Pytanie 1
W okresie zdjęciowym filmu nie należy
Brak odpowiedzi na to pytanie.
Podczas okresu zdjęciowego filmu całe skupienie ekipy produkcyjnej powinno być skierowane na rejestrowanie obrazu i dźwięku, które faktycznie powstają na planie. Wgrywanie efektów dźwiękowych (czyli tzw. postsynchronów, efektów Foley czy dźwięków z bibliotek) to zadanie typowe dla etapu postprodukcji. W praktyce wygląda to tak, że dopiero po zakończeniu zdjęć, kiedy montażysta zestawi już obraz, zaczyna się proces wzbogacania filmu o dodatkowe efekty dźwiękowe. Tam dopiero można dodać odgłosy kroków, szelestów czy nawet wybuchów, które mają perfekcyjnie pasować do obrazu. Moim zdaniem nie ma sensu tracić czasu na planie na rzeczy, których i tak nie da się dobrze zsynchronizować bez gotowego montażu. Standardy branżowe wręcz tego zabraniają – każda profesjonalna produkcja dzieli etapy ściśle, żeby nie wprowadzać chaosu i zachować maksymalną kontrolę jakości. Z mojego doświadczenia, najlepsze efekty dźwiękowe uzyskuje się wtedy, gdy są one precyzyjnie dograne po zamknięciu zdjęć – nie wcześniej. Warto też wiedzieć, że czasami efekty są generowane komputerowo albo nagrywane w specjalnych studiach Foley, gdzie można uzyskać totalnie realistyczne brzmienie różnych dźwięków. Taka praktyka pozwala uniknąć problemów związanych z niesprzyjającymi warunkami akustycznymi na planie. Krótko mówiąc: efekty dźwiękowe zostawiamy na później, a w okresie zdjęciowym skupiamy się na tym, co słychać i widać naprawdę.


