Przejdź do głównej treści

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Opiekun medyczny
  • Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
  • Rozpoczęcie: 15 października 2026 22:53
  • Zakończenie: 15 października 2026 23:05 

Egzamin zdany!

Wynik: 35/40 punktów (87,5%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Pewność odpowiedzi

Żadna odpowiedź nie została oznaczona jako strzał.

Przy następnym egzaminie zaznaczaj niepewne odpowiedzi - zobaczysz wtedy, ile wyniku bierze się z wiedzy, a ile ze szczęścia.

Twój wynik na tle innych

Twój wynik jest lepszy niż 63% podejść do kwalifikacji MED.14.

Porównanie z 2470 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin trafi na Twoje konto, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Analiza przebiegu egzaminu - sprawdź przebieg rozwiązywania pytań Przebieg egzaminu

Analiza przebiegu egzaminu

Odtwarzaj przebieg egzaminu krok po kroku i ucz się na własnych błędach - kolejność rozwiązywania, czas nad każdym pytaniem, momenty zmiany odpowiedzi.

  • Suwak czasu - przeglądaj pytania w kolejności rozwiązywania.
  • Tryb nauki - poprawne odpowiedzi i wyjaśnienia.
  • Analiza czasu - ile czasu nad każdym pytaniem.
  • Monitoring focusu - momenty opuszczenia zakładki.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

Pacjentka ma przykurcze w stawach rąk i dolegliwości bólowe z powodu reumatoidalnego zapalenia stawów. Opiekun medyczny, przy wykonywaniu czynności higienicznych całego ciała, powinien
A. wykonać mycie ciała za pacjentkę.
B. poprosić pacjentkę, aby samodzielnie się umyła.
C. pomóc pacjentce przy wykonaniu mycia ciała.
Twoja odpowiedź
D. wykonać mycie ciała po ustąpieniu wszystkich dolegliwości.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze postępowanie to pomoc pacjentce przy wykonaniu mycia ciała, a nie wyręczanie jej we wszystkim. Reumatoidalne zapalenie stawów często powoduje ból, sztywność poranną, obrzęki i przykurcze w drobnych stawach rąk, więc pacjentka może mieć trudność z trzymaniem gąbki, odkręceniem kranu, umyciem pleców, stóp czy dokładnym wytarciem skóry. Jednocześnie zachowanie możliwie największej samodzielności jest bardzo ważne, bo podtrzymuje sprawność, poczucie godności i wpływu na własne ciało. Opiekun medyczny powinien więc ocenić, co pacjentka potrafi zrobić sama, a przy czym potrzebuje wsparcia. W praktyce można przygotować wodę o odpowiedniej temperaturze, ułożyć przybory w zasięgu ręki, podać myjkę z grubszym uchwytem, pomóc przy trudniejszych okolicach ciała i zadbać o bezpieczeństwo, intymność oraz komfort bólowy. Moim zdaniem to jest właśnie dobre podejście opiekuńcze: nie robić za pacjenta tego, co jeszcze może wykonać, ale też nie zostawiać go samego z czynnością, która przez chorobę jest realnie trudna.

Pytanie 2

Przeprowadzając edukację podopiecznej z cukrzycą opiekun medyczny powinien poinformować ją o konieczności
A. smarowania skóry stóp preparatem o zawartości mocznika 40%.
B. moczenia stóp w wodzie o temperaturze 38°C.
C. noszenia skarpet z mocnym ściągaczem w ciągu dnia.
D. osuszania przestrzeni międzypalcowych po każdym myciu.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W cukrzycy szczególnie ważna jest codzienna profilaktyka tzw. stopy cukrzycowej, a dokładne osuszanie przestrzeni międzypalcowych po każdym myciu to jedna z podstawowych zasad. U osób z cukrzycą częściej występują zaburzenia czucia, gorsze ukrwienie kończyn dolnych i wolniejsze gojenie ran. Wilgoć między palcami sprzyja maceracji naskórka, pęknięciom skóry, rozwojowi grzybicy oraz zakażeniom bakteryjnym. Z pozoru mała ranka może potem stać się dużym problemem, bo pacjent nie zawsze ją czuje. W praktyce po umyciu stóp należy delikatnie osuszyć je miękkim ręcznikiem, bez mocnego tarcia, zwracając uwagę właśnie na przestrzenie międzypalcowe. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które naprawdę robią różnicę w opiece. Dobra praktyka obejmuje też codzienną kontrolę skóry stóp, obserwację zaczerwienień, otarć, pęcherzy, modzeli, zmian temperatury skóry i paznokci. Skórę stóp można nawilżać odpowiednim preparatem, ale zwykle nie smaruje się przestrzeni między palcami, bo tam nadmiar wilgoci szkodzi. Opiekun medyczny powinien przekazywać takie informacje spokojnie, konkretnie i upewnić się, że podopieczna umie je zastosować w domu.

Pytanie 3

Na oddziale gastrologii przebywa 75-letnia kobieta. Po przebyciu badania kolonoskopii z niepomyślną diagnozą, zachowanie pacjentki zmieniło się. Stała się smutna, małomówna, apatyczna. Jak należy określić stan emocjonalny, który pojawił się u pacjentki?
A. Irytacja.
B. Niepokój.
C. Przygnębienie.
Twoja odpowiedź
D. Oburzenie.
Poprawna odpowiedź. Określenie stanu pacjentki jako przygnębienie jest trafne, bo opis wskazuje na obniżenie nastroju po trudnej informacji zdrowotnej. Smutek, małomówność, apatia i wycofanie są typowymi objawami reakcji emocjonalnej na niepomyślną diagnozę, szczególnie u osoby starszej hospitalizowanej na oddziale gastrologii. W praktyce opiekuńczej ważne jest, żeby nie traktować takiego zachowania jako zwykłego kaprysu albo braku współpracy. To może być naturalna reakcja psychiczna na lęk o zdrowie, utratę poczucia bezpieczeństwa i niepewność co do dalszego leczenia. Moim zdaniem tu najważniejsza jest spokojna obserwacja i życzliwa obecność. Opiekun medyczny powinien mówić prostym językiem, nie naciskać na rozmowę, ale dać pacjentce sygnał, że może powiedzieć, czego potrzebuje. Dobre praktyki obejmują obserwację nastroju, apetytu, snu, kontaktu z otoczeniem oraz zgłaszanie niepokojących zmian pielęgniarce. Przygnębienie może być przejściowe, ale jeśli się pogłębia, wymaga wsparcia zespołu terapeutycznego, czasem psychologa. W standardzie opieki liczy się empatia, poszanowanie godności pacjenta i uważna komunikacja.

Pytanie 4

Pacjent z hipercholesterolemią jest przygotowany do samoopieki, jeżeli w jadłospisie uwzględnia ograniczenia w spożywaniu
A. oliwy z oliwek.
B. oleju rzepakowego.
C. masła 82%.
Twoja odpowiedź
D. mleka 2%.
Poprawna odpowiedź. W hipercholesterolemii najważniejsze jest ograniczanie tłuszczów nasyconych i izomerów trans, bo one wyraźnie podnoszą stężenie cholesterolu LDL, czyli tej frakcji najbardziej związanej z miażdżycą. Masło 82% zawiera dużo tłuszczu mlecznego, a więc sporo nasyconych kwasów tłuszczowych. Dlatego pacjent przygotowany do samoopieki powinien umieć rozpoznać, że takie produkty trzeba ograniczać w codziennym jadłospisie. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczna wiedza, bo masło łatwo „ucieka” w diecie: na pieczywie, w jajecznicy, do ziemniaków, do ciast. Dobre praktyki dietetyczne zalecają zamianę części tłuszczów zwierzęcych na tłuszcze roślinne, np. olej rzepakowy albo oliwę z oliwek, oczywiście w rozsądnej ilości, bo każdy tłuszcz ma wysoką wartość energetyczną. W edukacji pacjenta warto podkreślać też czytanie etykiet, wybieranie produktów chudszych, zwiększenie podaży warzyw, błonnika pokarmowego, ryb oraz ograniczenie żywności wysoko przetworzonej. To realnie wspiera leczenie i profilaktykę chorób sercowo-naczyniowych.

Pytanie 5

W celu profilaktyki zapalenia płuc u pacjenta unieruchomionego w łóżku opiekun powinien
A. oklepać klatkę piersiową i zachęcić do wykonania ćwiczeń oddechowych.
Twoja odpowiedź
B. zmierzyć temperaturę ciała i nakłonić do wykonania gimnastyki oddechowej.
C. zmierzyć temperaturę ciała i zachęcić do zmiany pozycji w łóżku.
D. oklepać klatkę piersiową i nakłonić do pozostawania w pozycji bocznej.
Poprawna odpowiedź. W profilaktyce zapalenia płuc u osoby unieruchomionej najważniejsze jest wspieranie wentylacji płuc i ułatwienie ewakuacji zalegającej wydzieliny. Dlatego najlepsze działanie to oklepanie klatki piersiowej oraz zachęcenie pacjenta do ćwiczeń oddechowych. Oklepywanie, wykonane prawidłowo dłonią ułożoną w tak zwaną łódkę, pomaga oderwać wydzielinę od ścian oskrzeli. Potem pacjent łatwiej ją odkrztusza, a płuca są lepiej oczyszczane. Ćwiczenia oddechowe, na przykład powolny głęboki wdech nosem, krótka pauza i spokojny wydech ustami, poprawiają rozprężanie pęcherzyków płucnych i zmniejszają ryzyko niedodmy, która u osób leżących pojawia się dość szybko. Z mojego doświadczenia to są proste czynności, ale naprawdę robią różnicę, jeśli wykonuje się je regularnie. Trzeba pamiętać o bezpieczeństwie: nie oklepuje się po kręgosłupie, mostku, nerkach ani bezpośrednio po posiłku. Obserwuje się też duszność, sinicę, kaszel, ból w klatce piersiowej i ogólną tolerancję wysiłku. Dobrą praktyką jest połączenie tych działań z częstą zmianą pozycji, wietrzeniem sali, nawodnieniem pacjenta i zachęcaniem do kaszlu efektywnego, jeśli stan chorego na to pozwala.

Pytanie 6

Który z wymienionych objawów nie wystąpi, jeśli opiekun medyczny w czasie wykonywania toalety jamy ustnej popełni błąd, wkładając zbyt głęboko i gwałtownie szczoteczkę do jamy ustnej pacjenta?
A. Krwawienie.
B. Odruch wymiotny.
C. Odruch kichania.
Twoja odpowiedź
D. Dławienie.
Poprawna odpowiedź. Odruch kichania jest odpowiedzią prawidłową, bo zbyt głębokie i gwałtowne włożenie szczoteczki do jamy ustnej zwykle drażni tylną ścianę gardła, nasadę języka, podniebienie miękkie albo błonę śluzową jamy ustnej. Takie podrażnienie może wywołać odruch wymiotny, dławienie, kaszel, a przy urazie także krwawienie z dziąseł lub śluzówki. Kichanie natomiast jest odruchem związanym głównie z podrażnieniem błony śluzowej nosa, np. kurzem, aerozolem, infekcją albo alergenem. Moim zdaniem to ważne rozróżnienie, bo w praktyce opiekun medyczny musi szybko ocenić, czy reakcja pacjenta wynika z nieprawidłowej techniki toalety jamy ustnej, czy z czegoś zupełnie innego. Dobra praktyka to wykonywać higienę jamy ustnej spokojnie, przy dobrym oświetleniu, używać miękkiej szczoteczki, nie wsuwać jej głęboko w kierunku gardła i obserwować pacjenta. U osoby leżącej bezpieczniej jest zastosować pozycję półwysoką lub boczną, żeby ograniczyć ryzyko zachłyśnięcia. Szczególną ostrożność trzeba zachować u pacjentów z dysfagią, po udarze, z zaburzeniami świadomości albo osłabionym odruchem kaszlowym. To są niby drobiazgi, ale właśnie na nich opiera się bezpieczna pielęgnacja.

Pytanie 7

Opiekun medyczny, na zlecenie lekarza, układa wyżej kończynę dolną pacjenta na szynie Browna w celu
A. zapobiegania odleżynom u pacjenta.
B. zapobiegania przykurczom w kończynie dolnej.
C. poprawy pracy mięśni szkieletowych.
D. poprawy krążenia żylnego u pacjenta.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Ułożenie kończyny dolnej wyżej na szynie Browna ma przede wszystkim poprawić odpływ krwi żylnej i chłonki z kończyny. Gdy noga znajduje się powyżej poziomu serca albo przynajmniej jest wyraźnie uniesiona, siła ciężkości ułatwia powrót żylny, zmniejsza zastój krwi w naczyniach obwodowych i może ograniczać obrzęk. W praktyce ma to znaczenie np. po urazach, zabiegach ortopedycznych, przy obrzękach pourazowych albo przy unieruchomieniu, kiedy pompa mięśniowa łydki działa słabiej. Opiekun medyczny wykonuje takie ułożenie na zlecenie lekarza i musi zwrócić uwagę, czy kończyna leży stabilnie, czy nie ma ucisku w okolicy pięty, dołu podkolanowego i kostek oraz czy skóra nie sinieje, nie blednie i nie robi się zimna. Moim zdaniem to jedno z tych działań, które wygląda prosto, ale wymaga czujnej obserwacji. Dobra praktyka to kontrola komfortu pacjenta, ocena bólu, koloru skóry, temperatury kończyny i obecności obrzęku. Sama szyna nie jest po to, żeby ćwiczyć mięśnie, tylko żeby nadać kończynie odpowiednie ułożenie lecznicze i wspomóc krążenie żylne.

Pytanie 8

Dokładne osuszanie skóry w fałdach skórnych pacjenta otyłego ma na celu przede wszystkim
A. przyspieszenie złuszczania martwego naskórka.
B. zapobieganie odparzeniu skóry.
Twoja odpowiedź
C. zapobieganie zakażeniom skóry.
D. przyspieszenie przemian metabolicznych w tkance podskórnej.
Poprawna odpowiedź. Dokładne osuszanie skóry w fałdach skórnych u pacjenta otyłego ma przede wszystkim zapobiegać odparzeniom, czyli uszkodzeniom skóry powstającym pod wpływem wilgoci, tarcia i ograniczonego dostępu powietrza. W fałdach skórnych, np. pod piersiami, w pachwinach, pod brzuchem czy między pośladkami, łatwo gromadzi się pot, resztki środków myjących i złuszczony naskórek. Jeśli po toalecie skóra zostanie wilgotna, naskórek ulega maceracji, robi się miękki, zaczerwieniony i podatny na pękanie. To już prosta droga do bólu, pieczenia oraz nadkażenia bakteryjnego albo grzybiczego. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, żeby po umyciu delikatnie osuszać fałdy skóry przez przykładanie ręcznika, a nie mocne pocieranie. Moim zdaniem to drobna czynność, ale w pielęgnacji pacjentów otyłych ma ogromne znaczenie. Warto też regularnie oglądać skórę, zgłaszać zaczerwienienia personelowi medycznemu i stosować środki ochronne tylko zgodnie z zaleceniem, bo nadmiar kremu też potrafi zatrzymać wilgoć.

Pytanie 9

Wykonując okład zimny (wysychający), należy
A. skropić spirytusem pierwszą warstwę flaneli, a drugą zamoczyć w wodzie.
Twoja odpowiedź
B. zamoczyć w wodzie i skropić spirytusem pierwszą warstwę flaneli.
Poprawna odpowiedź
C. skropić wodą i spirytusem obie warstwy flaneli.
D. zamoczyć w wodzie pierwszą warstwę flaneli, a drugą skropić spirytusem.
Niepoprawna odpowiedź. Przy okładzie zimnym wysychającym łatwo pomylić samą ideę zabiegu z okładem mokrym lub z nacieraniem spirytusem. Tu nie chodzi o to, żeby obie warstwy flaneli były równomiernie nasączone wodą i alkoholem. Gdy skropi się wodą i spirytusem obie warstwy, zabieg robi się mniej kontrolowany, materiał może za bardzo przemoczyć pościel i ubranie, a alkohol ma większą powierzchnię kontaktu z otoczeniem oraz skórą. To zwiększa ryzyko wychłodzenia miejscowego, podrażnienia i zwyczajnie jest niezgodne z typową techniką wykonania. Błędne jest też rozdzielanie czynności tak, że jedna warstwa jest tylko mokra, a druga tylko skropiona spirytusem. Warstwa działająca leczniczo powinna być tą pierwszą, czyli znajdującą się najbliżej skóry, i to ona ma być zamoczona w wodzie oraz dodatkowo skropiona spirytusem. Wtedy zachodzi parowanie dokładnie tam, gdzie chcemy uzyskać efekt chłodzący. Częsty błąd myślowy polega na uznaniu, że skoro okład ma dwie warstwy, to substancje trzeba rozłożyć między nie po równo. W zabiegach pielęgnacyjnych liczy się jednak funkcja warstwy, a nie sama liczba materiałów. Druga warstwa nie jest po to, żeby wzmacniać działanie alkoholu, tylko żeby stabilizować okład, ograniczyć kapanie i zapewnić pacjentowi większy komfort. Z mojego doświadczenia takie drobne szczegóły techniczne decydują, czy zabieg jest bezpieczny, czy robi się trochę chaotyczny. Trzeba też pamiętać o obserwacji skóry, czasie trwania okładu i przeciwwskazaniach, np. uszkodzeniach skóry, nadwrażliwości na alkohol czy zaburzeniach czucia.

Pytanie 10

Podczas wykonywania toalety całego ciała u pacjentki leżącej w łóżku przebywającej na oddziale wewnętrznym, zgodnie z zasadami, opiekun medyczny powinien
A. zmieniać wodę po umyciu każdej części ciała.
B. przygotować do mycia ciała wodę o temperaturze 53°C.
C. zmieniać wodę do mycia, gdy stanie się chłodna.
Twoja odpowiedź
D. przygotować do mycia ciała wodę o temperaturze 33°C.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji właściwe jest zmienianie wody do mycia wtedy, gdy stanie się chłodna, ewentualnie także gdy jest wyraźnie zabrudzona. Podczas toalety całego ciała pacjentki leżącej w łóżku trzeba pilnować komfortu cieplnego, bo osoba chora, osłabiona albo starsza szybciej marznie i może gorzej tolerować długie odsłanianie ciała. Chłodna woda powoduje dyskomfort, napięcie mięśni, a czasem nawet dreszcze, więc nie spełnia już swojej funkcji higienicznej i pielęgnacyjnej. W praktyce opiekun przygotowuje wodę ciepłą, zwykle w granicach temperatury przyjemnej dla skóry, kontroluje ją dłonią lub termometrem i pyta pacjentkę, czy temperatura jest odpowiednia. Moim zdaniem to bardzo ważny nawyk, bo pacjent często nie powie od razu, że jest mu zimno. Dobra praktyka obejmuje też mycie od okolic czystszych do bardziej zanieczyszczonych, osłanianie aktualnie niemytych części ciała, delikatne osuszanie skóry i obserwację zaczerwienień, otarć oraz zmian skórnych. Nie ma potrzeby wymieniać wody po każdej pojedynczej części ciała, bo wydłuża to zabieg i niepotrzebnie męczy pacjentkę, ale woda nie może być zimna ani brudna.

Pytanie 11

Pacjentka z wyłonioną stomią jelitową nie chce pomocy opiekuna podczas wymiany worka stomijnego i wykonuje tę czynność samodzielnie. Zachowanie pacjentki świadczy o nasilonej potrzebie
A. odżywiania.
B. bezpieczeństwa.
C. samodzielności.
Twoja odpowiedź
D. wydalania.
Poprawna odpowiedź. Pacjentka, która sama wymienia worek stomijny i nie chce pomocy opiekuna, pokazuje przede wszystkim nasilona potrzebę samodzielności. Chodzi tu o dążenie do kontroli nad własnym ciałem, codzienną higieną i czynnościami samoobsługowymi, mimo choroby lub zmienionej sytuacji zdrowotnej. W opiece nad osobą ze stomią bardzo ważna jest pielęgnacja stomii, ale równie ważne jest wspieranie samoopieki, a nie wyręczanie pacjenta na siłę. Jeżeli pacjentka zna zasady wymiany worka, potrafi ocenić stan skóry wokół stomii, dba o higienę rąk i szczelne założenie sprzętu stomijnego, to opiekun powinien uszanować jej decyzję. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych zasad dobrej opieki: pomagać tyle, ile trzeba, ale nie odbierać człowiekowi sprawczości. W praktyce opiekun może przygotować środki, zapewnić intymność, zapytać czy pacjentka czegoś potrzebuje i dyskretnie obserwować, czy nie pojawiają się problemy, np. zaczerwienienie skóry, przeciek treści jelitowej albo nieprzyjemny zapach świadczący o nieszczelności. Takie postępowanie jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą, prawem pacjenta do godności i poszanowania intymności oraz zasadą aktywizowania podopiecznego.

Pytanie 12

Pacjent po przebytym 2 miesiące temu zawale mięśnia sercowego powinien zrezygnować z niektórych dotychczasowych form aktywności, a szczególnie
A. z gry w piłkę nożną.
Twoja odpowiedź
B. z przesadzania niewielkich roślin doniczkowych.
C. z pływania rekreacyjnego na pływalni.
D. ze spotkań z kolegami.
Poprawna odpowiedź. Pacjent 2 miesiące po zawale mięśnia sercowego powinien szczególnie zrezygnować z gry w piłkę nożną, bo jest to wysiłek dynamiczny, często nagły i trudny do kontrolowania. W piłce nożnej są sprinty, gwałtowne zatrzymania, przepychanki, emocje, rywalizacja i skoki tętna. Dla serca po niedokrwieniu to może być za duże obciążenie, zwłaszcza jeśli pacjent nie przeszedł pełnej rehabilitacji kardiologicznej albo nie ma zgody lekarza. W praktyce po zawale zaleca się stopniowy powrót do aktywności: spacery, ćwiczenia oddechowe, lekki trening wytrzymałościowy, a później dopiero bardziej wymagające formy ruchu, najlepiej po ocenie wydolności, ciśnienia, tętna i tolerancji wysiłku. Moim zdaniem to ważne, bo pacjenci często czują się już dobrze i chcą szybko wrócić do dawnych zajęć, a serce nadal potrzebuje rozsądnego prowadzenia. Przesadzanie małych roślin, spokojne spotkania towarzyskie czy rekreacyjne pływanie mogą być dopuszczalne, jeśli stan jest stabilny i lekarz nie widzi przeciwwskazań. Dobra praktyka to obserwacja duszności, bólu w klatce piersiowej, kołatania serca, zawrotów głowy i nadmiernego zmęczenia.

Pytanie 13

Opiekun medyczny powinien w pierwszej kolejności przekazać pielęgniarce informację, że pacjent
A. oddał mocz w kolorze słomkowo-żółtym.
B. oddał luźny stolec z domieszką śluzu.
Twoja odpowiedź
C. nie zgadza się na zmianę piżamy.
D. nie myje protezy zębowej.
Poprawna odpowiedź. Najważniejsza jest informacja, że pacjent oddał luźny stolec z domieszką śluzu, ponieważ jest to objaw nieprawidłowy i może świadczyć o zaburzeniach ze strony przewodu pokarmowego. Śluz w stolcu, szczególnie gdy stolec jest luźny, może pojawić się przy infekcji jelitowej, stanie zapalnym, podrażnieniu jelit, biegunce po lekach, a czasem przy poważniejszych problemach wymagających oceny pielęgniarki albo lekarza. Opiekun medyczny nie diagnozuje, ale ma obowiązek obserwować pacjenta i szybko zgłaszać odchylenia od normy. Moim zdaniem to jedna z tych sytuacji, gdzie lepiej powiedzieć za wcześnie niż za późno. W praktyce warto przekazać nie tylko sam fakt, ale też godzinę wypróżnienia, konsystencję stolca, ilość, zapach, obecność śluzu, ewentualnie krwi, ból brzucha, nudności, gorączkę czy osłabienie. To wpisuje się w dobrą praktykę pracy zespołu terapeutycznego: opiekun obserwuje i zgłasza, a pielęgniarka ocenia stan pacjenta i podejmuje dalsze działania. Pozostałe sytuacje też mogą wymagać rozmowy lub edukacji pacjenta, ale nie mają takiego priorytetu jak objaw mogący sugerować chorobę lub zakażenie.

Pytanie 14

Na oddziale urazowym przebywa pacjentka ze złamaną miednicą. Przy słaniu łóżka opiekun medyczny powinien zrezygnować
A. z obracania pacjentki na boki.
Twoja odpowiedź
B. z wyjęcia poduszki spod głowy pacjentki.
C. z naciągnięcia prześcieradła.
D. z założenia dodatkowego koca na nogi pacjentki.
Poprawna odpowiedź. W przypadku pacjentki ze złamaną miednicą należy zrezygnować z obracania jej na boki podczas słania łóżka. To jest najważniejszy element bezpieczeństwa. Złamanie miednicy może być niestabilne, a niekontrolowana zmiana pozycji może nasilić ból, przemieścić odłamy kostne, uszkodzić naczynia krwionośne lub nerwy, a nawet zwiększyć ryzyko krwawienia wewnętrznego. Moim zdaniem przy takich urazach lepiej wykonać czynność wolniej, ale bardzo ostrożnie, niż robić klasyczne słanie łóżka tak, jak u osoby sprawnej. W praktyce opiekun medyczny powinien ograniczyć ruchy pacjentki do minimum, pracować zgodnie z zaleceniami pielęgniarki lub lekarza i nie podejmować samodzielnie manewrów typu obracanie na bok. Pościel poprawia się przez delikatne podkładanie i wygładzanie, najlepiej z pomocą drugiej osoby, bez ciągnięcia pacjentki za biodra czy kończyny. Ważne jest też obserwowanie reakcji pacjentki: bólu, bladości, potliwości, zawrotów głowy, niepokoju. Dobre praktyki mówią jasno: przy urazach miednicy priorytetem jest stabilizacja, komfort, zapobieganie dodatkowym urazom oraz zachowanie osi ciała. Dopiero potem myślimy o estetyce łóżka.

Pytanie 15

W celu zapobiegania powstawaniu odleżyn u chorego leżącego na prawym boku należy
A. ustawić wezgłowie łóżka powyżej poziomu 30°.
B. zastosować na skórę środki natłuszczające.
Poprawna odpowiedź
C. zmienić pozycję nie rzadziej niż co 3 godziny.
Twoja odpowiedź
D. zastosować na skórę środki rozgrzewające.
Niepoprawna odpowiedź. W profilaktyce odleżyn łatwo pomylić działania poprawiające komfort z działaniami naprawdę bezpiecznymi dla skóry. Środki rozgrzewające nie są dobrym wyborem na miejsca narażone na ucisk, ponieważ mogą podrażniać skórę, powodować przekrwienie, pieczenie, a u osób starszych lub z zaburzeniami czucia nawet doprowadzić do uszkodzenia naskórka. Czasem ktoś myśli, że skoro skóra będzie lepiej ukrwiona, to odleżyna się nie zrobi, ale to zbyt proste rozumowanie. Przy ucisku najważniejsze jest odciążenie tkanek, ochrona skóry i zmniejszenie tarcia, a nie jej drażnienie. Zmiana pozycji jest oczywiście jednym z filarów profilaktyki, jednak zapis o zmianie nie rzadziej niż co 3 godziny bywa za mało precyzyjny i u pacjenta z dużym ryzykiem może być niewystarczający. W praktyce często stosuje się częstsze zmiany ułożenia, indywidualnie według stanu skóry, masy ciała, mobilności i oceny ryzyka. Ustawienie wezgłowia powyżej 30° też nie jest dobrym sposobem zapobiegania odleżynom u osoby leżącej na boku, bo zwiększa zsuwanie się ciała i siły ścinające, zwłaszcza w okolicy krzyżowej i pośladków. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd to skupienie się na jednym prostym działaniu, a profilaktyka odleżyn wymaga całego zestawu: pielęgnacji skóry, odciążania, prawidłowego ułożenia, suchej pościeli, obserwacji zaczerwienień i szybkiej reakcji.

Pytanie 16

Protezę zębową pacjentowi niesamodzielnemu opiekun medyczny powinien myć
A. przed śniadaniem i po kolacji.
B. po każdym posiłku i przed snem.
Twoja odpowiedź
C. po śniadaniu i przed kolacją.
D. przed każdym posiłkiem i po kolacji.
Poprawna odpowiedź. Protezę zębową u pacjenta niesamodzielnego należy myć po każdym posiłku i przed snem, bo właśnie wtedy na jej powierzchni zostają resztki pokarmowe, osad bakteryjny i ślina. To nie jest tylko kwestia estetyki, ale normalna profilaktyka zakażeń jamy ustnej, stanów zapalnych dziąseł, nieprzyjemnego zapachu z ust oraz grzybicy, np. związanej z Candida. W praktyce opiekun powinien założyć rękawiczki, delikatnie wyjąć protezę, najlepiej nad umywalką z wodą albo nad ręcznikiem, żeby jej nie uszkodzić przy upadku. Do mycia używa się szczoteczki do protez i odpowiedniego preparatu lub łagodnego środka, a nie gorącej wody, bo proteza może się odkształcić. Przed snem protezę zwykle się zdejmuje, oczyszcza i przechowuje zgodnie z procedurą placówki, np. w opisanym pojemniku. Moim zdaniem warto też zawsze obejrzeć śluzówkę jamy ustnej, bo zaczerwienienie, otarcia czy ból mogą oznaczać źle dopasowaną protezę albo rozwijający się stan zapalny.

Pytanie 17

Pacjentka z zaburzeniami równowagi podczas wstawania i poruszania się prosi o obecność opiekuna. Takie zachowanie świadczy o niezaspokojonej potrzebie
A. przynależności.
B. akceptacji.
C. bezpieczeństwa.
Twoja odpowiedź
D. samorealizacji.
Poprawna odpowiedź. Zachowanie pacjentki wskazuje na niezaspokojoną potrzebę bezpieczeństwa, bo prośba o obecność opiekuna pojawia się w sytuacji realnego ryzyka: podczas wstawania i chodzenia może dojść do utraty równowagi, upadku, urazu głowy, złamania szyjki kości udowej albo lęku przed samodzielnym poruszaniem się. W opiece medycznej bezpieczeństwo to nie tylko zamknięte drzwi czy brak zagrożeń zewnętrznych, ale też asekuracja, stabilne otoczenie, sprawny sprzęt pomocniczy i przewidywalne działania personelu. Moim zdaniem to jedna z najważniejszych potrzeb u osób starszych i niesamodzielnych, bo bez niej pacjent często rezygnuje z aktywności. Dobra praktyka to ocenić ryzyko upadku, sprawdzić obuwie, łóżko, oświetlenie, kule, balkonik lub poręcze, a przy pionizacji mówić spokojnie co robimy: „najpierw siadamy, chwilę czekamy, dopiero potem wstajemy”. Opiekun powinien asekurować pacjentkę, ale nie wyręczać jej całkowicie, jeśli nie ma takiej potrzeby. Dzięki temu chronimy ją przed urazem, a jednocześnie wspieramy samodzielność i poczucie kontroli.

Pytanie 18

Opiekun świadczący usługi w warunkach domowych osobie poruszającej się na wózku inwalidzkim, powinien w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na konieczność
A. zainstalowania płyty elektrycznej indukcyjnej.
B. likwidacji drzwi między pomieszczeniami.
C. zlikwidowania progów między poszczególnymi pomieszczeniami.
Twoja odpowiedź
D. zamontowania poręczy w obrębie całego mieszkania.
Poprawna odpowiedź. Najważniejsze w mieszkaniu osoby poruszającej się na wózku jest zapewnienie ciągłej, bezpiecznej trasy przejazdu, dlatego likwidacja progów między pomieszczeniami to bardzo dobra odpowiedź. Próg, nawet niski, może zablokować małe przednie kółka wózka, spowodować szarpnięcie, utratę równowagi albo konieczność proszenia opiekuna o pomoc przy każdym przejeździe. A przecież w opiece domowej chodzi nie tylko o bezpieczeństwo, ale też o możliwie największą samodzielność podopiecznego. Z mojego doświadczenia takie drobne bariery architektoniczne często są większym problemem niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Dobra praktyka to usunięcie progów, wyrównanie poziomów podłóg, zastosowanie listew najazdowych lub małych podjazdów, jeśli pełna likwidacja nie jest możliwa. Trzeba też sprawdzić szerokość przejść, promień skrętu wózka, stabilność podłoża, dostęp do łazienki, łóżka i kuchni. Standardowo dąży się do tego, żeby osoba na wózku mogła swobodnie przejechać z pokoju do toalety, kuchni i miejsca odpoczynku bez ryzyka zaklinowania kół czy upadku przy transferze. Poręcze też bywają potrzebne, ale najpierw usuwa się przeszkody, które realnie uniemożliwiają przemieszczanie. To jest taka podstawowa zasada adaptacji mieszkania: najpierw drożna komunikacja, potem dodatkowe udogodnienia.

Pytanie 19

Okład zimny należy zmieniać
A. co 2-3 godziny.
Twoja odpowiedź
B. co 8-9 godzin.
C. co 6-7 godzin.
D. co 4-5 godzin.
Poprawna odpowiedź. Okład zimny zmienia się co 2–3 godziny, ponieważ po tym czasie traci on swoje działanie chłodzące i przestaje spełniać cel zabiegu. W praktyce chodzi o utrzymanie kontrolowanego, miejscowego obniżenia temperatury tkanek, np. przy stłuczeniu, obrzęku, stanie zapalnym, bólu po urazie albo przy wskazaniu lekarskim do działania przeciwzapalnego. Zbyt długo pozostawiony okład robi się ciepły od skóry pacjenta, więc nie daje już efektu obkurczenia naczyń krwionośnych i zmniejszenia wysięku. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wyglądają banalnie, ale wymagają uważnej obserwacji. Trzeba sprawdzać skórę pod okładem: czy nie jest nadmiernie blada, sina, bardzo zimna, zdrętwiała albo bolesna. Dobra praktyka to zabezpieczenie skóry przed bezpośrednim kontaktem z lodem, np. przez gazę, ręcznik lub specjalny pokrowiec. Okład ma chłodzić, a nie powodować odmrożenie czy uszkodzenie skóry. W opiece medycznej ważne jest też dokumentowanie wykonania zabiegu, czasu założenia i reakcji pacjenta. Jeśli pacjent ma zaburzenia czucia, problemy z krążeniem, cukrzycę albo jest osobą starszą, ostrożność musi być większa, bo może nie zgłosić dyskomfortu na czas.

Pytanie 20

Na oddziale wewnętrznym przebywa 67-letnia pacjentka niekontrolująca oddawania moczu. Kobieta swobodnie się porusza, jest aktywna, ale krępuje się z powodu swojej dolegliwości. Opiekun medyczny powinien jej zaproponować zastosowanie
A. podkładu jednorazowego.
B. waty.
C. ligniny.
D. majtek chłonnych.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem są majtki chłonne, bo pacjentka jest osobą chodzącą, aktywną i samodzielnie się porusza, a jednocześnie ma problem z nietrzymaniem moczu. Taki wyrób chłonny przypomina zwykłą bieliznę, dobrze przylega do ciała i pozwala zachować większy komfort psychiczny oraz poczucie dyskrecji. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo u pacjentów krępujących się swojej dolegliwości opiekun nie powinien tylko „zabezpieczyć łóżka”, ale też zadbać o godność i normalne funkcjonowanie w ciągu dnia. W praktyce dobiera się odpowiedni rozmiar i poziom chłonności, kontroluje stan skóry krocza, wykonuje toaletę intymną przy zmianie środka chłonnego oraz obserwuje, czy nie ma zaczerwienienia, maceracji albo odparzeń. Dobre praktyki mówią też, żeby nie stosować przypadkowych materiałów chłonnych, tylko wyroby przeznaczone do nietrzymania moczu, ponieważ lepiej wiążą wilgoć, ograniczają zapach i zmniejszają ryzyko zakażeń oraz podrażnień skóry.

Pytanie 21

Badanie lekarskie podopiecznej wykazało ubytek nabłonka na błonie śluzowej szyjki macicy. Jest to najprawdopodobniej
A. nadżerka.
Twoja odpowiedź
B. polip.
C. cysta.
D. mięśniak.
Poprawna odpowiedź. Ubytek nabłonka na błonie śluzowej szyjki macicy najtrafniej określa się jako nadżerkę. Chodzi tu o zmianę powierzchowną, czyli miejsce, gdzie nabłonek pokrywający szyjkę jest uszkodzony albo częściowo go brakuje. W praktyce ginekologicznej taka zmiana może dawać upławy, plamienia kontaktowe po badaniu lub współżyciu, czasem pieczenie, ale bywa też całkiem bezobjawowa. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: nadżerka to raczej ubytek powierzchni, a nie guz czy torbiel. Dla opiekuna medycznego ważne jest, żeby nie diagnozować samodzielnie, tylko obserwować objawy i przekazać je pielęgniarce lub lekarzowi. Dobre praktyki obejmują dbanie o higienę intymną z poszanowaniem intymności, unikanie drażniących środków myjących, zachęcanie podopiecznej do kontroli ginekologicznej, cytologii oraz stosowanie zaleceń lekarza. W dokumentacji i rozmowie z zespołem najlepiej opisywać konkrety: plamienie, ból, wydzielina, zapach, czas wystąpienia. To jest bardziej fachowe niż ogólne stwierdzenie, że coś jest nie tak.

Pytanie 22

Zamocowanie worka na mocz podłączonego do cewnika powyżej poziomu pęcherza moczowego pacjentki może spowodować przede wszystkim
A. trudności w odpływie moczu i krwawienie z pęcherza moczowego.
B. cofanie się moczu i niebezpieczeństwo zakażenia dróg moczowych.
Twoja odpowiedź
C. odpływ moczu do miedniczki nerkowej i jego zaleganie.
D. nieszczelność cewnika i wyciekanie moczu z cewki moczowej.
Poprawna odpowiedź. Worek na mocz podłączony do cewnika powinien być zawsze umieszczony poniżej poziomu pęcherza moczowego, bo cały układ działa głównie dzięki sile grawitacji. Jeżeli worek zostanie zawieszony za wysoko, mocz może cofać się z drenu lub worka w stronę pęcherza. To jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ mocz zalegający w worku i przewodach nie jest już jałowy, nawet jeśli na początku wszystko było założone prawidłowo. Cofanie się moczu zwiększa ryzyko zakażenia dróg moczowych, a u osoby starszej lub osłabionej takie zakażenie potrafi szybko dać gorączkę, splątanie, ból podbrzusza albo pogorszenie ogólnego stanu. Z mojego doświadczenia to jedna z tych prostych zasad, które naprawdę robią różnicę w opiece. Dobra praktyka mówi: worek poniżej pęcherza, dren bez zagięć, odpływ swobodny, a końcówka worka nie dotyka podłogi. Trzeba też pilnować, żeby nie ciągnąć za cewnik przy przemieszczaniu pacjentki, np. z łóżka na wózek. Układ zamknięty powinien pozostać zamknięty, bo każde rozłączenie to dodatkowa droga dla drobnoustrojów.

Pytanie 23

Jako fizyczny miejscowy środek przeciwzapalny zimny, suchy opiekun powinien zastosować
A. kataplazm.
B. worek z lodem.
Twoja odpowiedź
C. zimny okład.
D. okład parafinowy.
Poprawna odpowiedź. Worek z lodem jest właściwym wyborem, bo pytanie dotyczy fizycznego miejscowego środka przeciwzapalnego, który jest jednocześnie zimny i suchy. Taki zabieg działa przez obkurczenie naczyń krwionośnych, zmniejszenie przekrwienia, ograniczenie obrzęku oraz spowolnienie przewodzenia bodźców bólowych. W praktyce stosuje się go np. przy świeżym urazie, stłuczeniu, skręceniu, miejscowym obrzęku albo w sytuacji, gdy personel medyczny zaleci miejscowe chłodzenie. Ważne jest, żeby nie przykładać lodu bezpośrednio do skóry, bo można łatwo doprowadzić do odmrożenia lub podrażnienia. Worek powinien być owinięty ręcznikiem albo pokrowcem, szczelnie zamknięty i ułożony tak, aby nie uciskał zbyt mocno tkanek. Z mojego doświadczenia najlepiej kontrolować skórę co kilka minut: czy nie robi się sina, marmurkowata, nadmiernie blada albo czy pacjent nie zgłasza pieczenia i drętwienia. Typowo chłodzenie trwa około 10-20 minut, ale zawsze trzeba trzymać się zaleceń pielęgniarki, lekarza i procedur placówki. To jest właśnie dobra praktyka: bezpiecznie, miejscowo, sucho i pod obserwacją.

Pytanie 24

Do płukania jamy ustnej u przytomnej podopiecznej, u której zaobserwowano przykry zapach z ust, należy użyć
A. roztworu nadmanganianu potasu i aphtinu.
B. 3% wody utlenionej i septosanu.
Twoja odpowiedź
C. naparu z mięty i wody z sokiem z cytryny.
D. 10% wody utlenionej i septosanu.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji właściwy wybór to 3% woda utleniona i septosan, ponieważ są to środki stosowane do odkażania i odświeżania jamy ustnej, szczególnie gdy u przytomnej osoby pojawia się przykry zapach z ust. Woda utleniona, czyli nadtlenek wodoru H₂O₂, działa przez uwalnianie tlenu, co pomaga mechanicznie oczyszczać błonę śluzową, przestrzenie międzyzębowe i miejsca z zalegającym nalotem. Septosan ma działanie antyseptyczne i przeciwzapalne, więc wspiera pielęgnację jamy ustnej przy nieprzyjemnym zapachu, osadzie, stanach zapalnych dziąseł czy gorszej higienie. W praktyce opiekun powinien przygotować płyn zgodnie z procedurą placówki, zadbać o rękawiczki, osobny kubek, miskę nerkowatą i bezpieczną pozycję siedzącą lub półsiedzącą. Podopieczna musi być przytomna i współpracująca, żeby mogła płukać jamę ustną i wypluć płyn, bez ryzyka zachłyśnięcia. Moim zdaniem warto też zawsze obejrzeć śluzówki: czy nie ma aft, krwawienia, pleśniawek, odleżyn od protezy albo nadmiernej suchości. Sam zapach z ust bywa objawem zaniedbań higienicznych, ale czasem też cukrzycy, odwodnienia, zakażenia albo problemów żołądkowych, więc obserwacja jest tu naprawdę ważna.

Pytanie 25

Podczas wykonywania toalety całego ciała w łóżku wodę w misce należy zmienić zawsze, gdy jest ona brudna, chłodna i zawiera dużo mydlin oraz bezpośrednio przed rozpoczęciem mycia
A. dłoni.
B. szyi.
C. krocza.
Twoja odpowiedź
D. ramienia.
Poprawna odpowiedź. Wodę w misce podczas toalety całego ciała w łóżku zmienia się zawsze wtedy, gdy jest brudna, chłodna albo ma dużo mydlin, ale szczególnie ważne jest to bezpośrednio przed myciem krocza. To jest prawidłowa odpowiedź, bo okolica krocza należy do miejsc o największym ryzyku zanieczyszczenia drobnoustrojami pochodzącymi z moczu, kału i wydzielin. Mycie tej okolicy powinno być wykonane czystą, ciepłą wodą, najlepiej z użyciem oddzielnej myjki lub jednorazowych materiałów, zgodnie z zasadą zapobiegania przenoszeniu zakażeń. W praktyce najpierw myje się zwykle części ciała uznawane za czystsze, np. twarz, szyję, kończyny górne, klatkę piersiową, brzuch, plecy, a okolice intymne zostawia się na koniec. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się proste, ale bardzo wpływają na komfort i bezpieczeństwo pacjenta. Użycie tej samej, zabrudzonej lub wychłodzonej wody do krocza mogłoby podrażnić skórę, obniżyć komfort chorego i zwiększyć ryzyko zakażenia układu moczowego albo skóry. Dobra praktyka opiekuńcza mówi też o zachowaniu intymności: osłonięcie pacjenta, odsłanianie tylko mytej części ciała, używanie rękawiczek oraz mycie od okolicy czystszej do bardziej zanieczyszczonej, czyli u kobiet od spojenia łonowego w kierunku odbytu. To są małe rzeczy, ale w codziennej opiece robią dużą różnicę.

Pytanie 26

Zabieg higieniczny to
A. wymiana pieluchomajtek.
Twoja odpowiedź
B. wymiana worka na mocz.
C. założenie okładu.
D. założenie cewnika do pęcherza moczowego.
Poprawna odpowiedź. Wymiana pieluchomajtek jest zabiegiem higienicznym, bo jej głównym celem jest utrzymanie czystości ciała, ochrona skóry przed działaniem moczu i kału oraz zapewnienie podopiecznemu komfortu. W praktyce ta czynność łączy higienę osobistą z opieką nad wydalaniem, szczególnie u osób z nietrzymaniem moczu, leżących albo niesamodzielnych. Podczas wymiany pieluchomajtek trzeba zachować intymność pacjenta, założyć rękawiczki, ocenić stan skóry w okolicy krocza, pośladków i pachwin, dokładnie oczyścić skórę od przodu do tyłu, osuszyć ją i w razie potrzeby zastosować preparat ochronny, np. krem barierowy. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale wymagają dużej uważności. Zbyt rzadka wymiana środka chłonnego może prowadzić do odparzeń, maceracji naskórka, zakażeń układu moczowego i zwiększonego ryzyka odleżyn. Dobra praktyka to też dopasowanie rozmiaru pieluchomajtek, nie podwijanie ich byle jak i kontrola, czy nie uciskają skóry. W standardach opieki podkreśla się szacunek, bezpieczeństwo, higienę rąk oraz obserwację skóry przy każdej takiej czynności.

Pytanie 27

Przygotowując kąpiel pacjenta w wannie, przede wszystkim należy zadbać
A. o zabezpieczenie odzieży opiekuna.
B. o wyposażenie wanny w uchwyty i matę antypoślizgową.
Twoja odpowiedź
C. o dodanie do wody płynu do kąpieli.
D. o zabezpieczenie bielizny osobistej chorego.
Poprawna odpowiedź. Najważniejsze przy kąpieli pacjenta w wannie jest bezpieczeństwo, czyli ograniczenie ryzyka poślizgnięcia, upadku i urazu. Dlatego wyposażenie wanny w stabilne uchwyty oraz matę antypoślizgową jest działaniem podstawowym, zanim jeszcze zacznie się właściwa toaleta ciała. Pacjent mokry, osłabiony, z zawrotami głowy albo po dłuższym leżeniu ma dużo większe ryzyko utraty równowagi. Uchwyty pozwalają mu pewniej wejść do wanny, zmienić pozycję i wyjść z niej, a mata zwiększa tarcie pod stopami. W praktyce opiekun powinien też sprawdzić temperaturę wody, przygotować ręczniki, środki myjące, czystą bieliznę i zapewnić intymność, ale to wszystko nie zastępuje zabezpieczeń przeciwupadkowych. Z mojego doświadczenia takie drobiazgi jak mata czy poręcz naprawdę robią różnicę, bo w łazience wypadki zdarzają się bardzo szybko. Dobre praktyki opiekuńcze mówią jasno: najpierw ocena ryzyka i asekuracja pacjenta, potem komfort i kosmetyka.

Pytanie 28

Jeżeli pacjentowi, u którego lekarz podejrzewa zakrzepowe zapalenie żył głębokich, lekarz zlecił wykonanie badania rentgenowskiego w pracowni mieszczącej się w innej części szpitala, to opiekun powinien poinformować pacjenta o badaniu oraz
A. przewieźć go na wózku inwalidzkim do pracowni rentgenowskiej.
Twoja odpowiedź
B. zaprowadzić go do pracowni rentgenowskiej.
C. towarzyszyć mu podczas przebiegu badania.
D. przeanalizować wyniki badania.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najbezpieczniejsze jest przewiezienie pacjenta na wózku inwalidzkim do pracowni rentgenowskiej. Przy podejrzeniu zakrzepowego zapalenia żył głębokich, czyli zakrzepicy żył głębokich, nie powinno się zachęcać pacjenta do chodzenia po oddziale, nawet jeśli teoretycznie jest w stanie iść. Wysiłek, pionizacja i praca mięśni kończyny mogą zwiększać ryzyko przemieszczenia się skrzepliny, a to w najgorszym przypadku może prowadzić do zatorowości płucnej. Moim zdaniem to jest taki typowy przykład, gdzie „pacjent wygląda dobrze”, ale procedura bezpieczeństwa i tak jest ważniejsza niż wygoda. Opiekun medyczny powinien poinformować pacjenta, dokąd jedzie i po co, pomóc mu bezpiecznie usiąść na wózku, zabezpieczyć kończyny, sprawdzić hamulce, zadbać o dokumentację lub skierowanie zgodnie z organizacją oddziału i przekazać pacjenta personelowi pracowni. Dobrą praktyką jest też obserwowanie, czy nie pojawia się duszność, ból w klatce piersiowej, nagłe osłabienie albo sinica, bo to mogą być objawy alarmowe. Opiekun nie interpretuje wyniku badania, tylko działa w swoim zakresie kompetencji: bezpieczny transport, komunikacja z pacjentem i współpraca z zespołem terapeutycznym.

Pytanie 29

W przypadku zalegania u podopiecznego wydzieliny w drogach oskrzelowych oklepywanie pleców należy wykonać
A. od górnych żeber do wysokości nerek, dłonią ułożoną w „łódkę”.
B. w górę drzewa oskrzelowego, dłonią z wyprostowanymi palcami.
C. od dolnych żeber do szczytu płuc, dłonią ułożoną w „łódkę”.
Twoja odpowiedź
D. w dół drzewa oskrzelowego, dłonią z wyprostowanymi palcami.
Poprawna odpowiedź. Oklepywanie pleców przy zaleganiu wydzieliny w drogach oskrzelowych wykonuje się od dolnych żeber do szczytu płuc, dłonią ułożoną w „łódkę”. Taki kierunek pomaga przesuwać wydzielinę z niższych, obwodowych części drzewa oskrzelowego ku większym oskrzelom, skąd podopieczny może ją łatwiej odkrztusić albo można ją skuteczniej ewakuować zgodnie z zaleceniami personelu medycznego. Dłoń nie powinna być płaska i sztywna, bo wtedy uderzenie jest bolesne i mało efektywne. Ułożenie dłoni w „łódkę” tworzy poduszkę powietrzną, daje charakterystyczny głuchy odgłos i zmniejsza ryzyko urazu skóry czy tkanek. W praktyce oklepuje się rytmicznie, ale delikatnie, omijając kręgosłup, łopatki, okolice nerek i wystające elementy kostne. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie technika naprawdę robi różnicę. Dobrą praktyką jest wykonanie zabiegu przed posiłkiem albo minimum około 1–2 godziny po jedzeniu, obserwacja oddechu, koloru skóry, zmęczenia chorego i ewentualnego bólu. Przy duszności, krwiopluciu, świeżych urazach klatki piersiowej, osteoporozie czy niestabilnym stanie ogólnym trzeba zachować szczególną ostrożność i stosować się do zaleceń pielęgniarki lub fizjoterapeuty.

Pytanie 30

83-letni mężczyzna przewrócił się w domu. Zgłasza ból lewej kończyny dolnej, obrzęk i ból przy poruszaniu stopą. Najbardziej prawdopodobną przyczyną dolegliwości jest
A. stłuczenie kolana.
B. skręcenie stawu kolanowego.
C. skręcenie stawu skokowego.
Twoja odpowiedź
D. stłuczenie barku.
Poprawna odpowiedź. Opis objawów najlepiej pasuje do skręcenia stawu skokowego. Kluczowe są tu: ból lewej kończyny dolnej, obrzęk oraz ból nasilający się przy poruszaniu stopą. W skręceniu stawu skokowego dochodzi do nadmiernego rozciągnięcia albo częściowego uszkodzenia więzadeł stabilizujących staw, najczęściej po podwinięciu stopy podczas upadku. Typowe objawy to obrzęk w okolicy kostki, bolesność przy ruchu stopy, trudność w obciążaniu kończyny, czasem zasinienie i uczucie niestabilności. Z mojego doświadczenia właśnie ruch stopą bardzo ładnie naprowadza na okolicę stawu skokowego, a nie kolana czy barku. W praktyce opiekun powinien zapewnić bezpieczeństwo, nie zmuszać chorego do chodzenia, ułożyć kończynę wygodnie, obserwować narastanie obrzęku i bólu oraz zgłosić sytuację personelowi medycznemu. Dobra praktyka to ocena krążenia i czucia w stopie: kolor skóry, temperatura, obecność drętwienia, możliwość poruszania palcami. Można zastosować zimny okład przez tkaninę, jeśli nie ma przeciwwskazań, ale nie wolno nastawiać stawu ani intensywnie masować urazu. U osoby 83-letniej trzeba też pamiętać, że po upadku nawet pozornie mały uraz może oznaczać złamanie, więc wskazana jest ostrożna diagnostyka i dokumentacja zdarzenia.

Pytanie 31

Pielęgniarka zleciła opiekunowi medycznemu umycie głowy pacjentki. Opiekun powinien przygotować wodę o temperaturze w zakresie od
A. 20°C do 25°C.
B. 26°C do 30°C.
C. 31°C do 35°C.
D. 36°C do 39°C.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Temperatura wody do mycia głowy pacjentki powinna mieścić się w zakresie 36°C do 39°C, bo jest to temperatura zbliżona do komfortu cieplnego ciała i dobrze tolerowana przez skórę głowy. W praktyce opiekuna medycznego chodzi nie tylko o to, żeby włosy były umyte, ale też żeby pacjentka nie zmarzła, nie odczuwała dyskomfortu i nie doszło do wychłodzenia. Szczególnie ważne jest to u osób starszych, osłabionych, po zabiegach, leżących albo z zaburzeniami krążenia. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, w których drobiazg robi dużą różnicę.

Dobra praktyka to sprawdzić temperaturę wody termometrem kąpielowym, a jeśli go nie ma, ostrożnie ocenić ją na wewnętrznej stronie nadgarstka lub przedramienia, ale nie traktować tego jako metody idealnej. Trzeba też zapytać pacjentkę, czy temperatura jest dla niej przyjemna, bo odczucia mogą być różne. W czasie mycia głowy należy zabezpieczyć łóżko, chronić uszy i oczy przed wodą oraz szamponem, zapewnić intymność i nie przeciągać czynności bez potrzeby. Zakres 36°C do 39°C jest zgodny z zasadami higieny i bezpieczeństwa w opiece, bo pozwala umyć skórę i włosy skutecznie, a jednocześnie bez ryzyka nieprzyjemnego zimna czy przegrzania.

Pytanie 32

Pacjentka z powodu zaburzeń połykania jest karmiona przez zgłębnik żołądkowy. Do karmienia pacjentki opiekun medyczny powinien przygotować zmiksowany pokarm w temperaturze
A. 40°C
B. 60°C
C. 30°C
Twoja odpowiedź
D. 50°C
Poprawna odpowiedź. Temperatura około 30°C jest właściwa przy podawaniu zmiksowanego pokarmu przez zgłębnik żołądkowy, ponieważ taki pokarm jest lekko ciepły, ale nie gorący i zwykle dobrze tolerowany przez błonę śluzową żołądka. W praktyce chodzi o to, żeby nie podać mieszaniny zbyt zimnej, bo może nasilić dyskomfort, skurcze żołądka, nudności albo odruch wymiotny, ale też nie zbyt gorącej, bo pacjentka nie ma możliwości ocenić temperatury w jamie ustnej. Przy karmieniu przez zgłębnik omija się naturalny etap kontroli smaku i temperatury, więc odpowiedzialność spada na osobę przygotowującą karmienie. Moim zdaniem to jest jedna z tych drobnych czynności, które mocno wpływają na bezpieczeństwo. Dobra praktyka to sprawdzenie temperatury pokarmu przed podaniem, zadbanie o odpowiednią konsystencję, brak grudek, ułożenie pacjentki w pozycji półsiedzącej oraz obserwacja, czy nie pojawia się kaszel, duszność, cofanie treści albo ból brzucha. Po karmieniu zwykle przepłukuje się zgłębnik wodą zgodnie z zaleceniem, żeby nie doszło do jego zatkania.

Pytanie 33

W planie opieki nad niesamodzielnym, leżącym podopiecznym z rozpoznanym problemem zaparć atonicznych należy uwzględnić między innymi podaż produktów z diety
A. bogatoresztkowej, kompoty z suszonych śliwek do picia i obserwację wypróżnień.
Twoja odpowiedź
B. bogatoresztkowej, kompoty z czarnych jagód do picia i podawanie basenu o stałych porach dnia.
C. ubogoresztkowej, gazowane płyny do picia i podawanie basenu o stałych porach dnia.
D. ubogoresztkowej, niegazowane płyny do picia i obserwację wypróżnień.
Poprawna odpowiedź. W zaparciach atonicznych najważniejsze jest pobudzenie leniwej perystaltyki jelit, a nie dodatkowe ograniczanie pracy przewodu pokarmowego. Dlatego w planie opieki u leżącego, niesamodzielnego podopiecznego uwzględnia się dietę bogatoresztkową, czyli zawierającą więcej błonnika pokarmowego. Błonnik zwiększa objętość mas kałowych, wiąże wodę i mechanicznie drażni ścianę jelita, przez co ułatwia przesuwanie stolca. Praktycznie oznacza to np. pieczywo razowe, kasze gruboziarniste, warzywa, owoce, otręby, oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań lekarskich. Kompot z suszonych śliwek jest dobrym wyborem, bo śliwki zawierają błonnik i sorbitol, który działa łagodnie przeczyszczająco. Trzeba też pamiętać o płynach, bo sam błonnik bez odpowiedniego nawodnienia może wręcz nasilić zaparcie. Obserwacja wypróżnień to bardzo ważna część opieki: zapisuje się częstotliwość stolca, konsystencję, trudność oddawania, wzdęcia, ból brzucha i ewentualne ślady krwi. Z mojego doświadczenia najczęściej problem zaczyna się od tego, że pacjent mało pije, mało się rusza i wstydzi się zgłaszać potrzebę wypróżnienia. Dobra praktyka to zapewnienie intymności, spokojnego czasu, odpowiedniego ułożenia na basenie oraz szybkie zgłoszenie pielęgniarce dłuższego braku stolca lub objawów niepokojących.

Pytanie 34

Posługiwanie się materiałami pozbawionymi bakterii i ich zarodków to
A. antyseptyka.
Twoja odpowiedź
B. dezynfekcja.
C. aseptyka.
Poprawna odpowiedź
D. wyjaławianie.
Niepoprawna odpowiedź. W tym zagadnieniu łatwo pomylić kilka podobnych pojęć, bo wszystkie dotyczą ograniczania zakażeń, ale każde opisuje trochę inny etap postępowania. Antyseptyka dotyczy niszczenia lub hamowania rozwoju drobnoustrojów na żywych tkankach, czyli na skórze, błonach śluzowych albo w obrębie rany. Przykładem będzie odkażenie skóry przed wkłuciem albo zastosowanie preparatu antyseptycznego na ranę, zgodnie z zaleceniami personelu medycznego. To nie jest jednak samo posługiwanie się materiałem jałowym, tylko działanie na tkanki pacjenta. Wyjaławianie, czyli sterylizacja, to proces technologiczny prowadzący do zniszczenia wszystkich form drobnoustrojów, łącznie z formami przetrwalnikowymi bakterii. Może odbywać się np. w autoklawie parą wodną pod ciśnieniem. Po wyjałowieniu sprzęt staje się jałowy, ale umiejętne korzystanie z niego bez skażenia to już zasady aseptyki. Dezynfekcja natomiast zmniejsza liczbę drobnoustrojów na powierzchniach, sprzęcie lub skórze, ale zwykle nie daje gwarancji zniszczenia wszystkich przetrwalników. Dobrym przykładem jest dezynfekcja blatu, termometru czy rąk preparatem alkoholowym. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi hasło bakterie i automatycznie wybiera dezynfekcję albo sterylizację. A w pytaniu kluczowe jest to, że mowa o posługiwaniu się materiałami już pozbawionymi bakterii i zarodków. Moim zdaniem warto kojarzyć to praktycznie: sterylizacja przygotowuje jałowy sprzęt, dezynfekcja ogranicza drobnoustroje w otoczeniu, antyseptyka działa na tkanki, a aseptyka chroni jałowość podczas pracy.

Pytanie 35

Pacjentka ma założony wyciąg bezpośredni na kończynie dolnej. W celu umożliwienia chorej wypróżnienia należy
A. zawieźć ją do łazienki na wózku leżącym.
B. zawieźć ją do łazienki na wózku inwalidzkim.
C. posadzić ją na krześle sanitarnym przy łóżku.
D. podać jej basen sanitarny do łóżka.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji właściwe postępowanie to podanie pacjentce basenu sanitarnego do łóżka. Wyciąg bezpośredni, czyli taki, w którym siła wyciągu działa przez element wprowadzony do kości, wymaga utrzymania stałego napięcia, prawidłowej osi kończyny i unikania zbędnego przemieszczania chorej. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, gdzie trzeba pomyśleć nie tylko o samej potrzebie wypróżnienia, ale też o bezpieczeństwie ortopedycznym. Sadzenie pacjentki, przewożenie jej na wózku albo do łazienki może zaburzyć działanie wyciągu, nasilić ból, spowodować przemieszczenie odłamów kostnych lub uszkodzenie tkanek w miejscu założenia wyciągu. Dobra praktyka opiekuńcza polega na tym, żeby zapewnić chorej intymność, zabezpieczyć łóżko podkładem, pomóc w delikatnym uniesieniu miednicy zgodnie z możliwościami pacjentki i nie zmieniać ustawienia kończyny objętej wyciągiem. Po wypróżnieniu trzeba wykonać toaletę okolicy krocza, ocenić skórę, usunąć basen i zadbać o wygodne ułożenie. Ważne jest też, żeby przed czynnością sprawdzić, czy ciężarki wyciągu wiszą swobodnie i czy linki nie są zablokowane. Niby prosta czynność, a w praktyce wymaga sporo uwagi.

Pytanie 36

Pozycję ułożeniową pacjenta narażonego na wystąpienie odleżyn należy zmieniać w ciągu dnia co
A. 4 godziny.
B. 2 godziny.
Twoja odpowiedź
C. 8 godzin.
D. 6 godzin.
Poprawna odpowiedź. Zmiana pozycji pacjenta narażonego na odleżyny co 2 godziny to klasyczna i bardzo ważna zasada profilaktyki przeciwodleżynowej. Chodzi o to, żeby nie dopuścić do długotrwałego ucisku na te same okolice ciała, szczególnie na kość krzyżową, pięty, łopatki, łokcie, krętarze kości udowych i potylicę. Ucisk pogarsza mikrokrążenie, tkanki są słabiej dotlenione, a po pewnym czasie może dojść do niedokrwienia, martwicy i powstania odleżyny. W praktyce opiekun medyczny powinien nie tylko zmieniać ułożenie, ale też obserwować skórę, stosować udogodnienia, np. wałki, kliny, poduszki, materac przeciwodleżynowy, oraz pilnować, żeby pościel była sucha i bez zagnieceń. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się proste, ale w opiece robią ogromną różnicę. Dobre praktyki mówią też o dokumentowaniu zmiany pozycji i dostosowaniu planu do stanu pacjenta, wyniku skali Norton lub Braden, masy ciała, bólu i tolerancji chorego.

Pytanie 37

Brudny worek urostomijny należy wrzucić do jednorazowego worka foliowego w kolorze
A. żółtym.
B. czarnym.
C. niebieskim.
D. czerwonym.
Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Brudny worek urostomijny wrzuca się do jednorazowego worka foliowego w kolorze czerwonym, ponieważ jest to odpad potencjalnie zakaźny, zanieczyszczony materiałem biologicznym: moczem, śluzem ze stomii, czasem też resztkami treści lub krwią. W praktyce opiekuńczej traktujemy taki sprzęt jak odpad medyczny, który może przenosić drobnoustroje, nawet jeśli pacjent wygląda „zdrowo”. Czerwony worek kojarzymy właśnie z odpadami zakaźnymi, zgodnie z zasadami segregacji odpadów medycznych w placówkach ochrony zdrowia i opieki długoterminowej. Przy wymianie worka urostomijnego trzeba założyć rękawiczki jednorazowe, ostrożnie odłączyć worek, nie chlapać treścią, a potem umieścić go w czerwonym worku i szczelnie zamknąć. Na końcu obowiązkowo higiena rąk. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które są proste, ale bardzo ważne, bo chronią pacjenta, opiekuna i personel sprzątający przed kontaktem z materiałem biologicznym.

Pytanie 38

Objęto opieką pacjenta, u którego zdiagnozowano żylaki podudzi. Pacjent bardzo dużo czasu spędza leżąc w łóżku lub siedząc w fotelu. Choremu prowadzącemu taki tryb życia zagraża przede wszystkim
A. niedokrwienie kończyn dolnych.
B. powstanie ran odleżynowych.
C. zakrzepowe zapalenie żył.
Twoja odpowiedź
D. ograniczenie ruchomości w stawach kolanowych.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejszym zagrożeniem jest zakrzepowe zapalenie żył, bo u pacjenta nakładają się dwa mocne czynniki ryzyka: żylaki podudzi i mała aktywność ruchowa. Żylaki oznaczają, że odpływ krwi żylnej z kończyn dolnych jest gorszy, zastawki żylne pracują niewydolnie, a krew łatwiej zalega w naczyniach. Gdy chory dodatkowo długo leży albo siedzi w fotelu, pompa mięśniowa łydek praktycznie nie pomaga w przepychaniu krwi do serca. Powstaje zastój żylny, a to sprzyja tworzeniu skrzeplin i stanowi klasyczny element triady Virchowa. W praktyce opiekun powinien zachęcać pacjenta do bezpiecznej aktywizacji, ćwiczeń stóp i łydek, zmiany pozycji, krótkiego spaceru jeśli stan na to pozwala, a także obserwować kończyny: ból, zaczerwienienie, ocieplenie skóry, obrzęk, tkliwość łydki. Moim zdaniem to jeden z tych tematów, gdzie teoria bardzo szybko przekłada się na codzienną opiekę. Dobre praktyki mówią też, żeby nie masować bolesnej i obrzękniętej kończyny, bo przy podejrzeniu zakrzepicy może to być niebezpieczne. Stosowanie pończoch lub bandaży uciskowych tylko zgodnie z zaleceniem personelu medycznego, bo ucisk musi być dobrany rozsądnie.

Pytanie 39

Wskaż, co nie powinno być stosowane dla podopiecznego chorego na cukrzycę.
A. Codzienne mycie i kontrolowanie stanu skóry stóp podopiecznego.
B. Zapobieganie uszkodzeniom skóry, otarciom i odparzeniom.
Twoja odpowiedź
C. Codzienna toaleta, zmiana bielizny osobistej, dieta cukrzycowa.
D. Całkowite wyeliminowanie produktów zawierających cukier.
Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W opiece nad osobą chorą na cukrzycę łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że najważniejsze jest jedynie usunięcie cukru z jadłospisu. To za mało i nie jest to zgodne z praktycznym podejściem do diety cukrzycowej. Cukrzyca wymaga kontroli glikemii, regularności posiłków i odpowiedniego bilansowania węglowodanów, a nie ślepego zakazywania wszystkiego, co zawiera cukry. Szczególnie trzeba pamiętać, że w razie hipoglikemii podanie szybko przyswajalnego cukru może być działaniem koniecznym i ratującym zdrowie. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem mylą „ograniczać i kontrolować” z „usunąć całkowicie”, a to są dwie różne rzeczy. Natomiast działania związane z higieną i ochroną skóry są jak najbardziej potrzebne. Zapobieganie otarciom, odparzeniom i uszkodzeniom skóry ma duże znaczenie, ponieważ u osoby z cukrzycą zaburzenia krążenia i neuropatia mogą powodować gorsze czucie bólu oraz wolniejsze gojenie ran. Codzienna toaleta, zmiana bielizny osobistej i stosowanie zaleconej diety cukrzycowej to elementy standardowej, bezpiecznej opieki. Bardzo istotne jest też codzienne mycie i kontrolowanie stóp, najlepiej przy dobrym oświetleniu, także między palcami. Trzeba obserwować zaczerwienienia, pęknięcia naskórka, modzele, pęcherze, skaleczenia i objawy zakażenia. Zaniedbanie takich drobiazgów może skończyć się poważnym powikłaniem, np. zespołem stopy cukrzycowej. Dlatego poprawne podejście to połączenie higieny, profilaktyki urazów, obserwacji skóry i racjonalnej diety, a nie radykalne, bezrefleksyjne zakazy żywieniowe.

Pytanie 40

Które z działań związanych z myciem głowy w łóżku zagraża bezpieczeństwu chorego?
A. Trzymanie dzbanka nad twarzą chorego.
Poprawna odpowiedź
B. Niedokładne spłukanie włosów.
C. Suszenie włosów w ręczniku.
D. Nadmierne użycie szamponu.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Trzymanie dzbanka nad twarzą chorego podczas mycia głowy w łóżku realnie zagraża jego bezpieczeństwu, bo zwiększa ryzyko zachłyśnięcia, zalania oczu, nosa i ust, a także wywołania silnego lęku u osoby leżącej. Chory ma ograniczoną możliwość szybkiej reakcji, odwrócenia głowy czy odsunięcia się, więc opiekun musi przewidywać sytuacje niebezpieczne trochę za niego. W dobrej praktyce dzbanek trzyma się z boku głowy, nisko i stabilnie, a strumień wody kieruje się od czoła ku tyłowi albo zgodnie z ułożeniem rynienki do mycia włosów. Twarz warto zabezpieczyć ręcznikiem, a przed polaniem sprawdzić temperaturę wody na swoim nadgarstku, żeby uniknąć oparzenia albo dyskomfortu. Moim zdaniem to jest jedna z tych czynności, gdzie technika ma ogromne znaczenie, mimo że wygląda prosto. Niedokładne spłukanie włosów czy użycie zbyt dużej ilości szamponu są błędami pielęgnacyjnymi, ale zwykle nie dają tak bezpośredniego zagrożenia jak lanie wody nad twarzą. Standard opieki higienicznej zakłada ochronę dróg oddechowych, komfort pacjenta, zachowanie intymności i stałą obserwację reakcji chorego.

Sprawdź się w części praktycznej