Przejdź do głównej treści

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Opiekun medyczny
  • Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
  • Rozpoczęcie: 18 października 2026 05:42
  • Zakończenie: 18 października 2026 05:54 

Egzamin zdany!

Wynik: 38/40 punktów (95,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Twój wynik na tle innych

Twój wynik jest lepszy niż 89% podejść do kwalifikacji MED.14.

Porównanie z 2070 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).

Poprawa! Poprzednio 92,5%, teraz 95,0% (+2,5 p.p.).

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Analiza przebiegu egzaminu - sprawdź przebieg rozwiązywania pytań Przebieg egzaminu

Analiza przebiegu egzaminu

Odtwarzaj przebieg egzaminu krok po kroku i ucz się na własnych błędach - kolejność rozwiązywania, czas nad każdym pytaniem, momenty zmiany odpowiedzi.

  • Suwak czasu - przeglądaj pytania w kolejności rozwiązywania.
  • Tryb nauki - poprawne odpowiedzi i wyjaśnienia.
  • Analiza czasu - ile czasu nad każdym pytaniem.
  • Monitoring focusu - momenty opuszczenia zakładki.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

Do zaopatrzenia zagojonej przetoki jelitowej wyłonionej na jelicie grubym pacjentowi uskarżającemu się na wzdęcia, najodpowiedniejsze będzie stosowanie worków
A. zamkniętych bez filtra.
B. zamkniętych z filtrem.
Twoja odpowiedź
C. otwartych z zapinką.
D. otwartych z kranem.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem są worki zamknięte z filtrem, ponieważ chodzi o zagojoną przetokę jelitową wyłonioną na jelicie grubym, czyli najczęściej kolostomię. Przy kolostomii treść jelitowa bywa już bardziej uformowana, podobna do stolca, więc worek zwykle nie musi być opróżniany przez zapinkę czy kranik, tylko wymienia się go po wypełnieniu. Filtr ma tu bardzo praktyczne znaczenie: odprowadza gazy jelitowe i ogranicza nieprzyjemny zapach. U pacjenta zgłaszającego wzdęcia jest to szczególnie ważne, bo bez filtra worek może się nadymać, odstawać od skóry, a czasem nawet podciekać pod przylepcem. Z mojego doświadczenia takie detale mocno wpływają na komfort i poczucie bezpieczeństwa pacjenta. Dobra praktyka w pielęgnacji stomii to dobranie sprzętu do rodzaju stomii, konsystencji wydalanej treści, stanu skóry wokół stomii oraz aktywności pacjenta. Przy kolostomii z gazami worek zamknięty z filtrem jest po prostu najbardziej logiczny i higieniczny.

Pytanie 2

Jakie są najczęstsze skutki długotrwałego oddziaływania hałasu na zdrowie człowieka?
A. Szum w uszach, astma, choroba wrzodowa żołądka.
B. Bóle głowy, choroba wieńcowa, nerwice.
C. Rozdrażnienie, nerwica, zaburzenia trawienia.
D. Szum w uszach, bóle głowy, rozdrażnienie.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Najtrafniejsza jest odpowiedź: szum w uszach, bóle głowy i rozdrażnienie. To są bardzo typowe skutki przewlekłego narażenia na hałas, zwłaszcza gdy hałas jest intensywny, powtarzalny albo występuje przez wiele godzin dziennie. Hałas działa nie tylko na narząd słuchu, ale też na układ nerwowy i ogólne samopoczucie. Szum w uszach może świadczyć o przeciążeniu komórek słuchowych w uchu wewnętrznym, a przy długim narażeniu nawet o ryzyku trwałego uszkodzenia słuchu. Bóle głowy wynikają często z napięcia, zmęczenia i ciągłej stymulacji bodźcem akustycznym. Rozdrażnienie jest z kolei reakcją psychiczną i fizjologiczną organizmu na stresor środowiskowy. W praktyce opiekuńczej warto obserwować, czy podopieczny po pobycie w głośnym otoczeniu jest bardziej nerwowy, skarży się na piski w uszach, trudniej zasypia albo mówi, że boli go głowa. Dobre praktyki to ograniczanie zbędnego hałasu, zamykanie drzwi, ściszanie sprzętu, spokojna komunikacja i stosowanie ochronników słuchu tam, gdzie są wskazane. Moim zdaniem to niby prosta sprawa, ale w codziennej pracy często się o niej zapomina.

Pytanie 3

Przy obracaniu ciężko chorego na bok opiekun powinien podłożyć ręce pod
A. pośladki i łopatki.
B. plecy i uda.
C. plecy i pośladki.
Poprawna odpowiedź
D. łopatki i uda.
Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tej czynności najważniejsze jest zrozumienie, że obracanie ciężko chorego nie polega na przypadkowym złapaniu za miejsca, które wydają się wygodne dla opiekuna. Chodzi o bezpieczne przeprowadzenie ruchu przez tułów i miednicę, czyli przez te części ciała, które decydują o osi obrotu pacjenta. Podkładanie rąk pod same pośladki i łopatki może wydawać się logiczne, bo są to wyraźne punkty kostne, ale takie ustawienie łatwo powoduje nadmierny nacisk na łopatki i nie daje pełnej kontroli nad plecami. U chorego osłabionego, z bólem albo po udarze, może to skończyć się nieprzyjemnym pociągnięciem barku lub skręceniem tułowia. Łopatki i uda też nie są najlepszym wyborem, bo uda nie stabilizują miednicy tak dobrze jak okolica pośladków, a łopatki nie obejmują całych pleców. Podobnie plecy i uda dają częściową kontrolę, ale brakuje pewnego prowadzenia miednicy, która zwykle jest ciężka i najmocniej opiera się o materac. Typowy błąd myślowy polega na tym, że opiekun skupia się na kończynach, bo łatwo je chwycić. W standardach pielęgnacyjnych unika się jednak ciągnięcia za ręce, nogi czy barki, bo zwiększa to ryzyko bólu, urazu stawów, tarcia skóry i powstania odleżyn. Bezpieczniej jest prowadzić ruch przez plecy oraz pośladki, blisko środka ciężkości ciała. Z mojego doświadczenia, gdy dobrze ustawi się własne stopy, zegnie kolana i pracuje ciężarem ciała, a nie samymi rękami, obrót jest dużo płynniejszy i dla pacjenta po prostu mniej stresujący.

Pytanie 4

Pacjentka ma założone opatrunki na oczy. Pomagając jej w samodzielnym spożywaniu posiłku, opiekun nie powinien
A. informować pacjentki, że posiłek i napój postawiono na stole.
B. pomagać pacjentce w zajmowaniu miejsca przy stole.
C. pokierować ręką pacjentki, aby wskazać ustawienie talerza i sztućców.
D. podawać pacjentce pokarmu do ust.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź jest właściwa, ponieważ pacjentka ma być wspierana w samodzielnym spożywaniu posiłku, a nie wyręczana bez potrzeby. Podawanie pokarmu bezpośrednio do ust ogranicza jej autonomię, może obniżać poczucie sprawczości i nie jest zgodne z zasadą aktywizowania podopiecznego. W dobrej praktyce opiekun medyczny powinien pomagać tyle, ile trzeba, ale nie więcej. Moim zdaniem to bardzo ważna zasada, bo łatwo z dobrych chęci zrobić za pacjenta coś, co on nadal może wykonać sam. Przy opatrunkach na oczach kluczowe jest bezpieczne zorganizowanie otoczenia: poinformowanie, gdzie stoi posiłek i napój, pomoc w zajęciu stabilnej pozycji przy stole, opisanie ułożenia jedzenia metodą tarczy zegara, np. ziemniaki na godzinie 6, mięso na 3, surówka na 9. Można też delikatnie pokierować ręką pacjentki, aby poznała położenie talerza, kubka i sztućców. Takie działanie wspiera orientację przestrzenną, zmniejsza ryzyko rozlania napoju, oparzenia lub zakrztuszenia, a jednocześnie zachowuje godność i samodzielność chorej. Karmienie do ust byłoby uzasadnione dopiero wtedy, gdy pacjentka faktycznie nie potrafi samodzielnie jeść albo ma istotne ograniczenia ruchowe, zaburzenia połykania czy bardzo zły stan ogólny.

Pytanie 5

Na oddział wewnętrzny została przyjęta niewidoma pacjentka. W ramach adaptacji do nowego miejsca opiekun w pierwszej kolejności powinien zapoznać kobietę z drogą do
A. łazienki.
Twoja odpowiedź
B. pracowni radiologicznej.
C. sali rehabilitacyjnej.
D. pokoju dziennego pobytu.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest zapoznanie niewidomej pacjentki przede wszystkim z drogą do łazienki. To miejsce jest związane z podstawowymi potrzebami fizjologicznymi, higieną osobistą i poczuciem bezpieczeństwa. Pacjentka, która nie widzi, po przyjęciu na oddział może czuć się zdezorientowana, zależna od innych i zwyczajnie zestresowana. Jeśli wie, jak bezpiecznie dojść do toalety, łatwiej zachowuje intymność, samodzielność i godność. Moim zdaniem to jeden z tych drobnych elementów opieki, które bardzo mocno wpływają na komfort chorego. Dobra praktyka polega na spokojnym oprowadzeniu pacjentki po sali i najbliższym otoczeniu, opisaniu układu pomieszczeń, wskazaniu przeszkód, uchwytów, progu, drzwi oraz przycisku przywoławczego. Opiekun powinien zaproponować podanie ramienia, iść pół kroku przed pacjentką, informować o zmianie kierunku, schodku czy zwężeniu przejścia. Nie ciągniemy osoby niewidomej za rękę, bo to jest niebezpieczne i mało profesjonalne. W standardach opieki ważna jest adaptacja do placówki, profilaktyka upadków i wspieranie niezależności pacjenta, a droga do łazienki spełnia te cele najlepiej już na samym początku pobytu.

Pytanie 6

Toaletę twarzy należy rozpocząć od mycia
A. oczu.
Twoja odpowiedź
B. policzków.
C. czoła.
D. ust.
Poprawna odpowiedź. Toaletę twarzy rozpoczyna się od oczu, ponieważ jest to okolica bardzo wrażliwa, delikatna i narażona na łatwe przeniesienie drobnoustrojów. W praktyce opiekuńczej obowiązuje zasada pracy od miejsc czystszych do bardziej zanieczyszczonych oraz od okolic wymagających największej ostrożności. Oczy myje się zwykle samą wodą lub środkiem zaleconym w procedurze, bez mydła, używając osobnego gazika, płatka albo czystego rogu myjki do każdego oka. To ważne, bo jednym ruchem nie powinno się przenosić wydzieliny z jednego oka do drugiego. Z mojego doświadczenia łatwo o tym zapomnieć, zwłaszcza gdy pacjent jest niesamodzielny i trzeba robić kilka rzeczy naraz. Dopiero po oczach przechodzi się do pozostałych części twarzy, takich jak czoło, policzki, nos, okolica ust i broda. Takie postępowanie jest zgodne z dobrą praktyką higieniczną i zmniejsza ryzyko podrażnień, zakażeń spojówek oraz dyskomfortu pacjenta.

Pytanie 7

Do skutków długotrwałego unieruchomienia pacjenta w łóżku zalicza się
A. zapalenie płuc.
Twoja odpowiedź
B. porażenie.
C. wielomocz.
D. obrzęk.
Poprawna odpowiedź. Długotrwałe leżenie w łóżku sprzyja rozwojowi zapalenia płuc, szczególnie tzw. zapalenia zastoinowego. Gdy pacjent mało się rusza, oddycha płycej, gorzej wentyluje dolne partie płuc, a wydzielina zalega w drogach oddechowych. To tworzy dobre warunki do namnażania drobnoustrojów. W praktyce opiekuńczej trzeba więc pilnować zmiany pozycji, sadzania pacjenta, jeśli nie ma przeciwwskazań, zachęcania do głębszego oddychania i kaszlu oraz dbania o odpowiednie nawodnienie. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które łatwo przeoczyć, bo pacjent po prostu leży spokojnie, a problem narasta po cichu. Dobrą praktyką jest obserwowanie oddechu, temperatury, koloru skóry, ilości i charakteru odkrztuszanej wydzieliny oraz zgłaszanie personelowi medycznemu duszności, kaszlu, gorączki czy spadku tolerancji wysiłku. U pacjentów leżących ważne są też oklepywanie klatki piersiowej, ćwiczenia oddechowe i pionizacja, ale oczywiście zgodnie z zaleceniami zespołu terapeutycznego.

Pytanie 8

Na oddziale gastrologii przebywa 75-letnia kobieta. Po przebyciu badania kolonoskopii z niepomyślną diagnozą, zachowanie pacjentki zmieniło się. Stała się smutna, małomówna, apatyczna. Jak należy określić stan emocjonalny, który pojawił się u pacjentki?
A. Niepokój.
B. Przygnębienie.
Twoja odpowiedź
C. Irytacja.
D. Oburzenie.
Poprawna odpowiedź. Określenie stanu pacjentki jako przygnębienie jest trafne, bo opis wskazuje na obniżenie nastroju po trudnej informacji zdrowotnej. Smutek, małomówność, apatia i wycofanie są typowymi objawami reakcji emocjonalnej na niepomyślną diagnozę, szczególnie u osoby starszej hospitalizowanej na oddziale gastrologii. W praktyce opiekuńczej ważne jest, żeby nie traktować takiego zachowania jako zwykłego kaprysu albo braku współpracy. To może być naturalna reakcja psychiczna na lęk o zdrowie, utratę poczucia bezpieczeństwa i niepewność co do dalszego leczenia. Moim zdaniem tu najważniejsza jest spokojna obserwacja i życzliwa obecność. Opiekun medyczny powinien mówić prostym językiem, nie naciskać na rozmowę, ale dać pacjentce sygnał, że może powiedzieć, czego potrzebuje. Dobre praktyki obejmują obserwację nastroju, apetytu, snu, kontaktu z otoczeniem oraz zgłaszanie niepokojących zmian pielęgniarce. Przygnębienie może być przejściowe, ale jeśli się pogłębia, wymaga wsparcia zespołu terapeutycznego, czasem psychologa. W standardzie opieki liczy się empatia, poszanowanie godności pacjenta i uważna komunikacja.

Pytanie 9

Przebywającemu w środowisku domowym chorującemu na cukrzycę podopiecznemu, który porusza się drobnymi kroczkami, nie odrywając nóg od podłoża, i potyka się o leżące na podłodze dywaniki, należy pomóc w samodzielnym bezpiecznym przemieszczaniu się poprzez
A. zastąpienie dywaników wykładziną dywanową, zaproponowanie chodzenia boso.
B. zastąpienie dywaników wykładziną dywanową, zaproponowanie noszenia gumowych klapek na chropowatej podeszwie.
C. usunięcie dywaników z podłogi, zaproponowanie noszenia wsuwanych kapci.
D. usunięcie dywaników z podłogi, zaproponowanie noszenia pełnego obuwia na chropowatej podeszwie.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najbezpieczniejsze jest usunięcie dywaników z podłogi i dobranie pełnego obuwia na chropowatej, antypoślizgowej podeszwie. Podopieczny porusza się drobnymi kroczkami i nie odrywa stóp od podłoża, czyli ma chód szurający. Przy takim sposobie chodzenia każdy luźny dywanik, próg, zwinięty róg wykładziny albo kabel może zadziałać jak przeszkoda i spowodować potknięcie. U osoby chorej na cukrzycę upadek jest szczególnie groźny, bo mogą występować zaburzenia czucia w stopach, neuropatia cukrzycowa, gorsze gojenie ran i większe ryzyko powikłań po urazie. Pełne obuwie stabilizuje stopę, lepiej trzyma piętę i zmniejsza ryzyko zsunięcia się buta podczas chodzenia. Chropowata podeszwa poprawia przyczepność, szczególnie na panelach, płytkach czy wypastowanej podłodze. Moim zdaniem to jedna z prostszych, ale bardzo ważnych zmian w domu: usunąć małe dywaniki, sprawdzić oświetlenie, uporządkować przejścia, zabezpieczyć przewody i zadbać o stabilne obuwie. Takie działania są zgodne z dobrą praktyką profilaktyki upadków i wspierania samodzielności podopiecznego, a nie tylko wyręczania go na siłę.

Pytanie 10

Pacjent z niedowładem połowiczym prawostronnym samodzielnie wykonuje ćwiczenia polegające na swobodnym zginaniu i prostowaniu prawej kończyny dolnej i górnej. Ćwiczenia te zalicza się do grupy
A. oporowych.
B. biernych.
C. czynnych.
Twoja odpowiedź
D. samowspomaganych.
Poprawna odpowiedź. Ćwiczenia opisane w pytaniu należą do ćwiczeń czynnych, bo pacjent wykonuje ruch samodzielnie, własną siłą mięśniową. Kluczowe jest tu sformułowanie: samodzielnie wykonuje oraz swobodne zginanie i prostowanie. Jeśli osoba z niedowładem połowiczym prawostronnym sama zgina i prostuje prawą kończynę górną oraz dolną, to znaczy, że uruchamia mięśnie, kontroluje ruch w stawie i wykonuje pracę bez pomocy terapeuty, opiekuna albo drugiej kończyny. Moim zdaniem to jest jedna z najważniejszych rzeczy do zapamiętania: nazwa ćwiczenia zależy nie od choroby pacjenta, tylko od sposobu wykonania ruchu. W praktyce takie ćwiczenia stosuje się np. po udarze mózgu, przy niedowładach, po dłuższym unieruchomieniu, żeby utrzymać zakres ruchu, poprawiać siłę mięśniową, krążenie i koordynację. Dobrą praktyką jest obserwowanie, czy ruch jest bezpieczny, płynny i nie powoduje bólu ani nadmiernego zmęczenia. Opiekun medyczny powinien motywować pacjenta, ale nie wyręczać go bez potrzeby, bo samodzielna aktywność wspiera rehabilitację i poczucie sprawczości pacjenta.

Pytanie 11

Bandaż wykorzystany do wykonania okładu należy wyrzucić do worka w kolorze
A. czerwonym.
Twoja odpowiedź
B. żółtym.
C. niebieskim.
D. czarnym.
Poprawna odpowiedź. Bandaż wykorzystany do wykonania okładu należy wyrzucić do worka czerwonego, ponieważ po użyciu traktuje się go jako odpad medyczny potencjalnie zakaźny. Taki materiał mógł mieć kontakt z krwią, wysiękiem, wydzieliną, uszkodzoną skórą albo innym materiałem biologicznym pacjenta, więc nie powinien trafić do zwykłych odpadów komunalnych. W praktyce dotyczy to np. bandaży, gazików, opatrunków, rękawiczek jednorazowych użytych przy zmianie opatrunku czy materiałów zabrudzonych płynami ustrojowymi. Zgodnie z zasadami segregacji odpadów medycznych odpady zakaźne gromadzi się w oznakowanych czerwonych workach lub pojemnikach, a potem przekazuje do unieszkodliwienia, najczęściej przez termiczne przekształcanie. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które warto zapamiętać bardzo praktycznie: jeśli materiał opatrunkowy był użyty przy pacjencie i może być biologicznie zanieczyszczony, nie kombinujemy, tylko czerwony worek. To ogranicza ryzyko zakażenia personelu, salowych, pracowników odbioru odpadów i innych osób.

Pytanie 12

Jak powinien postąpić opiekun, aby podtrzymać aktywność ruchową 63-letniej podopiecznej, która ma trudności z samodzielnym chodzeniem z powodu zmian zwyrodnieniowych stawów biodrowych?
A. Przekonać podopieczną do częstego wychodzenia na wspólne spacery.
B. Zaproponować podopiecznej używanie balkonika do chodzenia.
Twoja odpowiedź
C. Zasugerować podopiecznej wykonywanie ćwiczeń wzmacniających stawy skokowe.
D. Namówić podopieczną do ćwiczenia kończyn górnych w pozycji siedzącej.
Poprawna odpowiedź. Najlepszym działaniem jest zaproponowanie podopiecznej używania balkonika do chodzenia, ponieważ ten sprzęt bezpośrednio wspiera lokomocję i pomaga utrzymać aktywność ruchową mimo zmian zwyrodnieniowych stawów biodrowych. Przy koksartrozie często pojawia się ból, ograniczenie zakresu ruchu, osłabienie mięśni obręczy biodrowej i lęk przed upadkiem. Balkonik zwiększa płaszczyznę podparcia, poprawia stabilność postawy i pozwala odciążyć bolesne stawy w czasie chodu. Moim zdaniem to bardzo praktyczne rozwiązanie, bo nie wyręcza całkowicie podopiecznej, tylko daje jej bezpieczne warunki do samodzielniejszego poruszania się. W dobrej praktyce opiekun powinien sprawdzić, czy balkonik jest dobrany do wzrostu, czy końcówki antypoślizgowe są całe, a droga przejścia jest wolna od dywaników, progów i kabli. Warto też przypominać o stabilnym obuwiu, spokojnym tempie, patrzeniu przed siebie i robieniu przerw. Jeśli pacjentka ma silny ból albo nagle gorzej chodzi, opiekun nie powinien sam zmieniać planu usprawniania, tylko zgłosić to pielęgniarce, fizjoterapeucie albo lekarzowi. Standardem jest podtrzymywanie możliwie największej samodzielności, ale bez narażania osoby na upadek.

Pytanie 13

Podopieczna niesamodzielna z nowotworem mózgu ma trudności z połykaniem pokarmu. Które działanie opiekuna medycznego ułatwi jej tę czynność?
A. Ułożenie podopiecznej w pozycji płaskiej na wznak.
B. Ułożenie podopiecznej w pozycji na lewym boku.
C. Karmienie podopiecznej łyżką pokarmami papkowatymi.
Twoja odpowiedź
D. Karmienie podopiecznej pokarmami o stałej konsystencji.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym działaniem jest karmienie podopiecznej łyżką pokarmami papkowatymi, bo przy trudnościach w połykaniu, czyli dysfagii, taka konsystencja jest zwykle łatwiejsza do kontrolowania w jamie ustnej. Pokarm papkowaty tworzy bardziej jednolity kęs, mniej się kruszy i wolniej „ucieka” w stronę gardła, więc zmniejsza się ryzyko zakrztuszenia i aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które realnie robią dużą różnicę w bezpieczeństwie chorego. W praktyce opiekun powinien podawać małe porcje na łyżeczce, spokojnie czekać na przełknięcie, obserwować kaszel, zmianę głosu na „mokry”, zaleganie pokarmu w policzkach, ślinienie oraz duszność. Dobrą praktyką jest karmienie w pozycji siedzącej lub wysokiej półsiedzącej, jeśli stan chorej na to pozwala, i utrzymanie tej pozycji jeszcze około 20-30 minut po posiłku. Przy nowotworze mózgu zaburzenia połykania mogą wynikać z uszkodzenia ośrodków nerwowych albo osłabienia koordynacji mięśni, dlatego konsystencję diety warto uzgadniać z personelem pielęgniarskim, lekarzem lub neurologopedą. Ważne też, aby nie poganiać podopiecznej i nie rozpraszać jej podczas jedzenia.

Pytanie 14

90-letni pacjent codziennie domaga się śniadania w niedługim czasie po jego spożyciu. Takie zachowanie wynika z zaburzeń
A. pamięci krótkotrwałej.
Twoja odpowiedź
B. pamięci długotrwałej.
C. spostrzegania.
D. wzroku.
Poprawna odpowiedź. Takie zachowanie najtrafniej wskazuje na zaburzenia pamięci krótkotrwałej, czyli trudność w zapamiętaniu świeżych informacji i niedawnych zdarzeń. Pacjent zjadł śniadanie, ale po krótkim czasie nie potrafi odtworzyć tego faktu, dlatego ponownie domaga się posiłku. W praktyce opiekuńczej jest to bardzo typowe u osób starszych z otępieniem, np. w przebiegu choroby Alzheimera, ale może też występować przy innych zaburzeniach poznawczych. Moim zdaniem ważne jest, żeby nie traktować takiego zachowania jako złośliwości czy „marudzenia”, bo pacjent naprawdę może być przekonany, że jeszcze nie jadł. Dobra praktyka to spokojna komunikacja, krótkie komunikaty, niekłócenie się z chorym, a także stosowanie pomocy orientujących: plan dnia, tablica z informacją „śniadanie było o 8:00”, zaznaczanie posiłków w harmonogramie. Opiekun powinien też obserwować, czy pacjent nie odczuwa faktycznego głodu, pragnienia albo niepokoju, bo czasem prośba o jedzenie jest sposobem wyrażenia innej potrzeby. Standard opieki nad osobą z otępieniem opiera się na bezpieczeństwie, cierpliwości, powtarzalności czynności i poszanowaniu godności pacjenta.

Pytanie 15

Pacjent uskarża się na silne swędzenie w okolicy odbytu, zwłaszcza w nocy. Przyczyną tego może być
A. źle zaścielone łóżko.
B. owsica.
Twoja odpowiedź
C. tasiemczyca.
D. niewygodny materac.
Poprawna odpowiedź. Silne swędzenie okolicy odbytu, szczególnie nasilające się w nocy, jest bardzo charakterystyczne dla owsicy, czyli zakażenia pasożytem Enterobius vermicularis. Samice owsików wędrują nocą w okolice odbytu i tam składają jaja, co powoduje świąd, pieczenie, podrażnienie skóry, czasem też drapanie aż do przeczosów. W praktyce opiekuńczej taki objaw trzeba potraktować poważnie, a nie tylko jako zwykły dyskomfort. Moim zdaniem to jeden z tych objawów, które łatwo zbagatelizować, a potem zakażenie szybko rozchodzi się wśród domowników lub pacjentów. Dobre postępowanie obejmuje zgłoszenie objawu pielęgniarce lub lekarzowi, obserwację skóry okolicy odbytu, dopilnowanie higieny rąk, krótkich paznokci, codziennej zmiany bielizny osobistej oraz częstej zmiany pościeli. Ważne jest pranie bielizny i pościeli w wyższej temperaturze oraz dokładne sprzątanie, bo jaja pasożyta mogą utrzymywać się w otoczeniu. Leczenie zwykle obejmuje lek przeciwpasożytniczy, często dla całej rodziny lub grupy bliskiego kontaktu, ale decyzję zawsze podejmuje lekarz. W standardach opieki duży nacisk kładzie się na profilaktykę zakażeń kontaktowych, edukację pacjenta i niedopuszczanie do przenoszenia jaj owsików przez brudne ręce, ręczniki czy pościel.

Pytanie 16

W profilaktyce wystąpienia odparzeń opiekun medyczny bezpośrednio po umyciu ciała pacjentki powinien
A. posmarować oliwką miejsca narażone na odparzenia.
B. wymasować stykające się powierzchnie i fałdy skóry.
C. osuszyć dokładnie stykające się powierzchnie i fałdy skóry.
Twoja odpowiedź
D. przetrzeć środkiem dezynfekcyjnym miejsca narażone na odparzenia.
Poprawna odpowiedź. Bezpośrednio po myciu najważniejsze jest dokładne osuszenie miejsc, gdzie skóra styka się ze skórą, czyli fałdów pod piersiami, pachwin, okolicy podbrzusza, pach, przestrzeni między pośladkami czy fałdów u osób otyłych. Odparzenie powstaje głównie przez wilgoć, ciepło, tarcie i ograniczony dostęp powietrza. Jeśli po toalecie zostanie tam woda albo wilgotny preparat myjący, naskórek szybko ulega maceracji, robi się miękki, zaczerwieniony i bardziej podatny na uszkodzenie oraz zakażenie grzybicze lub bakteryjne. Dobra praktyka jest taka, żeby osuszać skórę delikatnie, przez przykładanie ręcznika, a nie mocne pocieranie. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które naprawdę robią dużą różnicę w opiece. Przy okazji trzeba obejrzeć skórę: czy nie ma zaczerwienienia, pęknięć, wysięku, nieprzyjemnego zapachu albo bólu. Dopiero na suchą skórę, zgodnie z procedurą placówki, można ewentualnie nałożyć cienką warstwę preparatu ochronnego, np. krem barierowy. Ale pierwszym krokiem po umyciu jest porządne osuszenie, bo bez tego każda dalsza pielęgnacja będzie mniej skuteczna.

Pytanie 17

Wykonując mycie głowy u chorego unieruchomionego w łóżku, opiekun powinien poduszkę, materac i ramiona pacjenta zabezpieczyć przed zamoczeniem
A. ręcznikiem i folią.
Twoja odpowiedź
B. dwoma ręcznikami.
C. tylko folią.
D. tylko ręcznikiem.
Poprawna odpowiedź. W tej czynności najlepszym zabezpieczeniem jest połączenie ręcznika i folii, bo każdy z tych materiałów spełnia trochę inną funkcję. Folia tworzy barierę nieprzemakalną, czyli chroni poduszkę, materac i pościel przed wodą, pianą oraz ewentualnym zabrudzeniem. Ręcznik natomiast wchłania wilgoć, daje pacjentowi większy komfort i zapobiega spływaniu wody po szyi, ramionach czy plecach. Przy myciu głowy osobie unieruchomionej w łóżku trzeba myśleć nie tylko o samych włosach, ale też o bezpieczeństwie skóry, zapobieganiu wychłodzeniu i utrzymaniu suchego łóżka. Mokra pościel może powodować dyskomfort, macerację skóry, a u osoby leżącej zwiększa też ryzyko podrażnień i odleżyn. Z mojego doświadczenia takie drobne przygotowanie stanowiska bardzo ułatwia pracę: najpierw zabezpiecza się poduszkę i materac folią, na to daje ręcznik, a dodatkowo można osłonić ramiona chorego drugim ręcznikiem lub pelerynką ochronną, jeśli jest dostępna. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: chronimy pacjenta, sprzęt i otoczenie, a czynność wykonujemy sprawnie, higienicznie i bez niepotrzebnego stresu dla chorego.

Pytanie 18

Opiekując się w środowisku domowym pacjentem z cukrzycą, opiekun powinien zwrócić uwagę na współpracę z lekarzem poradni
A. onkologicznej.
B. otolaryngologicznej.
C. diabetologicznej.
Twoja odpowiedź
D. ortopedycznej.
Poprawna odpowiedź. W opiece domowej nad osobą z cukrzycą najważniejsza jest stała współpraca z poradnią diabetologiczną, bo to właśnie diabetolog zajmuje się diagnostyką, leczeniem i kontrolą cukrzycy oraz jej powikłań. Opiekun nie ustala samodzielnie leczenia, ale powinien umieć obserwować pacjenta i przekazywać lekarzowi konkretne informacje: wyniki glikemii z glukometru, epizody hipoglikemii lub hiperglikemii, zmiany apetytu, masy ciała, stan skóry stóp, trudności z przyjmowaniem leków albo insuliny. To są praktyczne dane, które naprawdę pomagają w prowadzeniu terapii. Moim zdaniem w domu często najważniejsze jest nie samo wykonanie czynności, ale zauważenie, że coś się zmienia. Dobra praktyka obejmuje też kontrolę diety, regularność posiłków, nawodnienie, aktywność fizyczną dostosowaną do stanu pacjenta oraz profilaktykę stopy cukrzycowej. Trzeba pamiętać o higienie skóry, wygodnym obuwiu, obserwacji ranek i otarć, bo u diabetyka mała zmiana może goić się długo i robić problem. Poradnia diabetologiczna wspiera również edukację pacjenta i rodziny, np. jak reagować przy objawach spadku cukru: potliwości, drżeniu rąk, osłabieniu, niepokoju czy splątaniu.

Pytanie 19

Wykorzystując skalę Barthel, można określić u pacjenta stopień
A. zagrożenia upadkiem.
B. zagrożenia wystąpieniem odleżyn.
C. samodzielności.
Twoja odpowiedź
D. niepełnosprawności.
Poprawna odpowiedź. Skala Barthel służy do oceny stopnia samodzielności pacjenta w podstawowych czynnościach życia codziennego, czyli tzw. ADL. Chodzi tu m.in. o jedzenie, przemieszczanie się z łóżka na krzesło, utrzymanie higieny osobistej, korzystanie z toalety, kąpiel, chodzenie po płaskim terenie, wchodzenie po schodach, ubieranie się oraz kontrolę oddawania moczu i stolca. Wynik pokazuje, ile pacjent może zrobić sam, a przy czym wymaga częściowej albo całkowitej pomocy opiekuna. W praktyce pielęgniarskiej i opiekuńczej to bardzo ważne, bo na tej podstawie planuje się zakres opieki, rehabilitację, zapotrzebowanie na sprzęt pomocniczy i bezpieczeństwo pacjenta. Moim zdaniem Barthel jest jedną z bardziej praktycznych skal, bo szybko przekłada się na konkretne działania przy łóżku chorego. Jeśli pacjent ma niski wynik, personel wie, że trzeba np. częściej pomagać przy toalecie, zabezpieczyć transfer, zaplanować profilaktykę powikłań unieruchomienia i współpracę z fizjoterapeutą. Zgodnie z dobrą praktyką wynik skali nie powinien być traktowany jako „etykieta”, tylko jako element całościowej oceny funkcjonalnej pacjenta.

Pytanie 20

Zgodnie z obowiązującymi zasadami założenie pacjentowi czepca przeciwwszawiczego należy poprzedzić
A. umyciem głowy szamponem kosmetycznym.
B. wykonaniem próby uczuleniowej na stosowany środek owadobójczy.
Twoja odpowiedź
C. nałożeniem na włosy nafty kosmetycznej.
D. spłukaniem włosów roztworem wody z octem.
Poprawna odpowiedź. Założenie czepca przeciwwszawiczego powinno być poprzedzone wykonaniem próby uczuleniowej na środek owadobójczy, ponieważ preparaty stosowane przeciw wszawicy mogą podrażniać skórę albo wywołać reakcję alergiczną. Chodzi tu o bezpieczeństwo pacjenta, nie tylko o samo usunięcie pasożytów. W praktyce małą ilość preparatu nakłada się zwykle na niewielki fragment skóry, zgodnie z ulotką producenta i procedurą obowiązującą w placówce, a potem obserwuje się miejsce pod kątem zaczerwienienia, świądu, pieczenia, obrzęku czy wysypki. Dopiero gdy nie ma niepokojących objawów, można przejść do właściwego zabiegu. Moim zdaniem to dobry przykład, że przy czynnościach higienicznych też obowiązuje myślenie kliniczne. Opiekun powinien też zadbać o rękawiczki, ochronę odzieży, unikanie kontaktu preparatu z oczami i błonami śluzowymi oraz o dokładne postępowanie z bielizną, ręcznikami i pościelą pacjenta. Standardowo ważna jest również kontrola włosów, wyczesywanie gnid gęstym grzebieniem oraz edukacja, żeby nie wymieniać się czapkami, szczotkami czy poduszkami. Sam czepiec pomaga utrzymać preparat na włosach przez wymagany czas, ale nie zastępuje oceny tolerancji środka.

Pytanie 21

Woreczek stomijny założony pacjentowi opiekun powinien zdjąć
A. od dołu do góry.
B. od boku do środka brzucha.
C. od góry do dołu.
Twoja odpowiedź
D. od środka brzucha do boku.
Poprawna odpowiedź. Woreczek stomijny zdejmujemy od góry do dołu, bo taki kierunek pozwala najlepiej kontrolować odklejanie przylepca i jednocześnie chronić skórę wokół stomii. W praktyce opiekun jedną ręką delikatnie odciąga płytkę lub przylepiec worka, a drugą ręką przytrzymuje skórę brzucha, żeby jej nie naciągać. To jest bardzo ważne, bo skóra okołostomijna bywa podrażniona, wilgotna, czasem zaczerwieniona i łatwo ją uszkodzić. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie pośpiech robi więcej szkody niż pożytku. Przed zdjęciem worka warto go opróżnić, przygotować rękawiczki, worek na odpady, gaziki, ciepłą wodę i nowy sprzęt stomijny. Po zdjęciu worka ocenia się wygląd stomii: kolor powinien być zwykle różowy lub czerwony, wilgotny, bez cech martwicy. Trzeba też obejrzeć skórę pod kątem maceracji, nadżerek, wycieku treści jelitowej i nieszczelności sprzętu. Takie postępowanie jest zgodne z dobrą praktyką pielęgnacji stomii: delikatnie, czysto, z poszanowaniem intymności pacjenta i bez szarpania przylepca.

Pytanie 22

Wysokie spożycie tłuszczów, głównie nasyconych, zwiększa ryzyko zachorowania na
A. chorobę wrzodową żołądka.
B. miażdżycę tętnic.
Twoja odpowiedź
C. marskość wątroby.
D. osteoporozę.
Poprawna odpowiedź. Wysokie spożycie tłuszczów, szczególnie nasyconych, najbardziej wiąże się ze wzrostem ryzyka miażdżycy tętnic. Chodzi tu głównie o wpływ na profil lipidowy krwi: dieta bogata w tłuszcze nasycone może podnosić stężenie cholesterolu LDL, czyli frakcji odpowiedzialnej za transport cholesterolu do tkanek. Gdy LDL jest za dużo, cholesterol łatwiej odkłada się w ścianie naczyń krwionośnych, powstaje stan zapalny, blaszka miażdżycowa i z czasem tętnica robi się węższa oraz mniej elastyczna. W praktyce zwiększa to ryzyko zawału serca, udaru mózgu czy choroby niedokrwiennej kończyn. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które warto zapamiętać nie tylko do testu, ale normalnie do życia. Dobre praktyki żywieniowe, zgodne z zaleceniami WHO i kardiologicznymi standardami profilaktyki, mówią żeby ograniczać tłuszcze nasycone do mniej niż 10% energii z diety, a tłuszcze trans najlepiej prawie do zera. W praktyce oznacza to mniej tłustych mięs, smalcu, masła w dużej ilości, fast foodów i wyrobów cukierniczych, a więcej olejów roślinnych, orzechów, ryb, warzyw, produktów pełnoziarnistych i błonnika. Taka zamiana tłuszczu nasyconego na nienasycony realnie poprawia profil lipidowy, a nie jest tylko teorią z podręcznika.

Pytanie 23

Podczas wykonywania toalety całego ciała u pacjentki leżącej w łóżku przebywającej na oddziale wewnętrznym, zgodnie z zasadami, opiekun medyczny powinien
A. przygotować do mycia ciała wodę o temperaturze 33°C.
B. zmieniać wodę do mycia, gdy jest chłodna.
Twoja odpowiedź
C. przygotować do mycia ciała wodę o temperaturze 53°C.
D. zmieniać wodę po umyciu każdej części ciała.
Poprawna odpowiedź. Podczas toalety całego ciała pacjentki leżącej w łóżku ważne jest, żeby woda była komfortowo ciepła przez cały czas trwania czynności. Dlatego zgodnie z dobrą praktyką opiekun medyczny powinien zmieniać wodę wtedy, gdy staje się chłodna. To nie jest tylko kwestia wygody, ale też bezpieczeństwa i poszanowania godności pacjentki. Osoba leżąca, szczególnie na oddziale wewnętrznym, może szybciej marznąć, mieć osłabione krążenie, być po infekcji albo mieć mniejszą tolerancję na zimno. Chłodna woda powoduje dyskomfort, napięcie mięśni, czasem dreszcze, a u osób osłabionych może pogarszać samopoczucie. W praktyce opiekun powinien sprawdzać temperaturę wody przed rozpoczęciem mycia i w trakcie, najlepiej wewnętrzną stroną nadgarstka albo termometrem, jeśli jest taka procedura w placówce. Woda do toalety ciała powinna być przyjemnie ciepła, zwykle w granicach około 37-40°C, oczywiście z uwzględnieniem odczuć pacjentki. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które bardzo pokazują profesjonalizm opiekuna: nie myjemy mechanicznie, tylko cały czas obserwujemy reakcję pacjentki, pytamy czy temperatura odpowiada i dbamy o intymność, osłonięcie ciała oraz kolejność mycia od miejsc czystszych do bardziej narażonych na zabrudzenie.

Pytanie 24

U podopiecznej występują zmiany na błonie śluzowej jamy ustnej. Którego ze środków należy użyć do pędzlowania jamy ustnej?
A. Roztworu 0,9% NaCl.
B. 3% wody utlenionej.
C. 10% wody utlenionej.
D. Boraksu z gliceryną.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Boraks z gliceryną jest właściwym środkiem do pędzlowania jamy ustnej przy zmianach na błonie śluzowej, ponieważ działa miejscowo łagodząco, osłaniająco i w pewnym stopniu przeciwbakteryjnie oraz przeciwgrzybiczo. Gliceryna daje efekt powleczenia i nawilżenia śluzówki, a boraks bywa stosowany przy pleśniawkach, nadżerkach czy podrażnieniach, oczywiście zgodnie z procedurą placówki i zaleceniem personelu medycznego. W praktyce pędzlowanie wykonuje się delikatnie, najlepiej jałowym gazikiem na szpatułce albo odpowiednim aplikatorem, bez mocnego tarcia, bo śluzówka jamy ustnej łatwo krwawi i boli. Trzeba założyć rękawiczki, ocenić wygląd zmian, zapach z ust, obecność nalotu, krwawienia i reakcję podopiecznej na zabieg. Moim zdaniem ważne jest też, żeby nie traktować tego jak zwykłego mycia zębów, bo tu pielęgnujemy chorobowo zmienioną tkankę. Po zabiegu warto odnotować obserwacje i zgłosić pielęgniarce, jeśli zmiany się powiększają, pojawia się ból, trudność w połykaniu lub biały nalot sugerujący zakażenie grzybicze.

Pytanie 25

U pacjenta z trudnościami w samodzielnym korzystaniu z toalety należy zastosować
A. wózek sanitarny.
Twoja odpowiedź
B. laskę wielopunktową.
C. wysoki balkonik.
D. wózek inwalidzki.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest wózek sanitarny, czyli sprzęt pomocniczy przeznaczony właśnie do załatwiania potrzeb fizjologicznych u osoby, która ma trudność z samodzielnym dojściem do toalety albo bezpiecznym siadaniem na muszli. Taki wózek ma zwykle siedzisko z otworem, pojemnik sanitarny, podłokietniki, podnóżki oraz hamulce. Dzięki temu pacjent może skorzystać z toalety przy łóżku albo zostać przewieziony do łazienki, bez nadmiernego ryzyka upadku. Moim zdaniem to jeden z tych sprzętów, które bardzo realnie poprawiają godność pacjenta, bo ograniczają konieczność korzystania z basenu w łóżku, jeśli pacjent może być bezpiecznie posadzony. W praktyce trzeba pamiętać o zablokowaniu kół, ustawieniu wózka stabilnie, zapewnieniu intymności, asekuracji podczas transferu oraz późniejszej dezynfekcji pojemnika i powierzchni kontaktowych. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: bezpieczeństwo, higiena, profilaktyka upadków i możliwie duża samodzielność podopiecznego.

Pytanie 26

Wykonanie zmiany bielizny pościelowej i osobistej należy udokumentować
A. w zeszycie zabiegów pielęgnacyjnych.
B. w karcie indywidualnej pielęgnacji chorego.
Twoja odpowiedź
C. w zeszycie raportów opiekuna.
D. w karcie opieki nad chorym.
Poprawna odpowiedź. Zmianę bielizny pościelowej i osobistej dokumentuje się w karcie indywidualnej pielęgnacji chorego, bo jest to czynność pielęgnacyjno-higieniczna wykonana bezpośrednio przy pacjencie i dotycząca jego codziennej opieki. Taka karta służy do zapisywania konkretnych działań wykonanych u danej osoby: toalety, zmiany pozycji, zmiany bielizny, obserwacji skóry, reakcji chorego, ewentualnych trudności czy zauważonych nieprawidłowości. Moim zdaniem to jest jeden z tych zapisów, które wydają się drobne, ale w praktyce bardzo ułatwiają pracę całego zespołu. Jeśli np. pacjent poci się, ma nietrzymanie moczu, zabrudzoną pościel albo ryzyko odleżyn, informacja o zmianie bielizny ma znaczenie dla higieny, komfortu i profilaktyki zakażeń. Dokumentacja powinna być rzetelna, czytelna i wykonana od razu po czynności, a nie z pamięci pod koniec dyżuru, bo wtedy łatwo coś pomylić. W dobrej praktyce zapis obejmuje datę, godzinę, rodzaj wykonanej czynności oraz ewentualne uwagi, np. zaczerwienienie skóry, zabrudzenie bielizny, współpracę pacjenta albo konieczność pomocy drugiej osoby. To nie jest tylko papierologia, serio. To dowód wykonanej opieki i ważna informacja dla pielęgniarki, opiekuna na kolejnej zmianie oraz całego zespołu terapeutycznego.

Pytanie 27

W celu rozpoznania bieżących potrzeb pacjenta opiekun medyczny powinien przede wszystkim przeprowadzić
A. pomiary parametrów życiowych.
B. wywiad z pacjentem.
Twoja odpowiedź
C. wywiad z lekarzem prowadzącym.
D. analizę dokumentacji.
Poprawna odpowiedź. Najważniejsze w rozpoznaniu bieżących potrzeb pacjenta jest bezpośrednie zebranie informacji od niego, czyli wywiad z pacjentem. To pacjent najlepiej wie, co aktualnie odczuwa: czy boli, czy jest mu zimno, czy chce skorzystać z toalety, czy ma lęk, pragnienie, nudności, zawroty głowy albo po prostu potrzebuje rozmowy. Opiekun medyczny powinien umieć zadać proste, konkretne pytania, obserwować reakcje i jednocześnie szanować godność oraz autonomię podopiecznego. Moim zdaniem to jest jedna z podstaw dobrej opieki, bo bez rozmowy łatwo zrobić coś technicznie poprawnie, ale niekoniecznie potrzebnego w danej chwili. W praktyce wywiad może dotyczyć samopoczucia, poziomu bólu, problemów ze snem, apetytu, wydalania, trudności w poruszaniu się, potrzeb higienicznych i emocjonalnych. Dobrą praktyką jest łączenie rozmowy z obserwacją pacjenta, ale punktem wyjścia powinna być komunikacja z nim. Dokumentacja, pomiary parametrów życiowych i informacje od zespołu terapeutycznego są bardzo ważne, jednak uzupełniają obraz sytuacji. Standard opieki skoncentrowanej na pacjencie zakłada, że najpierw słuchamy osoby, której pomagamy, a dopiero potem planujemy czynności opiekuńcze.

Pytanie 28

Pacjentka z powodu zaburzeń połykania po przebytym udarze mózgu jest karmiona przez zgłębnik żołądkowy. Do karmienia pacjentki należy przygotować zmiksowany pokarm w temperaturze
A. 40°C
Twoja odpowiedź
B. 50°C
C. 60°C
D. 30°C
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W karmieniu przez zgłębnik żołądkowy nie można kierować się dokładnie tym samym myśleniem, co przy zwykłym podawaniu posiłku doustnie. Przy jedzeniu ustami pacjent od razu czuje, że zupa czy napój są za gorące i może je wypluć albo poczekać. Przy zgłębniku ten mechanizm ochronny praktycznie odpada, dlatego zbyt wysoka temperatura staje się realnym zagrożeniem. Pokarm o temperaturze 40°C może wydawać się jeszcze „normalnie ciepły”, ale dla podania bezpośrednio do żołądka jest już za wysoki w stosunku do zalecanej bezpiecznej temperatury. Jeszcze większy problem stanowią temperatury 50°C i 60°C, bo mogą drażnić albo uszkadzać błonę śluzową, nasilać nudności, wymioty, bóle brzucha, a pośrednio także zwiększać ryzyko zachłyśnięcia treścią żołądkową. To nie jest kwestia komfortu, tylko bezpieczeństwa. Typowy błąd polega na założeniu, że skoro ciepły posiłek jest przyjemniejszy, to im cieplejszy, tym lepszy. W żywieniu dojelitowym przez zgłębnik obowiązuje większa ostrożność: pokarm powinien być jednorodnie zmiksowany, bez grudek, podany powoli i w temperaturze około 30°C. Z mojego doświadczenia uczniowie często zapamiętują temperaturę ciała, czyli około 36-37°C, i próbują ją przenosić na każdą sytuację. Tutaj jednak chodzi o tolerancję przewodu pokarmowego i brak kontroli temperatury przez pacjentkę po udarze z dysfagią.

Pytanie 29

Skala Norton przewiduje ocenę
A. zdolności przemieszczania się.
Twoja odpowiedź
B. poziomu bólu.
C. ryzyka upadku.
D. zdolności odczuwania bodźców.
Poprawna odpowiedź. Skala Norton obejmuje ocenę zdolności pacjenta do przemieszczania się, a dokładniej jego aktywności i mobilności, bo są to jedne z kluczowych czynników ryzyka powstawania odleżyn. Jeżeli osoba leży długo w jednej pozycji, nie potrafi samodzielnie zmienić ułożenia ciała albo wymaga dużej pomocy przy obracaniu, to ucisk na tkanki trwa zbyt długo. W praktyce opiekun medyczny powinien wtedy częściej kontrolować skórę, planować zmianę pozycji, stosować udogodnienia przeciwodleżynowe i zgłaszać pogorszenie stanu pielęgniarce. Skala Norton nie jest tylko formalnością do dokumentacji, moim zdaniem naprawdę pomaga szybko wyłapać pacjentów najbardziej narażonych na odleżyny. W klasycznej ocenie bierze się pod uwagę m.in. stan fizyczny, stan psychiczny, aktywność, zdolność poruszania się oraz nietrzymanie moczu lub stolca. Im niższy wynik, tym większe ryzyko odleżyn. Dobra praktyka jest taka, żeby ocenę powtarzać, szczególnie po pogorszeniu stanu zdrowia, unieruchomieniu, gorączce czy po zabiegu operacyjnym.

Pytanie 30

U pacjenta występują zaburzenia opróżniania pęcherza moczowego i zaleganie moczu. W celu ułatwienia rozpoczęcia mikcji opiekun medyczny powinien
A. podać choremu do wypicia dodatkowy napój z dodatkiem ziół moczopędnych.
B. zastosować opukiwanie okolicy nadłonowej.
Twoja odpowiedź
C. masować brzuch w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara.
D. masować brzuch w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym działaniem jest delikatne opukiwanie okolicy nadłonowej, czyli miejsca nad spojeniem łonowym, gdzie znajduje się pęcherz moczowy. Taki bodziec mechaniczny może ułatwić uruchomienie odruchu mikcji, zwłaszcza u pacjentów z trudnością w rozpoczęciu oddawania moczu. W praktyce robi się to spokojnie, z poszanowaniem intymności pacjenta, najlepiej gdy chory siedzi lub jest ułożony w pozycji możliwie fizjologicznej do oddania moczu. Moim zdaniem warto zapamiętać, że opiekun medyczny nie leczy zatrzymania moczu, tylko wspiera pacjenta prostymi, bezpiecznymi metodami i obserwuje skutki. Trzeba zwrócić uwagę na ból w podbrzuszu, napięty pęcherz, ilość oddanego moczu, pieczenie, krwiomocz albo całkowity brak mikcji. Jeśli mocz dalej zalega, należy zgłosić to pielęgniarce lub lekarzowi, bo może być potrzebna dalsza diagnostyka, np. ocena zalegania moczu albo cewnikowanie wykonywane przez uprawnioną osobę. Dobrą praktyką jest też zapewnienie spokoju, ciepła, prywatności i czasu, bo stres potrafi mocno hamować mikcję.

Pytanie 31

Jaka jest prawidłowa kolejność czynności przy wykonaniu choremu okładu ciepłego?
A. Umycie rąk, przygotowanie przyborów, przygotowanie pacjenta, przygotowanie okładu, natłuszczenie skóry wazeliną, nałożenie okładu, umocowanie okładu, uporządkowanie przyborów.
B. Przygotowanie pacjenta, przygotowanie przyborów, przygotowanie okładu, założenie rękawic, natłuszczenie skóry wazeliną, nałożenie okładu, umocowanie okładu, uporządkowanie przyborów.
C. Umycie rąk, przygotowanie pacjenta, przygotowanie przyborów, założenie rękawic, przygotowanie okładu, natłuszczenie skóry wazeliną, nałożenie okładu, umocowanie okładu, uporządkowanie przyborów.
Twoja odpowiedź
D. Przygotowanie przyborów, umycie rąk, przygotowanie pacjenta, przygotowanie okładu, założenie rękawic, nałożenie okładu, umocowanie okładu, uporządkowanie przyborów.
Poprawna odpowiedź. W tej procedurze najważniejsza jest kolejność, bo ona zabezpiecza i pacjenta, i osobę wykonującą zabieg. Najpierw wykonuje się higieniczne mycie lub dezynfekcję rąk, ponieważ każda czynność przy pacjencie zaczyna się od ograniczenia ryzyka przeniesienia drobnoustrojów. Potem przygotowuje się pacjenta: trzeba wyjaśnić, co będzie robione, zapewnić intymność, ułożyć wygodnie chorego i odsłonić tylko tę część ciała, gdzie będzie okład. Następnie przygotowuje się przybory, np. materiał na okład, wodę o odpowiedniej temperaturze, ceratkę lub podkład ochronny, ręcznik, bandaż albo siatkę do umocowania. Założenie rękawic przed przygotowaniem okładu jest zgodne z zasadami aseptyki i BHP, zwłaszcza gdy mamy kontakt ze skórą pacjenta i wilgotnym materiałem. Natłuszczenie skóry wazeliną chroni przed maceracją, podrażnieniem i nadmiernym działaniem ciepła. Dopiero potem nakłada się okład, mocuje go tak, żeby nie uciskał i nie zsuwał się, a na końcu porządkuje przybory oraz obserwuje reakcję skóry. Moim zdaniem to jest taka procedura, gdzie drobna zmiana kolejności może niby wyglądać niewinnie, ale w praktyce zwiększa ryzyko oparzenia, zakażenia albo dyskomfortu pacjenta.

Pytanie 32

Przestrzeganie zasad higienicznego przygotowywania posiłków zapobiega
A. chorobom zakaźnym przewodu pokarmowego.
Twoja odpowiedź
B. zapaleniu wyrostka robaczkowego.
C. zakażeniu włośnicą.
D. chorobie wrzodowej żołądka.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź jest trafna, bo higieniczne przygotowywanie posiłków ma bezpośredni związek z profilaktyką chorób zakaźnych przewodu pokarmowego. Chodzi tu o ograniczenie przenoszenia drobnoustrojów chorobotwórczych, takich jak Salmonella, Campylobacter, Escherichia coli, Shigella, norowirusy czy rotawirusy. W praktyce oznacza to mycie rąk przed kontaktem z żywnością, oddzielanie surowego mięsa od produktów gotowych do spożycia, używanie czystych desek i noży, dokładne mycie warzyw i owoców, właściwą obróbkę cieplną oraz przechowywanie jedzenia w odpowiedniej temperaturze. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się proste, ale w pracy opiekuna robią ogromną różnicę. U osoby starszej, chorej albo osłabionej nawet zwykła biegunka infekcyjna może szybko doprowadzić do odwodnienia, zaburzeń elektrolitowych i pogorszenia stanu ogólnego. Dobre praktyki branżowe, zgodne z zasadami higieny żywności i systemem HACCP, wymagają też kontroli dat ważności, czystości stanowiska pracy i unikania przygotowywania posiłków przez osobę z objawami infekcji żołądkowo-jelitowej. To nie jest tylko teoria z podręcznika, serio.

Pytanie 33

Używany przez opiekuna (przygotowany w odpowiednim stężeniu) preparat chemiczny, dezynfekujący niektóre przybory lub sprzęt wykorzystany podczas wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych u osoby chorej i niesamodzielnej,
A. nie powinien być aktywny w obecności substancji organicznych.
B. powinien być rozpuszczany w wodzie destylowanej.
C. nie powinien być rozpuszczalny w wodzie wodociągowej.
D. powinien eliminować niepożądane drobnoustroje.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Preparat dezynfekcyjny używany przez opiekuna ma przede wszystkim eliminować niepożądane drobnoustroje, czyli zmniejszać ich liczbę do poziomu bezpiecznego dla pacjenta, personelu i otoczenia. Chodzi tu głównie o bakterie, wirusy, grzyby, a czasem także prątki lub formy przetrwalnikowe, zależnie od zakresu działania środka. W praktyce nie wystarczy, że płyn ładnie pachnie albo dobrze się rozpuszcza. Najważniejsze jest spektrum bójcze, właściwe stężenie i czas kontaktu preparatu z powierzchnią. Moim zdaniem to jest jedna z tych rzeczy, których nie wolno robić na oko, bo za słaby roztwór może nie zadziałać, a zbyt mocny może uszkodzić sprzęt albo podrażnić skórę. Dobra praktyka to przygotowanie preparatu zgodnie z instrukcją producenta, opisanie pojemnika datą i godziną sporządzenia oraz stosowanie rękawiczek ochronnych. Przykładowo po użyciu basenu, kaczki, miski do toalety czy drobnych przyborów pielęgnacyjnych sprzęt powinien być najpierw oczyszczony z widocznych zabrudzeń, a potem zdezynfekowany zgodnie z procedurą placówki. To ogranicza ryzyko zakażeń krzyżowych, co u osób chorych i niesamodzielnych ma naprawdę duże znaczenie.

Pytanie 34

Jaka jest właściwa kolejność czynności podczas zakładania koszuli nocnej pacjentce z obrzękniętym, zaczerwienionym prawym przedramieniem?
A. Od rękawa prawego, przez głowę, rękaw dalszy, wyprostowanie pod plecami i pośladkami.
Twoja odpowiedź
B. Obie ręce naraz, a następnie przez głowę.
C. Od rękawa lewego, przez głowę, rękaw prawy, wyprostowanie pod plecami i pośladkami.
D. Przez głowę, rękaw dalszy, rękaw bliższy, wyprostowanie pod plecami.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji kluczowa zasada brzmi: najpierw ubieramy kończynę chorą, bolesną, obrzękniętą albo mniej sprawną, a rozbieranie zaczynamy od strony zdrowej. Dlatego koszulę nocną zakłada się od rękawa prawego, czyli od strony z obrzękniętym i zaczerwienionym przedramieniem, potem przekłada przez głowę, następnie przez drugi, dalszy rękaw i na końcu dokładnie wygładza pod plecami oraz pośladkami. Ma to bardzo praktyczne znaczenie. Obrzęknięte przedramię może być tkliwe, mniej ruchome, czasem pacjentka odczuwa ból przy zginaniu łokcia lub unoszeniu ręki. Jeśli zaczniemy od zdrowej strony, później trzeba będzie bardziej manipulować kończyną chorą, a to może nasilić ból, podrażnić skórę albo pogłębić dyskomfort. Z mojego doświadczenia taka drobna kolejność robi dużą różnicę, szczególnie u osób starszych i leżących. Dobre praktyki opiekuńcze mówią też o ochronie godności pacjentki: zasłaniamy ciało, tłumaczymy co robimy, nie ciągniemy za rękę, nie wykonujemy gwałtownych ruchów i obserwujemy skórę. Zaczerwienienie oraz obrzęk trzeba zgłosić pielęgniarce, bo może to oznaczać stan zapalny, uraz, reakcję po wkłuciu albo zaburzenia krążenia. Na końcu koszula musi być wyprostowana pod plecami i pośladkami, bo fałdy materiału zwiększają ryzyko ucisku, otarć i odleżyn. Niby zwykłe ubranie pacjentki, a w praktyce jest to czynność higieniczna połączona z oceną stanu skóry i profilaktyką powikłań.

Pytanie 35

Pielęgniarka zleciła opiekunowi medycznemu oklepanie pleców pacjentowi unieruchomionemu w łóżku. Opiekun medyczny powinien wykonać zabieg dłonią złożoną w łódeczkę, oklepując plecy pacjenta
A. od ramion w stronę karku.
B. od pach w stronę kręgosłupa.
C. od podstawy płuc w stronę ich szczytów.
Twoja odpowiedź
D. od kręgosłupa do pach.
Poprawna odpowiedź. Oklepywanie pleców wykonuje się od podstawy płuc w stronę ich szczytów, czyli z dołu ku górze. Taki kierunek ma sens fizjologiczny: pomaga przemieszczać wydzielinę zalegającą w drogach oddechowych w stronę większych oskrzeli i tchawicy, skąd pacjent może ją skuteczniej odkrztusić albo można ją później odessać, jeśli jest takie zlecenie i uprawnienia. Dłoń powinna być ułożona w „łódeczkę”, bo wtedy podczas oklepywania powstaje poduszka powietrzna, a uderzenia są sprężyste, mniej bolesne i bezpieczniejsze dla tkanek. Nie klepie się płaską dłonią, po kręgosłupie, łopatkach, nerkach ani po wystających elementach kostnych. W praktyce pacjenta układa się najczęściej na boku lub w pozycji półwysokiej, zależnie od jego stanu i zaleceń pielęgniarki. Dobrą praktyką jest obserwacja oddechu, zabarwienia skóry, męczliwości, reakcji bólowej oraz obecności duszności. Moim zdaniem to jeden z tych zabiegów, które wyglądają prosto, ale wymagają wyczucia i spokojnego tempa. U pacjenta unieruchomionego oklepywanie może wspierać profilaktykę powikłań oddechowych, np. zalegania wydzieliny i niedodmy, ale zawsze trzeba pamiętać o przeciwwskazaniach, takich jak świeże urazy klatki piersiowej, krwioplucie, silna duszność, osteoporoza czy niestabilny stan pacjenta.

Pytanie 36

Pacjent ma zdiagnozowaną chorobę nadciśnieniową. Zalecane zachowanie prozdrowotne to
A. stosowanie diety wzbogaconej w witaminy i minerały.
B. ograniczenie spożycia soli.
Twoja odpowiedź
C. ograniczenie do niezbędnego minimum aktywności ruchowej.
D. stosowanie diety wzbogaconej w białko i witaminy.
Poprawna odpowiedź. Ograniczenie spożycia soli jest zaleceniem bardzo dobrze pasującym do pacjenta z chorobą nadciśnieniową, bo sód zawarty w soli kuchennej sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie i może podnosić ciśnienie tętnicze. W praktyce oznacza to nie tylko mniej dosalania zupy czy ziemniaków, ale też kontrolę produktów gotowych: wędlin, serów żółtych, konserw, kostek rosołowych, zupek instant, chipsów i dań typu fast food. Moim zdaniem to jedna z tych zmian, które wydają się małe, a robią dużą różnicę, szczególnie gdy pacjent ma już utrwalone nadciśnienie. Dobre praktyki żywieniowe, zgodne m.in. z zaleceniami profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych, promują dietę typu DASH: dużo warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych, chudego nabiału, ryb, roślin strączkowych oraz ograniczenie soli, tłuszczów nasyconych i cukrów prostych. Często podaje się orientacyjnie, że spożycie soli powinno być ograniczane do około 5 g na dobę, jeśli lekarz nie zaleci inaczej. W opiece nad pacjentem warto też zachęcać do czytania etykiet i wybierania produktów o niższej zawartości sodu. To konkretna, praktyczna profilaktyka powikłań, takich jak udar mózgu, niewydolność serca czy uszkodzenie nerek.

Pytanie 37

Opiekun medyczny przygotowuje przybory i sprzęt do mycia włosów pacjentki leżącej w łóżku. Jak powinien postąpić?
A. Sprawdzić sprzęt, rozmieścić przy łóżku oddzielnie przybory osobiste i sprzęt wielorazowy, wlać do dzbanka wodę o temperaturze 30°C.
B. Sprawdzić sprzęt, rozmieścić przy łóżku potrzebne przybory i sprzęt, nalać wodę do dzbanka.
Twoja odpowiedź
C. Przynieść oddzielnie każdy z przyborów i sprzęt z pokoju przygotowawczego, ustawiając w pobliżu łóżka w zasięgu ręki.
D. Rozmieścić przy łóżku potrzebne przybory i sprzęt, nalać wodę do dzbanka.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze postępowanie to najpierw sprawdzić sprzęt, potem rozmieścić przy łóżku wszystkie potrzebne przybory i sprzęt, a następnie nalać wodę do dzbanka. Chodzi tu o dobrą organizację stanowiska pracy i bezpieczeństwo pacjentki leżącej. Przed myciem włosów trzeba upewnić się, że sprzęt jest kompletny, czysty, sprawny i nadaje się do użycia, np. wanienka pneumatyczna albo rynienka do mycia głowy nie przecieka, dzbanek jest czysty, ręczniki są suche, a środki myjące są właściwe dla pacjentki. Moim zdaniem to niby drobiazg, ale w praktyce właśnie takie przygotowanie decyduje, czy zabieg przebiegnie spokojnie. Przy łóżku powinny być m.in. ręczniki, myjka lub gaziki, szampon, grzebień, zabezpieczenie pościeli, pojemnik lub miska na wodę zużytą, rękawiczki jednorazowe oraz dzbanek z ciepłą wodą. Wodę nalewa się tak, aby była dostępna od razu, ale trzeba też kontrolować jej temperaturę przed kontaktem ze skórą pacjentki. Standardem dobrej praktyki jest praca ergonomiczna: wszystko w zasięgu ręki, bez ciągłego odchodzenia od łóżka. Dzięki temu ogranicza się ryzyko wychłodzenia pacjentki, zamoczenia pościeli, poślizgnięcia się na rozlanej wodzie czy przerwania czynności w połowie. Ważna jest też intymność, ochrona przed przeciągiem i informowanie pacjentki, co zaraz będzie robione.

Pytanie 38

Pielęgniarka zleciła opiekunowi medycznemu całkowitą zmianę bielizny pościelowej u ciężko chorego. W jakiej kolejności, od góry, powinna być ułożona pościel na tacy?
A. Poszewki na poduszki, podkład płócienny, poszwa na koc, prześcieradło.
B. Podkład płócienny, prześcieradło, poszewki na poduszki, poszwa na koc.
C. Poszewki na poduszki, prześcieradło, podkład płócienny, poszwa na koc.
Twoja odpowiedź
D. Poszwa na koc, podkład płócienny, prześcieradło, poszewki na poduszki.
Poprawna odpowiedź. W tej czynności prawidłowe ułożenie bielizny na tacy od góry to: poszewki na poduszki, prześcieradło, podkład płócienny, poszwa na koc. Taki układ nie jest przypadkowy, tylko wynika z organizacji pracy przy całkowitej zmianie bielizny pościelowej u osoby ciężko chorej, często leżącej i niesamodzielnej. Opiekun medyczny powinien mieć pod ręką elementy w takiej kolejności, aby nie przekładać czystej pościeli, nie szukać jej w trakcie zabiegu i nie zwiększać ryzyka zanieczyszczenia. Poszewki są na wierzchu, bo zwykle pracę zaczyna się od przygotowania lub wymiany poduszek, a potem przechodzi się do dużych elementów łóżka. Prześcieradło i podkład płócienny są układane tak, aby sprawnie założyć je pod pacjenta podczas obracania chorego na bok. Poszwa na koc leży najniżej, bo jest elementem większym, mniej poręcznym i wykorzystywanym na dalszym etapie porządkowania łóżka. Moim zdaniem to dobry przykład, że w opiece liczy się nie tylko sama czynność, ale też przygotowanie stanowiska pracy. Dobra praktyka to wcześniejsze skompletowanie bielizny, dezynfekcja rąk, założenie rękawiczek gdy jest ryzyko kontaktu z materiałem biologicznym, zabezpieczenie intymności pacjenta i wykonywanie ruchów spokojnie, bez szarpania. U ciężko chorego ma to duże znaczenie, bo niepotrzebne manewry mogą powodować ból, duszność, zmęczenie albo nasilać ryzyko odleżyn.

Pytanie 39

Jaka powinna być kolejność postępowania z odebranym od pacjenta basenem lub kaczką?
A. Opróżnić z zawartości, dokładnie umyć, zdezynfekować środkiem dezynfekcyjnym w aerozolu, wypłukać, osuszyć.
B. Opróżnić z zawartości, umyć, całkowicie zanurzyć w roztworze dezynfekcyjnym, przestrzegać czasu dezynfekcji, wypłukać i osuszyć.
Twoja odpowiedź
C. Opróżnić z zawartości, umyć ściereczką nasączoną środkiem dezynfekcyjnym, wypłukać, osuszyć.
D. Włożyć z zawartością do wanny ze środkiem dezynfekcyjnym, przestrzegać czasu dezynfekcji, po czym dokładnie umyć, wypłukać i osuszyć.
Poprawna odpowiedź. Odebrany od pacjenta basen albo kaczka to sprzęt, który miał bezpośredni kontakt z materiałem biologicznym, więc trzeba traktować go jako potencjalnie zakaźny. Właściwa kolejność to: opróżnić zawartość do właściwego miejsca, umyć sprzęt z widocznych zabrudzeń, całkowicie zanurzyć w roztworze dezynfekcyjnym, odczekać wymagany czas działania preparatu, a potem wypłukać i osuszyć. Ta kolejność ma sens praktyczny: dezynfekcja działa najlepiej dopiero wtedy, gdy powierzchnia jest wcześniej oczyszczona z kału, moczu czy śluzu, bo materia organiczna może osłabiać działanie środka dezynfekcyjnego. Całkowite zanurzenie jest ważne, ponieważ preparat musi mieć kontakt z całą powierzchnią, również z trudno dostępnymi miejscami i krawędziami. Moim zdaniem to jest jeden z tych tematów, gdzie pośpiech bardzo łatwo prowadzi do błędów. W praktyce trzeba też pamiętać o rękawiczkach, fartuchu ochronnym jeśli jest ryzyko zachlapania, higienie rąk po zakończeniu czynności oraz stosowaniu roztworu o właściwym stężeniu i czasie ekspozycji zgodnym z instrukcją producenta. Dobre praktyki kontroli zakażeń mówią jasno: najpierw mycie, potem dezynfekcja, a na końcu płukanie i osuszenie, żeby sprzęt był bezpieczny do ponownego użycia.

Pytanie 40

W którym wierszu tabeli wymienione są wszystkie środki i materiały niezbędne do wykonania okładu zimnego wysychającego?

Środki i materiały do zabiegów pielęgnacyjnych
A.zimna woda, warstwa flaneli, ceratka, 70% alkohol etylowy, wazelina, waciki, zapinki
B.zimna woda, dwie warstwy flaneli, środek dezynfekcyjny, wazelina, waciki, agrafki
C.woda o temperaturze pokojowej, dwie warstwy flaneli, 70% alkohol etylowy, wazelina, waciki, zapinki
D.woda o temperaturze pokojowej, warstwa flaneli, folia polietylenowa, 70% alkohol etylowy, wazelina, waciki, zapinki
A.
D.
C.
Twoja odpowiedź
B.
Poprawna odpowiedź. Okład zimny wysychający wymaga takiego zestawu, który pozwala na odparowywanie wody z materiału i przez to daje efekt chłodzący oraz przeciwzapalny. Dlatego prawidłowy jest wiersz C: woda o temperaturze pokojowej, dwie warstwy flaneli, 70% alkohol etylowy, wazelina, waciki i zapinki. Ważne jest tu słowo wysychający. Taki okład nie może być przykryty ceratką ani folią, bo wtedy wilgoć nie odparowuje, a zabieg zaczyna działać inaczej, bardziej jak okład ogrzewający lub okluzyjny. W praktyce jedna warstwa flaneli jest zwilżana wodą o temperaturze pokojowej i dobrze odciśnięta, a druga warstwa pomaga utrzymać okład na miejscu, ale nie blokuje wysychania. Wazelina chroni skórę przed podrażnieniem, szczególnie gdy zabieg trwa dłużej albo skóra pacjenta jest delikatna. Waciki i 70% alkohol etylowy służą do przygotowania skóry zgodnie z zasadami higieny. Zapinki są potrzebne do bezpiecznego umocowania materiału, bez ucisku i bez ryzyka zakłucia pacjenta. Moim zdaniem najłatwiej zapamiętać to tak: okład wysychający musi mieć dostęp powietrza. Obserwuje się też skórę, komfort pacjenta, zabarwienie, ból i reakcję na zimno, bo dobra technika to nie tylko sprzęt, ale też kontrola bezpieczeństwa zabiegu.

Sprawdź się w części praktycznej