Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Wyniki egzaminu

Wyniki egzaminu

Nowy egzamin

Informacje o egzaminie

  • Zawód: Opiekun medyczny
  • Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
  • Rozpoczęcie: 24 września 2026 23:58
  • Zakończenie: 25 września 2026 00:04  Rozwiązano w aplikacji mobilnej

Egzamin zdany!

Wynik: 7/10 punktów (70,0%)

Wymagane minimum: 5 punktów (50%)

Pewność odpowiedzi

Żadna odpowiedź nie została oznaczona jako strzał.

Przy następnym egzaminie zaznaczaj niepewne odpowiedzi - zobaczysz wtedy, ile wyniku bierze się z wiedzy, a ile ze szczęścia.

Zachowaj ten wynik na koncie

Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.

Pochwal się swoim wynikiem!

Szczegółowe wyniki

Pytanie 1

Wskaż właściwy sposób przemieszczenia pacjenta z pozycji siedzącej na wózek inwalidzki, bez sprzętu ślizgowego.

A. Zablokowanie kół wózka, zdjęcie bocznego oparcia, zablokowanie palców stóp swoimi stopami, podciągnięcie w górę, wykonanie obrotu pośladkami pacjenta i posadzenie na wózek.
B. Postawienie wózka blisko łóżka, zablokowanie kół wózka, zdjęcie bocznego oparcia, zablokowanie palców stóp pacjenta swoimi stopami, wsunięcie ręki pod pośladki pacjenta, podciągnięcie w górę, wykonanie obrotu pośladkami pacjenta w stronę wózka i posadzenie na wózek.Poprawna odpowiedź
C. Zablokowanie kół wózka, zablokowanie palców stóp swoimi stopami, wsunięcie ręki pod pośladki pacjenta, wykonanie obrotu pośladkami w stronę wózka i posadzenie pacjenta.
D. Zdjęcie bocznego oparcia, postawienie sprzętu blisko łóżka, zablokowanie palców stóp swoimi stopami, podciągnięcie w górę pacjenta, wykonanie obrotu pośladkami w stronę wózka i posadzenie na wózek.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Nieprawidłowe podejścia w tym zadaniu wynikają najczęściej z myślenia, że transfer pacjenta polega głównie na szybkim podciągnięciu go do góry i obróceniu w stronę wózka. To niestety zbyt uproszczone. W praktyce pominięcie ustawienia wózka blisko łóżka zwiększa odległość, którą trzeba pokonać z pacjentem w półstaniu albo w niestabilnym podparciu. Im dłuższa ta droga, tym większe ryzyko utraty równowagi, zsunięcia się pacjenta oraz przeciążenia kręgosłupa opiekuna. Równie ważne jest zablokowanie kół wózka. Wózek bez hamulców może odjechać dokładnie w momencie sadzania, a wtedy pacjent „siada w powietrze”, co brzmi banalnie, ale w oddziale czy domu opieki jest realnym zagrożeniem upadku. Pomijanie zdjęcia bocznego oparcia też jest problemem, bo podłokietnik tworzy przeszkodę dla biodra i uda, wymusza większe dźwiganie oraz skręcanie tułowia. Z kolei brak wsunięcia ręki pod pośladki pacjenta powoduje, że opiekun traci kontrolę nad miednicą, czyli nad najcięższym i kluczowym segmentem ciała podczas transferu. Samo blokowanie stóp nie wystarczy, bo stabilizuje tylko kończyny dolne, a nie zapewnia bezpiecznego przeniesienia środka ciężkości. Typowy błąd myślowy polega też na traktowaniu podciągania w górę jako głównej siły ruchu. Z mojego doświadczenia lepiej myśleć o tym jako o kontrolowanym pochyleniu, krótkim uniesieniu odciążającym i obrocie pośladków w stronę przygotowanego wózka. Dobra praktyka wymaga kolejności: przygotować sprzęt, zabezpieczyć hamulce, usunąć przeszkody, ustabilizować stopy, zapewnić dobry chwyt i dopiero wtedy wykonać transfer. Bez tego technika robi się chaotyczna i mniej bezpieczna dla obu osób.

Pytanie 2

Nieprawidłowości w fizjologii i budowie mięśni to

A. miopatie.Twoja odpowiedź
B. neuropatie.
C. neurofibryle.
D. miofibryle.
Poprawna odpowiedź. Miopatie to właściwe określenie na nieprawidłowości dotyczące budowy i fizjologii mięśni. Chodzi tu o choroby lub zaburzenia, w których problem znajduje się przede wszystkim w tkance mięśniowej, a nie w nerwach czy w układzie nerwowym. Miopatia może powodować osłabienie siły mięśniowej, szybkie męczenie się, bóle mięśni, trudności ze wstawaniem z krzesła, chodzeniem po schodach, unoszeniem rąk albo utrzymaniem prawidłowej postawy. W praktyce opiekuna medycznego taka wiedza jest ważna, bo pacjent z miopatią może wymagać asekuracji przy przemieszczaniu, pomocy przy toalecie, ubieraniu i karmieniu, a czasem też częstszej obserwacji pod kątem ryzyka upadku. Moim zdaniem warto zapamiętać prosto: przedrostek mio- odnosi się do mięśnia, więc miopatia to patologia mięśni. Dobrą praktyką jest zgłaszanie pielęgniarce lub lekarzowi zauważonego pogorszenia sprawności, asymetrii ruchów, nadmiernego zmęczenia czy bólu, zamiast traktować to jako zwykłe lenistwo pacjenta. W opiece liczy się spokojna mobilizacja, właściwe ułożenie, unikanie przeciążania mięśni oraz zachęcanie do aktywności zgodnej z zaleceniami zespołu terapeutycznego.

Pytanie 3

W komunikowaniu się z osobą głuchoniewidomą nie stosuje się metody

A. werbalnej i komunikatów pisanych.Twoja odpowiedź
B. kreślenia na dłoni drukowanych liter.
C. opartej na dotyku i wibracji.
D. alfabetu punktowego (białej rękawiczki).
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji chodzi o to, że u osoby głuchoniewidomej nie można zakładać skuteczności zwykłej mowy ani typowych komunikatów pisanych. Kanał słuchowy i wzrokowy są znacznie ograniczone albo niedostępne, więc samo powiedzenie czegoś głośniej, pokazanie kartki czy napisanie informacji na tablicy zwykle nie zapewni porozumienia. W opiece i komunikacji stosuje się metody oparte na dotyku, ruchu, wibracji i wyczuwaniu znaków dłonią. Przykładem jest kreślenie drukowanych liter na dłoni, alfabet punktowy, daktylografia do ręki, sygnały dotykowe albo ustalone znaki informujące np. o rozpoczęciu toalety, zmianie pozycji, podaniu posiłku czy wyjściu z pokoju. Dobra praktyka mówi, żeby najpierw nawiązać kontakt dotykowy, przedstawić się ustalonym znakiem, działać spokojnie i nie zaskakiwać podopiecznego. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo nagły dotyk bez informacji może wywołać lęk. Komunikacja musi być indywidualnie dobrana do możliwości osoby, ale nie opiera się rutynowo na mowie i piśmie widzianym wzrokiem.

Pytanie 4

Mężczyzna po amputacji urazowej kończyny prawej dolnej uskarża się na bezsenność i brak apetytu. Trudności te najbardziej świadczą o zaburzeniach

A. trawienia.
B. aktywności.
C. osobowości.
D. adaptacyjnych.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Bezsenność i brak apetytu u mężczyzny po urazowej amputacji kończyny najtrafniej wskazują na zaburzenia adaptacyjne, czyli trudności w psychicznym przystosowaniu się do nagłej, bardzo obciążającej zmiany życiowej. Amputacja to nie tylko problem chirurgiczny czy ruchowy. To utrata części ciała, zmiana obrazu siebie, lęk o przyszłość, pracę, samodzielność, relacje rodzinne i seksualność. Organizm może reagować właśnie zaburzeniami snu, spadkiem łaknienia, drażliwością, płaczliwością, wycofaniem, napięciem albo obniżonym nastrojem. Moim zdaniem w praktyce opiekun łatwo może to przeoczyć, bo skupia się na kikucie, opatrunku i pionizacji, a pacjent psychicznie „nie nadąża” za sytuacją. Dobra praktyka to spokojna obserwacja, rozmowa bez oceniania, zachęcanie do wyrażania emocji, wzmacnianie samodzielności małymi krokami oraz zgłaszanie niepokojących objawów pielęgniarce, psychologowi lub lekarzowi. W standardzie opieki ważne jest podejście holistyczne: ciało, psychika i funkcjonowanie społeczne idą razem. Brak apetytu nie musi od razu oznaczać choroby przewodu pokarmowego, a bezsenność nie jest tylko „kaprysem”. U pacjenta po amputacji są to bardzo typowe sygnały stresu pourazowego i trudności adaptacyjnych.

Pytanie 5

Zgodnie z postanowieniami zawartymi w Karcie Praw Pacjenta, opiekun medyczny powinien zapewnić pacjentowi

A. intymność i prywatność oraz poszanowanie godności osobistej.Twoja odpowiedź
B. możliwość leczenia przez wskazanych przez niego lekarzy.
C. możliwość informacji o jego stanie zdrowia.
D. dostęp do wszystkich świadczeń medycznych.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź wskazująca na intymność, prywatność oraz poszanowanie godności osobistej jest właściwa, bo to jeden z podstawowych obowiązków wynikających z praw pacjenta i codziennej etyki pracy opiekuna medycznego. W praktyce nie chodzi tylko o ładne hasło, ale o konkretne zachowania: zamknięcie drzwi podczas toalety, użycie parawanu, zasłonięcie pacjenta ręcznikiem lub prześcieradłem, odsłanianie tylko tej części ciała, którą w danym momencie pielęgnujemy, oraz spokojne informowanie, co będziemy robić. Moim zdaniem to jedna z tych rzeczy, po których pacjent od razu czuje, czy jest traktowany podmiotowo, czy tylko jako przypadek do obsługi. Opiekun medyczny powinien też mówić do pacjenta z szacunkiem, nie komentować jego wyglądu, zapachu, stopnia niesamodzielności czy choroby przy innych osobach. Dobre praktyki branżowe podkreślają zasadę minimalizacji naruszenia prywatności: robimy tyle, ile trzeba, ale bez niepotrzebnego obnażania, pośpiechu i zawstydzania chorego. To szczególnie ważne przy toalecie całego ciała, zmianie bielizny, pomocy w wydalaniu czy karmieniu osoby niesamodzielnej. Godność pacjenta trzeba chronić zawsze, nawet gdy pacjent jest nieprzytomny, z otępieniem albo nie może się sam upomnieć o swoje prawa.

Pytanie 6

Mycie kończyn dolnych u pacjenta opiekun powinien wykonać według kolejności:

A. udo, pachwina, stopa, podudzie.
B. stopa, podudzie, udo, pachwina.Poprawna odpowiedź
C. podudzie, udo, pachwina, stopa.
D. pachwina, udo, podudzie, stopa.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy myciu kończyn dolnych łatwo pomylić kolejność, bo część osób myśli schematem „od góry do dołu”, tak jak przy ogólnej toalecie ciała. W przypadku kończyny dolnej bezpieczniej i bardziej zgodnie z praktyką pielęgnacyjną jest jednak rozpocząć od stopy, potem przejść na podudzie, następnie udo, a pachwinę zostawić na koniec. Rozpoczynanie od uda albo pachwiny zaburza zasadę pracy od miejsc mniej zanieczyszczonych do bardziej narażonych na zabrudzenie i kolonizację drobnoustrojami. Pachwina jest okolicą wilgotną, ciepłą, często poci się i może mieć kontakt z wydzielinami, dlatego potraktowanie jej na początku zwiększa ryzyko przeniesienia zanieczyszczeń na pozostałą część kończyny, zwłaszcza jeśli opiekun nie zmienia myjki lub nie zachowuje odpowiedniej techniki. Z mojego doświadczenia wynika, że typowy błąd bierze się też z pośpiechu: ktoś odsłania większy fragment ciała i myje „jak leci”, zamiast logicznie prowadzić czynność. To nie jest dobra praktyka, bo pacjent szybciej marznie, traci poczucie intymności, a opiekun może przeoczyć zmiany skórne na stopie, obrzęk podudzia czy zaczerwienienia w pachwinie. Umieszczanie stopy na końcu również nie jest najlepsze, mimo że stopa bywa zabrudzona. W standardowej toalecie kończyny dolnej zaczynamy właśnie od niej, ale pracujemy świadomie: dokładnie myjemy, oglądamy przestrzenie międzypalcowe, osuszamy i dopiero przechodzimy wyżej. Ważne jest też, żeby nie masować mocno łydki u pacjentów z podejrzeniem zakrzepicy, nie trzeć skóry u osób starszych i zawsze kończyć dokładnym osuszeniem fałdów skórnych. Taka kolejność to nie teoria dla samego testu, tylko realna organizacja bezpiecznej pielęgnacji.

Pytanie 7

Podczas wykonywania mycia głowy i włosów osobie chorej i niesamodzielnej należy na zmoczone włosy nanieść szampon

A. po uprzednim rozprowadzeniu we własnej dłoni, masować skórę głowy opuszkami palców i paznokciami, mycie wykonać jednokrotnie.
B. bezpośrednio z opakowania, masować skórę głowy opuszkami palców i paznokciami, mycie wykonać dwukrotnie.
C. bezpośrednio z opakowania, masować skórę głowy opuszkami palców, mycie wykonać jednokrotnie.
D. po uprzednim rozprowadzeniu we własnej dłoni, masować skórę głowy opuszkami palców, mycie wykonać dwukrotnie.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Szampon przy myciu głowy osoby chorej i niesamodzielnej najlepiej najpierw rozprowadzić we własnej dłoni, a dopiero potem nanieść na zmoczone włosy. To jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą, bo preparat nie trafia punktowo w jedno miejsce, nie spływa nagle do oczu i łatwiej kontrolować jego ilość. Moim zdaniem to taki drobiazg, który mocno wpływa na komfort pacjenta. Skórę głowy masuje się opuszkami palców, nie paznokciami, ponieważ paznokcie mogą zadrapać naskórek, szczególnie u osób starszych, z cienką skórą, cukrzycą albo osłabioną odpornością. Masaż opuszkami poprawia ukrwienie skóry, pomaga dokładnie usunąć pot, łój i zanieczyszczenia, ale jest bezpieczny. Mycie wykonuje się dwukrotnie: pierwsze mycie usuwa głównie zabrudzenia powierzchowne i sebum, a drugie pozwala właściwie oczyścić włosy i skórę głowy. W praktyce trzeba też pamiętać o dokładnym spłukaniu piany, zabezpieczeniu uszu i oczu oraz o utrzymaniu ciepła, żeby chory nie zmarzł podczas zabiegu.

Pytanie 8

Protezę zębową pacjentowi niesamodzielnemu opiekun medyczny powinien myć

A. przed śniadaniem i po kolacji.
B. po każdym posiłku i przed snem.Twoja odpowiedź
C. po śniadaniu i przed kolacją.
D. przed każdym posiłkiem i po kolacji.
Poprawna odpowiedź. Protezę zębową u pacjenta niesamodzielnego należy myć po każdym posiłku i przed snem, bo właśnie wtedy na jej powierzchni zostają resztki pokarmowe, osad bakteryjny i ślina. To nie jest tylko kwestia estetyki, ale normalna profilaktyka zakażeń jamy ustnej, stanów zapalnych dziąseł, nieprzyjemnego zapachu z ust oraz grzybicy, np. związanej z Candida. W praktyce opiekun powinien założyć rękawiczki, delikatnie wyjąć protezę, najlepiej nad umywalką z wodą albo nad ręcznikiem, żeby jej nie uszkodzić przy upadku. Do mycia używa się szczoteczki do protez i odpowiedniego preparatu lub łagodnego środka, a nie gorącej wody, bo proteza może się odkształcić. Przed snem protezę zwykle się zdejmuje, oczyszcza i przechowuje zgodnie z procedurą placówki, np. w opisanym pojemniku. Moim zdaniem warto też zawsze obejrzeć śluzówkę jamy ustnej, bo zaczerwienienie, otarcia czy ból mogą oznaczać źle dopasowaną protezę albo rozwijający się stan zapalny.

Pytanie 9

Podczas wymiany jednoczęściowego worka stomijnego pacjentce siedzącej na wózku inwalidzkim opiekun powinien przyklejać część przylepną worka, zaczynając od

A. góry.Twoja odpowiedź
B. dołu.Poprawna odpowiedź
C. lewego boku.
D. prawego boku.
Niepoprawna odpowiedź. Przy wymianie jednoczęściowego worka stomijnego łatwo pomyśleć, że najwygodniej zacząć od góry albo od jednego z boków, bo wtedy opiekun lepiej widzi pole pracy. W praktyce jednak taka technika nie jest najlepsza, szczególnie u osoby siedzącej na wózku inwalidzkim. Gdy przyklejanie zaczyna się od góry, dolna część przylepca może później ułożyć się nierówno, a właśnie tam najczęściej pojawia się problem z podciekaniem treści stomijnej. Treść jelitowa lub moczowa, zależnie od rodzaju stomii, naturalnie przemieszcza się w dół, więc dolny brzeg przylepca musi być bardzo dobrze uszczelniony. Z mojego doświadczenia wynika, że niedociśnięty dół worka to szybka droga do odparzeń i przykrego zapachu, a pacjent traci wtedy poczucie bezpieczeństwa. Rozpoczynanie od lewego albo prawego boku też nie jest zalecane jako podstawowa zasada. Może powodować krzywe napięcie przylepca, marszczenie się materiału i powstawanie małych kanalików, przez które treść będzie podchodziła pod płytkę. Typowy błąd myślowy polega na skupieniu się tylko na tym, żeby worek był przyklejony prosto, a nie na tym, gdzie powstaje największe ryzyko nieszczelności. W standardowej pielęgnacji stomii liczy się kolejność: przygotowanie skóry, dopasowanie otworu, przyklejenie od dołu, a potem stopniowe wygładzenie ku górze i na boki. To jest bardziej techniczne niż się wydaje, ale bardzo pomaga w ochronie skóry i komforcie podopiecznej.

Pytanie 10

W której kolejności należy zdjąć i założyć pacjentce z niedowładem lewej kończyny górnej koszulę nocną?

A. Zdejmowanie koszuli należy rozpocząć od kończyny lewej, a zakładanie od prawej.
B. Należy rozpocząć zdejmowanie i zakładanie koszuli od kończyny prawej.
C. Zdejmowanie koszuli należy rozpocząć od kończyny prawej, a zakładanie od lewej.Twoja odpowiedź
D. Należy rozpocząć zdejmowanie i zakładanie koszuli od kończyny lewej.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji stosuje się prostą zasadę opiekuńczą: przy rozbieraniu zaczynamy od strony sprawnej, a przy ubieraniu od strony chorej, niedowładnej. Pacjentka ma niedowład lewej kończyny górnej, więc koszulę nocną zdejmujemy najpierw z prawej ręki, bo ta strona ma większą sprawność i łatwiej ją wysunąć z rękawa. Dopiero potem, bardzo delikatnie, uwalnia się lewą kończynę. Przy zakładaniu robimy odwrotnie: najpierw wkładamy rękaw na lewą, niedowładną rękę, a potem na prawą. Dzięki temu ograniczamy szarpanie, nadmierne odwodzenie barku, ból i ryzyko podwichnięcia w stawie ramiennym, co po udarze lub przy niedowładach niestety może się zdarzyć. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które w praktyce naprawdę ułatwiają pracę i zwiększają bezpieczeństwo pacjentki. Dobrą praktyką jest wcześniejsze przygotowanie koszuli, zapewnienie intymności, poinformowanie pacjentki co robimy, podtrzymywanie kończyny niedowładnej i obserwowanie mimiki, bo pacjent nie zawsze powie od razu, że coś boli. W opiece medycznej liczy się nie tylko samo przebranie, ale też komfort, poszanowanie godności i profilaktyka urazów skóry oraz stawów.