W telewizji kablowej bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że im wyższy poziom sygnału, tym lepiej, albo odwrotnie – że do poprawnego odbioru wystarczy jakikolwiek „jakiś tam” sygnał. Niestety w praktyce sieci CATV obowiązuje pewien przedział poziomów, a nie dowolna wartość. Zbyt niski poziom powoduje wrażliwość na szumy i zakłócenia, a zbyt wysoki prowadzi do przesterowania głowicy odbiornika i wzmacniaczy.
Bardzo niskie poziomy, typu kilkanaście czy dwadzieścia kilka dBµV, jak 20 dBµV, są typowe raczej dla śladowych sygnałów na wejściu bardzo czułych mierników, a nie dla gniazda abonenckiego. Przy takim poziomie standardowy tuner w telewizorze czy dekoderze kablowym ma dramatycznie niski odstęp sygnału od szumu. Pojawia się śnieżenie, przy przekazie cyfrowym rośnie BER, MER spada poniżej akceptowalnych wartości, pojawiają się pikselizacje, zacięcia i całkowite zrywanie obrazu. To jest bardziej poziom „na granicy wykrycia” niż poziom roboczy.
Trochę wyższy poziom, rzędu 35 dBµV, też bywa mylący, bo komuś może się wydawać, że skoro telewizor czasem jeszcze „coś łapie”, to jest OK. W rzeczywistości normy i dobre praktyki dla sieci kablowych przewidują znacznie wyższe poziomy na gniazdku, właśnie po to, żeby zapewnić odpowiedni margines bezpieczeństwa na szumy, spadki poziomów w instalacji wewnętrznej oraz różnice czułości pomiędzy różnymi odbiornikami. Z mojego doświadczenia, przy około 35 dBµV sygnał może jeszcze być widoczny, ale stabilność i komfort oglądania są dalekie od standardu, którego oczekuje się w profesjonalnej sieci.
Z kolei bardzo wysoki poziom, rzędu 95 dBµV, brzmi na pierwszy rzut oka „mocno i pewnie”, jednak w technice kablowej to za dużo dla wyjścia abonenckiego. Tak wysoki poziom stosuje się czasem wewnątrz sieci dystrybucyjnej, na wyjściach wzmacniaczy magistralnych, gdzie trzeba skompensować duże tłumienia w kablach i odgałęźnikach. Bezpośrednio na wejściu telewizora taki sygnał może przesterować głowicę, generować intermodulacje, zniekształcenia nieliniowe, a w efekcie paradoksalnie pogorszyć jakość odbioru. Typowy błąd myślowy polega tu na założeniu, że „więcej znaczy lepiej”, podczas gdy w RF obowiązuje raczej zasada „optymalny przedział poziomów”.
Profesjonalne projektowanie sieci CATV opiera się na bilansie mocy sygnału, gdzie przyjmuje się określony docelowy poziom w gnieździe abonenckim, najczęściej około 62 dBµV, z pewną tolerancją. Wszystkie inne wartości z odpowiedzi są poza tym zalecanym zakresem: jedne za niskie, inne za wysokie. Ignorowanie tych przedziałów prowadzi do sieci trudnych w utrzymaniu, wrażliwych na zakłócenia i reklamacje klientów. Dlatego właśnie poprawne rozumienie typowych poziomów w dBµV jest tak ważne w praktyce instalatorskiej i serwisowej.