Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 30 września 2026 03:10
Zakończenie: 30 września 2026 03:30
Egzamin zdany!
Wynik: 34/40 punktów (85,0%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 71% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 1031 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Poprawa! Poprzednio 77,5%, teraz 85,0% (+7,5 p.p.).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
A. rozszerzenia powierzchniowych naczyń krwionośnych.
B. przyspieszenia przemiany materii w komórkach.
C. zwiększenia dopływu substancji odżywczych do komórek.
D. zwężenia powierzchniowych naczyń krwionośnych.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Zimno w zabiegach przeciwzapalnych działa przede wszystkim przez zwężenie powierzchniowych naczyń krwionośnych, czyli wazokonstrykcję. Dzięki temu do miejsca objętego stanem zapalnym dopływa mniej krwi, zmniejsza się przekrwienie, obrzęk i wysięk zapalny. To jest szczególnie ważne np. przy świeżym urazie, stłuczeniu, skręceniu stawu albo miejscowym bólu z obrzękiem. Zimny okład nie ma pobudzać tkanek, tylko raczej je wyciszyć: ogranicza przewodzenie bodźców bólowych w nerwach, spowalnia reakcje metaboliczne komórek i zmniejsza miejscową reakcję zapalną. W praktyce zimne okłady stosuje się krótko, zwykle około 10-20 minut, zawsze przez warstwę ochronną, żeby nie odmrozić skóry. Moim zdaniem to jedna z tych prostych metod, które wyglądają banalnie, ale wymagają uważnej obserwacji. Trzeba kontrolować kolor skóry, czucie, ból i komfort pacjenta. Nie stosuje się zimna bez zastanowienia przy zaburzeniach krążenia obwodowego, zaburzeniach czucia, chorobie Raynauda czy dużej nadwrażliwości na zimno. Dobra praktyka to też zapisanie zabiegu i reakcji pacjenta w dokumentacji, jeśli taki standard obowiązuje w placówce.
Pytanie 2
Na podstawie zamieszczonego opisu określ, w którym z wymienionych przypadków należy stosować sprzęt ortopedyczny zaprezentowany przez pacjentkę.
Opis sprzętu.
Aparat jest wykonany z przepuszczającego powietrze materiału. Ustawia główkę kości ramienia w panewce stawowej, a łopatkę w rotacji zewnętrznej, jednocześnie umożliwiając pacjentowi zachowanie ruchomości.
A. Przy konieczności unieruchomienia złamanej kości ramiennej.
B. W procesie leczenia deformacji ręki reumatoidalnej.
C. W zapobieganiu i leczeniu podwichnięć ramienia.Poprawna odpowiedź
D. Przy konieczności unieruchomienia stawu ramiennego i łokciowego.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić różne rodzaje sprzętu ortopedycznego, bo wszystkie dotyczą kończyny górnej, ale ich cel terapeutyczny jest zupełnie inny. Opisany aparat działa na staw ramienny w sposób funkcjonalny: ustawia głowę kości ramiennej w panewce, koryguje pozycję łopatki i pozwala zachować pewien zakres ruchu. To typowe dla zaopatrzenia stosowanego w profilaktyce i leczeniu podwichnięcia barku, szczególnie u osób z niedowładem po udarze, osłabieniem mięśniowym albo zaburzoną kontrolą obręczy barkowej. W deformacjach ręki reumatoidalnej stosuje się raczej ortezy dłoni, nadgarstka i palców, które ograniczają ustawienia patologiczne, zmniejszają ból i wspierają funkcję chwytu. Taki sprzęt nie ustawia głowy kości ramiennej w panewce, bo problem dotyczy głównie drobnych stawów ręki. Przy złamaniu kości ramiennej priorytetem jest stabilizacja odłamów, ograniczenie bolesnych ruchów i ochrona miejsca złamania, więc używa się innych rozwiązań, np. temblaka, opatrunku unieruchamiającego, ortezy typu Sarmiento albo leczenia operacyjnego według decyzji lekarza. Z kolei unieruchomienie stawu ramiennego i łokciowego ma za zadanie ograniczyć ruch, a w opisie podkreślono coś odwrotnego: pacjent ma zachować ruchomość. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widzimy bark i od razu zakładamy unieruchomienie. A tutaj chodzi bardziej o prowadzenie stawu i zapobieganie dalszemu wysuwaniu się głowy kości ramiennej.
Pytanie 3
Których sprzętów ortopedycznych należy użyć w celu przemieszczenia osoby z porażeniem kończyn dolnych?
A. Laski i trójnogu.
B. Podnośnika i wózka inwalidzkiego.Twoja odpowiedź
C. Wózka inwalidzkiego i balkonika.
D. Kul łokciowych i chodzika.
Poprawna odpowiedź. Podnośnik i wózek inwalidzki to właściwy zestaw sprzętu przy przemieszczaniu osoby z porażeniem kończyn dolnych, szczególnie gdy nie ma ona czynnej kontroli nad nogami albo nie jest w stanie bezpiecznie stanąć. Podnośnik, np. jezdny lub sufitowy, służy do transferu z łóżka na wózek, z wózka na fotel, toaletę czy do kąpieli. Ogranicza dźwiganie pacjenta rękami, a więc chroni zarówno podopiecznego przed upadkiem i urazem, jak i opiekuna przed przeciążeniem kręgosłupa. Wózek inwalidzki natomiast umożliwia dalsze przemieszczanie osoby w pozycji siedzącej. W praktyce trzeba dobrać odpowiednie nosidło, sprawdzić hamulce wózka, podnóżki, ustawienie podopiecznego i stan skóry, bo przy porażeniach łatwo o otarcia oraz odleżyny. Z mojego doświadczenia najważniejsze jest spokojne tłumaczenie każdej czynności i kontrola stabilizacji tułowia, bo same nogi nie dadzą podparcia. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: minimalizujemy ręczne przenoszenie, używamy sprzętu pomocniczego i dbamy o ergonomię pracy.
Pytanie 4
Do jakiej objętości należy napełnić pojemnik na odpady zakaźne?
A. Do 3/4 objętości.
B. Do 1/3 objętości.
C. Do 2/3 objętości.Twoja odpowiedź
D. Do 1/2 objętości.
Poprawna odpowiedź. Pojemnik na odpady zakaźne należy napełniać maksymalnie do 2/3 objętości, bo dopiero wtedy można go bezpiecznie zamknąć, przenieść i przekazać do dalszego postępowania z odpadami medycznymi. To nie jest taka sobie zasada „na oko”, tylko praktyczna reguła ograniczająca ryzyko rozsypania, wycieku materiału biologicznego i kontaktu personelu z drobnoustrojami chorobotwórczymi. Odpady zakaźne, np. gaziki z krwią, opatrunki, rękawiczki po kontakcie z materiałem zakaźnym czy inne skażone materiały, powinny trafiać do właściwie oznakowanych pojemników lub worków, najczęściej w kolorze czerwonym zgodnie z zasadami segregacji. Moim zdaniem warto zapamiętać: 2/3 to moment, kiedy kończymy napełnianie, a nie dopiero zaczynamy się zastanawiać, czy jeszcze coś wejdzie. Przepełniony pojemnik trudno zamknąć bez uciskania odpadów, a ich ugniatanie jest złą praktyką, bo zwiększa ryzyko zakłucia, rozdarcia worka albo skażenia rąk i fartucha. W pracy opiekuna medycznego liczy się rutyna: wrzucasz odpad od razu po użyciu, nie przekładasz go z miejsca na miejsce, obserwujesz poziom wypełnienia i zgłaszasz potrzebę wymiany pojemnika. Tak wygląda bezpieczna organizacja pracy i profilaktyka zakażeń w praktyce.
Pytanie 5
Ułożenie w pozycji Fowlera (siedzącej) należy zastosować u pacjenta, który uskarża się na
A. osłabienie.
B. zawroty głowy.
C. szum w uszach.
D. duszność.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Pozycja Fowlera, czyli ułożenie pacjenta w pozycji siedzącej lub półsiedzącej z uniesioną górną częścią tułowia, jest szczególnie wskazana przy duszności. W takim ułożeniu przepona ma więcej miejsca do pracy, klatka piersiowa łatwiej się rozszerza, a wentylacja płuc jest skuteczniejsza. Mówiąc prosto: pacjentowi zwykle łatwiej nabrać powietrza. W praktyce opiekuńczej stosuje się ją np. u osób z niewydolnością krążenia, POChP, zapaleniem płuc, po wysiłku albo w sytuacji nagłego uczucia braku powietrza. Dobrą praktyką jest podparcie pleców, ułożenie rąk na poduszkach i kontrola, czy pacjent nie zsuwa się w łóżku, bo wtedy rośnie ryzyko otarć i odleżyn. Warto też obserwować oddech: częstość, głębokość, sinicę, potliwość, niepokój, saturację SpO₂ jeśli jest pulsoksymetr. Moim zdaniem to jedno z tych ułożeń, które opiekun powinien mieć od razu w głowie, bo jest proste, a potrafi bardzo realnie poprawić komfort chorego.
Pytanie 6
Aby rozpoznać u pacjenta leżącego, z logicznym kontaktem słownym, niezaspokojoną potrzebę wydalania, najlepszymi metodami będą
A. obserwacja i wywiad z rodziną.
B. analiza historii choroby pacjenta i rozmowa z lekarzem prowadzącym.
C. rozmowa z pielęgniarką i analiza skali Lawtona.
D. obserwacja i wywiad z chorym.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze są obserwacja i wywiad z chorym, bo pacjent jest przytomny, ma logiczny kontakt słowny i może sam zgłosić swoje potrzeby. W opiece pielęgniarskiej i opiekuńczej podstawą rozpoznawania potrzeb jest bezpośrednia ocena pacjenta: patrzymy na jego zachowanie, mimikę, niepokój, ułożenie ciała, napięcie brzucha, stan bielizny pościelowej, wkładki lub pieluchomajtek, a jednocześnie normalnie z nim rozmawiamy. Można zapytać: czy chce się Panu/Pani oddać mocz, kiedy był ostatni stolec, czy jest parcie, ból, pieczenie, wzdęcie, uczucie pełnego pęcherza. To są bardzo praktyczne pytania, niby proste, ale w pracy przy łóżku chorego mega ważne. Moim zdaniem często właśnie dobra rozmowa zapobiega niepotrzebnemu dyskomfortowi pacjenta. Zgodnie z dobrą praktyką trzeba zachować intymność, mówić spokojnie, zapewnić basen, kaczkę lub pomoc w zmianie pozycji, a potem udokumentować obserwacje i podjęte czynności. Rodzina, dokumentacja czy personel mogą dać informacje uzupełniające, ale przy zachowanym kontakcie słownym najważniejszym źródłem jest sam pacjent oraz bieżąca obserwacja jego stanu.
Pytanie 7
Które z działań związanych z myciem głowy w łóżku zagraża bezpieczeństwu pacjenta?
A. Suszenie włosów w ręczniku.
B. Nadmierne użycie szamponu.
C. Jednorazowe spłukanie włosów pacjenta.
D. Trzymanie dzbanka nad twarzą pacjenta.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Trzymanie dzbanka nad twarzą pacjenta jest działaniem realnie zagrażającym bezpieczeństwu, bo woda może nagle spłynąć na twarz, do nosa, ust albo oczu. U osoby leżącej, osłabionej, po udarze, z zaburzeniami połykania czy z ograniczoną komunikacją może to wywołać zachłyśnięcie, kaszel, lęk, a nawet aspirację płynu do dróg oddechowych. Moim zdaniem to taki błąd, który wygląda niewinnie, ale w praktyce potrafi narobić sporo stresu pacjentowi i opiekunowi. Dobra praktyka przy myciu głowy w łóżku polega na ustawieniu dzbanka z boku lub za głową, kierowaniu strumienia wody od czoła ku tyłowi, zabezpieczeniu twarzy ręcznikiem i stałej kontroli temperatury wody. Warto używać wanienki do mycia głowy, podkładu ochronnego, ręczników oraz pytać pacjenta, czy woda nie jest za ciepła i czy czuje się komfortowo. Bezpieczeństwo obejmuje też ochronę pościeli, zapobieganie wychłodzeniu i utrzymanie prawidłowego ułożenia ciała. Nadmiar szamponu czy niedokładne spłukanie są błędami pielęgnacyjnymi, ale dzbanek nad twarzą tworzy bezpośrednie ryzyko zalania twarzy i zaburzenia oddychania.
Pytanie 8
W opiece nad podopieczną z nadciśnieniem tętniczym i cukrzycą należy uwzględnić między innymi stosowanie diety
A. ze zwiększoną zawartością soli i cukrów prostych, codzienne moczenie stóp w ciepłej wodzie.
B. z ograniczeniem soli i cukrów złożonych, codzienne moczenie stóp w ciepłej wodzie.Twoja odpowiedź
C. ze zwiększoną zawartością soli i cukrów złożonych, codzienne mycie stóp w ciepłej wodzie.
D. z ograniczeniem soli i cukrów prostych, codzienne mycie stóp w ciepłej wodzie.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W opiece nad osobą, która ma jednocześnie nadciśnienie tętnicze i cukrzycę, łatwo pomylić kilka pojęć dietetycznych i pielęgnacyjnych. Zwiększanie ilości soli w diecie jest zdecydowanie niekorzystne, ponieważ sód nasila zatrzymywanie płynów i może utrudniać kontrolę ciśnienia tętniczego. W praktyce pacjent z nadciśnieniem powinien raczej ograniczać produkty wysoko przetworzone, dosalanie potraw, kostki rosołowe, wędliny i słone przekąski. Podobnie nieprawidłowe jest zalecanie większej ilości cukrów prostych, bo u osoby z cukrzycą mogą one szybko podnosić stężenie glukozy we krwi. Cukry proste wchłaniają się szybko, dlatego słodycze, soki, słodzone napoje czy dosładzane desery nie powinny być podstawą diety. Częsty błąd polega na tym, że ktoś kojarzy cukrzycę ogólnie z cukrem, ale nie rozróżnia cukrów prostych i złożonych. Cukry złożone, szczególnie z produktów pełnoziarnistych, warzyw i kasz, mogą być elementem dobrze zaplanowanej diety, oczywiście w odpowiedniej ilości i z kontrolą indeksu glikemicznego. Nie chodzi więc o całkowite przypadkowe wykluczenie wszystkiego, tylko o rozsądny dobór produktów. Ważny jest też temat stóp. Codzienne moczenie stóp w ciepłej wodzie brzmi pozornie higienicznie, ale u osoby z cukrzycą może być szkodliwe. Skóra po moczeniu robi się bardziej miękka, podatna na pękanie i otarcia, a to zwiększa ryzyko zakażenia oraz powstania trudno gojących się ran. Lepszą praktyką jest krótkie mycie w letniej wodzie, dokładne osuszenie, kontrola skóry i wygodne obuwie. Z mojego doświadczenia najwięcej problemów bierze się właśnie z drobnych zaniedbań, które na początku wyglądają niewinnie.
Pytanie 9
Pacjent po zawale mięśnia sercowego jest osłabiony, ma trudności z siadaniem. W celu umożliwienia pacjentowi przyjęcia pozycji siedzącej na łóżku z opuszczonymi nogami opiekun medyczny powinien
A. podać mu drabinki i polecić, aby usiadł.
B. podłożyć jedną rękę pod jego plecy, drugą pod kolana i posadzić go.Twoja odpowiedź
C. podłożyć jedną rękę pod jego plecy, drugą przytrzymać kołdrę.
D. podać mu ręce i polecić, aby usiadł.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepsze jest podłożenie jednej ręki pod plecy pacjenta, a drugiej pod kolana i spokojne posadzenie go na łóżku z opuszczonymi nogami. Pacjent po zawale mięśnia sercowego jest osłabiony, może mieć duszność, zawroty głowy, spadek ciśnienia albo lęk przed ruchem. Dlatego opiekun medyczny nie powinien oczekiwać, że pacjent sam wykona duży wysiłek. Technika z podparciem pleców i kolan daje kontrolę nad tułowiem oraz kończynami dolnymi, zmniejsza ryzyko nagłego osunięcia się, przeciążenia mięśni i niepotrzebnego napięcia. To jest zgodne z dobrą praktyką bezpiecznej mobilizacji pacjenta: najpierw informujemy chorego, co będziemy robić, oceniamy jego stan, zabezpieczamy łóżko, ustawiamy się stabilnie i wykonujemy ruch płynnie, bez szarpania. Moim zdaniem najważniejsze jest tu myślenie spokojne: pacjent kardiologiczny nie może być traktowany jak osoba w pełni sprawna, nawet jeśli chwilowo mówi, że da radę. Po posadzeniu warto chwilę obserwować kolor skóry, oddech, zgłaszany ból w klatce piersiowej, osłabienie i zawroty głowy. Jeśli pojawią się niepokojące objawy, należy przerwać czynność i poinformować pielęgniarkę lub lekarza.
Pytanie 10
Przy zmianie bielizny pościelowej u chorego z urazem kręgosłupa opiekun nie powinien
A. zmieniać podkładu płóciennego.
B. zginać kończyn górnych chorego.
C. zmieniać prześcieradła.
D. obracać chorego na bok.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji kluczowe jest to, że chory z urazem kręgosłupa nie powinien być samodzielnie obracany na bok podczas zmiany bielizny pościelowej. Taki ruch może spowodować przemieszczenie uszkodzonych struktur kręgosłupa, ucisk na rdzeń kręgowy albo nasilenie istniejącego niedowładu. Standardem dobrej praktyki jest utrzymywanie osi głowa–szyja–tułów–miednica, bez skręcania tułowia i bez nagłych ruchów. Jeżeli konieczna jest zmiana pozycji, robi się to techniką obrotu en bloc, czyli całym ciałem naraz, zwykle przez kilka przeszkolonych osób i po uzgodnieniu z personelem medycznym. Opiekun nie wykonuje tego na własną rękę. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, gdzie trzeba myśleć bardziej o bezpieczeństwie neurologicznym niż o samej pościeli. Prześcieradło czy podkład można wymieniać, ale bardzo ostrożnie, często przez podwijanie materiału, pracę etapami i minimalne unoszenie ciała, jeśli jest to dozwolone. Ważna jest też obserwacja bólu, drętwienia, osłabienia kończyn, zaburzeń czucia oraz zgłaszanie takich objawów pielęgniarce lub lekarzowi.
Pytanie 11
U podopiecznego występuje uporczywy lęk przed określonymi sytuacjami, zjawiskami istniejącymi w rzeczywistości, drżenie rąk, przyśpieszone bicie serca, potliwość, duszność, nudności. Objawy te utrudniają podopiecznemu funkcjonowanie w społeczeństwie i są charakterystyczne dla
A. halucynacji.
B. urojeń.
C. iluzji.
D. fobii.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Opisane objawy najbardziej pasują do fobii, czyli zaburzenia lękowego, w którym u osoby występuje silny, uporczywy i często nieproporcjonalny lęk przed konkretną sytuacją, przedmiotem albo zjawiskiem. Ważne jest tu słowo konkretną: ktoś może bać się np. windy, tłumu, pająków, pobytu poza domem, kontaktu z obcymi ludźmi albo procedur medycznych. Do tego dochodzą objawy somatyczne wynikające z pobudzenia układu autonomicznego: drżenie rąk, tachykardia, potliwość, duszność, nudności, ucisk w klatce piersiowej. W praktyce opiekuńczej trzeba takie objawy traktować serio, a nie mówić podopiecznemu, że przesadza. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych zasad, bo lęk dla tej osoby jest realny, nawet jeśli bodziec obiektywnie nie jest groźny. Dobrą praktyką jest spokojna komunikacja, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa, unikanie zawstydzania, obserwacja nasilenia objawów i przekazanie informacji zespołowi terapeutycznemu. Opiekun nie prowadzi psychoterapii, ale może bardzo pomóc przez cierpliwość, przewidywalny plan dnia i stopniowe oswajanie sytuacji, jeśli takie zalecenie wyda specjalista.
Pytanie 12
Podopiecznemu z rozpoznaną cukrzycą typu 2 należy w pierwszej kolejności wprowadzić ograniczenia w zakresie
A. aktywności fizycznej.
B. spożywania węglowodanów prostych.Poprawna odpowiedź
C. spożywania tłuszczów nienasyconych.Twoja odpowiedź
D. aktywności społecznej.
Niepoprawna odpowiedź. W przypadku cukrzycy typu 2 łatwo pomylić zalecenia dietetyczne z ogólnym oszczędzaniem chorego, a to nie zawsze ma sens. Ograniczanie aktywności fizycznej nie jest standardowym postępowaniem, bo ruch zwykle pomaga obniżać glikemię, poprawia wrażliwość tkanek na insulinę i wspiera redukcję masy ciała. Oczywiście wysiłek powinien być dobrany do wieku, sprawności, chorób współistniejących i zaleceń lekarskich, ale samo ograniczanie ruchu bez powodu byłoby raczej szkodliwe. Podobnie z aktywnością społeczną. Osoba z cukrzycą nie powinna być izolowana ani wycofywana z kontaktów z ludźmi. Dobre relacje, udział w zajęciach, rozmowy i normalne funkcjonowanie społeczne wspierają psychikę, motywację do leczenia i samoopiekę. Z mojego doświadczenia takie myślenie, że chory ma głównie siedzieć i uważać na wszystko, jest dość częste, ale mało praktyczne. Nieprawidłowe jest też wskazanie tłuszczów nienasyconych jako czegoś, co trzeba ograniczyć w pierwszej kolejności. Tłuszcze nienasycone, obecne np. w oliwie, oleju rzepakowym, orzechach, pestkach i rybach, są korzystniejsze dla układu sercowo-naczyniowego niż tłuszcze nasycone i trans. W cukrzycy szczególnie ważna jest profilaktyka miażdżycy, więc jakość tłuszczu ma duże znaczenie. Najważniejszym problemem na start są węglowodany proste, ponieważ szybko podnoszą poziom glukozy we krwi i utrudniają kontrolę choroby. Dlatego dobre postępowanie obejmuje edukację żywieniową, kontrolę porcji, wybór produktów pełnoziarnistych oraz unikanie słodzonych napojów i słodyczy.
Pytanie 13
Podopieczny przez wiele lat palący papierosy, zawsze aktywny w pracy zawodowej i w środowisku lokalnym, obecnie ma nasilone objawy rozedmy płuc szczególnie w czasie dłuższego chodzenia, a nawet wykonywania niektórych czynności dnia codziennego. Jego stan fizyczny spowodował pogorszenie nastroju i niechęć do aktywności. W tej sytuacji opiekun powinien mu zaproponować ćwiczenia
A. oddechowe oraz codzienne ćwiczenia izokinetyczne.Twoja odpowiedź
B. czynno-bierne kończyn oraz udział w spotkaniach koła emerytów.
C. bierne kończyn górnych i dolnych oraz czytanie literatury fachowej.
D. oddechowe oraz poruszanie się przy pomocy wózka lub chodzika.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym przypadku łatwo pomylić ogólną aktywizację z działaniem naprawdę dopasowanym do choroby układu oddechowego. U podopiecznego problemem nie jest przede wszystkim niedowład kończyn ani brak wiedzy teoretycznej, tylko duszność wysiłkowa wynikająca z rozedmy płuc. Dlatego same ćwiczenia bierne kończyn górnych i dolnych nie rozwiążą głównego kłopotu. Ćwiczenia bierne stosuje się raczej u osób, które nie są w stanie samodzielnie wykonać ruchu, np. przy porażeniach, ciężkich niedowładach albo w profilaktyce przykurczów. Czytanie literatury fachowej też nie jest typową interwencją opiekuńczą poprawiającą tolerancję wysiłku; może być edukacja zdrowotna, ale podana prosto i praktycznie, a nie przerzucanie na chorego specjalistycznych tekstów. Udział w spotkaniach koła emerytów może wspierać nastrój i kontakty społeczne, jednak bez opanowania duszności i bez odpowiedniego sprzętu pomocniczego taka aktywność może być dla niego zbyt obciążająca. Ćwiczenia czynno-bierne również nie są tu sednem, bo pacjent był aktywny i problem pojawia się przy wysiłku oddechowym. Z kolei codzienne ćwiczenia izokinetyczne brzmią bardzo profesjonalnie, ale w praktyce wymagają specjalistycznego sprzętu, nadzoru i nie są podstawową propozycją opiekuna dla osoby z nasilonymi objawami rozedmy. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się ćwiczenia ogólnie usprawniające, zamiast połączyć rehabilitację oddechową z bezpiecznym przemieszczaniem się i oszczędzaniem energii. Najrozsądniejsze jest więc wspieranie oddechu, stopniowanie wysiłku, planowanie odpoczynku i dobranie chodzika lub wózka, żeby pacjent mógł funkcjonować możliwie samodzielnie, ale bez niepotrzebnego przeciążania organizmu.
Pytanie 14
Zabieg pielęgnacyjny to
A. nasmarowanie skóry kremem.Poprawna odpowiedź
B. umycie włosów.Twoja odpowiedź
C. wykonanie iniekcji domięśniowej.
D. wykonanie toalety twarzy.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić pojęcia, bo wszystkie podane czynności kojarzą się z opieką nad pacjentem. Trzeba jednak rozdzielić czynności medyczne, higieniczne i pielęgnacyjne. Wykonanie iniekcji domięśniowej nie jest zabiegiem pielęgnacyjnym, tylko procedurą medyczną, związaną z podaniem leku drogą pozajelitową. Wymaga odpowiednich kwalifikacji, znajomości aseptyki, techniki wkłucia, przeciwwskazań i możliwych powikłań. Opiekun medyczny nie powinien traktować tego jako zwykłej pielęgnacji, bo tu wchodzimy już w zakres kompetencji personelu uprawnionego do wykonywania iniekcji. To ważna granica zawodowa, czasem niestety lekceważona w myśleniu potocznym.
Toaleta twarzy oraz umycie włosów są przede wszystkim czynnościami higienicznymi. Ich celem jest usunięcie potu, łoju, zanieczyszczeń, resztek kosmetyków czy poprawa komfortu pacjenta. Oczywiście mają one wpływ na stan skóry i samopoczucie, ale w klasyfikacji zadań opiekuńczych zalicza się je raczej do higieny osobistej, a nie do właściwego zabiegu pielęgnacyjnego skóry. Typowy błąd polega na tym, że ktoś uznaje wszystko, co robimy przy ciele chorego, za pielęgnację. W praktyce trzeba być dokładniejszym. Zabieg pielęgnacyjny koncentruje się na ochronie, nawilżeniu, natłuszczeniu lub regeneracji skóry, dlatego nasmarowanie skóry kremem najlepiej pasuje do tej definicji. Z mojego doświadczenia taka różnica jest drobna na papierze, ale w pracy bardzo pomaga dobrze planować opiekę.
Pytanie 15
Pacjentka z nietrzymaniem moczu ma biegunkę. Nie sygnalizuje potrzeby wydalania, oddaje luźne, obfite stolce, jest osłabiona, pozostaje w łóżku. W tej sytuacji należy pacjentce wykonać toaletę krocza i pośladków oraz zastosować
A. majtki chłonne, pouczyć o zasadach higieny krocza i pośladków, obserwować pacjentkę w kierunku wystąpienia odwodnienia.
B. pieluchomajtki, zabezpieczyć skórę krocza i pośladków przed maceracją, obserwować pacjentkę w kierunku wystąpienia odwodnienia.Twoja odpowiedź
C. majtki chłonne, zabezpieczyć skórę krocza i pośladków przed maceracją, obserwować pacjentkę w kierunku wystąpienia przewodnienia.
D. pieluchomajtki, pouczyć o zasadach higieny krocza i pośladków, obserwować w kierunku wystąpienia przewodnienia.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem są pieluchomajtki, zabezpieczenie skóry krocza i pośladków przed maceracją oraz obserwacja pacjentki w kierunku odwodnienia. Pacjentka leży w łóżku, jest osłabiona, nie sygnalizuje potrzeby wydalania i oddaje luźne, obfite stolce. To oznacza duże ryzyko zabrudzenia pościeli, podrażnienia skóry oraz zakażeń okolicy krocza. Pieluchomajtki lepiej zabezpieczają osobę leżącą niż majtki chłonne, bo mają większą chłonność i łatwiej je zmienić w łóżku z zachowaniem zasad ergonomii. Po każdej biegunce trzeba dokładnie umyć i osuszyć skórę, ale bez mocnego tarcia. Potem warto zastosować preparat ochronny, np. krem barierowy z tlenkiem cynku albo dimetikonem, żeby ograniczyć działanie wilgoci i enzymów kałowych. Moim zdaniem to jeden z ważniejszych elementów opieki, bo maceracja skóry potrafi pojawić się bardzo szybko. Przy biegunce obserwujemy objawy odwodnienia: suchość śluzówek, zmniejszoną ilość moczu, osłabienie, przyspieszone tętno, spadek ciśnienia, senność lub splątanie. Dobrą praktyką jest też dokumentowanie liczby stolców, ich wyglądu, ilości płynów przyjętych przez pacjentkę oraz zgłaszanie nasilonej biegunki personelowi medycznemu.
Pytanie 16
Podczas karmienia chorego leżącego w łóżku opiekun przede wszystkim powinien zwrócić uwagę na
A. estetykę otoczenia.
B. temperaturę otoczenia.
C. estetykę pokarmu.
D. temperaturę pokarmu.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsza jest temperatura pokarmu, bo bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo chorego podczas karmienia. Osoba leżąca, osłabiona, po udarze, z zaburzeniami połykania albo z ograniczoną możliwością komunikowania się może nie zdążyć powiedzieć, że jedzenie jest za gorące. Zbyt wysoka temperatura grozi oparzeniem jamy ustnej, języka, gardła, a nawet przełyku. Zbyt zimny posiłek też bywa problemem, bo może być nieprzyjemny, powodować skurcz, niechęć do jedzenia i obniżać apetyt. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, że przed podaniem należy sprawdzić temperaturę pokarmu, najlepiej na własnym nadgarstku lub przez ocenę pary i konsystencji, oczywiście higienicznie i bez wkładania użytych sztućców z powrotem do porcji pacjenta. Moim zdaniem to jedna z takich prostych czynności, które pokazują profesjonalizm opiekuna. Przy karmieniu chorego w łóżku trzeba też zadbać o pozycję półwysoką, spokojne tempo, małe porcje na łyżce, obserwację połykania i ryzyka zachłyśnięcia. Jednak zanim pokarm trafi do ust pacjenta, jego temperatura musi być bezpieczna. Estetyka posiłku i otoczenia pomaga w apetycie, a temperatura w pokoju wpływa na komfort, ale to temperatura pokarmu ma tutaj znaczenie pierwszoplanowe dla bezpieczeństwa.
Pytanie 17
Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego, psychiatryczne leczenie szpitalne bez zgody pacjenta można zastosować, gdy
A. z powodu zaburzeń psychicznych pacjenta najbliższa rodzina ma problemy z nawiązaniem z nim kontaktu.
B. pacjent z powodu zaburzeń psychicznych stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia własnego lub życia innych osób.Twoja odpowiedź
C. najbliższa rodzina pacjenta złoży w NFZ wniosek o psychiatryczne leczenie szpitalne.
D. lekarz pierwszego kontaktu wystawi dla pacjenta skierowanie do szpitala psychiatrycznego.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź jest prawidłowa, bo ustawa o ochronie zdrowia psychicznego dopuszcza przyjęcie pacjenta do szpitala psychiatrycznego bez jego zgody tylko w ściśle określonych sytuacjach. Kluczowe jest tu bezpośrednie zagrożenie wynikające z zaburzeń psychicznych, czyli takie zachowanie pacjenta, które realnie i aktualnie może doprowadzić do utraty życia przez niego samego albo przez inne osoby. W praktyce może to być np. próba samobójcza, zapowiedzi odebrania sobie życia połączone z konkretnym działaniem, agresja z użyciem niebezpiecznego narzędzia, silne pobudzenie psychotyczne z utratą kontroli nad zachowaniem. Nie chodzi o sam fakt choroby psychicznej, dziwne zachowanie czy trudny kontakt. Moim zdaniem to bardzo ważne rozróżnienie, bo leczenie bez zgody jest poważnym ograniczeniem wolności pacjenta i musi być traktowane jako środek wyjątkowy. Dobra praktyka w ochronie zdrowia wymaga oceny stanu psychicznego przez lekarza, udokumentowania przesłanek, zapewnienia bezpieczeństwa oraz poszanowania godności pacjenta. Opiekun medyczny powinien w takiej sytuacji spokojnie obserwować zachowanie, nie prowokować konfliktu, zgłaszać zagrożenie personelowi i pamiętać, że decyzje prawne i medyczne podejmuje uprawniony lekarz, a nie rodzina czy opiekun.
Pytanie 18
Zapobiegając powstawaniu odleżyn u 69-letniego pacjenta unieruchomionego w łóżku z kończyną dolną na wyciągu, należy stosować przede wszystkim
A. ćwiczenia bierne.
B. materac zmiennociśnieniowy.Twoja odpowiedź
C. talk na narażoną skórę.
D. dietę lekkostrawną.
Poprawna odpowiedź. Materac zmiennociśnieniowy jest tutaj najlepszym wyborem, bo działa bezpośrednio na główną przyczynę odleżyn: długotrwały ucisk tkanek między podłożem a wyniosłościami kostnymi. U pacjenta unieruchomionego w łóżku, dodatkowo z kończyną dolną na wyciągu, możliwości samodzielnej zmiany pozycji są mocno ograniczone. Taki materac cyklicznie zmienia punkty podparcia ciała, dzięki czemu poprawia mikrokrążenie w skórze i tkance podskórnej oraz zmniejsza ryzyko niedokrwienia. W praktyce najważniejsze miejsca obserwacji to okolica krzyżowa, pięty, łopatki, łokcie i potylica. Z mojego doświadczenia właśnie pięty bywają trochę zapominane, a u chorego na wyciągu są bardzo narażone. Materac nie zwalnia jednak z innych działań: trzeba oceniać skórę, dbać o suchość pościeli, prawidłowe ułożenie, odciążenie pięt, delikatną pielęgnację skóry i dokumentowanie zmian. Dobre praktyki opieki długoterminowej mówią też o ocenie ryzyka, np. skalą Norton, oraz regularnym planie profilaktyki przeciwodleżynowej. Dieta i ćwiczenia są ważne, ale w tym pytaniu przede wszystkim chodzi o odciążenie ucisku, dlatego materac zmiennociśnieniowy jest najbardziej trafną odpowiedzią.
Pytanie 19
Komplet bielizny pościelowej do zmiany należy przygotować na tacy w określonej kolejności, kładąc na wierzch
A. poszwę.
B. poszewkę.Twoja odpowiedź
C. podkład.
D. prześcieradło.
Poprawna odpowiedź. Wierzch kompletu bielizny pościelowej przygotowanego na tacy powinna stanowić poszewka, czyli bielizna na poduszkę. W praktyce oznacza to, że komplet układa się warstwowo, zwykle tak, aby elementy były uporządkowane, łatwe do chwycenia i nie mieszały się z innymi rzeczami. Najczęściej na spodzie znajduje się większa bielizna, np. podkład i prześcieradło, wyżej poszwa, a na samej górze poszewka. To jest drobny szczegół, ale w pracy opiekuna medycznego ma znaczenie, bo pokazuje przygotowanie stanowiska zgodnie z zasadami organizacji pracy i higieny. Moim zdaniem właśnie takie małe nawyki odróżniają pracę chaotyczną od profesjonalnej. Dobrze przygotowana taca skraca czas zmiany pościeli, ogranicza niepotrzebne dotykanie czystej bielizny i zmniejsza ryzyko kontaminacji. W placówce medycznej czysta bielizna nie powinna być odkładana byle gdzie, np. na łóżko innego pacjenta czy na krzesło bez zabezpieczenia. Trzymanie ustalonej kolejności ułatwia też pracę przy pacjencie leżącym, gdy trzeba działać sprawnie, spokojnie i bez ciągłego poprawiania rzeczy.
Pytanie 20
Pacjent po przebytym 2 miesiące temu zawale mięśnia sercowego powinien zrezygnować z niektórych dotychczasowych form aktywności, a szczególnie
A. z gry w piłkę nożną.Twoja odpowiedź
B. ze spotkań z kolegami.
C. z pływania rekreacyjnego na pływalni.
D. z przesadzania niewielkich roślin doniczkowych.
Poprawna odpowiedź. Pacjent 2 miesiące po zawale mięśnia sercowego powinien szczególnie zrezygnować z gry w piłkę nożną, bo jest to wysiłek dynamiczny, często nagły i trudny do kontrolowania. W piłce nożnej są sprinty, gwałtowne zatrzymania, przepychanki, emocje, rywalizacja i skoki tętna. Dla serca po niedokrwieniu to może być za duże obciążenie, zwłaszcza jeśli pacjent nie przeszedł pełnej rehabilitacji kardiologicznej albo nie ma zgody lekarza. W praktyce po zawale zaleca się stopniowy powrót do aktywności: spacery, ćwiczenia oddechowe, lekki trening wytrzymałościowy, a później dopiero bardziej wymagające formy ruchu, najlepiej po ocenie wydolności, ciśnienia, tętna i tolerancji wysiłku. Moim zdaniem to ważne, bo pacjenci często czują się już dobrze i chcą szybko wrócić do dawnych zajęć, a serce nadal potrzebuje rozsądnego prowadzenia. Przesadzanie małych roślin, spokojne spotkania towarzyskie czy rekreacyjne pływanie mogą być dopuszczalne, jeśli stan jest stabilny i lekarz nie widzi przeciwwskazań. Dobra praktyka to obserwacja duszności, bólu w klatce piersiowej, kołatania serca, zawrotów głowy i nadmiernego zmęczenia.
Pytanie 21
Opiekun medyczny wykonał u pacjentki okład wysychający (zimny). Okład ten należy utrzymać
A. 4-5 godzin.
B. 8 godzin.
C. 2-3 godziny.Twoja odpowiedź
D. 6 godzin.
Poprawna odpowiedź. Okład wysychający, czyli zimny okład stosowany miejscowo, powinien być utrzymany przez około 2-3 godziny. Taki czas jest uznawany za właściwy, ponieważ pozwala uzyskać działanie przeciwzapalne, przeciwobrzękowe i częściowo przeciwbólowe, ale jednocześnie nie naraża skóry pacjentki na nadmierne wychłodzenie, macerację albo podrażnienie. W praktyce opiekun medyczny powinien obserwować skórę pod okładem i wokół niego: czy nie pojawia się sinienie, nadmierne zblednięcie, pieczenie, drętwienie albo silny dyskomfort. Moim zdaniem to jest ważniejsze niż samo „odliczanie czasu”, bo pacjent może różnie reagować na zimno. Okład wysychający stosuje się np. przy miejscowym stanie zapalnym, obrzęku czy po niewielkim urazie, zawsze zgodnie z zaleceniem pielęgniarki lub lekarza i w granicach kompetencji opiekuna. Dobra praktyka to także zabezpieczenie łóżka przed zamoczeniem, zapewnienie intymności oraz udokumentowanie wykonanej czynności, jeśli obowiązuje taka procedura w placówce.
Pytanie 22
Zapewniając intymność chorej leżącej w łóżku, w trakcie wykonywania toalety jej ciała, opiekun zaspokaja odczuwaną przez pacjentkę potrzebę
A. uznania.
B. poczucia estetyki.
C. czystości.
D. poszanowania godności.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Zapewnienie intymności podczas toalety ciała chorej leżącej w łóżku zaspokaja przede wszystkim potrzebę poszanowania godności. Sama toaleta oczywiście służy utrzymaniu higieny, ale pytanie akcentuje konkretnie intymność, czyli ochronę prywatności pacjentki. W praktyce oznacza to zasłonięcie parawanem, zamknięcie drzwi, odsłanianie tylko tej części ciała, która jest aktualnie myta, przykrywanie pacjentki ręcznikiem lub prześcieradłem oraz spokojne informowanie, co za chwilę będzie robione. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie technika mycia jest ważna, ale sposób zachowania opiekuna jest równie ważny, a czasem nawet bardziej zapamiętywany przez pacjenta. Dobre praktyki opiekuńcze i prawa pacjenta wymagają traktowania osoby chorej z szacunkiem, bez zawstydzania i bez niepotrzebnego eksponowania ciała. Pacjentka leżąca w łóżku często jest zależna od innych, więc opiekun powinien szczególnie dbać o jej komfort psychiczny, poczucie bezpieczeństwa i możliwość zachowania własnej godności.
Pytanie 23
Podopieczny z rozpoznaną chorobą wieńcową powinien przede wszystkim
A. ograniczać spożycie cholesterolu.Twoja odpowiedź
B. spożywać produkty ze zmniejszoną zawartością błonnika.
C. uczestniczyć codziennie w zajęciach na pływalni.
D. ograniczać codzienny wysiłek do minimum.
Poprawna odpowiedź. W chorobie wieńcowej bardzo ważne jest ograniczanie spożycia cholesterolu, a jeszcze szerzej: tłuszczów nasyconych i tłuszczów trans, bo wpływają one na stężenie LDL, czyli tzw. złego cholesterolu. Nadmiar LDL sprzyja odkładaniu blaszek miażdżycowych w tętnicach wieńcowych, a to może nasilać niedokrwienie mięśnia sercowego i zwiększać ryzyko zawału. W praktyce podopieczny powinien wybierać chude mięso, ryby, warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, oleje roślinne zamiast smalcu czy masła oraz ograniczać smażone potrawy, podroby, tłuste wędliny i pełnotłusty nabiał. Moim zdaniem to jedna z tych zaleceń, które naprawdę da się wprowadzać małymi krokami, np. przez czytanie etykiet i zamianę śmietany na jogurt naturalny. Dobre praktyki w opiece obejmują też obserwację masy ciała, ciśnienia, tolerancji wysiłku i przypominanie o zaleceniach lekarza oraz dietetyka. Sama dieta nie zastępuje leków, ale jest ważnym elementem profilaktyki powikłań choroby wieńcowej.
Pytanie 24
Opiekun zauważył, że podopieczna, która często i chętnie szydełkowała i czytała książki, coraz rzadziej wykonuje te czynności. Sytuacja ta najprawdopodobniej świadczy
A. o pogorszeniu sprawności wzroku.Twoja odpowiedź
B. o nasilonych objawach demencji.
C. o obniżeniu aktywności społecznej.
D. o pogorszeniu sprawności intelektualnej.
Poprawna odpowiedź. Zmniejszenie chęci do szydełkowania i czytania u osoby, która wcześniej robiła to często, najlogiczniej łączy się z pogorszeniem sprawności wzroku. Obie czynności wymagają widzenia z bliska, rozróżniania drobnych szczegółów, kontrastu oraz dobrej koordynacji oko-ręka. Przy gorszym wzroku podopieczna może szybciej się męczyć, mylić oczka w robótce, gubić linijki tekstu, odsuwać albo przybliżać książkę, marszczyć czoło, skarżyć się na ból głowy czy pieczenie oczu. Moim zdaniem to bardzo ważna obserwacja, bo łatwo ją zlekceważyć jako zwykłe lenistwo albo brak humoru. W praktyce opiekun powinien sprawdzić oświetlenie, czystość okularów, dostępność lupy, książek z większym drukiem, kontrastowych włóczek i bezpiecznego miejsca do siedzenia. Zgodnie z dobrą praktyką nie stawia się samodzielnie diagnozy, tylko zgłasza obserwację pielęgniarce, rodzinie albo lekarzowi, aby rozważyć kontrolę okulistyczną. Pogorszenie wzroku u seniorów może wynikać m.in. z prezbiopii, zaćmy, jaskry czy zwyrodnienia plamki żółtej. Wczesne zauważenie problemu pomaga utrzymać samodzielność, aktywność i poczucie sprawczości podopiecznej.
Pytanie 25
Osoba aktywna, poruszająca się samodzielnie, u której występuje lekki stopień nietrzymania moczu, powinna stosować
A. wkładki urologiczne.Twoja odpowiedź
B. pieluchomajtki.
C. woreczki urostomijne.
D. tampony.
Poprawna odpowiedź. Osoba aktywna, chodząca samodzielnie i mająca lekki stopień nietrzymania moczu powinna stosować wkładki urologiczne, bo są one przeznaczone właśnie do niewielkich, okazjonalnych wycieków moczu. Taki wyrób chłonny jest dyskretny, cieńszy niż pieluchomajtki, dobrze dopasowuje się do bielizny i nie ogranicza poruszania się. W praktyce ważne jest dobranie odpowiedniej chłonności, rozmiaru oraz rodzaju wkładki, osobno dla kobiet i mężczyzn, bo budowa anatomiczna ma znaczenie. Dobre wkładki urologiczne mają warstwę chłonną, zabezpieczenie przed przeciekaniem i często system ograniczający nieprzyjemny zapach. Moim zdaniem to rozwiązanie najbardziej szanuje samodzielność podopiecznego, bo pozwala mu normalnie funkcjonować, wychodzić z domu czy uczestniczyć w zajęciach. Zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą trzeba też pamiętać o regularnej zmianie wkładki, higienie krocza, obserwacji skóry pod kątem zaczerwienienia, maceracji i podrażnień oraz o wyrzucaniu zużytych wyrobów w sposób higieniczny. Przy lekkim nietrzymaniu moczu nie wybiera się od razu najbardziej chłonnych i dużych produktów, tylko środek adekwatny do potrzeb pacjenta.
Pytanie 26
U pacjenta z zaburzeniami psychicznymi opiekun zaobserwował agresję werbalną. W tej sytuacji opiekun powinien
A. możliwie najgłośniej wyrazić komunikat: „proszę się natychmiast uspokoić”.
B. niezbyt głośno komunikować krótkie zdania odnoszące się do aktualnej sytuacji.Twoja odpowiedź
C. przytakiwać pacjentowi do czasu jego uspokojenia się.
D. zignorować zachowanie pacjenta poprzez rozmowę z innym pacjentem.
Poprawna odpowiedź. W sytuacji agresji werbalnej najważniejsze jest obniżenie napięcia, a nie pokazanie, kto ma rację albo kto rządzi. Dlatego najlepsze postępowanie to spokojne, niezbyt głośne mówienie krótkimi zdaniami, które odnoszą się do tego, co dzieje się tu i teraz. Taki sposób komunikacji jest zgodny z zasadami deeskalacji: opiekun zachowuje bezpieczny dystans, mówi prostym językiem, nie prowokuje, nie ocenia i nie wchodzi w kłótnię. Moim zdaniem to jedna z tych umiejętności, które w pracy opiekuna są naprawdę praktyczne, bo pacjent w silnym pobudzeniu często nie przetwarza długich komunikatów. Lepiej powiedzieć spokojnie: „Widzę, że jest pan zdenerwowany. Jestem tutaj. Proszę usiąść, porozmawiamy spokojnie” niż tłumaczyć wszystko naraz. Krótkie zdania zmniejszają chaos informacyjny, a cichy, opanowany ton pomaga nie nakręcać agresji. W dobrej praktyce opiekun powinien też zadbać o bezpieczeństwo swoje, pacjenta i otoczenia, nie wykonywać gwałtownych ruchów, nie dotykać pacjenta bez uprzedzenia oraz w razie narastania zagrożenia wezwać personel medyczny. To jest profesjonalne postępowanie, a nie „miękkość” czy brak reakcji.
Pytanie 27
W okresie rzutu stwardnienia rozsianego u pacjenta często występuje
A. zaburzenie funkcjonowania mięśnia sercowego.
B. zapalenie wielonerwowe.
C. osłabienie siły mięśni szkieletowych.Twoja odpowiedź
D. uszkodzenie chrząstki stawowej.
Poprawna odpowiedź. W okresie rzutu stwardnienia rozsianego często pojawia się osłabienie siły mięśni szkieletowych, bo rzut oznacza nasilenie lub wystąpienie nowych objawów neurologicznych związanych z uszkodzeniem osłonek mielinowych w ośrodkowym układzie nerwowym. Gdy przewodzenie impulsów nerwowych w mózgu lub rdzeniu kręgowym jest zaburzone, pacjent może mieć niedowład kończyny, szybciej się męczyć, gorzej chodzić, potykać się, mieć problem ze wstawaniem z łóżka albo utrzymaniem przedmiotów w dłoni. W praktyce opiekuńczej ważna jest obserwacja: czy chód jest mniej pewny, czy pacjent potrzebuje większej pomocy przy toalecie, ubieraniu, transferze na wózek, czy zgłasza uczucie ciężkich nóg. Moim zdaniem to jeden z tych objawów, których nie wolno bagatelizować, bo zwiększa ryzyko upadku i nagłej utraty samodzielności. Dobra praktyka to zapewnienie bezpiecznego otoczenia, asekuracja podczas pionizacji, zgłoszenie nasilenia objawów pielęgniarce lub lekarzowi oraz wspieranie pacjenta bez wyręczania go we wszystkim, jeśli jeszcze może coś zrobić sam.
Pytanie 28
U pacjenta z trudnościami w samodzielnym korzystaniu z toalety należy zastosować
A. wysoki balkonik.
B. wózek inwalidzki.
C. wózek sanitarny.Twoja odpowiedź
D. laskę wielopunktową.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest wózek sanitarny, czyli sprzęt pomocniczy przeznaczony właśnie do załatwiania potrzeb fizjologicznych u osoby, która ma trudność z samodzielnym dojściem do toalety albo bezpiecznym siadaniem na muszli. Taki wózek ma zwykle siedzisko z otworem, pojemnik sanitarny, podłokietniki, podnóżki oraz hamulce. Dzięki temu pacjent może skorzystać z toalety przy łóżku albo zostać przewieziony do łazienki, bez nadmiernego ryzyka upadku. Moim zdaniem to jeden z tych sprzętów, które bardzo realnie poprawiają godność pacjenta, bo ograniczają konieczność korzystania z basenu w łóżku, jeśli pacjent może być bezpiecznie posadzony. W praktyce trzeba pamiętać o zablokowaniu kół, ustawieniu wózka stabilnie, zapewnieniu intymności, asekuracji podczas transferu oraz późniejszej dezynfekcji pojemnika i powierzchni kontaktowych. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą: bezpieczeństwo, higiena, profilaktyka upadków i możliwie duża samodzielność podopiecznego.
Pytanie 29
Przed przystąpieniem do wykonania toalety jamy ustnej u chorego leżącego, u którego występują zmiany w obrębie błony śluzowej policzków, opiekun powinien
A. sprawdzić zlecenie lekarskie/pielęgniarskie.Twoja odpowiedź
B. wyparzyć szczoteczkę do zębów.
C. przygotować wyciąg z lipy do płukania jamy ustnej.
D. zdezynfekować kwaczyki i szpatułki.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest sprawdzenie zlecenia lekarskiego lub pielęgniarskiego, bo u chorego występują zmiany na błonie śluzowej policzków. To nie jest już zwykłe, rutynowe mycie jamy ustnej u osoby leżącej. Zmiany mogą oznaczać stan zapalny, pleśniawki, nadżerki, owrzodzenia, urazy od protezy albo powikłania po leczeniu. Opiekun medyczny powinien więc najpierw upewnić się, jakie środki można zastosować, czy wolno użyć szczoteczki, kwaczyków, konkretnego płynu, leku miejscowego albo preparatu zaleconego przez pielęgniarkę czy lekarza. Moim zdaniem to bardzo praktyczna zasada: najpierw sprawdzamy dokumentację i zlecenie, dopiero potem przygotowujemy sprzęt. Dzięki temu nie podrażnimy śluzówki i nie wykonamy czynności poza zakresem kompetencji. Dobra praktyka obejmuje też ocenę jamy ustnej, założenie rękawiczek, zapewnienie pozycji bezpiecznej, ochronę bielizny pościelowej oraz obserwację, czy pacjent nie odczuwa bólu, pieczenia albo krwawienia. Jeśli są zmiany chorobowe, każde działanie powinno być zgodne z planem opieki i zasadami aseptyki.
Pytanie 30
Jeżeli opiekun podczas wymiany worka na mocz unosi go powyżej poziomu pęcherza moczowego pacjenta, to występuje zagrożenie
A. zakażenia dróg moczowych pacjenta.Twoja odpowiedź
B. uszkodzenia cewnika.
C. niedrożności cewnika.
D. zatrzymania moczu u pacjenta.
Poprawna odpowiedź. Uniesienie worka na mocz powyżej poziomu pęcherza jest niebezpieczne głównie dlatego, że może dojść do cofania się moczu z worka lub drenów w stronę pęcherza. Taki wsteczny przepływ, czyli refluks, zwiększa ryzyko wprowadzenia drobnoustrojów do dróg moczowych pacjenta. Worek zbiorczy nie jest jałowym środowiskiem po pewnym czasie użytkowania, nawet jeśli układ wygląda czysto. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które trzeba sobie mocno wbić do głowy: worek zawsze poniżej pęcherza, ale nie na podłodze. Drenaż ma działać grawitacyjnie, bez zaginania przewodu i bez cofania moczu. W dobrej praktyce pielęgnacyjnej pilnuje się zamkniętego układu cewnik–dren–worek, higieny rąk, rękawiczek jednorazowych, dezynfekcji końcówek zgodnie z procedurą oraz regularnej obserwacji moczu. Przy zmianie worka trzeba działać spokojnie, aseptycznie i nie podnosić zbiornika ponad poziom pęcherza, bo zakażenie układu moczowego u pacjenta z cewnikiem potrafi rozwinąć się naprawdę szybko.
Pytanie 31
Wskazaniem do wykonania toalety jamy ustnej z zastosowaniem boraksu z gliceryną u niesamodzielnego, przytomnego pacjenta jest
A. zredukowanie ilości występującego kamienia nazębnego.
B. zredukowanie przebarwień na zębach.
C. występowanie rozwiniętej próchnicy zębów.
D. występowanie zmian zapalnych na błonie śluzowej jamy ustnej.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wskazaniem do toalety jamy ustnej z użyciem boraksu z gliceryną są zmiany zapalne błony śluzowej jamy ustnej, czyli np. zaczerwienienie, pieczenie, nadżerki, bolesne pęknięcia, afty albo naloty towarzyszące stanom zapalnym. Boraks z gliceryną działa miejscowo odkażająco i łagodząco, a gliceryna dodatkowo nawilża śluzówkę, co u pacjenta niesamodzielnego ma duże znaczenie, bo taka osoba często pije mniej, oddycha przez usta albo przyjmuje leki wysuszające śluzówki. W praktyce zabieg wykonuje się delikatnie, najlepiej gazikiem nawiniętym na szpatułkę lub gotowym aplikatorem, bez pocierania na siłę. Trzeba założyć rękawiczki, ocenić stan jamy ustnej, poinformować pacjenta co robimy i uważać, żeby preparat nie był połykany w większej ilości. Moim zdaniem ważne jest też, żeby nie traktować boraksu jak zwykłej pasty do zębów. To preparat stosowany celowo, przy konkretnym problemie śluzówki, zgodnie z procedurą placówki albo zaleceniem personelu medycznego. Dobra praktyka to obserwacja: czy śluzówka mniej boli, czy nie pojawia się krwawienie, nasilony obrzęk albo reakcja uczuleniowa.
Pytanie 32
Po wykonaniu toalety jamy ustnej pacjentowi oddziału zakaźnego, drewniane szpatułki i kwaczyki należy wyrzucić do pojemnika z workiem foliowym w kolorze
A. czarnym.
B. czerwonym.Twoja odpowiedź
C. żółtym.
D. niebieskim.
Poprawna odpowiedź. Drewniane szpatułki i kwaczyki użyte podczas toalety jamy ustnej pacjenta z oddziału zakaźnego traktuje się jako zakaźne odpady medyczne, bo miały kontakt ze śliną, błoną śluzową i potencjalnym materiałem biologicznym. Dlatego powinny trafić do pojemnika z workiem foliowym w kolorze czerwonym. To jest ważne nie tylko na egzaminie, ale też w normalnej pracy na oddziale, bo prawidłowa segregacja ogranicza ryzyko przeniesienia drobnoustrojów na personel, innych pacjentów i osoby zajmujące się transportem odpadów. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które trzeba mieć wręcz automatycznie w głowie: materiał jednorazowy po kontakcie z wydzielinami pacjenta zakaźnego nie wraca na blat, nie leży na tacy, tylko od razu ląduje w odpowiednim worku. Czerwony worek stosuje się do odpadów zakaźnych, czyli takich, które mogą zawierać żywe drobnoustroje chorobotwórcze. Do takich odpadów zaliczymy np. zużyte gaziki, kwaczyki, rękawiczki jednorazowe po kontakcie z materiałem zakaźnym, opatrunki czy sprzęt jednorazowy nieostry. Trzeba też pamiętać o zasadach BHP: nie ugniatamy worka rękami, nie przepełniamy go, zamykamy zgodnie z procedurą i zawsze wykonujemy higienę rąk po zakończeniu czynności.
Pytanie 33
Do zachowań prozdrowotnych nie należą:
A. aktywność fizyczna, higiena, unikanie używek, zdrowa dieta.
B. stosowanie używek, szybka jazda samochodem, brak aktywności fizycznej.Twoja odpowiedź
C. wykonywanie badań profilaktycznych, higiena osobista, unikanie używek.
D. racjonalne odżywianie, szczepienia ochronne, higiena ciała.
Poprawna odpowiedź. Ta odpowiedź jest właściwa, bo stosowanie używek, szybka jazda samochodem i brak aktywności fizycznej to zachowania antyzdrowotne, czyli takie, które zwiększają ryzyko chorób, urazów i pogorszenia ogólnej sprawności organizmu. Zachowania prozdrowotne mają wspierać zdrowie: zmniejszać ryzyko chorób przewlekłych, poprawiać odporność, utrzymywać sprawność fizyczną i psychiczną oraz zapobiegać wypadkom. Używki, takie jak papierosy, alkohol czy narkotyki, obciążają układ krążenia, oddechowy i nerwowy, a w praktyce opiekuńczej często widzimy ich skutki: duszność, nadciśnienie, gorsze gojenie ran, upadki czy problemy z pamięcią. Szybka jazda samochodem nie jest tylko „stylem jazdy”, ale realnym czynnikiem ryzyka urazu, niepełnosprawności albo śmierci. Brak aktywności fizycznej sprzyja otyłości, cukrzycy typu 2, nadciśnieniu, osteoporozie i spadkowi samodzielności. Z mojego doświadczenia najprościej zapamiętać to tak: zachowanie prozdrowotne ma organizm chronić albo wzmacniać, a nie narażać go na dodatkowe szkody. Dobre praktyki w ochronie zdrowia obejmują edukację pacjenta, motywowanie do ruchu dostosowanego do wieku i możliwości, ograniczanie używek, stosowanie zasad bezpieczeństwa oraz regularną profilaktykę. W pracy opiekuna warto więc nie tylko wykonać czynność pielęgnacyjną, ale też spokojnie zachęcać podopiecznego do bezpiecznych wyborów, nawet małymi krokami.
Pytanie 34
Która pozycja jest najkorzystniejsza dla pacjenta z niewydolnością lewokomorową?
A. Półwysoka na plecach.
B. Wysoka z opuszczonymi kończynami dolnymi.Poprawna odpowiedź
C. Wysoka z pochyleniem do przodu.
D. Pozycja Fowlera.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W niewydolności lewokomorowej najważniejszy problem polega na zastoju krwi w krążeniu płucnym, dlatego pacjent zwykle ma duszność nasilającą się w pozycji leżącej. Samo wysokie ułożenie z pochyleniem do przodu może kojarzyć się z pozycją ułatwiającą oddychanie, szczególnie u osób z dusznością obturacyjną, na przykład w zaostrzeniu POChP czy astmie. Ono może trochę pomóc mechanicznie, bo ułatwia pracę dodatkowych mięśni oddechowych, ale nie rozwiązuje najważniejszego elementu w ostrej duszności sercowej, czyli nadmiernego powrotu żylnego do klatki piersiowej. Półwysoka pozycja na plecach też bywa wygodna w wielu sytuacjach pielęgnacyjnych, jednak przy niewydolności lewej komory może być za mało skuteczna, bo nadal spora ilość krwi wraca z kończyn dolnych do serca i nasila zastój w płucach. Pozycja Fowlera jest ogólnie pozycją wysoką lub półsiedzącą, często stosowaną przy duszności, karmieniu czy profilaktyce zachłyśnięcia. Problem w tym pytaniu jest jednak taki, że najbardziej korzystne jest nie tylko posadzenie pacjenta, ale też opuszczenie kończyn dolnych. To właśnie ten szczegół zmniejsza obciążenie wstępne serca. Typowy błąd myślowy polega na wybraniu każdej pozycji, która wygląda na „oddechową”. W opiece medycznej trzeba jednak myśleć przyczynowo: przy duszności sercowej chodzi o odciążenie małego krążenia i poprawę wentylacji, a nie wyłącznie o wygodę pleców. Z mojego doświadczenia, takie niuanse są często pytane na testach, bo pokazują czy ktoś rozumie mechanizm, a nie tylko pamięta nazwy pozycji.
Pytanie 35
Wysokie spożycie tłuszczów, głównie nasyconych, zwiększa ryzyko zachorowania na
A. osteoporozę.
B. marskość wątroby.
C. miażdżycę tętnic.Twoja odpowiedź
D. chorobę wrzodową żołądka.
Poprawna odpowiedź. Wysokie spożycie tłuszczów, szczególnie nasyconych, najbardziej wiąże się ze wzrostem ryzyka miażdżycy tętnic. Chodzi tu głównie o wpływ na profil lipidowy krwi: dieta bogata w tłuszcze nasycone może podnosić stężenie cholesterolu LDL, czyli frakcji odpowiedzialnej za transport cholesterolu do tkanek. Gdy LDL jest za dużo, cholesterol łatwiej odkłada się w ścianie naczyń krwionośnych, powstaje stan zapalny, blaszka miażdżycowa i z czasem tętnica robi się węższa oraz mniej elastyczna. W praktyce zwiększa to ryzyko zawału serca, udaru mózgu czy choroby niedokrwiennej kończyn. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, które warto zapamiętać nie tylko do testu, ale normalnie do życia. Dobre praktyki żywieniowe, zgodne z zaleceniami WHO i kardiologicznymi standardami profilaktyki, mówią żeby ograniczać tłuszcze nasycone do mniej niż 10% energii z diety, a tłuszcze trans najlepiej prawie do zera. W praktyce oznacza to mniej tłustych mięs, smalcu, masła w dużej ilości, fast foodów i wyrobów cukierniczych, a więcej olejów roślinnych, orzechów, ryb, warzyw, produktów pełnoziarnistych i błonnika. Taka zamiana tłuszczu nasyconego na nienasycony realnie poprawia profil lipidowy, a nie jest tylko teorią z podręcznika.
Pytanie 36
Wskaż na podstawie danych zawartych w tabeli obszary, w których podopieczny najbardziej potrzebuje pomocy.
WYWIAD OPIEKUNA MEDYCZNEGO
Przeprowadzający: Helena Kowalska
Nazwisko: Nowak
Imię: Jan
Data urodzenia: 18.05.1923 r.
Nr księgi przyjęć: 45672
Karta nr 112
S
P
N
Odpoczynek i sen
X
Poruszanie się/aktywność
X
Higiena i ubieranie się
X
Picie i jedzenie
X
Wydalanie
X
Samoopieka
X
S – pacjent może wykonać czynności samodzielnie
P – pacjent może wykonać czynności tylko z pomocą opiekuna
N – pacjent niesamodzielny
A. Organizowanie czasu wolnego.
B. Higiena, ubieranie się.
C. Spożywanie posiłków, wydalanie.Twoja odpowiedź
D. Poruszanie się, aktywność.
Poprawna odpowiedź. W tabeli najważniejsze jest odczytanie oznaczeń S, P i N, a nie tylko samej nazwy czynności. S oznacza, że pacjent wykonuje czynność samodzielnie, P że potrzebuje pomocy opiekuna, a N że jest niesamodzielny. Największy zakres pomocy dotyczy więc tych obszarów, gdzie wpisano N. W tym przypadku są to picie i jedzenie oraz wydalanie, czyli w odpowiedziach ujęte jako spożywanie posiłków i wydalanie. To bardzo istotne w pracy opiekuna medycznego, bo te czynności należą do podstawowych aktywności dnia codziennego i mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo, nawodnienie, odżywienie, komfort oraz profilaktykę powikłań, np. odwodnienia, niedożywienia, zaparć, odparzeń czy zakażeń układu moczowego. Moim zdaniem przy takich danych opiekun powinien od razu planować konkretne wsparcie: pomoc przy karmieniu, kontrolę ilości wypitych płynów, obserwację połykania, ułożenie pacjenta do posiłku, a przy wydalaniu pomoc przy korzystaniu z basenu, kaczki, toalety lub zmianie środków chłonnych. Dobra praktyka mówi też, żeby nie wyręczać pacjenta tam, gdzie jeszcze może coś zrobić sam, ale w obszarach oznaczonych N trzeba zapewnić pełną, bezpieczną pomoc i dokładną obserwację.
Pytanie 37
Wśród przyczyn szerzenia się zakażeń wewnątrzszpitalnych na pierwsze miejsce wysuwa się nieprzestrzeganie
A. zasad odwiedzania pacjentów w szpitalu.
B. zasad antybiotykoterapii chorych zakaźnie.
C. higienicznego mycia rąk personelu szpitalnego.Twoja odpowiedź
D. izolowania chorych zakaźnie.
Poprawna odpowiedź. Najważniejszą przyczyną szerzenia się zakażeń wewnątrzszpitalnych jest brak prawidłowej higieny rąk personelu medycznego. Ręce są głównym „narzędziem pracy” przy pacjencie, ale też niestety najczęstszą drogą przenoszenia drobnoustrojów między chorymi, sprzętem, pościelą, raną, cewnikiem czy wkłuciem. Moim zdaniem to jest jedna z tych zasad, które wyglądają banalnie, a w praktyce decydują o bezpieczeństwie całego oddziału. Zgodnie z dobrymi praktykami i zaleceniami WHO higienę rąk wykonuje się m.in. przed kontaktem z pacjentem, przed czynnością aseptyczną, po kontakcie z materiałem biologicznym, po kontakcie z pacjentem i po kontakcie z jego otoczeniem. Ważne jest zarówno higieniczne mycie rąk wodą z mydłem, jak i dezynfekcja preparatem alkoholowym, gdy ręce nie są widocznie zabrudzone. Rękawiczki nie zastępują dezynfekcji, to częsty błąd. W praktyce oznacza to, że po poprawieniu pościeli jednemu choremu nie wolno od razu podchodzić do drugiego bez odkażenia rąk. To właśnie konsekwencja w takich drobnych czynnościach ogranicza zakażenia związane z opieką zdrowotną, np. zakażenia ran, układu moczowego, zapalenia płuc czy zakażenia krwi.
Pytanie 38
Który z aktów prawnych określa prawa podopiecznych hospicjum stacjonarnego?
A. Kodeks pracy.
B. Ustawa o pomocy społecznej.
C. Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej.
D. Karta praw pacjenta.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź Karta praw pacjenta jest właściwa, bo prawa osoby przebywającej w hospicjum stacjonarnym rozpatrujemy przede wszystkim jako prawa pacjenta korzystającego ze świadczeń zdrowotnych, a nie tylko jako prawa mieszkańca placówki czy osoby wymagającej pomocy. Hospicjum stacjonarne udziela opieki paliatywnej, więc podopieczny ma prawo m.in. do poszanowania godności i intymności, informacji o stanie zdrowia, wyrażenia zgody na świadczenia, łagodzenia bólu, kontaktu z bliskimi, opieki duszpasterskiej, tajemnicy informacji medycznych oraz dostępu do dokumentacji. W praktyce oznacza to, że opiekun medyczny nie może traktować chorego przedmiotowo, nawet gdy pacjent jest bardzo niesamodzielny albo ma ograniczony kontakt. Moim zdaniem w hospicjum to widać szczególnie mocno: zasłanianie pacjenta podczas toalety, spokojne tłumaczenie czynności, pytanie o zgodę, pilnowanie dyskrecji przy rozmowach z rodziną - to nie są miłe dodatki, tylko standard opieki. Dobra praktyka wymaga też, aby personel znał prawa pacjenta i reagował, gdy są naruszane, na przykład gdy ktoś omawia stan chorego na korytarzu przy obcych osobach.
Pytanie 39
Pacjentka z zaburzeniami równowagi podczas wstawania i poruszania się prosi o obecność opiekuna. Takie zachowanie świadczy o niezaspokojonej potrzebie
A. akceptacji.
B. samorealizacji.
C. bezpieczeństwa.Twoja odpowiedź
D. przynależności.
Poprawna odpowiedź. Zachowanie pacjentki wskazuje na niezaspokojoną potrzebę bezpieczeństwa, bo prośba o obecność opiekuna pojawia się w sytuacji realnego ryzyka: podczas wstawania i chodzenia może dojść do utraty równowagi, upadku, urazu głowy, złamania szyjki kości udowej albo lęku przed samodzielnym poruszaniem się. W opiece medycznej bezpieczeństwo to nie tylko zamknięte drzwi czy brak zagrożeń zewnętrznych, ale też asekuracja, stabilne otoczenie, sprawny sprzęt pomocniczy i przewidywalne działania personelu. Moim zdaniem to jedna z najważniejszych potrzeb u osób starszych i niesamodzielnych, bo bez niej pacjent często rezygnuje z aktywności. Dobra praktyka to ocenić ryzyko upadku, sprawdzić obuwie, łóżko, oświetlenie, kule, balkonik lub poręcze, a przy pionizacji mówić spokojnie co robimy: „najpierw siadamy, chwilę czekamy, dopiero potem wstajemy”. Opiekun powinien asekurować pacjentkę, ale nie wyręczać jej całkowicie, jeśli nie ma takiej potrzeby. Dzięki temu chronimy ją przed urazem, a jednocześnie wspieramy samodzielność i poczucie kontroli.
Pytanie 40
U pacjenta stwierdzono krwotok z nosa. Jak należy postąpić udzielając pierwszej pomocy?
A. Odchylić głowę pacjenta do tyłu i polecić mu oddychanie przez usta.
B. Pochylić głowę pacjenta do przodu i polecić mu uciśnięcie skrzydełek nosa.Twoja odpowiedź
C. Ułożyć pacjenta w pozycji płaskiej na plecach i zastosować letni okład na czoło.
D. Włożyć tampony do obu otworów nosowych pacjenta.
Poprawna odpowiedź. W krwotoku z nosa najbezpieczniej jest posadzić pacjenta, pochylić jego głowę lekko do przodu i polecić mu mocne uciśnięcie miękkiej części nosa, czyli skrzydełek, mniej więcej przez 10 minut bez ciągłego sprawdzania, czy już przestało lecieć. Takie postępowanie ogranicza wypływ krwi z naczyń w przedniej części przegrody nosa, gdzie krwawienia zdarzają się najczęściej. Pochylenie do przodu ma bardzo praktyczny sens: krew wypływa na zewnątrz, a nie spływa do gardła, więc mniejsze jest ryzyko zachłyśnięcia, kaszlu, nudności i wymiotów. Pacjent powinien oddychać przez usta, spokojnie siedzieć, nie mówić za dużo i nie wydmuchiwać nosa bezpośrednio po ustaniu krwawienia. Z mojego doświadczenia to właśnie cierpliwy, ciągły ucisk daje najlepszy efekt, a nie nerwowe przykładanie chusteczek co chwilę. Dobrą praktyką jest założenie rękawiczek, obserwacja ilości krwi, koloru skóry, zawrotów głowy i ogólnego stanu pacjenta. Można też zastosować chłodny okład na nasadę nosa lub kark, ale to jest dodatek, nie główne działanie. Pomocy medycznej trzeba szukać, gdy krwotok trwa dłużej niż 15-20 minut mimo ucisku, jest bardzo obfity, wystąpił po urazie głowy/twarzy, pacjent przyjmuje leki przeciwkrzepliwe albo pojawiają się objawy osłabienia, bladość, poty czy zaburzenia świadomości.