Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Technik szerokopasmowej komunikacji elektronicznej
  • Kwalifikacja: INF.05 - Montaż i eksploatacja instalacji wewnątrzbudynkowych telewizji satelitarnej, kablowej i naziemnej
  • Data rozpoczęcia: 8 czerwca 2026 18:51
  • Data zakończenia: 8 czerwca 2026 18:55

Egzamin niezdany

Wynik: 2/40 punktów (5,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Nowe
Analiza przebiegu egzaminu- sprawdź jak rozwiązywałeś pytania
Udostępnij swój wynik
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Skrótem DVB-C oznacza się standard systemu telewizji

A. dozorowej.
B. naziemnej.
C. satelitarnej.
D. kablowej.
Skrót DVB-C oznacza „Digital Video Broadcasting – Cable”, czyli standard cyfrowej telewizji kablowej. Chodzi o sposób przesyłania sygnału telewizyjnego w sieciach kablowych, zazwyczaj po koncentryku lub w nowoczesnych instalacjach po HFC (Hybrid Fiber Coax). W praktyce, gdy podpisujesz umowę z operatorem kablówki i podłączasz dekoder do gniazdka antenowego w ścianie, to właśnie sygnał w standardzie DVB-C jest tam transmitowany. Standard DVB-C określa m.in. rodzaj modulacji (najczęściej QAM: 64-QAM, 256-QAM), szerokość kanału, sposób multipleksacji wielu programów w jednym kanale oraz mechanizmy korekcji błędów. Dzięki temu operator może „upchnąć” kilkanaście cyfrowych kanałów telewizyjnych w jednym kanale kablowym, a odbiornik (telewizor lub dekoder) potrafi je poprawnie zdekodować. W nowoczesnych instalacjach zbiorczych w blokach czy hotelach często stosuje się głowice, które konwertują sygnał satelitarny DVB-S/S2 na DVB-C, żeby później rozprowadzić go po zwykłej sieci kablowej w budynku – to bardzo praktyczne rozwiązanie, zgodne z typowymi projektami instalacji RTV/SAT. Moim zdaniem warto kojarzyć, że DVB-C to standard raczej „wewnątrz sieci kablowej”, a nie nadawania z nadajnika naziemnego czy satelity. W dokumentacji technicznej sprzętu (telewizory, tunery) często spotkasz oznaczenie typu: DVB-T/T2, DVB-C, DVB-S/S2 – i to właśnie literka „C” podpowiada, że urządzenie potrafi odbierać sygnał z kablówki. W branży telekomunikacyjnej i instalatorskiej poprawne rozróżnianie tych standardów to podstawa, bo od tego zależy dobór osprzętu, okablowania oraz konfiguracji urządzeń.

Pytanie 2

W protokole powykonawczym instalacji należy wpisać wyniki pomiarów poziomu sygnału i wartości MER. W jakich jednostkach miary są podawane?

A. Poziom sygnału [dBμV], MER [dB]
B. Poziom sygnału [dBμ], MER [dBm]
C. Poziom sygnału [dB], MER [dBμV]
D. Poziom sygnału [dBm], MER [dB]
Prawidłowe jest podejście, w którym poziom sygnału w instalacjach RTV/SAT wpisujemy w dBμV, a parametr MER w dB. Tak się po prostu przyjęło w branży i wynika to z praktyki pomiarowej oraz z norm, np. serii PN-EN 60728 dotyczącej sieci kablowych i instalacji zbiorczych. Poziom sygnału w dBμV odnosi się do napięcia na wejściu odbiornika (zwykle 75 Ω) i mówi nam, jakie jest napięcie sygnału logarytmicznie przeliczone względem 1 μV. Dzięki temu łatwo porównujemy wyniki z wymaganiami norm: np. w telewizji naziemnej DVB-T2 typowo oczekuje się poziomów rzędu 45–75 dBμV na gnieździe abonenckim, w zależności od standardu i pasma. Gdybyśmy używali dBm, trzeba by ciągle przeliczać moc na napięcie, co jest mniej wygodne dla instalatora, który pracuje głównie na poziomach napięciowych w kablu koncentrycznym. MER (Modulation Error Ratio) to zupełnie inny parametr – opisuje jakość modulacji cyfrowej, czyli jak bardzo rzeczywiste punkty konstelacji odbiegają od idealnych. Jest to wielkość bezwymiarowa, wyrażana w dB jako stosunek „sygnał idealny” do „błędy modulacji”. Im wyższy MER, tym lepsza jakość sygnału i większy margines bezpieczeństwa przed błędami bitowymi. W praktyce przyjmuje się, że dla DVB-T2 dobrze jest, gdy MER jest powyżej ok. 25–28 dB, a im bliżej 32–34 dB, tym mamy spokojniejszą głowę. W protokołach powykonawczych instalacji profesjonalne mierniki (R&S, Promax, Deviser, Horizon itd.) domyślnie raportują poziom jako dBμV i MER w dB, więc takie zapisy są po prostu zgodne z tym, co pokazuje sprzęt i czego oczekują inspektorzy oraz projektanci. Moim zdaniem warto się przyzwyczaić do odruchowego kojarzenia: poziom – dBμV, jakość – MER w dB, bo to potem bardzo ułatwia czytanie dokumentacji i norm.

Pytanie 3

Jeżeli w instalacji telewizyjnej należy wymienić uszkodzoną zwrotnicę połączoną do anten przez wzmacniacze instalowane bezpośrednio przy antenach, to należy zwrócić szczególną uwagę na to, aby nowa zwrotnica bezwzględnie

A. była wyposażona w wyłącznik zasilania wzmacniacza.
B. blokowała przepływ prądu stałego pomiędzy wejściem i wyjściem.
C. posiadała dodatkowe gniazdo zasilania dla wzmacniacza.
D. umożliwiała przepływ prądu stałego pomiędzy wejściem i wyjściem.
W instalacjach telewizyjnych ze wzmacniaczami masztowymi bardzo łatwo pomylić funkcję mechanicznych przełączników, dodatkowych gniazd czy zabezpieczeń z faktyczną potrzebą zapewnienia zasilania tym urządzeniom. Wiele osób myśli, że wystarczy gdzieś „dodać wyłącznik zasilania” albo osobne gniazdo i sprawa załatwiona. Tymczasem kluczowa jest ciągłość toru prądu stałego po kablu koncentrycznym pomiędzy zasilaczem (lub tunerem) a samym wzmacniaczem przy antenie. Zwrotnica, która miałaby wyłącznik zasilania wzmacniacza, może brzmieć rozsądnie, ale w typowych instalacjach RTV/SAT zasilanie wzmacniacza jest realizowane albo z osobnego zasilacza wpiętego do linii, albo bezpośrednio z dekodera. Dokładanie wyłącznika w zwrotnicy niczego nie poprawia, a często tylko komplikuje eksploatację. Z punktu widzenia norm i dobrych praktyk ważniejsze jest, aby tor zasilania był stabilny, o odpowiedniej wydajności prądowej i bez zbędnych elementów, które mogą wprowadzać dodatkową rezystancję lub niepewny styk. Pojawia się też pomysł dodatkowego gniazda zasilania wewnątrz zwrotnicy. W praktyce takie rozwiązania stosuje się raczej w specjalizowanych rozgałęźnikach z wbudowanym zasilaczem, a nie w typowych zwrotnicach pasywnych. Dodatkowe gniazdo nie rozwiązuje podstawowego problemu, jeśli sama konstrukcja zwrotnicy blokuje przepływ prądu stałego w torze sygnałowym. To jest taki częsty błąd myślowy: skupiamy się na „miejscu podłączenia zasilania”, zamiast na tym, czy prąd faktycznie może przepłynąć do wzmacniacza. Jeszcze poważniejszym nieporozumieniem jest przekonanie, że zwrotnica powinna blokować przepływ prądu stałego między wejściem a wyjściem. Tego typu elementy, oznaczane jako „DC block”, stosuje się tam, gdzie zasilania nie chcemy – na przykład przy wejściu do odbiornika, który nie jest przystosowany do przyjmowania napięcia z linii, albo przy ochronie czułych urządzeń pomiarowych. Ale jeśli wzmacniacz jest montowany przy antenie i ma być zasilany po kablu, to blokowanie DC w zwrotnicy powoduje natychmiastowy brak zasilania. Sygnał może nawet przejść w paśmie radiowym, ale wzmacniacz będzie „martwy”. Dobre praktyki branżowe mówią wprost: w torach zasilających wzmacniacze masztowe i przedwzmacniacze antenowe należy stosować elementy z przepustem prądu stałego, zwykle oznaczone jako „DC pass” na jednym lub kilku wyjściach. Przy wymianie zwrotnicy trzeba więc zawsze sprawdzić, które wejścia przepuszczają DC, a które są odseparowane kondensatorowo. Skupianie się wyłącznie na dodatkowych gniazdach lub wyłącznikach odciąga uwagę od najważniejszego – ciągłości toru zasilania i poprawnej współpracy wszystkich elementów instalacji.

Pytanie 4

Które elementy należy zastosować, aby wykonać montaż kabli koncentrycznych na ścianie z cegieł i wykonać instalację podtynkową?

A. Elementy 3
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Elementy 1
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Elementy 4
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Elementy 2
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź wskazuje elementy, które realnie nadają się do montażu kabli koncentrycznych na ścianie z cegieł i przy instalacji podtynkowej. W takim przypadku kluczowe są dwa aspekty: pewne mocowanie do podłoża oraz zachowanie właściwej geometrii kabla (promień gięcia, brak zgnieceń). Stosuje się specjalne uchwyty i kołki do kabli koncentrycznych, które po osadzeniu w cegle trzymają przewód w ustalonej pozycji, a jednocześnie nie deformują ekranu ani dielektryka. Moim zdaniem to jest właśnie to, co odróżnia „profesjonalną” instalację RTV/SAT od amatorskiego przybijania przewodu byle jakimi zszywkami. W praktyce wygląda to tak, że najpierw wierci się otwory w murze (zwykle Ø6 mm), czyści z pyłu, a następnie osadza kołki lub uchwyty kablowe dobrane do średnicy kabla koncentrycznego, np. RG‑6 lub TRISET‑113. Przy prowadzeniu podtynkowym kabel układa się w bruzdzie, mocuje uchwytami punktowo co 30–40 cm, a dopiero potem zakrywa tynkiem lub masą szpachlową. Dobrze dobrany element montażowy ma odpowiednią elastyczność, jest z tworzywa nieprzewodzącego i odporny na starzenie, dzięki czemu nie uszkadza oplotu ani nie powoduje lokalnych załamań. Normy i zalecenia branżowe (np. PN‑EN 50174, wytyczne producentów kabli i osprzętu RTV/SAT) podkreślają, żeby nie stosować rozwiązań powodujących nadmierny nacisk punktowy na przewód i żeby zachować minimalny promień gięcia. Właśnie dedykowane uchwyty/kołki do kabli koncentrycznych, takie jak w poprawnym wariancie, spełniają te wymagania: zapewniają estetyczny montaż na cegle, możliwość późniejszego serwisu instalacji oraz stabilność mechaniczną nawet przy pracy urządzeń o dużej mocy nadajnika czy przy większych długościach linii koncentrycznej.

Pytanie 5

Którym z wymienionych wtyków powinien być zakończony patchcord umożliwiający bezpośrednie połączenie przedstawionego na fotografii odbiornika optycznego do części światłowodowej instalacji telewizyjnej?

Ilustracja do pytania
A. SC/APC
B. SC/UPC
C. FC/APC
D. FC/UPC

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – w tym typie odbiornika optycznego stosuje się złącze SC/APC, czyli prostokątny korpus SC z ferrulą szlifowaną skośnie (Angled Physical Contact) pod kątem 8°. Widać to też na zdjęciu: gniazdo ma charakterystyczny zielony kolor, który w praktyce instalacyjnej jest nieformalnym standardem dla złączy APC w systemach TV/SAT i GPON. Skośne czoło włókna powoduje, że odbita od czoła wiązka nie wraca wprost do nadajnika, tylko „ucieka” w płaszcz, dzięki czemu odbicia wsteczne (return loss) są dużo niższe niż w UPC. To jest bardzo ważne przy transmisji RF overlay (telewizja kablowa po światłowodzie), bo wszelkie odbicia potrafią wprowadzać zniekształcenia i intermodulację. Moim zdaniem w instalacjach TV/SAT nie warto kombinować – jak producent daje SC/APC, to patchcord też musi być SC/APC z obu stron, zgodnie z dobrą praktyką: ten sam typ złącza po obu końcach odcinka liniowego. W standardowych rozwiązaniach FTTH i w osprzęcie typu Televes, Triax, TERRA, wejścia optyczne do odbiorników, węzłów optycznych i konwerterów RFoG są właśnie w wersji SC/APC. Dzięki temu zapewnia się wysoki współczynnik tłumienia odbić (typowo >60 dB), stabilne parametry MER/BER i mniejsze ryzyko przesterowania optycznego. W praktyce instalator po prostu bierze zielony patchcord SC/APC–SC/APC i wpina go między gniazdo operatora/ROE a odbiornik. Trzeba tylko pamiętać o czystości złączy – nawet najlepsze SC/APC przybrudzone kurzem potrafi dodać kilka dB tłumienia. Dlatego zgodnie z dobrą praktyką ITU-T i zaleceniami producentów zawsze czyścimy i sprawdzamy złącza przed wpięciem, szczególnie w torach TV/SAT, gdzie budżet mocy bywa dość napięty.

Pytanie 6

Przedstawiony element to

Ilustracja do pytania
A. filtr RF.
B. modulator RF.
C. rozgałęźnik RF.
D. spliter RF.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Przedstawione urządzenie to klasyczny modulator RF, co widać już po samych złączach i opisach na obudowie: wejścia AUDIO i VIDEO (najczęściej CINCH) oraz wyjście RF oznaczone jako RF OUT/LEVEL. Modulator RF zamienia sygnał baseband – czyli osobno sygnał wideo kompozytowy i audio – na sygnał wysokiej częstotliwości w paśmie telewizyjnym, zgodnie z wybranym kanałem. Innymi słowy, z sygnału np. z kamery CCTV, odtwarzacza DVD czy tunera SAT robi „sztuczny kanał TV”, który można puścić po zwykłym kablu koncentrycznym do wielu odbiorników. To jest typowe rozwiązanie w małych hotelach, pensjonatach, instalacjach monitoringu analogowego, a także w starszych systemach zbiorczych RTV-SAT. Z mojego doświadczenia, charakterystyczne dla modulatora są: regulacja poziomu AUDIO LEVEL i VIDEO LEVEL, przełączniki lub potencjometry do ustawiania kanału pracy (tu DIP‑switch do wyboru kanału w zakresie 70–80 dBµV na wyjściu) oraz zasilanie w okolicach 9–12 V DC. Dobre praktyki instalatorskie mówią, żeby poziom wyjściowy modulatora dobrać do reszty instalacji zgodnie z normami EN 50083, tak aby nie przesterować wzmacniaczy ani wejść tunerów TV. W nowocześniejszych systemach stosuje się też modulatory DVB-T lub DVB-C, ale zasada jest podobna: wejściowy sygnał A/V jest kodowany i modulowany na częstotliwość radiową. W przeciwieństwie do filtrów czy rozgałęźników, modulator generuje nowy kanał RF o określonych parametrach, a nie tylko dzieli albo kształtuje istniejący sygnał.

Pytanie 7

Silne pole elektryczne najmniej oddziałuje na przesyłanie sygnałów przez instalację kablową

A. skrętkową.
B. światłowodową.
C. koncentryczną.
D. symetryczną.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź to światłowód, bo sygnał w takim kablu jest przenoszony w postaci fali świetlnej, a nie prądu elektrycznego. To jest klucz. Światło biegnie w rdzeniu szklanym lub plastikowym, który jest dielektrykiem, więc zewnętrzne pole elektryczne praktycznie nie ma jak sprzęgnąć się z tym sygnałem. Nie ma tam przewodzącego żyły, po której płynie prąd wysokiej częstotliwości, więc nie występuje klasyczna indukcja elektromagnetyczna ani zakłócenia typu przesłuch czy brum. Z mojego doświadczenia w instalacjach sieciowych: jeżeli masz środowisko z dużą ilością urządzeń dużej mocy, silników, falowników, spawarek, to światłowód jest po prostu świętym spokojem – zero problemów z zakłóceniami EMI/EMC. W nowoczesnych sieciach przemysłowych, centrach danych czy sieciach operatorów dobrym standardem jest stosowanie okablowania światłowodowego właśnie tam, gdzie warunki elektromagnetyczne są ciężkie, albo dystanse są duże. Zresztą normy z rodziny ISO/IEC 11801 i EN 50173 wręcz sugerują światłowody jako medium preferowane w środowiskach o wysokim poziomie zakłóceń. Dodatkowo światłowód zapewnia separację galwaniczną – między urządzeniami nie ma połączenia metalicznego, więc przepięcia, różnice potencjałów, wyładowania atmosferyczne czy prądy błądzące nie przenoszą się linią transmisyjną. To jest ogromny plus przy łączeniu budynków, szaf zasilanych z różnych rozdzielni itd. W praktyce: w fabrykach, elektrowniach, stacjach SN/NN, a nawet w windach i systemach BMS coraz częściej ciągnie się światłowód zamiast skrętki miedzianej właśnie dlatego, że silne pola elektromagnetyczne, prądy rozruchowe silników czy praca przekształtników nie wpływają na transmisję optyczną. Nawet jeżeli obok leżą kable zasilające 400 V o dużych prądach, to transmisja po światłowodzie pozostaje stabilna i parametry takie jak BER czy opóźnienia nie pogarszają się od pola elektrycznego. Moim zdaniem to jedno z najbardziej eleganckich rozwiązań, jeśli chodzi o odporność na zakłócenia i bezpieczeństwo transmisji danych.

Pytanie 8

Na rysunku przedstawiono przekrój wtyku w stanie przed i po jego zaciśnięciu. Które narzędzie należy zastosować do zaciskania tego typu wtyków?

Ilustracja do pytania
A. Rysunek 4
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Rysunek 1
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Rysunek 2
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Rysunek 3
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź to Rysunek 1, ponieważ pokazane tam narzędzie jest przeznaczone do zaciskania złącz typu F na kablach koncentrycznych. Na przekroju wtyku w pytaniu widać klasyczną konstrukcję złącza F kompresyjnego: środkowy przewodnik pełni jednocześnie rolę pinu, dielektryk z pianki PE, ekran z oplotu/folii oraz metalowy korpus, który po zaciśnięciu jest osiowo „dociągany” i zaciska się na płaszczu kabla. Do takiego złącza stosuje się praskę kompresyjną, która podczas pracy nie „gniecie” tulei od boku, tylko osiowo wpycha tuleję w korpus złącza, powodując jego uszczelnienie i bardzo równomierny docisk. Na zdjęciu narzędzia z Rysunku 1 widać typową konstrukcję: regulowany trzpień dociskowy, gniazdo na złącze F oraz długie ramiona zapewniające odpowiednią siłę. W instalacjach RTV-SAT, monitoringach CCTV na kablu koncentrycznym czy w sieciach kablowych operatorów praktycznie standardem jest dziś właśnie zaciskanie złączy F lub BNC metodą kompresyjną, zgodnie z zaleceniami producentów kabli i normami opisującymi parametry toru (np. wymagania co do tłumienia i dopasowania impedancyjnego 75 Ω). Moim zdaniem warto zapamiętać jedną prostą rzecz: jeżeli wtyk ma konstrukcję „rurkową” i po zaciśnięciu nic się nie deformuje sześciokątnie, tylko korpus się skraca i zaciska na kablu – wtedy używamy praski kompresyjnej, takiej jak na Rysunku 1. Dzięki temu połączenie jest mocne mechanicznie, szczelne (ważne przy pracy na zewnątrz) i stabilne pod kątem parametrów wysokoczęstotliwościowych, co przekłada się na mniejsze odbicia sygnału i mniejszą podatność na zakłócenia.

Pytanie 9

Wystąpienie na ekranie telewizora tak zwanej pikselizacji może oznaczać

A. za słaby poziom sygnału.
B. zły stan odbiornika telewizyjnego
C. zbyt silny poziom sygnału.
D. konieczność zmiany konfiguracji telewizora.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Pikselizacja obrazu na ekranie telewizora, czyli taki efekt „klocków”, rozjeżdżających się kwadratów, zamrażania i zacinania obrazu, jest typowym objawem zbyt słabego lub niestabilnego sygnału cyfrowego. W telewizji analogowej przy słabym sygnale mieliśmy śnieżenie, duchy, zakłócenia linii. W telewizji cyfrowej (DVB-T, DVB-T2, DVB-C, DVB-S/S2) transmisja jest oparta o modulacje QAM/COFDM i korekcję błędów FEC. Dopóki parametry sygnału mieszczą się w określonym progu (np. odpowiedni poziom MER, SNR, niski BER), odbiornik potrafi „odbudować” obraz idealnie. Gdy poziom sygnału spada poniżej wymaganego minimum albo pojawiają się silne zakłócenia chwilowe, korekcja błędów nie wyrabia i wtedy właśnie widzimy pikselizację, zrywanie obrazu, zatrzymane klatki, czasem całkowity brak obrazu. Z praktyki instalatorskiej wynika, że typowe przyczyny to: za słaby sygnał z anteny naziemnej, zbyt długie lub kiepskie jakościowo kable koncentryczne, złe złącza F, rozgałęźniki o dużym tłumieniu, uszkodzony lub źle dobrany wzmacniacz antenowy. Często spotyka się też sytuację, że w dzień obraz jest ok, a wieczorem przy gorszych warunkach propagacji zaczyna się pikselizacja – to klasyczny objaw pracy „na granicy czułości” tunera. Dobrą praktyką jest pomiar sygnału miernikiem (siła, jakość, BER, MER) i ustawienie anteny tak, aby mieć odpowiedni zapas sygnału, a nie tylko „byle łapie”. W instalacjach zbiorczych zgodnych z normą PN-EN 60728 dąży się do zachowania optymalnego poziomu sygnału na gniazdku abonenta, żeby uniknąć takich efektów. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: w cyfrze jak zaczyna się sypać w kwadraciki, to prawie zawsze jest problem z poziomem lub jakością sygnału, a nie z samym telewizorem.

Pytanie 10

Aby naprawić uszkodzony – przecięty kabel koncentryczny, należy wykonać

A. lutowanie uszkodzonych końcówek kabla.
B. połączenie kabla za pomocą tzw. beczki.
C. połączenie kabla za pomocą kostki zaciskowej.
D. skręcenie końcówek uszkodzonego kabla i zabezpieczyć je taśmą izolacyjną.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wybór połączenia kabla koncentrycznego za pomocą tzw. „beczki” (złącza F–F lub innego złącza łączącego dwa odcinki koncentryka) jest dokładnie tym, co zalecają praktyka serwisowa i dobre normy instalacyjne. Kabel koncentryczny to linia transmisyjna o określonej impedancji falowej (najczęściej 75 Ω w instalacjach RTV/SAT). Żeby sygnał przechodził bez odbić, tłumienia i zakłóceń, musi być zachowana ciągłość ekranu, żyły oraz geometrii kabla. „Beczka” jest właśnie specjalnym złączem przelotowym, które zapewnia dopasowanie impedancyjne i poprawne ekranowanie połączenia. W praktyce wygląda to tak: na oba końce uszkodzonego kabla zakładasz złącza F (prawidłowo zarobione, z dbałością o nieprzecięcie ekranu, brak zwarcia żyły z oplotem itp.), a następnie skręcasz je w „beczce”. Takie połączenie jest mechanicznie stabilne, ekranowane dookoła i ma znormalizowane parametry. W instalacjach telewizji naziemnej, kablowej czy satelitarnej, a także w systemach CCTV analogowych, użycie dedykowanych złącz i łączówek jest standardem branżowym – inaczej po prostu robią się problemy: spadek poziomu sygnału, śnieżenie, pikselizacja obrazu, zakłócenia od LTE, itp. Moim zdaniem to jest właśnie różnica między „majsterkowaniem” a robotą po fachowemu: nie kombinujemy z lutowaniem czy kostkami, tylko sięgamy po element, który został zaprojektowany dokładnie do tego celu i ma powtarzalne parametry elektryczne. W profesjonalnych instalacjach dodatkowo zwraca się uwagę na jakość „beczek” – lepiej stosować złącza kompresyjne, dobrej klasy łączniki z pełnym ekranowaniem, a na zewnątrz dodatkowo zabezpieczyć połączenie przed wilgocią (np. taśmą samowulkanizującą). Dzięki temu po naprawie kabel zachowuje się praktycznie jak jeden, nieprzerwany odcinek linii transmisyjnej.

Pytanie 11

W obwodzie elektrycznym przedstawionym na schemacie należy wykonać pomiary napięcia elektrycznego, natężenia prądu i mocy pobieranej przez odbiornik. Wskaż prawidłowe umiejscowienie poszczególnych mierników.

Ilustracja do pytania
A. 1-amperomierz, 2-watomierz, 3-woltomierz, 4-woltomierz
B. 1-woltomierz, 2-watomierz, 3-amperomierz, 4-woltomierz
C. 1-woltomierz, 2-amperomierz, 3-watomierz, 4-woltomierz
D. 1-watomierz, 2-amperomierz, 3-woltomierz, 4-woltomierz

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowe rozmieszczenie przyrządów: 1 – woltomierz, 2 – amperomierz, 3 – watomierz, 4 – woltomierz wynika bezpośrednio z zasad budowy klasycznego układu pomiarowego w obwodzie prądu stałego. Woltomierze zawsze włączamy równolegle do elementu, którego napięcie chcemy zmierzyć. Dlatego przyrząd oznaczony jako 1 mierzy napięcie źródła zasilania, a przyrząd 4 – napięcie bezpośrednio na odbiorniku (obc). Dzięki temu można porównać spadek napięcia na przewodach, stykach czy aparaturze, co w praktyce serwisowej jest bardzo przydatne, np. przy diagnozie zbyt dużych spadków napięć w instalacjach niskonapięciowych. Amperomierz (2) musi być włączony szeregowo w obwód, tak aby cały prąd płynął przez jego wewnętrzne uzwojenie. To jest standardowa zasada, którą podają zarówno podręczniki SEP, jak i normy dotyczące pomiarów eksploatacyjnych w instalacjach. Gdyby amperomierz podłączyć równolegle, praktycznie zrobiłby zwarcie, bo ma bardzo małą rezystancję wewnętrzną. Watomierz (3) ma dwa obwody: prądowy i napięciowy. Obwód prądowy włącza się szeregowo tak jak amperomierz, natomiast obwód napięciowy równolegle do odbiornika. Na schemacie zaznaczone gwiazdkami zaciski watomierza są połączone prawidłowo – tak, żeby mierzył moc pobieraną przez obciążenie, a nie moc strat np. w przewodach. W praktyce warsztatowej takie ustawienie przyrządów stosuje się np. przy pomiarach silników DC, rezystorów mocy, grzałek czy żarówek – dokładnie tak samo: amperomierz w szereg, woltomierze na źródle i na odbiorniku, watomierz w układzie mieszanym. Moim zdaniem warto zapamiętać sobie taki „szkielet” połączeń, bo potem, przy bardziej skomplikowanych układach pomiarowych, zasada zostaje identyczna, tylko przyrządów robi się więcej.

Pytanie 12

Rozgałęźnik aktywny TV pracujący w zakresie częstotliwości 1 GHz ÷ 2,7 GHz jest wykorzystywany w instalacjach telewizji

A. naziemnej.
B. satelitarnej.
C. dozorowej.
D. kablowej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Rozgałęźnik aktywny TV pracujący w zakresie 1 GHz ÷ 2,7 GHz jest typowym elementem instalacji telewizji satelitarnej, bo właśnie w tym paśmie pracuje sygnał z konwertera LNB na dachu. Po wyjściu z LNB sygnał satelitarny jest przesuwany do tzw. pasma pośredniego IF, mniej więcej 950–2150 MHz, a urządzenia instalacyjne często mają zapas pasma nawet do 2,5–2,7 GHz, żeby poprawnie przenosić wszystkie multipleksy, sygnały sterujące DiSEqC, sygnały z kilku satelitów itd. Dlatego, jeśli widzisz na rozgałęźniku zakres do ok. 2400–2700 MHz, to praktycznie od razu można go kojarzyć z instalacją SAT. W instalacjach satelitarnych stosuje się aktywne rozgałęźniki po to, żeby kompensować tłumienie długich kabli koncentrycznych, przejść przez multiswitche, gniazda przelotowe i inne elementy toru. Z mojego doświadczenia, przy większych budynkach wielorodzinnych bez wzmacniania sygnału na poziomie IF praktycznie nie da się zapewnić stabilnego odbioru na wszystkich gniazdach. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą zasadę: telewizja naziemna DVB-T/T2 pracuje do ok. 790–862 MHz (w praktyce dziś zwykle max 700 MHz), telewizja kablowa DOCSIS i DVB-C najczęściej do ok. 860–1000 MHz, a wszystko, co idzie wyżej – w okolice 2 GHz – to już typowo satelita. Rozgałęźniki, wzmacniacze, multiswitche satelitarne mają na obudowie zakres mniej więcej 5–2400 MHz lub 950–2400 MHz, właśnie po to, żeby przenosić sygnał w pełnym paśmie pośrednim. W dobrych praktykach instalatorskich pilnuje się, żeby do SAT używać komponentów klasy „SAT/TV”, z pełnym pasmem do co najmniej 2150 MHz, ekranowanych zgodnie z normami EN 50083 (klasa A, A+), co ogranicza zakłócenia i poprawia stabilność odbioru. Aktywny rozgałęźnik w tym paśmie pozwala też na poprawne zasilanie LNB napięciem 13/18 V oraz przesył sygnałów sterujących (22 kHz, DiSEqC) – urządzenia przeznaczone do niższych częstotliwości po prostu tego nie zapewniają.

Pytanie 13

Do wykonania pomiarów kontrolnych podczas naprawy instalacji telewizyjnej telewizji naziemnej należy wykorzystać miernik

A. DVB-S/S2
B. DVB-C/C2
C. DVB-T/T2
D. DVB-H/SH

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazany został miernik DVB-T/T2, bo przy naprawie instalacji telewizji naziemnej interesuje nas wyłącznie sygnał w standardzie DVB-T lub nowszym DVB-T2. To są systemy cyfrowej telewizji naziemnej stosowane w Polsce i w większości Europy do emisji programów z nadajników naziemnych. Z punktu widzenia serwisanta bardzo ważne jest, żeby miernik potrafił mierzyć parametry charakterystyczne dla DVB-T/T2: poziom sygnału w dBµV, MER, BER (przed i po korekcji), a także umożliwiał analizę widma w paśmie UHF/VHF. W praktyce, kiedy naprawiasz instalację antenową na dachu czy w mieszkaniu, tym miernikiem sprawdzasz, czy sygnał z anteny kierunkowej jest wystarczająco mocny, czy nie ma przesterowania wzmacniacza, czy kable koncentryczne i złącza F nie wprowadzają nadmiernych strat. Dobrze skonfigurowany miernik DVB-T/T2 pozwala też szybko zdiagnozować typowe problemy: odbicia sygnału (multipath), zakłócenia z sąsiednich kanałów, zbyt niski odstęp sygnał/szum. Moim zdaniem w realnej robocie taki miernik to podstawowe narzędzie – bez niego można tylko zgadywać, czy instalacja działa poprawnie. W dobrych praktykach branżowych przyjmuje się, że po każdej modernizacji lub naprawie instalacji RTV-SAT wykonuje się pomiary kontrolne i zapisuje wyniki. Dzięki temu inwestor ma potwierdzenie, że instalacja spełnia wymagane normy, np. co do minimalnego poziomu sygnału i jakości odbioru w gniazdach abonenckich. Warto też pamiętać, że wiele nowoczesnych mierników DVB-T/T2 umożliwia pomiar sygnałów w trybie SFN, co ma znaczenie przy obecnych sieciach nadajników naziemnych, oraz podgląd strumienia kanałów, co bardzo ułatwia diagnostykę w praktyce serwisowej.

Pytanie 14

Które narzędzie należy zastosować do wymiany uszkodzonego wtyku typu F kompresyjnego?

A. Narzędzie 2
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Narzędzie 1
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Narzędzie 4
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Narzędzie 3
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Poprawnie wskazane zostało narzędzie 3, czyli specjalna zaciskarka do złącz kompresyjnych typu F na przewodach koncentrycznych. Ten typ wtyku nie jest zwykłą „beczułką” do zaciśnięcia szczypcami, tylko precyzyjnym złączem, które po wsunięciu na przygotowany kabel jest osiowo ściskane – tuleja wtyku skraca się i ciasno obejmuje oplot oraz płaszcz przewodu. Właśnie do tego służy zaciskarka kompresyjna: ma prowadnicę podtrzymującą złącze F, regulację długości skoku oraz mechanizm zapadkowy gwarantujący powtarzalną siłę docisku. Dzięki temu połączenie spełnia wymagania norm dla instalacji RTV/SAT i sieci kablowych, m.in. pod kątem tłumienia, dopasowania impedancji 75 Ω, szczelności ekranowania i odporności na wpływy środowiskowe. W praktyce, przy wymianie uszkodzonego wtyku F kompresyjnego najpierw ściąga się izolację i dielektryk przy użyciu ściągacza do kabli koncentrycznych, potem nasuwa nowy wtyk i dopiero wtedy używa zaciskarki kompresyjnej (narzędzie 3), wykonując jeden pewny cykl zacisku. Moim zdaniem bez takiego narzędzia nie da się zrobić profesjonalnej instalacji satelitarnej na złączach kompresyjnych – szczególnie w systemach multiswitchowych czy przy długich magistralach koncentrycznych, gdzie każdy dodatkowy niedokładny styk potrafi dołożyć szum, odbicia sygnału i problemy z MER/BER. Dobre praktyki mówią wprost: do złączy kompresyjnych używamy wyłącznie zaciskarek kompresyjnych dopasowanych do danego systemu wtyków, tak jak w tym pytaniu.

Pytanie 15

Którym z wymienionych wtyków powinien być zakończony patchcord umożliwiający bezpośrednie połączenie przedstawionego na rysunku odbiornika optycznego do części światłowodowej instalacji telewizyjnej?

Ilustracja do pytania
A. FC/APC
B. FC/UPC
C. SC/APC
D. SC/UPC

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
W tym odbiorniku optycznym gniazdo widoczne na zdjęciu to klasyczne złącze SC w wersji APC, czyli z polerowaniem skośnym (Angled Physical Contact). Rozpoznaje się je po zielonym kolorze – w branży RTV/SAT i FTTH przyjęło się, że złącza SC/APC są zielone, natomiast SC/UPC zazwyczaj niebieskie. Żeby poprawnie podłączyć urządzenie do światłowodowej instalacji telewizyjnej, patchcord musi mieć na jednym końcu właśnie wtyk SC/APC, który będzie wpięty do tego odbiornika. Skośne polerowanie APC (kąt ok. 8°) pozwala uzyskać bardzo niski współczynnik odbicia wstecznego (typowo poniżej –60 dB), co jest szczególnie ważne w instalacjach RF over Fiber, GPON, RFoG oraz w sieciach HFC. Odbicia powodowałyby zniekształcenia sygnału TV, intermodulacje, a czasem wręcz niestabilną pracę nadajników optycznych. Moim zdaniem w telewizji kablowej i zbiorczych instalacjach SAT/TV praktycznie standardem stało się stosowanie SC/APC, właśnie ze względu na parametry odbiciowe i dużą powtarzalność. Dodatkowo złącze SC ma prostokątny kształt i zatrzask, co ułatwia montaż w panelach krosowych, splitterach optycznych i gniazdach abonenckich. W praktyce spotkasz takie same zielone gniazda SC/APC w ONU/ONT operatorów FTTH, w konwerterach optycznych SAT, w węzłach optycznych i w optycznych wzmacniaczach sygnału TV. Dobrą praktyką jest, żeby w całym torze telewizyjnym trzymać się jednego typu polerowania – czyli jak zaczynasz na SC/APC, to wszystkie splittery, adaptery i patchcordy również APC, bez żadnych mieszanek z UPC. To upraszcza serwis i zmniejsza ryzyko dziwnych, trudnych do zdiagnozowania strat sygnału.

Pytanie 16

Odgałęźnik dwukrotny charakteryzuje się tym, że posiada

A. jedno wejście i trzy wyjścia, z których dwa mają zwiększone tłumienie w porównaniu z trzecim.
B. jedno wejście i tylko dwa wyjścia – obydwa o jednakowym tłumieniu.
C. dwa wejścia i cztery wyjścia, z których dwa mają zwiększone tłumienie w porównaniu z pozostałymi.
D. dwa wejścia i tylko cztery wyjścia – wszystkie o jednakowym tłumieniu.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Poprawnie – odgałęźnik dwukrotny ma jedno wejście i trzy wyjścia, przy czym dwa z nich są „odgałęzieniami” o większym tłumieniu w stosunku do trzeciego, które jest wyjściem przelotowym. W praktyce instalacyjnej mówimy po prostu, że jest to odgałęźnik z dwoma torami TAP (odgałęzieniowymi) i jednym OUT (przelotowym). Sygnał z wejścia IN jest rozdzielany tak, żeby na wyjściu przelotowym zachować możliwie małe tłumienie, bo ten tor idzie dalej w kierunku kolejnych gniazd, odgałęźników albo wzmacniaczy. Natomiast na wyjściach odgałęzieniowych celowo robi się większe tłumienie, np. 10 dB, 15 dB, 20 dB, żeby wyrównać poziomy sygnału w całej sieci. W systemach RTV/SAT czy w sieciach HFC (kablowe TV + internet) takie elementy są standardem – producenci jak Telmor, Tratec, Technetix czy Axing wprost oznaczają je jako „odgałęźnik 2‑krotny, 1×IN, 1×OUT, 2×TAP”. Z mojego doświadczenia dobrze zaprojektowana magistrala z odgałęźnikami dwukrotnymi pozwala uniknąć problemów typu śnieżenie obrazu na końcowych gniazdach albo przesterowanie sygnału na pierwszych. Dobra praktyka mówi, żeby przy projektowaniu zawsze patrzeć na wartości tłumienia przelotowego (np. 1–2 dB na każde urządzenie) i odgałęźnego oraz sumować je zgodnie z normami PN‑EN i zaleceniami operatorów, tak żeby na każdym gnieździe mieć poziom w zalecanym przedziale, np. 60–80 dBµV dla TV. Odgałęźnik dwukrotny nie jest zwykłym rozgałęźnikiem: ma asymetryczne wyjścia i właśnie ta asymetria (dwa wyjścia silniej tłumione, jedno słabiej) jest jego główną cechą konstrukcyjną i powodem, dla którego ta odpowiedź jest prawidłowa.

Pytanie 17

Aby wykonać regulację i ustawienie odpowiedniego poziomu sygnału telewizyjnego, należy miernik podłączyć do gniazda

A. filtra pasmowego w szafie serwerowej.
B. antenowego.
C. abonenkiego.
D. wzmacniacza w szafie serwerowej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – przy regulacji i ustawianiu poziomu sygnału telewizyjnego miernik podłącza się do gniazda wzmacniacza w szafie serwerowej. Chodzi o to, żeby mierzyć sygnał w miejscu, w którym faktycznie możemy nim sterować: regulować wzmocnienie, korekcję nachylenia charakterystyki, ewentualnie balans między multipleksami DVB-T/DVB-C czy poziomami kanałów TV-SAT. W profesjonalnych instalacjach RTV/SAT pomiary wykonuje się właśnie na wyjściach wzmacniaczy, multiswitchy czy stacji czołowych, a nie na przypadkowych gniazdach końcowych. Dzięki temu mamy kontrolę nad całym torem sygnałowym: od wejścia z anteny, przez wzmacniacze, rozgałęźniki, odgałęźniki, aż do abonenta. W szafie serwerowej (czasem mówi się „szafa teletechniczna”) zwykle są zainstalowane wzmacniacze kanałowe, szerokopasmowe lub stacje czołowe DVB-T/DVB-C. Producenci tych urządzeń przewidują specjalne złącza testowe – często typu F, czasem opisane jako TEST, -20 dB albo MONITOR. To są właśnie miejsca, gdzie zgodnie z dobrą praktyką serwisową podłączamy miernik poziomu sygnału, miernik widma czy analizator MER/BER. Dzięki pomiarowi na wzmacniaczu ustawiamy poziom wyjściowy tak, żeby na końcowych gniazdach abonenckich uzyskać wartości zgodne z normami, np. PN-EN 60728 (dawniej EN 50083) – zwykle w okolicach 60–80 dBµV dla telewizji cyfrowej, z zachowaniem odpowiedniego odstępu sygnał/szum i brakiem przesterowania. Z mojego doświadczenia im bliżej źródła sygnału dokonujemy regulacji, tym stabilniejsza jest cała sieć. Najpierw ustawiamy parametry na wzmacniaczu, a dopiero potem korygujemy ewentualne różnice na poszczególnych odgałęzieniach. Podłączanie miernika bezpośrednio do wzmacniacza daje też możliwość szybkiej diagnostyki: od razu widać, czy problem wynika z jakości sygnału z anteny, złej konfiguracji wzmacniacza czy może z późniejszych elementów sieci rozdzielczej. I to jest właśnie ten profesjonalny, „branżowy” sposób pracy, którego wymagają poważniejsze instalacje zbiorcze i kablowe.

Pytanie 18

Zakłócenia w pracy instalacji telewizyjnej w najwyższych kanałach pasma telewizyjnego, które obejmuje zakres częstotliwości 474 – 794 MHz najczęściej są spowodowane przez pracę znajdujących się w sąsiedztwie

A. urządzeń wykorzystujących technologie Bluetooth.
B. trójfazowych silników elektrycznych prądu przemiennego.
C. punktów dostępowych sieci WiFi.
D. stacji bazowych telefonii komórkowej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź wskazuje na stacje bazowe telefonii komórkowej i to dokładnie trafia w sedno problemu. Zakres 474–794 MHz obejmuje tzw. pasmo UHF wykorzystywane przez naziemną telewizję cyfrową DVB-T/DVB-T2. W górnej części tego pasma, szczególnie powyżej ok. 700 MHz, od kilku lat następuje tzw. refarming – czyli przekazywanie części częstotliwości z telewizji na potrzeby sieci komórkowych LTE i 5G (tzw. pasma 700 MHz, 800 MHz). W praktyce oznacza to, że anteny telewizyjne, zwłaszcza szerokopasmowe i wzmacniacze masztowe, bardzo chętnie „zbierają” silne sygnały z pobliskich stacji bazowych. Moim zdaniem to jest dziś jedna z najczęstszych przyczyn dziwnych zaników sygnału na wyższych kanałach TV: na mierniku wszystko niby jest, a obraz się sypie przez przesterowanie toru antenowego. W dobrych praktykach instalatorskich od lat zaleca się stosowanie filtrów LTE/5G (tzw. filtrów pasmowo-zaporowych), które odcinają pasma komórkowe powyżej ostatniego kanału roboczego TV. Producenci osprzętu RTV-SAT często oznaczają urządzenia jako „LTE ready” lub „LTE/5G proof” – chodzi właśnie o odporność na zakłócenia od stacji bazowych. W praktyce, przy montażu instalacji w pobliżu masztu GSM/LTE, trzeba uważać na kierunek anteny (żeby nie „patrzyła” prosto w sektor stacji bazowej), dobrać antenę o odpowiednim zysku i zastosować selektywny wzmacniacz kanałowy zamiast szerokopasmowego. W pomiarach zgodnych z normami (np. zalecenia ITU, ETSI, krajowe wytyczne UKE) zawsze sprawdza się nie tylko poziom użytecznego sygnału DVB-T2, ale też poziom zakłóceń w sąsiednich pasmach komórkowych. Dzięki temu instalacja jest stabilna, a odbiór telewizji w górnych kanałach nie „siada” po uruchomieniu nowej stacji bazowej w okolicy.

Pytanie 19

Aby za pomocą kabla koncentrycznego 75 Ω doprowadzić sygnał z anteny dipolowej o impedancji 300 Ω do odbiornika TV, należy wykorzystać

A. sumator.
B. wzmacniacz.
C. symetryzator.
D. filtr.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłową odpowiedzią jest symetryzator, bo w tym układzie trzeba jednocześnie rozwiązać dwa problemy: dopasować impedancję 300 Ω anteny dipolowej do 75 Ω kabla koncentrycznego oraz przejść z linii symetrycznej (dipol) na linię niesymetryczną (kabel koncentryczny). Typowy dipol półfalowy ma impedancję w okolicach 300 Ω i jest źródłem symetrycznym, natomiast kabel koncentryczny 75 Ω jest to linia niesymetryczna, gdzie oplot jest najczęściej połączony z masą odbiornika. Symetryzator (często nazywany balunem, od „balanced–unbalanced”) realizuje właśnie te dwie funkcje naraz: transformację impedancji oraz konwersję z układu symetrycznego na niesymetryczny. W praktyce, w instalacjach RTV/SAT zgodnych z wytycznymi branżowymi (np. zalecenia producentów sprzętu, normy typu PN-EN dotyczące instalacji antenowych) stosuje się gotowe symetryzatory 300/75 Ω montowane bezpośrednio w puszce antenowej albo w postaci krótkiego adaptera F/300 Ω. Takie rozwiązanie minimalizuje niedopasowanie, odbicia sygnału (tzw. fale stojące) i straty mocy, a także ogranicza zakłócenia i „ściąganie” śmieci z otoczenia przez ekran kabla. Moim zdaniem to jest jedno z takich podstawowych pojęć, które w technice antenowej wraca ciągle: jak tylko łączysz dipol z kablem koncentrycznym, automatycznie powinna zaświecić się lampka „balun / symetryzator”. W dobrze zrobionej instalacji TV naziemnej: antena kierunkowa z dipolem 300 Ω, w puszce symetryzator 300/75 Ω, dalej dobrej jakości kabel koncentryczny 75 Ω do gniazda abonenckiego i dopiero potem ewentualne wzmacniacze, rozgałęźniki czy filtry. To jest po prostu standardowa i zalecana przez fachowców praktyka.

Pytanie 20

Na podstawie analizy przedstawionego fragmentu instrukcji serwisowej wzmacniacza dystrybucyjnego należy stwierdzić, że

Fragment instrukcji serwisowej wzmacniacza dystrybucyjnego
WWK–861WEJŚCIA
BI/FMVHFUHF1, UHF2UHF3
Zakres częstotliwości47÷108 MHz174÷230 MHz470÷862 MHz
6 przestrajanych
torów
kanałowych*
470÷862 MHz
Wzmocnienie24 ±2 dB35 ±2 dB43 ±3 dB30 ±2 dB
Regulacja wzmocnienia
w torach
brak-20 dB
płynna
-20 dB
płynna
0, -3, -6 dB
skokowa
Selektywność torów
kanałowych UHF
(tłumienie przy odstrojeniu
±20MHz od częstotliwości
środkowej)
≥ 22 dB
Współczynnik szumów3 dB3 dB5 dB5 dB
Poziom wejściowy max.**79 dBμV85 dBμV81 dBμV88 dBμV
Poziom wejściowy min.***
- dla S/N>30dB
- dla S/N>45dB

35 dBμV
50 dBμV

35 dBμV
50 dBμV

37 dBμV
52 dBμV
Separacja między
wejściami:
- UHF - UHF
- BI/FM/VHF - UHF
- BI/FM – VHF


≥ 25 dB
≥ 50 dB
≥ 30 dB
Max. poziom wyjściowy:
- dla 2 sygnałów TV
- dla 6 sygnałów TV (DIN
  45004B (-60dB))

103 dBμV

108 dBμV

112 dBμV
107 dBμV

112 dBμV
107 dBμV
Zasilanie przedwzmac-
niaczy / max. prąd
brakbrak12 V DC / 50 mA
na każde
wejście
12 V DC / 50 mA
Impedancja wej. / wyj.75 Ω / 75 Ω
Zakres temp. pracy- 10...+ 50°C (263...323K)
Zasilanie / Moc~ 230 V, 50 Hz / 8 W
Wymiary / Masa225 x 130 x 50 mm / 0,75 kg
*)   dozwolone połączenia torów kanałowych z wejściami antenowymi przedstawiono w Tabeli 2
**)  dla wyższych poziomów wejściowych z anteny, konieczne jest zastosowanie zewnętrznego tłumika na wejściu
***) dla niższych poziomów wejściowych zaleca się zastosowanie przedwzmacniacza antenowego
A. przy poziomie sygnału na wejściu VHF wynoszącym 30 dBµV zalecane jest zastosowanie dodatkowego przedwzmacniacza antenowego.
B. służy on do wzmacniania sygnałów w paśmie satelitarnym w oraz w pasmach VHF i UHF.
C. wartość poziom sygnału - 85 dBµV, podawanego na wejście UHF3 może być za wysoka i do prawidłowego działania wzmacniacza zalecane jest zastosowanie dodatkowego tłumika na tym wejściu.
D. regulacja wzmocnienia dla wejścia UHF3 może odbywać się płynnie w zakresie 0-6 dB.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź wynika bezpośrednio z tabeli parametrów: dla wejścia VHF minimalny poziom sygnału wynosi 35 dBµV dla S/N > 30 dB oraz 50 dBµV dla S/N > 45 dB. Skoro na wejściu mamy tylko 30 dBµV, to jest to poziom niższy niż wymagane minimum. Producent w przypisie ***) wyraźnie pisze, że „dla niższych poziomów wejściowych zaleca się zastosowanie przedwzmacniacza antenowego”. Czyli przy takich warunkach pracy, jak w treści pytania, dodatkowy przedwzmacniacz nie jest fanaberią, tylko normalną dobrą praktyką instalatorską. Z praktycznego punktu widzenia chodzi o to, żeby na wejściu wzmacniacza dystrybucyjnego zapewnić sygnał na tyle silny, by po całym torze (kable, rozgałęźniki, gniazda, tłumienia) na gniazdach abonenckich nadal utrzymać wymagane poziomy i odpowiedni odstęp sygnał/szum. W instalacjach RTV typowe poziomy na gniazdach mieszczą się zwykle w zakresie ok. 60–80 dBµV, zgodnie z zaleceniami norm branżowych (np. PN-EN 50083). Jeżeli wystartujemy zbyt nisko już na wejściu wzmacniacza, to nawet wysokie wzmocnienie nie poprawi stosunku S/N – wzmocnimy zarówno sygnał, jak i szum, a efekt końcowy będzie po prostu kiepska jakość obrazu i dźwięku, zaniki, pikselizacja. Moim zdaniem właśnie takie sytuacje – słabe pole elektromagnetyczne, długa linia antenowa, kiepska antena – są książkowym przykładem, kiedy stosuje się przedwzmacniacz antenowy jak najbliżej anteny. Dzięki temu podnosimy poziom sygnału jeszcze zanim pojawią się duże straty w kablu, a wzmacniacz dystrybucyjny WWK-861 dostaje już sygnał na sensownym poziomie, zgodnym z tabelą. Warto też pamiętać, że nie wolno „przestrzelić” w drugą stronę – trzeba pilnować, żeby nie przekroczyć maksymalnych poziomów wejściowych podanych w specyfikacji, bo wtedy pojawiają się przesterowania, intermodulacje i cały tor zaczyna pracować nieliniowo. Dlatego dobór przedwzmacniacza i jego wzmocnienia zawsze powinien być świadomy, a nie na chybił trafił.

Pytanie 21

Przedstawiony na rysunku schemat instalacji TV umożliwia klientom odbiór sygnału telewizji naziemnej i satelitarnej z dwóch satelitów: ASTRA i Hot Bird. Elementy instalacji: antena, konwertery, multiswitch oraz gniazda są sprawne i prawidłowo zamontowane, jednak użytkownicy skarżą się, że nie odbierają kanałów satelitarnych z jednego z satelitów. Powodem takiej sytuacji może być

Ilustracja do pytania
A. uszkodzone kable między multiswitchem i gniazdami.
B. źle ustawiony konwerter.
C. uszkodzony kabel lub kable między multiswitchem i konwerterem.
D. źle ustawiona antena satelitarna.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wybranie odpowiedzi o uszkodzonym kablu lub kablach między multiswitchem a konwerterem najlepiej pasuje do opisanego objawu: brak programów tylko z jednego satelity, przy jednoczesnym poprawnym odbiorze z drugiego i poprawnym działaniu DVB-T. W instalacji z dwoma konwerterami quattro każdy z nich dostarcza do multiswitcha cztery sygnały: pasmo dolne/ górne oraz polaryzacja H/V. Multiswitch zgodnie z normami instalacji zbiorczych (m.in. PN-EN 50083) przełącza te tory w zależności od komend DiSEqC i napięć 13/18 V z tunerów. Jeśli uszkodzi się choćby jeden przewód pomiędzy multiswitchem a danym konwerterem, multiswitch nie dostaje kompletnego zestawu sygnałów z tego satelity. W praktyce tuner nadal może widzieć część transponderów lub w ogóle nie widzi satelity – użytkownik odczuwa to jako „brak kanałów z jednego satelity”. Moim zdaniem to jest typowa usterka w budynkach wielorodzinnych: kable na dachu są narażone na UV, wilgoć, słabe złącza F, czasem ktoś je po prostu przygniecie lub naderwie przy serwisie. Dobrą praktyką jest stosowanie przewodów klasy A/A+, z pełną miedzianą żyłą i potrójnym ekranem oraz złącz kompresyjnych, a także okresowa kontrola połączeń i pomiary miernikiem poziomu sygnału SAT (MER, BER, C/N) na każdym wejściu multiswitcha. W prawidłowo wykonanej instalacji każdy kabel od konwertera quattro do multiswitcha jest jednoznacznie opisany (np. VL, VH, HL, HH), co bardzo ułatwia diagnostykę – można wtedy szybko sprawdzić, który tor jest martwy i czy problem leży w kablu, złączu, czy samym konwerterze. W praktyce serwisowej często po prostu przepina się kable między wejściami multiswitcha: jeśli „przenosi się” problem na drugi satelita, to praktycznie pewne, że winny jest przewód lub złącze, a nie antena czy ustawienie.

Pytanie 22

Przedstawiony sposób montażu konwerterów, zwany montażem na „zeżie”, umożliwia

Ilustracja do pytania
A. nagrywanie programów innych niż oglądane.
B. dublowanie konwerterów w przypadku awarii.
C. polepszenie jakości sygnału z jednego satelity.
D. odbiór programów z kilku satelitów.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Przedstawiony na zdjęciu montaż na tzw. „zezie” polega na zamocowaniu kilku konwerterów (LNB) na jednym talerzu satelitarnym, tak aby każdy z nich „patrzył” w trochę inny punkt ogniskowy czaszy. W praktyce oznacza to, że antena odbiera sygnał z kilku pozycji orbitalnych jednocześnie, mimo że fizycznie talerz jest ustawiony tylko na jedną główną satelitę. To właśnie dlatego prawidłowa odpowiedź mówi o odbiorze programów z kilku satelitów. Z mojego doświadczenia, typowym zestawem w Polsce jest np. odbiór z pozycji 13°E (Hot Bird) i 19,2°E (Astra), czasem dochodzi 23,5°E lub 9°E. Montując konwertery na „zez”, instalator wykorzystuje fakt, że czasza ma pewien zapas powierzchni i może skupić sygnał również z satelitów oddalonych o kilka stopni łuku geostacjonarnego. Oczywiście sygnał z konwerterów „zezujących” jest zwykle trochę słabszy niż z konwertera centralnego, dlatego dobrą praktyką jest stosowanie większej czaszy, np. 80–90 cm, a nie najmniejszej 60-tki. W branży przyjęło się też stosowanie uchwytów multifeed oraz przełączników DiSEqC, które pozwalają tunerowi automatycznie wybierać odpowiedni konwerter w zależności od wybranego na liście kanału satelity. Jest to zgodne z powszechnymi standardami instalacji DVB-S/S2 i zaleceniami producentów osprzętu. W praktyce taki montaż daje użytkownikowi większą elastyczność programową bez konieczności stawiania kilku oddzielnych anten lub instalowania anteny z obrotnicą. Moim zdaniem to jedno z najbardziej opłacalnych rozwiązań przy domowych instalacjach satelitarnych, zwłaszcza tam, gdzie chce się mieć dostęp do różnych pakietów czy kanałów FTA z kilku pozycji orbitalnych.

Pytanie 23

Aby wykonać regulację i ustawienie odpowiedniego poziomu sygnału telewizyjnego, należy miernik podłączyć do gniazda

A. abonenckiego.
B. wzmacniacza w szafie serwerowej.
C. filtra pasmowego w szafie serwerowej.
D. antenowego.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Poprawna odpowiedź wskazuje na gniazdo wzmacniacza w szafie serwerowej i to jest dokładnie to miejsce, w którym w praktyce serwisant powinien wykonywać regulację i ustawianie poziomu sygnału telewizyjnego w instalacji zbiorczej lub kablowej. Chodzi o to, że poziom sygnału ustala się jak najbliżej źródła w torze dystrybucyjnym, czyli właśnie na wyjściu wzmacniacza, a nie już na końcowym gnieździe u abonenta. Wzmacniacz jest elementem aktywnym, który ma regulację wzmocnienia, często też korekcję nachylenia charakterystyki (tilt), tłumiki wejściowe/wyjściowe, czasem automatyczną kontrolę poziomu (AGC). Żeby to wszystko ustawić zgodnie z projektem, trzeba podłączyć miernik do odpowiedniego gniazda testowego lub wyjściowego przy wzmacniaczu. W praktyce wygląda to tak: wchodzisz do szafy serwerowej lub szafy RTV/SAT, lokalizujesz wzmacniacz magistralny lub budynkowy, podpinasz miernik do wyjścia (czasem przez specjalne gniazdo testowe -20 dB), mierzysz poziom w dBµV, jakość (MER, BER, C/N) i dopiero na tej podstawie korygujesz wzmocnienie. Dobrą praktyką jest ustawianie poziomu zgodnie z normami, np. PN‑EN 60728, które określają minimalne i maksymalne poziomy sygnału w sieciach kablowych i SMATV, zwykle w okolicach 60–80 dBµV na wyjściu wzmacniacza, tak żeby po uwzględnieniu tłumienia kabli i rozgałęźników na gniazdach abonenckich nadal mieć poziom w zalecanym przedziale. Moim zdaniem ważne jest też, że regulacja przy wzmacniaczu pozwala zbalansować całą instalację: jak ustawisz za niski poziom na wzmacniaczu, to na ostatnich gniazdach w pionie wszystko „siądzie”, a jak za wysoki, to przesterujesz głowice odbiorników albo kolejne stopnie wzmacniające. Dlatego fachowcy zawsze zaczynają od pomiaru i regulacji na wzmacniaczu, a dopiero potem kontrolują poziomy na wybranych gniazdach końcowych, traktując to jako weryfikację poprawności całej regulacji, a nie miejsce głównego ustawiania wzmocnienia.

Pytanie 24

Który miernik należy wykorzystać do wyszukania sygnałów z anteny TV naziemnej?

A. Miernik 3
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Miernik 1
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Miernik 4
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Miernik 2
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Poprawnie wskazany został miernik nr 2, czyli typowy wskaźnik sygnału DVB‑T/DVB‑T2 (tzw. DVB‑T finder). To właśnie taki przyrząd jest przeznaczony do wyszukiwania i ustawiania anteny TV naziemnej, pracującej w paśmie VHF/UHF i w standardzie DVB‑T/DVB‑T2. Miernik ten współpracuje z instalacją antenową przez złącze koncentryczne (zwykle F), mierzy poziom sygnału z multipleksów naziemnych i pokazuje jego wartość w formie linijki lub diod LED, często też z dodatkowym sygnałem dźwiękowym. W praktyce wygląda to tak, że podłączasz miernik między antenę a zasilacz/odbiornik, ustawiasz wstępnie kierunek anteny na nadajnik, a potem powoli korygujesz azymut i pochylenie, obserwując wskazania poziomu sygnału i starając się uzyskać maksimum. Dobre mierniki naziemne potrafią dodatkowo pokazać parametry jakości, takie jak MER, BER, czy wskaźnik SNR, co jest zgodne z zaleceniami branżowymi przy uruchamianiu instalacji zgodnych z normą PN‑EN 50083 oraz wytycznymi operatorów sieci nadawczych. W technice instalatorskiej przyjęło się, że do TV naziemnej używa się przyrządów przeznaczonych specjalnie do DVB‑T/DVB‑T2, a nie mierników satelitarnych czy testerów kabli, bo tylko one prawidłowo uwzględniają charakterystykę sygnału COFDM, szerokość kanału 8 MHz i typowe poziomy sygnału rzędu 45–75 dBµV. Moim zdaniem, jeśli ktoś poważnie myśli o montażu anten, to taki DVB‑T finder to absolutne minimum sprzętowe, a w profesjonalnych firmach standardem są już bardziej rozbudowane analizatory spektralne z obsługą wszystkich standardów naziemnych.

Pytanie 25

Regulację poziomu wzmocnienia zbiorczego wzmacniacza w instalacji antenowej, należy przeprowadzić w taki sposób, aby poziom mocy sygnału w gnieździe abonenckim zawierał się w zakresie

A. 48-74 dBuV
B. 90-98 dBuV
C. 82-89 dBuV
D. 30-40 dBuV

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Zakres 48–74 dBµV w gnieździe abonenckim jest przyjętym w branży zakresem pracy dla poprawnie zaprojektowanej instalacji RTV/SAT, zgodnym z zaleceniami norm, np. PN-EN 50083 czy ogólnie wytycznymi dla sieci kablowych i zbiorczych instalacji antenowych. Chodzi o to, żeby poziom sygnału był wystarczająco wysoki, aby tuner telewizora lub dekoder mógł stabilnie zdekodować sygnał (z odpowiednim marginesem C/N i MER), ale jednocześnie na tyle niski, żeby nie doprowadzić do przesterowania wejścia odbiornika albo wzmacniaczy pośrednich. Moim zdaniem to jest właśnie ten „złoty środek” w praktyce instalatorskiej. Jeśli ustawiasz wzmocnienie wzmacniacza zbiorczego, to zawsze patrzysz na to, co dostanie abonent na gnieździe końcowym, a nie tylko na poziom na wyjściu wzmacniacza. Przyjmuje się, że dla sygnałów telewizji cyfrowej DVB-T2 typowe poziomy w okolicach 60–70 dBµV zapewniają bardzo stabilny odbiór, nawet przy niewielkich wahaniach tłumienia kabla, złącz czy rozgałęźników. Daje to zapas na starzenie się elementów, zmiany warunków propagacji i lekkie rozstrojenia anteny. W praktyce, jeśli na gnieździe masz np. 50–65 dBµV, to większość odbiorników działa bez problemu, bez pikselizacji i zacinania obrazu. Z kolei górna granica 74 dBµV jest po to, żeby nie wchodzić w rejony, gdzie zaczyna się ryzyko nieliniowości i zniekształceń intermodulacyjnych, szczególnie przy pracy z wieloma kanałami jednocześnie. Fachowcy przy uruchamianiu instalacji używają mierników poziomu sygnału i mierzą nie tylko sam poziom w dBµV, ale też parametry jakościowe jak BER, MER, C/N. Ustawiają wzmocnienie tak, żeby w najniekorzystniejszym gnieździe (najdalszym, najbardziej wytłumionym) nie zejść poniżej dolnej granicy, a w najbliższych gniazdach nie przekroczyć górnej. Dlatego regulacja wzmacniacza zbiorczego zawsze jest kompromisem między różnymi odgałęzieniami, a zakres 48–74 dBµV jest takim praktycznym i sprawdzonym przedziałem roboczym dla całej instalacji.

Pytanie 26

Element instalacji antenowej, który wzmacnia sygnały odbierane z satelity i przesuwa je w zakres pierwszej pośredniej częstotliwości satelitarnej to

A. wzmacniacz.
B. zwrotnica.
C. spliter.
D. konwerter.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź to konwerter, bo właśnie ten element instalacji satelitarnej wykonuje dwie kluczowe funkcje naraz: wzmacnia bardzo słaby sygnał odebrany z czaszy anteny oraz przesuwa jego częstotliwość z pasma mikrofalowego (np. pasmo Ku około 10,7–12,75 GHz) do zakresu tzw. pierwszej pośredniej częstotliwości satelitarnej, czyli mniej więcej 950–2150 MHz. Ten element nazywa się fachowo LNB (Low Noise Block converter) i jest montowany w ognisku anteny satelitarnej. Z mojego doświadczenia to właśnie dobór porządnego konwertera ma ogromny wpływ na stabilność odbioru, szczególnie przy gorszej pogodzie. Konwerter ma w sobie wzmacniacz o niskim współczynniku szumów oraz mieszacz z lokalnym oscylatorem, który realizuje przemianę częstotliwości. Dzięki temu sygnał można bez większych strat przepuścić zwykłym kablem koncentrycznym 75 Ω na dłuższy dystans do tunera, dekodera czy multiswitcha. Gdybyśmy próbowali przesyłać oryginalny sygnał z pasma 11–12 GHz bezpośrednio, tłumienie w kablu byłoby ogromne, a złącza F i typowe przewody klasy RG-6 po prostu by sobie z tym nie poradziły. W praktyce, zgodnie z zaleceniami producentów i dobrymi praktykami z branży RTV-SAT, przy projektowaniu instalacji zawsze zaczyna się od doboru odpowiedniego typu konwertera: pojedynczy, twin, quad, quattro, zależnie od tego, czy sygnał ma trafić tylko do jednego odbiornika, czy do całej instalacji z multiswitchem. Warto też patrzeć na parametr „noise figure” (np. 0,1–0,5 dB) oraz stabilność oscylatora, bo to przekłada się na jakość odbieranych transponderów, szczególnie w modulacjach DVB-S2, 8PSK czy wyższych. Podsumowując, jeżeli w pytaniu pojawia się przesunięcie do pierwszej pośredniej częstotliwości satelitarnej, to automatycznie powinna zapalić się lampka: chodzi o konwerter LNB, a nie o zwykły wzmacniacz czy rozdzielacz.

Pytanie 27

Na schemacie przedstawiono instalację telewizyjną typu

Ilustracja do pytania
A. pierścieniowego.
B. rozgałęźnego.
C. przelotowego.
D. gwiazdy.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Na schemacie pokazano instalację telewizyjną, w której sygnał z anteny przechodzi kolejno przez gniazda abonenckie – właśnie taki sposób prowadzenia przewodu koncentrycznego nazywa się instalacją przelotową. Kluczowy jest tu jeden wspólny kabel „przelatujący” od pierwszego gniazda do ostatniego, a gniazda pośrednie mają wejście i wyjście oraz odpowiednie tłumienie przelotowe i końcowe. W praktyce używa się tu gniazd typu przelotowego (np. oznaczanych właśnie jak na rysunku SSD 2-10), a na końcu linii montuje się gniazdo końcowe (np. SSD 2-00) lub osobny rezystor zakończeniowy 75 Ω. Takie rozwiązanie jest zgodne z typowymi wytycznymi dla małych instalacji RTV w mieszkaniach i domach jednorodzinnych, gdzie liczba gniazd jest niewielka, a długości przewodów umiarkowane. Z mojego doświadczenia w małych blokach i pensjonatach takie instalacje przelotowe są często spotykane, bo są tańsze w wykonaniu niż pełna gwiazda i przy 2–4 gniazdach zapewniają jeszcze wystarczająco równomierny poziom sygnału. Ważne, żeby dobrać gniazda o odpowiednich wartościach tłumienia, tak aby sygnał na pierwszym i ostatnim odbiorniku nie różnił się zbyt mocno – zgodnie z dobrymi praktykami poziom sygnału w gniazdach nie powinien spadać poniżej zalecanych wartości podawanych w dokumentacjach producentów sprzętu RTV i normach branżowych (np. w zakresie około 60–80 dBµV dla DVB-T). W odróżnieniu od instalacji gwiazdowej, tutaj nie ma rozdzielacza w jednym centralnym punkcie, tylko sygnał „idzie po kolei” przez wszystkie punkty. Dzięki temu łatwo rozpoznać, że na rysunku chodzi właśnie o instalację przelotową, a nie rozgałęźną czy pierścieniową.

Pytanie 28

Który miernik należy wykorzystać do wyszukania sygnałów z anteny TV naziemnej?

A. Miernik 3
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Miernik 2
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Miernik 4
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Miernik 1
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wybrałeś miernik 2, czyli typowy wskaźnik sygnału dla DVB-T/DVB-T2, i to jest dokładnie to, czego się używa przy ustawianiu anteny TV naziemnej. Ten przyrząd jest strojony na pasmo UHF/VHF, w którym pracuje telewizja naziemna, więc jego tor wejściowy, filtry i detekcja są zoptymalizowane pod modulacje COFDM stosowane w DVB-T. Dzięki temu wskazania poziomu są w miarę powtarzalne i reagują na realny sygnał z multipleksów, a nie na przypadkowe zakłócenia z innych pasm. W praktyce podłączasz ten miernik pomiędzy antenę a odbiornik (lub zasilacz antenowy), ustawiasz czułość potencjometrem i obracasz antenę, aż wskaźnik pokaże maksymalny poziom. Tak właśnie robi się w serwisie RTV i przy instalacjach zgodnych z normą PN-EN 50083 oraz zaleceniami operatorów sieci nadawczych. Moim zdaniem to jest najwygodniejsze narzędzie na etapie „zgrubnego” ustawiania anteny na dachu, zanim zacznie się dokładne strojenie z pomocą menu serwisowego telewizora lub profesjonalnego analizatora widma. W dodatku wiele takich mierników DVB-T ma wbudowany kompas, prosty tłumik i wskaźnik zasilania, co ułatwia pracę w terenie i pozwala od razu wychwycić typowe błędy: brak zasilania wzmacniacza masztowego, zbyt silny sygnał z pobliskiego nadajnika albo całkowity brak sygnału z powodu złego kierunku. W dobrze wykonanej instalacji antenowej taki miernik pozwala szybko znaleźć optymalny azymut i kąt pochylenia anteny, ograniczyć odbicia sygnału (multipath) i zapewnić stabilny odbiór wszystkich multipleksów, także w gorszych warunkach pogodowych.

Pytanie 29

Jaki jest minimalny poziom sygnału na wyjściu abonenckim w telewizji kablowej zapewniający poprawny odbiór sygnału TV?

A. 62 dBµV
B. 20 dBµV
C. 35 dBµV
D. 95 dBµV

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Minimalny poziom sygnału na wyjściu abonenckim w sieci telewizji kablowej przyjmuje się na poziomie około 62 dBµV i właśnie dlatego ta odpowiedź jest uznawana za prawidłową. Ten poziom nie jest wzięty z sufitu – wynika z praktyki eksploatacyjnej oraz zaleceń norm dotyczących sieci CATV, gdzie zakłada się, że przy takim poziomie napięcia sygnału tuner TV lub dekoder kablowy ma zapewnione wystarczające odstępy zakłóceń i szumów (SNR) oraz odpowiedni margines bezpieczeństwa. W uproszczeniu: przy około 62 dBµV typowy odbiornik radzi sobie stabilnie, obraz nie śnieży, nie pojawiają się piksele, a fonia jest czysta. Moim zdaniem to jest taki rozsądny kompromis między jakością a ekonomią budowy sieci. W praktyce instalator, projektując sieć HFC lub klasyczną sieć kablową, liczy poziomy sygnałów na każdym odcinku: od głowicy stacji czołowej, przez wzmacniacze magistralne i budynkowe, odgałęźniki, rozgałęźniki, aż po gniazdo abonenckie. W bilansie mocy uwzględnia się tłumienia kabli koncentrycznych, elementów pasywnych oraz rezerwę na starzenie się sprzętu i spadek poziomów z czasem. Dobrą praktyką jest zapewnienie w gniazdku poziomu rzędu 62…70 dBµV, tak żeby nawet przy niewielkich wahaniach poziomu, zmianie odbiornika czy dołożeniu dodatkowego kabla wewnętrznego nadal mieć poprawny odbiór. Warto też pamiętać, że za samym poziomem napięcia stoją inne parametry: współczynnik MER, BER, odstęp sygnał–szum, intermodulacje. Jeżeli poziom byłby znacząco niższy, tuner mógłby mieć problem z demodulacją QAM, szczególnie przy kanałach cyfrowych HD lub przy gęstych modulacjach. Z kolei zbyt wysoki poziom powoduje przesterowanie głowicy odbiornika. Dlatego trzymanie się okolic 62 dBµV na wyjściu abonenckim jest traktowane jako sensowny standard branżowy, który w realnych warunkach mieszkaniówki po prostu działa i rzadko sprawia kłopoty serwisowe.

Pytanie 30

W instalacjach telewizyjnych jedną z funkcji multitapów jest

A. wzmocnienie sygnału TV
B. filtrowanie sygnału TV
C. rozkodowanie sygnału TV
D. skompensowanie tłumienia kabli TV

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – multitap w instalacjach telewizyjnych (szczególnie w sieciach zbiorczych i kablowych) stosuje się właśnie po to, żeby skompensować tłumienie kabli TV. Chodzi o to, że sygnał wysokiej częstotliwości, przesyłany kablem koncentrycznym, stopniowo słabnie (ma tłumienie jednostkowe, np. w dB/100 m), a do gniazd abonentów musi dotrzeć w określonym poziomie, zgodnym z normami, np. PN-EN 60728. Multitap ma kilka wyjść o różnym tłumieniu odczepów, dzięki czemu można tak dobrać wyjścia i długości kabli, żeby na każdym gnieździe poziom sygnału był możliwie wyrównany. W praktyce wygląda to tak, że mieszkanie najbliżej wzmacniacza podłącza się do wyjścia multitapu o największym tłumieniu, a najbardziej oddalone do wyjścia o najmniejszym tłumieniu. W ten sposób kompensuje się spadki poziomu sygnału na długich odcinkach przewodów. Moim zdaniem to jest jedna z kluczowych umiejętności instalatora – umieć „rozsypać” tłumienia na multitapach i kablach tak, żeby wszędzie było w normie, bez przesterowania i bez za słabego sygnału. Dodatkowo multitapy zapewniają poprawne dopasowanie impedancji (najczęściej 75 Ω), co też wpływa na stabilność poziomów i brak odbić sygnału. W dobrze zaprojektowanej instalacji zbiorczej RTV-SAT multitapy łączy się z wzmacniaczami magistralnymi, rozgałęźnikami i odgałęźnikami tak, aby kompensacja tłumienia była zrobiona zarówno „pasywnie” (odczepy multitapu), jak i „aktywnie” (regulacja wzmocnienia wzmacniaczy). W nowoczesnych systemach zgodnych z wytycznymi operatorów kablowych i standardami telewizji cyfrowej dba się też o odpowiedni margines sygnał/szum, więc właściwy dobór multitapów i ich tłumień to nie jest kosmetyka, tylko podstawa stabilnej pracy całej instalacji.

Pytanie 31

W zakres czynności konserwacyjnych instalacji telewizyjnej nie wchodzi

A. czyszczenie przewodów koncentrycznych.
B. ustawienie anten.
C. pomiar sygnału w gniazdku abonenckim.
D. regulacja wzmacniaczy RF.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Poprawnie – czyszczenie przewodów koncentrycznych faktycznie nie wchodzi w zakres typowych czynności konserwacyjnych instalacji telewizyjnej. W praktyce serwisowej i eksploatacyjnej instalacji TV koncentrujemy się na elementach, które realnie wpływają na parametry toru sygnałowego: poziom sygnału, odstęp sygnał–szum, zniekształcenia, dopasowanie impedancyjne 75 Ω. Przewód koncentryczny jest elementem pasywnym, a podstawą jego prawidłowej pracy jest odpowiedni dobór, poprawne prowadzenie, brak uszkodzeń mechanicznych, właściwe zakończenie złączami F lub IEC oraz zachowanie minimalnych promieni gięcia. Samo „czyszczenie” przewodu na zewnątrz nie poprawi ani tłumienia, ani dopasowania, ani jakości odbioru. Jeśli kabel jest zabrudzony, zakurzony czy nawet lekko przybrudzony farbą, to z punktu widzenia parametrów transmisyjnych nic to praktycznie nie zmienia. W procedurach utrzymaniowych zgodnych z dobrą praktyką branżową (różne wytyczne operatorów kablowych, normy z rodziny PN‑EN 50083 dotyczące systemów zbiorowego odbioru sygnałów TV i SAT) kładzie się nacisk na kontrolę ciągłości przewodu, pomiar tłumienia, sprawdzanie ekranowania, stan złączy, a nie na ich kosmetykę. Z mojego doświadczenia, jeśli przewód wygląda brudno, ale ma poprawne parametry na mierniku, to nikt rozsądny go nie wymienia ani specjalnie nie czyści. Inaczej jest z zanieczyszczeniami wewnątrz złączy – tam czyści się styki, usuwa korozję, wymienia złącza, ale to już dotyczy elementu złączowego, nie samego kabla jako takiego. Dlatego w typowym harmonogramie konserwacji znajdziesz regulację wzmacniaczy RF, ustawianie anten czy pomiar sygnału w gniazdku abonenckim, natomiast „mycie kabla” nie jest uznawane za sensowną czynność techniczną.

Pytanie 32

Do wyznaczenia wartości tłumienia tłumika montowanego w instalacjach antenowych wykorzystuje się

A. omomierz.
B. miernik fali stojącej SWF.
C. amperomierz DC.
D. miernik poziomu mocy sygnału.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo chodzi o miernik poziomu mocy sygnału, bo tłumienie tłumika w torze antenowym definiuje się właśnie jako różnicę poziomów mocy sygnału na wejściu i na wyjściu elementu. W praktyce robi się to tak: podajesz na wejście tłumika znany, stabilny sygnał z generatora RF (np. 75 Ω dla instalacji TV/SAT), mierzysz poziom mocy przed tłumikiem, potem za tłumikiem i różnica w dB to wartość tłumienia. Miernik poziomu mocy sygnału, często nazywany miernikiem poziomu sygnału TV/SAT lub miernikiem poziomu RF, potrafi pokazać wynik właśnie w dBµV lub dBm, co idealnie pasuje do obliczania tłumienia. W nowoczesnych instalacjach zbiorczych RTV/SAT, zgodnie z dobrą praktyką i zaleceniami norm (np. PN-EN 50083, PN-EN 60728 dotyczących systemów kablowych i instalacji antenowych), pomiary wykonuje się w paśmie pracy instalacji, a nie jakimiś ogólnymi przyrządami niskoczęstotliwościowymi. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo tłumik jest elementem pracującym na częstotliwościach radiowych, więc jego zachowanie może zależeć od częstotliwości. Miernik poziomu mocy sygnału umożliwia też sprawdzenie, czy katalogowe tłumienie tłumika zgadza się ze stanem faktycznym, co jest istotne przy uruchamianiu i serwisowaniu instalacji, np. w blokach, hotelach czy większych obiektach. W praktyce instalator bierze miernik, ustawia odpowiedni kanał DVB-T lub transponder SAT, mierzy poziom bez tłumika, potem z tłumikiem i już dokładnie wie, o ile dany tłumik redukuje sygnał. Dodatkowo taki miernik pozwala od razu ocenić, czy po zastosowaniu tłumika poziom sygnału nadal mieści się w wymaganych przedziałach dla odbiorników, co jest zgodne z zaleceniami branżowymi i po prostu oszczędza czas przy uruchamianiu systemu.

Pytanie 33

Przedstawiony sposób montażu konwerterów, zwany montażem na „zezie”, umożliwia

Ilustracja do pytania
A. odbiór programów z kilku satelitów.
B. polepszenie jakości sygnału z jednego satelity.
C. możliwość nagrywania programów innych niż oglądane.
D. dublowanie konwerterów w przypadku awarii.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Montaż konwerterów na tzw. „zezie” polega na ustawieniu kilku LNB na jednym wysięgniku tak, aby każdy z nich patrzył w inny punkt ogniskowy czaszy, odpowiadający innej pozycji orbitalnej satelity. Dzięki temu jedna antena offsetowa może jednocześnie odbierać sygnały z kilku satelitów geostacjonarnych, np. z pozycji 13°E (Hot Bird), 19,2°E (Astra) i 23,5°E. To właśnie jest istota tej metody: rozszerzenie liczby dostępnych satelitów bez konieczności montowania kilku oddzielnych czasz. W praktyce stosuje się uchwyty wielokonwerterowe oraz przełączniki DiSEqC (zgodne ze standardami EN 50494 czy DiSEqC 1.0/1.1), które pozwalają tunerowi wybierać, z którego LNB w danej chwili korzysta. Z mojego doświadczenia to bardzo wygodne rozwiązanie w instalacjach domowych i małych zbiorczych, gdzie inwestor chce mieć dostęp do większej liczby pakietów programowych, ale nie ma miejsca albo budżetu na kilka anten. Trzeba jednak pamiętać, że kluczowe jest bardzo precyzyjne ustawienie czaszy na satelitę „głównego”, a potem dopiero delikatne dostrajanie konwerterów „zezujących” na pozostałe pozycje orbitalne. Dobrą praktyką jest też stosowanie większej czaszy (np. 80–90 cm), bo przy kilku LNB sygnały z satelitów „bocznych” są zwykle słabsze niż z tego w ognisku. W sumie, jeśli ktoś chce odbierać programy z wielu satelitów jedną anteną, montaż na „zezie” jest rozwiązaniem absolutnie standardowym i bardzo sensownym technicznie.

Pytanie 34

Wystąpienie na ekranie telewizora tak zwanej pikselizacji może oznaczać

A. konieczność zmiany konfiguracji telewizora.
B. zbyt silny poziom sygnału.
C. za słaby poziom sygnału.
D. zły stan odbiornika telewizyjnego

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Pikselizacja obrazu na ekranie telewizora jest typowym objawem zbyt słabego, niestabilnego albo zakłóconego sygnału cyfrowego. W telewizji cyfrowej (DVB-T/T2, DVB-C, DVB-S/S2) obraz jest kompresowany i przesyłany w postaci strumienia danych. Jeśli poziom sygnału na wejściu tunera jest za niski, albo jakość sygnału (MER, C/N) spada poniżej pewnego progu, dekoder zaczyna gubić pakiety. I wtedy właśnie pojawia się charakterystyczna „mozaika” z kolorowych kwadratów, zatrzymujący się obraz, zacięcia lub całkowite zniknięcie programu. To nie jest typowa usterka matrycy czy elektroniki telewizora, tylko problem z warstwą transmisyjną. W praktyce oznacza to, że trzeba sprawdzić instalację antenową: stan przewodów koncentrycznych, złącz F, kierunek ustawienia anteny, ewentualnie zastosować lepszą antenę kierunkową. Z mojego doświadczenia bardzo często winny jest kiepski kabel lub źle zarobiona wtyczka, a nie sam telewizor. W instalacjach zbiorczych warto też sprawdzić poziomy sygnału miernikiem zgodnie z zaleceniami producentów (np. poziom rzędu 50–75 dBµV dla DVB-T w gnieździe abonenckim) oraz parametry jakości, takie jak BER i MER. Dobrą praktyką jest również unikanie niepotrzebnych rozgałęzień bez wzmacniaczy wyrównujących poziomy. Jeśli pikselizacja pojawia się głównie podczas złej pogody na satelicie, często świadczy to o zbyt małej czaszy, złym ustawieniu konwertera albo zużytym konwerterze. Podsumowując: pikselizacja to klasyczny sygnał, że sygnału jest za mało lub jest za bardzo „zanieczyszczony” zakłóceniami, a nie że telewizor ma złą konfigurację.

Pytanie 35

Pomiar poziomu sygnału podczas sprawdzania prawidłowości działania regulowanego wzmacniacza dystrybucyjnego w celu wyeliminowania wpływu urządzeń podłączonych do instalacji antenowej dokonywany jest

A. na wyjściu liniowym wzmacniacza przez tłumik 20 dB.
B. bezpośrednio na wyjściu liniowym wzmacniacza.
C. na wejściu wzmacniacza.
D. na wyjściu testowym wzmacniacza.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowy wybór wyjścia testowego wzmacniacza to dokładnie to, co się stosuje w praktyce serwisowej instalacji RTV/SAT. Wyjście testowe jest specjalnie zaprojektowane po to, żeby mierzyć poziom sygnału bez istotnego wpływu na pracę całej instalacji i bez zakłócania urządzeń końcowych. Zazwyczaj ma ono stałe, określone tłumienie, np. 20 dB w stosunku do wyjścia liniowego, co jest opisane w dokumentacji producenta albo na tabliczce znamionowej. Dzięki temu technik, znając wartość tego tłumienia, może łatwo przeliczyć wynik z miernika na faktyczny poziom sygnału na wyjściu głównym wzmacniacza. W praktyce wygląda to tak: podłączasz miernik poziomu sygnału (miernik poziomu DVB-T/T2, DVB-C, czasem analizator widma) do wyjścia testowego, odczytujesz wartość w dBµV, dodajesz wartość tłumienia wyjścia testowego (np. +20 dB) i wiesz, jaki poziom masz realnie na wyjściu liniowym. To jest zgodne z dobrymi praktykami opisanymi w materiałach producentów sprzętu i ogólnymi wytycznymi dla instalacji zbiorczych RTV/SAT – chodzi o to, żeby nie rozłączać niepotrzebnie instalacji i nie obciążać dodatkowo wyjścia głównego wzmacniacza. Co ważne, pomiar na wyjściu testowym pozwala wyeliminować wpływ odbiorników podłączonych do sieci (telewizorów, tunerów, modemów kablowych). One mogą wprowadzać swoje obciążenie, a czasem nawet zakłócenia zwrotne. Na wyjściu testowym tego po prostu nie „widzimy”, mierzymy czysty sygnał wzmacniacza. Moim zdaniem to jedno z podstawowych narzędzi w rękach instalatora – kto raz zaczął korzystać z wyjść testowych, ten bardzo rzadko bawi się w pomiary bezpośrednio na torze głównym. W regulowanych wzmacniaczach dystrybucyjnych taki sposób pomiaru jest po prostu standardem: najpierw ustawiasz poziom i nachylenie charakterystyki na wyjściu testowym, potem ewentualnie korygujesz na podstawie pomiarów w gniazdach abonenckich, ale punkt odniesienia zawsze bierzesz właśnie z testowego.

Pytanie 36

W przypadku konieczności wyznaczenia trasy prowadzenia kabla światłowodowego zgodnie z układem przedstawionym na rysunku należy zwrócić uwagę, aby w stosunku do parametru kabla określanego w katalogu jako minimalny promień gięcia, odległość X była co najmniej

Ilustracja do pytania
A. równa jego połowie.
B. trzykrotnie od niego większa.
C. jemu równa.
D. dwukrotnie od niego większa.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo – odległość X powinna być co najmniej dwukrotnie większa od minimalnego promienia gięcia podanego w katalogu. Chodzi o to, że na rysunku kabel wykonuje pętlę o kształcie zbliżonym do półokręgu, a parametr katalogowy określa promień, nie średnicę. Odległość X jest w praktyce średnicą tego łuku, więc żeby nie zejść poniżej dopuszczalnego promienia, musimy przyjąć X ≈ 2 × Rmin. Jeśli producent dla kabla G.657A1 podaje np. minimalny promień gięcia 30 mm, to taka pętla, jak na rysunku, powinna mieć X co najmniej 60 mm. W przeciwnym razie pojawią się dodatkowe straty tłumieniowe, mikropęknięcia włókna, a przy większych naprężeniach nawet ryzyko uszkodzenia mechanicznego. W praktyce instalacyjnej, szczególnie w budynkach, szafkach teletechnicznych, patchpanelach czy puszkach abonenckich, bardzo łatwo jest „zawinąć” kabel ciaśniej, niż zaleca producent. Moim zdaniem to jeden z częstszych błędów początkujących instalatorów – kabel niby leży ładnie, nic się nie urwało, ale tłumienie skacze o 0,3–0,5 dB na złączu czy odcinku. Dobre praktyki, zgodne z zaleceniami ITU-T (np. G.657) i wytycznymi producentów okablowania strukturalnego, mówią wręcz, żeby nie tylko trzymać się minimalnego promienia, ale jeszcze dodać sobie mały zapas bezpieczeństwa, szczególnie tam, gdzie kabel może być później dotykany lub przestawiany (np. w szafach RACK, na tackach kablowych, w przełącznicach ODF). Stosując w głowie zasadę: „w katalogu podany jest promień, a ja w polu widzę średnicę”, łatwiej uniknąć pomyłek i prawidłowo projektować trasy prowadzenia włókna.

Pytanie 37

Aby poprawić zbyt słaby sygnał, zmierzony z anteny telewizji naziemnej należy

A. zmienić ustawienia anteny zewnętrznej.
B. zmienić lokalizację odbiornika telewizyjnego.
C. przeprogramować odbiornik telewizyjny.
D. wymienić kabel koncentryczny na kabel o innej impedancji falowej.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Właściwym sposobem na poprawę zbyt słabego sygnału z anteny telewizji naziemnej jest przede wszystkim zmiana ustawień anteny zewnętrznej, czyli jej dokładne wycelowanie i odpowiednie zamocowanie. Antena pracuje kierunkowo, ma tzw. charakterystykę promieniowania – oznacza to, że z jednego kierunku „widzi” nadajnik lepiej, z innego gorzej. Dlatego zgodnie z praktyką instalatorską zawsze zaczyna się od ustawienia anteny na maksymalny poziom sygnału i jak najlepszy wskaźnik jakości (MER, C/N, minimalny BER), a dopiero potem myśli się o innych elementach instalacji. W telewizji naziemnej DVB-T/DVB-T2, zgodnie z zaleceniami ITU i dobrymi praktykami branżowymi, kluczowe jest nie tylko to, żeby sygnał był „jakiś”, ale żeby miał odpowiedni margines jakości – przesunięcie anteny o kilka stopni potrafi zmienić sytuację o kilkanaście dB. Z mojego doświadczenia instalatorskiego wynika, że w większości przypadków problem „słabego sygnału” rozwiązuje poprawne ustawienie anteny: zmiana azymutu, czasem lekkie podniesienie lub opuszczenie kąta, czasem przeniesienie anteny wyżej na maszcie, aby wyjść ponad przeszkody terenowe czy dachy sąsiadów. Dobra praktyka mówi też, żeby używać miernika sygnału (profesjonalnego albo chociaż wskaźników w TV) i patrzeć nie tylko na poziom, ale właśnie na jakość. Dopiero kiedy antena jest ustawiona optymalnie, można ewentualnie dołożyć wzmacniacz masztowy o odpowiednich parametrach, ale bez poprawnego ustawienia anteny nawet najlepszy wzmacniacz będzie tylko wzmacniał zakłócenia i szum. W skrócie: antena jest „oczami” całego systemu, więc jak źle patrzy, to reszta toru antenowego nic tego nie nadrobi.

Pytanie 38

W trakcie przygotowania włókien światłowodowych i wykonywaniu spawu optycznego należy zwrócić szczególną uwagę na to, aby

A. usunąć powłoki włókien bezpośrednio po docięciu ich na wymaganą długość.
B. oczyścić włókna chusteczką bezpyłową bezpośrednio po docięciu ich na wymaganą długość.
C. dociąć włókna na wymaganą długość bezpośrednio przed wykonaniem spawu.
D. usunąć osłonkę spawu bezpośrednio przed jego wykonaniem.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowa odpowiedź podkreśla jedną z kluczowych zasad przy wykonywaniu spawów światłowodowych: włókna należy dociąć na wymaganą długość bezpośrednio przed wykonaniem spawu. Chodzi o to, że jakość czoła włókna po cięciu (tzw. cleave) ma ogromny wpływ na tłumienie spawu i odbicia Fresnela. Świeżo docięte włókno ma czystą, gładką powierzchnię, bez mikroodprysków i zanieczyszczeń, o ile oczywiście wcześniej było poprawnie odizolowane i wyczyszczone. Jeśli od docięcia do spawania minie zbyt dużo czasu, końcówka może się zabrudzić, utlenić, może też dojść do mikrouszkodzeń przy nieostrożnym obchodzeniu się z włóknem. W praktyce, zgodnie z zaleceniami producentów spawarek optycznych i wytycznymi wielu operatorów (np. standardowe procedury FTTH, sieci szkieletowych), typowa sekwencja prac wygląda tak: najpierw zdejmujesz powłokę z włókna na odpowiednią długość, potem dokładnie czyścisz go chusteczką bezpyłową nasączoną alkoholem izopropylowym, następnie docinasz włókno w cleaverze, a od razu po cięciu wkładasz je do uchwytu spawarki i wykonujesz spaw. Moim zdaniem, jeśli ktoś robi inaczej, to potem dziwi się, czemu spaw ma np. 0,3–0,5 dB tłumienia zamiast typowych 0,01–0,05 dB. W branży światłowodowej bardzo pilnuje się właśnie kolejności: najpierw przygotowanie i czyszczenie, potem cięcie, a na końcu natychmiastowe spawanie. Daje to powtarzalne, stabilne wyniki i mniej poprawek w terenie. W dodatku nowoczesne spawarki często same „marudzą”, jeśli kąt cięcia jest zły albo czoło włókna wygląda podejrzanie – i to też jest bezpośrednio związane z tym, jak świeżo i jak poprawnie zostało wykonane cięcie tuż przed spawem.

Pytanie 39

W zakres czynności konserwacyjnych instalacji telewizyjnej nie wchodzi

A. czyszczenie przewodów koncentrycznych.
B. pomiar sygnału w gniazdku abonenckim.
C. ustawienie anten.
D. regulacja wzmacniaczy RF.

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowo wskazałeś, że czyszczenie przewodów koncentrycznych nie wchodzi w typowy zakres czynności konserwacyjnych instalacji telewizyjnej. W praktyce serwisowej, zgodnie z dobrą praktyką branżową i zaleceniami producentów osprzętu, przewód koncentryczny traktuje się jako element raczej do okresowej kontroli stanu i ewentualnej wymiany, a nie do „czyszczenia” w sensie zabiegów konserwacyjnych. Ważne jest sprawdzenie, czy nie ma załamań, przetarć, korozji złączy F, zawilgocenia ekranu czy poluzowanych wtyków. Jeśli kabel jest uszkodzony mechanicznie lub ma zawilgocony dielektryk, po prostu się go wymienia, bo czyszczenie nic tu nie da, a czasem może wręcz pogorszyć sprawę. W praktyce instalatorskiej podstawowe czynności konserwacyjne to przede wszystkim precyzyjne ustawianie anten (azymut, elewacja, skręt polaryzacji), tak aby zapewnić wymagany poziom sygnału i właściwy MER/BER na wejściu instalacji. Do tego dochodzi regulacja wzmacniaczy RF – ustawianie wzmocnienia i, jeśli jest, korekcji charakterystyki (tilt), żeby poziomy sygnału w całej sieci były zgodne z normami, np. PN-EN 50083, i żeby nie dochodziło do przesterowania ani zbyt dużego zróżnicowania poziomu między kanałami. Bardzo ważnym elementem jest też pomiar sygnału w gniazdku abonenckim miernikiem sygnałowym: sprawdza się poziom w dBµV, jakość sygnału, parametry modulacji, ewentualne zakłócenia impulsowe. To są typowe, profesjonalne czynności serwisowe, które wykonuje się okresowo lub po zgłoszeniu problemów. Moim zdaniem warto zapamiętać, że przy kablach koncentrycznych kluczem jest poprawne ułożenie, właściwe złącza, dobre ekranowanie i unikanie uszkodzeń mechanicznych. Jak coś jest nie tak, norma jest prosta: nie czyścimy, tylko diagnozujemy i wymieniamy element, który nie spełnia wymagań parametrów transmisyjnych.

Pytanie 40

Które narzędzie należy zastosować do wymiany uszkodzonego wtyku typu F kompresyjnego?

A. Narzędzie 4
Ilustracja do odpowiedzi A
B. Narzędzie 2
Ilustracja do odpowiedzi B
C. Narzędzie 3
Ilustracja do odpowiedzi C
D. Narzędzie 1
Ilustracja do odpowiedzi D

Brak odpowiedzi na to pytanie.

Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Prawidłowe narzędzie do wymiany uszkodzonego wtyku typu F kompresyjnego to specjalna zaciskarka kompresyjna – na zdjęciu oznaczona jako Narzędzie 3. Jest to szczypce przystosowane dokładnie do złącz typu F, IEC czy BNC w wersji kompresyjnej, czyli takich, w których tuleja złącza jest „wciskana” na płaszcz przewodu koncentrycznego za pomocą osiowego ruchu. Dzięki temu uzyskujemy równomierny docisk 360°, bez punktowych zagięć ekranu i dielektryka. W praktyce wygląda to tak, że najpierw przygotowujesz kabel koncentryczny według zaleceń producenta złącza (typowo 6/7 mm dla RG-6, odpowiednie długości odizolowania), nasuwasz wtyk F kompresyjny na przewód, a potem umieszczasz całość w gnieździe zaciskarki kompresyjnej. Dźwignia narzędzia wciska tuleję wtyku, aż do zablokowania mechanizmu zapadkowego. Taki sposób montażu jest rekomendowany w instalacjach RTV-SAT, systemach kablowych i CCTV HD po koncentryku, gdzie liczy się szczelność, stabilna impedancja 75 Ω oraz odporność na wyrwanie i warunki zewnętrzne (IP, odporność na UV itd.). W wielu normach i wytycznych instalatorskich, np. dla sieci CATV czy instalacji zbiorczych RTV/SAT, złącza kompresyjne montowane zaciskarką kompresyjną są traktowane jako standard „lepszej praktyki” w porównaniu do zwykłych złącz skręcanych. Z mojego doświadczenia, przy dobrym narzędziu kompresyjnym i porządnym kablu praktycznie znikają problemy z przerywaniem sygnału przy poruszaniu przewodem, a tłumienie połączenia jest powtarzalne i zgodne z kartą katalogową producenta złącza. Dlatego w serwisie i przy profesjonalnym montażu nie ma co kombinować – do wtyku F kompresyjnego używa się dedykowanej zaciskarki kompresyjnej, dokładnie takiej jak Narzędzie 3.