Jaki będzie całkowity koszt wymiany czujników prędkości obrotowej kół osi przedniej jeżeli nowy czujnik kosztuje 155,00 zł brutto, a czas potrzebny na wykonanie tej naprawy wynosi 1,1 rbh dla jednego koła. Koszt jednej roboczogodziny to 125,00 zł brutto.
W tym zadaniu kluczowe jest poprawne zrozumienie, co oznacza podany czas 1,1 rbh oraz że mówimy o obu kołach osi przedniej, a nie o jednym kole. Bardzo często popełniany błąd polega na policzeniu kosztu tylko dla jednego czujnika i jednego koła, bez uwzględnienia, że oś przednia ma dwa koła, a więc dwa czujniki i podwójny czas pracy. Jeżeli ktoś wychodzi z założenia, że wymieniamy tylko jeden czujnik, to dostaje wyniki rzędu 292,50 zł: 155,00 zł za czujnik plus 1,1 rbh × 125,00 zł = 137,50 zł, razem 292,50 zł. Matematycznie to się zgadza, ale merytorycznie nie, bo zadanie wyraźnie mówi o czujnikach kół osi przedniej, czyli komplet na lewą i prawą stronę. Inna typowa pomyłka to uwzględnienie dwóch czujników, ale tylko jednego czasu robocizny. Wtedy ktoś liczy 2 × 155,00 zł = 310,00 zł za części i dodaje 137,50 zł za pracę, co daje 447,50 zł. Na papierze wygląda sensownie, ale w praktyce każdy czujnik wymaga osobnej operacji demontażu koła, dostępu do piasty, wypięcia wtyczki, czasem oczyszczenia gniazda. Dlatego normy czasowe są podawane na jedno koło i trzeba je pomnożyć przez dwa. Zdarza się też, że ktoś liczy tylko robociznę albo tylko części, co daje wyniki bliższe 430,00 zł, ale to już całkowicie oderwane od poprawnego podejścia. W realnym warsztacie zawsze sumuje się: koszt części + koszt robocizny, przy czym roboczogodziny mnoży się przez stawkę, a nie dodaje wprost. Z mojego doświadczenia takie zadania dobrze uczą myślenia jak przy prawdziwym kosztorysie: dokładnie czytać, czy chodzi o jedno koło, jedną oś czy cały pojazd, sprawdzać czy czasy są na element, czy na stronę, i zawsze osobno liczyć części oraz pracę. To jest standardowa dobra praktyka w serwisach i bez tego łatwo jest zaniżyć albo zawyżyć wycenę naprawy.