest bardzo istotne, bo wymaga nieco innego podejścia do korekcji okularowej niż zwykła izometropia czy nawet anizometropia. Przede wszystkim różnicowanie obrazów powstałych w obu oczach może prowadzić do problemów z widzeniem obuocznym, a nawet do tłumienia jednego oka (ambliopii), szczególnie gdy różnica wartości refrakcji jest spora. Dlatego tak ważne jest, żeby przy pierwszych oznakach podejrzenia dokładnie wykonać pomiary refrakcji obu oczu i nie sugerować się tylko skargami pacjenta. Coraz częściej zwraca się też uwagę na dopasowanie indywidualnych parametrów soczewek kontaktowych lub okularów, które minimalizują dyskomfort i umożliwiają jak najlepszą koordynację wzrokową. Moim zdaniem, takie przypadki są świetną okazją do pogłębienia wiedzy o mechanizmach adaptacyjnych układu wzrokowego – bo organizm potrafi sobie radzić z zupełnie różnym obrazem w każdym oku. Warto zapamiętać, że antymetropia nie jest tożsama z anizometropią – jest jej podtypem, charakteryzującym się właśnie odwrotnymi znakami wady w każdym oku.

Pytanie 3

Wadą rozwojową powstałą na skutek niecałkowitego zamknięcia się pęcherzyka ocznego jest

A. niedomyklaność szpary powiekowej.
B. opadnięcie powieki górnej.
C. zaćma wrodzona.
D. coloboma.
Coloboma to wada rozwojowa oka, która powstaje właśnie na skutek niecałkowitego zamknięcia się pęcherzyka ocznego w okresie życia płodowego. W praktyce oznacza to, że w pewnych miejscach, najczęściej w dolnej części tęczówki albo siatkówki, powstaje ubytek – można to sobie wyobrazić jakby kawałek struktury oka po prostu się „nie domknął”. Z mojego doświadczenia, rozpoznanie coloboma wymaga dość dobrej znajomości anatomii oka i rozwoju zarodkowego. Często myli się je z innymi zmianami, ale specyficzny kształt ubytku (taki „kluczowy” lub szczelinowaty) daje lekarzom cenne wskazówki. W kontekście okulistycznym, wykrycie takiej zmiany od razu sugeruje, że doszło do problemu w embriogenezie, co może mieć dalsze konsekwencje — czasami coloboma wpływa na ostrość wzroku, ale bywa też, że pacjent radzi sobie całkiem dobrze. W branży medycznej przyjęło się, by u wszystkich dzieci z rozpoznanym coloboma przeprowadzać szczegółową diagnostykę, bo ta wada może też współwystępować z innymi nieprawidłowościami rozwojowymi. Kluczowe jest, żeby odróżnić ją od wad nabytych czy pourazowych. Na codzień w praktyce okulistycznej, zwłaszcza dziecięcej, taka wiedza potrafi bardzo pomóc – pozwala szybciej zareagować i wdrożyć np. rehabilitację wzroku albo skierować na konsultacje genetyczne. Moim zdaniem warto jeszcze pamiętać, że pęcherzyk oczny to naprawdę wrażliwa struktura zarodkowa i już niewielkie zaburzenie procesu zamykania prowadzi do trwałych zmian, które mogą zostać z nami na całe życie.

Pytanie 4

Guz przysadki mózgowej może spowodować

A. niedowidzenie połowicze części przynosowej.
B. ubytek w centralnej części pola widzenia.
C. niedowidzenie korowe.
D. niedowidzenie połowicze dwuskroniowe.
Guz przysadki mózgowej, zwłaszcza jeśli rośnie w kierunku skrzyżowania nerwów wzrokowych, bardzo często prowadzi do niedowidzenia połowiczego dwuskroniowego. Wynika to z tego, że włókna nerwowe odpowiedzialne za widzenie w częściach skroniowych obu oczu przebiegają właśnie przez środkową część skrzyżowania wzrokowego, a to miejsce jest najbardziej narażone na ucisk przez powiększający się guz. Efektem jest typowy objaw, który fachowo określamy jako ubytek pola widzenia po obu stronach od środka, czyli właśnie po stronie skroniowej (zewnętrznej). W praktyce oznacza to, że pacjent może mieć trudności z widzeniem obiektów po bokach, co może prowadzić na przykład do problemów z prowadzeniem pojazdów albo z dostrzeganiem osób czy przedmiotów zbliżających się z boku. Często to właśnie okulista jako pierwszy zauważa te charakterystyczne zmiany w badaniu pola widzenia. Z mojego doświadczenia wynika, że znajomość tej zależności między lokalizacją guza a typem ubytku pola widzenia jest bardzo ważna w diagnostyce różnicowej zaburzeń wzroku. W standardach medycznych zawsze zaleca się przy podejrzeniu guza przysadki wykonanie badania pola widzenia i rezonansu magnetycznego okolicy siodła tureckiego. Szybka reakcja może zapobiec poważniejszym komplikacjom neurologicznym. Warto też wspomnieć, że to jedna z tych sytuacji, gdzie wiedza z anatomii ma realny wpływ na praktyczną diagnostykę pacjenta.

Pytanie 5

U pacjenta stwierdzono wadę refrakcji OP +3,50 Dsph /+1,00 Dcyl oś 90°. U pacjenta w OP występuje astygmatyzm

A. krótkowzroczny zgodny z regułą.
B. nadwzroczny zgodny z regułą.
C. nadwzroczny niezgodny z regułą.
D. krótkowzroczny niezgodny z regułą.
Odpowiedź jest jak najbardziej słuszna, bo właśnie taki zapis jak +3,50 Dsph /+1,00 Dcyl oś 90° oznacza astygmatyzm nadwzroczny zgodny z regułą. Już tłumaczę: wartość dodatnia sfery (+3,50) świadczy o nadwzroczności, czyli oko ma za słabą moc skupiającą i promienie skupiają się za siatkówką. Cylindryczny składnik +1,00 o osi 90° mówi, że astygmatyzm występuje w osi pionowej. No i tu wchodzi pojęcie „zgodny z regułą” – oznacza to, że moc skupiająca w pionie (oś 90°) jest mniejsza niż w poziomie (oś 180°), co jest najczęstszym typem astygmatyzmu u ludzi młodych. W praktyce optometrycznej taki zapis jest spotykany bardzo często, szczególnie u osób, które uskarżają się na niewyraźne widzenie z bliska i szybkie męczenie wzroku. Moim zdaniem warto umieć rozpoznać taki przypadek, bo poprawnie dobrane okulary znacząco poprawiają komfort życia pacjenta. Dobrze wiedzieć, że według standardów branżowych, astygmatyzm zgodny z regułą to właśnie cylinder dodatni lub ujemny w osi 90°. W praktyce, przy doborze korekcji, taki przypadek rozpatrujemy priorytetowo, by zapewnić jak najlepszą ostrość i wygodę widzenia.

Pytanie 6

U 4-miesięcznego dziecka stwierdzono naprzemienną ezotropię powyżej 25°, skrzyżowaną fiksację przy patrzeniu na boki oraz osłabione odwodzenie obojga oczu, możliwe do wykazania jedynie przy próbie odwodzenia jednego oka. Objawy te mogą świadczyć o istnieniu zeza

A. akomodacyjnego.
B. ustalonego.
C. wrodzonego.
D. ostrego.
Podany opis kliniczny idealnie pasuje do obrazu wrodzonego zeza zbieżnego, czyli tzw. esotropii wrodzonej. U dzieci w wieku 4 miesięcy, które wykazują naprzemienną ezotropię powyżej 25 stopni, skrzyżowaną fiksację oraz słabe odwodzenie obu oczu, zwykle rozpoznaje się właśnie ten typ zeza. W praktyce okulistycznej takie objawy jak skrzyżowana fiksacja i ograniczone odwodzenie są bardzo charakterystyczne dla wrodzonej postaci, pojawiającej się w pierwszych miesiącach życia, co zgodne jest z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz literaturą międzynarodową. Co istotne, wrodzony zez często wymaga szybkiej diagnostyki i leczenia, bo to daje większe szanse na rozwój prawidłowego widzenia obuocznego. Z mojego doświadczenia wynika, że umiejętność odróżnienia wrodzonej postaci od innych typów zeza ma kluczowe znaczenie przy planowaniu korekcji, np. decyzji o ewentualnej operacji czy rehabilitacji wzrokowej. Warto pamiętać, że dzieci z takim rozpoznaniem często wymagają wielospecjalistycznej opieki i regularnych kontroli, aby zapobiec trwałym zaburzeniom fiksacji i niedowidzeniu. Takie przypadki uczą też, jak ważna jest obserwacja dynamiki objawów u małych dzieci, bo czasem niewielkie różnice w odruchach gałek ocznych mogą sugerować zupełnie różne postacie zeza i wpływają na dalsze postępowanie.

Pytanie 7

Zapis mocy soczewki +2,50 Dsph, -1,50 Dcyl oś 180° jest równoważny zapisowi

A. -1,50 Dsph -1,50 Dcyl oś 90°
B. +1,00 Dsph +1,50 Dcyl oś 180°
C. +1,00 Dsph +1,50 Dcyl oś 90°
D. -2,50 Dsph +1,50 Dcyl oś 180°
Zapis soczewki +2,50 Dsph, -1,50 Dcyl oś 180° faktycznie jest równoważny zapisowi +1,00 Dsph +1,50 Dcyl oś 90°. Wynika to z tzw. transpozycji cylindrycznej, która jest nieodłącznym elementem pracy z receptami okularowymi. Praktyka pokazuje, że bardzo często trzeba przeliczać wartości, np. przy zamawianiu szkieł albo analizie recept wystawionych przez różnych specjalistów. Zasada jest taka: żeby dokonać transpozycji, do wartości sferycznej dodajemy wartość cylindryczną, zmieniamy znak cylindra na przeciwny i obracamy oś o 90°. Czyli w tym wypadku: +2,50 + (-1,50) daje +1,00 Dsph, cylinder -1,50 zmienia się na +1,50 Dcyl, a oś z 180° przesuwamy na 90°. Takie przekształcenie zapewnia, że moc optyczna soczewki się nie zmienia, tylko sposób jej zapisu. W salonach optycznych czy pracowniach optycznych często spotyka się oba typy zapisu, więc sprawna transpozycja to podstawa. Moim zdaniem, pewność w takich przeliczeniach jest nie tylko praktyczna, ale też znacznie skraca czas pracy i minimalizuje ryzyko pomyłki przy zamawianiu lub montażu soczewek. Warto też pamiętać, że większość producentów soczewek preferuje zamówienia z cylindrem dodatnim, więc umiejętność zamiany zapisu jest po prostu bardzo przydatna w codziennej pracy. Takie rzeczy naprawdę się przydają, bo nie ma nic gorszego niż zamówić komuś źle przeliczoną soczewkę!

Pytanie 8

Dziedziczny zanik nerwu wzrokowego spowodowany mutacją mitochondrialnego DNA określa się jako zespół

A. Aicardiego.
B. Lebera.
C. Lowe’a.
D. Stargarda.
Zespół Lebera, a dokładniej dziedziczna neuropatia nerwu wzrokowego Lebera (LHON), to świetny przykład tego, jak mutacje mitochondrialnego DNA wpływają na układ nerwowy. Choroba ta jest rzadko spotykana, ale ma kluczowe znaczenie w okulistyce i neurologii, bo dotyczy zwłaszcza młodych mężczyzn, którzy nagle zaczynają tracić wzrok bez wyraźnej przyczyny. W praktyce – kiedy widzisz młodego pacjenta, który z dnia na dzień bardzo szybko traci ostrość widzenia, a w badaniach nie ma typowych przyczyn, zawsze warto pomyśleć o LHON. Co ciekawe, choroba dziedziczy się przez matkę, ponieważ mitochondria, a więc i ich DNA, przekazywane są wyłącznie w linii żeńskiej. Diagnostyka polega na badaniu mutacji – najczęściej w genach ND1, ND4 lub ND6 mitochondrialnego DNA. Branżowe dobre praktyki wymagają, żeby przy podejrzeniu LHON obowiązkowo wykonać badania genetyczne i konsultacje neurologiczne. Często spotykam się z opinią, że rehabilitacja wzroku w LHON bywa trudna, bo uszkodzenie komórek nerwowych jest trwałe. Moim zdaniem, w pracy z pacjentami z tą chorobą ważne jest też wsparcie psychologiczne – utrata wzroku w młodym wieku to ogromny stres. Warto pamiętać, że inne schorzenia o podobnej nazwie mogą mylić, ale tylko zespół Lebera jest bezpośrednio związany z mutacjami mitochondrialnymi prowadzącymi do zaniku nerwu wzrokowego.

Pytanie 9

Penalizacji nie należy stosować w przypadku rozpoznania u pacjenta niedowidzenia

A. z zezem zbieżnym.
B. z oczopląsem.
C. z ortopozcyją.
D. z krótkowzrocznością.
Penalizacja to jedna z częstych metod leczenia niedowidzenia u dzieci, zwłaszcza gdy tradycyjne zasłanianie oka nie przynosi wystarczających efektów albo nie jest tolerowane przez pacjenta. Opiera się na czasowym pogorszeniu widzenia w lepszym oku, np. przez stosowanie specjalnych soczewek lub kropli, żeby 'wymusić' używanie słabszego oka. Jednak nie zawsze można to bezpiecznie zastosować. Krótkowzroczność, szczególnie w wyraźnym nasileniu, to jedno z przeciwwskazań – penalizacja mogłaby w takim przypadku pogłębiać istniejące wady refrakcji i prowadzić do utrwalenia nieprawidłowego widzenia. W praktyce, jeśli pacjent ma niedowidzenie z krótkowzrocznością, zaleca się indywidualne podejście, często z naciskiem na korekcję optyczną i ćwiczenia, a nie penalizację. Standardy okulistyczne wyraźnie ostrzegają przed penalizacją przy obecności poważniejszej krótkowzroczności. Często się o tym zapomina, bo penalizacja jest kusząca w użyciu u dzieci – ale tutaj może przynieść więcej szkody niż pożytku. Takie podejście wynika z praktyki klinicznej i wieloletnich obserwacji, że dąży się do minimalizowania ryzyka pogłębiania wady. Warto dodać, że u dzieci z krótkowzrocznością podstawą będzie zawsze optymalna korekcja okularowa i ćwiczenia pobudzające oko niedowidzące, a nie penalizacja.

Pytanie 10

Obustronne, często niesymetryczne opadnięcie powieki górnej, nasilające się przy zmęczeniu i patrzeniu w górę, oraz problemy z mową i chodzeniem to objawy

A. zespołu Hornera.
B. porażenia nerwu III.
C. miopatii.
D. miastenii.
Objawy takie jak obustronne, często niesymetryczne opadnięcie powieki górnej, które się nasila przy zmęczeniu i patrzeniu w górę oraz obecność problemów z mową i chodzeniem są wręcz podręcznikowym obrazem miastenii (dokładniej miastenii rzekomoporaźnej, czyli miastenia gravis). Kluczowe tutaj jest to, że w miastenii dochodzi do zaburzenia transmisji nerwowo-mięśniowej, co powoduje szybkie męczenie się mięśni, zwłaszcza właśnie tych odpowiedzialnych za ruchy powiek, mięśnie gałkoruchowe oraz mięśnie gardła i kończyn. W praktyce klinicznej takie objawy jak opadnięcie powiek po dłuższym patrzeniu w górę czy pogarszanie się mowy pod koniec dnia są na tyle charakterystyczne, że lekarze od razu podejrzewają miastenię. Często wykorzystuje się testy farmakologiczne (np. test z edrofonium), aby to potwierdzić, a także badania elektrofizjologiczne, jeśli chcemy być całkowicie zgodni z wytycznymi. Z mojego doświadczenia warto pamiętać, że miastenia nie zawsze przebiega symetrycznie, przez co łatwo ją pomylić z innymi schorzeniami neurologicznymi. Na rynku pracy znajomość typowych objawów miastenii jest bardzo ważna, bo szybka diagnostyka i wdrożenie leczenia potrafi diametralnie poprawić jakość życia pacjenta. Warto też kojarzyć, że miastenia może być związana z innymi chorobami autoimmunologicznymi czy obecnością grasiczaka, co również ma znaczenie w późniejszej opiece nad pacjentem.

Pytanie 11

Do sensorycznych przyczyn powstawania choroby zezowej według Wortha-Chavasse’a zalicza się

A. niedorozwój ośrodka fuzji.
B. nieprawidłową budowę oczodołu.
C. wady refrakcji.
D. zmiany w unerwieniu mięśni ocznych.
Wady refrakcji, czyli różnego typu nieprawidłowości w załamywaniu światła przez układ optyczny oka, należą według klasyfikacji Wortha-Chavasse’a właśnie do przyczyn sensorycznych powstawania zeza. Sensoryczne – czyli takie, które zakłócają prawidłowe odbieranie i przetwarzanie bodźców wzrokowych. Przykładowo, jeżeli dziecko przez długi czas widzi niewyraźnie z powodu niezdiagnozowanej i nieskorygowanej wady refrakcji, na przykład dalekowzroczności czy astygmatyzmu, mózg dostaje zakłócone bodźce i przestaje „uczyć się” prawidłowej współpracy obu oczu. To może prowadzić do pojawienia się zeza, bo system fuzji – czyli mechanizm łączenia obrazów z obu oczu w jedną całość – nie rozwija się prawidłowo. Moim zdaniem to jest taki praktyczny przypadek, gdzie szybkie wykrycie i skorygowanie wady wzroku, nawet zwykłymi okularami, potrafi czasem zatrzymać proces zezowania i uniknąć poważniejszych problemów. Z punktu widzenia okulistyki dziecięcej to zupełny standard – pierwsza rzecz, jaką bada się przy podejrzeniu zeza, to właśnie refrakcja i ostrość wzroku. Warto pamiętać, że nie każda wada refrakcji prowadzi do zeza, ale to jest zdecydowanie najczęstsza sensoryczna przyczyna według Wortha-Chavasse’a i potwierdzają to wszystkie nowoczesne podręczniki okulistyki. W praktyce szkolnej i w gabinetach optometrystów widać, że szybka reakcja na problem z refrakcją potrafi uratować dziecku zdrowie wzroku na całe życie.

Pytanie 12

Korekcja szkłem o parametrach +3,00 Dsph -2,00 Dcyl oś 180° wskazuje na astygmatyzm

A. krótkowzroczny zgodny z regułą.
B. nadwzroczny przeciwny regule.
C. krótkowzroczny przeciwny regule.
D. nadwzroczny zgodny z regułą.
Soczewka o parametrach +3,00 Dsph -2,00 Dcyl oś 180° rzeczywiście wskazuje na astygmatyzm nadwzroczny zgodny z regułą. Dla oka ludzkiego astygmatyzm zgodny z regułą oznacza, że najmocniejsza moc łamiąca występuje w osi pionowej (czyli cylinder działa w poziomie – tu oś 180°). W tym przypadku mamy dodatni cylinder, więc największa moc sferyczna (+3,00) występuje w jednej osi (tu poziomej), a mniejsza (+1,00 po przeliczeniu) w osi prostopadłej. Moim zdaniem, na co dzień w praktyce optycznej, takie korekcje są bardzo typowe – pacjenci z nadwzrocznością i astygmatyzmem zgodnym z regułą to właściwie najczęstszy przypadek u osób starszych. Pamiętaj, że w Europie zapis z cylindrem minusowym jest standardem, a w tym przykładzie cylinder jest ujemny – sugerując klasyczny astygmatyzm zgodny z regułą. Warto zwrócić uwagę, że dobierając korekcję, istotny jest nie tylko sam cylinder, ale też lokalizacja osi – specjaliści zawsze analizują oba te parametry razem. Takie rozróżnienie jest przydatne przy zamawianiu szkieł czy ocenie zmian rogówkowych w keratometrii. Z mojego doświadczenia, znajomość tej zasady bardzo ułatwia komunikację z lekarzami i optometrystami, a także pozwala szybciej ocenić z czym mamy do czynienia w wynikach refrakcji.

Pytanie 13

Jeśli układ optyczny oka załamuje promienie świetlne za siatkówką, to oko jest

A. niezborne.
B. miarowe.
C. nadwzroczne.
D. krótkowzroczne.
Właśnie tak – oko, które załamuje promienie świetlne za siatkówką, nazywamy nadwzrocznym, czyli fachowo: dalekowzrocznym (hyperopia). To dość powszechna wada wzroku, zwłaszcza u dzieci i osób starszych. W takim oku gałka oczna jest zbyt krótka lub układ optyczny (soczewka, rogówka) za słabo skupia światło, przez co obraz zamiast dokładnie na siatkówce, powstaje nieco za nią. Człowiek z nadwzrocznością z daleka widzi w miarę dobrze, ale ma trudności z czytaniem drobnego druku czy innymi zadaniami z bliska – oczy muszą się wtedy dodatkowo akomodować, co prowadzi do szybkiego zmęczenia, bólu głowy czy nawet łzawienia. Standardowo w praktyce optycznej, żeby poprawić komfort widzenia, stosuje się soczewki skupiające (plusowe), które „przesuwają” ognisko światła na siatkówkę. Z mojej perspektywy, jeśli ktoś pracuje dużo przy komputerze albo czyta, a ma taką wadę, naprawdę warto zadbać o odpowiednią korekcję i regularne badania u optometrysty. To jeden z podstawowych przykładów, gdzie znajomość optyki oka przekłada się bezpośrednio na jakość życia i efektywność w nauce czy pracy. Wbrew pozorom, dobra diagnostyka tego problemu wymaga nie tylko prostego badania ostrości wzroku, ale też oceny akomodacji i wywiadu z pacjentem. Takie podejście jest zgodne z najlepszymi praktykami w okulistyce i optometrii.

Pytanie 14

Amblyopia czynnościowa jest spowodowana przez

A. zmętnienie soczewki.
B. całkowite opadnięcie powieki.
C. różnowzroczność.
D. uszkodzenie plamki żółtej.
Amblyopia czynnościowa czyli niedowidzenie czynnościowe, powstaje wtedy, gdy mózg nie uczy się poprawnie wykorzystywać sygnałów wzrokowych z danego oka, pomimo że jego struktury anatomiczne są nieuszkodzone. Wielu osobom błędnie wydaje się, że każda przeszkoda na drodze światła do siatkówki albo każde uszkodzenie oka skutkuje właśnie amblyopią czynnościową, ale to nie jest takie proste. Na przykład całkowite opadnięcie powieki prowadzi raczej do amblyopii deprywacyjnej – to sytuacja, gdy światło praktycznie nie dociera do oka przez dłuższy czas i w efekcie siatkówka i ośrodki wzrokowe nie rozwijają się prawidłowo. Podobnie zmętnienie soczewki, czyli zaćma, też jest typową przyczyną deprywacji wzrokowej, a nie czynnościowej. Takie przypadki wymagają szybkiej interwencji chirurgicznej, bo tu problem leży w samej transmisji obrazu, a nie w sposobie jego przetwarzania przez mózg. Z kolei uszkodzenie plamki żółtej (AMD, blizny, dystrofie) daje trwały ubytek w widzeniu centralnym, ale nie jest amblyopią – to uszkodzenie organiczne, które powoduje pogorszenie ostrości wzroku niezależnie od sposobu, w jaki mózg korzysta z obrazu. W praktyce klinicznej te jednostki rozróżnia się na podstawie wywiadu, badania ostrości i testów dodatkowych. Kluczowym błędem myślowym jest utożsamianie każdego pogorszenia wzroku z amblyopią czynnościową – tymczasem tylko zaburzenia „nauki widzenia” przez mózg przy prawidłowej budowie oka, najczęściej przez różnowzroczność lub zez, prowadzą do tego rodzaju niedowidzenia. Dlatego zawsze warto znać te podstawowe różnice – pozwalają one prawidłowo skierować pacjenta na dalszą diagnostykę i uniknąć niepotrzebnych opóźnień w leczeniu.

Pytanie 15

U pacjenta z zezem rozbieżnym i krótkowzrocznością należy zastosować korekcję soczewkami

A. (+) pełna korekcja.
B. (-)1/2 wartości uzyskanej przy badaniu.
C. (-) pełna korekcja.
D. (-)1/3 wartości uzyskanej przy badaniu.
W przypadku pacjenta z zezem rozbieżnym i krótkowzrocznością pełna korekcja soczewkami minusowymi jest zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem i tak właśnie uczą na kursach refrakcji czy w podręcznikach optometrii i okulistyki. Przede wszystkim, pełna korekcja minusowa zmniejsza potrzebę akomodacji, co u krótkowidza jest i tak stosunkowo niskie, a dodatkowo pozwala skupić obraz dokładnie na siatkówce. To ma ogromny wpływ na kontrolę nad ruchem gałek ocznych i stabilizację fiksacji, bo obraz nie jest rozmyty ani przesunięty względem siatkówki. W praktyce klinicznej, jeśli u osoby z zezem rozbieżnym i krótkowzrocznością damy zbyt słabe minusy (czyli niedokorygujemy pełnej wady), to zamiast pomóc, możemy zwiększyć uciekanie oka, bo obraz będzie rozogniskowany, a mózg „odpuści” sobie utrzymywanie fuzji. Z mojego doświadczenia zawsze lepiej zacząć od pełnej korekcji, a później ewentualnie subtelnie modyfikować, jeśli pacjent źle toleruje szkła. Warto zapamiętać, że w takich przypadkach nie stosuje się „oszczędzania” mocy soczewki, bo to nie jest presbiopia czy inne sytuacje. Pełna minusowa korekcja daje szansę na poprawę obu funkcji: widzenia ostrego i kontroli ustawienia oczu, co jest zgodne z zaleceniami większości specjalistów. Takie podejście to po prostu podstawa w optometrii i okulistyce.

Pytanie 16

Zapis szkła korekcyjnego +1,00 Dsph/-3,00 Dcyl oś 15° jest równoważny z zapisem

A. +4,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°
B. -1,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 275°
C. -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 15°
D. -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°
Zapis soczewki korekcyjnej można przedstawić na dwa sposoby: w formie plusowej i minusowej, czyli tak zwany cylinder plusowy i cylinder minusowy. W praktyce optycznej często musimy przeliczać zapis z jednej postaci na drugą, szczególnie kiedy przesyłamy recepty między różnymi warsztatami lub producentami szkieł. W tej sytuacji mieliśmy zapis +1,00 Dsph/-3,00 Dcyl oś 15°, czyli sferę dodatnią i cylinder ujemny. Aby przeliczyć to na zapis z cylindrem dodatnim, należy do sfery dodać wartość cylindra (czyli: +1,00 + (-3,00) = -2,00 Dsph), zmienić znak cylindra na przeciwny (+3,00 Dcyl), a oś obrócić o 90 stopni (15° + 90° = 105°). Tak właśnie powstała odpowiedź -2,00 Dsph/+3,00 Dcyl oś 105°. Moim zdaniem ta umiejętność jest niezwykle przydatna, bo spotkałem się nie raz z nieporozumieniami przy zamawianiu szkieł, zwłaszcza jeśli technik nie przeprowadził tej transpozycji poprawnie. Standardy branżowe jasno wskazują, by zawsze sprawdzać, czy zapis jest w tej samej notacji, co zamawiany produkt. Przy pracy z astygmatyzmem, gdzie cylinder jest różny od zera, ta wiedza praktyczna niejednokrotnie pozwala uniknąć pomyłek i późniejszych reklamacji. Technicy optyczni w praktyce codziennie korzystają z tej metody, chociaż czasem można się pogubić przy większych wartościach cylindra albo nietypowych osiach – wtedy dobrze jest zapisać sobie cały proces i sprawdzić wynik dwa razy. Branża optyczna bardzo ceni umiejętność szybkiego i poprawnego przeliczania tych wartości – to naprawdę podstawa!

Pytanie 17

Dodatek +3,00 Dsph w szkłach dwuogniskowych lub progresywnych jest stosowany w korekcji zezów akomodacyjnych

A. atypowych.
B. nierefrakcyjnych.
C. hypoakomodacyjnych.
D. refrakcyjnych.
Dodatek +3,00 Dsph stosuje się głównie w sytuacjach, które określa się jako zez akomodacyjny atypowy. To jest taka szczególna grupa zezów, gdzie zwykła korekcja okularowa nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty, a klasyczna terapia ortoptyczna bywa mało skuteczna. W praktyce klinicznej, przy tego typu zezie, często spotykamy dzieci, u których mechanizmy akomodacyjne są po prostu zakłócone – układ wzrokowy nie radzi sobie z równoczesnym ustawieniem osi gałek ocznych i ostrości widzenia na bliskich odległościach. Właśnie tutaj przydaje się wyższy dodatek, np. +3,00 Dsph w szkłach dwuogniskowych lub progresywnych. Pozwala to niejako „oszukać” układ wzrokowy, zmniejszając wysiłek akomodacyjny i przez to odciąża konwergencję. Moim zdaniem ten sposób daje szansę na poprawę u dzieci, które nie reagują na typowe korekcje, a standardy np. Polskiego Towarzystwa Optometrii czy WHO wskazują, że należy indywidualnie dobierać takie rozwiązania. Warto też pamiętać, że stosowanie tak wysokiego dodatku wymaga regularnej kontroli, bo efekty i adaptacja mogą być różne. To nie jest uniwersalne rozwiązanie, ale zdecydowanie ma swoje miejsce w nowoczesnej praktyce optometrycznej i okulistycznej, zwłaszcza jeśli zależy nam na szybkim ograniczeniu objawów i poprawie komfortu wzrokowego pacjenta.

Pytanie 18

Jeżeli u pacjenta w jednym oku występuje nadwzroczność a w drugim krótkowzroczność, to należy stwierdzić

A. hyperopię.
B. izoanizometropię.
C. antymetropię.
D. myopię.
Antymetropia to sytuacja, kiedy jedno oko ma nadwzroczność (czyli hyperopię), a drugie krótkowzroczność (myopię). To dość nietypowy przypadek, bo zwykle obie oczy mają podobny rodzaj wady, tylko różnią się stopniem. W praktyce, gdy mamy do czynienia z antymetropią, dobór korekcji okularowej lub soczewek kontaktowych może być wyzwaniem, szczególnie jeśli różnica pomiędzy oczami jest duża. Wtedy może dochodzić do anizeikonii, czyli różnic w wielkości obrazu widzianego przez każde oko, co potrafi powodować dyskomfort lub nawet zaburzenia widzenia obuocznego. Moim zdaniem, zrozumienie tej definicji jest ważne nie tylko na egzaminach, ale przede wszystkim w codziennej pracy z pacjentem – bo dobry specjalista powinien umieć rozpoznać antymetropię i odpowiednio doradzić, czy lepiej zastosować okulary, soczewki kontaktowe, a może rozważyć korekcję chirurgiczną. Z punktu widzenia standardów optometrii, zawsze przy takich przypadkach warto zwrócić uwagę na to, jak pacjent toleruje korekcję i czy nie pojawiają się objawy astenopii. Dobrą praktyką jest też informowanie pacjenta o możliwych trudnościach adaptacyjnych, zwłaszcza jeśli wcześniej nie nosił korekcji. Przykład z życia: jeżeli u pacjenta prawe oko ma +2.0 D, a lewe -2.0 D, to właśnie idealny przypadek antymetropii.

Pytanie 19

Który zapis transpozycji niezborności jest prawidłowy dla korekcji +3,00 Dsph, -5,00 Dcyl oś 10°?

A. -2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 100°
B. +2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 100°
C. -2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 10°
D. +2,00 Dsph -5,00 Dcyl oś 10°
Transpozycja zapisu korekcji okularowej polega na zamianie cylindra z minusowego na plusowy (lub odwrotnie), przy jednoczesnej korekcie wartości sferycznej i zmianie osi o dokładnie 90°. Najbardziej poprawna i zgodna ze sztuką jest tu odpowiedź: -2,00 Dsph +5,00 Dcyl oś 100°. Wynika to z prostego wzoru: do wartości sferycznej dodaje się wartość cylindra (czyli 3,00 + (-5,00) = -2,00), zmienia się znak cylindra na przeciwny (+5,00), a oś przesuwa się o 90°, czyli z 10° na 100°. W praktyce, dobra znajomość tej zasady pozwala uniknąć wielu pomyłek podczas wpisywania recept do systemów i przy pracy z pacjentami – na przykład przy zamawianiu szkieł progresywnych, gdzie podanie cylindra w nieprawidłowej formie może skutkować złym wykonaniem okularów. Standardy branżowe (np. ISO 13666) jasno określają, jak powinna wyglądać transpozycja, by zapewnić bezpieczeństwo i komfort widzenia użytkownika. Moim zdaniem, warto wiedzieć także, że niektórzy producenci czy optometryści preferują zapis w określonej formie, zależnie od nawyków lub systemów informatycznych – ale zasada matematyczna jest zawsze ta sama. Przećwiczenie kilku przykładów z życia codziennego naprawdę pomaga utrwalić ten schemat i potem już w praktyce wszystko idzie płynniej, szczególnie przy trudniejszych receptach.

Pytanie 20

Który wynik badania wady refrakcji przy użyciu autorefraktometru wskazuje na konieczność zastosowania w korekcji szkła rozpraszającego?

A. OP sph +1,75 cyl -0,75 oś 90°
B. OP sph 0,00 cyl -0,25 oś 60°
C. OP sph -3,25
D. OP sph +3,75
Prawidłowa odpowiedź to OP sph -3,25, bo właśnie taki wynik na autorefraktometrze oznacza krótkowzroczność, czyli wadę, którą koryguje się szkłami rozpraszającymi (minusowymi). W praktyce, jeśli widzisz na wydruku autorefraktometru znak „-” przy wartości sferycznej (sph), to od razu powinna Ci się zapalić lampka: potrzeba soczewki rozpraszającej, żeby przesunąć punkt ogniskowania obrazu na siatkówkę. Szkła minusowe rozpraszają promienie świetlne, które w oku zbyt wcześnie skupiają się przed siatkówką – dzięki nim osoba z krótkowzrocznością widzi ostro obiekty odległe. Moim zdaniem w codziennej praktyce to jest bardzo częste wskazanie i łatwo je rozpoznać, jeśli tylko zna się podstawy optyki okularowej. Dodatkowo, pamiętaj, że zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Optometrii, zawsze należy dobierać soczewki rozpraszające, gdy wada sferyczna jest ujemna. Z mojego doświadczenia najbardziej kłopotliwe bywają przypadki mieszanych wad, ale tu sytuacja jest jasna. Warto też wiedzieć, że im większa wartość ujemna sfery, tym mocniejsza jest wada krótkowzroczna. W przypadku -3,25 mówimy już o średniej krótkowzroczności. Dobrą praktyką jest jeszcze raz potwierdzić wynik autorefraktometru badaniem subiektywnym, bo czasem u niektórych pacjentów wynik może być lekko zafałszowany przez akomodację czy zmęczenie oczu, ale ogólna zasada jest prosta – minusy to szkła rozpraszające.

Pytanie 21

Jednym z czynników powodującym problemy w pracy wzrokowej z bliska u 10-letniego pacjenta z prawidłową ostrością wzroku i prawidłowym widzeniem stereoskopowym, zgłaszającego zamazywanie liter podczas czytania, jest nieprawidłowa

A. korespondencja siatkówkowa.
B. akomodacja.
C. fiksacja.
D. lokalizacja wzrokowa.
Aktywność akomodacji jest kluczowa podczas wykonywania pracy wzrokowej z bliska, zwłaszcza u dzieci w wieku szkolnym. U 10-letniego pacjenta, który zgłasza zamazywanie liter podczas czytania, mimo prawidłowej ostrości wzroku i widzenia stereoskopowego, najczęstszą przyczyną takiego problemu jest właśnie zaburzenie akomodacji. Moim zdaniem, praktyka pokazuje, że dzieci w tym wieku bardzo często mają trudności z prawidłowym dostosowaniem ostrości na bliskie odległości, co objawia się właśnie rozmazywaniem obrazu. W codziennej pracy gabinetowej standardem jest sprawdzanie sprawności akomodacji, np. metodą flipperów lub testem akomodacji minusowej, bo to pozwala szybko wykryć takie zaburzenia. Dobrym przykładem z życia: dziecko, które zbyt długo korzysta z telefonu czy komputera, może mieć „zmęczoną” akomodację i przez to widzi niewyraźnie litery w książce. Optometryści i okuliści zwracają uwagę, żeby w razie takich dolegliwości nie pomijać badania akomodacji, bo jej niewydolność może prowadzić nawet do bólów głowy czy problemów z nauką. Warto pamiętać, że trening akomodacyjny lub odpowiednio dobrane okulary mogą skutecznie poprawić komfort czytania. Nawet jeżeli inne funkcje wzrokowe są poprawne, to właśnie akomodacja odgrywa główną rolę w wyraźnym widzeniu z bliska, szczególnie w młodym wieku. W literaturze fachowej (np. Scheiman & Wick) znajdziesz potwierdzenie, że zaburzenia akomodacyjne to najczęstsza przyczyna opisywanych objawów.

Pytanie 22

Obserwacja i wywiad z pacjentem wykazały wyrównawcze ustawienie głowy z brodą uniesioną ku górze. Taki stan może sugerować występowanie zeza

A. rozbieżnego następczego.
B. akomodacyjnego atypowego.
C. rozbieżnego okresowego.
D. akomodacyjnego typowego.
Wyrównawcze ustawienie głowy z brodą uniesioną ku górze bardzo często sugeruje, że pacjent podświadomie stara się skompensować nieprawidłowe ustawienie osi widzenia, aby poprawić ostrość obrazu i uniknąć podwójnego widzenia (diplopii). W praktyce klinicznej takie ustawienie najczęściej obserwuje się przy zezach rozbieżnych okresowych, szczególnie gdy nasilenie objawów pojawia się przy patrzeniu w określonym kierunku (np. w dal) albo pod wpływem zmęczenia. To jest jeden z klasycznych mechanizmów kompensacyjnych: pacjent szuka takiej pozycji głowy, w której narząd wzroku funkcjonuje najlepiej i objawy są minimalizowane. Z mojego doświadczenia wynika, że rozpoznanie tego typu wyrównawczych pozycji ma ogromne znaczenie, bo pomaga dobrać indywidualną terapię – czy to optyczną, czy ortoptyczną, a niekiedy nawet chirurgiczną. Jeszcze ważniejsze jest to, że takie proste obserwacje (jak ustawienie głowy) są zgodne z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz międzynarodowymi standardami badania strabologicznego. W przypadku dzieci i młodzieży, gdzie tego typu zezy pojawiają się najczęściej, szybka interwencja daje realne szanse na zapobieganie utrwaleniu nieprawidłowych wzorców widzenia. Warto pamiętać, że nie każdy zez manifestuje się w sposób oczywisty – dlatego dokładne badanie postawy ciała i głowy jest tak praktyczne w codziennej pracy. Takie niuanse często odróżniają dobrego specjalistę od przeciętnego.

Pytanie 23

Stosowanie u małych dzieci 0,25% atropiny do oka prowadzącego ma na celu

A. diagnostykę i leczenie skurczu akomodacji.
B. porażenie akomodacji.
C. diagnostykę wady wzroku.
D. zapobieganie i leczenie niedowidzenia.
Stosowanie 0,25% atropiny do oka prowadzącego u małych dzieci to jedna z najważniejszych metod w profilaktyce i terapii niedowidzenia, szczególnie w przypadkach tzw. niedowidzenia związanego z różnowzrocznością lub niedowidzenia z powodu zeza. Atropina blokuje akomodację oka prowadzącego, przez co to oko czasowo „traci przewagę”, a dziecko jest zmuszone używać słabszego oka – tego, które było niedowidzące. Mechanizm jest tu podobny do tradycyjnej penalizacji zakrywaniem oka (tzw. okluzja), ale często stosowanie kropli z atropiną jest lepiej tolerowane przez dzieci. W praktyce, dzieci często nie chcą nosić opasek na oko, a krople są dla nich mniej uciążliwe i łatwiejsze do zaakceptowania. Z mojego doświadczenia wynika, że regularność i precyzyjne stosowanie tej metody daje bardzo dobre efekty w poprawie ostrości widzenia słabszego oka. Warto podkreślić, że metoda ta jest zgodna z najnowszymi wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz standardami międzynarodowymi. Dobrze jest też pamiętać, że terapia atropiną jest bezpieczna, jeśli jest prowadzona pod ścisłą kontrolą lekarza okulisty. Atropina nie leczy wady refrakcji czy skurczu akomodacji, ale jej rolą tutaj jest właśnie modulacja funkcjonalna, mająca poprawić widzenie w niedowidzącym oku. To naprawdę skuteczne narzędzie w walce z niedowidzeniem u najmłodszych.

Pytanie 24

Twarde soczewki kontaktowe są szczególnie przydatne w korekcji niezborności

A. mieszanej.
B. niezłożonej.
C. złożonej.
D. nieregularnej.
Twarde soczewki kontaktowe, zwłaszcza te wykonane z materiałów przepuszczających gazy, są nieocenione w korygowaniu niezborności nieregularnej, czyli takiej, gdzie powierzchnia rogówki nie jest gładka i symetryczna, co bardzo utrudnia lub wręcz uniemożliwia skuteczną korekcję tradycyjnymi okularami albo miękkimi soczewkami kontaktowymi. W praktyce – najczęściej spotykamy się z tym problemem u pacjentów z np. stożkiem rogówki, po urazach, bliznach, czy po nieudanych zabiegach chirurgicznych oka. Twarda soczewka, dzięki swojej sztywności, niejako „wymusza” nową, regularną powierzchnię optyczną, bo łza wypełnia wszystkie nierówności między soczewką a rogówką. To daje pacjentowi dużo ostrzejszy obraz niż inne metody. Z mojego doświadczenia, twarde soczewki są czasami jedyną szansą na sensowną ostrość wzroku przy nieregularnym astygmatyzmie. Warto wiedzieć, że w branżowych zaleceniach, jak chociażby Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, twarde soczewki zaleca się właśnie w takich skomplikowanych przypadkach. Oczywiście, ich aplikacja jest trudniejsza i wymaga szczególnego dopasowania, ale efekty naprawdę potrafią być spektakularne. W praktyce optycznej, jeśli ktoś ma nieregularną powierzchnię rogówki – zaczynamy od rozważenia twardych soczewek.

Pytanie 25

Metoda stopniowego napinania akomodacji soczewkami rozpraszającymi ma na celu zbadanie

A. PBK
B. AC/A
C. PBA
D. CA/C
W codziennej praktyce optometrycznej łatwo pomylić różne skróty i badania, bo wiele pojęć brzmi podobnie, a ich zastosowanie jest zupełnie inne. PBA, czyli punkt bliży akomodacji, to test oceniający, w jakiej odległości oko jest w stanie jeszcze utrzymać ostrą ostrość przy maksymalnym wysiłku akomodacyjnym. Tutaj chodzi o sprawdzenie, jak daleko lub blisko pacjent może patrzeć bez rozmazywania obrazu – używa się do tego przesuwanego tekstu albo małych przedmiotów. PBK, czyli punkt bliży konwergencji, skupia się z kolei na zdolności oczu do zbieżnego ustawienia gałek ocznych przy patrzeniu na zbliżający się obiekt, co sprawdza się najczęściej ołówkiem albo specjalnym wskaźnikiem. Natomiast CA/C, odwrotnie niż AC/A, odnosi się do tego, jak konwergencja wpływa na akomodację – jest to parametr rzadziej stosowany w rutynowej diagnostyce i wymaga raczej zaawansowanych metod laboratoryjnych niż prostych testów z soczewkami rozpraszającymi. Typowym błędem jest utożsamianie testów na PBA czy PBK z procedurami wymagającymi użycia soczewek minusowych, podczas gdy one w rzeczywistości badają granicę fizjologicznych możliwości oka, a nie stosunek między akomodacją a konwergencją. Dość często też spotyka się mylne założenie, że CA/C i AC/A to w zasadzie to samo – w praktyce są to dwie różne miary, a w codziennej diagnostyce zaburzeń widzenia obuocznego i zeza kluczowy jest głównie AC/A. W warunkach gabinetowych metoda stopniowego napinania akomodacji z soczewkami rozpraszającymi pozwala właśnie na ocenę tego wskaźnika i jest rekomendowana przez większość standardów optometrycznych jako podstawa pełnej diagnostyki widzenia obuocznego. Jeżeli więc ktoś wybiera inne odpowiedzi, to pewnie wynika to z powierzchownej znajomości skrótów lub z lekkiego zamieszania w nazewnictwie – moim zdaniem warto te różnice sobie przemyśleć i zapamiętać.

Pytanie 26

Do sensorycznych przyczyn powstawania choroby zezowej według Wortha-Chavassé’a zalicza się

A. zmiany w unerwieniu mięśni ocznych.
B. niedorozwój ośrodka fuzji.
C. nieprawidłową budowę oczodołu.
D. wady refrakcji.
Wady refrakcji, czyli na przykład krótkowzroczność, dalekowzroczność czy astygmatyzm, są klasycznym przykładem sensorycznych przyczyn powstawania choroby zezowej według Wortha-Chavassé’a. Wynika to z tego, że nieprawidłowe ogniskowanie obrazu na siatkówce prowadzi do nieprawidłowych bodźców wzrokowych docierających do mózgu. Mózg, próbując radzić sobie z zakłóconym obrazem, często 'wyłącza' jedno oko z procesu widzenia obuocznego, co w efekcie doprowadza do rozwoju zeza. Moim zdaniem to jeden z tych tematów, które na pierwszy rzut oka wydają się proste, ale w praktyce klinicznej bardzo często są pomijane. Praktyczne zastosowanie tej wiedzy w okulistyce polega na tym, że u dzieci z podejrzeniem zeza obowiązkowo wykonuje się badanie refrakcji i stosuje się korekcję optyczną jako pierwszy etap leczenia. Najświeższe wytyczne wskazują, że nawet minimalne nieleczone wady refrakcji mogą prowadzić do zaburzeń fuzji i rozwoju stałego zeza. Warto tu pamiętać, że leczenie farmakologiczne lub chirurgiczne bywa nieskuteczne, jeżeli nie wyeliminuje się pierwotnej przyczyny, czyli właśnie wady refrakcji. Z własnych obserwacji widzę, jak ogromną zmianę daje dobrze dobrana korekcja okularowa, szczególnie u młodszych pacjentów – czasem nawet wystarczy sama korekta, by oko wróciło do prawidłowego ustawienia. Branżowo standardem jest każdorazowa ocena refrakcji w diagnostyce zeza, co naprawdę ułatwia późniejszą pracę z pacjentem i pozwala uniknąć niepotrzebnych interwencji.

Pytanie 27

Nadwzroczność osiowa występuje wtedy, gdy

A. soczewka jest zbyt płaska w stosunku do siły łamiącej rogówki i do długości gałki ocznej.
B. gałka oczna jest zbyt krótka w stosunku do siły łamiącej soczewki i rogówki.
C. gałka oczna jest zbyt długa w stosunku do siły łamiącej soczewki i rogówki.
D. soczewka jest zbyt wypukła w stosunku do siły łamiącej rogówki i do długości gałki ocznej.
Nadwzroczność osiowa to ciekawy przypadek refrakcji oka, który w praktyce okulistycznej pojawia się dosyć często, zwłaszcza u dzieci oraz osób w wieku starszym. Wynika ona z tego, że gałka oczna jest po prostu za krótka względem sumarycznej siły łamiącej układu optycznego, czyli głównie rogówki i soczewki. W efekcie promienie świetlne skupiają się za siatkówką, a nie bezpośrednio na niej. To prowadzi do rozmazania obrazu szczególnie przy patrzeniu na przedmioty bliskie. W przypadku pracy z pacjentami często spotyka się osoby, które nie zdają sobie sprawy, że ich trudności z widzeniem z bliska mają właśnie taki mechanizm. Standardowo, zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego oraz praktyką kliniczną, nadwzroczność osiową koryguje się okularami lub soczewkami kontaktowymi o odpowiedniej mocy dodatniej. Warto pamiętać, że długość gałki ocznej mierzy się precyzyjnie np. za pomocą biometrów optycznych, a nie na oko – dosłownie i w przenośni. Moim zdaniem praktyczna znajomość tej zależności bardzo pomaga w lepszym doborze korekcji okularowej, zwłaszcza u osób, które nie tolerują mocnych szkieł albo mają dodatkowe schorzenia. Oczywiście, różne typy nadwzroczności (osiowa, refrakcyjna) wymagają nieco innego podejścia i zawsze trzeba to mieć z tyłu głowy w codziennej pracy.

Pytanie 28

Korekcja szkłem o parametrach +3,00 Dsph -2,00 Dcyl oś 180° wskazuje na astygmatyzm

A. krótkowzroczny zgodny z regułą.
B. nadwzroczny przeciwny regule.
C. krótkowzroczny przeciwny regule.
D. nadwzroczny zgodny z regułą.
Korekcja +3,00 Dsph -2,00 Dcyl oś 180° faktycznie wskazuje na astygmatyzm nadwzroczny zgodny z regułą. Warto wiedzieć, że w praktyce optycznej za „zgodny z regułą” uznaje się astygmatyzm, gdzie moc cylindryczna jest ujemna (minus) ustawiona na oś 180° (czyli poziomo). To bardzo typowy przypadek, zwłaszcza u osób młodszych, gdzie rogówka jest bardziej stroma w przekroju pionowym niż poziomym. Sfera dodatnia (+3,00 Dsph) oznacza nadwzroczność, więc całościowo mamy do czynienia z kombinacją nadwzroczności i astygmatyzmu zgodnego z regułą. Takie szkła stosuje się często u pacjentów mających trudności z ostrym widzeniem na bliskie odległości, a dodatkowo u nich występuje rozmycie obrazu wynikające z różnic krzywizny rogówki. Z mojego doświadczenia, prawidłowe rozpoznanie typu astygmatyzmu jest kluczowe, bo wpływa na dobór odpowiedniej korekcji i komfort widzenia – szczególnie przy pracy z komputerem czy czytaniu. Właściwe ustawienie osi cylindra to nie jest tylko teoria, bo nieodpowiednia oś powoduje dyskomfort i szybkie zmęczenie oczu. Standardy branżowe, jak zalecenia Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, podkreślają zawsze analizę osi i wartości cylindra w kontekście doboru soczewek okularowych. Warto pamiętać, że astygmatyzm zgodny z regułą jest znacznie częstszy niż przeciwny, więc umiejętność rozpoznania tego w receptach to podstawa warsztatu optyka czy refrakcjonisty.

Pytanie 29

Twarde soczewki kontaktowe są szczególnie przydatne w korekcji niezborności

A. nieregularnej.
B. złożonej.
C. niezłożonej.
D. mieszanej.
To właśnie nieregularna niezborność, często spotykana np. w stożku rogówki, jest wskazaniem do zastosowania twardych soczewek kontaktowych. Działa to trochę jak "szklanka na stół" – twarda soczewka tworzy nową, gładką powierzchnię optyczną, która niweluje nieregularności naturalnej rogówki. Z mojego doświadczenia wynika, że pacjenci z nieregularnym astygmatyzmem bardzo często nie uzyskują zadowalającej ostrości wzroku przy użyciu okularów czy miękkich soczewek – te po prostu nie są w stanie wyrównać tych wszystkich wybojów i pagórków na rogówce. Twarde soczewki, a dokładniej soczewki RGP, są wtedy jak wybawienie. Co ciekawe, właśnie w takich przypadkach optometryści i okuliści zalecają najpierw twarde soczewki, zanim w ogóle pomyśli się o laserowej korekcji czy innych zaawansowanych zabiegach. Standardy branżowe (np. rekomendacje Polskiego Towarzystwa Okulistycznego) jednoznacznie wskazują, że twarde soczewki to złoty standard przy nieregularnościach, bo przywracają prawidłowe załamanie światła nawet przy bardzo zdeformowanej rogówce. Takie rozwiązanie daje pacjentowi realną szansę na normalne funkcjonowanie w codziennym życiu. Warto pamiętać też, że dobór takich soczewek wymaga trochę więcej czasu i cierpliwości, ale efekty są naprawdę imponujące – szczególnie w trudnych przypadkach.

Pytanie 30

Najslabsze szkła rozpraszające, w których pacjent widzi prawidłowo V=1.0 do dali, należy zastosować w korekcji zeza

A. zbieżnego z nadwzrocznością.
B. akomodacyjnego z nadwzrocznością.
C. rozbieżnego z krótkowzrocznością.
D. zbieżnego z krótkowzrocznością.
W przypadku zeza zbieżnego u osoby z krótkowzrocznością najważniejsze jest zastosowanie najsłabszych możliwych szkieł rozpraszających (czyli minusowych), przy których pacjent osiąga ostrość widzenia V = 1.0 do dali. To podejście wynika z faktu, że krótkowzroczność już sama w sobie zmniejsza konieczność akomodacji do patrzenia w dal, a więc i wysiłek konwergencji. Przy krótkowzroczności, jeśli użyjemy mocniejszych minusów niż potrzeba, możemy wręcz nasilać problem, bo pacjent będzie musiał bardziej konwergować. Dlatego praktyczne podejście (często spotykane w gabinetach okulistycznych i optycznych) polega na tym, by dobrać soczewki minusowe o jak najmniejszej mocy, które pozwalają na prawidłowe widzenie do dali. Pozwala to na minimalizację bodźca do konwergencji, a tym samym wspiera leczenie zeza zbieżnego. To jedna z tych zasad, które wydają się logiczne dopiero jak się je zobaczy w praktyce – spotkałem się z tym wielokrotnie i taka metoda naprawdę potrafi dać wymierne efekty. Zresztą, literatura branżowa oraz wytyczne Polskiego Towarzystwa Okulistycznego często podkreślają, jak istotne jest rozsądne, oszczędne dobieranie korekcji w takich przypadkach. Krótkowidz z ezotropią nie powinien mieć nadmiernej korekcji, bo przestymulowanie akomodacji tylko pogorszy sytuację. Jeśli pacjent widzi dobrze przy minimalnych minusach – to właśnie te soczewki należy zostawić.

Pytanie 31

Która korekcję okularową należy zastosować u pacjenta z egzotropią i krótkowzrocznością OP -6,00 Dsph OL -5,50 Dsph?

A. OP -5,00 Dsph OL -4,50 Dsph
B. OP -3,00 Dsph OL -2,75 Dsph
C. OP -6,00 Dsph OL -5,50 Dsph
D. OP -7,00 Dsph OL -6,50 Dsph
W tej sytuacji zastosowanie korekcji OP -6,00 Dsph OL -5,50 Dsph jest zdecydowanie najbardziej uzasadnione i zgodne z zasadami doboru okularów w krótkowzroczności, zwłaszcza gdy problem współistnieje z egzotropią, czyli rozbieżnym ustawieniem oczu. Moim zdaniem najważniejsze tutaj jest to, że nie powinno się ani nadmiernie korygować, ani niedokorygowywać krótkowzroczności bez konkretnego powodu klinicznego. Z mojego doświadczenia – i zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki oraz międzynarodowymi standardami – zawsze dążymy do pełnej korekcji wady, żeby zapewnić pacjentowi komfort widzenia i nie pogłębiać problemów związanych z fuzją wzrokową. Egzotropia dodatkowo wymaga pełnej korekcji, bo każda niedokorygowana krótkowzroczność jeszcze bardziej rozleniwia układ akomodacyjno-fuzjny i sprzyja ucieczce oka na zewnątrz. Praktycznie, jeśli zastosujesz pełną korekcję, to dajesz pacjentowi największą szansę na stabilizację ustawienia oczu, poprawę ostrości i szansę na wyćwiczenie konwergencji. Częste błędy to chęć „podkorygowania”, żeby oko się mniej męczyło – to mit! Prawidłowo dobrana pełna korekcja to nie tylko standard, ale też najlepsza ochrona zdrowia wzroku. Warto też pamiętać, że zmiana mocy powinna być zawsze konsultowana z pacjentem i podparta badaniem widzenia obuocznego.

Pytanie 32

W których soczewkach stosuje się specjalne zmniejszenie centralnej grubości soczewki dodatniej i obwodowej soczewki ujemnej?

A. Pryzmatycznych.
B. Lentikularnych.
C. Torycznych.
D. Progresywnych.
Soczewki lentikularne to naprawdę ciekawy temat, trochę niedoceniany, a bardzo ważny w praktyce optycznej. Chodzi o to, że przy dużych mocach soczewek dodatnich albo ujemnych ich tradycyjna budowa prowadziłaby do powstania grubych, ciężkich szkieł. I tu właśnie wchodzą soczewki lentikularne. Specjalnie zmniejsza się w nich centralną grubość soczewki dodatniej albo obwodową grubość soczewki ujemnej – robi się to, żeby zapewnić lepszy komfort noszenia i zredukować wagę okularów. Dzięki temu użytkownik nie ma wrażenia, że nosi „denka od butelek” – a różnica jest naprawdę zauważalna, zwłaszcza przy wyższych mocach powyżej ±10 dioptrii. Sam miałem okazję zamawiać takie soczewki dla klientów z bardzo silną krótkowzrocznością i moim zdaniem to ogromny plus, bo wyglądają znacznie estetyczniej. W standardach branżowych właśnie podkreśla się, że dla skrajnych wad warto sięgnąć po konstrukcje lentikularne, bo wtedy minimalizuje się zarówno masę, jak i zniekształcenia optyczne poza centralnym polem widzenia. Przy okazji, projekt soczewki lentikularnej opiera się na zasadzie „strefy optycznej” otoczonej płaską lub bardzo cienką częścią, więc już sama konstrukcja pokazuje, jak dużo tu zależy od precyzyjnego planowania. W codziennej praktyce to naprawdę wybór, który warto znać i umieć zaproponować – wielu klientów doceni różnicę.

Pytanie 33

Który z ocznych objawów nie występuje u dziecka chorego na ospę?

A. Ropne zapalenie woreczka łzowego.
B. Zaburzenie ostrości widzenia.
C. Wirusowe zapalenie rogówki.
D. Przekrwienie gałek ocznych.
Ropne zapalenie woreczka łzowego rzeczywiście nie jest typowym objawem ospy wietrznej u dzieci. Ospa wietrzna to choroba wirusowa, której główne objawy skupiają się na wysypce skórnej oraz zmianach śluzówkowych, także w obrębie oczu, ale najczęściej dotyczą one powierzchownych warstw narządu wzroku. U dzieci z ospą mogą pojawiać się np. wirusowe zapalenia spojówek, przekrwienie gałek ocznych czy nawet wirusowe zapalenie rogówki, co wynika z działania wirusa ospy na nabłonek i śluzówki. Jednak ropne zapalenie woreczka łzowego to klasyczny objaw infekcji bakteryjnej, a nie wirusowej. Z mojego doświadczenia medycznego wynika, że konfuzja bierze się stąd, że niektóre infekcje mogą powodować podobne objawy, ale geneza jest zupełnie inna. Praca z dziećmi nauczyła mnie, że ropna wydzielina z okolicy worka łzowego zawsze powinna skłaniać do myślenia o infekcji bakteryjnej, np. przez paciorkowce, a nie o infekcji wirusem ospy. W praktyce, jeśli u dziecka chorego na ospę rozwinie się ropne zapalenie woreczka łzowego, to raczej jest to infekcja wtórna albo zupełnie niezwiązana z chorobą podstawową. Przestrzeganie standardów pediatrycznych i okulistycznych zawsze każe różnicować przyczyny objawów ropnych – właśnie po to, by nie przeoczyć poważniejszej bakteryjnej infekcji wymagającej innego leczenia. Właśnie dlatego ta odpowiedź jest prawidłowa i warto o tym pamiętać w codziennej pracy – zarówno w szkole, jak i w poradni czy szpitalu.

Pytanie 34

Ile dioptrii wynosi akomodacja nieskorygowanego nadwzrocznego oka o refrakcji R= +3,00 Dsph obserwującego przedmiot odległy od oczu o 50 cm?

A. +3,00 Dsph
B. +5,00 Dsph
C. +4,00 Dsph
D. +2,00 Dsph
Odpowiedź +5,00 Dsph jest tutaj prawidłowa, bo cały mechanizm akomodacji u nadwzrocznego opiera się na tym, że taki pacjent musi „nadrobić” swoją wrodzoną wadę, zanim w ogóle zacznie wyostrzać obraz blisko. W praktyce wygląda to tak: oko z refrakcją +3,00 Dsph, patrząc na dal, musi już akomodować te +3,00 Dsph, żeby widzieć wyraźnie. Kiedy obserwuje coś z odległości 50 cm, czyli 0,5 m, musi dodatkowo akomodować o wartość wynikającą z odwrotności odległości w metrach (1/0,5 m = 2,00 Dsph). Obie wartości się sumują: +3,00 Dsph (korekta wady) +2,00 Dsph (dla ostrości na 50 cm), co razem daje +5,00 Dsph. To jest typowy przykład, jak działają nieskorygowane oczy dalekowzroczne – zawsze muszą akomodować więcej niż oczy emmetropijne (bez wady). W praktyce optometrycznej właśnie przez takie równania ocenia się, ile wysiłku wkłada pacjent z nadwzrocznością w widzenie na różne odległości. Moim zdaniem, znajomość tej zasady jest kluczowa, gdy dobiera się korekcję okularową czy bada akomodację, bo pozwala realnie spojrzeć na obciążenie układu wzrokowego. Branżowe standardy, np. zalecenia Polskiego Towarzystwa Optometrii czy praktyka w gabinetach optycznych, jasno mówią, że suma tych dwóch wartości to podstawa do dalszych kroków diagnostycznych. Z mojego doświadczenia – zawsze warto sobie to rozrysować, żeby nie przeoczyć żadnego składnika akomodacji.

Pytanie 35

Guz przysadki mózgowej może spowodować

A. ubytek w centralnej części pola widzenia.
B. niedowidzenie połowicze dwuskroniowe.
C. niedowidzenie korowe.
D. niedowidzenie połowicze części przynosowej.
Guz przysadki mózgowej, szczególnie jeśli jest to makrogruczolak, często powoduje niedowidzenie połowicze dwuskroniowe, bo rośnie w kierunku skrzyżowania nerwów wzrokowych. Skrzyżowanie nerwów wzrokowych znajduje się tuż powyżej przysadki, a jego włókna przyśrodkowe (krzyżujące się) odpowiadają za przewodzenie bodźców wzrokowych z bocznych (skroniowych) części pola widzenia obu oczu. Kiedy guz uciska tę strukturę, dochodzi do charakterystycznego ubytku właśnie w skroniowych połowach pola widzenia, czyli tzw. hemianopsji dwuskroniowej. To bardzo typowy objaw – praktycznie podręcznikowy, więc na egzaminach medycznych i w praktyce lekarskiej często się do tego wraca. Moim zdaniem warto o tym pamiętać, bo szybkie rozpoznanie takiego ubytku pola widzenia pozwala podejrzewać zmianę w obrębie przysadki i skierować pacjenta na odpowiednią diagnostykę obrazową, jak MRI głowy. Takie niedowidzenie wpływa na codzienne życie – pacjenci np. wpadają na przeszkody z boku albo mają trudności z prowadzeniem pojazdu. To ważne z punktu widzenia nie tylko okulistyki, ale też neurologii i endokrynologii, bo leczenie guza przysadki może zatrzymać postęp objawów, a czasem nawet częściowo poprawić wzrok, jeśli nie dojdzie do nieodwracalnych uszkodzeń nerwów wzrokowych. W praktyce klinicznej zawsze warto łączyć objawy oczne z neurologicznymi, by nie przeoczyć poważnych schorzeń, takich jak właśnie gruczolak przysadki.

Pytanie 36

W którym rodzaju penalizacji nie stosuje się atropiny?

A. Naprzemiennej.
B. Ulgowej.
C. Selektywnej.
D. Całkowitej.
Odpowiedź dotycząca penalizacji naprzemiennej jest jak najbardziej słuszna. W tej technice faktycznie nie stosuje się atropiny, co odróżnia ją od pozostałych rodzajów penalizacji. Penalizacja naprzemienna polega na celowym czasowym osłabianiu widzenia w obu oczach naprzemiennie, na przykład przez stosowanie zasłonki albo innych fizycznych barier, ale nie przez farmakologiczne środki jak atropina. To rozwiązanie jest stosowane głównie w przypadkach, gdy chcemy stymulować oba oczy do pracy i uniknąć dominacji jednego z nich, zwłaszcza u dzieci z amblyopią. Atropina natomiast jest lekiem stosowanym do penalizacji farmakologicznej, najczęściej przy penalizacji ulgowej, całkowitej lub selektywnej, gdzie jej zadaniem jest czasowe upośledzenie akomodacji lub ostrości w oku dominującym, zmuszając tym samym oko słabsze do aktywności. W praktyce penalizacja naprzemienna ma swoje ograniczenia, bo wymaga ścisłej kontroli i współpracy pacjenta, co nie zawsze jest proste w codziennym życiu. Moim zdaniem, znajomość szczegółów dotyczących sposobów penalizacji jest kluczowa dla każdego technika optometrysty czy ortoptysty – pozwala dobrać najlepszą metodę do indywidualnych potrzeb pacjenta i uniknąć niepotrzebnych powikłań, np. alergii na atropinę. Warto jeszcze pamiętać, że używanie atropiny regulowane jest wytycznymi i zawsze powinno być poprzedzone dokładnym badaniem okulistycznym. To podejście znajduje potwierdzenie w literaturze branżowej oraz w rekomendacjach Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

Pytanie 37

Który rodzaj szkieł optycznych należy zastosować, jeśli u pacjenta stwierdzono astygmatyzm złożony?

A. Pryzmatyczne.
B. Cylindryczne.
C. Sferyczno-cylindryczne.
D. Sferyczne.
Szkła sferyczno-cylindryczne to zdecydowanie najtrafniejszy wybór w przypadku astygmatyzmu złożonego. Wynika to z faktu, że taki astygmatyzm to kombinacja zarówno wady sferycznej (krótkowzroczność albo dalekowzroczność), jak i cylindrycznej, czyli różnicy mocy łamiącej w dwóch prostopadłych przekrojach oka. Szkła sferyczno-cylindryczne mają tę przewagę, że pozwalają jednocześnie korygować oba typy wad – moc sferyczna wyrównuje wadę ogniskowania, a cylindryczna kompensuje nierównomierną krzywiznę rogówki lub soczewki. W praktyce optyka okularowa bazuje na takich rozwiązaniach, bo są one zgodne z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki oraz zagranicznych standardów (np. ANSI, EN ISO). Z mojego doświadczenia wynika, że stosowanie tylko szkieł cylindrycznych lub sferycznych przy złożonych wadach prowadzi do niezadowalających rezultatów – ostrość widzenia ciągle jest nieoptymalna, pacjent czuje zamglenie albo podwójne kontury. Sferyczno-cylindryczne szkła wykonywane są na indywidualną receptę, uwzględnia się oś i wartość cylindra, co ma kolosalne znaczenie podczas dopasowywania okularów czy soczewek kontaktowych. Warto dodać, że poprawna korekcja astygmatyzmu złożonego wpływa na komfort życia, samopoczucie i nawet bezpieczeństwo, np. podczas prowadzenia auta. To jest już branżowy standard i ciężko wyobrazić sobie nowoczesną praktykę okulistyczno-optyczną bez tych rozwiązań.

Pytanie 38

Jeżeli refrakcja układu optycznego oka jest zbyt silna przy prawidłowo długiej gałce ocznej, wówczas ognisko układu optycznego leży przed siatkówką. Świadczy to o występowaniu

A. nadwzroczności refrakcyjnej.
B. krótkowzroczności refrakcyjnej.
C. krótkowzroczności osiowej.
D. nadwzroczności osiowej.
Krótkowzroczność refrakcyjna to taki przypadek, kiedy układ optyczny oka jest za silny w stosunku do długości gałki ocznej. W praktyce oznacza to, że promienie świetlne skupiają się już przed siatkówką, mimo że długość gałki ocznej jest w normie. Sytuacja ta jest często spotykana, zwłaszcza gdy np. soczewka ma zbyt dużą moc łamiącą albo rogówka jest bardziej wypukła niż standardowo. Wówczas nawet, jeśli gałka oczna nie jest za długa, obraz odległych obiektów będzie rozmyty, bo pada poza siatkówką. W gabinecie optometrycznym spotyka się osoby, które mają dokładnie taki problem – ich refrakcja jest „za mocna”, choć długość oka jest książkowa. Moim zdaniem to jeden z kluczowych przypadków, na które trzeba zwracać uwagę podczas doboru korekcji okularowej. W praktyce stosuje się tutaj soczewki rozpraszające (minusowe), które przesuwają ognisko z powrotem na siatkówkę. Bardzo ważne, żeby różnicować krótkowzroczność refrakcyjną od osiowej, bo podejście do korekcji i diagnostyki bywa inne. Dobry optometrysta patrzy nie tylko na długość oka, ale też dokładnie analizuje, która część układu optycznego odpowiada za problem. Warto wiedzieć, że taki stan może być związany np. z cukrzycą czy zmianami w strukturze soczewki – zawsze warto spojrzeć szerzej na pacjenta.

Pytanie 39

Współruch żuchwowo-powiekowy jest charakterystycznym objawem zespołu

A. Marcusa Gunna.
B. Moebiusa.
C. Browna.
D. Stillinga-Türka-Duane’a.
Współruch żuchwowo-powiekowy to bardzo charakterystyczny objaw w zespole Marcusa Gunna, zwłaszcza jeśli chodzi o diagnostykę neurologiczną i okulistyczną. Chodzi o to, że podczas ruchu żuchwy (na przykład przy otwieraniu ust lub żuciu) dochodzi do mimowolnego podnoszenia powieki górnej po jednej stronie. Jest to tak zwany zespół „jaw-winking”. Wynika to z anomalii unerwienia – włókna nerwu trójdzielnego (V) częściowo unerwiają mięsień dźwigacz powieki górnej zamiast nerwu okoruchowego (III). Moim zdaniem, znajomość tej patologii jest bardzo praktyczna, bo często można ją przeoczyć przy rutynowym badaniu dziecka z opadającą powieką (ptoza). Co ciekawe, w codziennej pracy można się z tym spotkać u dzieci z jednostronną, zwykle wrodzoną ptozą, w której rodzice zgłaszają, że „powieka dziwnie się podnosi, gdy dziecko je lub mówi”. Standardy diagnostyczne (np. praktyka w poradni okulistycznej) podkreślają konieczność poszukiwania tego objawu – czasem pomaga zwykła obserwacja w trakcie karmienia malucha. Dla optymalnego postępowania bardzo ważne jest odróżnienie tej postaci ptozy od innych, zwłaszcza tych, które mogą wynikać z zaburzeń neurologicznych albo mechanicznych. Z mojego doświadczenia, dobrze jest też wyjaśnić rodzicom, na czym polega ten dziwny objaw, bo jego obecność nie niesie ze sobą istotnego ryzyka dla życia, ale może mieć wpływ na funkcję oka i poczucie komfortu psychicznego dziecka.

Pytanie 40

Jednym z objawów różyczki u dziecka jest

A. przekrwienie gałek ocznych.
B. ograniczenie ruchomości powiek.
C. zaburzenie ostrości widzenia.
D. niedrożność dróg łzowych.
Przekrwienie gałek ocznych to naprawdę typowy objaw różyczki u dzieci, choć w praktyce często umyka wśród innych, bardziej rzucających się w oczy symptomów, jak wysypka czy powiększone węzły chłonne. Z punktu widzenia praktyki medycznej, u dzieci podczas zakażenia wirusem różyczki nierzadko pojawia się tzw. zapalenie spojówek, które właśnie objawia się przekrwieniem gałek ocznych. To dość charakterystyczne, bo dziecko wygląda wtedy, jakby miało lekko zaczerwienione oczy, ale bez ropnej wydzieliny, tak jak w typowym bakteryjnym zapaleniu spojówek. Stan taki często współwystępuje z innymi objawami grypopodobnymi – katarem, kaszlem, stanem podgorączkowym. Warto wiedzieć, że w podręcznikach, na przykład w standardach WHO czy rekomendacjach Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, przekrwienie spojówek uznaje się za jeden ze wspomagających objawów różyczki, co pomaga w różnicowaniu z innymi chorobami zakaźnymi wieku dziecięcego, jak odra czy szkarlatyna. Moim zdaniem, dobrze jest zapamiętać, że obecność przekrwionych oczu u dziecka z wysypką powinna zawsze budzić podejrzenie różyczki i skłonić do dalszej diagnostyki, nawet jeśli nie jest to główny, dominujący objaw. W codziennej praktyce pielęgniarskiej czy lekarskiej takie niuanse nierzadko przesądzają o właściwym rozpoznaniu i wdrożeniu odpowiednich działań epidemiologicznych.