Wyniki egzaminu

Informacje o egzaminie:
  • Zawód: Technik ogrodnik
  • Kwalifikacja: OGR.02 - Zakładanie i prowadzenie upraw ogrodniczych
  • Data rozpoczęcia: 2 stycznia 2026 19:52
  • Data zakończenia: 2 stycznia 2026 20:11

Egzamin zdany!

Wynik: 26/40 punktów (65,0%)

Wymagane minimum: 20 punktów (50%)

Pochwal się swoim wynikiem!
Szczegółowe wyniki:
Pytanie 1

Można przyspieszyć dojrzewanie owoców truskawek, uprawiając je na glebach

A. ciężkich z wystawą na południe
B. lekkich z wystawą na południe
C. ciężkich z wystawą na północ
D. lekkich z wystawą na północ
Uprawa truskawek na glebach lekkich o południowej wystawie jest najlepszą praktyką, ponieważ takie warunki sprzyjają efektywnemu dojrzewaniu owoców. Gleby lekkie mają znakomitą zdolność do drenażu, co ogranicza ryzyko zalania korzeni i sprzyja lepszemu dostępowi powietrza do systemu korzeniowego roślin. Południowa wystawa zapewnia maksymalną ekspozycję na słońce, co z kolei zwiększa temperaturę gleby i przyspiesza proces fotosyntezy. Wysoka temperatura sprzyja produkcji cukrów, co wpływa na słodycz i jakość owoców. W praktyce, wielu producentów stawia na nawadnianie kropelkowe oraz mulczowanie, aby jeszcze bardziej poprawić wilgotność gleby i utrzymać optymalne warunki dla wzrostu. Warto zauważyć, że takie podejście jest zgodne z zasadami zrównoważonego rolnictwa, które dąży do maksymalizacji plonów przy minimalnym wpływie na środowisko. W kontekście wszystkich tych czynników, odpowiedź ta jest odpowiednia i oparta na solidnych podstawach agronomicznych.

Pytanie 2

W miejscach ogrodu, które są zacienione i wilgotne, jakie rośliny powinno się sadzić?

A. berberysy
B. magnolie
C. paprocie
D. wrzosy
Paprocie są roślinami, które doskonale adaptują się do zacienionych i wilgotnych warunków, co czyni je idealnym wyborem do sadzenia w takich miejscach ogrodu. Ich struktura liściasta, zwana frondami, jest przystosowana do fotosyntezy przy ograniczonej ilości światła, a także wykazuje dużą zdolność do przetrwania w wilgotnym środowisku. W ogrodach, w których występuje cień, paprocie mogą tworzyć bujne, zielone dywany, które wzbogacają estetykę przestrzeni. Dobre praktyki w uprawie paproci obejmują wybór lokalizacji o dobrej jakości glebie, która jest wilgotna, ale dobrze przepuszczająca wodę, co zapobiega gniciu korzeni. Warto również zwrócić uwagę na różnorodność paproci, takich jak orlica (Pteridium aquilinum) czy paproć japońska (Athyrium niponicum), które mogą dodać charakteru i różnorodności do ogrodu. W odpowiednim ekosystemie, paprocie również przyczyniają się do utrzymania bioróżnorodności, tworząc habitat dla różnych gatunków owadów i innych organizmów.

Pytanie 3

Do założenia wieloletniej rabaty kwiatowej należy użyć

A. bergenii i petunii.
B. aksamitki i barwinka.
C. lobelii i floksów.
D. lawendy i irysów.
Lobelia, floksy, bergenia, petunie, aksamitka i barwinek – te rośliny bywają mylące jeśli chodzi o trwałość rabaty. Wiele osób zakłada, że skoro coś kwitnie długo lub jest popularne, to nadaje się na wieloletnią rabatę. Jednak w praktyce nie wszystkie z tych gatunków spełniają kryteria roślin wieloletnich. Lobelia oraz petunia to typowe rośliny jednoroczne, które po jednym sezonie obumierają i wymagają ponownego wysiewu lub sadzenia w kolejnym roku. Floksy mają zarówno odmiany jednoroczne, jak i bylinowe, ale najczęściej spotykane w sklepach ogrodniczych są floksy Drummonda – jednoroczne. Bergenia i barwinek to byliny, jednak aksamitka należy do roślin jednorocznych, więc taka kompozycja nie utrzyma się długo bez corocznych dosadzeń. W praktyce ogrodniczej mieszanie roślin jednorocznych z bylinami na rabatach wieloletnich prowadzi do nierównomiernego efektu wizualnego i większego nakładu pracy – co roku trzeba uzupełniać braki po roślinach jednorocznych. Wielu początkujących ogrodników wybiera rośliny na podstawie ich wyglądu w środku sezonu, nie biorąc pod uwagę cyklu życiowego. To typowy błąd – prawdziwie wieloletnią rabatę kwiatową uzyskamy tylko wtedy, gdy wszystkie elementy nasadzenia będą bylinami lub krzewami. W branży ogrodniczej przyjmuje się zasadę, że do takich rabat nie stosuje się roślin jednorocznych, poza drobnymi wyjątkami przewidzianymi na sezonowe akcenty. Lepiej więc wybierać byliny takie jak lawenda, irys, rudbekia, jeżówka czy liliowce – one zapewnią trwałość i estetykę przez wiele sezonów, oszczędzając pracy i kosztów.

Pytanie 4

Jaki jest przychód ze sprzedaży 100 szt. drzewek wiśni?

Cennik jednorocznych okulantów
Wykaz drzewek do sprzedażyCena (zł za 1 szt.)
Okulanty jabłoni13
Okulanty wiśni12
Okulanty gruszy15
Okulanty czereśni16
A. 1 600 zł
B. 1 500 zł
C. 1 200 zł
D. 1 300 zł
Poprawne wyliczenie przychodu ze sprzedaży 100 sztuk drzewek wiśni opiera się na znajomości bardzo podstawowych zasad kalkulacji handlowych, ale przydaje się też w codziennej pracy np. w szkółkarstwie czy planowaniu sprzedaży. Cena jednostkowa jednego okulanta wiśni według cennika to 12 zł. Przemnażając tę wartość przez ilość sprzedawanych drzewek (czyli 100), uzyskujemy 1 200 zł. To klasyczny przykład użycia prostego wzoru na przychód = ilość × cena jednostkowa. W takich zadaniach łatwo się pomylić, zwłaszcza gdy ceny poszczególnych gatunków są zbliżone – dlatego zawsze warto dwukrotnie sprawdzić, czy wybrano właściwy wiersz z cennika. W praktyce, przy większych zamówieniach w szkółkach ogrodniczych, bardzo często stosuje się rabaty lub negocjuje warunki sprzedaży. Jednak w zadaniach egzaminacyjnych raczej nie uwzględnia się takich niuansów. Moim zdaniem umiejętność szybkiego i poprawnego liczenia przychodu jest nie do przecenienia – zarówno w pracy, jak i przy prowadzeniu własnej działalności. Z własnego doświadczenia wiem, że kalkulacje na podstawie cenników są jednym z podstawowych narzędzi w branży sadowniczej czy ogrodniczej. Warto pamiętać, że jeśli chodzi o przychód, nie bierze się pod uwagę kosztów (np. produkcji czy transportu), tylko samą kwotę uzyskaną od klienta za sprzedane drzewka. Takie zadania świetnie przygotowują do praktycznych wyzwań związanych ze sprzedażą i obsługą klienta.

Pytanie 5

Gatunkiem wrażliwym na mróz jest

A. mikrobiota.
B. tawlina.
C. karagana.
D. magnolia.
Magnolia to naprawdę ciekawy przypadek wśród roślin ozdobnych w Polsce. Ten gatunek, chociaż zachwyca pięknymi kwiatami, jest wyjątkowo wrażliwy na spadki temperatur – zwłaszcza późną wiosną, gdy są już pąki kwiatowe. Praktyka ogrodnicza pokazuje, że nawet krótkotrwałe przymrozki mogą zniszczyć kwiaty, co dla wielu właścicieli ogrodów jest sporym rozczarowaniem. Dlatego w branży ogrodniczej powszechnie poleca się sadzenie magnolii w miejscach osłoniętych od wiatru, najlepiej przy ścianach budynków, które akumulują ciepło. Dobre rezultaty daje też stosowanie ściółkowania, żeby zabezpieczyć korzenie przed przemarzaniem. Co ciekawe, istnieją różne odmiany magnolii i niektóre są trochę odporniejsze, ale generalnie – jak pokazuje doświadczenie wielu szkółkarzy – standardowa magnolia nie jest przystosowana do ostrych zim, jakie czasem potrafią się zdarzyć w naszej strefie klimatycznej. Moim zdaniem, planując nasadzenia w ogrodzie, zawsze warto sprawdzić mrozoodporność danego gatunku, bo to oszczędza sporo nerwów i pieniędzy. W katalogach roślin często można znaleźć oznaczenia stref mrozoodporności – magnolia najczęściej przypisana jest do cieplejszych rejonów. To taki klasyk, który pokazuje, jak ważna jest znajomość wymagań roślin przed założeniem ogrodu.

Pytanie 6

Roślinami dwuletnimi są

A. malwa i aksamitka.
B. dzwonek ogrodowy i aster chiński.
C. bratek i stokrotka.
D. piwonia i czosnek ozdobny.
Wiele osób myli rośliny dwuletnie z jednorocznymi albo bylinami, bo na pierwszy rzut oka część tych roślin wygląda dość podobnie albo są powszechne w ogródkach. Aksamitka i malwa to klasyka, jeśli chodzi o kolorowe rabaty, ale to nie są rośliny dwuletnie. Aksamitka (Tagetes) to typowa jednoroczna – wysiewamy ją wiosną, kwitnie latem i jesienią, po czym kończy swój cykl życiowy. Malwa (Alcea rosea) może sprawiać wrażenie dwuletniej, bo często w pierwszym roku rośnie tylko rozeta liściowa, a zakwita dopiero w kolejnym sezonie, ale ogólnie jest traktowana jako bylina albo roślina krótkowieczna – może kwitnąć kilka lat z rzędu, jeśli się jej nie przeszkadza w rozwoju. Piwonia (Paeonia) i czosnek ozdobny (Allium) to już zupełnie inna kategoria – to byliny, które pozostają w gruncie wiele lat i co roku odrastają z korzeni czy cebul. Dzwonek ogrodowy i aster chiński także mogą wywoływać zamieszanie, bo dzwonek to najczęściej bylina, a aster chiński jest jednoroczny. Często te nieścisłości wynikają z przyzwyczajeń czy potocznego nazewnictwa – ktoś, kto zauważa, że roślina nie kwitnie w pierwszym sezonie, od razu zakłada, że to dwuletnia. Tymczasem decydujące jest to, czy cykl życiowy zamyka się w dwóch latach, z wyraźnym podziałem na fazę wegetatywną i generatywną. Prawidłowe rozpoznawanie tych cech to podstawa planowania rabat sezonowych i trwałych, a także skutecznego gospodarowania materiałem roślinnym – moim zdaniem to jeden z najważniejszych fundamentów praktyki ogrodniczej.

Pytanie 7

Aby zwalczyć mszyce, należy zastosować

A. fungicydy
B. insektycydy
C. akarycydy
D. herbicydy
Stosowanie akarycydów przy zwalczaniu mszyc to zdecydowanie zły pomysł, bo akarycydy są tylko do walki z roztoczami, a nie owadami. Roztocza, jak przędziorki, różnią się od mszyc zarówno biologicznie, jak i w sposobie zwalczania. Warto to ogarnąć, bo zrozumienie tych różnic jest kluczowe, jeśli chcemy dobrze dbać o rośliny. Poza tym, herbicydy, które walczą z chwastami i fungicydy na choroby grzybowe, w ogóle nie działają na owady, więc ich używanie przeciwko mszycom to też zły pomysł. Bardzo często ludzie mylą te grupy środków, co prowadzi do nieskutecznej walki i narażania środowiska oraz naszego zdrowia na szkodliwe substancje. Z tego, co widzę, ważne jest, żeby rozumieć, kiedy i jakie środki chemiczne stosować, żeby dobrze chronić uprawy i nie zaburzać równowagi w ekosystemie. Trzeba też znać cykle życia i ekologię szkodników, żeby lepiej nimi zarządzać.

Pytanie 8

W związku z infekcją parchem jabłoni, w sadach nie zaleca się nawadniania

A. kropelkowego
B. deszczownianego
C. z użyciem zraszaczy podkoronowych
D. kropelkowego połączonego z nawożeniem
Odpowiedź "deszczownianego" jest naprawdę dobra. Kiedy nawadniamy sady jabłoniowe przez deszczownie, to wilgotność na liściach i owocach rośnie, a to może sprzyjać różnym chorobom grzybowym, np. parchowi jabłoni, który wywołują patogeny z rodziny Venturia. W praktyce, gdy wiesz, że może być ryzyko grzybów, warto zrezygnować z takich metod nawadniania, które mocno nawilżają zielone części roślin. Lepiej w takich sytuacjach zastosować nawadnianie kropelkowe, bo ono ogranicza kontakt wody z liśćmi i owocami, co zmniejsza szansę na choroby. Fajnym rozwiązaniem jest też monitorowanie wilgotności gleby, żeby dokładnie wiedzieć, kiedy i jak nawadniać, co bardzo pasuje do zasad oszczędzania wody w sadach. Dobre planowanie systemów irygacyjnych powinno brać pod uwagę specyfikę terenu i rodzaj uprawy, dzięki czemu lepiej wykorzystamy wodne zasoby i bardziej zadbamy o rośliny.

Pytanie 9

Na rysunku przedstawiono koronę

Ilustracja do pytania
A. wrzecionową.
B. prawie naturalną.
C. szpalerową.
D. kotłową.
To jest klasyczny przykład korony szpalerowej, która jest bardzo popularna w sadownictwie, szczególnie tam, gdzie zależy nam na oszczędności miejsca i łatwym dostępie do owoców. Szpaler to sposób prowadzenia drzew owocowych w jednym lub kilku rzędach poziomych konarów, zamocowanych do rusztowania z drutów lub palików – dokładnie jak na zdjęciu. Pozwala to nie tylko na lepsze doświetlenie wszystkich części drzewa, ale też znacznie ułatwia pielęgnację, cięcie, opryski czy zbiór owoców. Szpalerowe formy są często wykorzystywane w nowoczesnych sadach towarowych, gdzie liczy się wydajność i ergonomia pracy. Moim zdaniem w ogrodach amatorskich również mają sporo plusów, bo wyglądają efektownie i mogą pełnić funkcję naturalnych ogrodzeń. Warto wiedzieć, że zgodnie z zaleceniami Instytutu Sadownictwa w Skierniewicach, szpaler jest jedną z najbardziej wydajnych i ekonomicznych form prowadzenia jabłoni czy grusz. Często się też spotyka tzw. szpalery dwupłaszczyznowe, które jeszcze bardziej zwiększają powierzchnię owocowania. W praktyce, szpaler wymaga regularnego, precyzyjnego cięcia – ale efekty są naprawdę świetne zarówno pod względem plonu, jak i estetyki. Z mojego doświadczenia, jeśli ktoś chce mieć porządek w ogrodzie i łatwy dostęp do wszystkich gałęzi, szpalerowa korona to strzał w dziesiątkę.

Pytanie 10

W celu szybkiego uzupełnienia niedoboru mikroelementów należy zastosować nawożenie dolistne

A. saletrą sodową.
B. siarczanem manganowym.
C. saletrą wapniową.
D. siarczanem magnezowym.
Wybierając nawóz do szybkiego uzupełnienia niedoborów mikroelementów drogą dolistną, łatwo się pomylić, bo na rynku jest dużo różnych substancji i często ich nazwy brzmią podobnie. Jednak warto wiedzieć, że siarczan magnezowy, chociaż popularny w nawożeniu dolistnym, służy do dostarczania magnezu i siarki, a nie manganu. Magnez jest makroelementem i jego niedobory objawiają się inaczej niż niedobory manganu – na przykład żółknięciem liści od brzegów. Saletra wapniowa oraz saletra sodowa to nawozy azotowe, które przy okazji dostarczają trochę wapnia albo sodu, ale ani jeden, ani drugi nie jest źródłem mikroelementów takich jak mangan. Ich głównym celem jest pobudzenie wzrostu poprzez dostarczenie azotu, a nie szybka interwencja w przypadku deficytu mikroelementów. Częsty błąd polega na tym, że kojarzy się te nawozy z uniwersalnością, jednak w praktyce saletra wapniowa czy sodowa nie zaspokoi potrzeb roślin w zakresie mikroelementów. Właśnie dlatego standardy zalecają stosowanie specjalistycznych nawozów mikroelementowych, takich jak siarczan manganowy, w celu natychmiastowej interwencji dolistnej. Zdaje mi się, że często myli się mikroelementy z makroelementami – może dlatego, że w podstawowej nauce o nawożeniu kładzie się nacisk na azot, fosfor i potas, podczas gdy mikroelementy schodzą na drugi plan. Moim zdaniem, jeśli mamy problem z manganem, trzeba sięgnąć po dedykowany preparat, bo inne nawozy po prostu nie dadzą oczekiwanego efektu. Poza tym, dolistne stosowanie saletry czy siarczanu magnezu często wiąże się też z ryzykiem poparzenia liści, jeżeli stężenie roztworu jest za wysokie. Generalnie, skuteczność nawożenia dolistnego zależy od dopasowania nawozu do konkretnego niedoboru – i tu właśnie siarczan manganowy wygrywa, jeśli chodzi o mangan.

Pytanie 11

Jaki zakres temperatur jest najbardziej korzystny dla wzrostu ogórka w gruncie?

A. Od 12 do 18°C.
B. Od 27 do 32°C.
C. Od 5 do 10°C.
D. Od 20 do 25°C.
Zakres temperatur od 20 do 25°C jest zdecydowanie najbardziej optymalny dla wzrostu ogórka w gruncie, zwłaszcza gdy myślimy o uprawie na większą skalę czy nawet w przydomowym ogródku. W tej temperaturze roślina intensywnie rośnie, dobrze się krzewi, a owoce są dorodne i mają ładny, zielony kolor. Ogórek to roślina ciepłolubna, właściwie nie znosi ani chłodów, ani zbyt wysokich temperatur. Gdyby w nocy temperatura spadała poniżej 15°C, a w dzień utrzymywała się na poziomie 20-25°C, to praktycznie nie ma lepszego scenariusza dla uzyskania wysokiego plonu. Warto pamiętać, że w warunkach polowych, nawet w naszym klimacie, te zakresy uzyskujemy może w czerwcu czy lipcu i wtedy ogórki „eksplodują” wzrostem. Z mojego doświadczenia, także w literaturze branżowej, podkreśla się, że przy zbyt niskich temperaturach ogórek źle wschodzi, słabiej się ukorzenia, a przy zbyt wysokich – szybko więdnie i gorzej wiąże owoce. Zresztą, na kursach ogrodniczych zawsze powtarzają, żeby nie siać ogórków do gruntu za wcześnie, bo im zimno bardzo szkodzi. Trzymanie się tego zakresu sprawia, że roślina lepiej wykorzystuje składniki pokarmowe, a szkodniki i choroby znacznie rzadziej się pojawiają. Generalnie, jak ktoś planuje uprawę ogórków, celowanie właśnie w ten przedział to taki „złoty środek” według wszystkich fachowych tabel i praktyków.

Pytanie 12

Moczenie w wodzie nasion roślin warzywnych przed wysiewem ma na celu

A. niszczenie chorób i szkodników.
B. wyrównanie dokładności siewu.
C. podział nasion na klasy.
D. pobudzenie nasion do kiełkowania.
Moczenie nasion warzyw przed wysiewem to naprawdę sprytna, a zarazem bardzo praktyczna metoda stosowana przez ogrodników i rolników, żeby przyspieszyć i wyrównać kiełkowanie. Nasiona, nawet te z długim okresem spoczynku, po namoczeniu szybciej chłoną wodę, co uruchamia procesy metaboliczne wewnątrz nasiona i pobudza je do kiełkowania. Szczególnie w przypadku takich gatunków, jak pietruszka, marchew czy cebula, które z natury kiełkują dość wolno, moczenie może skrócić ten czas nawet o kilka dni. Z mojego doświadczenia wynika, że w profesjonalnej produkcji warzyw stosuje się tę technikę regularnie – według zaleceń Instytutu Ogrodnictwa, moczenie nasion to standard przy uprawie trudnokiełkujących gatunków. W praktyce po prostu zalewasz nasiona letnią wodą na kilka godzin (czasem nawet całą noc, zależy od gatunku), a potem lekko je podsuszasz przed siewem. Oczywiście trzeba uważać, żeby nie przetrzymać nasion, bo mogą zacząć pleśnieć. Takie przygotowanie do siewu to dobry sposób na wyrównanie wschodów i końcowo lepszy plon. Fajne jest też to, że taka metoda jest ekologiczna i nie wymaga żadnej chemii. Warto o tym pamiętać nawet w przydomowych ogródkach.

Pytanie 13

Przedstawiona na zdjęciu roślina ozdobna to

Ilustracja do pytania
A. smagliczka nadmorska.
B. groszek pachnący.
C. lobelia przylądkowa.
D. nasturcja większa.
Często przy rozpoznawaniu roślin ozdobnych mylone są gatunki, które mają podobne cechy, lecz różnią się szczegółami budowy i zastosowaniem. Nasturcja większa ma liście tarczowate i kwiaty przypominające nieco kapelusze, a jej pędy są bardziej płożące niż pnące, co odróżnia ją od typowego groszku pachnącego. Dodatkowo, kwiaty nasturcji są jadalne, co praktycznie nie ma znaczenia przy wyborze rośliny wyłącznie do celów ozdobnych, ale może prowadzić do pomyłek w identyfikacji. Lobelia przylądkowa z kolei, choć popularna w ogrodach, różni się całkowicie pokrojem – to niska, gęsto rozgałęziona roślina o drobnych, licznych kwiatach, które zazwyczaj nie przypominają motylkowatych kwiatów groszku. Smagliczka nadmorska natomiast, jakkolwiek kojarzy się z białym kobiercem kwiatowym i silnym zapachem, ma zupełnie inne liście i strukturę kwiatów. Typowym błędem jest kierowanie się tylko barwą albo ogólnym wrażeniem rośliny bez zwrócenia uwagi na szczegóły jak kształt liści, sposób wzrostu pędów czy budowa kwiatostanu. Praktycy branży ogrodniczej zalecają analizę wszystkich tych elementów łącznie – na tym polega prawidłowa identyfikacja, zgodna ze standardami. Warto zauważyć, że zarówno lobelia, jak i smagliczka najlepiej wyglądają w obsadzeniach rabatowych, a nie jako rośliny pnące, co widać od razu po konstrukcji ich pędów. Z mojego doświadczenia, najłatwiej rozpoznać groszek pachnący właśnie po jego wiotkich, wijących się łodygach i tych niezwykle charakterystycznych, motylkowatych kwiatach – to cecha, której nie mają pozostałe wymienione rośliny. Mylenie tych gatunków to dość częsty błąd, ale warto go unikać, żeby nie popełniać pomyłek przy planowaniu nasadzeń.

Pytanie 14

Ile trzeba będzie zapłacić za cebule tulipanów wykorzystanych do obsadzenia 10 m² terenu, jeżeli na 1 m² należy wysadzić 40 szt., a cena 1 cebuli wynosi 1 zł?

A. 100 zł
B. 10 zł
C. 400 zł
D. 40 zł
Prawidłowa odpowiedź to 400 zł, bo cała kalkulacja opiera się na prostych zasadach planowania nasadzeń, które są codziennością w branży ogrodniczej. Mamy powierzchnię 10 m², a normą sadzenia tulipanów jest 40 cebul na 1 m² – to daje 400 cebul na cały teren. Cena jednej cebuli to 1 zł, więc wystarczy przemnożyć 400 × 1 zł i mamy pełen koszt materiału nasadzeniowego – 400 zł. Takie podejście stosują zarówno projektanci zieleni, jak i osoby prowadzące własne uprawy, bo pozwala dokładnie zaplanować budżet i nie kupować ani za dużo, ani za mało cebul. W praktyce zamawiając materiał u dostawców, zawsze warto mieć lekki zapas (np. 5-10% więcej cebul), bo zdarzają się cebule uszkodzone lub niezdolne do wzrostu. Często na rynku ogrodniczym ceny cebul mogą zależeć od odmiany, kalibru czy sezonu, ale w zadaniu wszystko jest podane jasno. Moim zdaniem znajomość takich obliczeń to podstawa w planowaniu większych nasadzeń – nie tylko tulipanów, ale praktycznie każdej rośliny cebulowej. Warto też pamiętać, że przy większych areałach dobrym zwyczajem jest negocjowanie rabatów, lecz tu założenia są proste. Tego typu kalkulacje są wymagane podczas egzaminów zawodowych oraz przy codziennej pracy w ogrodnictwie, bo pozwalają uniknąć pomyłek i niepotrzebnych wydatków.

Pytanie 15

Pod założenie sadu należy zastosować obornik w ilości

A. 60 – 70 t/ha.
B. 40 – 50 t/ha.
C. 20 – 30 t/ha.
D. 80 – 90 t/ha.
Podczas przygotowania gleby pod nowy sad łatwo przecenić lub nie docenić roli prawidłowego nawożenia organicznego. Często spotykam się z przekonaniem, że wystarczy dawka obornika rzędu 20–30 t/ha, a nawet 40–50 t/ha, bo przecież „tak się zawsze robiło” lub „przesada z ilością to tylko niepotrzebny wydatek”. Jednak w praktyce sadowniczej takie ilości są stanowczo niewystarczające, jeśli celem jest osiągnięcie wysokiej żyzności gleby na wiele lat. Obornik, poza dostarczeniem łatwo przyswajalnych składników pokarmowych, poprawia strukturę, napowietrzenie i zdolność gleby do zatrzymywania wody. Jego duża dawka – nawet do 80–90 t/ha – to nie jest przypadek ani nadmiar, lecz wynik wieloletnich doświadczeń i rekomendacji branżowych. Tylko w ten sposób zapewnimy sadzonkom odpowiednią ilość materii organicznej, co szczególnie ważne jest w początkowych latach, gdy system korzeniowy jest jeszcze słaby. Zbyt mała ilość obornika nie wystarczy do odbudowania zasobności i struktury gleby po wcześniejszych uprawach rolniczych. Spotkałem się z sytuacjami, gdzie sadownicy stosowali mniejsze ilości, a potem mieli kłopoty z kiepskim wzrostem i słabszą odpornością drzew. Również zbyt duże dawki – powyżej 90 t/ha – nie są zalecane, bo mogą prowadzić do przenawożenia i strat składników pokarmowych przez wymywanie. Warto więc trzymać się sprawdzonych norm: dla nowego sadu 80–90 t/ha to ilość optymalna i bezpieczna, potwierdzona przez praktykę i zalecenia instytutów sadowniczych. Moim zdaniem, kto zainwestuje w takie przygotowanie gleby, ten nie będzie żałował – a kto spróbuje oszczędzać, zwykle później nadrabia niedobory większymi nakładami na nawozy mineralne i zabiegi pielęgnacyjne.

Pytanie 16

Ciemne, gnilne plamy na owocach jabłoni i gruszy w sadzie wskazują na

A. brunatną plamistość gruszy
B. nowotwór drzew owocowych
C. brunatną zgniliznę drzew ziarnkowych
D. mokre gnicia jabłek
Rak drzew owocowych to choroba, która atakuje głównie tkanki drzew, prowadząc do ich degeneracji i śmierci. Objawy tej choroby obejmują głównie usuwanie kory, tworzenie się guzów oraz deformacje pni i gałęzi, co jest zupełnie inne niż brązowe plamy na owocach. W przypadku brunatnej plamistości gruszy, typowym objawem są ciemne plamy na liściach, a nie na owocach, co również nie pasuje do opisanego problemu. Mokra zgnilizna jabłek, wywoływana przez grzyby z rodzaju Botrytis, objawia się innymi symptomami, takimi jak szare pleśnie na miąższu owoców, a nie brązowymi plamami. Typowe błędy myślowe, które mogą prowadzić do błędnych wniosków, obejmują ignorowanie specyfiki patogenów oraz ich objawów. Każda z wymienionych chorób ma swoją unikalną etiologię i objawy, które znacząco różnią się od tych, które występują w przypadku brunatnej zgnilizny drzew ziarnkowych. Dobrze jest zaznajomić się z różnymi rodzajami chorób drzew owocowych i ich charakterystyką, aby skuteczniej diagnozować problemy w sadownictwie oraz podejmować właściwe kroki w celu ich zwalczania.

Pytanie 17

Na podstawie danych zawartych w tabeli wskaż owoce, które można przechowywać przez 3 tygodnie w temperaturze 0°C przy wilgotności 91%.

PRODUKTTEMPERATURA
Stopnie Celsjusza
WILGOTNOŚĆ
Względna powietrza %
OKRES PRZECHOWYWANIA
Banany zielone13-1590-951-4 tygodni
Brzoskwinie-1-090-952-6 tygodni
Czereśnie-1-090-952-3 tygodnie
Jabłka Idared3,5-4,590-955 miesięcy
Truskawki090-952-7 dni
Wiśnie090-953-7 dni
A. Jabłka Idared.
B. Banany zielone.
C. Truskawki.
D. Brzoskwinie.
Brzoskwinie są jedynym owocem w tej grupie, który spełnia wymagania dotyczące przechowywania w określonych warunkach. Owoce te można przechowywać przez 2-6 tygodni w temperaturze od -1 do 0°C przy wilgotności 90-95%. W kontekście przechowywania produktów spożywczych, kluczowe jest utrzymanie odpowiednich warunków, aby zapewnić ich świeżość i jakość. Przykładem zastosowania tej wiedzy są praktyki w magazynach chłodniczych, gdzie brzoskwinie są często przechowywane w kontrolowanej atmosferze, co pozwala na opóźnienie dojrzewania. Takie podejście jest zgodne z dobrymi praktykami branżowymi, które zalecają monitorowanie zarówno temperatury, jak i wilgotności w celu maksymalizacji trwałości owoców. Ponadto, stosując właściwe metody przechowywania, można również zmniejszyć straty związane z psuciem się produktów, co jest niezwykle istotne w przemyśle spożywczym, gdzie czas to pieniądz.

Pytanie 18

Wskaż nawozy mineralne, które należy zastosować pod głęboką orkę przed założeniem sadu.

A. Superfosfat potrójny granulowany i siarczan potasu.
B. Saletrzak i mocznik.
C. Siarczan potasu i saletra amonowa.
D. Mocznik i siarczan magnezu.
Wybór superfosfatu potrójnego granulowanego i siarczanu potasu to właśnie klasyka jeśli chodzi o zakładanie sadu według dobrej praktyki sadowniczej. Te nawozy mineralne najlepiej nadają się do aplikacji pod głęboką orkę, bo ich przemieszczenie do strefy korzeniowej na początku uprawy jest kluczowe. Superfosfat potrójny dostarcza fosforu, który jest mało ruchliwy w glebie – jeśli nie zostanie głęboko wymieszany przed sadzeniem, młode korzenie będą miały problem z jego pobieraniem przez wiele lat. Siarczan potasu natomiast jest źródłem potasu, bardzo ważnego dla przyszłego plonowania, gospodarki wodnej i odporności drzew na stresy środowiskowe. Taką dawkę składników potasowych i fosforowych stosuje się przed założeniem sadu, bo później, po posadzeniu drzew, już tego nie nadrobisz – nie da się ich dokładnie wmieszać w odpowiednią strefę. Właśnie dlatego te dwa nawozy są rekomendowane w programach nawożenia opracowanych przez Instytut Ogrodnictwa czy COBORU. W praktyce, jeśli gleba ma niższą zawartość potasu lub fosforu, niektórzy sadownicy stosują nawet pełną dawkę tych składników na raz, żeby uniknąć późniejszych problemów z odżywianiem drzew. Z mojego doświadczenia wynika, że pominięcie tej operacji skutkuje słabym wzrostem i gorszym startem sadu. Warto też dodać, że superfosfat potrójny jest wygodny do rozsiewu i nie zakwasza gleby, a siarczan potasu nie wnosi nadmiaru chlorków, które mogą być szkodliwe dla młodych drzewek. Takie podejście po prostu się sprawdza w praktyce i jest zgodne z aktualnymi zaleceniami branżowymi.

Pytanie 19

Do dolistnego nawożenia drzew owocowych borem stosuje się oprysk 0,5% roztworem boraksu. Oznacza to, że w 100 litrach roztworu znajduje się

A. 0,5 dag boraksu.
B. 5 kg boraksu.
C. 5 dag boraksu.
D. 0,5 kg boraksu.
Odpowiedź 0,5 kg boraksu jest zgodna z zasadami przygotowywania roztworów o określonym stężeniu procentowym, które są często stosowane w sadownictwie. Stężenie 0,5% oznacza, że w 100 litrach roztworu powinno się znajdować dokładnie 0,5 kg substancji czynnej, w tym przypadku boraksu. Praktyczny sposób liczenia jest taki: 1% to 1 kg w 100 l, więc 0,5% to połowa tej ilości, czyli 0,5 kg. W codziennej pracy sadownika dokładność jest istotna – zbyt duża ilość boraksu może prowadzić do fitotoksyczności, zbyt mała nie zapewni wystarczającego odżywienia drzew. Z mojego doświadczenia wynika, że takie opryski wykonuje się zwykle wczesną wiosną, kiedy drzewa budzą się do życia i mają szczególne zapotrzebowanie na bor, który wpływa na kwitnienie oraz zawiązywanie owoców. Warto pamiętać, że bor jest mikroelementem, jego deficyt prowadzi do zamierania stożków wzrostu czy opadania zawiązków, ale nadmiar też bywa szkodliwy. W praktyce przygotowując opryski, dobrze jest dokładnie odważyć boraks na wadze, a potem rozpuścić go w niewielkiej ilości ciepłej wody i uzupełnić do 100 l. Takie podejście jest zgodne z zaleceniami Instytutu Ogrodnictwa i normami dobrej praktyki rolniczej.

Pytanie 20

Niskie pH gleby jest odpowiednie do uprawy

A. maliny.
B. borówki.
C. porzeczki.
D. truskawki.
Borówki rzeczywiście należą do tej grupy roślin, które najlepiej czują się w kwaśnym środowisku glebowym. Tak z mojego doświadczenia: jeżeli planujesz sadzić borówki w ogrodzie, wręcz musisz pamiętać o zapewnieniu im podłoża o pH w zakresie 3,5–5,0 – im niższe pH, tym lepiej borówki wykorzystują składniki pokarmowe. W praktyce często korzysta się ze specjalnych mieszanek torfowych lub nawet wsypuje kwaśny torf ogrodniczy do dołków pod sadzonki. Na zwykłej glebie ogrodowej, która jest neutralna lub lekko zasadowa, borówki rosną słabo, żółkną i nie plonują. Branżowe zalecenia, np. Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, mówią wyraźnie: dla borówki zakwaszamy glebę, a regularne badania pH to podstawa. Często ludzie o tym zapominają, a potem narzekają, że krzewy słabo rosną. Warto też wiedzieć, że inne owoce jagodowe, jak maliny czy truskawki, preferują raczej pH lekko kwaśne (5,5–6,5), ale nie aż tak niskie jak borówki. Podsumowując, jeśli ktoś chce mieć zdrowe, obficie owocujące borówki, trzeba koniecznie zadbać o niskie pH gleby – to taka żelazna zasada w uprawie tej rośliny.

Pytanie 21

Wskaż roślinę sadowniczą, która charakteryzuje się największą mrozoodpornością.

A. Czereśnia ptasia.
B. Orzech włoski.
C. Wiśnia.
D. Jabłoń.
Jabłoń faktycznie jest jedną z najbardziej mrozoodpornych roślin sadowniczych uprawianych w Polsce i nie tylko. To właśnie z tego powodu sadownicy w regionach o surowych zimach chętnie wybierają jabłonie do swoich nasadzeń – taka decyzja po prostu zmniejsza ryzyko poważnych strat po zimie. Mrozoodporność jabłoni to efekt długiej selekcji odmian, które dobrze znoszą spadki temperatur nawet do -30°C, a niektóre stare odmiany potrafią przetrwać jeszcze silniejsze mrozy. Praktyka pokazuje, że po wyjątkowo ostrych zimach jabłonie najczęściej wypuszczają nowe pędy, a ich pąki kwiatowe są w stanie przetrwać więcej niż np. pąki czereśni czy orzechów. Warto pamiętać, że to kluczowa zaleta dla gospodarstw zlokalizowanych np. na Mazurach czy w rejonach podgórskich. Sam byłem parę razy na szkoleniach sadowniczych i zawsze podkreślano, jak ważne jest dopasowanie odmiany do warunków klimatycznych – z jabłonią łatwiej uniknąć strat związanych z wymarzaniem. Można powiedzieć, że sad jabłoniowy to taki solidny fundament, szczególnie tam, gdzie zima potrafi zaskoczyć.

Pytanie 22

Który typ korony przedstawiono na rysunku?

Ilustracja do pytania
A. Wrzecionową.
B. Kotłową.
C. W literę U.
D. Prawie naturalną.
No to jest właśnie korona kotłowa, czyli taka, gdzie pień przechodzi płynnie w kilka silnych przewodników skracanych na mniej więcej tej samej wysokości. Korona kotłowa to klasyka w sadownictwie, zwłaszcza tam, gdzie liczy się łatwość prowadzenia drzewa i optymalny dostęp światła do wszystkich gałęzi. W praktyce daje to bardzo wygodne cięcie i pielęgnację, bo pędy są równomiernie rozłożone wokół pnia. Z mojego doświadczenia, przy takiej koronie łatwiej zapobiegać chorobom grzybowym, bo światło i powietrze docierają do każdego zakątka drzewa. Ten typ korony poleca się szczególnie do jabłoni czy grusz, gdzie ważna jest wytrzymałość drzewa i komfort zbioru. Kotłowa forma to też dobry wybór przy starszych sadach, bo łatwo utrzymać właściwą wysokość drzewa i nie trzeba się martwić o dominację jednego przewodnika – wszystkie mają równą szansę na rozwój. Ważne, żeby pamiętać o regularnym cięciu, bo tylko wtedy korona nie będzie się zagęszczać za bardzo. Szczerze mówiąc, według mnie to jedna z najbardziej uniwersalnych i praktycznych form, szczególnie w mniejszych sadach, gdzie liczy się każdy metr kwadratowy światła.

Pytanie 23

Do zwalczania parcha jabłoni należy użyć środków ochrony roślin z grupy

A. bakteriocydów.
B. akarycydów.
C. nematocydów.
D. fungicydów.
Analizując temat walki z parchem jabłoni, trzeba najpierw dobrze rozpoznać naturę tego problemu. Parch jabłoni to choroba grzybowa, dlatego najskuteczniejsze są środki z grupy fungicydów. Akarycydy z kolei stosuje się głównie do zwalczania roztoczy, takich jak przędziorki czy szpeciele, które są szkodnikami, ale nie powodują chorób grzybowych. Nematocydy przeznaczone są do walki z nicieniami – są to pasożytnicze robaki glebowe, które uszkadzają korzenie, ale nie mają żadnego związku z parchem. Bakteriocydy natomiast zwalczają bakterie, a parch jabłoni nie jest spowodowany przez bakterie, tylko przez grzyba Venturia inaequalis. Z mojego doświadczenia często spotyka się pomyłki tego typu, kiedy ktoś słyszy ogólnie o środkach ochrony roślin i błędnie utożsamia je z każdą możliwą grupą patogenów i szkodników. Warto zawsze najpierw zidentyfikować patogena, bo każdy typ wymaga zupełnie innego podejścia i preparatu. To jest podstawowa zasada w ochronie roślin i bez niej ciężko prowadzić skuteczne działania. Mylenie tych pojęć prowadzi do niepotrzebnych strat i braku efektów, bo na przykład nawet najlepszy akarycyd czy nematocyd nie zahamuje rozwoju parcha. Dobrym zwyczajem jest korzystanie z oficjalnych programów ochrony roślin i czytanie etykiet preparatów – tam jasno określone są zakresy działania. Prawidłowe dobranie środka to nie tylko skuteczność, ale też bezpieczeństwo dla roślin i środowiska. To jest właśnie ta wiedza, którą powinno się mieć w praktyce zawodowej.

Pytanie 24

Najczęściej podkładki do produkcji drzew owocowych rozmnaża się poprzez

A. szczepienie oraz okulizację
B. odkłady zarówno pionowe, jak i poziome
C. odrosty z korzeni
D. sadzonki z pędów
Odpowiedź "odkłady pionowe i poziome" jest poprawna, ponieważ te metody rozmnażania są powszechnie stosowane w produkcji drzewek owocowych. Odkład pionowy polega na ukorzenieniu pędów, które są przysypane ziemią, podczas gdy odkład poziomy polega na przygięciu pędów do ziemi i pokryciu ich warstwą gleby, co znacznie zwiększa szanse na ich ukorzenienie. Te techniki są efektywne, ponieważ pozwalają na reprodukcję roślin, które są już przystosowane do lokalnych warunków i mają cechy genetyczne pożądane w uprawie. Dzięki tym metodom można uzyskać zdrowe, silne drzewka owocowe, które będą owocować w krótkim czasie. Dodatkowo, odkłady to techniki, które minimalizują ryzyko wprowadzenia chorób, gdyż rośliny są w pewnym sensie kontynuacją istniejącego organizmu. W przypadku produkcji na większą skalę wykorzystuje się standardy dotyczące rozmnażania roślin, które gwarantują wysoką jakość materiału szkółkarskiego.

Pytanie 25

W uprawie stosuje się siew gniazdowy do

A. fasoli i bobu
B. pora oraz cebuli
C. pomidora oraz cebuli
D. bobu oraz skorzonery
Siew gniazdowy jest techniką stosowaną w uprawie roślin, w której kilka nasion umieszczanych jest w jednym miejscu – tzw. gnieździe. Metoda ta jest popularna w uprawach fasoli i bobu, ponieważ umożliwia lepsze wykorzystanie przestrzeni oraz zwiększa plon. W przypadku fasoli, gniazdowy siew pozwala na efektywniejszą adaptację roślin do warunków glebowych i klimatycznych, co jest kluczowe dla ich wzrostu. W praktyce, w jednym gnieździe można umieścić od 2 do 4 nasion, co sprzyja ich wzajemnemu wspomaganiu się w procesie wzrostu. Taka forma siewu jest zgodna z dobrymi praktykami agrotechnicznymi, które zalecają optymalizację wydajności poprzez właściwe rozmieszczenie roślin. Dodatkowo, siew gniazdowy ułatwia pielęgnację, nawadnianie oraz ochronę przed chorobami i szkodnikami, co wpływa na zdrowotność zbiorów. Oprócz tego, badania pokazują, że takie podejście może prowadzić do zwiększenia bioróżnorodności w obszarze upraw, co jest istotne w kontekście zrównoważonego rozwoju rolnictwa.

Pytanie 26

Ze względu na nierównomierne dojrzewanie wielokrotny zbiór warzyw stosuje się w uprawie

A. marchwi.
B. ogórka.
C. pietruszki.
D. kapusty.
W przypadku uprawy ogórka wielokrotny zbiór to absolutna podstawa, bo owoce na roślinach dojrzewają nierównomiernie i dosłownie codziennie mogą pojawiać się nowe, gotowe do zebrania okazy. To powoduje, że rolnicy i producenci warzyw muszą systematycznie przeglądać plantacje, żeby nie dopuścić do przejrzenia ogórków, bo wtedy tracą one na wartości handlowej i jakości przetwórczej. W praktyce zbiera się je zwykle co 2-3 dni, a w szczycie sezonu nawet codziennie – chodzi przecież o to, by owoce były drobne, soczyste i chrupiące. Zbyt późno zebrane ogórki robią się duże, mają grubą skórkę i są mniej atrakcyjne jako surowiec do przetwórstwa (np. kiszenia czy konserwowania). Warto wiedzieć, że nierównomierne dojrzewanie ogórków wynika zarówno z cech odmianowych, jak i warunków pogodowych oraz prowadzenia uprawy. Taki sposób zbioru pozwala też ograniczyć straty i poprawić wydajność z hektara, co jest zgodne z dobrymi praktykami rolniczymi. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby pracujące przy ogórkach muszą być bardzo uważne i cierpliwe, bo łatwo coś przeoczyć – a każda partia ma znaczenie dla całego wyniku ekonomicznego gospodarstwa.

Pytanie 27

Na podstawie danych przedstawionych w tabeli wskaż, które warzywa korzeniowe należy uprawiać na glebach o odczynie najbardziej zbliżonym do zasadowego.

Wymagania warzyw pod względem kwasowości (pH)
(mgr Maria Sikora):
pH 6,7 – 7,2kapusta, kapusta brukselska, kalafior, cebula, marchew, pietruszka, por, rabarbar, rzodkiewka, sałata, seler, szpinak
pH 6,2 – 6,7dynia, groch, ogórek, szparag
pH 5,5 – 6,1pomidory, ziemniaki
A. Ogórki i pomidory.
B. Pomidory i ziemniaki.
C. Ziemniaki i dynię.
D. Marchew i pietruszkę.
Odpowiedź "Marchew i pietruszkę" jest prawidłowa, ponieważ obie te rośliny korzeniowe preferują glebę o odczynie lekko zasadowym, z pH w przedziale 6,7–7,2. W praktyce oznacza to, że podczas planowania upraw warzyw korzeniowych, rolnicy powinni dążyć do optymalizacji warunków glebowych, aby zapewnić ich prawidłowy rozwój. Zastosowanie nawozów wapniowych może pomóc w osiągnięciu pożądanej alkaliczności gleby, co sprzyja lepszemu przyswajaniu składników odżywczych. Ponadto, znajomość preferencji glebowych poszczególnych roślin jest kluczowa w kontekście zrównoważonego rolnictwa, gdyż wpływa na plony oraz jakość warzyw. Dobrą praktyką jest także regularne badanie pH gleby, co pozwala na podejmowanie świadomych decyzji dotyczących nawożenia i upraw. Dodatkowo, uprawa roślin zgodnie z ich wymaganiami glebowymi zwiększa odporność na choroby i szkodniki, co jest istotne w kontekście ekologicznego podejścia do produkcji rolniczej.

Pytanie 28

Przedstawiona na zdjęciu roślina ozdobna to

Ilustracja do pytania
A. nasturcja większa.
B. smagliczka nadmorska.
C. lobelia przylądkowa.
D. groszek pachnący.
Odpowiedzi, które wskazują na inne rośliny, są błędne z kilku powodów. Smagliczka nadmorska, znana również jako armeria, wyróżnia się kulistymi kwiatostanami o innej strukturze niż te, które oferuje groszek pachnący. Kwiaty smagliczki są z reguły małe i zebrane w gęste główki, co sprawia, że ich wygląd jest odmienny. Nasturcja większa, z kolei, jest rośliną o większych, okrągłych liściach i żywych, trąbkowatych kwiatach, które nie przypominają kształtem ani kolorystyką kwiatów groszku. Lobelia przylądkowa, zaś, to roślina o intensywnie niebieskich kwiatach, które rosną w luźnych kaskadach, a jej liście są znacznie bardziej wąskie i długie. Wybór tych odpowiedzi może wynikać z błędnej interpretacji kształtów i kolorów. W praktyce, rozpoznawanie roślin na podstawie ich cech morfologicznych wymaga dobrej znajomości botanicznych szczegółów i umiejętności analizy wizualnej. Ważne jest, aby przed podjęciem decyzji dokładnie przyjrzeć się każdej roślinie, biorąc pod uwagę nie tylko kształt kwiatów, ale także ich rozmieszczenie oraz ogólne aspekty anatomiczne, co jest kluczowe w ogrodnictwie i botanice.

Pytanie 29

Głównym walorem dekoracyjnym mahonii są

A. duże, kolorowe kwiaty oraz puszyste owoce.
B. koralowo-czerwone, okrągłe, drobne owoce.
C. skórzaste, ciemnozielone, błyszczące liście.
D. intensywnie pachnące, białe lub kremowe kwiaty.
Mahonia bywa mylona z innymi krzewami, bo jej kwiaty oraz owoce również mają pewne walory, ale zupełnie inne niż sugerują niektóre odpowiedzi. Owoce mahonii wcale nie są koralowo-czerwone – mają raczej odcień granatowy lub niebieskawy, są drobne i okrągłe, pojawiają się po kwitnieniu, jednak nie odgrywają kluczowej roli dekoracyjnej w ogrodzie. Ich barwa nie przyciąga wzroku tak jak liście, poza tym szybko są zjadane przez ptaki lub opadają i nie tworzą efektownych skupisk. Kwiaty mahonii natomiast są stosunkowo małe, żółte, zebrane w grona, zdecydowanie nie duże i kolorowe – nie spotyka się puszystych owoców u tego gatunku, to raczej cecha zupełnie innych roślin ozdobnych, np. niektórych odmian tawuł czy magnolii. Intensywnie pachnące, białe albo kremowe kwiaty też nie są domeną mahonii – takie cechy mają choćby jaśminowiec, jaśmin czy lilak. Stąd wynika częsty błąd, że oceniając roślinę przez pryzmat kwiatów czy owoców, tracimy z pola widzenia jej najbardziej charakterystyczną cechę, uznawaną w branży ogrodniczej i architekturze krajobrazu za kluczową: zimozielone, błyszczące, skórzaste liście. To właśnie one decydują o tym, że mahonia jest niezastąpiona w cieniutkich rabatach, żywopłotach czy jako wypełnienie pod większymi drzewami. W praktyce zawodowej wybór roślin zawsze powinien opierać się na rzetelnej znajomości ich cech dekoracyjnych – tutaj zdecydowanie nie są to ani duże kwiaty, ani czerwone owoce, ani intensywny zapach.

Pytanie 30

Przyspieszenie dojrzewania owoców truskawek odmian wczesnych możemy uzyskać, sadząc rośliny na glebach

A. ciężkich, na północno-wschodnim skłonie.
B. lekkich, na południowo-zachodnim skłonie.
C. ciężkich, na południowym skłonie.
D. lekkich, na północnym skłonie.
Sadzenie wczesnych odmian truskawek na glebach lekkich, na południowo-zachodnim skłonie, faktycznie pozwala znacząco przyspieszyć dojrzewanie owoców. Ma to sens z kilku powodów. Po pierwsze, gleby lekkie szybciej się nagrzewają wiosną, a to jest kluczowe przy roślinach wymagających ciepła na starcie sezonu. Po drugie, południowo-zachodni skłon zapewnia lepsze nasłonecznienie w godzinach popołudniowych, kiedy gleba i powietrze są już rozgrzane, co dodatkowo podbija temperaturę przy roślinie i przyspiesza metaboliczne procesy w owocach. Takie rozwiązanie można spotkać w plantacjach towarowych, gdzie czas wejścia z pierwszym plonem na rynek daje spore korzyści ekonomiczne. Z moich obserwacji wynika, że na takich stanowiskach różnica w dojrzewaniu może wynosić nawet ponad tydzień w porównaniu do tych samych odmian na glebach cięższych i chłodniejszych ekspozycjach. Branżowe standardy sadownicze zawsze podkreślają, żeby wczesne odmiany sadzić właśnie na miejscach ciepłych, z dostępem do światła, na lekko przepuszczalnych glebach. Warto też pamiętać, że takie stanowiska szybciej obsychają po deszczu, więc jest mniejsze ryzyko chorób grzybowych, co dodatkowo poprawia jakość owoców. Południowo-zachodni skłon to taki polski złoty środek – nie przegrzewa się jak południowy, a i tak daje mnóstwo światła. Moim zdaniem, jeśli ktoś myśli o wczesnych truskawkach, to takie stanowisko zawsze warto wybrać.

Pytanie 31

Sansewierię należy rozmnażać poprzez

A. odkłady poziome.
B. sadzonki liściowe.
C. odkłady zwykłe.
D. sadzonki pędowe.
Sansewieria, znana też jako wężownica, to roślina doniczkowa, którą najłatwiej i najskuteczniej rozmnaża się właśnie przez sadzonki liściowe. To rozwiązanie jest chyba najbardziej pewne, jeśli zależy Ci na uzyskaniu nowych egzemplarzy o tych samych cechach co roślina mateczna. Praktycznie wygląda to tak, że odcina się fragmenty zdrowego, dorosłego liścia, najlepiej o długości około 5-10 cm, i ukorzenia w wilgotnym podłożu (np. mieszanka torfu z piaskiem). W moim doświadczeniu, najważniejsze jest, żeby te kawałki lekko przesuszyć przed wsadzeniem, bo wtedy rzadziej gniją. W branży ogrodniczej przyjęło się, że sansewierię rozmnaża się właśnie w ten sposób, bo inne metody są mało efektywne lub praktycznie niewykonalne. Warto dodać, że przy odmianach o ulistnieniu paskowanym, powstałe sadzonki zwykle tracą charakterystyczne wzory – i to taki ciekawy detal, o którym często się zapomina. Sadzonki liściowe zapewniają szybki rozwój młodej rośliny, a cały proces jest prosty i nie wymaga specjalistycznego sprzętu. To trochę jak kopiowanie – masz nową roślinę praktycznie za darmo i bez ryzyka utraty cennych okazów. Moim zdaniem, jeśli ktoś chce rozmnożyć sansewierię w domowych warunkach, nie ma lepszej metody niż ta.

Pytanie 32

Na rysunku przedstawiono

Ilustracja do pytania
A. kłącza kanny.
B. bulwiaste korzenie dalii.
C. cebule tulipanów.
D. cebule lilii.
Na zdjęciu rzeczywiście widzimy cebule lilii, co jest typowym przykładem organów spichrzowych wykorzystywanych w ogrodnictwie i szkółkarstwie. Cebula lilii charakteryzuje się luźno ułożonymi łuskami, które nie są ze sobą ściśle zrośnięte. To właśnie te łuski magazynują substancje odżywcze, dzięki czemu roślina może przetrwać niekorzystne warunki pogodowe i rozpocząć wzrost w nowym sezonie. Z mojego doświadczenia wynika, że cebule lilii, w odróżnieniu od tulipanowych, są często bardziej soczyste, a ich łuski są wyraźnie rozdzielone. W praktyce, przy rozmnażaniu lilii przez cebule, szczególnie ważne jest unikanie uszkodzeń mechanicznych, bo uszkodzona cebula łatwo gnije. Ważne jest też, by sadzić je na odpowiedniej głębokości – generalnie przyjmuje się zasadę, że głębokość powinna być równa trzykrotnej wysokości cebuli. Samo rozpoznanie cebul lilii jest przydatne np. podczas planowania rabat ozdobnych czy produkcji kwiatów ciętych. Warto wiedzieć, że właściwe przechowywanie cebul – w chłodnym, przewiewnym miejscu – pozwala na utrzymanie ich w dobrej kondycji przez kilka miesięcy. Standardem branżowym jest też zaprawianie cebul przed sadzeniem środkami grzybobójczymi, co znacznie ogranicza ryzyko porażenia przez patogeny.

Pytanie 33

Ile wynosi dochód z uprawy 1 ha cebuli, przy kosztach ogólnych wynoszących 16 600,00 zł, plonie handlowym 330 dt i cenie za 1 dt – 57,00 zł?

A. 22 100,00 zł
B. 18 810,00 zł
C. 2 210,00 zł
D. 1 881,00 zł
Akurat przy takich obliczeniach warto się zatrzymać na chwilę i sprawdzić, czy dobrze rozumiemy, jak liczyć dochód z uprawy. Dochód z hektara cebuli liczymy odejmując od przychodu (czyli ilości sprzedanej cebuli razy cenę za dt) wszystkie koszty ogólne poniesione na ten hektar. Tu mamy plon handlowy 330 dt, a cena za 1 dt to 57 zł, więc przychód wynosi 330 × 57 = 18 810 zł. Następnie od tego odejmujemy koszty ogólne, czyli 16 600 zł. Na koniec zostaje nam dochód: 18 810 zł – 16 600 zł = 2 210 zł. W rolnictwie, szczególnie przy uprawach warzywniczych, takie wyliczenia są podstawą planowania i oceny opłacalności danej produkcji – czasem już 100 zł różnicy na hektarze przesądza o sensowności całego przedsięwzięcia. Branżowe standardy mówią, żeby zawsze pamiętać o kosztach ogólnych, bo w nich ukryte są nie tylko nawozy czy środki ochrony roślin, ale też paliwo, leasing maszyn, robocizna czy nawet amortyzacja sprzętu. Często początkujący rolnicy patrzą tylko na przychód, a potem są zaskoczeni, że w portfelu zostaje im mniej. Dochód to nie to samo co obrót! Moim zdaniem, jak się na spokojnie przyjrzeć wszystkim liczbom i pamiętać o tych podstawowych zasadach, to potem łatwiej uniknąć strat w kolejnych latach. To jest taka życiowa matematyka, którą każdy producent warzyw powinien mieć w małym palcu.

Pytanie 34

Ile wyniesie koszt zakupu sadzonek chryzantemy do obsadzenia 600 doniczek, jeżeli cena jednej sadzonki wynosi 1 zł, a w jednej doniczce należy posadzić 3 sadzonki?

A. 180 zł
B. 2 000 zł
C. 1 800 zł
D. 200 zł
Prawidłowe wyliczenie kosztu zakupu sadzonek opiera się na bardzo prostej matematyce, ale trzeba być uważnym, żeby się nie pomylić w obliczeniach, zwłaszcza przy większych ilościach. Mamy 600 doniczek, a każda wymaga 3 sadzonek, więc łącznie potrzebujemy 600 × 3, czyli 1 800 sadzonek. Cena jednej sadzonki to 1 zł, więc końcowy koszt to właśnie 1 800 zł. Takie podejście jest zgodne z podstawowymi zasadami kalkulacji materiałowych, które są stosowane praktycznie w każdej branży, nie tylko ogrodniczej. W praktyce zawodowej przygotowując kosztorysy czy plany nasadzeń, zawsze liczy się ilość potrzebnych jednostek razy cena jednostkowa – to podstawa ekonomiki produkcji. Moim zdaniem, warto też pamiętać, że w realiach szkółkarskich często planuje się nawet z lekkim zapasem, bo zawsze coś może się nie przyjąć lub uszkodzić w transporcie. Jednak w tym pytaniu wychodzimy od dokładnych danych, więc nie trzeba uwzględniać rezerwy. Warto jeszcze wiedzieć, że takie przeliczenia są bardzo przydatne przy zamówieniach hurtowych, bo pozwalają ustalić precyzyjny budżet przedsięwzięcia. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby, które regularnie wykonują podobne kalkulacje, rzadziej popełniają kosztowne pomyłki przy większych projektach. No i taka umiejętność liczenia w pamięci czy na kartce to zwyczajnie praktyczna sprawa, którą polecam każdemu, kto myśli poważniej o branży florystycznej czy ogrodniczej.

Pytanie 35

Jakiego sprzętu należy użyć do przykrycia nasion po ich wysiewie?

A. kultywatora
B. wału strunowego
C. brony
D. wału pierścieniowego
Wybór innych narzędzi, takich jak wał pierścieniowy, kultywator czy wał strunowy, do przykrywania nasion jest nieodpowiedni, ponieważ każde z tych narzędzi ma inną funkcję. Wał pierścieniowy, chociaż może być użyty do ubitka gleby, nie jest zaprojektowany do równomiernego przykrywania nasion, co może prowadzić do nierównomiernego wzrostu roślin. Kultywator, z kolei, jest narzędziem do spulchniania gleby, które świetnie sprawdza się w zwalczaniu chwastów, ale nie ma na celu przykrywania siewów. Użycie kultywatora po siewie może prowadzić do odkrycia nasion i ich wysuszenia, co negatywnie wpłynie na ich kiełkowanie. Z kolei wał strunowy jest narzędziem, które również nie jest dostosowane do przykrywania nasion, a jego główną funkcją jest ułatwienie siewu poprzez wyrównanie powierzchni gleby. Typowe błędy myślowe w tym kontekście mogą wynikać z mylnego przekonania, że każde narzędzie rolnicze może być używane zamiennie do różnych zadań, co prowadzi do obniżenia efektywności siewów i potencjalnych strat w plonach. W kontekście najlepszych praktyk agrotechnicznych, kluczowe jest stosowanie odpowiednich narzędzi do konkretnych zadań, co w przypadku przykrywania nasion jednoznacznie wskazuje na brony jako najskuteczniejsze rozwiązanie.

Pytanie 36

Narzędziem służącym do napowietrzania trawnika poprzez nakłuwanie gleby specjalnymi kolcami lub rurkami jest

A. aerator.
B. kosiarka.
C. walec.
D. wertykulator.
Aerator to narzędzie zdecydowanie niezbędne, jeśli ktoś poważnie myśli o zdrowym trawniku. Jego główną funkcją jest napowietrzanie gleby poprzez nakłuwanie jej specjalnymi kolcami albo rurkami. Dzięki temu do systemu korzeniowego trawy dociera więcej powietrza, wody oraz składników odżywczych. Z mojego doświadczenia wynika, że regularne używanie aeratora pomaga szczególnie tam, gdzie gleba jest mocno zbita, na przykład po intensywnym użytkowaniu czy częstych opadach. W branżowych standardach – zarówno w pielęgnacji boisk sportowych, jak i przydomowych trawników – aeracja zalecana jest przynajmniej dwa razy w roku: wiosną i jesienią. To właśnie aerator – ręczny lub mechaniczny – pozwala przeciwdziałać zjawisku filcu w trawniku oraz rozwojowi mchu, który uwielbia słabo napowietrzone podłoże. Do tego, po takim zabiegu, nawozy mineralne albo kompost lepiej przenikają w głąb gleby. Sam czasem używam zwykłych nakładek na buty z kolcami, ale profesjonalny sprzęt to już zupełnie inna liga. Naprawdę, aeracja to zabieg, który – choć bywa niedoceniany – ma ogromne znaczenie dla kondycji darni. I to jest raczej niepodważalny fakt wśród ogrodników oraz specjalistów od zieleni.

Pytanie 37

Jakie miejsca są najbardziej odpowiednie do sadzenia rozchodników i rojnika?

A. pergoli i kratek
B. ogrodzenia i ściany
C. oczka wodne
D. murki skalne
Rozchodniki i rojniki, jako rośliny sukulentne, doskonale nadają się do obsadzania murków skalnych ze względu na ich wyjątkową zdolność przystosowywania się do trudnych warunków. Charakteryzują się one niskim wzrostem oraz dużą odpornością na suszę, co czyni je idealnymi do uprawy w miejscach o ograniczonej dostępności wody. Obsadzanie murków skalnych tymi roślinami nie tylko poprawia estetykę ogrodu, ale także sprzyja stabilizacji gleby. Murki skalne, często budowane z naturalnego kamienia, stają się idealnym podłożem dla tych roślin, które potrafią skutecznie wykorzystać niewielkie szczeliny i zagłębienia. Przykładowo, można stworzyć wielowarstwowe aranżacje, gdzie rozchodniki będą się wspinać po kamieniach, tworząc malownicze, zielone akcenty. W dobrych praktykach ogrodniczych zaleca się również, aby przy sadzeniu tych roślin na murkach stosować mieszanki glebowe o dobrej przepuszczalności, co pozwala na uniknięcie nadmiaru wilgoci, a tym samym chorób grzybowych. Dodatkowo, rozchodniki i rojniki atrakcyjnie kwitną, co zwiększa bioróżnorodność w ogrodzie, przyciągając owady zapylające i wspierając lokalny ekosystem.

Pytanie 38

Podczas przycinania róż istotne dla przyszłych zbiorów jest pozostawienie na pędzie 2-3 dobrze rozwiniętych

A. odgałęzień
B. kwiatów
C. kolców
D. liści
Wybór odpowiedzi dotyczącej kolców, kwiatów czy odgałęzień nie uwzględnia fundamentalnych zasad dotyczących biologii roślin i ich potrzeb wzrostowych. Kolce, mimo że są charakterystycznym elementem róż, pełnią funkcję obronną, a ich obecność nie ma wpływu na proces fotosyntezy ani na zdolność rośliny do efektywnego plonowania. Zbyt duża koncentracja na kolcach podczas cięcia może prowadzić do zaniedbania kluczowych elementów, jakimi są liście, które są odpowiedzialne za produkcję energii niezbędnej do wzrostu. Co więcej, pozostawienie kwiatów na pędzie w momencie cięcia nie sprzyja rozwojowi nowych pędów ani liści, co ogranicza potencjał rozwojowy rośliny. W przypadku odgałęzień, ich pozostawienie może być korzystne, ale nie jest tak istotne, jak zachowanie liści, które są kluczowe dla fotosyntezy. W praktyce ogrodniczej, ignorowanie potrzeby utrzymania liści może prowadzić do osłabienia roślin i obniżenia jakości plonów. Dlatego ważne jest, aby zrozumieć, że odpowiednie cięcie róż powinno uwzględniać nie tylko estetykę, ale przede wszystkim zdrowie i przyszły rozwój roślin.

Pytanie 39

Nasiona bobu należy wysiać, stosując siew

A. pasowy.
B. gniazdowy.
C. taśmowy.
D. punktowy.
W praktyce stosuje się różne techniki siewu, ale niektóre z nich zupełnie nie pasują do specyfiki bobu. Siew gniazdowy, choć bywa wykorzystywany przy warzywach dyniowatych czy niektórych grochach, polega na umieszczaniu kilku nasion w jednym zagłębieniu. Przy bobie zwykle prowadzi to do zbyt dużego zagęszczenia roślin w jednym miejscu, co negatywnie wpływa na rozwój i plonowanie. Rośliny zaczynają ze sobą konkurować, a potem łatwo o choroby i gorszy wzrost – widziałem to nie raz u początkujących ogrodników. Siew taśmowy natomiast to technika polegająca na wysiewaniu nasion na specjalnych taśmach papierowych lub biodegradowalnych, które układa się w rzędach. Rozwiązanie to jest bardzo wygodne na przykład przy marchewce czy pietruszce, gdzie nasiona są drobne i trudno je równomiernie rozłożyć. Bób ma jednak duże nasiona, a taśmy nie dają takiej precyzji i nie eliminują problemu zbyt gęstego siewu, poza tym to często niepotrzebny koszt. Siew pasowy z kolei polega na wysiewaniu nasion w szerokich pasach, co sprawdza się w pewnych uprawach zbożowych czy pastewnych, ale przy bobie prowadzi do zbędnej konkurencji między roślinami w obrębie pasa. Częsty błąd to przekładanie technik z innych upraw bez uwzględnienia biologii i wymagań konkretnego gatunku. Moim zdaniem największy problem tutaj to niezrozumienie, jak ważna jest regularność i precyzja rozmieszczenia nasion bobu w glebie. Właściwy siew punktowy gwarantuje, że każda roślina ma optymalne warunki do rozwoju: odpowiedni dostęp do światła, powietrza i składników pokarmowych. To nie jest tylko teoria – wyniki prób polowych i zalecenia doradców rolniczych jasno pokazują wyższość tej metody w przypadku bobu. Stosowanie innych sposobów to najczęściej strata potencjału plonotwórczego uprawy.

Pytanie 40

Przedstawione na zdjęciu narzędzie służy do

Ilustracja do pytania
A. ugniatania gleby po deszczu.
B. rozgniatania gałęzi w sadzie.
C. pielęgnacji murawy w sadzie.
D. ograniczania parowania wody z gleby.
Wybór odpowiedzi dotyczącej ograniczania parowania wody z gleby jest niepoprawny, ponieważ wał ogrodowy nie jest narzędziem przeznaczonym do regulowania procesu parowania. Parowanie wody z gleby jest zjawiskiem naturalnym, które można minimalizować poprzez stosowanie odpowiednich technik nawadniania oraz zakładanie mulczowania, a nie przez wałowanie. Podobnie, odpowiedź mówiąca o ugniataniu gleby po deszczu również nie odnosi się do podstawowej funkcji wału ogrodowego. Ugniatanie gleby może prowadzić do jej zbijania, co skutkuje ograniczeniem porowatości gleby i pogorszeniem warunków dla wzrostu roślin. Wałowanie, w przeciwieństwie do ugniatania, ma na celu poprawę struktury gleby, co sprzyja jej zdrowemu rozwojowi. Wreszcie, odpowiedź dotycząca rozgniatania gałęzi w sadzie jest związana z zupełnie innym narzędziem, znanym jako rozdrabniacz lub siekiera, które służy do obróbki materiałów roślinnych. Właściwe zrozumienie działania i zastosowania konkretnego narzędzia jest kluczowe w ogrodnictwie, a wybór odpowiednich metod pielęgnacji ma bezpośredni wpływ na zdrowie i estetykę ogrodu.