Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 5 października 2026 23:55
Zakończenie: 6 października 2026 00:15
Egzamin zdany!
Wynik: 32/40 punktów (80,0%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 52% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 1357 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Poprawa! Poprzednio 0,0%, teraz 80,0% (+80,0 p.p.).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
Poprawna odpowiedź. Oklepywanie pleców wykonuje się w górę drzewa oskrzelowego, czyli tak, aby wydzielina była przesuwana z drobniejszych oskrzeli w kierunku większych oskrzeli, tchawicy i ostatecznie mogła zostać odkrztuszona. To jest sens tego zabiegu: nie chodzi o samo „stukanie po plecach”, tylko o ułatwienie ewakuacji zalegającej wydzieliny z dróg oddechowych. W praktyce pacjentkę układa się wygodnie, najlepiej zgodnie z zaleceniem personelu medycznego, często z wykorzystaniem pozycji drenażowej. Dłoń powinna być ułożona w tzw. łódeczkę, a ruchy sprężyste, rytmiczne, ale nie bolesne. Omija się kręgosłup, łopatki, okolice nerek, mostek i u kobiet gruczoły piersiowe. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: oklepujemy tak, jakbyśmy chcieli pomóc wydzielinie „iść do wyjścia”, czyli ku górnym drogom oddechowym. Po zabiegu dobrze jest zachęcić pacjentkę do efektywnego kaszlu, głębszego oddychania, a czasem też zapewnić chusteczki lub pojemnik na plwocinę. Zgodnie z dobrą praktyką obserwuje się duszność, sinicę, ból, zmęczenie i tolerancję zabiegu, bo przy chorych osłabionych łatwo przesadzić z intensywnością.
Pytanie 2
Opiekun przystępując do golenia zarostu twarzy pacjentowi z drżeniem zamiarowym leżącemu w łóżku, powinien
A. podać lusterko pacjentowi, podtrzymywać głowę pacjenta.
B. podać lusterko pacjentowi, posadzić pacjenta z pochyleniem tułowia do przodu.
C. rozłożyć na poszwie ręcznik, unieść wezgłowie łóżka.
D. unieść wezgłowie łóżka, osłonić tors pacjenta ręcznikiem.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze postępowanie to uniesienie wezgłowia łóżka i osłonięcie torsu pacjenta ręcznikiem. Pacjent leży w łóżku, więc opiekun musi przede wszystkim zadbać o bezpieczną i stabilną pozycję półsiedzącą. Uniesione wezgłowie ułatwia dostęp do twarzy, zmniejsza ryzyko zachłyśnięcia się wodą, pianką lub śliną, a także poprawia komfort oddychania. Przy drżeniu zamiarowym pacjent może mieć trudność z utrzymaniem głowy i spokojnym współpracowaniem, dlatego opiekun powinien działać powoli, pewnie i zabezpieczać okolice szyi oraz klatki piersiowej. Ręcznik na torsie chroni bieliznę osobistą i pościel przed zabrudzeniem pianą, wodą oraz ściętym zarostem. To jest zgodne z dobrą praktyką pielęgnacyjną: najpierw przygotowanie stanowiska, zapewnienie intymności, higiena rąk, rękawiczki jeśli jest ryzyko kontaktu z materiałem biologicznym, potem bezpieczne wykonanie czynności. Moim zdaniem w takich zadaniach najważniejsze jest nie samo golenie, tylko organizacja i bezpieczeństwo pacjenta, bo pośpiech przy drżeniu rąk lub głowy łatwo kończy się skaleczeniem.
Pytanie 3
Drżenie rąk, silnie pocenie się, niepokój, wytrzeszcz gałek ocznych i chudnięcie, mogą świadczyć o problemach osoby chorej i niesamodzielnej związanych z funkcjonowaniem układu
A. moczowego.
B. dokrewnego.Twoja odpowiedź
C. oddechowego.
D. pokarmowego.
Poprawna odpowiedź. Objawy opisane w pytaniu najbardziej pasują do zaburzeń układu dokrewnego, czyli hormonalnego, szczególnie do nadczynności tarczycy. Drżenie rąk, silne pocenie się, niepokój, chudnięcie mimo zachowanego apetytu oraz wytrzeszcz gałek ocznych to klasyczny zestaw sygnałów, który powinien zapalić lampkę ostrzegawczą. Tarczyca wydziela hormony, które regulują tempo przemiany materii, pracę serca, temperaturę ciała i ogólną pobudliwość organizmu. Gdy hormonów jest za dużo, organizm działa jakby na zbyt wysokich obrotach. W praktyce opiekun nie diagnozuje choroby, ale obserwuje i zgłasza takie objawy pielęgniarce lub lekarzowi. Dobrą praktyką jest zwrócenie uwagi na tętno, ciśnienie, masę ciała, tolerancję wysiłku, sen, apetyt i zachowanie podopiecznego. Moim zdaniem to jeden z tych przykładów, gdzie dokładna obserwacja naprawdę ma znaczenie, bo osoba starsza lub niesamodzielna może nie umieć jasno opisać, co się z nią dzieje.
Pytanie 4
Przeciwwskazaniem do stosowania fizycznych środków przeciwzapalnych zimnych są
A. poparzenia pierwszego stopnia.
B. odmrożenia.Twoja odpowiedź
C. częste migreny.
D. obrzęki.
Poprawna odpowiedź. Odmrożenia są przeciwwskazaniem do stosowania zimnych fizycznych środków przeciwzapalnych, bo tkanki były już uszkodzone przez niską temperaturę. W odmrożonym miejscu dochodzi do skurczu naczyń, niedokrwienia, zaburzeń czucia, a czasem nawet martwicy. Dołożenie kolejnego bodźca zimna, np. okładu z lodu albo zimnego kompresu, mogłoby pogłębić uszkodzenie skóry i tkanek głębszych. Moim zdaniem to jest jedna z tych zasad, które trzeba zapamiętać bardzo praktycznie: zimno nie zawsze leczy, czasem może realnie zaszkodzić. Przy zabiegach zimnych zawsze ocenia się wygląd skóry, temperaturę miejscową, czucie, ukrwienie oraz komfort pacjenta. Dobra praktyka mówi też, żeby nie przykładać lodu bezpośrednio do skóry, stosować osłonę z materiału i kontrolować czas zabiegu, zwykle krótko, np. kilkanaście minut zależnie od procedury. Zimne okłady mogą być pomocne przy świeżych urazach, bólu i obrzęku pourazowym, ale przy odmrożeniu podstawą jest ochrona przed dalszym wychłodzeniem i postępowanie zgodne z zaleceniami medycznymi.
Pytanie 5
Podczas wykonywania toalety całego ciała u pacjentki leżącej w łóżku przebywającej na oddziale wewnętrznym, zgodnie z zasadami, opiekun medyczny powinien
A. zmieniać wodę po umyciu każdej części ciała.
B. przygotować do mycia ciała wodę o temperaturze 33°C.Twoja odpowiedź
C. przygotować do mycia ciała wodę o temperaturze 53°C.
D. zmieniać wodę do mycia, gdy stanie się chłodna.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy toalecie całego ciała pacjenta leżącego łatwo pomylić dokładność z przesadnym wykonywaniem czynności. Zmienianie wody po umyciu każdej części ciała brzmi bardzo higienicznie, ale w warunkach oddziału nie jest standardem i zwykle nie ma uzasadnienia. Taki sposób znacząco wydłuża zabieg, zwiększa zmęczenie pacjentki, sprzyja wychłodzeniu i dezorganizuje pracę. Wodę zmienia się wtedy, gdy traci odpowiednią temperaturę albo staje się zabrudzona, szczególnie po myciu okolic bardziej narażonych na zanieczyszczenie. Ważna jest kolejność: od miejsc czystszych do brudniejszych, a nie mechaniczne wylewanie wody po każdym fragmencie skóry. Temperatura 33°C jest zbyt niska do komfortowego mycia całego ciała u osoby leżącej. Pacjentka może odczuwać chłód, napięcie i nieprzyjemne dreszcze, a sama toaleta będzie kojarzyć się z dyskomfortem. Z kolei 53°C to temperatura zdecydowanie za wysoka, grożąca oparzeniem, zwłaszcza u osób starszych, z zaburzeniami czucia, osłabionym krążeniem albo chorobami przewlekłymi. Typowy błąd myślowy polega tu na uznaniu, że im cieplejsza woda, tym lepiej myje lub rozgrzewa. W opiece medycznej liczy się bezpieczeństwo, komfort i obserwacja reakcji pacjenta, a nie skrajności. Woda ma być ciepła i przyjemna, a gdy stygnie, należy ją wymienić.
Pytanie 6
W czasie wykonywania zmiany bielizny osobistej pacjentowi leżącemu w łóżku należy pamiętać o zapewnieniu mu intymności w celu zaspokojenia potrzeby
A. samorealizacji.
B. poszanowania godności.Twoja odpowiedź
C. kontaktu z innymi.
D. samoopieki.
Poprawna odpowiedź. Zapewnienie intymności podczas zmiany bielizny osobistej u pacjenta leżącego w łóżku służy przede wszystkim poszanowaniu jego godności. To bardzo ważna zasada opieki, nie tylko miły dodatek. Pacjent, nawet jeśli jest niesamodzielny, chory, osłabiony albo ma ograniczony kontakt, nadal ma prawo do prywatności, szacunku i decydowania o sobie na tyle, na ile pozwala jego stan. W praktyce oznacza to zasłonięcie parawanem, zamknięcie drzwi, odkrywanie tylko tej części ciała, którą aktualnie myjemy lub przebieramy, spokojne informowanie o kolejnych czynnościach i pytanie o zgodę. Moim zdaniem właśnie takie drobiazgi pokazują profesjonalizm opiekuna, bo pacjent czuje się mniej zawstydzony i bardziej bezpieczny. Dobre praktyki opiekuńcze oraz prawa pacjenta podkreślają, że czynności higieniczne trzeba wykonywać z taktem, delikatnością i poszanowaniem sfery intymnej. Zmiana bielizny to czynność higieniczna, ale jej wykonanie dotyka też potrzeb psychicznych pacjenta, zwłaszcza potrzeby godności, bezpieczeństwa i szacunku.
Pytanie 7
W czasie rozmowy z lekarzem pacjentka dowiedziała się o potrzebie operacji z powodu nowotworu. Płacze, chodzi po sali, jest niespokojna. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien powiadomić pielęgniarkę o objawach występujących u kobiety i przeprowadzić z pacjentką
A. rozmowę wspierającą.Twoja odpowiedź
B. trening autogenny Schultza.
C. trening Jacobsona.
D. rozmowę o przebiegu operacji.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym działaniem opiekuna medycznego jest rozmowa wspierająca, równolegle z powiadomieniem pielęgniarki o zaobserwowanych objawach silnego napięcia emocjonalnego. Pacjentka właśnie usłyszała informację o nowotworze i potrzebie operacji, więc jej płacz, niepokój i chodzenie po sali mogą być reakcją lękową, szokiem, bezradnością albo początkiem kryzysu emocjonalnego. Opiekun nie powinien zostawiać jej samej ani udawać, że nic się nie dzieje. Dobra praktyka to spokojnie podejść, zapewnić dyskrecję, mówić prostym językiem i dać pacjentce przestrzeń na emocje, np. Widzę, że ta wiadomość jest dla pani bardzo trudna. Mogę chwilę z panią zostać. Ważne jest aktywne słuchanie, kontakt wzrokowy, nieocenianie, nieprzerywanie i unikanie pustego pocieszania typu na pewno będzie dobrze. Moim zdaniem to jest jedna z ważniejszych umiejętności opiekuna, bo pacjent często pamięta nie tylko czynność pielęgnacyjną, ale też to, czy ktoś przy nim był po ludzku. Rozmowa wspierająca mieści się w kompetencjach opiekuna medycznego, o ile nie wchodzi w diagnozowanie, psychoterapię ani omawianie szczegółów leczenia. Opiekun obserwuje stan pacjentki, reaguje na zagrożenie i przekazuje informacje pielęgniarce jako członkowi zespołu terapeutycznego.
Pytanie 8
Pacjentka lat 75 przebywa drugą dobę w oddziale wewnętrznym. Jest to pierwszy pobyt w szpitalu. Niechętnie mówi o sobie, płacze, chce wrócić do domu. Jakie działania może podjąć opiekun medyczny w celu ułatwienia adaptacji pacjentki do środowiska w placówce ochrony zdrowia?
A. Wyjaśnić pacjentce cel pobytu w szpitalu.
B. Poinformować pacjentkę o planowanych badaniach diagnostycznych.
C. Poinformować pacjentkę o planowanych metodach leczenia.
D. Zapewnić pacjentkę o stałej opiece personelu.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Zapewnienie pacjentki o stałej opiece personelu jest najlepszym działaniem, bo dotyczy bezpośrednio jej lęku, poczucia zagubienia i trudności adaptacyjnych. Pacjentka ma 75 lat, jest pierwszy raz w szpitalu, płacze, niechętnie mówi o sobie i chce wrócić do domu, czyli najważniejsza na tym etapie jest potrzeba bezpieczeństwa. Opiekun medyczny może spokojnie powiedzieć, że personel jest dostępny, że może poprosić o pomoc dzwonkiem, że ktoś będzie do niej zaglądał i że nie zostaje sama z problemem. W praktyce warto też pokazać, gdzie jest dzwonek, toaleta, szafka, jak wygląda rytm dnia na oddziale, kiedy są posiłki i obchód. Moim zdaniem takie proste rzeczy często robią większą różnicę niż długie tłumaczenia medyczne. Jest to zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: komunikacja powinna być empatyczna, spokojna, dostosowana do wieku, stanu emocjonalnego i możliwości pacjentki. Opiekun medyczny wspiera adaptację, obserwuje reakcje pacjentki, zgłasza pielęgniarce niepokój, płaczliwość czy nasilony lęk, ale nie wchodzi w kompetencje lekarza dotyczące planu leczenia.
Pytanie 9
Wskaż właściwy sposób przemieszczenia pacjenta z pozycji siedzącej na wózek inwalidzki, bez sprzętu ślizgowego.
A. Zablokowanie kół wózka, zdjęcie bocznego oparcia, zablokowanie palców stóp swoimi stopami, podciągnięcie w górę, wykonanie obrotu pośladkami pacjenta i posadzenie na wózek.
B. Postawienie wózka blisko łóżka, zablokowanie kół wózka, zdjęcie bocznego oparcia, zablokowanie palców stóp pacjenta swoimi stopami, wsunięcie ręki pod pośladki pacjenta, podciągnięcie w górę, wykonanie obrotu pośladkami pacjenta w stronę wózka i posadzenie na wózek.Poprawna odpowiedź
C. Zablokowanie kół wózka, zablokowanie palców stóp swoimi stopami, wsunięcie ręki pod pośladki pacjenta, wykonanie obrotu pośladkami w stronę wózka i posadzenie pacjenta.
D. Zdjęcie bocznego oparcia, postawienie sprzętu blisko łóżka, zablokowanie palców stóp swoimi stopami, podciągnięcie w górę pacjenta, wykonanie obrotu pośladkami w stronę wózka i posadzenie na wózek.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Nieprawidłowe podejścia w tym zadaniu wynikają najczęściej z myślenia, że transfer pacjenta polega głównie na szybkim podciągnięciu go do góry i obróceniu w stronę wózka. To niestety zbyt uproszczone. W praktyce pominięcie ustawienia wózka blisko łóżka zwiększa odległość, którą trzeba pokonać z pacjentem w półstaniu albo w niestabilnym podparciu. Im dłuższa ta droga, tym większe ryzyko utraty równowagi, zsunięcia się pacjenta oraz przeciążenia kręgosłupa opiekuna. Równie ważne jest zablokowanie kół wózka. Wózek bez hamulców może odjechać dokładnie w momencie sadzania, a wtedy pacjent „siada w powietrze”, co brzmi banalnie, ale w oddziale czy domu opieki jest realnym zagrożeniem upadku. Pomijanie zdjęcia bocznego oparcia też jest problemem, bo podłokietnik tworzy przeszkodę dla biodra i uda, wymusza większe dźwiganie oraz skręcanie tułowia. Z kolei brak wsunięcia ręki pod pośladki pacjenta powoduje, że opiekun traci kontrolę nad miednicą, czyli nad najcięższym i kluczowym segmentem ciała podczas transferu. Samo blokowanie stóp nie wystarczy, bo stabilizuje tylko kończyny dolne, a nie zapewnia bezpiecznego przeniesienia środka ciężkości. Typowy błąd myślowy polega też na traktowaniu podciągania w górę jako głównej siły ruchu. Z mojego doświadczenia lepiej myśleć o tym jako o kontrolowanym pochyleniu, krótkim uniesieniu odciążającym i obrocie pośladków w stronę przygotowanego wózka. Dobra praktyka wymaga kolejności: przygotować sprzęt, zabezpieczyć hamulce, usunąć przeszkody, ustabilizować stopy, zapewnić dobry chwyt i dopiero wtedy wykonać transfer. Bez tego technika robi się chaotyczna i mniej bezpieczna dla obu osób.
Pytanie 10
Podczas wykonywania toalety całego ciała pacjentce leżącej w łóżku, zgodnie z zasadami, opiekun medyczny powinien
A. zmieniać wodę do mycia, gdy jest chłodna.Poprawna odpowiedź
B. przygotować do mycia ciała wodę o temperaturze 33°C.Twoja odpowiedź
C. przygotować do mycia ciała wodę o temperaturze 53°C.
D. zmieniać wodę po umyciu każdej części ciała.
Niepoprawna odpowiedź. W toalecie całego ciała osoby leżącej łatwo pomylić dwie sprawy: temperaturę wody i częstotliwość jej wymiany. Woda o temperaturze 33°C jest zbyt chłodna do mycia całego ciała pacjentki w łóżku. Dla osoby niesamodzielnej, która leży odkrywana partiami, nawet krótki kontakt z chłodną wodą może być bardzo nieprzyjemny. Może pojawić się dreszcz, napięcie mięśni, skurcze, a pacjentka zaczyna się bronić przed zabiegiem. Z mojego doświadczenia, pacjenci często nie mówią od razu, że im zimno, tylko robią się spięci i mniej współpracują, więc opiekun musi to zauważyć.
Nie ma też zasady, że wodę zmienia się automatycznie po umyciu każdej części ciała. Byłoby to mało praktyczne, wydłużałoby zabieg i niepotrzebnie męczyło pacjentkę. Wodę wymienia się wtedy, gdy jest chłodna, brudna, mydlana w nadmiarze albo po myciu miejsc szczególnie zanieczyszczonych, np. okolicy krocza, jeśli wymaga tego sytuacja. Oczywiście trzeba zachować kierunek od miejsc czystych do brudniejszych oraz używać osobnych myjek lub ręczników zgodnie z procedurą placówki.
Temperatura 53°C jest natomiast zdecydowanie za wysoka i może spowodować oparzenie, zwłaszcza u osób starszych, z cukrzycą, zaburzeniami czucia, niedowładami czy kruchą skórą. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że skoro woda szybko stygnie, to lepiej przygotować bardzo gorącą. Tak nie wolno robić. Bezpieczniej jest przygotować wodę komfortowo ciepłą i w razie potrzeby ją wymienić, niż ryzykować uszkodzenie skóry pacjentki.
Pytanie 11
Płukanie włosów roztworem wody z octem spirytusowym u pacjentów po zdjęciu czepca przeciwwszawiczego i umyciu głowy należy zastosować w celu
A. ułatwienia usunięcia jaj pasożytów.Poprawna odpowiedź
B. odtłuszczenia włosów.
C. nawilżenia włosów.
D. ułatwienia usunięcia płynu przeciwwszawiczego.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić działanie płukanki octowej z typowymi czynnościami kosmetycznymi przy myciu głowy. Ocet spirytusowy rozcieńczony wodą nie jest stosowany przede wszystkim po to, żeby odtłuścić włosy. Odtłuszczanie kojarzy się z usuwaniem sebum i resztek preparatów z powierzchni skóry, ale w pielęgnacji po zabiegu przeciwwszawiczym najważniejsze jest przerwanie cyklu rozwojowego wszy. Problemem są nie tylko żywe osobniki, ale także gnidy mocno przytwierdzone do włosów. I właśnie na to ukierunkowane jest kwaśne płukanie. Również traktowanie octu jako środka do wypłukania płynu przeciwwszawiczego jest nieprecyzyjne. Preparat usuwa się zgodnie z instrukcją producenta, najczęściej przez dokładne umycie głowy i spłukanie wodą. Nie należy zakładać, że ocet neutralizuje każdy środek albo że zastępuje prawidłowe mycie, bo to mogłoby być nawet ryzykowne przy podrażnionej skórze. Z kolei nawilżanie włosów nie jest celem tej procedury. Ocet może wręcz dawać wrażenie ściągnięcia i przy niewłaściwym stężeniu podrażnić skórę głowy, szczególnie u dzieci, osób starszych albo pacjentów z zadrapaniami po drapaniu. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi „płukanie włosów” i automatycznie myśli o pielęgnacji kosmetycznej. W opiece medycznej ta czynność ma jednak znaczenie higieniczno-epidemiologiczne: pomaga w dokładnym wyczesaniu gnid, ogranicza ryzyko nawrotu wszawicy i zmniejsza możliwość przenoszenia pasożytów na inne osoby. Ważne są też rękawiczki, indywidualne przybory, kontrola skóry głowy i przestrzeganie procedur sanitarno-higienicznych danej placówki.
Pytanie 12
Bandaż wykorzystany do wykonania okładu należy wyrzucić do worka w kolorze
A. żółtym.
B. niebieskim.
C. czarnym.
D. czerwonym.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Bandaż wykorzystany do wykonania okładu należy wyrzucić do worka czerwonego, ponieważ po użyciu traktuje się go jako odpad medyczny potencjalnie zakaźny. Taki materiał mógł mieć kontakt z krwią, wysiękiem, wydzieliną, uszkodzoną skórą albo innym materiałem biologicznym pacjenta, więc nie powinien trafić do zwykłych odpadów komunalnych. W praktyce dotyczy to np. bandaży, gazików, opatrunków, rękawiczek jednorazowych użytych przy zmianie opatrunku czy materiałów zabrudzonych płynami ustrojowymi. Zgodnie z zasadami segregacji odpadów medycznych odpady zakaźne gromadzi się w oznakowanych czerwonych workach lub pojemnikach, a potem przekazuje do unieszkodliwienia, najczęściej przez termiczne przekształcanie. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które warto zapamiętać bardzo praktycznie: jeśli materiał opatrunkowy był użyty przy pacjencie i może być biologicznie zanieczyszczony, nie kombinujemy, tylko czerwony worek. To ogranicza ryzyko zakażenia personelu, salowych, pracowników odbioru odpadów i innych osób.
Pytanie 13
Brudną bieliznę pościelową pacjenta hospitalizowanego na oddziale chorób wewnętrznych z powodu zapalenia płuc należy bezpośrednio po zdjęciu
A. odnieść do brudownika, a następnie umieścić w worku jednorazowego użycia z folii polietylenowej koloru innego niż czerwony i żółty.
B. umieścić w worku jednorazowego użycia z folii polietylenowej koloru żółtego, a następnie odnieść do brudownika.
C. umieścić w worku jednorazowego użycia z folii polietylenowej koloru innego niż czerwony i żółty, a następnie odnieść do brudownika.Twoja odpowiedź
D. odnieść do brudownika, a następnie umieścić w worku jednorazowego użycia z folii polietylenowej koloru czerwonego.
Poprawna odpowiedź. Brudną pościel pacjenta po zdjęciu należy od razu umieścić w worku jednorazowego użycia z folii polietylenowej w kolorze innym niż czerwony i żółty, a dopiero potem przenieść do brudownika. Chodzi tu o ograniczenie kontaktu brudnej bielizny z otoczeniem oddziału, personelem i innymi pacjentami. Taka pościel nie jest traktowana jak odpad medyczny, tylko jako bielizna szpitalna przeznaczona do prania w warunkach zapewniających dekontaminację. Kolory żółty i czerwony są kojarzone z odpadami medycznymi o określonym ryzyku zakaźnym, dlatego nie powinno się ich używać do zwykłej brudnej bielizny pościelowej. W praktyce wygląda to tak: zakładasz rękawiczki, zdejmujesz pościel bez trzepania i niepotrzebnego potrząsania, nie przykładasz jej do fartucha, wkładasz bezpośrednio do właściwego worka, zamykasz go i transportujesz do brudownika. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które realnie zmniejszają ryzyko przenoszenia drobnoustrojów po oddziale. Pacjent ma zapalenie płuc, więc higiena i zasady zapobiegania zakażeniom są szczególnie ważne, ale sama pościel nadal powinna trafić do systemu prania bielizny, a nie do worka na odpady zakaźne.
Pytanie 14
Co należy zrobić w sytuacji, gdy pacjent zakrztusił się i ma trudności w oddychaniu?
A. Położyć pacjenta i zastosować ucisk klatki piersiowej.
B. Polecić kasłać i uderzyć dłonią w okolicę międzyłopatkową.Twoja odpowiedź
C. Podać płyn do picia i prowokować wymioty.
D. Polecić pacjentowi unieść ręce i oklepać plecy.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest szybkie rozpoznanie, czy niedrożność dróg oddechowych jest częściowa, czy już ciężka. Jeżeli pacjent jest przytomny, oddycha z trudem, ale może kaszleć, trzeba go przede wszystkim zachęcać do skutecznego kaszlu, bo kaszel jest naturalnym mechanizmem usuwania ciała obcego z dróg oddechowych. Gdy kaszel jest słaby, pacjent nie może mówić, sinieje albo wyraźnie narasta duszność, stosuje się uderzenia nasadą dłoni w okolicę międzyłopatkową, zwykle w pozycji pochylonej do przodu. To pomaga przesunąć ciało obce ku górze i zmniejsza ryzyko, że wpadnie głębiej. W standardach pierwszej pomocy zaleca się obserwować stan chorego, wezwać pomoc, jeśli objawy się nasilają, i być gotowym do dalszych działań, np. rękoczynów nadbrzusza u osoby dorosłej lub RKO, gdy pacjent straci przytomność. Moim zdaniem to jedna z tych procedur, którą trzeba mieć dobrze przećwiczoną, bo w praktyce liczą się sekundy i spokojne, konkretne polecenia.
Pytanie 15
W oddziale chirurgii przebywa pacjentka lat 60 z rozpoznaniem stopy cukrzycowej. Rana na stopie nie goi się. Pacjentka niechętnie nawiązuje kontakt z otoczeniem, często płacze, nie ma apetytu. Jak określa się stan emocjonalny, który pojawił się u pacjentki?
A. Gniew.
B. Lęk.
C. Strach.
D. Przygnębienie.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Określenie stanu pacjentki jako przygnębienie jest trafne, bo opis wskazuje na obniżony nastrój, wycofanie z kontaktów, płaczliwość i utratę apetytu. To nie jest tylko chwilowa reakcja na bodziec, ale zespół objawów emocjonalnych, które często pojawiają się u osób przewlekle chorych, szczególnie gdy leczenie jest długie, bolesne albo nie daje szybkich efektów. Stopa cukrzycowa to poważne powikłanie cukrzycy, rana może goić się bardzo trudno z powodu zaburzeń ukrwienia, neuropatii, zakażenia i nieprawidłowej glikemii. Pacjentka może więc odczuwać bezradność, smutek, utratę nadziei, a nawet lęk o amputację czy dalszą sprawność, ale dominujące objawy w pytaniu pasują właśnie do przygnębienia. W praktyce opiekuńczej ważna jest obserwacja takich sygnałów i przekazanie ich pielęgniarce lub lekarzowi, bo obniżony nastrój wpływa na współpracę w leczeniu, jedzenie, higienę, rehabilitację i kontrolę cukrzycy. Moim zdaniem łatwo to przeoczyć, bo personel skupia się na ranie, opatrunku i glikemii, a psychika pacjenta jest trochę z boku. Dobra praktyka to spokojna rozmowa, aktywne słuchanie, niebagatelizowanie płaczu, zachęcanie do małych aktywności, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i szacunku. Warto też zwrócić uwagę, czy objawy nie utrzymują się długo i nie pogłębiają, bo wtedy potrzebna może być konsultacja psychologiczna lub psychiatryczna. Opiekun medyczny nie diagnozuje depresji, ale ma obowiązek obserwować stan pacjenta i reagować zgodnie z kompetencjami.
Pytanie 16
Pacjentka leżąca, z powodu założonego opatrunku, ma ograniczony zakres ruchów prawej kończyny górnej. Zdejmowanie górnej części piżamy należy rozpocząć od
A. lewej kończyny.Twoja odpowiedź
B. głowy chorej.
C. prawej kończyny.
D. obu kończyn równocześnie.
Poprawna odpowiedź. Zdejmowanie górnej części piżamy u pacjentki z ograniczeniem ruchomości prawej kończyny górnej należy rozpocząć od lewej kończyny, czyli od kończyny sprawniejszej. To jest bardzo ważna zasada pielęgnacyjna: przy rozbieraniu najpierw uwalnia się stronę zdrową lub mniej ograniczoną, a kończynę chorą, bolesną, po urazie albo z opatrunkiem zostawia się na koniec. Dzięki temu nie ciągniemy materiału przez miejsce zabezpieczone opatrunkiem, nie zwiększamy bólu i nie ryzykujemy przesunięcia opatrunku. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które w praktyce naprawdę ułatwiają pracę, bo pacjent mniej się stresuje i łatwiej współpracuje. Trzeba też pamiętać o asekuracji ręki z ograniczonym zakresem ruchu, spokojnym tempie, osłonięciu ciała pacjentki dla zachowania intymności oraz obserwacji skóry i opatrunku. Przy zakładaniu piżamy robimy odwrotnie: zaczynamy od kończyny chorej lub ograniczonej, a kończynę sprawniejszą wkładamy na końcu. To zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą i zasadą minimalizowania bólu oraz niepotrzebnego przemieszczania chorej kończyny.
Pytanie 17
Podczas wymiany dwuczęściowego cewnika zewnętrznego po umyciu i osuszeniu prącia należy
A. przylepić wokół prącia pasek z klejem, a następnie umocować na nim cewnik tak, aby pozostawić 2 cm wolnej przestrzeni między żołędzią a jego ujściem.Twoja odpowiedź
B. założyć cewnik tak, aby pozostawić 2 cm wolnej przestrzeni między żołędzią a jego ujściem, a następnie umocować przy pomocy paska z klejem.
C. założyć cewnik tak, aby jego ujście znajdowało się na żołędzi, a następnie umocować przy pomocy paska z klejem.
D. przylepić wokół prącia pasek z klejem, a następnie umocować na nim cewnik tak, aby jego ujście znajdowało się na żołędzi.
Poprawna odpowiedź. W dwuczęściowym cewniku zewnętrznym najpierw zakłada się element mocujący, czyli pasek z klejem wokół prącia, a dopiero potem nasuwa i umocowuje na nim sam cewnik. Ważne jest też zostawienie około 2 cm wolnej przestrzeni między żołędzią a ujściem cewnika. Ten odstęp nie jest przypadkowy: zabezpiecza ujście cewki moczowej przed uciskiem, podrażnieniem i zaleganiem moczu bezpośrednio przy żołędzi. Moim zdaniem to jeden z tych szczegółów, które w praktyce naprawdę robią różnicę, bo źle założony cewnik zewnętrzny może szybko spowodować otarcia, macerację skóry, przeciek moczu albo nawet miejscowy stan zapalny. Przed założeniem trzeba umyć i dokładnie osuszyć skórę, bo wilgoć osłabia przyczepność kleju i sprzyja odparzeniom. Nie wolno owijać paska zbyt ciasno, żeby nie zaburzyć krążenia. Po założeniu warto sprawdzić, czy mocz swobodnie odpływa do worka, dren nie jest zagięty, a pacjent nie zgłasza bólu, pieczenia albo uczucia ucisku. To jest zgodne z dobrą praktyką pielęgnacyjną przy nietrzymaniu moczu i stosowaniu zewnętrznych systemów odprowadzania moczu.
Pytanie 18
Pacjent z reumatoidalnym zapaleniem stawów i zaburzeniami pamięci krótkotrwałej został przyjęty na oddział rehabilitacji. Które działania powinien w pierwszej kolejności podjąć opiekun w celu udzielenia pomocy pacjentowi w procesie adaptacji?
A. Zapoznać go z całym personelem placówki i zapisać na kartce nazwisko lekarza prowadzącego.
B. Zapoznać go z topografią oddziału, zapisać godzinowy rozkład dnia i dać mapkę oddziału.Twoja odpowiedź
C. Przedstawić mu wszystkich pacjentów przebywających na oddziale, zapisać ich imiona i wskazać drogę do gabinetu zabiegowego.
D. Wyznaczyć mu godziny poszczególnych zabiegów rehabilitacyjnych i zapisać je na kartce.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest ułatwienie pacjentowi bezpiecznej orientacji w nowym miejscu i zmniejszenie lęku związanego z przyjęciem na oddział. Pacjent ma zaburzenia pamięci krótkotrwałej, więc może szybko zapominać świeżo przekazane informacje, nawet jeśli w danej chwili wydaje się, że wszystko rozumie. Dlatego zapoznanie go z topografią oddziału, przygotowanie godzinowego rozkładu dnia i przekazanie prostej mapki to bardzo dobre działanie adaptacyjne. Daje pacjentowi konkretne punkty odniesienia: gdzie jest sala, toaleta, dyżurka, gabinet zabiegowy, jadalnia czy sala rehabilitacyjna. Moim zdaniem to jest właśnie praktyczna pomoc, a nie tylko miły gest. W opiece nad osobą z problemami pamięci warto stosować pomoce zewnętrzne: kartki, tablice informacyjne, piktogramy, kolorowe oznaczenia, plan dnia przy łóżku. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą, bo wspiera samodzielność, orientację allopsychiczną i poczucie bezpieczeństwa. Przy RZS dodatkowo pacjent może mieć ograniczoną sprawność rąk, ból, sztywność poranną i trudności w poruszaniu się, więc jasna informacja o rozkładzie oddziału pomaga mu zaplanować wysiłek i nie błądzić po korytarzach. W praktyce opiekun powinien mówić spokojnie, krótkimi komunikatami, powtarzać najważniejsze informacje i upewniać się, czy pacjent wie, jak wezwać pomoc. Dobrze też sprawdzić, czy mapka jest czytelna, a plan dnia zapisany dużą czcionką. To są drobiazgi, ale na oddziale rehabilitacji robią dużą różnicę.
Pytanie 19
Karmiąc pacjenta przez zgłębnik za pomocą strzykawki, 100 ml pokarmu należy podać w czasie
A. 2-3 minut.
B. 5-10 minut.Twoja odpowiedź
C. 40-50 minut.
D. 25-30 minut.
Poprawna odpowiedź. Podanie 100 ml pokarmu przez zgłębnik za pomocą strzykawki powinno trwać około 5-10 minut, bo jest to tempo bezpieczne dla przewodu pokarmowego i zmniejsza ryzyko powikłań. Chodzi o karmienie metodą porcjową, czyli bolusową, ale nie „na siłę” i nie jak szybki zastrzyk. Pokarm powinien spływać spokojnie, najczęściej pod wpływem grawitacji albo przy bardzo delikatnym nacisku na tłok. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie pośpiech od razu robi kłopot: pacjent może mieć nudności, odbijanie, ból brzucha, refluks, a nawet zachłyśnięcie. W praktyce przed karmieniem trzeba ułożyć pacjenta z uniesioną górną częścią ciała, zwykle około 30-45°, sprawdzić zgodnie z procedurą drożność i położenie zgłębnika, ocenić tolerancję żywienia oraz temperaturę pokarmu. Po podaniu zwykle przepłukuje się zgłębnik wodą, aby nie doszło do zatkania. Tempo 5-10 minut dla 100 ml jest zgodne z dobrą praktyką pielęgnacyjną: wystarczająco wolne, żeby żołądek przyjął pokarm, ale też niepotrzebnie nie wydłuża zabiegu.
Pytanie 20
W sytuacji, gdy pacjentka zakładu opiekuńczo-leczniczego po wizycie syna oznajmiła, że nie chce go już widzieć w czasie pobytu w zakładzie, opiekun powinien
A. wytłumaczyć synowi, że matka chce wrócić do domu, dlatego się na niego obraziła.
B. zgłosić lekarzowi prowadzącemu, że pacjentka powinna porozmawiać z psychiatrą.
C. poinformować pacjentkę, że rodzina musi odwiedzać pacjentów przebywających w zakładzie.
D. zapewnić pacjentkę, że ma takie prawo, ale warto porozmawiać z synem o swoich oczekiwaniach.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Pacjentka przebywająca w zakładzie opiekuńczo-leczniczym nadal ma swoje prawa, w tym prawo do kontaktów z wybranymi osobami oraz prawo do odmowy kontaktu z kimś, nawet jeśli jest to bliska rodzina. Dlatego opiekun powinien przede wszystkim uszanować jej decyzję i dać jej poczucie bezpieczeństwa. Bardzo ważne jest spokojne potwierdzenie: ma Pani prawo nie chcieć teraz odwiedzin syna. Jednocześnie dobra praktyka opiekuńcza polega na wspieraniu komunikacji, a nie na odcinaniu pacjentki od relacji. Warto więc zachęcić ją, delikatnie i bez nacisku, do rozmowy z synem o swoich oczekiwaniach, potrzebach, żalu albo lęku. Moim zdaniem to jest najbardziej dojrzała reakcja opiekuna, bo łączy poszanowanie autonomii pacjentki z troską o jej dobrostan psychiczny. W praktyce można powiedzieć: rozumiem, że jest Pani zdenerwowana, jeśli będzie Pani chciała, możemy pomóc w spokojnej rozmowie z synem. Opiekun nie ocenia, nie manipuluje i nie wymusza odwiedzin. Obserwuje stan emocjonalny pacjentki, wspiera ją, a w razie potrzeby informuje zespół terapeutyczny o napięciu w relacji rodzinnej. To zgodne z prawami pacjenta, zasadą podmiotowego traktowania oraz standardami komunikacji terapeutycznej.
Pytanie 21
Którą z podanych informacji opiekun medyczny powinien przekazać pielęgniarce?
A. Pacjentka nie posiada swoich sztućców.
B. Pacjentka chodząca nie wykonała toalety porannej.
C. Pacjentka od kilku dni nie może oddać stolca.Twoja odpowiedź
D. Pacjentka nie posiada koszuli nocnej na zmianę.
Poprawna odpowiedź. Informacja o tym, że pacjentka od kilku dni nie może oddać stolca, powinna zostać przekazana pielęgniarce, bo dotyczy bezpośrednio stanu zdrowia i może wymagać oceny klinicznej. Zaparcie nie jest tylko drobną niedogodnością. U osoby chorej, starszej, leżącej albo przyjmującej leki przeciwbólowe, żelazo, leki moczopędne czy psychotropowe może prowadzić do bólu brzucha, wzdęcia, nudności, spadku apetytu, a czasem nawet do niedrożności lub zalegania mas kałowych. Opiekun medyczny obserwuje pacjenta, pomaga przy wydalaniu, prowadzi proste czynności pielęgnacyjne, ale nie decyduje samodzielnie o lekach przeczyszczających czy wlewkach. Z mojego doświadczenia takie rzeczy najlepiej zgłaszać od razu, krótko i konkretnie: od ilu dni nie było stolca, czy pacjentka ma ból brzucha, czy oddaje gazy, ile pije, czy zmieniła dietę i aktywność. To jest dobra praktyka pracy w zespole terapeutycznym. Pielęgniarka może wtedy ocenić sytuację, odnotować problem w dokumentacji, powiadomić lekarza albo wdrożyć zalecane postępowanie, np. zwiększenie podaży płynów, obserwację wypróżnień, dietę bogatoresztkową jeśli jest dozwolona, mobilizację pacjentki lub inne działania zgodne z procedurą oddziału.
Pytanie 22
Po śmierci w ciele zmarłego zachodzą zmiany, które nazywa się znamionami śmierci. Zalicza się do nich:
A. nienaturalne ułożenie ciała, czerwone plamy na twarzy, oziębienie zwłok
B. stężenie pośmiertne, sine kończyny górne, temperatura ciała 36,6 °C
C. stężenie pośmiertne, plamy opadowe, oziębienie zwłokTwoja odpowiedź
D. oziębienie ciała, sine kończyny dolne, zmiany w oku
Poprawna odpowiedź. Znamiona śmierci to obiektywne zmiany zachodzące w organizmie po ustaniu czynności życiowych. Do klasycznych i najczęściej omawianych należą: stężenie pośmiertne, plamy opadowe oraz oziębienie zwłok. Stężenie pośmiertne wynika ze zmian biochemicznych w mięśniach po zatrzymaniu krążenia i oddychania, dlatego ciało stopniowo sztywnieje. Plamy opadowe powstają przez przemieszczanie się krwi pod wpływem grawitacji do najniżej położonych części ciała; ich lokalizacja zależy od ułożenia zwłok. Oziębienie zwłok, czyli algor mortis, to stopniowy spadek temperatury ciała do temperatury otoczenia. W praktyce opiekun medyczny nie stwierdza formalnie zgonu, bo to należy do lekarza, ale powinien umieć rozpoznać takie zmiany, zachować spokój, zapewnić intymność, niepotrzebnie nie przemieszczać ciała i powiadomić pielęgniarkę lub lekarza zgodnie z procedurą placówki. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które trzeba znać nie tylko do testu, ale też żeby w realnej pracy nie działać chaotycznie.
Pytanie 23
W celu przemieszczenia pacjenta leżącego w łóżku do zakładu radiologicznego należy przygotować wózek leżący przykryty prześcieradłem, wyposażony w poduszkę i koc, a następnie ustawić go
A. prostopadle do łóżka, leże wózka umieścić poniżej wysokości leża łóżka, zablokować koła.
B. równolegle do łóżka, leże wózka umieścić poniżej wysokości leża łóżka, koła pozostawić odblokowane.
C. prostopadle do łóżka, dostosować wysokość leża wózka do wysokości leża łóżka, koła pozostawić odblokowane.
D. równolegle do łóżka, dostosować wysokość leża wózka do wysokości leża łóżka, zablokować koła.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wózek leżący należy ustawić równolegle do łóżka, z leżem na tej samej wysokości co leże łóżka, a koła trzeba zablokować. To jest najbezpieczniejsze ustawienie do przemieszczenia pacjenta leżącego, bo pozwala wykonać transfer boczny bez zbędnego unoszenia chorego. W praktyce zmniejsza to ryzyko upadku, zsunięcia się pacjenta, urazu skóry oraz przeciążenia kręgosłupa opiekuna. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie szczegóły robią całą robotę: kilka centymetrów różnicy wysokości potrafi bardzo utrudnić przesunięcie pacjenta. Zgodnie z dobrą praktyką należy też zablokować łóżko, usunąć przeszkody, zabezpieczyć dren, cewnik, wkłucie lub tlen, jeśli pacjent je posiada, oraz poinformować pacjenta, co będzie robione. Przy pacjencie niesamodzielnym dobrze użyć podkładu ślizgowego, maty lub deski transferowej i pracować zespołowo. W radiologii pacjent często jest osłabiony albo zestresowany, więc spokojna komunikacja i stabilny sprzęt są bardzo ważne. Takie przygotowanie chroni i pacjenta, i personel.
Pytanie 24
Po przebytym urazie mózgu u pana Kowalskiego występuje afazja motoryczna. Oznacza to, że cierpi on na
A. niemożność rozumienia mowy.
B. niemożność wyrażania myśli słowami.Twoja odpowiedź
C. zaburzenia myślenia.
D. zaburzenia pamięci.
Poprawna odpowiedź. Afazja motoryczna, nazywana też afazją ruchową albo afazją Broki, oznacza przede wszystkim trudność lub niemożność wyrażania myśli słowami. Chory zwykle wie, co chce powiedzieć, często rozumie proste polecenia i wypowiedzi innych osób, ale nie potrafi sprawnie zbudować zdania, dobrać słów albo wypowiedzieć ich w sposób płynny. Mowa bywa bardzo uboga, powolna, urywana, czasem pacjent wypowiada tylko pojedyncze wyrazy. Moim zdaniem to jedna z bardziej frustrujących sytuacji dla chorego, bo świadomość problemu często zostaje zachowana. W praktyce opiekuńczej trzeba dać takiej osobie czas na odpowiedź, nie kończyć za nią każdego zdania, mówić spokojnie, używać krótkich komunikatów i wspierać się gestem, obrazkami, tablicą komunikacyjną albo pytaniami zamkniętymi. Dobra praktyka w opiece po urazie mózgu czy udarze to współpraca z logopedą, neurologopedą i zespołem terapeutycznym. Ważna jest też obserwacja: czy pacjent rozumie polecenia, czy reaguje adekwatnie, czy narasta frustracja, lęk albo wycofanie. Afazja motoryczna nie jest zaburzeniem inteligencji ani zwykłym brakiem chęci rozmowy, więc trzeba traktować chorego partnersko i z szacunkiem.
Pytanie 25
Podczas wymiany jednoczęściowego worka stomijnego pacjentce siedzącej na wózku inwalidzkim opiekun powinien przyklejać część przylepną worka, zaczynając od
A. prawego boku.
B. góry.
C. lewego boku.
D. dołu.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Przyklejanie części przylepnej worka stomijnego u pacjentki siedzącej na wózku należy zaczynać od dołu, ponieważ tak najłatwiej uzyskać szczelne i równe przyleganie płytki lub przylepca do skóry wokół stomii. W pozycji siedzącej skóra brzucha może tworzyć fałdy, a treść jelitowa lub moczowa działa zgodnie z grawitacją, czyli spływa w dół. Jeśli najpierw dobrze dociśniemy dolną część przylepca, zmniejszamy ryzyko podciekania pod worek, odklejania się sprzętu i podrażnienia skóry. Moim zdaniem to jeden z tych drobnych szczegółów techniki, który w praktyce robi dużą różnicę. Dobra praktyka pielęgnacji stomii zakłada, że skóra musi być czysta, sucha, bez resztek pasty czy zmywacza, a otwór w przylepcu powinien być dopasowany do wielkości stomii, zwykle z niewielkim luzem, żeby nie uciskać śluzówki. Po przyklejeniu od dołu stopniowo dociska się przylepiec ku górze i na boki, wygładzając go palcami. Warto przytrzymać dłoń na przylepcu przez kilkadziesiąt sekund, bo ciepło ręki poprawia aktywację kleju. U pacjentki na wózku trzeba też zadbać o stabilną pozycję, intymność, rękawiczki jednorazowe oraz obserwację skóry wokół stomii: czy nie ma zaczerwienienia, maceracji, nadżerek albo cech zakażenia.
Pytanie 26
Staranne mycie rąk przed spożywaniem posiłków zapobiega powstawaniu
A. sarkoidozy.
B. salmonellozy.Twoja odpowiedź
C. dermatoidozy.
D. mukowiscydozy.
Poprawna odpowiedź. Staranne mycie rąk przed jedzeniem rzeczywiście zmniejsza ryzyko salmonellozy, bo jest to choroba zakaźna przewodu pokarmowego wywoływana przez bakterie z rodzaju Salmonella, najczęściej Salmonella enterica. Drobnoustroje mogą dostać się na ręce po kontakcie z surowym mięsem, jajami, nieumytymi warzywami, deską do krojenia, klamką, telefonem albo po skorzystaniu z toalety. Potem bardzo łatwo przenieść je do ust razem z kanapką czy sztućcami. Dobre praktyki higieniczne mówią, że ręce trzeba myć wodą z mydłem, dokładnie pocierając wewnętrzne i zewnętrzne powierzchnie dłoni, przestrzenie między palcami, kciuki i okolice paznokci, najlepiej przez około 30 sekund. Moim zdaniem to jedna z najprostszych metod profilaktyki, a jednak często robiona byle jak. W pracy opiekuna, w kuchni czy przy karmieniu podopiecznego mycie rąk jest elementem zapobiegania zakażeniom pokarmowym, obok utrzymywania czystości sprzętu, oddzielania surowej żywności od gotowej i właściwego przechowywania produktów w lodówce.
Pytanie 27
80-letnia pacjentka przebywa na oddziale ortopedycznym ze względu na złamanie miednicy. Z powodu unieruchomienia w łóżku jest szczególnie narażona na
A. stany zapalne w jamie ustnej.
B. zmniejszenie wydalania moczu.
C. zaleganie śluzu w drogach oddechowych.Twoja odpowiedź
D. przyspieszenie perystaltyki jelit.
Poprawna odpowiedź. Unieruchomienie w łóżku u 80-letniej pacjentki po złamaniu miednicy bardzo wyraźnie zwiększa ryzyko zalegania śluzu w drogach oddechowych. Gdy chory leży długo, oddycha zwykle płycej, słabiej pracuje przepona i mięśnie międzyżebrowe, a wentylacja dolnych partii płuc jest gorsza. Do tego dochodzi mniejsza siła kaszlu, ból przy zmianie pozycji i często lęk przed poruszaniem się. W praktyce śluz nie jest wtedy dobrze odkrztuszany, zalega w oskrzelach i może prowadzić do niedodmy, duszności, spadku saturacji, a nawet zapalenia płuc. Moim zdaniem to jeden z tych problemów, które łatwo przeoczyć, bo pacjent po złamaniu miednicy kojarzy się głównie z bólem i ryzykiem odleżyn, a układ oddechowy też mocno cierpi. Dobra opieka obejmuje obserwację oddechu, toru oddychania, kaszlu, zabarwienia skóry, ewentualnie saturacji SpO₂, jeśli jest monitorowana. Ważne są zmiany pozycji, wysokie ułożenie tułowia, zachęcanie do głębszych oddechów, ćwiczenia oddechowe zgodnie z zaleceniem personelu, odpowiednie nawodnienie oraz toaleta drzewa oskrzelowego, np. oklepywanie tylko wtedy, gdy nie ma przeciwwskazań i jest to zgodne z procedurą oddziału. Standardem dobrej praktyki jest też szybka, bezpieczna pionizacja w granicach zaleceń lekarskich i fizjoterapeutycznych, bo ruch najlepiej poprawia wentylację płuc.
Pytanie 28
Pani Janina dwa dni temu została przyjęta na oddział neurologiczny z przetoką jelitową. Samodzielnie zmienia woreczki stomijne, ale zabieg ten wykonuje nieprawidłowo. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien poinformować pacjentkę, że zdejmując woreczek stomijny powinna go odkleić od
A. lewego boku do prawego boku.
B. prawego boku do lewego boku.
C. dołu do góry.
D. góry do dołu.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odklejanie woreczka stomijnego od góry do dołu jest właściwą techniką, bo pozwala lepiej kontrolować odklejanie przylepca i zmniejsza ryzyko podrażnienia skóry wokół stomii. Skóra okołostomijna jest bardzo ważna, bo jeśli dojdzie do zaczerwienienia, maceracji, nadżerek albo drobnych ran, później sprzęt stomijny gorzej się trzyma i pacjent ma większy dyskomfort. W praktyce jedną ręką delikatnie odkleja się płytkę lub przylepiec, a drugą ręką przytrzymuje skórę, żeby jej nie ciągnąć. Nie wolno woreczka zrywać gwałtownie, nawet jeśli pacjent się spieszy. Moim zdaniem to jest taki drobiazg techniczny, który robi ogromną różnicę w codziennej pielęgnacji stomii. Dobrą praktyką jest też opróżnienie woreczka przed zmianą, przygotowanie nowego sprzętu, rękawiczek, gazików, ciepłej wody oraz worka na odpady. Po zdjęciu woreczka trzeba ocenić wygląd stomii i skóry: czy stomia jest wilgotna, różowo-czerwona, czy nie ma krwawienia, obrzęku, wycieku treści pod płytkę. Opiekun medyczny nie tylko pomaga, ale też edukuje pacjentkę, pokazując spokojnie i krok po kroku prawidłowy sposób wykonania czynności.
Pytanie 29
Podstawową metodą zbierania danych o pacjencie jest obserwacja, która umożliwia przekazanie pielęgniarce informacji o problemach podopiecznego. Informacje o pacjencie przekazywane przez opiekuna pielęgniarce powinny
A. obejmować tylko przyczyny występujących zaburzeń.
B. zawierać dokładny opis sytuacji poprzedzającej obserwację.Twoja odpowiedź
C. streszczać wypowiedzi pacjenta związane z jego chorobą.
D. dotyczyć tylko zaobserwowanych faktów.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W obserwacji pacjenta łatwo pomylić fakty z własnym domysłem albo skrótem myślowym. Streszczanie wypowiedzi pacjenta może być przydatne, ale samo w sobie nie wystarcza i bywa ryzykowne, bo opiekun może niechcący zmienić sens tego, co pacjent powiedział. Jeśli pacjent mówi: boli mnie w klatce piersiowej i robi mi się duszno, to lepiej przekazać to możliwie dokładnie, z podaniem czasu i okoliczności, a nie ogólnie: pacjent skarży się na chorobę. W pracy medycznej takie uproszczenia potrafią opóźnić reakcję. Nieprawidłowe jest też skupianie się wyłącznie na przyczynach zaburzeń. Ustalanie przyczyn należy do osób z odpowiednimi kompetencjami diagnostycznymi, głównie lekarza i pielęgniarki w ramach ich zakresu zadań. Opiekun medyczny obserwuje, pomaga i zgłasza zmiany, ale nie stawia rozpoznań. Typowy błąd polega na tym, że ktoś widzi splątanie pacjenta i od razu mówi: to pewnie demencja albo odwodnienie, zamiast podać fakty: pacjent nie rozpoznaje miejsca, odpowiada nielogicznie, próbuje wstać z łóżka mimo zaleceń. Dokładny opis sytuacji poprzedzającej obserwację też może być wartościowy, ale nie powinien zastępować samej obserwacji i nie zawsze jest najważniejszy. Dobre zgłoszenie pielęgniarce powinno być krótkie, konkretne i oparte na tym, co rzeczywiście widzimy, słyszymy lub mierzymy. Z mojego doświadczenia takie podejście po prostu zmniejsza chaos na dyżurze i pomaga szybciej wychwycić pogorszenie stanu pacjenta.
Pytanie 30
W celu ułatwienia unieruchomionej w łóżku pacjentce rozpoczęcia mikcji i oddania moczu na basenie, należy osłonić łóżko parawanem, a następnie
A. podać napar z ziół o działaniu antyseptycznym.
B. polewać krocze chłodną wodą.
C. podać napar z ziół o działaniu moczopędnym.
D. polewać krocze ciepłą wodą.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym postępowaniem jest polewanie krocza ciepłą wodą, oczywiście po wcześniejszym zapewnieniu intymności przez ustawienie parawanu. Ciepła woda działa miejscowo rozluźniająco, poprawia komfort pacjentki i może pobudzić odruch mikcji przez delikatną stymulację okolicy krocza oraz cewki moczowej. U osoby leżącej oddawanie moczu na basenie bywa krępujące i fizjologicznie trudniejsze, bo pozycja nie jest naturalna, a napięcie emocjonalne dodatkowo hamuje mikcję. Moim zdaniem to jest jedna z tych prostych czynności, które naprawdę robią różnicę w opiece. W praktyce trzeba zadbać o ciepły, suchy basen, wygodne ułożenie pacjentki, osłonięcie jej ciała i spokojną atmosferę. Woda nie może być gorąca, żeby nie doszło do oparzenia delikatnej skóry okolicy intymnej. Po zakończeniu należy wykonać higienę krocza, ocenić ilość i wygląd moczu, zapytać o ból lub pieczenie oraz zgłosić pielęgniarce trudności w oddaniu moczu, jeżeli problem się utrzymuje. To wpisuje się w dobre praktyki opieki nad wydalaniem: intymność, bezpieczeństwo, obserwacja i szacunek dla pacjenta.
Pytanie 31
Najbardziej odpowiednim sposobem aktywizacji ruchowej pacjenta w czwartej dobie po niepowikłanym zawale serca jest
A. chodzenie po schodach.
B. krótki spacer po korytarzu.Twoja odpowiedź
C. trening siłowy.
D. jazda na rowerze.
Poprawna odpowiedź. Najbardziej odpowiedni w 4. dobie po niepowikłanym zawale serca jest krótki spacer po korytarzu, bo wpisuje się w zasadę wczesnej, stopniowanej rehabilitacji kardiologicznej. Po zawale mięsień sercowy potrzebuje czasu na stabilizację, ale zbyt długie leżenie też szkodzi: zwiększa ryzyko osłabienia, zakrzepicy, spadku tolerancji wysiłku i problemów z oddychaniem. Dlatego pacjenta uruchamia się małymi krokami, zwykle pod kontrolą personelu, obserwując tętno, ciśnienie tętnicze, duszność, ból w klatce piersiowej, bladość, potliwość i ogólne samopoczucie. Krótki spacer po korytarzu jest wysiłkiem lekkim, łatwym do przerwania i bezpieczniejszym niż większe obciążenia. W praktyce dobrze jest przed spacerem ocenić stan pacjenta, zapytać o ból, zmierzyć parametry, a podczas chodzenia i po nim obserwować reakcję organizmu. Moim zdaniem to dobry przykład zasady: aktywizować, ale nie przeciążać. W opiece po zawale ważna jest asekuracja, spokojne tempo, krótki dystans i odpoczynek po wysiłku.
Pytanie 32
U pacjentki, która uskarża się na występowanie zaparć, wzdęć i duszności oraz sygnalizuje lęk o życie, występują deficyty potrzeb:
A. wydalania, odżywiania, ruchu.
B. odżywiania, ruchu, nawodnienia.
C. wydalania, oddychania, bezpieczeństwa.Twoja odpowiedź
D. nawodnienia, oddychania, bezpieczeństwa.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepiej pasuje zestaw: wydalania, oddychania i bezpieczeństwa. Zaparcia są bezpośrednim objawem zaburzenia potrzeby wydalania, bo dotyczą utrudnionego oddawania stolca, zalegania mas kałowych, czasem bólu brzucha i wzdęć. Wzdęcia mogą dodatkowo nasilać dyskomfort, ograniczać apetyt i nawet pogarszać odczucie duszności, zwłaszcza u osoby leżącej. Duszność wskazuje na deficyt potrzeby oddychania, czyli jednej z podstawowych potrzeb fizjologicznych. W praktyce opiekun powinien obserwować tor oddychania, częstość oddechów, zabarwienie skóry, pozycję ciała oraz zgłosić niepokojące objawy pielęgniarce. Lęk o życie to już wyraźny sygnał zaburzenia potrzeby bezpieczeństwa, zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Moim zdaniem to jest bardzo ważne, bo pacjentka nie zgłasza tylko objawów z brzucha, ale też realny niepokój i poczucie zagrożenia. Dobra praktyka opiekuńcza polega tu na spokojnej komunikacji, zapewnieniu obecności, ułożeniu w pozycji ułatwiającej oddychanie, kontroli wypróżnień i szybkim przekazaniu informacji personelowi medycznemu. Nie wolno bagatelizować duszności ani zdania typu boję się, że umrę, bo może ono oznaczać narastający stan zagrożenia albo silny napad lęku.
Pytanie 33
72-letni podopieczny waży 148 kilogramów i większość czasu spędza w łóżku. Która z wymienionych czynności najskuteczniej przeciwdziała wystąpieniu odleżyn?
A. Zmiana pozycji w łóżku co 2 godziny, stosowanie udogodnień.Twoja odpowiedź
B. Drenaż ułożeniowy, oklepywanie pośladków.
C. Zmiana pozycji w łóżku co 4 godziny, nacieranie pleców.
D. Zmiana bielizny pościelowej i oklepywanie klatki piersiowej.
Poprawna odpowiedź. Najważniejsze w profilaktyce odleżyn u osoby leżącej jest regularne odciążanie tkanek, dlatego zmiana pozycji co 2 godziny i stosowanie udogodnień to najlepsza odpowiedź. U 72-letniego podopiecznego z masą ciała 148 kg ryzyko odleżyn jest bardzo duże, bo ucisk na okolice kości krzyżowej, pięty, łopatki, biodra czy łokcie jest silniejszy i dłużej utrudnia mikrokrążenie. Gdy tkanki są niedokrwione, szybciej dochodzi do zaczerwienienia, uszkodzenia skóry, a potem głębszych ran. Dobre praktyki opiekuńcze mówią, że u osoby wysokiego ryzyka trzeba często zmieniać ułożenie, obserwować skórę i używać pomocy odciążających: poduszek, wałków, klinów, materaca przeciwodleżynowego, ochraniaczy na pięty. W praktyce oznacza to np. ułożenie na plecach, potem na boku pod kątem około 30°, później na drugim boku, z zabezpieczeniem fałdów skóry i bez ciągnięcia pacjenta po prześcieradle. Moim zdaniem warto też pamiętać, że samo obracanie to nie wszystko: pościel ma być sucha i bez zagnieceń, skóra czysta, ale nie szorowana, a dieta powinna dostarczać białka i płynów. To jest taka codzienna, trochę żmudna profilaktyka, ale naprawdę robi różnicę.
Pytanie 34
Pielęgnacja przeciwodleżynowa pacjenta z paraplegią, leżącego w łóżku, powinna polegać między innymi na eliminowaniu ucisku w okolicy zagrożonej oraz myciu skóry
A. letnią wodą z mydłem o pH 4,5, energicznym osuszaniu i pokryciu skóry wazeliną.
B. letnią wodą z mydłem o pH 5,5, delikatnym osuszaniu, pokryciu skóry oliwką i talkiem.Twoja odpowiedź
C. ciepłą wodą z mydłem o pH 5,5, delikatnym osuszaniu i pokryciu skóry oliwką.Poprawna odpowiedź
D. ciepłą wodą z mydłem o pH 4,5, osuszeniu, natarciu kremem odżywczym i pokryciu skóry talkiem.
Niepoprawna odpowiedź. W profilaktyce odleżyn łatwo pomylić zwykłą toaletę ciała z działaniami, które rzeczywiście chronią skórę chorego leżącego. Skóra pacjenta z paraplegią jest szczególnie narażona na uszkodzenie, bo długotrwały ucisk zamyka drobne naczynia krwionośne, pogarsza ukrwienie tkanek i może prowadzić do martwicy. Dlatego pielęgnacja musi być łagodna, systematyczna i połączona z odciążaniem miejsc zagrożonych. Zbyt intensywne osuszanie czy energiczne pocieranie skóry nie jest dobre, nawet jeśli komuś wydaje się, że pobudza krążenie. W rzeczywistości może powodować mikrouszkodzenia naskórka, szczególnie u osób starszych, wychudzonych albo z zaburzeniami czucia. Nie jest też korzystne używanie preparatów o zbyt kwaśnym lub drażniącym pH, jeśli nie odpowiadają fizjologicznej barierze skóry. Za najbardziej bezpieczne przy codziennej toalecie uznaje się środki około pH 5,5, bo wspierają naturalny płaszcz hydrolipidowy. Problemem bywa również talk. Dawniej stosowano go bardzo często, ale w profilaktyce odleżyn trzeba uważać, bo talk może zbijać się w grudki, szczególnie przy wilgoci, pocie lub nietrzymaniu moczu. Takie grudki zwiększają tarcie i ucisk punktowy, czyli dokładnie to, czego chcemy uniknąć. Podobnie samo natarcie kremem odżywczym nie zastąpi prawidłowego osuszenia, obserwacji skóry i zmiany pozycji. Typowy błąd myślowy polega na tym, że im więcej kosmetyków i mocniejsze nacieranie, tym lepsza pielęgnacja. W opiece przeciwodleżynowej jest odwrotnie: liczy się delikatność, czystość, suchość, odciążenie oraz szybka reakcja na zaczerwienienie. Z mojego doświadczenia najwięcej daje prosta, ale konsekwentna rutyna: toaleta, dokładne obejrzenie skóry, delikatne osuszenie, cienka warstwa preparatu ochronnego i regularna zmiana ułożenia pacjenta.
Pytanie 35
Temperaturę wody przeznaczonej do wykonania toalety krocza pacjentce z porażeniem czterokończynowym należy sprawdzić
A. tylko przy pomocy termometru.Poprawna odpowiedź
B. tylko przez polanie wewnętrznej powierzchni uda pacjentki.
C. przy pomocy termometru lub przez polanie wewnętrznej powierzchni uda pacjentki.Twoja odpowiedź
D. przez polanie wewnętrznej powierzchni uda lub przedramienia pacjentki.
Niepoprawna odpowiedź. Przy tym pytaniu łatwo wpaść w schemat znany z codziennego życia, czyli sprawdzanie wody przez polanie skóry. W opiece nad osobą sprawną czasem ktoś ocenia temperaturę na przedramieniu, bo skóra w tym miejscu jest dość wrażliwa. Jednak u pacjentki z porażeniem czterokończynowym takie podejście jest niebezpieczne i nie spełnia standardu bezpieczeństwa. Problem polega na tym, że pacjentka może mieć zaburzone przewodzenie bodźców czuciowych, ograniczoną możliwość ruchu oraz trudność w szybkiej reakcji, gdy woda okaże się za gorąca. Polanie wewnętrznej powierzchni uda lub przedramienia pacjentki nie jest więc neutralną próbą, tylko już narażeniem jej skóry na działanie niezweryfikowanej temperatury. Szczególnie okolice uda i krocza są podatne na podrażnienia, odparzenia i oparzenia, a przy unieruchomieniu gojenie bywa gorsze. Myślenie, że wystarczy polać tylko udo, też jest mylące, bo nadal opieramy się na czuciu osoby, która może go nie mieć prawidłowego. Z kolei dopuszczenie wyboru: termometr albo skóra pacjentki, rozmywa zasadę. W tej konkretnej sytuacji potrzebny jest pomiar obiektywny, czyli termometr. Z mojego doświadczenia takie pytania uczą ważnej rzeczy: procedura higieniczna to nie samo umycie, ale też przewidywanie ryzyka, ochrona przed urazem termicznym, zachowanie komfortu oraz poszanowanie godności pacjentki.
Pytanie 36
W której pozycji należy ułożyć pacjentkę leworęczną, aby mogła samodzielnie założyć czopek?
A. Na wznak, ugiąć lewą kończynę dolną w stawie kolanowym.
B. Na prawym boku, ugiąć lewą kończynę dolną w stawie kolanowym i biodrowym.Twoja odpowiedź
C. Na wznak, ugiąć prawą kończynę dolną w stawie kolanowym.
D. Na lewym boku, ugiąć prawą kończynę dolną w stawie kolanowym i biodrowym.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze jest ułożenie pacjentki na prawym boku, z lewą kończyną dolną zgiętą w stawie kolanowym i biodrowym. Chodzi tu głównie o ergonomię i bezpieczeństwo przy samodzielnym podaniu czopka doodbytniczego. Pacjentka jest leworęczna, więc lewa ręka powinna mieć swobodny dostęp do okolicy odbytu. Gdy leży na prawym boku, lewa strona ciała znajduje się u góry, a lewa ręka nie jest przyciśnięta do podłoża. Zgięcie lewej nogi w biodrze i kolanie powoduje lekkie odsłonięcie pośladków i ułatwia wprowadzenie czopka pod odpowiednim kątem, bez nadmiernego skręcania tułowia. W praktyce przypomina to zmodyfikowaną pozycję boczną, stosowaną przy czynnościach związanych z wydalaniem i podawaniem leków doodbytniczych. Z mojego doświadczenia, takie ułożenie jest też po prostu mniej krępujące dla pacjentki, bo łatwiej zachować intymność i kontrolę nad czynnością. Dobra praktyka obejmuje wcześniejsze umycie rąk, założenie rękawiczki jednorazowej, przygotowanie czopka, ewentualne zwilżenie go zgodnie z zaleceniem oraz zapewnienie pacjentce osłonięcia parawanem lub zasłoną. Po aplikacji warto przez chwilę pozostać w pozycji leżącej, żeby czopek nie został od razu wydalony.
Pytanie 37
Podopieczny oparzył rękę wrzątkiem. Opiekun medyczny udzielając pierwszej pomocy, powinien
A. schładzać miejsce oparzenia pod bieżącą zimną wodą.Poprawna odpowiedź
B. założyć okład wysychający.
C. natłuścić miejsce oparzenia i założyć opatrunek ochronny.
D. miejsce oparzone włożyć do letniej wody i stopniowo obniżać jej temperaturę.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W oparzeniu termicznym najczęstszy błąd polega na myśleniu, że skórę trzeba najpierw czymś zabezpieczyć, natłuścić albo przykryć, a dopiero potem ewentualnie chłodzić. To jest niebezpieczne uproszczenie. Po kontakcie z wrzątkiem ciepło nadal działa w tkankach, nawet jeśli źródło urazu zostało już odsunięte. Dlatego opóźnianie chłodzenia, na przykład przez wkładanie ręki do letniej wody i bardzo powolne obniżanie temperatury, może sprawić, że uszkodzenie skóry będzie głębsze. Letnia woda daje pewien komfort, ale nie odbiera ciepła tak skutecznie jak bieżąca chłodna lub zimna woda.
Okład wysychający też nie jest właściwym postępowaniem w świeżym oparzeniu. Taki okład może przyklejać się do uszkodzonego naskórka, utrudniać ocenę rany i nie rozwiązuje podstawowego problemu, czyli przegrzania tkanek. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem kojarzą każdy uraz skóry z opatrunkiem, ale tu kolejność ma znaczenie: najpierw chłodzenie, potem jałowe osłonięcie.
Natłuszczanie miejsca oparzenia masłem, maścią, olejem czy kremem to stary, ale zły nawyk. Warstwa tłuszczu zatrzymuje ciepło, może zwiększać ból, utrudnia późniejsze oczyszczenie rany i ocenę przez personel medyczny. Dodatkowo rośnie ryzyko zanieczyszczenia uszkodzonej skóry. Nie należy też przekłuwać pęcherzy ani stosować lodu bezpośrednio na skórę, bo można doprowadzić do dodatkowego urazu zimnem. W pierwszej pomocy liczy się prosty standard: schłodzić pod bieżącą wodą, osłonić jałowo i obserwować podopiecznego.
Pytanie 38
W oddziale urazowym przebywa chory z powodu złamania miednicy. Z jakiej czynności powinien zrezygnować opiekun medyczny przy słaniu łóżka?
A. Naciągnięcia prześcieradła.
B. Założenia dodatkowego koca na nogi.
C. Wyjęcia poduszki spod głowy.
D. Obracania na boki.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien zrezygnować z obracania chorego na boki, bo przy złamaniu miednicy każdy niekontrolowany skręt tułowia i obrót obręczy biodrowej może nasilić ból, przemieścić odłamy kostne, zwiększyć krwawienie wewnętrzne albo pogorszyć stan naczyń i nerwów w okolicy miednicy. To nie jest zwykły pacjent leżący, którego można obrócić przy zmianie pościeli „tak jak zawsze”. W urazówce obowiązuje zasada minimalizacji ruchu i stabilizacji uszkodzonego odcinka ciała. Łóżko ściele się wtedy bardzo ostrożnie, najlepiej we współpracy z pielęgniarką lub inną osobą z zespołu, używając podkładów, prześcieradła pod pacjentem i technik ograniczających przemieszczanie miednicy. Jeśli zmiana pozycji jest konieczna, wykonuje się ją tylko po decyzji personelu uprawnionego, często metodą zespołową, z utrzymaniem osi ciała. Moim zdaniem to jest jedno z tych pytań, które sprawdza praktyczne myślenie: nie chodzi o samo słanie łóżka, tylko o bezpieczeństwo chorego po urazie. Dobre praktyki mówią jasno: najpierw ochrona pacjenta, potem estetyka pościeli. Prześcieradło można poprawić delikatnie, dodatkowy koc można ułożyć bez poruszania miednicy, ale obracanie na boki przy złamaniu miednicy jest czynnością ryzykowną i opiekun nie powinien jej wykonywać samodzielnie.
Pytanie 39
Który z wymienionych sposobów postępowania z basenem po podaniu go pacjentowi, zaspokojeniu przez pacjenta potrzeby wydalania i opróżnieniu basenu w toalecie, jest właściwy?
A. Umyć ciepłą wodą z detergentem i osuszyć ręcznikiem jednorazowym.
B. Wypłukać gorącą wodą, zdezynfekować i umieścić w brudowniku.
C. Wypłukać roztworem środka dezynfekującego i umyć gorącą wodą.
D. Umieścić w przeznaczonym do tego celu urządzeniu myjąco-dezynfekującym.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Właściwe postępowanie polega na umieszczeniu opróżnionego basenu w przeznaczonym do tego celu urządzeniu myjąco-dezynfekującym. To jest zgodne z zasadami higieny szpitalnej i zapobiegania zakażeniom związanym z opieką zdrowotną. Basen po kontakcie z kałem, moczem i okolicą krocza pacjenta traktujemy jako sprzęt skażony biologicznie, nawet jeśli na oko wygląda czysto. Urządzenie myjąco-dezynfekujące wykonuje proces w sposób kontrolowany: mycie, płukanie oraz dezynfekcję, często termiczną, w odpowiedniej temperaturze i czasie działania. Dzięki temu ogranicza się ryzyko przeniesienia drobnoustrojów, np. bakterii jelitowych, wirusów czy spor Clostridioides difficile, choć przy sporach procedury bywają bardziej wymagające. W praktyce ważne jest też, żeby nie nosić basenu przez oddział bez zabezpieczenia i nie odkładać go przypadkowo na półki, parapet czy blat. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wydają się proste, ale od nich naprawdę zależy bezpieczeństwo pacjentów i personelu. Opiekun powinien pracować w rękawiczkach, zadbać o higienę rąk po zdjęciu rękawic i stosować procedurę obowiązującą w danej placówce.
Pytanie 40
Wykonując ćwiczenia oddechowe u chorego na astmę, należy zwrócić uwagę na zwiększenie ruchomości przepony. Można to uzyskać poprzez wykonywanie
A. wolnego wydechu przez nos z równoczesnym kaszlem.
B. wdechu przez usta z równoczesnym krzyżowaniem ramion.
C. głębokiego wdechu z uwypukleniem mięśni brzucha.Twoja odpowiedź
D. wydechu przez nos z równoczesnym pochyleniem do przodu.
Poprawna odpowiedź. W tym ćwiczeniu chodzi o tzw. oddychanie przeponowe, czyli tor brzuszny oddychania. Głęboki wdech z uwypukleniem mięśni brzucha powoduje, że przepona obniża się i pracuje w większym zakresie. Brzuch wysuwa się do przodu nie dlatego, że pacjent ma napinać mięśnie na siłę, tylko dlatego, że narządy jamy brzusznej są delikatnie przemieszczane przez obniżającą się przeponę. To jest właśnie praktyczny znak, że oddech nie idzie głównie „górą klatki piersiowej”, tylko bardziej efektywnie, spokojniej i głębiej. U chorego na astmę ma to duże znaczenie, bo duszność często prowokuje szybkie, płytkie oddychanie i nadmierną pracę mięśni dodatkowych oddechowych. Moim zdaniem warto zawsze obserwować barki pacjenta: jeśli unoszą się przy każdym wdechu, to oddech jest mało ekonomiczny. Dobra praktyka to ułożyć chorego w pozycji siedzącej lub półwysokiej, położyć jedną dłoń na brzuchu, drugą na klatce piersiowej i poprosić, aby przy wdechu bardziej unosiła się ręka na brzuchu. Ćwiczenia wykonuje się spokojnie, bez forsowania, najlepiej poza ostrym napadem duszności. Trzeba kontrolować tolerancję wysiłku, kolor skóry, nasilenie świstów, kaszel i zmęczenie. W standardowej opiece oddechowej ważna jest też nauka wydłużonego, spokojnego wydechu, ale zwiększenie ruchomości przepony uzyskujemy właśnie przez świadomy, głębszy wdech z uwypukleniem brzucha.