Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej
Rozpoczęcie: 19 września 2026 14:10
Zakończenie: 19 września 2026 14:42
Egzamin zdany!
Wynik: 28/40 punktów (70,0%)
Wymagane minimum: 20 punktów (50%)
Pewność odpowiedzi
Żadna odpowiedź nie została oznaczona jako strzał.
Przy następnym egzaminie zaznaczaj niepewne odpowiedzi - zobaczysz wtedy, ile wyniku bierze się z wiedzy, a ile ze szczęścia.
Twój wynik na tle innych
Twój wynik jest lepszy niż 34% podejść do kwalifikacji MED.14.
Porównanie z 523 zakończonymi podejściami do tej kwalifikacji (dane zbiorcze, bez wyników indywidualnych).
Taki sam wynik jak poprzednio (70,0%).
Zachowaj ten wynik na koncie
Załóż darmowe konto albo zaloguj się - ten egzamin przypiszemy do Twojego konta, więc wrócisz do swoich błędów, będziesz śledzić postęp i dostaniesz powtórki dobrane do Twoich odpowiedzi.
Na oddział wewnętrzny została przyjęta niewidoma pacjentka. W ramach adaptacji do nowego miejsca opiekun w pierwszej kolejności powinien zapoznać kobietę z drogą do
A. łazienki.Twoja odpowiedź
B. pokoju dziennego pobytu.
C. sali rehabilitacyjnej.
D. pracowni radiologicznej.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest zapoznanie niewidomej pacjentki przede wszystkim z drogą do łazienki. To miejsce jest związane z podstawowymi potrzebami fizjologicznymi, higieną osobistą i poczuciem bezpieczeństwa. Pacjentka, która nie widzi, po przyjęciu na oddział może czuć się zdezorientowana, zależna od innych i zwyczajnie zestresowana. Jeśli wie, jak bezpiecznie dojść do toalety, łatwiej zachowuje intymność, samodzielność i godność. Moim zdaniem to jeden z tych drobnych elementów opieki, które bardzo mocno wpływają na komfort chorego. Dobra praktyka polega na spokojnym oprowadzeniu pacjentki po sali i najbliższym otoczeniu, opisaniu układu pomieszczeń, wskazaniu przeszkód, uchwytów, progu, drzwi oraz przycisku przywoławczego. Opiekun powinien zaproponować podanie ramienia, iść pół kroku przed pacjentką, informować o zmianie kierunku, schodku czy zwężeniu przejścia. Nie ciągniemy osoby niewidomej za rękę, bo to jest niebezpieczne i mało profesjonalne. W standardach opieki ważna jest adaptacja do placówki, profilaktyka upadków i wspieranie niezależności pacjenta, a droga do łazienki spełnia te cele najlepiej już na samym początku pobytu.
Pytanie 2
W trakcie toalety wieczornej pacjentka z założonym zgłębnikiem do żołądka uskarża się na uczucie pełności w żołądku, nudności, duszność, wzdęcia. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien
A. przerwać wykonywanie toalety i wypłukać jamę ustną pacjentce naparem z mięty.
B. kontynuować wykonywanie toalety, a po jej zakończeniu ułożyć pacjentkę w pozycji bezpiecznej.
C. kontynuować wykonywanie toalety, a po jej zakończeniu powiadomić pielęgniarkę.
D. przerwać wykonywanie toalety i natychmiast powiadomić o objawach pielęgniarkę.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest przerwanie toalety i natychmiastowe przekazanie informacji pielęgniarce, bo objawy pacjentki mogą świadczyć o powikłaniu związanym ze zgłębnikiem żołądkowym albo z zaleganiem treści w żołądku. Uczucie pełności, nudności, wzdęcia i duszność to nie są drobne dolegliwości do przeczekania. Mogą oznaczać np. nietolerancję podaży pokarmu przez zgłębnik, przemieszczenie zgłębnika, niedrożność, ryzyko zachłyśnięcia lub aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych. Duszność szczególnie powinna zapalić czerwoną lampkę, bo może szybko pogarszać stan pacjentki. Dobra praktyka jest taka: przerywamy czynność higieniczną, zapewniamy pacjentce bezpieczeństwo i komfort, obserwujemy oddech, kolor skóry, zachowanie, ewentualne odruchy wymiotne, a potem od razu informujemy pielęgniarkę. Opiekun medyczny nie powinien samodzielnie rozwiązywać problemu przez manipulowanie zgłębnikiem, podawanie płynów czy wykonywanie czynności wykraczających poza kompetencje. Moim zdaniem to dobry przykład sytuacji, gdzie ważniejsze od dokończenia toalety jest szybkie zauważenie objawów i właściwa reakcja. W praktyce można spokojnym głosem powiedzieć pacjentce, że przerywamy mycie, poprawić jej ułożenie zgodnie z bezpieczeństwem, zabezpieczyć przed wychłodzeniem i nie zostawiać jej samej, jeśli objawy są nasilone. Następnie trzeba przekazać pielęgniarce konkrety: jakie objawy wystąpiły, od kiedy trwają, czy pacjentka ma nudności, duszność, wzdęcia, czy zgłasza ból oraz czy była karmiona przez zgłębnik. To jest zgodne z pracą zespołu terapeutycznego i zasadą, że nagłe pogorszenie stanu pacjenta zgłasza się natychmiast, a nie po zakończeniu planowanej czynności.
Pytanie 3
Podczas wykonywania pomiaru ciśnienia tętniczego krwi pacjentowi leżącemu na oddziale szpitalnym opiekun stwierdził, że wynik pomiaru wykazuje bardzo wysokie wartości. O wyniku pomiaru powinien natychmiast poinformować
A. pielęgniarkę dyżurną.Twoja odpowiedź
B. rodzinę pacjenta.
C. innego pacjenta.
D. innego opiekuna.
Poprawna odpowiedź. W takiej sytuacji opiekun powinien natychmiast poinformować pielęgniarkę dyżurną, bo bardzo wysokie ciśnienie tętnicze może być objawem stanu zagrożenia zdrowia, np. przełomu nadciśnieniowego, ryzyka udaru mózgu, zawału serca albo ostrej niewydolności krążenia. Opiekun medyczny może wykonać pomiar, obserwować pacjenta i zauważyć niepokojące objawy, ale nie podejmuje sam decyzji terapeutycznych. Zgodnie z dobrą praktyką pracy w zespole terapeutycznym wynik odbiegający od normy trzeba szybko przekazać osobie odpowiedzialnej za dalszą ocenę, czyli pielęgniarce. Ona może powtórzyć pomiar, ocenić stan pacjenta, sprawdzić objawy towarzyszące, np. ból głowy, duszność, ból w klatce piersiowej, zaburzenia widzenia, a następnie powiadomić lekarza i udokumentować zdarzenie. W praktyce warto też zadbać, żeby pomiar był wykonany poprawnie: odpowiedni mankiet, kończyna na wysokości serca, pacjent w spoczynku, bez rozmowy w trakcie pomiaru. Moim zdaniem to jeden z tych momentów, gdzie szybka reakcja jest ważniejsza niż długie zastanawianie się, czy wynik na pewno jest idealnie zmierzony. Jeśli wartości są bardzo wysokie, informacja musi trafić do pielęgniarki dyżurnej od razu.
Pytanie 4
Na podstawie zamieszczonego opisu pacjentki określ, w której z wymienionych czynności dnia codziennego występuje deficyt samoopieki pacjentki.
Pacjentka jest osobą chodzącą, niezorientowaną co do miejsca i czasu, samodzielną w zakresie zaspokajania potrzeby wydalania i spożywania posiłków. Niekiedy zakłada ubranie przodem do tyłu lub na lewą stronę. Zapomina, która szafka jest jej, jakich materiałów i środków powinna używać podczas mycia się lub kąpieli.
A. Podczas korzystania z WC.
B. Podczas ubierania się.Twoja odpowiedź
C. Podczas spożywania posiłków.
D. Podczas przemieszczania się na krzesło.
Poprawna odpowiedź. W opisie pacjentki najważniejszą wskazówką jest to, że niekiedy zakłada ubranie przodem do tyłu albo na lewą stronę. To jest typowy deficyt samoopieki w zakresie ubierania się, a dokładniej w planowaniu, rozpoznawaniu części garderoby i prawidłowym wykonaniu czynności. Pacjentka chodzi samodzielnie, je samodzielnie i sama korzysta z toalety, więc w tych obszarach nie opisano aktualnej niesamodzielności. Problem wynika raczej z zaburzeń orientacji, pamięci i funkcji poznawczych, co często widzi się u osób z otępieniem. W praktyce opiekun medyczny nie powinien od razu wyręczać takiej osoby we wszystkim, tylko wspierać ją krok po kroku: przygotować ubrania w odpowiedniej kolejności, ograniczyć liczbę rzeczy do wyboru, podpowiedzieć prostym komunikatem, np. teraz wkładamy rękę w rękaw. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo zachowanie resztek samodzielności poprawia poczucie bezpieczeństwa i godności pacjentki. W standardzie opieki ocenia się, co pacjent robi sam, co z nadzorem, a co wymaga pomocy fizycznej. Taki deficyt można też odnotować w ocenie czynności dnia codziennego, np. w skalach typu Barthel czy Katz, gdzie ubieranie się jest osobnym elementem samoobsługi.
Pytanie 5
W jakiej pozycji należy ułożyć chorego do karmienia przez zgłębnik?
A. Poziomej na boku.
B. Półsiedzącej.Twoja odpowiedź
C. Bezpiecznej.
D. Poziomej na plecach.
Poprawna odpowiedź. Chorego do karmienia przez zgłębnik układa się w pozycji półsiedzącej, najczęściej z uniesieniem tułowia pod kątem około 30-45°. To jest bardzo ważne, bo taka pozycja zmniejsza ryzyko cofania się treści pokarmowej z żołądka i zachłyśnięcia, czyli aspiracji do dróg oddechowych. W praktyce oznacza to podniesienie zagłówka łóżka albo ułożenie pacjenta na poduszkach tak, żeby głowa i klatka piersiowa były wyżej niż brzuch. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się proste, ale naprawdę robią różnicę w bezpieczeństwie pacjenta. Po karmieniu pacjent powinien pozostać w pozycji półsiedzącej jeszcze około 30-60 minut, zależnie od procedury i stanu chorego. W dobrych praktykach pielęgnacyjnych zwraca się też uwagę na kontrolę tolerancji karmienia: czy nie pojawia się kaszel, duszność, nudności, ulewanie, ból brzucha albo niepokój. Przed podaniem pokarmu przez zgłębnik personel powinien postępować zgodnie z obowiązującą procedurą, m.in. sprawdzić położenie zgłębnika, drożność i zalecenia dotyczące szybkości podaży. Sama pozycja półsiedząca nie jest więc dodatkiem, tylko elementem profilaktyki powikłań, szczególnie zachłystowego zapalenia płuc.
Pytanie 6
Które z wymienionych działań jest najbardziej skuteczne w przypadku gdy pacjent ma tendencję do zaparć?
A. Spożywanie chudego mięsa drobiowego, wyeliminowanie z diety tłuszczów zwierzęcych.
B. Ograniczenie spożycia soli i cukru, picie herbatek przeczyszczających.
C. Zwiększenie udziału w diecie pieczywa pełnoziarnistego i surowych warzyw, picie powyżej litra wody dziennie.Twoja odpowiedź
D. Stosowanie diety wysokobiałkowej, wyeliminowanie z diety słodyczy.
Poprawna odpowiedź. W zaparciach kluczowe jest zwiększenie podaży błonnika pokarmowego oraz odpowiednie nawodnienie, dlatego wybór pieczywa pełnoziarnistego, surowych warzyw i picia powyżej litra wody dziennie jest najbardziej trafny. Błonnik działa jak naturalny regulator pracy jelit: zwiększa objętość mas kałowych, wiąże wodę i pobudza perystaltykę jelita grubego. W praktyce oznacza to, że stolec staje się bardziej miękki i łatwiej się przesuwa. Produkty pełnoziarniste, warzywa, owoce ze skórką, otręby czy kasze gruboziarniste są tu dużo lepszym wyborem niż dieta oparta głównie na produktach oczyszczonych. Trzeba jednak pamiętać, że sam błonnik bez płynów może nawet nasilić zaparcia, bo masa kałowa zrobi się sucha i zbita. Z mojego doświadczenia wynika, że pacjenci często jedzą trochę warzyw, ale piją za mało, szczególnie osoby starsze, bo nie czują pragnienia. Dobrą praktyką jest proponowanie wody małymi porcjami przez cały dzień, obserwacja wypróżnień i zachęcanie do ruchu, jeśli stan pacjenta na to pozwala. Standardowo zaleca się także regularne pory korzystania z toalety, spokojne warunki i nielekceważenie parcia na stolec. Przy chorobach nerek, niewydolności serca lub ograniczeniach płynów ilość wypijanej wody trzeba oczywiście ustalić z personelem medycznym.
Pytanie 7
Wykonując toaletę jamy ustnej z wykorzystaniem Aphtinu, należy przed zabiegiem
A. przelać zawartość buteleczki z Aphtinem do czystej miseczki.
B. umieścić buteleczkę z Aphtinem w misce z ciepłą wodą.Poprawna odpowiedź
C. wymieszać Aphtin z wcześniej przygotowanym naparem z szałwii.
D. rozcieńczyć Aphtin wodą o temperaturze pokojowej.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy toalecie jamy ustnej z użyciem Aphtinu łatwo pomylić przygotowanie preparatu z przygotowaniem płukanki, a to nie jest to samo. Aphtin jest preparatem gotowym do miejscowego zastosowania na śluzówkę, zwykle o gęstej, glicerynowej konsystencji. Nie powinno się przelewać całej zawartości buteleczki do miseczki tylko po to, żeby było wygodniej. Taki manewr zwiększa ryzyko kontaminacji, czyli zanieczyszczenia mikroorganizmami z otoczenia, rąk, gazików albo powierzchni roboczej. W opiece nad pacjentem niesamodzielnym zasada jest prosta: im mniej niepotrzebnego przelewania i dotykania preparatu, tym bezpieczniej. Moim zdaniem to jest bardzo praktyczna zasada, choć czasem w pośpiechu się o niej zapomina.
Nie należy też mieszać Aphtinu z naparem z szałwii. Szałwia może być stosowana w higienie jamy ustnej w określonych sytuacjach, ale jako osobny środek i zgodnie z zaleceniem. Mieszanie preparatów na własną rękę zmienia stężenie, właściwości i przewidywalność działania. Podobny problem dotyczy rozcieńczania wodą o temperaturze pokojowej. Aphtin ma działać miejscowo w odpowiednim stężeniu, a rozcieńczanie może osłabić efekt i utrudnić prawidłowe pokrycie śluzówki. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że każdy preparat do jamy ustnej trzeba rozrobić jak płyn do płukania. Tutaj chodzi raczej o miejscowe naniesienie i delikatne rozprowadzenie. Dlatego prawidłowym przygotowaniem jest ogrzanie zamkniętej buteleczki w ciepłej wodzie, bez przelewania, bez mieszania i bez rozcieńczania.
Pytanie 8
Mierzenie ciśnienia tętniczego krwi to pozyskiwanie danych o pacjencie metodą
A. obserwacji.
B. pomiaru.Twoja odpowiedź
C. wywiadu.
D. analizy danych.
Poprawna odpowiedź. Mierzenie ciśnienia tętniczego krwi jest pozyskiwaniem danych o pacjencie metodą pomiaru, bo uzyskujemy konkretną wartość liczbową, np. 120/80 mmHg, przy użyciu sprzętu pomiarowego: ciśnieniomierza naramiennego, zegarowego albo elektronicznego. To nie jest tylko ogólne wrażenie o stanie pacjenta, ale wynik, który można zapisać, porównać z normami i obserwować w czasie. W praktyce opiekun medyczny powinien pamiętać o dobrych warunkach pomiaru: pacjent powinien chwilę odpocząć, ręka ma być podparta na wysokości serca, mankiet dobrany do obwodu ramienia, a podczas badania pacjent nie powinien rozmawiać. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wyglądają łatwo, ale łatwo też zrobić ją niedokładnie. Pomiar ciśnienia należy do podstawowej oceny stanu pacjenta, podobnie jak pomiar tętna, temperatury czy oddechu. Wynik ma znaczenie praktyczne, bo może wskazywać na nadciśnienie, hipotonię, pogorszenie stanu ogólnego, reakcję na leki albo ból i stres.
Pytanie 9
Jak powinien zachować się opiekun, który zauważy, że pacjent nie przestrzega diety cukrzycowej?
A. Poinformować o wysokim poziomie cukru we krwi.
B. Zabrać z szafki przyłóżkowej pokarmy niedozwolone w cukrzycy.
C. Nakazać zastosowanie się do zaleceń.
D. Wyjaśnić cel stosowania diety.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Najlepszym zachowaniem opiekuna jest wyjaśnienie pacjentowi celu stosowania diety cukrzycowej, bo w opiece nad osobą chorą ważna jest edukacja, motywowanie i poszanowanie samodzielności pacjenta. Dieta w cukrzycy nie jest karą ani zwykłym zakazem jedzenia słodyczy. Jej celem jest utrzymanie możliwie stabilnego stężenia glukozy we krwi, zapobieganie hiperglikemii i hipoglikemii oraz ograniczenie późnych powikłań, takich jak stopa cukrzycowa, uszkodzenie nerek, wzroku czy naczyń krwionośnych. Moim zdaniem pacjent dużo chętniej współpracuje, kiedy rozumie po co coś robi, a nie tylko słyszy zakazy. W praktyce opiekun może spokojnie powiedzieć: ta dieta pomaga utrzymać cukier na bezpiecznym poziomie i zmniejsza ryzyko złego samopoczucia. Dobrą praktyką jest też obserwacja, rozmowa bez oceniania, zgłoszenie problemu pielęgniarce lub dietetykowi oraz wspieranie pacjenta w wyborze odpowiednich produktów. Opiekun nie powinien przejmować kontroli siłą, tylko działać w granicach swoich kompetencji, z szacunkiem dla praw pacjenta.
Pytanie 10
Pacjent korzystający z wózka inwalidzkiego samodzielnie przesiada się z łóżka na wózek przy pomocy łatwoślizgu. W celu zapewnienia bezpiecznego i sprawnego wykonania czynności opiekun wspomagający pacjenta powinien dopilnować, aby
A. wózek stał przodem naprzeciwko łóżka.
B. mata ślizgowa leżała tylko na wózku.
C. wózek stał bokiem jak najbliżej łóżka.Twoja odpowiedź
D. mata ślizgowa leżała tylko na łóżku.
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najważniejsze jest ustawienie wózka bokiem, możliwie jak najbliżej łóżka. Dzięki temu droga przemieszczenia jest krótka, bardziej kontrolowana i pacjent nie musi wykonywać dużego skrętu tułowia ani przesuwać się przez wolną przestrzeń. To jest zgodne z zasadami ergonomii pracy opiekuna oraz bezpiecznego transferu osoby z ograniczoną sprawnością ruchową. Moim zdaniem to jedna z tych małych rzeczy, które w praktyce robią ogromną różnicę, bo kilka centymetrów za dużej odległości potrafi zwiększyć ryzyko zsunięcia się pacjenta albo utraty równowagi. Opiekun powinien też dopilnować, żeby wózek miał zablokowane hamulce, podniesione lub odsunięte podnóżki, a jeśli konstrukcja pozwala, także zdjęty lub odchylony podłokietnik od strony łóżka. Łóżko najlepiej ustawić na wysokości zbliżonej do siedziska wózka. Łatwoślizg ma zmniejszać tarcie i ułatwiać przesunięcie ciała, ale sam nie zastępuje prawidłowego ustawienia sprzętu. W dobrych praktykach opiekuńczych przed transferem zawsze sprawdza się stabilność podłoża, obuwie pacjenta, jego gotowość do współpracy i to, czy rozumie polecenia. Krótka komenda typu: przesuwamy się w stronę wózka, ręce proszę oprzeć tutaj, działa lepiej niż pośpiech i ciągnięcie za pacjenta.
Pytanie 11
Po zmianie bielizny pościelowej u pacjenta zakażonego Clostridium difficile, opiekun medyczny powinien zdjąć rękawiczki i przeprowadzić higienę swoich rąk. W pierwszej kolejności należy zastosować technikę mycia rąk, która nakłada na opiekuna konieczność
A. zmoczenia rąk ciepłą wodą, nałożenia mydła, umycia ich wg schematu Ayliffe'a, spłukania, wysuszenia ręcznikiem jednorazowym.Poprawna odpowiedź
B. nałożenia na ręce mydła, umycia ich wg schematu Ayliffe'a, wysuszenia poprzez pocieranie ręcznikiem wielorazowym.Twoja odpowiedź
C. zmoczenia rąk gorącą wodą, nałożenia mydła lub pianki, umycia ich wg schematu Ayliffe'a, spłukania, pozostawienia do wyschnięcia.
D. nałożenia na ręce mydła lub pianki, umycia ich wg schematu Ayliffe'a, pozostawienia do wyschnięcia.
Niepoprawna odpowiedź. Przy zakażeniu Clostridium difficile łatwo wpaść w myślenie, że skoro były rękawiczki, to ręce są bezpieczne, a szybkie użycie pianki albo pozostawienie dłoni do wyschnięcia załatwi sprawę. To jest ryzykowne uproszczenie. Rękawiczki mogą mieć mikrouszkodzenia, można też skazić dłonie podczas ich zdejmowania, zwłaszcza po kontakcie z bielizną pościelową pacjenta z biegunką. W przypadku C. difficile kluczowe jest mechaniczne usunięcie przetrwalników ze skóry, a do tego potrzebne są woda, mydło, właściwa technika, spłukanie i osuszenie. Samo nałożenie mydła lub pianki bez wcześniejszego zwilżenia rąk i bez spłukania nie spełnia celu procedury, bo brud i drobnoustroje nie zostają skutecznie usunięte z powierzchni skóry. Pozostawienie rąk do samoistnego wyschnięcia po myciu też nie jest dobrą praktyką, bo mokra skóra łatwiej przenosi drobnoustroje, a procedura trwa niepotrzebnie długo. Bardzo problematyczne jest również użycie ręcznika wielorazowego. Taki ręcznik może stać się rezerwuarem drobnoustrojów i przenosić je na kolejne osoby, więc w placówkach medycznych standardem jest ręcznik jednorazowy. Nie zaleca się także gorącej wody. Może podrażniać skórę, naruszać barierę naskórkową i przez to paradoksalnie zwiększać ryzyko kolonizacji skóry. Z mojego doświadczenia wynika, że typowy błąd polega na myleniu higienicznej dezynfekcji rąk z higienicznym myciem rąk. Przy wielu drobnoustrojach preparat alkoholowy jest bardzo dobry, ale przy przetrwalnikach C. difficile pierwszeństwo ma dokładne mycie wodą z mydłem według schematu Ayliffe'a, a dopiero dalsze czynności zależą od procedury obowiązującej w danej placówce.
Pytanie 12
Opiekując się podopieczną z nasilonymi objawami zaćmy opiekun powinien w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na zaspokojenie potrzeby
A. bezpieczeństwa fizycznego.Twoja odpowiedź
B. afiliacji.
C. kontaktów interpersonalnych.
D. samorealizacji.
Poprawna odpowiedź. W przypadku podopiecznej z nasilonymi objawami zaćmy w pierwszej kolejności trzeba zadbać o bezpieczeństwo fizyczne. Zaćma powoduje pogorszenie ostrości widzenia, zamglony obraz, trudności w ocenie odległości, większą wrażliwość na światło i gorsze widzenie po zmroku. W praktyce oznacza to większe ryzyko potknięcia, upadku, uderzenia się o meble, pomylenia leków albo oparzenia się gorącą herbatą. Dlatego opiekun powinien najpierw ocenić otoczenie: usunąć luźne dywaniki, zadbać o dobre oświetlenie, oznaczyć przeszkody, podać rękę przy przemieszczaniu, upewnić się że okulary są czyste i dostępne, a potrzebne przedmioty leżą zawsze w tym samym miejscu. Takie postępowanie jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą i zasadą zapobiegania urazom, zanim do nich dojdzie. Moim zdaniem to jedna z tych sytuacji, gdzie niby chodzi tylko o wzrok, ale realnie opiekun pracuje nad profilaktyką upadków i utrzymaniem samodzielności. Potrzeby społeczne czy samorealizacja też są ważne, ale dopiero gdy podstawowe bezpieczeństwo osoby jest zabezpieczone.
Pytanie 13
Po wykonaniu toalety porannej szczoteczkę do zębów pacjenta opiekun powinien
A. dokładnie spłukać wodą, a następnie zanurzyć w środku do pędzlowania jamy ustnej.Twoja odpowiedź
B. spryskać alkoholowym preparatem do dezynfekcji w sprayu, po wyschnięciu spłukać wodą.
C. dokładnie spłukać wodą i pozostawić do wyschnięcia.Poprawna odpowiedź
D. zanurzyć w roztworze chemicznego środka dezynfekującego i pozostawić do wyschnięcia.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić zwykłą higienę osobistego przyboru z dezynfekcją sprzętu medycznego. Szczoteczka do zębów nie jest narzędziem zabiegowym, które po każdym użyciu trzeba traktować środkiem chemicznym. Spryskiwanie alkoholem wydaje się na pierwszy rzut oka bardzo higieniczne, ale w praktyce nie jest zalecanym sposobem pielęgnacji szczoteczki pacjenta. Alkohol może nie dotrzeć równomiernie między włókna, nie usuwa mechanicznie resztek pasty i śliny, a dodatkowo może zostawić nieprzyjemny smak lub substancje drażniące. Pacjent potem wkłada taką szczoteczkę do jamy ustnej, czyli na delikatną błonę śluzową, i to już nie jest obojętne. Zanurzanie szczoteczki w środku do pędzlowania jamy ustnej też jest złym kierunkiem myślenia. Taki preparat służy do stosowania na błonę śluzową zgodnie ze zleceniem lub procedurą, a nie do przechowywania szczoteczki. Można przez to zanieczyścić preparat i wprowadzić dodatkowe ryzyko zakażenia. Podobnie wygląda sprawa z chemicznym środkiem dezynfekującym. Preparaty dezynfekcyjne mają określone stężenie, czas kontaktu, wskazania i często wymagają późniejszego spłukania. Nie wolno zakładać, że im mocniejszy środek, tym lepsza opieka. Z mojego doświadczenia uczniowie często tak właśnie myślą, bo dezynfekcja kojarzy się z bezpieczeństwem. A tutaj dobra praktyka jest prostsza: wypłukać szczoteczkę wodą, usunąć zanieczyszczenia i pozwolić jej wyschnąć w czystych warunkach. To ogranicza namnażanie drobnoustrojów bez narażania pacjenta na kontakt z chemią.
Pytanie 14
Jaki nastrój występuje u 60-letniego pacjenta, przebywającego na oddziale ortopedycznym po zabiegu amputacji kończyny dolnej, który w zaistniałej sytuacji obawia się utraty samodzielności, jest drażliwy, przygnębiony i odmawia współpracy w rehabilitacji?
A. Labilny.
B. Wyrównany.
C. Obniżony.Twoja odpowiedź
D. Podwyższony.
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź „obniżony” jest właściwa, bo opis pacjenta wskazuje na typowe cechy nastroju obniżonego: przygnębienie, lęk o przyszłość, drażliwość, wycofanie oraz odmowę współpracy w rehabilitacji. Po amputacji kończyny dolnej pacjent może przeżywać silny kryzys psychiczny, związany z utratą sprawności, zmianą obrazu własnego ciała i obawą przed zależnością od innych. To nie jest zwykłe „gorsze samopoczucie”, tylko stan, który realnie wpływa na leczenie, motywację i bezpieczeństwo chorego. W praktyce opiekun medyczny powinien obserwować zachowanie pacjenta, zgłaszać zespołowi terapeutycznemu pogorszenie nastroju, nie oceniać chorego jako „leniwego” oraz wspierać go prostą, spokojną komunikacją. Dobrą praktyką jest zachęcanie małymi krokami, np. do krótkiego udziału w ćwiczeniach, pochwalenie nawet drobnego postępu i umożliwienie pacjentowi mówienia o lęku. Moim zdaniem w takich sytuacjach najważniejsze jest nie pchać pacjenta na siłę, tylko dać mu poczucie wpływu: zapytać, co dziś jest dla niego najtrudniejsze, co może zrobić samodzielnie, a przy czym potrzebuje pomocy. Standard opieki zakłada podejście holistyczne, czyli ocenę nie tylko rany pooperacyjnej czy mobilności, ale też emocji, adaptacji do niepełnosprawności i ryzyka depresji.
Pytanie 15
Głównym celem mycia głowy u pacjenta leżącego w łóżku, oprócz poprawy samopoczucia podopiecznego, jest
A. utrzymanie w czystości skóry głowy i włosów, poprawienie funkcji skóry głowy.Twoja odpowiedź
B. usunięcie złuszczającego się naskórka.
C. utrzymanie w czystości skóry głowy i włosów, likwidacja zmian patologicznych.
D. zapewnienie pacjentowi estetycznego wyglądu.
Poprawna odpowiedź. Główny sens mycia głowy u pacjenta leżącego to nie tylko to, żeby było mu przyjemniej i żeby lepiej wyglądał. Najważniejsze jest utrzymanie skóry głowy i włosów w czystości oraz wspieranie prawidłowych funkcji skóry głowy. Chodzi m.in. o usunięcie potu, łoju, resztek kosmetyków, kurzu, złuszczonego naskórka i drobnoustrojów, które mogą nasilać świąd, podrażnienia albo nieprzyjemny zapach. Skóra głowy, tak jak każda skóra, pełni funkcję ochronną, wydzielniczą i termoregulacyjną, więc jej pielęgnacja ma znaczenie zdrowotne, a nie tylko estetyczne. W praktyce opiekun powinien zadbać o intymność pacjenta, wygodne ułożenie, zabezpieczenie pościeli, odpowiednią temperaturę wody, dokładne spłukanie szamponu i osuszenie włosów, żeby pacjent się nie wychłodził. Moim zdaniem warto też zawsze przy tej czynności obejrzeć skórę głowy: czy nie ma zaczerwienienia, ranek, łupieżu, wszawicy albo zmian sączących. To jest dobra praktyka pielęgnacyjna, bo mycie staje się jednocześnie okazją do obserwacji stanu pacjenta. Ważne jednak, że opiekun nie leczy zmian patologicznych samodzielnie, tylko zgłasza je pielęgniarce lub innemu członkowi zespołu.
Pytanie 16
Której wskazówki powinien udzielić opiekun medyczny podopiecznej z przewlekłą niewydolnością żylną kończyn dolnych?
A. Podczas wykonywania czynności zalecane jest jak najczęstsze przyjmowanie pozycji stojącej.
B. Rano, przed wstaniem z łóżka, zalecane jest zakładanie pończoch przeciwzakrzepowych.Twoja odpowiedź
C. Rano, po wstaniu z łóżka, wskazane jest bandażowanie kończyn dolnych.
D. Podczas siedzenia wskazane jest zakładanie kolana jednej kończyny na kolano drugiej kończyny.
Poprawna odpowiedź. W przewlekłej niewydolności żylnej kończyn dolnych bardzo ważna jest kompresjoterapia, czyli ucisk zewnętrzny na żyły powierzchowne i tkanki. Dlatego pończochy przeciwzakrzepowe lub uciskowe najlepiej zakładać rano, jeszcze przed wstaniem z łóżka. Wtedy nogi są najmniej obrzęknięte, bo przez noc były w pozycji poziomej i krew oraz płyn tkankowy nie zdążyły jeszcze nagromadzić się w okolicy kostek i podudzi. Po pionizacji ciśnienie hydrostatyczne rośnie, żyły łatwiej się przepełniają, a obrzęk narasta, więc założenie pończoch później bywa trudniejsze i mniej skuteczne. W praktyce opiekun powinien pomóc podopiecznej założyć pończochy gładko, bez fałd i rolowania brzegu, bo miejscowy ucisk może uszkodzić skórę. Warto też obserwować kolor skóry, temperaturę stóp, ból, mrowienie i ewentualne otarcia. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które naprawdę robią różnicę w codziennym komforcie chorej. Zgodnie z dobrą praktyką opiekun nie dobiera sam stopnia ucisku, tylko stosuje wyrób zalecony przez lekarza lub pielęgniarkę i zgłasza niepokojące objawy, np. nagły ból łydki, duszność albo szybko narastający obrzęk jednej nogi.
Pytanie 17
U 80-letniej kobiety występuje średni stopień nietrzymania moczu. Opiekun powinien zaproponować jej, aby wychodząc z domu
A. stosowała majtki chłonne.Poprawna odpowiedź
B. zakładała tylko grubą bieliznę.
C. stosowała wkładki urologiczne.Twoja odpowiedź
D. wybierała tylko miejsca z dostępem do toalety.
Niepoprawna odpowiedź. Przy średnim stopniu nietrzymania moczu trzeba myśleć o realnej chłonności, szczelności i bezpieczeństwie skóry, a nie tylko o tym, żeby jakoś zamaskować problem. Wkładki urologiczne są przydatne głównie przy lekkim nietrzymaniu, na przykład przy niewielkim popuszczaniu moczu podczas kaszlu, kichania czy wysiłku. Przy większej ilości moczu mogą się przesuwać, szybciej przemakać i dawać fałszywe poczucie zabezpieczenia. To jest dość częsty błąd myślowy: skoro wkładka jest urologiczna, to na pewno wystarczy w każdej sytuacji. Nie zawsze, bo stopień nietrzymania ma tu duże znaczenie. Gruba bielizna nie jest środkiem chłonnym i nie ma warstwy wiążącej wilgoć ani zabezpieczeń przeciw przeciekaniu. Może wręcz pogorszyć komfort, bo wilgoć zostaje blisko skóry, co sprzyja odparzeniom, nieprzyjemnemu zapachowi i podrażnieniom. Ograniczanie wyjść wyłącznie do miejsc z toaletą też nie jest właściwym rozwiązaniem jako główna metoda opieki. Oczywiście planowanie trasy i znajomość toalet bywa pomocne, z mojego doświadczenia naprawdę ułatwia życie, ale nie powinno zastępować odpowiednio dobranego wyrobu chłonnego. Takie podejście może niepotrzebnie ograniczać aktywność starszej osoby, nasilać wstyd i prowadzić do izolacji. W opiece nad seniorem chodzi o zachowanie higieny, godności i możliwie normalnego funkcjonowania. Dlatego przy średnim nietrzymaniu moczu bardziej adekwatne są majtki chłonne, dobrane do rozmiaru ciała, poziomu chłonności i trybu aktywności pacjentki.
Pytanie 18
Codzienne mycie całego ciała pacjenta unieruchomionego w łóżku służy zaspokajaniu potrzeby
A. bliskości.
B. bezpieczeństwa.
C. czystości.Twoja odpowiedź
D. uznania.
Poprawna odpowiedź. Codzienne mycie całego ciała pacjenta unieruchomionego w łóżku przede wszystkim służy zaspokajaniu potrzeby czystości. Chodzi tu o utrzymanie higieny skóry, usunięcie potu, wydzielin, złuszczonego naskórka, resztek kosmetyków, zanieczyszczeń z okolic intymnych oraz drobnoustrojów, które mogą namnażać się szczególnie szybko u osoby leżącej. W praktyce opiekun medyczny wykonuje toaletę w łóżku etapami, z zachowaniem intymności pacjenta, odpowiedniej temperatury wody, czystej bielizny i zasad aseptyki. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale wymagają naprawdę dobrej organizacji pracy. Podczas mycia warto obserwować stan skóry: zaczerwienienia, otarcia, odparzenia, suchość, obrzęki czy miejsca narażone na odleżyny, na przykład okolice kości krzyżowej, pięt, łokci i łopatek. Dobre praktyki mówią też o myciu od miejsc czystszych do bardziej zabrudzonych, dokładnym osuszaniu fałdów skórnych i zabezpieczeniu pacjenta przed wychłodzeniem. Toaleta całego ciała poprawia komfort, samopoczucie i godność pacjenta, ale jej głównym celem w tym pytaniu jest właśnie potrzeba czystości.
Pytanie 19
Zaznaczony na rysunku fragment układu pokarmowego to
A. dwunastnica.Poprawna odpowiedź
B. jelito grube.
C. jelito cienkie.Twoja odpowiedź
D. żołądek.
Niepoprawna odpowiedź. W tym rysunku łatwo pomylić kilka struktur, bo układ pokarmowy jest pokazany schematycznie, a nie jak na preparacie anatomicznym. Trzeba jednak patrzeć na położenie i kształt zaznaczonego odcinka. Zamalowany fragment leży bezpośrednio za żołądkiem, wychodzi z jego dolnej części, czyli okolicy odźwiernika, i tworzy krótki łuk przy trzustce. Taki układ jest charakterystyczny dla dwunastnicy.
Żołądek znajduje się wyżej i ma większy, workowaty kształt. Na ilustracji jest narysowany jako duża, zaokrąglona struktura po prawej stronie od przełyku. Zaznaczony odcinek nie może być żołądkiem, bo nie ma jego typowej pojemnej budowy ani nie stanowi miejsca magazynowania pokarmu. To raczej początek drogi, którą treść pokarmowa opuszcza żołądek.
Jelito grube także wygląda inaczej. Zwykle otacza pętle jelita cienkiego jak rama i ma widoczne wypukłości, czyli haustry. Na tym schemacie jelito grube przebiega po bokach i u góry jamy brzusznej, a zaznaczony fragment jest położony bardziej centralnie i wysoko, tuż przy żołądku. Typowy błąd polega na tym, że uczeń widzi grubszy, ciemny fragment i od razu kojarzy go z jelitem grubym, ale w anatomii liczy się nie tylko grubość kreski, tylko relacja do sąsiednich narządów.
Określenie jelito cienkie jest częściowo bliskie tematu, bo dwunastnica rzeczywiście należy do jelita cienkiego. W teście trzeba jednak wskazać dokładnie zaznaczony fragment, a nie całą grupę narządów. Jelito cienkie obejmuje dwunastnicę, jelito czcze i jelito kręte, więc odpowiedź ogólna jest mniej precyzyjna. W dokumentacji medycznej, edukacji zdrowotnej i podczas omawiania badań obrazowych stosuje się możliwie dokładne nazwy struktur, zgodne z terminologią anatomiczną. Dzięki temu wiadomo, czy mówimy o wrzodzie dwunastnicy, niedrożności dalszego jelita cienkiego, czy problemie w obrębie jelita grubego. To są już zupełnie inne sytuacje kliniczne.
Pytanie 20
Do mycia pacjenta w łóżku należy przygotować wodę o temperaturze
A. 32 - 36°C
B. 25 - 30°CTwoja odpowiedź
C. 37 - 50°CPoprawna odpowiedź
D. 57 - 67°C
Niepoprawna odpowiedź. Przy myciu pacjenta w łóżku zbyt chłodna woda nie jest dobrym rozwiązaniem, nawet jeśli komuś wydaje się, że będzie delikatniejsza dla skóry. Zakres 32-36°C może już dawać odczucie chłodu, szczególnie u osoby leżącej, osłabionej, starszej albo z ograniczoną możliwością ruchu. Taki pacjent nie rozgrzeje się sam tak łatwo, a podczas toalety jest częściowo odsłaniany, więc wychłodzenie może pojawić się szybciej niż nam się wydaje. Jeszcze niższa temperatura, około 25-30°C, nadaje się raczej do kojarzenia z wodą chłodną, a nie z komfortową pielęgnacją całego ciała. Może powodować dreszcze, napięcie mięśni, niechęć do zabiegu i ogólny dyskomfort. Z mojego doświadczenia wynika, że uczniowie czasem mylą temperaturę przyjemnie letnią z temperaturą bezpieczną do toalety w łóżku, a to nie to samo. Z drugiej strony woda 57-67°C jest zdecydowanie za gorąca i stwarza realne ryzyko oparzenia skóry. To szczególnie ważne u pacjentów z zaburzeniami czucia, np. przy cukrzycy, po udarze, w neuropatiach albo u osób starszych z cienką, delikatną skórą. Nie wolno zakładać, że skoro opiekun wytrzymuje taką temperaturę dłonią, to pacjent też będzie bezpieczny. Dobra praktyka pielęgnacyjna wymaga przygotowania wody ciepłej, zwykle w zakresie 37-50°C, kontroli temperatury przed myciem oraz stałej obserwacji reakcji pacjenta.
Pytanie 21
W celu wykonania mycia pośladków w łóżku chorą należy ułożyć na boku, podkładając
A. podkład płócienny.
B. ręcznik.Twoja odpowiedź
C. miskę.
D. basen.
Poprawna odpowiedź. Do mycia pośladków u chorej leżącej w łóżku najbezpieczniej ułożyć ją na boku i podłożyć ręcznik. Ręcznik pełni tu kilka funkcji naraz: chroni pościel przed zamoczeniem, wchłania nadmiar wody, daje chorej trochę komfortu i zabezpiecza skórę przed kontaktem z mokrym prześcieradłem. W praktyce wygląda to tak, że po zapewnieniu intymności, założeniu rękawiczek i przygotowaniu przyborów do toalety, delikatnie obraca się chorą na bok, najlepiej z asekuracją barku i biodra, a pod okolicę pośladków wsuwa się czysty ręcznik. Dopiero wtedy wykonuje się mycie od okolic mniej zanieczyszczonych do bardziej zanieczyszczonych, obserwując skórę pod kątem zaczerwienienia, maceracji, otarć i ryzyka odleżyn. Moim zdaniem to drobny szczegół, ale właśnie takie drobiazgi odróżniają poprawną pielęgnację od robienia jej byle jak. Ręcznik jest miękki, chłonny i łatwy do wymiany, dlatego pasuje do tej czynności lepiej niż twardy sprzęt sanitarny. Zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą po myciu skórę należy dokładnie osuszyć, szczególnie fałdy skórne i okolice krocza, bo wilgoć sprzyja podrażnieniom, zakażeniom i powstawaniu odleżyn.
Pytanie 22
Wykonując zgodnie z algorytmem toaletę całego ciała u pacjenta leżącego w łóżku, opiekun powinien w pierwszej kolejności użyć drugiej myjki do umycia
A. brzucha pacjenta.Poprawna odpowiedź
B. kończyn górnych pacjenta.
C. pośladków pacjenta.Twoja odpowiedź
D. kończyn dolnych pacjenta.
Niepoprawna odpowiedź. W toalecie całego ciała u osoby leżącej najważniejsze jest nie tylko samo umycie skóry, ale też zachowanie odpowiedniej kolejności i zasad aseptyki praktycznej. Mycie kończyn dolnych jako pierwszej okolicy drugą myjką nie pasuje do typowego algorytmu, bo nogi wykonuje się później, po umyciu brzucha i dalszych części ciała. Skóra stóp i przestrzeni międzypalcowych może być bardziej zanieczyszczona, wilgotna, czasem zmacerowana, więc rozpoczynanie od niej zwiększałoby ryzyko przenoszenia drobnoustrojów na czystsze okolice. Pośladki tym bardziej nie powinny być myte na początku drugą myjką, ponieważ okolica krzyżowo-pośladkowa znajduje się blisko odbytu i jest traktowana jako obszar bardziej brudny. Do takich miejsc przechodzi się na końcu danego etapu albo stosuje się osobne akcesoria, zależnie od procedury placówki. Kończyny górne zwykle są myte wcześniej, przy pierwszej części toalety, razem z okolicą twarzy, szyi, klatki piersiowej lub przed przejściem do niższych partii tułowia. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś układa kolejność „od góry do dołu” zbyt mechanicznie i zapomina, że algorytm uwzględnia także czystość biologiczną okolic ciała. W praktyce opiekun powinien myśleć: najpierw miejsca czystsze, potem bardziej zanieczyszczone, zawsze z poszanowaniem intymności i komfortu chorego. Dlatego przy użyciu drugiej myjki zaczyna się od brzucha, a nie od nóg, pośladków czy rąk.
Pytanie 23
Który wynik pomiaru tętna u osoby dorosłej jest nieprawidłowy i powinien być zgłoszony pielęgniarce?
A. 80 uderzeń/min.
B. 75 uderzeń/min.
C. 70 uderzeń/min.
D. 100 uderzeń/min.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Wynik 100 uderzeń/min u osoby dorosłej, szczególnie mierzony w spoczynku, należy potraktować jako nieprawidłowy albo co najmniej graniczny i zgłosić pielęgniarce. W praktyce opiekuńczej przyjmuje się, że prawidłowe tętno spoczynkowe u dorosłego najczęściej mieści się mniej więcej w zakresie 60–90 uderzeń/min, a 100 uderzeń/min może już sugerować przyspieszenie akcji serca, czyli tendencję do tachykardii. Moim zdaniem ważne jest tu jedno: opiekun medyczny nie stawia rozpoznania, ale obserwuje, mierzy i przekazuje informację osobie uprawnionej. Taki wynik może pojawić się po wysiłku, stresie, bólu, gorączce, odwodnieniu, duszności albo przy zaburzeniach krążenia. Dobra praktyka to powtórzyć pomiar po kilku minutach odpoczynku, ocenić miarowość i napięcie tętna, zwrócić uwagę na bladość skóry, potliwość, zawroty głowy, ból w klatce piersiowej czy osłabienie. Jeśli tętno nadal wynosi około 100/min lub pacjent wygląda gorzej niż zwykle, informacja powinna trafić do pielęgniarki i być odnotowana zgodnie z zasadami dokumentacji obserwacji.
Pytanie 24
Pacjent leżący poprosił o podanie basenu w celu oddania stolca. Ustal kolejność czynności przy podawaniu basenu.
A. Ułożenie pacjenta na plecach, podłożenie basenu, pozostawienie papieru toaletowego, wietrzenie sali.
B. Podłożenie basenu, pozostawienie papieru toaletowego i dzwonka alarmowego w zasięgu ręki, wyniesienie basenu, podmycie i umycie rąk pacjenta, wietrzenie sali.Twoja odpowiedź
C. Podłożenie basenu, pozostawienie papieru toaletowego i dzwonka alarmowego w zasięgu ręki, umycie rąk pacjenta, wietrzenie sali.
D. Podłożenie basenu, pozostawienie papieru toaletowego i dzwonka alarmowego, umycie rąk pacjenta, wyniesienie basenu.
Poprawna odpowiedź. W tej procedurze najważniejsza jest logiczna kolejność: najpierw trzeba bezpiecznie podłożyć basen, potem zapewnić pacjentowi możliwość samodzielnego dokończenia czynności i wezwania pomocy, a dopiero po oddaniu stolca usunąć basen, wykonać higienę oraz zadbać o komfort w sali. Pozostawienie papieru toaletowego i dzwonka alarmowego w zasięgu ręki to bardzo ważny element dobrej praktyki, bo pacjent leżący nie może po prostu wstać i zawołać kogoś z korytarza. Moim zdaniem to jeden z tych szczegółów, które w realnej pracy mocno wpływają na poczucie bezpieczeństwa chorego. Po skorzystaniu z basenu należy go wynieść, najlepiej przykryty i zgodnie z zasadami higieny, a następnie wykonać podmycie okolicy krocza oraz umyć ręce pacjenta. Chodzi nie tylko o wygodę, ale też o profilaktykę zakażeń, odparzeń i podrażnień skóry. W praktyce opiekun powinien dodatkowo zadbać o intymność, np. zasłonić parawan, założyć rękawiczki jednorazowe, ocenić ogólnie wygląd stolca, jeśli jest taka potrzeba, oraz zgłosić niepokojące objawy personelowi pielęgniarskiemu. Wietrzenie sali wykonuje się na końcu, po zakończeniu czynności higienicznych, żeby poprawić komfort pacjenta i innych osób w pomieszczeniu.
Pytanie 25
Pacjent po kilku dniach unieruchomienia w łóżku powinien zacząć je opuszczać. Przed wstaniem pacjenta z łóżka (uzyskaniem pozycji pionowej) opiekun powinien przede wszystkim
A. wykonać ćwiczenia bierne kończyn dolnych.
B. posadzić pacjenta na łóżku ze spuszczonymi nogami.Twoja odpowiedź
C. ocenić stan higieniczny chorego.
D. wywietrzyć pomieszczenie, w którym przebywa pacjent.
Poprawna odpowiedź. Posadzenie pacjenta na brzegu łóżka ze spuszczonymi nogami jest najważniejszym etapem przed uzyskaniem pozycji pionowej po kilku dniach leżenia. Chodzi głównie o bezpieczną pionizację i zapobieganie hipotensji ortostatycznej, czyli nagłemu spadkowi ciśnienia po zmianie pozycji z leżącej na stojącą. Po dłuższym unieruchomieniu układ krążenia reaguje wolniej, krew może zalegać w kończynach dolnych, a pacjent może poczuć zawroty głowy, osłabienie, mdłości albo nawet zemdleć. Dlatego dobra praktyka jest taka: najpierw unieść tułów, potem posadzić chorego na łóżku z nogami opuszczonymi, chwilę obserwować jego twarz, oddech, kolor skóry, kontakt słowny i samopoczucie. Dopiero jeśli pacjent toleruje tę pozycję, można pomagać mu wstać. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, ale realnie chronią przed upadkiem. W praktyce opiekun powinien stać blisko pacjenta, zabezpieczyć stopy przed poślizgiem, użyć stabilnego obuwia lub skarpet antypoślizgowych i w razie potrzeby poprosić drugą osobę o asekurację. To jest zgodne z zasadami ergonomii, profilaktyki upadków i stopniowej aktywizacji chorego po unieruchomieniu.
Pytanie 26
U pacjentki występuje niedowład kończyny dolnej i zaburzenia równowagi. W ramach przygotowań do nauki chodzenia opiekun pomoże w zaopatrzeniu podopiecznej
A. w balkonik z kółkami.Poprawna odpowiedź
B. w kulę łokciową.
C. w laskę inwalidzką składaną.
D. w trójnóg.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy niedowładzie kończyny dolnej i zaburzeniach równowagi nie wystarczy wybrać sprzętu, który ogólnie kojarzy się z chodzeniem. Trzeba myśleć o stopniu stabilizacji, możliwości odciążenia kończyny oraz bezpieczeństwie w czasie nauki chodu. Kula łokciowa daje podparcie głównie jednostronne i wymaga dość dobrej koordynacji, siły kończyn górnych oraz zachowanej równowagi. U osoby z niedowładem i chwiejnym chodem może być za mało stabilna, zwłaszcza na początku rehabilitacji. Pacjentka może przenosić ciężar ciała w niekontrolowany sposób i łatwo stracić równowagę.
Trójnóg jest stabilniejszy niż zwykła laska, ale nadal nie zapewnia tak dużej powierzchni podparcia jak balkonik. Często sprawdza się u osób, które już chodzą, ale potrzebują dodatkowego punktu oparcia. W nauce chodu po niedowładzie, przy wyraźnych zaburzeniach równowagi, może być etapem późniejszym, a nie pierwszym wyborem. Laska inwalidzka składana również jest sprzętem dla pacjentów bardziej samodzielnych. Jej zaletą jest wygoda i łatwe przenoszenie, ale to nie jest najważniejsze, gdy priorytetem jest asekuracja przed upadkiem.
Typowy błąd polega na tym, że wybiera się najmniejszy i najprostszy sprzęt, bo wydaje się mniej kłopotliwy. W opiece medycznej najpierw oceniamy jednak ryzyko upadku, siłę mięśniową, równowagę i zdolność pacjenta do rozumienia poleceń. Z mojego doświadczenia takie pozornie drobne decyzje bardzo wpływają na poczucie bezpieczeństwa chorego. Dlatego przy opisanych objawach najbardziej odpowiedni jest balkonik z kółkami, dobrany i używany pod nadzorem zespołu rehabilitacyjnego.
Pytanie 27
Pacjentka będzie miała nazajutrz wykonaną planową operację usunięcia pęcherzyka żółciowego. Opiekun medyczny w trakcie rozmowy z pacjentką powinien
A. dowiedzieć się czy nie jest uczulona na leki.
B. omówić zagrożenia związane z wykonywanym zabiegiem.
C. ustalić sposoby i zakres wykonywania czynności higienicznych po zabiegu.Twoja odpowiedź
D. zadbać o bezpieczeństwo psychiczne pacjentki.Poprawna odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić przygotowanie pacjentki do operacji z zadaniami należącymi do innych członków zespołu medycznego. Pytanie dotyczy rozmowy prowadzonej przez opiekuna medycznego, więc trzeba patrzeć na zakres jego kompetencji. Ustalanie, czy pacjentka jest uczulona na leki, jest oczywiście bardzo ważne przed zabiegiem, ale formalnie należy do wywiadu medycznego prowadzonego przez pielęgniarkę, lekarza lub anestezjologa. Opiekun może zauważyć informację od pacjentki i przekazać ją dalej, ale nie powinien przejmować roli osoby kwalifikującej do znieczulenia czy leczenia farmakologicznego. Podobnie omawianie zagrożeń związanych z zabiegiem wymaga wiedzy lekarskiej i wiąże się ze zgodą świadomą pacjenta. Tłumaczenie powikłań operacji, ryzyka znieczulenia czy szczegółów procedury nie jest zadaniem opiekuna medycznego, bo można niechcący wprowadzić pacjentkę w błąd albo zwiększyć jej lęk. Ustalanie sposobu wykonywania czynności higienicznych po zabiegu także może być elementem opieki, ale zwykle robi się to po ocenie stanu pacjentki i zgodnie z zaleceniami pielęgniarki. Przed operacją najpilniejsza w samej rozmowie jest stabilizacja emocjonalna: spokojne wyjaśnienie czynności organizacyjnych, wysłuchanie, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i zgłoszenie niepokoju personelowi. Typowy błąd myślowy polega na tym, że wybiera się odpowiedź brzmiącą najbardziej medycznie. A w pracy opiekuna bardzo ważne jest właśnie to, żeby znać granice swoich uprawnień i jednocześnie nie lekceważyć psychiki pacjenta.
Pytanie 28
Kobieta przyjęta do szpitala z powodu bólu w klatce piersiowej i duszności, jest bardzo niespokojna, pomimo zakazu wstaje z łóżka, nie chce przebywać sama w sali szpitalnej. Zachowanie pacjentki może wynikać przede wszystkim z niezaspokojonej potrzeby
A. uznania.
B. odpoczynku.
C. samorealizacji.
D. bezpieczeństwa.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź bezpieczeństwa jest właściwa, bo opis zachowania pacjentki bardzo mocno wskazuje na lęk i poczucie zagrożenia. Ból w klatce piersiowej oraz duszność są objawami, które pacjent często odbiera jako realne zagrożenie życia. Nic dziwnego, że kobieta jest niespokojna, wstaje z łóżka mimo zakazu i nie chce być sama. To nie jest zwykła niechęć do odpoczynku, tylko potrzeba obecności drugiego człowieka, kontroli sytuacji i poczucia, że ktoś zareaguje, gdy stan się pogorszy. W praktyce opiekun medyczny powinien taką pacjentkę uspokajać spokojnym głosem, zapewnić jej obecność personelu, poinformować pielęgniarkę o nasilonym niepokoju i zadbać o bezpieczne otoczenie, np. opuszczone łóżko, dzwonek w zasięgu ręki, brak przeszkód przy łóżku. Z mojego doświadczenia takie drobiazgi naprawdę robią różnicę. W standardach opieki ważna jest obserwacja stanu psychicznego i somatycznego pacjenta, komunikacja terapeutyczna oraz zapobieganie upadkom. Pacjent z dusznością i bólem w klatce piersiowej wymaga nie tylko pomiarów parametrów życiowych, ale też wsparcia emocjonalnego. Potrzeba bezpieczeństwa, według hierarchii potrzeb Maslowa, znajduje się bardzo nisko, zaraz po potrzebach fizjologicznych, więc w sytuacji ostrego stresu dominuje nad uznaniem czy samorealizacją.
Pytanie 29
W przypadku zgłoszenia przez podopieczną, zamieszkałą w domu pomocy społecznej, pobolewania i pieczenia w trakcie oddawania moczu, opiekun medyczny powinien
A. zapisać ją na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu.Twoja odpowiedź
B. skierować ją na bezpłatne badanie moczu.
C. zwiększyć objętość podawanych jej płynów i witamin.
D. zaproponować jej zimne okłady na okolicę krocza i pęcherza moczowego.
Poprawna odpowiedź. W takiej sytuacji właściwe postępowanie to zapisanie podopiecznej na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu, ewentualnie przekazanie sprawy pielęgniarce i zespołowi terapeutycznemu zgodnie z procedurą placówki. Pobolewanie i pieczenie przy oddawaniu moczu to typowe objawy dyzuryczne, często spotykane przy zakażeniu układu moczowego, ale mogą też wynikać z podrażnienia okolicy intymnej, odwodnienia, kamicy, działań niepożądanych leków albo innych chorób. Opiekun medyczny nie powinien sam stawiać rozpoznania ani wdrażać leczenia. Jego zadaniem jest zauważyć objawy, zebrać podstawowe informacje, zgłosić problem i pomóc w organizacji konsultacji. W praktyce warto zapytać, od kiedy występuje pieczenie, czy jest częstomocz, parcie na mocz, ból podbrzusza, gorączka, zmiana zapachu lub barwy moczu. Dobrą praktyką jest też obserwacja stanu ogólnego, pomiar temperatury, odnotowanie objawów w dokumentacji i poinformowanie pielęgniarki. U osób starszych zakażenie dróg moczowych może szybko pogarszać stan, czasem pojawia się splątanie albo osłabienie, więc nie ma co tego bagatelizować. Moim zdaniem to właśnie pokazuje rozsądne działanie opiekuna: nie leczyć na własną rękę, tylko bezpiecznie pokierować podopieczną do osoby uprawnionej do diagnostyki i decyzji terapeutycznych.
Pytanie 30
Podopiecznemu po przebytej operacji wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego, który porusza się przy pomocy kuli łokciowej, należy przypominać, aby w trakcie przemieszczania się po schodach kulę trzymał po stronie
A. nieoperowanej, a schodzenie z kolejnego stopnia rozpoczynał od kończyny operowanej.Twoja odpowiedź
B. operowanej, a schodzenie z kolejnego stopnia rozpoczął od kończyny nieoperowanej.
C. operowanej, a wchodzenie na kolejny stopień rozpoczynał od kończyny nieoperowanej.Poprawna odpowiedź
D. nieoperowanej, a wchodzenie na kolejny stopień rozpoczynał od kończyny operowanej.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić dwie rzeczy: stronę trzymania kuli i kolejność stawiania nóg na schodach. Samo rozpoczęcie schodzenia od kończyny nieoperowanej nie jest właściwe, bo wtedy podopieczny musiałby przenieść większy ciężar ciała na biodro po operacji, gdy zdrowa noga jest już niżej. To zwiększa ryzyko bólu, zachwiania i przeciążenia okolicy endoprotezy. Przy schodzeniu zwykle najpierw prowadzi kończyna operowana razem z pomocą ortopedyczną, a zdrowa noga kontroluje opuszczanie ciała. Natomiast przy wchodzeniu po schodach nie zaczyna się od kończyny operowanej, ponieważ świeżo operowany staw nie powinien jako pierwszy wykonywać pracy unoszenia ciężaru ciała na wyższy stopień. To jest typowy błąd myślowy: ktoś sądzi, że skoro kula pomaga, to można nią „wypchnąć” słabszą nogę do góry. W praktyce rehabilitacyjnej i opiekuńczej bezpieczniej jest wykorzystać kończynę nieoperowaną jako prowadzącą przy wchodzeniu. Mylenie strony operowanej i nieoperowanej przy trzymaniu kuli też bywa częste, szczególnie gdy ktoś pamięta inne zasady z chodzenia po płaskiej powierzchni albo z używania laski. W warunkach po endoprotezie biodra najważniejsze jest odciążenie operowanego stawu, utrzymanie stabilnej podstawy podparcia i powtarzanie prostych komend: przy wchodzeniu najpierw noga nieoperowana, potem operowana z kulą; przy schodzeniu odwrotnie. Moim zdaniem warto ćwiczyć to na sucho, nawet przy jednym stopniu, bo na klatce schodowej pacjent bywa zestresowany i wtedy łatwo o automatyczny, ale zły ruch.
Pytanie 31
U pacjentki leczonej na cukrzycę wystąpiły drżenia mięśniowe, zawroty głowy, niepokój, nadmierna potliwość. Opiekun medyczny powinien poinformować o tych objawach
A. pielęgniarkę.Twoja odpowiedź
B. sekretarkę medyczną.
C. rodzinę.
D. koleżankę współpracującą.
Poprawna odpowiedź. Objawy opisane w pytaniu, czyli drżenia mięśniowe, zawroty głowy, niepokój i nadmierna potliwość, bardzo mocno pasują do hipoglikemii, czyli obniżenia stężenia glukozy we krwi u osoby chorej na cukrzycę. To może być stan nagły, bo pacjentka może szybko osłabnąć, mieć zaburzenia świadomości, a nawet stracić przytomność. Dlatego opiekun medyczny powinien niezwłocznie poinformować pielęgniarkę, ponieważ to ona ma kompetencje do oceny stanu pacjentki, wykonania lub zlecenia pomiaru glikemii zgodnie z procedurą oddziału oraz podjęcia dalszych działań, np. podania glukozy doustnie, jeśli pacjentka jest przytomna i może połykać, albo wezwania lekarza. Z mojego doświadczenia wynika, że tu liczy się szybka reakcja i dobra komunikacja w zespole, a nie samodzielne kombinowanie. Opiekun medyczny powinien obserwować pacjentkę, zadbać o jej bezpieczeństwo, np. posadzić lub położyć ją, żeby nie upadła, i przekazać pielęgniarce konkretne informacje: jakie objawy wystąpiły, od kiedy trwają, czy pacjentka jadła posiłek, czy była podawana insulina lub leki przeciwcukrzycowe. To jest zgodne z zasadami pracy zespołu terapeutycznego i zakresem kompetencji opiekuna medycznego.
Pytanie 32
O której sytuacji występującej u pacjentki opiekun medyczny powinien pilnie poinformować pielęgniarkę?
A. O nieblednącym pod wpływem ucisku zaczerwienieniu skóry w okolicy krzyżowej.Twoja odpowiedź
B. O niewielkim zasinieniu skóry w miejscu pobrania krwi do badania.
C. O wartości pomiaru ciśnienia tętniczego wynoszącej 130 mmHg/85 mmHg.
D. O wartości pomiaru temperatury ciała wynoszącej 37°C.
Poprawna odpowiedź. Nieblednące pod wpływem ucisku zaczerwienienie skóry w okolicy krzyżowej to bardzo ważny sygnał ostrzegawczy. W praktyce traktuje się je jako objaw wczesnej odleżyny, najczęściej odpowiadający I stopniowi uszkodzenia tkanek. Skóra jest jeszcze cała, ale mikrokrążenie w tym miejscu jest już zaburzone, a tkanki są niedotlenione przez długotrwały ucisk. Okolica krzyżowa jest szczególnie narażona, zwłaszcza u pacjentek leżących, mało ruchliwych, niedożywionych, z nietrzymaniem moczu albo z zaburzeniami czucia. Opiekun medyczny powinien pilnie poinformować pielęgniarkę, ponieważ szybka reakcja może zatrzymać rozwój odleżyny. Chodzi np. o odciążenie miejsca, zmianę pozycji, ocenę skóry, zastosowanie materaca przeciwodleżynowego, ochronę przed wilgocią i prowadzenie dokumentacji obserwacji. Moim zdaniem to jedna z tych sytuacji, gdzie nie wolno czekać do końca dyżuru, bo rano może być już pęcherz, rana albo martwica. Dobra praktyka mówi, że każda nieblednąca zmiana skórna u osoby unieruchomionej wymaga zgłoszenia członkowi zespołu terapeutycznego i dalszej oceny ryzyka, np. skalą Norton lub inną stosowaną w placówce.
Pytanie 33
Duże znaczenie w profilaktyce przeciwodleżynowej u osób starszych, unieruchomionych w łóżku, odgrywa dieta, w której należy zwiększyć ilość
A. węglowodanów.
B. soli.
C. białka.Twoja odpowiedź
D. tłuszczów.
Poprawna odpowiedź. W profilaktyce przeciwodleżynowej u osoby starszej, leżącej, szczególnie ważne jest zwiększenie podaży białka, bo to ono jest podstawowym materiałem do odbudowy tkanek. Skóra narażona na ucisk, tarcie i wilgoć łatwiej ulega uszkodzeniu, a bez odpowiedniej ilości białka organizm gorzej regeneruje naskórek, tkankę podskórną i drobne uszkodzenia naczyń. Białko bierze udział w tworzeniu kolagenu, gojeniu ran, utrzymaniu odporności oraz prawidłowego stężenia albumin we krwi. W praktyce oznacza to, że w jadłospisie warto uwzględniać np. jaja, chude mięso, ryby, nabiał, jogurty wysokobiałkowe, twaróg, rośliny strączkowe, a przy problemach z gryzieniem lub połykaniem odpowiednio zmienioną konsystencję posiłków. Moim zdaniem to jest często niedoceniane, bo wszyscy pamiętają o zmianie pozycji, a o talerzu pacjenta już mniej. Dobre standardy profilaktyki odleżyn łączą kilka działań naraz: ocenę ryzyka, obserwację skóry, zmianę ułożenia, materac przeciwodleżynowy, higienę, kontrolę wilgoci oraz właśnie ocenę stanu odżywienia i nawodnienia. Sama dieta nie zastąpi odciążania miejsc ucisku, ale bez białka gojenie i profilaktyka są po prostu słabsze.
Pytanie 34
W trakcie wymiany worka stomijnego u pacjentki opiekun medyczny do umycia skóry wokół stomii powinien wykorzystać
A. napar z szałwii i mydło.
B. napar z rumianku.
C. ciepłą wodę z mydłem.Poprawna odpowiedź
D. ciepłą wodę.Twoja odpowiedź
Niepoprawna odpowiedź. Przy pielęgnacji skóry wokół stomii łatwo pomyśleć, że skoro zioła kojarzą się z działaniem przeciwzapalnym i łagodzącym, to będą dobrym wyborem. W praktyce nie jest to takie proste. Napary z szałwii czy rumianku nie są standardowym środkiem do rutynowego mycia skóry pod sprzętem stomijnym. Mogą zostawiać osad, zmieniać przyczepność płytki stomijnej, a u części pacjentów powodować uczulenie lub podrażnienie. Rumianek, mimo że brzmi niewinnie, bywa alergenem kontaktowym. Szałwia też nie jest obojętna dla skóry, szczególnie jeśli skóra jest już zaczerwieniona, wilgotna albo uszkodzona przez treść jelitową. Moim zdaniem to częsty błąd: ktoś wybiera preparat naturalny, bo wydaje się bezpieczniejszy, ale w opiece stomijnej liczy się przewidywalność i zgodność ze standardem, a nie domowe sposoby. Sama ciepła woda może być stosowana w niektórych sytuacjach, zwłaszcza gdy skóra jest bardzo wrażliwa, ale w tym pytaniu chodzi o typowe umycie skóry podczas wymiany worka, gdy trzeba usunąć zabrudzenia i resztki kleju. Wtedy ciepła woda z delikatnym mydłem daje lepsze oczyszczenie, pod warunkiem dokładnego spłukania i osuszenia skóry. Nie należy też używać agresywnych środków dezynfekcyjnych, perfumowanych kosmetyków ani tłustych maści bez wskazania, bo mogą nasilić podrażnienie i spowodować odklejanie sprzętu. Najważniejsze jest proste, czyste postępowanie: higiena rąk, delikatne mycie, dokładne osuszenie i ocena skóry wokół stomii.
Pytanie 35
W skład mózgoczaszki wchodzą kości
A. łzowe.
B. jarzmowe.
C. podniebienne.
D. skroniowe.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Kości skroniowe należą do mózgoczaszki, czyli tej części czaszki, która tworzy ochronną puszkę dla mózgowia. To ważne rozróżnienie, bo mózgoczaszka obejmuje kości: czołową, ciemieniowe, skroniowe, potyliczną, klinową i sitową. Kość skroniowa jest parzysta, leży po bokach czaszki i ma duże znaczenie praktyczne: uczestniczy w budowie podstawy czaszki, zawiera struktury ucha środkowego i wewnętrznego, a także tworzy staw skroniowo-żuchwowy. Z mojego doświadczenia najłatwiej zapamiętać to tak: wszystko, co przede wszystkim chroni mózg, zaliczamy do mózgoczaszki, a elementy budujące twarz, oczodoły, nos czy podniebienie częściej należą do trzewioczaszki. W pracy medycznej ta wiedza przydaje się np. przy obserwacji pacjenta po upadku, urazie głowy, krwawieniu z ucha albo zaburzeniach słuchu. Dobra praktyka to zawsze łączyć anatomię z objawami: okolica skroniowa jest wrażliwa klinicznie, a urazy w tej części głowy wymagają uważnej obserwacji stanu świadomości, źrenic, mowy i zachowania pacjenta.
Pytanie 36
Której czynności wchodzącej w skład toalety jamy ustnej nie może wykonać opiekun medyczny u pacjenta nieprzytomnego?
A. Mycia języka szpatułką.
B. Płukania jamy ustnej.Twoja odpowiedź
C. Mycia zębów trzonowych.
D. Mycia zębów przedtrzonowych.
Poprawna odpowiedź. Płukanie jamy ustnej jest czynnością, której opiekun medyczny nie powinien wykonywać u pacjenta nieprzytomnego. Chodzi tu głównie o bezpieczeństwo dróg oddechowych. Osoba nieprzytomna nie kontroluje dobrze połykania, nie współpracuje, nie potrafi na polecenie wypluć płynu i może mieć osłabiony albo zniesiony odruch kaszlowy. Wlanie wody lub płynu do płukania może więc skończyć się zachłyśnięciem, aspiracją treści do dróg oddechowych, a potem nawet zachłystowym zapaleniem płuc. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które trzeba zapamiętać bardzo praktycznie: u pacjenta nieprzytomnego czyścimy jamę ustną, ale nie każemy jej płukać i nie wlewamy płynu do ust. Dopuszczalne są czynności takie jak delikatne oczyszczanie zębów trzonowych i przedtrzonowych, dziąseł, policzków oraz języka, np. gazikiem, szczoteczką lub szpatułką owiniętą gazikiem, zgodnie z procedurą oddziału. Pacjenta układa się zwykle z głową odwróconą na bok, zabezpiecza pościel, używa niewielkiej ilości płynu i usuwa nadmiar wydzieliny. Dobra praktyka to też obserwacja śluzówek: czy nie ma pleśniawek, ran, krwawienia, nalotów, przykrego zapachu albo wysuszenia. Takie zmiany trzeba zgłosić pielęgniarce, bo higiena jamy ustnej u chorego nieprzytomnego to nie kosmetyka, tylko element profilaktyki zakażeń i powikłań oddechowych.
Pytanie 37
W celu łagodzenia wzmożonego pragnienia i suchości w jamie ustnej pacjentowi z przewlekłą chorobą nerek, obrzękami i zaleceniem ograniczenia ilości przyjmowania płynów, należy uwzględnić między innymi częste przepłukiwanie jamy ustnej
A. 5% roztworem wody utlenionej.
B. boraksem.
C. 5% roztworem soli kuchennej.
D. wodą.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. W tej sytuacji najlepszym wyborem jest częste przepłukiwanie jamy ustnej wodą, najlepiej małymi ilościami, z wypluwaniem płynu po płukaniu. U pacjenta z przewlekłą chorobą nerek, obrzękami i zaleconym ograniczeniem podaży płynów problemem jest to, że nie można po prostu zwiększyć picia, mimo że chory odczuwa silne pragnienie. Woda nawilża śluzówkę, usuwa nieprzyjemny smak w ustach i resztki pokarmowe, a jednocześnie nie drażni błony śluzowej. W praktyce opiekun powinien przygotować kubeczek z niewielką ilością wody, przypominać pacjentowi, żeby płukał usta, ale nie połykał płynu, oraz obserwować jamę ustną pod kątem pęknięć, nalotów, krwawienia czy aft. Moim zdaniem to jedna z prostych czynności, która bardzo poprawia komfort chorego, choć wygląda niepozornie. Do dobrych praktyk należy też pielęgnacja ust pomadką ochronną, utrzymywanie higieny protez, unikanie bardzo słonych i ostrych potraw oraz prowadzenie bilansu płynów, jeśli pacjent jednak część wody połyka. W opiece nad osobą z niewydolnością nerek ważne jest łagodzenie pragnienia bez łamania zaleceń lekarskich dotyczących restrykcji płynowej.
Pytanie 38
W celu umycia krocza podopiecznej niesamodzielnej, leżącej w łóżku, opiekun medyczny powinien przygotować rękawiczki i fartuch jednorazowego użytku, podkład ochronny, basen, mydło, termometr do pomiaru temperatury wody, myjkę oraz wodę
A. w misce, wodę w dzbanku, duże gaziki.Twoja odpowiedź
B. w dzbanku, duże gaziki.
C. w misce, wodę w dzbanku, ręcznik.Poprawna odpowiedź
D. w misce, ręcznik.
Niepoprawna odpowiedź. W tym pytaniu łatwo pomylić sprzęt do toalety krocza ze sprzętem używanym przy drobnych zabiegach pielęgnacyjnych lub przy opatrywaniu, ale to nie jest to samo. Duże gaziki nie zastępują ręcznika. Gaziki mogą być przydatne przy oczyszczaniu małych powierzchni, przy zabiegach bardziej punktowych albo w sytuacjach, gdy personel wykonuje czynność wymagającą jałowości lub większej kontroli materiału. Przy zwykłym myciu krocza osoby leżącej podstawą jest myjka do mycia i ręcznik do osuszenia. Skóra w okolicy krocza jest wrażliwa, często narażona na wilgoć, pot, mocz, kał oraz tarcie. Jeśli po myciu zostanie mokra, rośnie ryzyko odparzeń, podrażnień, zakażeń grzybiczych i bakteryjnych. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem skupiają się na samym umyciu, a zapominają, że równie ważne jest dokładne, ale delikatne osuszenie. Brak dzbanka z wodą też jest problemem, bo sama miska może nie wystarczyć do prawidłowego spłukania mydła lub uzupełnienia czystej wody w trakcie czynności. Pozostawienie mydła na skórze może powodować świąd i podrażnienie. Sama woda w dzbanku bez miski także nie tworzy kompletnego stanowiska pracy, bo trzeba mieć naczynie do wygodnego pobierania wody i kontrolowanego wykonania toalety w łóżku. Dobra praktyka opiekuńcza polega na przygotowaniu wszystkiego przed rozpoczęciem, żeby nie zostawiać podopiecznej odkrytej, zawstydzonej albo w niewygodnej pozycji. Właściwy zestaw to miska z wodą, woda w dzbanku i ręcznik, obok pozostałych wymienionych środków ochrony i akcesoriów.
Pytanie 39
W celu zapobiegania odleżynom u osoby leżącej w łóżku należy między innymi stosować
A. materac zmiennociśnieniowy, dietę wysokokaloryczną.
B. udogodnienia, dietę niskobiałkową.
C. udogodnienia, unoszenie wezgłowia łóżka powyżej 30°.
D. materac zmiennociśnieniowy, unoszenie wezgłowia łóżka do 30°.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odpowiedź z materacem zmiennociśnieniowym i unoszeniem wezgłowia łóżka do 30° jest najlepsza, bo dotyka dwóch bardzo ważnych mechanizmów powstawania odleżyn: stałego ucisku oraz sił ścinających. Materac zmiennociśnieniowy okresowo zmienia punkty podparcia ciała, dzięki czemu tkanki nie są cały czas uciskane w tym samym miejscu, np. na kości krzyżowej, piętach, łopatkach czy krętarzach. Nie zwalnia to jednak z regularnej zmiany pozycji, obserwacji skóry i dbania o suchość bielizny, ale mocno wspiera profilaktykę. Unoszenie wezgłowia tylko do 30° ogranicza zsuwanie się chorego w dół łóżka, a właśnie takie zsuwanie powoduje tarcie i ścinanie skóry oraz głębszych tkanek. W praktyce warto układać chorego stabilnie, używać poduszek lub klinów, odciążać pięty i sprawdzać skórę przy każdej toalecie. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się drobiazgiem, a realnie robią dużą różnicę w opiece długoterminowej.
Pytanie 40
Pani Janina dwa dni temu została przyjęta na oddział neurologiczny z przetoką jelitową. Samodzielnie zmienia woreczki stomijne, ale zabieg ten wykonuje nieprawidłowo. W tej sytuacji opiekun medyczny powinien poinformować pacjentkę, że zdejmując woreczek stomijny powinna go odkleić od
A. prawego boku do lewego boku.
B. lewego boku do prawego boku.
C. dołu do góry.
D. góry do dołu.Twoja odpowiedź
Poprawna odpowiedź. Odklejanie woreczka stomijnego od góry do dołu jest właściwą techniką, bo pozwala lepiej kontrolować odklejanie przylepca i zmniejsza ryzyko podrażnienia skóry wokół stomii. Skóra okołostomijna jest bardzo ważna, bo jeśli dojdzie do zaczerwienienia, maceracji, nadżerek albo drobnych ran, później sprzęt stomijny gorzej się trzyma i pacjent ma większy dyskomfort. W praktyce jedną ręką delikatnie odkleja się płytkę lub przylepiec, a drugą ręką przytrzymuje skórę, żeby jej nie ciągnąć. Nie wolno woreczka zrywać gwałtownie, nawet jeśli pacjent się spieszy. Moim zdaniem to jest taki drobiazg techniczny, który robi ogromną różnicę w codziennej pielęgnacji stomii. Dobrą praktyką jest też opróżnienie woreczka przed zmianą, przygotowanie nowego sprzętu, rękawiczek, gazików, ciepłej wody oraz worka na odpady. Po zdjęciu woreczka trzeba ocenić wygląd stomii i skóry: czy stomia jest wilgotna, różowo-czerwona, czy nie ma krwawienia, obrzęku, wycieku treści pod płytkę. Opiekun medyczny nie tylko pomaga, ale też edukuje pacjentkę, pokazując spokojnie i krok po kroku prawidłowy sposób wykonania czynności.