Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Wyniki egzaminu

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Technik pożarnictwa
  • Kwalifikacja: BPO.04 - Zarządzanie działaniami ratowniczymi
  • Rozpoczęcie: 19 września 2026 11:05
  • Zakończenie: 19 września 2026 11:21 

Egzamin zdany!

Wynik: 28/40 punktów (70,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Pewność odpowiedzi

Jako strzał oznaczono 6 odpowiedzi - trafionych: 1.

Z odpowiedzi deklarowanych jako pewne poprawnych było 27 z 34. Trafiony strzał to nie jest wiedza - te pytania warto powtórzyć w pierwszej kolejności.

Twój wynik na tle innych

Za mało zakończonych podejść do kwalifikacji BPO.04, żeby rzetelnie porównać wynik. Wróć tu, gdy baza podejść urośnie.

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Analiza przebiegu egzaminu - sprawdź jak rozwiązywałeś pytania Przebieg egzaminu

Analiza przebiegu egzaminu

Odtwarzaj przebieg egzaminu krok po kroku i ucz się na własnych błędach - kolejność rozwiązywania, czas nad każdym pytaniem, momenty zmiany odpowiedzi.

  • Suwak czasu - przeglądaj pytania w kolejności rozwiązywania.
  • Tryb nauki - poprawne odpowiedzi i wyjaśnienia.
  • Analiza czasu - ile czasu nad każdym pytaniem.
  • Monitoring focusu - momenty opuszczenia zakładki.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

Działania jednostek PSP podczas katastrof budowlanych obejmują

A. rozpoznanie, czynności ratownicze i zabezpieczenie terenu zagrożonego.Twoja odpowiedź
B. lokalizację ewentualnych niewypałów.
C. rozbiórkę uszkodzonego budynku.
D. naprawę uszkodzeń sieci i urządzeń.
Poprawna odpowiedź. Działania jednostek PSP przy katastrofie budowlanej zaczynają się od rozpoznania, bo bez tego łatwo wejść w strefę wtórnego zagrożenia i narobić więcej szkody niż pożytku. Trzeba ocenić stabilność konstrukcji, możliwość dalszego zawalenia, obecność osób poszkodowanych, uszkodzenia instalacji gazowej, elektrycznej, wodnej, a także dostęp dla sił i środków. Potem prowadzi się czynności ratownicze: ewakuację, dotarcie do uwięzionych, udzielanie kwalifikowanej pierwszej pomocy, wykonywanie dostępu, stabilizację elementów konstrukcyjnych, czasem podparcia doraźne i współpracę ze specjalistycznymi grupami poszukiwawczo-ratowniczymi. Równolegle zabezpiecza się teren zagrożony, czyli wyznacza strefy, ogranicza dostęp osób postronnych, kontroluje media i organizuje łączność oraz logistykę. Moim zdaniem to jest sedno tej odpowiedzi: PSP nie przyjeżdża tam jako ekipa remontowa, tylko jako formacja ratownicza działająca pod kierowaniem KDR, zgodnie z zasadami bezpieczeństwa działań, rozpoznania i priorytetu ratowania życia. W praktyce może to wyglądać tak, że zastęp odcina zasilanie, wyznacza strefę niebezpieczną, wprowadza rotę z detektorem i sprzętem burzącym, a jednocześnie organizuje punkt medyczny i zabezpiecza miejsce przed osobami ciekawskimi. To są dobre praktyki stosowane w ratownictwie technicznym i podczas zdarzeń budowlanych.

Pytanie 2Strzał

Który z wymienionych elementów jest wyrobem budowlanym?

A. Folia osłonowa do malowania.
B. Płyta gipsowo-kartonowa.Poprawna odpowiedź
C. Deski szalunkowe.
D. Żelbet wylany na mokro.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić pojęcie wyrobu budowlanego z dowolnym materiałem używanym na placu budowy. Nie wszystko, co leży przy obiekcie albo pomaga w wykonaniu robót, automatycznie jest wyrobem budowlanym w sensie technicznym i prawnym. Żelbet wylany na mokro jest elementem konstrukcyjnym wykonanym na miejscu z betonu i zbrojenia, a nie typowym gotowym wyrobem budowlanym wskazanym w odpowiedzi. Oczywiście beton towarowy czy stal zbrojeniowa mogą mieć swoje normy, dokumenty jakościowe i wymagania, ale sam żelbet powstały w deskowaniu jest już rezultatem robót budowlanych, czyli częścią konstrukcji wykonanej in situ. Tu właśnie często pojawia się błąd myślowy: skoro coś jest ważne konstrukcyjnie, to ktoś od razu uznaje to za wyrób. A to nie zawsze tak działa. Deski szalunkowe służą zwykle jako element pomocniczy do uformowania betonu. Po rozszalowaniu są demontowane, więc nie są przeznaczone do trwałego wbudowania w obiekt. Mogą być materiałem budowlanym w potocznym sensie, ale nie o to chodzi w definicji wyrobu budowlanego. Podobnie folia osłonowa do malowania chroni posadzki, stolarkę albo wyposażenie przed zabrudzeniem farbą. To akcesorium robocze, tymczasowe, bez wpływu na podstawowe wymagania obiektu, takie jak nośność, bezpieczeństwo pożarowe, higiena, izolacyjność czy trwałość. Poprawnym wyborem jest płyta gipsowo-kartonowa, bo jest produktem przeznaczonym do stałego zastosowania w przegrodach i zabudowach, ma deklarowane właściwości użytkowe oraz może pracować w konkretnym systemie budowlanym. Z mojego doświadczenia najprostsza metoda jest taka: trzeba zapytać, czy dany element zostaje w budynku na stałe i czy jego właściwości wpływają na parametry obiektu. Jeśli tak, jesteśmy dużo bliżej pojęcia wyrobu budowlanego.

Pytanie 3Strzał

Symbol SH-10 oznacza

A. samochód specjalny o masie 10 ton.
B. samochód specjalny, podnośnik hydrauliczny o wysięgu 10 m.Twoja odpowiedź
C. samochód specjalny holowniczy o masie 10 ton.
D. samochód specjalny, podnośnik hydrauliczny o wysięgu 10 m i udźwigu 1 tony.
Poprawna odpowiedź. Symbol SH-10 należy czytać jako oznaczenie samochodu specjalnego z podnośnikiem hydraulicznym o wysięgu 10 m. W praktyce litera S wskazuje na samochód specjalny, a H odnosi się do podnośnika hydraulicznego. Liczba 10 nie oznacza tutaj masy pojazdu ani udźwigu kosza, tylko parametr roboczy związany z zasięgiem/wysokością pracy urządzenia. To jest ważne, bo w działaniach ratowniczo-gaśniczych z samego symbolu można szybko rozpoznać, do czego dany pojazd jest przeznaczony. SH-10 przyda się np. przy ewakuacji osób z niewielkiej wysokości, dostępie do elewacji, podaniu prądu gaśniczego z góry albo usuwaniu miejscowych zagrożeń, takich jak konary czy elementy poszycia dachu. Moim zdaniem takie oznaczenia warto kojarzyć praktycznie, nie tylko pamięciowo: jeśli widzisz H, myślisz o hydraulice i pracy na wysokości, a liczba mówi o zasięgu. Dobra praktyka w straży pożarnej polega na tym, żeby już na etapie dysponowania i dojazdu wiedzieć, czy sprzęt da realny dostęp do miejsca zdarzenia.

Pytanie 4

W jaki sposób wyrażana jest odporność ogniowa elementów konstrukcji budowlanych?

A. W kwadransach od momentu rozpoczęcia pożaru, do chwili osiągnięcia przez element budynku jednego z trzech granicznych kryteriów R, E, I.
B. W minutach od momentu rozpoczęcia pożaru, do chwili osiągnięcia przez element budynku jednego z trzech granicznych kryteriów R, E, I.Twoja odpowiedź
C. W dobach od momentu rozpoczęcia pożaru, do chwili osiągnięcia przez element budynku trzech granicznych kryteriów R, E, I.
D. W godzinach od momentu rozpoczęcia pożaru, do chwili osiągnięcia przez element budynku trzech granicznych kryteriów R, E, I.
Poprawna odpowiedź. Odporność ogniowa elementu budowlanego wyraża się w minutach, liczonych od początku oddziaływania pożaru według przyjętej krzywej nagrzewania, aż do osiągnięcia granicznego kryterium R, E albo I. To jest bardzo ważne, bo w praktyce nie czeka się, aż element przestanie spełniać wszystko naraz. Wystarczy utrata jednego wymaganego kryterium, żeby dana klasa odporności ogniowej nie była już zachowana. R oznacza nośność ogniową, czyli zdolność elementu do przenoszenia obciążeń mimo działania wysokiej temperatury. E to szczelność ogniowa, a więc brak płomieni i gorących gazów po stronie nienagrzewanej. I oznacza izolacyjność ogniową, czyli ograniczenie wzrostu temperatury po drugiej stronie przegrody. Dlatego spotyka się oznaczenia typu R 30, REI 60, EI 120. Moim zdaniem to jedno z tych oznaczeń, które warto dobrze kojarzyć, bo pojawia się w projektach, instrukcjach bezpieczeństwa pożarowego i przy odbiorach budynków. Na przykład ściana oddzielenia pożarowego o klasie REI 120 ma przez 120 minut zachować nośność, szczelność i izolacyjność, zgodnie z wymaganiami techniczno-budowlanymi oraz klasyfikacją badań odporności ogniowej.

Pytanie 5

Częścią której instalacji jest element przedstawiony na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Zaopatrzenia wodnego.
B. Sygnalizacji pożaru.
C. Tryskaczowej.
D. Gazowej.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Element pokazany na rysunku należy do instalacji gazowej, dokładniej do stałego urządzenia gaśniczego wykorzystującego gaz gaśniczy. Napis START GASZENIA i instrukcja UDERZ W SZYBKĘ WCIŚNIJ PRZYCISK wskazują, że jest to ręczny przycisk uruchomienia gaszenia. Takie urządzenia spotyka się np. w serwerowniach, archiwach, rozdzielniach elektrycznych, pomieszczeniach UPS albo sterowniach, gdzie użycie wody mogłoby narobić większych szkód niż sam pożar. Po naciśnięciu przycisku system może rozpocząć procedurę wyzwolenia środka gaśniczego, zwykle po krótkiej zwłoce czasowej i po uruchomieniu sygnalizacji ostrzegawczej. Moim zdaniem to bardzo charakterystyczny element, bo żółta obudowa i opis dotyczący gaszenia od razu odróżniają go od zwykłego ręcznego ostrzegacza pożarowego. W praktyce takie instalacje projektuje się zgodnie z zasadami dla systemów gaszenia gazem, np. PN-EN 15004, z uwzględnieniem szczelności pomieszczenia, stężeń gaśniczych, ewakuacji ludzi i blokad bezpieczeństwa. Dobra praktyka mówi też, żeby przyciski startu gaszenia były wyraźnie opisane, dostępne, ale zabezpieczone przed przypadkowym użyciem, właśnie przez szybkę albo klapkę ochronną.

Pytanie 6

Za pomocą przedstawionego na rysunku znaku na terenach leśnych oznacza się

Ilustracja do pytania
A. pas pożarowy.
B. dojazd pożarowy.Twoja odpowiedź
C. ujęcie wody do celów pożarowych.
D. dostrzegalnię pożarową.
Poprawna odpowiedź. Ten przedstawiony znak oznacza dojazd pożarowy na terenach leśnych. Chodzi o wyznaczoną i utrzymywaną drogę, którą pojazdy jednostek ochrony przeciwpożarowej mogą dojechać możliwie blisko miejsca pożaru lasu, punktu czerpania wody albo innego ważnego miejsca operacyjnego. Zielono-białe elementy odblaskowe mają tu duże znaczenie praktyczne, bo w lesie działania bardzo często prowadzi się po zmroku, przy zadymieniu, w deszczu albo na drogach gruntowych, gdzie orientacja w terenie bywa kiepska. Taki znak nie jest ozdobą, tylko elementem systemu organizacji ochrony przeciwpożarowej lasu. Z mojego doświadczenia najłatwiej zapamiętać to tak: jeśli znak prowadzi pojazd przez las, to myślimy o dojeździe pożarowym, a nie o samym miejscu pożaru. Dobre praktyki wymagają, żeby takie dojazdy były przejezdne, odpowiednio szerokie, oznakowane na skrzyżowaniach i zgodne z dokumentacją leśną oraz planami zabezpieczenia przeciwpożarowego. Dla kierującego działaniem ratowniczym ma to konkretną wartość: szybciej dobiera trasę, łatwiej organizuje zaopatrzenie wodne i ogranicza czas dotarcia zastępów do frontu pożaru.

Pytanie 7Strzał

Wykorzystanie metody brygadowej ewakuacji będzie stosowane podczas ewakuacji

A. ludzi z budynków wysokich.Twoja odpowiedź
B. zwierząt w gospodarstwach.
C. sprzętu podczas powodzi.Poprawna odpowiedź
D. ludzi z wąskich przestrzeni.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić ogólne słowo ewakuacja z technikami ratowania ludzi, ale metoda brygadowa ma trochę inne zastosowanie. Nie chodzi tu przede wszystkim o wynoszenie osób z budynków wysokich. Przy takich działaniach stosuje się procedury ewakuacji pionowej i poziomej, klatki schodowe, drogi ewakuacyjne, dźwigi dla ekip ratowniczych jeśli są przewidziane, sprzęt ochrony dróg oddechowych, asekurację oraz decyzje kierującego działaniem ratowniczym. Tam najważniejsze jest bezpieczeństwo ludzi, kontrola zadymienia, komunikacja i niedopuszczenie do paniki, a nie przekazywanie poszkodowanych z rąk do rąk jak paczek.

Podobnie przy ewakuacji ludzi z wąskich przestrzeni stosuje się ratownictwo techniczne, dostęp do poszkodowanego, stabilizację, nosze typu deska lub kosz, trójnogi, liny, czasem sprzęt hydrauliczny albo pneumatyczny. Człowieka nie powinno się przenosić metodą brygadową, bo łatwo pogorszyć urazy kręgosłupa, klatki piersiowej czy kończyn. To jest typowy błąd myślowy: skoro wiele osób pomaga, to pewnie jest to metoda brygadowa. Nie zawsze. Liczy się charakter zadania i ryzyko dla poszkodowanego.

Ewakuacja zwierząt w gospodarstwach też wymaga innej organizacji. Trzeba uwzględnić zachowanie zwierząt, stres, możliwość kopnięcia lub ucieczki, wykorzystanie zagród, linek, przyczep, ramp i osób znających dane stado. Przy powodzi można oczywiście działać zespołowo, ale samo określenie metoda brygadowa najtrafniej odnosi się do sprawnego przenoszenia sprzętu lub mienia, zwłaszcza gdy trzeba szybko wynosić rzeczy z zagrożonego zalaniem obiektu. Z mojego doświadczenia, w takich pytaniach warto patrzeć nie tylko na słowo ewakuacja, ale też na to, czy chodzi o ludzi, zwierzęta, czy przedmioty. Tutaj chodzi o sprzęt podczas powodzi.

Pytanie 8

Podczas likwidacji skutków katastrofy kolejowej, do zadań jednostek Państwowej Straży Pożarnej należy

A. zabezpieczanie mienia poszkodowanych oraz majątku PKP.
B. organizowanie i prowadzenie akcji ratowniczej.Twoja odpowiedź
C. pomoc jednostkom ratunkowym PKP przy zabezpieczania śladów i mienia.
D. zabezpieczanie śladów pomocnych w określeniu przyczyn katastrofy.
Poprawna odpowiedź. Do zadań jednostek Państwowej Straży Pożarnej przy katastrofie kolejowej należy przede wszystkim organizowanie i prowadzenie akcji ratowniczej. To jest sedno działań PSP w KSRG: szybkie rozpoznanie sytuacji, wyznaczenie strefy działań, zabezpieczenie miejsca zdarzenia pod kątem zagrożeń wtórnych, dotarcie do poszkodowanych, ewakuacja, kwalifikowana pierwsza pomoc oraz współpraca z pogotowiem, Policją, służbami kolejowymi i innymi podmiotami. W praktyce przy wykolejeniu pociągu może chodzić o stabilizację wagonów, odłączenie zasilania trakcyjnego, sprawdzenie czy nie ma wycieku paliwa albo substancji niebezpiecznych, a także zorganizowanie dostępu dla zespołów medycznych. Moim zdaniem ważne jest tu zapamiętać priorytet: najpierw życie, zdrowie i ograniczenie zagrożeń, dopiero potem kwestie porządkowe. Zabezpieczanie mienia czy śladów może się pojawić pomocniczo, ale nie jest podstawowym zadaniem PSP w tym pytaniu. Standard dobra praktyka jest taka, że kierujący działaniem ratowniczym koordynuje teren akcji i pilnuje, żeby działania różnych służb się nie mieszały i nie powodowały dodatkowego ryzyka.

Pytanie 9

W jakim budynku, niechronionym stałym urządzeniem gaśniczym, jedna jednostka masy środka gaśniczego 2 kg (lub 3 dm3) zawartego w gaśnicy powinna przypadać na każde 100 m2 powierzchni strefy pożarowej?

A. W którym znajduje się pomieszczenie zagrożone wybuchem.Poprawna odpowiedź
B. W którym znajduje się magazyn o gęstości obciążenia ogniowego ponad 1000 MJ/m2.
C. Zakwalifikowanym do kategorii zagrożenia ludzi ZL IV.Twoja odpowiedź
D. Inwentarskim przeznaczonym do automatycznego chowu zwierząt.
Niepoprawna odpowiedź. Najczęstszy błąd przy tym pytaniu polega na wrzuceniu wszystkich budynków do jednego worka i przyjęciu, że skoro gdzieś występuje większe zagrożenie, to automatycznie zawsze obowiązuje przelicznik 100 m² na jedną jednostkę środka gaśniczego. Tak to nie działa. Budynki zakwalifikowane do ZL IV, czyli zasadniczo mieszkalne, nie są tym typowym przypadkiem objętym wskazaną normą 100 m². W takich obiektach ryzyko ocenia się inaczej niż np. w strefach użyteczności publicznej czy w pomieszczeniach z atmosferą wybuchową. Podobnie budynek inwentarski przeznaczony do automatycznego chowu zwierząt nie staje się z tego powodu miejscem, gdzie z automatu stosuje się tę ostrzejszą normę. Oczywiście pożar w takim obiekcie może być bardzo trudny, bo dochodzi zadymienie, ewakuacja zwierząt i instalacje technologiczne, ale przelicznik gaśnic wynika z konkretnych zapisów, a nie z ogólnego wrażenia, że obiekt jest kłopotliwy. Odpowiedź z magazynem o dużej gęstości obciążenia ogniowego jest podchwytliwa. W przepisach rzeczywiście pojawia się zasada dotycząca stref produkcyjno-magazynowych o gęstości obciążenia ogniowego ponad 500 MJ/m², ale trzeba bardzo uważać na brzmienie pytania i na to, czy mówimy o całej strefie pożarowej, czy tylko o samym fakcie, że w budynku znajduje się jakiś magazyn. W tym pytaniu kluczową, jednoznaczną przesłanką jest obecność pomieszczenia zagrożonego wybuchem. Z mojego doświadczenia właśnie takie niuanse najczęściej gubią osoby uczące się przepisów: pamiętają liczby, ale nie pilnują, do jakiej kategorii obiektu albo strefy one się odnoszą.

Pytanie 10Strzał

Jakim symbolem oznaczany jest agregat oddymiający na szkicach sytuacyjnych?

A. Symbol 1Poprawna odpowiedźIlustracja do odpowiedzi A
B. Symbol 2Ilustracja do odpowiedzi B
C. Symbol 3Ilustracja do odpowiedzi C
D. Symbol 4Twoja odpowiedźIlustracja do odpowiedzi D
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić się przez samą formę znaków, bo wszystkie symbole są narysowane w podobnej konwencji: okrąg, trójkąt i element graficzny w środku. To jednak nie znaczy, że można je traktować zamiennie. Na szkicach sytuacyjnych każdy szczegół ma znaczenie, zwłaszcza gdy chodzi o sprzęt używany podczas akcji ratowniczo-gaśniczej. Agregat oddymiający oznacza się symbolem 1, ponieważ znak w środku odnosi się do funkcji oddymiania, czyli wymuszonego przepływu powietrza, usuwania dymu i gazów pożarowych. Pozostałe symbole mogą na pierwszy rzut oka wyglądać technicznie, elektrycznie albo sprzętowo, ale nie opisują właśnie tego urządzenia. Częsty błąd polega na tym, że ktoś widzi błyskawicę lub element przypominający urządzenie zasilające i myśli: agregat, czyli pewnie agregat prądotwórczy albo jakieś urządzenie mechaniczne. Tylko że w pytaniu chodzi konkretnie o agregat oddymiający, a nie dowolny agregat. To istotna różnica. W działaniach ratowniczych szkic sytuacyjny służy do szybkiego odtworzenia rozmieszczenia sił, środków, źródeł zagrożenia i urządzeń wspomagających akcję. Jeśli błędnie oznaczy się sprzęt oddymiający, można później źle zinterpretować kierunek wentylacji, miejsce ustawienia wentylatora czy organizację strefy działań. Z mojego doświadczenia takie pomyłki biorą się z uczenia się symboli na pamięć bez łączenia ich z funkcją sprzętu. Lepiej zapamiętać zasadę: znak ma pokazać, do czego sprzęt służy w akcji. Dla agregatu oddymiającego najważniejsze jest usuwanie dymu i poprawa warunków widoczności oraz bezpieczeństwa ratowników, więc właściwy jest Symbol 1.

Pytanie 11

W które miejsce należy ewakuować leżących pacjentów na łóżkach ze strefy pożarowej objętej pożarem w budynku szpitala o pięciu kondygnacjach nadziemnych?

A. Na zewnątrz budynku szpitala.Twoja odpowiedź
B. Do pomieszczenia na kondygnacji niższej w tej samej strefie pożarowej.
C. Do podstawionego autobusu.
D. Do innej strefy pożarowej na tej samej kondygnacji.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy ewakuacji pacjentów leżących łatwo pomyśleć, że najbezpieczniej jest od razu wynieść ich na zewnątrz budynku albo przewieźć do autobusu. W zwykłym budynku może to brzmieć logicznie, ale w szpitalu pięciokondygnacyjnym takie podejście jest zbyt wolne, technicznie trudne i często po prostu niebezpieczne. Łóżka szpitalne są szerokie, ciężkie, a pacjenci mogą być unieruchomieni, po operacji, pod tlenem albo podłączeni do aparatury medycznej. Transport po klatkach schodowych powoduje zatory, zwiększa ryzyko upadku, odłączenia sprzętu i narażenia na dym. Autobus podstawiony przed budynek może być etapem dalszej ewakuacji, ale nie jest pierwszym właściwym miejscem ewakuacji ze strefy objętej pożarem. Najpierw trzeba odsunąć ludzi od zagrożenia w sposób szybki i możliwy do wykonania przez personel oraz ratowników. Również zejście na niższą kondygnację w tej samej strefie pożarowej nie rozwiązuje problemu, bo dalej pozostajemy w obszarze, który nie jest oddzielony pożarowo od miejsca zdarzenia. Dym i gorące gazy mogą rozprzestrzeniać się pionowo bardzo szybko, zwłaszcza przez szyby instalacyjne, klatki schodowe czy nieszczelności. Typowy błąd myślowy polega tu na utożsamianiu ewakuacji z opuszczeniem całego budynku. W szpitalach dobra praktyka i wymagania techniczno-budowlane opierają się głównie na ewakuacji etapowej i poziomej: najpierw do sąsiedniej strefy pożarowej na tej samej kondygnacji, a dopiero potem, jeśli sytuacja tego wymaga, dalej poza budynek.

Pytanie 12

Rękawy ewakuacyjne przewoźne stosowane przez straż pożarną cechuje budowa

A. jednoczęściowa, jednowejściowa.
B. jednoczęściowa, wielowejściowa.
C. wieloczęściowa, jednowejściowa.Twoja odpowiedź
D. wieloczęściowa, wielowejściowa.
Poprawna odpowiedź. Rękawy ewakuacyjne przewoźne używane przez straż pożarną mają budowę wieloczęściową i jednowejściową. To ważna cecha praktyczna, bo taki sprzęt musi dać się szybko przewieźć, rozłożyć na miejscu akcji i dopasować do wysokości, z której prowadzona jest ewakuacja. Wieloczęściowość oznacza, że rękaw składa się z modułów lub odcinków tworzących całość roboczą, a nie z jednego nierozbieralnego elementu. Dzięki temu łatwiej go transportować, konserwować, suszyć po użyciu oraz kontrolować stan techniczny materiału, szwów, linek i elementów mocujących. Jednowejściowość oznacza, że osoby ewakuowane wchodzą do rękawa przez jedno kontrolowane wejście, zwykle przy oknie, balkonie, podnośniku albo specjalnej konstrukcji nośnej. Moim zdaniem to rozwiązanie jest rozsądne, bo ratownik może nadzorować kolejność schodzenia, tempo wpuszczania ludzi i bezpieczeństwo osoby, która się boi albo działa w panice. W praktyce rękaw ewakuacyjny działa trochę jak pionowy kanał z materiału o odpowiedniej wytrzymałości i tarciu, który pozwala ograniczyć prędkość zsuwania się. Dobre praktyki PSP wymagają sprawdzenia stabilnego zamocowania, drożności rękawa, strefy lądowania oraz asekuracji osób ewakuowanych. Ten sprzęt należy traktować jako element ratowniczy, a nie zwykłą drogę ewakuacyjną w budynku.

Pytanie 13

Urządzenie przedstawione na fotografii jest stosowane na drodze ewakuacyjnej, jeśli w pomieszczeniu może przebywać co najmniej

Ilustracja do pytania
A. 200 osób.
B. 300 osób.Poprawna odpowiedź
C. 100 osób.
D. 50 osób.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Wybór wartości 50, 100 albo 200 osób zwykle wynika z pomieszania kilku różnych wymagań ewakuacyjnych. W przepisach przeciwpożarowych i techniczno-budowlanych występują różne progi liczbowe, np. dotyczące liczby wyjść ewakuacyjnych, szerokości drzwi, długości dojść czy kierunku otwierania skrzydeł. Łatwo więc odruchowo założyć, że każde urządzenie na drodze ewakuacyjnej musi pojawić się już przy mniejszej liczbie użytkowników. Tu jednak chodzi konkretnie o urządzenie przeciwpaniczne, czyli belkę montowaną na drzwiach, która pozwala otworzyć je przez nacisk ciała, bez świadomego operowania klamką lub zamkiem. Dla takiego rozwiązania przyjmuje się próg 300 osób w pomieszczeniu, bo dopiero przy tak dużym skupisku ludzi ryzyko naporu tłumu i paniki staje się szczególnie istotne. Niższe liczby nie są bez znaczenia dla bezpieczeństwa, ale odnoszą się raczej do innych elementów organizacji ewakuacji. Typowy błąd myślowy polega na traktowaniu wszystkich wymagań ewakuacyjnych jako jednego wspólnego limitu. A w praktyce projektowej każdy element ma swoje zadanie: szerokość wyjścia ma zapewnić przepustowość, oznakowanie ma prowadzić ludzi do wyjścia, oświetlenie awaryjne ma pomóc przy zaniku zasilania, a belka antypaniczna ma umożliwić natychmiastowe otwarcie drzwi pod naporem. Z mojego doświadczenia warto zapamiętać to obrazowo: im większy tłum, tym mniej można liczyć na spokojne i dokładne używanie zwykłej klamki. Dlatego próg 300 osób jest tutaj kluczowy.

Pytanie 14

Które urządzenie przeciwpożarowe jest zaliczane do stałych urządzeń gaśniczych wodnych?

A. Hydrant wewnętrzny.Twoja odpowiedź
B. Instalacja wodociągowa.
C. Instalacja tryskaczowa.Poprawna odpowiedź
D. Zawór hydrantowy.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić kilka pojęć, bo wszystkie odpowiedzi kojarzą się z wodą i ochroną przeciwpożarową. Trzeba jednak rozróżnić urządzenie, które samo realizuje proces gaszenia, od elementu instalacji albo punktu poboru wody dla ludzi prowadzących działania gaśnicze. Zawór hydrantowy jest armaturą, czyli elementem służącym do otwierania i zamykania przepływu wody. Sam zawór nie tworzy stałego urządzenia gaśniczego, bo nie wykrywa pożaru, nie podaje środka gaśniczego automatycznie i nie jest kompletnym systemem tłumienia ognia. Hydrant wewnętrzny też jest bardzo ważnym urządzeniem przeciwpożarowym, ale działa inaczej. Służy do ręcznego podania wody przez użytkownika budynku albo strażaków, na przykład za pomocą węża półsztywnego lub płasko składanego. To nie jest stałe urządzenie gaśnicze wodne w rozumieniu instalacji tryskaczowej, zraszaczowej czy mgły wodnej. Instalacja wodociągowa z kolei może zasilać urządzenia przeciwpożarowe, ale sama w sobie jest instalacją techniczną do transportu wody. Typowy błąd myślowy polega na uznaniu, że skoro coś ma wodę i znajduje się w budynku, to od razu jest stałym urządzeniem gaśniczym. W praktyce branżowej liczy się funkcja: czy system jest trwale zainstalowany, zaprojektowany do gaszenia lub ograniczania pożaru i czy jego działanie jest zorganizowane jako całość. Dlatego właściwą odpowiedzią jest instalacja tryskaczowa.

Pytanie 15

Indykatory służą do

A. oznaczania stężeń substancji niebezpiecznych.
B. pomiaru temperatury.
C. określania odczynu roztworu.Twoja odpowiedź
D. wykrywania substancji niebezpiecznych.
Poprawna odpowiedź. Indykatory, w tym kontekście chemicznym, służą przede wszystkim do określania odczynu roztworu, czyli do sprawdzenia, czy roztwór ma charakter kwasowy, obojętny czy zasadowy. Najprostszy przykład to papierek wskaźnikowy albo uniwersalny wskaźnik pH, który zmienia barwę zależnie od stężenia jonów H⁺ w roztworze. W praktyce ratownictwa chemicznego taka informacja jest bardzo przydatna, bo pozwala szybko ocenić, z jakim typem substancji możemy mieć do czynienia i jak dobrać dalsze działania, np. neutralizację, zabezpieczenie miejsca wycieku czy dobór środków ochrony osobistej. Moim zdaniem to jedna z tych prostych metod, które wyglądają niepozornie, ale w terenie potrafią dać szybką wskazówkę. Trzeba jednak pamiętać, że indykator nie zastępuje pełnej analizy laboratoryjnej ani specjalistycznego detektora. Dobra praktyka jest taka, żeby wynik traktować jako informację wstępną, wykonywać pomiar zgodnie z instrukcją producenta i nie dotykać nieznanej substancji bez zabezpieczenia. Odczyn zapisuje się zwykle w skali pH: wartości poniżej 7 oznaczają kwas, około 7 odczyn obojętny, a powyżej 7 zasadę.

Pytanie 16

Zgodnie z europejską klasyfikacją ogniową do klasy F zaliczane są materiały budowlane

A. o najwyższej odporności ogniowej.
B. nieprzebadane przez producenta.Twoja odpowiedź
C. określone wskaźnikiem d3 i niższym.
D. posiadające niski współczynnik rozprzestrzeniania ognia.
Poprawna odpowiedź. Klasa F w europejskiej klasyfikacji reakcji na ogień oznacza w praktyce materiał, dla którego nie wykazano wymaganych właściwości ogniowych, najczęściej dlatego, że producent nie przedstawił wyników badań albo wyrób nie spełnił nawet kryteriów klasy E. W systemie Euroklas, opisanym m.in. w normie PN-EN 13501-1, materiały budowlane klasyfikuje się od A1, czyli praktycznie niepalnych, przez A2, B, C, D, E, aż do F. Im dalej w stronę F, tym słabsze potwierdzone zachowanie w warunkach pożaru. Dlatego odpowiedź o materiale nieprzebadanym przez producenta jest tutaj właściwa. W dokumentacji projektowej, przy odbiorze obiektu albo przy doborze okładzin ściennych nie powinno się traktować klasy F jako normalnej, bezpiecznej alternatywy. Moim zdaniem to jest jedna z tych informacji, które warto zapamiętać bardzo praktycznie: brak badań to nie jest neutralna informacja, tylko poważny sygnał ostrzegawczy. Dobre praktyki branżowe wymagają sprawdzania deklaracji właściwości użytkowych, oznakowania CE, klasy reakcji na ogień oraz ewentualnych parametrów dodatkowych, takich jak wydzielanie dymu s1, s2, s3 i płonące krople d0, d1, d2. W obiektach użyteczności publicznej, na drogach ewakuacyjnych czy w strefach pożarowych o dużym ryzyku stosowanie wyrobów bez potwierdzonej klasy może po prostu zablokować odbiór albo stworzyć realne zagrożenie dla ludzi.

Pytanie 17

Budowlą nazywa się

A. części budowlane urządzeń technicznych.Twoja odpowiedź
B. hotel wielokondygnacyjny.
C. budynek zamieszkania zbiorowego.
D. dom wielorodzinny.
Poprawna odpowiedź. Budowla w rozumieniu przepisów budowlanych to nie jest po prostu każdy obiekt, który ktoś wybudował. To ważne rozróżnienie. Za budowlę uznaje się obiekt budowlany, który nie jest budynkiem ani obiektem małej architektury. Do tej grupy zalicza się m.in. mosty, wiadukty, tunele, sieci techniczne, zbiorniki, maszty, kominy, budowle ziemne, hydrotechniczne, a także części budowlane urządzeń technicznych. I właśnie dlatego odpowiedź „części budowlane urządzeń technicznych” jest poprawna. Chodzi np. o fundamenty pod maszyny, obudowy pieców przemysłowych, konstrukcje wsporcze urządzeń, podstawy pod zbiorniki czy elementy budowlane instalacji technologicznych. W praktyce ma to znaczenie przy odbiorach, projektowaniu, ochronie przeciwpożarowej i ustalaniu wymagań techniczno-budowlanych. Moim zdaniem to jedno z tych pojęć, które warto sobie dobrze poukładać, bo w dokumentacji technicznej słowa „budynek” i „budowla” nie są zamienne, mimo że potocznie ludzie często tak mówią. Dobra praktyka branżowa jest taka, żeby zawsze sprawdzać definicję z Prawa budowlanego oraz warunki techniczne, bo od klasyfikacji obiektu zależą później wymagania konstrukcyjne, ewakuacyjne, przeciwpożarowe i eksploatacyjne.

Pytanie 18

Gest obu podniesionych w górę rąk i wykonywanie szybkich regularnych ruchów poprzecznych oznacza

A. zmniejsz obroty.
B. niebezpieczeństwo.Twoja odpowiedź
C. woda stój.
D. zwiększ obroty.
Poprawna odpowiedź. Gest obu rąk podniesionych w górę i szybkie, regularne ruchy poprzeczne oznacza niebezpieczeństwo. Chodzi o sygnał alarmowy, który ma być widoczny z daleka i jednoznaczny nawet wtedy, gdy hałas pomp, agregatów, radiostacji albo pracy silników utrudnia normalną łączność głosową. W praktyce taki znak może oznaczać np. ryzyko zawalenia konstrukcji, nagłe pojawienie się prądu elektrycznego, rozszczelnienie instalacji gazowej, zagrożenie wybuchem, niekontrolowany rozwój pożaru albo konieczność natychmiastowego przerwania działań w danym miejscu. Moim zdaniem to jeden z tych sygnałów, które warto kojarzyć odruchowo, bez dłuższego zastanawiania się. W działaniach ratowniczo-gaśniczych standardem i dobrą praktyką jest utrzymywanie łączności radiowej, ale sygnały ręczne nadal są ważnym zabezpieczeniem, szczególnie przy pracy rot, operatorów pomp, działek wodno-pianowych i osób kierujących odcinkiem bojowym. Jeżeli ratownik widzi taki gest, nie powinien go traktować jak zwykłej komendy roboczej typu korekta podawania wody. To sygnał ostrzegawczy: zatrzymać niebezpieczne czynności, zwrócić uwagę na otoczenie, przekazać informację dalej i stosować się do decyzji kierującego działaniem ratowniczym. W skrócie: dwie ręce wysoko i szybkie ruchy poprzeczne to komunikat alarmowy, nie techniczna regulacja sprzętu.

Pytanie 19

Na rysunku przedstawiono element instalacji

Ilustracja do pytania
A. dźwiękowego systemu ogłoszeniowego.
B. oświetlenia awaryjnego.Twoja odpowiedź
C. wentylacyjnej pożarowej.
D. tryskaczowej.
Poprawna odpowiedź. Na zdjęciu widać oprawę oświetlenia awaryjnego, najczęściej montowaną na drogach ewakuacyjnych, w korytarzach, klatkach schodowych, przy wyjściach albo w pomieszczeniach, gdzie po zaniku zasilania podstawowego musi zostać zapewniona minimalna widoczność. Charakterystyczna jest podłużna obudowa, przezroczysty klosz rozpraszający światło i źródła LED wewnątrz. Taka oprawa zwykle ma własny akumulator albo jest zasilana z centralnej baterii, dzięki czemu świeci także wtedy, gdy normalna instalacja elektryczna przestaje działać. W praktyce chodzi nie o komfort, tylko o bezpieczne opuszczenie obiektu i odnalezienie kierunku ewakuacji. Zgodnie z dobrymi praktykami oraz wymaganiami powiązanymi z normą PN-EN 1838 oświetlenie ewakuacyjne powinno zapewniać odpowiednie natężenie światła na drogach ewakuacyjnych, przy urządzeniach przeciwpożarowych i w miejscach zmiany kierunku. Moim zdaniem to jeden z tych elementów, które łatwo zlekceważyć, bo „tylko świeci”, ale podczas zadymienia, paniki albo awarii prądu robi ogromną różnicę. Nie jest to tryskacz, wentylator oddymiający ani głośnik DSO, tylko typowa oprawa awaryjna.

Pytanie 20

Rzecznik prasowy w sytuacji wystąpienia zdarzenia powinien

A. nie przedstawiać po zakończeniu sytuacji kryzysowej mediom raportu z uwzględnieniem przyczyn danego zdarzenia.
B. dokonywać przedwczesnej interpretacji całej sytuacji.
C. przekazywać komunikaty zawiłe i trudne do zrozumienia.
D. ustalić z przełożonymi, aby zatwierdzili informacje, które mają zostać przekazane do mediów.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W sytuacji wystąpienia zdarzenia rzecznik prasowy powinien przede wszystkim działać na podstawie informacji sprawdzonych i zatwierdzonych przez przełożonych albo osoby odpowiedzialne za kierowanie działaniami, np. Kierującego Działaniem Ratowniczym, sztab lub komendanta. To jest ważne, bo komunikat medialny nie może być zbiorem domysłów. Powinien być krótki, jasny, zgodny z faktami i nie może utrudniać prowadzenia akcji. Moim zdaniem to jedna z podstawowych zasad pracy rzecznika: lepiej powiedzieć mniej, ale pewnie, niż szybko podać coś, co za godzinę trzeba będzie prostować. W praktyce oznacza to ustalenie, jakie informacje można ujawnić, czy nie naruszają one dobra poszkodowanych, tajemnicy postępowania, zasad ochrony danych osobowych albo bezpieczeństwa ratowników. Dobry komunikat powinien zawierać potwierdzone fakty: co się stało, gdzie, jakie służby pracują, czy występują utrudnienia i jakie są zalecenia dla mieszkańców. W standardach zarządzania kryzysowego ważna jest spójność przekazu, jeden kanał informacyjny i koordynacja z dowództwem. Dzięki temu media dostają rzetelną informację, a społeczeństwo nie wpada w niepotrzebną panikę.

Pytanie 21

Przy działaniach ratowniczych poniżej poziomu gruntu w studniach i tunelach najczęściej występującym zagrożeniem jest

A. zwiększona wilgotność powietrza.
B. podwyższone stężenie tlenku węgla.
C. obniżone stężenie tlenu.Twoja odpowiedź
D. wzrost temperatury powietrza.
Poprawna odpowiedź. W studniach, kanałach, tunelach i innych przestrzeniach poniżej poziomu gruntu najczęściej trzeba zakładać możliwość obniżonego stężenia tlenu. To jest odpowiedź najbardziej praktyczna, bo takie miejsca mają słabą wymianę powietrza, a tlen może być wypierany przez inne gazy, zużywany przez procesy gnicia, korozję, fermentację albo wcześniejsze prace techniczne. Normalna zawartość tlenu w powietrzu to około 20,9%. Gdy spada poniżej bezpiecznych wartości, ratownik i poszkodowany mogą bardzo szybko stracić sprawność, mieć zawroty głowy, zaburzenia świadomości, a potem po prostu zemdleć. I to czasem bez wyraźnego ostrzeżenia, co moim zdaniem jest szczególnie podstępne.

W dobrej praktyce ratowniczej nie wchodzi się do takiej przestrzeni na zasadzie: tylko zerknę. Najpierw wykonuje się rozpoznanie, pomiar atmosfery miernikiem wielogazowym, organizuje asekurację, łączność, wentylację i przygotowuje ewakuację poszkodowanego. Bardzo często potrzebny jest sprzęt ochrony dróg oddechowych, np. aparat powietrzny, a nie zwykła maska filtrująca, bo filtr nie doda tlenu tam, gdzie go brakuje. W działaniach KSRG i BHP przy pracach w przestrzeniach zamkniętych przyjmuje się zasadę ograniczonego zaufania do atmosfery w studni czy tunelu. Dopóki nie ma pomiarów, traktujemy ją jako potencjalnie niebezpieczną.

Pytanie 22

Jakie zagrożenie pożarowe lasu oznacza stopień II?

A. Małe.
B. Średnie.Twoja odpowiedź
C. Katastrofalne.
D. Duże.
Poprawna odpowiedź. Stopień II zagrożenia pożarowego lasu oznacza zagrożenie średnie. W praktyce znaczy to, że las nie jest jeszcze w sytuacji skrajnej, ale warunki do powstania i rozwoju pożaru są już wyraźnie podwyższone. Ściółka, trawy, igliwie i drobne gałęzie mogą być przesuszone na tyle, że iskra z ogniska, niedopałek papierosa albo rozgrzany element maszyny może spowodować zapłon. Moim zdaniem to właśnie ten stopień bywa trochę lekceważony, bo brzmi „średnio”, a w terenie pożar potrafi wtedy rozwinąć się bardzo szybko, szczególnie przy wietrze. Stopnie zagrożenia pożarowego lasu służą leśnikom, straży pożarnej i służbom dyżurnym do oceny gotowości operacyjnej, planowania patroli, obserwacji z wież oraz reagowania na zgłoszenia. Dobra praktyka jest taka, żeby przy stopniu II zachować zwiększoną ostrożność: nie używać otwartego ognia, nie parkować auta na suchej trawie, zgłaszać dym i nie ignorować lokalnych komunikatów nadleśnictwa. W skrócie: II = średnie, czyli sytuacja wymagająca czujności, ale jeszcze nie najwyższy poziom alarmowy.

Pytanie 23

Napięcie w kolejowej sieci trakcyjnej wynosi

A. 220 V
B. 300 V
C. 2000 V
D. 3000 VTwoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W Polsce podstawowa kolejowa sieć trakcyjna na liniach zelektryfikowanych pracuje przy napięciu 3000 V prądu stałego, czyli 3 kV DC. To jest bardzo ważna informacja praktyczna, nie tylko taka do zapamiętania na test. Przy działaniach ratowniczych przy torach, wykolejeniu, pożarze wagonu albo wypadku na przejeździe trzeba zakładać, że przewód jezdny i elementy sieci trakcyjnej są pod napięciem, dopóki zarządca infrastruktury albo uprawnione służby energetyczne nie potwierdzą wyłączenia i uziemienia. Moim zdaniem to jedna z tych liczb, które strażak czy ratownik techniczny powinien mieć z tyłu głowy, bo 3000 V DC może spowodować śmiertelne porażenie, łuk elektryczny i zapłon materiałów palnych. Dobre praktyki branżowe mówią: zachować bezpieczną odległość, nie podawać prądu wody zwartego na elementy mogące być pod napięciem, nie dotykać przewodów ani konstrukcji wsporczych i czekać na potwierdzenie odłączenia. W instrukcjach kolejowych i procedurach ratowniczych szczególnie podkreśla się zasadę: traktuj sieć jako czynną, aż formalnie zostanie uznana za wyłączoną i zabezpieczoną.

Pytanie 24

Praktyczna wysokość ssania w pompach pożarniczych wynosi maksymalnie

A. 7,5 mTwoja odpowiedź
B. 6,5 m
C. 9,0 m
D. 5,0 m
Poprawna odpowiedź. W pompach pożarniczych przyjmuje się, że praktyczna wysokość ssania wynosi maksymalnie 7,5 m. Chodzi tu o różnicę poziomów między lustrem wody a osią pompy, przy założeniu normalnych warunków pracy i poprawnie zbudowanej linii ssawnej. To nie jest wartość teoretyczna z fizyki, tylko granica użyteczna w działaniach ratowniczo-gaśniczych. Teoretycznie ciśnienie atmosferyczne mogłoby podnieść słup wody wyżej, około 10 m, ale w realu dochodzą straty na wężach ssawnych, smoku ssawnym, zaworach, nieszczelnościach, temperaturze wody i wysokości nad poziomem morza. Moim zdaniem właśnie dlatego ta wartość 7,5 m jest taka ważna do zapamiętania, bo jest praktyczna, a nie laboratoryjna. Przy poborze wody ze stawu, rzeki albo zbiornika przeciwpożarowego trzeba ustawić motopompę lub autopompę możliwie nisko i blisko lustra wody. Dobra praktyka branżowa mówi też o szczelnych łącznikach, prawidłowym zalaniu pompy i unikaniu zagięć w linii ssawnej. Inaczej pojawia się kawitacja, spadek wydajności albo pompa w ogóle nie podejmie wody.

Pytanie 25

Maksymalna praktyczna wysokość ssania motopompy pożarniczej wynosi

A. 3,0 m
B. 7,5 mTwoja odpowiedź
C. 5,5 m
D. 4,0 m
Poprawna odpowiedź. Maksymalna praktyczna wysokość ssania motopompy pożarniczej przyjmuje się jako 7,5 m. Chodzi tu o różnicę wysokości między lustrem wody w zbiorniku, rzece czy studni, a osią pompy. Teoretycznie ciśnienie atmosferyczne mogłoby podnieść słup wody na około 10,3 m, ale w prawdziwej pracy tak dobrze nie jest. Dochodzą straty w wężach ssawnych, opory na smoku ssawnym, nieszczelności, temperatura wody, wysokość nad poziomem morza oraz sprawność urządzenia zasysającego. Dlatego w praktyce strażackiej i w dobrych zasadach eksploatacji sprzętu przyjmuje się niższą, bezpieczną wartość, właśnie około 7,5 m. Moim zdaniem to jedna z tych liczb, które warto po prostu mieć w głowie, bo przy budowaniu stanowiska wodnego od razu wiadomo, czy motopompa da radę. Jeżeli lustro wody jest za nisko, pompa może się nie zassać, będzie kawitacja albo bardzo spadnie wydajność. W działaniach lepiej ustawić motopompę jak najbliżej wody, użyć możliwie krótkiego i szczelnego odcinka ssawnego, dobrze zanurzyć smok ssawny i pilnować, żeby nie łapał powietrza ani mułu z dna.

Pytanie 26

Gęstość obciążenia ogniowego materiałów podanych w tabeli, znajdujących się w magazynie o powierzchni 200 m2, wynosi

Lp.Materiały palneMasa materiałów [kg]Ciepło spalania [MJ/kg]
1.Węgiel drzewny40030
2.Drewno50020
A. 110 MJ/m2Poprawna odpowiedź
B. 11 MJ/m2
C. 225 MJ/m2Twoja odpowiedź
D. 22 MJ/m2
Niepoprawna odpowiedź. W tym zadaniu najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś patrzy tylko na jedną część danych z tabeli albo gubi jednostki po drodze. Gęstość obciążenia ogniowego nie jest średnią z wartości ciepła spalania i nie jest też samą energią całkowitą magazynu. Trzeba najpierw obliczyć energię zgromadzoną w każdym materiale palnym, czyli masa razy ciepło spalania, a potem wszystko odnieść do powierzchni 200 m². Bez tego wynik nie opisuje realnego zagrożenia pożarowego pomieszczenia. Wartość 11 MJ/m² zwykle wynika z przesunięcia przecinka, pomylenia powierzchni albo podzielenia przez zbyt dużą liczbę. To taki rachunkowy skrót, który wygląda niewinnie, ale w ochronie przeciwpożarowej robi sporą różnicę. Wynik 22 może brać się z zauważenia, że energia całkowita wynosi 22 000 MJ, czyli 22 GJ, ale to nadal nie jest gęstość obciążenia ogniowego, bo brakuje odniesienia do powierzchni. Z kolei 225 MJ/m² sugeruje użycie niewłaściwej powierzchni albo zbyt uproszczone operowanie średnimi wartościami. Z mojego doświadczenia najbezpieczniej jest zapisać rachunek jednostkami: kg × MJ/kg = MJ, a potem MJ / m² = MJ/m². Tak postępuje się w praktycznych analizach bezpieczeństwa pożarowego, bo od poprawnej wartości zależy ocena zagrożenia, wymagania dla strefy pożarowej i późniejsze decyzje projektowe.

Pytanie 27Strzał

Jaka powinna być minimalna wydajność nominalna hydrantu podziemnego DN 80, zainstalowanego na sieci wodociągowej, przy ciśnieniu nominalnym 0,2 MPa, mierzonym na zaworze hydrantowym?

A. 12 dm3/sTwoja odpowiedź
B. 10 dm3/sPoprawna odpowiedź
C. 15 dm3/s
D. 8 dm3/s
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu kluczowe jest połączenie trzech informacji: hydrant podziemny, średnica DN 80 oraz ciśnienie nominalne 0,2 MPa mierzone na zaworze hydrantowym podczas poboru wody. Dla takiego hydrantu minimalna wydajność nominalna wynosi 10 dm³/s. Wartość 8 dm³/s jest za mała i zwykle wynika z intuicyjnego zaniżania parametrów albo mieszania wymagań dla innych punktów poboru wody. W ochronie przeciwpożarowej nie można jednak zakładać, że trochę mniejszy przepływ „jakoś wystarczy”, bo podczas działań gaśniczych liczy się ciągłość i pewność zasilania prądów gaśniczych. Z kolei 12 dm³/s brzmi dość wiarygodnie, bo jest większe od minimum i mogłoby być dobrym wynikiem pomiaru konkretnego hydrantu, ale nie jest wartością minimalną wymaganą przepisowo dla DN 80. To częsty błąd: ktoś zapamiętuje wynik praktycznego badania hydrantu i traktuje go jak normę. Natomiast 15 dm³/s dotyczy hydrantów o większej średnicy, najczęściej kojarzonych z DN 100, więc przeniesienie tej wartości na DN 80 zawyża wymaganie. Oczywiście w praktyce większa wydajność jest korzystna, szczególnie przy obiektach o dużym zapotrzebowaniu na wodę do gaszenia, ale pytanie dotyczy minimalnej wydajności nominalnej, a nie wartości pożądanej czy projektowej z zapasem. Trzeba też pamiętać, że 0,2 MPa to nie ozdobny parametr w treści pytania, tylko warunek, przy którym ta wydajność ma być osiągnięta. Z mojego doświadczenia najłatwiej zapamiętać prostą parę: DN 80 — 10 dm³/s, DN 100 — 15 dm³/s.

Pytanie 28

Który czynnik ma kluczowe znaczenie w ocenie zagrożeń obszaru chronionego?

A. Ilość mieszkańców.Twoja odpowiedź
B. Powierzchnia obszaru.
C. Rozmieszczenie służb ratowniczych.
D. Topografia terenu.
Poprawna odpowiedź. W ocenie zagrożeń obszaru chronionego kluczowe znaczenie ma liczba, potocznie mówi się też ilość, mieszkańców przebywających na danym terenie. To właśnie ludzie są głównym punktem odniesienia przy szacowaniu ryzyka, bo od ich liczby zależy skala możliwych strat, potrzeby ewakuacyjne, zapotrzebowanie na siły i środki ratownicze oraz sposób alarmowania. Moim zdaniem to jest jedna z tych rzeczy, które w praktyce często decydują, czy działania będą tylko trudne, czy już naprawdę krytyczne. Inaczej ocenia się zagrożenie dla małego, słabo zaludnionego obszaru, a inaczej dla terenu, gdzie mieszka kilka tysięcy osób, są szkoły, zakłady pracy, osoby starsze albo pacjenci wymagający transportu medycznego. Dobre praktyki w ochronie ludności i planowaniu ratowniczym zakładają, że analizuje się przede wszystkim narażenie ludzi: możliwość powstania paniki, czas ewakuacji, drogi dojścia i dojazdu, miejsca zbiórki oraz potrzebną liczbę zastępów, karetek czy punktów medycznych. Topografia, powierzchnia i rozmieszczenie służb też mają znaczenie, ale są raczej czynnikami pomocniczymi. Liczba mieszkańców mówi nam, jak duży może być realny skutek zdarzenia i jak szeroko trzeba przygotować system reagowania.

Pytanie 29

Praktyczna wysokość ssania w pompach pożarniczych wynosi maksymalnie

A. 9,0 m
B. 6,5 m
C. 5,0 m
D. 7,5 mTwoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź 7,5 m jest właściwa, bo w praktyce przyjmuje się, że maksymalna praktyczna wysokość ssania pomp pożarniczych wynosi właśnie około 7,5 m. Trzeba tu odróżnić teorię od pracy na akcji. Teoretycznie ciśnienie atmosferyczne mogłoby podnieść słup wody nawet na około 10 m, bo zależność jest z grubsza taka: $h = p/(ρg)$. Ale pompa pożarnicza nie pracuje w idealnym laboratorium. Są straty w wężach ssawnych, koszu ssawnym, smokach, łącznikach, dochodzi opór przepływu, nieszczelności, temperatura wody, wysokość nad poziomem morza i ryzyko kawitacji. Dlatego bezpieczna wartość eksploatacyjna jest mniejsza. W działaniach ratowniczo-gaśniczych ma to duże znaczenie, np. gdy autopompa lub motopompa zasysa wodę ze stawu, rzeki albo zbiornika przeciwpożarowego. Z mojego doświadczenia, lepiej ustawić pojazd jak najbliżej lustra wody i możliwie nisko, niż potem walczyć z zapowietrzaniem układu. Dobre praktyki mówią też o szczelnych odcinkach ssawnych, prawidłowym zalaniu pompy, zanurzeniu smoka i unikaniu ostrych załamań. Wtedy pompa ma szansę osiągnąć wymagany wydatek i ciśnienie, a nie tylko ładnie wyglądać na stanowisku wodnym.

Pytanie 30

Które urządzenie przedstawiono na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Zasuwa gazowa.
B. Hydrant podziemny.Twoja odpowiedź
C. Pompa turbinowa.
D. Wysysacz głębinowy.
Poprawna odpowiedź. Na rysunku widać hydrant podziemny, czyli element zewnętrznej sieci wodociągowej przeznaczony do poboru wody do celów przeciwpożarowych. Charakterystyczne są tu: kwadratowy trzpień do otwierania zasuwy kluczem hydrantowym, korpus z kołnierzami i śrubami oraz króciec/nasada, do której po otwarciu skrzynki ulicznej podłącza się stojak hydrantowy. W praktyce strażak nie podłącza węża bezpośrednio do tego elementu tak jak do hydrantu nadziemnego, tylko najpierw montuje stojak, przepłukuje hydrant i dopiero potem buduje zasilanie. Moim zdaniem to jeden z tych sprzętów, które warto umieć rozpoznać od razu, bo na akcji oszczędza to sporo czasu. Hydrant podziemny jest związany z zaopatrzeniem wodnym, a wymagania dotyczące hydrantów zewnętrznych wynikają m.in. z przepisów przeciwpożarowych oraz norm branżowych, np. PN-EN 14339 dla hydrantów podziemnych. Dobra praktyka to sprawdzanie oznakowania hydrantu, jego wydajności, dostępności skrzynki oraz tego, czy nie jest zasypany ziemią, śniegiem albo zastawiony pojazdem.

Pytanie 31

Czy członkowie OSP mogą wykonywać inspekcje gotowości bojowej?

A. Nie mogą bez zgody Komendanta Głównego PSP .
B. Nie mogą bez zgody Komendanta Powiatowego PSP.
C. Nie mogą bez zgody Komendanta Wojewódzkiego PSP.
D. Nie mogą w żadnym wypadku.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź „Nie mogą w żadnym wypadku” jest właściwa, bo inspekcja gotowości bojowej nie jest zwykłym sprawdzeniem sprzętu w remizie, tylko formalną czynnością kontrolną związaną z oceną przygotowania jednostki do działań ratowniczo-gaśniczych. Takie sprawdzenie musi być wykonane przez osoby posiadające odpowiednie upoważnienie służbowe i kompetencje w strukturze Państwowej Straży Pożarnej, a nie przez członków OSP. Chodzi tu m.in. o bezstronność, jednolite kryteria oceny, odpowiedzialność za dokumentację oraz możliwość wyciągania wniosków służbowych po kontroli. Członkowie OSP mogą oczywiście robić własne przeglądy sprzętu, sprawdzać stan aparatów ODO, pomp, węży, radiostacji, środków ochrony indywidualnej czy gotowość kierowców. To jest wręcz dobra praktyka i moim zdaniem każda porządna jednostka powinna to robić regularnie, a nie dopiero przed zapowiedzianą kontrolą. Ale takie wewnętrzne sprawdzenie nie jest inspekcją gotowości bojowej w sensie formalnym. W praktyce OSP przygotowuje ludzi, sprzęt i dokumentację, natomiast sama ocena gotowości należy do uprawnionych przedstawicieli PSP. Dzięki temu wyniki są porównywalne, obiektywne i mają realną wartość organizacyjną.

Pytanie 32

Rysunek przedstawia zaporę elastyczną oraz mechanizm zjawiska

Ilustracja do pytania
A. porywania oleju.
B. przetłaczania oleju.Twoja odpowiedź
C. zasysania oleju.
D. przepompowywania oleju.
Poprawna odpowiedź. Na rysunku chodzi o zjawisko przetłaczania oleju pod zaporą elastyczną. W praktyce wygląda to tak, że zapora zatrzymuje warstwę oleju na powierzchni wody, ale przy zbyt dużej prędkości nurtu albo źle dobranym zanurzeniu fartucha powstaje różnica ciśnień. Olej, razem z cienką warstwą wody, jest wtedy wciskany pod dolną krawędź zapory i pojawia się po drugiej stronie w postaci kropli lub smug. To nie jest praca pompy, tylko efekt hydrauliczny wywołany naporem cieczy na elastyczną przeszkodę. Moim zdaniem to jedno z ważniejszych zjawisk przy akcjach ekologicznych, bo zapora sama w sobie nie gwarantuje zatrzymania rozlewu, jeśli źle ją ustawimy. Dobra praktyka mówi, żeby kontrolować prędkość przepływu, kąt ustawienia zapory do nurtu, jej zakotwienie oraz stan techniczny pływaka i fartucha. W działaniach ratownictwa chemiczno-ekologicznego stosuje się często ustawienie ukośne, kierujące zanieczyszczenie do brzegu albo do punktu zbierania, zamiast stawiać zaporę prostopadle do szybkiego nurtu. Trzeba też pamiętać o współpracy z sorbentami, skimmerami i zbiornikami na odpady. Takie podejście jest zgodne z dobrymi praktykami branżowymi i procedurami działań przy zanieczyszczeniach ropopochodnych.

Pytanie 33

Lądowanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na miejscu akcji ratowniczej jest możliwe tylko

A. w miejscu wskazanym przez kierującego działaniem ratowniczym.
B. w warunkach dziennych.
C. w miejscu wybranym przez pilota śmigłowca.Twoja odpowiedź
D. na powierzchni betonowej.
Poprawna odpowiedź. W tym pytaniu najważniejsza jest zasada dowodzenia i odpowiedzialności za bezpieczeństwo lotu: ostateczne miejsce lądowania śmigłowca LPR wybiera pilot. Kierujący działaniem ratowniczym może wskazać proponowane lądowisko, zabezpieczyć teren, usunąć ludzi, sprzęt, luźne przedmioty i przekazać informacje o przeszkodach, ale nie może narzucić pilotowi miejsca przyziemienia. Pilot widzi teren z powietrza, ocenia kierunek wiatru, nachylenie podłoża, przewody energetyczne, drzewa, pył, zadymienie, przeszkody pionowe oraz możliwość bezpiecznego odejścia na drugi krąg. To on ponosi odpowiedzialność lotniczą za manewr. W praktyce dobra współpraca wygląda tak, że KDR organizuje i zabezpiecza strefę, a załoga śmigłowca podejmuje decyzję, czy da się tam wylądować. Moim zdaniem to bardzo życiowa zasada, bo na ziemi coś może wyglądać bezpiecznie, a z kabiny pilota już niekoniecznie. Lądowisko nie musi być betonowe ani dostępne tylko w dzień, jeżeli spełnione są warunki operacyjne i procedury LPR.

Pytanie 34

Na podstawie danych zawartych w tabeli zbrojona stal zbrojeniowa o współczynniku Ra = 310 MPa oraz średnicy 6÷32 mm jest oznakowana symbolem

Ilustracja do pytania
A. St3Sy
B. 20G2Y
C. St5OBTwoja odpowiedź
D. St3Sx
Poprawna odpowiedź. Oznaczenie St5OB pasuje do podanych parametrów, bo w tabeli ta stal występuje jako stal zbrojeniowa klasy A-II, okrągła żebrowana, o nominalnej średnicy prętów 6–32 mm oraz wytrzymałości obliczeniowej Rₐ = 310 MPa. To właśnie zestawienie cech jest tu najważniejsze: nie wystarczy patrzeć tylko na samą wartość Rₐ, trzeba jeszcze sprawdzić zakres średnic i rodzaj pręta. W praktyce budowlanej taka stal jest stosowana w zbrojeniu elementów żelbetowych, np. belek, płyt, wieńców czy słupów, gdzie żebrowanie poprawia przyczepność stali do betonu. Moim zdaniem to jest dobry przykład pytania, w którym trzeba czytać tabelę trochę jak dokumentację techniczną, a nie zgadywać po symbolu. W normach i projektach zbrojeniowych parametry typu klasa stali, średnica prętów, wytrzymałość charakterystyczna Rₐₖ i obliczeniowa Rₐ mają bezpośredni wpływ na nośność elementu. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze porównywać cały wiersz tabeli, bo podobne symbole mogą mieć inne własności mechaniczne albo inny zakres średnic.

Pytanie 35Strzał

Jaką otrzymuje się objętość piany, podając ją z GPL 2/240 po czasie 4 min i stężeniu wodnego roztworu pianotwórczego równym 3%?

A. 380 m3
B. 48 m3
C. 19 m3Twoja odpowiedź
D. 192 m3Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu najczęstszy błąd polega na niewłaściwym odczytaniu danych z oznaczenia GPL 2/240 albo na złym użyciu stężenia 3%. Generator piany lekkiej nie wytwarza piany w objętości równej samej ilości środka pianotwórczego. Przez urządzenie przepływa wodny roztwór środka pianotwórczego, czyli mieszanina wody i koncentratu. Stężenie 3% oznacza tylko proporcję dozowania koncentratu: w 100 dm³ roztworu mamy około 3 dm³ środka pianotwórczego i 97 dm³ wody. Nie należy więc mnożyć całej wydajności przez 3% przy wyznaczaniu objętości piany, bo wtedy liczymy ilość koncentratu, a nie piany.

Wydajność 240 dm³/min przez 4 minuty daje 960 dm³, czyli 0,96 m³ roztworu. Dopiero tę wartość trzeba przemnożyć przez liczbę spienienia właściwą dla generatora. Dla GPL 2 przyjmuje się spienienie rzędu 200, więc 0,96 m³ × 200 = 192 m³. Wyniki znacznie mniejsze, takie jak około 19 m³ albo 48 m³, zwykle biorą się z przyjęcia za małej liczby spienienia, bardziej pasującej do piany średniej lub do pomylonego typu prądownicy. Z kolei wartość około 380 m³ sugeruje przyjęcie zbyt dużego spienienia, jakby generator miał pracować z inną charakterystyką niż podana w oznaczeniu. W praktyce pożarniczej takie pomyłki są dość groźne, bo prowadzą do złego planowania zapasu środka pianotwórczego, czasu natarcia i realnego pokrycia powierzchni pianą. Trzeba patrzeć na dane sprzętu, wydajność roztworu i liczbę spienienia, a stężenie traktować jako informację do obliczenia ilości koncentratu.

Pytanie 36

Podczas codziennej obsługi radiotelefonów przenośnych należy sprawdzić

A. zakres częstotliwości pracy.
B. aktualizację listy użytkowników.Twoja odpowiedź
C. połączenie anteny z odbiornikiem.
D. poziom naładowania akumulatorów.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy codziennej obsłudze radiotelefonu przenośnego łatwo pomylić czynności eksploatacyjne z czynnościami konfiguracyjnymi albo serwisowymi. Zakres częstotliwości pracy nie jest czymś, co zwykły użytkownik powinien codziennie sprawdzać i zmieniać. Radiotelefony używane w służbach ratowniczych pracują na wcześniej zaprogramowanych kanałach, zgodnych z przyjętą organizacją łączności. Takie ustawienia wykonuje osoba upoważniona, zwykle według planu łączności, a nie ratownik w ramach porannej kontroli sprzętu. Podobnie aktualizacja listy użytkowników brzmi nowocześnie, ale nie jest typową czynnością przy radiotelefonie przenośnym w działaniach ratowniczych. W łączności radiowej ważniejsze są kryptonimy, kanały pracy, dyscyplina korespondencji i sprawność sprzętu, a nie lista kontaktów jak w telefonie komórkowym. Połączenie anteny z odbiornikiem też może wydawać się logiczne, bo antena rzeczywiście ma ogromne znaczenie dla zasięgu. Jednak w praktyce sprawdza się raczej ogólny stan anteny, jej dokręcenie i brak uszkodzeń mechanicznych, a nie samo połączenie anteny z odbiornikiem jako główny punkt codziennej obsługi. Najczęstszy błąd myślowy polega tu na tym, że ktoś wybiera odpowiedź najbardziej techniczną, zamiast tej najbardziej praktycznej. A w codziennej służbie podstawą jest gotowość do natychmiastowego użycia, czyli przede wszystkim odpowiednio naładowany akumulator. Bez energii radiotelefon nie odbierze meldunku, nie przekaże alarmu i nie zapewni łączności z dowódcą. Z mojego doświadczenia takie proste rzeczy najbardziej lubią się mścić, jeśli się je lekceważy.

Pytanie 37

Przesyłka oznaczona przedstawionym symbolem ostrzegawczym zawiera materiały charakteryzujące się właściwościami

Ilustracja do pytania
A. palnymi.Twoja odpowiedź
B. utleniającymi.
C. żrącymi.
D. rakotwórczymi.
Poprawna odpowiedź. Ten symbol to piktogram GHS02, czyli płomień w czerwonym rombie. Oznacza materiały palne, a więc takie, które mogą łatwo zapalić się od iskry, płomienia, gorącej powierzchni albo nawet przy niewłaściwym przechowywaniu. W praktyce spotkasz go na przesyłkach z benzyną, acetonem, rozpuszczalnikami, farbami, klejami, aerozolami czy niektórymi gazami palnymi. Moim zdaniem to jeden z tych znaków, które trzeba rozpoznawać od razu, bo błąd przy magazynowaniu może skończyć się pożarem, nie tylko uszkodzeniem paczki. Zgodnie z systemem GHS/CLP oraz dobrymi praktykami transportu, np. ADR, takie materiały trzyma się z dala od źródeł zapłonu, zapewnia wentylację, nie pali się w pobliżu, a przy przelewaniu cieczy palnych stosuje się uziemienie i ogranicza elektryczność statyczną. Ważna jest też karta charakterystyki SDS, bo podaje temperaturę zapłonu, środki gaśnicze i zasady awaryjne. Krótko mówiąc: płomień bez kółka oznacza zagrożenie palnością.

Pytanie 38

Która z podanych czynności stanowi prace niebezpieczne pod względem pożarowym?

A. Rozgrzewanie lepiku przy użyciu otwartego ognia w odległości 10 m od ściany zewnętrznej z otworami okiennymi budynku wielorodzinnego.
B. Czyszczenie z wytwarzaniem iskier mechanicznych na linii produkcyjnej w zakładzie.
C. Rozgrzewanie lepiku przy użyciu otwartego ognia w odległości 1 m od ściany zewnętrznej budynku banku.Poprawna odpowiedź
D. Cięcie z wytwarzaniem iskier mechanicznych na linii technologicznej w zakładzie.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo wpaść w pułapkę, że każda czynność powodująca iskry automatycznie będzie odpowiedzią najlepszą. W ochronie przeciwpożarowej ważny jest jednak kontekst: czy dana czynność jest normalnym elementem procesu technologicznego, czy jest wykonywana jako praca remontowa, budowlana albo pomocnicza poza stałym, przygotowanym stanowiskiem. Cięcie lub czyszczenie z wytwarzaniem iskier na linii technologicznej albo produkcyjnej może oczywiście wymagać zabezpieczeń, odpylania, osłon, wentylacji i instrukcji stanowiskowej, ale samo umiejscowienie tego w procesie zakładowym nie oznacza jeszcze takiej samej sytuacji jak prace z otwartym ogniem prowadzone przy budynku. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widzimy słowo iskry i od razu zaznaczamy tę odpowiedź, pomijając odległości, rodzaj obiektu i charakter prac. Podobnie rozgrzewanie lepiku 10 m od ściany budynku wielorodzinnego, nawet z otworami okiennymi, nie jest tu wskazaną odpowiedzią, bo odległość jest znacznie bezpieczniejsza niż 1 m i lepiej odpowiada praktyce ograniczania ryzyka oddziaływania cieplnego. Najbardziej niebezpieczna i formalnie problematyczna sytuacja to podgrzewanie lepiku otwartym ogniem praktycznie przy samej ścianie budynku. Z mojego doświadczenia takie roboty dekarskie albo izolacyjne są właśnie tym miejscem, gdzie trzeba pilnować gaśnic, palnika, butli gazowej, palnych izolacji i kontroli po zakończeniu prac, bo zarzewie potrafi zostać w szczelinie i ujawnić się dopiero po czasie.

Pytanie 39

Budynki przeznaczone przede wszystkim do użytku ludzi o ograniczonej zdolności poruszania się, zalicza się do kategorii zagrożenia ludzi

A. ZL I
B. ZL V
C. ZL IITwoja odpowiedź
D. ZL III
Poprawna odpowiedź. Budynki przeznaczone przede wszystkim do użytku ludzi o ograniczonej zdolności poruszania się zalicza się do kategorii ZL II. Chodzi tu o obiekty, w których użytkownicy mogą mieć realny problem z samodzielną i szybką ewakuacją, czyli na przykład szpitale, domy opieki, żłobki, przedszkola, niektóre zakłady rehabilitacyjne albo oddziały dla osób starszych. W przepisach techniczno-budowlanych kategorie ZL, czyli zagrożenia ludzi, są bardzo ważne, bo od nich zależą wymagania dotyczące dróg ewakuacyjnych, szerokości korytarzy, długości dojść ewakuacyjnych, klasy odporności pożarowej budynku, wydzieleń pożarowych czy zastosowania urządzeń przeciwpożarowych. Moim zdaniem ZL II jest jedną z bardziej wymagających kategorii w praktyce, bo tu nie wystarczy założyć, że ludzie po prostu wyjdą sami. Często potrzebny jest personel, procedury ewakuacji, miejsca oczekiwania na pomoc, właściwe oznakowanie i sprawna sygnalizacja pożaru. Dobra praktyka projektowa i eksploatacyjna polega na tym, żeby już na etapie planowania budynku myśleć o realnym użytkowniku, a nie tylko o spełnieniu tabelki w przepisach.

Pytanie 40

Po wybraniu numeru alarmowego "112" osoba dzwoniąca połączy się

A. z Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego.
B. z Wojewódzkim Centrum Powiadamiania Ratunkowego.Twoja odpowiedź
C. ze Stanowiskiem Kierowania Komendanta Powiatowego PSP.
D. ze Stanowiskiem Kierowania Komendanta Powiatowego Policji.
Poprawna odpowiedź. Po wybraniu numeru alarmowego 112 zgłoszenie trafia do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, czyli do operatora numeru alarmowego. To właśnie tam następuje pierwsza, bardzo ważna selekcja informacji: co się stało, gdzie dokładnie jest zdarzenie, ilu jest poszkodowanych, czy występuje pożar, wyciek substancji, zagrożenie życia albo bezpieczeństwa publicznego. Operator nie jest „strażakiem na stanowisku kierowania”, tylko osobą przyjmującą zgłoszenie i przekazującą je do właściwych służb, np. PSP, Policji, zespołów ratownictwa medycznego lub innych podmiotów. Moim zdaniem to rozróżnienie jest ważne praktycznie, bo w realnym zdarzeniu liczy się szybkie i spokojne podanie danych, a nie zgadywanie, do kogo dalej trafi informacja. Dobra praktyka jest prosta: podaj miejsce, rodzaj zagrożenia, liczbę poszkodowanych, swoje dane i nie rozłączaj się pierwszy. System powiadamiania ratunkowego działa tak, żeby jeden numer 112 porządkował zgłoszenia i kierował je tam, gdzie trzeba, bez niepotrzebnego błądzenia po jednostkach.