Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Wyniki egzaminu

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Technik telekomunikacji
  • Kwalifikacja: INF.09 - Uruchamianie i utrzymanie sieci telekomunikacyjnych
  • Rozpoczęcie: 12 września 2026 18:10
  • Zakończenie: 12 września 2026 18:18 

Egzamin zdany!

Wynik: 24/40 punktów (60,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Twój wynik na tle innych

Za mało zakończonych podejść do kwalifikacji INF.09, żeby rzetelnie porównać wynik. Wróć tu, gdy baza podejść urośnie.

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Analiza przebiegu egzaminu - sprawdź jak rozwiązywałeś pytania Przebieg egzaminu

Analiza przebiegu egzaminu

Odtwarzaj przebieg egzaminu krok po kroku i ucz się na własnych błędach - kolejność rozwiązywania, czas nad każdym pytaniem, momenty zmiany odpowiedzi.

  • Suwak czasu - przeglądaj pytania w kolejności rozwiązywania.
  • Tryb nauki - poprawne odpowiedzi i wyjaśnienia.
  • Analiza czasu - ile czasu nad każdym pytaniem.
  • Monitoring focusu - momenty opuszczenia zakładki.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

O czym świadczy zmiana wartości napięcia stałego z 46 V na 6 V, pomiędzy żyłami a i b w linii abonenckiej, w punkcie NTP?

A. Abonent zakończył rozmowę.Twoja odpowiedź
B. Abonent podniósł mikrotelefon.Poprawna odpowiedź
C. Abonent zakończył wybieranie numeru.
D. Abonent rozpoczął wybieranie numeru.
Niepoprawna odpowiedź. W tej sytuacji łatwo pomylić zmianę napięcia z innymi etapami obsługi połączenia, ale kluczowe jest rozróżnienie stanu spoczynku linii od stanu zajętości. Gdy abonent kończy rozmowę i odkłada mikrotelefon, pętla abonencka zostaje rozłączona. Wtedy prąd liniowy przestaje płynąć, a napięcie między żyłami a i b powinno wrócić do wartości zbliżonej do napięcia zasilania centrali, czyli około 46-48 V DC. Spadek do kilku woltów nie świadczy więc o zakończeniu rozmowy, tylko odwrotnie: o zamknięciu obwodu przez aparat. Wybieranie numeru też nie jest właściwym wyjaśnieniem takiej zmiany. Wybieranie impulsowe powoduje cykliczne przerywanie pętli, a wybieranie tonowe DTMF nakłada sygnały akustyczne na już zajętą linię, ale oba te zjawiska pojawiają się dopiero po podniesieniu słuchawki. Sam fakt, że napięcie spadło z około 46 V do około 6 V, mówi głównie: aparat pobrał linię, płynie prąd pętli. Zakończenie wybierania numeru również nie daje tak jednoznacznego objawu napięciowego na parze abonenckiej. Po wybraniu numeru linia nadal pozostaje w stanie zajętości, więc napięcie może pozostawać niskie, ale nie jest to moment przejścia z napięcia spoczynkowego do roboczego. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś traktuje wszystkie zdarzenia w rozmowie telefonicznej jako podobne elektrycznie. A w praktyce pomiarowej najpierw patrzymy na stan pętli: otwarta pętla to wysokie napięcie DC, zamknięta pętla to spadek napięcia i przepływ prądu. Z mojego doświadczenia właśnie to rozróżnienie bardzo pomaga przy diagnostyce w NTP, bo szybko pokazuje, czy problem jest po stronie aparatu, instalacji wewnętrznej, czy samej linii operatora.

Pytanie 2

Ile maksymalnie złączy 10-parowych typu LSA można zamontować w przedstawionym na rysunku gniezdniku 19”1U?

Ilustracja do pytania
A. 2 złącza.
B. 8 złącz.
C. 4 złącza.
D. 6 złącz.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tym gniezdniku 19” 1U maksymalnie można zamontować 6 złączy 10-parowych typu LSA, bo konstrukcja ma trzy uchwyty montażowe, a na każdym takim uchwycie przewidziane jest miejsce na dwa moduły LSA. Czyli praktycznie liczymy: 3 stanowiska × 2 złącza = 6 złącz. To jest typowe rozwiązanie stosowane w przełącznicach telefonicznych i szafach RACK, gdzie trzeba uporządkować zakończenia kabli wieloparowych, np. z centrali PBX, linii abonenckich albo instalacji strukturalnej dla telefonii. Złącze 10-parowe LSA pozwala zakończyć 10 par przewodów, czyli 20 żył, przy użyciu noża krosowniczego IDC. Moim zdaniem warto zapamiętać nie samą liczbę, ale sposób patrzenia na osprzęt: liczy się realne punkty mocowania, a nie długość listwy czy wysokość 1U. W dobrej praktyce montażowej zostawia się też miejsce na prowadzenie kabli, promień gięcia i opis par, bo sama liczba złączy to jedno, a późniejszy serwis to drugie. Przy takich elementach ważne są łączówki LSA, poprawne zarabianie żył bez zdejmowania izolacji na zbyt długim odcinku oraz czytelne oznaczniki, zgodnie z zasadami stosowanymi w instalacjach telekomunikacyjnych i szafach RACK.

Pytanie 3

Którego przyrządu należy użyć do pomiaru tłumienia linii miedzianej dla sygnału o częstotliwości 1020 Hz?

A. Reflektometru OTDR.
B. Testera telekomunikacyjnego.Twoja odpowiedź
C. Woltomierza cyfrowego.
D. Amperomierza AC.
Poprawna odpowiedź. Do pomiaru tłumienia linii miedzianej dla sygnału 1020 Hz używa się testera telekomunikacyjnego, bo taki przyrząd jest zrobiony właśnie do badania torów telefonicznych i szerzej: łączy abonenckich w paśmie akustycznym. Częstotliwość 1020 Hz nie jest przypadkowa, bo w praktyce telekomunikacyjnej stosuje się ją jako sygnał pomiarowy bliski 1 kHz, dobrze mieszczący się w paśmie rozmównym. Tester potrafi wygenerować sygnał o znanym poziomie, podać go na parę miedzianą, a potem zmierzyć poziom po drugiej stronie albo na końcu toru. Z różnicy poziomów wyznacza się tłumienie, zwykle w dB, np. według zależności a = 20 log₁₀(U₁/U₂). Moim zdaniem to ważne, żeby kojarzyć nie tylko nazwę przyrządu, ale też zasadę pomiaru: potrzebny jest generator sygnału, miernik poziomu oraz poprawne dopasowanie impedancji toru, często 600 Ω w klasycznej telefonii analogowej. Dobra praktyka branżowa to pomiar na sprawnej, poprawnie zakończonej parze, bez luźnych żył, zwarć i doziemień, bo inaczej wynik tłumienia może wyjść kompletnie bez sensu. Taki tester telekomunikacyjny przydaje się też przy odbiorze linii, lokalizacji pogorszenia jakości transmisji, sprawdzaniu par kablowych w szafce kablowej i ocenie, czy linia nadaje się do danej usługi.

Pytanie 4

Akronim PSTN oznacza

A. cyfrową sieć z komutacją pakietów.
B. radiową sieć z komutacją kanałów.
C. publiczną sieć telefoniczną.Twoja odpowiedź
D. cyfrową sieć z integracją usług.
Poprawna odpowiedź. PSTN oznacza Public Switched Telephone Network, czyli publiczną komutowaną sieć telefoniczną, w testach często skracaną po prostu do publicznej sieci telefonicznej. To klasyczna sieć, z której korzystały i nadal miejscami korzystają zwykłe telefony stacjonarne podłączone do centrali operatora. Jej podstawową ideą jest zestawienie połączenia między abonentami, tradycyjnie przez komutację kanałów, czyli na czas rozmowy rezerwowany jest tor transmisyjny lub jego logiczny odpowiednik. W praktyce PSTN kojarzy się z analogową pętlą abonencką, centralami telefonicznymi, numeracją, sygnałem zgłoszenia centrali, zajętości, dzwonienia oraz usługami typu CLIP czy przekierowanie połączeń. W sieci operatorskiej dawno temu wiele elementów zostało cyfryzowanych, ale dla abonenta końcowego nadal mogło to wyglądać jak zwykła linia telefoniczna z aparatem analogowym. Moim zdaniem warto zapamiętać, że PSTN to nie konkretne złącze ani kabel, tylko cała infrastruktura publicznej telefonii. W branży dobrze jest odróżniać PSTN od ISDN, VoIP i sieci pakietowych IP, bo przy projektowaniu instalacji, doborze bramek VoIP, central PBX albo diagnostyce linii abonenckiej ma to naprawdę praktyczne znaczenie.

Pytanie 5

Izolacja przewodu neutralnego w kablu zasilającym krotnicę PCM z sieci energetycznej ~230 V powinna być koloru

A. żółto-zielonego.Twoja odpowiedź
B. brązowego.
C. niebieskiego.Poprawna odpowiedź
D. czarnego.
Niepoprawna odpowiedź. Wybór koloru czarnego, brązowego albo żółto-zielonego wynika zwykle z pomylenia funkcji przewodów w instalacji zasilającej. Czarnego i brązowego używa się zasadniczo do oznaczania przewodów fazowych, czyli tych, na których względem ziemi lub przewodu neutralnego może występować napięcie około 230 V. W wielu kablach wielożyłowych brązowy jest typową żyłą fazową L w obwodzie jednofazowym, a czarny bywa stosowany jako jedna z faz w obwodach trójfazowych albo jako dodatkowy przewód fazowy. Dlatego użycie tych kolorów dla przewodu neutralnego wprowadzałoby w błąd osobę wykonującą pomiary lub serwis urządzenia, na przykład krotnicy PCM zasilanej z sieci energetycznej. Jeszcze poważniejszą pomyłką jest wskazanie koloru żółto-zielonego. Ten kolor jest zarezerwowany dla przewodu ochronnego PE, a w szczególnych przypadkach dla przewodu PEN z dodatkowym oznaczeniem. Nie powinno się go używać jako zwykłego przewodu roboczego N, bo wtedy ochrona przeciwporażeniowa staje się nieczytelna, a to już nie jest drobiazg. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś kojarzy neutralny z ziemią i przez to wybiera barwę ochronną. W instalacji elektrycznej N i PE pełnią jednak różne funkcje: N przewodzi prąd roboczy, a PE ma zapewnić bezpieczeństwo przy uszkodzeniu izolacji. W dobrym montażu telekomunikacyjnym trzymamy się oznaczeń: niebieski dla N, żółto-zielony dla PE, a brązowy, czarny lub szary dla przewodów fazowych.

Pytanie 6

Podstawowe dane sygnału zajętości zgodne z Wymaganiami Technicznymi Operatora (WTO) na analogowy dostęp do sieci PSTN/TP zamieszczono w wierszu

Ilustracja do pytania
A. Wiersz C
B. Wiersz B
C. Wiersz D
D. Wiersz ATwoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wiersz A odpowiada podstawowym parametrom sygnału zajętości dla analogowego dostępu do sieci PSTN/TP według WTO. Chodzi o klasyczny sygnał zajętości słyszany w słuchawce, gdy wywoływany abonent prowadzi rozmowę albo centrala nie może zestawić połączenia do zajętej linii. Charakterystyczne są tu: częstotliwość 425 Hz ± 25 Hz, rytm 500 ms emisji i 500 ms ciszy, czas nadawania 25 s ± 5 s oraz poziom mocy od -30 dBm do -5 dBm. W praktyce właśnie rytm 0,5 s / 0,5 s najłatwiej zapamiętać, bo jest równy i dość szybki, ale nie tak szybki jak sygnały specjalne lub przeciążeniowe. Moim zdaniem przy takich pytaniach warto patrzeć nie tylko na częstotliwość, bo 425 Hz występuje w wielu sygnałach akustycznych centrali, lecz głównie na kadencję i czas nadawania. W pomiarach serwisowych można to sprawdzić analizatorem sygnałów, oscyloskopem albo nawet dość prosto „na ucho”, choć oczywiście w dokumentacji i odbiorach technicznych liczą się parametry z norm i wymagań operatora.

Pytanie 7

Na rysunku przedstawiono modem przewodowy. Wskaż gniazdo uniwersalnej magistrali szeregowej do bezpośredniego podłączenia komputera z modemem?

Ilustracja do pytania
A. D.
B. C.Twoja odpowiedź
C. B.
D. A.
Poprawna odpowiedź. Gniazdo oznaczone literą C to port USB, dokładniej typ USB-B, czyli takie prawie kwadratowe złącze często spotykane w starszych modemach kablowych, drukarkach i urządzeniach peryferyjnych. Służyło ono do bezpośredniego połączenia modemu z komputerem przewodem USB A-B, bez używania karty sieciowej Ethernet. To właśnie USB oznacza uniwersalną magistralę szeregową, czyli standard komunikacji przewodowej pozwalający przesyłać dane między komputerem a urządzeniem zewnętrznym. W praktyce dziś częściej wykorzystuje się port RJ-45 Ethernet, bo jest stabilniejszy, zgodny z IEEE 802.3 i lepiej pasuje do pracy w sieci lokalnej, ale w pytaniu chodzi konkretnie o gniazdo USB. Moim zdaniem warto zapamiętać kształty: RJ-45 jest szersze i ma zatrzask, USB-B jest bardziej kwadratowe, a złącze F do kabla koncentrycznego ma okrągły metalowy gwint. Dobra praktyka przy podłączaniu takiego modemu to najpierw sprawdzić typ przewodu, potem dopiero instalować sterowniki, jeśli system ich wymaga.

Pytanie 8

Rysunek przedstawia układ do pomiaru

Ilustracja do pytania
A. rezystancji izolacji żył.Twoja odpowiedź
B. rezystancji pętli abonenckiej.
C. impedancji wejściowej linii.Poprawna odpowiedź
D. impedancji wyjściowej linii.
Niepoprawna odpowiedź. W tym układzie łatwo pomylić kilka pojęć, bo na schemacie widać przyrząd z symbolem Ω oraz zwarte końce przewodów po drugiej stronie toru. Sama obecność symbolu oma nie oznacza jeszcze, że chodzi wyłącznie o pomiar rezystancji stałoprądowej. W telekomunikacji linia abonencka jest traktowana jako tor transmisyjny, który ma rezystancję żył, ale także pojemność międzyżyłową, indukcyjność przewodów i upływność izolacji. Dlatego dla sygnałów zmiennych mówimy o impedancji, a nie tylko o rezystancji. Rezystancję izolacji żył mierzy się zupełnie inaczej: zwykle megaomomierzem, często napięciem probierczym, między żyłą a żyłą, żyłą a ekranem albo żyłą a ziemią. Wtedy nie zwiera się normalnie końca toru w taki sposób, bo celem jest wykrycie upływności izolacji, wilgoci lub uszkodzenia powłoki kabla. Rezystancja pętli abonenckiej faktycznie bywa mierzona przy zwarciu końca linii, więc to jest najbardziej podchwytliwe skojarzenie. Jednak w pytaniu chodzi o układ do pomiaru impedancji wejściowej linii, czyli wielkości widzianej od strony zacisków wejściowych L₁ i L₂. Typowy błąd polega na tym, że ktoś patrzy tylko na zwarcie na końcu i od razu myśli: „pętla abonencka”. A trzeba jeszcze zauważyć, gdzie jest podłączony przyrząd i jaki parametr toru jest rozpatrywany. Impedancja wyjściowa linii też nie pasuje, ponieważ wtedy pomiar wykonywałoby się od strony zacisków L₁' i L₂', czyli na wyjściu toru, przy odpowiednich warunkach po stronie wejściowej. Moim zdaniem w takich zadaniach najważniejsze jest czytanie oznaczeń wejście/wyjście, bo one praktycznie prowadzą do odpowiedzi.

Pytanie 9

Który element przedstawiono na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Łączówkę uziemiającą.
B. Magazynek odgromników.Poprawna odpowiedź
C. Głowicę kablową.
D. Łączówkę kablową.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić elementy, bo wszystkie nazwy dotyczą osprzętu spotykanego w szafach, przełącznicach i punktach rozdzielczych sieci telekomunikacyjnej. Głowica kablowa służy głównie do zakończenia kabla wieloparowego i uporządkowanego wyprowadzenia jego żył na zaciski lub łączówki. Jest to bardziej cały punkt zakończeniowy kabla, a nie kaseta z gniazdami na elementy ochrony przepięciowej. Łączówka kablowa kojarzy się z modułem LSA/IDC, gdzie zaciska się żyły bez zdejmowania izolacji, wykonuje rozszycie par i ewentualnie krosowanie. Na pokazanym elemencie nie widać typowego układu zacisków do trwałego przyłączenia żył, tylko rzędy komór przeznaczonych dla wkładek ochronnych. Łączówka uziemiająca również brzmi blisko tematu, bo ochrona przepięciowa musi mieć dobry kontakt z uziemieniem, ale jej rola jest inna: zapewnia połączenie przewodów ochronnych, ekranów albo elementów metalowych z szyną wyrównawczą. Tutaj ważnym tropem są symbole pioruna oraz konstrukcja magazynka, która sugeruje miejsce na odgromniki, często gazowe lub modułowe ograniczniki przepięć. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widząc plastikowy moduł przy osprzęcie kablowym, od razu zakłada się, że to łączówka. Z mojego doświadczenia lepiej patrzeć na funkcję elementu: czy coś zaciska przewody, czy kończy kabel, czy prowadzi uziemienie, czy przechowuje i łączy wkładki ochronne. Właśnie ta ostatnia funkcja pasuje do magazynka odgromników.

Pytanie 10

Objawem błędu w sekwencji kodowej uzyskanej przy zastosowaniu kodu AMI jest występowanie w niej

A. 2 kolejnych jedynek o tej samej polaryzacji.Poprawna odpowiedź
B. 3 kolejnych bitów o wartości 0.
C. przemiennej polaryzacji kolejno występujących impulsów.Twoja odpowiedź
D. 4 kolejnych bitów o wartości 0.
Niepoprawna odpowiedź. W AMI trzeba odróżnić błąd kodowy od cechy sygnału, która może być po prostu niekorzystna transmisyjnie. Samo pojawienie się kilku kolejnych zer nie oznacza jeszcze błędu w sekwencji AMI, bo zero w tym kodzie jest reprezentowane brakiem impulsu. Owszem, długi ciąg zer może utrudniać odtwarzanie zegara po stronie odbiorczej, bo w sygnale brakuje przejść i odbiornik ma mniej punktów odniesienia do synchronizacji. Z tego powodu w praktycznych systemach, na przykład w traktach cyfrowych, stosuje się kody modyfikowane, takie jak HDB3, które ograniczają liczbę kolejnych zer przez specjalne podstawienia. Ale to jest problem synchronizacji i projektowania kodu liniowego, a nie automatycznie dowód błędu w zwykłym AMI.

Podobnie przemienna polaryzacja kolejnych impulsów nie jest objawem awarii, tylko dokładnie zasadą działania AMI. Nazwa Alternate Mark Inversion oznacza naprzemienną zmianę znaku impulsów odpowiadających jedynkom. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi zmieniającą się polaryzację i traktuje ją jako niestabilność sygnału. W rzeczywistości jest odwrotnie: jeżeli jedynki idą raz jako impuls dodatni, raz jako ujemny, to kod zachowuje się poprawnie i dodatkowo ma mniejszą składową stałą, co jest korzystne przy transmisji przez transformatory i łącza telekomunikacyjne. Dopiero dwie kolejne jedynki z tą samą polaryzacją łamią regułę AMI i wskazują na naruszenie bipolarne, chyba że mówimy o specjalnym kodzie typu HDB3 lub B8ZS, gdzie takie naruszenia są wprowadzane celowo według określonego wzorca.

Pytanie 11

Zgodnie z Wymaganiami Technicznymi Operatora (WTO) na analogowy dostęp do sieci PSTN maksymalna rezystancja pętli abonenckiej dla prądu stałego wraz z urządzeniem końcowym powinna wynosić

A. 1 800 ΩTwoja odpowiedź
B. 2 400 Ω
C. 1 500 Ω
D. 1 200 Ω
Poprawna odpowiedź. Prawidłowa jest wartość 1 800 Ω, bo właśnie taki maksymalny opór pętli abonenckiej dla prądu stałego (łącznie z aparatem/urządzeniem końcowym) określają typowe Wymagania Techniczne Operatora dla analogowego dostępu do sieci PSTN. Chodzi o całą pętlę: para miedziana od centrali do gniazdka plus rezystancja samego telefonu lub modemu analogowego. Jeśli rezystancja DC pętli byłaby większa, prąd płynący w obwodzie przy standardowym napięciu zasilania z centrali (około 48 V DC w stanie spoczynku) mógłby spaść poniżej wartości potrzebnej do poprawnej pracy toru rozmównego i sygnalizacji. W praktyce oznacza to, że przy projektowaniu i pomiarach linii miedzianych technik musi pilnować długości i przekroju kabla oraz jakości połączeń, tak aby suma rezystancji żył i aparatu nie przekroczyła tych 1,8 kΩ. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych liczb do zapamiętania przy klasycznej telefonii analogowej, bo od niej zależy, czy abonent będzie miał stabilny sygnał, prawidłowe dzwonienie i czy nie będzie problemów z wybieraniem tonowym lub impulsowym. W dokumentach typu WTO czy WT operatorzy jasno podają maksymalną rezystancję pętli oraz minimalny prąd obciążenia, i wszystkie dobre praktyki instalacyjne (porządne zaciski, brak zgniecionych żył, unikanie niepotrzebnych łączeń) mają właśnie na celu utrzymanie parametrów linii w tym limicie. W serwisie często sprawdza się to zwykłym miernikiem rezystancji na odłączonej pętli, a przy większych centralach wykorzystuje się dedykowane mierniki linii abonenckich, które od razu pokazują, czy rezystancja i długość są w normie.

Pytanie 12

Która bramka w układzie logicznym jest uszkodzona?

Ilustracja do pytania
A. NOT
B. NOR
C. NANDTwoja odpowiedź
D. ANDPoprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym zadaniu łatwo pomylić się przez to, że na schemacie występują aż trzy bramki z negacją: NAND, NOR i NOT. Sama obecność kółeczka negującego nie oznacza jeszcze uszkodzenia. Trzeba spokojnie policzyć stany logiczne według tabel prawdy, tak jak robi się to przy diagnostyce układów cyfrowych TTL lub CMOS. Jeżeli na wejściach NAND są dwie jedynki, to jej wyjście powinno być równe 0. Taki stan jest pokazany, więc nie ma podstaw, żeby uznać tę bramkę za wadliwą. Podobnie NOR z wejściami 1 i 1 daje na wyjściu 0, bo neguje wynik operacji OR. To też zgadza się z rysunkiem. NOT dostaje 0, więc ma prawo wystawić 1. Tutaj również wszystko jest logiczne i spójne.

Błędne wskazanie NOR, NAND albo NOT zwykle wynika z patrzenia tylko na nazwę bramki, a nie na faktyczny przepływ sygnału. Częsty błąd myślowy jest taki, że uczeń widzi wyjście 0 i od razu zakłada usterkę, chociaż dla bramek negujących taki wynik może być całkiem poprawny. W układach cyfrowych trzeba zawsze porównać oczekiwany stan z rzeczywistym, najlepiej od lewej strony schematu do prawej. Końcowa bramka AND otrzymuje 0 i 1, więc jej wyjście powinno być 0. Skoro pokazano 1, to właśnie tam powstaje niezgodność. W serwisie podobne sprawdzenie robi się przez pomiar poziomów logicznych, kontrolę zasilania układu scalonego, masy oraz ewentualnych zwarć na ścieżkach. Bez takiej metody można bardzo łatwo wymienić sprawny element i dalej mieć tę samą awarię.

Pytanie 13

Podczas konserwacji urządzeń telekomunikacyjnych należy używać opaski antystatycznej, aby zapobiec

A. poparzeniu ciała łukiem elektrycznym.
B. porażeniu prądem elektrycznym.
C. uszkodzeniu wzroku.
D. uszkodzeniu urządzenia.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Opaska antystatyczna służy przede wszystkim do ochrony urządzenia przed wyładowaniami elektrostatycznymi, czyli ESD. Podczas pracy przy płytach głównych, kartach liniowych, modułach SFP, portach VoIP, centralach PBX czy zasilaczach telekomunikacyjnych człowiek może mieć na sobie ładunek elektrostatyczny o napięciu nawet kilku tysięcy woltów. Często tego w ogóle nie czuć, a dla układów CMOS, pamięci, procesorów i transceiverów to już może być zabójcze. Opaska wyrównuje potencjał między technikiem a stanowiskiem pracy, zwykle przez przewód z rezystorem ochronnym około 1 MΩ podłączony do punktu uziemienia ESD. Z mojego doświadczenia, najwięcej takich uszkodzeń wychodzi dopiero później: urządzenie niby działa po serwisie, ale po kilku dniach zaczyna gubić link, resetować się albo generować dziwne błędy. Dobre praktyki, zgodne m.in. z IEC 61340-5-1 oraz ANSI/ESD S20.20, mówią o używaniu opasek, mat antystatycznych, worków ESD i kontrolowanego stanowiska serwisowego. To nie jest ozdoba ani formalność. Przy konserwacji sprzętu telekomunikacyjnego opaska antystatyczna realnie zmniejsza ryzyko uszkodzenia wrażliwej elektroniki.

Pytanie 14

Symbol na wyświetlaczu omomierza przedstawionego na rysunku informuje o

Ilustracja do pytania
A. obwodzie zwartym.
B. obwodzie przerwanym.Twoja odpowiedź
C. rozładowanej baterii.
D. uszkodzonym wyświetlaczu.
Poprawna odpowiedź. Symbol OL na wyświetlaczu omomierza oznacza obwód przerwany, czyli brak ciągłości elektrycznej między końcówkami pomiarowymi. W praktyce przyrząd próbuje przepuścić niewielki prąd pomiarowy przez badany element, a potem na tej podstawie wyznacza rezystancję. Jeśli prąd nie płynie, rezystancja jest poza zakresem pomiarowym, w uproszczeniu dąży do nieskończoności: R → ∞. Wtedy miernik pokazuje właśnie OL, często rozumiane jako over limit albo open loop. To bardzo ważne przy diagnostyce kabli, połączeń wyrównawczych, styków, bezpieczników i ścieżek na płytkach. Z mojego doświadczenia najpierw warto zewrzeć przewody pomiarowe i sprawdzić, czy miernik pokazuje wartość bliską 0 Ω, a dopiero potem mierzyć badany obwód. Przy pomiarach rezystancji zgodnie z dobrą praktyką, i w duchu wymagań bezpieczeństwa typu IEC 61010, badany obwód powinien być odłączony od zasilania. W miernikach małych rezystancji, takich jak miliomomierz, szczególnie liczą się czyste styki, stabilny docisk sond i wyzerowanie przewodów pomiarowych, bo nawet kawałek przewodu albo zaśniedziałe złącze potrafi wprowadzić zauważalny błąd.

Pytanie 15

Dla ograniczenia skutków pojawiania się napięcia sieciowego na obudowie urządzenia telekomunikacyjnego zasilanego z sieci TN-S stosuje się

A. wyłącznik różnicowoprądowy.Twoja odpowiedź
B. odłącznik.
C. rozłącznik.
D. wyłącznik nadprądowy.
Poprawna odpowiedź. Wyłącznik różnicowoprądowy jest tu właściwym zabezpieczeniem, bo jego zadaniem jest wykrycie prądu upływu, czyli sytuacji, gdy część prądu zamiast wrócić przewodem N odpływa inną drogą, na przykład przez przewód PE, obudowę urządzenia albo w skrajnym przypadku przez człowieka. W sieci TN-S przewód neutralny N i ochronny PE są prowadzone osobno, więc RCD może poprawnie porównywać prąd płynący przewodem fazowym z prądem wracającym przewodem neutralnym. Jeśli pojawi się różnica, urządzenie szybko odłącza zasilanie. To ogranicza skutki pojawienia się napięcia sieciowego na metalowej obudowie urządzenia telekomunikacyjnego, np. szafy zasilającej, centralki, zasilacza buforowego czy aktywnego sprzętu w szafie RACK. Moim zdaniem to jeden z tych elementów ochrony, których nie warto traktować jako dodatku, bo w praktyce ratuje sprzęt i ludzi. Zgodnie z dobrą praktyką instalacyjną oraz wymaganiami norm z rodziny PN-HD 60364, zwłaszcza dotyczącymi ochrony przed porażeniem, RCD stosuje się jako element samoczynnego wyłączenia zasilania i ochrony dodatkowej. Typowo dla ochrony ludzi spotyka się wyłączniki różnicowoprądowe o prądzie zadziałania 30 mA, choć dobór zależy od instalacji, selektywności i charakteru odbiorników. Ważne jest też, że sam RCD nie zastępuje przewodu PE, połączeń wyrównawczych ani zabezpieczeń nadprądowych. Wszystko musi współpracować.

Pytanie 16

Jaki typ patchpanela jest przedstawiony na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. 8-portowy LAN do montażu na ścianie.
B. 8-portowy LAN do montażu w szafie.Twoja odpowiedź
C. 4-portowy LAN do montażu w szafie.
D. 4-portowy LAN do montażu na ścianie.
Poprawna odpowiedź. Na rysunku widać 8-portowy patchpanel LAN przeznaczony do montażu w szafie. Najważniejsze są tu dwa szczegóły: liczba gniazd oraz sposób mocowania. Panel ma osiem gniazd modularnych RJ45, czyli osiem portów do zakończenia przewodów skrętki komputerowej. Po bokach obudowy są charakterystyczne uchwyty z otworami na śruby, typowe dla montażu w szafie RACK albo małej szafce teleinformatycznej. To właśnie odróżnia go od paneli ściennych, które zwykle mają inną obudowę, klapkę, puszkę albo otwory montażowe z tyłu. W praktyce taki patchpanel stosuje się w małych instalacjach LAN, np. w biurze, pracowni szkolnej, punkcie dystrybucyjnym lub szafce teletechnicznej w domu. Do tylnej części panelu zarabia się przewody instalacyjne, najczęściej skrętkę U/UTP, F/UTP albo S/FTP kategorii 5e, 6 lub wyższej, zgodnie ze standardami okablowania strukturalnego, np. ISO/IEC 11801, EN 50173 oraz zasadami montażu z EN 50174. Z przodu używa się krótkich patchcordów do połączenia z przełącznikiem sieciowym. Moim zdaniem to bardzo praktyczny element, bo porządkuje okablowanie i ułatwia późniejszą diagnostykę, zamiast mieć luźne przewody zakończone byle jak w szafie.

Pytanie 17

Przedstawione na rysunku urządzenie należy zastosować jako

Ilustracja do pytania
A. rozdzielacz sygnału.
B. multiplekser.
C. awaryjne źródło zasilania.Twoja odpowiedź
D. koncentrator sygnału.
Poprawna odpowiedź. Na rysunku widać tylny panel zasilacza awaryjnego UPS, czyli urządzenia stosowanego jako awaryjne źródło zasilania. Charakterystyczne są tu gniazda zasilające typu IEC, wejście sieciowe 230 V AC, wentylator chłodzący oraz elementy typowe dla urządzenia energetycznego, a nie dla sprzętu transmisji sygnału. UPS podtrzymuje pracę urządzeń wtedy, gdy zaniknie napięcie z sieci energetycznej albo pojawią się zakłócenia, spadki i przepięcia. W praktyce podłącza się do niego centrale telefoniczne PBX, switche, routery, serwery, rejestratory monitoringu, czasem też elementy systemów alarmowych. Moim zdaniem to jedno z tych urządzeń, które łatwo rozpoznać po dużej liczbie gniazd zasilających z tyłu, choć początkujący czasem mylą je z rozdzielaczem. Dobra praktyka branżowa mówi, żeby dobierać UPS według mocy pozornej VA i mocy czynnej W, czasu podtrzymania, typu pracy offline, line-interactive albo on-line oraz wymagań chronionego sprzętu. Warto też pamiętać o normach z rodziny IEC/PN-EN 62040 dotyczących zasilaczy UPS oraz o poprawnym uziemieniu zgodnym z zasadami instalacji elektrycznych, np. PN-HD 60364. Sam UPS nie zastępuje całej ochrony przepięciowej, ale jest ważnym elementem niezawodnego zasilania.

Pytanie 18

Który warunek dotyczący miedzianej pętli abonenckiej musi być spełniony, aby można było dokonać pomiaru rezystancji jej żył omomierzem?

A. Pętla powinna być zasilona napięciem z centrali.
B. Do żył powinien być doprowadzony sygnał z generatora testowego.Twoja odpowiedź
C. Pętla powinna być odłączona od centrali.Poprawna odpowiedź
D. Dwie żyły powinny być uziemione.
Niepoprawna odpowiedź. Przy pomiarze rezystancji miedzianej pętli abonenckiej trzeba pamiętać, że omomierz nie jest przyrządem do badania obwodów pod napięciem. On sam wprowadza mały prąd pomiarowy i na tej podstawie wylicza opór, więc obecność napięcia z centrali całkowicie zaburza wynik. W sieci telefonicznej linia analogowa może być zasilana napięciem stałym, a w czasie dzwonienia pojawia się dodatkowe napięcie przemienne. Podłączenie wtedy omomierza to proszenie się o błędny odczyt, uszkodzenie miernika albo nawet niepotrzebną awarię wyposażenia centrali. Z mojego doświadczenia takie pomyłki biorą się często z mylenia pomiaru rezystancji z pomiarem parametrów transmisyjnych, gdzie faktycznie czasem używa się generatora, sygnału testowego albo specjalizowanych mierników. Generator testowy przydaje się np. do sprawdzania tłumienia, lokalizacji pary lub badania toru transmisyjnego, ale nie do zwykłego pomiaru rezystancji omomierzem. Uziemienie obu żył też nie jest właściwym warunkiem, bo stworzyłoby sztuczny stan linii i mogłoby zamaskować uszkodzenia izolacji albo zwarcia do ziemi. W telekomunikacji uziemienie ma swoje miejsce przy ochronie, ekranowaniu i pomiarach izolacji, jednak nie zastępuje odłączenia badanego obwodu od urządzeń aktywnych. Poprawne podejście jest dość proste: odpiąć pętlę od centrali, upewnić się, że nie ma napięcia obcego, przygotować odpowiednie zwarcie lub rozwarcie na końcu linii zależnie od metody, i dopiero wtedy mierzyć rezystancję. Tak robi się to zgodnie z dobrą praktyką pomiarową.

Pytanie 19

Do budowy sieci ISDN w układzie rozszerzonej magistrali pasywnej należy zastosować kabel stacyjny

A. 1-parowy.
B. 8-parowy.
C. 4-parowy.
D. 2-parowy.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W sieci ISDN w układzie rozszerzonej magistrali pasywnej stosuje się kabel stacyjny 2-parowy, bo interfejs S/T w dostępie podstawowym BRA pracuje jako tor czteroprzewodowy. Jedna para służy do transmisji w jednym kierunku, druga para do transmisji w kierunku przeciwnym. W praktyce oznacza to, że potrzebne są dwie pary żył, czyli razem cztery przewody. To jest zgodne z zasadami okablowania dla styku S₀ opisanymi m.in. w zaleceniach ITU-T I.430 oraz w praktyce instalacyjnej ISDN. Rozszerzona magistrala pasywna pozwala podłączać terminale ISDN, np. telefon ISDN, adapter terminalowy albo małą centralę abonencką, na wspólnej magistrali, ale trzeba pamiętać o poprawnym zakończeniu linii rezystorami terminującymi, zwykle 100 Ω na końcu magistrali. Moim zdaniem to pytanie dobrze sprawdza, czy ktoś odróżnia stronę abonencką U od wewnętrznej magistrali S/T. Styk U od operatora może wykorzystywać jedną parę, ale instalacja po stronie terminali ISDN potrzebuje już dwóch par. Dobra praktyka jest taka, żeby używać par skręconych, nie mieszać żył z różnych par i pilnować ciągłości ekranowania, jeśli kabel jest ekranowany. Dzięki temu ogranicza się przesłuchy, odbicia sygnału i problemy z synchronizacją terminali.

Pytanie 20

Ile par żył kabla używa się do podłączenia urządzenia telekomunikacyjnego do sieci pracującej w standardzie ethernet 1000Base-T?

A. Cztery pary.Twoja odpowiedź
B. Dwie pary.
C. Jedną parę.
D. Trzy pary.
Poprawna odpowiedź. W standardzie Ethernet 1000Base-T do transmisji używa się czterech par żył skrętki, czyli wszystkich ośmiu przewodów w typowym kablu zakończonym złączem 8P8C, potocznie RJ-45. Wynika to ze standardu IEEE 802.3ab, który opisuje gigabitowy Ethernet po kablu miedzianym. Każda para przenosi część danych, w praktyce około 250 Mb/s, a transmisja odbywa się jednocześnie w obu kierunkach dzięki technikom takim jak kompensacja echa i kodowanie PAM-5. Dlatego przy 1000Base-T nie wystarczy zarobienie tylko par 1-2 i 3-6, jak często spotykało się przy starszym 100Base-TX. Trzeba poprawnie podłączyć wszystkie pary według T568A albo T568B: 1-2, 3-6, 4-5 oraz 7-8. Z mojego doświadczenia to jest bardzo praktyczna rzecz: kabel może wyglądać dobrze, a jeśli jedna para jest przerwana albo źle zaciśnięta, karta sieciowa często spadnie do 100 Mb/s albo połączenie będzie niestabilne. Dobra praktyka instalacyjna mówi też, żeby dla 1000Base-T stosować co najmniej skrętkę kategorii 5e, a w nowych instalacjach zwykle kategorię 6 lub wyższą, z zachowaniem długości toru do 100 m.

Pytanie 21

Ile maksymalnie urządzeń abonenckich można podłączyć do jednego łącza ISDN typu BRA?

A. 8 urządzeń.Poprawna odpowiedź
B. 4 urządzenia.
C. 2 urządzenia.Twoja odpowiedź
D. 1 urządzenie.
Niepoprawna odpowiedź. W ISDN typu BRA łatwo się pomylić, bo intuicyjnie wielu osobom wydaje się, że skoro operator dostarcza tylko dwa kanały B, to do łącza można podłączyć tylko jedno lub dwa urządzenia. To jest właśnie typowy błąd myślowy: utożsamianie liczby jednoczesnych rozmów z liczbą fizycznych terminali. Standard ISDN rozdziela te dwie rzeczy. Łącze BRA (Basic Rate Access) udostępnia konfigurację 2B+D, czyli dwa kanały B po 64 kbit/s oraz kanał sygnalizacyjny D 16 kbit/s. Te dwa kanały B określają maksymalną liczbę równoległych połączeń, ale nie mówią nic o tym, ile urządzeń może być fizycznie podłączonych do magistrali S0. Stąd odpowiedzi typu 1 lub 2 urządzenia wynikają raczej z doświadczeń z analogową linią PSTN, gdzie zwykle mamy jedną pętlę abonencką i jeden aparat (czasem drugi „wpięty na żywca”), niż z realnej specyfikacji ISDN. Z kolei wartości 4 urządzenia bywają kojarzone z praktycznymi instalacjami biurowymi, gdzie faktycznie rzadko przekracza się 3–4 terminale na jednej magistrali, żeby nie komplikować okablowania. Jednak norma dla interfejsu S/T w ISDN BRA przewiduje dołączenie do 8 urządzeń końcowych TE na jednej magistrali S0, przy zachowaniu odpowiedniej topologii, terminacji i długości linii. To, że w rzeczywistych instalacjach często stosuje się mniej urządzeń, nie zmienia limitu technicznego. Moim zdaniem warto zapamiętać zasadę: dwa kanały B ograniczają liczbę jednoczesnych rozmów, ale nie liczbę podłączonych terminali, a maksymalna liczba urządzeń ISDN na jednej magistrali S0 w dostępie BRA to właśnie 8.

Pytanie 22

Na styku U w sieci ISDN sygnał binarny jest kodowany metodą 2B1Q. Pokazany na rysunku sygnał zakodowany tą metodą odpowiada sekwencji binarnej

Ilustracja do pytania
A. 010010100111Poprawna odpowiedź
B. 101101011000
C. 110100001100Twoja odpowiedź
D. 001011110011
Niepoprawna odpowiedź. W tym zadaniu najczęstszy błąd polega na potraktowaniu 2B1Q jak zwykłego kodu, w którym poziomy napięcia idą po kolei razem z wartościami binarnymi. To kuszące, bo człowiek odruchowo chce przypisać -3 V do 00, -1 V do 01, +1 V do 10 i +3 V do 11. Problem w tym, że dla pokazanego kodowania przyjmuje się inną mapę dibitów: -3 V to 00, -1 V to 01, +3 V to 10, a +1 V to 11. Dlatego ciągi takie jak 001011110011 albo 110100001100 wynikają zwykle z pomieszania kolejności poziomów lub z zamiany +1 V z +3 V. Ciąg 101101011000 wygląda z kolei jak efekt odwrócenia bitów, czyli potraktowania sygnału jakby miał przeciwną konwencję znaków albo jakby poziomy dodatnie i ujemne zostały źle zinterpretowane. W praktyce telekomunikacyjnej takie rzeczy mają znaczenie, bo odbiornik na styku U nie zgaduje sobie wartości, tylko porównuje sygnał z progami decyzyjnymi i używa ustalonej tablicy kodowej. Jeżeli na rysunku jest sześć symboli 2B1Q, to musi z tego wyjść dwanaście bitów. Najbezpieczniejsza metoda to spokojnie wypisać poziomy: -1 V, -3 V, +3 V, +3 V, -1 V, +1 V, a potem zamienić je kolejno na 01, 00, 10, 10, 01, 11. Moim zdaniem to jest właśnie sedno tego typu pytań: nie chodzi tylko o pamiętanie skrótu 2B1Q, ale o świadome rozumienie, że jeden symbol czterowartościowy niesie parę bitów.

Pytanie 23

Na rysunku przedstawiono schemat blokowy aparatu telefonicznego. Aby korzystać z funkcji głośnomówiącej należy podłączyć głośnik do układu

Ilustracja do pytania
A. wybierczego.
B. wywoływania dzwonka.
C. wybierania impulsowego.
D. rozmównego.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Funkcja głośnomówiąca korzysta z toru akustycznego rozmowy, więc głośnik należy podłączyć do układu rozmównego. To właśnie ten blok odpowiada za przetwarzanie sygnału mowy: odbiera sygnał z linii telefonicznej, dopasowuje go impedancyjnie, wzmacnia i kieruje do przetwornika akustycznego, czyli słuchawki albo głośnika. W drugą stronę obsługuje mikrofon i wysyłanie mowy abonenta do linii. W praktyce układ rozmówny zawiera elementy toru nadawczo-odbiorczego, układ antylokalny, wzmacniacze, często funkcję MUTE oraz współpracę z wybieraniem DTMF. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, gdzie trzeba patrzeć na funkcję bloku, a nie tylko na nazwę przewodu na schemacie. Głośnik w trybie hands-free musi odtwarzać głos rozmówcy, a nie sygnał dzwonienia czy impulsy wybierania. W aparatach analogowych dobrą praktyką jest rozdzielanie toru rozmównego od toru wywołania, bo mają inne poziomy sygnałów, inne obciążenia i inne zadania. Układ dzwonka reaguje na prąd wywołania z centrali, zwykle o podwyższonym napięciu zmiennym, natomiast układ rozmówny pracuje podczas zestawionej rozmowy na pętli abonenckiej. Dlatego dla funkcji głośnomówiącej właściwym miejscem podłączenia głośnika jest układ rozmówny.

Pytanie 24

W którym systemie zakodowany jest w analogowym łączu abonenckim sygnał informujący o numerze abonenta wywołującego (usługa CLIP)?

A. PPM
B. FSKPoprawna odpowiedź
C. PWM
D. ASKTwoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu kluczowe jest odróżnienie ogólnego pojęcia modulacji od konkretnego rozwiązania stosowanego w analogowej telefonii abonenckiej. Usługa CLIP w klasycznej linii PSTN nie polega na prostym zmienianiu amplitudy sygnału, więc ASK nie jest tu właściwym wyborem. ASK, czyli kluczowanie amplitudy, faktycznie może służyć do transmisji cyfrowej, ale w analogowej pętli abonenckiej byłoby bardziej podatne na zakłócenia poziomu, tłumienie kabla, niedopasowanie impedancji i różne stany aparatu. A takie warunki w instalacjach telefonicznych zdarzają się często, szczególnie na długich parach miedzianych albo w starszych budynkach. PPM i PWM też mogą brzmieć technicznie, bo dotyczą modulacji impulsowej: w PPM informacja jest związana z położeniem impulsu, a w PWM z jego szerokością. Tyle że to nie jest standardowy mechanizm przesyłania numeru dzwoniącego do analogowego aparatu telefonicznego. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi słowo zakodowany i wybiera dowolny znany system modulacji. W telekomunikacji nie wystarczy, że dana metoda teoretycznie przenosi informację. Liczy się jeszcze zgodność ze standardem, terminalem abonenta i centralą. Dla CLIP w analogowym łączu stosuje się FSK, najczęściej w rozwiązaniach zgodnych z rodziną standardów ETSI EN 300 659 lub podobnych rozwiązaniach krajowych. Aparat musi mieć odpowiedni dekoder, który rozpozna zmiany częstotliwości i odczyta z nich dane: numer, czasem datę, godzinę albo informację o zastrzeżeniu numeru. Z mojego doświadczenia najłatwiej to zapamiętać tak: CLIP w analogu to dane cyfrowe nałożone na linię telefoniczną, ale podane w formie sygnału FSK, a nie przez zmianę amplitudy ani przez impulsy szerokości czy położenia.

Pytanie 25

Który skrót oznacza usługę umożliwiającą przypisanie abonentowi sieci ISDN wielu różnych numerów publicznych?

A. MSNPoprawna odpowiedź
B. CFB
C. MCITwoja odpowiedź
D. DDI
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić kilka skrótów, bo wszystkie brzmią jak typowe usługi telekomunikacyjne i często występują w dokumentacji central. Kluczowe jest jednak sformułowanie o przypisaniu abonentowi ISDN wielu różnych numerów publicznych. Tę funkcję realizuje MSN, czyli Multiple Subscriber Number. Usługa ta pozwala, aby jeden dostęp ISDN miał kilka numerów, a terminale lub centrala abonencka decydowały, które urządzenie ma zareagować na dany numer wywołany. W małym biurze można więc mieć osobny numer dla sekretariatu, faksu i działu technicznego, mimo że fizycznie korzysta się z jednego dostępu. DDI bywa mylące, bo też kojarzy się z numeracją publiczną. Direct Dialling In służy jednak głównie do bezpośredniego wybierania numerów wewnętrznych w centrali PBX z sieci publicznej, szczególnie przy większych wiązkach łączy, na przykład ISDN PRA. To podobny obszar, ale inny mechanizm i inne typowe zastosowanie. CFB oznacza Call Forwarding Busy, czyli przekierowanie połączenia, gdy numer jest zajęty; nie przydziela ono wielu numerów abonentowi, tylko zmienia trasę połączenia w określonym stanie linii. MCI, znane jako Malicious Call Identification, służy do identyfikacji połączeń złośliwych lub uciążliwych i ma charakter usługi bezpieczeństwa oraz rejestracji informacji o wywołaniu. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widzi się skrót usługi centrali i zakłada, że każda z nich dotyczy numeracji. A tu trzeba odróżnić usługę numeracyjną od przekierowania, identyfikacji i obsługi ruchu w centrali.

Pytanie 26

Rysunek przedstawia kabel instalacyjny

Ilustracja do pytania
A. ekranowany U/UTP kat. 6
B. nieekranowany U/UTP kat. 5
C. ekranowany U/UTP kat. 5
D. nieekranowany U/UTP kat. 6Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Na rysunku widać skrętkę miedzianą U/UTP kategorii 6, czyli kabel nieekranowany, bez wspólnego ekranu i bez ekranów na poszczególnych parach. Oznaczenie U/UTP według praktyki stosowanej w normach ISO/IEC 11801 oraz EN 50173 czyta się tak: pierwsze U oznacza brak ekranu ogólnego, a drugie UTP brak ekranowania par. Dlatego określenie ekranowany U/UTP jest w zasadzie sprzeczne samo w sobie. Ważną wskazówką na rysunku jest też plastikowy separator w środku kabla, taki krzyżak rozdzielający cztery pary. Bardzo często spotyka się go właśnie w kablach kat. 6, bo pomaga ograniczyć przesłuchy między parami, czyli NEXT i FEXT. Kategoria 6 jest przeznaczona do pracy do 250 MHz i typowo stosuje się ją w instalacjach Ethernet 1 Gb/s na odcinku kanału do 100 m, a przy dobrych warunkach także dla 10GBASE-T na krótszych dystansach. W praktyce taki kabel układa się w instalacjach strukturalnych w biurach, szkołach, szafach RACK i punktach abonenckich. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: jeżeli nie ma folii ani oplotu, ale widać separator par, to bardzo często patrzymy właśnie na nieekranowaną skrętkę kat. 6.

Pytanie 27

Sygnał zegarowy systemów telekomunikacyjnych jest przebiegiem

A. piłokształtnym.
B. trójkątnym.
C. prostokątnym.Twoja odpowiedź
D. sinusoidalnym.
Poprawna odpowiedź. Sygnał zegarowy w systemach telekomunikacyjnych traktuje się jako przebieg prostokątny, bo jego zadaniem jest jednoznaczne wyznaczanie chwil przełączania układów cyfrowych. Najważniejsze są tu dwa poziomy logiczne, niski i wysoki, oraz wyraźne zbocza: narastające albo opadające. To właśnie na zboczu zegara przerzutniki, rejestry, układy PCM, interfejsy transmisyjne czy procesory sygnałowe próbkują dane. Moim zdaniem to jedna z tych prostych rzeczy, które potem bardzo pomaga rozumieć pomiary oscyloskopem. W praktyce idealny prostokąt nie istnieje, bo zbocza mają skończony czas narastania, pojawiają się przeregulowania, szumy, jitter i wander. Mimo tego modelowo mówimy o przebiegu prostokątnym. W telekomunikacji synchronizacja jest krytyczna, np. w transmisji cyfrowej, PCM, SDH, Ethernet czy przy odzyskiwaniu zegara z sygnału liniowego. Dobra praktyka branżowa to pilnowanie stabilnego źródła zegara, poprawnego dopasowania impedancji, krótkich ścieżek dla szybkich sygnałów, właściwej terminacji i małego jittera. Prostokątny zegar daje układom jasną informację: teraz odczytaj bit, teraz przepisz stan, teraz wykonaj takt. Bez tego cała transmisja cyfrowa zaczyna się rozjeżdżać, czasem bardzo szybko i dość podstępnie.

Pytanie 28

Po przełączeniu centrali PBX na pracę bateryjną

A. akumulatory odłączone są od centrali.
B. centrala zasilana jest z sieci prądu przemiennego.
C. centrala zasilana jest wyłącznie z akumulatorów.Twoja odpowiedź
D. akumulatory centrali są w stanie ładowania.
Poprawna odpowiedź. W trybie pracy bateryjnej centrala PBX jest zasilana wyłącznie z akumulatorów, czyli z rezerwowego źródła energii. Taki tryb uruchamia się zwykle wtedy, gdy zanika zasilanie z sieci prądu przemiennego 230 V albo gdy zasilacz podstawowy zostanie odłączony lub ulegnie awarii. W praktyce wygląda to tak, że prostownik lub zasilacz buforowy przestaje pobierać energię z sieci, a napięcie robocze centrali podtrzymują baterie, często w systemach telekomunikacyjnych pracujące w układach około -48 V DC. Dzięki temu PBX dalej obsługuje połączenia, numery wewnętrzne, translacje miejskie czy usługi typu DISA i przekierowania, przynajmniej przez określony czas. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych rzeczy przy instalacjach telefonicznych, bo awaria zasilania nie powinna od razu wyłączać łączności w firmie. Dobra praktyka branżowa mówi, żeby regularnie sprawdzać pojemność akumulatorów, stan zacisków, bezpieczniki, temperaturę pracy i czas podtrzymania. W obiektach profesjonalnych stosuje się też wymagania zgodne z zasadami bezpieczeństwa urządzeń teleinformatycznych, np. PN-EN 62368-1, oraz praktyki zasilania telekomunikacyjnego opisane m.in. w ETSI EN 300 132-2 dla zasilania DC. Ważne jest też, żeby nie mylić pracy bateryjnej z ładowaniem baterii: ładowanie odbywa się przy obecnym zasilaniu sieciowym, a praca bateryjna oznacza faktyczne pobieranie energii z akumulatorów.

Pytanie 29

Który parametr toru telekomunikacyjnego można wyznaczyć za pomocą układu pomiarowego, którego schemat przedstawiono na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Impedancję.
B. Rezystancję izolacji.
C. Rezystancję pętli.
D. Tłumienie.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Schemat przedstawia typowy układ do pomiaru tłumienia toru telekomunikacyjnego. Po lewej stronie jest generator sygnału G, który podaje na badany tor sygnał o znanej mocy wejściowej P_g, a po prawej stronie miernik poziomu albo miernik mocy, który mierzy moc po przejściu przez tor, czyli P_m. Jeżeli na wyjściu otrzymujemy mniejszą moc niż na wejściu, to różnica wyrażona w decybelach jest właśnie tłumieniem. Stosuje się zależność $a=10\log_{10}(P_g/P_m)$, a przy pomiarach napięciowych, przy zachowaniu tej samej impedancji, często używa się $a=20\log_{10}(U_g/U_m)$. W praktyce tak sprawdza się np. pary miedziane, odcinki kabla koncentrycznego, tory telefoniczne albo kanały transmisyjne w instalacjach strukturalnych. Bardzo ważne jest dopasowanie impedancji źródła, toru i miernika, bo odbicia sygnału mogą zafałszować wynik. Z mojego doświadczenia to jest jedna z tych rzeczy, które na rysunku widać od razu: generator na wejściu, miernik poziomu na wyjściu, więc badamy ile sygnału ubyło po drodze. Dobre praktyki zgodne z podejściem znanym z norm okablowania, np. ISO/IEC 11801 i PN-EN 50173, wymagają też użycia właściwej częstotliwości pomiarowej, kalibracji przewodów pomiarowych i zapisu wyniku w dB.

Pytanie 30

Wskaż konfigurację urządzeń w dostępie BRA sieci ISDN przedstawioną na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Punkt-wielopunkt.Twoja odpowiedź
B. Gwiazda.
C. Punkt-punkt.
D. Trójkąt.
Poprawna odpowiedź. Na rysunku widać konfigurację punkt-wielopunkt w dostępie BRA sieci ISDN. W praktyce oznacza to, że do jednego zakończenia sieciowego NT, zwykle NT1 albo NT1+NT2, podłączonych jest kilka urządzeń końcowych ISDN na wspólnej magistrali S/T. Mogą to być telefony ISDN, terminal komputerowy z kartą ISDN, faks cyfrowy czy mała centrala abonencka. Dostęp BRA, czyli Basic Rate Access, pracuje typowo w układzie 2B+D: dwa kanały B po 64 kbit/s do rozmów lub transmisji danych oraz kanał D 16 kbit/s do sygnalizacji DSS1. W konfiguracji punkt-wielopunkt kilka terminali współdzieli ten sam dostęp, ale jednocześnie można zestawić maksymalnie dwa połączenia kanałami B. Moim zdaniem to jest jedna z ważniejszych rzeczy do zapamiętania, bo na schematach łatwo patrzeć tylko na kształt połączeń, a tu chodzi o logikę dostępu ISDN. Dobra praktyka instalacyjna wymaga poprawnego zakończenia magistrali rezystorami terminującymi, zachowania dopuszczalnych długości przewodów oraz właściwego adresowania usług, np. numerami MSN. Taki układ spotykało się w małych biurach, gdzie jedna linia ISDN obsługiwała kilka aparatów i komputer z modemem ISDN.

Pytanie 31

Na rysunku przedstawiono złącze koncentryczne typu

Ilustracja do pytania
A. BNCTwoja odpowiedź
B. N
C. SMA
D. FPoprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Na zdjęciu nie pokazano złącza N, BNC ani SMA, chociaż wszystkie te nazwy też dotyczą złączy koncentrycznych i przez to łatwo się pomylić. Złącze N jest również gwintowane, więc bywa mylone ze złączem F, ale jest wyraźnie większe, bardziej masywne i ma typowy styk centralny wykonany jako osobny pin lub gniazdo. Używa się go często w technice radiowej, antenach zewnętrznych, torach pomiarowych i instalacjach pracujących przy większych częstotliwościach lub mocach, zwykle w wersjach 50 Ω, czasem 75 Ω. Na fotografii widać jednak małe złącze typowe dla instalacji telewizyjnych, z sześciokątną nakrętką i żyłą kabla jako przewodnikiem środkowym, czyli konstrukcję F. BNC ma zupełnie inny sposób mocowania: bagnetowy, z charakterystycznymi bolcami i obrotem o krótki kąt, spotykany np. przy oscyloskopach, starszym CCTV, aparaturze pomiarowej i sieciach laboratoryjnych. SMA z kolei jest dużo mniejsze, precyzyjne, z drobnym gwintem, popularne w modułach radiowych, Wi-Fi, GPS czy urządzeniach RF. Typowy błąd polega na tym, że ktoś widzi kabel koncentryczny i metalową końcówkę, więc wybiera dowolne znane złącze koncentryczne. W praktyce trzeba patrzeć na mechanikę mocowania, rozmiar, rodzaj styku centralnego i zastosowanie instalacyjne. Tutaj wszystkie te cechy wskazują na złącze F, używane głównie w instalacjach 75 Ω dla sygnałów RTV/SAT i telewizji kablowej.

Pytanie 32

Jakiego koloru jest izolacja przewodu ochronnego, łączącego urządzenie telekomunikacyjne z instalacją przeciwprzepięciową (np. listwą uziemiającą)?

A. Niebieskiego.
B. Czerwono-czarnego.
C. Brązowego.
D. Żółto-zielonego.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Kolor żółto-zielony jest właściwym oznaczeniem izolacji przewodu ochronnego, czyli przewodu PE albo przewodu wyrównawczego ochronnego. W praktyce taki przewód łączy metalowe części urządzeń telekomunikacyjnych, szafy RACK, patch panele, ochronniki przepięciowe i listwy uziemiające z instalacją uziemiającą budynku. Chodzi o to, żeby w razie przepięcia, uszkodzenia izolacji lub wyładowania atmosferycznego prąd miał bezpieczną drogę odpływu do ziemi, a nie przez obudowę urządzenia albo człowieka. Zgodnie z zasadami oznaczania przewodów, m.in. PN-EN 60445 oraz powszechną praktyką instalacyjną, kombinacja zielono-żółta jest zarezerwowana dla funkcji ochronnej i nie powinna być używana do innych celów. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które wydają się banalne, ale na montażu bardzo pomaga uniknąć pomyłek. Przy podłączaniu ochronnika przepięciowego do listwy uziemiającej przewód powinien być możliwie krótki, prowadzony prosto, o odpowiednim przekroju i dobrze zaciśnięty. Sama barwa izolacji nie zapewnia ochrony, ale pozwala szybko rozpoznać funkcję żyły i utrzymać porządek zgodny z dobrą praktyką branżową.

Pytanie 33

Do połączenia centrali alarmowej z czujnikiem ruchu wchodzącym w skład systemu alarmowego można użyć kabla o symbolu

A. OMY 3×0,5
B. SMYp 2×0,5
C. YTDY 6×0,5Twoja odpowiedź
D. LgY 1×0,5
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź YTDY 6×0,5 jest właściwa, bo taki przewód jest typowo stosowany w instalacjach niskoprądowych, w tym w systemach alarmowych do łączenia centrali z czujkami ruchu PIR. Oznaczenie 6×0,5 mówi, że kabel ma 6 żył o średnicy 0,5 mm, co w praktyce daje wystarczającą liczbę torów do zasilania czujki i przesyłania sygnałów alarmowych. Typowo potrzebujesz dwóch żył na zasilanie 12 V DC, dwóch na styk alarmowy oraz często dwóch na sabotaż, czyli tamper. Moim zdaniem to jest jeden z tych przykładów, gdzie sama liczba żył od razu podpowiada zastosowanie kabla. W dobrych praktykach, zgodnych z podejściem stosowanym przy systemach wg PN-EN 50131, przewód do czujki powinien umożliwiać nie tylko wykrycie naruszenia, ale też kontrolę obudowy i linii. YTDY nadaje się do prowadzenia wewnątrz budynków, w instalacjach teletechnicznych i alarmowych, oczywiście z zachowaniem separacji od przewodów 230 V. W praktyce monter często układa YTDY 6×0,5 albo 8×0,5, bo zostawia to mały zapas na późniejsze zmiany, np. przejście na konfigurację 2EOL/NC albo dołożenie dodatkowej kontroli.

Pytanie 34

Ile wynosi maksymalna pojemność pętli abonenckiej wraz z podłączonym analogowym aparatem telefonicznym?

A. 1 μF
B. 600 nF
C. 200 nF
D. 4 μFTwoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Maksymalna pojemność pętli abonenckiej razem z podłączonym analogowym aparatem telefonicznym przyjmuje się jako 4 μF. Chodzi tu o całkowitą pojemność widzianą od strony centrali albo portu abonenckiego centrali PBX: pojemność pary miedzianej, instalacji wewnętrznej, ewentualnych odgałęzień oraz elementów wejściowych aparatu, np. obwodu dzwonienia. To ważne, bo zbyt duża pojemność zaczyna obciążać linię dla sygnałów zmiennych, może pogarszać rozpoznawanie impulsów, tłumić składowe sygnału mowy i utrudniać prawidłowe wywołanie dzwonkiem. W praktyce technik patrzy nie tylko na rezystancję pętli, ale też na parametry pojemnościowe, szczególnie przy długich kablach albo starej instalacji w budynku. Dla porównania: 4 μF to 4000 nF, więc jest to wyraźnie większa wartość niż 600 nF czy 1 μF. Moim zdaniem warto zapamiętać to jako parametr eksploatacyjny analogowej linii PSTN/PBX, podobnie jak dopuszczalną rezystancję pętli i stan izolacji. Dobre praktyki branżowe mówią, żeby nie dokładać bezmyślnie wielu aparatów równolegle na jednej linii, bo każdy terminal dokłada swoje obciążenie, i potem centrala może już nie pracować stabilnie.

Pytanie 35

Ile równocześnie rozmów miejskich można przeprowadzać przy konfiguracji przedstawionej na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Cztery.Twoja odpowiedź
B. Pięć.
C. Jedną.
D. Dwie.
Poprawna odpowiedź. W tej konfiguracji można prowadzić cztery równoczesne rozmowy miejskie, bo na rysunku widać dwa zakończenia NT1, czyli dwa dostępy ISDN typu BRA/BRI. Jeden dostęp podstawowy ISDN ma strukturę $2B+D$: dwa kanały B po 64 kbit/s służą do przenoszenia mowy lub danych, a kanał D, zwykle 16 kbit/s, obsługuje sygnalizację, zestawianie i rozłączanie połączeń. Skoro są dwa takie dostępy, to mamy razem $2 \cdot 2 = 4$ kanały B, czyli cztery jednoczesne połączenia z siecią miejską PSTN/ISDN. NT2 można tu rozumieć praktycznie jako centralę abonencką lub urządzenie pośredniczące, które rozdziela dostęp do kilku terminali TE1 po stronie styku S. Ważne jest, że liczba aparatów na rysunku nie oznacza liczby rozmów zewnętrznych. Pięć terminali może korzystać z centrali, ale na miasto wyjdą jednocześnie tylko cztery rozmowy, bo tyle jest dostępnych kanałów rozmównych B. Moim zdaniem to jest jeden z klasycznych przykładów, gdzie trzeba liczyć zasoby translacji, a nie same aparaty. W praktyce przy projektowaniu małej centrali PBX zawsze sprawdza się liczbę kanałów do operatora, bo od tego zależy, ilu abonentów naraz dodzwoni się na zewnątrz bez sygnału zajętości. Zgodne jest to z zasadami działania ISDN opisanymi m.in. w zaleceniach ITU-T I.430 dla dostępu podstawowego.

Pytanie 36

Zgodnie z twierdzeniem Nyquista częstotliwość próbkowania sygnału analogowego o szerokości pasma 3,4 kHz, powinna wynosić co najmniej

A. 1,7 kHzTwoja odpowiedź
B. 5,1 kHz
C. 3,4 kHz
D. 6,8 kHzPoprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym zadaniu łatwo pomylić szerokość pasma z częstotliwością próbkowania. Samo 3,4 kHz oznacza, że sygnał analogowy zawiera składowe częstotliwościowe do około 3,4 kHz, ale to nie wystarcza, żeby go poprawnie zapisać w postaci próbek. Twierdzenie Nyquista-Shannona wymaga, żeby próbkowanie odbywało się z częstotliwością co najmniej dwukrotnie większą od najwyższej częstotliwości sygnału, czyli $f_s ≥ 2 · f_{max}$. Dla 3,4 kHz daje to 6,8 kHz. Wartość 1,7 kHz wynikałaby z podzielenia pasma przez dwa, czyli z odwrócenia zasady Nyquista. Takie próbkowanie byłoby zdecydowanie zbyt wolne i spowodowałoby silny aliasing, czyli nakładanie się widm. Sygnał po rekonstrukcji nie przypominałby oryginału, szczególnie w wyższych częstotliwościach mowy. Wartość 3,4 kHz też nie spełnia warunku, bo próbkowanie z częstotliwością równą granicy pasma nie daje informacji potrzebnej do wiernego odtworzenia przebiegu. W praktyce próbki pojawiałyby się za rzadko. 5,1 kHz jest już bliżej, ale nadal za mało, bo to tylko półtora raza szerokości pasma, a nie dwa razy. Z mojego doświadczenia najlepiej pamiętać prostą regułę: najpierw znajdujesz najwyższą częstotliwość sygnału, a potem mnożysz ją przez 2. Dopiero wynik porównujesz z odpowiedziami. W systemach telekomunikacyjnych, np. przy kodowaniu PCM kanału telefonicznego, stosuje się nawet 8 kHz, właśnie po to, żeby zachować bezpieczny zapas i umożliwić poprawne działanie filtrów ograniczających pasmo.

Pytanie 37

Wskaż oznaczenie odpowiadające kablowi o powłoce z tworzywa ognioodpornego.

A. YTKSYekw 2x2x0,5
B. YTKZYekw2x2x05
C. HTKSH PH90 2x2x0,8Poprawna odpowiedź
D. XnTKSYekw2x2x0,5Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić zwykłe oznaczenia kabli telekomunikacyjnych z oznaczeniami kabli pożarowych. Skróty typu YTKSY albo YTKZY opisują kable stosowane w instalacjach teletechnicznych, ale litera Y zwykle oznacza materiał polwinitowy, czyli PVC. Taki kabel może być poprawny do wielu zwykłych instalacji wewnętrznych, central telefonicznych czy połączeń sygnałowych, ale sama obecność liter T, K, S, ekw albo podanej liczby par nie robi z niego kabla ognioodpornego. To częsty błąd myślowy: ktoś widzi długie, techniczne oznaczenie i zakłada, że musi mieć lepsze parametry odpornościowe. A tu trzeba patrzeć konkretnie na materiał powłoki i klasy odporności ogniowej.

Oznaczenie ekw odnosi się raczej do konstrukcji kabla, na przykład ekranowania lub układu żył, a nie do zachowania przewodu w pożarze. Podobnie zapis 2x2x0,5 mówi tylko o liczbie par i średnicy żyły, czyli parametrach elektryczno-konstrukcyjnych. Nie informuje, że kabel utrzyma transmisję w czasie pożaru. Kabel z oznaczeniem XnTKSY również nie jest właściwym tropem, bo nie zawiera charakterystycznej informacji PH90 ani typowego oznaczenia powłoki bezhalogenowej stosowanej w kablach bezpieczeństwa. W praktyce projektowej, zwłaszcza przy instalacjach SSP, DSO czy sterowaniu klapami oddymiającymi, trzeba szukać oznaczeń typu HTKSH PH90, FE180, E30, E90 zależnie od wymagań projektu i norm. Z mojego doświadczenia właśnie ten fragment PH90 jest najlepszą podpowiedzią, bo mówi o zachowaniu funkcji obwodu przez określony czas, a nie tylko o tym, że przewód ma dwie pary i jakąś izolację.

Pytanie 38

Którego z wymienionych kabli należy użyć do budowy odcinka telefonicznej linii napowietrznej?

A. XzTKMDXpw
B. YTKSYek
C. YTKZYekwTwoja odpowiedź
D. XzTKMXpwnPoprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy wyborze kabla do telefonicznej linii napowietrznej nie można patrzeć tylko na to, że w oznaczeniu występują litery kojarzące się z telekomunikacją. To dość typowy błąd: ktoś widzi kabel parowy albo telefoniczny i zakłada, że nada się wszędzie. W rzeczywistości linia napowietrzna pracuje w dużo trudniejszych warunkach niż instalacja w budynku, kanalizacji kablowej czy w szafie teletechnicznej. Potrzebna jest odporność na wilgoć, promieniowanie UV, zmiany temperatury oraz przede wszystkim odpowiednia wytrzymałość mechaniczna przy podwieszeniu między słupami. Kable typu YTKSYek lub YTKZYekw są kojarzone raczej z instalacjami stacyjnymi, wewnętrznymi albo mniej narażonymi środowiskowo. Mogą mieć odpowiednią liczbę żył i działać elektrycznie na krótkim odcinku, ale to nie znaczy, że wolno je rozwiesić na zewnątrz. Taki montaż byłby słaby technicznie i szybko skończyłby się uszkodzeniem powłoki, zawilgoceniem albo zerwaniem. Z kolei kabel XzTKMDXpw ma cechy kabla zewnętrznego, ale brak wykonania przeznaczonego typowo do linii napowietrznej. Sama powłoka polietylenowa czy wypełnienie przeciwwilgociowe nie zastępują elementu nośnego i konstrukcji przewidzianej do naprężeń. W praktyce monter musi dobrać kabel nie tylko pod transmisję mowy lub sygnałów, ale też pod sposób prowadzenia trasy. Dlatego do odcinka napowietrznego wybiera się XzTKMXpwn, a nie kabel, który jest tylko podobny z nazwy.

Pytanie 39

Do zabezpieczenia przed wyładowaniem atmosferycznym linii abonenckiej, dołączonej do centrali telefonicznej, stosuje się

A. odgromnik gazowy.Poprawna odpowiedź
B. termistor.
C. warystor.Twoja odpowiedź
D. dławicę kablową.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić kilka elementów, bo wszystkie kojarzą się trochę z zabezpieczeniami albo osprzętem instalacyjnym. Warystor faktycznie jest elementem ochrony przeciwprzepięciowej i spotyka się go w zasilaczach, listwach ochronnych czy jako ochronę wtórną układów elektronicznych. Jednak w linii abonenckiej narażonej na przepięcia pochodzące od wyładowań atmosferycznych zwykle potrzebny jest element zdolny do odprowadzenia większej energii impulsu i pracujący z małą pojemnością względem toru transmisyjnego. Dlatego w telekomunikacji jako podstawowe zabezpieczenie stosuje się odgromnik gazowy, a warystor może być co najwyżej elementem dodatkowego stopnia ochrony, nie klasycznym zabezpieczeniem linii przy centrali. Termistor pełni zupełnie inną rolę. Może ograniczać prąd rozruchowy, kompensować temperaturę albo zabezpieczać przed przeciążeniem prądowym, ale nie jest przeznaczony do szybkiego odprowadzania impulsu piorunowego o bardzo dużym napięciu. Dławica kablowa też bywa myląca, bo występuje przy wprowadzaniu kabli do szaf, puszek i urządzeń. Jej zadanie jest mechaniczne oraz uszczelniające: stabilizuje kabel, chroni przed wyrwaniem, kurzem i wilgocią. Nie tworzy jednak drogi odprowadzenia przepięcia do ziemi. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się element brzmiący ochronnie, zamiast sprawdzić, przed czym konkretnie ma chronić. Przy piorunie liczy się energia impulsu, czas zadziałania, napięcie zapłonu i poprawne uziemienie, a to jest właśnie obszar zastosowania odgromników gazowych w torach telekomunikacyjnych.

Pytanie 40

Wskaż symbol literowy styku sieci ISDN, do którego należy podłączyć telefon analogowy?

A. U
B. S
C. RTwoja odpowiedź
D. T
Poprawna odpowiedź. Styk R jest właściwym miejscem podłączenia telefonu analogowego w architekturze ISDN. W modelu odniesienia ISDN urządzenia końcowe dzieli się m.in. na TE1, czyli terminale zgodne z ISDN, oraz TE2, czyli urządzenia niezgodne bezpośrednio z ISDN, na przykład zwykły telefon analogowy, faks analogowy albo klasyczny modem. Takie urządzenie TE2 nie rozumie sygnalizacji ISDN DSS1 ani struktury kanałów B+D, więc nie podłącza się go bezpośrednio do styku S, T czy U. Potrzebny jest adapter terminalowy TA, który tłumaczy świat analogowy na cyfrową sieć ISDN. Właśnie między TE2 a TA występuje styk R. W praktyce, jeżeli masz zakończenie NT1 lub NT1+ i chcesz użyć zwykłego aparatu telefonicznego, to szukasz portu analogowego a/b realizowanego przez adapter, a logicznie odpowiada to stykowi R. Moim zdaniem to jedno z tych oznaczeń, które warto zapamiętać obrazowo: R jak retro urządzenie, czyli starszy terminal wymagający dopasowania. Dobra praktyka instalacyjna jest taka, żeby nie mieszać tych interfejsów, bo podłączenie analogowego aparatu do magistrali S/T nie da normalnej pracy i może prowadzić do mylnej diagnozy uszkodzenia linii.